![]() |
Dodalbym jeszcze w liczebnosci kadry. Jesli dojda te dwa ogorki o ktorych sie mowi, bedziemy juz mieli najbardziej rozpasana z calej ligi.
Co do sredniej wieku byloby podobnie, ale przyjscie Dziedzica troszka ja zanizylo:D |
Rozwijać to się może Lechia czy GKS - dwie najmłodsze drużyny w lidze.
Trzeba po prostu być ze środowiska, mieć kontakty w agencjach, z agentami, oba te kluby to mają z racji swoich właścicieli i dzięki temu sprowadzają graczy, którzy pasują do zespołu i ligi, bo to czują i mają rozeznanie. Jakie rozeznanie ma Kiko? Ograniczone do niskich lig w Hiszpanii i tyle. Efekt widzimy, maksymalnie jednowymiarowa kadra, nie rokujący zawodnicy. Tu nie trzeba wielkich analiz, AI tylko ludzi, którzy zjedli zęby na piłce i po prostu wiedzą, że coś/ktoś wypali, a ktoś nie, bo po prostu siedzą w tym latami. A kto u nas ma takie doświadczenie. |
Gogół, Krzyżanowski, Dziedzic, Duda, nawet Tokarczyk nie będą się rozwijać, jeśli nie będą mieć dobrego trenera i nie będzie w składzie innych zawodników, na których będą mogli polegać i od których będą mogli czegokolwiek się uczyć. Trenera niedawno sprowadziliśmy. Oby tym razem okazał się kompetentny. Patrząc na postępy Dudy, jest nadzieja.
Z przynajmniej kilku trzydziestolatków może być jeszcze pożytek przez więcej niż jeden sezon. Kiedy dodamy do nich młodych i parę transferów latem (jeśli sytuacja na nie pozwoli) możemy mieć znacznie lepszy zespół niż mamy teraz i niż mają obecnie Ruch czy ŁKS. Śmiejecie się z Carbo? To kto jest obecnie lepszym defensywnym pomocnikiem w tej lidze? Jakiego lepszego napastnika od Rodado mogliśmy pozyskać przez ostatni rok? Byli w ostatnim roku dostępni lepsi skrajni pomocnicy niż Villar czy Baena z grona polskich pierwszoligowców? Jakiego wartościowego polskiego zawodnika mogła Wisła pozyskać w mijającym okienko transferowym, a nie pozyskała? Jakieś konkrety? Mam tylko nadzieję, że Karherop znów nie wyskoczy z Feliksem Hiszpańskim i Michalakiem, bo już to przerabialiśmy tu na forum... |
Cytat:
|
No to pokaż tą rzeczywistość, wedle której w pierwszej lidze są obecnie lepsi lub bardziej dostępni dla Wisły zawodnicy niż ów Carbo czy Rodado. Pokaż tych polskich pierwszoligowców, których mogliśmy sprowadzić, a nie sprowadziliśmy, a którzy z pewnością graliby lepiej pod ręką Sobolewskiego. Pośmiejemy się razem.:-D
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Markus to, że powtórzysz 30x że Carbo jest najlepszym pomocnikiem ligi nie sprawi, że to na pewno będzie prawda. Carbo jest dobry, ale na podobnym poziomie gra wielu pomocników w tej lidze. Skoro chcesz kogoś kto był w naszym zasięgu na podobnym poziomie - Polaka - proszę :
Janusz Gol przed przyjściem do Arki był do wzięcia, pewnie by z chęcią wrócił do Krakowa. Wiadomo, że to ex pasiak i ex legionista, ale raczej taki najemnita a nie fanatyk. Teraz chłop gra u lidera pierwsze skrzypce, a jego Arka połknęła właśnie Stal z którą my mieliśmy ciężary pięcioma golami. I to tylko taki pierwszy z brzegu przykład. Pewnie jakby się pogrzebało, to by się znalazło więcej. Nie jestem scoutem. Co do oceny WSH trzeba rozdzielić dwie rzeczy : Działalność bandycką WSH oraz działalność sportową TSu za sterami Wisły. Uważam, że jako włodarze - pod względem decyzji sportowych - byli bardzo dobrzy. Dopóki Miśka do pierdla nie zamknęli to finanse się spinały, pewnie płynęła kasa z dragów i Misiek prowadził klub z tylnego fotela. Podejrzewam, że miał na sercu jego dobro i wcale nie chciał go zniszczyć. Niestety to był gangster i jak się posypała jego działalność to zwyczajnie zabrakło kasy. Dalej gdy Miśka zawinęli to podejrzewam, że reszta bandyterki robiła co chciała, żeby wspomnieć choćby pamiętne wynoszenie kasy w reklamówkach... Oczywiście całkowicie potępiam bandyderkę w Wiśle i cieszę się, że już nie ma u nas powiązań szalikowo-narkotykowych w gabinetach, ale jeśli mam rzetelnie ocenić sprowadzanych przez WSH piłkarzy to kurcze naprawdę mieli do nich nosa : - Rafał Pietrzak (potem Lechia i za granicę) - Carlitos (potem Legia i transfer za granicę) - Imaz (do teraz gwiazda Ekstraklasy) - Bartkowski (potem Pogoń, Lechia - przez chwilę wyróżniający się ligowiec, Lechia zapłaciła za niego Pogoni grubą kasę) - Wasilewski (głośny powrót do ESA) - Fran Velez (brzydko się zachował, ale gra do teraz w Arisie) - Pol Llonch (transfer do Eredivise) - Halilović (Rijeka, Herenveen, Dinamo Zagrzeb) - Basha - w sumie wtedy bardzo dobry transfer, dopiero powrót był nieudany - Brlek - transfer zagraniczny za grubą kasę - Ondrasek - potem poszedł i dobrze grał w MLS, dopiero powrót był tragiczny - Boban Jovic - szybko odszedł za dobrą kasę do Turcji - Richard Guzmics - gruby transfer do Chin - Popovic - transfer do Rosji, później Zurych i Cypr W sumie dość ciekawa lista bardzo dobrych piłkarzy. Za trio te transfery były dużo dużo słabsze. Było może więcej kasy, profesjonalnej ale sportowo..... sportowo jest cały czas - do teraz - bardzo słabo. Nie wiem co tam Misiek wciągał nosem, że aż mu się taki dobry do piłkarzy zrobił :D czy to ten dyro sportowy miał takiego czuja - jak mu tam byłoo.... :) Kurde, nie przypomnę sobie.... |
Cytat:
|
Cytat:
Jeśli jednak przy tym jesteśmy, to Carbo uważam za bardzo dobry transfer jak na nasze realia, przynajmniej dopóki nie dotknie go "efekt Wisły", czyli zjazd w dół po odpowiednio długim nasiąknięciu obecnym "DNA Wisły", które niestety jest całkowitym przeciwieństwem tego, co chcielibyśmy pamiętać jako DNA Wisły z czasów Cupiała. I nie sądzę, żeby obecnie Rodado (zakładając hipotetycznie, że teraz byśmy się starali o jego sprowadzenie) był w naszym zasięgu tak finansowym, jak i sportowym. Przypomnę, że już rok temu (na wiosnę) sprowadzaliśmy Hiszpanów z niższej półki, a w lato ponownie zeszliśmy o półkę niżej. Jako przykład jest więc delikatnie do bani. W każdym razie roztaczana przez Ciebie wizja, jakobyśmy obecnymi transferami budowali długofalową kadrę na ekstraklasową walkę o puchary europejskie jest, delikatnie rzecz ujmując, śmieszna. Zakładając, że w ogóle uda nam się zbudować kadrę na awans do ekstraklasy, na co póki co nic nie wskazuje, to z obecnych ruchów transferowych do klubu na warunki ekstraklasy ostałoby się może ze trzech, na warunki walki o puchary może jeden. My tych ludzi bierzemy hurtowo, na krótkie kontrakty, po to, aby dali nam jakąś wartość dodaną tu i teraz. |
Cytat:
Tak czy inaczej, czas na takie decyzje był kiedy indziej. Tak gdzieś w czerwcu, kiedy właściciele zdecydowali, że przygotowania do sezonu powierzą ludziom, którzy chwilę wcześniej koncertowo spieprzyli sezon, w którym dysponowali jednym z największych budżetów w historii klubu. Później można było co najwyżej zrezygnować z gry va banque, na jaką się zdecydował JK żeby ratować sytuację. |
MaLk, kto nam daje wartość dodaną? :D Ci co ją dawali to już dawno odeszli z klubu albo obniżyli loty i się kiszą na ławce.
Teraz to już przychodza jedynie zamienniki tamtych zawodników, których można było nazwać trzonem zespołu, a nawet już ściagamy zamienniki obecnych zamienników, tak o, żeby budować pełnię składu, znowu na 45 nazwisk, ściągamy ludzi na ławkę czy na trybuny. Powiedzmy, że Carbo to był dobry transfer. Na dwa okienka mamy jednego zawodnika do gry, jakiegoś od odbudowy, kilku do grania bo i tak lepszych nie mamy i znaleźć nie umiemy i połowę do snucia wizji, że są młodzi i się bardzo rozwiną. Kiedyś jeszcze za WSH, było nas stać i umieliśmy znaleźc piłkarzy, których można sprzedać za kilka setek lub milion/y euro. Później ściagaliśmy takich, których za dużo się nie sprzeda ale coś jeszcze sobą reprezentowali. Teraz już ściągamy typowy szrot, a po częśći inwalidów piłkarskich - nie wiem po co nam ci drudzy. Jakość ściąganych graczy i jakość drużyny spadła niesamowicie. |
Cytat:
W każdym razie już na parametrach transferowych jesteś w stanie ocenić, czy są one dokonywane w ramach długofalowej perspektywy czy na potrzeby bieżące. Jak widzisz, że klub co okienko sprowadza hordę 30-latków na zakręcie kariery, po przejściach, z niższych lig, na krótkie kontrakty, to raczej nie zakładasz, że w ten sposób ktoś buduje zespół na walkę o najwyższe cele za kilka lat w lidze o poziom wyższej, bo to kłóci się z logiką i doświadczeniem życiowym. No chyba że jesteś Markusem. |
W ogóle myślenie o budowie na dłuższa metę klubu w Polsce to abstrakcja. Kupisz młodych zawodników, a nie daj Bóg dobrych/bardzo dobrych, to Ci pół Europy się ustawi w kolejce po nich. Kupisz doświadczonych i dobrych, też z chęcią ktoś po nich sięgnie.
W Polsce to się raczej buduje na tu i teraz. Chyba, ze się ma kasę aby poprzepłacać kontrakty, to wtedy mozna kilka lat trzymać zawodników, którzy już raczej wielkiej kariery i tak nie zrobią na zachodzie więc mogą tu zostać. Jak ktoś długo utrzymuje kadrę, to chyba tylko dzięki pewnym okolicznościom sprzyjającym, a nie dlatego, że sobie wymyslił, że odkrył sposób na utrzymanie 10-15 dobrze grających lub rokujących chłopa. |
Cytat:
Prowadzenie drużyny bez napinki nic nie da. To tak jakbyś miał bardzo słaby samochód i liczył, że jak powiesz kierowcy, że nie ma presji to on wtedy zacznie wygrywać. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Rude tylko teoretycznie, nie jest problemem. Jest kimś pokroju Sobola. Nie daje żadnej wartości tej druzynie, nie dałby też drużynie gdzie byłby normalny właściciel.
To analityk, teoretyk, dobry do pogadania na kursach trenerskich. Trenerem jest można powiedzieć w teorii. Nie poradził sobie ani w Kostaryce słabej, ani III lidze hiszpańskiej, u nas ma start jak Wuja czy Sobol. Czy on się od nich 2 różni? Niczym. Może za 5 czy 10 lat, jak mu coś zacznie wychodzić, to będzie dobrym trenerem. Także Rude jest bardzo dobrym elementem do tej zjebanej układanki, wpasował się w memiczną Wisłę idealnie. Koniec końców jest problemem, bo jako trener raczej gwarantuje brak rozwoju i brak awansu. |
Nie odważę się jeszcze oceniać Rude jako trenera.
Mogę co najwyżej ocenić dotychczasowe efekty jego pracy. Póki co nie pokazał niczego, co mogło by uzasadnić nadzieje, jakie z nim wiązano i pokazał wszystko, co potwierdzałoby obawy, jakie wiązano z jego zatrudnieniem. Ani nie nastąpiło magiczne wyciągnięcie czegoś więcej z Hiszpanów, ani nie widzimy nowej jakości taktycznej, ani jakiegoś pomysłu na grę. Jednocześnie widać, że zaskakuje go i gra jego własnych zawodników, i sposób gry przeciwników. Żadnej chemii z drużyną póki co nie widać. Oczywiście nie da się po dwóch meczach wyciągnąć z tego wniosku, że tak musi pozostać, a Rude nie potrafi się dostosować do realiów, które zastał, a jak wyglądają realia naszego klubu każdy widzi. Ponieważ JK sprawia wrażenie ślepo upierającego się w tym, co raz wymyślił, pozostaje nam wierzyć, że trener jednak to potrafi i nie będzie kolejnym na liście tych, którym przygoda z Wisłą spieprzyła karierę. |
Cytat:
I to jest głównym powodem rozczarowania: nic się nie zmienia. Żeby było jasne - nie skreślam Rude, ale boję się, że on sam niedługo się skreśli, kiedy zobaczy jak słabo sobie radzi (oby jednak radził sobie lepiej) |
Cytat:
A tutaj nie widać nawet tego słynnego efektu nowej miotły czy wymyślonego swego czasu przez Królewskiego efektu obozu przygotowawczego. Miejmy nadzieję, że to dobry znak, że tym razem będzie wszystko na odwrót, a nie jeszcze gorzej ;) |
Wam się wydaje że po tym cyrku "trener z AI" i "doradzaniu" Barcelonie Królewski zwolni Rude? I to po czterech meczach?
Nie wiem czy się z Was śmiać czy wam współczuć... |
Cytat:
|
Cytat:
Kto tutaj twierdzi, że Królewski zwolni Rude? |
Ja obstawiłem,że w Rude górę weżmie instynkt samozachowawczy i sam s.......i
|
Tak dobrego trenera Wisła nie miała od czasu Skorży. Przygotowanie merytoryczne top.
|
Cytat:
|
Nie będzie żadnych zmian trenera moim zdaniem, niezależnie od wyników. Poszli w konkretny projekt i trenera to niech tego się trzymają. Za kilka kolejek to się mija z celem, bo to byłaby kolejna prowizorka na kilka ostatnich kolejek i gówno by ktoś zdziałał.
Ja to bardziej bym się obawiał kolejnych kontuzji po Villarze bo ewidentnie organizmy przeciążone i dostały terapię szokową. |
Cytat:
Aha, czyli wyłożyłem się pisząc, że należy planować długofalowo, a nie tylko pod kątem najbliższych miesięcy? Że celem Wisły nie jest i nie może być awans do ekstraklasy, po którym za rok czy dwa nastąpi kolejny spadek, co czeka takie kluby jak ŁKS czy Ruch? Że trzeba zrobić to inaczej, mieć inną strategię i plan? Że sam awans do ekstraklasy nie dał im finansowych możliwości pozwalających na szeroką wymianę kadry i zastąpienie wielu słabych polskich zawodników, których mieli, dużo lepszymi? Że budowa pozycji klubu grającego w europejskich pucharach jest długofalowym procesem złożonym z kilku etapów, w ramach którego należy kontaktować jak najlepszych zawodników nie tylko z grona polskich pierwszoligowców? I lepiej, gdy nie wymaga wymiany prawie całej kadry co sezon? Że najlepiej kontraktować w miarę możliwości takich zawodników, by jak największa ich część mogła sobie poradzić również w Ekstraklasie? Taka przykładowa MADA doskonale to rozumie i stara się postępować wedle tego schematu. Ponieważ stać ich, zdecydowali się nawet zrobić komin płacowy dla Fernandeza, a nie kontraktować zamiast niego jakiegoś solidnego polskiego pierwszoligowca, słuchając argumentów takich jak Twoje, Koalika czy Jarooo. Nie podzielają oni zdania, że żaden plan wykraczający poza awans do ekstraklasy nie może być komplementarny i rozpisany na etapy, bo jest nierealną bzdurą i w ogóle nic się nie da zaplanować długofalowego będąc jeszcze w pierwszej lidze. Wyłożyłem się pisząc, że aby zarabiać na młodych trzeba mieć w kadrze piłkarzy, od których mogą się oni uczyć, lepszych od nich, nawet trzydziestolatków? Oraz oczywiście kompetentnych trenerów, którzy będą z nimi pracować? Że z 30-latka można mieć pożytek nie tylko przez jeden sezon? No brawo, oryginalne. :-D Mieliśmy już skład opierający się na większości polskich "uznanych pierwszoligowców" w ostatnich latach: na Biegańskim, Jarochu, Młyńskim, Łasickim, Wachowiaku, wspartych Gruszkowskim, Szotem, Żyrą - wystarczyło do 10 miejsca po rundzie jesiennej. To po ich popisach Hiszpanie musieli ratować sezon. S1mone daje teraz przykład Janusza Gola jako możliwie lepszego zawodnika od Carbo. 38 lat, statystyki odbiorów i strat oraz procent udanych podań zwykle gorszy niż u Carbo, ale okej. :-D Słabsza gra ciałem i głową, czasem nie wytrzymuje już trudów całego meczu i jest zmieniany, najlepsze lata ma dawno za sobą. Nie imponuje szybkością i zwrotnością. Przegląd pola dalej ma w porządku, na wyższym poziomie niż wielu innych w tej lidze. Ja bym go na Carbo nie zamienił, nie widzę wielu elementów gry włącznie z wyszkoleniem technicznym, którymi nad nim Janusz Gol góruje. |
Cytat:
Na tę chwilę nic z tego nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością. Skuteczność analizy otaczającej Cię rzeczywistości masz podobną do piłkarzy Wisły z ostatniego filmiku na X. Choć nie wątpię, że spróbujesz się jakoś z tych tez wykręcić, pisząc, że miałeś co innego na myśli. |
Cytat:
|
Cytat:
A propos, co pokazał mecz z Tychami w tym kontekście, bo przecież nie będziemy oceniać wyłącznie po jednej kolejce, prawda? :D |
Cytat:
|
Cytat:
Czy na to, że np. Villar i Rodado spaprali swoje okazje w meczu z Tychami wpływ miało nauczenie się ligi przez Rude lub nie nauczenie się jej?:-D |
Cytat:
Drozd tu .......ił, że ta wygrana ze Stalą uskrzydli drużynę i będzie super. Markus, drozd i Krolewski, mają to do siebie, że lubią na podstawie marzeń wymyślić jakąś wizję klubu, a później jej bronić, na podstawie wymysłów, zamiast mówić o faktach - któe często są o 180 stopni inne niż te ich wizje. |
Cytat:
A wyciąganie indywidualnych zmarnowanych sytuacji kiedy przeciwnik zmarnował ich więcej i lepszych jako argumentu na cokolwiek innego niż to, że przeciwnik nas zaskoczył, to taka średnia obrona pracy trenera. ______________ Edit specjalnie dla Ciebie: http://twitter.com/StrefaR22/status/1762137714017657007 |
Markusik od lat ma jedną receptę - wywalić wszystkich Polaków i grać obcokrajowcami.
Przed laty chciał Żurawskiego, Kosowskiego i resztę wielokrotnych MP zastępować wynalazkami pokroju Vargi, Radovanovicia, Chiacu, Jaliensa, Lameya, itp. Pamiętamy jak to się skończyło. Gdyby hipotetycznie miał do wyboru Szczęsnego, Bułkę, Grabarę, Skorupskiego, to wybrałby Ratona. Ta polityka od lat konsekwentnie nie sprawdza się. Co widać po wynikach ligi polskiej na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Przyczyn jest sporo, ale żaden dobry obcokrajowiec raczej na pewno tu nie przyjdzie i tak samo trener. Zdarzają się czasem wyjątki. Trafiają tu odrzuty menedżerskie, turyści, oldboje, gracze po serii kontuzji, itp. Tak samo wśród trenerów. Od lat wiadomo i dalej jest to samo. Reformy europejskich pucharów spowodowały, że dużo łatwiej osiągnąć fajny wynik jak na realia naszej ligi w porównaniu do lat dominacji Wisły. Gdyby Wisła wtedy miała stadion i łatwiejsze puchary, to sukcesy byłyby znacznie większe. A tak, to jak Wisła trafiła na galaktyczny Real, to co mogła zrobić? Legia i Lech na obcokrajowcach też od lat nie potrafią zdominować naszej ligi. Wielki Lech z wielkim trenerem z Holandii przegrał z amatorami ze Słowacji, a Wielka Legia z wielkim Runjaiciem przegrała z norweskim, jednolitym klubem Molde. A w zeszłym sezonie sporą strata do Rakowa Papszuna. Lech w zeszłym sezonie kompromitował się w lidze, miał sporo szczęścia w pucharach, w tym szybko odpadł z amatorami i teraz Rumak musi naprawiać błędy maga z Holandii. W Molde nie było żadnego obcokrajowca, ale wśród tych piłkarzy nie było Haalanda, Odegaarda. Eksperyment hiszpański po raz kolejny nie sprawdza się i to w pierwszej lidze. Jest kilka zespołów pokroju Arki, Motoru, Tych, Lechii, które chcą awansować, więc ci hiszpańscy gwiazdorzy muszą się wziąć do roboty i zacząć grać. Już mecz z Puszczą pokazał, że można mieć wielu Hiszpanów, a po drugiej stronie polski trener i w zasadzie bez obcokrajowców. Pamiętamy wynik. W ostatnich kilku latach było kilkudziesięciu obcokrajowców w Wiśle i w zasadzie dwóch weteranów Peszko z Wasylem zrobiło więcej niż 95% wynalazków menedżerskich. Mecz z Legią 4:0 też wskazywał, że to była dobra droga. Wtedy struktura zawodnicza była odpowiednia. Ale coś się zmieniło i w zasadzie postanowiono na wielką ofensywę zagraniczną. Z efektem wiadomym. Zamiast pucharów drugi sezon w pierwszej lidze z niezliczoną liczbą Hiszpanów. Dla mnie Skorża, Papszun to są lepsi trenerzy od tych zagranicznych odrzutów pokroju Broma, Runjaicia, itp. Życzę też Probierzowi awansu na ME. Pokazałby najdroższemu trenerowi w historii miejsce w szeregu. Tu nie trzeba trenera za 3 mln euro, aby wygrać z Albanią, z Mołdawią, z Estonią czy z Walią, bo tego trenerka za 3 mln euro Mołdawia ośmieszyła. |
Cytat:
|
Cytat:
Kompletna bzdura jak wszystkie inne bzdury wypisywane przez tego manipulatora. Koaliczek potrafi tylko to: manipulować i przedstawiać fałsz jako prawdę. Tak jak wychwalał Jerzego Urbana jako wielkiego oraz zasłużonego dla kraju Polaka. To się samo komentuje. Teraz zła upatruje w obcokrajowcach, a dobra w piłkarzach takich jak Szywacz, Wachowiak, Młyński czy Plewka. Na nich chciałby budować dobrą przyszłość Wisły. Na polskich słabych zawodnikach, którzy często grają na żenującym poziomie i żenujący poziom prezentują, bo takiej Puszczy raz na kilkanaście lat uda się awansować do ekstraklasy, z której wcześniej czy później z hukiem spadnie. Chyba, że zmieni swoją obecną politykę. Przypomnę, że takich klubów jak Puszcza, budowanych w oparciu o polskich ligowców, mamy dziś w Polsce sporo. W pierwszej lidze na 18 zespołów regularnie regularnie stosuje ją z 16, z czego mniej więcej 13 stawiając na nią ponosi klęskę. Nie awansuje, lub spada do drugiej ligi. Nie jest ona żadną gwarancją sukcesu. Koaliczek neguje wkład Kiko i Hiszpanów w postępy drużyny Wisły w minionym sezonie, które stworzyły możliwość awansu bezpośredniego do Ekstraklasy w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, przegranym przez decyzje Sobolewskiego. Tymczasem bez nich ta drużyna zajmowała tylko 10 miejsce w tabeli. Tu nic więcej nie trzeba dodawać. Koaliczek neguje wkład obcokrajowców w sukcesy wszystkich polskich drużyn, choć opierały się o nich zdobywające mistrzostwa kraju Rraków, Wisła, Lech, czy Legia. To oparta o obcokrajowców i złożona z zawodników sprowadzonych przez Holendrów Wisła udanie grała w Lidze Europejskiej. To skład mistrzowskiego Rakowa Częstochowa: V. Kovacević - A. Kovacević, Arsenić, Rundić, Papanikolaou, Berggren, Tudor, Sorescu, Cebula, Kochergin, Piasecki. Pełen obcokrajowców. Zarazem cios w serce Koaliczka. Papszun w Polsce odniósł sukcesy korzystając obficie z obcokrajowców. Podobnie Brosz. Kolejny cios w serce Koaliczka. Na całym świecie kluby korzystają z usług obcokrajowców. Nigdzie nie jest to traktowane jako zła droga. Gdy jakiś klub ma środki, z reguły ochoczo po nią sięga, bo to się po prostu opłaca. Wiedzą o tym nie tylko w Hiszpanii, w Niemczech, Włoszech, Anglii, czy Francji i nie tylko w najsilniejszych ligach. Koaliczek chciałby byśmy wstydzili się za rok 2011. Próbuje wmawiać, że zdobycie Mistrzostwa Polski i udana gra właśnie w Lidze Europejskiej to był zły czas dla Wisły. Dziś bardzo wielu z nas oddałoby niemal wszystko, aby znów widzieć Wisłę grającą na takim poziomie jak wtedy i mającą takie sukcesy jak wtedy. Przeżywać to jeszcze raz. Jeszcze raz oglądać przy Reymonta Meliksona, Pareikę, Bitona, Nuneza i innych Wiślaków z tamtych czasów. Ten czas niestety już przeminął przez wycofanie się Cupiała. Uleganie manipulacjom Koaliczka, który od lat chciałby robić tylko dobrze polskim menedżerom piłkarskim oraz odgrodzić Wisłę od obcokrajowców - i nic innego nie ma do zaproponowania - to prawdziwa droga do zniszczenia i zagłady Białej Gwiazdy. Jemu pewnie dokładnie o to chodzi i dlatego tak konsekwentnie do tego dąży. |
W końcu była inna gra.
W końcu nie graliśmy schematami. Trenerze może czas grać na 2óch napastników ? Fatalne stałe fragmenty szczególnie rzuty rożne. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:52. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl