![]() |
Cytat:
Właśnie o to chodzi żeby grać do ostatniej minuty, to nie jest jakiś pusty frazes - gole zdobyte w doliczonym czasie są warte tyle samo co te strzelone w regulaminowym. |
Cytat:
Ale tak jak mówię, jeśli efektów pracy nie ma po 1, 2 czy 3 miesiącach, więcej jest fartownych wygranych niż po dobrej grze to nie zaczyna to iść w drugą stronę i jest tracenie wiary w cały projekt i siebie? Coś jest ogólnie w Wiśle nie tak. Może ten mechanizm, o którym mówię + presja + inne dodatkowe czynniki. U nas wyraźnie powtarzany jest schemat, że na początku to jakoś jest po serii dobrego punktowania lub dobrej/w miarę dobrej gry/farta, dochodzimy do ściany, później nas odcina, wszystko diametralnie się zmienia i od tego momentu już nic nie jest w stanie wyratować Wisły Hyballi, Wuja czy Sobola. Za Wuja w I lidze zaczęliśmy normalnie, tragedii nie było. Później był blamaż, na poziomie I ligi. Za Sobola seria 7 czy tam 8 zwycięstw, nawet jak połowa była na farcie, robiła wrażenie i powinna dać piłkarzom wiarę w siebie do końca sezonu. Skończyło się tragedią w tamtym i tym sezonie. Za Jopa znowu wszystko się jakby zmieniło samo z siebie. Dziwne to jest i raczej nie jest to przypadek a już zalezność. |
|
Z kiedy ta tabela?
|
Cytat:
Z 19 lutego. Tutaj gosc na twitterze wrzuca co kolejkę https://twitter.com/pklimek99/status...08960167240103 |
Łęczna wygrała u siebie z Tychami. Tabela jeszcze się spłaszczyła.
Byłbym ostrożny z pisaniem o tym że wynik pod nas, jeżeli nie będziemy wygrywać to równie dobrze Górnik może nas przeskoczyć :> |
Łeczna to przede wszystkim twierdza u siebie. Ja odbieram jednak ten wynik pozytywnie.
Tym bardziej że mamy lepszy bilans z Łeczna, więc przewaga wynosi realnie 4 pkt. Tak czy siak Łeczna wraca do poważnej gry o top6. |
Tak naprawdę trudno na tym etapie wyrokować kto o co walczy. Albo inaczej - liczba drużyn teoretycznie grających o awans jest duża, różnice punktowe są małe, kilkumeczowa seria może pchnąć kogoś na szczyt tabeli albo zrzucić do środka.
Tychy to nie jest żaden dominator, ani Arka, każdy może wygrać z każdym. Jeżeli będziemy regularnie wygrywać to awans mamy w kieszeni. Jeżeli :> Dlatego nie przeraża mnie przepchnięty mecz ze Stalą, myślę że z taką grą mogą jeszcze urwać punkty kilku zespołom z lepszym dorobkiem. Bardziej boję się himeryczności, wahań formy i głupio traconych punktów. Ruch wiele meczy wygrał rzutem na taśmę, po brzydkiej grze - ale je wygrał i dlatego awansował. |
Wyścig żółwi rozpoczął się na dobre. Wpadki Motoru i GKSu są dla nas dużym pozytywem, bo minimalnie zwiększają nasz margines błędu. Dobrze byłoby teraz dołożyć solidny wynik w następnych 4 meczach z czołówką.
|
I tym sposobem wygrywając w piątek lądujemy tymczasowo na ... Fotelu lidera.
To dość przewrotne, niemniej będzie to i tak ciężkie spotkanie |
Cytat:
|
Cytat:
Co więcej Łęczna udowodniła, że nie ma co srać ze strachu przed meczem z Górnikiem u nas. Zaś cel na ten rok to 11 zwycięstw i nic nie zmieniło. Pierwsze już mamy, potrzebujemy jeszcze 10. |
Tychy po porażce nie mogą drugiej pod rząd. My tego spotkania nie wygramy, będzie remis.
|
Historia pokazala ze jak mamy okazje wskoczyc na lidera/wice lidera to koncertowo to partolilismy. Eh w piatek czuje ze historia sie powtorzy
|
To masz szansę Leszek, wygrać duże pieniądze u buka, bo zazwyczaj remisy mają najwyższe kursy.
Obecne kursy naszego sponsora na mecz są: Wisła-GKS 1,64-4,10-4,90 Pi...sanie, że Tychy "nie mogą" jest dość słabe. Dziś nie mogli wygrać z dość przeciętną Łęczna. Z tym, że Łęczna jeszcze u siebie nie przegrała. W piątek Łęczna zagrała bezbarwne 0:0 z Miedzią, zaś GKS (u siebie) pokonał mającą ambicje Odrę 2:0. Mecz jest w Krakowie, a wygląda, że wyjazdy GKSowi nie leżą. Na 10 wyjazdów mają staty: Z:4 (obecne miejsca 7, 13, 15, 18) R:0 P:6 (obecne miejsca 1, 6, 8, 11, 14, 16) |
jeśli wygramy z Tychami to będzie nasza 4 wygrana pod rząd i 2 przegrana Tychów, czyli nie ma huja. Ale jeśli jednak to uwierzę że w końcu po latach regresu coś drgnęło ku lepszemu
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Carbo strzelił też gola na 1-1 i swoją grą przyczynił się finalnie do wywalczenia trzech punktów w Rzeszowie, a nie do ich utraty. Miał i dobre zagrania. To najważniejszy piłkarz naszej drużyny, któremu po prostu przydarzył się nieco słabszy mecz niż zwykle.
Na nim opiera się gra i jej organizacja w środku pola: na jego kreatywności, dokładności podań, oraz asekuracji i odbiorów, a nie na barkach Sapały. Ten już w sparingach i jesienią pokazał, że nadal nie jest w stanie grać na poziomie optymalnie dysponowanego Carbo. Brak Carbo to duże osłabienie. |
Cytat:
|
Cytat:
10 znaków. |
Cytat:
https://x.com/WislaKrakowSA/status/1...015805824?s=20 Cytat:
PS. Już rozumiem Wolfy, dlaczego cenisz uwagi Pepe tak samo jak uwagi i przemyślenia Karcheropa :evil::-D |
Cytat:
|
Cytat:
Zapisanie gola na konto Carbo jest ewentualnie tylko po to, żeby nie wszczynać zbędnych dyskusji czy piłka przekroczyła linię bramkową czy nie. No, ale skoro uważasz, że Rodado nie strzelił pozostaje mi tylko wzruszyć ramionami i zgodzić się z tym, że tak uważasz. |
Cytat:
|
Ok... VAR mógłby podpowiedzieć.
Cała Polska widziała, że gola strzelił Rodado, ale dobrze że Carbo strzelił jeszcze raz, bo w takiej sytuacji nawet nieprzychylny VAR już nie mógł niczego przeciwko nam zrobić. Podsumowując: jeśli nawet gol został zaliczony jakimś cudem Carbo to chyba jako wiślak widziałeś, widzisz i możesz widzieć, że wcześniej piłka znalazła się i tak w bramce za sprawą Rodado? Tak więc obiektywnie bramkę strzelił Rodado, formalnie została zaliczona dla Carbo. Powtórzę: wzruszam ramionami, bo uważam, że upieranie się przez ciebie wbrew faktom, że to Carbo zdobył gola jest tylko po to, żeby go wybielić za błędy z niedzielnego meczu. I tak, zgadzam się: jest na dzisiaj naszym najlepszym piłkarzem |
Carbo czy Rodado, nie ma znaczenia. Ważne, że był Carbo w odpowiednim miejscu i gdyby się tak stało, że po strzale Rodado piłka nie przekroczyłaby linii bramkowej, to był ze skuteczną dobitką. Więc to też trzeba mieć na uwadze. Nie był to Duda a właśnie Carbo.
|
Cytat:
Wisła na Twitterze jasno pokazała, że piłka nie przekroczyła całym obwodem linii boiska po strzale Rodado. To kończy dyskusję. Z tym faktem też chcesz polemizować?:-D Gola formalnie i oficjalnie oraz faktycznie zdobył Carbo, a nie Rodado. I to właśnie Twoje upieranie się, że nie, jest przykładem na to, jak tu dopasowywać rzeczywistość do tezy mającej robić z Carbo źle grającego zawodnika, którego można obwinić w pierwszej kolejności za mankamenty postawy Wisły w tym meczu. Długo planowałeś tą akcję mającą wykazywać finalnie, że Sobolewski jednak był dobrym trenerem, bo Rude od razu nie odmienił całkowicie oblicza drużyny i będzie miał słabsze mecze podobnie jak Carbo? |
Nie no bez jaj,na powtórkach widać,że piłka przekroczyła linię po strzale Rodado ale jak na Varze siedzi taki "eKszpert" -jak to mawia Pepe- jak Jarzębak to mamy potem takie analizy z dupy jak ta na twiterze
https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2013/0...5_original.jpg |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl