Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

TIR_DO_SŁUBIC 18.09.2024 19:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1635045)
A co może zrobić, jak prezes w TV wydziera się że "NIE BĘDE ICH RUGAŁ". Mimo, że zasługują na zjebę. Strzał Jarocha to synonim postawy większości. Wyjebane w kosmos.

Chociażby:
1. Podać się do dymisji
lub
2. Ustawić zespół nie zgodnie ze swoją wymarzoną wizją gry, ale bardziej pragmatycznie

Ale to nie ten temat.

Drozd 18.09.2024 20:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1635046)
Chociażby:
1. Podać się do dymisji
lub
2. Ustawić zespół nie zgodnie ze swoją wymarzoną wizją gry, ale bardziej pragmatycznie

Ale to nie ten temat.

A to bramki tracimy w wyniku mało pragmatycznego ustawienia czy wizji gry Moskala? No nie bardzo, bramki tracimy, czy też nie strzelamy w wyniku mało profesjonalnej postawy piłkarzy. To samo co w Łodzi zrobił Goguł w Pruszkowie zrobił Jaroch bez zbytniego przejęcia olali walkę o piłkę i ch..., skoro prezes nie będzie ich rugał to co się będą trenerem przejmować.

wierność83 19.09.2024 15:09

Problem jest jeszcze taki, że ta drużyna jest za silna, aby spaść z 1 ligi i za słaba, aby awansować. Czyli może być taka wegetacja i lawirowanie jeszcze z sezon, dwa, trzy? Poprzez rolowanie długu, cięcia, obietnice bez pokrycia, czarowanie rzeczywistości itd.
Dlaczego problem? Bo ciężko będzie o jakąś konkluzję tego wszystkiego w takiej sytuacji i będzie trzeba trwać w maraźmie jeszcze nie wiadomo ile. Bo konkluzja nawet negatywna, np. w przypadku spadku, byłaby czymś wciąż lepszym od trwania jako 1-ligowy średniak, w którym rozkład od środka powoduje, że nic dobrego go nie czeka. Można by bowiem wtedy liczyć na jakieś oczyszczenie, zmiany w klubie, zmiany u sterów.

No chyba, że sytuacja finansowa wymusi tego typu reset czy finał tej historii, bo można przypuszczać, że nawet w przypadku braku spadku i braku awansu, kolejny sezon w 1 lidze będzie bardzo trudny budżetowo jeśli w ogóle realny.

Jaroo1 19.09.2024 15:19

Już raz ostatnimi laty myśleliśmy, że jesteśmy zbyt mocni aby spaść. Teraz jest podobnie, nie dociera póki co do człowieka, że możemy spaść a realnie patrząc to mamy mniej niż 1 pkt zdobyty średnio na mecz. Po pucharach i przerwie na reprę miało być lepiej a są dwie żałosne porażki. Nie umiemy wygrać więcej niż 1 mecz pod rząd od iluś tam miesięcy. Pytanie więc dlaczego niby mielibyśmy być za mocni na spadek?

W teorii jesteśmy za mocni, ale to często nasze wymysły. Ostatnie lata pokazują, że tylko chwilę za Sobola było ok ale i tak nie awansowaliśmy. Rok temu 10 miejsce, to dlaczego teraz nie mogłoby być 16?
Ta drużyna osiągnęła coś wielkiego zdobywając PP i pokazując pazur w europejskich pucharach ale jednoczesnie jest bandą przegrywów i amatorów. Wystarczy mały kataklizm jak kontuzje obecne kilku graczy, a może w zimie odejście Rodado? Albo po prostu dalszy upadek morale i lecimy z I ligi na zbity pysk.

FraMat 19.09.2024 15:50

Ja do końca nie wierzyłem, że może się nam przydarzyć spadek z ekstraklasy.
Choć skład był diametralnie inny, to do dzisiaj z innymi piłkarzami pozostał ten sam charakter - a raczej jego brak.

leszekpw 19.09.2024 16:42

Framat to w ogóle jest niedowiarek i optymista. Zaraz zaraz, jak to wg niego miała Wisła pokazać efektywność w meczu z ŁKS?:D

FraMat 19.09.2024 17:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1635083)
bla, bla, bla...

Lepiej byłoby gdybyś zabierał głos na temat zamiast robić wycieczki osobiste.
Jesteś typowym trollem z kałuży.


Ten klub jest, niestety, źle budowany. I to jest wina właściciela/właścicieli a nie trenera.

A na pochyłe drzewo nawet koza/koziołek skacze. Co widać w ostatnich wypowiedziach prezesa Motoru:

Cytat:

-Najgorszą rzeczą jest zapchać się zawodnikami, nawrzucać ich. Nie powiem, jest pewien klub z południa Polski, który właśnie tak zrobił: wzięli dwunastu czy szesnastu Hiszpanów i widzicie, co się dzieje, teraz będą walczyć o utrzymanie w I lidze - skomentował zgryźliwie prezes Motoru Lublin..
https://sport.interia.pl/pilka-nozna...oogle_vignette

leszekpw 19.09.2024 17:29

Jasne, własciciel na codzień trenuje, a Moskal jest figurantem. Masakra.

wierność83 19.09.2024 17:31

Jaki to jest k.. atencjusz...

Królewski "męczęnnik"

Cytat:

Leć na to spotkanie łącznie 11h, zrywaj się z innego spotkania biznesowego w Londynie, w tym aby dotrzeć do Sevilli na czas lecisz przez Malagę i następnie 2.5h bierzesz taxowke z tego miasta aby pokonać 150 km i dotrzeć na 3:00 ranodo Sevilli - dzień wcześniej nie śpiąc więcej niż 2h - bo przeżywasz wynik meczu i Cię trzyma. Dwa miesiące wcześniej słyszysz gdy brak wyników: wywalić trenera on jest winny wszystkiemu. Mija dwa miesiące: wywalić zawodników / trener z takim składem nic nie ugra - a na koniec wywalić wszystkich i przyjąć zwrot karnetu - tylko kto wtedy ma to zrobić
Później jeszcze standardowo, że jest obrażany, ale idzie w to z powodu romantyzmu :D

On dokładnie wie co napisać, żeby takie pelikany mu klaskały, załamywały ręce nad tym jak się poświęca. Klasyczna tarcza romantyzmu.. Nie drogi Jarku, idziesz w to, bo bez Wisły byłbyś jednym z bardzo wielu przedsiębiorców, starupowców sektora IT. Wisła ci daje to czego pragniesz czyli zainteresowanie, poczucie bycia kimś, leczenie kompleksów z młodości.

nero 19.09.2024 18:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1635078)
Problem jest jeszcze taki, że ta drużyna jest za silna, aby spaść z 1 ligi

Jak spadaliśmy z Ekstraklasy to byliśmy słabi, z marnymi piłkarzami, samymi juniorami i amatorami czy raczej z gwiazdorami na kontraktach z top ligi?

nero 19.09.2024 18:23

Cytat:

Leć na to spotkanie łącznie 11h, zrywaj się z innego spotkania biznesowego w Londynie, w tym aby dotrzeć do Sevilli na czas lecisz przez Malagę i następnie 2.5h bierzesz taxowke z tego miasta aby pokonać 150 km i dotrzeć na 3:00 ranodo Sevilli - dzień wcześniej nie śpiąc więcej niż 2h - bo przeżywasz wynik meczu i Cię trzyma. Dwa miesiące wcześniej słyszysz gdy brak wyników: wywalić trenera on jest winny wszystkiemu. Mija dwa miesiące: wywalić zawodników / trener z takim składem nic nie ugra - a na koniec wywalić wszystkich i przyjąć zwrot karnetu - tylko kto wtedy ma to zrobić
Co można wyciągnąć z tego tekstu? Na pewno nie to, że ktoś tutaj się poświęca. Poświęcać to można było się na początku przy ratowaniu i nie spać po nocach bo każdy dzień był ważny, aby wyprostować papiery, poukładać to wszystko, aby miało ręce i nogi. Po tylu latach jak ktoś się przyznaje, że nie śpi, nie ma czasu, jest ciągle w biegu to tak naprawdę oznacza, że nie ogarnia. To nie jest żadne poświęcenie, a brak umiejętności oddelegowywania i kontrolowania tego jak na prezesa przystała - spokojnie, profesjonalnie i bez zmęczenia. A on gania jak właściciel warzywniaka próbujący utrzymać rodzinę.

MaLk 19.09.2024 18:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1635079)
Już raz ostatnimi laty myśleliśmy, że jesteśmy zbyt mocni aby spaść.

Historia piłki nożnej, zwłaszcza polskiej, pełna jest przykładów drużyn, które miały być zbyt silne, żeby spaść. My, z szóstym budżetem, ale jednak trzy lata z rzędu walcząc o utrzymanie praktycznie do końca sezonu nawet nie jesteśmy tutaj szczególnie jaskrawym przypadkiem. Górnik Kasperczaka, Zagłębie przejmujące połowę mistrzowskich Wiślaków w 2023 r.

Jeśli ktoś ciągle wierzy w tego typu teorie, to znaczy, że historia niczego go nie nauczyła.

Naszym (czyt. Królewskiego, a może nawet Kuby jako następnego w kolejce żeby to wszystko wziąć na siebie) obowiązkiem już w tej chwili jest nie opracowywanie trzyletniej strategii rozwoju klubu, tylko przygotowanie planu A/B/C co jeśli na koniec tej rundy będzie stan kryzysowy, wliczając w to i scenariusz dużej straty do miejsc barażowych, i ryzyka spadku.

Ale oczywiście nie wierzę w to, że coś takiego będzie, jak przyjdzie co do czego, to znowu będzie ślepa wiara w to, że statystyki mówią, że to musi odpalić, potrzeba tylko spokoju, a jak już będzie za późno, to pospolite ruszenie i jazda bez trzymanki.

leszekpw 19.09.2024 18:29

No ale jak to, przecież Moskal jest fachowcem od awansów? My nie awansujemy???

MaLk 19.09.2024 18:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1635086)
Leć na to spotkanie łącznie 11h, zrywaj się z innego spotkania biznesowego w Londynie, w tym aby dotrzeć do Sevilli na czas lecisz przez Malagę i następnie 2.5h bierzesz taxowke z tego miasta aby pokonać 150 km i dotrzeć na 3:00 ranodo Sevilli - dzień wcześniej nie śpiąc więcej niż 2h - bo przeżywasz wynik meczu i Cię trzyma. Dwa miesiące wcześniej słyszysz gdy brak wyników: wywalić trenera on jest winny wszystkiemu. Mija dwa miesiące: wywalić zawodników / trener z takim składem nic nie ugra - a na koniec wywalić wszystkich i przyjąć zwrot karnetu - tylko kto wtedy ma to zrobić

Już nawet dziennikarz Białoński widzi, że w ten sposób nie da się prowadzić klubu.

Jedynie Królewski uważa, że nie tylko się da, ale trzeba mu być jeszcze za to wdzięcznym.

Prezesie, obudź się, nie da się tak zarządzać klubem. Nie masz czasu (bo jesteś zajęty lataniem, prowadzeniem innego biznesu czy pisaniem na X, wszystko jedno), to zamiast podpisywać kontrakt z kolejnym zawodnikiem do odbudowy, który coś wniesie do gry (o ile w ogóle) za parę miesięcy, zatrudnij kogoś, kto ma czas na pracę w klubie i jakieś pojęcie o sporcie. Tak, wiem, ze Twoim zdaniem w Polsce nie ma takich ludzi, a Ty jesteś tak zaje*isty, że jesteś nie do zastąpienia. Ani nie jesteś, ani nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś wziął kogoś ogarniętego z jakiejś drugiej ligi holenderskiej, francuskiej czy innej hiszpańskiej.

MaLk 19.09.2024 18:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1635090)
No ale jak to, przecież Moskal jest fachowcem od awansów? My nie awansujeny???

(tak, wiem, że to sarkazm, ale...)
Jeśli nie zrobimy w tym kierunku nic innego oprócz zatrudnienia Moskala - raczej nie.

leszekpw 19.09.2024 18:44

No przecież było zrobione. Pozwalniani hiszpanie jak chcieli forumowicze, więcej Polaków. Jednak wyszło na to, że nie tędy droga. Z drugiej strony kto odpowiada za zjazd formy Carbo i reszty? Kto ich trenuje?
Nie stać nas na drogie transfery, a jednak Polacy w naszym zasięgu nie okazali się tacy super.
Kto zawinił?
1. Trener, zjazd formy?
2. Brak skautingu na poziomie- złe transfery?
3. Obrana ścieżka, Polacy w cenie Hiszpanów jednak gorzej się prezentują?

Jaroo1 19.09.2024 18:49

Jaki sens ma praca Królewskiego na 10 stanowiskach w Wiśle? Ano taki że jeśli ogłosi plan 20 letni, oparty na nim samym to ma pewność że mu za dwa tygodnie główna postać tego planu nie ucieknie z roboty, tak jak Rude :D

A tak poważnie, to jest meczennik z jakimiś problemami w głowie, który ma coś do udowodnienia sobie i światu. Niestety dla Wisły jest to sytuacja tragiczna.
I w sumie kiedy najlepiej było w Wiśle? Jak było trio a nie on sam. Była chociaż jakaś burza mózgów, więcej rąk do roboty, były jakieś pomysły na oszczędzanie, zbieranie kasy, byli dyrektorzy w klubie i na początku ciekawe transfery, nawet z Kiko było dobre okienko transferowe już za Jarka, co pokazuje że im więcej ludzi do pracy tym lepiej bo każdy może swoja działkę ogarnąć.
Ale o czym my mówimy, tylko zwykły idiota uważałby że właściwie sam w pojedynkę może ogarnąć tak wielki klub, a do tego mieć dwie czy ileś innych robót i być aktywnym influencerem w sieci. I to wlansie pokazuje jakie problemy w głowie musi mieć ten człowiek. Nic nie ogarnia ale z uporem maniaka idzie z tą motyka na słońce. Ba, jak ma taki za....... życiowy to nawet po meczach zamiast latać na C, do szatni albo z głośnikiem to powinien iść do domu się położyć, odpocząć zamiast marnować czas. No ale on musi być wszędzie bo po pierwsze lans a bez niego nic się odbywać nie może. Chłop emocjonalnie zaangażowany, a tam gdzie emocje tam głową dobrych decyzji nie podejmuje czy to w biznesie czy w miłości

Pulpet 19.09.2024 18:55

Zaczyna się syndrom oblężonej twierdzy... Ten gość robi się coraz bardziej żałosny z każdym tygodniem.

Stelio 19.09.2024 19:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pulpet (Post 1635095)
Zaczyna się syndrom oblężonej twierdzy... Ten gość robi się coraz bardziej żałosny z każdym tygodniem.

Zaczyna? On siedzi okopany od conajmniej 3/4 lat. Mniej więcej od pogonienia Obidzinskiego najpierw razem z braćmi B. a potem w pojedynkę. Wszyscy naokoło winni tylko nie nasz męczennik.

Serio walmy już w tą 4 ligę bo szkoda czasu oraz nerwów naszych jak i jego.
Bez długów może ktoś z hajsem i łbem na karku będzie się chciał za to wziąć. Będą nas cisnac, że to nie ta Wisła? A Widzew ktoś ciśnie? Albo Polonię? Jak będą sukcesy i dobra gra to nikt o tym nie będzie pamiętał, na razie to nas, albo raczej z nas ciśnie bekę całą piłkarska polska.

MaLk 19.09.2024 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1635093)
No przecież było zrobione. Pozwalniani hiszpanie jak chcieli forumowicze, więcej Polaków. Jednak wyszło na to, że nie tędy droga. Z drugiej strony kto odpowiada za zjazd formy Carbo i reszty? Kto ich trenuje?
Nie stać nas na drogie transfery, a jednak Polacy w naszym zasięgu nie okazali się tacy super.
Kto zawinił?
1. Trener, zjazd formy?
2. Brak skautingu na poziomie- złe transfery?
3. Obrana ścieżka, Polacy w cenie Hiszpanów jednak gorzej się prezentują?

W piłce nigdy nie ma tak, że o kryzysie decyduje jeden czynnik. Po trochę każdy z nich.

Każden jeden przed sezonem wiedział, że będzie problem z graniem na dwóch frontach, z brakiem normalnych przygotowań do sezonu, z kontuzjami, z brakiem pełnego składu przez cały początek, wprowadzeniem graczy dopiero do odbudowania, z młodzieżowcem itp. Teraz nikt już nie pamięta, że wiadomo było, że będzie cholernie trudno i, niespodzianka, cholernie trudno jednak jest.

Moskal i jego niewątpliwie błędne decyzje w ostatnich dwóch meczach to tylko jedna strona medalu. Chłop na tę chwilę nie miał nawet połowy komfortu jaki miał np. Rude (spokojny miesiąc przygotowań, zamknięta kadra), co trzeba brać pod uwagę, ale co wcale nie oznacza, że ktokolwiek będzie go rozgrzeszał z tego, że zdążył już popełnić parę niezrozumiałych decyzji personalnych i taktycznych, a część zawodników ewidentnie sobie nie radzi pod jego kierunkiem. Ale w przypadku np. Carbo i Jarocha akurat rozumiem problem - właściwie musiał nimi grać niezależnie od tego czy byli w formie i czy mieli siłę, bo nie miał nikogo na zmianę, to skończyło się jak się skończyło, zjazdem i nie wiem czy w tych okolicznościach była w ogóle inna możliwość.

Tradycyjnie daję mu jeszcze trochę czasu przed rozliczeniami efektów pracy, ale na tę chwilę nijak nie podobają mi się osiągane wyniki. Może jak popracuje wreszcie jakiś dłuższy czas w normalnych warunkach coś się zmieni na lepsze. Może.

P.S. Polacy (i pozostali obcokrajowcy) prezentują się obecnie równie beznadziejnie, co Hiszpanie w końcówce ubiegłego sezonu. Nie gorzej, nie lepiej.

Jaroo1 19.09.2024 20:01

MaLk była właśnie chwila żeby odpocząć, odsapnac i tradycyjnie, po przerwie na repre jest jeszcze gorzej, czyli wpadły dwie porażki a zespół wygląda mentalnie jakby zakończył grę w tym sezonie miesiąc temu.

A co do tego że odeszli Hiszpanie. No kto odszedł? Junca połamany? Raton elektryczny? Villar bez formy? Goku bez formy który na koniec tamtego sezonu już grzał ławę?

Największy problem w odejściu Hiszpanów to jest kontuzja Colleya, Alfaro czy Dudy oraz... odejście Sobczaka. Tu się porobiły największe luki bo o ile tamci Hiszpanie i tak kaleczyli grę albo sami byli pokaleczeni to dzięki decyzjom transferowym JK oraz sztabowi medycznego i pechowi, na każdej pozycji od obrony po atak wypadł ważny element zespołu. Igbekeme sprowadzany na szybko żeby latać dziurę w środku, na obronę nie sprowadzony nikt, do ataki również. To jest największą porażka tego sezonu. Jeszcze musiał wypaść Kiakos żebyśmy zostali z jednym lewym obrońca, bo drodze też Broda.
To jest chyba taka karma dla Zaskrońca za jego pieprzenie kocopolow

leszekpw 19.09.2024 20:12

Przede wszystkim powinien być wymieniony juz dawno sztab medyczny, ewentualnie trener od przygotowania motorycznego. To jest niewyobrazalne, by mieć taką ilość często kontuzjowanych. Chyba, ze sprowadzamy szrot inwalidów, ale ktoś za te badania przed transferem też odpowiada?

MaLk 19.09.2024 20:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1635098)
MaLk była właśnie chwila żeby odpocząć, odsapnac i tradycyjnie, po przerwie na repre jest jeszcze gorzej, czyli wpadły dwie porażki a zespół wygląda mentalnie jakby zakończył grę w tym sezonie miesiąc temu.

I Ty naprawdę wierzysz, że w dwa tygodnie przerwy na reprezentację dało się w ogóle odpocząć, nadrobić brak prawdziwego obozu przygotowawczego, zmęczenie pucharowym maratonem (zwłaszcza dla tych, którzy musieli grać od deski do deski, bo nie mieli zmienników), to, że spora część nowych zawodników trafiła tu z marszu po długiej przerwie od grania albo dopiero wraca po kontuzji, zgrać, poprawić taktykę i co tam jeszcze... może poprawić psychikę, która większości z nich siada zawsze przy pierwszym możliwym błędzie w meczu? A wszystko okraszone burzliwą dyskusją między prezesem a kibicami po pierwszym z meczów po tej przerwie?

My nawet nie wróciliśmy po tej przewie do grania co tydzień - znowu gramy w rytmie pucharowym, tyle że mecze ligowe. Co się miało magicznie zmienić w trakcie tych dwóch tygodni przerwy reprezentacyjnej, które nawet nie były dwoma tygodniami, tylko jedenastoma dniami? :D

Jaroo1 19.09.2024 20:49

Tak, wierzę w to, że w tym czasie nogi powinny odpocząć i nabrać świeżości.
Nie róbmy też zbyt dużych kalek z tych kopaczy. To są zawodowi sportowcy a mecze to nie są maratony żeby po nich miesiąc odpoczywać. Intensywność duża, ale nie taka jak na zachodzie i nie w takim tempie, oczywiscie też nie ten materiał ludzki ale odnosze wrażenie że to tłumaczenie o zbyt wielu meczach to jest kolejną furtka w polskiej piłce aby się usprawiedliwiać.

Jakiś schemat, pomysł na grę też powinien w tym czasie powstać. Analiza tego co było źle w lidze wczensiej, już na spokojnie po emocjach pucharowych nowe otwarcie i wejście w ligę. A mamy dwie porażki.

Moim zdaniem tu po prostu nie ma zespołowości przez Zaskrońca. Co by nie wygrali - puchar Polski, czy teraz fajna gra w europejskich pucharach - grają po tym kiche, ile by nie odpoczywali, grają po tym kiche.

Nie mówmy że I liga to jest jakiś niewyobrażalny poziom że trzeba do tych meczów się specjalnie przygotowywac, odpoczywać co mecz dwa tygodnie itd.
Jeśli było nas stać na pokonanie Trnavy oraz Brugge to nie wmawiajmy sobie że problemem jest I liga, brak odpoczynku, taktyka, krótki okres przygotowawczy itd

Jeśli ta sama drużyna mogła wygrywać z mocniejszymi, europejskimi rywalami i to wlansie w całym ciągu meczów bez odpoczynku to dlaczego niby ma nie wygrywać teraz w I lidze. Teraz przeszkadza że Moskal nie miał zespołu na przygotowania a w Europie nie przeszkadzało?

Dlatego podkreślam, mental i tylko mental. Ta drużyna, a właściwie nie drużyna tylko całe środowisko wislackie na czele z właścicielem jest toksyczne i tworzy jakiś przeklety krąg.

Ale ja się nie dziwię bo gdybym robił w firmie gdzie byle:
Talar i Lasicki ma przedłużony kontakt, gdzie np pogonili mi kolegę Sobczaka, który się odezwał w....iony i miał rację więc go wywaliło, gdyby w klubie grał jakiś Sapala przywalony, którego bardziej niż Wisła interesuja inne kluby, szczególnie te nocne, to sam miałbym wyjebane na taki syf i bym chcąc nie chcąc dawał z siebie mniej niż mogę. Do tego jak się dołoży kadrę klecona na kolanie, brak wzmocnień tam gdzie trzeba, wieczne kontuzje czyli na pewno każdy marzy o tym żeby złapać kontuzje i wpaść pod ręce naszych medyków i całe uniwersum Królewskiego to... przecież będąc człowiekiem średnio inteligentnym to nawet nie będąc w środku tej ekipy można się domyślić gdzie leży przyczyna problemów.

MaLk 19.09.2024 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1635104)
Tak, wierzę w to, że w tym czasie nogi powinny odpocząć i nabrać świeżości.
Nie róbmy też zbyt dużych kalek z tych kopaczy. To są zawodowi sportowcy a mecze to nie są maratony żeby po nich miesiąc odpoczywać.

Sorry, ale to jest takie populistyczne hasło, którym lubią szafować ludzie, którzy o sporcie nie mają większego pojęcia.

To, że ktoś jest profesjonalistą to jedno (zakładamy na chwilę, że drugi poziom rozgrywkowy osiemnastego kraju w rankingu europejskim traktujemy jako pełnoprawnych profesjonalistów, co już jest takie sobie uzasadnione, ale rozumiem, że ludzie oceniają głównie po tym, że zarabiają dużo), to czy jego organizm jest przyzwyczajony do uprawiania sportu na określonej intensywności to drugie.

Jeśli masz jakieś wątpliwości, to zrób sobie eksperyment i z marszu od jutra zacznij pracować o 50% dłużej, np. pracowałeś do tej pory 8 godzin dziennie, wrzuć sobie 12 godzin dziennie. Za dwa tygodnie się spotkamy i powiesz mi czy czujesz się bardziej zmęczony. Jesteś profesjonalistą w swojej pracy, jak sądzę, więc na pewno dasz radę z dnia na dzień zmienić taki tryb bez wpływu na organizm, prawda? ;)

Nie da się bezkosztowo i bezproblemowo z dnia na dzień przerzucić na taką intensywność jeśli organizm przez całe życie trenował inaczej. No sorry, taki mamy klimat. Jedenaście dni, w czasie których wcale nie odpoczywasz przez cały czas, tylko normalnie trenujesz, może wystarczyć do lekkiego odzyskania świeżości, ale nijak nie zastąpi ani tego, że nie miałeś normalnego przygotowania do sezonu, ani tego, że od dwóch miesięcy grasz w zupełnie innym trybie niż robiłeś to przez całe dotychczasowe sportowe życie. A nasi zawodnicy najnormalniej w świecie nigdy tak nie grali, część z nich nie przeszła normalnego przygotowania do sezonu, a część to w ogóle nie była nawet gotowa do grania.

Cytat:

Jeśli ta sama drużyna mogła wygrywać z mocniejszymi, europejskimi rywalami i to wlansie w całym ciągu meczów bez odpoczynku to dlaczego niby ma nie wygrywać teraz w I lidze. Teraz przeszkadza że Moskal nie miał zespołu na przygotowania a w Europie nie przeszkadzało?
W całej naszej pucharowej przygodzie tylko raz wygraliśmy oba mecze. Reszta była w kratkę, doskonałe mecze były przeplatane katastrofalnymi. W międzyczasie w lidze rozegraliśmy jeden dobry mecz i resztę albo słabo, albo co najwyżej przeciętnie

Nawet to dowodzi, że ta drużyna nie jest zdolna do regularnego grania meczów na takiej intensywności z dobrymi wynikami. Dobre mecze zawsze były kosztem większej liczby meczów słabych.

Czyli klasyka mobilizowania się raz na jakiś czas do gry powyżej swoich normalnych zdolności i umiejętności.

W lidze dotyka nas to w dwójnasób - bo nie dość, że nie jesteśmy w stanie grać w ten sposób każdego meczu ligowego, to dodatkowo jesteśmy w tej sytuacji, że to na nas mobilizują się przeciwnicy, którzy grają często mecze życia gryząc trawę, a potem płacą za to cenę zjazdem w kolejnym meczu.

Cytat:

Dlatego podkreślam, mental i tylko mental.
Mental u nas leży od kilku lat. Jak idzie, to idzie. Ale wystarczy, że coś nie wyjdzie, to już właściwie pozamiatane. To siedzi w ich głowach i tego się nie zmieni tak od ręki, a przynajmniej nie zmieni tego żaden trener typu Rude, Moskal, Sobolewski czy inny Gula, czyli ludzie, którzy zajmują się głównie mrówczą pracą u podstaw. Potrzebna jest im fachowa pomoc, jakiś psycholog, motywator itp., bo szkoda też wchodzić w drugą skrajność czyli jakiś trener Ojrzyńskopodobny, bo żadne ostre granie z kadrą złożoną z filigranowych Kissów, Starzyńskich, Baenów czy innych Duarte w tej lidze nic nam nie da.

Cytat:

Ta drużyna, a właściwie nie drużyna tylko całe środowisko wislackie na czele z właścicielem jest toksyczne i tworzy jakiś przeklety krąg.
No i oczywiście tutaj zgoda - w klubie muszą pojawić się profesjonalizm i odpowiedzialność na każdym szczeblu i w każdym pionie - od zarządu zaczynając.

Jaroo1 19.09.2024 22:08

Cytat:

Jeśli masz jakieś wątpliwości, to zrób sobie eksperyment i z marszu od jutra zacznij pracować o 50% dłużej, np. pracowałeś do tej pory 8 godzin dziennie, wrzuć sobie 12 godzin dziennie. Za dwa tygodnie się spotkamy i powiesz mi czy czujesz się bardziej zmęczony. Jesteś profesjonalistą w swojej pracy, jak sądzę, więc na pewno dasz radę z dnia na dzień zmienić taki tryb bez wpływu na organizm, prawda?
Po pierwsze im więcej grają w meczach tym mniej muszą trenować, czyli ciało nie męczy się na treningu więc mały procent pracy wykonanej tam idzie na poczet częstszego grania.
Po drugie to są zawodowcy i tu nie ma co zakładać że I liga to już zawodowstwo a może jeszcze nie. Generalnie są to ludzie o ponadprzeciętnej wydolności, trenujący od 10-20 lat, po 1-2 razy dziennie. Serio oni nie są w stanie pozapierdalac 2 miesiące Twoim zdaniem? Gdyby to była mowa o zagraniu zamiast 40-45 meczów w sezonie, 80 meczów jak na zachodzie to ok. Ale to były niecałe dwa miesiące za.......u i już mają spokój laleczki.
Po trzecie przy nich jest cały sztab ludzi, pomijam że sztab nieudaczników i zapewne nie tak zaawansowany ilościowo i jakościowo jak w normalnych klubach więc powinni wiedzieć co robić i jakie obciążenia im dobierać w krótszych czy dłuższych przerwach między meczami.

Jeśli potrafili się zerwać na jeden mecz w tygodniu i zagrać dobrze to nie jest to ani kwestia wydolności, zmęczenia, ani umiejętności ani taktyki itd bo gdyby byli totalnymi ciamajdami to by nie wygrali z nikim, jeśli im gra w I lidze sprawia trudność. Jakby nogi bolały i były ciężkie to by nie ograli Trnavy i Cercle bo na pewno by szybkościowo tamci ich porobili.

Moim zdaniem tu się odbywa wielka gra. Ale nie gra na boisku a gra w gabinetach, gra pozorów itd.

Jak już ustaliliśmy największy problem to postać zjebanego JK. Jak też wiadomo z przecieków, w Wiśle, w szatni są kwasy. Ciągle udają do kamer że jest super, jaka to ekipa dogadania, a później po sezonie wychodzi że tam był syf. Tak jak ostatnio wyszło z Sobczakiem.
Skoro wygrywają z mocniejszymi, umieją, stać ich na to, to oznacza że w lidze problem leży w głowach lub właśnie w tych wewnętrznych gierkach w klubie.
Hyballe wiadomo że chcieli wywalić więc grali na zwolnienie. Rok temu po PP wszystko siadło, może przez Sobczaka, może właśnie Sobczak tam miał rację, może przez Zaskrońca który powiedział że premie za PP to będą jak awansują do eklapy - no to mu pokazali że wygrać PP mogą a później pokazali że mają na niego, te premie i eklape wyjebane po całości itd itp

Mówię, to jest chory klub i ostatnie czego bym się dopatrywał to problemów w piłkarzach, trenerach, umiejętnościach, kalendarzu meczowym itp.

PS tak Rudego się czepiałem bo to od początku był zalosny pomysł Zaskrońca żeby analityka brać do walki o być albo nie być w sprawie awansu

MaLk 19.09.2024 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1635109)
Po pierwsze im więcej grają w meczach tym mniej muszą trenować, czyli ciało nie męczy się na treningu więc mały procent pracy wykonanej tam idzie na poczet częstszego grania.
Po drugie to są zawodowcy i tu nie ma co zakładać że I liga to już zawodowstwo a może jeszcze nie. Generalnie są to ludzie o ponadprzeciętnej wydolności, trenujący od 10-20 lat, po 1-2 razy dziennie. Serio oni nie są w stanie pozapierdalac 2 miesiące Twoim zdaniem? Gdyby to była mowa o zagraniu zamiast 40-45 meczów w sezonie, 80 meczów jak na zachodzie to ok. Ale to były niecałe dwa miesiące za.......u i już mają spokój laleczki.
Po trzecie przy nich jest cały sztab ludzi, pomijam że sztab nieudaczników i zapewne nie tak zaawansowany ilościowo i jakościowo jak w normalnych klubach więc powinni wiedzieć co robić i jakie obciążenia im dobierać w krótszych czy dłuższych przerwach między meczami.

Ojaciekurdepierniczę...

Czyli nie uprawiałeś nigdy profesjonalnie albo chociaż półprofesjonalnie żadnego sportu, prawda?

Bo na tę chwilę widzę tylko takie "na chłopski rozum"... przejdź się na AWF i powiedz jakiemuś napotkanemu lekkoatlecie, że od jutra zamiast na setkę, będzie startował na 400 m, a potem popatrz na jego minę.

Ponadprzeciętna wydolność nie oznacza, że z dnia na dzień wydolność ta zwiększy się ot tak, o połowę - i to jeszcze bez przygotowania. Oczywiście, że można przez dwa miesiące pozapier*alać o połowę więcej niż się trenowało przez 10-20 lat. I oczywiście, że organizm odczuje to znacząco. Właśnie przemęczeniem. Stachanowcy też byli w stanie realizować wielokrotność normy. Ale nie stale i nie bez efektów ubocznych.

Ponadprzeciętna wydolność na granie raz w tygodniu w polskiej lidze ma się nijak do ponadprzeciętnej wydolności do grania dwa razy w tygodniu w lidze i w pucharach. To dwie różne skale wymagań. Gdyby oni potrafili to drugie, to graliby gdzie indziej. Oni mają taką wydolność, do jakiej trenowali, a trenowali do innej, tak po prostu, samym chceniem ani ambicją nie sprawi się, że ktoś nagle zmieni swoją fizjologię.

Cytat:

Skoro wygrywają z mocniejszymi, umieją, stać ich na to, to oznacza że w lidze problem leży w głowach lub właśnie w tych wewnętrznych gierkach w klubie.
Nie, nie ma takiego prostego przełożenia. To, że zremisowaliśmy na EURO z Hiszpanami nie oznacza, że potrafimy grać tak jak reprezentacja Hiszpanii i tylko mamy problem w głowie, który nam blokuje zdobycie mistrzostwa świata ;)

Problem w głowie mamy tak czy inaczej, ale to nie znaczy, że potrafimy grać lepiej nić Cercle Brugge, a tylko że potrafimy od czasu do czasu, przy sprzyjających okolicznościach, zagrać dobry mecz. Ale na 10 takich meczów rozgrywanych w normalnych okolicznościach przegralibyśmy pewnie co najmniej osiem.

Jaroo1 19.09.2024 22:56

Nadmiarowo zagraliśmy z 5 meczów, nadmiarowo to znaczy tak że nie było około tygodnia na przerwę. Początek sezonu czyli lipiec był cały czas gramy mecz co tydzień, wyjątkiem 28 lipca i meczem z Polonią.
Czyli za....... mieli tylko w sierpniu gdzie wpadły o 4 mecze więcej.

Część z meczów w tym sezonie zagrali na wyjebce, jak jednostkę treningowa, bo tak się snuli po boisku.
I nawet mi się nie chce patrzeć jaki procent drużyny grał od dechy do dechy, czy też dużo, ile oni serio mają minut rozegrane przez te 2 miesiące.

Na litość boską, nie mówmy że po miesiącu na wysokiej intensywności zawodowy sportowiec staje się wrakiem zawodnika i nie może się zregenerować w 11 dni, nawet jeśli za trzy dni znowu gra mecz.

Jak oceniasz mecz z LKSem, to był mecz czy trening? Ty takie coś liczysz jako granie co 3 dni?

Nie mów o innych sportach czy nawet piłce nożnej bo na prawdę jest różnica uprawiać sport indywidualny i ciężki gdzie np biegniesz 5 czy niecałe 42 km, nie masz tam czasu na odpoczynek bo bieg jest nieprzerwany, i mocny, jest nawet różnica jak jesteś pilarzem na wysokim poziomie i co mecz jedziesz na najwyższych obrotach, i tak przez 7 czy 10 miesięcy, a jesteś kopaczem w śmiesznej polskiej lidze i zagrałeś 5 meczów więcej.

Przecież oni się zmieniają, rotuja, w trakcie meczu czlapia itd itd. Nie gadaj że po takim miesiącu będą teraz rok do siebie dochodzili.

Że zbieraniny tych kopaczy to narzekać prawo ma jedynie Rodado, który zapierdala od dechy do dechy w każdym meczu i po całym boisku. Reszta to by się nawet wstydziła coś powiedzieć jeśli już.

nero 19.09.2024 23:16

A ja mam pytanie na chłopski rozum.
Jest sobie piłkarz, całe życie trenuje raz dziennie, dwa razy dziennie zapewne różnie w zależności od klubu i trenera. Od dobrych paru lat rozgrywa raz w tygodniu mecz. Naprawdę to takie trudne, aby zacząć grać dwa razy mecz w tygodniu?
Są różne maratony biega się parę godzin i to brzmi jak zadanie trudne, gdzie organizm może nie dać rady pobiegnąć za 2 dni znów, ale naprawdę zagrać 45 minut, odpocząć i znów 45 minut raz na 3/4 dni jest takim szokiem nie do wykonania? Przecież Ci ludzie trenują pół życia, a nagle jak mają nadprogramowo zagrać 90 minut to świat się kończy.
Przyznam szczerze, że ja tego nie ogarniam, ale nie mam też wiedzy w tym kierunku, ja to na chłopski rozum biorę.

Jaroo1 19.09.2024 23:33

Dobra, zmusiles mnie żebym to przeanalizował bardziej.
Pamiętajmy że część meczów grał Colleya, Kiakos, był też Kutwa, część się rotuje jak Baena że Starzynskim itd.
Bramkarz - tu nie ma co mówić o zmęczeniu
Obrona, szczególnie środkowi obrońcy są po bramkarzu pozycja która najmniej wymaga regeneracji.
Kto grał dużo:
Jarocin, Mikulec i Uryga.
Reszta albo już połapała kontuzje, albo wróciła jak Lasicki po kontuzji, albo sama sobie robiła wolne jak miała przeciążenia tak jak Biedrzycki łapiąc czerwone kartki.

Pomoc:

Duarte - praktycznie gra dopiero od końcówki sierpnia, od Brugge, z tymże mecze w stylu 60 minut i ławka albo wchodzi z ławki na 8, 18, 46 minut
Carbo - dopiero od 12 sierpnia zaczął grać co 3 dni. Zagrał tak 4 mecze do czasu przerwy na reprezentację. Czyli miał zapierdziel przez 20 dni o 11 dni na regenerację lepsza.
Sukiennicki, co trzy dni to on zagrał 2 razy na początku sezonu. Później w pucharach grał np po 45-60 minut, z Arka 60 minut, z Kotwica 45 minut, ostatnio 2 mecze po niecałe 60 minut. To jest wysiłek dla chłopa 21 letniego? On nie ma siły grać już? Xd
Baena - kolejny co jak musiał grać co trzy dni to grał 30-45 minut, w innych meczach też nie że ciągle po 90 minut

Rodado - jedyny który może powiedzieć że jest przejebane ciągle grać.

Reszty mi się nie chce wymienić bo ta ich intensywna gra wygląda śmiesznie.

Ale powiem Ci że dzięki wysiłkowi do którego mnie zmusiles to mnie olsnilo. Mimo niskiej jakościowo kadry jeśli chodzi o jej szerokość to jednak jest na tyle liczna i tak się rotowali piłkarze że można powiedzieć, że oni mieli przez ostatnie dwa miesiące laby jak s....ysyn.

Z całej tej szajki narzekać może jedynie Rodado, trochę Carbo, niby trochę Jaroch i Mikulec ale Jaroch to ogólnie od dawna jest pod formą, Mikulec raczej będzie jego kopia w Wiśle więc to że oni dają czegoś wow teraz to żadna nowość, jakby grało co dwa tygodnie to byłoby to samo.

I teraz pytanie. Skoro więc narzekać może 2-4 zawodników to dlaczego inni którzy przemęczeni być nie mogą grają źle, nie błyszczą? Powód? Słaba głowa i kwasy w drużynie, urok Zaskrońca.Tyle

TIR_DO_SŁUBIC 19.09.2024 23:51

Przecież ja o rzekomym zmęczeniu Sukiennickiego pisałem tutaj już wielokrotnie. W pewnym momencie on miał rozegrane (w ostatnich 5 meczach) jedynie coś koło 60% czasu jaki był do rozegrania. Młody , 21 letni chłopak jest zmęczony, w sierpniu...

Tutaj link - https://forumwisly.pl/showpost.php?p...7&postcount=92

Po tym meczu z Kołobrzegiem, po dwutygodniowej przerwie, zagrał jeszcze 58 minut z Poznaniem i 51 minut z Łodzią. Musiał być zmęczony tą przerwą.

Delgado 20.09.2024 00:56

Słuchajcie, ale to co teraz Padalec odjebał ma przecież jeszcze drugi wymiar, który chyba wszyscy przeoczyli.


Mianowicie, on tym wysrywem, jak to się poświęca, jeździ po świecie tylko dla klubu, zaniedbując swoje (w domyśle podstawowe) obowiązki biznesowe, nie śpiąc itd daje właściwie wprost do zrozumienia, że on tu mimo upływu ponad 5 lat, jest tylko i wyłącznie pro publico bono, jakimś ratownikiem, czy dobroczyńcą.


No bo czy wyobrażacie sobie, że jakikolwiek prezes z ekstraklasy, nawet jakiegoś gównianego klubiku, pisze coś takiego.


Żeby nie było, ze biorę pod uwagę tylko potentatów, więc nie piszę, że Legia,Lech, ale niech będzie przaśnie - dajmy na to Pan Sławek z Radomiaka. No niby dość memiczna postać, klub też nie Real Madryt.


Wyobrażacie sobie, ....a, że Pan Sławek nagle pisze, że on tam prowadzi jakiś biznes swój, jeździ po świecie, i nie ma na nic czasu, bo żyje Radomiakiem, a tu go kibice Radomiaka obrażają, bo przegrał kilka meczów? I że on to robi z romantyzmu, a przecież nie musiałby?


Czujecie to? Typ tylko dlatego nie stałby się memem, bo już dawno nim jest, ale beki byłoby co niemiara.
A najlepsze jest to, ze on i tak miałby więcej argumentów by pisać takie bzdety niż nasz padalec, bo on akurat swój klub wprowadził do eksy, a nie wyprowadził z niej xD


Przecież to jest totalny odlot dla najtwardszych z twardych brawoszefów.


Peron odleciał tak, że mija orbitę Plutona.

Jaroo1 20.09.2024 04:26

Cytat:

Przecież ja o rzekomym zmęczeniu Sukiennickiego pisałem tutaj już wielokrotnie. W pewnym momencie on miał rozegrane (w ostatnich 5 meczach) jedynie coś koło 60% czasu jaki był do rozegrania. Młody , 21 letni chłopak jest zmęczony, w sierpniu...
Ty pisałeś o Sukiennickim a tu wychodzi, że przemęczonych to może być 2-6 zawodników i to zależy jak liczymy. Bo jeśli odejmiemy bramkarza, środkowego obrońcę Uryge, czy np takiego Jarocha, który czy gra czy nie to jest od roku bez formy i tak jak mówiłem, zapewne Mikulec to będzie jego kalka, to przemęczony może być jedynie Rodado no i może Carbo.

Mental, głowa i tyle. Na pewno cyrk w klubie, śmieszny Zaskroniec i złe jego decyzje jak np źle skompletowana kadra, gdzie braki były przed sezonem i są nadal, to są powody złej gry a nie mityczne zmęczenie kopaczy. Kopacze będą grali mniej to powiedzą że rytmu meczowego nie mają... Zamiast ich uczyć żeby szukali wymówek to powinni być nauczeni że mają zapierdalać a popłakać to sobie mogą po sezonie w wakacje.

No ale w tym klubie jest chaos więc ja ich rozgrzeszam bo rozumiem że w takim syfie nic normalnego powstać nie może. W sumie nawet takie .......enie Zaskrońca że w Wiśle to się płaci właściwie na czas i nie przekraczamy z opóźnieniami 1,34 miesiąca, nawet takie jego gadki dziwne, chore, muszą być wkuriwajace. Matematyk od siedmiu boleści co ma niby wszystko wyliczone, a tak na prawdę nic nie ogarnia. 283 nazwiska na liście AI... Itd itd

Ten kto życie zna, to wie jak to jest takimi świrami w pracy się ogarniać.

Arkadiusz.Czerepach 20.09.2024 08:01

klasyka tego forum, pełnoekranowe elaboraty "dyskutujące" de facto o czym innym a nie ze sobą

a przecież:

1. czy wyczynowy sportowiec po zwiększeniu intensywności o 50% będzie mniej wydajny - no bedzie... (bo fizjologii nie oszukasz)
2. czy s.......ine Wisły można wytłumaczyć przemeczeniem po tych kilku dodatkowych meczach - no nie można... ( bo była mocna rotacja, bo część meczy było przełożona, bo były przerwy na kadre )


btw dziwi mnie conieco, że obiektywni kibice z tego forum maja czas na gadanie z zadaniowcami którzy walą w jedną strone z jakichś osobistych pobudek

luke1906 20.09.2024 09:17

Nie wiem na ile dane z transfermarkt są wiarygodne, ale wg nich Sukiennicki zagrał w zeszłym sezonie dla Stali 1929min w 29 meczach, liga, pp i baraże. Sezon w 2 lidze ile trwał? Od lipca do maja?

Teraz dla nas ma 1070min w 15 spotkaniach, ponad 50% wyniku z poprzedniego sezonu, raptem w dwa miesiące (!) Z tego blisko 600min w pucharach. Jak ktoś twierdzi, że to nie ma żadnego wpływu na wydajność i formę i generalnie to na luziku powinien biegać więcej to gratuluję.

leszekpw 20.09.2024 09:21

Jeśli panienki nasze (bo piłkarzami tego poza wyjątkami nie można nazwać) nie są w stanie zagrać kilku spotkań więcej na przestrzeni dwóch miesięcy (wyczynowi sportowcy), polecam zmienić zawód, iść pracować choćby do kopalni, zobaczą co to ciężka praca.

krysztal 20.09.2024 10:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez luke1906 (Post 1635121)
Nie wiem na ile dane z transfermarkt są wiarygodne, ale wg nich Sukiennicki zagrał w zeszłym sezonie dla Stali 1929min w 29 meczach, liga, pp i baraże. Sezon w 2 lidze ile trwał? Od lipca do maja?

Teraz dla nas ma 1070min w 15 spotkaniach, ponad 50% wyniku z poprzedniego sezonu, raptem w dwa miesiące (!) Z tego blisko 600min w pucharach. Jak ktoś twierdzi, że to nie ma żadnego wpływu na wydajność i formę i generalnie to na luziku powinien biegać więcej to gratuluję.

To jest właśnie sedno sprawy i te statystyki były już przywoływane ale,że aktualnie "nie idzie" to potrzeba trzeba kogoś jebać tak jak Jebało się Boguskiego czy dajmy na to Sadloka.
I wychodzi taki cymbał jak Lesio i .......i,że jak nie są w stanie zagrać KILKU spotkań więcej na przestrzeni DWÓCH MIESIĘCY!!! to zaprasza do siebie do rycia nory.
No właśnie zagrali kilka spotkań więcej w dwa miesiące i większość jest zgodna,że wstydu nie było tylko teraz trzeba będzie niestety te obciążenia odpokutować.

leszekpw 20.09.2024 10:39

No jasne, wstydu nie ma. Strefa spadkowa ale co tam, poklepmy ich po pleckach haha. Nie ruszają mnie osobiste wycieczki, na zdrowie. I jeszcze jedno, szanuj pracę górników.

doktor granat 20.09.2024 10:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Delgado (Post 1635115)
Słuchajcie, ale to co teraz Padalec odjebał ma przecież jeszcze drugi wymiar, który chyba wszyscy przeoczyli.


Mianowicie, on tym wysrywem, jak to się poświęca, jeździ po świecie tylko dla klubu, zaniedbując swoje (w domyśle podstawowe) obowiązki biznesowe, nie śpiąc itd daje właściwie wprost do zrozumienia, że on tu mimo upływu ponad 5 lat, jest tylko i wyłącznie pro publico bono, jakimś ratownikiem, czy dobroczyńcą.


No bo czy wyobrażacie sobie, że jakikolwiek prezes z ekstraklasy, nawet jakiegoś gównianego klubiku, pisze coś takiego.


Żeby nie było, ze biorę pod uwagę tylko potentatów, więc nie piszę, że Legia,Lech, ale niech będzie przaśnie - dajmy na to Pan Sławek z Radomiaka. No niby dość memiczna postać, klub też nie Real Madryt.


Wyobrażacie sobie, ....a, że Pan Sławek nagle pisze, że on tam prowadzi jakiś biznes swój, jeździ po świecie, i nie ma na nic czasu, bo żyje Radomiakiem, a tu go kibice Radomiaka obrażają, bo przegrał kilka meczów? I że on to robi z romantyzmu, a przecież nie musiałby?


Czujecie to? Typ tylko dlatego nie stałby się memem, bo już dawno nim jest, ale beki byłoby co niemiara.
A najlepsze jest to, ze on i tak miałby więcej argumentów by pisać takie bzdety niż nasz padalec, bo on akurat swój klub wprowadził do eksy, a nie wyprowadził z niej xD


Przecież to jest totalny odlot dla najtwardszych z twardych brawoszefów.


Peron odleciał tak, że mija orbitę Plutona.

To ma kilka wymiarów, a wszystkie są niestety fatalne dla Wisły.
Nie ma dla nas nadziei z tym idiotą (w kontekście bycia właścicielem i prezesem Wisły).

Karherop 20.09.2024 11:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez luke1906 (Post 1635121)
Nie wiem na ile dane z transfermarkt są wiarygodne, ale wg nich Sukiennicki zagrał w zeszłym sezonie dla Stali 1929min w 29 meczach, liga, pp i baraże. Sezon w 2 lidze ile trwał? Od lipca do maja?

Teraz dla nas ma 1070min w 15 spotkaniach, ponad 50% wyniku z poprzedniego sezonu, raptem w dwa miesiące (!) Z tego blisko 600min w pucharach. Jak ktoś twierdzi, że to nie ma żadnego wpływu na wydajność i formę i generalnie to na luziku powinien biegać więcej to gratuluję.

Statystyka wielokrotnie przywoływana, ale jak to często bywa: kogo to interesuje? To jest Wisła i ma wygrywac. To kto ile wybiegał, w jakiej jest formie, albo jest szrotem i się nie nadaje, albo mu się nie chce, albo nie ma ambicji. Nie ma nic pomiędzy. A już w ogóle najlepszy argument:.chcą być obrzucani gównem i nie wygrywać bo nie chcą awansowac do ekstraklasy bo ich wymienia na innych piłkarzy :rotfl:


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:07.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl