![]() |
Cytat:
Jeśli nie ma przychodów i nie umie się ich zdobywać, nie ma co inwestować. Sponsor to nie kupiec. Do pozyskania sponsora niekonieczna jest wyprostowana sytuacja finansowa. Wręcz przeciwnie sponsora się pozyskuje by taką sytuację wyprostować. Nasz właściciel/sponsor więcej kasy już pewnie nie wyłoży. Z różnych powodów. Czy jest jakiś element przychodów, który zwiększył się w ostatnich dwóch latach w wyniku działania klubu ? A może sponsor nam nie na rękę. Baza jest. Ale nie jest nasza. Akademia jest. Ale nie jest Spółki. Stadion jest. Ale wynajmowany. Patrząc w dalszej perspektywie mam podobne zdanie jak Wolfy. Pudrowanie nosa panny na wydaniu, by znalazł się frajer na jej wdzięki. A jak się nie uda to przynajmniej będzie ładnie wyglądać w klubie starych panien. |
Cytat:
Jednak gdy juz mamy tylko 30mln to brak 10 mln rowna sie z bankructwem . Klub powinien byc tak prowadzony by nie byc uzaleznionym od jakiejkolwiek drogi wpływu. Czy to sponsor, bilety, puchary, wynik, kasa bossa, nie wazne. Musi byc taka tolerancja, że w razie utraty jednej opcji nie musi się zwijać maneli. |
^^ sęk w tym, że tych 60 milionów nie mieliśmy, stąd teraz mamy długi.
|
No jak się przed koncem sezonu .......i publicznie pierdoły, obwinia konkretnych piłkarzy o wysokie kontrakty, informuje ze wszyscy sa do odjebania oprócz Bruda to co sie dziwisz?
A ta pożyczka Cupiala za ktora Bednarz go w dupe całował gdzie sie podziała? Po obcięciu budżetu to w.......ilo 40 mln i dalej nawet nie widac światełka... Jak sie Meliksona za drobne puszcza a reszta ochodzi za ....a 0 zł to czego sie spodziewasz? Jak sie Stolarskiego traci na ktorego byle frajer wyłoży za runde 500tys ojro to czego sie spodziewasz? Jak sie traci PP przez kwasy narodowosciowe za .......eniem Bednarza to czego sie spodziewasz? Ty nawet nie jestes swiadomy ile nam kasy juz s.......ilo. Zgadnij ile zarobimy na Bunozie i Chavezie? ....a 0zł! |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
To, że odszedł Stolarski to była decyzja pilkarza i Wisła nie miała na nią żadnego wpływu. Cytat:
?? mówisz o porażce z Ruchem? odpadliśmy w karnych bo B. pierd***ł? Cytat:
Cytat:
|
Wydaje mi się, że pisałem na temat przyczyn problemów finansowych Wisły w temacie ekstraklasowym, ale nie mogę tego odnaleźć, więc napiszę jeszcze raz w tym.
Głównym problemem Wisły od początku tej dekady jest to, że Cupiał... przeinwestował. Jeśli spojrzymy na ekstraklasę jako całość to w ostatnich latach mogliśmy wyróżnić dwie grupy klubów: - majętne jak na nasze realia -> Legia, Wisła, Śląsk, Lech/Amica, Polonia/Groclin, Zagłębie Lubin i GKS Bełchatów - biedne jak mysz kościelna -> reszta Interesuje nas jedynie pierwsza grupa, a z nich: Legia -> ITI nieumiejętnie inwestujące przez dekadę sprzedaje klub umarzając część długów Wisła -> Cupiał chcący dotrzymać kroku rywalom (Legia i Amica) dokładał z roku na rok więcej z własnej kieszeni Śląsk -> układ miast z Solorzem jest zabójczy dla klubu, gdyż biznesmen przestaje dokładać z własnej kieszeni Lech/Amica -> Rutkowski ogranicza finansowanie i po fali kredytów zmierza w kierunku zbilansowanego budżetu Polonia/Groclin -> najpierw wóz Drzymały, później sekta JW, a na koniec kabareciarz Król, finalnie kluby umierają Zagłębie Lubin -> dotowany przez kolosa KGHM, ale w ograniczonym stopnie względem czasów prezesa z PiS GKS Bełchatów -> utracił pełne wsparcie giganta PGE, choć częściowo wciąż jest przez niego utrzymywany Jaki mianownik łączy wszystkie kluby z grupy pierwszej? Zaciskanie pasa, samofinansowanie, ograniczanie wydatków, brak transferów gotówkowych i inneg synonimy. Znakiem czasu jest to jak czołowe niegdyś kluby przeszły z agresywnego sposobu działania (galopujący skok kosztów płacowych i pozapłacowych, marketing skoncentrowany na firmach właścicieli i powiązanych z nimi, sposób zarządzania typowy dla korporacji początku lat 90-tych ze spadochroniarzami z centrali oraz częste zmiany trenerów i piłkarzy) niczym firma wchodząca na doskonale konkurencyjny i otwarty rynek w kraju trzeciego świata na model działania cechujący rynki rozwinięte, gdzie bariery wejścia nań są wysokie, a jedynym sposobem na skuteczną rywalizacją na samym początku są niskie koszty pracy oraz konkurowanie przez dumping cenowy (właśnie to widzimy w ekstraklasie, gdzie w Legii 'cap' na wynagrodzenie zawodnika to teraz ok. 200 tys. euro, Wisła już dawno poszła tą drogą pozbywając się darmozjadów z wysokimi 6-cyfrowymi kontraktami, a Amica powoli zaczyna przygotowywać sobie grunt wyrzucając najpierw Murawskiego i Ślusarskiego, a za moment Arboledę obciążających budżet płacowy po wojnie płacowej zapoczątkowanej przez JW). Wracając do Wisły to nie trudno zauważyć po liczbach, że mimo obniżenia budżetu o prawię połowę z przychodów wysokich na 55 mln zł w 2011 roku i budżetów na poziomie 50 mln zł przez kilka lat to budżet płacowy został ograniczony o prawie 3/4 z poziomu ponad 30 mln zł do okolic 10 mln zł. Różnica znacząca, która wskazuje na to jak bardzo rozdęty był budżet płacowy, który w żaden sposób nie generował wartości dodanej, ani nie mógł wpływać na zwiększenie przychodów, a jedynie był kosztem stałym pochłaniającym ponad 50% kosztów funkcjonowania klubu. Pierwszy etap zmian w Wiśle powoli się kończy, budżet jest na poziomie ligowego średniaka, odchudzono kadrę drużny, zawodników dobrze opłacanych zmieścimy na palcach obu rąk, a kluczem do sukcesu będzie to, czy uda się motyw ze ściąganiem darmowych, bądź prawie darmowych zawodników i korzystanie z ich usług z dobrym skutkiem, bądź odsprzedawanie za godnie pieniądze. Chwilowo główne dotąd aktywa Wisły, czyli piłkarze nie rokują, a tych których można opylić za kilkaset tys. euro lub więcej jest co najwyżej kilku. |
Cytat:
Zapomniałem o majstersztyku w sprzedaniu Kirma...dzieki Bogu nie musielismy opłacać go na wypożyczeniu. No i ten tekst " Stawiamy na młodych Polaków" kabaret. O współpracy Jacka z policją nie wspomnę. To mu Kozioł dupę uratował. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Nie rozumiesz podstawowych pojęć ekonomicznych i wypisujesz takie farmazony że mi ziemniaki w piwnicy gniją.. Czy ty serio myślisz, że to wina Bednarza, że nie mamy 60 mln przychodów? Że celowo zmniejsza budżet do 30 mln? Naprawdę nie potrafisz zrozumieć, że nie wystarczy w budżecie zapisać 60 mln i wtedy będziemy bogaci? Właśnie Basałaj z Valckxem zapisali w budżecie 60 mln z czego 35 mln na pensje a potem zarobili połowe z tego. Ups! Dziura...niech dobry wujek Cupiał dopłaci. A takie Sharksiki siedzą i łykają jak indory brednie o bogactwie na papierze. Wbij sobie w ten pusty łeb, że Cupiała stać na 5-10 mln rocznie i trzeba sie cieszyć że tyle daje w obecnej sytuacji ekonomicznej, bo żaden inny właściciel tak chojnie do klubu w Polsce nie dopłaca. |
Cytat:
Wiesz co mnie jeszcze zaskakuje? Ze mimo zjazdu o jakim piszesz nasza bezwładność jest na tyle duża że jednak dajemy radę. Kiedyś prezes ABB o interesach w Polsce powiadał ze można zbić u nas majątek nie mając pieniędzy. Dobrym przykładem jest budowlanka - budują podwykonawcy którym zapłaci się po wykonaniu prac (bądź nie płaci, jeśli upadną). Grunt to mieć układy i pomysł. U nas jest podobnie: Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Ja wytłumaczyłem koledze Lukaszowi mój punkt widzenia, że w obecnej sytuacji kasa od Cupiała to śmierć lub nasze życie a ty się wpierd...miedzy wódkę a zakąskę z esejem ekonomicznym. Błysnołeś wiedzą a teraz pozwól nam w ciszy skupić się nad tym co w pocie czoła dla nas przygotowałeś. Jeszcze raz dziekuje i chylę czoła w imieniu swoim oraz równie ekonomicznie upośledzonych co ja kolegów. Like It ! |
Cytat:
A jak myślisz jak jest na stadionie gdy gra Borussia z Schalke ? Moze spiewaja do siebie milosne arie ? Jakie Ty masz pojęcie o świecie lemingu ? |
Cytat:
Dobry przykład to to, jak za czasów Basałaja z Kapką pieniądze za Marcelo, Głowackiego, Diaza i Brożków zostały zwyczajnie wyrzucone w błoto. Jovanić, Cikos, Bunoza, Chavez, Rioz, Pajlić. Na żadnym nie zarobiliśmy nawet złotówki, wszyscy okazali się mierni (za wyjątkiem może Rioza, który wypalił parę lat później, ale i tak był dla nas za drogi). Nie mamy żadnych struktur ani kompetencji. Żadnego know-how. Nie inwestujemy w szkolenie. Nie budujemy marki. Taki Widzew zaczynał zjazd z niższego pułapu, więc możemy trochę powegetować, trochę jeszcze zajechać siłą bezwładności. Tylko jak długo? |
W skali makro (ligi) jest jak mówisz - co chwila pojawiają się konkretne pieniądze by za jakiś czas zniknąć. Tak było z Klickim, Wojciechowskim, Drzymałą. Tyle że w skali mikro czyli z perspektywy klubu, na taką kasę czeka się dekady. Dziś szansę na poprawę bytu ma np. Lechia. Więc statystycznie co kilka lat pojawia się nowy krezus i równocześnie ktoś daje sobie spokój z finansowaniem piłki (z powodów jak wymieniłeś). Pomijając więc możliwości Cupiała, jaki jest sens dofinansować klub w obecnym momencie? Na LM i tak jesteśmy 'za krótcy' a cała zabawa w finansowanie klubu przy obecnej rentowności będzie jak obracanie na giełdzie pieniędzmi na siłę - w pogoni za zyskiem. Na zwiększeniu obrotu zarobi makler (manager) a zysk zobaczysz tylko na papierze.
Legii nie dogonimy a na pudło i restrukturyzację budżet 30-stu milionów powinien wystarczyć. Oczywiście można powiedzieć że odrabianie strat potrwa latami, ale wole założyć że z premedytacją kotwiczymy na miejscu ligowego średniaka czekając na lepsze czasy, właśnie po to by nie podzielić losu Widzewa. Edit: Jeszcze jedna uwaga - jedziemy siłą bezwładności ponieważ przez ostanie lata na taką bezwładność zapracowaliśmy i nam się należy. To nie jest kara, to jest premia za lata dobrobytu. To jest kapitał który być może uchroni nas od losu Widzewa. |
Cytat:
Cytat:
A kto wspomina o miłosnych ariach, rzucanie hasłami obraźliwymi, czy nawet wyzwiskami to część piłki nożnej i zawsze będzie, ale to ma granice. A zachwalanie do mordowania i chwalenie się tym transparentem na pół trybuny to jest po prostu przegięcie, które negatywnie odbija się na klubie. Cytat:
|
Cytat:
Dziwię się tylko moderatorom , którzy to tolerują. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Dlatego właśnie nazwałem obecny stan Wisły za graniczny pod względem dalszego redukowania budżetu, w kontekście rokowań Wisły na przyszłość.
Poniżej obecnego budżetu czeka Wisłę niewypłacalność, gdyż powiązane ze sobą naczynia wyników sportowo / finansowych, spowodowałyby lawinę upadłościową. Stopniowe powiększanie obecnego budżetu, jako granicznego, w oparciu o realne wyniki sportowo / finansowe, przywróciłyby Wisłę na pucharowe tory względnej samowystarczalności. Nikt nie oczekuje odbudowy budżetu wyłącznie z kasy Cupiała, ale od samego Cupiała oczekiwany byłby sygnał odmienny od tego S.O.S dla Titanica w dotychczasowym, upadłościowym i niewypłacalnym wydaniu Bednarza. Sam Smuda także powinien zaprzestać szerzyć fatalizm, wypowiedziami typu, myślałem że przyjdzie mi pogasić światła w Wiśle i zapalić świeczkę nad jej grobem. Po pierwsze Wisła nigdy nie umrze, nawet bez Cupiała a tym bardziej Smudy czy Bednarza, a po drugie, mam prośbę do pracowników Wisły, aby już nigdy więcej nie szerzyli śmierci Wisły, a zwłaszcza w ich wydaniu samobójczym, gdyż słowa takie z ust pracowników, to proszenie o wyrok śmierci, przy tym samym właścicielu, który decydował i nadal decyduje o kierunkach Wisły. Słowa samobójcze, to sygnał dla wszystkich o ewakuacji z dala od Wisły. Począwszy od jakichkolwiek sensownych piłkarzy czy tym bardziej sponsorów, a skończywszy na piknikowych kibicach. Potrzebny jest jasny i donośny sygnał o podjęciu walki o świetlaną przyszłość. Dla sponsorów jest to wręcz niezbędnik marketingowy. I niech Bednarz nie martwi się reakcją na ten sygnał piłkarzy, bo wystarczy równie jasno i dobitnie ogłosić zasady kontraktów progresywnych za wyniki sportowe w Wiśle, które trzeba wyrywać wraz z trawą na R22, a nikt nie stanie się w przyszłosci darmozjadem dla Wisły. Podobnie z ewentualną premią za np. mistrza a potem LM, wystarczy jasno określić się, że klub chętnie podzieli się częścią profitów w ramach tych kontraktów progresywnych i tyle. Pikniki same wtedy zaczną stopniowo powiększać publikę stadionową, zwłaszcza jeśli marketingowcy potrafią wytworzyć krakowską atmosferę cool-stadionową przy R22 , gdzie w przyszłości można będzie nawet liczyć na obecność gwiazd piłkarskich, jak się wszystko uda w ramach krok, po kroku a nie sztuka na raz.. |
^ bardzo mądre słowa i to moim zdaniem jedyny prawidłowy zarys odtwarzania naszej siły. Problemem może być to, co dotychczas- polska mentalność i źli doradcy Cupiała. Boję się też, że Bednarzowi pomysły na rozwój klubu kończą się na zrównoważeniu budżetu. Wtedy trzeba mu będzie podziękować, ale z szacunkiem, bo uważam, że co jak co, ale teraz odwala dobrą robotę- zachowując proporcję, to taka Margaret Thatcher.
PS. To tak z punktu widzenia laika. |
Wspaniale slowa @kota . Tylko tak jak napisal @piotrek, Bednarz ma tylko plan na redukcje kosztow i calego budzetu. Trzeba bedzie sciagnac nowa osobe ktora ma duzo wieksze doswiadczenie i bedziemy mogli byc polska Borussia - przez dlugi po tanich pilkarzy i sprzedazy ich drogo do mistrza Niemiec i wielkiej marki na swiecie.
|
Już to kiedyś pisałem, a Kot przypomniał mi o tym swoim postem. Ja uważam Bednarza i za słabego Prezesa i za słabego prawnika. Dobry prawnik nigdy by sobie nie pozwolił na publiczne ogłaszanie wyroku nie będąc absolutnie pewnym swoich racji. A Bednarzowi się zdarzało to kilkukrotnie m.in. w sytuacji z Czarkiem Wilkiem kiedy to w mediach usilnie wpierał czytelnikom, że nie ma podstaw formalnych do wypowiedzenia przez Czarka Wiśle umowy. Jak się skończyło wszyscy wiemy. Niestety ale jego wykształcenie prawnicze pewnie nie stoi na dużo wyższym poziomie niż moje tyle, że on się w tym kierunku kształcił a ja bazuje na doświadczeniu zawodowym. Tak samo jak Jacek jest słabym prawnikiem tak samo kiepskim Prezesem spółki kapitałowej jaką jest Wisła. Od pierwszego dnia swojego come back`u ogłasza jak to w Wiśle jest biednie, szaro i ponuro. Takim działaniem kładzie kompletnie politykę marketingu, której głównym zadaniem jest wzmacnianie siły Wisły poprzez promocję marki. To jest tak jakby w jakiejś firmie handlowej prezesem zarządu został księgowy zupełnie bez pojęcia o tym jak zarządzać całymi działami ludzi, jak koordynować politykę marketingu, jak zdobywać nowych dostawców, jak się sprzedawać. Nic, dosłownie nic. Z obecnie prowadzonych działań Bednarz chyba większości z nas jawi się jako gość bez jakichkolwiek planów długofalowych gdyż po prostu się na tym nie zna, nie umie tego robić i brakuje mu kompetencji w postaci zarówno wiedzy jak i doświadczenia. Nie ma kontaktów, nie ma znajomości a niestety na tym szczeblu zarządzania jest to 50 % sukcesu. Jest bardzo złym handlowcem i w moim uznaniu turbo beznadziejnym PR`owcem. Szacuję, że maksymalnie tydzień by wytrzymał na stanowisku Prezesa w jakiejkolwiek spółce notowanej na giełdzie. Po takiej prawdomówności, zapale do pracy i umiejętności czarowania szybciej by z tego stołka zleciał niż by zdążył krawat zawiązać przed ogłoszeniem komunikatu do prasy o kondycji spółki.
|
Z tym też wypada się zgodzić. Mówiąc o dobrej robocie Bednarza, myślałem przede wszystkim o równoważeniu kosztów, w ogóle nie zwracając uwagi na marketing itp. Masz niepodważalną rację, może B lepiej czułby sie na głównym księgowym? Nie wiem, jestem zielony w tym temacie i tylko takie przemyślenia wklejam.
|
Jak czytałem pogłoski o rzekomych rozmowach Wisły z VW w sprawie sponsoringu, to nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. No bo niby Smuda poprzez ojca Burdeńskiego o to się starał, jednocześnie wypowiadając publicznie wstawki o jego wątpliwościach w Wiśle, czy przygotować sobie odę do zwycięstwa czy może raczej mowę pogrzebową. A do tego jeszcze Bednarz wieszczył brak pieniędzy i wszystkiego co tylko sobie można wyobrazić.
A potem czytałem, że Cupiał nie zgodził się na kwotę proponowaną przez VW, gdyż jego TFK dawała Wiśle do tej pory o wiele więcej. Tylko, że nie powinien winić wyłącznie VW za zbyt małą propozycję, lecz również swoich pracowników, oznajmiających wszem i wobec, że nie ma już wody i tlenu i czas umierać. No to VW zaoferował żebraczą stawkę za wsparcie umierającego i tyle go widzieli. Przykład ten dotyczy każdego, ewentualnego sponsora tak reklamowanej Wisły, własnym, czarnym PR. Bednarz powinien odpuścić w kółko gadanie o braku pieniędzy itp, gdyż nie wiem co on chce osiągnąć taką gadką ? Prawdziwych kibiców nie musi do niczego przekonywać, bo oni są i będą z Wisłą nawet w IV lidze. Banki, urzędy, pracownicy TFK, menagerowie piłkarzy i tak nie reagują na takie gadki. Gadki te docierają jedynie do poszukiwanych sponsorów, przyszłych piłkarzy i pikników stadionowych, wyrządzając o wiele większe szkody dla klubu, niż pseudo wyobrażenia Bednarza o oszczędnościach na pensjach przepłacanych piłkarzy Wisły, którzy i tak Jacka oraz Wisłę po UEFA chcą włóczyć. Obawy, że bez Jacka płaczu, nowi piłkarze mogą sobie żądać za duże kontrakty, są bezsensowne. Niech Jacek powiesi na ścianie klubu i stronie głównej internetu, że Wisła zatrudnia wyłącznie na kontrakty motywacyjne, na których przy dobrych wynikach sportowych drużyny, poszczególni piłkarze mogą podnieść z boiska być może, prawie najlepsze pieniądze w ekstraklasie i tyle. Czas najwyższy zaprzestać szkodzić własnej spółce, choćby poprzez nie torpedowanie resztek działalności merketingowej klubu, nota bene, właśnie przez Jacka zredukowanej . |
Moim zdaniem Bednarz broni się swoimi wypowiedziami przed krytyka jego osoby.
90% takiego facebooka, gdzie średnia wieku wynosi 16 lat pisze, pretensjonalnym tonem w kierunku prezesa Bednarza "Dlaczego sprzedajemy piłkarzy, dlaczego nie ma wzmocnień." Bednarz nie robi nic innego jak odpowiada ludziom. Coś musi mówić tak podczas wywiadu. Gdyby zaczął opowiadać jak jest pięknie to jemu by się bardziej dostało po głowie. Jest stonowany w swoich wypowiedziach, w których powiewa nutka optymizmu. Sam sobie też zdaje sprawę, że już tutaj był taki jeden sympatyczny gość, tyle że na innym stanowisku, który najpierw szybko kupił sobie sympatię kibiców a później notorycznym obiecywaniem i zaklamaniem odwrócił ich od siebie. |
Nie wiem czy się ze mną Mario zgodzisz ale jak czytam dzisiejszy wywiad, że Wisła zorganizuje* nowego piłkarza dopiero jak jakiś odejdzie i jednocześnie wspomina w wywiadzie, że ofert na Chaveza nie ma to jest to jawne działanie na szkodę spółki którą on reprezentuje. Ja się nawet zastanawiam czy za takie postępowanie nie mógłby być pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej bo jak wiemy KSH takie przypadki przewiduje. A dodatkowo w jakim świetle stawia zawodników, którzy u nas grają ? Jak się ma czuć zbieranina tych nienajgorszych przecież piłkarzy jeśli ich prezes w gazetach pierd..li że nikt ich nie chce ? Myślisz, że po takim tekście jakiś klub który załóżmy obserwował naszego piłkarza zdecyduje się złożyć ofertę w wys. którą pierwotnie zakładał ? Byłby debilem! To tak jak byśmy weszli do komisu samochodowego bo wcześniej upatrzyliśmy jakiś samochód. Wchodzimy, zagajamy właściciela a ten nam mówi, że w sumie to wszystkie auta są ch..jowe, dużo palą, nie sprzedają się. Ogólnie padlina. Ale nam jeden z nich się podoba bo np. sami go potrafimy naprawić. Zaproponujecie wtedy właścicielowi, że kupujecie za tyle za ile stoi czy będziemy się targować skoro gość zrezygnowany, ma w dupie interes który prowadzi i jeszcze sam sugeruje, że jest zdeterminowany żeby cokolwiek sprzedać ? No k...a nie do wiary!
Z tym sponsoringiem VW to mi się wydaje, że to jest kaczka dziennikarska bo tak na prawdę to sprawa dotyczy głośnej afery z udziałem Audi Group i Iberia Motors Poland, któremu VW wypowiedziało umowę na wyłączny import Seatów do Europy gdyż VW chce tu postawić swoją fabrykę pozbawiając Iberię wpływów. Ostatnio był o tym artykuł w necie. Ale wracając do J.B. to jego głównym celem tak jak i każdego prezesa zarządu spółki kapitałowej jest działanie mające na celu rozwój reprezentowanej organizacji. Rozwój może być osiągany na wielu płaszczyznach m.in. rozpoznawalność marki, zwiększenie aktywów, obrotów itd. Teraz powiedzcie mi co J.B. wykonuje obecnie w Wiśle ? Bo bynajmniej nie jedno z ww. działań. Dla mnie takim samym prezesem jak i prawnikiem czyli mega słabym i kompetencyjnie i biznesowo. Nie jest ani dobrym zarządcą od struktur organizacyjnych, ani kadrowych, ani księgowych, ani marketingowych ani handlowych. Generalnie taki tani figurant. * zorganizuje bo dla mnie to Wisła w ten sposób pozyskuje zawodników. Nie kupuje, nie wypożycza tylko organizuje a jakiś rezerw ligi amatorskich za ekwiwalenty szkoleniowe wczorajszych farmerów i rzeźników. |
Cytat:
Smuda - mamy zajebistą pakę, bijemy się o mistrza. Bednarz - no nie mamy pieniędzy na kontrakty nie mamy... Manager Dudki - 'to nie prawda żę Dariusz chce dużych pieniędzy'.. Bednarz jest łysy a nie głupi.;) |
Nie potrafie zrozumiec jednego, czy Wisle jacykolwiek sponsorzy rzeczywiscie omijaja szerokim lukiem? Nie mowie tu o sponsorach typu VW ale o duzo mniejszych firmach, az cieko mi uwierzyc ze nikt kompletnie nikt nie chce dorzucic nawet stosunkowo malych kwot. Pamietajmy ze czolowe kluby oprocz sponsorow flagowych maja cala siec tych mniejszych, a juz kilku takich malych powinno dawac zauwazalne w budzecie pieniadze.
Z boku wyglada to tak, jakby nikt nie byl godzien Wisly bo my czekamy na mistycznego VW... Nie rozumiem w tym wszystkim nastawienia Cupiala, przeciez kazda zlotowka dozucona przez sponsora mogla by albo zmniejszyc jego zaangazowanie albo byc poprostu dodatkowa kwota na rozwoj. Ja rozumie, ze ciezkie czasy i sponsorzy nie wala drzwiami i oknami ale mimo wszystko Nikt doslownie Nikt nie chce dolozyc do Wisly? Poza tym wiemy, ze z obecna kadra jestesmy jesli chodzi o pieniadze na biezaco. Pozostaje kwestia Maskanta i Genkova. Co sie stanie jak ich splacimy, czy istnieje wogole jakis plan na po restrukturyzacji??? O ile ona kiedykolwiek sie skonczy bo Lysy przeklada termin zakonczenia co pol roku o pol roku. |
Cytat:
Pamiętajmy jednak, że w naszym mieście są żydy i gumiory. To nam bardzo szkodzi. Mniejsze firmy, czyli lokalni przedsiębiorcy nie musza mieć interesu w wspieraniu Wisły Kraków, gdyż może się to odbić na ich biznesie, gdyż kibice szmaty z kałuży będą bojkotować ich usługi/produkty. Niestety mamy taki klimat w mieście, a nie inny. Oczywiście takich zajadłych kibiców pozostałych klubów jest garstka i firmy nie powinny bać się takich sytuacji, ale tak jak pisałem powyżej trzeba by ich do tego jakoś zachęcić, na próbę, za niskie stawki. Lepiej zarobić przez 3 miesiące 10 tyś zł, niż nie zarobić 100 tyś. zł. Jest także wiele firm, które swe produkty nie kierują do osób indywidualnych, a zależy im na promocji swojej marki wśród lokalnej społeczności. Mam tu na myśli zagraniczne koncerny, które lokują swoje oddziały w Krakowie lub Małopolsce. Na koniec trzeba napisać coś bardzo ważnego i niepopularnego, nawet dla mnie. Ponieważ jestem osobą nienawidząca drugiej strony Błoń, tego marketu, tej synagogi i wszystkiego co się wiąże z tą ....ą i jej tradycją. Powinniśmy się zastanowić czy w połączeniu z ich działem żydomarketingu nie przygotować pakietów dla sponsorów, którzy boją się wspierać jeden klub, aby nie zrazić się pozostałym kibicom. Oczywiście kwestią sporną byłoby ile z takiego pakietu trafiłoby do Wisły, a ile do żydovii... |
Cytat:
|
Cytat:
Dlatego, że firma X wspiera klub A, którego dany kibic jest fanatykiem. Dlatego nie warto rezygnować z picia piwa czy innych napojów lub korzystania z innych produktów lub usług danego koncernu tylko dla tego, że wspiera też drugi klub. To byłaby wspólna korzyść. Oczywiście kwestia podziały zysków byłaby dyskusyjna i bardzo trudna do ustalenia. Bo dlaczego my Wielki Klub mamy sie dzielić po równo z jakimś klubikiem z Kałuży ? ;-) A żydy jak to oni, chcieliby jak najwięcej... Uczciwie podział zysku powinien być 3/4 lub 2/3 dla nas. |
Obi lub DHO mogą np. wypuścić dedykowaną linię narzędzi ogrodowych lub rolniczych pod wspólną banderą.
"Zaufaliśmy specjalistom" lub coś w tym stylu. |
Bednarz zawsze był za bardzo nastawiony na obcinanie kosztów nigdy nie myśląc o stronie przychodowej, która jest równie ważna. Brak sponsorów, marketingu sprawnego - to wszystko są elementy, które powodują, że wszystko jest nastawione na to, żeby było tanio, na chwilę, byle do wiosennej przerwy, byle do lata, byle w 8 się zmieścić. Oczywiście nadmierne wydatki i nieracjonalne plany pt. "LM w rok" to jest zła strategia, ale z drugiej strony można ściąć koszty do 0 i zbankrutować.
Kontrast z Ległą sam się narzuca - tam mają straszne długi, ale też cały czas generują przychody które pozwalają na ich obsługę i nikt się nie czepia nie każe spłacać bo widzą, że nawet przy słabszej formie sportowej (sezony przed mistrzostwem) nie ma dramatu. Najwyższy czas, żeby cały wysiłek w Wiśle poszedł w tym kierunku. I jest to dobry moment bo wynik sportowy jest nadspodziewanie dobry i tworzy się lepsza atmosfera wokół klubu (gdyby tylko Bednarz i Smuda trzymali te swoje defetyzmy dla siebie). Nie wierzę, żeby nie dało się w Krakowie/Polsce znaleźć dużych firm które by nie były gotowe do zasponsorowania klubu z taką historią i wynikami jak Wisła. Trzeba tylko chcieć - stadion jest, wyniki w tym sezonie też są (na miarę naszych możliwości oczywiście). |
Cytat:
Dla większości szaraków piłka nożna to tylko reprezentacja polski w tv, poniedziałkowe odczytanie wyników w gazecie lub wieczorne buszowanie po onecie celem sprawdzenia wyników "dumy Katalonii". Legia mająca w samej Warszawie pewnie 3-krotnie więcej potencjalnych kibiców (większe miasto i jeden klub) oraz dużo więcej firm do niedawna miała problem żeby znaleźć sponsora, więc nie jest tak różowo jak się niektórym wydaje. Patrząc w szerszej skali to nawet w "walce na facebookowe profile" jesteśmy daleko w tyle za Legią i Lechem więc nie jesteśmy dla potencjalnego reklamodawcy dużym rynkiem zbytu. Zauważ, że nawet w czasach gdy Wisła była w swoim "prime time" nie zawsze mieliśmy chętnych na miejsce na koszulkach. Ponadto pochodna ustawy hazardowej dają nam się we znaki. W nawet tak popularnej lidze jak angielska pare (Aston Villa, Fulham, Stoke, wcześniej West Ham, Swansea, Wigan) zespołów ma na koszulkach bukmacherów. Nie mówiąc już o reklamach na bandach reklamowych, które można zobaczyć chyba w każdym meczu. U nas niestety ta opcja nie wchodzi w grę. No i ostatnia sprawa, my nie mam "ciśnienia" na sprzedaż miejsca na koszulce, bo Telefonika daje nam przyzwoite z tego tytułu pieniądze, a pozostałe miejsca reklamowe są jeszcze mnie atrakcyjne. |
Cytat:
Idąc od drugiej strony - wystarczy ze Firma X z własnej inicjatywy za sponsoruje i Wisłę i Cracovię równocześnie. Tylko kogo na taki podwójny wydatek stać? |
Cytat:
Jest pewnie wiele firm, które dałyby radę i poszłyby na to. Gorzej z ustaleniem podziału kasy z takiej reklamy ;-). Oczywiście to jest temat do cichej dyskusji w działach marketingu, w biurach prezesów i księgowych. Dla mnie jako kibica Wisły takie rozwiązanie to ostateczność. Jeśli jednak sytuacja finansowa Wisły wygląda tak, a nie inaczej, a już dobrych kilka lat kilku prezesów nie potrafi przyciągnąć sponsorów to coś tutaj nie gra. I może przyszedł czas na jakieś rewolucyjne zmiany. |
Bednarz jakiś czas temu: Maaskant domaga się lichwiarskich pieniędzy
Bednarz wczoraj: Mamy ugodę z Maaskantem co do spłaty zadłużenia.... Coś tu ewidentnie nie gra. Po co do mediów sprzedajemy takie informacje. To jest m.in. czarny PR, utrata wiarygodności itd.. I jeszcze historia z niewpuszczaniem na stadion byłych pracowników. Musza obowiazywac jakieś standardy które trzeba przestrzegać. M.in to buduje atmosfere w klubie i wokół i zachęca do współpracy. |
Cytat:
|
Bednarz coraz bardziej m nie i podpada. Wysyła sprzeczne komunikaty Niewiadomo czy jest dobrze czy źle. Mamy wracać do płynności fianansowej ale takie działania nie pomagają w znalezieniu sponsora..
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:24. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl