Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Boomcha 27.03.2010 00:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 876721)
Dlaczego strefa euro prawdopodobnie się utrzyma mimo kryzysu greckiego?
http://www.rp.pl/artykul/452526.html

Sympatyczna blondi. A co do meritum, to jeśli istnieją różne państwa, które mają różne gospodarki i interesy to logiczne jest i zdrowe, że będą miały różne waluty. Te waluty będą raz lepsze względem pozostałych raz gorsze, wszystko zależy od kondycji poszczególnych gospodarek.

Poza tym wolna konkurencja to coś w rodzaju "prawa naturalnego" w gospodarce. Wolny wybór, różnorodność. Konkurencja również walut. Euro to polityka, która nie ma nic wspólnego z ekonomią i dlatego się zawali jak ZSRR i każda utopia. Kiedy się zawali? Jak się wyczerpie ten pomysł na "integrację". Euro to demoralizujący kołchoz, w którym ci co pracują, oszczędzają itd dopłacają do tych co nie oszczędzają i nie pracują.

Złoty to wielki atut naszej gospodarki i żaden polski polityk nie może chce jego likwidacji. W/g mnie Euro padnie jak wciągnięte do tego zostaną wszystkie banki centralne z niemieckiej strefy wpływów, po ukradzeniu z poszczególnych banków rezerw walutowych Euro się samo skończy.

1q2 27.03.2010 04:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boomcha (Post 877003)
Sympatyczna blondi. A co do meritum, to jeśli istnieją różne państwa, które mają różne gospodarki i interesy to logiczne jest i zdrowe, że będą miały różne waluty. Te waluty będą raz lepsze względem pozostałych raz gorsze, wszystko zależy od kondycji poszczególnych gospodarek.

Poza tym wolna konkurencja to coś w rodzaju "prawa naturalnego" w gospodarce. Wolny wybór, różnorodność. Konkurencja również walut. Euro to polityka, która nie ma nic wspólnego z ekonomią i dlatego się zawali jak ZSRR i każda utopia. Kiedy się zawali? Jak się wyczerpie ten pomysł na "integrację". Euro to demoralizujący kołchoz, w którym ci co pracują, oszczędzają itd dopłacają do tych co nie oszczędzają i nie pracują.

Złoty to wielki atut naszej gospodarki i żaden polski polityk nie może chce jego likwidacji. W/g mnie Euro padnie jak wciągnięte do tego zostaną wszystkie banki centralne z niemieckiej strefy wpływów, po ukradzeniu z poszczególnych banków rezerw walutowych Euro się samo skończy.

Co do meritum - Tak jak ja, tak pewnie Ty nie jesteś ekspertem ws waluty.Mi się akurat wydaje że wspólna waluta bardziej rozwiązuje kłopoty , niż je tworzy - oczywiście jest pytanie kiedy ale jest to wartość sama w sobie, jest to sprawa pomagająca a nie wprowadzająca w jakieś bagno.
Pisząc o kondycji poszczególnych gospodarek to tak jak byś nie rozróżniał tak zwanej Polski A - czyli zachód, Polski B, czyli centrum i Polski C czyli wschód - każda cześć jest realnie w innym stadium a jednak ma wspólną walutę.Pomijam już kwestie gdzie firmy bankrutują gdzie wartość złotego się zmienia.Euro w takich kwestiach daje bezpieczeństwo jeśli chodzi o eksport i import.

Dla mnie wspólna waluta to taką samą oczywistością jak otwarte granice - problem jest tylko kiedy a nie czy.
Polska na pewno nie jest przygotowana teraz na to, ale jeśli chodzi o przyszłość, jest to dla mnie rzecz naturalna.

ps a co do upadku euro to nie mam pytań - jeszcze lata temu jak euro wprowadzano, była to waluta znacznie słabsza od dolara - dziś euro rządzi i USA nie jest w stanie niczego zrobić by ten stan odmienić.

Zbychu 27.03.2010 09:21

Boomcha,
Z tymi róźnicami państw to równie dobrze można powiedzieć że ONZ czy NATO powinny się już dawno rozpaść...

0 22 27.03.2010 10:29

ONZ nie ma zadnego znaczenia, poza tym nie tworzy takiej sieci zaleznosci.

NATO - przepis o lojalnosci i wspolnej pomocy (art 5 chyba) coraz czesciej jest interpretowany nie jako 'obowiazek pomocy militarnej w razie agresji' tylko 'odpowiedniej pomocy'. Dla Francji i Anglii w 39 odpowiednia pomoc to byly ulotki i korpusy gotowe za pare miesiecy.

felipe 27.03.2010 11:19

A wiec zgodnie z przewidywaniami, kandydatem PO na Prezydencta jest Bronek.

Marszałek 27.03.2010 12:22

Kononowicz Peło jednak nie przeszedł.Ah,oh,Bronku a pamiętasz sprawę Szeremetiwea,co wtedy o nim mówiłeś. Przecież jakbyś robił to co mówisz,to powinieneś z polityki odejść. Sam się do tego zdeklarowałeś. Ale od kogo wymagam. Kandydat godny swych wyborców.

Mareq 27.03.2010 13:16

A w PiSie się martwią zaangażowaniem platformersów w prawyborach , jacy troskliwi he he he.

Cytat:

NATO - przepis o lojalnosci i wspolnej pomocy (art 5 chyba) coraz czesciej jest interpretowany...
Przez kogo :>?

Cytat:

tak zwanej Polski A - czyli zachód, Polski B, czyli centrum i Polski C czyli wschód - każda cześć jest realnie w innym stadium a jednak ma wspólną walutę
nie pisząc już o sytuacji w czasach reform grabskiego .

Owszem Euro jest precedensem , ale tak samo struktura Unii jest precedensowa . Wątpię , żeby człowiek w XX w . utracił możliwości kreowania nowych systemów polityczno-ekonomiczno-organizacyjnych i każde inne rozwiązania niż funkcjonujące dotychczas (np państwo westfalskie) było traktowane jako coś niemożliwego w praktyce.

Cytat:

to jeśli istnieją różne państwa, które mają różne gospodarki i interesy to logiczne jest i zdrowe, że będą miały różne waluty
Jeżeli istnieje struktura, która prowadzi wspólną politykę handlową , ustanawia jeden wspólny wewnętrzny rynek i ma ambicje być traktowana jako ekonomiczna potęga , musi mieć w tym celu takie narzędzie jaką jest właśnie wspólna waluta.

Fakt jest taki , że Euro jest drugą najważniejszą walutą na świecie.

Oczywiście abstrahuje już od celów poza ekonomicznych.

Maciejj 27.03.2010 13:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 877057)
A wiec zgodnie z przewidywaniami, kandydatem PO na Prezydencta jest Bronek.


no to panowie razem. były kandydat na prezydenta Radzio S. :-)

Suchman 27.03.2010 13:45

Według mnie lepszym kandydatem był Sikorski... Pamiętajmy, że funkcja prezydenta jest przede wszystkim reprezentacyjna. Sikorski i jego żona lepiej by się nadawali. Ale Bronek też jest okej:-D Tak czy owak Tusk dalej będzie mógł najwięcej.

JEDREK76 27.03.2010 15:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 877088)
A w PiSie się martwią zaangażowaniem platformersów w prawyborach , jacy troskliwi he he he. [...]

Sądzę, że najbardziej martwić tą frekwencją powinna się sama Platforma, mniej niż połowa jej członków płacących składki itp. uznała swój wybór za coś koniecznego i ważnego. Mówi się wiele złego o niskich frekwencjach wyborczych, o "tumiwisiźmie" ludzi, ale jak inaczej może być skoro nawet sami członkowie partii (trudno o bardziej zaangażowane politycznie osoby), nie uczestniczą w tak ważnym przedsięwzięciu politycznym swojej formacji??

Mareq 27.03.2010 15:32

Cytat:

Sądzę, że najbardziej martwić tą frekwencją powinna się sama Platforma
Uważam tak samo.
A już na pewno od martwienia się o to nie jest inna partia polityczna. Mówimy o sferze wewnątrz-stowarzyszeniowej a nie publicznej.
Zresztą wiadomo , że główną tego przyczyną są członkowie zapisani lecz ,,nieaktywni'' i nie ma się co oszukiwać , jest to przypadłość każdego większego stowarzyszenia w Polsce a już na pewno partii politycznych . Podejrzewam , że w strukturach PiS , SLD czy PSL jest także spora liczba ,,martwych dusz''.

WiślakMyślenice 27.03.2010 15:48

Za dużo szumu, za mało programu politycznego i przedstawienia swojej wizji sprawowania urzędu prezydenta. Frekwencja jest żałosna, śmieszyła mnie wczoraj wypowiedź w studiu TVP Info "ekspertów" że to z powodu trudnych warunków do głosowania przez internet. Oboje kandydatów jest zbyt podobnych do siebie żeby zauważyc różnice (jedyną jaką zauważam to mniej agresywna kampania Komorowskiego). Jestem młody, nie pamiętam komunizmu, lecz ludzie którzy się babrali w SB czy UB są od razu dla mnie skreśleni (np. Senyszyn), nie zauważam pewnych faktów bo nie znam dokładnie historii także bardzo proszę o łagodne wprowadzenie mnie do tego tematu :)

JEDREK76 27.03.2010 16:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 877141)
Uważam tak samo.
A już na pewno od martwienia się o to nie jest inna partia polityczna. Mówimy o sferze wewnątrz-stowarzyszeniowej a nie publicznej.
Zresztą wiadomo , że główną tego przyczyną są członkowie zapisani lecz ,,nieaktywni'' i nie ma się co oszukiwać , jest to przypadłość każdego większego stowarzyszenia w Polsce a już na pewno partii politycznych . Podejrzewam , że w strukturach PiS , SLD czy PSL jest także spora liczba ,,martwych dusz''.

Trudno oczekiwać aby PiS nie zareagował na tak kiepską frekwencję tegoż zamysłu politycznego dzięki któremu PO udało się zagospodarować na długi okres czasu debatę publiczną w Polsce. Platforma sama spowodowała, iż ten wewnętrzny wybór stał się "sprawą ogólnopolską". Wynik jest naprawdę tragiczny co drugi członek PO nie głosował i raczej nie zgodzę się, że podobna frekwencja miałaby miejsce w przypadku takiego przedsięwzięcia w pozostałych partiach. Choć oczywiście są to tylko nasze dywagacje, których nie jesteśmy w stanie w sposób wiarygodny sprawdzić.
Sądzę, że jest to raczej wynik przytulania się do władzy, do obozu zwycięskiego ludzi przypadkowych z jednej strony, a z drugiej brak jakiejś określonej idei ze strony PO gdzie obok siebie są osoby pokroju Gowina czy Palikota. Być może po prostu 53% członków Platformy nie odnalazło ani w Komorowskim, ani w Sikorskim swojego faworyta, kandydata którego mogłoby poprzeć. A to już może być dla PO większym problemem niż krytyka frekwencji ze strony opozycji.

felipe 27.03.2010 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 877133)
Sądzę, że najbardziej martwić tą frekwencją powinna się sama Platforma, mniej niż połowa jej członków płacących składki itp. uznała swój wybór za coś koniecznego i ważnego. Mówi się wiele złego o niskich frekwencjach wyborczych, o "tumiwisiźmie" ludzi, ale jak inaczej może być skoro nawet sami członkowie partii (trudno o bardziej zaangażowane politycznie osoby), nie uczestniczą w tak ważnym przedsięwzięciu politycznym swojej formacji??

Tak jak pisze Mareq - w każdej partii znajdziemy "martwe dusze", to chyba przypadłość nie tylko PO.

I nie przeceniałbym tego problemu. 40 tys członków partii to przy 30 mln uprawnionych do głosowania mniej niz 1%. Poniżej marginesu błędu statystycznego, prawdziwa bitwa w Polsce toczy się o niezdecydowanych (a takich mamy od groma).

I w tym kontekscie Platforma na wyborze BK wyszła dobrze - "młodym, wykształconym z dużych miast" i tak wsio rawno kto wygra ("antykaczory"), a "stateczny pan, z brzuszkiem, wąsem, wielodzietną rodziną" ("swój chłop") przyciagnie skuteczniej od Sikorskiego niezdecydowane starsze pokolenie.



Tak jak mówiłem już dawno temu - pierwsza tura wyrównana, może nawet wygra Lechu. W drugiej będzie demolka, Kaczyńskiemu dojdzie wszak dosłownie kilka punktów procentowych.

Tak to widzę :)

Zbychu 27.03.2010 19:16

A więc prawdopodnie w drugiej turze zmierzą się dwaj podobni kandydaci jak ktoś niedawno skomentował - Kaczyński i Komorowski.W sumie może coś w tym prawdy jest.Komorowski to taki quasi Lech Kaczyński z tym że bardziej umiarkowany,spolegliwy wobec salonu "europejski" i nie rusofobiczny w przeciwieństwie do obecnego prezydenta.A zresztą wiadomo że w razie wygranej i tak pewnie będzie wiernym żołnierzem Tuska w pałacu prezydenckim:)

harimata 27.03.2010 21:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 877285)
A więc prawdopodnie w drugiej turze zmierzą się dwaj podobni kandydaci jak ktoś niedawno skomentował - Kaczyński i Komorowski.W sumie może coś w tym prawdy jest.Komorowski to taki quasi Lech Kaczyński z tym że bardziej umiarkowany,spolegliwy wobec salonu "europejski" i nie rusofobiczny w przeciwieństwie do obecnego prezydenta.A zresztą wiadomo że w razie wygranej i tak pewnie będzie wiernym żołnierzem Tuska w pałacu prezydenckim:)


Spolegliwy wobec salonu z tym się akurat zgodzę jeżeli myślimy o tym samym ,,salonie,,. On jest historykiem, także nie wiadomo jakiej historii się uczył. Mi bardziej odpowiada polityka silnej ręki jeśli chodzi o Rosję. Ale niektórzy to mają krótką pamięć.

Romy S. 28.03.2010 05:47

Wielkie mecyje o te prawybory.
Frekwencja w PO taka sama jak i w narodzie przy wszelakich wyborach.
PiS niech orgazmów z tego powodu nie zalicza bo i tak dziecka z tego nie będzie.

Ludziom raczej się na wymioty zbiera gdy te wszystkie gęby widzą i słyszą, a że marionetkami być nie chcą to popadają w apolityczną bierność.

Nad tym to się im mądralom pochylić nie chce, lepiej płakać, że 8.500,- to na chleb nie starcza albo że będzie się żyło lepiej, wszystkim - tylko dodać iż po ich trupie zapomnieli.

1q2 28.03.2010 06:33

Frekwencja to lekki obciach ale jak ponoć dzień przed, było ok 30 a dobili prawie do 50 to kompromitacji jakiejś wielkiej nie było.
Ja z całym dystansem do obu kandydatów, byłem zdecydowanie za Sikorskim.Co do 'Bronka', oczywiście ma większe szanse niż Kaczyński, szczególnie że najpewniej w 2 turze Cimoszko go poprze, ale tu sprawa rozstrzygnie frekwencja.Komorowski nie wydaje mi się osobą która porwie tłumy a Kaczor będzie miał te 30 procent, które najpewniej w większosci pójdzie do wyborów.
Na dziś to zdecydowanym wygranym jawi się Tusk, który bardzo dobrze rozegrał tak aferę hazardową, która zupełnie zgasła i której nikt już nie rozpali, jak i ta jego decyzja o niekandydowaniu, daje mu duży plus - na razie PO górą ale jeszcze tak nie dawno to Pis miał świetne zagrywki a wystarczyły 3 błędne posunięcia(2 próby zniszczenia SO, które miały dać pełnię władzy + zamiana Marionetkowicza która miała gigantyczne poparcie na Jarka)by wszystko się rozsypało.Tak więc w tej naszej młodej demokracji, gdzie mamy doczynienia z brakiem jakiegoś przywiązania do partii(statystyczny wyborca przechodzi drogę od Solidarości, po UD,AWS,SLD,PIS , teraz PO) - wszystko się może zdarzyć.

Zbychu 28.03.2010 08:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harimata (Post 877471)
Spolegliwy wobec salonu z tym się akurat zgodzę jeżeli myślimy o tym samym ,,salonie,,. On jest historykiem, także nie wiadomo jakiej historii się uczył. Mi bardziej odpowiada polityka silnej ręki jeśli chodzi o Rosję. Ale niektórzy to mają krótką pamięć.

Mamy efekty tej "silnej" polityki.Tylko nie dziwmy się że później jesteśmy szantażowani przez Gazprom,podpisujemy długoterminowe niekorzystne umowy handlowe.Rosja to największy partner gospodarczy UE i terytorialnie największe państwo świata,nasz bliski sąsiad,jesteśmy na nią skazani.Nie da się Rosji pokonać,a jeśli nie da się zwyciężyć przeciwnika trzeba się z nim jakoś ułożyć.Rozumiał to już sto lat temu jeden z najwybitniejszych polskich polityków XX wieku Roman Dmowski.

Napoleon,Hitler,Piłsudski nie dali rady moskalom to i raczej Kaczyński nie pomoże.Chyba że ktoś liczy w "strategiczny" sojusz z USA? Anglia i Francja w czasie II wojny nie pomogły to tym bardziej nie ma co liczyć na pomoc kraju zza oceanu.Zresztą nawet Kaczyński przyznał że tarcza antyrakietowa nie chroni nas przed inwazją Rosji,więc po jakiego licha ją instalować? Żeby drażnić Rosje,stać się celem ataków talibów czy jedno i drugie?:)

harimata 29.03.2010 14:38

No oczywiście. Zawsze można udawać, że nic się nie dzieje i dawać sobą pomiatać. Jeżeli odpowiada Ci rola Polski jako ,,prostytutki'' Europejskiej to wiesz na kogo oddać głos.

Zbychu 30.03.2010 08:42

Wole materialne korzyści polityczne niż jałowe machanie szabelką,gdzie największym plusem będzie co najwyżej poprawa swego 'ego' .Spójrzmy jak Niemcy postępują ,państwo które toczyło nie tak dawno dwie wyczerpujące wojny z Rosją - czy Angela Merkel będzie głośno wypominać Putinowi że Armia Czerwona zgwałciła milion niemieckich kobiet w 1945r.? Nie.Ona wie że z Rosją można wiele skorzystać co potwierdza choćażby przykład gazociągu po dnie bałtyku.

orzeu 30.03.2010 09:16

Aleś palnął. II WŚ zaczela sie od paktu pomiedzy Rosja a Niemcami, a pozniejsza wojne pomiedzy nimi rozpoczely Niemcy. Jesli takich rzeczy nie wiesz to naprawde lepiej sobie daruj udzielanie sie w tym temacie.

Zbychu 30.03.2010 13:00

Wiem takie rzeczy,ale za bardzo nie wiem co mają wspólnego z moją wcześniejszą wypowiedzią.

A wracając do meritum.Ostatnio swoją kandydature w wyborach prezydenckich zgłosił Kornel Morawiecki.Tutaj wywiad:

Cytat:

Rozmowa z dr. Kornelem Morawieckim

- - Jeśli to nie jest wspak Pańskiej strategii wyborczej - to proszę o wskazanie, czy i na na kogo wezwie Pan do głosowania swój elektorat w II-ej turze (nie jest przecież wykluczone, że nie Pan przejdzie do drugiej tury, lecz np. Pisowiec :) ).

- Nie umiem zdecydowanie powiedzieć na kogo wezwę do głosowania w II turze (jeśli sam się w niej nie znajdę). Aktualne wydaje mi się bliżej do Lecha Kaczyńskiego niż do kandydatów Platformy lub kogoś w rodzaju A. Olechowskiego. Ale moim zdaniem żaden, poza mną, kandydat nie daje Polsce szansy na nowe otwarcie. Wszyscy są kontynuacją „okrągłego stołu” i nikt z nich istotnie nie przeciwstawi się miałkości obecnej polskiej polityki.

- - Polski udział w Unii Europejskiej uważałem i uważam za konieczność. Jako kraj frontowy, na dodatek wobec pogorszenia się koniunktury (Ukraina po wyborach, spadek zainteresowania Europą ze strony Stanów Zjednoczonych) - Polska miała jako jedyna pozostać na wschodzie Europy poza Unią? Trochę strach o tym pomyśleć! Proszę więc rozwinąć swój krytyczny pogląd na Traktat Lizboński (chyba, że powodują Panem względy taktyki wyborczej - w nadziei na głosy eurosceptyków :) ).

- W swojej kampanii zamierzam po prostu mówić to co uważam za słuszne, za ważne dla Polski. Nie będę patrzył na względy taktyczne. Na to, że mogę zrazić swoich potencjalnych wyborców. Będę mówił i pisał to co myślę, pozostając otwarty na myślenie i argumenty przeciwne moim. Jestem za Europą, ale Trakt Lizboński, a zwłaszcza sposób jego przeforsowania uważam za zły. Ten biurokratyczny, opasły (z odnośnikami do niebotycznych rozmiarów) dokument nie zawiera żadnych, naprawdę nowych idei, nie proponuję lepszych od dotychczasowych rozwiązań. Praktyczną likwidację "liberum veto" poszczególnych państw członkowskich, które mogą zostać po prostu przegłosowane uważam za błąd i zamach na narodową suwerenność. Niepoddanie tego kosmetycznie zmienionego Traktatu, w porównaniu do odrzuconej Konstytucji, procesowi referendalnemu we wszystkich państwach Wspólnoty można nazwać zamachem na demokrację.

Niestety polski Prezydent i Premier mają w tym swój udział. Przy całej procedurze nie zrobiliśmy nawet tego co zrobiły Niemcy, żeby zagwarantować nadrzędność naszego konstytucyjnego prawa nad prawem unijnym. A wystarczyło tylko ich naśladować. I wydaje się szczegół, ale w/g mnie bynajmniej nie błahy. W Traktacie jest sformułowany zakaz kary śmierci. Zgoda na taki zakaz, to poważna cywilizacyjna pomyłka. Nie jestem w stanie wyczerpująco wytłumaczyć się z takiego stanowiska w tej krótkiej odpowiedzi. Zrobię to później na własnej stronie internetowej.

- - Chciałbym dowiedzieć się (o ile taka deklaracja jest obecnie możliwa, biorąc pod uwagę Pańską strategie wyborczą), czy wyklucza Pan z góry poparcie w II turze wyborów prezydenckich jakiegoś konkretnego kandydata (spośród tych, którzy już wyrazili chęć kandydowania czy też spośród tych, którzy prawdopodobnie będą kandydować – mam na myśli Lecha Kaczyńskiego oraz Bronisława Komorowskiego lub Radosława Sikorskiego)?

- W drugiej turze poprę i będę prosił o poparcie tego kandydata, którego będę uważał za mniejsze zło. Gdyby np. do drugiej tury przeszli L. Kaczyński i B. Komorowski, to teraz uważam , że poparłbym L. Kaczyńskiego.

- - Pytanie z tej samej kategorii – czy bierze Pan pod uwagę zawarcie układu z innymi kandydatami, że ci, którzy będą dysponowali mniejszym poparciem przed I turą wyborów zrezygnują z kandydowania na rzecz tego jednego, który będzie dysponował największym poparciem w sondażach? Tego typu propozycja była zgłaszana w gronie kandydatów: Jerzy Szmajdziński, Andrzej Olechowski i Tomasz Nałęcz.

- Nie biorę pod uwagę układu z innymi kandydatami przed I turą. Nie widzę takich, z którymi mógłbym się układać - to po pierwsze. Ale po drugie - ważniejsze - jestem kandydatem zmiany, inni to wszystko kandydaci kontynuacji, gdybym któregoś z nich poparł w I turze to sprzeniewierzyłbym się wysiłkom i oczekiwaniom tych moich zwolenników, którzy postawili na zmianę. Kontynuując tę myśl powiem tak: Prezydent L. Kaczyński ma bardzo małą (jeśli w ogóle) szanse na reelekcję. Ale załóżmy hipotetycznie, że wygra. Ta wygrana na pewno mniej, na lepsze, zmieni sytuację w Polsce niż moja hipotetyczna przegrana z dobrym wynikiem. Po moim niepowodzeniu może pozostać społeczny i organizacyjny kapitał zdolny do przebudowy obecnej sceny politycznej. Z wygranej obecnego Prezydenta nie widzę żadnych perspektywicznych zysków dla Polski.

- - Traktat Lizboński wprowadził procedurę wystąpienia państwa członkowskiego z UE. Skrytykował Pan Lecha Kaczyńskiego za podpisanie Traktatu Lizbońskiego. Czy w związku z tym opowiada się Pan za skorzystaniem przez Polskę z procedury wystąpienia z Unii?

- Absolutnie uważam, że miejsce Polski jest w Unii. Naszą rolą nie jest odcinanie się, rezygnacja z Unii, ale jej zmienianie w takim kierunku, żeby i Unia, i Polska w Unii stawały się coraz silniejsze, coraz lepiej służące swym obywatelom i przewodzące światło – przykładem, siłą, wielką przeszłością połączona z wielką, nowoczesną przyszłością. O takiej Polsce w takiej Unii marzę i chciałbym żebyśmy my Polacy dali zbiorowy wkład uczestnictwa i nowych, pilnie potrzebnych, projektów i wizji takiej Europy.

- - W wywiadzie dla Frondy krytycznie ocenił Pan politykę Lecha Kaczyńskiego w stosunkach polsko-ukraińskich - "Uważam także za błędne jego podejście do spraw kresowych, kwestii pamięci o rzezi wołyńskiej." Czy zechciałby Pan rozwinąć ten wątek?

- Sprawę Ukrainy Prezydent przepolitykował. On i jego otoczenie kompletnie się pogubili. Nie wolno w imię dobrych stosunków z aktualną władzą poświęcać prawdy o strasznym ludobójstwie Polaków (i nie tylko) przez banderowców z UPA, przez SS - Galizien. Właśnie w imię racji stanu Polski, Ukrainy i naszych perspektywicznych relacji trzeba było stanąć po stronie prawdy. Kunktatorstwo Prezydenta wobec fałszywej i fałszującej przeszłość polityki prezydenta Juszczenki i premier Timoszenki, moim zdaniem nie znajduje usprawiedliwienia.

- - Pozostając przy kwestii ukraińskiej – jak ocenia Pan rolę Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego w czasie „pomarańczowej rewolucji” patrząc z dzisiejszej perspektywy, a więc mając już wiedzę o banderowskich sympatiach Wiktora Juszczenki i Julii Timoszenko w ostatnich latach?

- O prezydenturze A. Kwaśniewskiego nie chcę dyskutować. A. Kwaśniewski został demokratycznie wybrany i rządził 10 lat, ale - tak to oceniam - nie sprawował tego wielkiego mandatu, dla dobra Polski. Zarówno swoją komunistyczną przeszłością (teraz się okazało, że na dokładkę agenturalną) jak i sposobem sprawowania władzy, można powiedzieć marnował możliwości Urzędu. Słusznie prezydent Putin usadził go w trzecim rzędzie wśród dostojników świętujących rocznicę zwycięstwa nad Niemcami w 1945r.

Mogę ubolewać, że tak potraktowany został Prezydent Polski - kraju, który pierwszy przeciwstawił się Niemcom, ale skoro po formalnym wyzwoleniu się z komunizmu wybraliśmy pokomunistycznego, trzeciorzędnego aparatczyka, to nie dziwię się Putinowi, że przydzielił mu miejsce w trzecim rzędzie. Podczas tzw. Pomarańczowej Rewolucji, która zupełnie absurdalnie porównywano z naszą rewolucją Solidarności, rola większości polskich polityków i polskich mediów szła obok, a czasem wbrew polskiej racji stanu. Przecież zarówno Janukowicz jak i Juszczenko mieli wspólne komunistyczne korzenie. Dlaczego jednego przedstawiano jako totalitarystę, a drugiego jako demokratę. Bo taką role wyznaczyli im Amerykanie? Dziś po klęsce Juszczenki, po jego antypolskich dekretach gloryfikujących zbrodniarzy, jak na dłoni widzimy iluzoryczność ówczesnej polskiej polityki.

- - W cytowanym wyżej wywiadzie dla Frondy powiedział Pan także - "Polska musi odnaleźć swoje miejsce na arenie europejskiej. Mam na myśli nie tylko kwestie unijne, ale także stosunek do Rosji". Jaka jest Pańska ocena dzisiejszej Rosji? Czy nadal stanowi ona dla nas zagrożenie? A może jest naszym potencjalnym partnerem i istnieje Pana zdaniem możliwość ułożenia z nią dobrych stosunków?

- Dzisiejsza Rosja jest głównym problemem dla samej siebie. Jelcynowska próba przeszczepienia na tamten grunt modelu zachodniej, liberalnej demokracji poniosła fiasko. Rosja Putina i Miedwiediewa to też nic dobrego. Nie stanowi aktualnego, ale potencjalne zagrożenie dla nas i może nawet dla Europy, bo trudno powiedzieć w jakim kierunku pójdzie. Cały czas dysponuje olbrzymim nuklearnym potencjałem zniszczenia - siebie i innych. Właśnie dlatego nikomu, a już najbardziej nam, Polakom, nie opłaca się na dłuższą metę ani Rosji ulegać, ani ją drażnić. Kiedy Prezydent L. Kaczyński został wybrany, Prezydent Putin na konferencji prasowej wypowiedział parę ciepłych, przyjaznych zdań na temat Polski i Polaków.

Wtedy spotkałem się z Adamem Lipińskim i prosiłem go o przekazanie Jarosławowi i Lechowi Kaczyńskim mojej opinii o konieczności pozytywnej polskiej reakcji na ten gest. Mówiłem, że teraz, kiedy już nie jest prezydentem Polski „paputczik”, „komsomolczik” A. Kwaśniewski, którego słusznie Rosjanie lekce sobie ważyli, Putin - współczesny rosyjski car po raz pierwszy chce rozmawiać z nami, Polakami, jak równy z równym. Co praktycznie nie miało miejsca w naszych stosunkach przez ostatnie 300 lat. To trzeba docenić, uszanować i próbować przekuć na wzajemną poprawę stosunków, na wzajemne zaufanie. Żadnej oficjalnej, polskiej reakcji nie było. Uważam to za wielki błąd Prezydenta L. Kaczyńskiego i Prezesa J. Kaczyńskiego i ówczesnego Premiera K. Marcinkiewicza. Nie wiem czy z obecną Rosją, po całej między nami historii, po serwilizmie A. Kwaśniewskiego i arogancji L. Kaczyńskiego, istniej realna możliwość ułożenia dobrych stosunków . Wiem, że powinniśmy o to poważnie zabiegać w żywotnym wspólnym interesie Polski, Rosji i Europy.

Mirosław Lewandowski

- - Jakiej rady udzieliłby Pan dziś Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w sprawie uroczystości w kwietniowych w Katyniu? Jechać (mimo braku zaproszenia ze strony Rosji) czy też zrezygnować z tych planów?

- Premier Putin zaprosił Premiera Tuska na żałobne wspólne uroczystości w 70. rocznicę sowieckiego mordu polskich jeńców- oficerów. Taki akt to oficjalne potwierdzenie wobec własnego narodu, że Katyń to zbrodnia sowiecka nie niemiecka, jak do dziś sądzi większość, ogłupionych propagandą komunistyczną Rosjan. Przypomina to gest Prezydenta Jelcyna sprzed 20 lat, który przekazał Prezydentowi Polski Lechowi Wałęsie dokument - wyrok z podpisami Stalina, Mołotowa, Kaganowicza, Berii, Malenkowa (nie jestem pewien, czy z pamięci wymieniłem wszystkich i czy właściwe nazwiska głównych morderców). Odbywało się to w obecności kamer TVP i my telewidzowie zobaczyliśmy w oczach Jelcyna łzy. Ten płacz to była niewczesna, mizerna przewaga człowieczeństwa nad ludobójstwem.

Nie wiem dlaczego Putin zaprosił tylko Tuska. Może gdyby zapraszał Prezydent Miedwiediew to zwróciłby się tylko do Prezydenta Kaczyńskiego. Powiem więcej wstyd mi było za reakcję polskich mediów, dziennikarzy i niektórych polityków wchodzących w płaskie dywagacje personalne nielicujące z powagą wydarzenia.

Na obchody 70 rocznicy Katynia, na ten czas kiedy będzie tam Putin powinny z Polski pojechać trzy najważniejsze, symboliczne dla naszego narodu Persony: Prezydent, Premier i Prymas. I żadna z tych Person nie powinna, ani czekać na specjalne zaproszenie, ani mieć pretensję, że go nie otrzymała. Nie wiem czy Prezydent RP potrzebuje wizy, żeby jechać na teren obcego państwa, myślę, że nie. Jeśli ks. Prymas potrzebuje, to powinien złożyć odnośny wniosek. Powinni wszyscy troje - pojechać wspólnie, żałobną kawalkadą. Wspólnie złożyć kwiaty, zapalić świeczki i wspólnie zapłakać nad zbiorowymi mogiłami naszych bohaterów.

Zupełnie nie wiem co powie Premier Putin. Sam fakt, żeby razem z taką polską reprezentacją pochylił głowę byłby wystarczająco wymowny. Nie wierzę, żeby mógł nie zauważyć polskiego Prezydenta, żeby go mógł zignorować w takim dniu i takim miejscu. Tak to, moim zdaniem powinno wyglądać. Zdaje się ma wyglądać zupełnie inaczej. Żałuję i ubolewam. Coś przez to gubimy - my Polacy i oni Rosjanie.

- - Program KPN w kwestii polityki wschodniej w czasach PRL oraz w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości opierał się na koncepcji Międzymorza, nawiązującej do idei jagiellońskiej – rozwijania współpracy między państwami Europy Środkowo-wschodniej w celu wspólnego przeciwstawienia się Rosji. Jaki był Pana stosunek do tej koncepcji w latach 80.? Czy uważa Pan ją za aktualną w dzisiejszych czasach?

- Jeszcze w początkach lat 90., kiedy UE nie kwapiła się z zapraszaniem Polski do swego grona, kiedy główne europejskie państwo Niemcy, cały swój wysiłek gospodarczy i polityczny skierowały na obszar byłej NRD - uważałem, że perspektywicznie integracja Europy powinna przebiegać następująco: najpierw Polska, razem z Ukrainą (tak jak na początku UE Francja z Niemcami) winny skupić wokół siebie wyzwolone z pod sowieckiej okupacji państwa tzw. Demoludy. Te trzy całości: Europa Zachodnia, Środkowo- Wschodnia (więc to co w pytaniu określone jest Międzymorzem) i Rosja - Europa Wschodnia plus Syberia miałyby konkurować i współpracować ze sobą , konkurować specyfiką projektów i rozwiązań ustrojowych, ekonomicznych i społecznych. I szykować się wzajemnie , sposobić i spierać do przyszłego zjednoczenia po-chrześcijańskiej, po-oświeceniowej wielkiej duchem i obszarem przestrzeni cywilizacyjnej od Atlantyku do Pacyfiku.

Niestety, wówczas polskie elity w ogóle nie rozważały takiej możliwości, a i elitom europejskim i rosyjskim o co innego chodziło - o dominację nad pokawałkowaną, półkolonialną Europą Środkową. Dziś gdy już jesteśmy w UE powrót do takiego scenariusza nawet hipotetycznie nie jest możliwy. Cały czas przed najwspanialszą w dziejach świata, europejską cywilizacją stoi wyzwanie stworzenia potencji zdolnej do przewodzenia reszcie świata myślą i dokonaniami, siłą i przykładem.
prawica.net

orzeu 30.03.2010 13:21

To maja wspolnego ze zrownales pretensje agresora w wojnie do roszczen ofiary odnosnie szacunku dla bestialsko zamordowanych.

harimata 30.03.2010 17:34

,,Naród, który zapomniał o przeszłości nie ma przyszłości''. Nie możemy pozwolić aby Polska była krajem trzeciego świata na salonach Europy. Trzeba się wreszcie przebudzić. No chyba, że odpowiada Wam rola białego murzyna w biurokratycznym państwie za 2000zł miesięcznie ?

Dawniej to ludzie by nie dali tak sobą pomiatać jak dzisiaj. Demokratyczne państwo ;) Demokracji to my długo nie zaznamy bo najpierw to trzeba się obudzić.

Zbychu 30.03.2010 18:21

Jak i z czego się przebudzić? Co masz na myśli mówiąc o pomiataniu? Co proponujesz uczynić aby było lepiej?

harimata 30.03.2010 19:22

Chcę aby Polska była w 5 najbogatszych państw w Europie. Chcę aby liczono się z Polską na arenie międzynarodowej. Chcę aby Polską rządzili Polacy,patrioci. Nie chcę prześladowania rodziny i katolików. Czy to tak wiele ? Za 100-150 lat taki scenariusz był by możliwy. Ale przy obecnych rządzących (nie mylić z rządem) może być tylko gorzej. Pewnie pomyślisz,że jestem przewrażliwiony albo gorzej. Ale ja mam po prostu oczy i rozum.

Kandzior 30.03.2010 20:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harimata (Post 878722)
Chcę aby Polska była w 5 najbogatszych państw w Europie. Chcę aby liczono się z Polską na arenie międzynarodowej. Chcę aby Polską rządzili Polacy,patrioci. Nie chcę prześladowania rodziny i katolików. Czy to tak wiele ? Za 100-150 lat taki scenariusz był by możliwy. Ale przy obecnych rządzących (nie mylić z rządem) może być tylko gorzej. Pewnie pomyślisz,że jestem przewrażliwiony albo gorzej. Ale ja mam po prostu oczy i rozum.

Tak, tylko powiedzmy sobie wprost jak jest to możliwe. Póki co nie jest to w ogóle możliwe. Potrzeba tak wielu zmian, że rzeczywiście nie stało by się to na przestrzeni 40, 50, a nawet 60 lat tylko o wiele więcej. Pytanie tylko, czy znajdzie się ktoś przez tyle lat kto będzie w stanie podnieść tą polską ruinę i sprawić, aby gdy się będzie mówiło o Polsce, żeby mówić z należytym szacunkiem.

AYALA 30.03.2010 20:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harimata (Post 878722)
Chcę aby Polska była w 5 najbogatszych państw w Europie. Chcę aby liczono się z Polską na arenie międzynarodowej. Chcę aby Polską rządzili Polacy,patrioci. Nie chcę prześladowania rodziny i katolików. Czy to tak wiele ? Za 100-150 lat taki scenariusz był by możliwy. Ale przy obecnych rządzących (nie mylić z rządem) może być tylko gorzej. Pewnie pomyślisz,że jestem przewrażliwiony albo gorzej. Ale ja mam po prostu oczy i rozum.

obawiam się żeby byc w 5 najbogatszych państw w Europie nawet za 100 lat to musielibyśmy odkryc złoża ropy albo gazu w naszym kraju.Gazeta której nie czytasz podała niedawno że posiadamy złoża gazu ale najpierw trzeba zainwestowac miliardy w wydobycie tego surowca.http://gospodarka.gazeta.pl/gospodar...0_200_lat.html

Zbychu 31.03.2010 11:26

harimata zdałem Ci konkretne pytania,a ty odpowiedziałeś na coś innego.Ja również bym wiele rzeczy chciał,kwestia tylko jak to osiągnąć.

To może konkretnie.Zacznijmy od podstaw.

Z twojego podpisu wnioskuje jedynie że należy odsunąć PO od władzy,nie oglądać TVN i nie czytać Gazety Wyborczej...

Na kogo mam głosować? Jaką mam telewizje oglądać i jaką prase czytać aby choć w części przyczynić się do poprawy sytuacji w Polsce?

---------------------------------
Ze swojej strony polecam wywiad z Markiem Jurkiem,kandydaem Prawicy Rzeczyposplitej na prezydenta:
http://www.rdc.pl/index.php?/pol/mul...eczypospolitej

sandbender 31.03.2010 12:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harimata (Post 878722)
Chcę aby Polska była w 5 najbogatszych państw w Europie.

To trzeba pracować ciężko i wydajnie, przedkładać interes wspólny nad własne, nawet gigantyczne korzyści, dawać więcej niż od Ciebie wymagają, pozbyć się nawyku "załatwiania", podporządkować się panującemu prawu, być uczciwym na każdym kroku itp. itd.

Cytat:

Chcę aby liczono się z Polską na arenie międzynarodowej.
Bedą się liczyć jak będziemy bogaci.


Cytat:

Chcę aby Polską rządzili Polacy,patrioci. Nie chcę prześladowania rodziny i katolików.
Trzeba uczyć nasze dzieci historii naszego kraju oraz wymagać od nich poszanowania dla naszej tradycji. Przede wszystkim w domu uczyć i wymagać, a nie oczekiwać od szkoły i telewizji.


Cytat:

Czy to tak wiele ? Za 100-150 lat taki scenariusz był by możliwy. Ale przy obecnych rządzących (nie mylić z rządem) może być tylko gorzej. Pewnie pomyślisz,że jestem przewrażliwiony albo gorzej. Ale ja mam po prostu oczy i rozum.
Obecnie rządzących? A czymże się różnią obecnie rządzący i poprzednio i jeszcze poprzednio i jeszcze poprzednio rządzący od statystycznego obywatela tego kraju, który nie rządzi ? Podobny zestaw osób spotkasz zapewne w urzędzie, biurze, sklepie. Wyznających te same zasady, w ten sam sposób je naginający, uczciwych i złodziei, leni i tytanów pracy, poniżanych i poniżających, głupców i mędrców.
Polityk biorący milion łapówy ani nie jest gorszy ani nie jest lepszy od policjanta/lekarza/kogokolwiek kto bierze 50 PLN. Obaj są tak samo denni.

Trzeba zacząć od siebie i swoich dzieci a dopiero potem naprawiać świat. Jak 40 milionów Polaków będzie ciężko pracować i będzie uczciwych to żaden Tusk tego nie zepsuje. Jego po prostu nie będzie.

sambo 31.03.2010 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 878516)
Wole materialne korzyści polityczne niż jałowe machanie szabelką,gdzie największym plusem będzie co najwyżej poprawa swego 'ego' .Spójrzmy jak Niemcy postępują ,państwo które toczyło nie tak dawno dwie wyczerpujące wojny z Rosją - czy Angela Merkel będzie głośno wypominać Putinowi że Armia Czerwona zgwałciła milion niemieckich kobiet w 1945r.? Nie.Ona wie że z Rosją można wiele skorzystać co potwierdza choćażby przykład gazociągu po dnie bałtyku.



Niemniej jednak protegowana Merkel, ta o ktorych w Polsce niemieckojezyczne media na spoly z TVN probowaly wmowic, ze to jest tylko polityczny margines Erica Steinbach - jasno i wyraznie opowiada o tym jak to Polacy i Czesi wypedzali bestialsko biednych ziomkow. a Angela dzialania tej pani wspiera nie tylko politycznie

Gadka o Rosji w tym kontekscie to tylko kwestia czas - kwestia oslabienia Rosji w okresie poputinowskim.



-------------------------------------------------
Ponoc juz wskazano prezydenta w Polsce wg Frankfurter Allgemeine Zeitung najlepszy ma byc Bronislaw Komorowski. Werdykt wyksztalciuchow zatem latwy do przewidzenia

1q2 01.04.2010 01:08

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...ka_chuste.html

Ciekawa inicjatywa, ciekawe czy wygra ze zderzeniem z często absurdalnym pojęciem tolerancji w UE.
Globroterem żadnym nie jestem ale zwiedziłem kilka krajów i nic mnie tak nie w****iło jak jeden spacer po Pradze.
Środek lata, upał - idzie sobie centralną ulicą kilku islamskich pojebów - Oczywiście oni - krótkie spodenki, markowe koszulki a obok w czarnych płachtach z wycięciem na oczy - ich 'kobiety'.Pomijam już totalny absurd gdzie ekstrema tej dziwnej religii, jedzie sobie na wakacje do jednej z najbardziej liberalnych stolic - tak znienawidzonej Europy

szczebrzeszcz 01.04.2010 09:36

to nie religia jest zła
tylko fundamentaliści, którzy doszli do władzy

są jednak kraje arabskie bardziej liberlane
Tunezja chyba najbardziej(do meczetu lezą tak często jak w europie ludzie chodzą do kościoła) poza tym w tym kierunku dążą Maroko czy Jordania, w jakimś tam stopniu inaczej to wygląda w Libanie czy Syrii, nie mówiąc o krajach muzułmańskich niearabskich, gdzie z biedy to i nawet świnie jedzą:-p

Palestyńce gdyby nie wojna i pewne grupy eksternistyczne to by z żydkami prowadzili takie interesy(ja robie to na co nie pozwala twoja religia, ty to czego zabrania moja, i sprzedajemy to na Zachód:-p) że aż miło (zresztą teraz też prowadzą)

1g2
też jestem ciekaw jak im to wyjdzie (mam nadzieję ze pozytywnie)
ale w komentarzach znalazłem jedną wypowiedz
ze jak nie będą mogły chodzić w burkach itp to nie będą wychodzić wcale, ale zobaczymy jak to "w praniu" wyjdzie

Zbychu 01.04.2010 10:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 879125)
Ponoc juz wskazano prezydenta w Polsce wg Frankfurter Allgemeine Zeitung najlepszy ma byc Bronislaw Komorowski. Werdykt wyksztalciuchow zatem latwy do przewidzenia

Tylko czy aby napewno Komorowski? Fizycznie może tak ale chyba wiadomo że radziej będzie grał jak mu Tusk zagra.Z resztą może to i lepiej że Sikorski przegrał.Ten gdy był w PiSie wychwalał Kaczyńskiego,oburzał się na ribbentrop-mołotow po dnie bałtyku,gdy przeszedł do PO stał się angielskim dżentelmenem,gdy zwietrzył szanse na prezydenture znów stał się "niegrzecznym" Radkiem obrażającym obecnego prezydenta.Doprawdy po takich zmiennych zachowaniach można by się wszystkiego spodziewać.Jeśli dalej ten polityk będzie miał takie humory to szykuje się Marcinkiewicz bis,a szkoda bo jeszcze niedawno wydawało się że Rad.Sik. może coś osiągnąć.

Z tych całych prawyborów największym wygranym może okazać się Lech Kaczyński.W przypadku startu Tuska obecny prezydent nie miałby prawie żadnych szans a z Bronkiem może zawalczyć w drugiej turze.

AS82 02.04.2010 21:19

Sikorski ,który jako minister PISu obiecywał Kaczyńskiemu bazy amerykańskie w Polsce, stał się kandydatem PO na prezydenta :lol: To pokazuje ,że PO i PIS tak naprawde niczym sie nie roznia i "jedyna alternatywa" PO lub PIS jest falszywa ,bo obie partie to jedno i to samo

Mareq 02.04.2010 22:38

Sikorski kandydatem PO na prezydenta ?

1q2 03.04.2010 02:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 879125)
Niemniej jednak protegowana Merkel, ta o ktorych w Polsce niemieckojezyczne media na spoly z TVN probowaly wmowic, ze to jest tylko polityczny margines Erica Steinbach

A jakież to ważne funkcje rządowe pełni Erica?

Mareq 03.04.2010 11:31

Cytat:

Wystarczy mieć pomysł i uzyskać poparcie co najmniej 1 mln obywateli z co najmniej jednej trzeciej państw członkowskich UE. Tak w skrócie wygląda europejska inicjatywa obywatelska - czyli zawarte w traktacie lizbońskim narzędzie dzięki któremu obywatele Unii mogą kształtować unijne prawo. Ważne, by obok pomysłu i podpisów, pamiętać także o tym, że do Komisji Europejskiej można się zwracać w tych sprawach, w których posiada ona uprawnienia do podjęcia działań.
KE przygotowała ostatnimi dniami projekt rozporządzenia zawierającego uszczegółowienie artykułu traktatowego dotyczącego inicjatywy ustawodawczej.

Ciekawe , czy po wejściu prawa w życie
a) znajdą się osoby , stowarzyszenia zainteresowane wykorzystaniem tej możliwości
b) w którym kierunku pójdą i jakich dziedzin dotyczyć będą propozycje
c) najważniejsze , jak zachowa się KE po otrzymaniu takiego wniosku

Narzędzie bardzo ciekawe , ale zobaczymy jak wyjdzie w praniu .

notki informacyjne
http://ec.europa.eu/polska/news/1003...odpisow_pl.htm

http://ec.europa.eu/dgs/secretariat_...e/index_pl.htm

tekst proponowanego rozporządzenia , ale póki co jedynie w wersji angielsko/francusko/niemieckiej.

http://ec.europa.eu/dgs/secretariat_...010_119_en.pdf

szczebrzeszcz 05.04.2010 12:05

trochę wspomnień sprzed paru lat ;-)
Mazurek i Zalewski: Michnik milczy, Drzewiecki daje ogórki
http://wiadomosci.onet.pl/1605900,2677,1,kioskart.html


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:35.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl