Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

K_2 04.07.2008 19:51

Czlowieku mamy 2008 rok i mamy niemal harmonie w Europie porowywujac do tego bylo w zeszlych stulecia.
Nie jestesmy w 1772 i nie bedzie rozbioru Polski podkarpacia nie napadaja Tatarzy i Kozacy
Nie jestesmy w 1939 gdzie za zachodnia granica znajduje faszystowskie panstwo ktore sie zbroi i zamierza uderzyc na Polske...
Oczywiscie nikt nam nie da gwarancji wiecznego spokoju i suwerennosci ,ale fajnie jakbys raczyl zauwazyc to drobna roznice.
A jak sadzisz ze ta tarcza nas uchroni przed ewentualnym atakiem ze strony Rosji to jzu ci napsialem wyzej co o tym sadze

JEDREK76 04.07.2008 19:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez K_2 (Post 562285)
Byc moze tak jest ,ze tarcza i tak powstanie i jest to pewne na 80% a Tusk przy okazji zyska ,ze jest lepszym negocjatorem i wiecej dostal ,jednak mam wrazenie ze PO stawia twardsze warunki od prezydenta...

W "pokera" grać trzeba umieć, bo czasem kiedy się blefuje i gra va banque można stracić wszystko. Akurat tutaj życzę Tuskowi, aby się się okazał dobrym szulerem, a nie gamoniem, który przez doraźny interes swojej partyjki zmarnował okazję na zapewnienie Polsce bezpieczeństwa na dobrych kilka pokoleń.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez K_2
...No to wlasnie napisalem ze talibow obawiac nie musimy, Ruscy raczej tez poza grozeniem nie sa szkodliwi,wiec jesli to ma tu stac to za jakies wymiernie korzysci. Na ch*j mi tarcza USA z ktorej nic nam...

Rosja zawsze była i będzie krajem nieobliczalnym, a że mają na nas mocny "bicz energetyczny", toteż nic dziwnego, że musimy szukać mocnego sojusznika, którym z pewnością nie jest UE (widać to choćby po przytoczonym wcześniej przykładzie "gazociągu północnego"). Mam wrażenie, że cały czas nie zdajesz sobie sprawy z tego co za sobą niesie instalacja tarczy....

Cytat:

Pierwotnie napisane przez K_2
...Z uzasadnien PISu to wynika ze tarcza ma sluzyc tylko przeciwko Rosji ,dzis Gosiewski mowil o Rosji ,ja nie iwem czy on mysli ze to bedzie gwarancja ,ze jak tu postawia to w razie ataku Rosji ,USA nas bedzie bronic ? :lol: Chlopy z tego dzialka spi*erdola szybko do ojczyzny za oceanem a Rsukie rozbiora tarcze na zlom jak do czego dojdzie ....

Jasne i Amerykanie pozostawią Ruskim swoją najnowszą instalację obronną i technologię:>

Cytat:

Pierwotnie napisane przez K_2
...Reasumujac niech daja duzo kasy , jesli chca zebysmy byli elementem ich uzbrojenia

Przede wszystkim niech zaczną Nas wreszcie traktować jak swoich sojuszników, a nie petentów.

K_2 04.07.2008 19:57

Dla mnie ta tarcza jest elementem destabilizacyjnym spokoj w Europie.Bush juz nawyrabial w Iraku ,jak tam po tym wszystkim wprowadzi pelna demokracje to Nobla mu nalezy dac. Jakos nei wierze (czytajac te przyklady z historii ze kazdy nas mial w du*ie jak do czego doszlo) ze Amerykanie beda przelewac krew za Polske :lol:

DrewniaQ 04.07.2008 20:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez K_2 (Post 562302)
Czlowieku mamy 2008 rok i mamy niemal harmonie w Europie porowywujac do tego bylo w zeszlych stulecia.
Nie jestesmy w 1772 i nie bedzie rozbioru Polski podkarpacia nie napadaja Tatarzy i Kozacy
Nie jestesmy w 1939 gdzie za zachodnia granica znajduje faszystowskie panstwo ktore sie zbroi i zamierza uderzyc na Polske...
Oczywiscie nikt nam nie da gwarancji wiecznego spokoju i suwerennosci ,ale fajnie jakbys raczyl zauwazyc to drobna roznice.
A jak sadzisz ze ta tarcza nas uchroni przed ewentualnym atakiem ze strony Rosji to jzu ci napsialem wyzej co o tym sadze

:rotfl:
Taką jak po Kongresie Wiedeńskim? Harmonia- piękne słowo!
Nie ma czegoś takiego! Myślisz, że Unia Europejska nas kocha i da wszystko? Każdy biurokrata i obywatel dba o swoje państwo i tyle. Myślisz ze WB otworzyła rynek pracy z solidarności i trosce? To był biznes.

Mi nie chodziło o atak Rosji, tylko o pozycję w Europie.

K_2 04.07.2008 20:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez DrewniaQ (Post 562307)
:rotfl:
Taką jak po Kongresie Wiedeńskim? Harmonia- piękne słowo!
Nie ma czegoś takiego! Myślisz, że Unia Europejska nas kocha i da wszystko? Każdy biurokrata i obywatel dba o swoje państwo i tyle. Myślisz ze WB otworzyła rynek pracy z solidarności i trosce? To był biznes.

Mi nie chodziło o atak Rosji, tylko o pozycję w Europie.

Jak jestes taki przebiegly to szkoda tylko ze zapomniales o...Bushu.Myslisz ze on ta tarcze buduje ,zeby Polska byla bezpieczna,zeby nam podziekowac za krew przelewana w Iraku ? Nie ,on to robi z tych samych powodow o ktorym z takim niesmakiem napisales.On chce nieduzym kosztem przekonac wyborcow,ze wojna w Iraku byla sluszna,ze caly swiat go rozumie ,ze nawet sa kraje ktore sa gotowe go wspierac w tej walce.Polityka i nic wiecej , Iran bedzie celowal w USA poprzez srodkowa Europe ? :lol: Ta akieta by leciala dookola kuli ziemskiej chyba....

DrewniaQ 04.07.2008 20:10

Są rakiety dalekiego zasięgu.

Wiadome, że taki system jest elementem polityki zagranicznej. Za czasów blokady Kuby USA instalowało na terenach Tureckich rakiety, które był wymierzone w Związek Radziecki. Przydały się w celach politycznych potem. Ale to inna rzecz.

Wojna w Iraku to też inna działka- bo terroryzm to przykrywka.
Wszystko jest częścią większego planu, i polityki.

Konrad. 04.07.2008 20:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez DrewniaQ (Post 562264)
Ironia!

Tak, tak! Żądać mógł, lecz tak nagle? Negocjacje były długie, a tu jedna chwila i koniec!
Patriot za miliard dolarów to nikt nie da! A Polska to nie Tusk! Negocjacje rozpoczęło PiS i prezydent, który jest głową państwa. Do czego mamy dojść jak zmiana następuje co chwilę, a rząd nie informuje prezydenta o swoich zamiarach? Prezydent jest pierwszą osobą w państwie- premier, któryś z kolei! Racja, że rząd prowadzi politykę zagraniczną, lecz pod kierownictwem prezydenta!

nikt nie da? wiesz jak amerykanie traktują poważnych sojuszników?

Trzy biliony dolarów w dwadzieścia dziewięć lat
Dane Curtissa uzupełnia doradca ekonomiczny Dawid R. Francis na łamach "The Christian Scence Monitor" z 9 grudnia br.: od 1973 r. wydatki amerykańskie na rzecz Izraela to około 1,6 biliona dolarów. W przeliczeniu na jedną osobę wynosiłoby to 5 700 dolarów.
Mało tego, pomoc ta rośnie...
Jak się szacuje, w roku podatkowym 2003 pomoc militarna zamknie się sumą 240 miliardów dolarów, ekonomiczna zaś - 720 mld. W końcu listopada podczas spotkania w Białym Domu przedstawiciele Izraela zawarli porozumienie o amerykańskiej pomocy militarnej wartości 4 miliardów dolarów na opłacenie rosnących kosztów walki z Palestyńczykami. Wnieśli także o kolejne ponad 8 miliardów gwarantowanej pożyczki na wzmocnienie zniszczonej przez recesję gospodarki izraelskiej.
Andrzej Echolette, Nasza Polska, 2002-12-24
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boomcha (Post 562283)
Budżet armii USA jest równy sumie budżetów kolejnych 48 państw na liście tych co wydaja najwięcej. To jedyna globalna potęga, zdolna działać wszędzie i w każdej chwili. Tarcza jest dla nich ważna i Polska przestałaby być czarna dziurą na militarnej mapie świata. Jaka jest siła obecnej polskiej armii to widac było jak był problem ze znalezieniem ludzi na pierwsza zmianę do Iraku, chodziło coś o okło 1000 żołnierzy.

tym bardziej mnie dziwi, dlaczego nie złożyli normalnej oferty... Maja pieniądzę, ale pakują je w inne kraje, nas mając w dupie...

K_2 04.07.2008 20:14

No to ja sie wlasnie bardziej obawiam ,ze Bush doprowadzi do jakiegos globalnego konfliktu poprzez taka polityke.Szuka jednego Bin Ladena a juz zdazyl wywolac wojne w Iraku,Iran sie szykuje i teraz wikła w to inne kraje.Hiszpanie jakos sie na tym poznali i sie rozgrywek Busha wycofali ,choc swoja krew w Madrycie niewinni lduzie przelali.
Nie wiem co o tej tarczy myslec ,jesli juz ma byc to nie tak jak bylo z offsetem i ropa z Iraku ,niech nam cos zaoferuja albo niech spadaja ,takie moje zdanie

DrewniaQ 04.07.2008 20:19

Izrael to inna bajka! Ale nie będę nic mówił, bo posądzą mnie o antysemityzm.

K_2 04.07.2008 20:21

No dali Izraelowi 720 miliardow !!!! na pomoc ekonomiczna.jak by nas powaznie traktowali to mogli by nam naprzyklad w jakis sposob pomoc w budowaniu infrastruktury (chociaz w warunkach Unii Eurpejskiej to trudne) a nie ze poklepia Lesia po plecach i za frajer zrobia z nas tarcze

kch19eg 04.07.2008 20:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 562318)
tym bardziej mnie dziwi, dlaczego nie złożyli normalnej oferty... Maja pieniądzę, ale pakują je w inne kraje, nas mając w dupie...

Pojechała Fotyga błagać ich na kolanach o tą tarczę to teraz próbują to wykorzystać...

Boomcha 04.07.2008 20:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 562318)
(...)tym bardziej mnie dziwi, dlaczego nie złożyli normalnej oferty... Maja pieniądzę, ale pakują je w inne kraje, nas mając w dupie...

Skąd wiesz co oferowali? To co wiadomo to "ujawnienia" "Dziennika", że to była jedna ruchoma wyrzutnia. Rząd nie informował nikogo, ani parlamentu, ani prezydenta ani nas, wiec mogą bajki opowiadać bo nikt tego nie zweryfikuje.

Fakt, że USA zwróciły się do Polski trzeba było traktować jak zaproszenie do współpracy. Tarcza nawet na minimalnych warunkach byłaby tylko wstępem i początkiem współpracy Polska- Czechy- USA. A że Europa Środkowa to obszar podzielony między Niemcy a Rosję to Tusk ma tarcze odrzucić. Poudaje, że negocjuje i tyle.

Zaufania nie kupi się za żadne pieniądze, a te wyrzutnie mogą powstać spokojnie gdzie indziej, mogą je choćby wozić na lotniskowcach.

Robienie tego show 4 lipca - w dniu największego amerykańskiego święta (gdzie kilka dni temu obrzucali prezydenta gównem za popsucie "święta" Francuzom - a w stosunku do dzisiejszej parodii milczą) - to jest prowokacja. Nie wierze, że to przypadek.

Był telefon z Berlina i Tusk miał to i to zrobić (np. w imię jedności europejskiej, czy solidarności czy czego tam...)

Tak samo na pieniądze Miller przeliczał projekt gazociągu z Norwegii. To był pomysł na różnicowanie dostaw - oczywiście w brew interesom Rosji. Pomysł Miller uwalił a dzisiaj płacimy krocie i będziemy płacić jeszcze więcej. W czasie wojny byłby za takie decyzje sąd polowy.

ps:
Z resztą podobieństw Millera do Tuska jest wiele i stawiam, że Donald i jego partia skończą tak jak Miller - jeśli porządzą cała kadencje. Jedyna dla nich szansa to przedterminowe wybory jak priorytetowe geszefty pójdą. Nowe rozdanie, reset i nowe 4 lata. Jeden warunek - musi być w parlamencie SLD (czy jak PZPR się teraz nazywa). Jak wejdą tylko dwie partie to PiS może rządzić samodzielnie.

ps2:
Bez poparcia i zaufania USA jesteśmy sami na pastwie Niemiec i Rosji. Nic nie zrobimy bez USA niezależnie czy ktoś ich lubi czy nie.

K_2 04.07.2008 20:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boomcha (Post 562334)
Był telefon z Berlina i Tusk miał to i to zrobić.

:rotfl: Umarlem
Moze nie z Berlina tylko z Moskwy ??Kto to wie...

Ogryzek 04.07.2008 20:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 562318)
nikt nie da? wiesz jak amerykanie traktują poważnych sojuszników?

Trzy biliony dolarów w dwadzieścia dziewięć lat
Dane Curtissa uzupełnia doradca ekonomiczny Dawid R. Francis na łamach "The Christian Scence Monitor" z 9 grudnia br.: od 1973 r. wydatki amerykańskie na rzecz Izraela to około 1,6 biliona dolarów. W przeliczeniu na jedną osobę wynosiłoby to 5 700 dolarów.
Mało tego, pomoc ta rośnie...
Jak się szacuje, w roku podatkowym 2003 pomoc militarna zamknie się sumą 240 miliardów dolarów, ekonomiczna zaś - 720 mld. W końcu listopada podczas spotkania w Białym Domu przedstawiciele Izraela zawarli porozumienie o amerykańskiej pomocy militarnej wartości 4 miliardów dolarów na opłacenie rosnących kosztów walki z Palestyńczykami. Wnieśli także o kolejne ponad 8 miliardów gwarantowanej pożyczki na wzmocnienie zniszczonej przez recesję gospodarki izraelskiej.
Andrzej Echolette, Nasza Polska, 2002-12-24 tym bardziej mnie dziwi, dlaczego nie złożyli normalnej oferty... Maja pieniądzę, ale pakują je w inne kraje, nas mając w dupie...

Jesteś pewien że pomoc militarna wyniosła w 2003 roku 240 miliardów dolarów? A ekonomiczna 720 mld? (jesli pamietam to wydatki w 2003 roku USA na swoją armie wynosiły coś około 400 miliardów rocznie... albo troche mniej)

Moze chodzi o np 2,4 miliarda albo 24 miliardy? Chyba ze to pomoc nie tylko dla Izraela ale wszsytkich sojuszników USA?

PS
Wielka Brytania wydaje rocznie mniej niż 30 miliardów dolarów na obrone....

mb_1906 04.07.2008 20:52

Nigdy na umowach z Amerykanami nie wychodziliśmy dobrze. Niech się inni wypuszczają przed szereg. Ja chce żyć w normalnym kraju,a nie w takim który jest amerykańską tarczą.

kalashnikov2 04.07.2008 20:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 562260)
To dobrze , że doszliśmy do wniosku , iż TzL nie tworzy żadnej unijnej konstytucji :) . Jest tylko skomplikowaną umową międzynarodową regulującą działanie nie państwa , tylko tworu funkcjonującego na płaszczyźnie stosunków międzynarodowych nie mającego wcześniej precedensu .

a po ludzku: próba uszczesliwienia na sile ciemnego ludu.


Cytat:

Jak dla mnie chociażby konstytucja Federacyjnej Republiki Brazylii nie jest dokumentem , który jest zrozumiały bez problemu dla przeciętnego człowieka z maturą i nie należy do prostego aktu prawnego . Więc to , że powinny być zrozumiałe nie znaczy , że są w rzeczywistości :) .
Kraj w ktorym 50% populacji mieszka w slumsach nie powinien być jakimkolwiek wzorcem. W Brazylii relacje między "panem" a "podwladnym" są o wiele bardziej ostre, ludzi o szczebel niżej traktuje się tak jakby tych szczebli bylo dziesięc... Więc nie dziwie się że konstytucja Brazylii jest skomplikowana, bo pewnie malo komu w takiej kulturze zależy na przejrzystości dla calego spoleczenstwa. Europa nie musi iść w tym kierunku.

JEDREK76 04.07.2008 20:57

Oczywiście jak zwykle Gazeta Wybiórcza została źle zrozumiana i skrzywdzona przez żonę zmarłego korespondenta.
http://wyborcza.pl/1,86116,5422536,O...abinskiej.html

Pomny jednak wcześniejszych przypadków kiedy to wersje przedstawiane przez Wybiórczą mocno rozmijały się (delikatnie rzecz ujmując) z rzeczywistością, skłaniam się jednak do tego opisu sytuacji, jaki przedstawiła Barbara Kalabińska.

Johny84 04.07.2008 20:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez medyk (Post 562132)
brawo dla pana Tuska! już raz nas USA wydymało i wystarczy, nie ma frajera!


Kiedy niby USA nas wydymalo?

kalashnikov2 04.07.2008 21:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Johny84 (Post 562348)
Kiedy niby USA nas wydymalo?

Przy offsecie, przy przetargach irackich.

Skipper 04.07.2008 21:09

No i dobre jest.
Oby tej tarczy nie było, bo od razu widać że to same kłopoty. Niech się obudzą ci wierzący w mit "przyjaźni polsko-usa", z której żadnych korzyści my nie mamy.
Niech sobie Kaczory włażą w dupę USA i Izraelowi, prosze bardzo, dobrze Tusku czuwa.
Bardzo dobry rzuch rzadu.



B. - problem w tym, że ni ma lepszego/bardziej sprawiedliwego.

Boomcha 04.07.2008 21:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Skipper (Post 562354)
No i dobre jest.
Oby tej tarczy nie było, bo od razu widać że to same kłopoty. Niech się obudzą ci wierzący w mit "przyjaźni polsko-usa", z której żadnych korzyści my nie mamy.
Niech sobie Kaczory włażą w dupę USA i Izraelowi, prosze bardzo, dobrze Tusku czuwa.
Bardzo dobry rzuch rzadu.

Więcej takich komentarzy, to może w końcu ludzi e zrozumieją, że demokracja to system samo degenerujący się i niszczący państwa.

Zbychu 05.07.2008 06:48

Cyrk...

Prezydent nagrał Sikorskiego

Cytat:

Minister Radosław Sikorski został pilnie wezwany i przepytany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu. Rozmowa została nagrana - DZIENNIK ujawnia kulisy rozmów Kaczyński - Sikorski o tarczy antyrakietowej. To wyglądało jak konfrontacja przed ściśle tajną komisją śledczą.

W szklanym, dźwiękoszczelnym pokoju po jednej stronie zasiedli prezydent i szef BBN. Po drugiej szef i wiceszef MSZ. W takiej niecodziennej scenerii Radosław Sikorski opowiadał prezydentowi o szczegółach negocjacji w sprawie budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. "Spotkanie było protokołowane, bo chodziło o uwiecznienie stanu wiedzy obu gości na tę chwilę" - relacjonuje jeden ze współpracowników prezydenta. I twierdzi, że zebrany podczas spotkania materiał jest sensacyjny.

To była już tego dnia druga wizyta Sikorskiego w pałacu prezydenckim. "Pan prezydent nie miał pełnej wiedzy, ale podczas naszego spotkania zacytowałem mu wszystkie kluczowe paragrafy umów i pokazałem, gdzie są rozbieżności" - mówi DZIENNIKOWI Sikorski.

Po co Sikorski w tak nadzwyczajny sposób przedstawiał prezydentowi stan negocjacji z Amerykanami w sprawie tarczy antyrakietowej? Według naszych rozmówców z kręgów rządowych prezydent uważał, że stan negocjacji jest korzystniejszy dla Polski niż zostało to przedstawione przez rząd.

"Kancelaria Prezydenta sugeruje, że Amerykanie zaproponowali lepsze warunki niż wcześniej, bo tak przekazał prezydentowi główny negocjator Witold Waszczykowski" - mówi nam jeden z członków rządu zastrzegając anonimowość.

Sekwencja zdarzeń była taka. Prezydent całe przedpołudnie czeka na rozmowę z premierem. Ale pierwsi goście przyjeżdżają do minister Anny Fotygi. To szef MSZ Sikorski i szef MON Bogdan Klich. Wchodzą do Pałacu niemal w samo południe. Prosto z narady w kancelarii premiera, gdzie zapada decyzja: po południu premier ogłosi, że oferta Amerykanów nas nie satysfakcjonuje, ale nie zrywamy negocjacji.

Klich i Sikorski relacjonują Fotydze stan negocjacji: co Amerykanie dają, czego oczekuje rząd i jaka jest decyja premiera. Spotkanie trwa pół godziny. Ministrowie wyjeżdżają, a Fotyga natychmiast udaje się do prezydenta. Zdaje relację. I przekazuje wiedzę, która, według naszych informatorów, znacząco różni się od wiadomości uzyskanych przez Fotygę w Waszyngtonie. Prezydent wzywa do Pałacu Waszczykowskiego. Potem doprowadza do konfrontacji z Sikorskim.

Waszczykowski to główny nasz negocjator w rozmowach o tarczy. Jego nazwisko od co najmniej kilku dni wywołuje nerwowość u najważniejszych członków rządu. "Mamy z nim problem. Jest entuzjastą tarczy, jak prezydent" - przyznaje DZIENNIKOWI jeden z ministrów.

Według relacji jaką uzyskaliśmy w Pałacu Prezydenckim główny negocjator zapewniał Lecha Kaczyńskiego, że Amerykanie już zgodzili się na przekazanie Polsce w zamian za tarczę nowoczesnego systemu obrony przeciwlotniczej Patriot. W Pałacu Prezydenckim powstaje teoria: tarcza będzie, ale Donald Tusk ukrywa korzystny stan negocjacji, bo chce sobie przypisać 100 proc. sukcesu.

A z wiceprezydentem USA Dickiem Cheneyem, za pośrednictwem Sikorskiego, rozmawia tylko o tym, żeby porozumienie podpisać nie w Warszawie z Condoleezą Rice, a w Białym Domu z prezydentem USA.

Prezydent wpada na pomysł, by informacje Waszczykowskiego skonfrontować z wiedzą Sikorskiego. Nie dlatego, że nie wierzy negocjatorowi. Chodzi o dowód na użytek przyszłej komisji śledczej - tak przynajmniej przedstawia to nasz rozmówca z kręgu współpracowników Lecha Kaczyńskiego. Dlatego rozmowa jest nagrywana i protokołowana. Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski jest tym zaskoczony. A Sikorski? "Z szacunku dla pana prezydenta nie chciałbym mówić o takich w kwestiach. Niech to pozostanie wiedzą kancelarii prezydenta" - stwierdził w rozmowie z DZIENNIKIEM.

Mikołaj Wójcik
http://www.dziennik.pl/polityka/arti...korskiego.html

K_2 05.07.2008 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 562490)
Cyrk...

Prezydent nagrał Sikorskiego



http://www.dziennik.pl/polityka/arti...korskiego.html

Sorry,moze to bedzie uznane za trollowanie ,ale prez.Kaczynski jest popi*rdolonym idiota...Ja nie wiem czy on ma obsesje ,czy jest taki nierozgarniety ze nie potrafi zapamietac co sie do niego mowi ,czy ma takie kompleksy ze go ograja,ze grozi przyszlymi komisjamy sledczymi i dlatego nagrywa...to juz rece opadaja

Skipper 05.07.2008 08:54

A tam cyrk od razu. Cyrk to robią media. Dla mnie to wszystkie rozmowy na najwyższym szeblu mogłyby być nagrywane, takie ziobrowanie 101%. Potem przynajmniej można taśmę wyjąć, i od razu wiadomo jak naprawde było.

K_2 05.07.2008 08:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Skipper (Post 562496)
A tam cyrk od razu. Cyrk to robią media. Dla mnie to wszystkie rozmowy na najwyższym szeblu mogłyby być nagrywane, takie ziobrowanie 101%. Potem przynajmniej można taśmę wyjąć, i od razu wiadomo jak naprawde było.

Ej te barany tam sa po to ,zeby podejmowac decyzje jak najlepsze dla Polski ,a nie po to ,zeby sie nagrywac i wyciagac pozniej kasety i mowic ten jest zdrajca a ten nie.To tylko pokazuje jakie zaufanie jest miedzy prezydentem a rzadem ,"wzorowa synergia" moza rzec..

Skipper 05.07.2008 09:59

No zaufania miedzy rządem a prezydentem to chyba nie ma żadnego, no nie mów że miałeś/masz jakieś wątpliwości co do tego.

kalashnikov2 05.07.2008 10:19

Przy takiej konstytucji wszędzie na świecie byłby konflikt między prezydentem a premierem.
Nigdzie w demokratycznym świecie nie ma takiego ustroju, by w systemie parlamentarno-gabinetowym prezydent miał tak silną pozycję w konstytucji.
Jeśli prezydent i premier są z różnych opcji, na dodatek pochodzą z różnych wyborów które odbywają się w różnym czasie - zawsze będą konflikty przy takich rozwiązaniach ustrojowych.

Na szczeblu parlamentarnym "klotnie i swary" są spowodowane przez proporcjonalny system wyborczy ktory nie pozwala osiągnąć większości choć jednej partii. Mimo że nie trawie PO, to już wolalbym by rządzili samodzielnie, niż z największą polską organizacją mafijną, PSL-em.

K..a kto pisal te nasza konstytucje? Caryca Katarzyna II ? :/

sambo 05.07.2008 12:25

Ludzie weźcie choć raz pomyślcie logicznie a nie dawajcie sie ponieść nie waszym emocjom, tylko wzbudzanych w was przez tych, którym to wygodnie.

To WY wybieracie polityków i to politycy służąWAM - więc do K**y nędzy KAZDA rozmwa powinna być protokołowana a to co sie dzieje w życiu publicznym winno być w 1000000% jawne - jeśli są jakieś tajemnice państwowe - OK. Tu moze byc wyjatek - choć i tak to co dziś jest tajemnicą jutro moze nia juz nie być a ujawnienie bigosu pozwala otworzyc oczy i mam prawo wiedzieć jak sprawy rzeczywiscie sie mają.

Czy wy tak uwielbiacie żyć w zakłamanym świecie gdzie jeden i drugi cos pitolą, że nie wiadomo o co chodzi?

Czy to was nagrywają? Opamietajcie sieludziska bo juz dość tej republiki bananowej w polandzie

Johny84 05.07.2008 14:08

K 2, jak widze co Ty w tym temacie wypisujesz, to rece opadaja normalnie...

Mareq 05.07.2008 14:26

Mikke został pięknie zmielony przez Wieczorkowskiego w debacie na temat swobodnego dostępu do broni palnej przeprowadzonej w tvn24 .
Co jeszcze ciekawego zauważyłem , to to że już w drugiej debacie na antenie tvn24 Mikke porównuje swojego oponenta w dyskusji do faszysty . Pozwala to dopuszczać wnioski iż z panem Januszem jest na starość coraz gorzej i trzeba zaalarmować odpowiednie instytucje .
Sambo odnośnie Twoich serdecznych wątpliwości co do kwestii mojej argumentacji odniosę się później , bo teraz nie mam czasu na napisanie czegoś więcej poza tymi kilkoma zdaniami ^ . Pardon .

wolfy 05.07.2008 14:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 562665)
Mikke został pięknie zmielony przez Wieczorkowskiego w debacie na temat swobodnego dostępu do broni palnej przeprowadzonej w tvn24 .
Co jeszcze ciekawego zauważyłem , to to że już w drugiej debacie na antenie tvn24 Mikke porównuje swojego oponenta w dyskusji do faszysty . Pozwala to dopuszczać wnioski iż z panem Januszem jest na starość coraz gorzej i trzeba zaalarmować odpowiednie instytucje .

Wiesz, ameryki nie odkryłeś. O tym samym od kilkunastu miesięcy mówią ludzie sympatyzujący z UPR-em, nawet na tym forum:>

mb_1906 05.07.2008 15:41

http://www.pardon.pl/artykul/5465/tu...ego_w_szkolach
Plan obcięcia języka polskiego w szkołach o 2 godziny tygodniowo.
Moim zdaniem całkiem dobry pomysł, jeśli te 2 godziny przeznaczy się na naukę języka obcego.

kalashnikov2 05.07.2008 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 562693)
http://www.pardon.pl/artykul/5465/tu...ego_w_szkolach
Plan obcięcia języka polskiego w szkołach o 2 godziny tygodniowo.
Moim zdaniem całkiem dobry pomysł, jeśli te 2 godziny przeznaczy się na naukę języka obcego.


z naciskiem na housekeeping i altensorge

sambo 05.07.2008 16:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TUSK w 1987 w artykule - Polska to nienormalność
Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać...


gdy się popatrzy na ruchy w edukacji i kulturze narodowej - Tusk wciela w zycie co do joty swoje poglądy

mb_1906 05.07.2008 16:38

Szczerze? Po co komu czytanie utworów wariata potrafiącego łądnie składać rymy, którym był Mickiewicz? W czasie poświęconym na to można się nauczyć języka obcego, który jest bardzo potrzebny w dzisiejszym świecie. A jeśli kogoś interesuje literatura to może się nią zajmować w wolnym czasie. Szkoła powinna uczyć rzeczy przydatnych.

sambo 05.07.2008 17:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 562712)
Szczerze? Po co komu czytanie utworów wariata potrafiącego łądnie składać rymy, którym był Mickiewicz? W czasie poświęconym na to można się nauczyć języka obcego, który jest bardzo potrzebny w dzisiejszym świecie. A jeśli kogoś interesuje literatura to może się nią zajmować w wolnym czasie. Szkoła powinna uczyć rzeczy przydatnych.

polecam w takim razie zawodówkę - to jest praktyczna szkoła. Czy w Polsce istnieje przymus bvycia mgrem? NIE - więc o co biega?

mb_1906 05.07.2008 17:48

To, że liceum jest inną szkołą niż zawodówka nie oznacza, że powinno uczyć rzeczy nieprzydatnych lub niepraktycznych. Obecnie licea powinny się przede wszystkim skupić na nauczaniu przedmiotów ścisłych i języków obcych. A po co licelistom 5 godzin polskiego tygodniowo? Po co czytanie dużej ilości lektur? Człowiek, który nie przeczytał np. Dziadów przypimina człowieka, który nie obejrzał np. Spider -Mana 3. Stracą na tym tyle, że w towarzystwie znajomych nie będą mogli się wypowiedzieć na temat tych "dzieł", bo nie znają ich treści. Natomiast człowiek, który nie zna języka obcego jest dzisiaj prawie jak bez ręki.

kalashnikov2 05.07.2008 18:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 562742)
To, że liceum jest inną szkołą niż zawodówka nie oznacza, że powinno uczyć rzeczy nieprzydatnych lub niepraktycznych. Obecnie licea powinny się przede wszystkim skupić na nauczaniu przedmiotów ścisłych i języków obcych. A po co licelistom 5 godzin polskiego tygodniowo? Po co czytanie dużej ilości lektur? Człowiek, który nie przeczytał np. Dziadów przypimina człowieka, który nie obejrzał np. Spider -Mana 3. Stracą na tym tyle, że w towarzystwie znajomych nie będą mogli się wypowiedzieć na temat tych "dzieł", bo nie znają ich treści. Natomiast człowiek, który nie zna języka obcego jest dzisiaj prawie jak bez ręki.

Lektury mają pokazywać róznego rodzaju wzorce zachowań. Na przyklad przywiązania do Polski, pozytywistycznej, bezinteresownej pracy u podstaw (coś odwrotnego od wyksztalciuchostwa żyjącego tylko dla siebie). Ważna jest też sztuka wypowiedzi i pisania. Jeśli ktoś nie opanuje dobrze swego ojczystego języka, to nigdy nie będzie płynnie posługiwał się obcym. Pewnego poziomu nie przeskoczy.

Jak Giertych zdejmował Gombrowicza, to w kraju wybuchło wielkie larum. Agora w ramach solidarności z inteligencją dorzucała egzemplarz Ferdydurke do Gazety.

Ciekawe czy teraz będziemy swiadkami podobnie spektakularnego protestu :-/

Ja chodzilem do bardzo przeciętnego liceum które nawet nie było ogólnokształcące. Mimo braku profilów klas - absolwenci zasilali dzienne studia techniczne, prawnicze, filologiczne, medyczne, ekonomiczne, humanistyczne - w mniej więcej jednakowych proporcjach. Wszyscy uczyliśmy się mniej więcej tego samego. Dwa obowiązkowe języki obce nie przeszkadzały w czytaniu naszych lektur, nauce matemtyki i historii. I gdy spotykam znajomych ze szkoły po paru latach to wiem że mam do czynienia z ludźmi o dość szerokich horyzontach. A to była tylko przeciętna szkoła średnia z końca XX stulecia.

Ogryzek 05.07.2008 19:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kalashnikov2 (Post 562769)
Lektury mają pokazywać róznego rodzaju wzorce zachowań. Na przyklad przywiązania do Polski, pozytywistycznej, bezinteresownej pracy u podstaw (coś odwrotnego od wyksztalciuchostwa żyjącego tylko dla siebie). Ważna jest też sztuka wypowiedzi i pisania. Jeśli ktoś nie opanuje dobrze swego ojczystego języka, to nigdy nie będzie płynnie posługiwał się obcym. Pewnego poziomu nie przeskoczy.

Jak Giertych zdejmował Gombrowicza, to w kraju wybuchło wielkie larum. Agora w ramach solidarności z inteligencją dorzucała egzemplarz Ferdydurke do Gazety.

Ciekawe czy teraz będziemy swiadkami podobnie spektakularnego protestu :-/

Ja chodzilem do bardzo przeciętnego liceum które nawet nie było ogólnokształcące. Mimo braku profilów klas - absolwenci zasilali dzienne studia techniczne, prawnicze, filologiczne, medyczne, ekonomiczne, humanistyczne - w mniej więcej jednakowych proporcjach. Wszyscy uczyliśmy się mniej więcej tego samego. Dwa obowiązkowe języki obce nie przeszkadzały w czytaniu naszych lektur, nauce matemtyki i historii. I gdy spotykam znajomych ze szkoły po paru latach to wiem że mam do czynienia z ludźmi o dość szerokich horyzontach. A to była tylko przeciętna szkoła średnia z końca XX stulecia.

Jedna uwaga - nauka języka polskiego to przede wszystkim nauka nie tyle poprawnego czytania i pisania (wbrew pozorom) ale nauka patriotyzmu własnie za pomocą róznych lektur itd. I dlatego nie da sie porównać "nauke" języka polskiego do nauki np. angielskiego.

Mareq 05.07.2008 22:55

Cytat:

jakieś populistyczne brednie nie mające pokrycia w rzeczywistości . Jednym słowem są bardziej odporni na socjotechniczne sztuczki . Kiedyś, na to pytanie podawałeś art. 10 - podstawą ustroju Unii jest demokracja przedstawicielska.

Teraz dodajesz jeszcze jeden argumencik - który demaskuje totalne zakłamanie eurofanatyków.

Zakłamanie pierwsze -

na polityków lud głosuje właśnie w zależnosci od tego jaka jest dzis pogoda. Skoro politycy są wybierani wg klucza pogody -- to ma on taką samą legitymizację do decydowania o pewnych sprawach jak polityk, tym bardziej, że ponoć suwerenem jest naród a nie politycy - tylko eurofanatycy o tym sobie przypominają wtedy kiedy jest iim to wygodne a zapominaja wtedy kiedy trzeba. eurofanatycy to zamordysci i totalitarysci gorsi od Kaczyńskiego normalnie


2. Najbardziej wkurza mnie obłuda w argumentacji , która przedstawiane pojedyńczo może świadczyć na rzecz eurofanatyka ale zebrane do kupy wykluczja sie nawzajem.

Jakoś podstawę demokracj wskazujesz, dlaczego to politycy winni decydować o traktacie też potrafisz wskazać, ale na pytanie dlaczego Niemcy maja 2 trazy wiecej głosów od Polski to juz od razu eurofanatyk powie, że Niemców jest 2 razy więcej....

No więc sie decyduj - albo jest tak, że ludzie maja prawo sie wypowiedzieć - albo zatykasz im ryje i nie wycierasz sobie nimi gęby i ich zwyczjnie pomijasz. Bo to jest tak, jeśli jakisargument sprzyja eurkołchozowi i jest zwiazany z ciemnym ludem to wtedy ciemny lud jak najbardziej sie liczy a troska eurofanatyka o pojedyńczego człowieka kręci łezkę w oku . Gdy zaś ciemny lud idzie w poprzek erukołchozowi - no to wtedy eurofanatycy wskazuja palcem i krzyczą - to jest tylko ciemny lud i pogoda !

Twoja mareq argumentacja ma sens jedynie wtedy - gdy osrodek władzy jest uniezależniony od ludu - gdyby w Polsce rządził monarcha z dziedzcznym tronem - to wtedy jak najbardziej miałbyś prawo do takiej argumentacji. Jednak w naszej rzeczywistości - Twoja argumentacja nie trzyma sie zwyczajnie kupy - jest wybiórcza i depcze ludzki intelekt - na nią może nabrać się tylko frajer zwyczajnie
Po pierwsze dlaczego zarzucasz mi sprzeczność w argumentacji kiedy powołuje się na demokrację przedstawicielską a później na ten argument który przytoczyłeś . Ten argument jedynie umacnia moje przekonania dotyczące popierania racjonalności demokracji przedstawicielskiej .
Czym innym są wybory człowieka który ma być reprezentantem danej grupy ,,ludu" a czym innym wybory dotyczące zaakceptowania umowy międzynarodowej . Ten pierwszy broni się zupełnie innymi prawami niż ten drugi . Ludzie którzy mają być wybrani do parlamentu jako przedstawiciele narodu potrafią się bronić i grać na swoją korzyść takimi sferami w których skomplikowana międzynarodowa umowa prawna obronić się nie ma szans . Skoro ktoś został reprezentantem narodu to zakładam iż w 90 % posiada on cechy wskazujące na odporność na typowe sztuczki socjotechniczne które kierują jego procesem decyzyjnym . Bardziej obawiam się skutków działania pewnych sztuczek gdy głosuje kilkaset tysięcy osób niż gdy głosuje kilkaset .
Jeżeli chodzi o podział głosów w parlamencie europejskim , to jest oczywiste , że jeden człowiek nie może na tej samej płaszczyźnie reprezentować w porównaniu 40 tys maltańczyków i 4 mln niem ców ponieważ cały proces reprezentacyjny i decyzyjny został by obrócony w proch. Musimy zachować na płaszczyźnie demokracji przedstawicielskiej racjonalny rozdział poparcia aby miała ona jakiś sens . Jeżeli przyznamy maltańczykowi i Niemcowi reprezentatywność w skali 1:1 , to zatracimy zupełnie sens parlamentaryzmu , tylko przestawimy się na zgromadzenie ogólne , którego jedynym sensem funkcjonalnym jest bezsens . Proces decyzyjny na płaszczyźnie reprezentantów obywateli UE zostanie zupełnie zahamowany .
Dlaczego Sambo zarzucasz mi sprzeczność argumentacyjną skoro demokracja bezpośrednia i demokracja przedstawicielska , to są dwie różne bajki .

BTW dlaczego niemców z małej litery mi podkreśla a maltańczyków nie ;) ? W tym akurat przypadku Maltańczyk nie ma prawa czuć się gorzej niż obywatel Niemiec :)

Co do nauki języka polskiego , to i tak wszystko obija się o kadrę . Jeżeli kadra nauczycielska jest słabo wykształcona , to nawet 10000 godzin polskiego nie pomoże . Z drugiej strony wiadomo , że każdy chociażby ,,łyk" języka obcego to szersze perspektywy dostępności rynku pracy w UE .


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:50.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl