Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

dulli78 03.09.2012 23:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274283)
Bardzo fajnie to o Bundeslidze.
Tam jednak jest coś, o czym nie pamiętamy.
Marki klubów, które nawet gdy jest kiepsko (ich podloga, nasz sufit) przyciągają takich sponsorów i takich reklamodawców, jakich u nas jeszcze przez sto lat nie będzie
Kluby zyskują około 60% z praw telewizyjnych i ze sponsoringu. I te 60% to dużo, dużo więcej, niż jakikolwiek poslki klub kiedykolwiek miał, czy będzie miał w najbliższej przyszłości

Jasne, że mówimy tu o innej skali. Tylko, że oni tej kasy nie "przejadają" tylko racjonalnie wydają a związek piłkarski narzucił z góry rozwiązania w sprawie szkolenia młodych i wystarczyło to, żeby taka Borussia Dortmund zbudowała swoją wielkość sportową na zdrowych zasadach w przeciągu 10 lat.
Natomiast sama struktura przychodów jest bardzo zdrowa - 30% z TV, 30% od sponsorów, 20% z biletów a jak jest u nas? Nie chce mi się sprawdzać, ale podejrzewam że większość klubów ekstraklasy czerpie zyski niemal tylko z tv i jest im to na rękę bo nie trzeba się starać (oczywiście chodzi tu o marketing).

hunter 04.09.2012 11:02

Niech sobie wszyscy narzekający na obecną politykę finansowo-transferowo-organizacyjną Wisły uświadomią jakie są realia.

Już kilka tygodni temu ja słyszałem, że klub ma problem z wypłacalnością bieżących zobowiązań kontraktowych wobec zawodników. Dzisiaj potwierdził to m.in. menedżer Meliksona. Różne wróble ćwierkają, że zawodnicy, którzy do nas dołączyli w czerwcu i lipcu nie zobaczyli jeszcze na swoim koncie ani złotówki od Wisły. I to jest bieżąca tragedia, że klub który do niedawna był właściwie jedynym w Polsce bądź jednym z dwóch który nie ma żadnych problemów z wypłacalnością nagle zalega z wypłatami zawodnikom i kończy współpracę z każdym komu tylko kończy się umowa (od fotoreporterów przez sprzątaczki, po ludzi mających do czynienia z marketingiem). Cięcia są tak widoczne, że aż oczy bolą - każdy kto chodzi na mecze widzi ile sektorów jest pozamykanych żeby tylko zminimalizować koszty wynajmu ochrony.

Klub w obecnej sytuacji jest w czarnej dupie, bo kurek z kasą został bardzo mocno zakręcony i na jego odkręcenie się nie zanosi. Może sobie każdy biadolić na Bednarza, Probierza, jedną, czy drugą osobę, ale w oni działają w okolicznościach, w jakich w Wiśle nikt jeszcze nie był zmuszony działać.

A tutaj jeszcze żądania nie wiadomo jakich transferów wysuwa połowa forum...

domin_czyzyny 04.09.2012 12:00

do postu powyżej - kto jest jedynym właścicielem Wisły Kraków S.A. ?
Czy to my doprowadziliśmy swoimi błędami czy zaniechaniami do takiej sytuacji ?

Odpowiedź jest prosta - NIE MY. To Cupiał zwalniał trenerów, to Cupiał nie zbudował zaplecza sportowego, szkółki i akademii, to ludzie Cupiała ograniczali działania struktur klubu, olewali Kibica i marketing... itp.

Jedynym winnym tej sytuacji jest Cupiał i Jego ludzie.

Dlaczego nie możemy znaleźć sponsora ? - ano dlatego, że kto chce inwestować w klub, którego pomyślność (a więc i możliwości reklamy) zależą od kaprysu i humoru właściciela. Kto chce być stawiany obok nazw kompromitacja, porażka. Kto chce współpracować z klubem, który jest stawiany za wzór JAK NIE NALEŻY DZIAŁAĆ W PIŁCE (JAKO JEDYNY NIE MA SPRZEDAŻY INTERNETOWEJ), NIE MA TEŻ SZKÓŁKI, ZAPLECZA TRENINGOWEGO, itp.).

Czy nie rozwiązaniem byłoby sprzedaż przez Cupiała części udziałów nowemu inwestorowi, wprowadzenie klubu na giełdę, czy nawet jakąś część akcji (symboliczną ilość) sprzedać kibicom.

KOMINEK 04.09.2012 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1274337)
Niech sobie wszyscy narzekający na obecną politykę finansowo-transferowo-organizacyjną Wisły uświadomią jakie są realia.

Już kilka tygodni temu ja słyszałem, że klub ma problem z wypłacalnością bieżących zobowiązań kontraktowych wobec zawodników. Dzisiaj potwierdził to m.in. menedżer Meliksona. Różne wróble ćwierkają, że zawodnicy, którzy do nas dołączyli w czerwcu i lipcu nie zobaczyli jeszcze na swoim koncie ani złotówki od Wisły. I to jest bieżąca tragedia, że klub który do niedawna był właściwie jedynym w Polsce bądź jednym z dwóch który nie ma żadnych problemów z wypłacalnością nagle zalega z wypłatami zawodnikom i kończy współpracę z każdym komu tylko kończy się umowa (od fotoreporterów przez sprzątaczki, po ludzi mających do czynienia z marketingiem). Cięcia są tak widoczne, że aż oczy bolą - każdy kto chodzi na mecze widzi ile sektorów jest pozamykanych żeby tylko zminimalizować koszty wynajmu ochrony.

Klub w obecnej sytuacji jest w czarnej dupie, bo kurek z kasą został bardzo mocno zakręcony i na jego odkręcenie się nie zanosi. Może sobie każdy biadolić na Bednarza, Probierza, jedną, czy drugą osobę, ale w oni działają w okolicznościach, w jakich w Wiśle nikt jeszcze nie był zmuszony działać.

A tutaj jeszcze żądania nie wiadomo jakich transferów wysuwa połowa forum...


o ten cytat chodzi ??
Cytat:

Dla niego to przywilej - móc grać dla Wisły. Kochamy ten klub - dodaje izraelski menedżer. Informuje też, że Wisła jest winna mu pieniądze, a także zalega z wypłatami zawodnikowi. - Dlatego próbujemy szukać innego klubu. Gdyby nie finansowe problemy Wisły, gdyby Wisła była w stanie zaoferować Maorowi nowy, wyższy kontrakt, to on by tu mógł grać nawet do końca kariery. W Krakowie ma najlepszych fanów na trybunach, a tacy kibice to skarb dla każdego piłkarza. On tylko dla nich gra!
To chyba chodzi nie o to że teraz Maorowi nie płacą tylko że on chciałby więcej a my nie mamy z czego to więcej dać

dynek.pl 04.09.2012 13:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1274375)
o ten cytat chodzi ??


To chyba chodzi nie o to że teraz Maorowi nie płacą tylko że on chciałby więcej a my nie mamy z czego to więcej dać

W tym wywiadzie byl jeszcze inny fragment - ten, ktory zostal wrzucony na fejsbuku TWSD:

Cytat:

Maor nigdy nie sprawiłby jakichkolwiek problemów klubowi czy drużynie! Może jakiś inny gracz w takiej sytuacji by tak postąpił, może jakiś piłkarz z Bałkanów, ale na pewno nie Maor Melikson! To jest bardzo dobrze wychowany chłopak, który spędził trzy lata w wojsku. Potrafi być zdyscyplinowany. Zapytajcie kolegów z drużyny, jakie jest ich zdanie o Maorze! Kto jest najskromniejszym chłopakiem w szatni Wisły."
"Krakowski klub ma kłopoty z finansami, zalega z pieniędzmi i mnie, i piłkarzowi. Dlatego próbujemy szukać innego klubu.

Dariook 04.09.2012 14:03

I na co te ciecia byly?

michu-k 04.09.2012 14:10

Zauważcie, że w wypowiedzi udzielonej przez menago wykluczają się ze sobą dwie jej części:

"Gdyby nie finansowe problemy Wisły, gdyby Wisła była w stanie zaoferować Maorowi nowy, wyższy kontrakt, to on by tu mógł grać nawet do końca kariery."

""Krakowski klub ma kłopoty z finansami, zalega z pieniędzmi i mnie, i piłkarzowi. "

To ja się pytam o co chodzi? O wyższy kontrakt, czy o niewypłacalność klubu?

To są Żydzi, oni będą kręcić itd.

FraMat 04.09.2012 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1274350)
do postu powyżej - kto jest jedynym właścicielem Wisły Kraków S.A. ?
Czy to my doprowadziliśmy swoimi błędami czy zaniechaniami do takiej sytuacji ?

Odpowiedź jest prosta - NIE MY. To Cupiał zwalniał trenerów, to Cupiał nie zbudował zaplecza sportowego, szkółki i akademii, to ludzie Cupiała ograniczali działania struktur klubu, olewali Kibica i marketing... itp.

Jedynym winnym tej sytuacji jest Cupiał i Jego ludzie.

Dlaczego nie możemy znaleźć sponsora ? - ano dlatego, że kto chce inwestować w klub, którego pomyślność (a więc i możliwości reklamy) zależą od kaprysu i humoru właściciela. Kto chce być stawiany obok nazw kompromitacja, porażka. Kto chce współpracować z klubem, który jest stawiany za wzór JAK NIE NALEŻY DZIAŁAĆ W PIŁCE (JAKO JEDYNY NIE MA SPRZEDAŻY INTERNETOWEJ), NIE MA TEŻ SZKÓŁKI, ZAPLECZA TRENINGOWEGO, itp.).

Czy nie rozwiązaniem byłoby sprzedaż przez Cupiała części udziałów nowemu inwestorowi, wprowadzenie klubu na giełdę, czy nawet jakąś część akcji (symboliczną ilość) sprzedać kibicom.

z bólem serca - pełna zgoda
Oczywiście nie nalezy zapominac o latach chwały, o mistrzostawach Polski, o czasami fantastycznych występach w Europie. Do tego też przyczynił sie Cupiał.
Jednak ilość błędów i zaniechań przeraża

lazy 04.09.2012 15:39

Taka refleksja w temacie - jestem ciekaw jaki procent odsetek od pożyczek płaci Wisła S.A.
Myślę że to byłby dobry wyznacznik rzeczywistego stosunku Cupiała do klubu.

domin_czyzyny 04.09.2012 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274386)
z bólem serca - pełna zgoda
Oczywiście nie nalezy zapominac o latach chwały, o mistrzostawach Polski, o czasami fantastycznych występach w Europie. Do tego też przyczynił sie Cupiał.
Jednak ilość błędów i zaniechań przeraża

myślę, że nikt rozsądny nie chce odebrać Cupiałowi chwały za te wszystkie lata, wpompowane pieniądze, momenty triumfu i chwały. Za te wszystkie MP, cudowne momenty w pucharach (szczególnie w sezonie 2002/2003), itp.

Za to wszystko Cupiał na zawsze pozostanie w historii WISŁY bardzo ważną postacią.

Ale Cupiał to nie święta krowa, której nie można krytykować - przez wiele lat trwonił pieniądze na wielu trenerów, złe transfery, przepłacanych piłkarzy, itp. Zmarnował wiele lat, nie zainwestował w zapleczę, w szkolenie młodych piłkarzy a miał na to naprawdę dużo czasu.
Albo Cupiał zacznie działać i zrobi z Wisły profesjonalny klub, albo będzie musiał w jakimś stopniu ustąpić miejsca innym. Bo Wisła to nie Cupiał, ale my Kibice.

FraMat 04.09.2012 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1274405)
Taka refleksja w temacie - jestem ciekaw jaki procent odsetek od pożyczek płaci Wisła S.A.
Myślę że to byłby dobry wyznacznik rzeczywistego stosunku Cupiała do klubu.

Myśle, że to żaden wyznacznik.
Telefonika pożyczając pieniądze społce w 100% od niej zaleznej musiała balansowac pomiędzy zagrożeniem działania na szkodę Telefoniki
- (zbyt niskie odsetki od pozyczki jakie Telefonika uzyskałaby lokując kwotę w jakimkolwiek banku zamiast ją pożyczać)
a zagrożeniem działaniem na szkodę Wisły
- (zbyt wysokie odsetki od pożyczki wobec tych jakie Wisła mogła pozyskać na rynku bankowym)

Tak czy owak koszty takiej pozyczki są dla Wisły zdecydowanie niższe niż gdyby Telefonika tę kwotę po prostu Wisle przekazala jako dofinansowanie kapitału.

hunter 04.09.2012 16:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-k (Post 1274382)
Zauważcie, że w wypowiedzi udzielonej przez menago wykluczają się ze sobą dwie jej części:

"Gdyby nie finansowe problemy Wisły, gdyby Wisła była w stanie zaoferować Maorowi nowy, wyższy kontrakt, to on by tu mógł grać nawet do końca kariery."

""Krakowski klub ma kłopoty z finansami, zalega z pieniędzmi i mnie, i piłkarzowi. "

To ja się pytam o co chodzi? O wyższy kontrakt, czy o niewypłacalność klubu?

To są Żydzi, oni będą kręcić itd.

Nie wiem dlaczego uważasz, że te dwie wypowiedzi się wykluczają. Powiedziane jest jasno, że klub zalega Maorowi z wypłatami. Gdyby jednak klub był w lepszej kondycji finansowej i był w stanie zaproponować zawodnikowi zdecydowanie lepszy kontrakt, to ten miałby zostać w klubie.

Żydzi kręcą, Bednarz kręci, ogólnie wszyscy kręcą. Finansowa zapaść klubu to wymyślony mit i domagamy się transferów! Na litość boską, osoby które siedzą w wiślackich realiach doskonale widzą co się dzieje w klubie. Nie mówią o tym głośno wprost, ale w prywatnych rozmowach bądź też między wierszami w publicznych dają do zrozumienia, że w klubie nie jest dobrze.

Nadprezes jest wyraźnie wypalony "zabawą" w zarządzanie klubem. Czarę goryczy przelał dwumecz z APOEL-em i nawet całkiem udana przygoda w Lidze Europy tego nie zmieniła.

Tym którzy nie wierzą naprawdę dobrze radzę, żeby przygotować się na trudniejszy okres bo na ten moment nie mamy najmniejszych szans, by znów być ligowym hegemonem. Im szybciej to wszyscy zrozumiemy, tym lepiej. Trzeba przeczekać trudny okres i liczyć na powrót lepszych czasów.

lazy 04.09.2012 16:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274412)
Myśle, że to żaden wyznacznik.
Telefonika pożyczając pieniądze społce w 100% od niej zaleznej musiała balansowac pomiędzy zagrożeniem działania na szkodę Telefoniki
- (zbyt niskie odsetki od pozyczki jakie Telefonika uzyskałaby lokując kwotę w jakimkolwiek banku zamiast ją pożyczać)
a zagrożeniem działaniem na szkodę Wisły
- (zbyt wysokie odsetki od pożyczki wobec tych jakie Wisła mogła pozyskać na rynku bankowym)

Tak czy owak koszty takiej pozyczki są dla Wisły zdecydowanie niższe niż gdyby Telefonika tę kwotę po prostu Wisle przekazala jako dofinansowanie kapitału.

Nie do końca się zgodzę. Pożyczkę (obecnie) można określić z odsetkami w przedziale 5-15 %. Powyżej zaczyna się lichwa, poniżej działanie na szkodę spółki. Różnica jest niewielka ale symptomatyczna.

Wszystko to jest o tyle istotne, że na wierzytelność Wisły wobec telefoniki składa się kapitał i odsetki. Może być tak, że Wisła spłaca kapitał a odsetki zostają. Dodatkowo pożyczki zaczęły się jeszcze w latach 90-tych. Odsetki były wtedy inne, a kto wie czy to nie te właśnie pożyczki powiększały i powiększają dług nawet teraz.

wikink1 04.09.2012 17:29

lazy Pisałem o tym jakiś tok temu , z tym że wtedy FraMat mnie poniewierał on budował wtedy Wisłę opartą na doświadczeniu i piał nad polityką CUPIAŁ wprowadzaną przez holendrów często z konieczności ,no ale czasy się zmieniają i moderator najwidoczniej też poglądy zmienił .Wracając do tematu pożyczka była udzielana na 30 procęt informacja była pewna jak jest realizowana dziś nie wiem, wiem ze prze te lata była zawieszane spłaty (okres gry poza stadionem )Wiem natomiast że stanowi duże obciążenie dla budżetu klubu ,oczy otwarcie zresztą mówił zdaje się WILCZEK .

lazy 04.09.2012 18:32

Hmm... jeśli 30 % jest prawdziwe, to nie mam pytań. Udzielanie pożyczek z maksymalnym oprocentowaniem (nawet jeśli teraz jest to 24 %) spółce córce... Tego nawet nie trzeba komentować.
Nie ma się co dziwić że zadłużenie Wisły jest tak duże.

FraMat 04.09.2012 18:51

Jesli to prawda, że oprocentowanie wynosiło 30%, to z pewnością działo się to wtedy gdy Cupiał do Wisły wchodził, czyli w 1998 roku.
Wtedy odsetki ustawowe wynosiły 54%
http://www.liczyk.com.pl/aktualnosci...y/odsetki.aspx
więc te 30% to żadna rewelacja.
Nie wierzę, żeby wysokość odsetek przez te lata nie była regulowana.
Ale, oczywiście, nie mamy dostepu do tak szczegółowych ustaleń.

Elefant 04.09.2012 19:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1274442)
Hmm... jeśli 30 % jest prawdziwe, to nie mam pytań. Udzielanie pożyczek z maksymalnym oprocentowaniem (nawet jeśli teraz jest to 24 %) spółce córce... Tego nawet nie trzeba komentować.
Nie ma się co dziwić że zadłużenie Wisły jest tak duże.

Lazy, procent nie jest duży, kwota niestety bolesna. Ale nie ona decyduje o długu.

Cytat:

. Może być tak, że Wisła spłaca kapitał a odsetki zostają.
Jak na mój obgląd to nic nie spłaca. Płaci odsetki. Mit o samowystarczalnej Wiśle w latach 2006 - 2009 to... mit. Kto to puścił w eter. Wilczek, Bednarz ... ?

Co więcej odnoszę wrażenie, że wbrew powszechnej opinii wujek nad niczym nie panuje. Wpada raz na trzy lata, łapie się za głowę, robi rozpierduche i spada. A w międzyczasie hulaj dusza piekła nie ma.
I żadnych wniosków nie wyciąga.

wikink1 04.09.2012 19:30

Ja jestem ciekaw ilu życiowych nieudaczników, cwaniaków rożnej maści zeruje na tym klubie ,czasem mam takie nieodparte wrażenie ze działalności czysto piłkarska jest jedynie dodatkiem .

zajacek 05.09.2012 00:03

Nie cierpię powielania w kółko bzdur.
Kolejny już raz ktoś chce dowieść, że Cupiał to jednak z Wisły ciągnie jakąś kasę.
Odsetki od pożyczki (dawniej Telefoniki, potem osobistej Cupiała) były i są oprocentowane na niemożliwie niskim poziomie, a i tak Wisła ich fizycznie nie płaci, tylko powiększają dług. Według sprawozdań finansowych odsetki są rzędu trzech procent - około 2-2,3 mln rocznie, niespłacane! Faktycznie Cupiał robi straszny biznes na Klubie...
Dodatkowo Telefonika płaci wciąż za miejsce na koszulkach, reklamy i bilety. Jak już pisałem kilkukrotnie - jest to oczywista forma dodatkowego subsydiowania Klubu ( sponsoring piłkarski to akurat bardzo niewłaściwy kanał marketingowy dla działalności biznesowej Nadprezesa)

Można się Cupiała czepiać o różne rzeczy, ale o kasę ? Tylko oszołomy bez wiedzy.

BlurgH 05.09.2012 05:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zajacek (Post 1274514)
Nie cierpię powielania w kółko bzdur.
Kolejny już raz ktoś chce dowieść, że Cupiał to jednak z Wisły ciągnie jakąś kasę.
Odsetki od pożyczki (dawniej Telefoniki, potem osobistej Cupiała) były i są oprocentowane na niemożliwie niskim poziomie, a i tak Wisła ich fizycznie nie płaci, tylko powiększają dług. Według sprawozdań finansowych odsetki są rzędu trzech procent - około 2-2,3 mln rocznie, niespłacane! Faktycznie Cupiał robi straszny biznes na Klubie...
Dodatkowo Telefonika płaci wciąż za miejsce na koszulkach, reklamy i bilety. Jak już pisałem kilkukrotnie - jest to oczywista forma dodatkowego subsydiowania Klubu ( sponsoring piłkarski to akurat bardzo niewłaściwy kanał marketingowy dla działalności biznesowej Nadprezesa)

Można się Cupiała czepiać o różne rzeczy, ale o kasę ? Tylko oszołomy bez wiedzy.


Źródełka poproszę, bo bez tego to każdy może pisać, co mu ślina...

FraMat 05.09.2012 10:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BlurgH (Post 1274521)
Źródełka poproszę, bo bez tego to każdy może pisać, co mu ślina...

czemu nie poprosiłeś o źródleka tych, co pisali wyżej 0 30%?

lazy 05.09.2012 12:29

Czyli dalej nic nie wiemy. 30 % to dużo za dużo, 2-3 % to o wiele za mało.

BlurgH 05.09.2012 16:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274543)
czemu nie poprosiłeś o źródleka tych, co pisali wyżej 0 30%?

Bardzo proszę.

Szanowni Forumowicze !

Bardzo proszę o podawanie źródeł, na których opieracie swoje wyliczenia, którymi tak szafujecie w jedną i drugą stronę ( zarówno za i przeciw właścicielowi ). Bardzo chętnie bym się z nimi zapoznał.
Bo opowiadania "co by było gdyby" przy bieżącej sytuacji,w jakiej znajduje się nasz klub, wydają mi się ( wybaczcie laikowi ) zwykłą stratą czasu...

Z poważaniem

BlurgH

zajacek 05.09.2012 17:23

Źródła :
Sprawozdanie finansowe Wisła Kraków SSA za lata 2006 - 2009.
Interpretacja danych zawartych w sprawozdaniach jest ścisła. Sorry, ale czytania sprawozdań uczyć nie będę :)

Elefant 05.09.2012 18:43

Zajacek pisze tak jak jest . Również oglądałem sprawozdania finansowe z lat 2005-2010. Te odsetki i wkład wujka tak się kształtują.

Ogólnie lektura jest porażająca. I trochę zmieniła mój obraz widzenia. Ale nie na czasy panowania Basałaja tylko te wcześniejsze, zwłaszcza 2007 do 2009.

W tym miejscu jeszcze raz pozdrawiam złotoustego Macieja i uśmiechniętych piłkarzy po Levadii. Nic się nie stało, chłopaki, nic się nie stało...
Po Dinamo Tbilisi drugi gwóżdż do trumny Wisły. Oba wynikające z tumiwisizmu piłkarzy i pracowników klubu. Dziś kreowanych przez niektórych na legendy.

W moim odczuciu, gdyby nie rewelacyjna wyprzedaż obrony (koniunktura na rynku) 2010 r. i ówczesny dobry humor wujka (wiadomo o o co chodzi) to byśmy od sezonu 2010/2011 pasjonowali się meczami ze Zwierzynieckim albo Prądniczanką.
I pewnie i tak nas to nie ominie.

lazy 05.09.2012 20:51

Czyli ostatni atak na LM był robiony rzutem na taśmę. Niestety bez powodzenia.
Z drugiej strony trzeba zwrócić honor Cupiałowi. Jeżeli pożyczał na 3% to prawie jakby traktował to jako działalność charytatywną.

Dariook 05.09.2012 21:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1274709)
Czyli ostatni atak na LM był robiony rzutem na taśmę. Niestety bez powodzenia.
Z drugiej strony trzeba zwrócić honor Cupiałowi. Jeżeli pożyczał na 3% to prawie jakby traktował to jako działalność charytatywną.

Charytatywnie to dzialal Wojciechowski a nie Cupial. Pozyczka to nie darowizna splacic trzeba.

zajacek 05.09.2012 23:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1274718)
Charytatywnie to dzialal Wojciechowski a nie Cupial. Pozyczka to nie darowizna splacic trzeba.

Akurat pożyczka od właściciela w spółce prawa handlowego to prawie jak darowizna - w tym sensie, że nie jest czynnikiem ryzyka dla działalności i może być w każdej chwili skonwertowana na kapitał.
Problemem Wisły nie jest zadłużenie, problemem jest zdolność do generowania żywego pieniądza, ergo zdolność do bieżącego finansowania działalności. W takim układzie kosztów (głównie płacowych) , jaki był w ubiegłych latach jest to niemożliwe.
Pamiętajmy o jednym - fatalne finanse nie są problemem jedynie Wisły. Dotyczy to całej pierwszoligowej polskiej piłki. Nie ma klubu, który byłby finansowo zdrowy, nie ma też klubu, który samodzielnie, bez dobrego wujka (wujków) byłby w stanie przetrwać. W polskiej ekstraklasie poszły z dymem setki milionów złotych w ostatnich latach (let's say dziesięciu) i musiało się to tak skończyć.
Popatrzmy na przykłady :
- Legia - skumulowana strata ponad 200 mln złotych
- Polonia - Wojciechowski wtopił 60-80 mln
- Górnik - Allianz wtopił ponad 30 mln
- Bełchatów - PGE "zasiliło" na kilkadziesiąt (40?) mln
- Widzew - Cacek "zainwestował" kilkadziesiąt (sam mówi o 60mln)
- Śląsk - już "przejadł" gotówkę od Solorza i Wrocławia (30 mln?)
- Lech - sprawa bardziej skomplikowana, bo dzięki inżynierii finansowo-właścicielskiej Lech czyścił się z długów co najmniej dwukrotnie (w 21 wieku, nie mówię o starych sprawach)
Nawet takie małe i biedne kluby jak Podbeskidzie czy (ostatni) ŁKS dostawały/dostają bezzwrotne zapomogi od miasta.

Polska piłka klubowa finansowo jest trupem. Nie było, nie ma i nie będzie stabilizacji finansowej na poziomach kosztowych dnia dzisiejszego. Oczywiście, możliwy był "sezon konia" i taki trafił się Lechowi dwa lata temu, gdy mieli przychody ponad 70 mln, ale to niczego nie zmienia - rok później był już finansowy dramat...

Zdaję sobie sprawę, że to niewielka pociecha dla kibica Wisły, ale moim zdaniem nie jesteśmy jakimś wyjątkowo źle, nieudolnie zarządzanym klubem. Oczywiście, nie znaczy to że Wisła jest zarządzana dobrze :) Ot, warunki biznesowe dla polskiej piłki są takie, że strata finansowana przez "wujków" jest wbudowanym stałym elementem tej układanki.

wikink1 06.09.2012 10:40

Czuje się wywołany do odpowiedzi ,bo to ja napisałem o 30% i z wielką ciekawością przejrzę te sprawozdania.

koniak 06.09.2012 12:50

najważniejsze rzeczy jakie można wyciągnąć ze sprawozdań 2005-2010


strata z lat ubiegłych na początek okresu
- 92 547 055,38 (2010)
- 76 191 208,23 (2009)
- 68 820 189,71 (2008)
- 58 501 470,27 (2007)
- 53 153 708,39 (2006)
- 59 853 991,52 (2005)

wszelkie straty są niwelowane przez Telefonike "pożyczkami", o których tu wspomniano i na pewno nie są one oprocentowane na 30%

zysk/ strata netto
1 340 210,76 (2010)
- 16 355 847,15 (2009)
- 7 371 018,52 (2008)
- 6 256 020,44 (2007)
- 5 833 761,88 (2006)
6 700 283,13 (2005)

jak kształtowały się koszty wynagrodzeń (dotyczy zarówno piłkarzy, działaczy i wszystkich zatrudnionych pracowników)

18 600 227,49 (2010)
19 999 704,20 (2009)
18 282 755,27 (2008)
16 461 822,96 (2007)
15 504 469,54 (2006)
13 216 401,18 (2005)

i jeszcze koszty usług obcych, które poważnie obciążają budżet

14 979 442,87 (2010)
13 040 410,13 (2009)
14 284 400,65 (2008)
8 715 419,75 (2007)
10 872 314,66 (2006)
11 197 755,91 (2005)

Jak czytam jak to Cupiał nas rzeźbi, to już nie wiem czy się śmiać czy płakać. Teraz wszelcy spece od finansów mogą się wypowiedzieć i niech mi ktoś wskaże nowego inwestora w Wisłę, który przyjdzie i zacznie dokładać do tego "interesu" tak jak Boguś.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:59.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl