![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Ale to nie o tym. Dajcie już spokój z tym dopatrywaniem się nie wiadomo czego w honorowych porażkach. Pełno takich mamy w ostatnich latach. Ręki (żadnego) trenera specjalnie w tym nie widać. |
Austria obecnie to zespół znacznie lepszy od Holendrów. Moim zdaniem to był najłatwiejszy mecz dla nas na ME
|
Cytat:
|
35% posiadania to granie pilka?:D
|
Cytat:
W momencie 35% posiadania ta drużyna wymieniała podania i to do przodu, zawodnicy usiłowali znaleźć wolną przestrzeń, zdobywać teren dryblingiem. Natomiast spora część posiadania przez Holendrów to była mało skuteczna próba wyjścia spod pressingu polskiej drużyny na własnej połowie, czyli podania między obrońcami. Oczywiście, jak już przeszli przez połowę grali bardziej zdecydowanie. |
|
Te same oglądaliśmy
|
Cytat:
|
Być może mecz z Holandią nie był najlepszym meczem Probierzowym, ale w mojej opinii coś w grze (atmosferze też, ale to problem obok) drgnęło na plus. Efektem tego była passa bez porażek, nawet jeśli fartowna.
Jak na mecz turniejowy, z lepszą drużyną, w osłabionym składzie, nie było źle, choć tak, mogło być lepiej. Ja po prostu nie miałem dużych oczekiwań. Drużyn Michniewicza i Santosa nie dało się oglądać i lubić. |
Przecież mi o to chodzi, że nawet w tych 35% posiadania piłki graliśmy coś zamiast wymieniać piłki między obrońcami.
Holendrzy mieli dwukrotnie wyższe posiadanie więc normalne, że wymienili więcej podań i statystyki ogólnie wyższe. |
Nie wiem czy ktoś tu liczył na wygraną z Holendrami. Mi się kadra nasza podobała bo wstydu nie było. Np. z Arabią wygraliśmy na MŚ ale mecz to było lagowanie, kopanina. Tu mimo porażki nie ma wstydu i nie jesteśmy drużyną, która gra najgorzej na turnieju.
Niestety takie jest nasze miejsce w szeregu, ze z top 15 a szczególnie z top 10 wygrać to jest bardziej sferze marzeń i przypadku. Dlatego ja jestem zadowolony bo od dawna mecze kadry męczyły tak jak mecze Wisły. W końcu grają w piłkę, starają się i póki co tyle wystarczy. I kolejna wskazówka dla Zaskrońców, markusów i spółki, że nie trzeba kwadratowych jaj wyszukiwać, tylko brać proste i oczywiste rozwiązania... Nie Hiszpan nie Portugalczyk na trenera, tylko nasza rodzima PMS i daje radę niż ci wszyscy magicy z zagranicy, którzy chuja ogarniaja. |
Ja bym poczekał z ewentualnymi pochwałami do końca trzeciego meczu bo te kolejne 2 mecze mogą się różnie potoczyć i czy jeśli np. skończy się trzema porażkami to czy będą powody do pochwał?
|
Za sam fakt, że Probierz nie okazał się miekką fają i zagrał środkiem Szymański/Urbański/Zieliński - tak.
To co powiedział Szczesny po meczu: dawno nie było trenera, który by im wprost powiedział, że potrafią grać albo chociaż mogą spróbować. Lepsze to, niż proszenie się Messiego, żeby już nie strzelał. |
Wolę jak grają w turnieju 4 mecze niż 3 nawet gdy wychodzimy z grupy m.in. dzięki litości Argentyńczyków.
No ale wcześniej zdobyliśmy 4 punkty. Podsumujemy pewnie za 8 dni bo Austria się jak dotąd dobrze dzisiaj pokazuje. |
Ale co tak na prawdę jest ważniejsze? Wyjście z grupy po brzydkiej grze i odpadnięcie w kolejnym meczu czy nawet przegranie wszystkiego w grupie ale walka, równa gra, porażki powiedzmy pechowe?
Jeśli grając piach ale na farcie wygrywając i tak nie dojdziemy do półfinału to ja już wolę ciekawe 3 zamiast 4 meczów. Bo wtedy chociaż są emocje i jest na co popatrzeć. A to o to chodzi też w sporcie. |
Budowanie druzyny. Wyobrazam sobie, ze za chwile na kazdej pozycji mamy takich Urbanskich, Zalewskich. Oni sie beda pojawiac i musza wchodzic do druzyny, ktora gra w pilke nozna, a nie uprawia antyfutbol. Wtedy dokladajac na kazdej pozycji, systematycznie, zawodnika lepszego niz dotychczas mozna zaczac z taka Holandia remisowac, a w przyszlosci wygrywac.
Ale grajac antyfutbol, to nie sadze ze uda nam sie tych mlodych chlopakow, majacych perspektywy gry w lepszych kadrach, do reprezentowania Polski. Sam bym nie chcial udawac pilkarza i ograniczac sie do przeszkadzania. Mysle, ze dla nas to jest najwazniejsze. Taki poziom jak zaprezentowalismy z Holandia jest zupelnie wystarczajacy zeby na kazda impreze sie kwalifikowac. A czy bedzie sie udawalo cos wiecej osiagac to juz kwestia dyspozycji turnieju i tego co napisalem wczesniej - czy beda sie pojawiac kolejni Urbanscy, Zalewscy. |
Może pozostańmy na razie przy swoich zdaniach i poczekajmy co się wydarzy w pt i wtorek.
|
Cytat:
To samo jest na poziomie ligowym, albo będzie promowana gra w piłkę i młodzi będą się jej uczyć, albo przeszkadzanie, a wtedy będą się uczyć przeszkadzać, a jak dostaną piłkę to zgłupieją. Probierz mnie zaskoczył składem, jak jeszcze zostawi Lewego na ławie z Austrią to już całkiem zaplusuje. |
Rumunia i Słowacja pokazały wczoraj, jak wykorzystuje się swój słaby potencjał(który jest x razy gorszy od naszego)... przecież po takich spotkaniach na wielkiej imprezie to trener naszej kadry miałby pomnik. Upadła też narracja o dobrej i honorowej porażce z Holendrami, jak również "argument": "Że się nie da" :D.
Z Austriá na pewno stracimy gola, bo zawsze kiedy gramy na trzech srodkowych stoperow, to mamy powazne problemy... tutaj jak ktos sie bawi w zaklady, jest to pewniaczek. Jeszcze jak zobacze Bednarka i Salamona... |
Nie mamy obrony. Z pustego to i Salomon (nie Salamon) nie naleje.
|
Francuzi chcieli wygrać na chodzonego i wygrali. Ten murzyn na stoperze u nich jest strasznie elektryczny i zwrotny jak walec drogowy. Każdy balon grany mu za plecy to poważne zagrożenie bramki.
Austria ma zawodników wyszkolonych na naszym poziomie, ale są wydają się lepiej zgrani. To będzie dla nas test. Jeżeli wygramy to z Francją też będzie szansa na punkty. |
Cytat:
|
We Francji 17tka to jakis smieszny zart. Nie wiem co on tam robi, podobnie jak Thuram, ktory zadnego zagrozenia nie robil, przeciwnie. Jak mial mial pilke to wiedzialem, ze nic sie nie stanie.
A Austria poza kolektywem niczego nie zaprezentowala do przodu. Jak ich bedzie ostro presowac to sie beda gubic. Ja jestem optymista. |
Cytat:
A tej żałosnej gdybologii nie komentuję :D. |
Przeoczyłem ten temat xd
Mimo wszystko dość pozytywną postawę naszej kadry studzą poczynania takich drużyn jak Austria, Słowacja - jak widać można lepiej się przygotować i fizycznie, i taktycznie... a my się nawet nie potrafimy tak utrzymać przy piłce jak Słowacy z Belgami... OK, Belgowie mało biegali, ale zawsze. Jedyne co, to może Austriacy się nie zdążą zregenerować, mało półtora dnia mniej od nas, a tak to tego nie widzę w bezpośrednim starciu. |
Ktoś się orientuje, czy za występy Buksy coś nam wpadnie?
|
Cytat:
Chyba z GKS Tychy w lutym były takie teorie, że graja w tygodniu zalegly mecz ligowy to będzie łatwiej. A potem cyk pyk, Tychy wygrywają w Krakowie 1:0 XDD Słowacy, Czesi czy Austriacy pokazują co można osiągnąć mając potencjał podobny do naszego bądź nawet gorszy. A u nas mental jak w San Marino, ludzię się zachwycają tym, że Probierz się elegancko ubrał, albo tym, że nie było wstydu xddd Jeszcze ten komentarz Borka przy bramce, "prowadzimy z Holandią 1:0, TO PRAWDA". ....a jakbyśmy z jakimiś kosmitami grali. A no i apropos tej Słowacji jeszcze, warto przypomnieć, że to nie pierwszy raz kiedy ograli jakąś wielką markę na turnieju. W 2010 wygrali z Włochami i wyszli z grupy na MŚ. Natomiast my przez ostatnie 22 lata byliśmy w stanie na turniejach wygrać z: 1. USA 2. Kostaryką 3. Irlandią Północną 4. Ukrainą 5. Japonią 6. Arabią Saudyjską My natomiast z drużyną ze światowej czołówki wygraliśmy na turnieju ostatnio w 1982, był to mecz z Francją o 3 miejsce. 42 LATA TEMU XD |
Widziałem od 60 min. Ale to było złe, przegrywali wszystkie wysoki do główek, popełniali mnóstwo błędów indywidualnych. po 3. bramce pękli całkiem i nie byli w stanie rywalizować.
Probierz to nie jest dobry trener, ale z tym materiałem, to Mourinho by chyba nic nie wyczarował. |
Kolejna pozytywna przegrana.
Nasi młodzi, którzy będą stanowić trzon reprezentacji, zbierają doświadczenie, które oby kiedyś zaprocentowało. Raziła dziś liczba błędów indywidualnych typu złe przyjęcie, złe podanie na kilka metrów. To jest niby piłkarskie abecadło, ale my od zawsze byliśmy surowi technicznie, poza oczywiście przypadkami jak Zieliński. |
Prędzej zarażą się wirusem asekuranctwa, gry na pół gwizdka i porażki.
|
Ja uważam, że mecz z Austrią był dużo gorszy.
Przede wszystkim brakowało tego młodego Urbańskiego. Gość to będzie straszny kozak i już teraz to widać. Probierz w ogóle poszedł w bardziej asekurancki skład względem tego z Holandią. A cała gra siadła jak wszedł człapak Lewy. No i w sumie tyle. |
Grali jak potrafią, trener kombinował jak potrafi i nie ufało się, wracamy do domu najpewniej z zerem.
Odchodzi Szczęsny, następcy na tym poziomie nie ma ( oglądam Serię A i Ligue A) i nikt mnie mnie przekona, że Skorupski (rocznik 91) i ZBułka to ten sam poziom. Grabara- nie chce mi się szukać ligi duńskiej w necie, nie znam się. Lewandowski- oczywiście nie ma 100% następcy. Czy selekcjoner potrafi z tą kadrą wymyślić coś nieoczywistego co przyniesie jakikolwiek względny sukces? Nie wiem, wątpię, trzymam kciuki. |
No ale mnie to dziwi, że Romańczuk gra super mecz z Holandią i traci pierwszy plac na rzecz Slisza.
Urbański gra świetny mecz i też ława. Trochę te wybory Probierza były nietrafione imo. No ale cóż, trudno i tak na wiele nie liczyłem w tym roku. |
Ledwo wszedł Lewy, zaraz złapał żółtko, a potem straciliśmy dwa gole.
No Jonasz ;) i ... ech... nie ma sensu pisać |
Dla mnie wyjściowa 11 była na walkę i kopanie się po nogach z Austriakami, którzy m.in. tak grali przeciwko Francji, potem wprowadził gości co lepiej grają w piłkę. Ale właśnie wtedy przegraliśmy, trudno.
|
Kilka moich przemyśleń:
Zieliński, Urbański, Szymański, Moder, Zalewski, Kiwior, Lewandowski, Cash i Frankowski - to jedyni gracze, którym piłka nie przeszkadza. Do tego w większości meczów potrafią grać pod pressingiem (dzisiaj Frankowski słabiutko). Piotrowski, Slisz i Romanczuk (i tak najlepiej z nich) nie potrafią grać, jak jest od razu doskok i mało miejsca do gry. Piłka wtedy bardzo im przeszkadza. Na środku obrony jest dramat.Tak naprawdę jest tylko Kiwior. Czarno widzę.następne lata na tej pozycji, a bez dobrej obrony nie mamy szansy ugrać.nic na turniejach. Bramka jest obsadzona jak zwykle na lata. Dobrze byłoby szukać graczy takich jak Kozłowski, Szmyt, Janota, nasz Duda, młody Salamon, Walukiewicz - takich, którym piłka przy nodze nie przeszkadza. Im więcej znajdziemy, tym większa szansa na to, że ktoś odpali - tak naprawdę to psychika ma tu największe znaczenie. PS Nie chodzi mi o to, żeby wsadzać do reprezentacji Janotę, czy Kozłowskiego, chodzi mi o typ zawodnika. |
Cytat:
Przegraliśmy w eliminacjach z Albanią i Mołdawią i tego typu wyniki są wg mnie najbliższą przyszłością. A czy dorastający zawodnicy z zeszłorocznej u17 coś w tym zmienią? Nie wiem, czas pokaże. |
Cytat:
Wiadomo, na dziś ani Bułka, ani Grabara to nie jest poziom Szczęsnego, ale umówmy się, że tacy bramkarze nie zdarzają się zbyt często. Natomiast i jeden i drugi ma potencjał, żeby osiągnąć całkiem sporo :) |
Mecz jak dla mnie słabszy niż z Holandią. Szkoda, że odpadniemy z turnieju ale wolę takie turnieje niż mecze z Meksykiem czy Arabią gdzie było zerowe widowisko i co z tego, że wyszliśmy z grupy? Dla mnie lepiej obejrzeć dwa mecze gdzie coś się dzieje i coś chcemy grać niż wyjśc z grupy, grać razy piach i na pożegnanie coś pokopać z kimś mocnym (bo na takiego się trafia wychodząc z grupy) i i tak wiedzieć, że się przegra.
Wynik jest ważny ale mimo wszystko nie do końca najważniejszy. Praktycznie wszystkie zespoły na ME i MŚ coś grają, na tyle na ile umieją to grają. Mało kto się nastawia na totalny piach, bo liczy się jedynie wyjść z grupy. U nas się utarło, że po trupach do celu, na farcie wygrać, bronić jedynie i coś aby strzelić. Po co nam takie wyniki, takie turnieje gdzie będziemy grali najbrzydsze mecze ze wszystkich drużyn? Moim zdaniem więcej emocji dadzą 3 fajne, ofensywne mecze na turnieju niż te chujowe i nudne 4. Na MŚ był fajny mecz z Francja na ME 4 lata temu za Sousy był fajny mecz z Hiszpanią. Teraz emocje były z Holandią i z Austrią w 1 połowie też ciekawie. I co, fajniejszy ten piach z Arabami, którzy nas jechali mimo to przez większosć meczu? Czy jednak te mecze gdzie są jakieś pozytywne emocje bo są akcje, a nie tylko bronienie i ulga, ze tym razem nie strzelili? Kadrę mamy bez porównania do tej z 2016 roku więc szału i tak nie będzie. Może z czasem coś więcej się zbuduje? Lewy to już nie ten Lewy i wcale nie jest jakimś ogromnym wzmocnieniem gdy gra, a też co pokazał turniej nie jest to wielkie osłabienie gdy nie gra. Być może szybciej to ruszy już bez niego niż z nim, który już tyle przewagi nie umie dac co kiedys. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl