![]() |
Czyli generalnie niech nikt nie jezdzi 6 a juz napewno nie wysiada pod jubilatem bo przegramy :)
a tak na serio: szanse oceniam na raczej kiepskie. Nie mam pojecia ktotam u nich zagra (Modric?) ale defacto pora dnia moze byc dla nas sprzymierzeńcem |
jednak z nie byle kim gramy. Właśnie teraz w Ale Kino idzie Help z Beatlesami. Scena, jak tygrys ludojad nie zeżarł Ringo bo wszyscy mu śpiewali Odę do radości , nawet na starym Wembley. I na tej trybunie pełnej narodu wielki napis "Tottenham Hotspur"
Taki trochę OT, ale miło :) |
Totenham postawi wysoko poprzeczkę i wciąż pozostaje zdecydowanym faworytem dwumeczu. Daje nam 20% szans na awans. Jeśli zagramy najlepszy mecz w tym sezonie, a Totenham jeden z najgorszych, i przy tym będziemy mieć mnóstwo szczęścią. Wtedy zwycięstwo jest nasze i według mnie będzie to jak do tej pory jeden z największych sukcesów, jakie osiągnął nasz klub przez ostatnie 10 lat.
Możemy wspominać stare czasy, ale porównując wszystkie zespoły jakie wyeliminowaliśmy, to osobiscie stawiam markę Totenhamu (choć są w kryzysie) wyżej niż Parmę i Schalke. |
Cytat:
------- Zmieniając temat znowu się zaczyna jakaś dziwna propaganda na onetach itp. Tytuł z WP: " Zbawca okazał się nieudacznikiem, napastnicy się kłócą, a zespół jest na dnie. Oto "potężny" rywal Wisły" Sorry... ale nie wiem jak to nazwać... Czy napinką^2 czy może już demagogią mającą na celu udowodnić na siłę, że gramy z eskimosami... W dłuższej perspektywie - w przypadku braku awansu - będzie można napisać, że odpadliśmy z najgorszą drużyną świata... Nonsens. Każda drużyna przechodzi kryzysy. Np. jeszcze nie dawno mówiło się o kryzysie w Legii a teraz są liderem. Moim zdaniem nawet jeśli piłkarze TT są skłóceni to na mecz z Wisłą zapomną o wzajemnych pretensjach i zagrają jakbyśmy byli Manchasterem lub Liverpoolem. Nie liczmy na taryfę ulgową. |
taa dokladnie thechris -jak Lech wygra a nam sie noga powinie to stwierdza ze i tak mielismy slabszego przeciwnika i w ogole jestesmy do dupy.
|
Cytat:
Nie liczyłbym na to, że Anglicy zagrają tak słabo jak w lidze. Grając w pucharze przeciwko Newcastle potrafili się zmobilizować i wygrać. To jest wciąż silny zespół i stać ich na wiele. Wisłę zresztą też. Nie można myśleć, że przeciwnik jest zdecydowanym faworytem, że mamy nikłe szanse itd. Nasze atuty: własne boisko, świetni kibice, bramka zdobyta na wyjeździe, niezła forma, zgrany zespół i wcześniejsze przetarcie w meczach z silnymi rywalami w tym sezonie i przed nim są wystarczające żeby nie przestraszyć się Tottenhamu i zagrać na 100% swoich możliwości. Tyle plus trochę szczęścia powinno wystarczyć żeby wygrać jedną lub dwoma bramkami. |
Czyli, podsumowując wcześniejsze glosy -> albo wygramy, albo przegramy, albo będzie remis (jak mawiał Kazimierz Górski).
A TU ciekawy artykulik dający być może nieco więcej szans na pierwsze rozwiązani :-) |
Cytat:
... a w nawiązaniu do jutrzejszej "akcji gazetowej" (pamiętam coś podobnego na Lazio) - jaki portal, taka Gazeta :) |
Cytat:
Generalnie jadą tu po Ramosie jasno sugerując, czas czas na zmiany na tym stanowisku. W duecie Pawluczenko - Bent chodzi o to, że są to zbyt podobni piłkarze, żeby grać razem (o konflikcie nikt z klubu oczywiściePoyet nie mówi co nie znaczy ani że jest ani że go nie ma). Kibice mówią o Ramosie "ten człowiek, bo nie da się o nim powiedzieć "manager" " . Wypominają mu, że po zakupach za 70 milionów funciaków nadal gra 7 zawodnikami z zeszłego roku. Myślę, że w takiej atmosferze trudno cokolwiek wyjaśniać "taktyką trenera". Niech sobie rozwiążą wszystkie problemy i wygraja wszystkie mecze zaraz po przegranej w czwartek :). Póki co, to co opisują ma duże szanse nam sprzyjać. |
nasunął mi się jeden wniosek
niestety wczorajsze wyniki potwierdziły jak bardzo silne są drużyny z ligi angielskiej. Poziom Premiership zdecydowanie odstaje od reszty Europy. To pokazało nam tylko jak bardzo możemy się zawieść. |
Te wszystkie za i przeciw , wszystkie mity zweryfikuje jutro boisko ja powiem tylko jedno:"Piłka jest okrągła a bramki są dwie" :D
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
wkurzają mnie te komentarze, które snują niektórzy kibice i media. Tzn. że Tottenham to bolki i jak nie wygramy to dupa. No dobra mają teraz kryzys, ale oni mają takich piłkarzy, że w każdej chwili mogą wystrzelić. Awansować to musi Lech, bo grają ze słabą Austrią Wiedeń. Wisła jest w stanie przejść dalej, ale na Miłość Boską nie mówcie, że Tottenham to jakieś bolki, bo np. w meczu Chelsea na wyjeździe pokazali umiejętności (1:1)
|
Poziom English Premier League - cztery drużyny, które od kilku lat regularnie dzielą między sobą cztery czołowe miejsca w tabeli. Wszystkie z nich są w stanie wygrać Ligę Mistrzów i nawet wygrywają. Żaden inny kraj w Europie nie ma tak silnej czołówki ligowej, ale patrząc na kolejne drużyny można bez przekłamania stwierdzić, że Hiszpania, Włochy czy nawet Niemcy mają porównywalne ekipy. Za dowód niech świadczą wyniki angielskich klubów w Pucharze UEFA.
Sezon 2007/08 1/8 FINAŁU -> Everton (odpada z Fiorentiną po rzutach karnych), Tottenham (odpada z PSV, choć również w rzutach karnych) i Bolton (ze Sportingiem, agg. 1-2) Sezon 2006/07 ĆWIERĆFINAŁ -> Tottenham (z Sevillą, agg. 3-4; w tym sezonie, aż 3 kluby hiszpańskie zagrały w półfinałach) Sezon 2005/06 FINAŁ -> Middlesbrough (ulega Sevilli, ale jest też jedynym zespołem z Anglii w 1/8 finału); w rundzie III - Bolton Sezon 2004/05 ĆWIERĆFINAŁ -> Newcastle (ze Sportingiem, agg. 2-4); w 1/8 finału - Middlesbrough Te wyniki pokazują, że angielskie kluby spoza wielkiej czwórki nie należą do dominantów w Europie. A w tym sezonie Man. City ledwo po karnych przeszedł duński Midtjylland... |
Tak to jest niestety ,tak to srają na naszą piłkę i ligę ,a od poszczególnych klubów "cudów" oczekują ,stawiając jeszcze jakieś sztuczne bariery i przekładki .Dochodzi jeszcze stosunek taki czy inny do klubu .
Co do meczy to jestem dobrej myśli,musi się udać,awansujemy !:) . |
Cytat:
|
Myślę, że Midtjylland miałby mniej punktów w lidze niż Man. City, ale podejrzewam, że utrzymałby się w Premier League, jak i wiele innych klubów z co najmniej 20 krajów Europy.
Nie zmienia to faktu, że cztery czołowe kluby takich wpadek nie odnotowują w pucharach, a nie wierzę również w to, że żadnemu angielskiemu zespołowi nie zależało w ostatnich kilku latach na zdobyciu Pucharu UEFA. Dla nich to również duży prestiż zdobyć trofeum europejskie. Nie można też traktować dwumeczów jako loterii i tłumaczyć, że ktoś miał słabszy dzień, a nawet jeśli to słabszy dzień nie jest sprawą loterii, bo są powody, dla których jedni mają częściej słabsze dni niż inni. Zresztą gdyby angielskie kluby były rzeczywiście o dwa kroki przed resztą Europy to nawet w słabszej dyspozycji dnia powinny pokonywać rywali tak jak np. Barcelona Wisłę. W końcu to dwa spotkania w dwóch różnych terminach. Dlaczego zatem w Lidze Mistrzów Anglicy zanotowali znaczną poprawę wyników i dochodzą regularnie dalej niż drużyny z innych państw? Czy to też należy zapisać losowi? Na marginesie dodam, że mimo wszystko obawiam się odpadnięcia Wisły z Tottenhamem i daję 60% szans Anglikom na awans. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Uff...mam nadzieję, że nie zgubiłem żadnej błyskotliwej myśli w tym potoku słów :D A co do oceny szans awansu, to się z Tobą w zupełności zgadzam. Nasza rola jednak polega na tym by te 20% różnicy postarać się jutro zniwelować :) |
Poczytałem sobie parę przedmeczówek pisanych przez Angoli - generalnie wierzą w awans "po przejściach", gdzieś tam przewinęło się nazwisko "Sobelewski" ( :) ) jako nasz główny atut. Ale to, co odstawił jakiś dumny kogucik z "TheProudCockerel" pokazuje wyraźnie, czego oczekuje yid army w czwartkowe popołudnie:
"Zapomnijcie o lidze, to nasz sądny dzień!" :D http://www.clubfanzine.com/tottenham...s.php?id=14812 ... a w artykule, oprócz wiary w zwycięskie starcie dynamicznego Benta z "30-something" Cleberem, taki fragment: "[...]I am struggling to recall when we were last knocked out of Europe by a genuine minnow. It is the one thing we have been able to cling on to while the house has fallen down in other areas and the impact of losing that record would be unforgivable.[...]" Ciężko mi przypomnieć sobie kiedy ostatni raz wylecieliśmy z europejskich pucharów pokonani przez autentyczną płotkę. To była ta rzecz, dzięki której udawało nam się utrzymywać na powierzchni, nawet jeśli w innych rozgrywkach nam nie szło i dla zaprzepaszczenia tego dorobku nie będzie wytłumaczeń, co by oddać sens tej wypowiedzi. Płotki z nas, leszcze jednym słowem =) oj, będzie się działo. Gdyby tak jeszcze Ramos nas zlekceważył jak autor tego artykułu... w co niestety nie wierzę. |
Cytat:
Tottenham to zadne bolki,tylko dobra druzyna ktora nie wiedziec czemu jest bez formy. Gazety juz snują jacy to jednak oni słabi ,i juz widze naglowki w razie ewentulaniej porazki(odpukac) Pisza tak zeby moc jutro pojechac po Wisle jak po lysym koniu ,taki rodzaj zabezpiecznia. Jak awansujemy,no to ok,napisza -stało się.I tyle. |
Niech ktoś mądry mi powie dlaczego jutrzejszy mecz jest o 15.40??
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
1 Załącznik(ów)
Humor angielski, obrazek zatytuowany 'Tottenham w koncu wygrywa'.....
Podobno na Facebooku mozna dostac juz zaproszenie na impreze majowa: Tottenham Relegetion Party. |
|
Prawda jest taka, ze trzeba chlopakom ze slonecznego Londynu wybic pilke z glowy na samym poczatku. Nalezy im podciac skrzydla, i korzystajac z dopi9ngu strzelic to i owo na samym poczatku, by zaczela szwankowac im nieco glowa, a co za tym idzie gra zespolowa i morale. Gdy to sie nie uda, to z kazda minuta:
a) Kury beda sie czuly lepiej wiedzac, ze dowoza dobry rezultat, co zaowocuje gra na czas, pewniejszym rozgrywaniem akcji, a co za tym idzie nerwica w naszysz szeregach ( i pewnie czerwienia dla Sobola/Mauro znajac zycie) b) do gry zacznie z uplywem czasu dochodzic kondycja, a jak dobrze wiemy, w tej materii chlopcy z wyspy raczej Nas deklasuja. Mozna ten atut zniwelowac - jak, to juz napisalem wyzej. Tak to w sumie widze, i mam nadzieje, ze pilkarze i Maciej S. rowniez. Nie zapominajmy tez, z eto Oni na razie sa w grupie PUEFA, i to my musimy ich zaatakowac. |
Ja podchodze spokojnie do tego meczu. Kazdy wynik bedzie mial swoje dobre strony tak wiec nie ma sie czym martwic.
Zwyciestwo - wiadomo, splendor za wyeliminowanie znanego klubu, mecze w rozgrywkach grupowych pucharu UEFA. Jednak przegrana tez nie bedzie dramatem, bo dzieki temu bedzie mozna skoncentrowac sie na lidze. Zakladajac, ze Lech awansuje, to Wisla bedzie miala wtedy przewage nad pyrami. |
Czy mógłby ktoś podać godziny rozpoczęcia wszystkich jutrzejszych meczów?
Ja podam kilka, które znam: 15:40 Wisła - Tottenham (1-2) 18:15 Schalke - APOEL (4-1) 18:15 Lech - Austria (1-2) 18:30 Kalmar - Feyenoord (1-0) 19:00 Metalist - Besiktas (0-1) 19:40 Standard - Everton (2-2) 20:30 Salzburg - Sevilla (0-2) 20:30 Ajax - Borac (4-1) 21:00 PSG - Kayserispor (2-1) 21:15 Benfica - Napoli (2-3) 22:35 V. Guimaraes - Portsmouth (0-2) |
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:46. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl