Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

adam_09 09.09.2024 12:46

No dobrze, ale to jest konsekwencja posiadania piwa, którego się samemu nawarzyło. Takiemu prezesowi trzeba by dać narzędzia, których JK dać nie chce więc tym bardziej nikt nie przyjdzie.

Patryko 09.09.2024 13:00

Narzędzie w liczbie pojedynczej - czyli zastrzyk pieniędzy, na który się nie zanosi.

Bez pieniędzy sprawdziłby się u nas tylko prezes typu Obidziński, który skreśliłby wszystko, co jest w naszej sytuacji zbędne i tylko generuje koszty. Do odstrzału poszłyby wszystkie sekcje deficytowe (piłka żeńska, CS), jak i najpewniej na kilka ładnych lat rezerwy, które na ten moment umożliwiają jedynie kopanie się po czole piłkarzy bez większej przyszłości w profesjonalnym futbolu.

Akademia z racji wymogów licencyjnych zostałaby, ale też pewnie okrojona do niezbędnego minimum. Na te cięcia nie godzi się w aktualnej sytuacji JK, trudno więc sobie wyobrażać, żeby miał zatrudnić prezesa, który wprowadziłby zaciskanie pasa w życie.

Karherop 09.09.2024 13:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1634157)
No dobrze, ale to jest konsekwencja posiadania piwa, którego się samemu nawarzyło. Takiemu prezesowi trzeba by dać narzędzia, których JK dać nie chce więc tym bardziej nikt nie przyjdzie.

Przecież tu nie chodzi o żadne narzędzia, a jedynie o prawo handlowe. Nikt nie zaryzykuje swoim majątkiem (pomijam freakow którzy odkupiliby jednocześnie udziały).

Bez długów to by się znalazło z 10 kandydatów na to stanowisko, niezależenie od oferowanych narzędzi przez JK.

wierność83 09.09.2024 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1634152)
Chłop przede wszystkim żyje w świecie złudzeń i nie potrafi z zestawu konkretnych danych wyprowadzić wniosków odpowiednich do warunków, w jakich funkcjonujemy. Gubi to, co istotne w natłoku tego, co tylko poboczne. Szuka świętego Graala piłki nożnej w przekonaniu, że jest w stanie wymyślić tę grę na nowo.

Było tutaj już o tym wiele razy.

W punkt.

Nie znam nikogo ze środka, nie znam JK osobiście więc nie wiem jaki on jest, ale na pewno nie powiedziałbym, że to cyniczna osoba, która chce się na Wiśle wypromować, wykorzystać do swoich celów itp.To moim zdaniem w ogóle nie ten przypadek, który można nazwać w uproszczeniu - złą wolą (a wiele takich zarzutów się jednak pojawia).

Tu bardziej widać źle pojęty upór, przerost ego (bez podstaw w piłce, nie wnikam w jego sukcesy w biznesie) czy brak pokory (podobnie jak wcześniej), a wszystko doprawione życzeniowym i często naiwnym myśleniem. Takie duże dziecko, przy czym nie ma to brzmieć obraźliwie, a bardziej używam tego, aby pokazać problem jaki ja widzę.

A druga duża rzecz, to stawianie swoich własnych ideałów, swojego kodeksu moralnego, ponad dobro klubu. Trzymanie tych wszystkich sekcji, trzymanie osób, które nie powinny być w Wiśle ze względu na zbyt niskie kompetencje lub wypalenie po tylu latach, to wszystko przecież bierze się stąd, aby działać w imię szeroko pojętego rozwoju, nie skreślania jednostki, dawania szansy. I ok, szlachetnie, ale w piłce to nie przejdzie. Tu czasem trzeba mocnych cięć, wyczyszczenia, stworzenia struktur od podstaw, szybkiej reakcji jak nie idzie nawet jeśli trener jest 3 miesiące. A on tak jakby nie umiał oddzielić piłki od swojego światopoglądu i nie widzi, że ciężko czasem przełożyć różne rzeczy 1:1.
Przecież on na miejscu takiego np. Świerczewskiego w Rakowie to trzymałby Szwargę kolejny sezon, bo młody trener, rozwojowy i trzeba dawać szansę i to może jego odkrycie i jak to tak.. To jest meritum. A brak kasy i środków na wszystko tylko te problemy potęguje, bo nawet jak już dochodzi do zmiany to nie ma żadnej elastyczności, aby zbudować coś jakościowego od podstaw. Tylko prowizorka na każdym kroku.

W sumie życie na picu i na wrażeniu.. zawsze jak coś nie idzie, wpada nazwisko pod transfery; za Polakiem łaził kilka miesięcy jak się okazało, że nie dla Wisły to nagle, że nigdy "nie był ważny" :D
Miały być pieniądze odłożone tylko na młodych, a podobno rozmawiał z Marcelo o powrocie i on sam jedynie nie chciał z powodów rodzinnych.. Męczący człowiek, który tylko tworzy wrażenie i sprzedaje farmazon, a rzeczywistość jest zupełnie inna.

adam_09 09.09.2024 14:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1634158)
Narzędzie w liczbie pojedynczej - czyli zastrzyk pieniędzy, na który się nie zanosi.

Oprócz pieniędzy, nowy prezes musiałby dostać również narzędzie w postaci decyzyjności. Czyli mamy już co najmniej dwa elementy.

Jaroo1 09.09.2024 19:01

Przecież JK to taki XXI wieczny Janusz. Kiedyś w Polsce były Janusze, po zawodówkach ale oni wszystko wiedzieli najlepiej, na wszystkim się znali bo przecież wszystko jest takie proste. Teraz mamy wykształciuchów, jajogłowych, co studia pokoncza, książek się naczytaja, gadają haselkami w stylu skaj is de limit, i tak go się kręci.
Taki właśnie jest Zaskroniec, fajne okrągłe haselka, wszystko się da, wystarczy się uczyć i każdy się rozwinie, enigmę już rozgryzamy a do tego jesteśmy responsywni. Taki typowy Janusz co skończył studia, nauczyłal się książek, a nie daj Bóg coś mu w życiu wyszło - jak JK w dziedzinie informatyki, to już w ogóle Januszuje bez opamiętania.

I nie mam oczywisice na myśli każdego co ma wykształcenie dobre itp. bo są fachowcy z danych dziedzin co normalnie się wypowiadaja, nie są najmądrzejsi we wszystkim i nie potrzebują atencji jak JK. Ale to jest chyba kwestia albo charakteru albo kompleksów. Tu ewidentnie w głowie coś nie styka i stąd bycie Januszem nowoczesnym.

Obserwator 11.09.2024 23:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1630473)
To jest jednak żenujące, że niby piłkarska Wisła ma prawa do historycznego herbu, a tymczasem TS Wisła Kraków pod wodzą Jażdżyńskiego robi lifting herbu (tworząc zresztą małego potworka, który kłuje w oczy), o którym Wisła SA nie wie i nawet ta druga w tym samym dniu wypuszcza koszulkę z herbem, ale w starej wersji.
Panowie Jażdżyński i Królewski to jest kabaret i piaskownica w jednym.

Ponad dwa lata temu postanowiłem sobie, że nie będę się odnosił do wszystkich zarzutów pod moim adresem. Nawet jeśli przyjmują formę brutalnych i nieuzasadnionych ataków. Przede wszystkim dlatego, że gdybym miał korygować i dementować każdą bzdurę, półprawdę i niedopowiedzenie na temat wydarzeń w piłkarskiej Wiśle jakie zdarzyły się podczas mojego w niej pobytu musiałbym w pewnym okresie zabierać głos praktycznie non-stop. Po pierwsze nie mam na to czasu, a po drugie powodowałoby to napięcia wokół klubu, który i tak ma wystarczająco wiele problemów i wyzwań. Moje minimalnie lepsze samopoczucie związane z tym, że przynajmniej w oczach części odbiorców skorygowałbym wypaczane historie na mój temat nie jest warte zamieszania jakie by się za każdym razem z tym wiązało.

Wiem też, że wiele opinii jakie można poczytać w sieci nie wynika ze złych intencji, a po prostu z niewiedzy i braku zrozumienia i staram się nie mieć o to do nikogo pretensji. Każdy kto angażuje się w działalność publiczną musi brać pod uwagę takie niespecjalnie przyjemne skutki uboczne. Na przykład Pan buduje swoją wizję świata na przekonaniu o tym, że piłkarska Wisła ma prawa do, jak to się przyjęło mówić, historycznego herbu co w warstwie formalnej jest oczywistą bzdurą. Nie posądzam Pana o złą wolę – zakładam, że Pana teza wynika z niezrozumienia tematu i braku umiejętności rozróżnienia prawa do znaku towarowego (które to prawo dla spółki osobiście i na własny koszt wywalczyłem) od prawa do wykorzystania konkretnego projektu graficznego. To tylko nieistotny dla ogólnej dyskusji przykład i szczegół, ale pokazuje on na jak odległych od realiów założeniach ludzie budują swój obraz świata.

Wracając do tematu. Pomimo postanowienia o którym powyżej uznałem, że tym razem nie mogę nie odpowiedzieć na zarzuty. Zbyt wiele osób było zaangażowanych w ten projekt i zbyt wiele nieuzasadnionej krytyki się na nie wylało z pośrednio mojego powodu. Nie chciałem miesiąc temu podgrzewać atmosfery w trakcie kampanii pucharowej. Ja również potrzebowałem trochę czasu aby ochłonąć po przeczytaniu wszystkiego co można było w sieci wyczytać. Teraz mamy spokojniejszy moment więc mogę go wykorzystać do wyjaśnienia kwestii samego projektu jak i trybu jego wprowadzenia. Odniosę się do nich w odrębnych wpisach. Znajdą się one w wątku o herbie, który został stworzony w pokoju Wisła Kraków - inne dyscypliny tak aby nie przeszkadzać niezainteresowanym.

Pozdrawiam,
TJ

wierność83 12.09.2024 09:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Obserwator (Post 1634216)
Ponad dwa lata temu postanowiłem sobie, że nie będę się odnosił do wszystkich zarzutów pod moim adresem. Nawet jeśli przyjmują formę brutalnych i nieuzasadnionych ataków. Przede wszystkim dlatego, że gdybym miał korygować i dementować każdą bzdurę, półprawdę i niedopowiedzenie na temat wydarzeń w piłkarskiej Wiśle jakie zdarzyły się podczas mojego w niej pobytu musiałbym w pewnym okresie zabierać głos praktycznie non-stop. Po pierwsze nie mam na to czasu, a po drugie powodowałoby to napięcia wokół klubu, który i tak ma wystarczająco wiele problemów i wyzwań. Moje minimalnie lepsze samopoczucie związane z tym, że przynajmniej w oczach części odbiorców skorygowałbym wypaczane historie na mój temat nie jest warte zamieszania jakie by się za każdym razem z tym wiązało.

Wiem też, że wiele opinii jakie można poczytać w sieci nie wynika ze złych intencji, a po prostu z niewiedzy i braku zrozumienia i staram się nie mieć o to do nikogo pretensji. Każdy kto angażuje się w działalność publiczną musi brać pod uwagę takie niespecjalnie przyjemne skutki uboczne. Na przykład Pan buduje swoją wizję świata na przekonaniu o tym, że piłkarska Wisła ma prawa do, jak to się przyjęło mówić, historycznego herbu co w warstwie formalnej jest oczywistą bzdurą. Nie posądzam Pana o złą wolę – zakładam, że Pana teza wynika z niezrozumienia tematu i braku umiejętności rozróżnienia prawa do znaku towarowego (które to prawo dla spółki osobiście i na własny koszt wywalczyłem) od prawa do wykorzystania konkretnego projektu graficznego. To tylko nieistotny dla ogólnej dyskusji przykład i szczegół, ale pokazuje on na jak odległych od realiów założeniach ludzie budują swój obraz świata.

Wracając do tematu. Pomimo postanowienia o którym powyżej uznałem, że tym razem nie mogę nie odpowiedzieć na zarzuty. Zbyt wiele osób było zaangażowanych w ten projekt i zbyt wiele nieuzasadnionej krytyki się na nie wylało z pośrednio mojego powodu. Nie chciałem miesiąc temu podgrzewać atmosfery w trakcie kampanii pucharowej. Ja również potrzebowałem trochę czasu aby ochłonąć po przeczytaniu wszystkiego co można było w sieci wyczytać. Teraz mamy spokojniejszy moment więc mogę go wykorzystać do wyjaśnienia kwestii samego projektu jak i trybu jego wprowadzenia. Odniosę się do nich w odrębnych wpisach. Znajdą się one w wątku o herbie, który został stworzony w pokoju Wisła Kraków - inne dyscypliny tak aby nie przeszkadzać niezainteresowanym.

Pozdrawiam,
TJ

Tak na marginesie, ale taka refleksja.. Czy nie uważają Panowie, że byłoby dobrze z korzyścią dla całej Wisły jakoś się dogadać w tym temacie, w temacie herbu, sklepu i generalnie wykorzystywania znaków na zewnątrz? Obecnie obie strony na tym tracą, bo np. ciężko chyba przewidywać, że komuś się będzie spinać biznesowo inwestycja w Wisłę piłkarską jeśli np. obok ma dobrze prosperujący sklep TS-u, który co naturalne będzie obniżał przychód ze sprzedaży pamiątek w Wiśle piłkarskiej, co we współczesnym futbolu może stanowić istotne źródło dochodów klubu. Takie spostrzeżenie mi się nasunęło, że może warto to jakoś formalnie uregulować, aby żadna ze stron nie traciła.

Obserwator 12.09.2024 21:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1634225)
Tak na marginesie, ale taka refleksja.. Czy nie uważają Panowie, że byłoby dobrze z korzyścią dla całej Wisły jakoś się dogadać w tym temacie, w temacie herbu, sklepu i generalnie wykorzystywania znaków na zewnątrz? Obecnie obie strony na tym tracą, bo np. ciężko chyba przewidywać, że komuś się będzie spinać biznesowo inwestycja w Wisłę piłkarską jeśli np. obok ma dobrze prosperujący sklep TS-u, który co naturalne będzie obniżał przychód ze sprzedaży pamiątek w Wiśle piłkarskiej, co we współczesnym futbolu może stanowić istotne źródło dochodów klubu. Takie spostrzeżenie mi się nasunęło, że może warto to jakoś formalnie uregulować, aby żadna ze stron nie traciła.

Zawsze jest dobrze się dogadać. Przy czym kwestia jest znacznie bardziej skomplikowana niż wydaje się na pierwszy rzut oka (o czym ja na przykład przed wejściem do zarządu stowarzyszenia nie miałem pojęcia). TS Wisła generuje wprawdzie dzięki kibicom piłkarskim (jak to mówią krytycy) określoną marżę dzięki sprzedaży pamiątek w sklepie, ale jednocześnie z powodu tych kibiców ponosi bardzo konkretne koszty (o których publicznie jednak nie możemy dyskutować).

Uspokoję Pana jednak, że cała marża wygenerowana na sklepie TS Wisła to kropla w morzu kilkudziesięciomilionowego budżetu piłkarskiej spółki. Mocno poniżej jego jednego procenta. Nie wpłynie to na żadne naprawdę poważne rozmowy.

PS. Więcej na temat relacji ze spółką w tej sprawie w temacie dotyczącym herbu.

Arkadiusz.Czerepach 13.09.2024 09:26

troche szkoda dla dalszej dyskusji że wątek herbu znalazł sie w pokoju 'inne dyscypliny'

od dluzszego czasu jedynym żyjacym pokojem jest ten tutaj , a i tak słabo więc w trosce o życie forum to tutaj zakładam takie tematy , jak reprezentacja polski , czy euro 2024

do innych pokoi nikt nie zaglada

efektem tego teraz rozmowa o herbie bedzie szła równolegle w 2 tematach

no ale skoro już sie zaczęło to polecam ją tam kontynuować:
https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11024

adam_09 13.09.2024 11:36

Smutny obraz rzeczywistości się wyłania z lektury tych ostatnich dni.

wierność83 13.09.2024 13:26

Przeklejam wpis Pana Tomasza Jażdżyńskiego z innego wątku, bo moim zdaniem powinien być jak najszerzej poznany. Niestety wyłania się z tego obraz bardzo przykry dla Wisły, bardzo przykry dla piłkarskiej spółki. Te wszystkie toksyczne informacje, które gdzieś przebijają ze środka czy liczne konflikty z udziałem Królewskiego z mediami, wojenki z kibicami itp., teraz w kontekście takiego wpisu nie dziwią. Szkoda, że właścicielem i prezesem Wisły został J. Królewski, a nie Pan Tomasz. Kolosalna różnica w kulturze wypowiedzi, merytoryce, braku chęci osiągnięcia takiego efekciarstwa. Długo, oj długo się to będzie jeszcze czkawką Wiśle odbijać.

Tomasz Jażdżyński napisał:

Cytat:

Nowy herb TS Wisła – tryb wprowadzenia

W mojej skromnej ocenie wydarzenia towarzyszące ogłoszeniu przez nas nowego projektu herbu mogłyby być bazą bardzo ciekawego rozdziału do opowieści o wiślackim uniwersum. Mam na ich temat dość ugruntowane zdanie. Przy czym jak już wspominałem nie jest moją intencją podgrzewanie atmosfery. Poniższy tekst skupi się więc na faktach, tak aby odpowiedzieć na pytania i zarzuty, które się wtedy i teraz pojawiały. Tym samym pozwoli każdemu zainteresowanemu na wyrobienie sobie zdania. Starałem się powstrzymać od własnych ocen i przedstawić obiektywnie kolejne punkty zwrotne tej historii. Czytając ten tekst bardzo proszę pamiętać, że zarząd TS Wisła reprezentuje kilka wiślackich sekcji. Nie są one nawet w części tak popularne jak sekcja piłki nożnej i nie roszczą sobie prawa do wiodącej roli w wiślackiej rodzinie jednak jest to część klubowej społeczności, często bardzo utytułowana, która zasługuje na odpowiednie traktowanie.

Aby wytłumaczyć w pełni niedawne wydarzenia potrzebne jest krótkie odniesienie do przeszłości. Ja zawsze starałem się zajmować nie tylko bieżącym działaniem klubu, ale też sprawami bardziej strategicznymi jak identyfikacja czy historia. Pewnie dlatego, że poniekąd czułem się za to odpowiedzialny. Tak się złożyło, że z tzw. ratowników jako jedyny pochodziłem z Krakowa i mogłem się przed 2019 rokiem wylegitymować stażem wyraźnie wyższym niż kilka spotkań przy Reymonta w roli sympatyka czy kibica. W naturalny sposób kwestie tożsamościowe były mi bliższe niż pozostałym kolegom.

Jak Państwo być może pamiętacie dość szybko udało mi się doprowadzić do przyjęcia przez spółkę poprawnej kolejności barw, która wcześniej konsekwentnie były przez lata używane w odwróconym porządku. Uważam, że zmiana formalnej nazwy na Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków SA też miała pozytywne skutki. Naturalną konsekwencją wydawało mi się doprowadzenie do modyfikacji, a być może nawet unifikacji stosowanego przez różne wiślackie podmioty klubowego herbu.

Dlatego po uzyskaniu praw do znaku towarowego w postaci nazwy i historycznego układu herbu przystąpiłem do prac mających na celu wypracowanie nowego wzoru herbu w jakiś sposób łączącego spółkę i stowarzyszenie. Wbrew opiniom wielu z Państwa bardzo duża grupa kibiców Wisły mocna utożsamia się z wzorem stosowanym do dzisiaj przez spółkę. W związku z tym prace były prowadzone nie tylko nad samym projektem tarczy, ale również kontynuacją wzoru w którym jest ona otoczona kołem na którym posadowiona jest korona. Oczywiście w znacznie uproszczonej i nowocześniejszej formie. Jako ciekawostkę mogę podać, że same prace badawcze nad koroną trwały ponad miesiąc. Chodziło o to aby nie była to dowolna przerysowana z sieci korona tylko symbol związany z historią Krakowa. Ostatecznie udało się taką znaleźć. Okazało się, że przez relatywnie krótki czas w XIX wieku w herbie Wolnego Miasta Krakowa była charakterystyczna korona i na niej się oparliśmy.

Opisywany wyżej plan został doprowadzony dość daleko, ale kiedy zaprezentowałem kolegom jego efekty okazało się, że nie znalazłem wśród osób decyzyjnych większości do wprowadzania zmian. Projekt został więc odłożony ad acta a ja pozostałem z prawie ukończonym wzorem nowego herbu w kilku wersjach.

Po moim odejściu ze spółki pod koniec 2022 roku rozmawialiśmy w kolejnych miesiącach w stowarzyszeniu o ewentualnym odświeżeniu projektu herbu, wykonaniu profesjonalnej księgi znaku i uporządkowaniu kwestii formalnych. Pomimo posiadania praktycznie gotowego rozwiązania pomysł ten zawsze był jednak odkładany, głównie ze względu na niechęć do generowania kolejnych punktów zapalnych w wiślackiej społeczności i pragnienie uniknięcie zarzutów o tworzenie w niej podziałów.

Pół roku później, w lecie 2023 roku, spółka ogłosiła jednak, że od kolejnego sezonu przejdzie na nowy wzór stosowanego herbu poprzez wykorzystanie tzw. herbu historycznego po wprowadzeniu do niego zmian. Ze strony spółki nikt się z nami w tej sprawie nie skontaktował. Zapowiedź wprowadzenia zmian przez spółkę pomimo, że określonych jako delikatne modyfikacje była jasną informacją, że będzie się ona posługiwała innym projektem niż ten stosowany wówczas przez stowarzyszenie. To dość oczywisty wniosek. Zmiany nie mogły bowiem być całkowicie nieistotne i słabo zauważalne choćby ze względu na wymogi związane z prawem autorskim chroniącym dotychczasowe rozwiązanie.

Teoretycznie wiedząc, że spółka pracuje nad nowym rozwiązaniem, które i tak wprowadzi różnice pomiędzy stosowanymi herbami, mogliśmy wdrożyć swój projekt (jak pisałem wyżej był on prawie gotowy) praktycznie natychmiast. Uznaliśmy jednak, że wstrzymamy się z takimi działaniami a także poczekamy na rozwój sytuacji i ewentualny kontakt ze strony spółki dotyczący prowadzonych przez nią prac.

Ponad pół roku po ogłoszeniu planów spółki i na niecałe pół roku przed teoretycznym terminem ich wdrożenia uznaliśmy, że już na pewno nie będziemy częścią tego projektu. Nie było żadnego kontaktu bezpośredniego a nasze delikatne próby wysondowania sytuacji za pośrednictwem innych wiślackich stowarzyszeń nie przyniosły żadnej reakcji. Jeśli spółka rzeczywiście prowadziła prace po pół roku powinna zbliżać się do ich końca nawet przy bardzo mało aktywnej postawie. Brak jakiejkolwiek konsultacji oznaczał, że projekt ma powstać bez naszego udziału.

To właśnie wtedy, na wiosnę bieżącego roku zleciliśmy ostateczne dokończenie naszego projektu i formalnie go na walnym zgromadzeniu delegatów przyjęliśmy. Pomimo to, znów w trosce o atmosferę wokół klubu i starając się nie podgrzewać nastrojów, ustaliliśmy, że z ogłoszeniem naszego projektu poczekamy do początku nowego sezonu kiedy to spółka miała wprowadzić własne rozwiązanie. Tak aby nie narażać się na zarzuty o jakiś wyścig czy złośliwe wprowadzanie swoich pomysłów tuż przed działaniami spółki.

Kiedy jednak rozpoczął się nowy sezon, czyli wyznaczony rok wcześniej termin wprowadzenia zmian przez spółkę, uznaliśmy, z powodu braku jakichkolwiek działań spółki i znów przy braku jakiegokolwiek kontaktu czy komunikatu z tamtej strony, że dalsze oczekiwanie nie ma sensu i upubliczniliśmy swój projekt. Z jaką spotkało się to reakcją Państwo wiedzą. Czy była ona uzasadniona i na miejscu każdy (mając informacje, które wyżej przytoczyłem) może zdecydować sam.

Na koniec kilka słów w kwestii prowadzenia lub nie konsultacji z wiślackimi organizacjami czy inaczej to nazywając z kibicami. Po tylu latach doświadczeń nie do końca potrafię uwierzyć w projekty zmiany identyfikacji wizualnej oparte na zbyt szerokich konsultacjach. Kompromisy nie są najlepszym rozwiązaniem w takich działaniach. Czytając komentarze na grupie Socios widziałem, że również wśród członków tego stowarzyszenie opinie na ten temat są podzielone.

Moje opinia w tym zakresie nie oznacza jednak, że swój projekt przeprowadziliśmy w całkowitym oderwaniu od społeczności. Wbrew powszechnym opiniom z jednym z wiślackich stowarzyszeń byliśmy w stałym kontakcie. Jeśli chodzi o stowarzyszenie Socios to informowaliśmy na najwyższym szczeblu o planach wprowadzenia zmian. Niestety doszło tu do nieporozumienia. Ja byłem przekonany, że zarząd Socios ma informacje o tym co oznaczają te zmiany na bieżąco. Okazało się, że komunikacja urwała się jednak na ogólnej zapowiedzi wprowadzenia zmian i moje przekonanie było fałszywe. Za to przepraszam.

Nie oznacza to jednak, że projekt prowadziliśmy w tajemnicy czy przeciw komuś. Wręcz przeciwnie. Jak pisałem wyżej komunikowaliśmy go również poza stowarzyszeniem TS Wisła, mieliśmy podstawy sądzić, że nie ma już możliwości doprowadzenia do spójności w wykorzystywanych wzorach herbów i wielokrotnie opóźnialiśmy kolejne kroki aby uniknąć zarzutów o wrogie czy złośliwe działania. Mimo to zostaliśmy o nie posądzeni. W mojej ocenie niesłusznie.

Zarząd TS Wisła pomimo wielu niedogodności dokłada starań aby nie wzbudzać niepotrzebnych konfliktów pomiędzy różnymi grupami wiślackich interesów (choćby tolerując bez żadnych protestów wykorzystywanie tzw. herbu historycznego przez spółkę do działalności komercyjnej do czego wbrew błędnemu powszechnemu przekonaniu nie ma ona formalnego prawa). Nie oczekujemy za to żadnego specjalnego traktowania. Prosilibyśmy jednak o większą wstrzemięźliwość w kreowaniu twardych negatywnych opinii w sytuacjach w których możecie Państwo mieć uzasadnione poczucie, że Wasza wiedza pochodzi wyłącznie z jednego źródła.

Jaroo1 13.09.2024 15:17

Przecież każdy kto ma mózg widzi jaki jest JK a jaki np TJ. Można powiedzieć, że tak jak często kopacze nie zasługują na szybki zarobek, sukces czy sławę tak i Zaskroniec, mimo talentu, wiedzy, mądrości nie zasłużył na efekty tego i coś mu się od kasy czy zaradności/sukcesie w dziedzinie x odkleiło, poczuł się za mocny.
Jako człowiek to bardziej pasuje tutaj, na forum, do pyskówek z takim plebsem jak ja czy 50-80% tego forum. Człowiek sukcesu, który coś osiągnął czy ma jakąś pozycję wyrobioną nie powinien się do pewnego poziomu zniżać w swoich wypowiedziach czy zachowaniu. Tym bardziej pod swoim nazwiskiem bo jeszcze jakby się tu czy na X anonimowo udzielał, jako Jerry1986 to w sumie żaden problem by nie był.
Większość ludzi potrafi się zachować i o ile anonimowo, tak jak tu na forum przeginamy granice, taki tu jest też często klimat, taka konwencja, o tyle każdy z nas pod swoim nazwiskiem czy poza forum zachowuje się inaczej. U JK często ten poziom wypowiedzi jest żenująco niski jak na podpisywanie się pod tym swoim nazwiskiem.

wierność83 13.09.2024 15:46

On Wisły moim zdaniem nie odda. Daje mu poczucie bycia kimś czego w żaden sposób nie da mu prezesowanie w małym czy nawet średnim start upie. Inny rodzaj emocji, bycia w centrum zainteresowania, dziennikarzy, kibiców piszących brawo szefie itp. Można zaprosić kolegów z branży na stadion, pochwalić się co się posiada itp.
Nie chce być złym prorokiem, ale jak się tak czyta to wszystko czy choćby co Pan Tomek napisał to obawiam się, że dopóki nie będzie jakiegoś tąpnięcia finansowego czy trybuny mocniej nie zareagują, to do tego czasu zmian żadnych nie będzie. Można tak lawirować z pomocą socios, wpłat od sponsorów jeszcze dobrą chwilę.

wierność83 13.09.2024 22:05

Polazł Królewski pod młyn, a trybuny chyba wreszcie powiedziały dość...
Niczego dobrego nie będzie z nim u steru, niestety. To jest wszystko zepsute, toksyczne, tu by się przydało wyczyszczenie całego klubu od góry do dołu. Tego układu, tego towarzystwa wzajemnej adoracji, legend, pociotków, tej amatorki na każdym szczeblu.

Chorynatrzykolory 13.09.2024 22:10

Już dawno powinniśmy powiedziećdosc.to co się odpierdala w tym klubie to już jest toksyczne jebane szambo.

Książę Palownik 13.09.2024 22:14

Ale komu miały Wisłę oddać? Chętnych brak.

Mówię tu o poważnych ludziach, a nie jakichś gołodupcach jak ten Urfer z Lechii.

wierność83 13.09.2024 22:38

Lechię, którą wszyscy już skreślili ma już uregulowane wszystkie wypłaty, gra w ESIE, ma kadrę, z której może sprzedać za duże pieniądze 90% zawodników. Nieironicznie powiem, że są w dużo lepszym położeniu niż Wisła obecnie.

TIR_DO_SŁUBIC 13.09.2024 22:39

Gdzie jest Kubuś Błaszczykowski? Nadal naciera twarz olejkiem z Rossmana?

FraMat 13.09.2024 22:42

Historia zatoczyła koło.
Po meczów z Wartą 0:1 w 2022 w Ekstraklasie przed mlynem stanął Błaszczykowski.
Po meczu z Wartą 0:1 w 2024 przed mlynem stanął Królewski

Książę Palownik 13.09.2024 22:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1634401)
Lechię, którą wszyscy już skreślili ma już uregulowane wszystkie wypłaty, gra w ESIE, ma kadrę, z której może sprzedać za duże pieniądze 90% zawodników. Nieironicznie powiem, że są w dużo lepszym położeniu niż Wisła obecnie.

To dlaczego nie płaci nawet szeregowym pracownikom klubu, nie mówiąc już o zawodnikach?

Lechia wisi na kroplówce w postaci zaliczek z Ekstraklasy. Piłkarzy przerzucili z Łotwy, więcej piłkarzy dobrych nie będzie bo nie ma na to kasy. Jeśli się nie utrzymają w tym sezonie, to zaczną od B klasy znowu, a Urfer upatrzy sobie jakiś nowy wehikuł inwestycyjny.

kkk 14.09.2024 00:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Obserwator (Post 1634264)
Zawsze jest dobrze się dogadać. Przy czym kwestia jest znacznie bardziej skomplikowana niż wydaje się na pierwszy rzut oka (o czym ja na przykład przed wejściem do zarządu stowarzyszenia nie miałem pojęcia). TS Wisła generuje wprawdzie dzięki kibicom piłkarskim (jak to mówią krytycy) określoną marżę dzięki sprzedaży pamiątek w sklepie, ale jednocześnie z powodu tych kibiców ponosi bardzo konkretne koszty (o których publicznie jednak nie możemy dyskutować).

Uspokoję Pana jednak, że cała marża wygenerowana na sklepie TS Wisła to kropla w morzu kilkudziesięciomilionowego budżetu piłkarskiej spółki. Mocno poniżej jego jednego procenta. Nie wpłynie to na żadne naprawdę poważne rozmowy.

Będąc po drugiej stronie barykady twierdził Pan co innego, że zacytuję: " Nikt na poważnie nie zainwestuje w Wisłę SA, dopóki ona nie będzie panować nad swoją komercją, dopóki zawsze będzie funkcjonował ktoś, kto to samo zrobi podobnie, ale taniej.": https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-14588765

W tym wywiadzie wypowiadał Pan też inne celne stwierdzenia:
"Sprzedaż piłkarskich pamiątek i gadżetów to jedno z ważnych źródeł utrzymania i uważamy, że powinien z niego korzystać ten, kto ponosi koszty utrzymania drużyn piłkarskich, czyli spółka akcyjna. Nie da się tego efektywnie zorganizować, gdy uprawnienia mają dwa podmioty. Całkiem niedawno życie przyniosło jaskrawy tego przykład. Planowaliśmy w drugim półroczu akcję podobną do „Linii życia”, która przyniosła nam duży zysk. Postanowiliśmy ją oprzeć na pomyśle kibiców na koszulkę retro Henryka Reymana. Nauczeni doświadczeniami z wiosny chcieliśmy to przeprowadzić bardzo porządnie - najpierw został ogłoszony konkurs na projekt wśród kibiców, wybierano wśród trzech projektów, potem był wybór wykonawcy, sprawdzaliśmy materiał. Zanim zdążyliśmy przeprowadzić całą tę skomplikowaną operację w sklepie TS Wisła pojawiły się koszulki retro"

oraz

"Stoimy na stanowisku, że powinniśmy trzymać się podziału na dyscypliny i każda z nich produkuje sobie, co chce i handluje tym, jak chce, ale w ramach swojej sekcji"


Dlaczego w takim razie Pan, jako prezes stowarzyszenia do tego nie doprowadził i sprzedajecie teraz w sklepie 2 modele piłkarskiej koszulki retro, podczas gdy spółka również wypuściła koszulkę retro, czyli mamy powtórkę z 2019 roku. W dodatku twierdzi Pan, że nie ma ona formalnego prawa do komercyjnego wykorzystywania "herbu historycznego" użytego w tej koszulce.

Zdecydowanie taka sytuacja nie sprzyja inwestycji w piłkarską Wisłę.

azor 14.09.2024 04:06

Jestem ostatni to bronienia Królewskiego, ale rozumiem, że kolega „głos trybun” dorzucił się do kar za mokry sen półgłówków z X czytaj piro, że czuje się teraz upoważniony do rozliczania komu i ile płaci prezes?

Jaroo1 14.09.2024 09:24

Kolejny szczebel kompromitacja i memicznosci klubu zaliczony. Źle zarządzana Wisła, że składem zlepianym bez sensu, z brakami w kadrze bo od 20 lata w klubie jest plaga kontuzji (ale mimo to medycy utrzymują posadę), z legendami w sztabie szkoleniowym gdzie w sumie nie wiaodmo co te legendy robią i czy są efektu ich pracy, z piłkarzami że słabym mentalem, gdzie moim zdaniem gdyby oni wszyscy byli w normalnym klubie z normalnym prezesem to by awans zrobili na spokojnie ale ich głowy nie odnajdują się w tym .......niku i psychiatryku, dlatego większość meczów to walenie głową w mur. Wisła jest jak małe dziecko z krucha psychika, jak się udaje to jest fiesta, jak przeciwnikowi coś wyjdzie albo po prostu stawia opór, ma pomysł to jest problem a jak przeciwnik jest mocny a nam psycha w danym dniu klęknie, to się kończy 1:6.

Mając to wszystko na uwadze, plus rozgryzanie enigmy polskiej piłki Zaskroniec nadal robi to samo, nawija makaron na uszy, mówi że trzeba czasu, co lepsze mówi że drużyna będzie wygrywać, może nie od meczu z LKSem ale będzie xd co najlepsze, zaskroniec staje przed obliczem młynu i gniazdowego, spowiada się a za akt spowiedzi dostaje brawa i pochwały że ma jaja xd ja .......e. Ależ to jest cyrk.

Witalis 14.09.2024 09:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tir
Gdzie jest Kubuś Błaszczykowski? Nadal naciera twarz olejkiem z Rossmana?


A gdzie ma być? Nie ma pakietu większościowego, nie pełni funkcji w klubie. Co ma robić? Po każdej porażce ma biec pod stadion, rozdzierać na sobie ubrania i krzyczeć: HAŃBA?!


A co do tej dyskusji o herbach i koszulkach, to czegoś tu nie rozumiem. Skoro prawa do znaków towarowych są w spółce akcyjnej, to towarzystwu potrzebna jest licencja na potrzeby prowadzenia sekcji nie-piłkarskich i sprzedaż gadżetów nie-piłkarskich. Nie widzę powodu do pozostawania przy towarzystwie jakichś innych praw, a tym bardziej sprzedaży gadżetów piłkarskich. Odnoszę się do słuszności rozwiązań, jak to rozwiązano prawnie nie interesuje mnie, prawdopodobnie rozwiązano to źle.

Pulpet 14.09.2024 13:38

Widzicie jakiegoś innego prezesa klubu piłkarskiego, który w t-shircie wchodzi na młyn i piskliwym głosem coś bełkocze przez megafon...?

Jeszcze jakby kopa w dupę dostał na koniec, to już byłoby dopełnienie jego memicznego żywota.
Jarek... Jaruś....

Jaroo1 14.09.2024 14:01

Czasami wielkie czyny wymagają wielkich poświęceń, a takim czynem jest rozgryzanie enigmy polskiej piłki. Kto wie, może wejście wczoraj pod gniazdko było ostatnim brakującym elementem potrzebnym to rozszyfrowania...

wierność83 14.09.2024 14:01

Chłop sobie będzie teraz budował fame na tym, że wlazł na C :D Już wrzuca gdzie popadnie filmiki czy screeny z artykułów. Wszystko k..na pokaz od paru lat.

Obietnica planu 2-letniego pod awans przetrwała jakiś miesiąc, bo właśnie u J. Krupy czytałem wypowiedź Królewskiego, że teraz konieczny jest awans w tym roku :D

Czyli dopisujemy do listy .......enia bez pokrycia:

- plan 3-letni
- nowy herb/logo, identyfikacja
- plany bazy treningowej
- 2-letni czas dla Moskala
- prezentacja rozwiązań AI dla innych klubów
- wytyczne co do wyboru trenera, utrzymały się parę miesięcy (KM nie spełnia kilku podstawowych)
- inwestor (to tak już z 4-5 lat, od momentu wejścia)
- umorzenie własnych długów przed początkiem sezonu


pewnie o czymś zapomniałem, lista będzie aktualizowana na bieżąco.

Jak się to czyta to trybuny i tak późno zareagowały dopiero. Wreszcie się ludzie zaczynają budzić.

TIR_DO_SŁUBIC 14.09.2024 14:09

Nikt z Was nigdy w swoim życiu raczej nie osiągnie tyle ile osiągnął Królewski. Może on nie jest wymarzonym właścicielem, ale dzięki niemu ten klub nadal utrzymuje się na powierzchni. Okazuje się dodatkowo, że nikt poważny Wisły nie chce, ja się temu nie dziwię.

Zamiast wyśmiewać i poniżać ja bym się raczej wolał cieszyć, że nie muszę jeździć na mecze Wisły w IV lidze na stadionie Wawelu.

Wolę I ligę ze względnym czyszczeniem długów i jako-takim budowaniem fundamentów pod przyszłość, niż Ekstraklasowy byt pod gangesterskim butem. A źródło tego jak jest teraz jest właśnie w czasach Miśka i Marzeny. Dobrze to już było. Prezes klubu wdający się w dyskusje na trybunie jest naprawdę najmniejszym zmartwieniem.

nero 14.09.2024 14:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1634470)
Wolę I ligę ze względnym czyszczeniem długów

Mogę prosić jakieś liczby w sprawie czyszczenia tego długu? Inaczej uznamy, że pier.dolisz głupoty.

wierność83 14.09.2024 14:32

Zaraz zaraz, a co to jest za kryterium w dyskusji "osiągnięcia tyle co Królewski"? Po pierwsze nic wielkiego nie osiągnął, po drugie nie wiesz z kim rozmawiasz tutaj, po trzecie ktoś może osiągnąc mniej jak to nazywasz, a mieć bardziej szczęśliwe życie.

No i jakie czyszczenie długów? :D Przecież tu rok do roku zadłużenie jest coraz większe i zapowiada się na rekordowe tąpnięcie w przypadku realnego braku awansu.
Budowanie fundamentów? Wisła w ostatnich latach jest synonimem braku stabilności i właśnie braku budowy czegokolwiek trwałego, miotania się od ściany do ściany, wypowiadanych obietnic i planów bez pokrycia.
Nieszczęściem tego klubu jest fakt, że nikt nie chce tego wziąć i jest skazany na człowieka, który kompletnie się nie zna na piłce, ma przerost ego, nie da sobie nic powiedzieć i prowadzi ten klub w przepaść.
Zero refleksji.. kompromitacja na boisku, tuż nad strefą spadkową, a on wyłazi i pisze na twiterze po meczu z pogardą, że rywale w tej lidze kopią się po czole. No ludzie..

ciacho 14.09.2024 14:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1634306)
...
Tomasz Jażdżyński napisał:

Trochę szkoda, że Tomasz Jażdżyński zgubił telefon do Jarosława Królewskiego i vice versa.

A tak poza tym, pracować kilka lat nad odświeżeniem herbu i stworzyć takiego potworka... no szacun.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1634434)
...

A co do tej dyskusji o herbach i koszulkach, to czegoś tu nie rozumiem. Skoro prawa do znaków towarowych są w spółce akcyjnej, to towarzystwu potrzebna jest licencja na potrzeby prowadzenia sekcji nie-piłkarskich i sprzedaż gadżetów nie-piłkarskich. Nie widzę powodu do pozostawania przy towarzystwie jakichś innych praw, a tym bardziej sprzedaży gadżetów piłkarskich. Odnoszę się do słuszności rozwiązań, jak to rozwiązano prawnie nie interesuje mnie, prawdopodobnie rozwiązano to źle.

Chyba raczej odwrotnie. Prawa są w TS, a SA ma licencję na korzystanie.

TIR_DO_SŁUBIC 14.09.2024 14:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nero (Post 1634473)
Mogę prosić jakieś liczby w sprawie czyszczenia tego długu? Inaczej uznamy, że pier.dolisz głupoty.

Ale czego Ty ode mnie oczekujesz teraz? Konkretnych kwot, liczb? Pieniądze za Puchar Polski oraz grę w euro pucharach nie zostały reinwestowane w drużynę (czytaj: nie ściągnięto nowych, drogich zawodników). To jest podstawowe kryterium, Wisła stara się nie żyć już na kredyt.

Grają jakieś Sukiennickie, Mikulce, Biedrzyckie, Jarochy. Czyli tani szrot. To jest element czyszczenia długów.

PAWEŁ 14.09.2024 14:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1634470)
Nikt z Was nigdy w swoim życiu raczej nie osiągnie tyle ile osiągnął Królewski. Może on nie jest wymarzonym właścicielem, ale dzięki niemu ten klub nadal utrzymuje się na powierzchni. Okazuje się dodatkowo, że nikt poważny Wisły nie chce, ja się temu nie dziwię.

Zamiast wyśmiewać i poniżać ja bym się raczej wolał cieszyć, że nie muszę jeździć na mecze Wisły w IV lidze na stadionie Wawelu.

Wolę I ligę ze względnym czyszczeniem długów i jako-takim budowaniem fundamentów pod przyszłość, niż Ekstraklasowy byt pod gangesterskim butem. A źródło tego jak jest teraz jest właśnie w czasach Miśka i Marzeny. Dobrze to już było. Prezes klubu wdający się w dyskusje na trybunie jest naprawdę najmniejszym zmartwieniem.

Pojadę klasykiem.
Lepiej z mądrym zgubić niż z głupkiem vel wibratorem znaleźć. To po pierwsze a po drugie to trzeba być zajebistym sado-maso żeby takie gowno oglądać.

TIR_DO_SŁUBIC 14.09.2024 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1634474)
Zaraz zaraz, a co to jest za kryterium w dyskusji "osiągnięcia tyle co Królewski". Po pierwsze nic wielkiego nie osiągnął

Mało wiesz, szydera i pęd za tłumem.

Cytat:

po drugie nie wiesz z kim rozmawiasz tutaj
Z nikim poważnym. Bo nikt poważny nie pisze takich rzeczy i w taki sposób na forum internetowym

Cytat:

po trzecie ktoś może osiągnąc mniej jak to nazywasz, a mieć bardziej szczęśliwe życie.
To jest prawda, fakt. Ale ten ktoś nie jest właścicielem klubu, nie ma co porównywać.

Cytat:

No i jakie czyszczenie długów? :D Przecież tu rok do roku zadłużenie jest coraz większe i zapowiada się na rekordowe tąpnięcie w przypadku realnego braku awansu.
Budowanie fundamentów? Wisła w ostatnich latach jest synonimem braku stabilności i właśnie braku budowy czegokolwiek trwałego, miotania się od ściany do ściany, wypowiadanych obietnic i planów bez pokrycia.
Nadal to lepsze niż IV liga i praktyczny koniec Wisły.


Cytat:

Nieszczęściem tego klubu jest fakt, że nikt nie chce tego wziąć i jest skazany na człowieka, który kompletnie się nie zna na piłce, ma przerost ego, nie da sobie nic powiedzieć i prowadzi ten klub w przepaść.
Zero refleksji.. kompromitacja na boisku, tuż nad strefą spadkową, a on wyłazi i pisze na twiterze po meczu z pogardą, że rywale w tej lidze kopią się po czole. No ludzie..
Napisałem, że on nie jest wymarzonym właścicielem. Szuka drogi, koncepcji, próbuje. Nie można go za to winić, jeśli nie ma innej i lepszej alternatywy. Jest jak jest.

Z resztą ta dyskusja i tak nie ma żadnego sensu, szkoda czasu. To jest jak temat "Polacy vs Hiszpanie".

Jaroo1 14.09.2024 14:48

TIRowi się wszystko pomyliło, nie fundamenty pod awans a pod spadek, nie czyszczenie długów a zadłużanie się, nie że nie ma inwestorów bo przecież sam Królewski, który tyle w życiu osiągnął od 6 lat obiecuje że inwestorzy się znajdą na spokojnie, zresztą on ma tyle kontaktów ze ogarnie.

wierność83 14.09.2024 14:53

Panie Tirze, przecież środki nie zostały reinwestowane w drużynę nie z wyboru, bo stwierdzono, że spłaćmy z nich długi, tylko dlatego, że UEFA je zamroziła dla Mandziary. Czyli odgórnie ktoś nakazał spłatę tych długów. Więc nie było za co sprowdzić drogich zawodników. Wiesz co się tej Wiśle dzieje w ogóle?
W ogóle to kolejny element listy .......enia bez pokrycia, podobno wiedzieli o tym wcześniej, a nie przeszkadzało to mówić, że na pucharach zarobią 15 mln zł. Klasyczny Królewski.

A co do tego co on osiągnął to wiem doskonale, startup jakich na świecie wiele, obiecujący z potencjałem, ale wciąż nie widzę w tym żadnej wartości, która miałaby cokolwiek zmieniać w dyskusji i być podstawią do pisania, że "nie osiągneliście tyle co on".

sorino 14.09.2024 14:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1634470)
ja bym się raczej wolał cieszyć, że nie muszę jeździć na mecze Wisły w IV lidze na stadionie Wawelu.

Ale ty wiesz, że z IV ligi da się awansować? I to całkiem łatwo, co pokazała ostatnio nasza drużyna rezerw złożona z juniorów bez doświadczenia seniorskiego.

W dodatku 2019/20 to był sezon covidowy, który trwał tylko pół roku, to byś się na ten Wawel zbyt długo nie najeździł. Zresztą ze wsparciem Wojciecha Kwietnia raczej by się ogarnęło wynajem stadionu Wisły.

Przy dobrych wiatrach po 2 latach jesteśmy już w sezonie 2022/23 w I lidze, czyli tam gdzie doprowadził nas Królewski, tylko bez 50-milionowego garba długów (również wobec niego, bo do umorzenia wbrew zapowiedziom się nie garnie).

Straszyć IV ligą to można było w 2019 roku po 0-7 z Legią, a nie teraz po 6 latach przegrywu jaki serwuje Królewski, najpierw 3 lata gry o spadek w Ekstraklasie, teraz trzeci sezon bycia chłopcem do bicia w 2 klasie rozgrywkowej.

MaLk 14.09.2024 18:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1634476)
Ale czego Ty ode mnie oczekujesz teraz? Konkretnych kwot, liczb? Pieniądze za Puchar Polski oraz grę w euro pucharach nie zostały reinwestowane w drużynę (czytaj: nie ściągnięto nowych, drogich zawodników). To jest podstawowe kryterium, Wisła stara się nie żyć już na kredyt.

Grają jakieś Sukiennickie, Mikulce, Biedrzyckie, Jarochy. Czyli tani szrot. To jest element czyszczenia długów.

Ty to piszesz na serio?

Ależ oczywiście, że żyjemy na kredyt. Ciągle mamy jedną z najdroższych kadr, taką, a przede wszystkim ciągle taką, na jaką nas nie stać. My nie mamy tych pieniędzy, które im obiecaliśmy. Także tym Sukiennickim, Mikulcom i Biedrzyckim. My cały czas gramy na kredyt. Spłacenie każdego starego długu spowoduje, że nie będzie kasy na bieżące płatności i w to miejsce urośnie nowy dług.

Pieniądze z Pucharu Polski i UEFA poszły na spłatę starych długów. Oczywiście tylko w tym zakresie, w którym ktoś do tego Królewskiego zmusił. W praktyce głównie UEFA, bo chłop musiał wyczyścić długi licencyjne żeby w ogóle móc grać w pucharach, a kasę dla Mandziary w tejże UEFA zablokowano. Tak samo jak PZPN zmusił Wisłę do tego, żeby spłaciła zaległości zawodnikom w pierwotnym procesie licencyjnym, a FIFA zmusiła ją do tego, żeby spłaciła transfer Fazlagicia.

Od dwóch lat Wisła nie robi NIC żeby z własnej woli spłacać jakieś zaległości jeśli nie zostanie do tego zmuszona. Banem transferowym, wpisem na tłiterze, blokadą środków w UEFA, terminem licencyjnym, komornikiem itp.

Twierdzenie o tym, że o cokolwiek się "staramy" w kontekście spłaty długów jest tak kuriozalne, że właściwie nie wiem o czym my rozmawiamy.

Jedyne o co się stara obecny prezes Wisły to jest właśnie coś wprost przeciwnego - żeby długów nie spłacać tak długo, jak jest to możliwe (a nawet niemożliwe - jeśli się uda), a kasę pompować w drużynę na maksa.

Witalis 14.09.2024 18:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho
Chyba raczej odwrotnie. Prawa są w TS, a SA ma licencję na korzystanie.


Serio? To o co ta cała inba? TS ma prawa, to zrobił update herbu.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:02.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl