Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [5.Kolejka] Wisła Kraków - Lech Poznań 14.09.2008 godz. 17 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4793)

flamengista 16.09.2008 00:24

Meczu nie oglądałem, ale widząc komentarze mam dwie refleksje:

1. Praktycznie trzeba cudu, by coś ugrać w meczu, gdy po 10 minutach jest 2-0 dla rywala. Lech po takim początku musiał nabrać wiatru w żagle. Na taki fatalny początek nawet duet Mourinho-Capello nic by nie poradzili. Po prostu, jak to ładnie ujął Robert Kubica: "shit happens".

2. Podobny przykry wypadek miał miejsce 2 lata temu. Owszem, był to fatalny sezon dla Wisły. Ale koronowany wówczas na mistrza przez media BOT ostatecznie zawalił końcówkę sezonu. A "wielki" gwiazdor Matusiak już się nie rozwinął, a teraz ponoć nawet skończył karierę.

Ani Lech nie jest mistrzem, ani Lewandowski Inzaghim. A Wisła jeszcze nie przegrała sezonu.

1q2 16.09.2008 00:28

Fakt ze byl to bardzo podobny mecz do naszego z Beitarem.Dostali 2 sztuki na poczatku i juz sie nie podniesli.
Ale zostawiajac tamten mecz, mnie najbardziej zmartwilo 0 pomyslu na gre ,a tego nawet taki poczatek nie tlumaczy.
Jedynie poczatek drugiej polowy byl niezly, jeednak juz po bramce dla nas wszystko wrocilo do normy.

Samoth 16.09.2008 07:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fan01 (Post 603243)
Tylko po co na forum? I po co jak zawsze biadolicie jakbyśmy własnie spadali do drugiej ligi po porazce z Cracovia... rece opadaja

A czy to nie jest przypadkiem forum kibiców Wisełki, czy temat nie dotyczy piłki nożnej i spraw związanych z drużyną ?!
Więc o co się przywalasz ?!
Osobiście uważam, że po takim BLAMAŻU słowa krytyki, to najmniejszy wymiar kary, jaki otrzymali galacticos. Reszta była w rękach RN i B. Cupiała.
Ale jak widać znowu im się upiekło...

Mango 16.09.2008 09:34

W piłce porażki nie są niczym dziwnym . Trzeba je godnie przyjąć i czekać na kolejne chwile chwały . Mam nadzieje , że już w meczu ze Spurs będziemy sie cieszyć z dobrej gry ale i z wyniku ...

Tym bardziej mam nadzieje , że Mariusz Pawełek rozegra dobre spotkanie bo to naprawde dobry bramkarz - na pewno lepszy od Juszczyka . A wiadomo , że to nie robot . Nawet Buffon zawalił wiele bramek wiec po co dodatkowo niszczyć psychicznie naszych zawodników zamiats ich wspierać ??

Marszałek 16.09.2008 09:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 603581)
Meczu nie oglądałem, ale widząc komentarze mam dwie refleksje:

1. Praktycznie trzeba cudu, by coś ugrać w meczu, gdy po 10 minutach jest 2-0 dla rywala. Lech po takim początku musiał nabrać wiatru w żagle. Na taki fatalny początek nawet duet Mourinho-Capello nic by nie poradzili. Po prostu, jak to ładnie ujął Robert Kubica: "shit happens".
.

Lepiej od razu zejść do szatni,bo po co grać. Idąc tym tokiem rozumowania to Wisła jest drużyną do pierwszej straconej bramki. Ponadto Skorża to pacynka nie trener, bo nie potrafi zareagować na sytuację na boisku. Wszystkie jego sukcesy są dziełem przypadku, bo mało kto Wiśle pierwszy strzelał bramkę. Biedaki nawet piłki prosto do siebie podać nie potrafią, a obrońcy jacyś tacy wolni. A drużyna nie wiedziała co ma grać.


Jak chcecie to wierzcie w takie bzdury. W sumie nie takie głupoty ludziom się wmawia codziennie.

saiko_sikboi 16.09.2008 10:07

Panowie - czy Pawelek pokozal srodkowy palec, krzywo sie popatrzyl czy tez rzucil siekiera w sektor specjalnego znaczenia nie ma . Dlaczego ? Poniewaz ZARABIA GRAJAC W PILKE. Kazdy wykonuje jakis zawod czerpiac z tego profity, i kazdy jest zobligowany swoi zawod wykonywac najlepiej jak tylko moze. Wiernosc wiernosc, milosc miloscia, ale nazywajmy rzeczy po imieniu - Mariusz zagral beznadziejny mecz z rywalem, z ktorym nalezalo zagrac idealnie. Wniosek ? Dal dupy w pracy, i to, ze krytyka chocby jednego chlopa na iego spadla jest NORMALNE. Dla mnie Pawelek zagral kiepsko, po zym puscily mu nerwy, a jedno i drugie nie powinno miec miejsca. Nie zachowal sie profesjonalnie i tyle, jak dla mnie to On jest tym" zlym" w tej calej aferze. Poza tym darujcie supie puste slowa o zagorzalej wiernosci albo "na dobre i na zle", bo to bezsens. Nalezy odrozniac zaangazowanie dla klubu ze strony kibicowskiej od tego, ze kazdy ma prawo wymagac i oceniac. Placisz za bilet = oczekujesz czegos. W****ia Cie to, co widzisz, to komentujesz w afekcie i tyle. Nie kreujcie sie na bezemocjonalnych cyborgow trybunowych, ktorzy w wypadku w.......u 30-0 na swoim boisku z amatorami z okregowki dalej mowia, ze nic sie nie stalo, bo to hipokryzja. Jeszcze jedno - czy jak chodisz 10 lat do tej samej piekiarni na dzielni, bo smakuje Ci jej chleb, to czy razu pewnego, gdy kupisz niejadalnego zakalca, nie powiesz tego sprzedawcy ..? To chyba tyle, jesli chodzi o krytyke, Pawelka, wienosc, fucki i kto co sobie jeszcze wymysli. Dziekuje.

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saiko_sikboi (Post 603630)
Jeszcze jedno - czy jak chodisz 10 lat do tej samej piekiarni na dzielni, bo smakuje Ci jej chleb, to czy razu pewnego, gdy kupisz niejadalnego zakalca, nie powiesz tego sprzedawcy ..?

Kolego pomyliło Ci się kino z kibicowaniem. Jak lubisz patrzyć na dobrze wysportowanych facetów, którzy fachowo ibez emocji wykonują swój zawód to idź na czipendejlsów.

Kibicować = wspierać = okazywać zaufanie.

Blat Wywiad 16.09.2008 11:14

Jak ja nie chce tego pisać ale "A nie mówiłem!!"
Oto mój wpis przed meczem
"
Kibicuje Wisełce z całego serca. Ale obawiam się tego meczu :( JJBG!!! Serce mówi wygrana ale rozum porażka :( 1:2..."

I niejaki 4fan_player oraz MCX
Ogarnij się pisaliście... i co!! Wyszło na moje :(

I tak kocham Wisłe!!!
JJBG!

Samoth 16.09.2008 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saiko_sikboi (Post 603630)
Panowie - czy Pawelek pokozal srodkowy palec, krzywo sie popatrzyl czy tez rzucil siekiera w sektor specjalnego znaczenia nie ma . Dlaczego ? Poniewaz ZARABIA GRAJAC W PILKE. Kazdy wykonuje jakis zawod czerpiac z tego profity, i kazdy jest zobligowany swoi zawod wykonywac najlepiej jak tylko moze. Wiernosc wiernosc, milosc miloscia, ale nazywajmy rzeczy po imieniu - Mariusz zagral beznadziejny mecz z rywalem, z ktorym nalezalo zagrac idealnie. Wniosek ? Dal dupy w pracy, i to, ze krytyka chocby jednego chlopa na iego spadla jest NORMALNE. Dla mnie Pawelek zagral kiepsko, po zym puscily mu nerwy, a jedno i drugie nie powinno miec miejsca. Nie zachowal sie profesjonalnie i tyle, jak dla mnie to On jest tym" zlym" w tej calej aferze. Poza tym darujcie supie puste slowa o zagorzalej wiernosci albo "na dobre i na zle", bo to bezsens. Nalezy odrozniac zaangazowanie dla klubu ze strony kibicowskiej od tego, ze kazdy ma prawo wymagac i oceniac. Placisz za bilet = oczekujesz czegos. W****ia Cie to, co widzisz, to komentujesz w afekcie i tyle. Nie kreujcie sie na bezemocjonalnych cyborgow trybunowych, ktorzy w wypadku w.......u 30-0 na swoim boisku z amatorami z okregowki dalej mowia, ze nic sie nie stalo, bo to hipokryzja. Jeszcze jedno - czy jak chodisz 10 lat do tej samej piekiarni na dzielni, bo smakuje Ci jej chleb, to czy razu pewnego, gdy kupisz niejadalnego zakalca, nie powiesz tego sprzedawcy ..? To chyba tyle, jesli chodzi o krytyke, Pawelka, wienosc, fucki i kto co sobie jeszcze wymysli. Dziekuje.


Wielokrotnie podnosiłem tą kwestię. Miłość do klubu to jedno a fakt, że kolesie biegając za piłką po boisku wykonują swoją pracę do dwa. Za efekty swojej pracy jest się przecież rozliczanym nieprawdaż ?!
I proszę, przestańcie pierniczyć, że każdemu może się zdarzyć wtopa, bo to był już czwarty z kolei mecz w którym kopacze grają pytę !
Po każdym wtopionym meczu słychać tylko jedno, że trzeba wyciągać wnioski. Wygląda to jednak na pusty, wyświechtany slogan.
A co oni są świętymi krowami, których pod żadnym pozorem nie można krytykować ?!
Pzdr

saiko_sikboi 16.09.2008 11:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 603641)
Kolego pomyliło Ci się kino z kibicowaniem. Jak lubisz patrzyć na dobrze wysportowanych facetów, którzy fachowo ibez emocji wykonują swój zawód to idź na czipendejlsów.

Kibicować = wspierać = okazywać zaufanie.

Wsparcie wsparciem, ale wsparcie bez cienia krytyki we wlasciwym momencie to zlo. Osobviscie wole wysportowane kobiety, jednakze na stadionie przychodze patrzec na to, co moja druzyna futbolowa robi w kwestii poczynan futbolowych, a nie to, czy Pawelek jest Wislakiem, i za to po wieki dla Niego szacun. Tak to widze. Zepsul - komus sie to nie spodobalo i tyle. Samo zycie. Nie wytrzymal cisnienia i za to jest dla mnie frajerem, gdyz s****il sie jako czlowiek, a nie jako Bog w koszulce z Biala Gwiazda. Czasem Wasze zaslepienie mnie przeraza, bo fanatyzm bez promila obiektywizmu zakrawa o glupote w najczystszej formie.Mowicie o wsparciu dla Wisly, czyli poniekad dla pilkarzy, a tymczasem jeden z nich pokazuje Wam, gdzie ma takie wsparcie. Nie wiem jak niektorym wytlumaczyc to jasniej.


******************
Na glupote nie ma lekarstwa, ale na zakrzywianie rzeczywistosci i obrazanie pilkarzy Wisly jest.

sayonara.

kot_dżinks 16.09.2008 11:48

Zgadzam się z kolegą wyżej i na tym zakończmy już jednak temat Pawełka. Czy mecz nam wyszedł czy nie, mniejsza o to. Ważne żeby już nie gubić punktów, tym bardziej z ogórkami, bo rzeczywistość nie raz już weryfikowała stwierdzenie, że mistrza zdobywa się z ogórkami, a nie zawsze z głównymi kandydatami do mistrzostwa. Czasem taki zimny prysznic się przydaje i dla piłkarzy i dla nas kibiców. Teraz czekam i wierzę, że chłopaki pokażą charakter w Londynie, bo stać ich na to.

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saiko_sikboi (Post 603654)
Wsparcie wsparciem, ale wsparcie bez cienia krytyki we wlasciwym momencie to zlo. Osobviscie wole wysportowane kobiety, jednakze na stadionie przychodze patrzec na to, co moja druzyna futbolowa robi w kwestii poczynan futbolowych, a nie to, czy Pawelek jest Wislakiem, i za to po wieki dla Niego szacun. Tak to widze. Zepsul - komus sie to nie spodobalo i tyle. Samo zycie. Nie wytrzymal cisnienia i za to jest dla mnie frajerem, gdyz s****il sie jako czlowiek, a nie jako Bog w koszulce z Biala Gwiazda. Czasem Wasze zaslepienie mnie przeraza, bo fanatyzm bez promila obiektywizmu zakrawa o glupote w najczystszej formie.Mowicie o wsparciu dla Wisly, czyli poniekad dla pilkarzy, a tymczasem jeden z nich pokazuje Wam, gdzie ma takie wsparcie. Nie wiem jak niektorym wytlumaczyc to jasniej.

Nie ta miara, nie ten problem.
Tak rozumiane kibicowanie to dla mnie opcja Arsenal. Na R22 przychodzę od 16 lat nie dla mistrzostwa ani nie dla poziomu. Cieszą mnie zwycięstwa, bolą porażki, ale liczy się trzymanie razem na dobre i złe. To raz.

Jeżeli chcesz jednak podchodzić "Zdroworozsądkowo" do sprawy o wiele głębszej niż 22 gości z piłką na murawie - ok. Tylko, że Twoja argumentacja w tym przypadku też nie trzyma się kupy: okienko transferowe zamknięte, lepszego bramkarza mieć nie będziemy, w czwartek ważny mecz.

A Mario jest profesjonalistą, podniesie się jak kiedyś Paweł, Piotrek czy Marek. Przypomnij sobie Saragossę u siebie i to, jak zachowaliśmy się wobec Baszcza. To jest właśnie kibicowanie. Ale możesz zawsze zaciskać kciuki, żeby na R22 zawitał Majewski, Lewandowski i Borubar. Wizje, wizje... miało być tak dobrze a jest inaczej... kibicujesz swoim marzeniom.Twoja rzecz.

O jakim "wsparciu" dla niego mowa? Drwienie nazywasz wsparciem? Kpina Cię nie opuszcza nawet po meczu.

funkykoval 16.09.2008 12:19

Meczu nie widziałem - uroczystość rodzinna - ale popatrzcie się na fakty - a te są takie, że przez conajmniej 2 tygodnie nie treneowała 4 zawodników pierwszego składu: Praktycznie szkielet: Pawełek, Głowacki, Sobolewski i Brożek. To musiało wyjść w trakcie meczu. Po drugie Lech miał dzień konia - 2:0 po 8 minutach praktycznie załatwiło wszystko - Lech pewnie grał na luzie, kontrując niemiłosiernie naszych chłopaków. Powiem jedno, pamiętam, że po wtopach pucharowych (np Guimares, Tblisi) napieprzaliśmy w lidze m.in Lecha czy Lubin. Może w czwartek będzie podobnie..... A co do Lecha - był tego dnia po prostu lepszy, ale nie są w stanie ustabilizować formy przez cały sezon i dobre mecze przeplatają słabymi. Brak Bosackiego to w ich przypadku było wzmocnienie a nie osłabienie - patrz oceny Tanevskiego i gra Bosego w meczu ze Słowenią. A Wisła - po prostu chłopaki muszą oswoić się z faktem, że przepaść między Wisła a Lechem nie jest już tak duża i trzeba zagrać z zębem. Z opinii kibiców znalazło potwierdzenie zasadność ławy dla Cantoro - jego czas w Wiśle w pierwszym składzie gwałtownie dobiega końca.....
pozdrawiam

WISŁAZWE 16.09.2008 12:28

moim zdaniem to jest tak jak swego czasu z Pawłem Brożkiem nie wszyscy ale większość ,,kibiców'' mówiła że ten gość w życiu nic nie osiągnie bo ma w meczu 5-6 sytuacji a strzela 1 bramkę. A kiedy Brożek w tamtym sezonie zaczął grać jak z nut 3 sytuacje 3 bramki to nagle wszyscy są za nim i nikt już teraz się nie przyzna że parę sezonów temu jak by mógł to najchętniej wyrzucił by go z klubu bo gość nie strzela bramek. Podobnie sprawa ma się dziś mówicie że Pawełek zawalił nam mecz bo puścił szmaty bo piłka wypadła mu z rąk.Ja rozumiem że każdy mam prawo być zdenerwowany ale bez przesady żeby wieszać psy na Pawełku!! Ja się tylko zastanawiam co to będzie w czwartek przypuść my Pawełek uchroni nam skórę to założę się że wtedy wszyscy zapomną o niedzielnej wpadce!! I wszyscy po kolei a w szczególności osoby które tak na niego nadają będą go wysławiać w niebo głosy. Ludzie opamiętajcie się z piłkarzami trzeba być na dobre i na złe. Oni też są tylko ludźmi i też przytrafiają się im błędy to normalne.Trzeba im pokazać że nawet w tak ciężkich momentach jesteśmy z nimi.

Borinho 16.09.2008 12:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 603667)
A Mario jest profesjonalistą, podniesie się jak kiedyś Paweł, Piotrek czy Marek.
.

Tak Mario się podniesie nie wątpie ..... ale już raczej nie w Wiśle raczej w innym klubie. Tutaj już cudów nie zdziała . Oczywiście dopóki jeszcze muszę go tu widzieć życze mu by bronił jak najlepiej co nie znaczy że toleruje jego postawe, którą na dodatek nie może poprzeć dobrą grą !!!!

saiko_sikboi 16.09.2008 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 603667)
Nie ta miara, nie ten problem.
O jakim "wsparciu" dla niego mowa? Drwienie nazywasz wsparciem? Kpina Cię nie opuszcza nawet po meczu.

O takim wsparciu, ze nie sadze, by przez 90 minut caly sektor mu cisnal. Jednostki w pewnym momencie daly znac o sobie, a Mariusz strzelil fucka tak po prawdzie calemu sektorowi. Gdybys tam byl, i zachowywal sie fair w stosunku do kopaczy, nie poczulbys liscia na twarzy ? Nie cche sie powtarzac, ale szacunek tez dziala w dwie strony, a medialnosc i wytrzymalosc psychiczna to takze jedna ze stron pilkarstwa. Dlatego wlasnie sadze,ze dal ciala jako czlowiek i jako pilkarz, na swoj sposob bedacy w symbiozie z kibicami. Przychodzisz dla wspolnej atmosfery i kibicowania Wisle - dobrze, bo ja tez tak robie. Ale skoro gosc na boisku nie dorasta to tej poprzeczki grajac dno i strzelajac fochy, to cos jest nie halo. Poza tym - mozna sie tylko domyslac, co ktos mial na mysli "jadac" po Pawelku, ale prawda jest taka, ze w Wisle nie jest On najmocniejszym ogniwem. Z moich prywatnych obserwacji - gdy leci pilka, nie daj Boze jeszcze po ziemi, to tak naprawde sram pod siebie gdy widze Pawelka, ktory ma ja wybic. Podobnie ma sie z interwencjami stricte bramkarskimi itp. Tak naprawde jest nieprzewidywalnym bramkarzem i brak mu pewnosci w tym, co robi - na tej pozycji niedopuszczalne. Nie chodzi juz o sam mecz z Kuchennymi, tylko o caloksztalt - naprawde jest slaby i sieje ferment. Od zdrowej krytyki nikogo jeszcze szlag nie trafil, a pokazywanie fuckow jest tylko oznaka bezradnosci. W bardzo prestizowym meczu, gdzie na 4 gole 2 sa tak naprawde Jego, to raczej w****ienie nalezy skierowac do siebie, a nie calego swiata. Niech broni sie interwencjami i forma, a nie zagrywka jak spod budki z piwa. Nie mowie, ze pojechanie mu z sektora bylo najmadrzejsze, ale jestem w stanie zrozumiec i wytlumaczyc sobie pozstawe osob za to odpowiedzialnych; natomiast dla postawy Pawelka wytlumaczenia nie ma.

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 12:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Borinho (Post 603680)
Tak Mario się podniesie nie wątpie ..... ale już raczej nie w Wiśle raczej w innym klubie. Tutaj już cudów nie zdziała . Oczywiście dopóki jeszcze muszę go tu widzieć życze mu by bronił jak najlepiej co nie znaczy że toleruje jego postawe, którą na dodatek nie może poprzeć dobrą grą !!!!

Wolny kraj. Można kupić i sprzedać zawodnika, można puścić szmatę, oceniać, drwić do woli. Tylko po co podpinac to pod pojęcie kibicowania?

Ok, wątek z założenia piłkarski, więc napiszę tylko tyle - nie mamy lepszego bramkarza. To, czy będzie lepszy, w dużej mierze zależy od zaufania, jakim sie go obdzieli. Angole takich gości nazywają "confidence player". Największe rezerwy tkwią w psychice, taki to już fach.

kidwislak 16.09.2008 13:56

Jeszcze coś ode mnie o krytyce. Krytyka to nie jest zruganie zbesztanie szydzenie i "oplucie" danego zawodnika za słaby występ. A to zrobili "kibice" z sektora E i próbują to robić niektórzy na tym forum. Dla mnie to niepojęte.Może jestem kibicem starej daty i może mi to ktoś wytłumaczy. No bo przecież stwierdzenie że Mariusz zagrał najsłabszy mecz w Wiślackiej karierze (do czego sie sam przyznaje) jaest krytyką. Ale już krzyki w jego kierunku sp.. patałachu, dziadu, ch... spie...z Wisły (kibice z sektora E wiem bo tam siedze na meczach) to cyba już nie. No jak się mylę to niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu. No i jeszcze jedno pytanie. Czy ktoś może pamieta II lige na R22. To była dopiero bryndza. Ale kibice zawsze dopingowali nasz zespół. A teraz to sie niektórym w dyńkacz poprzewracało.

hoho 16.09.2008 14:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kidwislak (Post 603714)
Jeszcze coś ode mnie o krytyce. Krytyka to nie jest zruganie zbesztanie szydzenie i "oplucie" danego zawodnika za słaby występ. A to zrobili "kibice" z sektora E i próbują to robić niektórzy na tym forum. Dla mnie to niepojęte.Może jestem kibicem starej daty i może mi to ktoś wytłumaczy. No bo przecież stwierdzenie że Mariusz zagrał najsłabszy mecz w Wiślackiej karierze (do czego sie sam przyznaje) jaest krytyką. Ale już krzyki w jego kierunku sp.. patałachu, dziadu, ch... spie...z Wisły (kibice z sektora E wiem bo tam siedze na meczach) to cyba już nie. No jak się mylę to niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu. No i jeszcze jedno pytanie. Czy ktoś może pamieta II lige na R22. To była dopiero bryndza. Ale kibice zawsze dopingowali nasz zespół. A teraz to sie niektórym w dyńkacz poprzewracało.

Zgadzam sie, potwierdza to tylko teorie o "kibicach sukcesu" ktorzy chodza na Wisłe.
Nawet jakby Pawelek byl najwieksza kaleka i nie nadawal sie do skladu ,nie mozna go besztac z tego powodu . Mozna by miec do niego pretensje gdyby naprzyklad udzielil jakiegos wywaidu nieprzychlnemu kibicom , czy cos takiego.
Nawet Dawidowskiemu teoretycznie ( choc on jakos wielkiej sympatii kibicom Wisly nie okauje a wrecz przeciwnie)nie naleza sie takie slowa podczas meczu. Mozna oczywiscie meic opienie ze jest slaby , za slaby na Wisle ale teksty typu "spi**dalaj" podczas meczu to zenada

KOMINEK 16.09.2008 14:07

Myślę że już dość pisania w tym temacie o Pawełku . Jeśli ktoś muuuuuusi jeszcze dodać coś odkrywczego to zapraszam Tu http://www.wislakrakow.com/forum/sho...=1627&page=108

Czesław 16.09.2008 14:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kidwislak (Post 603714)
No i jeszcze jedno pytanie. Czy ktoś może pamieta II lige na R22. To była dopiero bryndza. Ale kibice zawsze dopingowali nasz zespół. A teraz to sie niektórym w dyńkacz poprzewracało.

Nie mitologizujmy aż tak II ligi. Był doping ale i "loże szyderców" były zapełnione :-)

A tak dla przejrzystości dyskursu usystematyzujmy słownik, za Słownikiem Języka Polskiego

Cytat:

krytyka
1. «surowa lub negatywna ocena kogoś lub czegoś»
2. «analiza i ocena książki, filmu lub czyichś dokonań»
3. «tekst lub wypowiedź zawierające taką ocenę»
4. «dział piśmiennictwa obejmujący oceny utworów literackich, muzycznych, dzieł sztuki itp.»
5. «grupa ludzi zajmująca się formułowaniem takich ocen»
Cytat:

kibicować
1. «przyglądać się rozgrywkom sportowym i dopingować tych uczestników, z którymi się sympatyzuje»
2. «przyglądać się pewnym wydarzeniom lub wspierać czyjeś działania»
Na pierwszy rzut oka da się kibicowanie z krytyką pogodzić.
Ale nie zdoła tego zrobić ani kibic, ani krytyk :-p
Pax, pax vobiscum.... :-)

skttrbrain 16.09.2008 14:23

Wydaje mi się, że to wcale nie wynik jest problemem Wisły po tym meczu. Wisła pokazała, że nie umie grać pod wysokim pressingiem, że pomocnicy są już na to za wolni i staja się zbyt delikatni. Jeśli Tottenham zagra w sposób, jaki zagrał Lech, to jesteście w mega dupie. Poza tym, Cracovia pokazała że nawet megadrewniolami grając w ten sposób, można coś z Wisłą ugrać.

jova 16.09.2008 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skttrbrain (Post 603730)
Wydaje mi się, że to wcale nie wynik jest problemem Wisły po tym meczu. Wisła pokazała, że nie umie grać pod wysokim pressingiem, że pomocnicy są już na to za wolni i staja się zbyt delikatni. Jeśli Tottenham zagra w sposób, jaki zagrał Lech, to jesteście w mega dupie. Poza tym, Cracovia pokazała że nawet megadrewniolami grając w ten sposób, można coś z Wisłą ugrać.

Nie dostrzegasz, że twoja obecność w tym temacie i negatywne uwagi na temat gry Wisły są "lekko" irytujące? Przemyśl sobie jakie wnioski na temat gry Lecha można by wyciągnąć po pechowym meczu z Bełchatowem i spróbuj dostrzec analogię.
To czy Tottenham zagra wysokim pressingiem jest nieistotne - rozjadą każdy Polski klub gdy tylko będą mieli na to ochotę i właśnie na brak zaangażowania trzeba liczyć.

1q2 16.09.2008 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skttrbrain (Post 603730)
Wydaje mi się, że to wcale nie wynik jest problemem Wisły po tym meczu. Wisła pokazała, że nie umie grać pod wysokim pressingiem, że pomocnicy są już na to za wolni i staja się zbyt delikatni. Jeśli Tottenham zagra w sposób, jaki zagrał Lech, to jesteście w mega dupie. Poza tym, Cracovia pokazała że nawet megadrewniolami grając w ten sposób, można coś z Wisłą ugrać.

To w ogole jest problem wiekszosci druzyn, nie posaidajacych dobrych technicznie grajkow w pomocy.
Gdy gramy z zespolem ktory sra w pory, cofa sie ,daje troche luzu w srodku, to jest ok -przy takim pressingu jaki zastosowal Lech, braki techniczne/motoryczne wyszly niestety i pozostala albo nic nie wnoszaca pykaninia 'ja do ciebie' ,albo ryzyko szybkiej pilki - najczesciej strata, albo jebut do Brozka.
Gdzie Wisla tez potrafi zagrac wysokim pressingiem i byc moze gdyby nie ten nokaut w pierwszch 10 minutach , to inaczej by sie to troche potoczylo.

Generalnie teraz przed nami najtrudniejszy moment w dotychczasowej pracy trenera - i tak dlugo pociagnal ,ponad rok , nim cos takiego sie przydazylo - predzej czy pozniej to bylo nie do uniknienia i zobaczmy jak na to on , jak i zespol zareaguje.

skttrbrain - jak teraz wyglada podejscie kibicow Lecha do Smudy? - bo wczesniej nastawienie bylo chyba niezbyt ciekawe.

kidwislak 16.09.2008 14:48

[Quote=Czesław]
Cytat:
krytyka
1. «surowa lub negatywna ocena kogoś lub czegoś»
2. «analiza i ocena książki, filmu lub czyichś dokonań»
3. «tekst lub wypowiedź zawierające taką ocenę»
4. «dział piśmiennictwa obejmujący oceny utworów literackich, muzycznych, dzieł sztuki itp.»
5. «grupa ludzi zajmująca się formułowaniem takich ocen»
Cytat:
kibicować
1. «przyglądać się rozgrywkom sportowym i dopingować tych uczestników, z którymi się sympatyzuje»
2. «przyglądać się pewnym wydarzeniom lub wspierać czyjeś działania»
Na pierwszy rzut oka da się kibicowanie z krytyką pogodzić.
Ale nie zdoła tego zrobić ani kibic, ani krytyk :-p
Pax, pax vobiscum.... :-) [Quote]

No kibic tez może. No ale krytyka to nie zbluzganie zawodnika.

[Quote=[URL="http://www.wislakrakow.com/forum/member.php?u=25421"]skttrbrain[/URL]]
Wydaje mi się, że to wcale nie wynik jest problemem Wisły po tym meczu. Wisła pokazała, że nie umie grać pod wysokim pressingiem, że pomocnicy są już na to za wolni i staja się zbyt delikatni. Jeśli Tottenham zagra w sposób, jaki zagrał Lech, to jesteście w mega dupie. Poza tym, Cracovia pokazała że nawet megadrewniolami grając w ten sposób, można coś z Wisłą ugrać.[Quote]

I tu chłop ma racje. W wisle nie ma wziąć kto ciężaru gry na siebie jeżeli przeciwnik gra presingiem. Ale do tego moim zdaniem wystarczył by pożądny rozgrywający który długimi i dokładnymi podaniami odciążył by środek i obrone. Ale my go niestety nie mamy.

Wojtas 16.09.2008 17:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 603581)
Meczu nie oglądałem, ale widząc komentarze mam dwie refleksje:

1. Praktycznie trzeba cudu, by coś ugrać w meczu, gdy po 10 minutach jest 2-0 dla rywala. Lech po takim początku musiał nabrać wiatru w żagle. Na taki fatalny początek nawet duet Mourinho-Capello nic by nie poradzili. Po prostu, jak to ładnie ujął Robert Kubica: "shit happens".




Pamietam kiedys tak mecz Wisla-Groclin i tam tez po 10 czy 15 minutach bylo 0;2.Wtedy mielismy jednak Zurawia ,Kose czy Kuzbe i wygralismy ostatecznie 3;2.
Sa wiec takie mecze gdzie naprawde da sie wybronic z tak beznadziejnej sytuacjii jednak trzeba wielu czynnikow by myslec o tym ze taki mecz nie jest juz przegrany,



Troche martwi mimo wsyztko jednak brak stylu i pomysłu,myslalem ze po bramce Rafała cos drgnie nawet poszla raz dobra akacja,ale przy 1;4 bylo juz pozamiatane.

Tiramisu 16.09.2008 18:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cola (Post 603880)
po meczu w noc tak jak nigdy nie mialem koszmarow czy czegos tak teraz mialem normalnie budzilem sie w nocy niewiedzialem co sie dzieje ssnilo mi sie ze wszyscy przezucili sie na cracovia i jako ze blisko mieszkam poznania zmusili mnie na chodzenie na mecze lecha a na stadion Wisly nikt nie przychodzil nie dopusccie do takiej rzeczy to bylo straszne TYLKO Wisła

buhahahahahaha :D a myślałam, że tylko ja tak miałam i że przez gorączkę.. Mi się sniło, że Wislacy walczyli na jakimś froncie i wszyscy zginęli poza Diazem zdaje się... Heheh. Masakra :). Ale Pawłowi Brożkowi mega dobrze z błotem na twarzy :D

skttrbrain 18.09.2008 17:03

@ jova, gdyby nie okładka 'Lateralusa', to bym Ci bardziej odpyskował. ;) Ot, po to forum, żeby dyskutować, jak masz z tym problem, to unikaj.

@1q2
ono chyba się nie zmienia. Tych, co byli bardzo przeciw, nie przekona nawet MP ('bo takim samograjem trudno czegoś nie ugrać'), tych co są bardzo za, to nawet baty z Wisłą by poglądu nie odmieniły. Takie polskie piekiełko, ci, co krzyczą najbardziej, są albo czarni, albo biali. Nic pośrodku.
Szary kibic chce Lecha skutecznego, walczącego o najwyższe cele i przyjemnie grającego. Co daje Lech dzisiejszy? O ile styl może satysfakcjonować, o tyle z mojego punktu widzenia Lech nie ma powtarzalności. Póki jej nie ma, nie będzie realnej walki do ostatniej rundy o MP, a co za tym idzie, nie będzie sukcesu jakim jest upragnione MP. Smuda nigdy nie będzie 'nasz' (widzewiak to w końcu z krwi i kości), póki co traktowany jest przez większość neutralnie, ale z lekka nutka nadziei. Jeśli je spełni, większość go będzie nosić na rekach, na przekór mniejszości (głównie z Wiary Lecha), jesli natomiast w połowie roku będzie sytuacja jak rok temu, to nie będzie zmiłuj się. Ten sezon dla Smudy to 'wóz albo przewóz' w oczach kibiców.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:57.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl