![]() |
Zwycięstwo ważne bo co by nie mówić ewentualna strata punktów mocno by skomplikowała sprawę. Co do meczu to tak gdzieś do 65min. Legia praktycznie nie istniała, zerowe zagrożenie z ich strony. Później niestety kontuzje 3 ważnych zawodników spowodowały że trener musiał sporo pozmieniać i drużyna się pogubiła. W dodatku groźne akcje Legi wzięły się z tego że wygrali kilka przebitek w środku pola co powodowało że wyprowadzali szybkie akcje bokami. Trochę w pierwszej połowie zagraliśmy zbyt asekurancko, gdybyśmy ich bardziej przycisnęli to pewnie wpadło by kilka bramek bo Legia się gubiła nawet bez specjalnego presingu z naszej strony.
Każdy z zawodników wniósł coś do gry tak naprawdę nikt tak bardzo się nie wyróżniał, martwią trochę kontuzję i mam nadzieje że nie będą groźne. Teraz już wszystko w naszych rękach. |
Graliśmy słabo a Legia jeszcze słabiej
Przy lepszej formie prowadzilibyśmy 3:0 do przerwy i nie byłoby takich nerwów w 2 połowie. Szkoda bo można było się zrewanżować za te porażki 1:4 i 1:5 jakimś wysokim zwycięstwem. Ale oczywiście cieszy wynik nawet tak skromny bo wróciliśmy do gry o MP. Styl, poziom sportowy i kontuzje... Tu niestety daleko do tego co chciałoby się oglądać. O dziwo Małek nie cudował, trzeba oddać, że popełnił tylko kilka błędów (w obie strony) ale ogólnie wypadł raczej pozytywnie. Inna sprawa, że mecz był woooolny a przez to niezbyt ciężki do sędziowania. Wniosek nasuwa się taki, że... ŁKS postawi nam cięższe warunki niż Legia dzisiaj... |
Cytat:
dokładnie, do przerwy pownniśmy ustawić ten mecz ponieważ gra wyglądała naprawde ok, szczególnie jak chodzi o destrukcje i dezaktywacje ofensywnych poczynań Legii. Gdyby skuteczność troszke poprawić było by z głowy....Małek myśle że OK, choć bandziora Borysiuka powinien wkopać . |
Widzieliście jak Marcelo mobilizował kibiców na D po strzeleniu bramki:)
Co Mucha pokazał do kibiców? Czy to był środkowy palce czy L-ka? |
Cytat:
Cytat:
Doping dobry ale czasami urywany,jak dla mnie to na plus :) ale te czerwone koszulki jak widzialem filmik z E to D wygladalo jak mialoby zaraz splonac :D brakowalo mi tylko bramek |
O ile się nie myle ta przyśpiewka pierwszy raz była śpiewana na meczu półfinałowym PE z Legią.
|
Fajnie fajnie fajnie, fantastyczny dzien, R22 mial niesamowite atmosfere, chcial byc tam z moj czerwony koszulka i wsparcia ze wszystkimi. Tylko Wisla i swietna robota z flagi "Jestesmy duma tego miasta"
Oraz Universidad de Chile wygral derby z Universidad Catolica oraz jeden do zera, nawet z zespolem B ;) Aguante con todo Wisla y Bulla !!! ;) Siguiendo al Wisla desde el fin del mundo siempre fiel a la Armia Bialej Gwiazdy !!!! |
Iwański w superekspressie
o Sobolu: – Wiślak odczuwał jakiś uraz, ale zszedł z boiska, bo przestał sobie z nami radzić i nie nadążał, kiedy przyspieszaliśmy grę – przekonywał Maciej Iwański (29 l.). :rotfl: :rotfl: IDIOTA :rotfl: |
Mr. Małek - pan to idź do okulisty tz,. tego lekarza od oczu, bo jak nie widziałeś człowieku chamskich zagrań Borysiuka - wyeliminowanie 2 podstawowych ogniw Wisły Boguskiego i Sobolewskiego - i nie obdarowałeś go żadną kartką to ze wzrokiem masz pan wielkie problemy. Roger też nie atakował piłki tylko piłkarza, a do tego od tyłu (niczym komandos) i wychodzącego na czystą pozycję. Rozśmieszało mnie jakeś Pan dyktował wolne w I połowie za każde potknięcie o nogi Legionistów........
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Same nerwy bo jak wykosili Boguskiego i Sobola to trudno zeby sie gra troche nie posypala... A Borysiuk nawet zoltka nie zobaczyl za faul na Rafale... Cytat:
|
To co w pierwszej połowie grali zawodnicy Legii było żałosne. Szkoda,że nie było kogoś u nas co miałby dzień konia, bo wtedy pojechalibyśmy z nimi i z 4. Brakowało ewidentnie rozgrywajka, ale jak widać jego nieobecność nie przeszkadza w liderowaniu na trzy kolejki przed końcem. Ot co za liga. Wracając do meczu. Dodam,że zagrożenie Legia zaczęła stwarzać w momencie kiedy nam się skład zaczął sypać. Widać chłopcy nie mogli na nowo się ustawić. Ale to jedyny minus po ty meczu. Nawet Pawełek zagrał na dobrym poziomie. Co wybronił to jego.
|
Tak slabej drużyny u nas w tym roku jeszcze nie byo. Trzeba zaznaczyc, że zagraliśmy bardzo slabo, ale Legia to co grala w pierwszej poowie to szok że ona walczy o mistrza. Sami nam pilki wykladali byśmy tylko bramkę zdobyli. Wlaściwie nie kojarze czy podeszli pod pole karne. U nas najlepszy Paweek i Marcelo bo reszta zupelnie bezbarwna. No jeszcze Sobol ale tylko w destrukcji. Malecki jako jedyny ciągnąl do przodu jednak to zawodnik który jak wykona świetnie jakieś zagranie to wiadomo że nastepnym kiepskim zniweczy poprzednie. Napastnicy niewidoczni reszta pomocy slabiutko. Legia wlaściwie nas przycisnela od 70 minuty tylko dlatego, że nasi zawodnicy schodzili z kontuzją i nie dość że zmiany personalne to jeszcze musialy być przestawienia na samym boisku, przez co wkradl sie chaos. Podsumowując jeślibyśmy zagrali tak jak z Górnikiem to byśmy ta Legie rozniesli z 4-0 zero, a tak bylo 1-0 z tym, że gdyby nie kontuzje to jestem przekonany, że Legia nawet strzalu na bramke by nie oddala.
|
adnie to napisaeś
:p |
Cytat:
|
Rzadko się wypowiadam w temacie stricte piłkarskim, ale pokuszę się tylko o jedną opinię. Piotrek Ćwielong w kolejnym meczu, który widzę z jego udziałem, nie walczy. A dokładnie chodzi mi o to, że jak widzi piłkarza rywali atakującego piłkę on cofa nogę/-i. Jest o tyle to irytujące, że jak się patrzy na takiego Sobola Marcelo Piotrka Brożka to rodzi się pytanie - czemu? Piłkarz bojący się walk (twardej) to słaby piłkarz. Takie moje skromne zdanie.
|
Pierwsza połowa spotkania w wykonaniu Legii to okręgówka. Descarga zagrał tak, jakby po raz pierwszy widział zieloną murawę. Inni zresztą też nie byli lepsi. W tej części meczu dominacja Wisły była duża i tylko dzięki Janowi wynik brzmiał tylko 1-0. Niektórzy piszą o tym, że były faule legionistów, które zasługiwały na żółte kartki. Ok, ale taki Zieńczuk w pierwszych kilku minutach meczu dwa razy ostro faulował zawodników (L) i też nie ujrzał nawet żółtej kartki. W 22 minucie spotkania (o ile dobrze pamiętam) Chinyama został wypuszczony przez Rybusa na czystą pozycję. Sędzia odgwizdał spalonego, którego nie było. No, ale to takie lekkie odgryzienie się za wypomnienie nieukarania legionistów.
Druga odsłona spotkania była już zupełnie inna. Do czasu wymuszonych zmian przez Wisłę, gra była strasznie nudna, nic się nie działo. Gdy weszli rezerwowi Wisły na boisko, to Legia zaczeła osiągać przewagę i stwarzać sobie naprawdę dogodne okazje na gole. Cały Chini, potrafi strzelić bramkę praktycznie z zerowego kąta, a nie umie umieścić piłki w siatce z 3 metrów do pustej bramki. To pokazuje, jak słaba jest nasza liga, skoro taki zawodnik jest u nas gwiazdą i liderem w klasyfikacji strzelców. Wisła była do ogrania, bo była słaba jak nigdy dotąd od tych 12 lat, kiedy to Legia nie potrafi z nią wygrać na R22. Ale szkopuł w tym, że Legia była jeszcze gorsza, dlatego nie udało się zdobyć nawet 1 pkt. Trochę się zdziwiłem, że tak dużo było dopingu antyLegia. Zapodawał to gniazdowy, czy stadion 'sam z siebie' śpiewał? Nie wiem, czy chcieliście dorównać Poznaniowi czy co? W tym meczu ich nawet trochę przegoniliście. Taka moja subiektywna ocena. Gratuluję wygranej i do następnego meczu. |
ToTylkoJa wypada się z Tobą tylko zgodzić - wszystko napisałeś bardzo obiektywnie. Szkoda że nie wszyscy warszawiacy potrafią się pogodzić z wczorajszą porażką, uparcie twierdząc na przykład, że Legia I połowy wcale nie przespała: http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...la_do_ogrania/
|
A zauważył ktoś sytuacje która miała miejsce w pod bramką Muchy przed sektorem D. Dzieciak podawał leginiście piłke a ten zaczął cos do niego wykrzykiwac gestykulowac. Tak to przynajmniej z mojej perspektywy wyglądało.
|
Cytat:
BTW. Wszędzie na forach Legii i w wypowiedziach piłkarzy i trenerów Legii można przeczytać jaka ta Wisła jest słaba, najsłabsza od milionów lat, że można było wygrać itp itd - ALE NIE WYGRALIŚCIE, NAWET NIE ZREMISOWALIŚCIE. Więc po co te idiotyczne komentarze skoro moim zdaniem Wisła była jeszcze słabsza 2 lata temu i przegraliście 3:1. |
Szkoda, ze nasi obroncy poki co nie sa w stanie zdobyc wiecej niz jednego gola na mecz ale dzieki Bogu i tak niezle sobie radza :-)
|
Świetnie, że wygraliśmy, teraz wszystko od nas zależy. Ale to nie powiino nam przesłaniać mankamentów w naszej grze:
- w drugiej połowie myśmy oddali jeden celny strzał na bramkę. - tak jak ktos wyżej pisał daczego nikt nie probuje strzelić zza pola karnego? - takiej piłki jak miał Chinyama to nikt z naszych nie zagrał. Zawsze jakoś w obrońce. - wszystkie stałe fragmenty gry bite jednakowo na Marcelo. Ja rozumiem, że on jest wysoki, ale ze 3 rózne warianty trzeba mieć, nie? - poza niedokładnością rozbiły mnie próby podań górą. Najwiekszy "hicior" to podanie Zienia górą do Boguskiego stojącego 4 metry dalej w asyście Choto. Efekt wiadomy. Mieliśmy furę szczęścia, ale jak to się mówi, szczęście sprzyja lepszym. |
Cytat:
2.Tak już jest że spora część grajków/trenerów usprawiedliwia się, a co do forum Legii to zaglądnąłem tam z ciekawości i nie widziałem jakiś herezji.Fakt że piszą że szału nie zagraliśmy bo to prawda ale też nie zostawiają suchej nitki na swoich , i co ciekawsze, wiara w tytuł upadła;).Co jest prawdopodobne bo tak grająca Legia z Wrocławia 3 punktów nie wywiezie. ps. a jeszcze słówko o meczu - rzeczywiście Singlar zagrał świetnie ale trochę zapomnieliśmy o Piotrku Brożku - jak w ofensywie te jego górne piłki draznią nadal to w defensywie jest to chyba na dzień dzisiejszy jeden z lepszych jak nie najlepszy lewy obrońca. |
Wyszedłem mokry ze stadionu a nie spadła nam mnie kropla deszczu. Jeszcze dziś mnie trzymają emocje. Uważam, że jest duża dysproporcja pomiędzy pierwszą jedenastką Wisły a łąwką rezerwowych a ten mecz dobitnie to pokazał. Na wyróżnienie zasługuje moim zdaniem Boguski i Singlar i para stoperów. Byli najlepsi w naszym zespole. Wreszcie równo cały mecz na przyzwoitym poziomie zagrał Pawełek. Oby zmiennicy nie musieli grać w podstawowym składzie w Łodzi bo cieńko to widzę.
|
Cytat:
|
Cytat:
Na forach Legii piszą, że Wisła była słaba-i ja też tak uważam. Tylko zauważ, że każdy dodaje, iż to Legia była jeszcze gorsza (sam napisałem tak w powyższym komentarzu) Jeśli dla Ciebie taka Wisła jest mocna, to z naszą ligą jest naprawdę już źle. Wisłą była słaba, a Legia była żałosna(poza kilkunastomwa minutami) Poza tym napisałem, że to moja subiektywna ocena. Nie masz monopolu na prawdę. grzesiek632 poczytaj, a się dowiesz jak kibice Legii określają 'grę' Legii w tym spotkaniu. I po co te przytyki z TVN i gazetami? |
Cytat:
Legia grała piach do kwadratu to że się podniosła na chwilę w II połowie to efekt skopania przez Borysiuka Boguskiego i zejścia Sobola (podobnież również skopanego przez ww., nie wiem nie widziałem) tyle tylko że w tym kwadratowym piachu miała trzy setki a raczej trzysetki.... dzięki Bogu i Tejskiurze 3 pkt. zostały u nas |
ToTylkoJa, gdyby "Czarna Jama" wykorzystał jedną z tych stuprocentowych sytuacji, zupełnie inaczej patrzylibyście na ten mecz podobnie, jak zupełnie inaczej w oczach całej Polski wygląda Wasz mecz z ŁKSem wygrany przy sprzyjających okolicznościach (niż gdyby się skończył 0-0). Od remisu dzieliły Was centrymetry (tyle przeszła piłka obok bramki) i milimetry (o tyle Waszemu napastnikowi zeszła piłka z nogi). Gdybyście strzelili gola, bylibyście murowanym kandydatem do mistrza, a Wisła byłaby na trzecim miejscu, bez żadnych perspektyw... Wisła moim zdaniem nie miała w drugiej połowie argumentów żeby strzelić bramkę na 2-1 gdyby bramkę straciła.
Mecz był słaby. Cała druga połowa była w wykonaniu Wisy słabsza i tylko skrajny nieobiektywizm niektórych kibiców może pozwolić na inną opinie. Nasza liga jest przerażająco słaba i Mistrz Polski anno domini 2009, niezależnie od tego kto nim będzie, będzie miał ogromne kłopoty z europejskimi średniakami. |
Co do dopingu - co by tu nie mówić, trochę bluzgów było. Żeby nie było - generalnie doping był miażdżący, ale po co zniżamy się do poziomu drugiej stroni Błoń, śpiewając LTSK? Przecież ze zmienioną Legią na Wisłę to niemal ich hymn, nie zabierajmy im tego :). "Gdzie twoje berło..." to już nieco bardziej wyrafinowana forma bluzgów, takie dogryzanie poniżonemu przeciwnikowi, i już tak mi nie przeszkadza.
Generalnie, wiem że jestem niewiele w pojedynkę znaczącym kibicem, ale mam taką sugestię do prowadzących doping - My jesteśmy WISŁA, dopingujmy nassz klub i w ten sposób pokazujmy, że jesteśmy najlepsi. Antydoping wg mnie przynajmniej jest wyrażaniem frustracji i kompleksów, zostawmy więc go pasiakom i poznaniakom :) |
Cytat:
wracajac do meczu.. tak to My mieslimy duuzo szczescia w tych 2-3 sytuacjach... ale o ile dobrze sobie przypominam mecz w Warszawie Wisły z (L) to wtedy Legia mogła mowic o szczesciu... mecz jak to na polska lige dobry dla oka.. heh szkoda ze tylko na polska lige.. mysle ze obserwatorzy ktorzy przybyli na ten mecz srogo sie zawiedli: Chinyama pokazał ze nie potrafi strzelic z najprostrzej sytuacji.. Brozek pokazal ze nie potrafi znalezc sobie sytuacji i nie potrafi zagrozic bramce.. jedynym faktem godnym uwagi po tym meczu bylo tylko i wylacznie to ze Wisła została liderem po tym meczu.. |
Fakt, ze bylo troche spiewu pod adresem Legii. Niepotrzebnie.
Wszystkich oburzonych legionistow odsylnam jednak do meczu z poprzedniej rundy w Warszawie, kiedy antydoping wobec Wisly osiagnal niespotykane wczesniej rozmiary. A juz wiekszej hipokryzji i komedii niz spiewanie o GTSie przez kibicow nieskazitelnego CWKSu, na polskich stadionach chyba nie ma :D Sam mecz faktycznie nie byl za dobry, jednak zdobyte 3 punkty na wage zlota, jakos rekompensuja niedosyt wynikly z przecienego poziomu widowiska. Na placu wsrod naszych zdecydowanie najlepszy byl Glowa. Pawel Brozek juz w drugim meczu z rzedu nie zagral najlepiej, aczkolwiek gdy wezmie sie pod uwage, ze Piast i Legia maja jedne z najlepszych formacji obronnych w lidze, nie pozostaje nic innego jak wiara w to, ze Pawel juz w nastepnej kolejce zacznie skutecznie gonic Tejksiura, ktory tak jak i cala Legia, nie ma ostatnio najlepszej passy :-P |
Cytat:
Ty pewnie nie pamiętasz, ale gdy Wisła grała z Anderlechtem grał tam niejaki Aruna Dindane, który zmarnował chyba z 6 100% sytuacji, ale tego, że w tych sytuacjach się znalazł nie zawdzięczał już nikomu. Jemu to w robieniu kariery za bardzo nie przeszkadzało, a takie kluby jak Anderlecht czy Lens, to nie są słabeusze. Gdyby Chinyama wykorzystywał takie sytuacje jak w Krakowie i wykorzystywał takie jak w Gliwicach, to grałby dawno w Premiership. Więc mnie wcale nie dziwi, że taki zawodnik jest gwiazdą polskiej ligi, bo w wielu średnich ligach byłby taką samą gwiazdą. To że jest rozjechany poziom pomiędzy najlepszymi ligami europejskimi (dzięki rozdawaniu bogactw przez UEFA) a innymi, nie oznacza, że nasza liga jest tak strasznie słaba jak każdy chce twierdzić. Jest w Europie sporo gorszych lig, a nam potrzeba przede wszystkim baz treningowych, lepszych stadionów, trochę więcej kasy, bo zawodnicy (przynajmniej w czołowych klubach są już naprawdę przyzwoici) - dawniej po prostu taka Wisła wykupiłaby z Lecha Lewandowskiego, Stilicia, Peszkę, Djurdjevicia i Arboledę - i znowu byłaby ekipa klepiąca wszystko co się rusza po Ekstraklasie 4:0, teraz tych silnych klubów jest więcej, a słabsze też stają się coraz mocniejsze - i to wszystko żółwim tempem, ale przekłada się na wzrost silnej ligi. |
http://sport.onet.pl/74331,1248675,1...wiadomosc.html
To on wczoraj grał? Ja go nie zauważyłem. Zagraliśmy mecz przyzwoity. Ważne 3 pkt. Teraz choćby po 1:0 wygrać wszystko do końca i feta. |
Cytat:
No lepiej tego podsumowac nie mozna. Cytat:
Nasi byli slabi ,ale Legia była jeszcze słabsza. Wygralismy dzieki przyzwoitej pierwszej połowce ,i troche dzieki szczesciu w drugiej Takie zycie :) W kazdym razie dawno tak słabej Legii nie wiedzialem,ale oni pewnie tak samo piszą w drugą strone |
eye63 - fajnie to wszystko napisałeś.Problemem Legii ,naszym i w zasadzie wszystkich pl klubów jest to że mają po 1 konkretnym napastniku(albo żadnego).I tak to jest że jak strzelanie bramek spada na barki Brozka czy Chinyamy, to jak mają dobry dzień to jest dobrze a jak zły to są obwiniani o brak punktów.
Dokładnie tak samo było w Lechu - do kiedy grał Rengifo ,Lech grał - miał kontuzje - został Lewandowski i była kicha. Dlateog ja bym 'murzionosa' też nie obwiniał o wszystko co złe bo gdyby nie on to ja nie wiem kt by dla Legii strzelał gole....a nonszalancja...heh - pamięć ma to do siebie że jest krótka - dokładnie takie same sytuacje kilka lat temu marnował Brożek - do tego strzelał o więcej niż połowe mniej bramek niż Chinyama. Ja osobiście chciał bym widzieć w Wiśle atak Chinyama-Brożek i nie przez przypadek trener nasz od dawna poluje na zawodnika o właśnie takich parametrach, dlatego i to pisze bez żadnej satysfakcji, jak zobaczyłem makabrycznie wolno i ciężko poruszającego się Beto, byłem niemal pewien ze nic z tego nie będzie. |
Cytat:
Poza tym wielu kibiców Legii wie, że czasy CWKSu nie były do konca 'cacy' (znajdą się i tacy, którzy nie znajdą nic złego, ale to normalka). I my dajemy temu wyraz, spiewając np 'żłodziejstwo przemytniczy klub, to Legia Warszawa'. My się CWKSu nie wypieramy, to część naszej historii. Więc jaka hipokryzja jest w tym, że wypominamy coś sobie i innym? Hipokryzja byłaby wtedy, gdybyśmy samych siebie uważali za świetych, nie sądzisz? A jak nazwiesz Wasze zachowanie jak nie hipokryzja? Zarzucaliście kompleksy Lechowi, że się tak zachowywali. Wiem, że ten komentarz spotka się z wielką krytyką, ale ja tak to widzę. To moja subiektywna ocena. |
"Legła warszawa"
Jak pewnie wielu z was wie od dość dawna probuję rozwijać się jako dziennikarz sportowy.
Spokojnie obok niedzielnego meczu z Legią przejść nie potrafiłem, bo praca zawodowa jak i miłość klubowa mi na to nie pozwalały. Skleciłem kilka słów wysłałem do redakcji tekst sie pojawił i oto szturm poległych fanów zalewa mnie atakami o rzekome obrażenie stołecznego klubu, grozi sądem, a ja sam unosząc się honorem oddałem moją dalsza pracę pod ocenę czytelników. Tutaj link do tego tekstu: http://ligapolska.net/news/legla-warszawa,2803 A zarazem prośba do was o ocenę moich przemyśleń, od których pewnie bedzie zależała moja dalsza praca. Pozdrawiam Gniazdowy Wiem, że offtopuje przybity jednak falą ataków liczę na obiektywizm z drugiej strony wczorajszego pojedynku. |
Cytat:
element to wszystko? Więc następnym razem oczekuję od Ciebie, że nie będziesz pisał o kompleksach kibiców Lecha, bo wtedy zaliczę Cię do grona hipokrytów. ****y to żeś błysnął , chyba uczysz się od kolegów zza Błoń :lol: A skoro nie rozumiesz tego, czy ktoś jest czy nie ma, to o czym tu gadać? To tyle, bez odbioru |
Co do oceny meczu - nie podzielam opinii, że był to mecz słaby.
Spotkały się dwie drużyny o porównywalnych umiejętnościach, toteż stosunkowo ciężko było którejś ekipipe wypracować sobie przewagę. Podobnie było w niedawnym meczu Legia-Lech - też na pierwszy rzut oka nie zachwycał, ale to wynika po prostu z dobrej realizacji założeń taktycznych, stosowania wysokiego pressingu, dokładnego krycia itd. Legia to nie Craxa czy Górnik, by można było ją sobie swobodnie rozjechać, zwłaszcza biorąc pod uwagę psychologiczne nastawienie przed meczem i jego znaczenie dla walki o tytuł. Do tego dochodzi niezbyt szczęśliwie dobrana pora spotkania (znowu tak samo jak Legia-Lech), w dodatku w dusznej, burzowej atmosferze. Dlatego w mojej ocenie uprawnione jest twierdzenie, że Wisła grała dobrze, a Legia średnio i lepiej ono oddaje ocenę wczorajszych wydarzeń niż twierdzenie "Wisła grała źle/piach, a Legia bardzo źle/piach do kwadratu". |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:46. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl