Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

HEDu 14.12.2010 19:01

Gargułe rozgrzeszać czym? kontuzją? A Łobo co każdy okres przygotowawczy miał dosyc powazne kontuzje.

jova 14.12.2010 19:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez HEDu (Post 1025132)
Gargułe rozgrzeszać czym? kontuzją? A Łobo co każdy okres przygotowawczy miał dosyc powazne kontuzje.

Garguła praktycznie nie grał w piłkę przez półtora roku. Łobodziński miał "trochę" mniej problemów ze zdrowiem.

Markus 14.12.2010 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1025099)
I tu rodzi się problem - jaki procent z tych relatywnie dobrych udałoby się przekonać do gry w Polsce?

Nawet niewielki procent przy tak dużej grupie docelowej, może wystarczyć i dać wydatne wzmocnienie kadry zespołu. Wisła nie potrzebuje wszystkich możliwych do ściągnięcia dla polskich klubów piłkarzy świata. Kadra profesjonalnego zespołu ma bowiem swoją pojemność.

Reiro 14.12.2010 19:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1025139)
Nawet niewielki procent przy tak dużej grupie docelowej, może wystarczyć i dać wydatne wzmocnienie kadry zespołu. Wisła nie potrzebuje wszystkich możliwych do ściągnięcia dla polskich klubów piłkarzy świata. Kadra profesjonalnego zespołu ma bowiem swoją pojemność.

No więc drogi Markusie pokaż nam klub o podobnym potencjale finansowym jak i marketingowym do Wisły, który istnieje przez lata na arenie międzynarodowej opierając skład na zawodnikach zagranicznych, których i my bylibyśmy w stanie kupić. Tylko proszę o zespoły które na tej arenie istnieją od kilku lat, bo przypadek Lecha pokazuje, że jednorazowo wystarczy ambicja. Oczywiście chciałbym również aby był to zespół z obecnych czasów bo kluby z przred 10 lat istniały w troszkę innych realiach rynkowych.

AYALA 14.12.2010 19:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1025086)

ale ze jeszcze nikt na youtubie nie przescoutował Wesleya Verhoeka to jest w szoku.

już chyba z coraz większym dystansem podchodzic trzeba do tych rewelacji tym razem z PS
ale skoro już o nim wspomniałeś http://www.youtube.com/watch?v=Wc6tStTnf5w

tomasz_19 14.12.2010 19:41

Przykład Shinjiego Kagawy wykupionego z bodajże japońskiego klubu za 350 tyś euro pokazuje, że za stosunkowo małe pieniądze można kupić super piłkarza... powinniśmy iść tym tropem mając na uwadze kontakty naszego dyrektora sportowego :)

vote-for-mikey 14.12.2010 19:44

tylko, że Kagawa zarabiał w Japonii przynajmniej 200 tysięcy euro rocznie. W Japonii, więc wątpię, żeby za 400k zgodził grać się na zadupiu po drugiej stronie świata. I podobnie inni piłkarze z J-league, czy z MLS.

jova 14.12.2010 19:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1025139)
Nawet niewielki procent przy tak dużej grupie docelowej, może wystarczyć i dać wydatne wzmocnienie kadry zespołu. Wisła nie potrzebuje wszystkich możliwych do ściągnięcia dla polskich klubów piłkarzy świata. Kadra profesjonalnego zespołu ma bowiem swoją pojemność.

Naprawdę wierzysz, że to takie proste?
W teorii wszystko wygląda pięknie: za granicą jest wielu piłkarzy mogących podnieść poziom Wisły. To przecież prawda. Spory procent z tych zawodników znajduje się w naszym zasięgu finansowym. To też fakt.
W teorii wszystko wygląda bardzo prosto, ale w praktyce już takim nie jest. Ktoś musi prawidłowo ocenić obecne umiejętności i potencjał piłkarza. Ktoś musi wybrać najkorzystniejszą finansowo i sportowo kandydaturę spośród wielu możliwości. Ktoś musi skutecznie prowadzić negocjacje z wybranym piłkarzem by inne kluby będące w sytuacji Wisły nie były w stanie wygrać walki o zawodnika.
Niestety często ktoś popełnia błąd, a kibicom pozostaje wiara, że Jovanić, Boukhari, Branco, Bunoza i Rios przebudzą się jak przepracują okres przygotowawczy.

Markus 14.12.2010 20:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Reiro (Post 1025144)
No więc drogi Markusie pokaż nam klub o podobnym potencjale finansowym jak i marketingowym do Wisły, który istnieje przez lata na arenie międzynarodowej opierając skład na zawodnikach zagranicznych, których i my bylibyśmy w stanie kupić. Tylko proszę o zespoły które na tej arenie istnieją od kilku lat, bo przypadek Lecha pokazuje, że jednorazowo wystarczy ambicja. Oczywiście chciałbym również aby był to zespół z obecnych czasów bo kluby z przred 10 lat istniały w troszkę innych realiach rynkowych.

Dobrym przykładem że podobne ruchy są możliwe mogą być kluby Cypryjskie, które przecież jeszcze całkiem niedawno ustępowały najlepszym polskim we wszystkim, od pozycji marketingowej aż po możliwości finansowe. Czołowe kluby rumuńskie czy nawet bułgarskie też potrafiły nie jeden raz zaistnieć w Europie korzystając w znacznej mierze z pomocy obcokrajowców.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1025150)
Naprawdę wierzysz, że to takie proste?

Nigdzie nie piszę, że to jest banalne i proste. Szczególnie bez scoutingu i z właścicielami niechcącymi inwestować istotnych pieniędzy w sprowadzanie nowych zawodników.

vote-for-mikey 14.12.2010 20:31

swoją drogą - dyrektorzy Wisły doskonale nie podjęli trzech decyzji - nie walczyli o Arboledę, dzięki Bogu, nie walczyli o Glika, dzięki Bogu, ani nie walczyli o Nowaka, dzięki Bogu.

Teraz jeszcze tylko nie powalczyć o Robaka, Bonina, Sotirovicia i Lisowskiego i będzie można uznać okienko za udane ;)

RAF 14.12.2010 20:40

Wisla aby marzyc o Europie musi sie wzmonic przed runda wiosenna. Troche martwi mnie fakt ze zarowno dyrektor sportowy, prezes jak i trener nie widza musu wzmacniania pomocy i ataku. Sprowadzenie 3 pilkarzy w zimie to podstawa ale sprowadzenie 3 pilkarzy "za milion i ani eurocenta wiecej" kazdy to marzenie. Zatrzymanie Pawelka powoduje ze klub potrzebuje przynajmniej 1 pilkarza do kazdej formacji (najpilniej stoper), playmaker i napastnik. To absolutne minimum, dlatego ze do obrony potrzeba by jeszcze lewego obronce. Jezeli chcemy sie liczyc o LM to w zimie musza nastapic glowne wzmocnienia a w lecie jedynie kosmetyka. Jak dla mnie holenderski duet to jedyna nadzieja ze jakos to wszystko sie pouklada i ze bedzie dobrze!

WioReXXX 14.12.2010 20:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1025167)
Wisla aby marzyc o Europie musi sie wzmonic przed runda wiosenna. Troche martwi mnie fakt ze zarowno dyrektor sportowy, prezes jak i trener nie widza musu wzmacniania pomocy i ataku.

Kolejny... Proszę, skoro tak ciężko wejść na oficjalną i tam czytać rzeczywiste wypowiedzi Holendrów, to wkleję ci w takim razie zdania, które wypowiedział Valckx:
Cytat:

Myślę, że powinniśmy być bardzo ostrożni z podawaniem do mediów informacji, na jakie pozycje potrzebujemy zawodników. Przecież jeśli mówimy, że potrzebujemy piłkarza na daną pozycję, to zawodnicy, których już mamy w klubie, a którzy tam właśnie grają, zaczynają się zastanawiać, czy jesteśmy zadowoleni z ich postawy

zajacek 14.12.2010 21:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1025164)
swoją drogą - dyrektorzy Wisły doskonale nie podjęli trzech decyzji - nie walczyli o Arboledę, dzięki Bogu, nie walczyli o Glika, dzięki Bogu, ani nie walczyli o Nowaka, dzięki Bogu.

Teraz jeszcze tylko nie powalczyć o Robaka, Bonina, Sotirovicia i Lisowskiego i będzie można uznać okienko za udane ;)

Dobrze powiedziane. Mam adzieję, że Basałaj&Holendrzy wykażą się większym znawstwem tematu, niż ich poprzednicy w ostatnich latach.
Ale NIE powalczenie o Sernasa - nawet, jakby miało nic z tego nie wyjść i miałby przejść DROŻEJ do kuchenek uważam jednak za błąd. Życie to nie piłkarski manager, pewnie. Ale niektóre prawdy są uniwersalne - nie ma budżetów z gumy - im więcej Lech wyda (jeśli w ogóle) na Sernasa, tym trudniej będzie mu nas szachować przy innych kontraktach. To, że skauci Wisły ciągle widuję się na meczach z wysłannikami Lecha i Legii nie jest żadną tajemnicą, walczymy o nowe nabytki w tym samym, dość ograniczonym piłkarskim świecie.
Osobiście, gdybym miał 6 mln na transfery - do 4-4,5 powalczyłbym o Litwina. Ale jako, że nie mam - czekam z ciekawością i nadzieją na to co przed nami w ogórkowym sezonie.

Reiro 14.12.2010 22:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1025160)
Dobrym przykładem że podobne ruchy są możliwe mogą być kluby Cypryjskie, które przecież jeszcze całkiem niedawno ustępowały najlepszym polskim we wszystkim, od pozycji marketingowej aż po możliwości finansowe. Czołowe kluby rumuńskie czy nawet bułgarskie też potrafiły nie jeden raz zaistnieć w Europie korzystając w znacznej mierze z pomocy obcokrajowców.

Częściowo satysfakcjonuje mnie Twoje przedstawienie sytuacji, choć nie do końca.
Kluby Cypryjskie podążyły drogą sprowadzania zagranicznych graczy, tyle że w większości wypadków były to podstrzałe gwiazdy wymagające odpowiednich do swojego nazwiska pieniędzy. Często byli to gracze z kartą na ręku, którym trzeba było dać w zamian spore kwoty za podpis i bardzo wysokie, w porównaniu z aktualną dyspozycją kontrakty. Jednocześnie pozyskiwanie takich zawodników prowadzi do tego, że kluby choć poprawiają swój poziom marketingowy oraz mimo wszystko sportowy(Cypryjczycy to większe ogórki od Polaków), to co okno wymianiają większą część swojej kadry. Czy taki sposób poprawiania sytuacji sportowej klubu, jak i całej ligi jest dobry...? Być może tak ale bądź co nie bądź wiąże się to ze sporym wkładem pieniężnym, na który w chwili obecnej Wisła nie może sobie pozwolić, a przykład Smolarka pokazuje, że nie koniecznie gość z głośnym nazwiskiem zmieni coś w naszej grze.

Biorąc pod lupę sytuację klubów Rumuńskich czy Bułgarskich, trzeba zauważyć, że zagraniczni zawodnicy, którzy do nich przychodzili/przychodzą kosztują spore pieniądze. Nierzadko ponad 1 mln E i także nie zawsze są strzałem w dziesiątkę. Faktycznie kluby z tych lig, a szczególnie z ligi Rumuńskiej odnosiły "sukcesy" w Europejskich pucharach ale nie potrafiły utrzymać swojej pozycji na długi okres czasu. Czy ta droga jest odpowiednia...? Możliwe, tyle że wiąże się ze sporymi wydatkami, na które najwyraźniej nas nie stać.

Pozostaje jeszcze pytanie czy jesteśmy w stanie wyszukać zawodników, którzy nie kosztują jeszcze dużych pieniędzy i nikt się nimi nie interesuje, bo jeśli jednak jesteśmy to wszystko w porządku. Natomiast jeśli nie jesteśmy to pozostaje nam ściąganie zawodników, którzy jak Rodionov(ok.500tysE), Dembele(ok.1-2mlnE) czy Cleo(ok.2-3mlnE) kosztują tyle, że pozostaje nam się oblizać smaczkiem.

Na koniec rodzi się pytanie czy lepszym rozwiązaniem jest strzelanie na ślepo w zawodników pokroju Bunozy, Cikosa, Boukhariego, Riosa czy kupno "słabych" aczkolwiek sprawdzonych na ligowym podwórku kopaczy pokroju Robaka, Soboty, Mili itp.
__________________________________________________ _____________________________________________

Oczywisty jest fakt, że dobry gracz zagraniczny jest lepszy od Polskiego "szrotu", tyle że najpierw musimy odpowiednio rozbudować siatkę skautów, bazę treningową oraz doprowadzić do zapełniania całego stadionu, żeby zarówno poziom naszych poszukiwań, jak i budżet stał na odpowiednim do zamiarów poziomie. Problem polega na tym, że aby to osiągnąć musimy w między czasie odnosić sukcesy choćby na krajowym podwórku, co by podtrzymać nasz poziom marketningowy jak i finansowy, a do tego potrzebne są choćby uzupełnienia składu na słabo obsadzonych pozycjach jak atak, środek oraz boki obrony. W tym celu możemy śiągać nieznaych zagranicznych graczy jak ten darmowy Serb, którym się ponoc interesujemy bądź mimo wszystko kopacze, których znamy, a którym dajmy na to kończy się kontrakt, jak np. Wróbel, Plizga, Gol, Bandrowski czy kilku innych.

Pozdrawiam

zim zum 14.12.2010 22:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1025048)
Pablo, ale to że chłop nei walczy, boi sie etc podstawowe błędy, słaba technika to nie jest wina infrastruktury.

W takiej Argentynie cwicza na boiskach równych, ale niezawsze jest na nich trawa! Na bałkanach jest jeszcze gorzej.

a co do Orlików ,to nie wiem jak Wy to widzicie, ale wg. tego co widze, to małolaty nie ciągnie jakoś. Jak gra ktos na Orliku to zazwyczaj sa to pilkarzy amatorzy, ktorzy lubia gra c wpilke, anizeli młode talenty.
Kilkanaście lat temu, co miales do roboty prócz gry w pilke? Nic. a teraz jest miliard opcji, i nie musisz się męczyć...

za 10 lat jak nie bedzie talentow, to na co zwalimy winę jak juz beda wszedzie super boiska i orliki etc?

W Polsce trener młodzieży, po prostu nie jest szanowany tak jak powinien.To jak szkoli inna sprawa.

Bardzo mądry post. Niektórym się wydaje, że jak wybudują orliki to nagle będziemy mieli wysyp talentów. Za moich czasów jak ktoś nie grał w piłkę to był "inny". Teraz odnoszę wrażenie, że Ci co grają są marginesem.

dj_ibutti 14.12.2010 23:06

Co racja, to racja. Zwiedziłem już masę hal, balonów i orlików. Grając w piłkę. I na każdym przed nami/po nas grały osoby w wieku 20+...

RAF 14.12.2010 23:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WioReXXX (Post 1025169)
Kolejny... Proszę, skoro tak ciężko wejść na oficjalną i tam czytać rzeczywiste wypowiedzi Holendrów, to wkleję ci w takim razie zdania, które wypowiedział Valckx:

Dyrektor sportowy powiedzial wyraznie ze najpilniej musi byc wzmocniona defensywa; dodal, ze pomoc i atak nie wyglada najgorzej.

willow 14.12.2010 23:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1025245)
Co racja, to racja. Zwiedziłem już masę hal, balonów i orlików. Grając w piłkę. I na każdym przed nami/po nas grały osoby w wieku 20+...

No bo niestety nastały takie czasy, że młodzi wolą posiedzieć na kompie do 2 w nocy, pograć w jakąś grę czy pochlać gdzieś.
Ja nie miałem raczej alternatywy. Całe popołudnia spędzało się w Parku Jordana albo kopiąc w gałę albo grając w kosza.

Oldpara 14.12.2010 23:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1025245)
Co racja, to racja. Zwiedziłem już masę hal, balonów i orlików. Grając w piłkę. I na każdym przed nami/po nas grały osoby w wieku 20+...

Szkoda, że nie gra też młodzież, ale cieszyć się trzeba, że dzięki Orlikom przynajmniej będzie mniej grubasów i zawałów serca. Jest pozytyw.

rozbi89 14.12.2010 23:37

Mówicie, że młodzieży się nie chce grać??? może trochę racji w tym jest ale zwróćcie uwagę na to, że kiedyś grało sie wszędzie - trawnik przed moim blokiem, tzn nie było na nim trawy:) bo gralismy codziennie a teraz grać dzieciakom już tu nie wolno, inne boisko owszem zostały zmodernizowane i co z tego skoro są pozamykane na kłodki. niestety taka jest rzeczywisctość prosze państwa że kiedyś grało dużo wiecej osób ale to nie jest wina tylko młodzieży ale o dziwo władz lokalnych bo skoro wstep dla grupy młodych chlopaków dzieciaków na boisko kosztuje 50 zł za godzine to sorry ale nie wszsystkich stać na takie rozrywki. a mało razy widziałem taka sytuacje, że idzie grupa łebków pograć i musi sie wycofac bo boisko zamkniete. Żenada! MOSIR Miejski ośrodek sportu i rekreacji, gówno prawda, denerwuje mnie, że na kazdym kroku trzeba wszedzie płacić wszystkim i za wszystko, no nic takie czasy

*Michael* 15.12.2010 00:14

koledzy ale to jest temat o polityce transferowej a nie jak dzisiejsza młodzież nie ma gdzie luzem pograć w piłkę... niestety jesteśmy w Polsce gdzie za wszystko należy płacić...

szprotson 15.12.2010 01:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez *Michael* (Post 1025267)
koledzy ale to jest temat o polityce transferowej a nie jak dzisiejsza młodzież nie ma gdzie luzem pograć w piłkę... niestety jesteśmy w Polsce gdzie za wszystko należy płacić...

wg. Ciebie dzisiejsza młodzież nie zalicza się do tematu Polityki transferowej?

Żyjemy w innym kraju i obserwujemy inne środowisko najwyraźniej.

Lucas.B 15.12.2010 09:25

Pan Basałaj latem mówił o potrzebie sprowadzenia głośnego nazwiska na Reymonta i między innymi nad tym przez te pół roku pracowano - mam nadzieję, że to jest aktualny temat. Nie wiem ale ostatnio nastała cisza dotycząca budowy bazy treningowej czy to dalej jest w planach bliższych, dalszych?

Na marginesie sprawa z Chavezem się komplikuje a to pośrednio ma związek z Pawełkiem - tj. z pieniędzmi - 500 tys euro na Honduranina trzeba wydać, a sprowadzenie bramkarza w razie fiaska rozmów z Mariuszem stawia nas w takiej a nie innej sytuacji.

Tym, którzy wieszczyli że z nadejście duetu Holendrów ruszy coś do przodu i właściciel sypnie większym groszem to okienko potwierdzi to co było poprzednio, że tak nie będzie. Jeżeli pomysły dyrektora sportowego będą traktowane z przymrużeniem oka to i on zacznie się zastanawiać nad sensem dalszej pracy - bez wsparcia właściciela niczego dobrego w klubie nie można wprowadzić. A Cupiał jest poniekąd w szachu gdyż Wisła ma dużą opozycję we władzach Telefoniki - ludzi bez których przedsiębiorstwo by nie istniało i o tym Pan Bogusław doskonale wie. Jedynym remedium jest przejęcie klubu w prywatne ręce Cupiała po wcześniejszej spłacie długu wewnętrznego między spółkami.

*Michael* 15.12.2010 10:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1025286)
wg. Ciebie dzisiejsza młodzież nie zalicza się do tematu Polityki transferowej?

Żyjemy w innym kraju i obserwujemy inne środowisko najwyraźniej.

ale bierz pod uwage tą młodzież która trenuje w jakiś klubach i chce grać a nie tą która chodzi po osiedlach.. siedzi pod osiedlowym sklepikiem czy gdziekolwiek i pije browar albo coś innego... lub też wpada w towarzystwo takie przez które ma problemy i robi same szkody..

Bo to są 2 różne otoczenia...

Młodzieży która trenuje nie są stwarzane takie warunki by rozwijać się w taki sposób jak to jest na zachodzie...
A nikt nie powie że to niemożliwe... bo jeśli były by odpowiednie bazy treningowe, akademie piłkarskie itd. itp to jestem pewien, że nie jeden polski piłkarz by wyjechał na zachód i robił kariere.. a nie tylko bramkarze od Dowhana z Legii...

Ale nie tylko baza treningowa się liczy lecz odpowiednio wyszkoleni trenerzy młodzieżowych drużyn a nie facet który skończył tylko kurs trenerski i co nie co zna sie na piłce i powie do chłopaków na treningu:

"a to panowie 5 okr. wokół boiska na rozgrzewke potem chwile poćwiczymy i gramy jakiś sparing między sobą..."
no takie sposoby szkolenia na pewno nie wykreują w Polsce gwiazd...

Pablo84 15.12.2010 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1025099)
Gargułę podpisaliśmy wiosną 2009. Nie sądzę by można było z czystym sumieniem powiedzieć, że ten piłkarz zawiódł. Raczej zniszczyły go czynniki losowe. Łobodziński przyszedł na wiosnę 2008 i absolutnie zgadzam się - nie sprawdził się. Próbujesz pokazać, że pozyskanie tych piłkarzy w jakiś sposób wykluczało transfery Peszki i Mierzejewskiego? Peszko trafił do Lecha za grosze, w lecie 2008, a więc w momencie, kiedy my już wiedzieliśmy, że Łobo gra poniżej oczekiwań. Mierzejewski to nominalny lewy pomocnik, więc raczej rywalizowałby z kończącym wiślacką przygodę Zieńczukiem niż Gargułą. Można było go ogrywać jako przyszłego następcę doświadczonego piłkarza mającego pewne miejsce w składzie, na takiej samej zasadzie jak dziś Wilk czeka by wskoczyć na miejsce Sobola. W naszej kadrze było miejsce dla tych piłkarzy i gdyby ktoś w porę dostrzegł ich potencjał to dziś mielibyśmy dwóch świetnych zawodników.

Jasne!!!Ale zauważ, że nasz budżet nie jest z gumy i nie możemy mieć wszystkich piłkarzyOd 2008 sprowadzono takich jak nie innych piłkarzy i cel osiągnięto.Zdobyliśmy w 08 i 09 mistrzostwo.Czyż nie?Wcześniej mieliśmy inną kadrę a oferta dla Zieńczuka przyszła nagle- my wcale nie chcieliśmy go sprzedawać.Mieliśmy Kosę, Marka, Ćwielonga, no i rozmawialiśmy z Garguła, który przez pewien czas był nadzieją i już gwiazdą polskiej piłki.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1025099)
Tanich i rozwojowych piłkarzy jak najbardziej można znaleźć także w polskiej lidze. Nie ma sensu skreślać ich tylko ze względu na narodowość, bo obcokrajowcy których sprowadzamy to najczęściej też nie są żadni wirtuozi i wcale nie dają znacznie większej nadziei na sportowy rozwój.

To gdzie oni są?Nagle wszyscy skauci w Polsce zbuntowali się i nie szukają Polaków?Ile młodych corocznie rozbłyskuje na polskich boiskach?Gdzie te wyniki młodzieżowych reprezentacji ?Dlaczego coraz więcej gra obcokrajowców w polskiej lidze?
Jeśli chodzi o obcokrajowców, to radziłbym odkreślić "to co było" grubą kreską.Wcześniejsza Wisła była klubem której menadżerowie dawali szrot a sama brała hurtowo, co odbiło się na aktualnej sytuacji finansowej.Na lepsze zmieniło się za Bednarza, dzięki któremu Wisła zarobiłą min 3.7 mln Euro +20% sumy transferowej z PSV, +700Euro za Diaza.A skąd tychi obcokrajowców ściągnął jak nie z Ameryki?
Kogo byśmy sprzedali w tej chwili za takie piniądze do Europy ?Został nam tylko Sobol ,być może Pawełek, Brożki, Boguski.
Stan może być najlepszym dyrektorem sportowym w historii polskiej lig-jeśli da się mu odpowiednie środki i czas.To bardzo znana postać w światowej menadżerce z bardzo dużymi kontaktami, nie tylko w Europie ale i Amerykach.Chodzi o to by mieć większą siłę przebicia np w takim Santosie, a nie średniaku ligi słowackiej.
Zobaczymy co będzie w połowie stycznia.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1025099)
Chyba się nie zrozumieliśmy. Zgadzam się z całym Twoim postem. Chodziło mi o to, że szukając zagranicznych piłkarzy nie należy zapominać o krajowych zawodnikach. Nie oszukujmy się. Niezależnie od narodowości większość zawodników, których sprowadzimy nie zostanie gwiazdami zespołu. To uroki robienia transferów za 300 tys. Euro. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że istnieją dwie skrajności, w które Pablo zdaje się wierzyć - "chujowi i drodzy" Polacy oraz tani i rozwojowi gracze zagraniczni. Praktyka pokazuje, że większość kopaczy trafiających do naszej ligi to szrot niezależnie od ich miejsca urodzenia. Nie próbowałem pokazać, że zawodnicy pokroju Peszki i Mierzejewskiego to jakieś normalne, przeciętne przypadki. Wiem, że to wyjątki od reguły. Rzecz w tym, ze obcokrajowcy zostający gwiazdami naszej ligi to też szczególne przypadki.

To czy będą gwiazdami zespołu czy nie,przekonamy się w przyszłym roku.Teraz nie masz co wróżyć z fusów.
Te moje skrajności są bardzo proste. Polsacy właśnie tacy są, ponieważ jak na warunku Europejskie,są zdecydowanie przepłaceni.-Wytarczy spojrzeć, na takiego Sobiecha czy Nowaka.Jeden strzelil 16 bramek w ciągu 2 lata, drugi to zawodnik ze szklanymi nogami i co?Jeden milion Euro, drugi też coś koło tego.Przecież za czasów Kużby,Frankowskiego Żurawskiego to nikt by się za nimi nawet nie oglądnął.Pobyt na dobrych polskich zawodników jest ogromny, a podaż niska, dlatego ceny są tak windowane.Tylko dlaczego my mamy w tym uczestniczyć?Zbudujemy sobie Internazionale Wisłe z akademią piłkarską na wzór zachodni i będziemy się pózniej cieszyć z wychowanków, a nie z tego, że przyjdzie do nas jakiś Bonin który kopie się po czole.
Trzeba sobie uświadomić jeden fakt.Dzisiejsi 18-22 latkowie to drewno i to jeszcze kiepskiej jakości.Jeśli kogoś uda nam się wyłowić z Polski super? ale na tym drużyny nie zbudujemy.
By mieć "szczególne przypadki" to musimy mieć a)dobrego menadżera b) dobrą opinię c) pieniądze.2 podpunkty napewno spełniamy a 3 mam nadzieję, że jest.W sumie po tym okienku zwerifukuję sobię, na ile Cupiał faktycznie chcę wielkiej Wisły.


A gdzie ja tu piszę Zium Zium, że orliki załatwią sprawę?To jedna z podstaw.Ważniejsi są trenerzy, których w Polsce praktycznie nie ma.

arti 15.12.2010 12:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1025328)
Jasne!!!Ale zauważ, że nasz budżet nie jest z gumy i nie możemy mieć wszystkich piłkarzyOd 2008 sprowadzono takich jak nie innych piłkarzy i cel osiągnięto.Zdobyliśmy w 08 i 09 mistrzostwo.Czyż nie?Wcześniej mieliśmy inną kadrę a oferta dla Zieńczuka przyszła nagle- my wcale nie chcieliśmy go sprzedawać.Mieliśmy Kosę, Marka, Ćwielonga, no i rozmawialiśmy z Garguła, który przez pewien czas był nadzieją i już gwiazdą polskiej piłki.

Troszkę mieszasz...
Sprzedaliśmy Zieńczuka czy skończył mu się kontrakt i odszedł za free gdzie indziej?
Łobo przyszedł za Kosę, więc mieliśmy Łobo=nie mieliśmy już Kosy.

cfa 15.12.2010 12:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1025328)
A gdzie ja tu piszę Zium Zium, że orliki załatwią sprawę?To jedna z podstaw.Ważniejsi są trenerzy, których w Polsce praktycznie nie ma.

Spokojnie Jurek Engel powiedział by Ci, że z tym jest u nas coraz lepiej. Dokształca były selekcjoner nowych trenerów osobiście.
Jeszcze parę lat temu w przypadku młodych zdolnych chłopaków talent musiał być poparty kopertą od tatusia/managiera i też dzięki temu nasza piłka jest w d*pie.

szprotson 15.12.2010 12:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1025348)
Spokojnie Jurek Engel powiedział by Ci, że z tym jest u nas coraz lepiej. Dokształca były selekcjoner nowych trenerów osobiście.
Jeszcze parę lat temu w przypadku młodych zdolnych chłopaków talent musiał być poparty kopertą od tatusia/managiera i też dzięki temu nasza piłka jest w d*pie.

a kto powiedział, że za granicą tak nie jest ?

cfa : bez napinki, ale jakies dowody na to co mówisz? Tylko podaj przykłąd druzyny na poziomie Wisły Kraków

cfa 15.12.2010 12:23

Za granicą nie ma Jerzego :)

W każdym razie mają więcej akademii piłkarskich, mają siatki scoutów i jakoś lepiej im idzie kształtowanie piłkarzy.

AYALA 15.12.2010 12:33

trenerzy młodziezy zagranica są na etatach nauczycielskich w klubach także to jest ich jedyne zajęcie i na tym sie TYLKO koncentrują a u nas zazwyczaj trener przychodzi na trening po 8-10 godzinach w szkole czy innej pracy (czesto fizycznej).I kiedy sie oni maja dokształcac ?

Co do tego Słowaka -Bernatha to jest 3 napastnik ligi słowackiej (7 bramek w tym sezonie). Brac go!!! jak mówią niektórzy Forumowicze.
http://www.sport.pl/sport/1,67926,88..._sasiadow.html


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:33.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl