Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

kolend 02.09.2011 12:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1159265)
główny problem bierze się z raczej z "przeszacowania" wartości Wisły, która w oczach kibiców odbiega znacznie od realnych możliwości zespołu. Jednym słowem Wisły nie stać na obecnym etapie budowania drużyny, w obecnym składzie, na grę jakiej oczekują fani i raczej nie zmieni tego żaden trener. Co oczywiście nie oznacza, że nie możemy wywalczyć kolejnego mistrzostwa Polski.

No to coś tu się chyba nie zgadza - w drużynie coraz więcej zawodników, którzy zarabiają ok 300k euro, a nie widać żadnej różnicy jak grają z drużynami gdzie płacą do 150k euro?
Jestem daleki od ogłoszenia, że sezon jest stracony. Ale nie mam zamiaru sobie wmawiać, że jest super, świetna gra itp itd. Śmiano się, że w zeszłym roku najsłabszy mistrz w historii, a teraz ile już pkt stracono? I to z jakimi potęgami?

Kurz 02.09.2011 12:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafal777 (Post 1159268)
U Maaskanta połowę przekracza tylko 3-4 gości. reszta ma stac na swojej i się patrzeć.

Nie zauważyłem takiej taktyki u Maaskanta w żadnym ligowym spotkaniu. Jedynymi, którzy rzeczywiście rzadko zapuszczają się do przodu są nasi środkowi obrońcy. Poza tym, abstrahując, od wszystkiego, dlaczego obraz na boisku utożsamiany jest z założeniami taktycznymi. To czego trener rzeczywiści chce, to jedno, a wykonanie tego na boisku drugie. I zależy od kilku czynników, którymi oczywiście są wytrenowanie wariantów, zgranie drużyny, forma w danym okresie zawodników, ich jakość, zaangażowanie itp.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1159270)
Teraz to już fantazjujesz. Rozumiem jakby ten tekst dotyczył naszych występów w pucharach. Po co w takim razie ściagamy gości pokroju Ilieva, Jaliensa, Lameya płacimy im duże kontrakty jak mamy się obawiać spotkań z Zagłębiem czy Lechią. Coś tu jest chyba nie tak ?

Wszystko rozumiem, ale nagle trenerowi nie rozsprzedano drużyny tylko ją wręcz wzmocniono.


Nie da się ocenić obiektywnie polityki transferowej klubu/Stana, bez posiadania wiedzy z "kuluarów", uwarunkowań w klubie, założeń finansowych. Dlatego zakładam w swojej naiwności i łatwowierności, ze Stan robi co może, ale ograniczają go możliwości finansowe, zarówno kwoty transferowe, jak i ewentualne pensje zawodników.

Dlatego często zmuszony jest do sprowadzenia zawodników, którzy mają talent/grali kiedyś na wysokim poziomie, ale teraz znajdują się w czarnej dupie, słabszym momencie swojej kariery. Ta polityka opiera się na założeniu, że uda się im w jakimś stopniu odbudować w Wiśle i podnieść jej poziom. Jako, że w większości przypadków są to wypożyczenia, to nawet, jak nie wyjdzie, strata jest niewielka, bo po roku wracają do siebie. Tylko, że takich rzeczy nie robi się w sytuacji, gdy wszyscy mają takie parcie na LM. Tym razem według mnie, to się zemściło (to kamyczek do ogródka Basałaja, a nie Stana, bo przecież to nasz prezes powtarza, że piłka to ekonomia). Z 6 zawodników, którzy przyszli teraz do Wisły 4 to właśnie tacy, którzy mogą wypalić, ale nie muszą i w dodatku z góry było wiadomo, iż może niekoniecznie w ciągu 2 miesięcy od momentu pojawienia się w klubie. Do tej grupy należą Biton, Lamey, Diaz i Nunez. O małej przydatności Jovanovica z innych powodów w tej fazie rozgrywek było wiadomo od dawna. Zostaje jeszcze Iliev, który jako jedyny, poza kolegą z drużyny, trafił do nas po udanym sezonie i teoretycznie miał nam dać od zaraz wyższą jakość. Tylko że... dał ją głównie w meczach ze Skonto i ma dodatkowo pewien problem, a właściwie dwa. A mianowicie, leży pod względem przygotowania fizycznego (jestem ciekaw czy w tym wieku już tak ma, czy może po prostu to kwestia zaległości treningowych) i w dodatku jest starszą wersją Patryka Małeckiego, czyli typem "kiwaczka".

Czy zatem rzeczywiście wzmocniono drużynę? Szczególnie w perspektywie startu sezonu, bo przecież teraz jest jeszcze za wcześnie, żeby coś przesądzać w dłuższej perspektywie.

zim zum 02.09.2011 13:17

Zejdź na ziemię. Wisły nie wzmocnili Marcin Juszczyk, Błażej Telichowski, Marcin Radzewicz, Maciej Bykowski. Przyszli goście z porządnych klubów, z niezłymi CV nie będącymi w dupie jak to piszesz. Iliev jest w dupie ? Biton jest w dupie ? Jaliens jest w dupie ? Porównujesz Jaliensa do Telichowskiego ? Ich wymagania finansowe ? Zastanów się co piszesz, bo za chwilę przyszedłby tutaj Gabriel Milito i byś powiedział, że jest na zakręcie kariery i nie wiadomo co dalej.

Galonek 02.09.2011 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1159295)
Zejdź na ziemię. Wisły nie wzmocnili Marcin Juszczyk, Błażej Telichowski, Marcin Radzewicz, Maciej Bykowski. Przyszli goście z porządnych klubów, z niezłymi CV nie będącymi w dupie jak to piszesz. Iliev jest w dupie ? Biton jest w dupie ? Jaliens jest w dupie ? Porównujesz Jaliensa do Telichowskiego ? Ich wymagania finansowe ? Zastanów się co piszesz, bo za chwilę przyszedłby tutaj Gabriel Milito i byś powiedział, że jest na zakręcie kariery i nie wiadomo co dalej.

Telichowskiego bym się nie czepiał, bo jest naprawdę solidnym obrońcą. Moim zdaniem w obecnej kadrze Białej Gwiazdy nie ma lewego obrońcy o takich umiejętnościach.

szprotson 02.09.2011 13:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Galonek (Post 1159298)
Telichowskiego bym się nie czepiał, bo jest naprawdę solidnym obrońcą. Moim zdaniem w obecnej kadrze Białej Gwiazdy nie ma lewego obrońcy o takich umiejętnościach.

taa...a może frytki do tego. Nie ma formy,wyników i od razu piłkarzyki spisywani na straty.

skoro on taki dobry to powiedz mi dlaczego różni trenerzy naszej kadry w której grają prawie wszyscy nie powołali go na pozycję na której nie mamy w ogóle piłkarzy?

satori 02.09.2011 13:38

Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że do tej pory Maaskanta broniły wyniki bo chyba ciężko przez ten rok znaleźć na prawde dobry mecz w wykonaniu Wisły. Szczęście się skończyło to i wyniki są jakie są. Liczyłem na więcej myślałem, że jest to odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisko ale wpadamy w coraz większy marazm i roi się nie ciekawie przed meczami LE. Ciekawe ile cierpliwości ma Cupiał i czy ta cierpliwość nie skończy się jak dostaniemy baty z Lechem?

Kluvi 02.09.2011 13:53

kur... ludzie opanujcie się KOLEŚ jest z nami ledwo rok!! Tworzymy dopiero Trzon tej drużyny bo co chwila są większe zmiany/ ubytki w kadrze.. a wam CIĄGLE źle.. co z was za kibice ?? Jedziecie po Małeckim za jego wypowiedź a sami co robicie?!
Jakbyśmy byli Arsenalem i tyle przegrali to pewnie tutaj by już szubienice zrobili i chcieli głowy trenera.. a co w Anglii zrobili?? Dali kase na transfery!! Dajcie człowiekowi dopracować do końca kontraktu i potem oceniajcie...

kacpaw91 02.09.2011 14:01

Może to nie dobry temat na taką dyskusję, ale jak widzicie trzon drużyny w oparciu o który warto budować zespół na następny sezon?
Moim zdaniem: Melikson, Chavez, Pareiko, Jovanović, Wilk, Genkov, Iliev, Nunez

Tych, których pogrubiłem to trochę na wyrost. Jednak po pierwszych meczach mam wrażenie, że Jovanović będzie lepszy od Singlara, Alvareza, Czikosza, czy Lameya. Co do Nuneza to na przeszkodzie może stanąć cena. Chociaż rok temu był Rios, którego pierwsze mecze też fajnie wyglądały.

Romuald 02.09.2011 14:13

Dodaj jeszcze Małeckiego Sobolewskiego.

borys 02.09.2011 14:16

Dobrze napisal.

Maly - on sie juz chyba nigdy nie nauczy,ze nie biega po boisku sam.
Sobolewski - juz za pozno zeby na nim opierac fundament(zostalo mu 1,5 sezonu)

Kurz 02.09.2011 14:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1159295)
Zejdź na ziemię. Wisły nie wzmocnili Marcin Juszczyk, Błażej Telichowski, Marcin Radzewicz, Maciej Bykowski. Przyszli goście z porządnych klubów, z niezłymi CV nie będącymi w dupie jak to piszesz. Iliev jest w dupie ? Biton jest w dupie ? Jaliens jest w dupie ? Porównujesz Jaliensa do Telichowskiego ? Ich wymagania finansowe ? Zastanów się co piszesz, bo za chwilę przyszedłby tutaj Gabriel Milito i byś powiedział, że jest na zakręcie kariery i nie wiadomo co dalej.

Bardzo proszę nie rozmawiajmy o CV, tylko faktach. Dobrze?

Specjalnie dla ciebie przedstawiam, krótkie biografię naszych nowych nabytków:

Diaz: rezerwowy zawodnik Bruge, po kontuzji stracił miejsce w podstawowym składzie i nigdy doń nie wrócił. Przyszedł do nas po dłuższym okresie bez gry o stawkę, w słabej formie, bez nadziei na grę w Belgii.

Lamey: kilka ostatnich lat zupełnie nieudanych. W Leicester udało mu się doskonale odbudować. Rozegrał tam wszystkie mecze w rezerwach klubu, zapewne w pełnym wymiarze czasowym.

Biton: był tak dobry, że strzelił 5 bramek w Belgii. W dodatku tak zachwycił kibiców swojego klubu, że ci ułożyli na jego cześć piosenkę. Na szczęście nie zna francuskiego ani niderlandzkiego, bo być może byłby zaskoczony tekstem :). Swoimi umiejętnościami oczarował Belgów tak bardzo, że nie znalazł się, żaden tamtejszy klub, który chciałby go wypożyczyć. Przy okazji przychodzi do Wisły z zaległościami treningowymi i sam twierdzi, że nie osiągnął najwyższej formy, przemilczając fakt, iż czeka na nią od początku kariery.

Nunez: Jest podobno bardzo utalentowany, drugi Melikson. Jego problemem jest to, że nie może tego udowodnić od kilku lat. Ostatnio razem z kolegami spuścił do niższej klasy klub, w którym gra. Dzięki temu zyskał wśród kibiców przydomek ch... i k... Nigdy nie grał w meczach o taką stawkę i na takim poziomie, to ponoć główna cecha, która przekonała nas do transferu.

O Jaliensie nigdzie nie wspominałem, rozmawialiśmy tylko o letnich transferach. Sprawdź.

Czy naprawdę uważasz, ze to piękne momenty ich kariery? Dla mnie to czarna dupa...

willow 02.09.2011 14:26

Ech Panowie...
Połowa z Was pisze, że transfery świetne, tylko trener do dupy.
Druga połowa, że trener magik, tylko piłkarze lamusy.
A nie przyszło Wam do głowy, że pod Wawelem mamy kompilacje obu tych czynników?
Znaczy: przeciętny trener i przeciętni zawodnicy?

zim zum 02.09.2011 14:26

Oczywiście Widzew, Korona, Lechia, Zagłębie i Polonia zrobiły lepsze transfery ?

Griszka30KR 02.09.2011 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1159330)
Ech Panowie...
Połowa z Was pisze, że transfery świetne, tylko trener do dupy.
Druga połowa, że trener magik, tylko piłkarze lamusy.
A nie przyszło Wam do głowy, że pod Wawelem mamy kompilacje obu tych czynników?
Znaczy: przeciętny trener i przeciętni zawodnicy?

W tamtym sezonie praktycznie tym samym skałdem zdobylismy MP.W tym przyszło kilku zawodnikow,którzy wzmacniaja lub minimum uzupelaniaja sklad,tak wiec przy tym dobrym trenerze powinien nastąpic teoretycznie progres ,a nie regres....ale to tylko moje zdanie

willow 02.09.2011 14:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1159335)
W tamtym sezonie praktycznie tym samym skałdem zdobylismy MP.W tym przyszło kilku zawodnikow,którzy wzmacniaja lub minimum uzupelaniaja sklad,tak wiec przy tym dobrym trenerze powinien nastąpic teoretycznie progres ,a nie regres....ale to tylko moje zdanie

Nie patrz na MP, bo zdobyliśmy je jak zdobyliśmy.
Patrz raczej na styl gry.
A tu....faktycznie, regres.
Chociaż właściwie, powiedziałbym, że stoimy w miejscu.

Kurz 02.09.2011 14:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1159330)
Ech Panowie...
Połowa z Was pisze, że transfery świetne, tylko trener do dupy.
Druga połowa, że trener magik, tylko piłkarze lamusy.
A nie przyszło Wam do głowy, że pod Wawelem mamy kompilacje obu tych czynników?
Znaczy: przeciętny trener i przeciętni zawodnicy?

Dyskusja ZiumZiuma i moja jest trochę na tym etapie wyrwana z kontekstu. Personalia to tylko jeden z kilku aspektów. Nie chodziło w niej o to, żeby pokazać jak słabych zawodników sprowadzamy, przynajmniej ja nie miałem takiego zamiaru, tylko, żeby zwrócić uwagę na fakt, iż Wisła nie jest tak mocna personalnie jak się wielu osobom wydaje. Rozczarowania i emocje, które pojawiły się na forum, spowodowane są złą oceną możliwości naszego zespołu, a różnica jakości pomiędzy nami, a średniakami nie na tyle znacząca, żeby nie dało się jej zniwelować w taki sposób, jak to robią grające z nami drużyny. Czyli mądrą defensywą i oczekiwaniem na błędy. To zresztą dobry sposób również na Legię, Śląsk czy Lecha.

FraMat 02.09.2011 15:05

jeszcze raz napiszę:
- już przestalismy grac typową, ładną dla oka, krakowską piłkę, która dawała nam tyle przyjemnych chwil w polskiej ekstraklasie, za to na forum europejskim nie pozwalała przeskoczyć pewnego poziomu. Cechowała sie ona kreatywnością w ataku i bezmyślnością w obronie, bo obrona opierała się na indywidualnych umiejetnosciach czterech piłkarzy przed bramkarzem a nie na schematach defensywnych całej drużyny. W dodatku i atak opierał sie albo na kontrze, albo na indywidualnych umiejetnościach napastników i skrzydłowych (oczywiste jest, ze przeciwnik zawsze może sparaliżowac indywidualnosci mądra gra obronną jak Lazio w Krakowie)
- jeszcze nie gramy pilki europejskiej, holenderskiej opierającej się na perfekcji i logice podań oraz utrzymywaniu się przy piłce, na systemie gry pozycyjnej dokonującym sie poprzez precyzyjne i logiczne podania które przechodzą przez całe boisko i kończą się atakiem na bramkę oraz wykańczają fizycznie przeciwnika . Taki system gry zakłada mało biegania a więcej myślenia nad podaniem piłki w odpowiednie miejsca w kilku, kilkunastu podaniach. Ta piłka tez może byc ładna dla oka, ale dopiero po wejściu na wyższy level zespołowosci.
- znajdujemy się w fazie przejściowej z opierania się na indywidualnościach w obronie i w ataku, do gry opartej na wszechstronności piłkarzy i wymiennosci ich pozycji oraz na kreowaniu gry całymi blokami i przechodzeniem blokami z defensywy do ofensywy, (co dokonuje siez bólem i z koniecznością przejścia przez fazę gry brzydkiej i mało skutecznej). W innym temacie podawałem przykład Bordeaux, (bo oglądam z racji częstych pobytów we Francji ligę francuską) które kilka lat temu przechodziło przez ten sam etap, gdy jego gra była nuuuudna i brzyyydka i bardzo maaaało skuteczna, do tego stopnia, że większość ich wyników w lidze to było 1:0, 0:0, czasami 0:1. W ten sposób doczołgali sie do vicemistrzostwa i mistrzostwa Francji w 2008 i 2009 roku.

Przygotujcie się więc, że jeśli Maaskant zostanie będziemy przez najbliższy rok grali brzydko i mało skutecznie. To jest jednak budowanie fundamentu pod drużynę grającą na poziomie europejskim. Zresztą podobną rzecz chciał zrobic Benhakker z kadrą, ale gdy zaczał wprowadzac swoje pomysły na bardziej europejską taktyke, które z konieczności wymagały przejścia przez fazę brzydkiej i mało skutecznej piłki, nasza polska myśl szkoleniowa szybko sie go pozbyła, bo wyniki mają być na już, na dzisiaj, na wczoraj.
Nawołujący dzis Maaskanta do szybkiego osiągnięcia "stylu" podobni są w moim pojeciu do lesnych dziadków z PZPN

Mocny 02.09.2011 15:29

ja tylko żyje nadzieją ze te wypowiedzi Maskanta to pierdzenie pod publiczke , a zamierza "robic swoje" bo gdyby serio tak myslal to by znaczylo ze facet stracil juz kontakt z rzeczywistoscia...


ufam jednak ze to tylko taki PR , zly czy dobra to inna sprawa , ale na boga ze w glowie Robert ma co innego !!!

zim zum 02.09.2011 15:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1159347)
jeszcze raz napiszę:
- już przestalismy grac typową, ładną dla oka, krakowską piłkę, która dawała nam tyle przyjemnych chwil w polskiej ekstraklasie, za to na forum europejskim nie pozwalała przeskoczyć pewnego poziomu. Cechowała sie ona kreatywnością w ataku i bezmyślnością w obronie, bo obrona opierała się na indywidualnych umiejetnosciach czterech piłkarzy przed bramkarzem a nie na schematach defensywnych całej drużyny. W dodatku i atak opierał sie albo na kontrze, albo na indywidualnych umiejetnościach napastników i skrzydłowych (oczywiste jest, ze przeciwnik zawsze może sparaliżowac indywidualnosci mądra gra obronną jak Lazio w Krakowie)
- jeszcze nie gramy pilki europejskiej, holenderskiej opierającej się na perfekcji i logice podań oraz utrzymywaniu się przy piłce, na systemie gry pozycyjnej dokonującym sie poprzez precyzyjne i logiczne podania które przechodzą przez całe boisko i kończą się atakiem na bramkę oraz wykańczają fizycznie przeciwnika . Taki system gry zakłada mało biegania a więcej myślenia nad podaniem piłki w odpowiednie miejsca w kilku, kilkunastu podaniach. Ta piłka tez może byc ładna dla oka, ale dopiero po wejściu na wyższy level zespołowosci.
- znajdujemy się w fazie przejściowej z opierania się na indywidualnościach w obronie i w ataku, do gry opartej na wszechstronności piłkarzy i wymiennosci ich pozycji oraz na kreowaniu gry całymi blokami i przechodzeniem blokami z defensywy do ofensywy, (co dokonuje siez bólem i z koniecznością przejścia przez fazę gry brzydkiej i mało skutecznej). W innym temacie podawałem przykład Bordeaux, (bo oglądam z racji częstych pobytów we Francji ligę francuską) które kilka lat temu przechodziło przez ten sam etap, gdy jego gra była nuuuudna i brzyyydka i bardzo maaaało skuteczna, do tego stopnia, że większość ich wyników w lidze to było 1:0, 0:0, czasami 0:1. W ten sposób doczołgali sie do vicemistrzostwa i mistrzostwa Francji w 2008 i 2009 roku.

Przygotujcie się więc, że jeśli Maaskant zostanie będziemy przez najbliższy rok grali brzydko i mało skutecznie. To jest jednak budowanie fundamentu pod drużynę grającą na poziomie europejskim. Zresztą podobną rzecz chciał zrobic Benhakker z kadrą, ale gdy zaczał wprowadzac swoje pomysły na bardziej europejską taktyke, które z konieczności wymagały przejścia przez fazę brzydkiej i mało skutecznej piłki, nasza polska myśl szkoleniowa szybko sie go pozbyła, bo wyniki mają być na już, na dzisiaj, na wczoraj.
Nawołujący dzis Maaskanta do szybkiego osiągnięcia "stylu" podobni są w moim pojeciu do lesnych dziadków z PZPN


Ładnie piszesz, tylko naprawdę trudno mi uwierzyć żeby zagranie dobrego meczu w polskiej ekstraklasie i pewne wygrywanie wymagało jakichś niesamowitych fundamentów i dużego czasu.

Przykładowo Widzew się wręcz osłabił, odeszło kilku najlepszych gości i o dziwo jakoś potrafią grać na przyzwoitym poziomie w naszej ekstraklasie. U nas doszly jeszcze wzmocnienia, mamy najlepiej opłacanych piłkarzy w kraju i nieudolność w lidze tłumaczymy budowaniem fundamentów pod wielką drużynę europejską. Jak nasi piłkarze będą tak dalej dukali, to Europę będziemy mieli jak otworzymy atlas.

Liga Polska to nie są jakieś wysokie progi, że do wygrywania potrzeba nie wiadomo jakich cudów.

westersyl 02.09.2011 15:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1159360)

Liga Polska to nie są jakieś wysokie progi, że do wygrywania potrzeba nie wiadomo jakich cudów.

To jest tylko liga polska i my jesteśmy jej częścią. Tą lige charakteryzuje to że przygotowaniem fizycznym można wygrać z każdym.
Jesteśmy powiedzmy sobie szczerze słabą drużyn które przez ostanie lata osłabiła się w ataku i w obronie. Bo chyba oczywistością jest że obrona z Alvarezem Marcelo, Głowackim, Pio Brożkiem była silniejsza od obecnej, a Paweł Brożek to o piłkarz o klasę lepszy od Genkova. Na przestrzeni ostatnich lat postęp zrobiliśmy jedynie jeśli chodzi o trenera i kupno Meliksona. Niestety ale gra w pucharach nas wykończy, tak samo jak wykończyła Lecha, będzie trudno obronić tytuł.

Niby mamy szeroką kadrę, ale co to były za transfery ? Napastnik ostatni na liście bo zabrakło kasy na Alvesa, Depotovicia, lewy obrońca który był również jedynm z ostatnich na liście.

MCX 02.09.2011 15:54

Wisła nie gra teraz tak, jak byśmy sobie tego życzyli, ale fakty są takie, że w tym sezonie przegraliśmy tylko z Lechią i APOELem (2 mecze na 11 rozegranych).

Faktem jest też, że rok temu Maaskant objął Wisłę w fazie kompletnej rozsypki po Kasperczaku i zdobył w tak trudnych warunkach mistrzostwo Polski. Trochę zaufania więc mu się należy.

Jeżeli teraz przejąłby drużynę ktoś inny to czy myślicie, że przyjdzie do nas trener z absolutnego europejskiego topu? Marzenia, tak samo jak niegdyś Kluivert czy van Nistelrooy w ataku. :) Niektórzy myślą, że wyrzucenie trenera na bruk nagle uleczy sytuację, że przyjdzie cudotwórca, który przestawi drużynę na system 4-4-2 i nagle zaczniemy wszystkich gromić 4 albo 5 do 0. Bo przecież mamy niby taki potencjał w ataku.

Niedługo mecz z Lechem w Poznaniu, potem pucharowa potyczka z Odense, Legia.. Po takich meczach można rzetelnie ocenić pracę trenera, póki co trzeba zachować spokój i okazać drużynie wsparcie. Świat nie kończy się nie porażce z APOELem i Lechią, tyle.

szprotson 02.09.2011 15:56

ale czy Lech miał tak mocną ławke jak Wisła ?

Postep jeśli chodzi o trenera ? Hmm..sam byłem zwolennikiem Holendra, ale minął już rok czasu. Miał Maaskant swoje przygotowania przed sezonem więc teraz oczekiwałem....czegoś. Czegoś co będzie sygnowane przez Maaskanta ...i na razie postępów nie widać. FraMat ładnie pisze, ale wszystko co on pisze to jest zwykłe dywagowanie, no chyba że dzień w dzień rozmawia z trenerem nt. tego jak on to widzi i jakie sa rezultaty z jego działań.
Zaraz oczywiście wyskoczą teksty że przeciez Roberto zdobył MP, ale przeciez z tego co pamiętam to takiego mistrza zdobył z Wisła Jurek Engel. Jurek Engel i jego futbol na tak. Czy to był dobry trener ?
Ja wiem ze każdy widzi utopijną wizję, ze Maaskant to taki kolejny Petrescu. Ok, przyznam się ze jak go zatrudniali to również mogłem tak myślec, ale teraz zaczynam sie zastanawiąć czy to nie jest kolejny Liczka.
Nie będe dokonywał ocen czy obrona z balonikiem Alvarezem była lepsza czy nie, Maaskant miał czas, miał kontakty miał Valckxa więc imho miał możliwosć stworzenia mocnej druzyny.Skoro stworzył słabą ....to może jest z nim coś nie tak.Ja od drużyny oczekuje chociażby zapierdalania, a czy to jest ? nie widziałem. Którego przegranego meczu nie mozemy sie wstydzić ? Chyba tego z Jadźka na początku miesiąca miodowego Maaskanta. A reszta ?
Chociaz w sumie mi to rybka, i tak bedę za Wisła niezależnie od wyników, ale jego wywiady mnie rozbrajają.

piter116 02.09.2011 16:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159368)
Zaraz oczywiście wyskoczą teksty że przeciez Roberto zdobył MP, ale przeciez z tego co pamiętam to takiego mistrza zdobył z Wisła Jurek Engel. Jurek Engel i jego futbol na tak. Czy to był dobry trener ?

Kolejny raz ktoś pisze kompletne bzdury. Engel NIE ZDOBYŁ z Wisłą MP.

szprotson 02.09.2011 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piter116 (Post 1159373)
Kolejny raz ktoś pisze kompletne bzdury. Engel NIE ZDOBYŁ z Wisłą MP.

sory mój bład.
Utożsamiam go cały czas z sukcesem Wernera Liczki. kolejnego fenomenalnego trenera

Mocny 02.09.2011 16:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 1159365)
To jest tylko liga polska i my jesteśmy jej częścią. Tą lige charakteryzuje to że przygotowaniem fizycznym można wygrać z każdym.
Jesteśmy powiedzmy sobie szczerze słabą drużyn które przez ostanie lata osłabiła się w ataku i w obronie. Bo chyba oczywistością jest że obrona z Alvarezem Marcelo, Głowackim, Pio Brożkiem była silniejsza od obecnej, a Paweł Brożek to o piłkarz o klasę lepszy od Genkova. Na przestrzeni ostatnich lat postęp zrobiliśmy jedynie jeśli chodzi o trenera i kupno Meliksona. Niestety ale gra w pucharach nas wykończy, tak samo jak wykończyła Lecha, będzie trudno obronić tytuł.

Niby mamy szeroką kadrę, ale co to były za transfery ? Napastnik ostatni na liście bo zabrakło kasy na Alvesa, Depotovicia, lewy obrońca który był również jedynm z ostatnich na liście.



nie no, ladne kwiatki na tym forum mozna znalezc ;)

w tak merytorycznym gronie podsumowywanie pracy trenera jest nieco nie na miejscu

Galonek 02.09.2011 16:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159300)
taa...a może frytki do tego.

Bardzo rzeczowy argument. Tak trzymać.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159300)
Nie ma formy,wyników i od razu piłkarzyki spisywani na straty.

skoro on taki dobry to powiedz mi dlaczego różni trenerzy naszej kadry w której grają prawie wszyscy nie powołali go na pozycję na której nie mamy w ogóle piłkarzy?

To, że ktoś jest lepszy od Diaza/Paljicia nie znaczy, że ma wystarczające umiejętności do gry w reprezentacji. Chyba nie rozumiesz, co znaczy słowo "solidny". Nie jest wielką sztuką być lepszym od Dragana na lewej obronie, biorąc pod uwagę, że ten jest POMOCNIKIEM, a na obronie gra z konieczności. To samo dotyczy Diaza, który przyzwoite i od czasu do czasu dobre mecze rozgrywał na stoperze bądź na pozycji defensywnego pomocnika.

Jeśli chodzi o reprezentację, to wskazuję, że Telichowski z powodzeniem występował w kadrze U-16, U-17, U-18, U-19, U-21. W tej ostatniej był nawet kapitanem.

To, że się ze mną nie zgadzasz, nie znaczy, że powinieneś sprowadzać dyskusję na taki żenujący poziom. Chyba, że rzeczywiście masz smaki na frytki - w takim razie rozumiem dlaczego chodzą ci po głowie.

szprotson 02.09.2011 16:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Galonek (Post 1159381)
Bardzo rzeczowy argument. Tak trzymać.


To, że ktoś jest lepszy od Diaza/Paljicia nie znaczy, że ma wystarczające umiejętności do gry w reprezentacji. Chyba nie rozumiesz, co znaczy słowo "solidny". Nie jest wielką sztuką być lepszym od Dragana na lewej obronie, biorąc pod uwagę, że ten jest POMOCNIKIEM, a na obronie gra z konieczności. To samo dotyczy Diaza, który przyzwoite i od czasu do czasu dobre mecze rozgrywał na stoperze bądź na pozycji defensywnego pomocnika.

Jeśli chodzi o reprezentację, to wskazuję, że Telichowski z powodzeniem występował w kadrze U-16, U-17, U-18, U-19, U-21. W tej ostatniej był nawet kapitanem.

To, że się ze mną nie zgadzasz, nie znaczy, że powinieneś sprowadzać dyskusję na taki żenujący poziom. Chyba, że rzeczywiście masz smaki na frytki - w takim razie rozumiem dlaczego chodzą ci po głowie.

Wskaz proszę dowód na to że Tellichowski jest lepszy niż Paljic/Diaz.
Piszesz ze nie jest sztuką być lepszym od w/w piłkarzy, to dlaczego taki Diaz do Nas wraca a nie znaleziono lepszego. Wielki magik Stan Valckx czemu nie znalazł lewego obrońcy tylko skorzystał z tego jakże słabego Diaza. Dlaczego Maaskant nie szepnął mu na ucho ze jest taki Telichowski do wyciagniecia za darmo ?
Jesli chodzi o młodzieżowe reprezentacje to mało który Polak w nich nie zadebiutwał. Wskazuje ze taki Jacek Kowalczyk równiez był jej kapitanem i co z tego? Gdzie jest teraz, co osiągnał ?
Czemu jak był w jeszcze nie tak mocnej Polonii został wypożyczony do Arki ? Telichowski to zwykły średniak bazujący na warunkach fizycznych. (Jeśli miałes gdziekolwike kiedykolwiek kontakt z reprezentacjami młodzieżowymi to powinieneś wiedziec co było głownym asptektem przy wysyłaniu powałan na np. makroregiony U-15,16, czy 17)

Ja rozumiem co znaczy słowo solidny. Jednak solidny ligowiec to może grać w Widzewie a nie Wiśle.

Galonek 02.09.2011 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159382)
Ja rozumiem co znaczy słowo solidny. Jednak solidny ligowiec to może grać w Widzewie a nie Wiśle.

W takim razie co robi w Wiśle Paljić, który jest co najwyżej solidnym ligowcem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159382)
Wskaz proszę dowód na to że Tellichowski jest lepszy niż Paljic/Diaz.

Polecam obejrzeć wszystkie mecze Telichowskiego w Polonii Bytom w zeszłym sezonie. Obejrzałem wszystkie i m.in. na ich podstawie wyrobiłem sobie zdanie na temat tego zawodnika. Utwierdził mnie w moim przekonaniu fakt, że zabrał go za sobą do Zagłębia Jan Urban, który trenował Telichowskiego przez krótki okres w Bytomiu. Widać na treningach zobaczył, że Telichowski ma odpowiednie umiejętności. Ze zdaniem Urbana się liczę.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159382)
Piszesz ze nie jest sztuką być lepszym od w/w piłkarzy, to dlaczego taki Diaz do Nas wraca a nie znaleziono lepszego.

Odpowiedź jest zawarta w pytaniu - bo nie znaleziono lepszego, a jeżeli nawet znaleziono, to był za drogi albo nie chciał do nas przyjść.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159382)
Jesli chodzi o młodzieżowe reprezentacje to mało który Polak w nich nie zadebiutwał. Wskazuje ze taki Jacek Kowalczyk równiez był jej kapitanem i co z tego? Gdzie jest teraz, co osiągnał ?

Telichowski nie tylko zadebiutował, ale regularnie w niej grał. Co do Kowalczyka, to nie jest jedynym piłkarzem, który grał w reprezentacji, a marnie skończył. Każdy przypadek jest indywidualny. O niczym to więc nie świadczy. Znam przykłady wielu piłkarzy, którzy byli znakomici, a w reprezentacji nigdy nie zagrali albo zaliczyli tylko symboliczny występ. Nie ma reguły. Nie zmienia to faktu, że B. Telichowski na kadrę jest za słaby. Natomiast razi mnie, że wrzucasz go do jednego worka z piłkarzem pokroju M. Juszczyka, z całym szacunkiem dla "Juchy".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159382)
Czemu jak był w jeszcze nie tak mocnej Polonii został wypożyczony do Arki ?

Ponieważ prezentował wówczas słabą formę i przegrał rywalizację o miejsce w składzie. Nie on pierwszy i nie ostatni. Dla przykładu, A. Niedzielan też kiedyś zmienił Wisłę na Ruch.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159382)
(Jeśli miałes gdziekolwike kiedykolwiek kontakt z reprezentacjami młodzieżowymi to powinieneś wiedziec co było głownym asptektem przy wysyłaniu powałan na np. makroregiony U-15,16, czy 17)

Tutaj się zgadzam. Zaznaczam jednak, że im wyższa kategoria wiekowa reprezentacji, tym bardziej te warunki fizyczne się zacierają i zaczynają decydować czyste umiejętności i forma. A kapitanem Telichowski był już w U-21.

wolfy 02.09.2011 17:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1159368)
a
Postep jeśli chodzi o trenera ? Hmm..sam byłem zwolennikiem Holendra, ale minął już rok czasu.

I tu jest zasadnicza różnica. Dla Was to jest JUŻ rok czasu. W ciągu tego roku powinniśmy byli przestawić się na nowy system gry (chociaz "przestawić" to pewnie złe słowo, bo my nie mieliśmy żadnego), awansować do LM i rozpierdalać wszystkich w lidze. Innymi słowy - macie ADHD. Można niby przywołać, jak wyglądała jedenastka rok temu, jak wygląda teraz - ale po co? Strata czasu, bo bystrzejsi to pamiętają, a do ułomnych i tak nie dotrze.

"Już" (ja .......ę:lol:) minął ROK, Wisła gra brzydko, przegrała dwa mecze - trzeba zmienić trenera. A przynajmniej postawić pod ścianą, ba mamy "już" pięknie grać. Szczerze - nie dziwię się frustracji FraMat-a. Człowiek czyta to i ręce mu opadają.

Tak samo było z Petrescu, dla którego pobyt w Wiśle to obecnie już tylko anegdota o śmiesznym klubiku w śmiesznej lidze. Burdel organizacyjny, permanentny brak pieniędzy i oczekiwania z kosmosu. No i opinia publiczna (kibice?) z ADHD. Dopóki wygrywasz, to ok, ale później zrobią z Ciebie nieudacznika i kretyna.

Tak Was czytam - i żal mi Was. Mam nadzieję (choć nie mam jej czym poprzeć, ot - zwykłe chciejstwo) że Cupiał przerobił już pewne lekcje i ma w planie budowę drużyny, a nie szybki skok na kasę z LM. Bo kiedy przyjdą sukcesy, to obecni znawcy będą .......ić o Wielkiej Wiśle i nią leczyć swoje kompleksy. Do ADHD dołożą zaawansowaną sklerozę.

szprotson 02.09.2011 17:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1159390)
I tu jest zasadnicza różnica. Dla Was to jest JUŻ rok czasu. W ciągu tego roku powinniśmy byli przestawić się na nowy system gry (chociaz "przestawić" to pewnie złe słowo, bo my nie mieliśmy żadnego), awansować do LM i rozpierdalać wszystkich w lidze. Innymi słowy - macie ADHD. Można niby przywołać, jak wyglądała jedenastka rok temu, jak wygląda teraz - ale po co? Strata czasu, bo bystrzejsi to pamiętają, a do ułomnych i tak nie dotrze.

"Już" (ja .......ę:lol:) minął ROK, Wisła gra brzydko, przegrała dwa mecze - trzeba zmienić trenera. A przynajmniej postawić pod ścianą, ba mamy "już" pięknie grać. Szczerze - nie dziwię się frustracji FraMat-a. Człowiek czyta to i ręce mu opadają.

Tak samo było z Petrescu, dla którego pobyt w Wiśle to obecnie już tylko anegdota o śmiesznym klubiku w śmiesznej lidze. Burdel organizacyjny, permanentny brak pieniędzy i oczekiwania z kosmosu. No i opinia publiczna (kibice?) z ADHD. Dopóki wygrywasz, to ok, ale później zrobią z Ciebie nieudacznika i kretyna.

Tak Was czytam - i żal mi Was. Mam nadzieję (choć nie mam jej czym poprzeć, ot - zwykłe chciejstwo) że Cupiał przerobił już pewne lekcje i ma w planie budowę drużyny, a nie szybki skok na kasę z LM. Bo kiedy przyjdą sukcesy, to obecni znawcy będą .......ić o Wielkiej Wiśle i nią leczyć swoje kompleksy. Do ADHD dołożą zaawansowaną sklerozę.

Mógłbyś mnie zacytować gdzie wspomniałem o zmnianie trenera?

milosz 02.09.2011 17:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1159328)
Bardzo proszę nie rozmawiajmy o CV, tylko faktach. Dobrze?

Specjalnie dla ciebie przedstawiam, krótkie biografię naszych nowych nabytków:

Diaz: rezerwowy zawodnik Bruge, po kontuzji stracił miejsce w podstawowym składzie i nigdy doń nie wrócił. Przyszedł do nas po dłuższym okresie bez gry o stawkę, w słabej formie, bez nadziei na grę w Belgii.

Lamey: kilka ostatnich lat zupełnie nieudanych. W Leicester udało mu się doskonale odbudować. Rozegrał tam wszystkie mecze w rezerwach klubu, zapewne w pełnym wymiarze czasowym.

Biton: był tak dobry, że strzelił 5 bramek w Belgii. W dodatku tak zachwycił kibiców swojego klubu, że ci ułożyli na jego cześć piosenkę. Na szczęście nie zna francuskiego ani niderlandzkiego, bo być może byłby zaskoczony tekstem :). Swoimi umiejętnościami oczarował Belgów tak bardzo, że nie znalazł się, żaden tamtejszy klub, który chciałby go wypożyczyć. Przy okazji przychodzi do Wisły z zaległościami treningowymi i sam twierdzi, że nie osiągnął najwyższej formy, przemilczając fakt, iż czeka na nią od początku kariery.

Nunez: Jest podobno bardzo utalentowany, drugi Melikson. Jego problemem jest to, że nie może tego udowodnić od kilku lat. Ostatnio razem z kolegami spuścił do niższej klasy klub, w którym gra. Dzięki temu zyskał wśród kibiców przydomek ch... i k... Nigdy nie grał w meczach o taką stawkę i na takim poziomie, to ponoć główna cecha, która przekonała nas do transferu.

O Jaliensie nigdzie nie wspominałem, rozmawialiśmy tylko o letnich transferach. Sprawdź.

Czy naprawdę uważasz, ze to piękne momenty ich kariery? Dla mnie to czarna dupa...

Nie ma to jak demagogia. Proponuję albo podawać realne CV, albo nie robić tego w ogóle.
Diaz, bez komentarza …choć gra regularnie w repr. Kostaryki.Ale …

Lamey, ostatnio miał gorszy okres tyle że grał w ligach o których większość naszych kopaczy może sobie pomarzyć. Tu warto wymienić takie „mało znane” kluby jak PSV, AZ Alkmaar, MSV Duisburg, czy Arminia Bielefeld, słabe CV to Palijć, ale akurat nie Lamey.

Biton strzelił 5 bramek w lidze belgijskiej, tyle że jak rozumiem przez przypadek nie podałeś że uczynił to w 15 meczach w najgorszej drużynie ligi.

Nunez zaś gdyby był naprawdę tak słaby jak piszesz to nie budziłby takich emocji wśród kibiców argentyńskich którzy mu mieli za złe że …opuszcza ich klub. My za Jopem raczej nie tęsknimy, ani za Kowalskim, ani za Pawełkiem. Czyli argument z kibicami Argentyny raczej kiepski.

Rozumiem też że dla tezy o kiepskich transferach lepiej przemilczeć CV Iliewa i Jovanovicia.

Powiem tak o ile trener Maaskant budzi u mnie odczucia ambiwalentne to akurat pracę Stana Valksa oceniam pozytywnie.

szprotson napisał(a):
"Postep jeśli chodzi o trenera ? Hmm..sam byłem zwolennikiem Holendra, ale minął już rok czasu."

Rok, nie wyrok.
No to nie tak, bo 6 (Nunez, Iliew, Jovanović, Diaz, Lamey, Biton) zawodników (z czego 5 grało z Apoelem) jest z Wisłą od 1,5 miesiąca.

Ogryzek 02.09.2011 17:44

Dziwi mnie jak można bezkrytycznie podchodzić do stwierdzenia że Maaskant to kolejny Petrescu.

Dla mnie ci dwaj trenerzy mają odmienną wizję futbolu (Albo przynajmniej w zeszłym sezonie mieli). Łączy ich jedynie to że wychowali się w innej kulturze piłkarskiej, bardziej profesjonalnej. (Anglia, Holandia)

Dla Petrescu priorytety to:
- pressing i zabieganie przeciwnika
- świetne przygotowanie kondycyjne
- nie rozgrywamy piłki od tyłu tylko od razu do przodu

Dla Maaskanta
- gra piłką
- atak pozycyjny
- rozgrywanie od tyłu piłki

Jednak kiedy Robert zaczął wcielać w życie swoje "utopijne" pomysły na temat ataku pozycyjnego przez naszych kopaczy od razu trafił na problemy (porażki). Już pod koniec poprzedniego sezonu zweryfikował swoje podejście na grę bardziej defensywną i z kontry. Jednak w Przeciwieństwie do Dana nie poszło za tym przygotowanie fizyczne. Nie ma pressingu i odbiorów na połowie rywala. Nie jesteśmy wstanie zabiegać nikogo!

Aktualnie koncepcja Maaskanta to ni pies ni wydra:D

Ani walki, siły i szybkości żeby zamęczyć przeciwnika (Petrescu) ani ułożonej gry holenderskiej.

Może faktycznie to jakieś stadium pośrednie o jakim pisze FraMat.

Ale ja bym powiedział inaczej, Holender zrozumiał że jego wizja futbolu (piękna dla oka gra) nie daje szans w Europe, więc latem ją zmodyfikował, ale zabrakło mu doświadczenia żeby lepiej przygotować zespół fizycznie do walki na całym boisku.

Stąd takie marne wyniki wg mnie.

a_r_e_n_a 02.09.2011 17:47

Wiecie co? Kocham te forum, atmosfere i wypowiedzi. Czy zycie, doswiadczenia wciaz was niczego nie nauczylo? Ile razy mozna powielac te same bledy, schematy dzialania i ogolna frustracje. Czemu z was tacy hipokryci? Prawicie wpierw o czasie dla trenera, o mozliwosci pogodzenia sie z tymczasowym widmem stagnacji sportowej, by tylko w perspektywie 2-3 lat osiagnac odpowiedni poziom druzyny. Nie jest wam zwyczajnie wstyd przed samym soba? Dajcie temu czlowiekowi pracowac w spokoju, jak on ma cos budowac skoro tuz za rogiem czeka na niego stado mistrzow futbolu i trenerskiego fachu. Ludzie przeczycie sami sobie, zaczekakcie ze zwolnieniami, wyzwiskami itd.

Trener popelnia bledy, ale nie popelnia ich tylko ten kto nic nie robi.

snyrting 02.09.2011 17:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1159401)
Jednak w Przeciwieństwie do Dana nie poszło za tym przygotowanie fizyczne. Nie ma pressingu i odbiorów na połowie rywala. Nie jesteśmy wstanie zabiegać nikogo!

Nie przypominam sobie żeby obecne przygotowanie fizyczne Wisły jakoś drastycznie odbiegało od tego za Petrescu. Nawet biorąc pod uwagę, że zdecydowana część podstawowego składu miała mniej więcej 2 tygodnie przerwy letniej, nie wygląda to najgorzej.

O klasie Dana mogliśmy się przekonać wyłącznie dlatego, że dano mu szanse przez 3 lata (sic ....a!) pracować w Unirei. W Rumunii ktoś mu zaufał i dał czas na budowanie drużyny według swojego planu.

Niestety u nas od trenera oczekuje się żeby rzeczy niemożliwe załatwiał od ręki, a cuda na drugi dzień. Jeżeli nie da rady, to należy go zwolnić, bo przecież według naszych dziennikarzy, piłkarskich ekspertów oraz wielu kibiców nic nie poprawia formy drużny jak "nowa miotła".


Tak na marginesie, to jestem przekonany, że gdyby Weszło istniało kilka lat temu, to z Petrescu jechaliby dokładnie tak samo jak teraz z Robertem.

Ogryzek 02.09.2011 17:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snyrting (Post 1159403)
Nie przypominam sobie żeby obecne przygotowanie fizyczne Wisły jakoś drastycznie odbiegało od tego za Petrescu.

O klasie Dana mogliśmy się przekonać wyłącznie dlatego, że dano mu szanse przez 3 lata (sic ....a!) pracować w Unirei. W Rumunii ktoś mu zaufał i dał czas na budowanie drużyny według swojego planu.

Niestety u nas od trenera oczekuje się żeby rzeczy niemożliwe załatwiał od ręki, a cuda na drugi dzień. Jeżeli nie da rady, to należy go zwolnić, bo przecież według naszych dziennikarzy, piłkarskich ekspertów oraz wielu kibiców nic nie poprawia formy drużny jak "nowa miotła".


Tak na marginesie, to jestem przekonany, że gdyby Weszło istniało kilka lat temu, to z Petrescu jechaliby dokładnie tak samo jak teraz z Robertem.

A ja widzę różnicę. Również treningi Robert ma lżejsze, co może podoba się piłkarzom ale nie kibicom. Potem czytam że Iliev (zarobki powyżej 300 tysięcy euro) nie ma siły biegać!

Piłkarze zwolnili Petrescu bo wymagał. Robert widać już przestał wymagać. Nawet jeśli na początku pracowali ciężej z piłkarzami to teraz już nie.

Nikt nie oczekuje cudów - nie pisz bzdur. Ale tak jak pisałem kiedyś, nie umiesz grać to musisz mieć siły żeby zabiegać rywala. U nas brak obu - umiejętności gry i przygotowania fizycznego.

BTW
Oczekuje walki i wygranej w Poznaniu.

snyrting
Pozwól że zostanę przy swoim zdaniu.

snyrting 02.09.2011 18:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1159405)
A ja widzę różnicę. Również treningi Robert ma lżejsze, co może podoba się piłkarzom ale nie kibicom. Potem czytam że Iliev (zarobki powyżej 300 tysięcy euro) nie ma siły biegać!

Piłkarze zwolnili Petrescu bo wymagał. Robert widać już przestał wymagać nawet jeśli na początku pracowali ciężej to teraz już nie.


A ja nie widzę ;)

Odwołajmy się też do statystyk, może to rozjaśni sprawę:

3/3 bramki w lidze- druga połowa meczu,
7/10 bramek w Europie- druga połowa meczu.

O czym to świadczy? Dla mnie wyniki są wymowne. Nie ma sensu tworzyć kolejnego mitu, skoro fakty za nim nie stoją.

ps.
Jeżeli tak kategorycznie piszesz o pewnych sprawach - "Robert przestał wymagać", "Robert ma lżejsze treningi niż Dan", to oczekiwałbym, że przynajmniej postarasz się takie stwierdzenia udowodnić. W przeciwnym wypadku trudno z tobą podjąć sensowną rozmowę.

szprotson 02.09.2011 18:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1159390)
Tak Was czytam - i żal mi Was. Mam nadzieję (choć nie mam jej czym poprzeć, ot - zwykłe chciejstwo) że Cupiał przerobił już pewne lekcje i ma w planie budowę drużyny, a nie szybki skok na kasę z LM. .

Nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie budowanie przez długi czas druzyny ce..... sie bardzo przemyślanymi transferami.(wiadomo jednak ze czasem pojawią sie problemy o ktorych przewidzieć nie można-ktoś odpisze : Ale przecież Serge Branco był brany po to by zapewnić rywalizacje na danej pozycji. Jasne, ale inteligentny piłkarz po 1 treningu z tym gościem już wiedział że rywalizować z nim nie musi..)Chociaz nawet czasem nie potrzeba nowych jeśli trener potrafi WYTRENOWAĆ piłkarzy których posiada aktualnie w kadrze.
U Nas w 2 okienka zmieniono cały skład, to jest to budowanie druzyny ? Skoro nie chcieliśmy zrobić skoku na kase LM to w jakim celu ściagaliśmy tylu zawodników, skoro przeciez druzyna była by co jakiś czas wzmacniana ale powoli i z umiarem. Czasem lepiej kupić 1 ale dobrego niż 3 średnich.
FraMat pisze ze trener dopiero przestawia druzyne na Europejskie grania. To byłoby zrozumiałe gdybyśmy grali tępymi polaczkami, a przeciez naściągaliśmy jakże doświadczonych i wiekowych piłkarzy. I Co ? Oni teraz mają sie uczyć ? Przecież oni to powinni mieć w jednym paluszku, wszak w tej Europie grali.

snyrtig : co do wymagań : już ktoś pisał ze polskiego którego to mieli sie uczyć sie jednak nie uczą, a treningi którymi podniecaliśmy sie ze sa 2x w ciągu dnia skończyły sie szybciej niż zaczęły.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1159416)

Tak czy owak - jak wybiegniemy w Poznaniu jak wściekłe wilki i zabiegamy amicowców będę szczęśliwy i z przyjemnością skoryguje swoją schizmę o złym przygotowaniu fizycznym kopaczy przez Roberta:)

Ja również. Ale co jeśli wyjdziemy tak jak wychodzimy ostatnio. Jeśli przegramy to dlatego ze nie jesteśmy zgrani, czy dlatego ze porażka z Apoelem siedzi dalej w naszych głowach czy może temperatura będzie niekorzystna.

Ogryzek 02.09.2011 18:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snyrting (Post 1159411)
A ja nie widzę ;)

Jeżeli tak kategorycznie piszesz o pewnych sprawach - "Robert przestał wymagać", "Robert ma lżejsze treningi niż Dan", to oczekiwałbym, że przynajmniej postarasz się takie stwierdzenia udowodnić. W przeciwnym wypadku trudno z tobą podjąć sensowną rozmowę.

Oceniam po wynikach i po tym jak wygląda gra. W przeciwieństwie do Ciebie nie siedzę w szatni i nie podsłu.....:)

Może i Maaskant wymaga - ale wtedy jest jeszcze gorzej - bo stracił posłuch w zespole (kontrole nad zespołem). Petrescu w końcu zapłacił za to głową.

Tak czy owak - jak wybiegniemy w Poznaniu jak wściekłe wilki i zabiegamy amicowców będę szczęśliwy i z przyjemnością skoryguje swoją schizmę o złym przygotowaniu fizycznym kopaczy przez Roberta:)

Kurz 02.09.2011 18:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez milosz (Post 1159397)
Nie ma to jak demagogia. Proponuję albo podawać realne CV, albo nie robić tego w ogóle.

To co cytujesz, to wypowiedź wyrwana z kontekstu, która jest ciągiem dalszym poprzedniej wypowiedzi, która z kolei nawiązywała jeszcze do wcześniejszej. Pozwolę sobie zacytować siebie:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1159276)
Nie da się ocenić obiektywnie polityki transferowej klubu/Stana, bez posiadania wiedzy z "kuluarów", uwarunkowań w klubie, założeń finansowych. Dlatego zakładam w swojej naiwności i łatwowierności, ze Stan robi co może, ale ograniczają go możliwości finansowe, zarówno kwoty transferowe, jak i ewentualne pensje zawodników.

Dlatego często zmuszony jest do sprowadzenia zawodników, którzy mają talent/grali kiedyś na wysokim poziomie, ale teraz znajdują się w czarnej dupie, słabszym momencie swojej kariery. Ta polityka opiera się na założeniu, że uda się im w jakimś stopniu odbudować w Wiśle i podnieść jej poziom. Jako, że w większości przypadków są to wypożyczenia, to nawet, jak nie wyjdzie, strata jest niewielka, bo po roku wracają do siebie. Tylko, że takich rzeczy nie robi się w sytuacji, gdy wszyscy mają takie parcie na LM. Tym razem według mnie, to się zemściło (to kamyczek do ogródka Basałaja, a nie Stana, bo przecież to nasz prezes powtarza, że piłka to ekonomia). Z 6 zawodników, którzy przyszli teraz do Wisły 4 to właśnie tacy, którzy mogą wypalić, ale nie muszą i w dodatku z góry było wiadomo, iż może niekoniecznie w ciągu 2 miesięcy od momentu pojawienia się w klubie. Do tej grupy należą Biton, Lamey, Diaz i Nunez. O małej przydatności Jovanovica z innych powodów w tej fazie rozgrywek było wiadomo od dawna. Zostaje jeszcze Iliev, który jako jedyny, poza kolegą z drużyny, trafił do nas po udanym sezonie i teoretycznie miał nam dać od zaraz wyższą jakość. Tylko że... dał ją głównie w meczach ze Skonto i ma dodatkowo pewien problem, a właściwie dwa. A mianowicie, leży pod względem przygotowania fizycznego (jestem ciekaw czy w tym wieku już tak ma, czy może po prostu to kwestia zaległości treningowych) i w dodatku jest starszą wersją Patryka Małeckiego, czyli typem "kiwaczka".

Czy zatem rzeczywiście wzmocniono drużynę? Szczególnie w perspektywie startu sezonu, bo przecież teraz jest jeszcze za wcześnie, żeby coś przesądzać w dłuższej perspektywie.

Biografie, które stworzyłem nieco z przymrużeniem oka, miały na celu zilustrowanie faktu, że ściągnęliśmy kilku piłkarzy, którzy na jakimś etapie znaleźli się w czarnej dupie swojej kariery i mają się w Wiśle odbudować. Nie przesądzam ich przydatności w dłuższej perspektywie. Mechanizm opisany powyżej.

westersyl 02.09.2011 18:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mocny (Post 1159378)
nie no, ladne kwiatki na tym forum mozna znalezc ;)

w tak merytorycznym gronie podsumowywanie pracy trenera jest nieco nie na miejscu

CO ? Przecieram oczy ze zdumienia, nie sądziłem, że znajdzie się osoba, które uważa Genkova za pikarza który kiedy kol wie zbliży się do klasy Pawła. Rozmowa w takim gronie nie ma żadnego sensu.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:23.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl