![]() |
No dobrze, ale to jest konsekwencja posiadania piwa, którego się samemu nawarzyło. Takiemu prezesowi trzeba by dać narzędzia, których JK dać nie chce więc tym bardziej nikt nie przyjdzie.
|
Narzędzie w liczbie pojedynczej - czyli zastrzyk pieniędzy, na który się nie zanosi.
Bez pieniędzy sprawdziłby się u nas tylko prezes typu Obidziński, który skreśliłby wszystko, co jest w naszej sytuacji zbędne i tylko generuje koszty. Do odstrzału poszłyby wszystkie sekcje deficytowe (piłka żeńska, CS), jak i najpewniej na kilka ładnych lat rezerwy, które na ten moment umożliwiają jedynie kopanie się po czole piłkarzy bez większej przyszłości w profesjonalnym futbolu. Akademia z racji wymogów licencyjnych zostałaby, ale też pewnie okrojona do niezbędnego minimum. Na te cięcia nie godzi się w aktualnej sytuacji JK, trudno więc sobie wyobrażać, żeby miał zatrudnić prezesa, który wprowadziłby zaciskanie pasa w życie. |
Cytat:
Bez długów to by się znalazło z 10 kandydatów na to stanowisko, niezależenie od oferowanych narzędzi przez JK. |
Cytat:
Nie znam nikogo ze środka, nie znam JK osobiście więc nie wiem jaki on jest, ale na pewno nie powiedziałbym, że to cyniczna osoba, która chce się na Wiśle wypromować, wykorzystać do swoich celów itp.To moim zdaniem w ogóle nie ten przypadek, który można nazwać w uproszczeniu - złą wolą (a wiele takich zarzutów się jednak pojawia). Tu bardziej widać źle pojęty upór, przerost ego (bez podstaw w piłce, nie wnikam w jego sukcesy w biznesie) czy brak pokory (podobnie jak wcześniej), a wszystko doprawione życzeniowym i często naiwnym myśleniem. Takie duże dziecko, przy czym nie ma to brzmieć obraźliwie, a bardziej używam tego, aby pokazać problem jaki ja widzę. A druga duża rzecz, to stawianie swoich własnych ideałów, swojego kodeksu moralnego, ponad dobro klubu. Trzymanie tych wszystkich sekcji, trzymanie osób, które nie powinny być w Wiśle ze względu na zbyt niskie kompetencje lub wypalenie po tylu latach, to wszystko przecież bierze się stąd, aby działać w imię szeroko pojętego rozwoju, nie skreślania jednostki, dawania szansy. I ok, szlachetnie, ale w piłce to nie przejdzie. Tu czasem trzeba mocnych cięć, wyczyszczenia, stworzenia struktur od podstaw, szybkiej reakcji jak nie idzie nawet jeśli trener jest 3 miesiące. A on tak jakby nie umiał oddzielić piłki od swojego światopoglądu i nie widzi, że ciężko czasem przełożyć różne rzeczy 1:1. Przecież on na miejscu takiego np. Świerczewskiego w Rakowie to trzymałby Szwargę kolejny sezon, bo młody trener, rozwojowy i trzeba dawać szansę i to może jego odkrycie i jak to tak.. To jest meritum. A brak kasy i środków na wszystko tylko te problemy potęguje, bo nawet jak już dochodzi do zmiany to nie ma żadnej elastyczności, aby zbudować coś jakościowego od podstaw. Tylko prowizorka na każdym kroku. W sumie życie na picu i na wrażeniu.. zawsze jak coś nie idzie, wpada nazwisko pod transfery; za Polakiem łaził kilka miesięcy jak się okazało, że nie dla Wisły to nagle, że nigdy "nie był ważny" :D Miały być pieniądze odłożone tylko na młodych, a podobno rozmawiał z Marcelo o powrocie i on sam jedynie nie chciał z powodów rodzinnych.. Męczący człowiek, który tylko tworzy wrażenie i sprzedaje farmazon, a rzeczywistość jest zupełnie inna. |
Cytat:
|
Przecież JK to taki XXI wieczny Janusz. Kiedyś w Polsce były Janusze, po zawodówkach ale oni wszystko wiedzieli najlepiej, na wszystkim się znali bo przecież wszystko jest takie proste. Teraz mamy wykształciuchów, jajogłowych, co studia pokoncza, książek się naczytaja, gadają haselkami w stylu skaj is de limit, i tak go się kręci.
Taki właśnie jest Zaskroniec, fajne okrągłe haselka, wszystko się da, wystarczy się uczyć i każdy się rozwinie, enigmę już rozgryzamy a do tego jesteśmy responsywni. Taki typowy Janusz co skończył studia, nauczyłal się książek, a nie daj Bóg coś mu w życiu wyszło - jak JK w dziedzinie informatyki, to już w ogóle Januszuje bez opamiętania. I nie mam oczywisice na myśli każdego co ma wykształcenie dobre itp. bo są fachowcy z danych dziedzin co normalnie się wypowiadaja, nie są najmądrzejsi we wszystkim i nie potrzebują atencji jak JK. Ale to jest chyba kwestia albo charakteru albo kompleksów. Tu ewidentnie w głowie coś nie styka i stąd bycie Januszem nowoczesnym. |
Cytat:
Wiem też, że wiele opinii jakie można poczytać w sieci nie wynika ze złych intencji, a po prostu z niewiedzy i braku zrozumienia i staram się nie mieć o to do nikogo pretensji. Każdy kto angażuje się w działalność publiczną musi brać pod uwagę takie niespecjalnie przyjemne skutki uboczne. Na przykład Pan buduje swoją wizję świata na przekonaniu o tym, że piłkarska Wisła ma prawa do, jak to się przyjęło mówić, historycznego herbu co w warstwie formalnej jest oczywistą bzdurą. Nie posądzam Pana o złą wolę â zakładam, że Pana teza wynika z niezrozumienia tematu i braku umiejętności rozróżnienia prawa do znaku towarowego (które to prawo dla spółki osobiście i na własny koszt wywalczyłem) od prawa do wykorzystania konkretnego projektu graficznego. To tylko nieistotny dla ogólnej dyskusji przykład i szczegół, ale pokazuje on na jak odległych od realiów założeniach ludzie budują swój obraz świata. Wracając do tematu. Pomimo postanowienia o którym powyżej uznałem, że tym razem nie mogę nie odpowiedzieć na zarzuty. Zbyt wiele osób było zaangażowanych w ten projekt i zbyt wiele nieuzasadnionej krytyki się na nie wylało z pośrednio mojego powodu. Nie chciałem miesiąc temu podgrzewać atmosfery w trakcie kampanii pucharowej. Ja również potrzebowałem trochę czasu aby ochłonąć po przeczytaniu wszystkiego co można było w sieci wyczytać. Teraz mamy spokojniejszy moment więc mogę go wykorzystać do wyjaśnienia kwestii samego projektu jak i trybu jego wprowadzenia. Odniosę się do nich w odrębnych wpisach. Znajdą się one w wątku o herbie, który został stworzony w pokoju Wisła Kraków - inne dyscypliny tak aby nie przeszkadzać niezainteresowanym. Pozdrawiam, TJ |
Cytat:
|
Cytat:
Uspokoję Pana jednak, że cała marża wygenerowana na sklepie TS Wisła to kropla w morzu kilkudziesięciomilionowego budżetu piłkarskiej spółki. Mocno poniżej jego jednego procenta. Nie wpłynie to na żadne naprawdę poważne rozmowy. PS. Więcej na temat relacji ze spółką w tej sprawie w temacie dotyczącym herbu. |
troche szkoda dla dalszej dyskusji że wątek herbu znalazł sie w pokoju 'inne dyscypliny'
od dluzszego czasu jedynym żyjacym pokojem jest ten tutaj , a i tak słabo więc w trosce o życie forum to tutaj zakładam takie tematy , jak reprezentacja polski , czy euro 2024 do innych pokoi nikt nie zaglada efektem tego teraz rozmowa o herbie bedzie szła równolegle w 2 tematach no ale skoro już sie zaczęło to polecam ją tam kontynuować: https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11024 |
Smutny obraz rzeczywistości się wyłania z lektury tych ostatnich dni.
|
Przeklejam wpis Pana Tomasza Jażdżyńskiego z innego wątku, bo moim zdaniem powinien być jak najszerzej poznany. Niestety wyłania się z tego obraz bardzo przykry dla Wisły, bardzo przykry dla piłkarskiej spółki. Te wszystkie toksyczne informacje, które gdzieś przebijają ze środka czy liczne konflikty z udziałem Królewskiego z mediami, wojenki z kibicami itp., teraz w kontekście takiego wpisu nie dziwią. Szkoda, że właścicielem i prezesem Wisły został J. Królewski, a nie Pan Tomasz. Kolosalna różnica w kulturze wypowiedzi, merytoryce, braku chęci osiągnięcia takiego efekciarstwa. Długo, oj długo się to będzie jeszcze czkawką Wiśle odbijać.
Tomasz Jażdżyński napisał: Cytat:
|
Przecież każdy kto ma mózg widzi jaki jest JK a jaki np TJ. Można powiedzieć, że tak jak często kopacze nie zasługują na szybki zarobek, sukces czy sławę tak i Zaskroniec, mimo talentu, wiedzy, mądrości nie zasłużył na efekty tego i coś mu się od kasy czy zaradności/sukcesie w dziedzinie x odkleiło, poczuł się za mocny.
Jako człowiek to bardziej pasuje tutaj, na forum, do pyskówek z takim plebsem jak ja czy 50-80% tego forum. Człowiek sukcesu, który coś osiągnął czy ma jakąś pozycję wyrobioną nie powinien się do pewnego poziomu zniżać w swoich wypowiedziach czy zachowaniu. Tym bardziej pod swoim nazwiskiem bo jeszcze jakby się tu czy na X anonimowo udzielał, jako Jerry1986 to w sumie żaden problem by nie był. Większość ludzi potrafi się zachować i o ile anonimowo, tak jak tu na forum przeginamy granice, taki tu jest też często klimat, taka konwencja, o tyle każdy z nas pod swoim nazwiskiem czy poza forum zachowuje się inaczej. U JK często ten poziom wypowiedzi jest żenująco niski jak na podpisywanie się pod tym swoim nazwiskiem. |
On Wisły moim zdaniem nie odda. Daje mu poczucie bycia kimś czego w żaden sposób nie da mu prezesowanie w małym czy nawet średnim start upie. Inny rodzaj emocji, bycia w centrum zainteresowania, dziennikarzy, kibiców piszących brawo szefie itp. Można zaprosić kolegów z branży na stadion, pochwalić się co się posiada itp.
Nie chce być złym prorokiem, ale jak się tak czyta to wszystko czy choćby co Pan Tomek napisał to obawiam się, że dopóki nie będzie jakiegoś tąpnięcia finansowego czy trybuny mocniej nie zareagują, to do tego czasu zmian żadnych nie będzie. Można tak lawirować z pomocą socios, wpłat od sponsorów jeszcze dobrą chwilę. |
Polazł Królewski pod młyn, a trybuny chyba wreszcie powiedziały dość...
Niczego dobrego nie będzie z nim u steru, niestety. To jest wszystko zepsute, toksyczne, tu by się przydało wyczyszczenie całego klubu od góry do dołu. Tego układu, tego towarzystwa wzajemnej adoracji, legend, pociotków, tej amatorki na każdym szczeblu. |
Już dawno powinniśmy powiedziećdosc.to co się odpierdala w tym klubie to już jest toksyczne jebane szambo.
|
Ale komu miały Wisłę oddać? Chętnych brak.
Mówię tu o poważnych ludziach, a nie jakichś gołodupcach jak ten Urfer z Lechii. |
Lechię, którą wszyscy już skreślili ma już uregulowane wszystkie wypłaty, gra w ESIE, ma kadrę, z której może sprzedać za duże pieniądze 90% zawodników. Nieironicznie powiem, że są w dużo lepszym położeniu niż Wisła obecnie.
|
Gdzie jest Kubuś Błaszczykowski? Nadal naciera twarz olejkiem z Rossmana?
|
Historia zatoczyła koło.
Po meczów z Wartą 0:1 w 2022 w Ekstraklasie przed mlynem stanął Błaszczykowski. Po meczu z Wartą 0:1 w 2024 przed mlynem stanął Królewski |
Cytat:
Lechia wisi na kroplówce w postaci zaliczek z Ekstraklasy. Piłkarzy przerzucili z Łotwy, więcej piłkarzy dobrych nie będzie bo nie ma na to kasy. Jeśli się nie utrzymają w tym sezonie, to zaczną od B klasy znowu, a Urfer upatrzy sobie jakiś nowy wehikuł inwestycyjny. |
Cytat:
W tym wywiadzie wypowiadał Pan też inne celne stwierdzenia: "Sprzedaż piłkarskich pamiątek i gadżetów to jedno z ważnych źródeł utrzymania i uważamy, że powinien z niego korzystać ten, kto ponosi koszty utrzymania drużyn piłkarskich, czyli spółka akcyjna. Nie da się tego efektywnie zorganizować, gdy uprawnienia mają dwa podmioty. Całkiem niedawno życie przyniosło jaskrawy tego przykład. Planowaliśmy w drugim półroczu akcję podobną do „Linii życia”, która przyniosła nam duży zysk. Postanowiliśmy ją oprzeć na pomyśle kibiców na koszulkę retro Henryka Reymana. Nauczeni doświadczeniami z wiosny chcieliśmy to przeprowadzić bardzo porządnie - najpierw został ogłoszony konkurs na projekt wśród kibiców, wybierano wśród trzech projektów, potem był wybór wykonawcy, sprawdzaliśmy materiał. Zanim zdążyliśmy przeprowadzić całą tę skomplikowaną operację w sklepie TS Wisła pojawiły się koszulki retro" oraz "Stoimy na stanowisku, że powinniśmy trzymać się podziału na dyscypliny i każda z nich produkuje sobie, co chce i handluje tym, jak chce, ale w ramach swojej sekcji" Dlaczego w takim razie Pan, jako prezes stowarzyszenia do tego nie doprowadził i sprzedajecie teraz w sklepie 2 modele piłkarskiej koszulki retro, podczas gdy spółka również wypuściła koszulkę retro, czyli mamy powtórkę z 2019 roku. W dodatku twierdzi Pan, że nie ma ona formalnego prawa do komercyjnego wykorzystywania "herbu historycznego" użytego w tej koszulce. Zdecydowanie taka sytuacja nie sprzyja inwestycji w piłkarską Wisłę. |
Jestem ostatni to bronienia Królewskiego, ale rozumiem, że kolega „głos trybun” dorzucił się do kar za mokry sen półgłówków z X czytaj piro, że czuje się teraz upoważniony do rozliczania komu i ile płaci prezes?
|
Kolejny szczebel kompromitacja i memicznosci klubu zaliczony. Źle zarządzana Wisła, że składem zlepianym bez sensu, z brakami w kadrze bo od 20 lata w klubie jest plaga kontuzji (ale mimo to medycy utrzymują posadę), z legendami w sztabie szkoleniowym gdzie w sumie nie wiaodmo co te legendy robią i czy są efektu ich pracy, z piłkarzami że słabym mentalem, gdzie moim zdaniem gdyby oni wszyscy byli w normalnym klubie z normalnym prezesem to by awans zrobili na spokojnie ale ich głowy nie odnajdują się w tym .......niku i psychiatryku, dlatego większość meczów to walenie głową w mur. Wisła jest jak małe dziecko z krucha psychika, jak się udaje to jest fiesta, jak przeciwnikowi coś wyjdzie albo po prostu stawia opór, ma pomysł to jest problem a jak przeciwnik jest mocny a nam psycha w danym dniu klęknie, to się kończy 1:6.
Mając to wszystko na uwadze, plus rozgryzanie enigmy polskiej piłki Zaskroniec nadal robi to samo, nawija makaron na uszy, mówi że trzeba czasu, co lepsze mówi że drużyna będzie wygrywać, może nie od meczu z LKSem ale będzie xd co najlepsze, zaskroniec staje przed obliczem młynu i gniazdowego, spowiada się a za akt spowiedzi dostaje brawa i pochwały że ma jaja xd ja .......e. Ależ to jest cyrk. |
Cytat:
A gdzie ma być? Nie ma pakietu większościowego, nie pełni funkcji w klubie. Co ma robić? Po każdej porażce ma biec pod stadion, rozdzierać na sobie ubrania i krzyczeć: HAŃBA?! A co do tej dyskusji o herbach i koszulkach, to czegoś tu nie rozumiem. Skoro prawa do znaków towarowych są w spółce akcyjnej, to towarzystwu potrzebna jest licencja na potrzeby prowadzenia sekcji nie-piłkarskich i sprzedaż gadżetów nie-piłkarskich. Nie widzę powodu do pozostawania przy towarzystwie jakichś innych praw, a tym bardziej sprzedaży gadżetów piłkarskich. Odnoszę się do słuszności rozwiązań, jak to rozwiązano prawnie nie interesuje mnie, prawdopodobnie rozwiązano to źle. |
Widzicie jakiegoś innego prezesa klubu piłkarskiego, który w t-shircie wchodzi na młyn i piskliwym głosem coś bełkocze przez megafon...?
Jeszcze jakby kopa w dupę dostał na koniec, to już byłoby dopełnienie jego memicznego żywota. Jarek... Jaruś.... |
Czasami wielkie czyny wymagają wielkich poświęceń, a takim czynem jest rozgryzanie enigmy polskiej piłki. Kto wie, może wejście wczoraj pod gniazdko było ostatnim brakującym elementem potrzebnym to rozszyfrowania...
|
Chłop sobie będzie teraz budował fame na tym, że wlazł na C :D Już wrzuca gdzie popadnie filmiki czy screeny z artykułów. Wszystko k..na pokaz od paru lat.
Obietnica planu 2-letniego pod awans przetrwała jakiś miesiąc, bo właśnie u J. Krupy czytałem wypowiedź Królewskiego, że teraz konieczny jest awans w tym roku :D Czyli dopisujemy do listy .......enia bez pokrycia: - plan 3-letni - nowy herb/logo, identyfikacja - plany bazy treningowej - 2-letni czas dla Moskala - prezentacja rozwiązań AI dla innych klubów - wytyczne co do wyboru trenera, utrzymały się parę miesięcy (KM nie spełnia kilku podstawowych) - inwestor (to tak już z 4-5 lat, od momentu wejścia) - umorzenie własnych długów przed początkiem sezonu pewnie o czymś zapomniałem, lista będzie aktualizowana na bieżąco. Jak się to czyta to trybuny i tak późno zareagowały dopiero. Wreszcie się ludzie zaczynają budzić. |
Nikt z Was nigdy w swoim życiu raczej nie osiągnie tyle ile osiągnął Królewski. Może on nie jest wymarzonym właścicielem, ale dzięki niemu ten klub nadal utrzymuje się na powierzchni. Okazuje się dodatkowo, że nikt poważny Wisły nie chce, ja się temu nie dziwię.
Zamiast wyśmiewać i poniżać ja bym się raczej wolał cieszyć, że nie muszę jeździć na mecze Wisły w IV lidze na stadionie Wawelu. Wolę I ligę ze względnym czyszczeniem długów i jako-takim budowaniem fundamentów pod przyszłość, niż Ekstraklasowy byt pod gangesterskim butem. A źródło tego jak jest teraz jest właśnie w czasach Miśka i Marzeny. Dobrze to już było. Prezes klubu wdający się w dyskusje na trybunie jest naprawdę najmniejszym zmartwieniem. |
Cytat:
|
Zaraz zaraz, a co to jest za kryterium w dyskusji "osiągnięcia tyle co Królewski"? Po pierwsze nic wielkiego nie osiągnął, po drugie nie wiesz z kim rozmawiasz tutaj, po trzecie ktoś może osiągnąc mniej jak to nazywasz, a mieć bardziej szczęśliwe życie.
No i jakie czyszczenie długów? :D Przecież tu rok do roku zadłużenie jest coraz większe i zapowiada się na rekordowe tąpnięcie w przypadku realnego braku awansu. Budowanie fundamentów? Wisła w ostatnich latach jest synonimem braku stabilności i właśnie braku budowy czegokolwiek trwałego, miotania się od ściany do ściany, wypowiadanych obietnic i planów bez pokrycia. Nieszczęściem tego klubu jest fakt, że nikt nie chce tego wziąć i jest skazany na człowieka, który kompletnie się nie zna na piłce, ma przerost ego, nie da sobie nic powiedzieć i prowadzi ten klub w przepaść. Zero refleksji.. kompromitacja na boisku, tuż nad strefą spadkową, a on wyłazi i pisze na twiterze po meczu z pogardą, że rywale w tej lidze kopią się po czole. No ludzie.. |
Cytat:
A tak poza tym, pracować kilka lat nad odświeżeniem herbu i stworzyć takiego potworka... no szacun. Cytat:
|
Cytat:
Grają jakieś Sukiennickie, Mikulce, Biedrzyckie, Jarochy. Czyli tani szrot. To jest element czyszczenia długów. |
Cytat:
Lepiej z mądrym zgubić niż z głupkiem vel wibratorem znaleźć. To po pierwsze a po drugie to trzeba być zajebistym sado-maso żeby takie gowno oglądać. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Z resztą ta dyskusja i tak nie ma żadnego sensu, szkoda czasu. To jest jak temat "Polacy vs Hiszpanie". |
TIRowi się wszystko pomyliło, nie fundamenty pod awans a pod spadek, nie czyszczenie długów a zadłużanie się, nie że nie ma inwestorów bo przecież sam Królewski, który tyle w życiu osiągnął od 6 lat obiecuje że inwestorzy się znajdą na spokojnie, zresztą on ma tyle kontaktów ze ogarnie.
|
Panie Tirze, przecież środki nie zostały reinwestowane w drużynę nie z wyboru, bo stwierdzono, że spłaćmy z nich długi, tylko dlatego, że UEFA je zamroziła dla Mandziary. Czyli odgórnie ktoś nakazał spłatę tych długów. Więc nie było za co sprowdzić drogich zawodników. Wiesz co się tej Wiśle dzieje w ogóle?
W ogóle to kolejny element listy .......enia bez pokrycia, podobno wiedzieli o tym wcześniej, a nie przeszkadzało to mówić, że na pucharach zarobią 15 mln zł. Klasyczny Królewski. A co do tego co on osiągnął to wiem doskonale, startup jakich na świecie wiele, obiecujący z potencjałem, ale wciąż nie widzę w tym żadnej wartości, która miałaby cokolwiek zmieniać w dyskusji i być podstawią do pisania, że "nie osiągneliście tyle co on". |
Cytat:
W dodatku 2019/20 to był sezon covidowy, który trwał tylko pół roku, to byś się na ten Wawel zbyt długo nie najeździł. Zresztą ze wsparciem Wojciecha Kwietnia raczej by się ogarnęło wynajem stadionu Wisły. Przy dobrych wiatrach po 2 latach jesteśmy już w sezonie 2022/23 w I lidze, czyli tam gdzie doprowadził nas Królewski, tylko bez 50-milionowego garba długów (również wobec niego, bo do umorzenia wbrew zapowiedziom się nie garnie). Straszyć IV ligą to można było w 2019 roku po 0-7 z Legią, a nie teraz po 6 latach przegrywu jaki serwuje Królewski, najpierw 3 lata gry o spadek w Ekstraklasie, teraz trzeci sezon bycia chłopcem do bicia w 2 klasie rozgrywkowej. |
Cytat:
Ależ oczywiście, że żyjemy na kredyt. Ciągle mamy jedną z najdroższych kadr, taką, a przede wszystkim ciągle taką, na jaką nas nie stać. My nie mamy tych pieniędzy, które im obiecaliśmy. Także tym Sukiennickim, Mikulcom i Biedrzyckim. My cały czas gramy na kredyt. Spłacenie każdego starego długu spowoduje, że nie będzie kasy na bieżące płatności i w to miejsce urośnie nowy dług. Pieniądze z Pucharu Polski i UEFA poszły na spłatę starych długów. Oczywiście tylko w tym zakresie, w którym ktoś do tego Królewskiego zmusił. W praktyce głównie UEFA, bo chłop musiał wyczyścić długi licencyjne żeby w ogóle móc grać w pucharach, a kasę dla Mandziary w tejże UEFA zablokowano. Tak samo jak PZPN zmusił Wisłę do tego, żeby spłaciła zaległości zawodnikom w pierwotnym procesie licencyjnym, a FIFA zmusiła ją do tego, żeby spłaciła transfer Fazlagicia. Od dwóch lat Wisła nie robi NIC żeby z własnej woli spłacać jakieś zaległości jeśli nie zostanie do tego zmuszona. Banem transferowym, wpisem na tłiterze, blokadą środków w UEFA, terminem licencyjnym, komornikiem itp. Twierdzenie o tym, że o cokolwiek się "staramy" w kontekście spłaty długów jest tak kuriozalne, że właściwie nie wiem o czym my rozmawiamy. Jedyne o co się stara obecny prezes Wisły to jest właśnie coś wprost przeciwnego - żeby długów nie spłacać tak długo, jak jest to możliwe (a nawet niemożliwe - jeśli się uda), a kasę pompować w drużynę na maksa. |
Cytat:
Serio? To o co ta cała inba? TS ma prawa, to zrobił update herbu. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:02. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl