Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

funkykoval 01.02.2012 17:03

Widzę różnicę kolego Bobek90. Zwłąszcza w twierdzeniu - że Wisła grała z rezerwami Twente, a Legia wręcz z pierwszym składem Spartaka, - temat przemaglowany trzeba sobie odpuścić.

Aby być dokładnym - mówimy o awansię do 1/16 finału LE - gdzie trafiło 32 zespoły.
Ostatnio Wisła w tym etapie europejskich pucharów występowała w sezonie 2002/2003 - pamiętne mecze z Lazio....
Rozumiem, że sam awans z grupy LE do 1/16 jest dla Ciebie niczym wielkim - wszak osiągnęły to samo AMika 2x i Legia. Jednakże odnosząc to do ostatnich wyczynów pucharowych Wisły - jest to duża sztuka, więc Twoje twierdzenia są dla mnie do potłuczenia o pewną część ciała.

Rzeczywistość jest taka, że Wisła ery TF dopiero drugi raz gra w wiosennej częsci europejskich pucharów !!!!!!!! Nawet z mocnym składem niestety nie docierała do takiego etapu (za wyjątkiem pamiętnego sezonu)......

TOMEK 11 01.02.2012 17:05

ten Dahan trochę smuci:

http://www.transfermarkt.co.uk/en/vl...ler_25750.html

cfa 01.02.2012 17:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TOMEK 11 (Post 1214292)


Trochę smuci, ale z drugiej strony ma doświadczenie i wie co mówi ^^

TOMEK 11 01.02.2012 17:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1214294)
Trochę smuci, ale z drugiej strony ma doświadczenie i wie co mówi ^^

chyba nie bardzo wie...

Dariook 01.02.2012 19:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1214283)
Markus
Ja jestem daleki od nazywania 1/32 LE i MP wielkimi czy tez historycznymi osiagnieciami. To sa osiagnecia tak historyczne ze w ostatnich 4 latach srednio 1 klubowi u nas udaje sie to zrobic (2xLech, 1xWisla, 1xLegia). Troche wiecej ambicji. Dla mnie historyczny to moze byc awans z grupy LM, a nie z grupy... LE. Troche ambicji panowie ;)
Z tym skladem regularna gra w pucharach (nielicze eliminacji)? W momencie gdy przeciwnik nie jest ogorkiem i gra na powaznie to nasza obrona jest wkrecana w ziemie. Ba, nawet ten Litex w pierwszym meczu wkrecal nasza obrona w ziemie. Wygralismy 2-1, a rownie dobrze moglo byc odwrotnie. Ale mniejsza o to. O Europe nie zawsze przyjdzie nam walczyc z druzyna klasy Litexu. I co wtedy? Liczymy na Jimmiego Folla i rezerwowy sklad przeciwnikow :> Racja, Valcx pewnie bylby w stanie zbudowac taki sklad... ale do tego trzeba kasy. My mamy sklad staro-wypozyczony, my nie mamy marginesu na budowanie. My teraz musimy wylozyc ogromna kase (i nie wiadoma czy taka mamy) zeby utrzymac ten sklad. Biton... Nunez... Ktos za Diaza. I narazie tylko mowa o utrzymaniu obecnego poziomu.
Za rok np. nie ma pucharow (tj. fazy grupowej... co nie jest takie, niestesy, niemozliwe) i budowanie druzyny zostaje odroczone. I tak w kolko, az nagle sie okaze ze pol skladu juz idzie na emeryture... I jesli ty nie widzisz szczescia w naszym awansie z grupy to no coz... gratuluje obiektywnosci
Mylisz jajko z kura. Rola akademii w Polsce nie jest przeceniana, tylko lekcewazona. Dwa kluby robia cos w tym kierunku, a ty piszesz ze w Polsce role akademii sie przecenia:mysli: Jesli juz gdzies sie przecenia role szkolenie to napewno nie u nas. I jak na tym wychodza Ci co to "przeceniaja"? I jak wychodzimy my?

To sa juz klapki na oczach. Oj klapki. Po pierwsze, w meczu Legii w Moskwie wszystko od Legii zalezalo, nie musiala sie ogladac na nikogo innego. Po drugie, gdyby nie ten gol, grali by dalej (dogrywka). Po trzecie, byla w tym spotkaniu rownorzednym partnerem, a Ljuboja kilka minut wczesniej to zrypal sam na sam, takze tu o jakiejs obronie Czestochowy tez nie mowimy.
Natomiast Wisla o awans grala z pol rezerwowym skladem przeciwnika, w dodatku byla zalezna od wyniku drugiego meczu. A w tym drugim meczu gdyby nie gol w ostatnich sekundach zespolu ktory byl gorszy od Fulham (a w pewnym momencie przegrywal nawe 2:0) to awansu Wisly by nie bylo.
Naprawde nie widzisz roznicy?

Naszym problemem obecnie jest to że nie mamy kasy, szkółki a przede wszystkim piłkarzy którzy na dzień dzisiejszy są w stanie zapewnić nam regularne występy w pucharach.
Nie oszukujmy sie, wiadomo że szkolenie młodzieży jest bardzo ważne i może przynieść wymierne korzyści, tylko no właśnie..kiedy? Za kilka lat? hmm może być za późno.

Nam jest potrzebny sposób na teraz a wiadomo że w obecnej naszej sytuacji jedynym sensownym wyjściem wydaje się ponowne zainwestowanie. Bo co tu ukrywać, jeśli zbudujesz mocny zespół masz ogromną szansę przy obecnym systemie awansować do LM, a tam już czeka 7m ojro.
Tak tak , 7m ojro! Wątpię czy tyle jesteś w stanie wyciągnąć co sezon z wychowanków.
A coroczne występy w pucharach gwarantują ci ogromne pieniądze i nierzadko wielokrotnie zwiększają cenę sprzedawanych piłkarzy.

markowywislak 01.02.2012 19:57

problem leży gdzie indziej. B.Cupiał nie sypnie już z własnej kieszeni na transfery i tylE. Szacunek temu panowi należy się ogromny ale jeżeli już nie ma kasy to niech sprzeda Wisłe komuś kto ma tą kase i da na transfer 1mln euro.Wtedy będziemy mieć akademie Mistrza LM itp.

Mistrz Yoda 01.02.2012 20:00

Zgadzam się z przedmówcą. Ale chciałbym też zwrócić uwagę na to iż pieniądze na transfery coroczne może i niezbyt wybitne ale zawsze jakieś można by osiągnąć gdyby udało się pozyskać sponsora strategicznego. Z całym szacunkiem z BB ale jest już prezesem jakiś czas a sponsora jak nie było tak nie ma wiec i o transferach próżno myśleć.

palikot 01.02.2012 20:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez markowywislak (Post 1214324)
problem leży gdzie indziej. B.Cupiał nie sypnie już z własnej kieszeni na transfery i tylE. Szacunek temu panowi należy się ogromny ale jeżeli już nie ma kasy to niech sprzeda Wisłe komuś kto ma tą kase i da na transfer 1mln euro.Wtedy będziemy mieć akademie Mistrza LM itp.

http://i2.pinger.pl/pgr26/4f1420e200...ja.......e.jpg

http://pl.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%B3%C5%82ka_akcyjna


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mistrz Yoda (Post 1214325)
Zgadzam się z przedmówcą. Ale chciałbym też zwrócić uwagę na to iż pieniądze na transfery coroczne może i niezbyt wybitne ale zawsze jakieś można by osiągnąć gdyby udało się pozyskać sponsora strategicznego. Z całym szacunkiem z BB ale jest już prezesem jakiś czas a sponsora jak nie było tak nie ma wiec i o transferach próżno myśleć.

Z ciebie tez jest "eXpert" :D


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1214264)
W minionym roku odnieśliśmy wielkie sukcesy, a nie wielkie porażki i trzeba mieć tego świadomość. To był bardzo dobry rok dla Wisły. Głównie dzięki Valcksowi.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Wisła jest w stanie w oparciu o umiejętności Valcksa zbudować bazujący na obcokrajowcach skład, który będzie mógł regularnie grać w europejskich pucharach. I to z sukcesami. Nie potrzeba do tego regularnego odsprzedawania wyszkolonych zawodników. Model, który zaproponował Holender w poprzednim sezonie, jest dla nas osiągalny i opłacalny finansowo. Jest też atrakcyjny sportowo, zapewniając nieustanną grę o najwyższe cele. Tylko musi być kontynuowany. To nie szczęście i nie sędziowie zdobyli za Wisłę MP i fazę grupową LE. A i w niej nie byłoby 9 punktów bez wcześniejszej pracy nie tylko tego Holendra.

Rola Akademii i szkolenia młodych jest w Polsce obecnie przeceniana. Najśmieszniejsze, że gdyby nie - pisząc po Twojemu - "szczęście" Legii w ostatniej minucie meczu w Moskwie, byłoby zupełnie inaczej, a "model Legii" skończyłby się kompletną klapą już teraz.

Trzeba ciągle pamiętać o proporcjach: szkolenie wychowanków jeszcze przez długi czas i dopiero po latach obowiązywania, może dać realnie maksimum 2-3 naprawdę dobrych, stabilnych piłkarzy na kilka sezonów. Ale nie da regularnych, dobrych wyników bez reszty porządnych zawodników w składzie. Więc polityka kadrowa zawsze musi skupiać się na kontraktowaniu tej "porządnej" reszty, w długofalowej perspektywie. Odwrócenie proporcji i postawienie na szkolenie wychowanków kosztem w/w "reszty" , oznacza pogorszenie wyników, sumarycznie mniejsze, a nie większe wpływy, narastanie kłopotów.

Trzeba mieć tego świadomość. Porządnych i stabilnych piłkarzy dostępnych dla Wisły zagranicą jest znacznie więcej niż 2-3 na parę sezonów. Widać więc, jak powinny być rozłożone akcenty w polityce kadrowej.

Bogatsze kluby na tym, budują sukcesy, że regularnie odsprzedają swoich najwartościowszych zawodników po wyższej cenie, kupując podobnych klasą po niższej, żeby zarobić - to proste. Wisła wyobcowana nie jest. Model jest opłacalny finansowo tylko wtedy, jeśli przynosi zyski. Skądś trzeba pieniadze na utrzymanie Jaliensów lameyów czy Ilievów mieć. Oni nie zarabiają tyle co Małecki. Nie uczycie się na błędach. Na razie stać nas tylko na to, że do 1/32 możemy awansować jedynie mając przeważnie szczęscie(w losowaniu w meczach). Tak było z Amiką rok temu, tak jest z nami teraz i z Legią. Nie mamy piłkarzy, którzy gwarantują ten poziom REGULARNIE! Już raz sie podniecalismy nie wiadomo czym. Tylko jak sobie przypomnę ile Schalke setek w Krakowie zmarnowało, gdzie powinno gładko 1:5 to jasno widać było kilka lat potem, gdzie byliśmy i fakt, raz brakowało nam szczescia raz je mieliśmy... ale suma szczęścia = 0 i pokazała nam i tak miejsce w szeregu. Nie ma się co podniecać, ale też nie ma co dramatyzować. Fuks z Twente oddało nam za Panathinaikos za Levadie, Valerengi itp. Nie raz nam zabierze i nie raz nam odda. Tylko pytanie na jakim poziomie... Na razie jest on przeciętny, bo finansowo, organizacyjnie, infrastrukturalnie, mentalnie jeszcze nam do tych z zachodu brakuje... choć i tak jest duża poprawa w stosunku do lat poprzednich. Receptą na sukces jest stałe, regularne podnoszenie poziomu tych aspektów i wtedy bedzie dobrze. Na razie te wasze dywagacje są o dupe rozbić.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1214283)
Natomiast Wisla o awans grala z pol rezerwowym skladem przeciwnika, w dodatku byla zalezna od wyniku drugiego meczu. A w tym drugim meczu gdyby nie gol w ostatnich sekundach zespolu ktory byl gorszy od Fulham (a w pewnym momencie przegrywal nawe 2:0) to awansu Wisly by nie bylo.
Naprawde nie widzisz roznicy?

Nie no Wisła grała pewnie podstawowym w każdym meczu, a szczególnie w Londynie... taki żeś Łobiektywny...

milosz 01.02.2012 20:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1214290)

Aby być dokładnym - mówimy o awansię do 1/16 finału LE - gdzie trafiło 32 zespoły.
Ostatnio Wisła w tym etapie europejskich pucharów występowała w sezonie 2002/2003 - pamiętne mecze z Lazio....
Rozumiem, że sam awans z grupy LE do 1/16 jest dla Ciebie niczym wielkim - wszak osiągnęły to samo AMika 2x i Legia. Jednakże odnosząc to do ostatnich wyczynów pucharowych Wisły - jest to duża sztuka, więc Twoje twierdzenia są dla mnie do potłuczenia o pewną część ciała.

Rzeczywistość jest taka, że Wisła ery TF dopiero drugi raz gra w wiosennej częsci europejskich pucharów !!!!!!!! Nawet z mocnym składem niestety nie docierała do takiego etapu (za wyjątkiem pamiętnego sezonu)......

Dokładnie tak jest, więc teza że mamy równie pochyłą to całkowity nonsens. Wisła miała ostatni rok całkiem udany i to jest progres w porównaniu choćby z rokiem wcześniejszym. Zamiast wice-MP było MP, zamiast Karabachu realne sukcesy w LE.

Rzecz jedynie w tym aby Stan Valckx dostał realne instrumenty do działania i aby doszło do świadomości decydentów że bez porządnej bazy treningowej nie będzie porządnego klubu.
Hmm co do sporu, szkolić młodzież czy stawiać na dobrych i tanich obcokrajowców to ...rzecz dotyczy jedynie proporcji , bo robic trzeba jedno i drugie wiedząc że realny wynik sportowy jednak będzie sie opierał na ..obcokrajowcach, ale radość pełna będzie gdy ..będą w drużynie Nasi, Polacy, młodzi i jeszcze leopiej przez nas wychowani, choc kilku takich dać może autentyczna przyjemność oglądania naszej drużyny. Sukces sportowy daje Melikson (Pareiko, Biton i im podobni), ale bez choć jednego Czekaja, ale choćby i Wilka czy Małeckiego, trudniej sie utożsamiać z drużyną, przynajmniej mnie. Wisła powinna więc opierać sie na obcokrajowcach, ale o polskim udziale w drużynie zapominać nie wolno.

Co do możliwości finansowych klubu widać trzeba będzie poczekać do lata i wówczas będziemy mądrzejsi, dziś to jedynie puste dywagacje.

JOSE 841 01.02.2012 22:42

markowywislak post roku 2012 .Co do transferów w tym okienku to cisza przed letnimi okienkiem w którym może być naprawdę gorąco dla Wisły w której dojdzie do rewowlucji w składzie

Bobek90 01.02.2012 23:07

palikot
Cytat:

Nie no Wisła grała pewnie podstawowym w każdym meczu, a szczególnie w Londynie... taki żeś Łobiektywny...
Lol. Podstawowy sklad to najlepszy jaki dany klub moze wystawic w danym momencie. Jesli u nas nie gralo 3 pilkarzy bo byli kontuzjowani to mozna powiedzec ze kadra jest za waska (czy tez za malo w niej jakosci), ale nie ze wystawilismy rezerwowy sklad. Gralismy w najlepszym skladzie jakim dysponowalismy w tamtym momencie. Natomiast jesli powiedzmy (majac wszystkich zdrowych) nie wystawiamy Maleckiego, Meliksona i Sobolewskiego, to wtedy tak, kladziemy lache na mecz i gramy w rezerwowym skladzie. No chyba ze chcesz postawic karkolomna teze ze Legia ograla Spartaka (w Moskwie) grajac rezerwowym skladem (nie mogli wtedy zagrac Radovic, Komorowski, i... Manu ktory wtedy byl graczem z pierwszej "11") :lol:
Zreszta, mialem na mysli ostatni mecz z Twente, w ktorym Malecki i Melikson byli juz do dyspozycji trenera. A Twente, obiektywnie mowiac, mega silnego skladu nie wystawilo... No chyba ze zakladasz ze w pelnym skladzie mielibysmy jakies szanse z Fulham i Twente na wyjezdzie. Hmm, bardzo watpliwe biorac pod uwage ze oni wchodzili w nasza defensywe jak w maslo. Pewnie statystyki nie bylyby tak tragiczne. Pewnie, bo z Odense pierwszy mecz gralismy niemal ze w optymalnym skladzie...

Zeby nie bylo, uwazam ten sezon w Europie za naprawde udany (jego "powtorke" w kolejnych latach bralbym w ciemno), na to szczescie sobie zapracowalismy tez (to nie tak ze tylko dzieki szczesciu gramy dalej) ale tez nie tworzmy Markusowych teorii o naszym wysokim poziomie (ktorego nie bylo), czy o mozliwosci regularnej gry w europie ta kadra i z tymi fundamentami (finanse, szkolenie). No way.

milosz 02.02.2012 00:54

Rzecz w tym że w tych europejskich pucharach zagraliśmy na tych właśnie fundamentach, więc czarnowidztwo w kwestii przyszłości jest tu jest mocno naciągane.
No, a że fundamenty powinny być lepsze, jasne, ale nie wmawiajmy sobie i innym że nasze kolejne sukcesy są niemożliwe, bo to zwyczajnie śmieszny defetyzm.

palikot 02.02.2012 13:43

Cytat:

Podstawowy sklad to najlepszy jaki dany klub moze wystawic w danym momencie.
No i co?

Cytat:

Gralismy w najlepszym skladzie jakim dysponowalismy w tamtym momencie.
Brawo za spostrzegawczość :)

Cytat:

Jesli u nas nie gralo 3 pilkarzy bo byli kontuzjowani to mozna powiedzec ze kadra jest za waska
w Londynie nie zagrali: Melikson, Iliev, Sobolewski, Jovanović, Małecki, Chavez, Jirsak w tym Diaz na stoperze i Brud w środku... i takim składem zagrali przyzwoity mecz. Reszta nieograna pierwszy raz graliśmy w takim zestawieniu.

Cytat:

ale nie ze wystawilismy rezerwowy sklad
Wystawiliśmy skład jaki mieliśmy... Byliśmy zmuszeni wystawić rezerwy to je wystawiliśmy. To, że jakość gry spada, gdy nie gra "1 skład" to chyba normalne w każdym klubie? :mysli:

Cytat:

. Natomiast jesli powiedzmy (majac wszystkich zdrowych) nie wystawiamy Maleckiego, Meliksona i Sobolewskiego, to wtedy tak, kladziemy lache na mecz i gramy w rezerwowym skladzie
Ja mówiłem, ze przez 5 meczy w LE musieliśmy radzić sobie bez albo najlepszych piłkarzy w ofensywie, albo w defensywie na zmiane.

Cytat:

Zreszta, mialem na mysli ostatni mecz z Twente, w ktorym Malecki i Melikson byli juz do dyspozycji trenera. A Twente, obiektywnie mowiac, mega silnego skladu nie wystawilo...
Twente w Krakowie zagrało rezerwą ale linii obrony... przy czym my też graliśmy eksperymentalnym ustawieniem w obronie. Przypominam: Nunez na lewej flance i Diaz w środku :) Cała linia ofensywna Twente była z podstawowego składu na czele z Janko, Bajrami i De Jong, Landzaat i Janssen,

Cytat:

No chyba ze zakladasz ze w pelnym skladzie mielibysmy jakies szanse z Fulham i Twente na wyjezdzie.
Uważam, że jeśli prawie rezerwy potrafiły zawalczyć z Fulham na wyjeździe, to pierwszy skład mógł się pokusić nawet o jakiś remis.

Cytat:

ale tez nie tworzmy Markusowych teorii o naszym wysokim poziomie (ktorego nie bylo), czy o mozliwosci regularnej gry w europie ta kadra i z tymi fundamentami (finanse, szkolenie). No way. [/B]
Poziom mamy na jaki nas stać. I nic tu nie wymyślicie. Dramatu nie było, rewelacji też nie. Awansowaliśmy na farcie, ale mimo wszystko nie mogliśmy walczyć jak równy z równym w każdym meczu, ze względu na kontuzje. Dostaliśmy od losu bonus, trzeba się cieszyć tym co mamy i łazić na mecze!! Bo kto wie za ile dziesiątek lat przyjdzie nam znów takie emocje przeżywać...

Bobek90 02.02.2012 14:13

palikot
Cytat:

w Londynie nie zagrali: Melikson, Iliev, Sobolewski, Jovanović, Małecki, Chavez, Jirsak w tym Diaz na stoperze i Brud w środku
Jirsak to nie nasz podstawowy gracz. Jovanovic wtedy wiecej siedzial niz gral (zreszta w tym meczu byl... ale ne lawce). Iliev byl zdrowy i zagral ok. 30 min. Jako ze ten gracz rzadko kiedy gra pelne 90 min, to raczej nie mozna uznac ze to byla olewka ze strony trenera (co najwyzej blad). Czyli tylko nie moglismy wystawic Meliksona, Sobolewskiego, Maleckiego i Chaveza... Nie moglo zagrac wiec 4 zawodnikow. Ale czy to cos zmienia? Co najwyzej kadre mamy za malo jakosciowa i tyle...

Cytat:

Ja mówiłem, ze przez 5 meczy w LE musieliśmy radzić sobie bez albo najlepszych piłkarzy w ofensywie, albo w defensywie na zmiane.
Problemy kadrowe to nie to samo co olewka i dobrowolne wystawianie rezerwowego skladu...

Cytat:

Twente w Krakowie zagrało rezerwą ale linii obrony..
No wlasnie. Myslisz ze ich podstawowy bramkarz wpuscilby takiego farfocla jak ten strzal Garguly w sam srodek? A widziales drugiego gola. Forfocel obroncy podobny do tego co... sprezentowal Chavez/Jaliens w Holandii.

Cytat:

Uważam, że jeśli prawie rezerwy potrafiły zawalczyć z Fulham na wyjeździe, to pierwszy skład mógł się pokusić nawet o jakiś remis.
Miedzy "zawalczeniem" a "walczeniem" jest pewna roznica. W pierwszym meczu z Odense Wisla z Meliksonem i Maleckim tez "zawalczyla" i... skonczylo sie 1:3... By walczyc o remis z powaznie grajacymi zespolami klasy Fulham czy Twente to my musimy, ale... wymienic obrone :>


To na tyle z mojej strony :p Ja naprawde ciesze sie z tego sukcesu jakim jest niewatpliwie awans do 1/32 LE, ale... jest on bardzo na wyrost. Ponad stan.

rw88 02.02.2012 15:11

Jeśli chodzi o akademię...to zgadzam się z Markusem, realne efekty rozwoju akademii na pewno od razu nie będą widoczne. Ale ja mam o coś innego pretensje - o to, że Wisła odpuszcza scouting w niższych ligach, czy innych drużynach ME, że nie kupuje zawodników, którzy w tej chwili nie są gotowi na Wisłę, ale dzięki szansie treningu z pierwszą drużyną, dzięki bardzo dobremu poziomowi treningów w drużynie ME, dzięki wyjazdom drużyny U-17, U-19 czy U-21 na turnieje międzynarodowe, zyskują i umiejętności, i doświadczenie.

Mam pretensje o to, że Wisła praktycznie oprócz Małeckiego nie ma piłkarzy typu Jędrzejczyka, Borysiuka czy Rybusa, których wypatrzono w młodym wieku w słabszych klubach czy juniorskiej piłce, a potem (również dzięki wypożyczeniom do I ligi i Ekstraklasy) zrobiono z nich solidnych piłkarzy. Popatrzcie ile czasu Legia miała Jędrzejczyka na niskim kontrakcie, ile lat go ogrywano na różnych wypożyczeniach, a teraz dzięki takiemu podejściu za grosze mają solidnego prawego obrońcę do podstawowego składu, który wygląda dobrze przeciwko niezłym europejskim markom. Natomiast chcąc kupić zawodnika na aktualnym poziomie Jędrzejczyka, musieliby wydać pewnie z 700-800 tys. euro (i nie byłoby pewności, że ten zawodnik wypali), lub też wydać kilkaset tysięcy euro na kontrakt dla piłkarza bez kontraktu. Tak właśnie działa aktualnie Wisła i na tym przykładzie widać, kto prowadzi mądrzejszą politykę transferową.

A przecież Wisła na Błaszczykowskim, Małeckim czy nawet na Boguskim źle nie wyszła, czyż nie? Dlatego nie rozumiem, dlaczego władczy klubu nie poszli za ciosem i nie starali się wyszukiwać i sprowadzać tego typu zawodników do klubu. Nie jest to przecież bardzo kosztowna polityka transferowa, a wystarczy, że jeden, dwóch zawodników z grona tych kupionych za grosze się sprawdzi i klub zyskuje na tej polityce nawet kilka milionów euro.

Weźmy przykład takich Maków. Dlaczego np. nie zakontraktowano ich wraz z obietnicą, że dostaną swoją szansę na zgrupowaniu przedsezonowym, a jeśli okaże się, że póki co nie mają szans, to da się im szanse na wypożyczeniu w I lidze lub nawet Ekstraklasie? Dlaczego drużyna ME kisi się we własnym sosie, nie ma praktycznie w ogóle napływu utalentowanych chłopkaów z zewnątrz, a przecież np. w Mazurze Karczew jest kilku bardzo utalentowanych zawodników, którzy mają po 15-16 lat i radzą sobie dobrze w reprezentacji młodzieżowej?

To jest polityka, która dobrze realizowana może przynieść efekty już w przeciągu roku, dwóch lat, a czasem nawet natychmiastowo. Jest to też polityka, która idąc równolegle z rozwojem akademii piłkarskiej na pewno może przynieść świetne rezultaty - przecież Borysiuk czy Rybus to nie są wytwory ich akademii, tylko ogrania w klubie i dobrego scoutingu. I nie dziwie się, że zawodnicy typu braci Maków wolą Bełchatów od Wisły, skoro krakowski klub nie przedstawia im praktycznie żadnej polityki ich sportowego rozwoju.

Póki Wisła nie pójdzie podobną drogą, jak Legia, nie widzę szans, aby można było oglądać w klubie kolejnych Błaszczykowskich. A warto pamiętać, że sprzedaż jednego Błaszczykowskiego to kasa na kontrakty dla przynajmniej trzech zawodników liczących sobie około 500 tys. euro rocznie. No ale teraz mogę się zastanowić, czy jest sens pisać znowu taki potok słów, skoro są to słowa rzucone na wiatr?

Markus 02.02.2012 15:18

@Bobek

Dziwię się Twojej zaciętości w deprecjonowaniu ogromnego sukcesu Wisły w minionym roku.

Osiągnęliśmy najlepszy wynik w całej historii zaangażowania się Cupiała, najlepszy w ostatnich 20 latach i nie tylko. To są fakty. Tylko raz na te kilkadziesiąt lat było podobnie – w sezonie 2002/03. To ogromne osiągniecie. Ja zawsze tak będę je traktował, są ku temu mocne podstawy. A mamy szansę na jeszcze więcej.

I niestety dla Twoich poglądów, osiągnęliśmy ów wynik w oparciu o obcokrajowców, o strategię Valcksa i to od razu, bez 15-stu nieudanych prób obowiązywania tego modelu polityki kadrowej. Małym kosztem. Wypracowując przychody znacznie większe niż jednorazowa sprzedaż takiego przykładowego Borysiuka. Mamy możliwość regularnego powielania go. Osiągnęliśmy historyczne osiągnięcie i świetny rok bez stawiania na młodych Polaków, przepłacania krajowych kopaczy, bez Akademi, bez konieczności czekania 10 lat. Składem, który dla Ciebie jest „skladem staro-wypozyczonym”. I co z tego? Jak widać do fazy grupowej LE może on awansować znacznie pewniej niż młodszy i nie wypożyczony skład Legii.

Ten nasz skład może nie tylko w pełni się spłacić, ale zarobić na kolejne wzmocnienia. Już to robi. I może powtarzać sukcesy.

Nie jesteśmy w niczym gorsi od warszawiaków. To oni mieli poprzednie 10 lat przeraźliwie chudych, niedochodowych, złych. Ich model przyniósł przez ostatnie lata zadłużenie względem ITI znacznie większe niż Wisły względem TF, przy znacznie mniejszych sukcesach. Nie ma żadnej gwarancji, ani zasady mówiącej, że teraz w kolejnych 10 latach będzie tam inaczej.

Dodam, że wbrew Twoim słowom w obecnym sezonie dotarli w pucharach tak daleko również nie bez pomocy ogromnego szczęścia i zbiegów okoliczności. Znaleźli się tu fartownie i bardzo na wyrost. Nie chodzi tylko o ostatnią, fartowną minutę meczu w Moskwie, gdzie Spartak ich zlekceważył przynajmniej równie mocno jak Twente nas. Gdyby nie bardzo szczęśliwe zbiegi okoliczności, czy korzystne losowanie fazy grupowej LE itd., nikt by o nich nie mówił i skończyliby jak zwykle. I nie byłoby żadnej mody na Legię. Ich sukces nie jest efektem obecności „solidnych fundamentów”, czy wątpliwej fachowości Skorży lub Jóźwiaka.
A rola Akademii jest obecnie przeceniana. Bo zaczyna być traktowana w środowisku jako panaceum na całe zło i trampolinę do sukcesów. Nie jest ani tym, ani tym. Legia w oparciu o nią nigdy nie zbuduje naprawdę mocnej drużyny. Tylko ktoś całkowicie niepoważny może liczyć, że da więcej niż 2-3 porządnych piłkarzy raz na parę lat i że ta liczba na cokolwiek wystarczy.

Dlatego będę stanowczo bronił poglądu, że może być wyłącznie uzupełnieniem polityki kadrowej, a nie jej głównym nurtem. Chyba, że chcemy zmierzać w złą stronę.

omen69 02.02.2012 15:27

Akademia to bardzo szerokie pojęcie. Z jednej strony większość myśli o akademii naszej lokalnej, ale z drugiej co sądzicie o pomyśle jaki zrobił nasz ostatni rywal w Atlantic Cup? Oni też mają akademię, czyli satelitarny klub w lidze nigeryjskiej. Stąd tylu Nigeryjczyków wczoraj grało. Ciekawe jak koszty wyglądają utrzymania czegoś takiego? I czy taki pomysł przyjął by się w naszych warunkach?

Bobek90 02.02.2012 15:58

Markus
Zle mnie odbierasz. Ja nie chce inwestycji w szkolenie, bo mi sie nie "podobaja" obcokrajowcy. Nie. Jakbym byl przekonany ze ten model nam zapewni w miare regularne sukcesy, to by ta akademia mi zwisala i powiewala :-) Ale ja w ten model nie wierze. Nie z ta kasa ktora dysponujemy, i nie z tymi realiami w ktorych sie obracamy. No panowie, skoro my nawet w Polsce nie placimy najwiecej to... o czym mowimy.
A ty... patrzysz na swiat w rozowych okularach i tego niedostrzegasz. Poprostu zero obiektywnosci. "Przeplacani krajowi gracze". A niby za ile Legia tych Borysiukow, Rybusow, Zyr, czy Wolskich kupila? I ile Ci gracze zarabiaja? "Spartak zlekcewazyl Legia tak jak Twente nas". Jesli Spartak na formacji defensywnej wystawil rezerwy rezerw to masz racje, tez ich tak zlekcewazyli;) "Przychody wieksze niz jednorazowa sprzedaz Borysiuka". Ale Legia nie wybierala miedzy premiami z UEFA a kasa za Borysiuka. Zarobili na premiach z UEFA, plus 2 mln euro za grajka ktorego wypromowali. My kogo wypromowalismy? Bitona ktory nie jest nasz :mysli: Itd., itp.

Wszyscy tu zachwycacie sie Stanem, ze to wielki fachowiec i ze przyjechal z "cywilizowanego" pilkarsko kraju. No, to ja radze sobie zerknac na czym ten kraj, Holandia, budowal swoja potega. Nie czasami na... szkoleniu? Radze tez posluchac co mowi Stan o szkoleniu. Jesli sie uczyc to od najlepszych. Gdzie bylaby dzis pilka holenderska ze szkoleniem na poziomie Polski?


P.S
Cytat:

Tylko ktoś całkowicie niepoważny może liczyć, że da więcej niż 2-3 porządnych piłkarzy raz na parę lat
Akademia to nie tylko potencjalne "przyszle gwiazdy". To tez szereg sredniakow ktorych my i tak musimy kupowac (czyli gracze pokroju Kirma, Genkova, Diaza, Paljica, Wilka, itd.) i, tak, to my przeplacamy. Inna stawka zadowoli "reprezentanta" Kirma, inna jakiegos mlokosa z akademii.

Merkury 02.02.2012 16:01

Trudno wyciągać wnioski tak daleko idące jak uczynił to Markus. Jesteśmy na półmetku sezonu, który równie dobrze może skończyć się dla nas największą klęską za czasów Cupiała - nie mam na myśli odpadnięcia z Ligi Europy w potyczce z Belgami (z obroną jaką na dzień dzisiejszy posiadamy to, że gramy z nimi teraz nazwałbym cudem) ale o bardzo możliwym nieznalezieniu się na miejscu premiowanym awansem do przyszłorocznych pucharów. To w powiązaniu z ilością graczy, którym kończą się umowy może odbić się na naszym potencjale sportowym in minus. Trudno zakładać możliwość utrzymania takich zawodników jak Melikson, Małecki o wypożyczonych nie wspominając bo oczywistym jest, że na nich nas nie stać. Jednocześnie trudno przypuszczać w tym stanie rzeczy by znalazły się środki na akademię piłkarską. Z nieba do piekła jest bardzo krótka droga i o tym pamiętając należy widzieć problem w perspektywie a nie zachłystywać się pozornym sukcesem - tym bardziej widząc nasz stan posiadania na kilku kluczowych pozycjach. Żeby można mówić o prawdziwym sukcesie potrzebne są do tego odpowiednie środki do budowy solidnych fundamentów by regularność, systematyczność, podnoszenie poziomu sportowego było czymś naturalnym a u nas tego nie ma - w lecie kolejna rewolucja kadrowa, zdobycie MP sezon temu a w tym możliwy brak miejsca na pudle trudno nazwać czymś co idzie w dobrym kierunku. Pamiętam co przed sezonem mówili Basałaj i Stan gramy o LM - przy czym nie zrobiono niczego praktycznie by ten cel osiągnąć co zresztą wpisuje się w pusty ton wypowiedzi naszych działaczy wszystkich bez mała za czasów Cupiała.

lazy 02.02.2012 16:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Merkury (Post 1214558)
Trudno wyciągać wnioski tak daleko idące jak uczynił to Markus. Jesteśmy na półmetku sezonu, który równie dobrze może skończyć się dla nas największą klęską za czasów Cupiała - nie mam na myśli odpadnięcia z Ligi Europy w potyczce z Belgami (z obroną jaką na dzień dzisiejszy posiadamy to, że gramy z nimi teraz nazwałbym cudem) ale o bardzo możliwym nieznalezieniu się na miejscu premiowanym awansem do przyszłorocznych pucharów.(...)

Nie mam siły do takich poglądów.
Tego się nie da czytać.

Masz kolego pamięć jak ryba - krótkotrwałą. A dodatkowo rozpieszczony jak fan Barcelony.

Jak Wisła nie będzie wygrywać z każdym po 4-0 w lidze, nie awansuje do Ligi Mistrzów i nie odpadnie dopiero z Manchesterem (obojętnie którym) to jest be?

Aż strach pomyśleć co muszą czuć fani np. Polonii Bytom.

szprotson 02.02.2012 16:25

hmm

tak sie zastanawiam i zastanawiam

czy my naprawde nie potrafimy szkolić ?
i dochodzę do wniosku ze jednak coś tam potrafimy.
Tylko my nie POTRAFIMY 17,18 letniu chłopakowi dać grać po prostu.
Przychodzi taki talent bierzemy go w wieku 18 lat do ME i tam sie kopie przez 4 lata. On sie rozwija? Nie. Rok w ME moze pograc ale kazdy następny jest krokiem wstecz.

WISŁAZWE 02.02.2012 16:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1214568)
hmm

tak sie zastanawiam i zastanawiam

czy my naprawde nie potrafimy szkolić ?
i dochodzę do wniosku ze jednak coś tam potrafimy.
Tylko my nie POTRAFIMY 17,18 letniu chłopakowi dać grać po prostu.
Przychodzi taki talent bierzemy go w wieku 18 lat do ME i tam sie kopie przez 4 lata. On sie rozwija? Nie. Rok w ME moze pograc ale kazdy następny jest krokiem wstecz.

Boimy się dać szansę komuś młodemu, bo wychodzimy z założenia, że jeżeli wydamy 500 tys euro na obcokrajowca to on posiada lepsze umiejętności niż nasz zawodnik. Czasem zdarza się tak, że jest zupełnie na odwrót przykład Bunoza - Czekaj.

Zapłaciliśmy za chłopa parę tysięcy euro, a Michała Czekaja mieliśmy pod nosem, śmie twierdzić, że ów Czekaj zarabiający mniej - jest i w przyszłości również będzie lepszym zawodnikiem niż reprezentant BiH.

Ale jak mamy się dowiedzieć, że dany piłkarz z ME nadaje się czy się nie nadaje do I składu, skoro w najlepszym wypadku dajemy mu szansę na pokazanie się od razu w meczu z silnym przeciwnikiem, lub damy pograć 60 minut w jednym sparingu.

To następny przykład Michał Szewczyk zagrał chłopak wczoraj w pierwszym składzie, chciał się pokazać przed trenerem, starał się ( wiadomo wszystko mu nie wyjdzie w meczu, a nie tacy zawodnicy jak on marnowali sytuacje strzeleckie) a już pojawiły się głosy, że Szewczyk jest za słaby...

Kibice zapewne nie tylko na tym forum posiadają niezwykłą umiejętność oceniania zawodników na podstawie jednego meczu, sparingu. Ciekawe czy w takim samym tonie wypowiadali się co poniektórzy, jak Brożek zaczynał karierę marnując sytuację za sytuacją.

Brakuje w naszym klubie odważnych decyzji, typu: ''Daję Ci chłopie szansę, masz 13 spotkań na wiosnę, będę Cię wpuszczał na 20-30 minut a Ty mi udowodnij, że nadajesz się do granie w I zespole'' - i to jest szansa, a nie jeden mecz na całą rundę i odstawiamy gościa ( No sorry, ale nawet Biton miał mecz który mu nie wyszedł w poprzedniej rundzie).

A u nas jak to wygląda ?

Przykład z poprzedniej rundy, Maaskant daje szansę* Czekajowi w meczu z Koroną, chłopak dobrze się prezentuję, zbiera chyba najlepsze oceny z całego bloku defensywnego - a następnych meczach regularnie gra Jaliens, który powiedzmy sobie szczerze formą w tym czasie nie błyszczał ( nie wiem jak jest na dzień dzisiejszy, ponieważ nie widziałem jego gry, niedane mi było oglądać mecz ze Szwedami)


* chociaż szansą bym tego nie nazwał, ponieważ szansa jest wtedy gdy dysponuje się całym składem i wybiera spośród wszystkich obecnych gości do grania, właśnie kogoś innego niż zazwyczaj. A tu mieliśmy do czynienia jedynie z asekuranctwem Maaskanta, co by się Jaliens zbytnio przed APOEL-em nie przemęczył czy kontuzji nie złapał.

lazy 02.02.2012 17:06

@ WISŁAZWE,
Czekaj o ile pamiętam miał problemy zdrowotne i głównie dlatego nie grał. A nie z powodu asekuranctwa Maaskanta.

lakota22 02.02.2012 17:18

WISŁAZWE- pełna racja.
Moim zdaniem 3/4 obcokrajowców w Wiśle prezentuje przeciętne umiejętności. Niech każdy się zastanowi czy warto było wydać przykładowo 700tys euro na Jirsaka. Czy zastąpienie Jirsaka Mączyńskim, wyszłoby na złe dla gry Wisły? Czy szkolenie-wychowanie Mączyńskiego kosztowało 700tys euro. Ten sam poziom za o wiele mniejsze pieniądze.

Karherop 02.02.2012 17:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1214577)
Przykład z poprzedniej rundy, Maaskant daje szansę* Czekajowi w meczu z Koroną, chłopak dobrze się prezentuję, zbiera chyba najlepsze oceny z całego bloku defensywnego - a następnych meczach regularnie gra Jaliens, który powiedzmy sobie szczerze formą w tym czasie nie błyszczał ( nie wiem jak jest na dzień dzisiejszy, ponieważ nie widziałem jego gry, niedane mi było oglądać mecz ze Szwedami)

jak go miał wystawic skoro miał przez prawie 2 miesiace kontuzje ?

tomasz_19 02.02.2012 17:26

http://www.transfermarkt.de/de/wisla...erein_422.html
wprowadzono drobne poprawki w cenach naszych piłkarzy, z naszych piłkarzy na uwagę zasługuję zwłaszcza Biton, za którego trzeba teraz wyłożyć 2 mln €, oraz Wilk który jest wyceniany na 1,4 mln €... co ciekawe za Wolskiego który rozegrał chyba 2 dobre mecze w rundzie jesiennej trzeba wyłożyć 1,1 mln € oczywiście wg portalu transfermarkt... ale trzeba przyznać że biedę mamy w obronie... nie ma tam ani jednego piłkarza na którym można by było zarobić w przyszłości, a ta formacja należała zawsze do najdroższych... no ale cóż chyba nie tylko my widzimy że gramy bez obrony :P

rw88 02.02.2012 17:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1214543)
gdzie Spartak ich zlekceważył przynajmniej równie mocno jak Twente nas

O czym Ty w ogóle mówisz? Jakie lekceważenie? Oczywiście przy prowadzeniu 2-0 się nieco rozluźnili, Legia wykorzystała ich gapiostwo w obronie, potem strzał życia Rybusa i zaczęli się motać, po czym w końcówce Legia skontrowała i zaskoczyła ich totalnie, ale totalnym debilizmem jest porównywanie sytuacji walki o 6 spotkań w Fazie Grupowej LE i możliwość osiągnięcia późniejszych sukcesów w kolejnych fazach, z meczem, który w sytuacji Twente kompletnie nic nie zmieniał. Oni po prostu nie spodziewali się takiego zrywu Legii, ale na pewno nie można mieć nic do zarzucenia do ich przedmeczowego podejścia do meczu. Pomijam fakt, że Legia straciła pierwszego gola przez błąd swojego rezerwowego środkowego obrońcy.

Druga sprawa - jaki rezerwowy skład? Jaka rezerwowa obrona? W rewanżu w ich bramce zagrał podstawowy golkiper Dikan, na prawej obronie grał reprezentant Rosji B, młody 22-letni Parshivlyuk, środek tworzył kupiony z Espanyolu Barcelona za 10 milionów euro Nicolas Pareja (szeroka kadra Argentyny) i Rodri, kupiony w trakcie sezonu z Herculesa Alicante (od tego czasu ich podstawowy zawodnik), a lewą flankę zają 21-letni Marcos Rojo, 9-krotny reprezentant Argentyny, kupiony w trakcie sezonu z Estudiantes za 2 mln euro - tylko on ma rzeczywiście raptem kilka występów w tym sezonie, ale daj Boże, żeby Wisła miała samych takich rezerwowych w pierwszym skłądzie.

Pomoc była praktycznie w pełni podstawowa, w ataku Emenike, kupiony za 10 milionów euro z Turcji. Rzeczywiście, nie ma co, puścili na nich juniorów...I ty takich zawodników porównujesz do juniora z Twente, dla którego mecz z Wisłą był pierwszym w karierze seniorskiej, bramkarza, który przegrałby rywalizację z Cabajem, czy dwoma zawodnikami, którzy zagrali raptem 3 czy 4 mecze w tym sezonie, z których jeden jest na absolutnym wylocie z klubu? Pogratulować poczucia humoru.

A o poważnym traktowaniu europejskich pucharów w tym roku przez rosyjskie drużyny niech też świadczy ilość tych drużyn w wiosennej części rozgrywek. Pomijam też fakt, że Rosjanie za wszelką cenę chcą gonić najlepsze ligi w rankingu (rywalizacja z Portugalią i Francją) i od lat poważnie traktują LE, wystawiając tam swoje najlepsze składy i osiągając świetne rezultaty.

Jeśli uważasz, że Twente w rewanżu z Wisłą podeszło podobnie do meczu, jak Spartak przeciwko Legii, to jest to wyraźny znak, że żyjesz w swoim świecie, nic innego, chyba że po prostu kiepsko żartujesz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomasz_19 (Post 1214583)
http://www.transfermarkt.de/de/wisla...erein_422.html
wprowadzono drobne poprawki w cenach naszych piłkarzy

http://www.transfermarkt.de/de/markt...23_seite7.html

I Ty możesz być "specjalistą" transfermarkt.de! :D

WISŁAZWE 02.02.2012 17:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1214578)
@ WISŁAZWE,
Czekaj o ile pamiętam miał problemy zdrowotne i głównie dlatego nie grał. A nie z powodu asekuranctwa Maaskanta.

Asekuranctwo odnosiło się do spotkania z Koroną Kielce. Tak w celu wyjaśnienia, żeby było jasne ;)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1214582)
jak go miał wystawic skoro miał przez prawie 2 miesiace kontuzje ?

Dobrze zgadza się miał kontuzję. Ale po kontuzji tej szansy też nie dostawał :>
Fulham, ŁKS - wejście w 90 minucie.

Jedynie Limanovia (1-90 min)

Gdyby nie kontuzja Jaliensa ( którego forma nawet i w tym czasie nie powalała na kolana) w meczu z Górnikiem Zabrze - to Czekaj najpewniej nie powąchałby w tym roku murawy.
Szkoda, że pod koniec rundy Michał znowu doznał urazu.

Markus 02.02.2012 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1214584)
O czym Ty w ogóle mówisz? Jakie lekceważenie? Oczywiście przy prowadzeniu 2-0 się nieco rozluźnili, Legia wykorzystała ich gapiostwo w obronie, potem strzał życia Rybusa i zaczęli się motać, po czym w końcówce Legia skontrowała i zaskoczyła ich totalnie,

W ogóle nikt nie musi odnosić się akurat do Twente. Lekceważenie Legii przez Spartaka rzeczywiście nie ma najmniejszego związku z Holendrami. Wystarczy spojrzeć na same wypowiedzi Rosjan przed tymi spotkaniami i nastawienie typu: na pewno ich przejdziemy, obecne nie tylko w tamtejszych mediach. Spartak nie grał swojej piłki, nie był w optymalnej formie, byli źle przygotowani.

O żadnym drugim składzie nigdzie nie pisałem.

Legia miała mnóstwo szczęścia, że akurat na tak dysponowanego i podchodzącego do meczów Spartaka trafiła. Zespół tej klasy przegrywa rywalizację z zespołem klasy Legii raz na 10 spotkań. Mieli farta, że akurat teraz im się to trafiło. Awansowali nie dzięki doskonałej grze, a słabości rywali. Takie spojrzenie jest tutaj zresztą modne, tyle że w stosunku do Wisły. Skoro mierzycie taką miarą nasz klub, mierzcie adekwatną miarą fart Legii, którego tej jesieni łącznie warszawiacy mieli znacznie więcej, tak w pucharach, jak i lidze, gdzie prawie cały czas mieli do dyspozycji największe gwiazdy.

BBudowniczy 02.02.2012 18:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1214543)
A rola Akademii jest obecnie przeceniana. Bo zaczyna być traktowana w środowisku jako panaceum na całe zło i trampolinę do sukcesów. Nie jest ani tym, ani tym. Legia w oparciu o nią nigdy nie zbuduje naprawdę mocnej drużyny. Tylko ktoś całkowicie niepoważny może liczyć, że da więcej niż 2-3 porządnych piłkarzy raz na parę lat i że ta liczba na cokolwiek wystarczy.

Dlatego będę stanowczo bronił poglądu, że może być wyłącznie uzupełnieniem polityki kadrowej, a nie jej głównym nurtem. Chyba, że chcemy zmierzać w złą stronę.


W Legii nikt nie przecenia roli Akademi - do Legii pozyskuje się i doświadczonych graczy z zagranicy i młodych piłkarzy z regionu i wychowuje się własnych. Wystarczy spojrzeć do składu Legii : Jędrzejczyk,Gol, Kosecki, Rybus, Wolski, Borysiuk (właśnie poszedł za 2 mln euro), Żyro, Kucharczyk - każdy z nich kosztował peciaki. Do tego do składu dobijają się już kolejni : Żurek, Jagiełło. Do tego doświadczeni obcokrajowcy : Radović, Ljuboja, Vrdoljak i Polacy: Komorowski, Żewłakow, Rzeźniczak, Wawrzyniak. Jeżeli uważasz że to jest niepoważne - to Twój problem, ale ja bym tu nie polemizowal z faktami.

Jak na razie nie mamy Akademii i wcale nie widać byśmy zmierzali w dobrą stronę. Nawet Stan Valckx w ostatnim wywiadzie stwierdził : "Wisła jako klub może zrobić największy postęp właśnie dzięki akademii.". A co mówi o Legii ? "Mają już nad nami przewagę, bo zaczęli tworzyć profesjonalne struktury dziesięć lat temu. A gdy Legia sprzeda tych dwóch-trzech młodych piłkarzy, którzy niedawno wyszli z jej akademii, to być może w całej Polsce dostrzegą, jak wspaniałą inwestycją jest szkolenie." Z powyższego można wywnioskować jedno : Stan jest "całkowicie niepoważny" ;)

szprotson 02.02.2012 18:30

do Akademii pozyskuje sie doświadczonych graczy z zagranicy ?

takim np. Żurkiem tez się interesowaliśmy, ale podpisał z Legią. Zastanawia mnie tylko jedno, czy Czarek Kucharski został jego menago po tym jak zaczęło być o nim głośny czy wcześniej. Bo jak wcześniej to nic, tylko uderzać do Kucharza po nazwiska, bo stajnię póki co ma ciekawą.

szprotson 02.02.2012 19:14

Cytat:

Może czas by w końcu wszyscy zdali sobie sprawę, że nasi juniorzy to nie są talenty pierwszej, drugiej, ani nawet trzeciej wody.
Otóż Nasi juniorzy starsi zajmują 1 miejsce w MLJ
Po 15 spotkaniach mają ...43 punkty. Czyli 14 zwycięstw i remis.
Bilans bramkowy 58-6

Bez kitu. Trzecia woda.

Juniorzy młodsi
1 plac 10-2-1 32 punkty.
a teraz do rzeczy. Ja pisałem o sytuacji w kraju, WISŁAZWE pisał o szansie Czekaja. Nikt nie pisał by każdy z gnojków dostał szansę, tak jak ty sugerujesz.

Ale z tekstu który ty napisałes:"
Cytat:

To nie jest tak, że nasi juniorzy w ogóle nie dostają szans - przecież kilku było wypożyczanych i który z nich cokolwiek tam pokazywał? "
Który to z naszych JUNIORÓW był wypożyczany i co tam pokazywał.
Wymień piłkarzy z juniorów a nie z Młodej Ekstraklasy.

Oldpara : SMS Kraków to też druzyna z ktorej najzdolniejszych wyciągnięto ?
W sumie własnie w takiej lidze grał Świerczok, Klich czy Pazdan.
Ale i tak nie zrouzmiałeś mnie. W Anglii mozesz zadebiutować mając 16 lat u nas majac 16 lat grasz w juniorach.

nie wiem co mozna porównac patrząć na Borysiuka. Ma ile ? 100 spotkań w Ekstraklasie a Brud ma 4.
Oczywiście nie ma znaczenia to ze jeden zadebiutował dostająć kredyt zaufania mając 16 lat a drugi od biedy wszedł na plac w wieku 23 lat ?
No ale tak, ich się wpuszcza zeby zamknąć usta niektórym jak to mówisz. Okej masz racje. Szczególnie w sytuacji ze na plac wchodzi Branco a Burliga siedzi.
Dlaczego Lewandowski nie poszedł do Wisły tylko do Lecha? Bo wiedział ze w Lechu bedzie grał a u nas bedzie siedział na ławie.

Oldpara 02.02.2012 19:35

szprotson, proszę cię, przestań cytować statystyki z ligi w której gra sie przeciwko Garbarniom, Beskidom czy innym Zatorzankom. Niech sobie wbijają po 7:0 drużynom kelnerów z Małopolski, z których i tak najzdolniejszych już wyciągnieto do..... Wisły czy Cracovii. To żaden wyznacznik. Leją kenerów, a potem nie radzą sobie nawet w II lidze, a ty mi tu jakieś pawie puszczasz o marnowaniu talentów. Talenty to były Brożki i Małecki. Poradzili sobie? Poradzili.

A gdzie są Mączyńskie, Burligi, Nawotczyńskie czy "stracony" Leszczak? Przeciętniacy

Prówniaj co pokazuje 20 letni Borysiuk, a co pokazuje 23 letni Daniel Brud.

Nie oszukujemy się, patrząć na to co pokazują, trzeba sobie powiedzieć prawdę: gracze jak Brud, Czekaj czy Szewczyk są wystawiani do skłądu nie dlatego, że coś rokują, tylko żeby zamknąć usta takim szprotsonom....

milosz 02.02.2012 19:59

Akurat Czekaja nie mieszałbym z Brudem. Czekaj ma szanse być takim naszym (w dłuższej perspektywie) Głowackim, a czy ją wykorzysta to już inna rzecz.
Jak dla mnie to za dużo tu skrajnych poglądów, że albo, albo.
Sportowy sukces musi opierać się na obcokrajowcach, ot rzecz oczywista, a szkolenie młodzieży też jest z wielu powodów potrzebne i powinno być bardzo pożytecznym uzupełnieniem dla polityki kadrowej.
_________
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Merkury (Post 1214558)
Pamiętam co przed sezonem mówili Basałaj i Stan gramy o LM - przy czym nie zrobiono niczego praktycznie by ten cel osiągnąć co zresztą wpisuje się w pusty ton wypowiedzi naszych działaczy wszystkich bez mała za czasów Cupiała.

Jasne nie zrobiono niczego, no bo odszedł z pierwszej jedenastki Cikos, a w zamian ... sprowadzono sześciu (6) nowych piłkarzy, Nunez, Jovanović, Diaz, Lamey, Iliew i Biton. No tak sześciu nowych piłkarzy, ale to według pewnego użytkownika forum… zupełnie nic. Otóż krytykować też trzeba umieć.

wislak68 02.02.2012 20:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISŁAZWE (Post 1214577)
Brakuje w naszym klubie odważnych decyzji, typu: ''Daję Ci chłopie szansę, masz 13 spotkań na wiosnę, będę Cię wpuszczał na 20-30 minut a Ty mi udowodnij, że nadajesz się do granie w I zespole'' - i to jest szansa, a nie jeden mecz na całą rundę i odstawiamy gościa ( No sorry, ale nawet Biton miał mecz który mu nie wyszedł w poprzedniej rundzie).

Powiem szczerze: jeśli mam wybierać szansę na mistrzostwo a ogrywanie dzieciaków to wybieram szansę na mistrzostwo. Uważam że tzw: ogrywanie jest iluzoryczne. Dobry piłkarz w końcu się przebije. Mamy przykłady: Małego, Baszcza czy Brożków którzy wchodzili w dorosłą piłkę z wielkimi bólami ale w końcu dali radę. Z drugiej strony można wskazać sporo piłkarzy którym dawano szansę ale nie poradzili (u nasz chociażby: Kuzera, Nawotczyński czy Kowalski). Jedynym przychodzącym mi do głowy przykładem piłkarza którego Wisła odpuściła jako juniora a który zrobił potem karierę jest Surma. Poza nim trudno jest mi wskazać za czasów Telefoniki innego chłopaka który zrobił karierę po odpuszczeniu przez Wisłę. Co wskazywałoby że jednak ta selekcja nie jest taka zła. Probleme jest nie tyle to że młodzi nie dostają szans co raczej to że są za słabi (za słabo wyszkoleni?) aby te szanse wykorzystywać.

Kamrat 02.02.2012 20:24

Nowak, Skrzyński, Wierzchowski,Radwański, Spiżak mówią Ci coś te nazwiska?

wislak68 02.02.2012 20:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamrat (Post 1214610)
Nowak, Skrzyński, Wierzchowski,Radwański, Spiżak mówią Ci coś te nazwiska?

I Twoim zdaniem strata którego z nich była osłabieniem Wisły??

Oldpara 02.02.2012 20:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez milosz (Post 1214604)
Akurat Czekaja nie mieszałbym z Brudem. Czekaj ma szanse być takim naszym (w dłuższej perspektywie) Głowackim, a czy ją wykorzysta to już inna rzecz.
Jak dla mnie to za dużo tu skrajnych poglądów, że albo, albo.

Oczywiście troche przesadam ze skrajnością poglądów. To taka hiperbola na potrzeby dyskusji internetowej.

Być może Czekaj się przebije. Na razie to na tle aktualnych obrońców nie odstaje ani za bardzo na plus, ani na minus, co żadną rekomendacją nie jest patrząc na to jak grają, ale przynajmniej widać, że ten - nie oszukujmy się - niski poziom można utrzymać zaglądając do rezerw zamiast wydawać 400 tys EUR na Jaliensa :)

Natomiast np. Burd jest ewidentnie istotnie słabszy niż def.pomocnicy z pierwszego składu - Wilk czy Nunez. A wydaje się też słabszy niż starsi zmiennicy jak Jirsak. I holowanie go w 1-składzie zanim sie nie ogarnie to osłabianie drużyny. Chciałbym, żeby sie ogarnął, życzę mu tego ale.....na czym opierać nadzieje?

Przecież Nunez jest o rok od niego starszy, gra milion kilometrów od domu, nie zna języka i ......gra 3 razy lepiej na nowej pozycji.

Kamrat 02.02.2012 20:39

I Twoim zdaniem strata którego z nich była osłabieniem Wisły??

Wstrzymanie karier o kilka lat owszem było. Pomijam fakt że za Wisłę daliby się pokroić.

WISŁAZWE 02.02.2012 21:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 1214594)
Czy twierdzisz, że Valckx to kretyn, bądź gość nie znający się na piłce? A właśnie on, gość, który siedzi w klubie codziennie i zapewne zdarza mu się obserwować treningi i mecze chłopaków z Młodej Ekstraklasy, czy trenujących na obozach z seniorami stwierdził, że mają oni cholernie zakorzenione braki i nie ma praktycznie szans by w przyszłości (nie mówiąc już o teraźniejszości!) podniesli poziom drużyny. To ja się pytam po cholerę mamy ich wpuszczać do składu? Mało mamy słabych punktów w ekipie?

Nigdzie w powyższym poście nie napisałem i nie stwierdziłem, że Stan to kretyn.
Żebyśmy się zrozumieli, nie biorą pod uwagę całej ME... Tylko jeżeli Michał Szewczyk czy Alan Uryga dostali szansę na pierwszym czy drugim obozie przygotowawczym to mam nadzieję, że dostaną ich więcej a nie jeden dwa mecze i dziękujemy..

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 1214594)

To nie jest tak, że nasi juniorzy w ogóle nie dostają szans - przecież kilku było wypożyczanych i który z nich cokolwiek tam pokazywał? Często nie byli nawet wiodącymi postaciami bardzo miernych klubów. Było wielkie parcie forum na Bruda, żeby szanse dać i tego typu wierutne bzdury - i co pokazał? W żadnym z występów nic ciekawego to po co mu dawać kolejne możliwości gry skoro na pierwszy rzut oka widać (i ten rzut oka nie jest subiektywnym spojrzeniem internetowego hejtera - szkoleniowcy je podzielają), że to nie jest gość na miarę Wisły. Teraz oczywiście po kolejnym słabiutkim występie w sparingu nagle wszyscy zmienili zdanie - cienias - głosi nowa forumowa moda.

Michał Chrapek - zadebiutował w I zespole w 2009 roku, regularnie powoływany do młodzieżowych reprezentacji. Aktualnie na wypożyczeniu w Kolejarzu Stróże, gra tam regularnie. Na jesień 17 spotkań w pierwszym składzie, jest wiodącą postacią w swoim zespole. Kolejarz aktualnie 5 pozycja.

Łukasz Burliga - 8 spotkań na jesień w pełnym wymiarze czasowym, wskoczył do składu w 11 kolejce Ekstraklasy. Czy jest wiodącą postacią w swoim zespole powiem szczerze nie wiem, bo w tym sezonie nie miałem możliwości oglądania spotkań Ruchu, ale solidnym obrońcą na pewno.

Czekaj to nie Brud - przynajmniej moim zdaniem.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1214605)
Powiem szczerze: jeśli mam wybierać szansę na mistrzostwo a ogrywanie dzieciaków to wybieram szansę na mistrzostwo. Uważam że tzw: ogrywanie jest iluzoryczne. Dobry piłkarz w końcu się przebije. Mamy przykłady: Małego, Baszcza czy Brożków którzy wchodzili w dorosłą piłkę z wielkimi bólami ale w końcu dali radę. Z drugiej strony można wskazać sporo piłkarzy którym dawano szansę ale nie poradzili (u nasz chociażby: Kuzera, Nawotczyński czy Kowalski). Jedynym przychodzącym mi do głowy przykładem piłkarza którego Wisła odpuściła jako juniora a który zrobił potem karierę jest Surma. Poza nim trudno jest mi wskazać za czasów Telefoniki innego chłopaka który zrobił karierę po odpuszczeniu przez Wisłę. Co wskazywałoby że jednak ta selekcja nie jest taka zła. Probleme jest nie tyle to że młodzi nie dostają szans co raczej to że są za słabi (za słabo wyszkoleni?) aby te szanse wykorzystywać.

Przebili się bo dostawali szansę do gry. Proszę bardzo przykładowo Patryk Małecki, w swoim pierwszym sezonie gry w Wiśle dostał kilka szans na pokazanie się: (PUEFA nie liczę bo am wszedł w 90 minucie)

Puchar Ekstraklasy:
90 minut Zagłębie Lubin
90 minut Odra Wodzisław
23 minuty Zagłębie Lubin
54 minuty Górnik Zabrze
71 minuty Lech Poznań
45 minut Lech Poznań

Ekstraklasa:

29 minut - Górnik Zabrze
30 minut - Cracovia
30 minut Groclin
18 minut - ŁKS

I to jest szansa i dlatego się przebił, wykorzystał moment. Ale dostał ich więc niż jeden mecz, zagrał więcej niż 45 minut w sezonie. Po takim czasie można zawodnika ocenić, czy on jest przydatny do zespołu czy też nie.

Jest też druga strona medalu, tak jak mówisz, są zawodnicy którzy tej szansy ewidentnie nie wykorzystali. Z tym się zgadzam. Kuzera to akurat wiadomo, ale to dyskusja na inny temat, kto co ma w głowie.

Nie mówię, że każdego z ME trzeba sprawdzić i przetestować. Bardziej chodzi mi o wyławianie takich naszych talentów, podałem wcześniej przykład Czekaja i Bunozy. Mamy pod okiem dobrego stopera a wydaje kasę na Bunozę, który powiedzmy sobie szczerze nie prezentuje jakiegoś wybitnie wyższego poziomu niż Michał.
A jeżeli chcemy w składzie oglądać chociaż kilku Polaków to pasowałoby ich ogrywać, nie na treningach tylko w pierwszym składzie, bo gdzie on ma zdobyć to doświadczenie, gdzie ma szlifować swoją grę ?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:50.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl