Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Filmy, które warto obejrzeć (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=2155)

1q2 20.03.2009 03:47

To że sequel jest gorszy od części pierwszej to zasada(gdzie oczywiście zdarzy się wyjątek jak na przekład duńska trylogia Pusher , gdzie mimo iż 2 pierwsze części są świetne to 3 imo jest wprost genialna;)

Najgorsze jest to jak dany reżyser który nakręcił świetną cześć pierwszą(czegokolwiek) nie ma ochoty kręcić następnej części i sprawa wygląda tak że wytwórnia sprzedaje tytuł , mając w dupie kto, jak i za ile, nakręci dany sequel , gdzie też są w tym przypadku wyjątki od reguły.Jednak generalnie rzecz biorąc sequele sux jak i większość rimejków

Gordian 20.03.2009 04:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ŁDB (Post 695424)
Z wojennych to zależy jaki okres Cię interesuje.

Starożytność: "Gladiator" (w sumie tylko pierwsza bitwa o Germanię większa, dalej to starcia na arenie), "Troja", "Aleksander" (Gaugamela),

Średniowiecze: "Braveheart",

II WW: "Szeregowiec Ryan", "Kompania Braci" (serial, pod koniec trochę zwalnia, ale pierwsze odcinki super), "Listy z Iwo Jimy", "Cienka Czerwona Linia", "O jeden most za daleko" (stare, ale jare i z Polakami), Kokoda (2006, australijski bataion walczący w dżungli z Japończykami - nawet niezłe),

Wietnam: "Pluton" i "Czas Apokalipsy" (oba świetne), "Full Metal Jacket", "Byliśmy żołnierzami",

Nowsze: "Black Hawk Down", podobno niezły jest serial "Generation Kill" o Iraku, ale jeszcze nie oglądałem.

Gladiator był chyba z 10 razy w TV już ale nigdy nie mogłem na niego "trafić". Wszyscy dookoła zachwalali, że film jest ekstra. Więc niedawno (ze 4 dni temu) postanowiłem nadrobić zaległości i obejrzeć. Rozczarowałem się bardzo. Owszem film niezły, ale żadnej rewelacji, czy zachwytu. Nieprędko wrócę do niego. To samo tyczy się Troi. Również film warty obejrzenia, ale tez raczej ma wąskie grono fanów. Jak dla mnie film na raz. Aleksander bardzo nudny film.

Inaczej ma się z Braveheart'em. Jeden z lepszych filmów jakie w ogóle oglądałem. Film jest długi, trwa chyba ze 3h, ale warto poświęcić czas. Kto nie oglądał to polecam.

Niedawno też widziałem "Pozwól mi wejść". Czytałem o tym filmie na tym forum, o zachwytach nad nim i nawet nie wiedziałem że go mam na dysku :P. Obejrzałem. Film ma senną atmosferę, początek nie napawa optymizmem, na szczęście szybko się rozkręca fabuła. Cały film wyglądem przypomina polskie produkcje z końca lat 80'. Nie wiem może poprostu architektura szwedzkich blokowisk tak mi się kojarzyła. Nie mniej film rewelacyjny. Ma w sobie coś co sprawia, że długo po obejrzeniu się go pamięta. Historia w nim przedstawiona jest niesamowicie realistyczna,mino, że postacie, które się pojawiają z realizmem nie wiele mają wspólnego. Z założenia jest to horror/dramat. Jak dla mnie bardziej dramat niż horror. Czemu tak to nie będę pisał, żeby nie psuć przyjemności z oglądania tym co jeszcze nie oglądali.

Cytat:

Gordian napisał(a):http://www.wislakrakow.com/forum/ima...s/viewpost.gif
Jeżeli film ma być dobry reżyser jest bardzo ważny. Carpenterowi, Spielbergowi, czy Scott'owi słabe filmy się nie przydarzają.
Scott - GI Jane, Hannibal

Carpenter - Duchy Marsa, Łowcy Wampirów

Spielberg - wszelkie przesłodzone bajeczki, bo dla mnie on tylko jest dobrym rzemieślnikiem z kilkoma przebłyskami i nic poza tym.

Uczepili się wszyscy tego Bolla, a nawet nie widziałeś rzeczonego filmu. Jest tyle gorszych reżyserów, a tak się składa, że Tunnel Rats to dobry film, a i świetny film czyli Seed nakręcił Boll, ale lepiej powielać zasłyszane, powielane teorie niż korzystać ze swojego rozumu i oceniać swoją miarą (i nie bronię tu filmów na podstawie gier komputerowych) tylko szkoda, że o Shyamalanie nikt tak nie piszę, a ten koleś odwala o wiele większą kaszanę od Bolla i to i poza Szóstym Zmysłem nic dobrego już nie nakręcił (no może komiksowa historia Niezniszczalny momentami) więc może nieco obiektywizmu i jak już snujesz teorie o braku słabych momentów danych reżyserów to bądź tego pewny żeby ktoś nie zbił w szybkim tempie twoich argumentów, tak samo sprawa się ma co do Uwe Bolla bo ten koleś zaskoczył bardzo fajnie kilkoma filmami i pewnie jeszcze zaskoczy jeśli tylko będzie trzymał się z dala od adaptowania filmowego gier komputerowych, bo po prawdzie mało komu to wyszło na dobre i się udało, a tylko Bollla się za to ocenia zapominając o takich wpadkach filmowych adaptacji gier innych.

Pozdrawiam
Odniosę się jeszcze do starego postu emsi'ego. Najpierw to co zaznaczyłem. Otóż opieram się na tym co widziałem, w żadnym wypadku nie "powielam zasłyszanych teorii" i "korzystam z własnego rozumu". W Polsce wydano 6 filmów Bolla, cztery z nich oglądałem. Jeden był gorszy od drugiego. Seeda nie oglądałem. Skoro twierdzisz że jest dobry to może i jest. Ten jeden dobry film na pięć to raczej wyjątek potwierdzający regułę, w tym przypadku mizerność reżysera. Boll sam się wpakował w robienie adaptacji gier. Można powiedzieć, że zasłynął z tego, przeniósł na duży ekran siedem ( o ile dobrze pamiętam) popularnych gier. Wszystko spartolił. Mało tego nie nauczył się nic na błędach i kręci obecnie kolejne. Zgadzam się, że ekranizacja gier nie wychodzi najlepiej. Kilka filmów się udało i można je zobaczyć bez znudzenia czy poirytowania. Mówię tutaj choćby o dwóch Tomb Raiderach, Silent Hillu, Resident Evil, czy Max Payne.

Druga rzecz. Z podanych przez ciebie tytułów filmów widziałem G.I. Jane. Film ujowy, ale i tak lepszy od produkcji Bolla, które miałem nieprzyjemność oglądać. Oglądałem również Duchy marsa, choć w pierwszej chwili nie skojarzyłem o jaki film chodzi. Oglądałem go jakoś około 1 w nocy dość dawno temu i powiem szczerze, że nie usnąłem na nim,więc taki najgorszy nie był. Wszyscy jesteśmy ludźmi i nawet komuś o nazwisku "Scott" zdarzają się pomyłki, w tym przypadku słabsze filmy. Jednak trzeba pamiętać, że Scott to przede wszystkim Obcy - 8 pasażer Nostromo, najlepszy film SF wszechczasów (wśród wielu zestawień), czyli Łowca androidów, Gladiator (swoją negatywną opinie podałem, co nie zmienia faktu, że jestem w mniejszości, tych których ten film nie urzekł), Helikopter w ogniu , czy Królestwo niebieskie. Carpenter natomiast to Halloween, Mgła, Ucieczka z Nowego Jorku, Ucieczka z Los Angeles, The Thing, Oni żyją, Wspomnienia niewidzialnego człowieka, Wioska przeklętych. Argument przy Spielbergu strasznie naciągany i taki trochę na siłę. Spilberga reklamować nie trzeba,ale jak wypisałem kilka dobrych filmów przy innych to i tu wypiszę: Szczęki, Bliskie spotkania trzeciego stopnia, E.T., seria Indiana Jones, seria Jurrasic Park, Lista Schindlera, Szeregowiec Ryan, A.I. Sztuczna inteligencja, Raport mniejszości, Terminal, Wojna światów. Reasumując, różnica polega na tym, że dobremu reżyserowi nie uda się jeden film na kilka, natomiast mizernemu wręcz przeciwnie.


1q2 o czym ten Pusher jest? Kusi mnie zwłaszcza dlatego, że to europejskie kino. W ostatnim czasie na europejskim się nie zawiodłem.

puchaty1906 20.03.2009 07:45

Young People Fucking - ciekawa komedia o młodych ludziach uprawiających seks. Od razu na wstępie zaznaczę, że nie jest to "komedia" w stylu American Pie, których po jej sukcesie powstało 3 tony. Film o wiele lepszy, pewnie też dlatego, że jest z Kanady. Podzielony został na 5 części (5 par), i każda z nich ma swoją historię. Polecam

Frontiere(s) - nie jestem jakimś fanem horroru, ale to jednak najbardziej znane horrory widziałem. Ten film to po prostu dno i szambo w jednym! Epatowanie krwią, brutalnością i przemocą posyniętymi już do ekstremum. Fabuła zupełnie bez pomysłu, kserokopia 20 już nakręconych horrorów, a zamiast tego hektolitry krwi i innych części ciała. Mnie się bardziej chciało rzyg*** na tym filmie, niż odczuwałem strach. Może się znajdą fani tego typu filmów, ja się do nich nie zaliczam... Odradzam!

Nergal 20.03.2009 09:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 695505)
To że sequel jest gorszy od części pierwszej to zasada(gdzie oczywiście zdarzy się wyjątek jak na przekład duńska trylogia Pusher , gdzie mimo iż 2 pierwsze części są świetne to 3 imo jest wprost genialna;)

Najgorsze jest to jak dany reżyser który nakręcił świetną cześć pierwszą(czegokolwiek) nie ma ochoty kręcić następnej części i sprawa wygląda tak że wytwórnia sprzedaje tytuł , mając w dupie kto, jak i za ile, nakręci dany sequel , gdzie też są w tym przypadku wyjątki od reguły.Jednak generalnie rzecz biorąc sequele sux jak i większość rimejków

Właśnie do tej grupy filmów nigdy nie sięgnę. Generalnie jeśli od początku reżyser zakłada powstanie kilku części i ma na nie pomysł to takie kontynuacje mają szanse powodzenia. Jeśli zaś reżyser dostaje olśnienia na widok kilku zer na koncie po sukcesie komercyjnym i nagłe objawienie zsyła mu pomysł na kolejne części to musi to być porażka. Na filmy które zaliczają się do tych wytłuszczonym druczkiem najlepiej jest spuścić zasłone milczenia:)

A swoją drogą, pewnie już słyszeliście ale może ktoś przegapił że powstaje druga część...http://www.youtube.com/watch?v=vD4OnHCRd_4 ;)

emsi 21.03.2009 00:11

Witam

Jestem właśnie świeżo po projekcji Martyrs i chciałbym się podzielić swoją opinią na temat tej produkcji, tak szeroko komentowanej w światku fanów kina grozy i sam przyznam dałem się nakręcić na ten entuzjazm wokół produkcji Laugiera i na wstępie powiem, jest to chyba jeden z większych moich zawodów ostatnich czasów.

Pierwsza część filmu (bo jest on wyraźnie podzielony na dwie części formalnie) jest bardzo dobra powiem, nawet, że świetna. Historia o zemście, ale też poczuciu winy, a także przyjaźni zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Jest mocno, niekonwencjonalnie i pod względem technicznym, jak i patentów, nawiązań do gatunku i jego kanonu.przez montaż, kadrowanie i całe filmowe rzemiosło można wystawić tylko 6tkę. Na myśl, jeśli chodzi o montaż przychodzi mi strzał w górę i rozlatujące się we wszystkie kierunki ptaki na niebie, lub sam początek, który zaskakuje, lecz nie będę tu pisał bo nie chcę psuć przyjemności.

Czemu zatem jeśli jest tak dobrze jest tak źle?

Ano pokrótce dlatego, że kolejne 45 minut filmu grzebie cały klimat i pomysł popadając w banał i szokując dla samego szokowania, ponieważ zupełnie nie kupuje dalszej części historii, sekty, wygłaszanych banałów, i mimo że pod względem technicznym jest świetnie, przemyślanie, i bardzo mocno, to po adin zupełnie nie obchodził mnie los tytułowej męczenniczki, po dwa uproszczenia, wizualizacje życia po śmierci jak z jakiegoś katolickiego pisemka po prostu nie kupuje, i bardziej mnie śmieszyło, a nie sądzę, że w tak realistycznej formie jaką przedsięwziął reżyser o to mu chodziło(niech mnie ktoś poprawi jeśli nie mam racji, ale nie czułem ani przez moment oka puszczanego do widza więc wszystko było robione w tonie serio) i nawet nie pomogło tu bardzo dobre zakończenie, bo po prostu po seansie pozostaje mi w głowie zmarnowany wielki potencjał, który aż nadto było widać w pierwszych świetnych 45 minutach.

Podsumowując jeśli film byłby tylko średnim metrażem, i skupiono by się na pierwszym wątku, bez niezamierzenie śmieszno - bzdurnych filozofowań, pewnie wszedłby do kanonu gatunku, a jeśli nawet nie, to blisko by się o niego otarł, a tak to cóż pozostał wielki niedosyt i niesmak, że mimo, że film pod każdym technicznym względem od aktorstwa, po genialną charakteryzację, po prostu wgniata to Martyrs zwyczajnie zawodzi.

A choć wg mnie przekroczono w owym filmie brutalność ostatnich produkcji wyznaczoną przez A'Linterieur, to ma się poczucie, że film nie jest brutalny tak jak produkcja Maury i Bustillo, a wyjaśnienie wydaje mi się proste, tam przeżywałem razem z bohaterką i interesował mnie jej los jak i historia umiejscawiała mnie w centrum wydarzeń (pomimo kilku błędów i nielogiczności) i w tym wg mnie tkwi siła filmu Bustillo i Mauriego, natomiast bohaterki Laugiera wzbudziły we mnie jedynie obojętność więc i kolejne szokowanie nie działało tak jak potrzeba.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Nergal (Post 695502)
Oczywiście w tym zestawieniu nie może zabraknąć "Bez przebaczenia" Estwood'a. To chyba ostatni naprawdę wielki western jaki się pojawił.

Dobrze Nergal, że chyba napisałeś bo wg mnie i gorąco polecam ostatnim wielkim westernem jest australijska Propozycja Johna Hillcoata, film z muzyką i scenariuszem Nicka Cave'a. mocny, niebanalny, nie idący jasno wyznaczoną ścieżką przez gatunek. świetntie zagrany, sfotografowany, a muzyka jak i scenariusz naprawdę cymesik :) Gorąco polecam :)

Tu trailer dla podkręcenia zainteresowania, bo ten film zobaczyć naprawdę warto, a dla fanów westernów pozycja obowiązkowa :)

http://www.youtube.com/watch?v=G7V-CW_SUos

Pozdrawiam

fanTS1906 21.03.2009 00:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Nergal (Post 695540)
A swoją drogą, pewnie już słyszeliście ale może ktoś przegapił że powstaje druga część...http://www.youtube.com/watch?v=vD4OnHCRd_4 ;)

To jest fake ale ciekawy pomysl i fajnie jakby rzeczywiscie cos takiego powstalo :))

1q2 23.03.2009 10:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gordian (Post 695508)

1q2 o czym ten Pusher jest? Kusi mnie zwłaszcza dlatego, że to europejskie kino. W ostatnim czasie na europejskim się nie zawiodłem.

To trylogia o gangsterskim światku w Kopenhadze.Nie jakiś wielkich rodzinach w stylu ojca chrzestnego, tylko drobnych handlarzy, hurtowników złodziei samochodów(w zależności od części), ale to tak w dużym skrócie, bo film nie ma nic wspólnego z jakimiś żałosnymi pseudo gangsterskimi historyjkami.Na plus oczywiście czarny humor - rewelacyjna gra aktorska ,gdzie część postaci grają normalne bandziory , międzynarodowość, bo mamy tam i Albanców, Serbów,Macedończyków, jest też niesamowity polski wątek.
Świetna muza - wszystko kręcone z ręki.
Co ciekawsze swoją kariere właście na Pusherze , zaczał jeden z najbardziej znanych duńskich aktorów - Mads Mikkelsen.Jego rola jest genialna:)a gra w 2 z 3 części.

Ja byś miał problemy ze znalezieniem to wal na priv , pomyśli się;)

dj_ibutti 23.03.2009 11:06

Nie wytrzymałbym 1,5 h filmu kręconego z ręki... koszmar.

Lemoniadowy Joe 23.03.2009 16:33

Pusher świetny aczkolwiek niewiele tam sie dzieje no może poza pierwszą częścią, w sensie że jakiejś akcji wielkiej nie ma ale pokazane realne życie gangsterów a nie jakieś pierdoły

1q2 23.03.2009 16:55

Kino akcji to zdecydowanie nie jest;) a realizm i kumatość całej serii pewnie dlatego że reżyser sam mieszka w Kopenhadze i znakomicie zna realia tam panujące.

SPOJLERY



Świetne jest to że każda część opowiada o tym samym i tak samo się kończy.Nie ma tu żadnego moralizatorstwa w stylu 'tak kończy każdy diler,handlarz czy złodziej' a powodem takiego a nie innego finału nie jest samo zajęcie a wpierzenie się w nieprzemyślany dil.

Frank robi interes ze Szwedem którego praktycznie nie zna , płynie na grubą kase i tu zaczyna się jego koniec.
Tonny ,to już bardziej przez głupotę ,wplątuje się w problemy , gdzie spokojnie mógłby robić u ojca.
Milo(rola życia), zamiast zwrócić piguły bo to nie jego branża, chce szybko zarobić i też kończy marnie.

Gdzie co też łączy wszystkie części, nikt z nich nie ginie, jednak wszyscy trzej mają mniej lub bardziej przesrane a najbardziej właśnie Milo, który przecież nie może tak sobie zniknąć jak pozostała dwójka.

spartan 27.03.2009 18:28

Zestawienie filmów o tematyce piłkarskiej (może nie najwyższych lotów):
http://www.popcorner.pl/popcorner/1,...ce_noznej.html

Kris54 29.03.2009 17:39

Gran Torino - zdecydowanie polecam ten film. Reżyserowany przez Clinta Eastwooda, który również gra główną rolę. Jego bohater (Walt Kowalski) to podstarzały, były żołnierz amerykańskiej armii (walczył w Korei) mieszkający w chińskiej dzielnicy. Mimo że film o dość poważnej tematyce to parenaście razy zdrowo się uśmiałem z niektórych tekstów Eastwooda i jego ironii. Film chyba dla wszystkich:). Na plus ciekawe zakończenie.

AYALA 03.04.2009 17:19

w Maju na ekrany kin wchodzi film Quentina Tarantino pt. "Bękarty Wojny" o Żydach którzy mordują Niemców w czasie Drugiej Wojny Światowej.W roli dowódcy Żydowskiego odziału Tarantino obsadził Brada Pitta który kompletnie nie wygląda moim zdaniem na przedstawiciela Narodu Wybranego.
http://www.youtube.com/watch?v=9TadvFY3rA8

emsi 04.04.2009 08:05

I co z tego?? przecież tu nie chodzi o realizm tylko zabawę kinem i jego konwencjami. Na cygana też nie wygląda, a genialnie zagrał cwaniaczka cygana w Przekręcie u Ritchiego. Poza tym wole Pitta niż Cruise'a bez oka :lol:

A o Inglorious Bastards gadaliśmy wiele stron wcześniej.

I generalnie w tym temacie źle nie mówimy o Tarantino, bo on tak samo jak Mickiewicz wielkim poetą był, a fan club w tym temacie ma sporawy do, którego i ja się zaliczam :D

dj_ibutti 04.04.2009 18:30

Słowacki, Emsi.. Słowacki ;)

emsi 04.04.2009 18:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 703323)
Słowacki, Emsi.. Słowacki ;)

A Mickiewicz to był małym poetą według Ciebie?? :foch: ;) :lol:

dj_ibutti 04.04.2009 18:38

Tak, właśnie tak :)

wisl@k_TS 05.04.2009 00:55

A ja chciałem polecić dobrze znany film Ścigany z Harrisonem Fordem i Tomy Lee Jonsem. Film zdążyłem obejrzeć kilkanaście razy i za każdym razem przeżywam historię dra Kimble'a. Świetna fabuła trzymająca w napięciu do samego końca, mistrzowska muzyka, klimat Chicago lat 90 i doskonała gra dwóch wyżej wymienionych aktorów.

Kto jeszcze nie oglądał, serdecznie polecam :)

Btw, w Ściganym jest również polski akcent, dr Kimble podczas ukrywania sie przed policja wynajmuje pokój na przedmieściach Chicago gdzie gospodarzami są Polacy - matka i syn-diler narkotyków :D

Wasiu 10.04.2009 09:00

Obejrzałem wczoraj film Zapaśnik i muszę powiedzieć, że bardzo mi się spodobał. Opowiada losy starszego zapaśnika który odcina kupony od swojej sławy i mierzy się z codziennymi problemami - ze swoim wiekiem, sytuacją rodzinną, pieniędzmi. Świetna kreacja Michalea Rourke'a, nie rozumiem dlaczego ten film nie dostał ani jednego Oscara. Zdecydowanie warty polecenia.

Blacha92 11.04.2009 07:16

Ostatnio mam znowu fazę na filmy w klimacie American Pie , Eurotrip , Van Wilder.
Znacie coś poza tym w tym klimacie?

zuraw9 11.04.2009 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blacha92 (Post 706834)
Ostatnio mam znowu fazę na filmy w klimacie American Pie , Eurotrip , Van Wilder.
Znacie coś poza tym w tym klimacie?

Przyjęty, Szalony akademik, Ostra jazda, Babcisynek, Superbad

TSW Fanatyk 11.04.2009 10:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blacha92 (Post 706834)
Ostatnio mam znowu fazę na filmy w klimacie American Pie , Eurotrip , Van Wilder.
Znacie coś poza tym w tym klimacie?

Sex Drive jak nie masz nic innego do roboty to możesz sobie oglądnąć :)

mb_1906 16.04.2009 23:22

Poleci ktoś jakieś dobre anime? Warto obejrzeć "Hellsing"?

fantom chicago 17.04.2009 03:09

Polecam Reksia oraz Bolka i Lolka-zajebiste anime...

mb_1906 17.04.2009 08:19

Hahahahahahahaha, kur** powinienes prowadzic maraton usmiechu. Ale sie usmialem...

puchaty1906 17.04.2009 08:44

Księżniczka Mononoke
Spirited Away: W krainie bogów
Ruchomy zamek Hauru

mb_1906 nie znam się za bardzo na anime. Obejrzałem te 3 pozycje (ten sam twórca) ii bardzo mi się one podobały i przypadły do gustu. Nie zagłębiałem się jednak jakoś specjalnie w gatunek.

Gordian 17.04.2009 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 709873)
Poleci ktoś jakieś dobre anime? Warto obejrzeć "Hellsing"?

Elfen Lied
Air
Death Note
Ergo proxy

kubawislak 17.04.2009 16:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TSW Fanatyk (Post 706949)
Sex Drive jak nie masz nic innego do roboty to możesz sobie oglądnąć :)

właśnie, ze nie do końca to film w stylu american pie, miło się zaskoczyłem, na prawdę spoko film:-P

Maciejj 19.04.2009 12:17

byłem wczoraj na ,,Generale.."

Bugajski jak zawsze pokazał klase...... bierze sie do filmu raz na jakiś czas a potem bomba i wychodzi arcydzieło
wspaniała rola Łukasiewicza.....:)


ps. niejaki Andrzej Garbowski był też na sali:)

pio 26.04.2009 11:51

oglądał ktoś "The Boy In The Striped Pyjamas"? warto?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:58.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl