![]() |
Cytat:
A teraz poważnie: Przyszło mi do głowy, że na dobrą sprawę wystarczyłoby oddać większość władzy w ręce klubów ekstraklasy. Tacy ludzie jak Cupiał, Walter, Rutkowski, Solorz, Cacek to przecież biznesmeni obracający wielkimi pieniędzmi. Jestem dziwnie pewien, że razem byliby w stanie wypracować jakiś sensowny system, zatrudnić odpowiednich fachowców etc. Tak naprawdę - to tylko dzięki nim nasza piłka nie ma teraz statusu półamatorskiego. EDIT: mr_kwolf - widzę, że niezależnie od siebie wpadliśmy na ten sam pomysł:) Na koniec moja rada - nie ma sensu dyskutować z dziećmi neostrady. To zresztą nie jest nawet dyskusja, oni po prostu powtarzają, że chcą zmiany tak jak kiedyś powtarzali, że zagrożona jest demokracja. To jest maksimum ich możliwości (niczego innego tu nie pokazali). P.S. Dla kilku opornych: 1) Kluby nie posiadają większości potrzebnej do zmiany statutu. 2) Kluby nie uzyskają poparcia terenu w działaniach mających na celu odsunięcie go od władzy (duh!). 3) Jakakolwiek zmiana na lepsze nie jest możliwa bez ingerencji z zewnątrz, co wiąże się z reakcją UEFA. Wiecie, geniusze - nie bez powodu kolejne rządy próbowały znaleźć haki na dziadków i wprowadzać zarządy komisaryczne. Po prostu inaczej zreformować PZPN-u się nie da. |
Cytat:
Największą szansę zmarnował Drzewiecki, wycofując się w pół drogi. Należało zatrzymać kuratora w PZPN i zmienić statut. I olać sprawę zawieszenia reprezentacji - i tak gorzej już być nie może. Po roku-dwóch banicji wrócilibyśmy do struktur UEFA i FIFA, ale na zdrowych zasadach. W chwili obecnej nie widzę szans na zmiany. Ale ten system to paranoja - więcej do powiedzenia w polskiej piłce ma Srutusiński, który jako "zasługę" może sobie zapisać prezesowanie klubowi A-klasy i zasiadanie w strukturach związku, niż Cupiał, Walter czy nawet Filipiak którzy z własnej kieszeni włożyli w piłkę kilkadziesiąt milionów złotych. |
Cytat:
Dlatego wkurza mnie dzieciarnia gardłująca na necie o "zmianach". |
Jak czytam wpisy podnieconych rewolucjonistów, kruszycieli betonu, ktorzy wypisują tu fantastyczne scenariusze to śmiać mi się chce. Przestańcie się kompromitować. Domagacie się od Wisły żeby kruszyła beton letni, bo tak chce beton zimowy ? Żeby dała się wplątać w rozgrywki w interesie innej bandy chcącej dorwać się do koryta ? Głosować na jednego z piesków Waltera, żeby ulegijnienie PZPN-u skoczyło z 90 % na 100 % ?
A tu tak dla rozluźnienia. Nawet w Hiszpanii już wiedzą do czego służy nazwa tego cyrku objazdowego z drugiej strony błoń z pasiastymi klaunami: Wywiad z Bakero: http://sport.onet.pl/0,1248675,20993...wiadomosc.html Cytat:
|
Widze, ze niektore osoby zmieniaja kompetencje kuratora :D. Taki czlowiek ma zorganizowac zjazd delegatow, ktorzy wybiora nowe wladze...nic ponad to...
Przypominam tez, ze statut PZPN zostal juz zmieniony i jest zgodny z wytycznymi UEFA, FIFA i z punktu widzenia polskiego prawa. Najwazniejsza sprawa na wczoraj, to bylo odwolanie czlonkow zarzadu, a nie zastanawianie sie kto bedzie przyszlym prezesem, v-ce prezesem czy innym...z tym to nie ma pospiechu. Niektore kluby ekstraklasy zakonserwowaly obecny uklad na nastepne 3 lata(bo najpewniej opozycja sie ukruszy). |
Gwiaździsty - uspokój się trochę, bo tak się składa, że "Cracovia", to po hiszpańsku po prostu Kraków :>.
|
|
W kontekście Filipiaka. Facet chce stworzyć Comarch firmą globalną,a co za tym idzie będzie duże środki dawał na reklamę. I okazuje się,że co roku Filipak na Crocovię daje i ma zamiar w dalszym ciągu tyle samo im przekazywać,to jest 2 mln euro. Co ciekawe TSV też w tych granicach będzie zasilane przez Comarch, tylko z tą różnicą,że Filipak w przyszłości chce dawać więcej TSV,bo zamierza być głównym sponsorem a nie jednym z dwóch. Powiem Wam ma gość dość konkretne podejście do tematu i tylko w dalszym ciągu się dziwię,że ładuje w Cracovię która medialna nie jest za cholerę.
|
Tak się patrzę na tę ich trybunkę przy boisku treningowym (trybuna to to skośne chyba, co?), to mogliby spokojnie tam rozgrywać mecze, a i tak nie wiadomo, czy by zapełnili :D
|
Cytat:
Bo z ekonomicznego punktu widzenia to rzeczywiście się kupy nie trzyma (pomijając hokej, ale marketingowo hokej a piłka to w Polsce jak Kielce a Kraków). |
Cytat:
*To był taki czas, ze 2-1 (notabene... w Katowicach - hehe, apropos tego wyzej) z Mołdawią było sukcesem :) :) P.S. Gwiazdzisty, dałbys spokój, bo serio zaczne doszukiwac się jakiegos kompleksu.. |
Cytat:
Mnie to osobiście denerwuje, bo wejdzie taki mosiek w temat, o którym zielonego pojęcia nie ma, nazwie Marszałka Pisowcem (to taka obelga w ustach tych lepszych), populta się na właściciela klubu i na koniec stwierdzi, że stracono historyczną szanse na zmianę. A jako nieskazitelnych kandydatów na prezia rzuci Bońka i Koźmińskiego Jr. Bez jaj:-/ Nic to. Byle do Euro... |
Gdy tak czytam sobie te wszystkie teksty o "walce z betonem w PZPN" to jak żywo stają mi przed oczami lata mojej naiwnej młodości gdy z wypiekami na twarzy śledziłem walkę tzw "liberałów" z "konserwatystami" w ś.p. PZPR. Głupi, zmanipulowany szczeniak nie zdawałem sobie wówczas sprawy z tego że ci tzw: "liberałowie" (w domyśle ci lepsi) w prostej linii wywodzili się z byłego UB a tzw: "konserwatyści" to w dużej części ofiary partyjnych czystek robionych parę dekad wcześniej przez "liberałów" (którzy wówczas byli obrońcami ortodoksi).
Żeby było śmieszniej to nic nie stało na przeszkodzie aby w razie potrzeby konserwatysta stał się liberałem a liberał konserwatystą. Co o tym decydowało? Najczęściej to z kim piło się wódkę ("z aparatem" czy z "salonem"). Ja wiem że apelowanie o rozsądek do młodych gniewnych jest ze swojej natury bezcelowe ale przynajmniej poproszę aby każdy z piszących o "reformatorach" w PZPN przed wysłaniem swojego postu zadał sobie trud zapoznania się ze skróconą chociażby wersją życiorysów pp: Grenia czy Jagodzińskiego. Jeśli to nie spowoduje choćby odrobiny refleksji to prosiłbym o wyraźne zaznaczenie tego faktu w treści posta. Aby ułatwić czytelnikom ocenę potencjału intelektualnego autora. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Przeczytałem posty starszych kolegow i jako osoba ktora byla za ta zmiana beotnu na (moim zdaniem) mniejszy beton doszedlem do takiej refleksji:
zmian w sumie kazdy chce ale jak przychodzi co do czego to zmienia zdanie. Teraz to wiadomo mozna miec zastrzezenia do Grenia itd i to rozumiem ale pamietacie jak 2 miesiace temu zauwazalna zostala akcja koniecpzpn to oczywiscie tez byly glosy ze po co zmiany, ze jacys karierowicze itd to jest w sumie smutne, chcemy zmian ale jak jest szansa to sie wycofujemy. A najgorsze jest to ze sami nie robimy nic ku lepszemu, ze mowimy ze tak jest zle, tak niedobrze ale sami dupy nie ruszymy i pozostaje tylko spiewac kolejne dziesiatki lat je..c PZPN. I drugi wniosek: a moze my po prostu kochamy to polskie bagno, jest dobrze jak jest, jakos sie zyje po ch.. cos zmieniac. Moge jechac na mecz, podopingowac, obejrzec moj klub w akcji, repre tez po co zmiany. Dziwne to jest dla mnie ale moze juz taki z nas narod I oczywiscie nie twierdze juz ze wczoraj przepadla nam ogromna szansa zmian na lepsze, mowie tylko ze niby chcemy zmian ale nie robimy nic ku temu, ze jak sie pojawia szansa to NIE CHCEMY jej wykorzystac i dobrze nam stym, zycie toczy sie dalej a my spiewamy jebac PZPN PS Tez tak macie ze spiewacie np " Lato to starak..." - ja w sumie od jakiegos czasu Late wplatam w rozny anty doping bo juz tak mi zbrzydl :D |
Cytat:
Nie wspominam o tym, ze kuriozum jest pisanie o tym, ze kurator cokolwiek moze zmienic :D i to jest wlasnie brak podstawowej wiedzy na ten temat. jedyna szansa jest dogadanie sie z czescia betonu, ale czesc klubow ekstraklasy z jakichs osobistych pobudek(wiadomo, ze chodzilo o licencje na przyszly sezon dla Piasta, Odry, itd...Cracovia nie mogla zaglosowac tez inaczej, bo zalatwila sobie pozostanie w ekstraklasie) zakonserwowala ten uklad na dlugie lata(trzeba to powtarzac do znudzenia). |
Cytat:
Nie chodzi o to żeby zmienić. Chodzi o to żeby zmieniać na lepsze. A wyżej wspomniani nie są ani trochę lepsi od obecnie panujących.Walka frakcji w której jedna ze stron wykorzystuje rozczarowanie opinii publicznej. Cała para idzie w gwizdek. Za parę miesięcy krzyczałbyś: Jagoda na pierogi albo coś w tym stylu. Prawda jest taka że do momentu zakończenia Euro PZPN jest nie do ruszenia i z tym się trzeba pogodzić. Natomiast nastepnego dnia po zakończeniu mistrzostw krótkie cięcie. Żaden tam kurator tylko likwidator. I nowy związek tworzony od podstaw. W międzyczasie można podjąć już działania przygotowawcze: przygotować odpowiednie ustawy, wyznaczyć ludzi którzy wykonają robotę itp, itd. Niech dziadki czują presję, to najlepsza metoda. Trzeba przy tym bardzo uważać aby jednej sitwy nie zastąpić drugą (solorzowsko-walterowską). Panowie aż przebierają nóżkami żeby dobrać się do miodzia (zresztą fakt że to właśnie Dolny Śląsk i Warszawa stały na czele rebeli potwierdza moim zdanie to kto za tym stoi; zdając sobie sprawę z tego że rząd nie może PZPN rozwiązać próbują zdziałać coś od środka żeby dobrać się do frykasów jeszcze przed mistrzostwami). A istnieje bardzo duże ryzyko że przy obecnie nam rządzących właśnie tak skończy się cała likwidacja (przecież Grzesio Schetyna zaczynał od sportowych interesów z Solorzem). |
Cytat:
Pokaż mi post, w którym pisałem cokolwiek o kuratorze. Otóż - pisałem o zarządzie komisarycznym, który został wprowadzony przez Lipca i miał za zadanie zrobić taką właśnie woltę. Kłamiesz, nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem moich postów ani odpowiedzieć na jakiekolwiek postawione przeze mnie kwestie. Nie masz zielonego pojęcia o kwestiach, w których zabierasz głos. Czego oczekujesz po kilku beztreściowych postach? Mam Cię traktować poważnie? Sorry, Winnetou, ale ja doskonale pamiętam czasy, kiedy "reformatorem" był Listkiewicz, a Jagodziński - "betonem":lol: |
Cytat:
Owszem zgadzam sie ze to by było zastapienie betonu betonem. Ty podajesz przyklad budowy zwiazku od podstaw, watpie zeby to bylo realne ;/ moim zdaniem najrealsniejsze byloby to zeby wlasnie jakas opozycja z PZPNu wywalila zarzad i dopowadzila do wprowadzenia do zwiazku nowych twarzy, profesjonalistow. Inne ozwiazanie to nie wiem jakie moze byc, Minister sportu leje na sport wiec sie za to nie zabierze, a innych drog to chyba nawet nie ma ;/ Sprawa jest ciezka bo rozchodzi sie tutaj o kase i kazdy bedzie chcial sie nachapac ile moze pozostaje miec tylko nadzieje ze przy tym dorwaniu sie do koryta ludzie w PZPNie beda chcieli jednoczesnie zmienic pilke, cos robic pozytywnego, a nie tak jak sie dzieje od nastu lat lapac kase i wszystko rujnowac |
Cytat:
Dlatego właśnie kolega poprosił Cię, żebyś rzucił okiem na ich życiorysy. Ty tego nie zrobiłeś, ale tworzysz jakąś marną fantastykę. Człowieku, tak się nie da! Chcąc tworzyć fantastyczne wizje nawet na najniższym możliwym poziomie potrzebujesz umięśnionych barbarzyńców i półnagie, cycaste dziewoje, a nie bandę stetryczałych postkomunistycznych reliktów, których jedynym celem jest załatwienie sobie darmowych biletów i schlanie się w trupa w jakimś luksusowym hotelu! |
Cytat:
I nie tworze fantastyki bo tak sie musi stac jak napisalem, bo zyjemy w Polsce kraju kombinatorow i jak sie nie zjawi grupa osob ktora chce cos zmienic dla samej ideii a nie zarobku to dalej bedzie tak jak jest teraz |
Cytat:
Nie połaszą się na łapówki, ponieważ są to grosze w porównaniu z pieniędzmi, jakie władowali w kluby. Sukcesy klubów i reprezentacji to ich zysk, podniesienie wartości ich piłkarzy. To jest właśnie piękno prywatnego biznesu - nikt nie będzie okradał sam siebie. Nikt nie będzie olewał własnego przedsiębiorstwa. Dodatkowo - ludzie Ci mają doświadczenie w prowadzeniu biznesu - wielkich przedsiębiorstw, koncernów. Znają wartość fachowców, właściwego zarządzania. Obecna struktura władzy jest chora, wynosi pasożyty i idiotów, zmusza biznes do negocjacji z miernotami, odstrasza sponsorów. Żaden Greń, żaden Jagodziński czy Boniek nie zmienią tego, bo natychmiast zabrakłoby dla nich miejsca. A są oni wszyscy potrzebni jak wół do karety i dlatego kolejne rządy próbują posłać ich na zieloną trawkę. |
http://sport.onet.pl/74331,1248675,2...wiadomosc.html
Jak widać w Polsce im większe "drewno" tym lepsza kasa. I jak my sie mamy odciązyć od Łobodzińskiego, jak on zarabia taka kasę.... |
Boże jak taki Łobodziński może zarabiać 65 tysięcy złotych miesięcznie. (oczywiście jeśli te kwoty są prawdziwe).
|
Cytat:
Cytat:
|
Akurat to nie jest jakies trudne do wyliczenia. Kontrakt Łobodzinskiego zawiera się w kwocie 250-300 tysiecy Euro rocznie. Fakt jest nie rzetelny bo nie doszacował. Kontrakt Mauro to bylo ponad 250.000 Euro i dlatego znim nie przedłuzono kontraktu.Bo to dość sporo jak na rezerwowego... Mnie tylko zastanawia jakim cudem takie pieniadze dostają Pietrasik czy Iwański skoro sa naprawde przeciętnymi kopaczami.
|
Cytat:
Z kolei Iwański - nie przesadzałbym, jak na nasze polskie bagienko ligowe to jest to zawodnik zdecydowanie się wyróżniający. Od paru rund zalicza kilka goli, kilka(naście) asyst, jest pewniakiem w wyjściowej jedenastce Legii. Mało mamy ligowców (dwóch? trzech?), którzy podchodząc do wykonywania rzutu wolnego wprawiają bramkarza w drżenie. W Wiśle np takich nie ma od lat. Zdecydowanie wart takich pieniedzy bardziej niż np Mauro czy Wojtek. To znaczy, dla jasności, uważam, że polscy ligowcy ze swoimi umiejętnościami nie są ogólnie warci takich pieniędzy, ale to juz inna bajka. Jak się im płaci to biorą, proste :) Ale pamiętajmy - to tylko FAKT. |
Nie ma co brać tego rankingu na poważnie. Sezon ogórgowy się w futbolu zaczyna, trzeba o czymś pisać przecież. Poza tym to Fakt. On pisze o panu Henryku(l.67), który nie śpi tylko całą noc podpiera szafę, oraz o pani Helenie(l.72), która została zaatakowana przez, agresywne, gotujące się jajko, kiedy wieszała pranie. Marcelo na pewno nie zarabia 8 tys złotych, przecież mówione było przy podpisywaniu, że jego gaża to ok 200k Euro. Chociaż Łobożedziński pewnie te swoje 65 tys kasuje co miesiąc. No cóż, sprawiedliwości na świecie nie ma, ale to wiadomo nie od dziś.
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl