![]() |
Cytat:
|
6. Tomcio Grubasek
15. Farciarz Gilmore 22. Porky (?) 24. Alien 2 (Pewne) 39. Siostry (de Palmy) (?) 45. lśnienie (drugi raz) 47. Krzyk 3 59. Maska (Petera Bogdanovicha) 60. Lepiej być nie może (a nie lepiej późno niż później) 63. Kasyno 91. Krwawy sport (pewne) |
24. Dazed and Confused - http://www.youtube.com/watch?v=vo4kDrWBa6c (pewne)
58. To Have And Have Not - Mieć i nie mieć (1944) Emsi chyba miałeś na myśli 34 :) |
Emsi - 63 to tak jak już Lucas zaznaczył - Goodfellas, czyli Chłopaki z ferajny, a nie Kasyno :)
|
1.Zielona mila (Tom Hanks)
2.Gorączka (De Niro,Al Pacino,Kilmer) 3.Psy 1 i 2 (Linda,Kondrat) 4.Kroll (Linda,Pazura) 5.Dług (Chyra) 6.Żółty szalik (J.Gajos) 7.Vabank (Machulski) 8.Maratończyk (Dustin Hoffman) 9.Symetria 10. Lista Schindlera 11.Trzy Kolory (Kieślowskiego) 12.Urodzeni Mordercy |
69. Znaki albo parodia tego czyli Straszny Film 3 (niepewne, tak mi sie wydaje że 1 z tego)
|
70. Stowarzyszenie Umarłych Poetów
Cytat:
69.Pole marzeń Field of Dreams bo ewidentnie widać że to Costner gra w tym filmie |
Korzysta ktoś może ze strony seans24.pl ? Jakieś wrażenia :P ?
|
100. Rocky II (w I przegral final)
|
Cytat:
No i Kasyno to rzeczywiście chłopcy z feerajny zawsze mi się pomylą te dwa filmy ze względu na dość zbierzną obsadę). |
co możecie polecić do obejrzenia jutro w kinie ? nie mam wymagań, po prostu, żeby było ciekawe :)
|
Bruno :)
Humor podobny do Borata, również pokazuje głupote amerykanów w ciekawy sposób |
Cytat:
A Cohen jest po prostu niewiarygodny w kreowaniu postaci Bruno - dopracowane w każdym calu :-) Mam jednak wrażenie, że pewne sceny - np. casting dla dzieci były ustawione - trudno mi uwierzyć w tak daleko posunięty idiotyzm pokazanych tam rodziców. |
|
polecam,,Wszystko dla Niej"
bardzo dobry scenariusz, rola zagrana przez głównego bohatera wyśmienita........ raczej nie dla sympatykow transformersow itp |
Polecam "Bezbonik", dobry thriller
|
65. Dr Strangelove
|
Od kiedy Dr. Strangelove jest w kolorze? :-)
|
61. to na 99% "Tramwaj zwany pożądaniem" (Spartacus był w kolorze).
za to 75. to "Na nabrzeżach" a nie tramwaj. 65. "Sieć" po pierwsze kolor, po drugie Peter Finch. 69. "Doskonały świat" (i faktycznie to Costner ;) ) 84. "Wojownicy". 39. "Ukochana mamusia" Największa zagwozdka z komediami na początku 2. to jakaś stara komedia z Robem Shniderem - tyle wiem. |
Dla mnie najlepsze filmy to:
- Requiem for a dream - Siedem - Siedem dusz - Wolf Creek |
a ogladal ktos film pt. Ali G indahouse ??
jezeli ktos chce sie posmiac to polecam bo ciekawie zrobione:D |
Słyszałem o tym Ali G że zajebiste, śmieszne i w ogóle. Ale takie same opinie słyszałem też o How High, czy jak kto woli Super zioło. Film żenujący, tragiczna fabula i denne gagi. Najgorszy film jaki ostatnio oglądałem. Jak ten Ali G jest jak How High to ja podziękuję.
|
How High nie ogladalem ale Ali G naprawde wg mnie zajebiste:D
|
Ja od siebie polecam film pt: City of Life and Death Nanjing Nanjing o okupacji Chin przez Japonię. Jeżeli ktoś myśli, że Katyń lub Auschwitz były zarezerwowane tylko dla nazistów to się grubo myli.
|
do usunięcia
|
Public Enemies nawet moze byc film, dobra mojim gra Deepa oraz Bale. Ciekawe ile kitu do tego filmu wcisneli tylko.
Disctrict 9 warty nawet ogladniecia, fabula sie trzyma dosc dobrze. Nawet jest sie z czego troche posmiac. |
Cytat:
|
Cytat:
|
ja rowniez zacząłęm oglądać jakis czas temu ten film, nawet mam go na dysku.
Nie ogladnałem do końca ... |
Widziałam film "Wojna domowa" i polecam: momentami zabawny (choć, wbrew zapowiedziom to nie komedia), dużo błyskoliwych dialogów, klasyczny angielski klimat: szaro i buro ;-), wyraziste postaci.
Film generalnie jest o tym, co się dzieje gdy stare i konserwatwne spotyka się z nowym i wyzwolonym oraz o obłudzie i hipokryzji. Oryginalny i ciekawy film, choć jeśli ktoś lubi szybką akcję na ekarnie, to obawiam się , że się zanudzi ...:-) |
Oglądał ktoś z was horror Smakosz? wczoraj w tvp 2 leciało wieczorową porą
Cytat:
|
Widział ktoś "Bękarty wojny"? Rzeczywiście taka rewelacja jak mówią??
|
Ja się dzisiaj, a właściwie wczoraj, wybrałem i nie żałuję, nawet zastanawiam się, czy nie pójść jeszcze raz. Przyznam, że "banan" z twarzy nie schodził mi aż do ostatniej sceny. Nie dlatego, że film jest śmieszny( momenty komiczne jak najbardziej są, choć dominuje czarny humor). Chodzi przede wszystkim o to w jak inteligentny sposób zaprojektowane są poszczególne sceny i dialogi. Nie ma scen pustych, bezwartościowych, które byłyby jakimś na siłę wepchniętym fabularnym spoiwem. Każda scena zaprojektowana jest tak, aby miała w sobie napięcie, dramaturgię, by przykuwała uwagę widza. Przy tym sceny nie są sztucznie wydłużane, wyglądają bardzo naturalnie, są bardzo logiczne. Jednocześnie o scenariuszu nie można powiedzieć, że pod względem fabuły jest arcydziełem. Jest to tylko ciekawa, wciągająca, sprawnie opowiedziana historyjka, z pogranicza filmu szpiegowskiego i wojennej kaszany klasy B. Natomiast najsilniejszym punktem filmu jest bezsprzecznie gra aktorów. Sporo dosyć znanych nazwisk, gwarantujących niezły poziom: Brad Pitt( nie trzeba przedstawiać), Diane Kruger( Troja, Apartament, Skarb narodów), Til Schweiger( taki niemiecki Brad Pitt), Daniel Bruhl( Goodbye Lenin), uzupełnionych aktorami głównie z Niemiec i Francji. Najciekawsze jest to, że film co najwyżej w połowie jest po angielsku. Duża część dialogów odbywa się po niemiecku i francusku. Co więcej w 9obrębie jednego dialogu, używane przez bohaterów języki potrafi zmienić się kilkukrotnie. Angielski znam dobrze, niemiecki piąte przez dziesiąte, a francuskiego wcale, ale poszczególne role są tak dobrze zagrane, że wystarczy pobieżnie zerkać na napisy by bez problemów rozumieć co dzieje się na ekranie i wychwytywać niemalże wszystkie smaczki. Większość ról jest ciekawa, ale jedna wybija się zdecydowanie. Christoph Waltz zagrał niemieckiego pułkownika Hansa Landę, nazywanego "łowcą żydów" i zrobił to niesamowicie. Niewiarygodna kreacja, bardzo sugestywna na granicy groteski i wcale nie jednoznacznie negatywna. Jeżeli ktoś twierdzi, że rola Jokera w ostatnim Batmanie to był aktorski Mount Everest, to ja twierdzę, że Waltz jest z innej planety, gdzie góry są zdecydowanie wyższe. Facet nienagannie włada czterema językami i posługując się każdym z nich w fenomenalny sposób potrafi kreować swoją postać. Czapki z głów, jak dla mnie pewniak do Oscara.
Uwaga teraz spoilery, poniżej moje pytania/przemyślenia skierowane do tych, którzy film już widzieli. Inna sprawa to odbiór filmu przez widzów. Może to ja jestem spaczony i nienormalny, ale czytając komentarze na filmwebie jestem załamany. Ludzie mówią o satysfakcji przy scenach mordu na Niemcach, że Tarantino chciał dać widzom rozkosz zemsty. Ja zupełnie tego tak nie odebrałem wręcz przeciwnie. Jak dla mnie Tarantino pokazuje, że w trakcie wojny nie mapodziału na dobrych i złych, po obydwu stronach trafiają się jednakowe sk****syny. Tytułowe bękarty zdzierają niemieckie skalpy i wycinają szwabom swastyki na czołach. Współpracująca z aliantami Hammersmark najpierw przekonuje Williego, żeby wpuścił Raine'a do piwnicy, że wszystko będzie w porządku, a potem to ona, a nie Raine zabija Niemca. Na koniec wbrew umowie i zupełnie bez powodu zabity zostaje telegrafista, a Raine wie, że nie spotka go za to żadna kara. I w drugą stronę- Niemcy są przedstawieni z ludzką twarzą, a nie jako bezwzględni łowcy żydów, czy mięso armatnie dla bękartów. Oczywiście są smichy-chichy z Hitlera i Goebbelsa. Ale Landa jest przedstawiony jako bardzo inteligentny i wszechstronnie wykształcony człowiek, który wykonuje swoją pracę, bez dodatkowych emocji. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia- dla aliantów jest łowcą żydów, dla Niemców dobrym detektywem. Podobnie oficer SS- jest raczej przebiegłym rywalem niż szalonym okrutnikiem napędzanym rządzą mordu. Oczywiście nie ma upiększeń, naziści są rasistami itd., ale gdyby Tarantino chciał dawać widzom satysfakcję z mordowania szwabów uczyniłby ich bardziej antypatycznymi. Taki Willi to zwykły facet jakich wielu, opija urodziny syna, a dostaje kulkę w łeb od aliantów. Niemiecki oficer w lesie, nie chce wydać towarzyszy, trzyma się rozkazów, na pytanie o żelazny krzyż z dumą odpowiada, że dostał go za odwagę, a to zaślepieni nienawiścią i żądzą zemsty bękarci w okrutny sposób mordują go. Do tego finałowa scena w kinie. Z jednej strony zemsta żydówki, przypominająca holocaust, ale z drugiej strony okrutna, przerażająca wizja, w której ofiary okazują się godne swoich oprawców. Całą scenę najlepiej charakteryzuje słowo upiorna. I na koniec kwestia, która przekonuje mnie najbardziej do przedstawionego toku rozumowania. Film propagandowy puszczony w kinie. Wiwatujący i cieszący się Niemcy- oni robią dokładnie to, co robi teraz rzesza ludzi oglądających film Tarantino bezmyślnie radują się na widok cudzej śmierci. A przecież film o bohaterze narodowym jest kalką powojennego kina amerykańskiego, w którym dzielni amerykańscy chłopcy z pieśnią na ustach odsyłają w niebyt kolejne zastępy nazistów. Jest dokładnym przeciwieństwem "Bękartów Wojny", w filmie Tarantino, mamy dwie strony- jedna warta drugiej, w filmach propagandowych jedną wyraźnie jasną i jedną wyraźnie ciemną służącą za tło dla bohaterskich wyczynów i budowania atmosfery zwycięstwa. |
a ja oglądałem wczoraj "ostatniego króla Szkocji" i sie troche zawiodłem.
Tak idiotycznej postaci jak główny szkocki bohater to dawno nie widziałem Dlatego sam Amin, ok, ale film zbyt amerykański. Już "Pan zycia i śmierci" w części o Liberii pokazał wiecej Afryki. Takze film nie jest zły, ale nie spodziewajcie sie cudów, wg mnie ma za wysokie noty. Wszystko psuje beznadziejna gra aktorska i sama postać tego młodego głąba :) i i jeszcze oglądałem ostatnio Hańbę w sumie dziwny film, fajna gra Malkovicha, ale film bez jakiegoś wielkiego przesłania, mozna zobaczyc nie trzeba |
Wczoraj ogladalem dwa filmy, ktore wedlug mnie sa warte obejrzenia.
A mianowicie: Szybko i wściekle / Fast & Furious http://www.megavideo.com/?v=KGKKQLZ9 Job, czyli ostatnia szara komórka http://www.megavideo.com/?v=38R20YQP |
Job... to jest najgorszy film jakikolwiek widziałem w życiu... mało śmieszne gagi (te gagi znał chyba kazdy przed filmem) pozlepiane ni w 5, ni w 10.... scenariusz pisany w klopie albo Bóg wie gdzie... poziom dowcipów tzw. amerykański czyli 'beknij&pierdnij'...
|
Nie warto obejrzeć "Oszukać Przeznaczenie 4" :D
|
Byłam w kinie, za namową koleżanki ... Tytuł filmu "Obsesja" ... taa... gdzieś po godzinie, po moim czwartym groźnym spojrzeniu koleżanka mówi: "wiem, wiem... oddam Ci te 19 zł za bilet..."
jakaś masakra - jak komuś przyjdzie do głowy aby iść na ten film, to niech idzie na ostatnie 5 minut ... bo dopiero wtedy zaczyna coś się dziać ... Długi, nudny i właściwie tyle mogę o nim powiedzieć. Zdecydowanie odradzam! Szkoda kasy ... |
dobrze powiedziane....jeden z tych filmów co można sobie spokojnie w domu na kompie jeszcze obejrzec (jak w tym przypadku juz jakieś pół roku temu bo wtedy była premiera w USA=tzn. juz był w necie) ale już chodzenie na to do kina jest dośc ryzykowne....na plus może trochę zaskoczyła Beyonce, bo można "przed" sobie pomyślec że ją tam wrzucili tylko dlatego że dobrze wygląda i jest znana przez co wspomoże promocję filmu, a ona aktorsko się tam przyzwoicie zaprezentowała, zwłaszcza na tle reszty...
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:04. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl