Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

Greg1977 23.08.2012 15:00

Jak skutecznie olać kibica
 
Musze szczerze przyznać że jestem tzw"piknikowym kibicem",ale kibicem który z miłą chęcią pozostawiłby trochę pieniędzy dla Wisły Kraków,niestety zarządzający stadionem skutecznie mi to utrudnili. Powiedzmy sobie wprost , chyba Wisła ma za dużo kasy że tak lekką ręką pozbywa się kilkudziesięciu tysięcy zarobku i to przez własna nieudolność.

P.S.
A tak na marginesie na stadionie Wisły Kraków naprawdę trudno być "piknikowym kibicem" przy tej "przeogromnej" ilości punktów gastronomicznych.:lol:

dostuffca 23.08.2012 15:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez blanco (Post 1270842)
Kolejnym elementem jest to, że wszystko jest u nas nabijane na KK , a tego przez internet się nie da zrobić na pewno.

Nic nie jest u nas nabijane na kartę. Jest nabijane w systemie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MrÓwA_1906 (Post 1270946)
z kk nie ma takiej możliwości, bo chyba ustawa nakłada obowiązek osobistego wyrobienia takiej karty tak samo jak dowodu osobistego, prawka, czy paszportu nie wyrobisz przez internet tylko musisz osobiście iść złożyć wniosek i odebrać.

ale KK nie jest wymagana (Śląsk nie ma tego wymogu, po drugiej stronie błoń, gdy grali w niesłusznej klasie rozgrywkowej też można było kupić bilet bez KK)

RoS 23.08.2012 16:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dostuffca (Post 1271009)
Nic nie jest u nas nabijane na kartę. Jest nabijane w systemie.

Jeśli jest nabijane w systemie to o jakiej integracji z bramkami wy tutaj piszecie w poprzednich postach?

Kupujac przez internet trzeba zapisać to w systemie, analogicznie jak kupujesz w kasach, a bramki maja to tylko odczytać z systemu (co już robią) więc same bramki nie moga być przeszkodą do uruchomienia zakupu przez internet.

blanco 23.08.2012 17:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dostuffca (Post 1271009)
Nic nie jest u nas nabijane na kartę. Jest nabijane w systemie.

Nie do końca rozumiem , bo tak jak pisze RoS nie było by problemu opisanego przez Kasztana .
Chyba, że masz na myśli, to że w system wprowadzany jest jakiś wewnętrzny kod tej naszej KK ( w ogóle się na tym nie znam, więc sory za nomenklaturę ) i po prostu przy bramkach jak przykładamy to jest sprawdzane czy się tam znajdujemy w rejestrze .

EDit : 3żyk , no właśnie tak sobie to wyobrażałem , widocznie niezbyt jasno się wyraziłem .

3żyk 23.08.2012 17:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez blanco (Post 1271024)
Chyba, że masz na myśli, to że w system wprowadzany jest jakiś wewnętrzny kod tej naszej KK ( w ogóle się na tym nie znam, więc sory za nomenklaturę ) i po prostu przy bramkach jak przykładamy to jest sprawdzane czy się tam znajdujemy w rejestrze .

Wyobraź sobie tę kartę jak taką karteczkę na której masz zapisany swój login i hasło :P Przykładasz, zostajesz zalogowany do systemu, a system sprawdza czy masz zakupiony bilet na mecz na który chcesz wejść.

Problem ze sprzedażą internetową może powstać bardzo prosto. Wystarczy że projektant systemu nie przewidział możliwości wprowadzenia informacji o nabyciu biletu automatycznie (t.j. bez udziału żywego kasjera klikającego na komputerze) i dupa zbita. Insza sprawa jest, jak można było kupić takie cuś, ale tu nie wiem czy winnym nie jest miasto.

Zastrzegam że to wypowiedź oparta na domysłach, bo sprawy od wewnątrz nie znam.

arth_ur 29.08.2012 10:58

Cały dział marketingu Wisły żyje przeszłością. Znajomi też chcieli iść na mecz ale kolejka po bilety skutecznie utrudnila. W normalnym przedsiębiorstwie osoby odpowiedzialne za taki sposób sprzedaży produktu dawno byłyby wyrzucone na zbity pysk. Pamiętaj jak z 2 lata temu byłem zaproszony na mecz siatkówki w Jastrzębiu i o dziwo można było zakupić bilety drogą internetową. W sumie to szkoda gadać.

WislaFan123 29.08.2012 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arth_ur (Post 1272342)
Cały dział marketingu Wisły żyje przeszłością. Znajomi też chcieli iść na mecz ale kolejka po bilety skutecznie utrudnila. W normalnym przedsiębiorstwie osoby odpowiedzialne za taki sposób sprzedaży produktu dawno byłyby wyrzucone na zbity pysk. Pamiętaj jak z 2 lata temu byłem zaproszony na mecz siatkówki w Jastrzębiu i o dziwo można było zakupić bilety drogą internetową. W sumie to szkoda gadać.

Ale nie ma kogo wyrzucac... bo nikogo juz nie ma w dziale marketingu...

_Vodka 29.08.2012 13:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 3żyk (Post 1271025)
Wyobraź sobie tę kartę jak taką karteczkę na której masz zapisany swój login i hasło :P Przykładasz, zostajesz zalogowany do systemu, a system sprawdza czy masz zakupiony bilet na mecz na który chcesz wejść.

Problem ze sprzedażą internetową może powstać bardzo prosto. Wystarczy że projektant systemu nie przewidział możliwości wprowadzenia informacji o nabyciu biletu automatycznie (t.j. bez udziału żywego kasjera klikającego na komputerze) i dupa zbita. Insza sprawa jest, jak można było kupić takie cuś, ale tu nie wiem czy winnym nie jest miasto.

Zastrzegam że to wypowiedź oparta na domysłach, bo sprawy od wewnątrz nie znam.

Z tego co widziałem i chwilę analizowałem system sprzedaży biletów (oczywiscie tylko z zewnątrz) nie wydaje mi się aby był on ograniczony. Już same środowisko oraz technologie użyte do jego tworzenia świadczą o tym, że jest stale rozwijany i skalowalny. Ja widzę 3 potencjalne problemy związane z internetową sprzedażą biletów)
1. Program który aktualnie posiadamy nie ma wykupionego modułu sprzedaż internetowa, a on kosztuje i np wymaga wdrożenie nowszej wersji oprogramowania przez co koszt jest przerażający i analityk finansowy/biznesowy nie widzi sensu tej operacji
2. Udostępnienie profesjonalnej sprzedaży internetowej wymaga możliwości udostępnienia użytkownikowi dostępu do pewnych danych (np. ile jakich miejsc za jaką cene jest dostępnych, ile zostało po jakiej cenie sprzedanych itp), które do tej pory były niedostępne a beton IT pracujący w Wiśle blokuje to rozwiązanie. Pracuje w firmie sprzedającej oprogramowanie i wiem jak ciężko jest wytłumaczyć ludziom, że takie rozwiązania są bezpieczne i używane na całym świecie.
3. Ogólny marazm związany z wprowadzaniem czegoś nowego, czego będzie trzeba się nauczyć i o to dbać.

Niestety masa ludzi nie zdaje sobie sprawy z zalet jakie taki system przyniesie. Każdy użytkownik będzie musiał podać swoje dane i rejestrować przed zakupem biletu. To pozwoli wyciągać bardzo użyteczne statystyki oraz opracowywać całą strategię marketingu. Jestem się w stanie założyć, że nikt w tym momencie nie ma pojęcia kim jest statystyczny kibic klubu i w jakim kierunku powinien marketing klubowy się rozwijać.....

WislaFan123 02.09.2012 21:13

Jeżeli ktoś ma jeszcze watpliwosci skad wziela sie taka potezna strata klubu w 2011 roku, to sprawozdanie finansowe za 2010 rok, ktore zostalo wrzucone w innym temacie. Sprawdzily sie moje przypuszczenia o ktorych mowilem jakis czas temu, to nie farsa ktora podal Bednarz czyli przeinwestowanie druzyny byla powodem problemow finansowych, a mniejsze niz zakladane przychody.

W tym sprawozdaniu sa informacje planowanych przychodach na 2011 rok:
Dzien Meczu (sprzedaz karnetow, biletow, i catering) - 25.8mln zl
Komercyjne (prawa marketingowe, reklamy, oraz bonusy startowe i premie) 18.8mln + 6.8lmln (bonusy ) = 25.6mln zl
Transmisje 13.2mln zl
Lacznie: 64.6 i to byl wariant w ktorym zakladano:
Mistrzostwo 2010/2011,
Awans do grupy LE
pozyskanie nowego sponsora strategicznego

Podczas gdy, w nawiazaniu do raportu Deloitte o ekstraklasie:
Dzien Meczu: 12 mln (-13.8mln zl od zalozen)
Komercyjne: 15.7mln (-9.9mln zl)
Transmisje: 27.6 mln (+ 14.4mln zl)
Lacznie: 55.4mln
Zysk: -11.2mln zl!!
Planowany zysk w 2010 - 12 mln zl

Czyli jesli planowane przychody byl 64.6 a zysk 12, to zakladali wydatki w wyskosci 52.6mln zl

Skoro klub mial 55.4mln przychodu, to i tak powinno dac to prawie 3mln zlotych zysku...
Z transfero w 2011 powinno byc mniej wiecej na zero Brozki poszly za 2.2 mln euro A pozyskalismy (stale transfery) Melikson za 0.6mln, Genkova za 0.7mln, Jovanovica za 0.4mln i Chaveza za ok 0.2-0.3mln zl co daje ok 2mln euro... Wiec reszta mogla isc na wypozyczenia...

Ale ogolnie klub powinien byl wiec wyjsc na zero! Skad nagle taki problem ?! Zapewne przeszacowali sobie budzet na 2012...

Ale ogolnie najwiekszym problemem byla jednak frekwencja i na tym sporo stracili, bo Basalaj zaklad 23 tys abylo 16-17 ( co w obliczeniach daje roznice w postaci ok 13--14mln zlotych)

I gdzie ta kur** dziura ja sie pytam ?! :) No chyba ze odrazu zakladali ze ten 12 mln zysk bedzie w budzecie na nastepny sezon a nie pojdzie na splate zadluzenia.. ale to troche durne myslenie

Klub idzie pod sprzedaz i tyle..

AnBa95 03.09.2012 09:09

Z transfero w 2011 powinno byc mniej wiecej na zero Brozki poszly za 2.2 mln euro A pozyskalismy (stale transfery) Melikson za 0.6mln, Genkova za 0.7mln, Jovanovica za 0.4mln i Chaveza za ok 0.2-0.3mln zl co daje ok 2mln euro... Wiec reszta mogla isc na wypozyczenia


Tylko jedna ważna rzecz jest do ogarnięcia,Brożki miały kontrakty małe w porównaniu do 4 graczy przez ciebie cytowanych więc twierdzę że 2mln euro poszły na transfery a nastepny 1mln euro na wynagrodzenia dla tej 4.

dynek.pl 03.09.2012 09:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KaSzTaN (Post 1273966)

Klub idzie pod sprzedaz i tyle..

Tez tak mysle szczegolnie w kontekscie dzisiejszego wywiadu z Bednarzem w PS. Jak powiedzial kwestia czasu jest odejscie Meliksona, moze odejsc ten Chavez bo mamy stoperow (mamy ?), Genkov w pierwszych 3 kolejkach rozczarowal bardziej niz Kaminski (!).
Jacus nie jest zadowolony z okienka transferowego bo odeszlo tylko 8 graczy, a liczyl, ze odejdzie jeszcze 3 wiecej (pewnie znowu sie zrobi dziura w budzecie, buahaha) - pewnie mial na mysli kogos z dowjki powyzej i Jaliensa.
Takze odzyskiwanie kasy/sprzedawanie wszystkiego co sie da sprzedac trwa.

c.d.n w zimowym okienku transferowym

KOMINEK 03.09.2012 10:05

Wywiad z Bednarzem pokazuje jasno. Koniec ery Wielkiej Wisły –wysprzedajemy się do końca z gwiazd i gwiazdeczek, pozostaną zawodnicy na poziomie szarzyzny środka lub nawet ogona naszej ekstraklasy.
Co dalej ?

Wycofanie się Cupiała?
Sprzedaż klubu? – tylko jaki kupiec będzie chciał ten produkt kupić ?
Osadzenie w szarzyźnie dolnej połówki tabeli ?
Budowa na zdrowych zasadach uwzględniających wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu oraz zakup wartościowych zawodników ? Tak wiem ale pomarzyć można
ech

JrQ- 03.09.2012 11:07

Najstraszniejsze jest to, że oni chcą budować skład w oparciu o młodych, bez żadnej akademii...

riv 03.09.2012 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1274045)
Najstraszniejsze jest to, że oni chcą budować skład w oparciu o młodych, bez żadnej akademii...

U uczących się techniki na JEDNYM(!) boisku, które na dodatek jest tak zryte i zaniedbane, że nie można na nim przyjąć normalnie piłki. Era dzid na 'wysokiego napastnika, który dobrze się zastawia i gra tyłem do bramki' wkracza w swój złoty okres :D

Lukasz 03.09.2012 11:27

Problemem Wisły w.g. syndyka Bednarza jest to iż zamiast 12 piłkarzy z kadry meczowej poprzedniego sezonu zeszło mu z listy płac tylko 8-miu. Aż nie wierze w to co czytam.

Nie dziwie się iż gość ma problem - jakby sprzedał wszystkich to koszty poleciałby na łeb na szyję i mimo złych wyników oraz okupacji środka/dołu tabeli jakoś by wychodził na zero. Miałby atut w ręce. A tak to ma nerwice - sportowo strata jest duża a finansowo zysk za mały.

Zadziwiające jest to jak publicznie mówi: Chavez, Melikson, Genkov, Jaliens - won.

domin_czyzyny 03.09.2012 11:35

no tak, najdrożsi piłkarze nie poszli na ugodę z likwidatorem i to jest problem...

borys 03.09.2012 11:39

Jak już mysle, ze nie może być gorzej... to Legionista udziela wywiadu.

Lukasz 03.09.2012 11:48

Domin_czyzyny obawiam się gorszego - Jacek Bednarz może nie posiadać planu B w przypadku gdy 'najdrożsi piłkarze nie pójdą z nim na ugodę'. Idzie po bandzie, bez alternatywy, tak samo agresywnie jak jechał Basałaj. Jednemu nie udało się zapełnić stadionu i znaleźć sponsora, drugiemu nie udaje się sprzedać zawodników i ograniczyć koszty.

Obydwoje przeszacowali swoje możliwości i naciągają rzeczywistość pod swoje teorie.

FraMat 03.09.2012 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1274023)
Budowa na zdrowych zasadach uwzględniających wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu oraz zakup wartościowych zawodników ? Tak wiem ale pomarzyć można
ech

Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

domin_czyzyny 03.09.2012 13:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

nie zgadzam się z Tobą... bo my nie mamy podbić Europy, ale regularnie w niej występować.

A do tego potrzebne są zdrowe fundamenty. Struktury klubu, zaplecze sportowe i szkoleniowe wraz z akademią. Do tego oczywiście bogaty właściciel + sponsorzy.

Nas nie będzie stać na kupienie 20 najlepszych piłkarzy, dlatego potrzebne jest dobre szkolenie. I przy dużym udziale wychowanków wspieranych przez dobrych piłkarzy możemy zaistnieć w Europie.

Nie da się do tego podejść od tyłu. bo skutkuje to tym co obecnie mamy.
Oczywiście na dziś ta rozmowa jest wręcz całkowicie oderwana od rzeczywistości.

My obecnie się zastanawiamy kim my mamy grać ? I czy będziemy grac o utrzymanie czy o środek tabeli ?
Kiedy właściciel skończy proces likwidacyjny i co po nim zostanie...

Dariook 03.09.2012 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

Polać koledze, dobrze gada.

hunter 03.09.2012 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

Zaryzykowałbym wymienienie nazwy Athletic Bilbao. Ale to jeden z naprawdę niewielu wyjątków.

FraMat 03.09.2012 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1274147)
Zaryzykowałbym wymienienie nazwy Athletic Bilbao. Ale to jeden z naprawdę niewielu wyjątków.

Też o tym myślałem, ale zdecydowałem, że dobrze będzie jak koledzy się wykażą i sami o tym napiszą.

Dodałbym jeszcze Bate Borysów, ale to trochę inna rzeczywistość polityczno-sportowa polegająca i tak an ściąganiu samych najlepszych, ale w ramach jednego kraju.

Marcin_fan 03.09.2012 15:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274151)
Też o tym myślałem, ale zdecydowałem, że dobrze będzie jak koledzy się wykażą i sami o tym napiszą.

Dodałbym jeszcze Bate Borysów, ale to trochę inna rzeczywistość polityczno-sportowa polegająca i tak an ściąganiu samych najlepszych, ale w ramach jednego kraju.

U nas tak było. Czasy Żurawia Kosy Baszcza Uche Szymka. Ale te czasy bezpowrotnie minęły..

WislaFan123 03.09.2012 16:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

Lille. Troche sobie analizowalem ich sytuacje przy okazji pisania pracy mgr... oni w ostatnich 5 latach zarobili na czysto ok 100 mln euro z transferow, a dodatkowo dostali wlasnie nowy stadion.

nemox007 03.09.2012 16:51

FraMat

Są też marki piłkarskie w Europie które mimo tego że już coś znaczyły to szkółkami piłkarskimi jeszcze bardziej się wybiły i na tą chwilę głównie "żyją" ze sprzedaży perełek.

Szkółka Ajaxu jest pierwszym przykładem. Na dokładnie takiej samej zasadzie jak szkółka z Amsterdamu działa ta w Barcelonie

hunter 03.09.2012 19:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KaSzTaN (Post 1274166)
Lille. Troche sobie analizowalem ich sytuacje przy okazji pisania pracy mgr... oni w ostatnich 5 latach zarobili na czysto ok 100 mln euro z transferow, a dodatkowo dostali wlasnie nowy stadion.

A czy przypadkiem Lille jako klub sporo nie zainwestowało w obiekt? Tam najwięcej wyłożyło zdaje się miasto i konsorcjum budujące stadion, ale koszty mimo wszystko rozłożono (?).

Z Ajaxem to jest tak, że pootwierał sporo szkółek m.in. w Afryce, gdzie dla wielu tamtejszych piłka to jedyna szansa na wyrwanie się z dramatycznej biedy. Tam inwestycje w szkółki naprawdę były spore. Szkolenie Ajaxu to nie tylko Holandia.

Mnie z kolei imponuje Porto. Sieć skautingu tego klubu w Ameryce Południowej powinna być wzorem dla każdego klubu, który mianuje do tytułu profesjonalnego.

Ogryzek 03.09.2012 20:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1274023)
Wywiad z Bednarzem pokazuje jasno. Koniec ery Wielkiej Wisły –wysprzedajemy się do końca z gwiazd i gwiazdeczek, pozostaną zawodnicy na poziomie szarzyzny środka lub nawet ogona naszej ekstraklasy.
Co dalej ?

Wycofanie się Cupiała?
Sprzedaż klubu? – tylko jaki kupiec będzie chciał ten produkt kupić ?
Osadzenie w szarzyźnie dolnej połówki tabeli ?
Budowa na zdrowych zasadach uwzględniających wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu oraz zakup wartościowych zawodników ? Tak wiem ale pomarzyć można
ech

Właśnie wtedy może ktoś kupi Wisłę. Bo klub z dużą, drogą i wypaloną kadrą jest trudniej sprzedać niż dobrą markę jaką jest Wisła + nowy stadion i samemu tworzyć drużynę. Po co komu Sobole czy Jaliensy w składzie, jakości nie gwarantują a kasę zarabiają. Właśnie łatwiej samemu wyprzedać aktywa (wszystko co się rusza) zapewnić sobie utrzymanie i sprzedać klub jako markę. Ktoś te 20-30 mln może wyłoży na Wisłę i za 20 mln PLN zbuduje swój autorski zespół. To na razie SF. Ale właśnie taka wyprzedaż wg mnie bardziej świadczy o chęci sprzedaży niż zatrudnianie na długie kontrakty drogich piłkarzy.

BTW
Gdybyśmy wiedzieli co planuje myślenicki miliarder bylibyśmy spokojniejsi. Nawet jakby to były złe wieści. Wszak najgorsza jest niepewność.

dulli78 03.09.2012 22:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1274085)
Ktoremu klubowi (nie tylko w Polsce, ale i w Europie) udalo się zbudować jakąś wielkość sportową na zdrowych zasadach uwzględniających tylko wychowywanie i wprowadzanie młodzieży do zespołu?

W Polsce próbuje tego większość, których nie stac na spektakularne zakupy i żaden z tych klubów w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie zdobył MP.
Jedyną drogą jest naśladowanie bogatych:
-kupuje się za pożyczone pieniadze, lub za pienądze właściciela grono naprawdę solidnych i rozpoznawalnych piłkarzy,
-ściąga się na stadion kibiców w ilościach większych niż liczba biletów,
-ściąga się potężnych reklamodawców i czerpie finanse z praw telewizyjnych i występów w Europie.

Potem można sobie pozwolic na założenie akademii, na szkolenie młodzieży i na wprowadzanie wychowanków do zespołu

Zwróciłbym tutaj uwagę na Bundesligę jako całość. Począwszy od zdrowej struktury właścicielskiej, poprzez finanse, marketing, szkolenie młodzieży piłkarskiej i szacunek do kibiców tak pikników jak i fanatyków. Na początku XXI wieku Niemcy osiągnęli "dno". Co prawda to co u nich jest dnem u nas jest sufitem ale wzory trzeba czerpać od najlepszych. Borussia Dortmund jeszcze 10 lat temu była niemal bankrutem a gdzie jest obecnie? Temat ogólnie dotyczy całości polskiej piłki ale także można to odnieść do poszczególnych klubów, także do Wisły.
Polecam przeczytanie wywiadu z Christianem Seifertem - dyrektorem wykonawczym Deutscher Fussbal Liga (DFL), czyli spółki zarządzającej Bundesligą (stronka nielubiana ale wywiad ciekawy to daje odnośnik: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...undeslige.html)

Cytat pasujący jak ulał do naszej sytuacji: "Złe długi powstają w ligach, gdzie właściciele pożyczają na klubowe wydatki 100 mln, na koniec roku okazuje się, że wszystko przepadło, więc znów pożyczają 100 mln i po pięciu latach klub ma 500 mln euro długów. W Niemczech taka sytuacja jest niemożliwa, bo jest inna struktura właścicielska - nie ma jednoosobowych własności, autorytarnych rządów. Jest też zupełnie inna mentalność biznesowa. U nas klub, który przez pięć lat przyniósłby 500 mln euro strat, byłby pożarty przez media i opinię publiczną za rozrzutność, złe gospodarowanie.

Sam dług nie jest zły. Jeśli inwestujesz np. w budowę stadionu, w przyszłość, to OK, gorzej jak wydajesz na trzy ferrari i dwie supermodelki, na zbyt wysokie pensje, na przereklamowanych zawodników, na których cię nie stać. To jest rozrzutność."

FraMat 03.09.2012 22:21

Bardzo fajnie to o Bundeslidze.
Tam jednak jest coś, o czym nie pamiętamy.
Marki klubów, które nawet gdy jest kiepsko (ich podloga, nasz sufit) przyciągają takich sponsorów i takich reklamodawców, jakich u nas jeszcze przez sto lat nie będzie
Kluby zyskują około 60% z praw telewizyjnych i ze sponsoringu. I te 60% to dużo, dużo więcej, niż jakikolwiek poslki klub kiedykolwiek miał, czy będzie miał w najbliższej przyszłości


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl