Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

emj10 16.04.2013 09:40

No to 3 osoby przeżyły, czy 3 zabrała karetka? Coś mijają się panowie w zeznaniach :D

AS82 16.04.2013 09:45

Ten profesor od Maciarenki mówił ,że wybuchy były na wysokości 100 metrów nad ziemią. Czyli nie dość ,że 3 osoby przeżyły eksplozje,to jeszcze musiałyby przeżyć upadek ze 100 metrów...

emj10 16.04.2013 09:53

Chyba Artymowicza wczoraj się na nasłuchałeś, który dla mnie jest podobnie wiarygodny jak eksperci Macierewicza. Sporządza film z zapisu ostatnich sekund lotu nie mając dostępu do twardych danych, a jedynie opierając się na przekazach medialnych.

Co do 3 osób, które przeżyły/zabrane zostały karetką/zmarły w drodze do szpitala to nie jest to wiadomość nowa, gdyż doskonale była znana już 10.04.2010. Nie została jednak w żaden sposób potwierdzona, a jedynie w relacjach medialnych, bądź pogłoskach z drugiej ręki krąży od 3 lat.

Przypominam.
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kra...em,211435.html

Cytat:

Paszkowski zaznaczył, że według niepotwierdzonej informacji, 3 osoby przeżyły katastrofę, ale polskie źródła dyplomatyczne nie potwierdzają jej. Według informacji tvn24.pl osoby te zostały przewiezione do szpitala. Nie przeżyły jednak katastrofy.
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs....WIAT/257416863

Cytat:

Trzy osoby przeżyły katastrofę prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Tak twierdzą agencje prasowe.

Rosyjski MSZ nie potwierdza tej informacji. Dementuje za to, że na pokładzie samolotu TU-154 nie znajdowało się 130, ale 89 osób.
http://news.money.pl/artykul/nieofic...,0,607933.html

AS82 16.04.2013 10:02

Artymowicz tylko komentował bzdury które wypowiadał wcześniej ten Rońda , czy jak sie tam zwie. Upadek ze 100 metrów ,w kilkunastotonowej metalowej konstrukcji , i to miało przeżyć 3 osoby, czyli Macierewicza wersja jest jeszcze bardziej nieprawdopodobna,bo już predzej by ktoś przezyl uderzenie o ziemie ( co i tak jest w zasadzie nierealne) ,niż wybuch+ upadek ze 100 metrow

Drozd 16.04.2013 10:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308757)
No to 3 osoby przeżyły, czy 3 zabrała karetka? Coś mijają się panowie w zeznaniach :D

Trzy osoby zabrała karetka na sygnale. Jako niedoszły najmłodszy powinieneś chyba potrafić wyciągnąć z tego faktu wnioski.

emj10 16.04.2013 10:05

Dziękuję, że opowiedziałeś mi co widziałeś na miejscu, Jarosławie ;)

Najśmieszniejsze jest to, że teraz mamy podkładkę do tego, żeby używać tego imienia. Wcześniej trzeba było wymyślać jakieś nazwy ptaków, czy coś.

BBudowniczy 16.04.2013 10:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308757)
No to 3 osoby przeżyły, czy 3 zabrała karetka? Coś mijają się panowie w zeznaniach :D

" Ja zapytałem jednego z nich, jak sytuacja wygląda z przodu. Nie pamiętam dokładnie, co mówili, ale to było w tym sensie, że prawie wszyscy zginęli, ale że 3 osoby zabrała karetka. "

To w Rosji karetką na sygnale zabiera się zmarłych do kostnicy ? :mysli:

PS. Swój stosunek do tych rewelacji wyraziłem już wcześniej, ale zachowajmy choć trochę obiektywizmu. "Prawie wszyscy" to nie "wszyscy", a "osoby" zabrane karetką to nie to samo co zwłoki. Osoby mogły przeżyć samą katastrofę, ale umrzeć w wyniku poniesionych ran po kilku godzinach. Nie wnikam, czy Ci ludzie w białych kitlach mówili prawdę czy nie i czy tak faktycznie było.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82
Ten profesor od Maciarenki mówił ,że wybuchy były na wysokości 100 metrów nad ziemią. Czyli nie dość ,że 3 osoby przeżyły eksplozje,to jeszcze musiałyby przeżyć upadek ze 100 metrów...

A który to profesor i kiedy? I kto to jest "Maciarenko"? :mysli:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308757)
Chyba Artymowicza wczoraj się na nasłuchałeś, który dla mnie jest podobnie wiarygodny jak eksperci Macierewicza.

A co jest nie tak z wiarygodnością Biniendy, Nowaczyka, Berczyńskiego, Gajewskiego, Szuladzińskiego? Z drugiej strony swój "dorobek" naukowy z dziedziny astrofizyki postawił na szali jedynie bezstronny Artymowicz, który już na drugi dzień po katastrofie znał prawdopodobne przyczyny katastrofy:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Artymowicz
11.04.2010 r. godz 7:10 (!) "jedyne inne racjonalne wylumaczenie to to, ze pan bog mial juz dosc pis-u. jaki wplyw bedzie miala katastrofa na uklad sil politycznych? pis jest skonczony i to, podejrzewam, z wlasnej winy - wydaje mi sie ze na pokladzie samolotu 101 decyzje o ladowaniu nie byly wylacznie w gestii pilota.


Mocny 16.04.2013 10:12

https://www.facebook.com/photo.php?f...t=like&theater

gwiazdka dziennikarstwa znowu blysnela

Drozd 16.04.2013 10:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1308761)
Ten profesor od Maciarenki mówił ,że wybuchy były na wysokości 100 metrów nad ziemią. Czyli nie dość ,że 3 osoby przeżyły eksplozje,to jeszcze musiałyby przeżyć upadek ze 100 metrów...

Może jakiś cytacik propagandzisto?

Tusk mówił że wrak i skrzynki w 2011 będą w Polsce, Kopacz mówiła że przeprowadzono sekcje itd. itp. wkleić cytacik?

A karetki na sygnale z miejsca katastrofy odjechały z osobami ...

Cytat:

Zeznania Tomasza Turowskiego pokazują, że Smoleńsk, to nie tylko największa katastrofa w dziejach naszego kraju, ale największy skandal w historii Polski. Ambasador zeznał, że funkcjonariusz FSB oświadczył, że trzy osoby okazywały "żyzniennyje refleksy", po czym natychmiast dał pokaz swojej erudycji, tłumacząc pospiesznie, że "żyzniennyje refleksy" to nic innego, jak "odruchy bezwarunkowe, które mogą przejawiać szczątki ludzkie nawet po zakończeniu funkcji życiowych".

Szkoda tylko, że Turowski nie pokusił się o takie drobiazgowe tłumaczenia, wymyślone na prędce, gdy ok. godz. 12 pamiętnej soboty przekazał zaskakującą wiadomość naczelnikowi Wydziału Federacji Rosyjskiej Departamentu Wschodniego MSZ. "(...) ambasador (Tomasz) Turowski około godz. 12 przekazał mi, że otrzymał informację od funkcjonariusza FSB, że trzy osoby przeżyły i w ciężkim stanie zostały przewiezione do szpitala" - zeznał Dariusz Górczyński.
http://www.fronda.pl/a/smolensk-oszo...lej,20829.html

pysio 16.04.2013 10:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mocny (Post 1308778)
https://www.facebook.com/photo.php?f...t=like&theater

gwiazdka dziennikarstwa znowu blysnela

marna prowokacja bo:
1) nie mamy pewności, że to jej oficjalne konto
2) screen wygląda tak jakby ktoś przy nim majstrował (photoshop)

emj10 16.04.2013 10:16

Przecież jesteś zwolennikiem filmu Anity Gargas jak sądzę, która przedstawiła tam jakiś opis rzeczywistości, albo inaczej jedną z wersji na przebieg zdarzeń, które zostały skrzętnie dopasowane z różnych nie pasujących do siebie klocków. Jeden z nich wyjmujemy (duże części samolotu, które odpadły przed brzozą) i już nic nie pasuje do całości.

Zatem jeśli pamiętasz ten film to był tam wątek dotyczący karetek, który przyjechały bardzo szybko "od strony garaży", ale po informacji, że nie ma czego zbierać jeszcze szybciej odjechały. Miał być to argument na to, że Rosjanie byli przygotowani na to, że będzie katastrofa/zamach tego dnia (ja tak to odebrałem), ale od razu kontrastuje to z wersją o 3 rannych/zmarłych, który odwożono na sygnale.

Oczywiście do BBudowniczego

AS82 16.04.2013 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1308779)
Może jakiś cytacik propagandzisto?

Tusk mówił że wrak i skrzynki w 2011 będą w Polsce, Kopacz mówiła że przeprowadzono sekcje itd. itp. wkleić cytacik?

A karetki na sygnale z miejsca katastrofy odjechały z osobami ...


http://wpolityce.pl/wydarzenia/50930...rencje-naukowa

"Prof Rońda ripostował: Mam dokument poświadczający, że piloci nie zeszli poniżej 100 metrów."

Czyli łącząc to co mówi Rońda z tym co mówi Macierewicz o dwóch wybuchach ,daje nam wersje ,że 3 osoby przeżyły 2 wybuchy i upadek z wysokości 100 metrów...

Może jakby Kaczyński z Macierewiczem nie podpalali kraju przy użyciu smoleńska ,to skrzynki i wrak byłby juz w Polsce ,takto Ruscy widzą co się dzieje i zacierają ręce jak to sie Polaczki miedzy sobą żrą.

Turowicz otrzymał tą informacje zaraz po katastrofie ,ale jak sie potem okazało informacja ta została zdementowana bo nikt tej katastrofy nie przezył, Macierewicz świadomie opowiada kocopoły,że ktoś przezył ,żeby ludzi świadomie wprowadzić w błąd.Pozatym jak karetki odjechały z żywimi ludźmi to co się potem z nimi stało? Umarli w szpitalu ? Czy może kontynując wersje zamachową 3 osobom ,ktore przezyly katastrofę wstrzyknieto strzykawkami truciznę żeby umarły :lol:

BBudowniczy 16.04.2013 10:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308781)
Przecież jesteś zwolennikiem filmu Anity Gargas jak sądzę, która przedstawiła tam jakiś opis rzeczywistości, albo inaczej jedną z wersji na przebieg zdarzeń, które zostały skrzętnie dopasowane z różnych nie pasujących do siebie klocków. Jeden z nich wyjmujemy (duże części samolotu, które odpadły przed brzozą) i już nic nie pasuje do całości.

Zatem jeśli pamiętasz ten film to był tam wątek dotyczący karetek, który przyjechały bardzo szybko "od strony garaży", ale po informacji, że nie ma czego zbierać jeszcze szybciej odjechały. Miał być to argument na to, że Rosjanie byli przygotowani na to, że będzie katastrofa/zamach tego dnia (ja tak to odebrałem), ale od razu kontrastuje to z wersją o 3 rannych/zmarłych, który odwożono na sygnale.

Oczywiście do BBudowniczego

Swoje zdanie na temat tych 3 rannych już wyraziłem:

Cytat:

Uważam że Macierewicz mógł sobie odpuścić kwestie tych 3 osób rzekomo przewiezionych do szpitala, szczególnie że nie ma zeznań bezpośrednich świadków, a jedynie osób które rozmawiały z rosyjskimi lekarzami. Równie dobrze może to być jedna z rosyjskich wrzutek, których było wówczas sporo. Jeżeli nie ma na to twardych dowodów, to stawianie takich tez tylko zmniejsza wiarygodność Zespołu w oczach opinii publicznej. Co nie znaczy że są to tezy z Tworek. Chcę przypomnieć, że o tym że 3 osoby dawały po katastrofie oznaki życia zeznał już kiedyś Turowski:
Kontynuując - to co piszesz, to szukanie niespójności w filmie Anity Gargas, niekoniecznie uzasadnione. Bo to tylko świadczy o chaosie informacyjnym - niektórzy zeznają że karetki szybko odjechały puste(skąd wiedzieli?), inni że zabrano nimi 3 osoby(jw?), natomiast nikt nie zaprzecza że były one szybko na miejscu katastrofy. Nie pamiętam dokładnie tego fragmentu filmu, ale jeżeli jest w brzmieniu jak napisałeś to ja nie widzę tu rozbieżności.
Natomiast mnie interesuje na jakiej podstawie podważasz wiarygodność Biniendy, Nowaczyka, Berczyńskiego, Gajewskiego, Szuladzińskiego, porównując go do "pan bog mial juz dosc pis-u" Artymowicza, specjalisty od ciał niebieskich. Piszesz o Gargas, a mnie interesują w/w naukowcy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rońda
Prof Rońda ripostował: Mam dokument poświadczający, że piloci nie zeszli poniżej 100 metrów.

Rońda w moim odczuciu mówi niestety glupoty - bo odczyty TAWS37 i TAWS38 nie zgadzają się z tymi bliżej nieokreślonymi tajnymi "dokumentami" z Rosji. Poza tym nie mam przekonania do takich wrzutek.

Pablo84 16.04.2013 11:02

http://fakty.interia.pl/raport-lech-...wde,nId,955795

emj10 16.04.2013 11:04

Wielokrotnie pisałem na temat ekspertów Macierewicza. Nie oceniałem ich w żaden sposób indywidualnie, ani nie wysnułem jakiejkolwiek uniwersalnej prawdy wg. której każdy z tych ekspertów musi mieć przypiętą łatkę oszołoma, pseudonaukowca, czy pisowca wyłącznie dlatego, że zadaje się z Macierewiczem, którego osobiście uważam za szkodliwego polityka, którego działania w III RP przyniosły więcej złego niż dobrego (to również wielokrotnie uzasadniałem). Problem leży w metodologii naukowej, w opieraniu się na informacjach "kupionych od Mossadu", sensacjom znanym li tylko ekspertom Macierewicza, braku danych źródłowych na podstawie, który opracowano swoje prace (odsyłam do tego co pisałem przy okazji Biniendy), a także na co zwracałem każdorazowo uwagę, na braku dostępu tych ekspertów do danych źródłowych, bądź dowodów potwierdzonych przez prokuraturę. Tworzenie swoich hipotez na podstawie jakiś wirtualnych danych (spójrz na to jakimi wysokościami operują różni eksperci: niektórzy twierdzą, że samolot przez brzozą był poniżej pasa, inni że na kilku metrach, kolejni że na kilkudziesięciu metrach, a znajdą się nawet tacy którzy powiedzą, że nie zszedł poniżej 100 metrów, a wtedy nastąpił wybuch). Jak można mówić tutaj o metodzie naukowej, jeśli każdy stosuje inną metodologię.

Mógłbym zlecić siostrze, aby sporządziła własną analizę, bo ma jakieś tam doświadczenia przy sprawdzaniu niektórych zdarzeń w trakcie katastrof budowlanych. Ekspert? Ekspert :)

AYALA 16.04.2013 11:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1308802)

nie wiem czy oglądałeś ostatni program Sekielskiego w TVP gdzie jest wywiad z dr Książkiem
http://www.tvp.pl/vod/audycje/public...42013/10496483

Drozd 16.04.2013 11:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308803)
Wielokrotnie pisałem na temat ekspertów Macierewicza. Nie oceniałem ich w żaden sposób indywidualnie, ani nie wysnułem jakiejkolwiek uniwersalnej prawdy wg. której każdy z tych ekspertów musi mieć przypiętą łatkę oszołoma, pseudonaukowca, czy pisowca wyłącznie dlatego, że zadaje się z Macierewiczem, którego osobiście uważam za szkodliwego polityka, którego działania w III RP przyniosły więcej złego niż dobrego (to również wielokrotnie uzasadniałem). Problem leży w metodologii naukowej, w opieraniu się na informacjach "kupionych od Mossadu", sensacjom znanym li tylko ekspertom Macierewicza, braku danych źródłowych na podstawie, który opracowano swoje prace (odsyłam do tego co pisałem przy okazji Biniendy), a także na co zwracałem każdorazowo uwagę, na braku dostępu tych ekspertów do danych źródłowych, bądź dowodów potwierdzonych przez prokuraturę. Tworzenie swoich hipotez na podstawie jakiś wirtualnych danych (spójrz na to jakimi wysokościami operują różni eksperci: niektórzy twierdzą, że samolot przez brzozą był poniżej pasa, inni że na kilku metrach, kolejni że na kilkudziesięciu metrach, a znajdą się nawet tacy którzy powiedzą, że nie zszedł poniżej 100 metrów, a wtedy nastąpił wybuch). Jak można mówić tutaj o metodzie naukowej, jeśli każdy stosuje inną metodologię.

Mógłbym zlecić siostrze, aby sporządziła własną analizę, bo ma jakieś tam doświadczenia przy sprawdzaniu niektórych zdarzeń w trakcie katastrof budowlanych. Ekspert? Ekspert :)

A któreż to źródła wykorzystane przez ekspertów Komisji parlamentarnej Ci nie pasują? Konkretnie. Bo teksty "a oni nie mają danych bo im nie daliśmy, a my mamy" są strasznie dziecinne. Macierewicz jasno tłumaczył skąd wzięto dane początkowe do analiz. To te same ekspertyzy których używała komisja millera. Tylko określenia wybuch nikt nie zastępował słowem pożar. Łapiesz?

york09 16.04.2013 11:46

Bo to tylko świadczy o chaosie informacyjnym - niektórzy zeznają że karetki szybko odjechały puste(skąd wiedzieli?), inni że zabrano nimi 3 osoby(jw?), natomiast nikt nie zaprzecza że były one szybko na miejscu katastrofy.

Zaprzecza temu Macierewicz mówiąc ..... ze karetki byly zatrzymywane, a personel nie dopuszczony na miejsce katastrofy..
A w innej wypowiedzi że sanitariusze zabrali jeszcze żywych.(dwie wersje do wyboru)

Cytat:

- Mamy do czynienia z idiotą, to jest niebezpieczny człowiek - mówił w "Faktach po Faktach" Władysław Frasyniuk, komentując doniesienia Antoniego Macierewicza, jakoby katastrofę pod Smoleńskiem przeżyły trzy osoby. - To, co robi Macierewicz, jest prymitywne i cyniczne - dodał Włodzimierz Czarzasty z SLD. Z kolei Paweł Poncyljusz z PJN ujawnił, że powodem jego odejścia z PiS był brak akceptacji dla teorii, "że Tusk z Putinem zabili Lecha Kaczyńskiego".
To podsumowuje wszystko
Cytat:

Polska prawica z otwartymi ramionami włączyła katastrofę smoleńską do swojej polityki historycznej. Zajęła miejsce obok okrągłostołowego spisku "http://www.razem89.pl/index.php?dzial=czytaj&id=469"
Wiara w zamach nie jest racjonalna, co więcej – ma niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Prawica już dawno przestała dbać nawet o to, żeby opowiadana legenda układała się w logiczną całość: raz słyszymy o sztucznej mgle, później o wybuchu, który stwierdzono na podstawie informacji uzyskanych z rejestratorów lotu. Jednak, gdy eksperci polemizują, to nagle okazuje się, że… zapis czarnych skrzynek został zmanipulowany!
Antoni
Cytat:

"Istnieje bardzo silne domniemanie, że samolot był ponad brzozą, co najmniej
3-4 nad nią" - ujawnił Antoni Macierewicz w rozmowie z Katarzyną
Gójską-Hejke na stronie vod.gazetapolska.pl.
\Kiedy indziej
Poseł podkreślił, że z zapisów jasno wynika, że nie było żadnego zderzenia z "pancerną sosną" a na wysokości 17 metrów nad ziemią doszło do wybuchu. Samolot rozpadł się w powietrzu a na ziemię spadły tylko jego szczątki
"Prof Rońda ripostował: Mam dokument poświadczający, że piloci nie zeszli poniżej 100 metrów."
To w końcu gdzie był ten samolot?
Nigdy w historii lotnictwa na całym świecie nie odnotowano sytuacji, w której machina partyjnej propagandy rozpowszechniałaby anty-wiedzę lotniczą w formie wykładów naukowych, do czego obecnie dochodzi w Polsce

Pablo84 16.04.2013 11:54

Kogo te słowa i co do kur** nędzy według ciebie znaczy "okrągłostołowy spisek"?Mam rozumieć, że przy okrągłym stole nic takiego się nie stało?


Nie, no jak ktoś mi tłumaczy, że czarne jest białe a białe to czarne to zaczyna mnie to obrażać

BBudowniczy 16.04.2013 12:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez york09 (Post 1308813)
Bo to tylko świadczy o chaosie informacyjnym - niektórzy zeznają że karetki szybko odjechały puste(skąd wiedzieli?), inni że zabrano nimi 3 osoby(jw?), natomiast nikt nie zaprzecza że były one szybko na miejscu katastrofy.

Zaprzecza temu Macierewicz mówiąc ..... ze karetki byly zatrzymywane, a personel nie dopuszczony na miejsce katastrofy..
A w innej wypowiedzi że sanitariusze zabrali jeszcze żywych.(dwie wersje do wyboru)

Można prosić o linki do takich wypowiedzi?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez york09 (Post 1308813)
To podsumowuje wszystko

A ja myślę, że to podsumowuje wszystko:

Cytat:

"Anna Walentynowicz miała niemal doskonale zachowane ciało do identyfikacji. Twarz można było rozpoznać. Doskonale też pamiętam pana Janusza, który kilkakrotnie schodził do sali identyfikacji zwłok i rozpoznał swoją matkę. Na podstawie tego rozpoznania pod protokołem podpisali się oficjele polscy"

Lekarz został poproszony o komentarz do informacjo o tym, że po sekcji przeprowadzonej po ekshumacji czaszka Anny Walentynowicz była roztrzaskana. "Powtarzam z pełną stanowczością. Po katastrofie widziałem nieuszkodzoną głowę i twarz. Nie przypominam sobie, by mogło dojść do tak drastycznych złamań twarzoczaszki, a nawet jeśli jakieś były, to na pewno nie takie, które deformują twarz. Jeśli faktycznie po ekshumacji okazało się, że jest ona roztrzaskana, to jest to potworne" - przyznaje lekarz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308813)
Wielokrotnie pisałem na temat ekspertów Macierewicza. Nie oceniałem ich w żaden sposób indywidualnie, ani nie wysnułem jakiejkolwiek uniwersalnej prawdy wg. której każdy z tych ekspertów musi mieć przypiętą łatkę oszołoma, pseudonaukowca, czy pisowca wyłącznie dlatego, że zadaje się z Macierewiczem, którego osobiście uważam za szkodliwego polityka, którego działania w III RP przyniosły więcej złego niż dobrego (to również wielokrotnie uzasadniałem).

Napisałeś:

"Chyba Artymowicza wczoraj się na nasłuchałeś, który dla mnie jest podobnie wiarygodny jak eksperci Macierewicza.". Sam sobie przeczysz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308813)
Problem leży w metodologii naukowej, w opieraniu się na informacjach "kupionych od Mossadu", sensacjom znanym li tylko ekspertom Macierewicza, braku danych źródłowych na podstawie, który opracowano swoje prace (odsyłam do tego co pisałem przy okazji Biniendy), a także na co zwracałem każdorazowo uwagę, na braku dostępu tych ekspertów do danych źródłowych, bądź dowodów potwierdzonych przez prokuraturę. Tworzenie swoich hipotez na podstawie jakiś wirtualnych danych (spójrz na to jakimi wysokościami operują różni eksperci: niektórzy twierdzą, że samolot przez brzozą był poniżej pasa, inni że na kilku metrach, kolejni że na kilkudziesięciu metrach, a znajdą się nawet tacy którzy powiedzą, że nie zszedł poniżej 100 metrów, a wtedy nastąpił wybuch). Jak można mówić tutaj o metodzie naukowej, jeśli każdy stosuje inną metodologię.

Z tego co miałem okazję zaobserwować, to żaden z naukowców których wymieniłem nie opiera się na informacjach "kupionych od Mossadu". To co piszesz jest nieprawdą i nie ma pokrycia w rzeczywistości. Jedyną osobą, która ostatnio wyskoczyła z papierami "od Mossadu" jest Rońda, poza tym wszystkie materiały wyjściowe do badań Biniendy czy Nowaczyka pochodzą z materiałów udostępnionych publicznie lub przez prokuraturę (np przed konferencją smoleńską w zeszłym roku). Są wśród z nich zarówno odczyty TAWS, jak też odczyty czarnych skrzynek (ekspertyza IES), zdjęcia satelitarne, parametry lotu itp. Owszem, jest problem z ilością i jakością tych danych wyjściowych, ale to raczej problem komisji Millera i prokuratury, które też tych danych albo nie mają (np dokładna inwentaryzacja szczątków wraku zaraz po katastrofie wraz z dokumentacją fotograficzną, badania wraku, wiarygodne wyniki sekcji zwłok itp) lub nie chcą udostępnić (oryginalne,nieobrobione zapisy parametrów lotu).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308813)
Tworzenie swoich hipotez na podstawie jakiś wirtualnych danych (spójrz na to jakimi wysokościami operują różni eksperci: niektórzy twierdzą, że samolot przez brzozą był poniżej pasa, inni że na kilku metrach, kolejni że na kilkudziesięciu metrach, a znajdą się nawet tacy którzy powiedzą, że nie zszedł poniżej 100 metrów, a wtedy nastąpił wybuch).

Z tego co wiem, to eksperci Zespołu stoją na stanowisku że w okolicach brzozy samolot był na ok 20 - 30 m i nic się w tym zakresie nie zmieniło. Wynika to z zapisu TAWS, a także symulacji w oparciu o MES, dowodzącej że brzoza nie mogła urwać skrzydła samolotu.
Poza tajnym papierem Rońdy i niezależną hipotezą np prof Czachora (jego zdaniem samolot jedynie musnął brzozę końcówką skrzydła), nic mi nie wiadomo o tym co piszesz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308813)
Mógłbym zlecić siostrze, aby sporządziła własną analizę, bo ma jakieś tam doświadczenia przy sprawdzaniu niektórych zdarzeń w trakcie katastrof budowlanych. Ekspert? Ekspert

A siostra jest w stanie zamodelować w MESie hipotetyczny przebieg kolizji skrzydła samolotu, ma w tym wieloletnie doświadczenie i wiedzę, posiada laboratorium i odpowiednią moc obliczeniową komputerów, kilkunastu asystentów do wprowadzenia danych, dostęp do materiałów i danych naukowych, a także posiada wieloletnie doświadczenie w zakresie badania wytrzymałości i konstruowania materiałów z których składa się samolot?

yarow 16.04.2013 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez york09 (Post 1308813)
[...]


Nawet osoby, które publicznie się (np. nomen omen publicyści: Stankiewicz, Ziemkiewicz, inni) raczej dystansują (aczkolwiek nie kasują tej wersji bo są ludźmi zdroworozsądkowymi - mam tu na myśli wspomnianego Ziemkiewicza) od tezy zamachowej uważają, że raport Millera jest nie do obrony. To jest gniot przeznaczony dla maluczkich. Został podpisany przez ryżego i między innymi powodami, dlatego jest z taką zaciekłością broniony.

Zupełnie jak gimnazjalna wersja Okrągłego Stołu.

I Magdalenki też nie było wcześniej? :)

Mało! Odpowiem na potencjalny kontratak: uczestniczył w niej Jarosław Kaczyński, więc chyba gdy mówi, że istniała i była złem to można dać wiarę? :)


Antylotnicza wiedza? Spiskiem mam rozumieć są badania i wnioski kilkuset naukowców.
Tylko jedyny sprawiedliwy, sam przeciw wszystkim. Pan prof. Artymowicz. No i jeszcze pan prof. ... socjologii. Krzemiński niejaki :)

emj10 16.04.2013 13:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BBudowniczy (Post 1308826)
Napisałeś:

1) "Chyba Artymowicza wczoraj się na nasłuchałeś, który dla mnie jest podobnie wiarygodny jak eksperci Macierewicza.". Sam sobie przeczysz.

2) Z tego co miałem okazję zaobserwować, to żaden z naukowców których wymieniłem nie opiera się na informacjach "kupionych od Mossadu". To co piszesz jest nieprawdą i nie ma pokrycia w rzeczywistości. Jedyną osobą, która ostatnio wyskoczyła z papierami "od Mossadu" jest Rońda, poza tym wszystkie materiały wyjściowe do badań Biniendy czy Nowaczyka pochodzą z materiałów udostępnionych publicznie lub przez prokuraturę (np przed konferencją smoleńską w zeszłym roku). Są wśród z nich zarówno odczyty TAWS, jak też odczyty czarnych skrzynek (ekspertyza IES), zdjęcia satelitarne, parametry lotu itp. Owszem, jest problem z ilością i jakością tych danych wyjściowych, ale to raczej problem komisji Millera i prokuratury, które też tych danych albo nie mają (np dokładna inwentaryzacja szczątków wraku zaraz po katastrofie wraz z dokumentacją fotograficzną, badania wraku, wiarygodne wyniki sekcji zwłok itp) lub nie chcą udostępnić (oryginalne,nieobrobione zapisy parametrów lotu).

3) Z tego co wiem, to eksperci Zespołu stoją na stanowisku że w okolicach brzozy samolot był na ok 20 - 30 m i nic się w tym zakresie nie zmieniło. Wynika to z zapisu TAWS, a także symulacji w oparciu o MES, dowodzącej że brzoza nie mogła urwać skrzydła samolotu.
Poza tajnym papierem Rońdy i niezależną hipotezą np prof Czachora (jego zdaniem samolot jedynie musnął brzozę końcówką skrzydła), nic mi nie wiadomo o tym co piszesz.

4) A siostra jest w stanie zamodelować w MESie hipotetyczny przebieg kolizji skrzydła samolotu, ma w tym wieloletnie doświadczenie i wiedzę, posiada laboratorium i odpowiednią moc obliczeniową komputerów, kilkunastu asystentów do wprowadzenia danych, dostęp do materiałów i danych naukowych, a także posiada wieloletnie doświadczenie w zakresie badania wytrzymałości i konstruowania materiałów z których składa się samolot?


1) Dlaczego sobie przeczę? Oceniając wiarygodność badań Artymowicza jako równie niewiarygodną co ekspertów Macierewicza? Przecież opieram to na tych samych przesłankach, stosując te same kryteria dla wszystkich tych ekspertów bez żadnego elementu wybiórczości. Trudno zatem, abym nie mógł wyrazić takiej opinii.

2) Przecież dobrze wiesz o co chodziło mi z tą przenośnią dotyczącą "wiem, ale nie powiem". W przypadku pytań dotyczących skąd eksperci Macierewicza mają daną informacje zwykle padało właśnie takie stwierdzenie. Rońda tym swoim tekstem tylko napatoczył się jako dobrzy przykład do cytowania.

3) Naprawdę próbujesz zaprzeczyć, że padają różne wysokości?

Artymowicz wczoraj: samolot było poniżej płyty lotniska przed brzozą.

Macierewicz:
Cytat:

Jak zaznaczył ponadto we wstępie Macierewicz, piloci Tu-154M byli przez rosyjskie służby "wciągani w pułapkę". "Ale ostatecznie o katastrofie nie przesądzili kontrolerzy lotu, lecz - najprawdopodobniej - eksplozja, która zniszczyła samolot jeszcze w powietrzu. Tragedia zaczęła się zapewne w odległości ok. kilometra od pasa lotniska około 1 sekundy przed miejscem, gdzie rosła tzw. ťpancerna brzozaŤ. Kolejno destrukcji ulegały kluczowe mechanizmy i części samolotu (skrzydła, silniki, generatory). Kiedy samolot znalazł się na wysokości 17 -15 metrów nad ziemią, doszło do całkowitej awarii systemu zasilania. Ostatnie eksplozje nastąpiły już nad samą ziemią" - podkreślił poseł.
Niech się zdecyduje. Czy wybuch 26 metrów nad ziemią przed brzozą, czy 15-17 metrów nad ziemią doszło do "całkowitej awarii systemu zasilania".

Binienda: 26 metrów na ziemią urwanie skrzydła
http://img542.imageshack.us/img542/7476/wybi1.jpg

Rońda: samolot nigdy nie zszedł poniżej 100 metrów.


4) Siostrę użyłem wyłącznie do pokazania tego jak licha jest wiarygodność tych analiz, gdzie eksperci z różnych dziedzin stali się ekspertami ds. Smoleńska. Od siostry właśnie dwóch profesorów jeśli mnie pamięć nie myli wypowiadało się w tej sprawie. Jeden był zbieżny z linią Macierewicza i dostąpił zaszczytu dołączenia do zespołu, albo udziału w konferencji, a drugi odwrotnie i słuch o nim zaginął. Jak myślisz gdzie tworzono te analizy? Zgadłeś, na wydziale. Przy darmowej pomocy studenciaków :)

BBudowniczy 16.04.2013 14:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308834)
1) Dlaczego sobie przeczę? Oceniając wiarygodność badań Artymowicza jako równie niewiarygodną co ekspertów Macierewicza? Przecież opieram to na tych samych przesłankach, stosując te same kryteria dla wszystkich tych ekspertów bez żadnego elementu wybiórczości. Trudno zatem, abym nie mógł wyrazić takiej opinii.

Ale nadal nie pokazałeś tych przesłanek, które pozwalają Ci wrzucać tych wszystkich naukowców do jednego wora z Artymowiczem. Przecież sam napisałeś : "nie wysnułem jakiejkolwiek uniwersalnej prawdy wg. której każdy z tych ekspertów musi mieć przypiętą łatkę oszołoma, pseudonaukowca, czy pisowca wyłącznie dlatego, że zadaje się z Macierewiczem".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1308834)
Przecież dobrze wiesz o co chodziło mi z tą przenośnią dotyczącą "wiem, ale nie powiem". W przypadku pytań dotyczących skąd eksperci Macierewicza mają daną informacje zwykle padało właśnie takie stwierdzenie. Rońda tym swoim tekstem tylko napatoczył się jako dobrzy przykład do cytowania.

Znajdź mi taką wypowiedź z ust któregoś z wymienionych przeze mnie naukowców sprzed nieszczęsnego występu Rońdy. A jeżeli uda Ci się znaleć, to poszukaj ich na tyle byś mógł stwierdzić że "zwykle padało takie stwierdzenie". Aż sam jestem ciekaw.....


Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10
3) Naprawdę próbujesz zaprzeczyć, że padają różne wysokości? Artymowicz wczoraj: samolot było poniżej płyty lotniska przed brzozą.

Ze strony naukowców z zespołu parlamentarnego o których wspomniałem? Nie, nie padają, a przynajmniej nie są to takie różnice o których piszesz. A astrofizyk Artymowicz ? On przecież nie jest członkiem zespołu

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10
Macierewicz:
Niech się zdecyduje. Czy wybuch 26 metrów nad ziemią przed brzozą, czy 15-17 metrów nad ziemią doszło do "całkowitej awarii systemu zasilania".

Binienda: 26 metrów na ziemią urwanie skrzydła

Mieszasz różne pojęcia. Przecież oba tez zdarzenia nie miały miejsca w jednej chwili i w jednym miejscu. 26 m pierwsza eksplozja i urwanie skrzydła samolotu (TAWS38) , a całkowita awaria systemu zasilania na wysokości 15 - 17 m ileś tam metrów dalej. Wysokości i współrzędne tych dwóch punktów są znane już od ok 2011 r. i to są oficjalne dane, ktorych nikt dotąd nie podważył. Żadne tam informacje kupione od Mossadu ani sensacje znane li tylko ekspertom Macierewicza, tylko załącznik nr 4 do raportu MAK. ;)

I proszę bardzo w formie graficznej: TAWS38 (tutaj TAWS5), brzoza (brzoza2), miejsce zamrożenia pamięci FMS (całkowita awaria systemu zasilania).

http://i45.tinypic.com/eq47f5.jpg

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10
Rońda: samolot nigdy nie zszedł poniżej 100 metrów.

O Rońdzie i jego "ruskich" papierach już pisałem. Znasz jeszcze jakieś wypowiedzi?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10
Siostrę użyłem wyłącznie do pokazania tego jak licha jest wiarygodność tych analiz, gdzie eksperci z różnych dziedzin stali się ekspertami ds. Smoleńska. Od siostry właśnie dwóch profesorów jeśli mnie pamięć nie myli wypowiadało się w tej sprawie. Jeden był zbieżny z linią Macierewicza i dostąpił zaszczytu dołączenia do zespołu, albo udziału w konferencji, a drugi odwrotnie i słuch o nim zaginął. Jak myślisz gdzie tworzono te analizy? Zgadłeś, na wydziale. Przy darmowej pomocy studenciaków :)

Przecież przy badaniu wypadków biorą udział eksperci z róznych dziedzin, nie ma omnibusa który zna się na wszystkim. Nie ma kogoś takiego jak ekspert ds Smoleńska. Jest ekspert z dziedziny wytrzymałości materiałów i materiałów stosowanych w lotnictwie, ktory zrobił to co robi zazwyczaj - symulację w MES zachowania konstrukcji samolotu w zależności od zaistniałych obciążeń.Przecież na zachodzie to jest już standard, tam już nikt nie wyobraża sobie badań wypadków, badań naukowych i konstruowania czegokolwiek bez MES-u.

Nawiązując do Twojego przykładu,to znam osoby które boją się angażować w jakiekolwiek badania o Smoleńsku, bo wiedzą że nie pomoże im to w "karierze naukowej". Nie każdy ma taką pozycję i wiek jak np prof Kawecki z PK, któremu taka Kudrycja może za przeproszeniem naskoczyć. Nie znam za to uciemiężonej osoby z drugiej strony barykady, owszem chętnie się wypowiadają ogólnie i politycznie o Smoleńsku i grze trumnami i takie tam.. Ale do badań to już się nikt nie kwapi, bo "niestety" w nauce 2+2 to jednak zawsze jest 4, a nie 5 i co będzie jak nie daj Boże okaże się, że wyniki wyjdą nie takie jak trzeba. I po karierze ;)

A z pomocy studenciaków i doktorantów każdy korzysta, i u nas i na zachodzie. Cóż, ciężkie jest życie studenta ;)

Drozd 16.04.2013 15:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BBudowniczy (Post 1308796)
Rońda w moim odczuciu mówi niestety glupoty - bo odczyty TAWS37 i TAWS38 nie zgadzają się z tymi bliżej nieokreślonymi tajnymi "dokumentami" z Rosji. Poza tym nie mam przekonania do takich wrzutek.

Chyba nie wierzysz w relacje pancernych na temat wypowiedzi Rońdy. Wrzucili cytat albo nagranie?

Dokumenty których źródła Rońda nie chciał zdradzić to nie żadne relacje które wymagają zadania pytania "czyje" Tylko ZDJĘCIA SATELITARNE Z 11 IV i 12 IV. Co kogo obchodzi skąd Rońda je ma? Odpowiedział, że kupił na rynku. Ktoś podważa ich wiarygodność? Bo nie wiadomo kto je sprzedał? Baz jaj.

Może lepiej zastanowić się co jest na tych zdjęciach.

emj10 16.04.2013 15:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BBudowniczy (Post 1308848)
Ale nadal nie pokazałeś tych przesłanek, które pozwalają Ci wrzucać tych wszystkich naukowców do jednego wora z Artymowiczem. Przecież sam napisałeś : "nie wysnułem jakiejkolwiek uniwersalnej prawdy wg. której każdy z tych ekspertów musi mieć przypiętą łatkę oszołoma, pseudonaukowca, czy pisowca wyłącznie dlatego, że zadaje się z Macierewiczem".



Znajdź mi taką wypowiedź z ust któregoś z wymienionych przeze mnie naukowców sprzed nieszczęsnego występu Rońdy. A jeżeli uda Ci się znaleć, to poszukaj ich na tyle byś mógł stwierdzić że "zwykle padało takie stwierdzenie". Aż sam jestem ciekaw.....




Ze strony naukowców z zespołu parlamentarnego o których wspomniałem? Nie, nie padają, a przynajmniej nie są to takie różnice o których piszesz. A astrofizyk Artymowicz ? On przecież nie jest członkiem zespołu



Mieszasz różne pojęcia. Przecież oba tez zdarzenia nie miały miejsca w jednej chwili i w jednym miejscu. 26 m pierwsza eksplozja i urwanie skrzydła samolotu (TAWS38) , a całkowita awaria systemu zasilania na wysokości 15 - 17 m ileś tam metrów dalej. Wysokości i współrzędne tych dwóch punktów są znane już od ok 2011 r. i to są oficjalne dane, ktorych nikt dotąd nie podważył. Żadne tam informacje kupione od Mossadu ani sensacje znane li tylko ekspertom Macierewicza, tylko załącznik nr 4 do raportu MAK. ;)

I proszę bardzo w formie graficznej: TAWS38 (tutaj TAWS5), brzoza (brzoza2), miejsce zamrożenia pamięci FMS (całkowita awaria systemu zasilania).

http://i45.tinypic.com/eq47f5.jpg



O Rońdzie i jego "ruskich" papierach już pisałem. Znasz jeszcze jakieś wypowiedzi?



Przecież przy badaniu wypadków biorą udział eksperci z róznych dziedzin, nie ma omnibusa który zna się na wszystkim. Nie ma kogoś takiego jak ekspert ds Smoleńska. Jest ekspert z dziedziny wytrzymałości materiałów i materiałów stosowanych w lotnictwie, ktory zrobił to co robi zazwyczaj - symulację w MES zachowania konstrukcji samolotu w zależności od zaistniałych obciążeń.Przecież na zachodzie to jest już standard, tam już nikt nie wyobraża sobie badań wypadków, badań naukowych i konstruowania czegokolwiek bez MES-u.

Nawiązując do Twojego przykładu,to znam osoby które boją się angażować w jakiekolwiek badania o Smoleńsku, bo wiedzą że nie pomoże im to w "karierze naukowej". Nie każdy ma taką pozycję i wiek jak np prof Kawecki z PK, któremu taka Kudrycja może za przeproszeniem naskoczyć. Nie znam za to uciemiężonej osoby z drugiej strony barykady, owszem chętnie się wypowiadają ogólnie i politycznie o Smoleńsku i grze trumnami i takie tam.. Ale do badań to już się nikt nie kwapi, bo "niestety" w nauce 2+2 to jednak zawsze jest 4, a nie 5 i co będzie jak nie daj Boże okaże się, że wyniki wyjdą nie takie jak trzeba. I po karierze ;)

A z pomocy studenciaków i doktorantów każdy korzysta, i u nas i na zachodzie. Cóż, ciężkie jest życie studenta ;)

1) Przesłanki pokazałem już kilka razy i są one niezmienne.. Zarówno eksperci Macierewicza i Artymowicz nie mają dostępu do wszystkich danych źródłowych. Koniec kropka.

2) Przecież sam możesz poszukać sobie wypowiedzi Biniendy zasłaniającego się "tajemnicą". Żadna sztuka.

3) Chyba problemy ze zrozumieniem. Gdzieś było słowo o ekspertach Macierewicza? Artymowicz to taki sam "oszołom".

Cytat:

Tworzenie swoich hipotez na podstawie jakiś wirtualnych danych (spójrz na to jakimi wysokościami operują różni eksperci: niektórzy twierdzą, że samolot przez brzozą był poniżej pasa, inni że na kilku metrach, kolejni że na kilkudziesięciu metrach, a znajdą się nawet tacy którzy powiedzą, że nie zszedł poniżej 100 metrów, a wtedy nastąpił wybuch).
4) Nie bardzo zgodzę się, że są to informacje dobrze znane. Przecież według wcześniejszych teorii Macierewicza samolot nigdy nie znalazł się na wysokości kilkunastu metrów. Skąd teraz wzięło się te 15-17 metrów? Czyżby zmiana koncepcji?

5) Cieszę się, że rozumiesz fakt jak działają eksperci od "wypadków lotniczych" i że kierują się często karierą polityczną, bądź są na pasku rządu/opozycji.

Drozd 16.04.2013 15:38

1. Ale mają dostęp do wystarczającej liczby danych, jak wytrzymałość brzozy i duraluminium żeby stwierdzić że komisja Millera bredzi. Ktoś kto tego nie dopuszcza sam się oszukuje. Kropka.

2. Jeżeli coś sugerujesz to pokaż dowody, podobno żadna sztuka. Taki jesteś leniwy?

3. Znów coś sobie ubzdurałeś i próbujesz wciskać ciemnotę baz żadnego poparcia swoich słów cytatami. Znów lenistwo?

4. Znów insynuacje, możesz wkleić źródło swoich rewelacji? Czy dalej będziesz fantazjował?

5. Taa eksperci na pasku opozycji :D, mają obiecaną za swoją robotę szyderę we wszystkich propagandowcach...

emj10 16.04.2013 18:36

1. No tak brzoza i duraluminium to sedno sprawy służące do rozwiązania tej kluczowej dla kraju sprawy. O trotylu zapomniałeś?

2. Przecież możesz włączyć dowolny wywiad z Biniendą w niezaprzyjaźnionych z PiS-em mediach. Pierwszy z brzegu - "Zapraszanie do Ohio", czy "Ścigająca go prokuratura" to typowe zbywanie i zasłanianie się tajemnicą.
wis.la/xnsel

3. Ubzdurałem sobie? Nie moja wina, że ktoś omylnie rozumie moje słowa i czytając słowo "eksperci" układa sobie to w ciąg logiczni "eksperci Macierewicza'. Nic na to nie poradzę ;)

4. Jaka insynuacja? To nazywa się czytanie ze zrozumieniem.

Cytat:

„ (…) z całą pewnością można stwierdzić, iż piloci rządowego TU 154 nie zamierzali lądować na lotnisku w Smoleńsku. Maciarewicz dodał, że dowodzi tego zrekonstruowana przez ekspertów zespołu smoleńskiego ze Stanów Zjednoczonych trajektoria lotu. Przesądza ona ostatecznie - mówi Macierewicz- że samolot nigdy nie zszedł poniżej 18 metrów nad poziomem gruntu i nigdy nie mógł nawet dotknąć brzozy, którą wykreowano na głównego sprawcę tragedii. Zdaniem Macierewicza prawdopodobna może być hipoteza inżyniera Szuladzińskiego z Australii o dwóch eksplozjach na pokładzie samolotu.”
Rozumiem, że liczby 15, 18, czy 26 metrów mogą wydawać się wartościami bliskimi sobie, ale w tym wypadku te wartości mają kardynalne znaczenie. Zważywszy na to, że odczyty pilotów z wysokościomierzy kończą się na 20 metrach (czyli możemy założyć, że samolot osiągnął pułap poniżej 20 metrów względem ziemi przed katastrofą, choć trudno mówić o dokładności tych podawanych przez nawigatora odczytów), a inne wskazania już od 300 metrów w dół nie pokrywają się z nimi (odsyłam do moich postów z początku roku) to trudno nie wyśmiewać takiego rzucania na wiatr liczbami co czynią różnej maści eksperci.

5. Zawsze jakieś wyróżnienie. Sakiewicz napisze o nich ciepło, albo Pospieszalski pochwali :)

gigant 16.04.2013 18:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1308859)
1. Ale mają dostęp do wystarczającej liczby danych, jak wytrzymałość brzozy i duraluminium żeby stwierdzić że komisja Millera bredzi. Ktoś kto tego nie dopuszcza sam się oszukuje. Kropka.

2. Jeżeli coś sugerujesz to pokaż dowody, podobno żadna sztuka. Taki jesteś leniwy?

3. Znów coś sobie ubzdurałeś i próbujesz wciskać ciemnotę baz żadnego poparcia swoich słów cytatami. Znów lenistwo?

4. Znów insynuacje, możesz wkleić źródło swoich rewelacji? Czy dalej będziesz fantazjował?

5. Taa eksperci na pasku opozycji :D, mają obiecaną za swoją robotę szyderę we wszystkich propagandowcach...

Jestem tranzytem, więc zapytam. Rońda nie musi ujawniać źródła bo nie, czy kto inny ma ujawnić bo tak?

Narka, juz mnie nie ma.

Drozd 16.04.2013 19:08

Brzoza przecież urwała skrzydło wywołując półbeczkę, to jest nagle nieistotne ? Więc jak samolot się rozsypał na tysiące kawałeczków.

Odczyty w których brakuje końcówki możesz sobie w kieszeń wsadzić.

Porównywanie badań numerycznych do fantazjowania jest dla pancernych typowe.

Ja w tym cytacie widzę 18 metrów jako wysokość na którą opadł Tu po komendzie "odchodzimy" w wyniku niezadziałania przycisku automatycznego odejścia. Z tej wysokości samolot zaczął się wznosić by na wysokości zarejestrowanej przez TAWS38 równej bodajże 34 metry zgodnie z alarmem "wylądować" chwilę później znów na wysokości kilkunastu metrów pada zasilanie. Wiesz już skąd różne wysokości?

Tak taka "nagroda" to coś w porównaniu z tym co spotkało Millera.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 1308904)
Jestem tranzytem, więc zapytam. Rońda nie musi ujawniać źródła bo nie, czy kto inny ma ujawnić bo tak?

Narka, juz mnie nie ma.

Nie musi bo co za różnica który satelita zrobił zdjęcie. Nie potrafisz tego pojąć? A kolega prawiesołtys przytacza czyjeś wypowiedzi bez żadnego potwierdzenia. Wypowiedź/zdjęcie satelitarne wyczuwasz różnicę?

emj10 16.04.2013 19:13

Cieszę się, że wierzysz w teorię pancernej brzozy, tak jak w tą trotylową. Ja nie wierzę. Wysiadam :)

Trudno zrozumieć o czym pisałeś w drugim punkcie, więc mogę postawić tylko znak zapytania. ?

Kolejny znak zapytania. ?

Cieszę się, że przyznałeś się, że widzisz wartość 18 metrów. Potwierdza to moją tezę, a tak naprawdę nie tezę, bo są to wycinki w wypowiedzi różnych ekspertów, gdzie rozpiętość wysokości wynosi od 0 do ponad 100 metrów.

Spokojnie. PiS dojdzie do władzy w 2023 roku to również ich się ozłoci.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:16.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl