Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

Jagul 21.05.2024 09:04

Królewski już dawno przekroczył masę krytyczną jeśli chodzi o jego aktywność w internecie i interakcje z kibicami.
Tu mógłby pomóc jedynie ktoś ogarnięty medialnie. Rzecznik z prawdziwego zdarzenia, który miałby realny wpływ na prezesa, a nie był jedynie jego przytakiwaczem jak ma to teraz miejsce.
Aktualnie Zaskroniec jest jak pies spuszczony ze smyczy i jedyny bezpiecznik to ten w jego głowie. Niestety po większości wtop wystarczy byle iskra i gość rzuca się na przeciwnika. Wszystko to bez ładu i składu, bo gość nie ma pojęcia o jakieś głębszej polityce medialnej. Nawet te wojenki z dziennikarzami bazowały jedynie na emocjach.
Dodatkowo też kompletnie nie potrafiliśmy nagłośnić patologii w związku z zakazem wyjazdowym - nikt nie miał pomysłu jak to rozegrać, a ja widać samo "darcie mordy" i płacze na tt nie wystarczają.

wierność83 21.05.2024 09:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1624355)
Problem jest taki, że w piłce hejt i emocje będą zawsze. Gdyby taki wspomniany Mioduski czy Rutkowski mieli odpisywać na setki hejtu czy blokować użytkowników, to musieliby zająć się tylko tym, a nie pracą w klubie. Co się dzieje pod postami klubów z Premier League, czasem po 10-20k komentarzy, gdzie te polskie to jest nic przy nich. Też właściciel czy trener oszalałby gdyby to czytał. Taka już natura piłki i to się nie zmieni, w klubach gdzie są oczekiwania, jeśli wynik nie dojedzie - tak będzie zawsze.
Zatem jeśli prezes nie trzyma ciśnienia teraz, to ja nie wiem jak ma trzymać w przyszłości, bo porażki przyjdą, bo kolejna 1 liga to znów będzie trudna przeprawa z ŁKS-em, Ruchem i pewnie Koroną.

Myślę, że nerwy puszczają, raz, bo to człowiek o ścisłym umyśle i wydaje mu się, że jak coś zaprogramował, zaplanował, oparł o liczby to wynik będzie chociaż zbliżony do założeń, a tu szykuje się największa kompromitacja i najgorszy wynik w lidze w historii klubu, a dwa - jego ego, potrzeba bycia uznanym, chwalonym, bycia w centrum będzie po prostu źle znosić krytykę.

Serio myślę, że najzdrowiej dla wszystkich byłoby się rozstać. Po prostu zrobiło się duszno i toksycznie. Klub to jest system naczyń połączonych, jeśli ktoś myśli, że cała ta aura, to takie spięcie, nerwowość, ciągłe kłótnie, nie rzutuje na atmosferę w klubie czy drużynie to jest naiwny.

A poza tym liczby liczbami, ale nic nie zastąpi takiej intuicji piłkarskiej, doświadczenia. Tak jak każdy z nas w swojej branży, w której spędził długie lata, zobaczy czasem coś przez 30 sek. i już wie co i jak, czy warto w to iść, to tak samo w piłce. Brakuje kogoś kto powie właśnie, słuchajcie nie możecie ściągać do tej ligi takiego zawodnika (albo takich zawodników), bo to nie wypali, tu się tak nie gra, ten jednak ma takie cechy, że jest szansa, że będzie wzmocnieniem. I ta osoba wie to nie dlatego, że pokazuje tak InStat tylko wie, bo jest w tej piłce 10-20 lat i to widzi, wie. I nawet sama nie wie za bardzo skąd, ale tak jest.

Zobaczymy co teraz, Kiko odchodzi, dziura w budżecie rośnie, drużyna wymaga gruntownej przebudowy, Karcz wczoraj mówił, że trener wcale nie jest pewny czy zostanie (sam nie wie czy tego chce - ja stawiam, że uzależni to od wzmocnień na jakie może liczyć, bo widzi jakich ma paralityków w składzie), liga szykuje się znów bardzo trudna i wyrównana. Jak nie bedzie jakiegoś ruchu w gabinetach to czarno to widzę, bo jesteśmy w takiej spirali w dół.

Dodam więcej. Proszę spojrzeć, że kluby, które osiągnęły sukces (wynik rozumiany jako spełnienie założonych celów - awans, mistrzostwo, utrzymanie, grę w pucharach itp.), wszędzie jest podobny wspólny mianownik: wszystkie elementy w klubie zagrały i złożyły się w całość.

Jaga - znakomita atmosfera w klubie i w drużynie, świetny ruch z trenerem

Puszcza - długo budowany klub, jasna koncepcja, mocne postawienie na swoje przewago w postaci "anty-fubtolu", ale skutecznego, który dał wynik

Śląsk - nowy dyrektor sportowy, prezes, zmiana dała impuls, 40k ludzi na trybunach

Nawet Cracovia, wiadome zmiany, nowy prezes też poczucie nowego otwarcia, celu, energii, najwyższa frekwencja w ostatnim czasie.

Chcę przez to powiedzieć, że droga do wyniku jest wtórna, ale jeśli nie masz takiego spokoju, atmosfery, poczucia, że wszystko idzie w tym samym kierunku, POKORY (Wyśmiewanie przez Królewskiego "zapachu piłkarskiej szatni" (miał taki wpis ostatnio)). A tu jest tak kurewsko DUSZNO od paru lat, wszyscy są już tak cholernie zmęczeni, że nie widzę szans na coś lepszego w tym układzie. I to nie ze względu na złą wolę, po prostu w piłce moim zdaniem, mnóstwo rzeczy rozgrywa się na poziomie, którego nie da się ubrać i zaplanować w danych - atmosferze, intuicji, jakiejś trudno nazywalnej aury. Sam nie wiem jak to określić, ale chyba wiecie o czym mówię.
To niczego nie osiągniesz, niczego i nigdy. A ja mam wrażenie, że on ma duży problem z uznaniem, że się myli i reaguje agresją i nie da sobie za grosz powiedzieć, że może inna droga, może zmiękczenie tej drogi jest jednak słuszne. Tylko od razu agresja. I drużyna, klub jest na to wrażliwy.
A tu ciągle coś.. z Włodarczykiem jazda, z Meczykami, z kibicami, usuwanie postów, dodawanie postów, nieścisłości, niejasne akcje jak z Omranim (przecież szatnia też to widzi kto dostaje hajs).

Na marginesie, nie sądzę, aby to był największy problem, ale.. ja nie wiem czy np. Łanoszka czy Królewski wpieprzający się ciągle do szatni Rudemu to jest takie super? Są tam ciągle, jakby mieli swoją zabawkę i chcieli ją oglądać z bliska. To wygląda jakby panowie ciągle chcieli być też na świeczniku.

KOALIK 21.05.2024 09:35

Ta atmosfera była w pierwszych miesiącach, gdy byli Peszko, Wasilewski, gdy był mecz z Legią 4:0.

Peszko jest jaki jest, ale przynajmniej dbał o atmosferę, Wasyl podobnie.

Wystarczy popatrzeć na skład z tamtego meczu.

Skład nie robił wrażenia, ale był wspólny cel, znakomita atmosfera, pozytywne emocje.

I w zasadzie od zakończenia pierwszej rundy wiosennej następował coraz większy upadek trwający do dnia dzisiejszego.

Stelio 21.05.2024 09:57

Piłkarze też mają oczy, uszy i konta na twitterze. Widzą co prezes wypisuje, widzą jego meltdowny, że zdaje się nie panować nad sytuacją. Jeśli piłkarz widzi, że jego szef jest w panice i postępuje nielogicznie, to ta niezdrowa presja i poczucie niepokoju udziela się również im.

Serio nie byłbym zdziwiony gdyby zachowanie Królewskiego, to spoufalanie się i jednoczesne meltdowny na twitterku sprawały, że piłkarze mają głowy gdzie indziej podczas meczu.
Już nie chodzi mi o to, że analizują ego wpisy czy płaczą bo użytkownik cycki2137 w komentarzu pod postem meczowym nazwał ich wkładami do koszulek, chodzi bardziej o ten brak bycia ostoją spokoju w trudnych momentach.

Z drugiej strony taki Cupiał w szatni pojawiał się chyba tylko przy okazji jakichś większych sukcesów,, dzielił i rządził twardą ręką, nie wdawał się z nikim w dyskusje, nawet wywiadów nie udzielał. Obstawiam, że każdy z piłkarzy czuł do niego respekt ale też siłę spokoju i pewności jaką epatował dzięki takiemu zachowaniu (tylko cierpliwości do trenerów mu brakowało). Efekt tego był taki, że nawet jak między 2011 a 2016 ukrócił hojne finansowanie, to wciąż trzymaliśmy się środka tabeli i widmo spadku nam nie groziło.

Nie wiem, pewnie bredzę i nie jest to na pewno jeden jedyny powód dla którego nic w tym klubie się nie udaje w ostatnich latach, ale jestem pewien, że jest to jedna ze składowych.

MaLk 21.05.2024 10:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1624362)
Na marginesie, nie sądzę, aby to był największy problem, ale.. ja nie wiem czy np. Łanoszka czy Królewski wpieprzający się ciągle do szatni Rudemu to jest takie super? Są tam ciągle, jakby mieli swoją zabawkę i chcieli ją oglądać z bliska. To wygląda jakby panowie ciągle chcieli być też na świeczniku.

Zaciekawił mnie ten wątek, bo w sumie nie miałem pojęcia, że to ma tam aż taki wymiar. Królewskiego się spodziewałem, ale że jeszcze więcej?

Zrobiłem sobie krótki research w sieci i widzę, że Łanoszka sam w wywiadzie mówi tak:
"Po każdym meczu wchodzę do szatni, rozmawiam, patrzę jak oni [Hiszpanie - przyp. mój] się zachowują, jak reagują".

Przecież to jest jakiś kiepski żart. To ma być profesjonalny klub? To jeszcze piłkarska szatnia czy punkt wycieczkowy?

Watts 21.05.2024 10:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stelio (Post 1624372)
Piłkarze też mają oczy, uszy i konta na twitterze. Widzą co prezes wypisuje, widzą jego meltdowny, że zdaje się nie panować nad sytuacją. Jeśli piłkarz widzi, że jego szef jest w panice i postępuje nielogicznie, to ta niezdrowa presja i poczucie niepokoju udziela się również im.

mają też agentów którzy są ich oczami i uszami
ale hej, przecież większy wpływ mają wpisy Jara1 który najpierw zwolnił Hyballę, a teraz sabotuje wielki projekt :)

Jaroo1 21.05.2024 10:07

No wiadomo że ja tu rządzę. Nie będzie mi jakoś Królewski z szatni zarządzał, skoro ja mogę przez forum

Jagul 21.05.2024 10:09

Przecież od dawna Zaskroniec forsuje narracje, że budujemy klub inny niż wszystkie - rodzinna atmosfera + AI ma dać nam pełny sukces. Do tego oczywiście rozwijanie ludzi niedoskonałych i koniec z bylejakością.
Papier i klawiatura Bartka Karcza przyjmą wszystko.
Sam osobiście na spotkaniu spytałem Prezesa, kiedy on zacznie realizować wszystko to co obiecuje na tt i w wywiadach. Te wszystkie raporty, analizy itp. To się chłopina obruszył i skwitował wszystko zdaniem, że "skoro obiecał, to kiedyś będą". Tak jak w dowcipie, że jak chłop ma wymienić żarówkę to w końcu to zrobi i nie trzeba mu o tym co pół roku przypominać.

wiesniak842 21.05.2024 10:13

Never surrender motherfuckers!!!

wierność83 21.05.2024 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1624373)
Zaciekawił mnie ten wątek, bo w sumie nie miałem pojęcia, że to ma tam aż taki wymiar. Królewskiego się spodziewałem, ale że jeszcze więcej?

Zrobiłem sobie krótki research w sieci i widzę, że Łanoszka sam w wywiadzie mówi tak:
"Po każdym meczu wchodzę do szatni, rozmawiam, patrzę jak oni [Hiszpanie - przyp. mój] się zachowują, jak reagują".

Przecież to jest jakiś kiepski żart. To ma być profesjonalny klub? To jeszcze piłkarska szatnia czy punkt wycieczkowy?

No jest.. to wygląda jakby przez fakt, że ma jakiś niewielki % udziałów poczuwał się, że może wejść wszędzie, robić co chce, jak "pan na włościach, który dogląda swojego gospodarstwa". No formalnie pewnie może wejść, ale jaki trener ma mieć autorytet jak co chwile tam wchodzi jeden właściciel, później mniejszościowy, feta jest, zamiast im się dać pocieszyć we własnym gronie to jeden z drugim do kamery, do mikforonu, do kibiców. Ostatnio trener Juve przeganiał właściciela z fety...
Ok, każdy wię, że to te wasz sukces w jakimś stopniu, ale miejcież trochę wyczucia. A tu od twittera po szatnie non stop się coś dzieje.

"Po każdym meczu wchodzę do szatni, rozmawiam, patrzę jak oni [Hiszpanie - przyp. mój] się zachowują, jak reagują". - nawet nie znałem tej wypowiedzi Łanoszki. Ale jakby mój szef tak ciągle sterczał nade mną to bym się w....ił i szukał nowej roboty (i jeszcze oceniał jak pracuję). Jak tam ma być dobrze.. jak się złoży to wszystko w jedną całość.

BCGorlice 21.05.2024 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez alexx6 (Post 1624325)
Diagnoza jest prosta koleś w dzieciństwie nie miał kolegów był tępiony, ale jak w takich przypadkach bywa nie masz kolegów nie masz przyjaciół skupiasz się na nauce. Doszedł tam do jakieś kasy za pożycone pieniądze nabył akcje Wisły. Zrobił się prezes i właścicielem i teraz pokazuje światu jaki to on jest ważny nieomylny i gdyby nie on Wisły by nie było

Widzę, że kolega z takich co łączą fakty i wiedzą jakie traumy z dzieciństwa/młodości tworzą jednostki takie jak nasz Prezes najwspanialszy. Bardzo dobrze trafione. Można napisać, że w punkt.

krysztal 21.05.2024 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1624387)
No jest.. to wygląda jakby przez fakt, że ma jakiś niewielki % udziałów poczuwał się, że może wejść wszędzie, robić co chce, jak "pan na włościach, który dogląda swojego gospodarstwa". No formalnie pewnie może wejść, ale jaki trener ma mieć autorytet jak co chwile tam wchodzi jeden właściciel, później mniejszościowy, feta jest, zamiast im się dać pocieszyć we własnym gronie to jeden z drugim do kamery, do mikforonu, do kibiców. Ostatnio trener Juve przeganiał właściciela z fety...
Ok, każdy wię, że to te wasz sukces w jakimś stopniu, ale miejcież trochę wyczucia. A tu od twittera po szatnie non stop się coś dzieje.

"Po każdym meczu wchodzę do szatni, rozmawiam, patrzę jak oni [Hiszpanie - przyp. mój] się zachowują, jak reagują". - nawet nie znałem tej wypowiedzi Łanoszki. Ale jakby mój szef tak ciągle sterczał nade mną to bym się w....ił i szukał nowej roboty (i jeszcze oceniał jak pracuję). Jak tam ma być dobrze.. jak się złoży to wszystko w jedną całość.

Akurat Janoszka teraz to nie jest jakiś niewielki % udziałów ale reszta się zgadza.Połączyłbym ten Twój post z postem Stelio i mamy już jakąś część obrazu co w tym klubie nie działa

Stelio 21.05.2024 11:56

Swoją drogą jeszcze 3 grosze na temat tej rodzinnej atomsfery w szatni. Jest takie powiedzenie z branży filmowej "Miło na planie, gówno na ekranie".

Być może to prawidło ma przełożenie na piłkę, jeśli atmosfera jest rodzinna, wspierająca do bólu, nastawiona na uczenie i naprawianie ludzi oraz nie ma osoby która mogłaby na tych piłkarzach wywrzeć jakąś pozytywną presję. Może własnie czasami to czeego brakuje to jakiś impuls czy przysłowiowy o....... i dystans między chlebodawcą a pracownikiem.

Niestety, nie każdy biznes jest taki sam, coś co sprawdza się w IT nie musi sprawdzać się w piłce. Zresztą sam znam przypadki ludzi z tejże branży (mówię o IT), którym atmosfera luzu i bliskości relacji z szefem pomaga częściej podejmować decyzje o przysłowiowym opierdalaniu się w robocie i leceniu w ch*ja, no bo przecież szef spoko morda, wspiera i nic nie powie.

krysztal 21.05.2024 12:11

Łanoszka oczywiście,Łanoszka....Jak mogłem przekręcić nazwisko Viki :D

MaLk 21.05.2024 12:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stelio (Post 1624399)
Niestety, nie każdy biznes jest taki sam, coś co sprawdza się w IT nie musi sprawdzać się w piłce. Zresztą sam znam przypadki ludzi z tejże branży (mówię o IT), którym atmosfera luzu i bliskości relacji z szefem pomaga częściej podejmować decyzje o przysłowiowym opierdalaniu się w robocie i leceniu w ch*ja, no bo przecież szef spoko morda, wspiera i nic nie powie.

Ja już nie wiem na ile chodzi tutaj o jakieś mityczne opowieści o rodzinnej atmosferze, luzie, wielkim klubie i w ogóle czy o jak najbardziej prozaiczne leczenie kompleksów ludzi, którzy chcieli grać w piłkę, nie wyszło im i teraz na siłę próbują poczuć się częścią zespołu i podpiąć pod szatnię.

Warto podkreślić, że Błaszczykowski, który nie musi w ten sposób szukać "protezy" doznań meczowych się w ten sposób nie zachowuje. On już swoje sukcesy na boisku zaliczył.

Piter00 21.05.2024 12:22

Zaczął się etap brania na litość. Oby to był już ostatni etap zanim odejdzie. On odpocznie i my od niego też. Gość powinien do psychiatry chodzić bo jest niezrównoważony, najpierw obraża niemal wszystkich w środowisku, od dziennikarzy, sędziów, komentatorów po kibiców naszych i innych drużyn a teraz płacze bo ktoś mu wprost coś napisze co o nim myśli. Sam dążył do skrócenia dystansu i pisze do nas jak zwykły kibiców więc teraz niech nie beczy jak pi*da, że zasłużona krytyka spadała. Żeby on jeszcze w normalny sposób chciał budować klub, to nie jakieś kombinacje z technologiami, przecież to jest taka abstrakcja, że szok. Na poziome 1 ligi on chce AI wprowadzać, gdzie przeważa taktyka na chaos. Bramkarz wykopuje i walczą chłopy o to co spadnie. A on tu k***a jakieś algorytmy zamiast budowy siatki skautów. On myśli, że ludzi zastąpi oprogramowaniem. kpi z doświadczenia innych osób nazywając to działaniem na nos, bo wszystko trzeba w liczby ubierać i do komputera wrzucać. To jest komedia co on robi i niech wy****ala z dala od Wisły.

Piter00 21.05.2024 12:26

Dodam jeszcze, ze ilu on tu sponsorów przyprowadził? K**a żadnego!!! Wszyscy przyszli za Kubą. A o sięJK nagadał o swoich znajomościach to jego. Flamini, szejkowie arabscy, wizyty w Dubaju, USA, Microsofty, OpenaAL itp itd. I ile z tego Wisła ma? No nic nie ma bo on z nimi gada jako właściciel Synerise a nie Wisły i załatwia z nimi sprawy swojej branży. Wypromował się tylko medialnie na naszym klubie w zamian dając pożyczki o które już się ostatni upominał, zaznaczając, że jeśli ktoś nowy przyjdzie to musi go najpierw spłacić.

MaLk 21.05.2024 12:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piter00 (Post 1624408)
A o sięJK nagadał o swoich znajomościach to jego. Flamini, szejkowie arabscy, wizyty w Dubaju, USA, Microsofty, OpenaAL itp itd. I ile z tego Wisła ma? No nic nie ma bo on z nimi gada jako właściciel Synerise a nie Wisły i załatwia z nimi sprawy swojej branży.

To nawet nie o to chodzi. Na takie eventy czy konferencje się fajnie jeździ, popije, pozna nowych ludzi, niektórych naprawdę bogatych, pogada o sporcie, prognozie pogody i w ogóle.

Ale z faktu, że się taką bogatą osobę w takich okolicznościach pozna i fajnie się pogada nie wynika, że takiego kogoś można za chwilę poprosić o miliony na horom curke czy inny hory klub z zaplecza na zad*piu piłkarskiego świata.

doktor granat 21.05.2024 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piter00 (Post 1624406)
Zaczął się etap brania na litość. Oby to był już ostatni etap zanim odejdzie. On odpocznie i my od niego też. Gość powinien do psychiatry chodzić bo jest niezrównoważony, najpierw obraża niemal wszystkich w środowisku, od dziennikarzy, sędziów, komentatorów po kibiców naszych i innych drużyn a teraz płacze bo ktoś mu wprost coś napisze co o nim myśli. Sam dążył do skrócenia dystansu i pisze do nas jak zwykły kibiców więc teraz niech nie beczy jak pi*da, że zasłużona krytyka spadała. Żeby on jeszcze w normalny sposób chciał budować klub, to nie jakieś kombinacje z technologiami, przecież to jest taka abstrakcja, że szok. Na poziome 1 ligi on chce AI wprowadzać, gdzie przeważa taktyka na chaos. Bramkarz wykopuje i walczą chłopy o to co spadnie. A on tu k***a jakieś algorytmy zamiast budowy siatki skautów. On myśli, że ludzi zastąpi oprogramowaniem. kpi z doświadczenia innych osób nazywając to działaniem na nos, bo wszystko trzeba w liczby ubierać i do komputera wrzucać. To jest komedia co on robi i niech wy****ala z dala od Wisły.

Ale to są jakieś krętactwa.. jakoby prześwietlamy wszystkich trenerów i kopaczy przez ai i chvj wie jakie technologie po czym przychodzi trener z d.py i Omrani. To nic więcej jak autokompromitacja JK.

krysztal 21.05.2024 12:57

Jest rodzinnie a jak wiadomo z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach i z głośnikiem w ręku

Jaroo1 21.05.2024 13:08

Cytat:

Ale to są jakieś krętactwa.. jakoby prześwietlamy wszystkich trenerów i kopaczy przez ai i chvj wie jakie technologie po czym przychodzi trener z d.py i Omrani. To nic więcej jak autokompromitacja JK.
Musisz się trochę dokształcić z Wisły. Aktualna oficjalna wersja mówi, że jednak tej zimy AI nie oceniało zawodników ściąganych hehehe

Najlepsze jest to że znowu mamy hard reset. Po I ligowej Wiśle Brzeczkowej, nastawionej na naukę ligi, i granie szrotem niehiszpańskim, nadeszły czasy Kiko Sobola i szrotu hiszpańskiego, który miał nam dać przewagę i awans.
Chyba już mamy odejście od tego pomysłu i jeśli Kiko odejdzie to automatycznie wchodzimy w erę AI i szukania po całym świecie kopaczy.
Czyli tak plus minus, trzeci sezon w I lidze i trzecia koncepcja budowania klubu pod awans. Super, tym razem to już na pewno się uda

MMTS 21.05.2024 13:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stelio (Post 1624372)
Piłkarze też mają oczy, uszy i konta na twitterze. Widzą co prezes wypisuje, widzą jego meltdowny, że zdaje się nie panować nad sytuacją. Jeśli piłkarz widzi, że jego szef jest w panice i postępuje nielogicznie, to ta niezdrowa presja i poczucie niepokoju udziela się również im.

Serio nie byłbym zdziwiony gdyby zachowanie Królewskiego, to spoufalanie się i jednoczesne meltdowny na twitterku sprawały, że piłkarze mają głowy gdzie indziej podczas meczu.
Już nie chodzi mi o to, że analizują ego wpisy czy płaczą bo użytkownik cycki2137 w komentarzu pod postem meczowym nazwał ich wkładami do koszulek, chodzi bardziej o ten brak bycia ostoją spokoju w trudnych momentach.

Z drugiej strony taki Cupiał w szatni pojawiał się chyba tylko przy okazji jakichś większych sukcesów,, dzielił i rządził twardą ręką, nie wdawał się z nikim w dyskusje, nawet wywiadów nie udzielał. Obstawiam, że każdy z piłkarzy czuł do niego respekt ale też siłę spokoju i pewności jaką epatował dzięki takiemu zachowaniu (tylko cierpliwości do trenerów mu brakowało). Efekt tego był taki, że nawet jak między 2011 a 2016 ukrócił hojne finansowanie, to wciąż trzymaliśmy się środka tabeli i widmo spadku nam nie groziło.

Nie wiem, pewnie bredzę i nie jest to na pewno jeden jedyny powód dla którego nic w tym klubie się nie udaje w ostatnich latach, ale jestem pewien, że jest to jedna ze składowych.

I dokładnie o to mi chodzi. Szef dużej organizacji nie może zachowywać się jak właściciel kurnika (nie obrażając właścicieli kurników). Musi trzymać ciśnienie, poziom i budowac swoją wiarygodność i autorytet.
Do dzisiaj pamiętam, jak jeden z moich poprzednich szefów przez 3 lata naszej współpracy uniósł się raz. I pamiętam to do dzisiaj. A to nie była jakaś awantura tylko precyzyjne i słuszne zwrócenie uwagi.

Jarek może krzyczęć i pisać bdzury na X, ale trochę to wygląda, jak Małecki machający łapami na boisku. Nie wiadomo po co, ale to robi.

Bardzo brakuje mi takiego spokoju i po prostu dojrzałości w kulturze komunikacji. Wiem, że chamstwo potrafi wyprowadzić z równowagi, ale w dobie tych wszystkich nowoczesnych metod odstresowywania to niech znajdzie sobie jakieś hobby typu szukanie mchu w lesie albo co innego, ale kontynuowanie tej postawy sprawi że stanie się do końca niewiarygodny nie tylko dla kbiców, ale też dla każdego członka drużyny, sportowej i technicznej.

nieznajomy 21.05.2024 14:24

Czytają wasze opinie nasuwa się jeden wniosek: Królewski w*******

MMTS 21.05.2024 14:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nieznajomy (Post 1624427)
Czytają wasze opinie nasuwa się jeden wniosek: Królewski w*******

Właśnie nie wiem, czy temu Klubowi potrzebne są wstrząsy czy stabilizacja, ale taka pozytywna stabilizacja.
A co by się stało, gdyby Prezes zdecydował się jednak na zatrudnienie fachowca na swoje miejsce, a sam zająłby się nie tylko swoim biznesem, ale jako właściciel, budowaniem relacji w biznesie?
Przecież mógłby dać takiemu nowemu Prezesowi zakres w którym zobowiązłby go do wdrożenia AI do zarządzania częścią sportową organizacji.
Czemu nikt nie bierze takiego scenariusza? Jakby nie było włożył troche swoich pieniedzy, trochę kibicowskich , trochę sponsorskich. Także może niech zajmie się tym, co lubi robić a nie tym co go stresuje?
W czym przeszkadza mieć młodego ambitnego właściciela? Niekoniecznie zestresowanego, nabuzowanego Prezesa, tylko właściciela.
Wiadomo, ze pewnie samemu byłoby mu ciężko utrzymać, ale mialby czas na szukanie kasy, a nie bezcelowe kłótnie w sieci.
Można inaczej? Można, tylko trzeba zejść ze świecznika. Przecież świat nie jest czarno-biały.

MaLk 21.05.2024 14:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nieznajomy (Post 1624427)
Czytają wasze opinie nasuwa się jeden wniosek: Królewski w*******

OK. Tyle że w tym miejscu musi się pojawić pytanie "co w zamian", bo samo w sobie w*** żadnego problemu nie rozwiązuje, ale za to dokłada nowe ;)

Osobiście wolałbym żeby najnormalniej w świecie Królewski się ogarnął, uznał że nie jest nieomylny, wyciągnął prawidłowe wnioski z popełnionych błędów, skorygował sposób zarządzania klubem i - do czasu pojawienia się realnej alternatywy - można to ciągnąć.

Watts 21.05.2024 14:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MMTS (Post 1624428)
A co by się stało, gdyby Prezes zdecydował się jednak na zatrudnienie fachowca na swoje miejsce, a sam zająłby się nie tylko swoim biznesem, ale jako właściciel, budowaniem relacji w biznesie?
Przecież mógłby dać takiemu nowemu Prezesowi zakres w którym zobowiązłby go do wdrożenia AI do zarządzania częścią sportową organizacji.

nie pamiętam czy to wybrzmiało dosłownie, ale dudni mi z tyłu głowy, że AI ma nam pomóc "uniezależnić się od czynnika ludzkiego" w polityce transferowej - zinterpretowałem to w głowie tak, żeby np. nie ryzykować, że czyjeś ruchy drugi raz doprowadzą do czegoś na miarę spadku (swoją drogą, to rozkoszne jak wszystkie złe ruchy Jarek zwala na Pasiecznego/TJ, mimo że i tak cała rada nadzorcza to zatwierdzała...), albo nie martwić się, gdyby Kiko jednak skończyła się kołderka, i o ile sama intencja jest dość zrozumiała, tak zupełnie nie wiem, jak to w praktyce miałoby wyglądać
nie spodziewam się, żeby Jarek do tego kogokolwiek oddelegował zamiast samemu mieć ostatnie słowo, zatwierdzać transfery itd. - "ludzki" prezes to zawsze ryzyko różnicy zdań :)

wiesniak842 21.05.2024 14:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1624429)
OK. Tyle że w tym miejscu musi się pojawić pytanie "co w zamian", bo samo w sobie w*** żadnego problemu nie rozwiązuje, ale za to dokłada nowe ;)

Osobiście wolałbym żeby najnormalniej w świecie Królewski się ogarnął, uznał że nie jest nieomylny, wyciągnął prawidłowe wnioski z popełnionych błędów, skorygował sposób zarządzania klubem i - do czasu pojawienia się realnej alternatywy - można to ciągnąć.

Wszyscy dobrze wiemy, ze to sie po prostu nie stanie.

Watts 21.05.2024 14:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1624435)
Wszyscy dobrze wiemy, ze to sie po prostu nie stanie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jarosław Królewski
Myślę, że z biegiem czasu trafność transferów, również na rynku trenerskim, będzie w Wiśle coraz lepsza. Jako organizacja - uczymy się. I nawet, jeśli popełniamy błędy: w sprawie Olka czy poprzednich transferów, spraw wizerunkowych, to się po prostu uczymy. Jestem osobą, która nawet "lubi" popełniać błędy, mówię o tym i idę dalej.

sierpień 2021 :czytaj:

wiesniak842 21.05.2024 15:29

Omrani, Bregu i prawie polamany Boateng-Welbeck. Nauka nie poszla w las.

stary dziad 21.05.2024 16:13

Gratuluję Panom prowadzącym od wczoraj w tym temacie dysputy.
Dawno tu nie było tak dużo postów, których czytanie jest intelektualną pieszczotą.
To pozwala ponownie uwierzyć, że na tym forum da się jednak gadać normalnie.
Poziom Waszej argumentacji w zdecydowanej większości jest merytoryczny i widać w nich realizm (choć czasem też fatalizm) a jednocześnie zatroskanie, czasami z odrobiną szydery.

Choć nie ukrywam, że czytam to ze łzami...

A jako najlepsze podsumowanie :

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stelio (Post 1624338)
Nikt o zdrowych zmysłach nie obwinia go o celowe działanie na złość Wiśle. Raczej o podejmowanie samych nietrafionych decyzji i budowanie oblężonej twierdzy. Przynajmniej tyle z mojej strony, dorzuciłbym jeszcze robienie z siebie pajaca na Twitterze/x, bo pewnych rzeczy nie przystoi pisać prezesowi takiego klubu jak Wisła. O wdawaniu się w inby z randomami czy dziennikarzami już nie wspominając.

Z małym komentarzem.
Problem nie jest w tym, że JK ma nietrafione decyzje. Bo każdy ma jakiś procent takich decyzji.
Problem w tym , że u niego ilość nietrafionych decyzji zmierza asymptotycznie do 100%.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:26.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl