Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

dynek.pl 16.09.2011 13:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mar85 (Post 1165094)
Ile punktów dało mistrza??? Odpowiedz sobie i porównaj z czasami 2002-2005. Tak, nie mieliśmy konkurenta zwłaszcza że przegraliśmy na Legii, Polonii, ze Śląskiem....

do tego Gornik w lidze, a Podbeskidzie w pucharach rozjebaly nas wrecz szkoleniowo

dobra_bestia 16.09.2011 13:34

Czas Maskanta wygasa, może lepiej byłoby zdmuchnąć tą świeczkę już teraz, a nie męczyć się do końca sezonu. To co on robi to jest totalna porażka, wystawiany skład, zmiany, brak stylu gry, rzuty rożne, pajacowanie przy linii przy każdym potknięciu zawodnika czy złej/dobrej oceny przez sędziego, te jego słodkie pier....... w wywiadach, czekam z niecierpliwością czym wypali teraz.

Maskant AUF WIEDERSEHEN !!!!

For_FuN_ 16.09.2011 14:05

Jak nie bedzie wynikow, to Maaskant poleci i tyle. Cupial zwalnial juz trenerow, kiedy Ci byli na 1-szym miejscu w tabeli ;). A co dopiero teraz? Nie ma wynikow, nie ma stylu, a pilkarze sprowadzeni i zaakceptowani przez naszego trenera, potykaja sie o wlasne nogi.

Drozd 16.09.2011 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1164706)
No dobra...módlmy się żeby wujek Cupiał uwolnił nas od tego nieudacznika...Jutro wstaje i czytam ze go już tu nie ma!Nie ma innej opcji.
Wielka Wisła tylko bez Maaskanta(i bez Małeckiego)!!

:) A co Małecki znów wczoraj mecz zawalił ?

Maaskant ma teraz czas na reakcję, jak jej nie będzie to wyników też nie będzie. Z Lechem wygrywaliśmy 1:0 i zamiast strzelić drugą to sobie grali w dziada na ich polu karnym. Później kiedy jest konieczność przyciśnięcia i strzelenia bramki to żaden nie ma pomysłu jak to zrobić. A niewykorzystane szanse sie zwyczajnie mszczą, tego sobie nikt nie wymyślił tak poprostu jest.

Wczoraj Maskant zachowywał się jak Janas w Niemczech, wstyd się do tego przyznać.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pit5791 (Post 1164825)
Dlaczego piszecie, że wszystkie bramki to wina obrony.
Pierwsza bramka to wina Sobola, kto podaje na 2m przed własnym polem karnym!

Denerwuje mnie też ciągle podkreślanie braku zgrania!!

Przecież Chavez z Jaliensem i Pareiko grają już razem 7-8 miesięcy!!
A najbardziej zgranymi zawodnikami w naszej drużynie jest Melikson i Iliev - ile razem ze sobą grają?

Czy lepsze zgranie spowoduje, że Biton zacznie grać tak jak Ailton czy Utaka, albo Radek Sobolewski zacznie grać tak jak Manduca czy Jemba-Jemba?

A może nasz trener potrzebuje ilu jeszcze lat zdobywania doświadczenia, żeby zauważać, że gdy przeciwnik, gra dzide do przodu i jego jedyny napastnik niemiłosiernie jeden-na-jeden ogrywa naszego stopera, aby pomyśleć może nad jakąś asekuracją.

Sobolewski nie podawał do Nuneza, to chyba oczywiste dla średnio rozgarniętego obserwatora. Będąc wczoraj najlepszy w Wiśle. Dlatego na żadną dżembe bym go nie zamienił. Co do braku zgrania, jak ktoś jest słaby to się może zgrywć 20 lat a i tak będzie się kopał po czole.

Na lige zostawił bym Pareike, Chaweza, Palica, Meliksona i Ilieva reszta ława.

hetzer 16.09.2011 14:44

Nie, kiedys nie wygrywalismy ligi w cuglach. Kiedys wygrywalismy lige przed rozpoczeciem sezonu. Bo inne druzyny nie istnialy przy nas kadrowo. W tym roku 3 druzyny na 4 nie skompromitowaly sie w europie, 2 graja w grupie w LE. Poziom sie wyrownal i to w gore. Kiedys przegrywalismy z Karabachem, Levadia czy Dinamo Tbilisi , teraz w eliminacjach mielismy 5 zwyciestw pod rzad. Poza Barca (bardzo sobie cenie ten mecz, caly swiat go widzial ;) ) NIC nam w europie nie wyszlo od czasow Lazio. Jak na moj gust to postep jest.
Osobiscie mam tylko nadzieje, ze Maaskant bedzie w LE uczyl sie, mieszal skladem, sposobem gry, ustawieniem, bo faktem jest, ze brakuje mu tego typu doswiadczenia. Innymi slowy- mial dostac 2 lata i- ponownie moim zdaniem- mam nadzieje, ze go dostanie.

Mocny 16.09.2011 14:58

hetzer ile masz lat ?

Merkury 16.09.2011 15:13

Żeby osiągnąć zakładane cele jakie zostały postawione przed trenerem - jakkolwiek by się nie nazywał w naszych warunkach potrzebne są lata a nie rok czy dwa. To jest punkt wyjścia do jakichkolwiek rozważań i oceny tego czy innego trenera etc. Można wymagać jeżeli ma się spore pieniądze, za które jest się wstanie kupować zawodników określonej klasy. Wtedy dwa lata spokojnie wystarczyłyby na to by zespół nie przegrywał taki spotkań jak wczorajsze i grał na wyższym poziomie. Obracamy się wśród tych samych zawodników - wiekowych, za darmo, wypożyczanych to też nasza drużyna wygląda jak z Promocji. Niestety ale nic się w tej materii nie zmieni, nie mam złudzeń jeżeli nie zmieni się właściciel klubu - wszelkie próby dyskusji, analizy obecnych poczynań, palą na panewce bowiem zawiadowca tego wszystkiego się nie zmienił przez te lata.
Plan autorstwa Basałaja całkowicie nie wypalił - mamy drużynę jedynie na poziom naszej ligi a wyżej już nie bardzo - i sądzę, że nie mamy żadnej sensownej alternatywy przynajmniej przy tym właścicielu i prezesie.
Stan, Robert pewnie w zimie odejdą - trudno robić z gęby cholewę non stop i wmawiać kibicom że celem jest LM jeżeli nakłady na realizacje tego są wręcz śmieszne.

wolfy 16.09.2011 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1164828)
Kolejny Holender który odpłynął, po jakimś tam sukcesie. Mamy naściągane holenderskiego szrotu, szrot dostaje plac, bo jak ma plac to i ma płacone wejściówki. Prosta sprawa.

Nie taka prosta. Wyobrażasz to sobie tak, że przychodzą Valcxx z Basałajem i mówią trenerowi: "Mamy super prawego obrońcę za milion euro", a on na to "Nie, wolę za darmo Lameya"?

W tym okienku grzebaliśmy w piłkarskim śmietniku. Trudno dziwić się holendrom, że wybierając wśród piłkarzy którym się nie powiodło pierwszeństwo dawali tym, których znają. Przynajmniej wiedzieli co wcześniej sobą reprezentowali. Sorry Winetou, ale to nie jest tak, że my możemy wybrzydzać za te pieniądze które wydajemy na piłkarzy i (przede wszystkim) kontrakty.

westersyl 16.09.2011 16:05

Cytat:

W tym okienku grzebaliśmy w piłkarskim śmietniku. Trudno dziwić się holendrom, że wybierając wśród piłkarzy którym się nie powiodło pierwszeństwo dawali tym, których znają. Przynajmniej wiedzieli co wcześniej sobą reprezentowali. Sorry Winetou, ale to nie jest tak, że my możemy wybrzydzać za te pieniądze które wydajemy na piłkarzy i (przede wszystkim) kontrakty.
100% racji.
Powiem nawet więcej, przed Lameyem prawdopodobnie był nawet Baszczński czy Wasyl. Być może był ktoś jeszcze wyżej. Każdy widział że coś w tym okienku coś poszło nie tak bo okazało się że są jaja ze stadionem a w sejfie brak gotówki i musieliśmy szukać kilka półek niżej, być może nawet zaczęliśmy grzebać w śmieciach jak tu ująłeś. Po raz kolejny zaczęliśmy szukać drogi na skróty do CL której nie ma. Na Diazie, Bitonie czy Lameyu i tak dużo nie stracimy. Stan wykonał dobrą robotę.
Prosty przykład jeszcze z Bitonem o czym pisałem. On znajdował się pewnie w dolnych rejonach listy zawodników których chcemy na tą pozycję. Wyżej był Andre Alves i Despotovic.

snyrting 16.09.2011 16:53

Mam pytanie do wszystkich, którzy proponują zwolnienie Maaskanta. Czy naprawdę uważacie, ze w tym momencie stać nas na kogokolwiek lepszego?

Przypomnę wam, że w sytuacji w jakiej obecnie znajduje się Wisła nie stać nas nawet na kupno dobrego lewego obrońcy i z konieczności musi tam grać nominalny lewoskrzydłowy. Nasi piłkarze mają do dyspozycji jedną płytę treningową w zimie natomiast, muszą ćwiczyć na korytarzu (tutaj zdjęcia http://mariuszpiatek.wordpress.com/2010/11/) . O stworzeniu akademii piłkarskiej czy chociaż podstawowych warunków dla szkolenia młodych Wiślaków nawet nie chce mi się wspominać, bo sprawa już przewija się od lat.


Maaskant nie jest na tyle złym trenerem, żeby go zwalniać w trybie awaryjnym i bez "planu B". Życzyłbym sobie aby zarząd pozwolił Holendrowi wypełnić kontrakt i dopiero biorąc pod uwagę bilans zysków i strat z dwóch lat podjął decyzję o ewentualnych zmianach.
Tak długo jak naszą politykę sportowo-organizacyjną będą kształtowały posunięcia motywowane emocjami a nie zimną kalkulacją, tak długo nie wejdziemy na poziom, na który Wisła zasługuje.

Jagul 16.09.2011 17:10

Niektórym się chyba w dupach poprzewracało, jeżeli w ogóle myślą o zwolnieniu Maaskanta. Ciekawe, gdzie na takim etapie rozgrywek znajdziemy jakiegoś porządnego trenera?? Bo chyba nikt nie chce wracać do jakiś polskich wynalazków.
Wystarczyło parę słabszych spotkań i od razu Maaskant musi zostać zwolniony. Nie twierdzę, że jest to trener idealny ale na pewno nie jest też najgorszy.
Krew mnie zalewa, kiedy czytam posty, że zdobycie MP to żaden sukces przy tak żałosnym poziomie ligi. Dziwnym trafem rok przed erą Maaskanta potrafiliśmy roztrwonić 10 punktową przewagę nad Amicą i wtopić cały sezon na dwie kolejki przed końcem sezonu. Słaby poziom ligi... a czy ktoś komuś zabraniał wygrywać mecze??
Przypomnę też, że od 5 lat po raz pierwszy gramy w fazie grupowej europejskich pucharów, a to trzeba także odnotować jako sukces. Oczywiście mogła być LM, a LE to i tak ogromny sukces, bo potrafiliśmy przegrać z jakąś Levadią albo Karabachem co chyba nam chwały nie przyniosło.

daniello1987 16.09.2011 17:16

"Jestem rozczarowany wynikiem i sposobem w jaki rozpoczęliśmy ten mecz"

ale Panie trenerze.kazdy mecz Wisła tak rozpoczyna wiec nie jest to zadnym zaskoczeniem.daleko nie trzeba szukac.tydzien temu.mecz w Poznaniu.pierwsze 15 min to Lech nas zmiazdzyl poprostu.mecz z Litexem na wyjezdzie.dalej? mecz z Lechią.naprawde w tych meczach mielismy mnostwo szczescia z e w pierwszych minutach nie tracilismy bramek. nie wiem gdzie jest problem.czy w glowach zawodników,czy w zlej odprawie przed meczowej.trzeba nad tym jak najszybciej popracowac.bo kiedys nasze szczescie sie skonczy i po 15-20 minutach kazdego meczu bedziemy mieli w plecy ze 2-3 gole. co do meczu to jesli z takim Odense(z calym szacunkiem dla Nich) potrafimy zagrac tylko dobre 10-15 min to cos tu jest nie halo. mysle ze w Poznaniu to My nie zagralismy fanatstycznie,poprostu Lech zagral kiche. Ja osobiscie czekam do konca rundy jesiennej.jesli nasz styl sie nie zmieni to nie wiem.juz chyba za Maaskanta zadnego stylu nie bedzie. ave

daniello1987 16.09.2011 17:21

nie mówie o zwolnieniu Maaskanta teraz,po kilku meczach tego sezonu.broń Boze. ale cos tu trzeba zmienic.potrafimy zagrac 10-15 min w takim stylu jak za czasów Franka i Zurawia i pozniej kicha do konca meczu. trzeba pracowac pracowac i jeszcze raz pracowac. przeczekajmy jeszcze jesien,przepracuja zime juz w tym skladzie i zobaczymy na wiosne.jesli nadal bedzie kicha trzeba sie zastanowic i pomyslec nad zmianami.

Chrisman 16.09.2011 18:49

ja mam tylko 1 prośbę nie przegrywajmy meczów u siebie bo to będzie taka sama "Twierdza" jak na Pepsi Arenie

willow 16.09.2011 18:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1165157)
Nie taka prosta. Wyobrażasz to sobie tak, że przychodzą Valcxx z Basałajem i mówią trenerowi: "Mamy super prawego obrońcę za milion euro", a on na to "Nie, wolę za darmo Lameya"?

W tym okienku grzebaliśmy w piłkarskim śmietniku. Trudno dziwić się holendrom, że wybierając wśród piłkarzy którym się nie powiodło pierwszeństwo dawali tym, których znają. Przynajmniej wiedzieli co wcześniej sobą reprezentowali. Sorry Winetou, ale to nie jest tak, że my możemy wybrzydzać za te pieniądze które wydajemy na piłkarzy i (przede wszystkim) kontrakty.

No nie jestem przekonany, czy fakt grzebania w piłkarskim śmietniku to kwestia tylko i wyłącznie braku kasy, czy może po prosty Stan jest przereklamowany?
Po ściągnięciu Maora, wszyscy uznali Go za geniusza, a tymczasem takie Odense, z budżetem mniejszym od Wisły, zatrudnia graczy, z których co najmniej 4-5 od kopa ma wyjściową jedenastkę u nas...
Może po prostu rzetelniej szukać, a nie iść na łatwiznę i zatrudniać holenderskich emerytów?

Blaszczu16 16.09.2011 19:09

Zmiana trenera w trakcie sezonu w ostatniej dekadzie nie wychodziła nam na dobre. Oprócz Liczki (który przejął zespół po rundzie jesiennej, w której miał 8 pkt przewagi nad rywalami i było tylko 13 kolejek do rozegrania) zawsze przegrywaliśmy mistrzostwo.
2002 - Smuda->Kasperczak (2. miejsce)
2006 - Engel->Kulawik->Petrescu (2. miejsce)
2007 - Petrescu->Okuka->Nawałka->Moskal (8. miejsce)
2010 - Skorża->Kasperczak (2. miejsce)

Im więcej zmian na wiślackiej ławce trenerskiej tym gorzej.

milosz 16.09.2011 19:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mar85 (Post 1165094)
Ile punktów dało mistrza ? Odpowiedz sobie i porównaj z czasami 2002-2005. Tak, nie mieliśmy konkurenta zwłaszcza że przegraliśmy na Legii, Polonii, ze Śląskiem....

Przegraliśmy z L w meczu o pietruszkę, a 10 punków przewagi na trzy kolejki przed końcem nie da się zamazać. Zaś co do ilości punktów zwyczajna rzecz, liga się wyrównuje i nie ilość punktów decyduje o tym czy zdobywamy mistrzostwo w cuglach tylko przewaga nad konkurentami(3 kolejki przed końcem 10 punktów) i tyle w temacie.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1165101)
do tego Gornik w lidze, a Podbeskidzie w pucharach rozjebaly nas wrecz szkoleniowo

Taa Podbeskicie nas „rozjebało” 2-2 u siebie to w istocie klęska …mam takie wrażenie że niektórzy to narzekają tylko dla samego narzekania bo sensu w tym żadnego nie ma. MP2011 jest faktem i jest sukcesem.

Trener Maaskant zasługuje na krytykę ale racjonalną, za MP2011 nie ma co go krytykować bo to akurat jest jego sukces. Krytyka teraz: za styl, taktykę, wybory personalne ... tak, za MP2011 ... nie.

snikki_(konto-usuniete) 16.09.2011 21:43

Aż przewinąłem do góry żeby sprawdzić jaka jest nazwa tego tematu bo pomyślałem, że mam zwidy. Wy też to lepiej sprawdźcie przed dalszym offtopowaniem.

Temat z założenia dotyczy trenera Maaskanta, trener dziś zauwazył ważną rzecz. Oglądając powtórki stwierdził, że Pareiko nie był jednak faulowany przy 1:2 w zwiażku z czym wystosował sprostowanie. Zanim jednak to sprostowanie się pojawiło Maaskant został obsmarowany na interii przez naszego ulubionego Romka K.

1q2 16.09.2011 21:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snikki (Post 1165326)

Temat z założenia dotyczy trenera Maaskanta, trener dziś zauwazył ważną rzecz. Oglądając powtórki stwierdził, że Pareiko nie był jednak faulowany przy 1:2 w zwiażku z czym wystosował sprostowanie. Zanim jednak to sprostowanie się pojawiło Maaskant został obsmarowany na interii przez naszego ulubionego Romka K.

A to ciekawa informacja.Swoją drogą tak chwilę temu oglądałem kilka razy tą bramkę i jak dla mnie ewidentny błąd obrońców.To że Parejko domagał się faulu nie miało znaczenia bo koleś z Odense był puszczony w samopas wcześniej, może gdyby nie biegł do tej piłki to miałby szanse obronić strzał ale i tak te szanse były by mizerne.
Taki oftop - tzn sprostowanie;p

WISŁAZWE 16.09.2011 21:51

Halo!

Jaka jest nazwa tematu Panowie nie róbcie burdelu, chcie podyskutować o budżecie to przenieście dyskusje do tematu ''Nibylandia'
' http://www.wislakrakow.com/forum/sho...t=1318&page=90

K4millo 16.09.2011 21:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snikki (Post 1165326)
Aż przewinąłem do góry żeby sprawdzić jaka jest nazwa tego tematu bo pomyślałem, że mam zwidy. Wy też to lepiej sprawdźcie przed dalszym offtopowaniem.

Temat z założenia dotyczy trenera Maaskanta, trener dziś zauwazył ważną rzecz. Oglądając powtórki stwierdził, że Pareiko nie był jednak faulowany przy 1:2 w zwiażku z czym wystosował sprostowanie. Zanim jednak to sprostowanie się pojawiło Maaskant został obsmarowany na interii przez naszego ulubionego Romka K.

Gdzie niby wystosował sprostowanie, że nie był faulowany? Na oficjalnej dalej mówi, że był faul: http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...ja_maleckiego/

WISŁAZWE 16.09.2011 21:56

Dyskusja przeniesiona do tematu Nibylandia - http://www.wislakrakow.com/forum/sho...t=1318&page=90

snikki_(konto-usuniete) 16.09.2011 21:58

@K4Millo

No właśnie, może źle to ująłem, albo tez kwestia tłumaczenia jego słów na polski. Po obejrzeniu powtórek kwestia faulu nie była taka ewidentna. Trochę pokrętna ta jego "nowsza" wypowiedź.

milosz 16.09.2011 22:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snikki (Post 1165326)
Aż przewinąłem do góry żeby sprawdzić jaka jest nazwa tego tematu bo pomyślałem, że mam zwidy. Wy też to lepiej sprawdźcie przed dalszym offtopowaniem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snikki (Post 1165326)

Temat z założenia dotyczy trenera Maaskant.

Bo widzisz tak krawiec kraje jak mu materiału staje. Budżet i kadra ma zasadniczy wpływ na pracę Maaskanta. Tak to już jest. Cóż mechanizm naczyń połączonych. (choć mod. się irytuje i w istocie jest to offtopowanie).

Podstawowe pytanie więc brzmi czy z tego co mamy nie można więcej wykroić, Ja uważam że można i to sporo więcej. Błędy w ostatnim meczu to brak koncentracji, a klimat zespołu buduje jednak również trener. Zbyt późne zmiany, słaba gra w I połowie i to nie pierwszy raz, cóż trener ma sporo za uszami, ale póki gramy wszystko jeszcze można poprawić. MP2012 i lepszy styl, oraz kolejna próba w kw. do LM to pozytywny scenariusz dla trenera i ...Wisły.

strong1979 16.09.2011 22:15

To ile wydali na gracza nie jest aż tak ważne jak to ile dostał pensji... van Nistelrooy jakby dostał od nas około 500 tys. euro więcej niż w Maladze to pewnie grałby u nas mimo że nie trzeba byłoby za niego płacić. I tak było z Djembą. Druga sprawa to zachęcić zdolnego utalentowanego, ambitnego, rozwijającego się gracza do grania w Polsce... i duże pole do popisu dla Stana bo on akurat ma szansę przebicia bo trochę ludzi go zna a to że nie trzymają graczy na siłę - jak to kiedyś sam powiedział sprawia że nie będą sie bali do nas przychodzić - tylko dajcie im trochę czasu... na forum się nie udzielam za bardzo ale ostatnio to bardzo dużo osób wypisuje rzeczy w stylu zachowań Wojciechowskiego z W-wy. Dajcie im czas... mecz w sumie nie wyglądał dobrze ale pierwsze 25 min. drugiej połowy było bardzo dobre... bramki po błędach i też zabrakło szczęścia... trener może za delikatnie ale w sumie dobrze powiedział "obrona nie miała swojego dnia" - szczerze powiem że tak katastrofalnie to zagrali pierwszy raz... myślę że już się to nie powtórzy ...

BlurgH 16.09.2011 22:56

Tak na spokojnie - to proponuję niektórym poczytać historię Manchesteru United i Sir Alexa Fergusona. Wprawdzie to nie ta sama półka, ale można dojść do ciekawych wniosków, zwłaszcza w odniesieniu do naszej obecnej sytuacji...

Kurz 16.09.2011 23:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BlurgH (Post 1165354)
Tak na spokojnie - to proponuję niektórym poczytać historię Manchesteru United i Sir Alexa Fergusona. Wprawdzie to nie ta sama półka, ale można dojść do ciekawych wniosków, zwłaszcza w odniesieniu do naszej obecnej sytuacji...

W MU nie było barier finansowych, jedynie sportowe. Dlatego się udało. My jesteśmy w o tyle nieszczęśliwej sytuacji, że mistrzostwo i tak zdobędziemy, bo potencjał, których mamy na to wystarczy, ale zbudowanie drużyny, która mogłaby walczyć za rok z Apoelem (jeśli go na przykład ponownie wylosujemy) jak równy z równym, lub z pozycji faworyta, to moim zdaniem science fiction. A przynajmniej science fiction z tymi zawodnikami, a także polityką transferową.

Ogryzek 17.09.2011 10:17

Trener Maaskant postanowił zrobić dobrze specjalistą od ofensywy i otwartej piłki z naszego Forum w meczu z Odense. (I też źle bo też znowu narzekają!) Zagrał otwarty mecz, inny niż z Litexem czy Apoelem i (jak myśleli mędrcy od ataku) rozniesiemy duńską piechotę w pył siłą naszej husarii:)

A tutaj gra jest do dwóch bramek. Atakujesz, grasz otwarty futbol to poza większą liczbą okazji na strzelenie gola przez Ciebie, dajesz jeszcze większą liczbę okazji dla przeciwnika. I Duńczyk to wykorzysał i zapakował nam 3 gole.

Dalej będę powtarzał to co pisałem kiedyś - gdybyśmy grali radosny otwarty futbol z Litexem to nie byłoby nas nawet w grupie LE. A grając kunktatorsko i defensywnie z Apoelem byliśmy przez kwadrans w LM. Inaczej już po pierwszym meczu w Krakowie z Apoelem pożegnalibyśmy się z LM.

Na szczęście w grupie LE porażka ma niewielkie znaczenie, więc Robert zaryzykował. I już wie na ile nas stać grając otwartą grę z dobrymi drużynami. Na dzień dzisiejszy 1-3.

BTW
Urugwaj i Paragwaj - tez zespoły są oparte na żelaznej defensywie. Urugwaj poza zawsze dobą obroną ma pokolenie dobrych ofensywnych piłkarzy więc błyszczy. Paragwaj na samej obronie gra przyzwoicie.

My musimy zacząć od obrony. A potem pójść drogą Urugwaju. Na ten moment za dużo słabych piłkarzy mamy w obronie. Albo za starych albo za wolnych albo za surowych technicznie, żeby o czymkolwiek myśleć z przodu. Stad asekuracja obrońców przez pomocników i słaby atak, albo bez asekuracji ofensywnie i nasi obrońcy grający jeden na jeden przeważnie przegrywają..... i stad są kłopoty.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1165421)
Ogryzek masz racje, tylko co z tego wynika?
Przecież i Stan i Robert mieli czas i możliwość na zbudowanie defensywy. Ktoś im czegoś odmówił?
To kogo ściągnięto? Lameya? Jaliensa? Diaza? To jest budowa bloku obronnego?
Jeden Jovanovic, który rokuje jakiekolwiek nadzieje, a reszta?

Zgadzam się z tym. Właśnie o tym pisze - zespół buduje się od tyłu - stąd przykład małych kraików z Ameryki Południowej a nie Brazylii:)
Nie mamy żadnego piłkarza klasy Marcelo czy Głowackiego..... a najlepszy jest Chavez którego przecież nie Stan wypatrzyl.

willow 17.09.2011 10:28

Ogryzek masz racje, tylko co z tego wynika?
Przecież i Stan i Robert mieli czas i możliwość na zbudowanie defensywy. Ktoś im czegoś odmówił?
To kogo ściągnięto? Lameya? Jaliensa? Diaza? To jest budowa bloku obronnego?
Jeden Jovanovic, który rokuje jakiekolwiek nadzieje, a reszta?

wolfy 17.09.2011 11:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1165421)
To kogo ściągnięto? Lameya? Jaliensa? Diaza? To jest budowa bloku obronnego?
Jeden Jovanovic, który rokuje jakiekolwiek nadzieje, a reszta?

No i wracamy do dyskusji na temat pieniędzy. Bo niestety drogie dzieci: "tak krawiec kraje jak mu materii staje".
Nie ma żadnej budowy, jest wypełnianie dziur po roz.......u Basałaja. To było wtedy, kiedy z całego bloku obronnego został nam Kowalski, a ze sprowadzonych przez naszego genialnego prezesa piłkarzy przyzwoity okazał się tylko Chavez (choć i tak bez porównania do Głowackiego, Clebera czy Marcelo).

Nie rozumiem, jak chcecie oddzielić swoje wymagania wobec trenera od realnych możliwości finansowych? Tu nawet nie chodzi o odstępne, ale śmiesznie małe kontrakty piłkarzy w klubie.

Jaliens, Diaz i Lamey są OK na ligę polską. Nawet Bunoza może czuć się spełniony po meczu z Koroną. A że są żenujący w meczach z europejskimi średniakami? No, są. Dlatego przyszli za darmo lub za grosze, a zarabiają też niewiele.

Co więcej - jaka budowa, skoro u nas panuje polityka sprzedawania każdego kiedykolwiek? Budujemy schematy ofensywne wokół Meliksona, przychodzi oferta przed pucharami - wszystkie schematy możemy o kant d potłuc.

Do tego musi być wynik i to musi być TERAZ. Nie można eksperymentować, ogrywać młodych można tylko jeżeli nie ma innego wyjścia z powodu braków kadrowych, bo właściciel to jest starsza wersja Wojciechowskiego i nie znasz z nim dnia ani godziny. Przegrasz trzy mecze, to media robią z Ciebie debila, kibice pokazują swoje ADHD a Basałaj zaczyna szukać dupochronu. Ty zaś jesteś na lodzie.

Weź to pod uwagę w ocenie nie tyle Holendra, co każdego byłego i potencjalnego trenera naszej drużyny.

Kurz 17.09.2011 11:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1165418)
Dalej będę powtarzał to co pisałem kiedyś - gdybyśmy grali radosny otwarty futbol z Litexem to nie byłoby nas nawet w grupie LE. A grając kunktatorsko i defensywnie z Apoelem byliśmy przez kwadrans w LM. Inaczej już po pierwszym meczu w Krakowie z Apoelem pożegnalibyśmy się z LM.

Wszystko się zgadza, taka taktyka to jedyny sposób, żeby zniwelować w jakimś stopniu przewagę, jaką mają nad nami lepsze drużyny. Z Odense jednak to trochę bardziej skomplikowana, a poza tym mamy grupę, a nie dwumecz. Zmierzam do tego, że Duńczycy w przeciwieństwie do Litexu i Apoelu nie mieli ochoty grać z nami zbyt otwartej piłki, chcieli robić dokładnie to, co my w tamtych meczach, czyli czekać na nasze ataki, odbierać wysoko piłkę i kontratakować. To bardzo niewygodna sytuacja dla Wisły, tym bardziej, że to my byliśmy na "musiku". Rzekłbym, że najgorsza z możliwych.

willow 17.09.2011 11:39

Tak więc uważasz, że nie było najmniejszej szansy zatrudnienia na takich samych warunkach lepszych graczy niż Lamey, Diaz, czy Jaliens? Czy Biton?
Że to "majstersztyk" Stana i Roberta nawet jeśli przyjąć, że mieli ograniczone fundusze? (bo pewnie mieli). Czy Baszczyński byłby gorszy niż Lamey? Śmiem wątpić.
Ja uważam, że na tych samych warunkach finansowych można było zatrudnić lepszych niż oni, bo gorszych to ze świecą szukać. Chyba tylko Kowalski. Jak dla mnie, błędy transferowe, które idą na konto sztabu szkoleniowego.

wolfy 17.09.2011 11:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1165462)
Tak więc uważasz, że nie było najmniejszej szansy zatrudnienia na takich samych warunkach lepszych graczy niż Lamey, Diaz, czy Jaliens? Czy Biton?

Nie wiem. Raczej nie mogli, o czym świadczy to jakich ogórów zakontraktowaliśmy przed przyjściem holenderskiego duetu. Bunoza, Cikos, Pajlić - anyone?
Nie ma kasy, to bierzemy co jest. A raz jest dostepny Cleber czy Marcelo, innym razem - Jaliens. I tak sto razy lepiej od Jopa, Cikosa czy Bunozy.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1165462)
Że to "majstersztyk" Stana i Roberta nawet jeśli przyjąć, że mieli ograniczone fundusze? (bo pewnie mieli). Czy Baszczyński byłby gorszy niż Lamey? Śmiem wątpić.

Ja jestem pewien, że nie. Ale tu w.......ił się sam Boss i powiedział Baszczowi nie. Spotkało się to z aplauzem miejscowych bywalców, bo on przecież stary, Polak, znudził im się i do tego - Dinamo. Masz archiwum tematu transferowego, poszukaj.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1165462)
Ja uważam, że na tych samych warunkach finansowych można było zatrudnić lepszych niż oni, bo gorszych to ze świecą szukać. Chyba tylko Kowalski. Jak dla mnie, błędy transferowe, które idą na konto sztabu szkoleniowego.

Ty uważasz.
OK - masz prawo. Uważałeś też, że Odense i APOEL mają mniejsze budżety niż my.
Problem w tym, że dotąd pokazałeś kompletny brak znajomości realiów w jakich się obracamy.
Ale masz prawo uważać, wymagać i marzyć. Jak najbardziej. Tylko nie traktuj tego jako argumentu.

Kurz 17.09.2011 11:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1165462)
Tak więc uważasz, że nie było najmniejszej szansy zatrudnienia na takich samych warunkach lepszych graczy niż Lamey, Diaz, czy Jaliens? Czy Biton?
Że to "majstersztyk" Stana i Roberta nawet jeśli przyjąć, że mieli ograniczone fundusze? (bo pewnie mieli).
Ja uważam, że na tych samych warunkach finansowych można było zatrudnić lepszych niż oni, bo gorszych to ze świecą szukać. Chyba tylko Kowalski. Jak dla mnie, błędy transferowe, które idą na konto sztabu szkoleniowego.

Przesadzasz. Lamey, Diaz i Jaliens nie odstają od czołowych ligowych defensorów. Nie popadajmy w skrajności, bo tak się nie da dyskutować. A skoro nie odstają i żadnemu rodzimemu klubowi nie udało się sprowadzić w ciągu ostatnich 4 lat nikogo lepszego od Marcelo, wyjścia są dwa, albo wszyscy źle szukają, albo nie oferują atrakcyjnych pieniędzy i za piłkarzy i piłkarzom.

Baala 17.09.2011 12:19

Trzeba jednak rozgraniczyć do czego porównujemy. Bo jeżeli do średniej Europejskiej czyli Apoel, Odense to wymienieni piłkarze jak Lamey czy Jaliens to ogórki. Jeśli zaś do TM Ekstraklsay to jednak solidni zawodnicy. Nawet więcej bo biorąc pod uwagę kim z tej ligi można by ich zastąpić to nie ma takich graczy (nie wliczając Legii,Amici, Groclinu).

Niemniej jednak ja myśle że można było kogoś lepszego w szczególności jeśli chodzi o środek obrony ściągnąć niż Jaliens.

willow 17.09.2011 12:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1165469)
Nie wiem. Raczej nie mogli, o czym świadczy to jakich ogórów zakontraktowaliśmy przed przyjściem holenderskiego duetu. Bunoza, Cikos, Pajlić - anyone?
Nie ma kasy, to bierzemy co jest. A raz jest dostepny Cleber czy Marcelo, innym razem - Jaliens. I tak sto razy lepiej od Jopa, Cikosa czy Bunozy.

Ja jestem pewien, że nie. Ale tu w.......ił się sam Boss i powiedział Baszczowi nie. Spotkało się to z aplauzem miejscowych bywalców, bo on przecież stary, Polak, znudził im się i do tego - Dinamo. Masz archiwum tematu transferowego, poszukaj.


Ty uważasz.
OK - masz prawo. Uważałeś też, że Odense i APOEL mają mniejsze budżety niż my.
Problem w tym, że dotąd pokazałeś kompletny brak znajomości realiów w jakich się obracamy.
Ale masz prawo uważać, wymagać i marzyć. Jak najbardziej. Tylko nie traktuj tego jako argumentu.

O APOEL-u nie wspominałem, walnąłem się z budżetem Odense. Ale wiosek, jaki wysuwasz na tej podstawie, że nie znam realiów piłkarskich, zakrawa na śmieszność. Od ponad 25 lat się tym interesuje.

A co do "twardych" argumentów, to takie z Twojej strony również nie padły. Więc to, co piszesz, również obraca się w sferze domysłów i pobożnych życzeń.

For_FuN_ 17.09.2011 12:25

Nie ma pieniedzy? Wymienieni pilkarze maja gwiazdorskie kontrakty, o ktorych moga tylko pomarzyc pilkarze np. w Izraelu, Bułgarii, Białorusi, Czechach, Rumunii, Danii, Norwegii, Szwecji, itd... Jezeli mialoby sie dobry skauting, to jestem przekonany, ze mozna byloby znalezc zdecydowanie lepszych pilkarzy, ktorym koncza sie kontrakty.

P.S - APOEL ma mniejszy budzet od nas i to zdecydowanie...nie wiem, ile razy trzeba to powtorzyc? Radze poczytac, a potem gadac glupoty, ze to jacys milionerzy. Nie wspominam juz o takim Rapidzie Bukareszt, ktory tez ma lepszych pilkarzy, a budzet tez mniejszy.

szprotson 17.09.2011 12:28

mogliśmy miast budować stadion za 500 baniek zbudować najpierw drużyne. Boisko by sie potem znalazło dla dogrych grajków.

willow 17.09.2011 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1165472)
Przesadzasz. Lamey, Diaz i Jaliens nie odstają od czołowych ligowych defensorów. Nie popadajmy w skrajności, bo tak się nie da dyskutować. A skoro nie odstają i żadnemu rodzimemu klubowi nie udało się sprowadzić w ciągu ostatnich 4 lat nikogo lepszego od Marcelo, wyjścia są dwa, albo wszyscy źle szukają, albo nie oferują atrakcyjnych pieniędzy i za piłkarzy i piłkarzom.

Kurz, tylko ustalmy może raz na zawsze, jaki punkt odniesienia bierzemy. Bo jeśli polską ligę, to coś tam grają, może z wyjątkiem Diaza, bo dla mnie to jest patologia jakaś...
Ale o ile mi wiadomo, to nasze ambicje sięgają wyżej, niż poziom boisk w Bielsku, Łodzi czy Bełchatowie. I tutaj niestety wyraźnie widać, co ci piłkarze prezentują. I to jeszcze za jaką kasę?

Ogryzek 17.09.2011 12:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 1165492)
Nie ma pieniedzy? Wymienieni pilkarze maja gwiazdorskie kontrakty, o ktorych moga tylko pomarzyc pilkarze np. w Izraelu, Bułgarii, Białorusi, Czechach, Rumunii, Danii, Norwegii, Szwecji, itd... Jezeli mialoby sie dobry skauting, to jestem przekonany, ze mozna byloby znalezc zdecydowanie lepszych pilkarzy, ktorym koncza sie kontrakty.

P.S - APOEL ma mniejszy budzet od nas i to zdecydowanie...nie wiem, ile razy trzeba to powtorzyc? Radze poczytac, a potem gadac glupoty, ze to jacys milionerzy. Nie wspominam juz o takim Rapidzie Bukareszt, ktory tez ma lepszych pilkarzy, a budzet tez mniejszy.

Mniejszy ma, ale jest w stanie płacić piłkarzom więcej niż my z powodów podatkowych. To też trzeba wziąć pod uwagę. Nie przypadkowo wiele firm ucieka na Cypr przed podatkami (raje podatkowe).


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:12.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl