![]() |
Cytat:
|
jedynym trenerem który moim zdaniem mógłby tutaj coś poprawić jest Gonzalo Feio, a na to szans nie mamy, więc oby Jop został w końcu naszym Fergusonem
|
Dziwnym trafem w ostatnim meczu najlepszy był Mikulec który grał najwięcej i na zajechanego nie wyglądał.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Michał Siewierski.
Postać wybitna. Asystował Brzęczkowi przy haniebnym spadku z ekstraklasy. Asystowal Sobolewskiemu podczas jego wspanialej przygody. Pod.......ił Moskala. Teraz asystuje Jopowi, ktory stał się Sobolewskim 2.0 No i jest ulubiencem Szefa Jarka. Takich mamy szpeców w naszej Wiśle. Perełka. |
Jop: Marko fizycznie jest gotowy, ale potrzebuje chwili, żeby wejść w ten sposób gry, które my chcemy, żeby poznać lepiej naszą strukturę w atakowaniu.
:lol: |
To my mamy jakąś strukturę atakowania oprócz piłki na skrzydło i wrzuty do nikogo?
|
Nawet jeśli mamy to i tak największym atutem Poletanovicia jest to, że nie trenował z tą bandą parodystów.
|
Cytat:
|
Mit Jopa runął bezpowrotnie, zaczęło się od Polonii....
Jest po wszystkim, "pressing" jak u Sobola. Jedyny, powtarzam, jeden JEDYNY schemat ataku to Mikulec wchodzi z lewej strony, na obieg Alfaro i niech cos kombinuj plus wrzutki cholera wie gdzie i na kogo z dwoch stron skrzydeł. Jest po zawodach, nie wiem o czym tutaj gadac? Na zadnego innegro trenera nas nie stac to raz, a dwa zaden trener z warsztatem, któremu Królewski będzie ustalać skład tutaj nie przyjdzie! Krecik, który donosił na Kazka to też taki analityk jak ze studentów skauty. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Właśnie obserwujemy totalny odlot trenera. |
Mikulec:
"- Nawet trener mówił nam w przerwie, żebyśmy próbowali dużo strzelać z daleka, ale rzeczywiście nie próbowaliśmy tego." :D |
Cytat:
Generalnie często te wszystkie rozkminki czy to Zaskrońca czy trenerów to przerost formy nad treścią. Dorabianie wielkich ideologii do pół amatorskiej ligi gdzie po prostu wystarczy chcieć grać, mieć jakąś podstawę tzn talent, formę fizyczną, wiedzieć co to piłka nożna i po prostu wyjść, pokopac i wywalczy awans do pół śmiesznej ekstraklasy |
Cytat:
Nie analizuje na konferencji pomeczowej w sposób piłkarski, ale tabelkami excela. Jak dla mnie, i nie tylko dla mnie https://forumwisly.pl/showpost.php?p...&postcount=173 jedynym winnym całej postawy drużyny jest Króewicz. To on wymaga od trenerów abstrakcyjnego opierania się na tabelkach i realizowania pomysłów jakiegoś pseudo-AI zamiast pozwolić pracować fachowcom. Dla mnie Królewski coraz bardziej pogrąża Wisłę swoimi oderwanymi od rzeczywistości pomysłami. |
Co do taktyki we wczorajszym blamażu to przez całą pierwszą połowę (tyle wydzierżyłem) zastanawiała mnie jedna rzecz.
Sunie jaki-taki nasz atak lewą stroną - Mikulec z Alfaro próbują coś tam mniej lub bardziej nieudolnie wykreować, wypracować sobie pozycję do dośrodkowania. W tym samym czasie pośrodku pola karnego, przy liniach obrońców albo między obroną i pomocą Znicza nie ma NIKOGO do kogo można zagrać piłkę, kto mógłby się tym obrońcom urwać albo chociaż ściągnąć ich na siebie i stworzyć przestrzeć dla wchodzących z głębi pozostałych graczy. No urwa. Mamy na boisku dwóch napastników, w tym Zwolińskiego który umie się przepchnąć i wydaje się być w sensownej w miarę formie. W fazie ataku, kiedy boczni rozgrywają piłkę obok szesnastki żaden w nią nie wbiega i nie próbuje tam stworzyć zagrożenia? To do kogo oni mają zagrywać? W ogóle co to za pomysł grania na dośrodkowania w momencie, w którym poza Mikulcem u nas nikt porządnie nie dośrodkowuje a wygranie główki to cud ze względu na wzrost naszych gladiatorów... Ani nie posyłamy dobrych piłek, ani nie ma ich kto przedłużać czy kończyć. O braku prawej obrony, odstawaniu wzrostem i fizycznością od tak topornej drużyny jak znicz nawet się już nie chce pisać... Jesteśmy kompletnie w 4 literach, w takiej formie awans do baraży wydaje się na wyrost. Niestety ale klub jest w stadium agonalnym ponownie po 5 latach i jedyną opcją będzie rozpoczęcie od nowa od 4 ligi. Z innymi ludźmi i inną mentalnością, ostanie się nazwa i socios. |
Dokładnie FraMat i nie ma się co dziwić że trenerzy przesiąkają zaskroncem bo cała koncepcja ich pracy oparta jest na tym że mają pracować pod algorytmy. Są rozliczani z algorytmów, z chęci współpracy z Zaskroncem i jego widzeniem piłki, więc naturalne, że będą pokazywali, że w tabelach się wszystko zgadza więc wywiązują się ze swojej pracy.
I w ten sposób Zaskroniec swoim .......eniem niszczy wszystko. Klub, trenerów, wyniki. Pierze mózgi wszystkim, każdy patrzy tylko na tabelki i algorytmy bo przecież to jest najważniejsze a nie wyniki. Wyniki mogą kłamać, super algorytmy i statystyki nigdy Cię nie oklamia. I kit, że drużyna przepłacona, z 40 zawodnikami zajmuje miejsce w środku tabeli, skoro algorytmy się świecą na zielono to znaczy, że mocna ekipa musi być. |
Ciekawe jak sie będzie w algorytmach świecić wczorajsze 3 celne wrzutki z 19 podjętych prob Baeny z Alfaro.
|
Skoro gramy to samo za każdego kolejnego trenera, to winny jest klub zapewniający trenerom taki, a nie inny skład oraz (jeśli Wam wierzyć), zmuszający trenerów do grania w określony sposób.
Tylko czy Jop po przejęciu drużyny nie grał inaczej niż teraz? |
Cytat:
U nas: - nie ma kto dośrodkować - nie ma komu wygrać główki. @Tantal - każdy zadaje sobie te same pytania, plus jedno: CO ONI TRENOWALI NA TYM OBOZIE?! Co się działo na tych ukrytych treningach i sparingach!? Bo na boisku widać to samo gówno co za Sobolewskiego. |
Dobra, tutaj https://forumwisly.pl/showpost.php?p...&postcount=173 jest odpowiedź na moje pytanie. Najwyraźniej to, że drużyna grała inaczej na początku pracy Jopa to zasługa Jopa, a to że gra teraz taką samą biedę jak za Rude i późnego Sobola to efekt wtrącania się Królewskiego. Nie ironizuję. Jest to jakieś wytłumaczenie.
|
Nam ewidentnie Znicz nie leży, w poprzedniej rundzie to był chyba również nasz najgorszy mecz. A wtedy nie Duda grał w środku pola, tylko Carbo i jakoś niewiele to zmieniło w naszej grze.
Trzeba też liczyć na poprawę pogody, może wtedy się naszym asom zachce grać w piłkę, bo wczoraj to oni patrzyli tylko, żeby przypadkiem nie zamarznąć :D Widać było po nich, że mieli w ogóle problem z wejściem w ten mecz mentalnie. Można się śmiać z Dudy czy Sukiennickiego, ale im przynajmniej nie spada umiejętność i chęć do gry w piłkę o 50%, gdy jest zimno :D Dlatego też Jop wszystkich trzech Hiszpanów zławkował, bo widział co się dzieje. Markusik może wyśmiewać nasze zmiany, ale po nich nasza gra znacząco się poprawiła. Z tego co stworzyliśmy powinniśmy spokojnie zrobić remis, jeśli nie zwycięstwo. Niestety nasi woleli pałować prosto w bramkarza w dogodnych sytuacjach, albo po słupkach / nad bramką. Nie da się wygrać meczu bez dobrych uderzeń, bo to że okazje do zdobycia bramki były jest dla mnie oczywiste. Zgadzam się również, że mecz był brzydki, graliśmy chałę, niemrawo, powolnie i ospale. Do zejścia Hiszpanów praktycznie nie stworzyliśmy żadnej sytuacji, a przecież to oni mają nam robić grę w ataku. Na tą chwilę Kiss i Duarte >>>> Alfaro i Baena. Tym pierwszym dwóm przynajmniej się chce, w Duarte widać sportową złość, to samo w Kissie. Rodado również mecz nie wyszedł, ale on ma u mnie bardzo duży kredyt zaufania. Jakby nie było oczywiste jest, że to nasz najlepszy piłkarz, chociaż wczoraj w ogóle nie było tego widać. |
@s1mone - piszesz o tym samym Dudzie i Sukiennickim którym się nie chciało biegać? Jak to jest ponad 50% ich możliwości, to dawać ten szrot do rezerw...
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Teoria, że Jopowi ktoś kazał wystawić taki skład, a piłkarzykom takim jak Szot czy Duda kazał olewać boiskowe obowiązki (obaj zajebali bramkę dla Znicza) może się zrodzić tylko w głowie upośledzonego umysłowo. :) Było zupełnie odwrotnie, nikt nie wymaga od nich odpowiedniego podejścia więc mają wywalone jaja ne wyniki drużyny, Duda podobno bramek pięknych nastrzelał, a w meczu ....eczka podaje do najbliższego i spacer. To młokos Baniowski ma większe jaja. Jop na konferencji nie chce wymieniać nazwisk :) kolejny dobry wujek. Miałem nadzieję że skończyło się głaskanie po fiutach, ale gdzie tam...
|
Cytat:
Mecz był bardzo przyzwoity, graliśmy dobrze. mieliśmy multum okazji, zabrakło niewiele a poza tym to ja się znam na taktyce i wara od tego. W każdym razie - nie da się.tego traktować poważnie. |
S1monik wymyślił kolejną kretyńską teorię:
Obcokrajowcom spada w Polsce zaangażowanie, "umiejętności i chęć do gry w piłkę o 50%", gdy jest zimno. :rotfl: :lol: Jest ona tak samo głupia jak wszystkie inne koncepcje jego autorstwa. Umiejętności, formę i zaangażowanie przykładowego Rodado czy Carbo w żaden sposób nie warunkuje pogoda, co pokazywali już wielokrotnie, nie tylko w pamiętnym meczu z Widzewem. Niska temperatura nie sprawia, że nagle tracili wyszkolenie i przestawali harować na boisku. Podobnie jak nie przestawali harować na boisku i tyrać z nieprawdopodobnym zaangażowaniem niegdyś tacy zawodnicy jak Cantoro czy Kalu Uche na mrozie w pamiętnym meczu z Lazio. Caritos z Imazem nie przestawali strzelać bramek późną jesienią czy wczesną wiosną, gdy grali podczas opadów śniegu. Są setki przykładów obalające imaginacje S1monika, który oczywiście nie zauważa, że wczoraj chęć do gry i biegania najbardziej spadała u takiego Dudy, Szota czy Sukiennickiego, tradycyjnie wracających za akcjami truchcikiem, lub udających, że doskakują agresywnie do rywali, co już parę osób zauważyło i wypunktowało. I nie był to pierwszy raz w ich wydaniu. To nie pogoda ma wpływ na to, że regularnie się tego dopuszczają, a taki Szot jest bardzo marnym piłkarzem, podobnie jak nie ma żadnego wpływu na to, że obcokrajowcy tacy jak Rodado zwykle najbardziej harują na boisku, by ratować dupę właśnie takim tuzom jak Szot, Uryga, czy Biedrzycki, którzy w defensywie są tak wspaniali, że nie potrafią nawet przeszkadzać rywalom w zdobywaniu bramek. To ich gra zwykle ściąga na nas najwięcej problemów, a nie gra takich zawodników jak Rodado, Carbo czy Igbekeme. To tym pierwszym zwykle nie chce się grać z zaangażowaniem i biegać, a nie tym drugim. Całe to gadanie S1meonika ma ewidentnie odwracać uwagę od gigantycznej kompromitacji Jopa, a także złożonej w całości z krajowych zawodników obrony i ich permanentnie powracającego olewactwa swoich obowiązków, bo tylko nim można wyjaśniać wracanie za akcjami truchtem i udawanie zaangażowania w mecz. Oczywiście wszystko to dzieje się również za sprawą fatalnego zarządzania i chorych decyzji właściciela klubu, który myśli, że futbol da się zamknąć w ramkach algorytmów AI i który od pewnego czasu konsekwentnie próbuje narzucać Wiśle taką wizję funkcjonowania i gry, co akurat trafił zauważył Cymes. Przepis na spadek do drugiej ligi? Jeszcze więcej marnych polskich zawodników w kadrze, oraz rzekomych młodych talentów jak Starzyński i jeszcze więcej AI w każdym elemencie i strukturze działania klubu. Widzi to już niemal każdy poza S1monikiem, widzącym tylko rzekomy spadek zaangażowania o 50% u obcokrajowców wynikający z pogody i zimna. :lol: Przygotowania zespołu do rundy i tego meczu przez Jopa nie miały przecież z tym wynikiem i grą nic wspólnego. :evil: :rotfl: |
Cytat:
Duda jest pierwszy na lawke po wczorajszym spotkaniu. Tym bardziej ze Poletanovic juz czeka w blokach. Nie dalo sie bardziej przejść obok spotkania. Kolejny to Alfaro - defensywny skrzydłowy. Na lewym skrzydle niech zagra ktokolwiek inny, moze byc nawet Kiakos. Moze przynajmiei będzie podejmowal proby wejscia 1:1 Jaroch za Szota, za to co odstawil w 1 polowie. Mam nadzieje (bo coz miec innego) że mecz z Ruchem będzie przypominal ubiegloroczny mecz z Płockiem. Zresztą szykuje sie nawet podobny sklad. |
Cytat:
Zrobił mi wieczór w tym stwierdzeniem, że zimą (zresztą nie tylko wtedy) Dudzie i Sukiennickiemu nie spada zaangażowanie i umiejętności o 50%, a spada zawsze na przykład takiemu Rodado. :evil: :rotfl: I to dlatego przegraliśmy. Pewnie jeszcze krzyknął "Eureka!" :rotfl: |
Serio nie rozumiem co się tam odwaliło w tym meczu. To że przegraliśmy i waliliśmy głową w mur to w sumie norma, ale żeby taką olewkę u siebie odwalić to już trzeba być bezczelnym.
Jeszcze ktoś z nimi wywiady potem robi i spisuje te ich brednie, ale nie zapyta czemu nie chciało im się biegać. |
Sprawa prosta. Za słabi na ekstraklasę, wolą zostac w I lidze i pobierać niezłe wynagrodzenie. Tu się nic nie odjebało, to działanie z premedytacją. Przecież taki Jaroch, Szot, Suknia, Biedrzycki, Uryga itd...nie poradzą sobie w ekstraklasie, to co, mają bicz kręcić na siebie?
|
W tym klubie za sprawą Zaskrońca nie ma za grosz profesjonalizmu i wymagań względem kopaczy, którzy pobierają jak na realia ligowe godziwe wynagrodzenie. Nie dziwcie się, że wygląda to jak wygląda. Sprawa ciągnie się od lat i nie zmienia się nic - problem tylko się pogłębia. Nie można co rok powtarzać tych samych schematów i oczekiwać, że nagle rezultaty się zmienią.
Jop to tylko kolejny trybik, który aktualnie jest dla Zaskrońca fajny, bo czyta bzdury w postaci raportów, które od niego otrzymuje. |
Cytat:
Najprostszy to taki, że w sumie niewielu z nas było zaskoczonych, sam spodziewałem się.takiego początku i potem szarży w 2 połowie zakończonej remisem po golu Zwolińskiego, do czego zbyt wiele nie brakło. Po prostu jest to słaba, bezjajeczna ekipa. Dodatkowo gramy przewidywalnie, tak samo słabo, nie da się oczekiwać lepszych rezultatów robiąc cały czas to samo. Co prawda Jop uważa, że to jest właśnie droga do sukcesu i rozwoju, tzw. powtarzalność ale i jego nie da się już traktować poważnie. Druga sprawa to kasa - być może faktycznie są spore zaległości a nigdy nie uwierzę, że to nie ma wpływu na postawę na boisku. Rodado słabiuteńki ale to też nie powinno być zaskoczeniem. Pierwsze dziecko, ogromne emocje, a jak do tego dochodzą np. kolki w nocy to już masz pół chłopa. Po trzecie - na co zwracali uwagę.Karcz z Wojtowiczem w zeszłym tygodniu - być może tzw. koncentracja tych paralityków była już ukierunkowana na Wielki Mecz z Ruchem a o Zniczu nikt tak naprawdę nie myślał. |
Wszystko wina Zaskrońca. Z klubu piłkarskiego zrobił szkółkę excela. Kazdemu zależy tylko żeby dobrze wypaść w kąkuterze, bo to jest kluczowe względem oceny graczy. Mecz meczem, życie życiem ale jak na zielono się świecisz w programach to znaczy, że jesteś ok. Wynik meczu wiaodmo, że nie oddaje nic bo to nieobiektywna rubryka hehe
Zniszzyl Zaskroniec ten klub do samego dnia. A że tabelki są najważniejsze, to pokazała kwestia z Moskalem, który był zły bo nie chciał się pod te jego bzdury podstosowac. Zapewne im dłużej w Wiśle trenerzy i piłkarze będą robić, tym gorzej, bo im nawali do głów o tych algorytmach. Ci zamiast trenować i się skupiać na grze, będą przestawiać się na dostosowanie i spełnienie wymagań algorytmów czyli ich uwaga zostanie przeniesiona z kluczowych spraw na myślenie w każdej chwili o kąkuterach. |
Cytat:
Pilkarzy - bo przyjechał tylko Znicz, kolejni rywal beda silniejsi, ale ten to na pewno sie przed nami położy, cos na pewno wpadnie z przodu. Zwolak jest w formie, Roda nimi zakreci. Duda z Jamsem zarygluja środek. Szocik postawil u buka 15 wygranych z rzędu. Trenera - tlucze do glowy pilkarzom schematy, powolne budowanie akcji, nastawienie na posiadanie i zamęczenie wrzutkami. Czyli to samo co Sobol i Rude. Różnią sie szczegółami. Przyjdzie mecz z Ruchem to sie zmobilizują i od 1 minuty zobaczymy zaangazowanie. No tyle ze rywal też i podejrzewam że tam jakość pilkarska (szczegolnie skrzydlowych) jest wieksza niz nasza. |
No ale jak to? Przecież Jop miał być drugim zbawcą po Moskalu. Przecież lepiej pkt od Rude, który zdobył PP. Przecież chcieli wincyj Polaków, są. Dlaczego nie żre? Gdzie ci forumowi mądrale??
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:50. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl