Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Ukraina - sytuacja polityczna (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9219)

Gwiaździsty 30.03.2014 17:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1356306)
Właśnie z tym Związkiem Polaków już kilka razy natrafiłem na nasze krajowe (nie białoruskie) artykuły i felietony że jest to sztucznie wyolbrzymiany problem i sam Związek też ma ciut za uszami.
Podobnie jak nasza obecna sytuacja na Wiśle :)

Natomiast nie spotkałem się z opisem wrogiego nastawienia Białorusinów do nas - mówię o normalnych ludziach - natomiast Litwini lubią nas podobnie jak Rosjanie.

To, że pisane i wydawane w Polsce to wcale nie znaczy, ze nasze. Tak nasze jak nasza jest np. GW. Tym bardziej, ze zdecydowana większosc prasy wydawanej w POlsce jest już od dawna w obcych rękach.

yarow 30.03.2014 19:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darksun (Post 1356309)
[...] I Jędrku protestuję: na Kresach nie ma Polonii. Są Polacy :P [...]

darksun, masz absolutną rację.








------------------------------

"Zbieranie ziem germańskich".

http://www.rp.pl/artykul/61991,10977...rmanskich.html

darksun 30.03.2014 20:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1356311)
Panowie Wy chyba naprawdę uwierzyliście, że dogadując się z Putinem można liczyć na odzyskanie Kresów Wschodnich. Pewnie, że fajnie byłoby ze Lwowem, Wilnem i Grodnem w macierzy.

Różnice miedzy Litwą, Białorusią a Ukrainą są diametralne. Największe w liczbie mieszkających tam Polaków dlatego nie można pisać tu o odzyskiwaniu Kresów jako o całości i jednej drodze ;) Podobnej wielkości różnicę widzę między Łukaszenką a Putinem.

Cytat:

Dlatego proponuję ograniczyć się do umacniania Państwa w tych granicach jakie mamy i dbania o sprawy naszych rodaków za granicami.
Podpisuję się obiema rękoma. To wcześniej należny traktować jako teoretyczne rozważania, które aby w jakimkolwiek stopniu móc realizować należy na te 20 lat zaplanować mądrą politykę, zaczynając oczywiście od porządku u siebie.
O Niemcach w tym kontekście pisał Arapaho, do jego ostatnich wypowiedzi odsyłam.

Na dziś nie możemy nic i każda próba wejścia (terytorialnego) na wschód skończy się tragicznie (ze wszech stron).

PS: Na Białorusi w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat (po ustąpieniu Łukaszenki) nastąpią kolosalne zmiany. Nasze Państwo wtedy musi być gotowe...

Arapaho 30.03.2014 21:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1356311)
Panowie Wy chyba naprawdę uwierzyliście, że dogadując się z Putinem można liczyć na odzyskanie Kresów Wschodnich. Pewnie, że fajnie byłoby ze Lwowem, Wilnem i Grodnem w macierzy. Nie zapominajcie jednak kim jest zarówno Putin, jak i Łukaszenka. Nie zapominajcie także, że Wasze pragnienia działają w dwie strony. My także mamy coś do stracenia, a argumentów do "odzyskania Kresów", bądź utrzymania Ziem Zachodnich i Północnych (w przypadku zgłoszenia się po nie Niemców w rekontrze do "naszych roszczeń") w postaci mocnego Państwa zarówno militarnie, jak i gospodarczo-> po prostu nie mamy.
Dlatego proponuję ograniczyć się do umacniania Państwa w tych granicach jakie mamy i dbania o sprawy naszych rodaków za granicami.

Jędrek - myśle że nikt w nic nie uwierzył a z pewnością nie w to że dogadanie się Putinem (samym ) coś zmieni.
Jest to problem wielopoziomowy i nie ma jednego słusznego rozwiązania typu dogadanie z panem X , pstryk i wchodzimy na Kresy ukraińskie. Sprawny rząd i sprawny premier powinien temat prowadzić tak z Putinem -gdzie trzeba im ustepując (Krym), gdzie trzeba twardo przeciwstawiając, z UE, z USA, z Turcją,Japonią ,Rumunią, Wegrami ,Chinami ( każdy z nich ma interes w tym aby Rosje osłabić) ,oczywiście z Ukraińcami- pomagać wtedy kiedy oni cos dają w zamian- a moga dac dostęp do mediow, do działaności polskich instytucji które - powiem brutalnie - powinny robic to co z nami robią media niemieckie, służby powinny używac tego co inne służby używaja u nas a co na Ukrainie jest najpopularniejsze - korupcji. Wszystko w interesie Polski. Stan zagrożenia dla Ukraińców - jest w pewnym sensie dobry dla Polski. W pewnym momencie można im powiedzieć. Chcecie byc bezpieczni? być w UE? w NATO? prosze bardzo - łaczycie sie z Polską .... tyle że nie wszyscy - bo po co nam Kijow- tam kto chce niech zostanie a reszta zachodu do nas.Oczywiście Putin,Obama,Merkel - coś dostaną . Wołodia Krym i Donbas, Obama święty spokój w Europie, Merkel możliwość dalszego biznesu z Putinem. Kiedy by sie to wydarzyło? Trudno powiedzieć. Może w tym roku, a może za 5 lat. Ten konflikt może mieć jeszcze wiele twarzy - a Władimir Władymirowicz będzie rozdawał karty.
Pytanie słuszne - po nam to?. Historyczny sentyment? też. Czarnoziemy? Pewnie tak, jak się umie z tego korzystać.Gaz łupkowy ? why not-choć nie ma co przesadzać. Ale przedewszystkim: zwiększone terytorium to w razie ataku Rosji - dodatkowy czas na reakcję , a wiemy że każda godzina w takich chwilach jest warta wszystkiego. Zwiększenie ludności i terytorium to dodatkowe głosy w parlamencie europejskim,większa kasa z UE, większy wpływ na to co się dzieje w Europie, zwiększenie rangi kraju.Czy to mało? A tak na ostatek z lekkim przymrożeniem oka- Ukrainiki ładne kobitki , nie tak zmanierowane jak duża cześc Polek, można liczyć na przyrost populacji :D
Czy to realne ? W tym układzie politycznym wątpie. Czysta teoria i dywagacja nasza forumowa. Jakby na naszym miejscu byli Niemcy - to 100%-owo podobny proces by sie już dział.
ps. taka tam informacja : "Śledztwo nt. zabójstwa polityka mniejszości niemieckiej. Tło polityczne? Mniejszość niemiecka w Polsce szybko poinformowała o morderstwie ambasadę RFN w Warszawie. Także pełnomocnik rządu RFN ds. mniejszości w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Hartmut Koschyk (CDU) wie o morderstwie działacza Mniejszości Dietera Przewdzinga. W związku z toczącym się śledztwem nie chce jednak komentować sprawy.
Wejdą czy nie wejdą ? Taki żart (mam nadzieje...)

Bóg Trybun (objawion) 30.03.2014 23:23

to może ja do kompletu - wydaje mi się, że warty przemyślenia tekst:
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3061

Kroq 31.03.2014 06:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 1356355)
to może ja do kompletu - wydaje mi się, że warty przemyślenia tekst:
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3061

Miałbym prośbę o wklejenie tego tekstu bądź wysłanie w PW bo coć nie mogę tego otworzyć

Bóg Trybun (objawion) 31.03.2014 09:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kroq (Post 1356370)
Miałbym prośbę o wklejenie tego tekstu bądź wysłanie w PW bo coć nie mogę tego otworzyć

robi się

Rosja prowokuje Polskę i Niemcy

Komentarz  serwis „Prawy.pl” (prawy.pl)  25 marca 2014

Timeo Danaos et dona ferentes - boję się Greków nawet gdy przychodzą z darami - powiada Wergiliusz w „Eneidzie”. Właśnie rosyjska Duma wystąpiła do polskiego MSZ z propozycją rozbioru Ukrainy. Nie jest to pomysł nowy, bo mniej więcej 10 lat wcześniej wysunął go rosyjski polityk narodowości prawniczej („matka Rosjanka, ojciec prawnik”) Włodzimierz Wolfowicz Żyrynowski. Uzależniał on wtedy rosyjskie zaproszenie dla Polski do udziału w rozbiorze Ukrainy („możemy wrócić do rozmów o granicy na Zbruczu”) od tego, czy Polacy zgodzą się zostać „Słowianami”. Ponieważ Polacy są Słowianami, warunek postawiony przez Żyrynowskiego nie oznaczał polskiej zgody na przyjęcie nowej tożsamości etnicznej, tylko zgodę Polaków na status polityczny - tzw. „bliską zagranicę”, więc przyjęcie rosyjskiego patronatu. Jeśli bowiem Polacy nie chcieliby zostać „Słowianami”, Żyrynowski groził, że wtedy Rosja zaprosi Niemcy do udziału w rozbiorze Polski („Rosja postawi na porządku dziennym sprawę politycznej przyszłości Prus Wschodnich”). Okazuje się, że myśl raz rzucona w przestrzeń, prędzej czy później znajdzie swego amatora. Ta znalazła nawet wielu amatorów, bo z propozycją udziału w rozbiorze Ukrainy zwróciła się do MSZ w Warszawie cała Duma.

Propozycja ta potwierdza podejrzenia, iż Rosja będzie dążyła do destabilizowania sytuacji na Ukrainie, głównie poprzez ekscytowanie we wschodnich prowincjach tendencji separatystycznych, wymuszając w ten sposób na nowych władzach w Kijowie reakcję pacyfikacyjną. Z różnych powodów nie może ona być jednak ani brutalna, ani zdecydowana, dlatego zamiast doprowadzić do uspokojenia nastrojów, będzie je raczej zaogniała, aż do wybuchu wojny domowej włącznie. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza będzie tym większe, im szybciej powstanie i okrzepnie 60-tysięczna Gwardia Narodowa. Trzonem tej zbrojnej formacji maja być „aktywiści” Majdanu, co pokazuje, że „Gwardia Narodowa” będzie po prostu utworzonym i wyekwipowanym za państwowe pieniądze partyjnym wojskiem formacji banderowskich: Swobody i Prawego Sektora. Jest też wysoce prawdopodobne, że Gwardia Narodowa zostanie wykorzystana do przeprowadzenia drugiego etapu politycznego przewrotu, to znaczy - zdmuchnięcia politycznych celebrytów w rodzaju Witalija Kliczki i Arsenija Jaceniuka i zagwarantowania banderowcom pełnej władzy. Ceną tego politycznego sukcesu może być rozpad Ukrainy na prorosyjską, albo wręcz rosyjską część wschodnią i banderowską część zachodnią - być może w warunkach wojny domowej, która spowodowałaby katastrofę humanitarną wielkich rozmiarów. Zaistniały zamęt z pewnością sprzyjałby pokusie stworzenia faktów dokonanych również po stronie niemieckiej - i nie wykluczam, iż propozycja złożona przez Dumę ma charakter prowokacji obliczonej na taki właśnie skutek.

Stanisław Michalkiewicz

Kroq 31.03.2014 11:31

Po pierwsze nikt nie mówi ,że należy zawierzać w jakiekolwiek obietnice Putina, Merkel czy w ogóle innego polityka z krajów zarówno stojących po naszej jak i przeciwnej stronie barykady. Jedynym wyznacznikiem polityki zagranicznej są interesy własnego kraju i wg. tego kryterium działają MSZ wszystkich krajów świata , a przynajmniej powinny, a te jak dobrze wiemy mogą się zmieniać o 180 stopni.
Pomijając sytuację na Ukrainie polski MSZ i MON powinny mieć opracowane gotowe projekty działań w wypadku agresji Rosji na Polskę ale również i np. agresji Niemiec na Polskę czy innego naszego sąsiada bo to ,że teraz uczestniczymy w jednym wojskowym sojuszu – NATO wcale nie oznacza ,że za 5-10 lat a może jutro zmieni się układ sił, interesy krajów ościennych i tym samym nasza pozycja. Przykładów szukać daleko nie trzeba 1683 chronimy Austriaków przed turecką nawałnicą a za niespełna sto lat ta sama Austria przyłącza się do rozbiorów. Ciekawe czy mieli potem wyrzuty sumienia? Bo część forumowiczów pewnie by miała Jakby ktoś w 1683 powiedział Sobieskiemu ,że za 100 lat Austria będzie na tyle silna ,że dokona naszych rozbiorów to najpierw parsknął by śmiechem po czym ukrócił faceta o głowę za zniewagę. Zresztą odsiecz wiedeńska pomimo fantastycznego zwycięstwa okazała się jednym z bezpośrednich przyczyn naszych rozbiorów. Jestem ciekaw czy polski sztab takie plany działań posiada, bo o ile plany napadu Rosji czy Rosji wspólnie z Białorusią podejrzewam ,że są ale co do innych to mam poważne wątpliwości.
Wracając do tematu. Owszem na chwile obecną nie ma możliwości włączenia zachodniej Ukrainy do Polski co nie zmienia faktu ,że i na taką ewentualność polski rząd musi być przygotowany. Mówicie ,że Polska powinna się skoncentrować na wzmacnianiu się wewnętrznie w obecnych granicach. To ja stawiam sprawę inaczej. Czy poszerzanie granic nie jest przypadkiem wzmacnianiem pozycji kraju na arenie międzynarodowej? Czy odsunięcie miejsca ewentualnej agresji ze strony Rosji o 100-200 czy 500 km na wschód nie jest wzmocnieniem? Czy poszerzenie rynku wewnętrznego o powiedzmy ok 180tys. km2 i około 12-15mln obywateli nie jest wzmocnieniem? Czy czasem bohaterskie (za wolność Naszą i waszą – jak ja tego hasła nie znoszę) wzmocnienie Ukrainy nie spowoduję powtórki z historii 1683-1772 tym razem z Ukraina w roli Austrii?
Co nam – Polsce – ale konkretnie daje wspieranie Ukrainy? Tylko bez pitolenia o jakiejś wdzięczności, umocnieniu sojuszu itd. Co konkretnie ma nam do zaoferowania zachód? Pytam się grzecznie co więcej ponad to co mamy teraz? NIC. No więc skoro nic to z definicji nie opłaca nam się tam swoich łapek pchać. No więc jedna strona konfliktu – Ukraina + Zachód nic nam nie daje bo i od nas nic brać nie musi. W razie wojny Zachód vs Rosja Polska jest tylko spowalniaczem ataku , który nie dysponuje dostatecznymi siłami do odparcia Ruskich , ale przy jakimś wsparciu sprzętowym jest wstanie dość skutecznie spowolnić atak i dać czas do przygotowań. A to ,że po raz kolejny dojdzie do hekatomby polskiego narodu to nikogo na zachód od Odry nie rucha. Teraz druga strona konfliktu Rosja, tu już trochę inaczej. Do zaoferowanie mają coś nowego – np. tańszy gaz (porównajcie ceny jakie mają Polska i np. Białoruś), potężny rynek zbytu np. dla polskiej żywności lub choćby role straszaka dla zachodu ,że o to Polska nagle może zmienić front działań. Ale nie za darmo. Może z nieuznawanie Krymu wypadałoby się wstrzymać a może nawet go uznać (Kosowo uznaliśmy jako jedni z pierwszych). Powtarzam się ale trudno – kierujmy się interesem a nie sentymentami. Korzystne dla nas to działamy, niekorzystne to przeciwdziałamy, bez znaczenia to nie robimy nic.
Na wschód od nas szykuje nam się pomału zalążek chyba większego konfliktu , raczej nie zbrojnego ale konfliktu na pewno. To pytam się czy lepiej być z tym zdecydowanym, agresywniejszym sprawnie działającym czy ze starym, tchórzliwym nie bojącym się podjąć zdecydowane decyzje?
Jak Ruskich nie lubię ta zazdroszczę im Putina, co więcej marze ,że może kiedyś w naszej Polsce pojawi się jego polski odpowiednik. Jestem przekonany ,że gdyby zamiast obecnej „elity politycznej” tych wszystkich Tusków, Kaczyńskich ,Millerów, Komorowskich czy Kwaśniewskich lub innego sejmowego kurestwa mieli takiego męża stanu jak Putin to byśmy się teraz zastanawiali jak dobrze zagospodarować nowe ziemie które lada chwila będą w Polsce. Nikt by się wokół nie zastanawiał czy to się opłaca czy nie. Całe to lewackie myślenie ( nie ważne czy Pisowskie czy Powskie czy sldowskie) utrwala mit ,że granice są już niezmienne. Otóż nie ,są zmienne i zmiennymi pozostaną na zawsze.

Arapaho 01.04.2014 00:22

Chciałbym te plany obrony przez Rosją i Białorusią zobaczyć ....chyba że plan polega na tym że maja opracowane ile czasu urzędasom i politykom potrzeba na sprawdzenie rozkładu lotow do Paryza a może i Nowego Jorku i zapakowanie swoich tyłków do samolotów czy pociągów. Śmiech na sali nie możliwości obronne - 40 przyzwoitych samolotów z podstawowym - uzbrojeniem które by nawet nie zdażyły wzbić się w powietrze - bo z tego co wiem nie mamy pasów startowych podziemnych a zwykłe lotniska będa w pierwszej fazie ataku niszczone- kilka tysięcy specjalsów i 20 tys wojska frontowego w rosomakach. Żadnych porządnych rakiet ani antyrakiet, wybrzeże nie bronione, wojska pancerne to demobil lata 80 te z Niemiec , dronów kilka na krzyż bez uzbrojenia- nie wiem nawet czy już wkońcu kupili czy dalej mamy pożyczone od USA

SharksiK 01.04.2014 02:34

Bednarz wam w morde pluje a wy się tutaj na Putina szykujecie.

Bóg Trybun (objawion) 01.04.2014 14:01

Na szczęście mamy internetowe rekiny od cyberodpluwania

el Nuero 01.04.2014 15:47

Panowie, a co na ten temat można powiedzieć?
http://www.kresy.pl/?forum/nie-niszc...0,0,1637#p7923

Bardzo wielkim paradoksem może okazać się, że to Putin doprowadzi do "ostatecznego rozwiązania kwestii banderowskiej". Jak bowiem spokojnie podejść do faktu, że na polskiej ziemi stoją pomniki opiewające bandytów. Protestujemy przeciw upamiętnianiu sowieckich generałów, i zgoda. Czemu tego samego nie ma w odniesieniu do banderowców, czemu w imię sku... poprawności politycznej nawej nasze (p)osły nie chciały uznać, że Wołyń to było wyjątkowo okrutne ludobójstwo. Bo syn Suchewycza czy innego s*** się obrazi? Można Ruskich nie cierpieć, ale oni przynajmniej względem swoich prezentują jakąś linię działania, np. taką:
http://www.kresy.pl/wydarzenia,spole...rata-na-krymie

A u nas? Czy w tym biednym kraju jest jakiś rząd, czy tylko chłopcy w krótkich majteczkach, który czasem "haratną w gałę", albo powygłupiają się na Majdanie. Chciałbym dożyć czasów, żebyśmy w Polsce mieli choć jednego męża stanu, takiego jakim dla Węgrów jest Orban. Póki co, prędzej można liczyć na to, że Merkelowa w imię świętego spokoju każe Donkowi zamknąć dziób, by nie zwiększać napięcia politycznego na Wschodzie. A gdyby tak Warszawa miała własną politykę na wschód od Bugu? [marzenia: on]

Arapaho 01.04.2014 22:24

Naszym (p)osłom sie wydaje że jak będą siedzieć cicho w sprawie Wołynia to w cudzyslowie - nie dostana za to po mordzie. To się nazywa wieczny kompleks niższości. A Ukraińcy wyszli z założenia że najlepszą obrona jest atak i co rusz mamy wrzutki o Zakerzoniu, Przemyślu czy Sanoku które powinny byc ukraińskie- tym sposbem nasi też nie mówią nic o Lwowie czy Wołyniu - żeby na wszelki wypadek nie zaogniac. Sprytnie to sobie rusini wymyślili bo dobrze wiedza że jakby tak na nich siaśc z dobrymi prawnikami o odszkodowania za ziemie i polskie majątki to mają pozamiatane i musieliby skulić uszy i iść do wujka Władimira Władimirowicza po pomoc bo pewnie by nie chcieli nic płacić.

yarow 01.04.2014 23:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez el Nuero (Post 1356626)
[...]
Bardzo wielkim paradoksem może okazać się, że to Putin doprowadzi do "ostatecznego rozwiązania kwestii banderowskiej". [...]

Nie doprowadzi.

Po pierwsze, istnienie banderowców jest mu na rękę. Można się zawsze powołać na ich niedobre działania. Kto wie ... być może Prawy Sektor to nie jest twór "czysto" ukraiński ...

Po drugie, obecnie Rosja prowadzi w polityce pozamilitarnej nacisk na to, aby z Ukrainy zrobić państwo federalne.
USA są rozmiękczane, wczoraj Kerry przyznał, że [zgadza się ,że] Ukraina w tej postaci unitarnej wyczerpała formulę.

Ukrainę sfederalizowaną łatwiej będzie osłabić i połknąć. Znowu się pojawią w jej rozyjskojęzycznych rejonach jakieś nieoznakowane oddziały "samoobrony", później referenda ...
Tym razem na wschodzie i południu Ukrainy.

Zachód i względny środek Ukrainy [była Małopolska Wschodnia, Wołyń i Podole] tak wiec rejony "banderowskie", stanęłyby w gardle Rosji. Rosja ich nie połknie, bo się jej będą odbijać czkawką.

Polska więc w takiej sytuacji graniczyła będzie bezpośrednio z państwem banderowców :)

--------------------------------------

Edit:

nieszkodliwa, nic nie znacząca mniejszość :)
http://www.wprost.pl/blogi/magdalena_rigamonti/?B=3030

Kroq 02.04.2014 07:12

1 Załącznik(ów)
Proszę zauważyć jak Rosjanie sprytnie odciągają temat Krymu. Głównym tematem MSZ rosyjskiego jest teraz pomysł federalizacji Ukrainy. Forsowany równie silnie jak sprawa republiki Naddniestrza. Przyłączenie Krymu jakby po cichu zaczęło być akceptowane , a przynajmniej nie jest tak silnie potępiany przez Zachód. Podejrzewam ,że dojdzie do federalizacji Ukrainy i przypadek Krymu powtórzony zostanie w innych obwodach wschodnio-południowych. Putin dostał sygnał z zachodu ,że właściwie nikt mu się nie potrafi sprzeciwić i może spokojnie realizować plan.
Wydaje mi się ,że Ukraina na zachód od Dniepru jest po za zainteresowaniem Rosji. Z przynajmniej dwóch powodów.
Po pierwsze tereny skrajnie antyrosyjskie. Putin dobrze wie ,że żeby wschód i południe mógł przyłączyć musi Ukrainę zdezintegrować. A cóż może być lepszego niż straszenie wschodnich Ukraińców banderowską Swobodą i Prawym Sektorem z zachodu. Pojawia się od razu pretekst do ewentualnej interwencji - ochrona rosyjskiej mniejszości.
Po drugie Putin nie ma będzie miał , żadnego oficjalnego powodu do interwencji na zachodzie, jakiekolwiek samoobrony też nie mają racji bytu ze względu na nastroje zachodnich Ukraińców i paramilitarne bojówki Swobody i Prawego Sektora.


Za rok-dwa tak będzie prawdopodobnie wyglądać Ukraina – na brązowo narodowosocjalistyczna Ukraina – na zielono jasno - tereny Ukrainy przyłączone do Rosji, a na różowo albo do Rosji albo do Ukrainie ale raczej do Ukrainy.
Dostaniemy banderowski wrzód na wschodzie który będzie się próbował dogadać z Niemcami. W naszym interesie jest jak największe osłabienie takowego tworu a z tego co słyszę nasz wódz Komorowski już szykuje jakąś pomoc dla Ukraińskich przedsiębiorstw. Oczywiście jeżeli nasza polityka MSZ-tu ma zmierzać w celu ustawienia tej okrojonej Ukrainy w postaci Bufora między nami a Rosją a nie czegoś więcej.
Oj pożałują Ci nasi pseudopolitycy poparcia dla majdanu. Jak nie mają w planach prób odzyskania Kresów to trzeba było poprzeć Janukowycza i jego rękami banderowców wyciąć w pień nawet przy pomocy wojska ukraińskiego.

el Nuero 02.04.2014 14:49

Cytat:

Putin dostał sygnał z zachodu ,że właściwie nikt mu się nie potrafi sprzeciwić i może spokojnie realizować plan
I najprawdopodobniej to wykorzysta. Wielkie państwa (USA, Chiny) nie będą mu robić pod górkę, te średnio duże (jak Niemcy) wolą z Rosją handlować, drobnica i kraje słabe (Litwa, Polska, etc.) mają guzik do gadania w tej partii szachów. Przyłączy co zechce, może jeszcze dla odwrócenia uwagi od Naddniestrza i płd. Ukrainy postraszy trochę Estonię (mniejszość rosyjska) i Polskę (manewry kaliningradzkie). W takiej konfiguracji będziemy mieli tuż pod bokiem wrogi, w dodatku roszczeniowo wobec nas nastawiony Banderstan, do którego bez pałki nie podchodź. :-P

W dodatku polscy politycy - w przeciwieństwie do większości Europy - okazali się całkowitymi durniami, gdyż ich "poparcie" Ukrainy nic nam nie dało ze strony Kijowa, natomiast Rosja po raz kolejny pokazuje chłopcom od haratania w gałę ich miejsce w szeregu. Po jabłkach przyszła kolej na mięso:
http://www.kresy.pl/wydarzenia,gospo...polskie-mieso-
Jednocześnie Rosjanie nadal doceniają swoich "bohaterów" i ich pomniki na terenie Polski, organizując, nie po raz pierwszy, zjazd z flagami z sierpem i młotem:
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polit...erwonoarmistom

Łudziłem się, że to może prima aprilis, w końcu napisali Braniewo na Białostocczyźnie :rotfl: jednakże zlot nr 5 nie wskazuje na pomyłkę. Zostaje tylko podziękować rudemu Donkowi, że tak bardzo lubi Ukrainę, że ściąga na Polskę coraz to nowe kłopoty. Może niech sobie jedzie do Kijowa i nigdy więcej stamtąd nie wraca? Kto wie, może Merkelowa wzięłaby go na swego ambasadora? :haha:

Arapaho 02.04.2014 15:40

Zgadzam się z panami powyżej - o ile nie wydarzy się coś nieprzywidywalnego na dzień dzisiejszy typu próba zajęcia całej Ukrainy przez Rosję czy atak na Estonie - to wygląda na to że Rosja w pewnej perspektywie czasowej zajmie tereny na wschód i południe od Kijowa - nie jestem pewien czy te kroki zrobi juz teraz choć utrzymywanie wojsk na granicy mogłoby o tym świadczyć- ale jeśli naciski USA bedą nadal intensywne może aneksję odroczyć - na rok, dwa. W tym czasie destabilizując zachodnią częśc której nie opłaca im sie przejmować
Polska jak zwykle zostanie w d....- nie ugramy nic, banderowcy jak nas nienawidzili tak nienawidzą do tego uznają nas za ładnych debili ( a jak prawdą jest to że Jaceniuk ostetacyjnie ominął Tuska chcącego się przywitać byłoby to aż nazbyt jaskrawym dowodem). A Rosja się zemści w najlepszym dla Polski razie bezpośrednio na DT i Radku Zdradku którzy polecą na wizytę w wieczenej mgle. A tak na marginesie mam nadzieję że DT to nie nowy Konrad Mazowiecki i nie wprowadzi nam 2 brygad zmotoryzowanych naszego zachodniego sąsiada- mądrze Kaczor dzisiaj prawił.

emj10 02.04.2014 16:11

Piszecie tak jakby Ukraina z Janukowyczem to było coś lepszego dla nas niż Ukraina obkrojona o Krym, zdestabilizowana wewnętrznie z możliwymi ruchami separatystycznymi na Wschodzie oraz z biegającymi ludkami z Prawego Sektora od zachodu Ukrainy do Kijowa. Gówno prawda, gdyż nasze relacje gospodarcze oraz polityczne z Ukrainą nie były warte dotąd funta kłaków i nawet osłabiona Ukraina po rozbiorze przez Rosję wydaje się być zdecydowanie ciekawszym partnerem dla Polski niż Ukraina z czasów Janukowycza, czy wcześniej Juszczenki.

Już teraz mówi się o eksporcie polskiej broni na Ukrainę, w grę wchodzą Rosomaki i nasze Poprady, z rakietami Grom, które już wcześniej trafiły na Ukrainę tam samo jak trafiły po cichu do Gruzji. Podniesienie cen gazu na Ukrainie, która zużywa 3x tyle co Polska wymusi na nich konieczność poszukiwania alternatywnych kierunków dostaw co jest szansą dla Polski, które w momencie pełnego rozruchu gazoportu w Świnoujściu oraz posiadania możliwości rewersu na Jamale będzie mogła puścić gaz na Ukrainę przez Drozdowicze. Właśnie to może wymusić na Ukrainie konieczność remontu gazociągu i sprawić, że Lwów oraz okolice będą zależne od gazu rosyjskiego, bądź naszego krajowego pochodzącego z Polski. Zdecydowanie jest to większy wpływ na zachodnią część Ukrainy niż ten postulowany przez miłośników rozbioru Ukrainy.

Powiem więcej. Nie spodziewałem, że cała afera krymska może tak dobrze zakończyć się z naszej perspektywy (oczywiście jeśli to już koniec). Wbrew pozorom Ukraina, która utraciła jakieś 5% terytorium i 5% ludności nie osłabła aż tak znacząco, aby nie mogła się stać naszym ważnym partnerem. Potrzeby mają ogromne, braki w kasie również, ale konieczne wydatki pokrywane z pożyczek międzynarodowych liczę po cichu, że przełożą się na nasze stosunki bilateralne. In plus oczywiście.

Gwiaździsty 02.04.2014 16:54

Ale co po rozbiorze ma z tej Ukrainy zostać ? Bo jesli zachowa np. Odesssę to ju w tym roku zamierza tam budowac swój gazoport na LNG.
Co do eksportu naszej broni. To tylko sie mówi, czy praktycznie chce sie tam ją wysłać (rozumiem, że za pieniadze) ? Bo jakoś przy politykach typu Tusk czy Komorowski, bojących się własnego cienia to mi się wierzyć nie chce, że stać by ich było na taki ruch.

emj10 02.04.2014 17:28

Jakoś wcześniej na Ukrainę, czy do Gruzji wysyłali mimo, że to gołodupcy? Co jak co na zbrojeniu nie oszczędza nawet trzeci świat, choć trzeci świat w kontekście Ukrainy przez 25 lat z największej armii w Europie (800 tys. żołnierzy) skurczył ją do 120 tys. z czego 20 tys. zdołał zmobilizować.

Arapaho 03.04.2014 15:45

emj10 nie żartuj z tym eksportem polskiej broni. Ukraińcy sami oficjalnie zwracają się o bron do USA a nie do Polski i nie bez powodu. Prawdziwy biznes robi sie na broni rakietowej, antyrakieowej , samolotach bojowych , łodzie podwodne, desantowe, korwety,fregaty, systemy zakłócania i broń bezzalogowa.
My od biedy za kilka lat mamy mieć swoje drony to może wtedy jakiś biznes by był. Reszta to jest tylkko uzupełnienie .
Co do gazu to jak można było usłyszeć na spotkaniu które organizowało WP od dr.Kulińskiej - Ukraińcy już są po słowie w sprawie oddania w zarząd rurociągu Chevronowi, a jeśli to prawda to są także prowadzone rozmowy na temat wydobycia gazu łupkowego których złoża mają nie mniejsze niz Polska . Port LNG jeśli wybudują juz całkiem uniezależni ich od Polski więc marzenie że to my możemy być dostawcą gazu dla nich jest mrżonką

emj10 03.04.2014 18:45

Mówisz poważnie o tym gazoporcie, LNG i łupkach?
1. Wiesz ile trwa budowa gazoportu (minimum 3-4 lata i nie jest to Polski przykład jedynie).
2. Wiesz jak ograniczony dostęp do morza będzie mieć Ukraina i flotę czarnomorską tuż pod nosem.
3. Wiesz, że do odbioru LNG potrzeba całej infrastruktury i przestawienia się z gazu rosyjskiego na inny. My też będziemy potrzebowali kilka lat na to.
4. Wiesz jak daleko w tyle za nami są Ukraińcy pod względem odwiertów? Dopiero wykonano tam pierwsze próbne odwierty, m.in. Shell nie znalazł gazu koło Charkowa. Są jakieś 5 lat za nami pod tym względem.
5. Wiesz na jakim terenie mogą znajdować się łupki na Ukrainie?

Wydaje mi się, że ta mapka mówi wszystko o szansach Ukrainy na uniezależnienie się od Rosji dzięki wydobyciu gazu łupkowego.

http://bi.gazeta.pl/im/3/10991/z1099...krajach-UE.jpg



Co do broni to częściowo się zgadzam, gdyż nie jesteśmy w tej chwili jakimś liderem na tym polu, ale nie jest też tak źle, bo plasujemy się na nastym miejscu na świecie pod względem eksportu broni, a w Europie jesteśmy na 8 miejscu dobijając do 1 mld dolarów rocznie.
http://www.caat.org.uk/media/press-r...2013-01-10.php

Cytat:

The report reveals that the major EU arms exporting countries are:
1. France (€9.9 billion)
2. United Kingdom (€7 billion)
3. Germany (€5.4 billion)
4. Italy (€5.2 billion)
5. Spain (€2.8 billion).



These five countries were the source of over 80% of EU military exports.



Other countries also had significant military exports, including Austria (€1.6 billion), Sweden (€1.2 billion,), Poland (€849 million), the Netherlands (€415 million), Estonia (€350 million) and the Czech Republic (€346 million).

yarow 03.04.2014 20:49

Świat bez wrogów.
http://wpolityce.pl/swiat/189888-ala...ic-nasz-wywiad

Gwiaździsty 03.04.2014 21:32

Przestrzeń powietrzną Bułgarii też naruszają:

http://www.naszdziennik.pl/swiat/730...-bulgarie.html

psilocybe 03.04.2014 21:47

Akurat ND jest średnio miarodajnym źródłem informacji. Zresztą Bułgarzy sami ich zapraszają likwidując wizy

ABGwislakABG 03.04.2014 22:58

Cytat:

Akurat ND jest średnio miarodajnym źródłem informacji. Zresztą Bułgarzy sami ich zapraszają likwidując wizy
Lepsze foto emj'a z gunwem xD

Cytat:

z największej armii w Europie (800 tys. żołnierzy)
Czasy, w którym to liczebność decydowała o sile armii już dawno przeminęły. Obudzisz się, czy sprawdzasz co tam w nocniku się udało ulepić?

Ciekawi mnie, czy te kredyty po 1mld - 2,5 mld USD (łączna kwota z moich szacunków to od 14 do 18 mld USD) przyznawane są pojedynczo, czy to tzw. kredyt konsolidacyjny.

emj10 03.04.2014 23:02

Co foto z "guwnem" ma do rzeczy? Najlepsze mieli to wrzuciłem. Dasz lepsze to zmienię.

Nie muszę się z niczego budzić, bo czytając takie bzdety jak powyżej nie trudno parsknąć śmiechem :D

yarow 04.04.2014 21:14

O "Mechanicznej Pomarańczy". http://www.youtube.com/watch?v=9YTKffXygrM#t=282

Kolumbus 04.04.2014 22:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1356996)
Co foto z "guwnem" ma do rzeczy? Najlepsze mieli to wrzuciłem. Dasz lepsze to zmienię.

Nie muszę się z niczego budzić, bo czytając takie bzdety jak powyżej nie trudno parsknąć śmiechem :D

Ja parskam za to smiechem widząc ten smieszny rysunek z wybiórczej, który wkleiłeś! mieć>móc wydobywać

Kocur 05.04.2014 08:45

Zwłaszcza że koncesję na wydobycie łupków Rudy za pośrednictwem Hansa sprzedał Putinowi ;)

emj10 05.04.2014 09:23

Nie wiem co w nim smiesznego? Przeciez to byly pierwsze dane z amerykanskich analiz, ktorymi tak podniecali się Drozd i inni piewcy polskiej potegi lupkowej. Pozniejsze dane pokazuja, ze nie mamy nawet 1/5 tego co jest na obrazku.

Poza tym dziwi mnie jakiekolwiek zaskoczenie i oburzenie, gdyz nie chodzilo tutaj ani o polskie zloza, anu o cyferki, a o fakt, ze wszystkie ukrainskie zloza znajduja się na wschodzie Ukrainy, ktora w kazdej chwili Putin sobie moze odkroic. Dlatego tlumaczenie Apraho, ze Ukraina ma inne mozliwosci pozyskiwania gazu było takie smieszne :D

Kocur obecnie ponad polowa koncesji jest w polskich rekach po wycofaniu się kilku swiatowych koncernow. Zalozenia nowej ustawy, mocno liberalnej dodam co bardzo cieszy i maja sprawic, ze zmiana posiadacza koncesji do poszukiwania, a nie do wydobywania jak niektorzy mysla bedzie latwiejsza. Poza tym teraz beda wydawane koncesje zarowno na poszukiwania, jak i na wydobycie po przejsciu sita przed specjalna komisja.

yarow 07.04.2014 00:16

Niebawem Donbas i Morze Czarne adieu? Na Ukrainie nadal deszcz pada. Wcale nikt nie pluje :)

-------------
http://www.kresy.pl/wydarzenia,polit...ej-interwencji

darksun 07.04.2014 11:39

http://www.naszdziennik.pl/polska-kr...i-polakow.html

Arapaho 08.04.2014 07:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1357180)
Nie wiem co w nim smiesznego? Przeciez to byly pierwsze dane z amerykanskich analiz, ktorymi tak podniecali się Drozd i inni piewcy polskiej potegi lupkowej. Pozniejsze dane pokazuja, ze nie mamy nawet 1/5 tego co jest na obrazku.

Poza tym dziwi mnie jakiekolwiek zaskoczenie i oburzenie, gdyz nie chodzilo tutaj ani o polskie zloza, anu o cyferki, a o fakt, ze wszystkie ukrainskie zloza znajduja się na wschodzie Ukrainy, ktora w kazdej chwili Putin sobie moze odkroic. Dlatego tlumaczenie Apraho, ze Ukraina ma inne mozliwosci pozyskiwania gazu było takie smieszne :D

Kocur obecnie ponad polowa koncesji jest w polskich rekach po wycofaniu się kilku swiatowych koncernow. Zalozenia nowej ustawy, mocno liberalnej dodam co bardzo cieszy i maja sprawic, ze zmiana posiadacza koncesji do poszukiwania, a nie do wydobywania jak niektorzy mysla bedzie latwiejsza. Poza tym teraz beda wydawane koncesje zarowno na poszukiwania, jak i na wydobycie po przejsciu sita przed specjalna komisja.

Ma niewiele mniejsze możliwości pzoyskiwania gazu niz Polska - Ty już góry zakładasz że w Odessie nie wybudują portu LNG bo go Putin zajmie. Nie wiem może masz jakieś tajne info od woła z PSL :D ale na razie szanse mają a że trwa....Wszystko trwa .Poza tym są własciwie już ustalone rewersu gazu z Polski, Słowacji i Rumuni. Sam rewers ze Słowacji zapewni im duży procent gazu na ich potrzeby.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darksun (Post 1357399)

Nie wiem może choćby jakieś Stowarzyszenia powinny lobbowac w polskim rządzie żeby nacisnęli na Ukrainców w polskich sprawach, Ile razy można się wypuszczać na pierwszą linię frontu za tzw.frajer.

emj10 08.04.2014 11:13

Przypomnij jaki gaz będzie płynął z rewersu ze Słowacji? Czyżby nie rosyjski? :D

Poza tym Ukraina wykorzystuje 3x tyle gazu co Polska, więc skąd w systemie europejskim mają znaleźć się tam aż takie nadwyżki? Da radę załatwić 2, czy 3 mld m3, ale nie 10 mld m3 jak wspominają w artykułach w momencie całkowitego odcięcia Ukrainy od rosyjskich gazociagów.

Zresztą ciekawy artykuł na temat, dlaczego Rosjanie mogą odciąć Odessę od Ukrainy i jak to ma się do LNG.
http://www.realcleardefense.com/arti...ne_107117.html

Jakbyś nie masz ochoty czytać to najciekawsze cytaty.

Cytat:

Pięć planowanych lokalizacji terminalu LNG jest w odległości do 50 mil od Odessy. Planowano uruchomić terminal w 2018 roku.
Cytat:

Ukraina ma ograniczone możliwości alternatywnych źródeł dostaw. Istnieją niby połączenia gazociągowe z Polską i Rumunią, ale wymagają kosztownych i długotrwałych inwestycji, aby możliwy był odbiór dużych ilości gazu.
Cytat:

Ukraina, która również może posiadać złoża gazu łupkowego może mieć problemy podobne go Polski, gdzie pierwsze próbne odwierty wykazały, że ukształtowanie geologiczne jest znaczenie trudniejsze niż w USA i wydobycie gazu może być mniej opłacalne i zdecydowanie bardziej kosztowne.
Jeszcze obrazek pokazujący jak bardzo Odessa jest narażona na interwencję z dwóch stron i jak blisko jest do Odessy z Nadniestrza.

http://www.realcleardefense.com/imag...essaattack.jpg

yarow 08.04.2014 12:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darksun (Post 1357399)

Zaprzeczenie ludobójstwu w Małopolsce Wschodniej [o tym się mówi rzadziej] i na Wołyniu powinno być traktowane prawnie tak jak zaprzeczanie zbrodniom w Auschwitz - Birkenau.
Tylko, kto to zrobi? Polski Sejm uznał, że ludobójstwa nie było.

Arapaho 09.04.2014 09:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1357498)
Przypomnij jaki gaz będzie płynął z rewersu ze Słowacji? Czyżby nie rosyjski? :D

Poza tym Ukraina wykorzystuje 3x tyle gazu co Polska, więc skąd w systemie europejskim mają znaleźć się tam aż takie nadwyżki? Da radę załatwić 2, czy 3 mld m3, ale nie 10 mld m3 jak wspominają w artykułach w momencie całkowitego odcięcia Ukrainy od rosyjskich gazociagów.

Zresztą ciekawy artykuł na temat, dlaczego Rosjanie mogą odciąć Odessę od Ukrainy i jak to ma się do LNG.
http://www.realcleardefense.com/arti...ne_107117.html

Jakbyś nie masz ochoty czytać to najciekawsze cytaty.

Jeszcze obrazek pokazujący jak bardzo Odessa jest narażona na interwencję z dwóch stron i jak blisko jest do Odessy z Nadniestrza.

Oczywiście że rosyjski gaz będzie plynał. I co z tego?
Jak podaję poniżej istnieje techniczna możliwość rewersu ze Słowacji na poziomie 20 mld m3. Jest problem z jego uruchomieniem i pewnie Wołodia macza w tym palce- na ta chwilę 10 mld m3 jest realne a w pewnej perspektywnie ponad 20 mld.
Cytat:

Zdaniem ekspertów Eurasia Group, w razie zakręcenia kurka z gazem, Ukraina nie będzie w stanie realizować swojego zapotrzebowania na gaz ziemny tylko za pomocą rewersów na granicy z Unią Europejską. Dostawy gazu z Niemiec przez Polskę, Słowację i Węgry zapewnią ich zdaniem, w najlepszym razie, 10 mld m3 rocznie. Rzeczywista przepustowość rewersów na granicy z Ukrainą jest jednak obecnie dużo mniejsza. Polski rewers ma przepustowość 1,5 mld m3, węgierski 3,5 a rumuński 1,8 mld m3 – ten nie został jeszcze użyty. Największy rewers to interkonektor na granicy ze Słowacją. Jego łączna przepustowość może wynieść 20 mld m3. Problemem w jego uruchomieniu były przeciągjące się negocjacje z rządem ukraińskim za czasów prezydentury Wiktora Janukowycza. Źródła Reutersa w słowackim Eustream przekonują, że ze względu na trudności techniczne maksymalna przepustowość możliwa do uzyskania obecnie to 6 mld m3.
To że Rosja ma plan odcięcia Ukrainy od Morza Czarnego i połaczenia z Naddniestrzem jest jasne i tego nie neguję. Nie zakladam jednak z góry że napewno zostanie Odessa zajęta. Tego nie wiem - a rozwój sytuacji sugeruje że Rosja skuoia się obecnie na Donbasie. Południe będzie uważam rozgrywane po "załatwieniiu" sprawy wschodu a indolencja ukraińców i co najmnjej "specyficzne" zachowania ich służb- niestety dla nich przybliżaja Rosję do zajęcia Doniecka i Ługańska. Co będzie dalej zobaczymy - jedno jest pewne - będzie interesująco

Kroq 09.04.2014 09:53

Podejrzewam ,że w przeciągu 2-3 tygodni powstaną kolejne republiki Doniecka, Charkowska i Ługańska. Nic nie stoi na przeszkodzie. A w szerszym planie południowa Ukraina, tak żeby uzyskać lądowe połączenie z Krymem i Rep. Naddniestrza. Obwody które stoją na drodze są w większości rosyjskojęzyczne i nie uznające obecnej władzy w Kijowie więc pretekst jest. Ukraina sama jest za słaba żeby reagować – w dobrze zorganizowanym państwie prawdopodobnie wprowadzono by stan wyjątkowy i najzwyczajniej w świecie całą sytuację rozwiązałoby wojsko. Tutaj takiej decyzji brakuje właśnie z powodu słabości władzy centralnej. Zachód jak reaguje to już wiemy – nie reagują. Teraz doskonale widać jak na rękę Rosji był ten euro-majdan. A trzeba było popierać za wszelką cenę Janukowycza jak był u władzy. Bo wbrew opinii kretyńskich głosów płynących z „naszych” mediów nie był on tak super prorosyjski – dość umiejętnie balansował między wschodem a zachodem zarówno w sprawach zagranicznych jak i wewnętrznych. To był ogromny błąd z naszej strony i polityki naszego MSZ. Przy naszym nieświadomym udziale daliśmy Rosji wspaniały prezent w postaci pretekstu do interwencji na Ukrainie. Popełniliśmy jeden błąd nie popełniajmy drugiego. A wszystko wskazuje ,że niestety brniemy w ślepy zaułek.
Wyma.....my szabelką dalej, dalej jesteśmy na pierwszym froncie, dalej kładziemy głowę pod topór za czyjąś niby wolność. O ile jeszcze jestem w minimalnym stanie zrozumieć to ,że na początku chcieliśmy wspierać Ukraińców w „walce o wolność” itd. Będąc równocześnie pewnym stanowczej reakcji zachodu (w to wierzyli Ci co na historii wagarowali) ale po aneksji Krymu należało iść po rozum do głowy. Krym jest w FR, zachód jakoś to przełknął, reakcja symboliczna - a my płacimy za tą politykę. Embarga ze strony Rosji, cena gazu jedna z najwyższych w Europie. Ja się pytam w imię czego? Czy nasi politycy nie widzą kto tu trzęsie tą częścią świata? Jeszcze nie jest za późno. Węgry pokazały jak można realizować politykę zagraniczna z korzyścią dla kraju – są w NATO, UE ale z Rosją mają stosunki co najmniej dobre. Liczą się zyski. A też mogą mieć „historyczne pretensje do Rosji” np. 1956. Czyli można korzystać z jednej i drugiej strony? Można. A ,że my w możemy ugrać w dłuższej perspektywie dużo, dużo więcej niż bratanki to pisałem o tym wcześnej.

A tu takie nasze zyski z polityki MSZ:
http://www.kresy.pl/wydarzenia,gospo...ka-wieprzowine

Arapaho 09.04.2014 10:24

Co najmniej dziwne jest zachowanie tzw.milicji i SBU na wschodzie. Ktoś sobie wyobraża zamieszki w Polsce i brak klasycznego pałowania demostrantów, brak tajniaków na ulicach wyciągających ludzi z tłumu, brak polewaczek, brak zomowcow uzbrojonych w karabiny gładkolufowe? A na wschodzie ukrainy ludzie gołymi rękami odbierają im tarcze a milicja stoi jak nie powiem co. Jedynie kto walczy to czasem Prawy Sektor.
Sprawa Wegier jest kroq jednak inna. Tam Orban w dużym stopniu zdekomunizował urzędy i slużby więc może sobie pozwolić na jako taką współpracę z Rosją - przynajmniej na pewnych obszarach gospodarczych nie obawiając się że na 100% będzie to działanie agentów wpływu czy zakamuflowanych w węgierskich słuzbach agentów faktycznych. Zawsze będzie taka opcja ale prawdopodobieństwo jednak zminimalizowali.
W Polsce jest to dzisiaj niemożliwe bo skończyloby się rozegraniem nas przez Rosjan, z uwagi na duże nasycenie agenturą. Nie aż taką jak na Ukrainie -na całe szczescie -ale wystarczające do działania na szkodę naszego kraju .

Jaroo1 09.04.2014 10:57

Cytat:

Podejrzewam ,że w przeciągu 2-3 tygodni powstaną kolejne republiki Doniecka, Charkowska i Ługańska. Nic nie stoi na przeszkodzie. A w szerszym planie południowa Ukraina, tak żeby uzyskać lądowe połączenie z Krymem i Rep. Naddniestrza. Obwody które stoją na drodze są w większości rosyjskojęzyczne i nie uznające obecnej władzy w Kijowie więc pretekst jest. Ukraina sama jest za słaba żeby reagować – w dobrze zorganizowanym państwie prawdopodobnie wprowadzono by stan wyjątkowy i najzwyczajniej w świecie całą sytuację rozwiązałoby wojsko. Tutaj takiej decyzji brakuje właśnie z powodu słabości władzy centralnej. Zachód jak reaguje to już wiemy – nie reagują. Teraz doskonale widać jak na rękę Rosji był ten euro-majdan. A trzeba było popierać za wszelką cenę Janukowycza jak był u władzy. Bo wbrew opinii kretyńskich głosów płynących z „naszych” mediów nie był on tak super prorosyjski – dość umiejętnie balansował między wschodem a zachodem zarówno w sprawach zagranicznych jak i wewnętrznych. To był ogromny błąd z naszej strony i polityki naszego MSZ. Przy naszym nieświadomym udziale daliśmy Rosji wspaniały prezent w postaci pretekstu do interwencji na Ukrainie. Popełniliśmy jeden błąd nie popełniajmy drugiego. A wszystko wskazuje ,że niestety brniemy w ślepy zaułek.
Wyma.....my szabelką dalej, dalej jesteśmy na pierwszym froncie, dalej kładziemy głowę pod topór za czyjąś niby wolność. O ile jeszcze jestem w minimalnym stanie zrozumieć to ,że na początku chcieliśmy wspierać Ukraińców w „walce o wolność” itd. Będąc równocześnie pewnym stanowczej reakcji zachodu (w to wierzyli Ci co na historii wagarowali) ale po aneksji Krymu należało iść po rozum do głowy. Krym jest w FR, zachód jakoś to przełknął, reakcja symboliczna - a my płacimy za tą politykę. Embarga ze strony Rosji, cena gazu jedna z najwyższych w Europie. Ja się pytam w imię czego? Czy nasi politycy nie widzą kto tu trzęsie tą częścią świata? Jeszcze nie jest za późno. Węgry pokazały jak można realizować politykę zagraniczna z korzyścią dla kraju – są w NATO, UE ale z Rosją mają stosunki co najmniej dobre. Liczą się zyski. A też mogą mieć „historyczne pretensje do Rosji” np. 1956. Czyli można korzystać z jednej i drugiej strony? Można. A ,że my w możemy ugrać w dłuższej perspektywie dużo, dużo więcej niż bratanki to pisałem o tym wcześnej.
Najlepsze jest to, że UE i USA "walczyły" o wolną Ukrainę od Janukowycza, Rosji, popierały Majdan a nie popierają np Rusków na Krymie czy w innych wschodnich częściach Ukrainy. Sytuacja jest podobna, grupka antyjanukowyczowców chciała wolności, zrobiła Majdan. Teraz grupka projanukowyczowców chce wolności czyli Rosji ale w tym przypadku jakość ani USA ani UE o ich wolność nie zabiega.
Od początku to wszystko było z dupy wzięte. Chcieli się zabawić Ukrainą ale trochę im to nie wyszło. Efekt oczywiście jest odwrotny i Ukraina podzielona a najbardziej na całej sytuacji cierpią maluczcy, czyli tacy frajerzy jak my - Polska.
Skończy się tak, że Putin sobie weźmie jeszcze trochę wschodniej Ukrainy a zachodnia Ukraina wejdzie do UE. Wszyscy bedą zadowoleni. Wszyscy to znaczy Rosja, UE i USA. Rosja swoje dostanie, UE i USA swoje ugra. Po dupie dostaną jedynie Ukraińcy, Polska i naiwni ludzie, którzy myśleli, że Majdan to potrzebny ruch, że wszystko dobrze się ułoży i Ukraina stanie się europejskim państwem (w sensie zostanie ciotowatym Krajem pod wpływem UE i zachodnich standardów)
Szkoda tylko, że tak wiele osób w tym temacie popierąło te całe Majdany itd i nie wyczuło o co w tej grze chodzi.

Cytat:

Co najmniej dziwne jest zachowanie tzw.milicji i SBU na wschodzie. Ktoś sobie wyobraża zamieszki w Polsce i brak klasycznego pałowania demostrantów, brak tajniaków na ulicach wyciągających ludzi z tłumu, brak polewaczek, brak zomowcow uzbrojonych w karabiny gładkolufowe? A na wschodzie ukrainy ludzie gołymi rękami odbierają im tarcze a milicja stoi jak nie powiem co. Jedynie kto walczy to czasem Prawy Sektor.
Za bardzo się sytuacją na Ukrainie nie interesuję ale być może to o czym piszesz to jest wlaśnie efekt rewolucji. Nieodpowiedni ludzie dorwali się do władzy "na hurra" i teraz nie wiedzą co robić. Tak się kończą rewolucje podsycane przez postronne państwa. Nie mieli realnych szans na przejęcie władzy więc wzięli ją siłą. Co z tego wyszło każdy widzi. Państwo, które było słabe jest jeszcze słabsze.
Jeśli Ukraina miałaby być wolna i niezależna to nie musiałaby się "odradzać" na drodze rewolucji. Bo niby po co? Na szybko to można bąka puścić a nie odzyskać Państwo i przejąć władzę.
Już wcześniej pisałem, że mieli swoje Tymoszenki i Juszczenki i co z tego wyszło? Nic. Więc niby dlaczego nowa władza, wybrana na szybko, bez większej logiki miałaby być właściwa? Nieodpowiedni ludzie na nieodpowiednim miejscu - Ukraina.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:30.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl