Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Studia/Po maturze => życie i sprawy studenckie (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=157)

adam_09 19.05.2011 21:36

niestacjonarne = zaoczne = w weekendy

Prezydentowa 23.05.2011 12:03

Jeśli ktoś studiuje teologię na PATcie (tzn UPJP2) to bardzo proszę o priva

Xavy 23.05.2011 12:22

Cytat:

A ja Wam powiem... Pier*lcie studia one nic nie dają. Mogę powiedzieć Wam z własnego doświadczenia. 2 kierunki studiów, 1 kierunek podyplomowych, państwowa licencja zarządcy nieruchomości, 2 lata doświadczenia w zawodzie, bardzo dobry język angielski, 23 lata i kupa. W tym kraju nie ma przyszłości. Już 3-ci miesiąc szukam pracy.
Wszystko fajnie,tylko,że się kolego nie przyznałeś jakie te kierunki pokończyłeś...

Proud 23.05.2011 13:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1096165)
A ja Wam powiem... Pier*lcie studia one nic nie dają. Mogę powiedzieć Wam z własnego doświadczenia. 2 kierunki studiów, 1 kierunek podyplomowych, państwowa licencja zarządcy nieruchomości, 2 lata doświadczenia w zawodzie, bardzo dobry język angielski, 23 lata i kupa. W tym kraju nie ma przyszłości. Już 3-ci miesiąc szukam pracy.

2 kierunki studiów?
1 kierunek podyplomowy?
2 lata doświadczenia w zawodzie?

i...

23 lata masz?

Ile miałeś jak zaczynałeś studiować?

15 lat?

Czy kończyłeś jakieś studium na prywatnych uczelniach?

Marcinnno 23.05.2011 13:49

Jak ktoś studiuje dziennikarstwo na UPJP2 proszę o kontakt :) Jeśli ktoś chce się dowiedzieć więcej odnośnie Turystyki i Rekreacji na Up to można pisać do mnie ; )

fanTS1906 21.06.2011 23:44

Jak to jest z rejestracją na UJ na zaoczne - II stopień. Jest napisane, że przyjmują na podstawie kolejności zgłoszeń a rejestracja ruszyła równo z dziennymi. W pierwszej kolejności zależy mi na dziennych ale gdybym się nie dostał to co wtedy, jak się zarejestruję na zaoczne po ogłoszeniu wyników dziennych to pewnie już będę na szarym końcu w kolejce mimo, że wyniki będę miał jedne z lepszych. Więc powinienem rejestrować się na wszelki wypadek już teraz i być może bez potrzeby dokonać kolejnej opłaty rekrutacyjnej?

adam_09 22.06.2011 00:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Xavy (Post 1098395)
Wszystko fajnie,tylko,że się kolego nie przyznałeś jakie te kierunki pokończyłeś...

Licencjat - Inwestycje i Nieruchomości w Wyższej Szkole Ekonomii i Informatyki
Podyplomowe - Zarządzanie Nieruchomościami w szkole j.w.
Magisterskie ( kończę teraz w lipcu ) - Zarządzanie firmą na UEK`u.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 1098434)
2 kierunki studiów?
1 kierunek podyplomowy?
2 lata doświadczenia w zawodzie?

i...

23 lata masz?

Ile miałeś jak zaczynałeś studiować?

15 lat?

Czy kończyłeś jakieś studium na prywatnych uczelniach?

Zacząłem studiować w normalnym wieku. Tak jak edukacja przewiduje. Na 3 cim roku licencjata zrobiłem podyplomowe równolegle ( miałem taką możliwość) a potem 2 lata uzupełniających magisterskich zaocznie bo w tygodniu nabierałem przedmiotowego doświadczenia zawodowego. Licencję zarządcy uzyskałem w tym roku. Rocznikowo mam 24 lata ale, że jestem z końca listopada to nie widzę sensu żebym sobie miał wiek liczyć rocznikowo.

Any questions ?

Gargamel 22.06.2011 04:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1114501)
Licencjat - Inwestycje i Nieruchomości w Wyższej Szkole Ekonomii i Informatyki
Podyplomowe - Zarządzanie Nieruchomościami w szkole j.w.
Magisterskie ( kończę teraz w lipcu ) - Zarządzanie firmą na UEK`u.

To ja się nie dziwię, że pracy się nie ma.

Garbaż1906 22.06.2011 07:58

Gdyby ktoś wybierał się na WSZiB to przed zapisaniem się, odezwijcie się na PRIV ; )

!!IRIVER!! 22.06.2011 10:44

Wyniki z matur są 30 czerwca nie?
Pytam, bo nie wiem, czy w ciągu 2 lat coś się nie zmieniło.. :P

pablo92TSW 22.06.2011 11:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez !!IRIVER!! (Post 1114623)
Wyniki z matur są 30 czerwca nie?
Pytam, bo nie wiem, czy w ciągu 2 lat coś się nie zmieniło.. :P


Zgadza się, wyniki są 30 czerwca.

m954 22.06.2011 11:24

Tak. 30 czerwca maturzyści dowiedzą się o wynikach.

Wybiera się ktoś na PK wydz. Mechaniczny - Transport ?;p

sebanh 22.06.2011 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez m954 (Post 1114642)

Wybiera się ktoś na PK wydz. Mechaniczny - Transport ?;p

yep,chyba ja:D

X-Ray 22.06.2011 11:45

Jeżeli maturę pisałem w tamtym roku a chce podejść do rekrutacji w tym, to czy muszę zrobić coś wcześniej niż Ci maturzyści którzy maturę zdawali w tym roku? Na przykład podać przy rekrutacji online wcześniej niż po 30 czerwca wyniki z matury? No i druga sprawa, czy mając 40% z pdst. Maty, 40% z pdst Polski, 70% z pdst Niemiecki i 40% rozszerzenie z WOS-u jest szansą że gdzieś się w Krakowie dostanę? A jeśli już to na co?

I trzecia sprawa jakie studia, na jakiej uczelni polecanie jako zaoczne no z góry pytanie jaki koszt. Bo studia zaczone również biorę pod uwagę.

Z góry wielka dziękuweczka!

eMpi! 22.06.2011 12:07

Szanowny kolego google nie gryzą :)
jesteś rekrutowany na takich samych zasadach co tegoroczni maturzyści.
Włóż trochę trudu skoro chcesz studiować warto poszukać trochę w sieci boo skoro chcesz "studiować" to trochę od siebie wymagaj. Chyba, że chcesz kupić tylko papier...

I są takie "uczelnie" które biorą każdego byle tylko stan konta się zgadzał.

Co do kosztu ~2k semestr.

X-Ray 22.06.2011 12:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eMpi! (Post 1114665)
Szanowny kolego google nie gryzą :)
jesteś rekrutowany na takich samych zasadach co tegoroczni maturzyści.
Włóż trochę trudu skoro chcesz studiować warto poszukać trochę w sieci boo skoro chcesz "studiować" to trochę od siebie wymagaj. Chyba, że chcesz kupić tylko papier...

I są takie "uczelnie" które biorą każdego byle tylko stan konta się zgadzał.

Co do kosztu ~2k semestr.

No tak przypuszczałem, jednak zobaczyłem właśnie w sieci jakąś informacji która mnie zaniepokoiła stąd moje pytanie tutaj. W sieci trudno znaleźć takie informacje łatwo szybko i sprawnie. Nie jestem z Krakowa to i zbyt wielu znajomych tam nie mam abym wiedział gdzie łatwiej się dostać, na jaki kierunek i gdzie jest ta uczelnia.

Co do zaocznych to przypuszczałem że właśnie tak jest.

m954 22.06.2011 13:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sebanh (Post 1114654)
yep,chyba ja:D

zaocznie czy dziennie ?;p
ja raczej zaocznie.

Billy. 23.06.2011 17:36

Ja też się chyba wybiorę na PK na transport, raczej dzienne, tylko nie wiem, na który wydział. Wiesz, czym sie różnią te kierunki z WIL i WM?

m954 23.06.2011 19:18

Nie do końca ;/ Rejestrowałeś się już na stronie PK ? Czy trzeba czekać aż się odbierze wyniki matur ?

flamengista 23.06.2011 19:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez masterlag (Post 1096271)
Też mam pytanie.
Na stronie UJ piszą: "studia niestacjonarne (dawne wieczorowe)". I teraz mam problem, bo nie wiem czy to znaczy, że to są aktualne weekendowe, czy to są dalej wieczorowe?
Jest w ogóle na UJ możliwość studiowania w weekendy?

EDIT:
@down- tak, ale na UJ piszą raz "niestacjonarne (Dawne wieczorowe)" a innym razem (głównie bodajże przy II stopnia) "niestacjonarne (dawne zaoczne)". Jakby pisało tylko stacjonarne lub niestacjonarne to by nie było problemu. ;)

Taki dziwoląg pojęciowy. Nie ma już zaocznych i wieczorowych - zamiast nich jest łączna nazwa niestacjonarne. Niestacjonarne mogą być w tygodniu (popołudniu/wieczorem) albo w weekendy. Jeśli masz w nawiasie dawne zaoczne - no to weekend.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez przemo (Post 1096140)
Krótkie pytanie: Czy kierunek Gospodarowanie nieruchomościami na UE na magisterkę to dobry wybór ?

Chcesz pracować w obrocie nieruchomościami? Zostać zarządcą nieruchomości (administrowanie wspólnotami lub spółdzielniami) lub pośrednikiem w obrocie nieruchomościami? Jeśli tak, to jak najbardziej. Jeśli chodzi o poziom merytoryczny studiów, to jest ok.

fanTS1906 23.07.2011 01:28

Byłby sens iść na magisterkę z informatyki bez studiowania jej na licencjacie? Czy bez wiedzy jaką inni zdobyli w ciągu tych 3 lat człowiek jest w stanie sobie poradzić?

Dean 06.09.2011 14:39

Jak ktoś jest na Architekturze na Politechnice Krakowskiej to bardzo proszę o napisanie do mnie. Mam kilka pytań.

Mlody19061906 06.09.2011 14:55

Znacie jakieś całkowicie bezpłatne bazy kwater studenckich oprócz tej na św. Anny i na UR? A może znacie kogoś kto chce wynająć mieszkanie dla 3-4osób w rozsądnej cenie?

LoRd 12.09.2011 16:24

Cześć.
Mam taką oto oto sytuację. Ukończony licencjat z politologii spec. Administracja Samorządowa i Państwowa na Ignatianum i dostałem się na II stopień na Politologię UJ i Gospodarkę Administrację Publiczną UEk.

I taki oto problem do rozwiązania (kilka wiariantów)
1. Magisterskie politologia UJ
2. Magisterskie GAP UEk
3. Jak się zgodzą uczelnie UEk+UJ
4. Magisterskie GAP lub Politologia i dorzucenie jakiś podyplomowych (cos typu zarządzanie firmą)

I teraz jak ja to widzę.
Z jednej strony iść na magisterskie na ten sam kierunek co robiło się licencjat to takie trochę "dotrwanie" do magistra. Z drugiej mam pewną obawę (znając dość dobrze syllabusy), że zmieniając kierunek na magisterskie nawet po studiach ma się troche "braki" i nie jest się dobrze wykształconym w porównaniu z tymi co kształcili się na jednym kierunku przez 5 lat.
Podyplomka niby okej ale to w zasadzie bardzo często chodzenie po podpisy po wykładach a nie senowna nauka a ważniejsze pozycje potrzebne w praktyce można doczytać samemu.
Zastanawiam się też jaką wartość w praktyce mają dyplomy dwóch kierunków (jakby na to nie patrzeć) trochę do siebie podobnych. Absolwenci tych kierunków czesto wykonują podobną pracę czy to w sektorze publicznym czy prywatnym więc gdzieś jest ten wspólny mianownik rónież w programie studiów.
I w sumie najważniejsze. Po co studiuję? Studiuję bo widzę w tym dużą wartość, można się fajnie rozwinąć pokonać w sobie przeróżne bariery i dużo lepiej zrozumieć otaczający mnie świat. Jest to też pewien bufor bezpieczeństwa ponieważ kierunek z pewnością nie należy do prestiżowych za to na pewno pozwala mieć jakieś tam nadzieje na jakąśtam pracę w ludzkich warunkach. Taką wartość widzę w politologii, którą skończyłem i mógłbym kontynuować.
Dlaczego Gospodarka Administracja Publiczna? Kierunek bardziej pragmatyczny niż politologia, pozwoli wyrobić sobie podstawową wiedzę z ekonomii zwiększając szanse na powodzenie realizacji czegoś co było moim marzeniem jeszcze od czasów liceum czyli założenia własnej firmy (mniejsza o szczegóły czym taka firma miałaby się zajmować).
Co po studiach? Albo praca na własny rachunek i dyplomy mam dla własnej satysfakcji albo wykorzystanie "papierów" w praktyce dla szukania pracy gdzieś w sektorze publicznym lub prywatnym i może dopiero później z większym doświadczeniem otwarcie własnej firmy. Wiem też, że [niestety?] bez odpowiedniego wykształcenia do pewnych drzwi zapukać się po prostu nie da.
Jeśli w ogóle miałbym zaistnieć w świecie szeroko rozumianej polityki to raczej jako ktoś z drugiego/trzeciego szeregu niż osoba z aspiracjami do startowania w wyborach.
Taki jest mój punkt widzenia. Nie piszę go żeby się czymś pochwalić (jeśli w ogole jest czym) albo żeby się ktoś nade mną pochylił i powiedział o tym jaki ten świat jest okrutny (bo to już wiem) tylko chcę - na ile to możliwe - wywołać coś w rodzaju dyskusji akademickiej żebyście w miarę możliwości przedstawili mi jak to widzicie, które warianty są warte realizacji, które bez sensu. Liczę też na jakąś konkretną argumentację wybiegającą poza "a co ty będziesz robił po politologii? będziesz politykiem ?!"
Jeśli ktoś czuje, że mógłbym mu w czymś pomóc, coś doradzić to chętnie służę pomocą.

wiślak 86 12.09.2011 17:10

Zapewne będzie zaraz tutaj kilka osób które wróżą Ci świetlaną przyszłość, więc dla odmiany ja przyjmę stanowisko po drugiej stronie.
Może od końca:
Po politologii NIE zostaje się politykiem (a kto tak sądzi ma małe pojęcie)! politologia to kierunek-nauka o samym rządzeniu, ustrojach, prawach, ustawodawstwie itp. Więc po co ktoś taki w ławach sejmowych? odpowiedź jest prosta. po nic. do sejmu powinni iść ludzie wykształceni ale z wielu dziedzin (ekonomia, prawo, finanse) aby orientować się w tym nad czym trwa debata. Prosty przykład: ostatnia ustawa o płatnym kierunku: oprócz minister Kudryckiej i JEDNEGO posła nikt na sali nie wiedział o co naprawdę studenci walczą. (to tak a propos Twojego zaangażowania politycznego).
kolejna kwestia: jeżeli praca na własny rachunek to powiedz szczerze po jakiego diabła Ci te studia? a jeżeli już to zaoczne i w tym samym czasie nabieranie doświadczenia.
po trzecie: Piszesz o wartościach które widzisz w politologii, łamanie barier itp. wszystko pięknie ładnie ale chciałbym Ci uzmysłowić (może to głupie co napiszę) że jest wiele innych kierunków na których studenci łamią stereotypy studiując na państwowych uczelniach (niestety szkoła prywatna to tylko namiastka prawdziwego studiowania). Zobacz nawet na UJ na który chcesz się dostać: socjologia, SM, politologia i wiele innych na których studiują ludzie i przez te 3 lata (tak jak Ty) nabrali takiej wprawy w wykorzystywaniu "uczelni" na różnego rodzaju stypendia, granty wyjazdy konferencje że Ty przychodząc tam przez te 2 lata prawie nic nie zyskasz. (pół roku przyzwyczajania i walki z pierwszą sesją i ostatni rok na którym tylko swoja magisterka i praca zawodowa).
Więc może lepszy UEK zapytasz ?
Może tak może nie. biorąc pod uwagę tylko kierunek to oczywiście lepszy. jednak dochodzi do tego prestiż uczelni którego ekonomiczny nie ma zbyt wysokiego.
Więc może 2 naraz?
Zgodę otrzymasz (ja bym w ogóle o taką nie występował ale to już Twoje ryzyko) tylko zadaj sobie pytanie czy się wyrobisz? na UJ dużo przedmiotów na wykucie na UEKu dojdą takie o których możesz nie mieć pojęcia lub kontynuajce z pierwszego stopnia- ekonometrie, statystyki matematyczne, ekonomiki.
A co z popdypolomówką?
Moim zdaniem to tylko kasa wywalona w błoto(przynajmniej teraz jak pracy nie masz). wydatek niemały a tak naprawdę korzyści prawie zerowe.

Co ja bym zrobił na Twoim miejscu?
Chyba jednak powalczył na 2 kierunkach przyjmując jeden jako podstawowy priorytet ( mam 2 egzaminy w tym samym dniu to ucze się tylko na ten z wybranego kierunku) a na drugi chodziłbym żeby tylko mnie widzieli, nie skreślili, jakoś zapamiętali i przy odrobinie szczęscia dali zaliczenie.

flamengista 12.09.2011 17:43

Ja tylko w kwestii ankiety w tym wątku. Oczywiście głosujcie sobie, jak chcecie - problem w tym że moderatorzy NIE MAJĄ uprawnień do edytowania/kasowania komentarzy na TWSD.

Więc równie dobrze możecie do nas mieć pretensje o wojnę domową w Somalii, co o poziom komentarzy na stronie. Na obie sprawy mamy zerowy wpływ.

LoRd 12.09.2011 20:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1163090)
...

Po twojej wypowiedzi rodzi mi się w głowie refleksja.
Czy obecnie III i IV semestr magisterskich to głównie pisanie pracy? Z tego co patrzyłem nawet w ostatnim semestrze jest tyle samo zajęć i egzaminów co zawsze więc jakiejś taryfy ulgowej przed obroną się nie spodziewam. No chyba, że zajęcia ułożone są tak, że w ostatnim semestrze są przedmioty, które baaardzo łatwo zaliczyć (no ale tego się nie da wywnioskować z syllabusu). Uczelnie niestety będą musiały się dowiedzieć jeśli zacznę studiować na obydwóch bo jest tylko jeden suplement do dyplomu a każda go chce i nie honorują nawet odpisu potwierdzonego notarialnie.
Oczywiście w sytuacji kiedy bym rozpoczął dwa to jeden jest jako priorytetowy a drugi "jak się uda".
Hmmm. Kwestia prestiżu uczelni. UEk niby nie jest najwyżej ale mimo wszystko uchodzi za dobrą uczelnie. Jeśli już w ogóle porównywać to ja zawsze porównuję kierunek do kierunku i tak porównując politologię na Ignatianum i UJ zaobserwowałem, że poziom dydaktyczny jest w zasadzie ten sam począwszy od dużej części kadry a na pytaniach egzaminacyjnych kończąc a istotną różnicę da się zaobserwować jedynie w zaangażowaniu studentów. Tym na UJ się po prostu więcej chce. W przypadku GAPu też szukam raczej porównania do podobnych kierunków gdzie indziej bo raczej ciężko mi porównywać Gospodarkę Administrację Publiczną z Botaniką na pierwszej uczelni w Polsce czyli UW. UJ prestiż ok ale to zasługa Wydziałów: Prawa i Medycznego. Z Ignatianum zrezygnowałem przede wszystkim ze względu na brak prestiżu uczelni.
W kwestii podyplomowych to w zasadzie utwierdzasz mnie w moim przekonaniu. Myślę podobnie tylko właśnie chyba jeszcze potrzebowałem, żeby mnie ktoś w tym utwierdził ; - ).
W ramach dygresji; po co mi studia skoro chcę otworzyć własną firmę? Tak jak już pisałem (może nie wprost) zwyczajnie chcę być wykształcony. Jeśli wybiję się trochę ponad sklepik z pamiątkami w centrum miasta zacznie się styczność z ludźmi wśród których część będzie prezentowała określony poziom intelektualny. Chcę być dla nich partnerem na zbliżonym poziomie a nie burakiem który się dorobił kasy (co dla kogo oznacza "dorobił się" to rzecz względna). Poza tym jeśli się nie uda to będę miał dyplom dzięki któremu będę mógł szukać pracy. Poza tym już w ramach takich studiów jak politologia nauczyłem się wielu rzeczy (wynikających z programu zajęć) które bardzo mogą się prywatnemu przedsiębiorcy przydać jak chociażby podstawy zarządzania, pisanie projektów o dotację, trochę psychologii etc. a i doświadczenie niewielkie udało się zdobyć bo spróbowałem sił z franchisingiem niestety bez sukcesu. Poza tym dzięki samej obecności w świecie akademickim zaczyna się widzieć ogrom możliwości których nie widać nie wchodząc do tego świata. Mógłbym się na ten temat długo rozpisywać ale nikt chyba nie ma na dziś wieczór tyle piwa żeby to wszystko czytać :D
btw. Ignatianum jest uczelnią katolicką na prawach państwowej (taki sam status jak KUL) czyli działa jak państwowa nie pobierając czesnego.
Jeśli moje rozumowanie jest tu gdzieś pozbawione sensu to pisz śmiało.

wiślak 86 12.09.2011 21:12

Odnośnie ostatniego roku. fakt faktem że gdy były jednolite (przebyłem i takie i takie) było dużo łatwiej, teraz po sobie widzę że ostatni rok to nawalone przedmiotów aby tylko punkty się zgadzały. ludzie którzy są od początku (licencjat) na danej uczelni wiedzą czego się spodziewać i zapisują się na fakultety do "łatwiejszych" prowadzących. poza tym jeżeli miałeś już z kimś zajęcia dobrze wiesz na co go stać. Swojego promotora też wybierasz pod tym kontem (a przychodząc z innej uczelni nie masz o tym pojęcia).
A czy nie masz świadectwa i odpisu? jednym dajesz jedno drugim drugie.
UEK wcale nie uchodzi za dobrą uczelnię(przynajmniej tak mówią znajomi tam się uczący).
Porównywanie jednego kierunku między uczelniami nie jest dobrym podejściem (np. na AGH jest OŚ na 2 różnych wydziałach i całkowicie inny program więc jak to porównać) nawet jeżeli wykładają ci sami profesorowie to sami mają inne podejście. przychodzą dodatkowo dorobić więc nie chcą mieć problemów z jakimiś dopytaniami itp. mogą być te same pytania ale liczy się ocenianie na UJ możesz mieć np. test na zaliczenie 60% a na KSW na 30%.

Sama nauka kierunku nic Ci nie daje jeżeli nie poprzesz tego działalnością na uczelni a o to cholernie trudno przychodząc tylko na 2 lata. w samorządzie co najwyżej będziesz szeregowym, wyjazd na stypendium-pewnie już zajęte, konferencje- a będziesz miał na nie czas studiować i uczyć się nowych rzeczy?

oczywiście będąc w społeczności akademickiej inaczej postrzega się pewne rzeczy jednak ta swoboda zaraz się skończy (2lata) i co potem?

a ja bym tutaj wywołał do dyskusji flamengistę, może napisze jak to jest na UEKu z drugiej strony ;)

LoRd 12.09.2011 22:45

W całej dyskusji umknęła mi jedna kwestia do której chciałbym żebyś się jakoś odniósł.
Jaką wartość dla pracodawcy ma pracownik, który w CV ma wpisane dwa fakultety? Jakie by to były w moim przypadku wiadomo.
Do rozpoczęcia drugiego kierunku trochę skłania mnie myśl, że jestem ostatnim rocznikiem który może wziąć drugi kierunek bez opłat a co za tym idzie zakładam, że za kilka lat będzie coraz mniej osób podwójnym dyplomem.

Składając dokumenty należy złożyć dyplom i suplement do dyplomu. O ile dyplom wydała uczelnia w ilości sztuk trzy (niczym się nie różniące) to suplement jest tylko jeden i nie ma możliwości otrzymania odpisu.

Fajnie, że nie rozpocząłem w poprzednim poście kilku kolejnych zdań od "poza tym" :D

flamengista 13.09.2011 08:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86;1163282(...)
UEK wcale nie uchodzi za dobrą uczelnię(przynajmniej tak mówią znajomi tam się uczący).(...)

a ja bym tutaj wywołał do dyskusji flamengistę, może napisze jak to jest na UEKu z drugiej strony ;)

A która polska uczelnia jest? Na UJ znajdziesz wybitne kierunki i świetnych wykładowców - np. ja miałem to szczęście. Ale są też wyjątkowo mierne kierunki i kiepscy prowadzący. Podobnie na innych uczelniach.

Na UEKu masz np. ekonometrię z prof. Osiewalskim, jednym z najwybitniejszych ekonometryków na świecie. Kurs jest strasznie trudny, ale jeśli ciężko pracujesz możesz się naprawdę sporo nauczyć. Z drugiej strony - i tu trafiają się też słabsze kursy i słabsi wykładowcy. Jak wszędzie. Nawet na Harvardzie nie pracują sami nobliści, są też przeciętniacy.

Problem polskich uczelni to problem chronicznego niedofinansowania. Od początku lat 90-tych finansowanie spadło - państwo kazało publicznym uczelniom szukać ich gdzie indziej. No to je znaleziono - na studiach płatnych. W ciągu ostatnich 20 lat liczba studentów wzrosła 5-krotnie, a liczba wykładowców - o 40%. To chyba o czymś świadczy?

Nawet przy umasowieniu studiów, gdy poziom trafiających na uczelnie maturzystów bywa tragiczny - dałoby się sporo dobrego zrobić, gdyby były małe grupy i prowadzący mogli poświęcić więcej czasu studentom. Ale co ma zrobić doktor czy profesor, który prowadzi na seminarium dyplomowym prace 50-60 studentów? Przecież on ledwie ma czas, by przeglądnąć ostateczne wersje prac magisterskich czy licencjackich? A gdzie czas na dyskusję, nakierowanie na odpowiedni temat?

Przy idącym teraz niżu jest szansa, by to zmienić. Wystarczy zmienić algorytm finansowania - zostawić te same pieniądze, ale wprowadzić zmiany promujące jakość studiów. Niestety, w dobie kryzysu finansowego szuka się oszczędności - więc wszystko zostanie takie samo.

Ja tylko się zastanawiam, kiedy młodzi w Polsce zaczną protestować - w końcu państwo robi ich w konia, oferując "elitarne", "darmowe" studia "dla wszystkich". Problem w tym, że elitarnej, ba - nawet dobrej pracy po studiach brakuje.

Owszem, są u nas inwestycje zagranicznych koncernów. Ale szukają oni do pracy prostych robotników. Centrów badawczo-rozwojowych do nas nie przenoszą - te pozostają na Zachodzie. A nasze zostały zlikwidowane w latach dziewięćdziesiątych, przy prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw.

Nie ma dobrej pracy dla młodych ludzi i nawet najlepsze studia niewiele tu zmienią. I to jest prawdziwy problem tego kraju.

wiślak 86 13.09.2011 09:17

Lord- jak pracodawca patrzy na kogoś z dwoma fakultetami? zależy jaki. częściej liczy się doświadczenie i odbyta praktyka niż kierunek. Co z tego że będziesz starał się o pracę w firmie na stanowisko biurowe mając nawet 2 kierunki jak w swoim CV będzie luka mówiąca że przez 5 lat to tylko przez wakacje pracowałeś i to w kawiarni? inaczej wygląda w rekrutacji jeden kierunek (dajmy na to politologia) i kilka (naście) funkcji jakie pełniłeś (wyjazd stypendialny, zorganizowana dyskusja, pomoc w samorządzie, własne badania itp.)

flamengista- oczywiście że na każdej uczelni masz słabe kierunki i niezbyt rozgarniętych prowadzących, problem polega na tym aby było ich najmniej.
wzrost liczby studentów świadczy tylko o przeświadczeniu że studia ukończone=dobra praca. pomogły w tym oczywiście prywatne uczelnie które powstawały np. w dawnych hotelach pracowniczych (przypadek ze Śląska). a nie mające nic wspólnego z dydaktyką.
zresztą ile takich szkół jest u nas w Krakowie?

Praca dyplomowa... tylko czemu ona służy? czy cokolwiek sprawdza? moim zdaniem nie. jest to zwykłe przepisywanie z książek treści nie mające nawet namiastki badań. i tak jest w 90% studentów.

Przy idącym teraz niżu będzie jeszcze gorzej jeżeli zostawi się taką sytuację samą sobie. Uczelnia dostaje kasę na studenta i będzie się starała przyjąć każdego bez względu na wynik. Już tak się dzieje. wystarczy wejść w rekrutację teraz na obojętnie jakiej uczelni ile zostąło wolnych miejsc.

Ale przeciw czemu będą protestować? mają darmowe studia to się cieszą. inna sytuacja by była gdyby wprowadzono odpłatność i dalej by pracy nie było. a tak rząd ma spokój i student zadowolony bo przez kilka lat ma święty spokój.

flamengista 13.09.2011 19:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1163390)
Praca dyplomowa... tylko czemu ona służy? czy cokolwiek sprawdza? moim zdaniem nie. jest to zwykłe przepisywanie z książek treści nie mające nawet namiastki badań. i tak jest w 90% studentów.

Ano właśnie. Na większości kierunków licencjackich pracę dyplomową należy zastąpić egzaminem końcowym, a zamiast seminariów zaoferować 2 dodatkowe kursy.

Natomiast dla ambitniejszych studentów i na 2 poziomie (magisterskim) praca dyplomowa jest okazją sprawdzenia się, poszerzenia wiedzy i dokonania pogłębionej analizy wybranego problemu. Wbrew pozorom zdolności analityczne się przydają w prawdziwej pracy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1163390)
Przy idącym teraz niżu będzie jeszcze gorzej jeżeli zostawi się taką sytuację samą sobie. Uczelnia dostaje kasę na studenta i będzie się starała przyjąć każdego bez względu na wynik. Już tak się dzieje. wystarczy wejść w rekrutację teraz na obojętnie jakiej uczelni ile zostąło wolnych miejsc.

Uczelnie publiczne - szczególnie te w dużych miastach - sobie poradzą. Gorzej z prywatnymi. Tu obawiam się najgorszego scenariusza - przetrwają najtańsze Szkoły Gotowania na Gazie, upadną solidne średniaki lub te z ambicjami, bo będą za drogie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1163390)
Ale przeciw czemu będą protestować? mają darmowe studia to się cieszą. inna sytuacja by była gdyby wprowadzono odpłatność i dalej by pracy nie było. a tak rząd ma spokój i student zadowolony bo przez kilka lat ma święty spokój.

Dotknąłeś sedna sprawy:-D Polskie uczelnie pełnią obecnie dodatkową, bardzo ważną funkcję funkcję - przechowalni dla bezrobotnych i politycy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Dlatego nie ma chęci na górze, by coś zmieniać.

kris_ 13.09.2011 21:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1163367)
Na UEKu masz np. ekonometrię z prof. Osiewalskim, jednym z najwybitniejszych ekonometryków na świecie. Kurs jest strasznie trudny, ale jeśli ciężko pracujesz możesz się naprawdę sporo nauczyć. Z drugiej strony - i tu trafiają się też słabsze kursy i słabsi wykładowcy. Jak wszędzie. Nawet na Harvardzie nie pracują sami nobliści, są też przeciętniacy.

Taka ciekawostka: u mnie na kierunku ekonometria teoretycznie zakończyła się egzaminem w lutym. Jednak gro osób będzie pisało n-ty raz egzamin bodajże za dwa tygodnie, niektórzy walczą jeszcze o zaliczenie.
Profesor jest IMO bardzo sympatyczny, ale wymaga niezwykle dużo.

TymonPRO 14.09.2011 16:04

Idzie ktoś na Administracje na UJ ? Zaocznie albo dziennie

wiślak 86 14.09.2011 16:13

i to jest właśnie problem: robienie 15terminów przekładanie sesji na cały semestr itp. a nóż w 5terminie ktoś zaliczy a jak nie to będą kolejne. przecież powinny być jakieś granice 3 albo dwa terminy i koniec. nie zdałeś nara spróbuj za rok. to są właśnie patologie na uczelniach.
wykładowcy też są sobie winni bo wymagają więcej teorii niż wiedzy praktycznej- po co mi regułki na blachę jak jakieś rozwiązanie umiem zrobić w praktyce? ale tak jest łatwiej bo wystarczy jedna prezentacja na 10 lat i ze studentami ma się spokój.

flamengista- dla jakich ambitniejszych studentów może być napisanie pracy która zaraz trafia do archiwum? jasne może masz na myśli 1% który pisze prace na zlecenie firm, instytucji lub z zamiarem wystartowania w konkursach. co daje machnięcie 90str np. o wpływie polskiej kultury na zachodnią Europę w latach 1600-1750? kompletnie nic. (zakładam że ta osoba nie wybiera się na III stopień).
trochę lepiej jest na kierunkach ścisłych ale to tylko trochę.

szkoły prywatne? te instytucje powinny być zdelegalizowane bo tylko wyrządzają szkodę w społeczeństwie (mamy najbardziej wykształconą młodzież w Europie co nie przekłada się na ich wiedzę)

więc może przyszłość w młodych naukowcach? problem polega na tym że oprócz nich są też starzy...

masterlag 14.09.2011 17:02

Studiuje/studiował ktoś amerykanistykę na UJ (albo znajomi)?

Jeśli się taki delikwent by tu znalazł, to proszę o jak najszybszą PeeMkę (priva) :)

flamengista 14.09.2011 17:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1164024)
i to jest właśnie problem: robienie 15terminów przekładanie sesji na cały semestr itp. a nóż w 5terminie ktoś zaliczy a jak nie to będą kolejne. przecież powinny być jakieś granice 3 albo dwa terminy i koniec. nie zdałeś nara spróbuj za rok. to są właśnie patologie na uczelniach.

Ekonometria jest trudnym przedmiotem. I nie da się jej zdać na ładny uśmiech. Umie się albo nie. Więc prof. Osiewalski, będąc człowiekiem ZASAD ma dwa wyjścia. Albo zrobić 2 przepisowe terminy + ew. trzeci (trzeba pisać specjalne podanie) - i wypad ze studiów. Wypad, czyli nie ma X studentów, ergo: nie ma kasy. A z ekonometrii odsiew był straszny, jak ja studiowałem to pamiętam wywieszoną listę z 3 terminu - 75% 2,0.

Więc prof. Osiewalski, mając dobre serce tych dwój nie wpisuje. I na własny koszt robi n-ty termin egzaminu, za który nikt mu nie płaci. Tak samo jego asystenci, którzy robią po m-ty raz zaliczenie, mimo że są tylko 2 terminy.

Oczywiście można też powiedzieć - te 75% studentów nie nadaje się na studia. Tylko że wtedy trzeba by zamknąć cały kierunek. I zwolnić wykładowców.

To są bardzo trudne wybory, więc nie oceniaj sam nie będąc na ich miejscu. BTW: wyznaczanie 15 terminu i rzetelne wymaganie wiedzy jest uczciwsze niż wpisanie 3,0 dla świętego spokoju w 3 terminie.

Nie prof. Osiewalski jest tu winien, a cały system polskich studiów. Na takiej fizyce na uniwersytecie w Bazylei jednak potrafią wywalić 75% tych, co zaczynają studia. Ale za to ich absolwenci są rozrywani na rynku pracy. Tylko oni mogą sobie na to pozwolić, bo zasady finansowania są inne. Wcale nie mają dużo lepszych fizyków-wykładowców niż na UJ.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1164024)
wykładowcy też są sobie winni bo wymagają więcej teorii niż wiedzy praktycznej- po co mi regułki na blachę jak jakieś rozwiązanie umiem zrobić w praktyce? ale tak jest łatwiej bo wystarczy jedna prezentacja na 10 lat i ze studentami ma się spokój.

Pośrednio na pewno tak, ale główną przyczyną jest fakt, że jest za mało etatów badawczych, a za dużo etatów naukowo-dydaktycznych. Czyli wiele osób chcących robić naukę, musi uczyć - mimo że nie ma do tego predyspozycji. Co zabawniejsze, mimo że ich główną rolą jest uczenie studentów - to są rozliczani z robienia kolejnych stopni (dr-hab-prof). Czyli możesz być fatalnym dydaktykiem i dobrym naukowcem - zrobisz karierę. Jak będziesz świetnym dydaktykiem, ale nie robisz nic naukowo - wylecisz za niezrobienie doktoratu lub habilitacji i nikt po tobie płakać nie będzie. Znowu winien jest zły system nauki i szkolnictwa wyższego, w którym nie docenia się dydaktyków.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1164024)
flamengista- dla jakich ambitniejszych studentów może być napisanie pracy która zaraz trafia do archiwum? jasne może masz na myśli 1% który pisze prace na zlecenie firm, instytucji lub z zamiarem wystartowania w konkursach. co daje machnięcie 90str np. o wpływie polskiej kultury na zachodnią Europę w latach 1600-1750? kompletnie nic. (zakładam że ta osoba nie wybiera się na III stopień).
trochę lepiej jest na kierunkach ścisłych ale to tylko trochę.

Cóż, ambitniejsi studenci których o to pytamy mówią - bo "sprawia mi to satysfakcję". Pracę piszą sami, zdobywają wiedzę z tematyki, która ich interesuje. Nie musi być to zagadnienie praktyczne - chodzi o rozwój intelektualny. Oczywiście idealne rozwiązanie jest takie, gdy praca jest interesująca i powiązana z przyszłą karierą zawodową.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1164024)
szkoły prywatne? te instytucje powinny być zdelegalizowane bo tylko wyrządzają szkodę w społeczeństwie (mamy najbardziej wykształconą młodzież w Europie co nie przekłada się na ich wiedzę)

Nie generalizuj. W samej Małopolsce masz NLU i WSE - bardzo solidne uczelnie prywatne. SWPS z Warszawy jest jedną z najlepszych polskich uczelni! Owszem, większość prywatnych prezentuje słaby poziom - ale jest też spora grupa ambitnych. Szkoda tylko, że w dobie kryzysu mogą sobie nie poradzić.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1164024)
więc może przyszłość w młodych naukowcach? problem polega na tym że oprócz nich są też starzy...

Wolałbym określenie "myślący nowocześnie", w przeciwieństwie do "zaściankowych". Linia podziału ze względu na wiek nie jest wcale taka oczywista. W dodatku niestety mądrość przychodzi na ogół z wiekiem. Jak przypominam sobie swoje poglądy na naukę i uczelnie sprzed nawet 5 lat, to aż chwytam się za głowę:-D

wiślak 86 14.09.2011 18:59

są takie kierunki nawet na krakowskich uczelniach z których wylatuje 50% studentów i nikt tragedii nie robi. Dlaczego akurat jest inaczej ze wspomnianą ekonometrią? bo tak jak napisałeś UEK chce zarobić. i są dwa wyjścia z tej sytuacji: profesor zmienia podejście i robi łatwiejsze egzaminy ale tylko 3 terminy albo uczelnia bierze się za przestrzeganie regulaminu i wywala (w praktyce warunki) studenta.




Zgodnie z nową ustawą ma się to zmienić. I nie można też wylewać dziecka z kąpielą. jeżeli całkowicie rozgraniczymy wykładowców i naukowców to student nie będzie miał do czynienia z praktykami a to może tylko zaszkodzić.






magisterka powiązana z pracą jest tak rzadka jak 100% zdawalność u prof. Osielawskiego. a co z resztą? tak naprawdę to pisanie nic nie daje zostało bo nikomu isę tego zmienić nie da.



Tylko że tych prywatnych jest tyle ile palców u jednej ręki. A najgorsze jest to, że wszystkie chcą wprowadzić zmiany aby były finansowane z budżetu. co moim zdaniem jest grubą przesadą.

bercik860 12.10.2011 08:05

Jest ktoś na WSZiB na informatyce/zarządzaniu, albo starał się tam dostać?
Mam kilka pytań odnośnie rekrutacji

PW najlepiej ;)

Zola 21.10.2011 08:48

juz nieaktualne ;)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:31.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl