Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

Fuks 30.11.2009 12:10

Na oficjalnej pojawił sie news na ten temat:
Cytat:

„Przepraszam trenera i zawodników, bo w sytuacji z drugiej połowy zareagowałem zbyt nerwowo. Na pewno jednak nie użyłem w kierunku trenera żadnych obraźliwych słów – chciałem jedynie wytłumaczyć się ze swojego zagrania” – mówi Piotr Brożek.

„W całej tej sytuacji nie dopatrywałbym się sensacji, którą z tego zdarzenia zrobili dziennikarze. Między mną a trenerem nie ma żadnego konfliktu. Nasze relacje zawsze były dobre i takie pozostaną” – zaznacza zawodnik.

„Jeśli ktoś z kibiców czuje się urażony moim zachowaniem, to również ich przepraszam” – dodaje Piotr Brożek.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


dedi_krk 30.11.2009 12:47

Bracia to 1/5 drużyny (w szatni mają spory posłch) i kiedyś to była wizytówka Wisły. Było miło popatrzeć jak wkładają serducho w swoją grę. Co się popsuło? A no Maciuś niepuścił Pawła za pierwszym razem (obóz w Austrii) do Fulham i to był Maćka błąd. Jak tu wcześniej napisano z niewolnika nie ma pracownika w tym przypadku pracowników. Dzisiaj Maciej mądrzejszy o to doświadczenie niebędzie już chyba na siłę nikogo w drużynie trzymał. Inna sprawa to zamrożone częściowo pieniążki z katastofe w Talinie, czego pokłosiem jest antyfutbol naszych kopaczy jak Boss zawita na meczu. Jaka jest atmosfera w szatni i kto ją zagęszcza pokazał wczoraj Pietia. Jeszcze dwa meczyki i Skorża będzie miał pełnie władzy. Nadejdzie czas rozliczeń. Zobaczymy jak się sprawdzi w roli menagera z naszym dziurawym budżetem. Może w końcu kupi wysokiego napadziora, może Guła wyleczy tą kontuzję i zacznie rozgrywać piłeczkę w środu pola. Ale to tylko takie gdybanie bo problemów to Wisła ma więcej.
Najważniejsze jest to że przy całym tym minimalizmie niektórych piłkarzy wliczając w to braci, grając w Sosnowcu mamy na koniec rundy LIDERA.

_ukoL 30.11.2009 12:51

Cytat:

Najważniejsze jest to że przy całym tym minimalizmie niektórych piłkarzy wliczając w to braci, grając w Sosnowcu mamy na koniec rundy LIDERA.
Może i podpadnę kilku forumowiczom ale mimo tych porażek z Legią, Lechem czy Cracovią to biorąc pod uwagę, że jest to najtrudniejszy w ostatnich latach sezon dla Wisły ze względu na rozgrywanie całych rozgrywek poza swoim stadionem potrafił pan Skorża z piłkarzami osiągnąć cel jakim jest pierwsze miejsce w tabeli po rundzie jesiennej. Wiadomo, że niesmak pozostaje przez te można powiedzieć śmiało - klęski, najbardziej z Pasami ale mimo wszystko w walce o Mistrzostwo Polski póki co prowadzimy. :-)

goly78 30.11.2009 13:02

Ile osób przed sezonem stawiało nas poza pierwsza trojką ?? Jest lepiej niz wiekszość sobie wyobrazała na poczatku . Fatalna gra na wyjazdach w tamtym sezonie a w tym idzie nam najlepiej z wszystkich druzyn. Ale w miare jedzenia apetyt rośnie ........cieszmy sie tym co jest bo mogło być gorzej ...........

Grantar 30.11.2009 13:04

Może się wychylę, ale rozumiem zachowanie Piotrka Brożka. (Rozumiem nie znaczy popieram).
Chodzi mi o to, że widać było jak Piotrek jest wściekły na siebie po nieudanym zagraniu. Przeprosił kolegów podnosząc rekę...
I w tym momencie Skorże zaczął go "motywować" wykrzykując "jak ty grasz !".
TO JEST MOTYWOWANIE ? ... to jest raczej dołowanie piłkarza ...
Akurat Piotrek Brożek w przeciwieństwie (czasem) do brata to ambitny gość i nie kopnął krzywo bo zlekceważył sytuację ... a w meczu ogólnie nie grał źle.
Każdy ma swoje nerwy ....
Oczywiście reakcja Brożka nie była sensowna i kulturalna. Powinien przeprosić trenera i wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Postulowanie aby kariera Brożka w Wisle definitywnie tym incydentem zostala zakończona jest bez sensu.
To nie postawa Piotra Brożka zadecydowała i kilku bolesnych porażkach ..... Już prędzej Pawła ...
Kara ??? .... powinien poza zajęciami 300 takich piłek zagrać jak w tej nieszczęsnej sytuacji .. oczywiscie zaliczyłbym tylko udane próby.

For_FuN_ 30.11.2009 13:06

Niektorzy zapomnieli, ze gramy caly sezon na wyjezdzie i podtrzymuje swoje zdanie, ze jesli Maciej Skorza poprowadzi zespol do MP, to nalezy mu postawic pomnik. Druga sprawa...na wiosne mamy rewanze i z Legia, i z Cracovia, i z Lechem...

A mowienie, ze Skorza nie ma autorytetu w zespole, bo Piotrek Brozek zareagowal nieprofesjonalnie, to calkowite nieporozumienie. Takie sytuacje zdarzaja sie w najwiekszych klubach swiatach, zdarzaja sie najwiekszym trenerom i pilkarzom, i cos z tego glebszego wynika? Jedynie to, co kazdy wie...pilka to sport pelen emocji...

KOMINEK 30.11.2009 13:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 824013)
Jeden macha rekami, drugi pyskuje, co sie dzieje?!

O za machanie rękoma na trybuny – pewnie mamy tak bogaty skład, że za wiatraczki wywalmy zawodnika i to nie na ławę a na trybuny.
I jeszcze jedno, jeśli Paweł za machanie rękoma na trybuny to Małecki gdzie się powinien znaleźć??

A nie przepraszam , bo Mały ostatnio strzelił to w tym tygodniu po nim nie jeździmy.

sandbender 30.11.2009 14:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 824032)
Niektorzy zapomnieli, ze gramy caly sezon na wyjezdzie (...)

Ktoś tu rzucił "gramy sezon na wyjeździe" i od razu zostało podchwycone.
To jest zwykła, nieuzasadniona wymówka.
W Sosnowcu na wyjeździe to graja drużyny przeciwne, za którymi nie jeżdżą kibice. Jedyna zmiana to taka, że przeciwko sobie maja 2 a nie 20 tysiecy ryczących kibiców Wisły w związku z czym nie są posrani od razu po wejsciu na stadion.
Niemniej przewaga naszych piłkarzy w kazdej formacji jest wyraźna i nawet gdybyśmy grali w Łososinie Dolnej nie powinno to mieć żadnego znaczenia że nie na Reymonta.
Tylko trzeba biegać i grać piłką.

Jedyne mecze, w których brak Reymonta może mieć znaczenie to z Legią i Lechem gdzie.
Ale jak widac na przykładzie Legii i Craxy przepier.alamy nie dlatego, że gramy w Sosnowcu, tylko dlatego, że nie gramy w piłkę i nie biegamy.

Zwierze 30.11.2009 14:10

Brożek przeprosił, rozumie swój błąd. Jak by nie było takie sytuacje się zdarzają, piłkarze są tylko ludźmi. Ważne że jak ochłoną potrafił się przyznać do błędu. Dla mnie jest to kluczowa sprawa. Poza tym nie wiem czy pamiętacie Pana Surmę i jego "pożegnalny" mecz w barwach Wisły. To jest dla mnie też jakiś wykładnik że Brożek po prostu zareagował instynktownie ale i że od razu zrozumiał swoją gafę i nie próbował wyprawiać cyrków przy zmianie.
Moje zdanie jest takie że jest po temacie. Nie siejmy sobie sami fermentów. Tak naprawdę takich sytuacji mogło być 1000ce i nawet o niech nie wiemy. Treningi, zgrupowania itd. Tak jak napisałem. Powiedział źle. Został zmieniony dobrze. Zrozumiał swój błąd i się z tym nie kryje bardzo dobrze!

fialo 30.11.2009 15:21

Naprawdę przesadzacie z tym Brożkiem, piłka na każdym poziomie to są emocje, czasem trudno się powstrzymać. Jak gram z kumplami w piłkę, tak rekreacyjnie, to nawet najlepszego przyjaciela mogę zwyzywać na boisku, ale on dobrze wie, że chcę dobrze. Zresztą ja też nieraz zostałem zjechany po złym zagraniu. To normalne. Po meczu podajemy sobie ręce, bo każdy z nas chce, żeby nasza drużyna wygrywała. Tak samo było wczoraj - Piotrek skiksował - przecież niespecjalnie, a Skorży krzycząc na niego przyświecało dobro drużyny. Emocje zagrały jednemu i drugiemu, ale na Boga, nie twórzmy jakichś wyimaginowanych konfliktów jak te pajace z "Szybkiej Piłki". Jeszcze tego by nam było trzeba, żeby pismaki zaczęły jątrzyć u nas w szatni.

yoda79 30.11.2009 15:35

Ale z drugiej strony taki Piotr Brożek (Broń Boże go nie usprawiedliwiam) co może czuć gdy pan Skorża OLEWA nonstopowe przypieprzanie się Małeckiego do innych i seryjne marnowanie sytuacji i dośrodkowań?
Naprawdę źle się dzieje-Skorża zamiast wziąć za pysk wszystkich pseudogwiazdorków doczepił się Pieti.
Niech ta runda się skończy,bo mimo prowadzenia w tabeli czuję się jak po 0:4 z Groclinem w 2007.

Wojtas 30.11.2009 18:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 824003)

To byłby idealny moment by dac drużynie do zrozumienia że czasy koleżeństwa skończyły się.Tyle że czemu wszyscy wiemy że Piotrek i tak zagra za tydzień...



No wlasnie ,madrze ktos kiedys zapytał" Pokaz mi kogo masz na ławce,a powiem ci jaką masz drużyne"


Jakbysmy mieli dobrych zmiennikow na dane pozycje ,to mysle ze Skorza inaczej by sprawe potaktowal i nie zamiecieono by jej tak pod dywan.

Ale ze ławki w naszym zespole nie ma ,trzeba bylo jakos ustalic jedna wersje z Piotrem dla prasy zeby szumu nie bylo.Skorza tez wie o co gra ,bo nikt mu nie gwarantuje na 100% ze jak przegra z Chorzowskimi to niewiadomo jaki bedzie jego los.Wtopil juz tak wiele,ze wlascwie to siedzi na beczce prochu.

Bronex 30.11.2009 19:55

Oj tam nie róbcie z Brożków teraz jakichś czarnych owiec. Tego typu sytuacje zdarzają się w piłce na całym świecie. Nawet w ligach uchodzących za wielce profesjonalne bywali niepokorni zawodnicy ,którym zdarzało się żywiołowo reagować a potem za swoją gorącą krew przepraszać. Moim zdaniem kibice zawsze jak drużyna nie spełnia oczekiwań zaczynają doszukiwać się wartości jakowyś w nieistotnych szczegółach. Proponowałbym również troszkę wyhamować z opiniami w stylu "przecież to zawodowcy, muszą o pewnych pryncypiach pamiętać". Otóż chyba nie w Polsce , gdzie liga piłkarska zawodową jest tylko z nazwy , a po boiskach biegają dobrze opłacani piłkarze ,których mentalność, umiejętności i filozofia życiowa są osadzone w głębokiej amatorskiej piaskownicy. Tak więc reasumując więcej wyrozumiałości opartej o świadomość warunków brzegowych. To ,że jeden Brożek stroi miny i gestykuluje , drugi Brożek pyskuje , trzeci Małecki odsyła do kąta Zamilskiego i krytykuje kolegów z reprezentacji U-21 po porażce przyjmując pozę człowieka ,który za takową nie ponosi współodpowiedzialności to tylko elementy tego "zawodowstwa". Kiedyś jeden z obecnych ME w siatkówce nagabywany o zabawy w porównywanie piłkarzy i siatkarzy , odparł całkiem szczerze - "my i piłkarze , co tu porównywać , proszę mnie nie obrażać".

Tak więc Brożki mogą nawet nasikać Skorży na głowę bo on ich i tak nie ma jak zdyscyplinować. Budżetu na ewentualnych zawodników zwiększających konkurencję nie ma, wychowanków nie ma. Z góry i z dołu wielka próżnia.

emjot 30.11.2009 20:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bronex (Post 824216)

Tak więc Brożki mogą nawet nasikać Skorży na głowę bo on ich i tak nie ma jak zdyscyplinować. Budżetu na ewentualnych zawodników zwiększających konkurencję nie ma, wychowanków nie ma. Z góry i z dołu wielka próżnia.

pogrubione wydatnie pokazał dzisiejszy mecz MESY
dziękuję za uwagę.

Peroslaw88 30.11.2009 20:12

mnie dziwi jedno. Dlaczego dziś w meczu MESY nie zagrał Łobodziński. W pierwszym składzie nie zagrał i co gra w MESIE to dla niego siara? A może uważa, że albo gra w pierwszym albo wcale?

P.e.c.h 30.11.2009 20:33

Może uznał ze sobie nie poradzi albo "zajebany juz był" ?

dadek 30.11.2009 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 824005)
Tak nawiasem mówiąc to pomyslałem wczoraj jeszcze o jednym: czy trener który bł zadnym piłkarzem w napiętej sytuacji w klubie, mzoe miec jakikolwiek szacnek w sprawach czysto techncznych jak wczorajsze zagranie Brożka?

błagam, napisz że żartujesz... trener który nigdy nie był piłkarzem nie może ocenić czy zagranie było do d..py czy nie ??!?!

dla mnie sprawa była ale znikła z momentem pokajania się Pieti, treneiro jaki jest każdy widzi , ale dokąd jest szacuneczek się należy...

Eustachy 30.11.2009 22:40

Apropos Brozka...

Wszyscy nadal skupiaja uwage glownie na samym incydencie, ale to juz bylo i minelo. Skorza zareagowal natychmiastowo i jasnym jest, ze tego typu akcja juz wiecej nie ma prawa sie powtorzyc. Najistotniejsze jest tutaj to, w jakiej sprawie Skorza interweniowal. Moze nie wszyscy kojarza, ale Piotr Brozek to ten zawodnik, ktory potrafil w trzech nastepujacych po sobie akcjach odpowiednio :
a. wyekspedjowac pilke spod jednej linii bocznej na aut po drugiej stronie boiska (!)
b. nastepnie dokladnie powtorzyc ten sam numer (!!)
c. by na koniec sprokurowac bardzo grozna kontre, a wszystko oczywiscie w akompaniamencie roszczenia pretensji do kazdego na okolo

Rzecz jasna jest to skrajny przyklad jego przedziwnych poczynan (inny to ten, kiedy samemu kopnal sie pilka w czolo chyba jako jedyny pilkarz Wisly :D ) , ale dobrze oddaje stopien niechlujstwa, ktorego to jest czolowym wislackim reprezentantem.
Co innego jak ktos wywali pilke na oslep, bo akurat jest wsciekle atakowany przez dwoch przeciwnikow, albo gdy komus nie wyjdzie dobrze pomyslane podanie na skutek udanej interwencji obroncy rywala, a co innego gdy prosta do opanowania pilka ucieka komus pod noga za linie, a chwile pozniej ten sam osobnik popelnia serie bezmyslnych zagran do nikogo.

Mam nadzieje, ze wczorajsza reprymenda Skorzy, nie byla jednostkowym wybrykiem jesli chodzi o walke z niechlujstwem, ktoremu warto wreszcie wypowiedziec totalna wojne z uzyciem wszelkich mozliwych srodkow. Przeprosiny jakie ukazaly sie na stronie oficjalnej sa absolutnie na miejscu, jednak dla mnie prawdziwymi przeprosinami ze strony Piotra, byloby widoczne ograniczenie niedbalosci w jego grze, o ile trener po przerwie zimowej nadal bedzie na niego stawial, bo slyszelismy ze duet skautow ponoc szuka lewego obroncy...

jerry.lii.lewis 30.11.2009 23:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 824017)
Idealizujesz.

Nie idealizuję - piszę o faktach.
Cytat:

To co napisałeś jest miłe ładne i wzniosłe ale nie z każdym się tak da,z mało kim
.
Ja bym powiedział, że z wieloma się da tyle że mało jest tych, którzy umieją tak pracować z ludźmi.
Stamm pracował w większości z chłopakami z ulicy dla których boks okazał się alternatywą do bijatyk ulicznych i odsiadki. On umiał.

Cytat:

u nas nie ma czegoś takiego jak dyscyplina pracy, samodoskonalenie się. I nie piszę tutaj tylko o kopaczach. W Polsce daje się zauważyć trosze inną mentalność niż tą którą nakreśliłeś.
Marudzisz. Ktoś inny napisał, że "teraz nie te czasy".
U nas się da, w tych czasach się da, tylko jak we wszystkim -> trzeba umieć.
Skorża jaki jest miły i może fachowiec nawet to widocznie nie ma tego co miał Wagner czy Stamm.

Nie ma co narzekać jak na zebraniu ZBOWID-u (przed wojną, Panie Dzieju, to byli sportowcy).
Trenera z jajami trzeba, czyli takiego co umie siódme poty wycisnąć tak, żeby zawodnicy wiedzieli po co to robią (rozumieli dokładnie) i jeszcze dumni z tego byli.
W "dzisiejszych czasach" trenując co nieco widziałem takie podejście i pracę trenujących i to bez motywacji finansowej -> da się.
Cytat:

Powiedz mi do czego Ty chcesz takich ludzi przekonywać? Że jak więcej popracuje i będzie lepszy to może wyżej zajdzie. ?No to do tego potrzeba przekonywać?Sam z siebie tego nie wie? Taki osobnik z zasady jest leniwy i ociężały umysłowo. On nie potrzebuje podnosić swoich umiejętności, bo po co?Jest tak w sobie zakochany,że nie dostrzega swoich braków, a na jakąkolwiek krytykę reaguje fochem. Oni nie potrzebują katorżniczej pracy,bo swój sukces osiągnęli. Grają w najlepszym klubie w kraju, w dużym mieście i zarabiają setki tysięcy rocznie?Dla nich to jest sukces sam w sobie i nie potrzebują kogoś kto będzie ich katował,aby podnieśli swoje możliwości.
Z takim podejściem to całe szczęście, że nie Ty jesteś trenerem ;)
Właśnie takim trenera dobrego trzeba. Gdyby wiedzieli to wszystko o czym piszesz to trener były im potrzebny co najwyżej do mierzenia czasu w trakcie ćwiczeń, resztę wiedzieli by sami.

1q2 30.11.2009 23:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 824306)
Apropos Brozka...

Dokładnie.Ja się kompletnie nie dziwie trenerowi że w końcu nie wytrzymał a i tak jego reakcja jak i w ogóle reakcje są bardzo powściągliwe - w 99% przypadków Skorża motywuje, prosi o większe zaangażowanie itp, ale są momenty gdzie ręce opadają i to był akurat taki moment.

Gdzie może rzeczywiście wyolbrzymiamy całą tą sytuacje, tyle że moment jest taki że każdego szlag trafia, więc jest wyczulony na takie akcje.

Zgadzam się też z Wojtasem że Skorża jest w kropce.Gdyby miał kogo dać na środek obrony to poszedł by najpewniej za ciosem i dał odpocząć Piotrkowi, być może nawet do przerwy zimowej.Tak jest raczej na niego skazany, przynajmniej w meczu z Ruchem.

canarinhos 01.12.2009 17:49

http://www.wisla-online.pl/news/piot...-finansowo-658

Ciekawe jaka kare dostanie, jak myslicie?

Fuks 01.12.2009 17:53

Dzisiaj spotkałem Kirma z Marcelo i Diazem na św. Anny , koło 15.20. Wracali chyba z zakupów bo Kirm niosl jakies siatki . Bardzo rzucali sie w oczy :P

A wracajac na Karmelickiej spotkalem jeszcze Niedzielana, niezły dzien

brylant17 01.12.2009 18:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fuks (Post 824536)
Dzisiaj spotkałem Kirma z Marcelo i Diazem na św. Anny , koło 15.20. Wracali chyba z zakupów bo Kirm niosl jakies siatki . Bardzo rzucali sie w oczy :P

A wracajac na Karmelickiej spotkalem jeszcze Niedzielana, niezły dzien

pasuje ci ta ksywa :D było brać autografy robić foto fuks,i Diaz,Kirm i Marcelo z zakupami :D

Wiślak-1990 01.12.2009 19:32

Co do Brożka,ale Pawła to myślę że powinni Mu dać już spokój w tym roku,widać że chłopak nie gra najlepiej i ma kontuzje to Oni Go na siłę chcą wyleczyć żeby zagrał,może lepiej odpuścić żeby ta kontuzja nie była poważniejsza,Rafał już wraca to nie będzie koniec świata jak Paweł nie zagra tych dwóch meczy.

cassius31krakow 01.12.2009 19:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fuks (Post 824536)
Dzisiaj spotkałem Kirma z Marcelo i Diazem na św. Anny , koło 15.20. Wracali chyba z zakupów bo Kirm niosl jakies siatki . Bardzo rzucali sie w oczy :P

A wracajac na Karmelickiej spotkalem jeszcze Niedzielana, niezły dzien


Druhu Fuks czy pomogliście naszym gwiazdom dźwigać ciężkie siaty?
Czuwaj!

rijana 01.12.2009 19:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fuks (Post 824536)
Dzisiaj spotkałem Kirma z Marcelo i Diazem na św. Anny , koło 15.20. Wracali chyba z zakupów bo Kirm niosl jakies siatki . Bardzo rzucali sie w oczy :P

A wracajac na Karmelickiej spotkalem jeszcze Niedzielana, niezły dzien

Andraz ciągle robi zakupy, takie hobby :P

radekogi 01.12.2009 19:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rijana (Post 824589)
Andraz ciągle robi zakupy, takie hobby :P

Potwierdzam. :)) Ja równiez spotkałem Andraża z Marcelo dzisiaj przy skrzyżowaniu ulic Wiślnej i Anny. Marcelo jak zwykle uśmiech od ucha do ucha i co chwile dokuczał Kirmowi. :)

Wojtas 01.12.2009 20:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 824331)
Zgadzam się też z Wojtasem że Skorża jest w kropce.Gdyby miał kogo dać na środek obrony to poszedł by najpewniej za ciosem i dał odpocząć Piotrkowi, być może nawet do przerwy zimowej.Tak jest raczej na niego skazany, przynajmniej w meczu z Ruchem.





Bo zawsze nadchodzi taki moment ze winny jest trener bo nie ma pomysłow , bo jego druzyna gra malo efektownie.,bo..bla bla bla.

no tak ,ale jest jeszcze taka kwestia ze trener gra tym co ma ,a za to co ma czesto sam nie odpowiada.

sam Maciej wiekrotnie trąbił ze musi miec wyrówaną kadre zeby walczyc o MP,o Puchary krajowe ,zagraniczne.

teraz wychodzi slabosc ławki ,ale to nie wina Skorzy tylko innych osob ktore decyduja o polityce transferowej ,ale oni zawsze byli/sa /beda w cieniu nad czym ubolewam,bo na nich tez nalezy zrzucic wine za braki kadrowe ktore dzis wychodzą...

Uran235 02.12.2009 02:31

http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,7...niewypaly.html

M.in. o występach Mączyńskiego w ŁKS-ie.

wolfy 03.12.2009 15:33

Skorży znowu słoma z butów wychodzi. Ja rozumiem, że nie ma już miejsca w Wiśle dla Cantoro, że czasu nie oszukasz etc.
Tym niemniej ośmioma latami gry w naszych barwach Mauro zasłużył sobie przynajmniej na uczciwe postawienie sprawy, jakąś rozmowę z naszym "menago". Byłem pewien, że sprawę już załatwiono, a tu taka (przykra) niespodzianka.

Odrobina przyzwoitości, jakieś oficjalne pożegnanie piłkarza, bukiet kwiatów, pamiątkowy puchar - to tak dużo za osiem lat spędzonych w Wiśle?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:11.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl