Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Europejskie puchary w wykonaniu polskich drużyn. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=989)

Jaroo1 25.07.2010 14:16

Cytat:

informuję, że jestem kibicem Wisły, ale nie postrzegam świata w biało-czarnych barwach i jestem w stanie z chęcią oglądać zwycięstwa Lecha
Ty nie postrzegasz swiata w bialo-czarnych barwach ale musisz przyjac do wiadomosci ze niektorzy postrzegaja swiat w niebiesko-bialo-czerwonych barwach. Dla Ciebie Lech to czysty twor ktory powstal w 2004 (czy kiedy to bylo?) roku, to zarzad Lecha ktory nie spiewa Wisla to stara k... i pilkarze- najemnicy. Dla innych zas zespol Lecha postrzegany jest szerzej, poprzez pryzmat kibicow ktorzy rzucaja sztucznymi ogniami w naszych Braci, ktorzy wyzywaja Nas i Nasz klub od najgorszych, poprzez klub ktory sprzedal swoj honor robia fuzje z Amica, ktory raz jest Amika a raz Lechem (w zaleznosci za czyje czyny korupcyjne ma odpowiadac), poprzez dmuchanie balonika, bute, zarozumialosc itd itd
I zrozumcie tych ludzi, nie nazywajcie ich debilami, ynteligentami bo argumenty sa sluszne. Jesli ktos zyje bardziej swiatem kibicowskim, uznaje jakies wartosci ktore zlamal Lech to czemu mialby mu kibicowac w pucharach? Skoro Wam to wszystko wisi to im kibicujcie ale nie nazywajcie kogos chamem za to ze ma inne poglady niz Wy. A cala dyskusja w ogole nie powinna miec miejsca jako ze to jest forum Wisly Krakow i zwyczajnie nietaktem jest chwalic sie tutaj ze sie kibicuje naszym wrogom, wrogowi ktorego mozna ustawic na jednym miejscu z Legia i Cracovia - pod wzgledem nie lubienia ich przez nas. Moze sobie wyjdzcie na miasto, zrobcie szale laczone Cracovia-Wisla-Lech i swoje milosierdziwe w taki sposob okazujcie, po prostu jak mowie nie wypada chwalic sie w naszej swiatyni tym ze sie trzyma kciuki za wroga.

miśqu 25.07.2010 14:24

Mnie też trochę dziwią te wzajemne najazdy jeżeli chodzi o europejskie puchary. Z miłą chęcią oglądam jak polskie ekipy radzą sobie w Europie, szczególnie kibicowsko. W tym roku wszyscy nasi pucharowicze prezentują godny kibicowski poziom dla naszego kraju. Jest tylko jeden przypadek, w którym był złorzeczył rywalowi - jeżeli byłby to rywal z mojego miasta, bo to jest bezpośrednia rywalizacja, na każdym kroku, ale jeżeli chodzi o klub 100 km dalej to jaki ma wpływ ich postawa na mój klub?
Wszędzie wielkie kluby, które wygrywają ligę są popularne. Legia, Widzew, Wisła też dominowały i zdobywały popularność w Polsce, teraz ma to Lech i co w tym dziwnego? Do tego zawsze byl jedyny w Poznaniu, a to typowo piłkarskie miasto. Nic się nie zmiania, jedynie wykorzystują swoją markę w regionie i tyle.
Co do Legii, to ITI nie wygra walcząc z kibicami, gdyby w Warszawie była polityka jak w Poznaniu to Legia mogłaby nawet rozgrywać mecze na Narodowym. Nie da się zaprzeczyć, że mają potencjał ogromny, jak nie największy w kraju.
Z pucharowiczów liczę na awans wszystkich to fazy grupowej, jedynie Ruch wygląda na bardzo zmęczonego tym, że gra w pucharach. Na razie to tylko koszty i problemy, ale dwie rundy przeszli, więc się nie zbłaźnili, to najważniejsze, punkty do rankingu dla Polski jakieś wpadły.
A co do beznadziejności naszych klubów to w rankingu klubowym UEFA w 15. byliśmy ostatnio w 1979 roku, więc kluby mieliśmy prawie zawsze bez rewelacji. Jedynie początek lat 70. to były miejsca 7-8, dość krótki epizod.

JOSE 841 25.07.2010 14:30

nie wiem czy to ten temat ale orientuje sie ktoś co z meczem rewanżowym Wisły bo z tego co wiadomo w czwartek będzie w Polsat Futbol(którego nie łapie i nie wiem czy na necie będzie można obejrzeć ten mecz)więc interesuje mnie mecz rewanżowy tylko w którym będzie Polsacie otwartym, Sport,czy Futbol??

ziooom 25.07.2010 14:34

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/lig...wiadomosc.html
Tu pisze że :20 w Polsacie i Polsacie Futbol (w tym drugim kanale przed pierwszym gwizdkiem zaplanowane jest godzinne studio) mecz Wisły z azerskim FK Karabach. Rewanżowe mecze eliminacji Ligi Europejskiej też pokażą różne kanały Polsatu.
Więc pierwszy mecz Wisły jest na polsacie otwartym a drugi nie wiadomo ale pewnie też:P

MarecqiTSW 25.07.2010 14:43

mnie dziwi wogóle ta dyskusja... argument jest jeden i nie podważalny...

PIENIĄDZE!!! Awans do LM to sa ogromne jak na polskie warunki pieniądze i nie wyobrażam sobie aby żadna inna drużyna niż Wisła mogła wejść do LM przed nią. Gdyby taki Lech któremu tak wielu "wislaków" na tym forum kibicuje wszedł do LM w tym roku to mógłby nam w naszej ekstraklasie po takim zastrzyku gotówki bardzo odskoczyć.

Wiec nie wiem jak można tego nie rozumieć, że kibicując jakiejkolwiek innej drużynie w Polsce niż Wisła podczas kwalifikacji do LM kibicuje się PRZECIWKO Wiśle!!!

co innego LE tam widze chetnie wszystkie inne druzyny jesli tylko Wisła równiez sie zakwalifikuje :) niech zdowbywaja punktów ile wlezie :)

Kamson 25.07.2010 14:47

http://img18.imageshack.us/img18/1020/amika.jpg

Do boju Amiko! W Europe z przekreśloną Białą Gwiazdą!

Doprawdy nie rozumiem jakie argumenty może mieć kibic Wisły żeby im kibicować...

palikot 25.07.2010 15:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez miki007 (Post 943772)
Gwiaździsty pomyśl zanim coś napiszesz, co było rok temu z Levadią wszyscy pamiętamy więc pisanie o kupach jest chyba tutaj nie na miejscu. Wnieść lepiej coś sensownego do dyskusji bo poziom merytoryczny Twoich wypowiedzi jest skandalicznie niski. ps. Podejrzewam, że za chwilę odpiszesz w podobnym stylu bo na nic lepszego Cie nie stać.

Tylko ja po meczu z Levadią w Sosnowcu pamiętam fanatyczny doping 3000 tysiecy ludzi w gradobiciu z piorunami na odkrytej do końca... a im się doping skończył po bramce na 0:1... Nie pamiętam żeby ktoś kupe walił, jak Levadia nam bramke strzeliła, a wręcz przeciwnie, doping był o wiele lepszy...

p.s Ale ty pewnie tego nie pamiętasz, bo ciebie nie było... wielki kibic z ciebie, co na forum ma wiele do powiedzenia na temat kogoś, a na swoj niewiele...

ps.2 Jak ktoś kibicuje innym drużynom polskim w pucharach a zwłaszcza Amice, Legii czy Zydom, to jest dla mnie niepojęte... Pewnie jakby się zorienotwać na jaki sektor chodzą ci ludzie, to nie zdziwił bym się gdyby to był sektor A,B to po pierwsze... Zresztą ja rozumiem kibicowac Ruchowi, Jadze, czyli druzynom ktorzy znają swoje miejsce w szeregu, a nie najwiekszym wrogom, którzy z kazdego niepowodzenia Wisly robią sobie swięto lokalne. Nie rozumiem tej naiwości, ze jak polska drużyna osiągnie sukces w pucharach, to polska liga pójdzie w góre... gówno prawda, w góre to pojdzie ten klub ktory osiągnął sukces, a nie liga a jak chce zeby to była Wisła a nie jakiś zakompleksiony klub z Poznania, który zagrał rok dobry w pucharach i nagle się stali zbawcami poslkiej piłki(oni nie osmieszają polskiej piłki)-> macie przykłąd Wisły z sezonu 2003... potem Wisła była nieosiągalna przez 3 sezony dla nikogo i jakoś to poziomu ligi nie podniosło, bo GKSY i Legie, Lechy, Płocki dalej przegrywały z ogórkami... i zorumcie NIE BEDZIE KASY W POSLKIM FUTBOLU TO NIE BEDZIE SUKCESÓW POLSKICH KLUBÓW CHOĆBY LP WYGRAŁ PUCHAR LIGI EUROPEJSKIEJ!!! Nie mam ochoty słuchać i patrzeć, jak klub który poszedł na łatwizne osiaga fartowne sukcesy, bo na to nie zasłużyli... my bijemy się w Europie z potegami od 10 lat, a oni jak mają dostawać 3 sezon z rzędu ogórki w losowaniach a my ciągle petardy, to mnie to w****ia i tyle... za co to maja? Za sprzedajność? 0 honoru i za to powinni odpokutować srogo a nie dostawać łatwych przeciwników w losowaniach, bramki w 121 minutach gry, albo pomoce od sędziów w 2 meczach w przedostatniej kolejce... i jeszcze te gnoje potrafią pisać ze Wisle sedziowie pomagają, bo w 2 meczach przy wynikach 4:1 jedną bramke strzeliliśmy ze spalonego... ale wy kibicujcie dalej tym obłudnikom, zapiszcie się najlepiej do funclubu... jedźcie sobie do Pragi na wyjazd, i kibicujcie "dla dobra polskiej piłki" bedziemy w rangingu na 20 miejscu przed Izraelem i Austrią a potem bedziecie beczeć, ze nie mamy transferów takich jak oni... a i mistrza przez kolejne pare lat

Kordel_Walker 25.07.2010 15:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 943880)
1.Skoro Wam to wszystko wisi to im kibicujcie ale nie nazywajcie kogos chamem za to ze ma inne poglady niz Wy.
2.Moze sobie wyjdzcie na miasto, zrobcie szale laczone Cracovia-Wisla-Lech i swoje milosierdziwe w taki sposob okazujcie, po prostu jak mowie nie wypada chwalic sie w naszej swiatyni tym ze sie trzyma kciuki za wroga.

1. Prześledź chłopie kilka stron tego tematu i zobacz której stronie "barykady" skończyły się argumenty i kto zaczął wyzywać od debili...i potem praw morały.
2. Ja wiem, że wy jesteście tak bardzo przesiąknieci nienawiścią, że nie możecie racjonalnie zrozumieć jednego faktu, że:
Jak przegrywają polskie kluby przegrywa polska piłka. A polska piłka to także Wisła - więc i ona przegrywa! Chcesz się z tym faktem kłócić?
Antypatie i sympatie kibicowskie kiedyś miną vide Wisła-Jaga i co wam pozostanie? Polskie kluby z 70 miejscem w rankingu, odpadające w pierwszej rundzie z ekipami z Malty?
Jakieś dziecko, którego mama nigdy nie przytuliła, z problemami emocjonalnymi czuje się zajebiste i docenione jak założy na plecy przekreśloną gwiazdę, lub "silne" w tłumie gdy odpali race i taki argument ma mi zaślepić progres jaki może osiągnąć Wisła i polska liga, gdy będziemy wygrywać w Europie?
Dorośnijcie trochę. Jest piaskownica, trzepak i pseudokibice, oraz są poważni ludzie, duże interesy i cele do zdobycia.

Buziek_LG 25.07.2010 15:57

Kordel a kto jest pseudokibicem? Ten który na mecze chodzi bez znaczenia na ligę w której gra jego drużyna, ten który zasuwa za nią po całym kraju często w zamian dostając pałą po plecach czy słysząc komunikat że klub gospodarzy zaczął właśnie remont sektora gości, ten który widząc przewały sędziego wbiega na boisko czy też może ten który przychodzi gdy klub jest w ekstraklasie lub gdy zdobywa mistrzostwo, a kibicowanie ogranicza do kupienia biletu i giętej w przerwie? Tak tylko pytam

DDP 25.07.2010 15:59

najbardziej chore jest to, że wielu tutaj bardziej nienawidzi inny klub niż kocha swój...patologia

MarecqiTSW 25.07.2010 16:01

Cytat:

Jak przegrywają polskie kluby przegrywa polska piłka. A polska piłka to także Wisła - więc i ona przegrywa!
Proponuje przeczytać mój ostatni post ;)

ja uważam troche inaczej: polska piłka to Wisła, jeśli Wisła wygrywa to wygrywa polska piłka :)

prober 25.07.2010 16:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 943900)
Do boju Amiko! W Europe z przekreśloną Białą Gwiazdą!

Doprawdy nie rozumiem jakie argumenty może mieć kibic Wisły żeby im kibicować...

Dlaczego swoją opinię o klubie (drużynie, która reprezentuje Polskę w europejskich pucharach) mam kształtować na podstawie zachowań fanatyków, dla których szczytem pomysłowości na wyrażenie swoich poglądów jest pokazanie się na 20-tysięcznym stadionie z tekturową plakietką z przekreśloną gwiazdą? Mnie to guzik obchodzi, ludziom różne pomysły strzelają do głowy. Takie zachowania świadczą przede wszystkim o tym człowieku, daleko do osądzania klubu, któremu on kibicuje. Naprawdę dużo zdrowiej jest budować swoje sympatie i antypatie na bardziej zdrowych fundamentach (choć wiem, że to może trudniejsze i wymagające wiecej wysiłku niż "pójście za tłumem").

pawelwislak 25.07.2010 16:08

Dobra polskiej kopanej nie stworzysz przez super amice i dopingowanie klubu trzymającego z pasiastymi jest dla mnie cośkolwiek nie pojęte Górnikowi, Ruchowi, Jadze owszem nawet Widzewowi i Legii jestem to w stanie przeboleć może dlatego że my z elkami mamy jeszcze pewnego rodzaju szacunek dla siebie czego nie można powiedzieć o kuchenkach, pejsach. Jak dla mnie WISŁA to dobro nadrzędne!! Potem dobro polskiej kopanej reprezentowane przez twory w miarę neutralne czy też znienawidzoną Legię ale mimo wszystką z minimalnym szacunkiem. A pozostałe 3-4 ekipy nigdy nie będą dobrem w żadnym tego słowa znaczeniu. I dlatego życzę im jak najgorzej jednym klęsk w pucharach drugim 2 ligi. I doprowadzenia do końca zarzutów korupcyjnych a nie wałków na poziomie dziś jesteśmy Amica jutro Lech a po jutrze nowa spółka akcyjna, bo to nie ma nic wspólnego z graniem fair play, pomijając już zielony stolik licencyjny...

Ogryzek 25.07.2010 16:08

Tu nie ma nic z nienawiści (pomijam akurat niefortunną zgodę Lecha z parchactwem) a zimny racjonalny ogląd. Dla niektórych ważne jest dobro "polskiej piłki" i w porządku. Tyle tylko że są to kibice polskiej piłki a nie Wisły. Szanuje takich ludzi pod warunkiem że nie bredzą że kibicują Wiśle! Bo ktoś kto kibicuje Wiśle nie ma wątpliwości że LM dla Lecha to problem dla Wisły (Mniej pieniędzy, gorsi sponsorzy a w rozrachunku gorsze miejsce w lidze - koło się zamyka itd). To nie Bełchatów czy Zagłębie Lubin które nie będzie umiało wykorzystać swojego sukcesu. Tu niema nienawiści a jest czysta zimna kalkulacja. Więc co poniektórzy jak DDP ochłoń gościu.

Ja i kilka innych osób nie widzi żadnej większej korzyści z tego że Lech zagra w LM, a wręcz widzi same minusy. A jak i inni kibice Wisły a nie "polskiej piłki" kibicujemy Wiśle! Tak trudno zrozumieć?

Inny wątek to Amica jako zgoda parchactwa itd. Sam ten fakt też wystarcza żeby lać na nich....
(pomijam dumę parchatych że są przydupasami takich "Majstrów" itd)

Jakby taki Bełchatów czy inne coś grało o LM, czemu nie. Tutaj jestem otwarty:) Im to nie da nic.


Kordel_Walker
Interes Wisły i "polskiej piłki" to rzeczy rozłączne. Nie zawsze to co dobre dla "polskiej piłki" czyli sukcesy głównych konkurentów są dobre dla Wisły i tym samym.... nie zawsze to co dobre dla Wisły jest dobre dla "polskiej piłki". Nie łącz tego i nie traktuj jako rzecz oczywistą.
To tak jakby prezes Toyoty powiedział że cieszy się że Nissan go przebił w sprzedaży samochodów bo to dobre dla japońskiej motoryzacji, a przez to Toyota sprzedała mniej samochodów.

MarecqiTSW 25.07.2010 16:08

Czy wy ludzie potraficie wyciagać wnioski z konkretnych argumentów, czy skupiacie się tylko na nienawiści i porachunkach "pseudo" kibicowskich...

kasa, kasa, kasa... o to sie rozchodzi a nie o to czy oni na nas klna czy nie, jak wejdzie ktoś do lm to nam odpływa w lidze i w tym cały problem...

Kordel_Walker 25.07.2010 16:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 943938)
Kordel a kto jest pseudokibicem? Ten który na mecze chodzi bez znaczenia na ligę w której gra jego drużyna, ten który zasuwa za nią po całym kraju często w zamian dostając pałą po plecach czy słysząc komunikat że klub gospodarzy zaczął właśnie remont sektora gości, ten który widząc przewały sędziego wbiega na boisko czy też może ten który przychodzi gdy klub jest w ekstraklasie lub gdy zdobywa mistrzostwo, a kibicowanie ogranicza do kupienia biletu i giętej w przerwie? Tak tylko pytam

Buziek nie zbaczajmy z tematu na pseudokibiców..
Słowo pseudokibic w moim poście odczytaj jako niepoważny, nie wart zainteresowania, nerwów, infantylny, podrzędny, małostkowy. Chodzi o to, by te Amikowskie pionki kibicowskie i ich zachowanie i cele nie zaslepiły nam prawdziwego celu jakim jest nasza atmosfera na naszym stadionie, oraz jak najlepsze występy Wisły i polskich klubów, bo ich wyniki przekładają się także na prestiż polskiej piłki i podnoszą jej poziom za czym idą większe pieniądze, lepsi piłkarze i rywalizacja z Valencją zamiast z Valettą, czy Interem Mediolan zamiast Interem Baku.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez prober (Post 943943)
Dlaczego swoją opinię o klubie (drużynie, która reprezentuje Polskę w europejskich pucharach) mam kształtować na podstawie zachowań fanatyków, dla których szczytem pomysłowości na wyrażenie swoich poglądów jest pokazanie się na 20-tysięcznym stadionie z tekturową plakietką z przekreśloną gwiazdą? Mnie to guzik obchodzi, ludziom różne pomysły strzelają do głowy. Takie zachowania świadczą przede wszystkim o tym człowieku, daleko do osądzania klubu, któremu on kibicuje. Naprawdę dużo zdrowiej jest budować swoje sympatie i antypatie na bardziej zdrowych fundamentach (choć wiem, że to może trudniejsze i wymagające wiecej wysiłku niż "pójście za tłumem").

100% poparcia. Nie dla interesów grupki kibiców, tak dla interesów Wisły i polskiej piłki.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 943946)
Tu nie ma nic z nienawiści (pomijam akurat niefortunną zgodę Lecha z parchactwem) a zimny racjonalny ogląd. Dla niektórych ważne jest dobro "polskiej piłki" i w porządku. Tyle tylko że są to kibice polskiej piłki a nie Wisły. Szanuje takich ludzi pod warunkiem że nie bredzą że kibicują Wiśle! Bo ktoś kto kibicuje Wiśle nie ma wątpliwości że LM dla Lecha to problem dla Wisły (Mniej pieniędzy, gorsi sponsorzy a w rozrachunku gorsze miejsce w lidze - koło się zamyka itd).

Kordel_Walker
Interes Wisły i "polskiej piłki" to rzeczy rozłączne. Nie zawsze to co dobre dla "polskiej piłki" czyli sukcesy głównych konkurentów są dobre dla Wisły i tym samym.... nie zawsze to co dobre dla Wisły jest dobre dla "polskiej piłki". Nie łącz tego i nie traktuj jako rzecz oczywistą.

Wybacz, ale tego właśnie pojąć nie mogę i o tym ta cała dyskusja..
Dla mnie jak przegrywamy z Azerami cczy Maltańczykami - a coraz więcej takich wtop, to jesteśmy dla klubów z zachodu na ich poziomie lub gorsi. Co za tym idzie?
-nikt nie chce u nas grać(Makinwa)
-nie ściągniemy żadnych sponsorów zagranicznych
-drogo nie sprzedamy nikogo za granicę (tylko za taką kasę jak sprzedają na Malcie czy w Azerbejdżanie) Jeszcze do was to nie dociera, ale jak tak dalej będziemy grać to zapomnijcie, że ktoś z naszej ligi odejdzie za więcej niż 500,000 e. Poziom Malty i tyle w temacie.

Buziek_LG 25.07.2010 16:27

No to skoro mamy pominąć ten "argument" o pseudokibicach(choć ja do dziś nie wiem kto jest pseudo) to w najlepiej rozumianym dla Wisły interesie jest by Lech/Amica z tych eliminacji odpadł. Nawet jeśli równa się to stoczeniu na 50 miejsce w rankingu i grę od 1 rundy eliminacji do LM. Jeśli kiedyś Wisła będzie na tyle silna by awansować do LM to dwa mecze więcej temu nie przeszkodzą. Przeszkodzi temu natomiast wzmocniony ligowy rywal. No chyba że uważasz że dwa mecze z mistrzem Armenii czy Albanii to większe ryzyko nie zakwalifikowania się do LM niż dwukrotnie większy budżet najpoważniejszego rywala do tytułu

crazykaro 25.07.2010 16:35

Dalsze pompowanie balonika

http://sport.wp.pl/kat,1752,title,LM...wiadomosc.html

Ogryzek 25.07.2010 16:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kordel_Walker (Post 943948)
B

Wybacz, ale tego właśnie pojąć nie mogę i o tym ta cała dyskusja..
Dla mnie jak przegrywamy z Azerami cczy Maltańczykami - a coraz więcej takich wtop, to jesteśmy dla klubów z zachodu na ich poziomie lub gorsi. Co za tym idzie?
-nikt nie chce u nas grać(Makinwa)
-nie ściągniemy żadnych sponsorów zagranicznych
-drogo nie sprzedamy nikogo za granicę (tylko za taką kasę jak sprzedają na Malcie czy w Azerbejdżanie) Jeszcze do was to nie dociera, ale jak tak dalej będziemy grać to zapomnijcie, że ktoś z naszej ligi odejdzie za więcej niż 500,000 e. Poziom Malty i tyle w temacie.

Właśnie w tym problem że nie możesz pojąc oczywistych rzeczy. Jako kibic "polskiej piłki" masz prawo płakać jak polskie kluby odpadają z Maltą czy też twój Lech nie awansował do LM. Bo Ty jesteś kibicem "polskiej piłki":)

Ale są 2 kwestie:
1. Jest kilka sieci handlowych w Polsce, czy sukces jednej z nich to sukces pozostałych? Niekoniecznie. Czy Tesco się cieszy jak Real wygrywa walkę o klientów? Nie sądzę. Chyba ze prezes Tesco jest kibicem "handlu" :D

2. Kwestia - każda konkurencja prowadzi do tego że firmy stają się coraz lepsze. Owszem, konkurencja w naszej lidze może doprowadzić do tego że polskie kluby zaczną grać lepiej w pucharach. Tylko tu jest haczyk. Owszem, polskie kluby ale niekoniecznie Wisła. A jak Wisła przegra walkę o LM i tym samym o pieniądze to MP możemy zobaczyć za 20 lat? Tobie to nie będzie przeszkadzało bo wtedy "pokibicujesz" sobie Lechowi czy Legii w pucharach ale dla kibiców Wisły to problem. My kibicujemy Wiśle:)

A co do jakichś innych tam argumentów... typu Makinwa, no wiesz, takie głupoty pisać. Co mnie obchodzi jakiś Makinwa że nie chce przyjść do polskiej ligi? Albo transfery z naszej ligi jeśli to np. Lech będzie zarabiał a nie Wisła? Co mnie obchodzi dobro Legii i Polonii jak moja Wisła nic na tym nie zyska?

Kordel_Walker 25.07.2010 16:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Buziek_LG (Post 943951)
No to skoro mamy pominąć ten "argument" o pseudokibicach(choć ja do dziś nie wiem kto jest pseudo) to w najlepiej rozumianym dla Wisły interesie jest by Lech/Amica z tych eliminacji odpadł. Nawet jeśli równa się to stoczeniu na 50 miejsce w rankingu i grę od 1 rundy eliminacji do LM. Jeśli kiedyś Wisła będzie na tyle silna by awansować do LM to dwa mecze więcej temu nie przeszkodzą. Przeszkodzi temu natomiast wzmocniony ligowy rywal. No chyba że uważasz że dwa mecze z mistrzem Armenii czy Albanii to większe ryzyko nie zakwalifikowania się do LM niż dwukrotnie większy budżet najpoważniejszego rywala do tytułu

Pisałem tobie już, że źle dobrałem słowo pseudokibic i zamiast niego miałeś dobrać sobie w tamtym poście inne, które podałem..:-D
Po kolei:
1. Jeśli teraz Amika odpadnie (tak jak zaproponowałeś), wówczas (jak zaproponowałeś) spadamy na 50 miejsce w rankingu i zaczynamy od pierwszej rundy. Załóżmy OK,
2. Dalej piszesz, że Wisła będzie silna i nie będzie to przeszkodą. I tu nie OK.
Zgodnie z moją teorią (przegrywają polskie ekipy w Europie) dlaczego od razu sugerujesz, że Wisła będzie silna?
Odp. nie będzie. Dlaczego? Bo nikt z polską ligą nie będzie się liczył. Nikt od nas nie kupi drogo piłkarza, nikt nie będzie chciał tu grac, nie będzie kibiców, będzie marazm. A ty piszesz, że Wisła będzie silna i sobie poradzi od pierwszej rundy...
Wdupi Lech, Ruch, Jaga, Wisła, za rok to samo..potem to samo..i ani sie obejrzymy a klepać nas będą kelnerzy z San Marino. Wisła to polska liga. i vice versa. W europie musimy się trzymać razem. Z pożytkiem dla wszystkich.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 943955)
Właśnie w tym problem że nie możesz pojąc oczywistych rzeczy. Jako kibic "polskiej piłki" masz prawo płakać jak polskie kluby odpadają z Maltą czy też twój Lech nie awansował do LM. Bo Ty jesteś kibicem "polskiej piłki":)

Ale są 2 kwestie:
1. Jest kilka sieci handlowych w Polsce, czy sukces jednej z nich to sukces pozostałych? Niekoniecznie. Czy Tesco się cieszy jak Real wygrywa walkę o klientów? Nie sądzę. Chyba ze prezes Tesco jest kibicem "handlu" :D

2. Kwestia - każda konkurencja prowadzi do tego że firmy stają się coraz lepsze. Owszem, konkurencja w naszej lidze może doprowadzić do tego że polskie kluby zaczną grać lepiej w pucharach. Tylko tu jest haczyk. Owszem, polskie kluby ale niekoniecznie Wisła. A jak Wisła przegra walkę o LM i tym samym o pieniądze to MP możemy zobaczyć za 20 lat? Tobie to nie będzie przeszkadzało bo wtedy "pokibicujesz" sobie Lechowi czy Legii w pucharach ale dla kibiców Wisły to problem. My kibicujemy Wiśle:)

A co do jakichś innych tam argumentów... typu Makinwa, no wiesz, takie głupoty pisać. Co mnie obchodzi jakiś Makinwa że nie chce przyjść do polskiej ligi? Albo transfery z naszej ligi jeśli to np. Lech będzie zarabiał a nie Wisła? Co mnie obchodzi dobro Legii i Polonii jak moja Wisła nic na tym nie zyska?

Ogryzek ja nie mogę pojąć tych rzeczy o których ty piszesz, bo te argumenty do mnie nie przemawiają. Ja rozumiem twój pkt. widzenia, ty rozumiesz mój, wiesz teraz, ze ja mam rację, ale głupio ci się przyznać, ze tyle lat się myliłeś w tej kwestii i ciężko tobie teraz zmienić zdnie i przyznać się do błędu...
Sprawy mają się tak:
1. Jak masz naście lat i żyjesz sprawami kibicowskimi typu palenie szalików itp, rażą cię zachowanie typu przyklejony karton na plecach z przekreśloną gwiazdą czy race to pałasz nienawiścią i jesteś zaślepiony. Zmyj ze swojego umysłu ta infantylną dziecinadę i zobacz co tak na prawdę jest ważne. Czy ważne są okrzyki Amiki w stronę Wisły czy prestiż Wisły i polskiej ligi?
2. Chodzisz na stadion, żeby pooglądać ciekawe widowisko, wysoki poziom, dobrych piłkarzy i wiesz co trzeba osiągnąć, żeby na stadionie była w końcu Europa a nie zoo. Trzeba podnieść poziom ligi! Jak to zrobić? Wygrywać z każdym jak się da w Europie...

PS. Ciebie obchodzi Makinwa tyle co polska liga jego...
Pojmij wreszcie, że jak zyskają polskie kluby zyska także polska liga. Bedzie bogatsza, lepsza..
...Tak oczywiste sprawy, wy sobie jaja ze mnie robicie:D

Kamson 25.07.2010 17:03

Nie chce mi sie czytać tych wszystkich postów dlaczego ktokolwiek utożsamiający się z Wisłą kibicuje Amice ale wymienię kilka punktów dlaczego nie powinien :):

1. Amica to klub który sprzedał swoją historie.
2. Amica to klub który handlował meczami.
3. Amica to przyjaciółka niejakiej Cracovii.
4. Awans Amici oznacza: wzrost reputacji, wzrost popularności, zastrzyk gotówki. Co to oznacza? Jeśli w następnym okienku transferowym złożymy oferte piłkarzowi X, ale otrzyma też oferte z Wronek to wybierze właśnie ją. Amica odskoczy pod względem finansów, infrastruktury etc.
5. Punkty do rankingu krajowego gówno nam dają, najważniejsze jest to ile Wisła punktów nazbiera, jeśli chce być rozstawiana.
6. Kibice Amici pałają do nas nienawiścią i nie będą tego kryli na europejskich wojażach.
7. Awans Amici nie oznacza rozwoju ligi, tylko rozwój wronieckiego klubu, który odjedzie reszcie ligi pod wszystkimi względami.
8. Nie, nie podzielą się z nami kasą.
9. Kibice tej drużyny razem z ziomkami z naszego miasta UKRADLI nasze, Wiślackie flagi z magazynu. (to pewnie nie ma żadnego znaczenia dla fanatyków(:D) z sektorów A i B kibicujących Amice.)
10. Przejdźcie się na Bułgarską, powiedzcie że jesteście za Wisłą, ale dziś kibicujecie Amice.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kordel_Walker (Post 943933)
Dorośnijcie trochę. Jest piaskownica, trzepak i pseudokibice, oraz są poważni ludzie, duże interesy i cele do zdobycia.

O ku*wa. Panowie, jesteśmy pseudokibicami. :shock:

Cytat:

2. Chodzisz na stadion, żeby pooglądać ciekawe widowisko, wysoki poziom, dobrych piłkarzy i wiesz co trzeba osiągnąć, żeby na stadionie była w końcu Europa a nie zoo.
Jakie zoo?!

KrasnalFN 25.07.2010 17:14

No to jak wejdzie do LM i zarobią sporą kasę, to tylko pogratulować, że im się udało za pierwszą próbą podczas gdy Wisła próbowała już tyle razy i zawsze się kończylo wielkim wałem. Wszystko zależy od dyspozycji Wisły. Szanse na to, że Lech ugra nawet to 3. miejsce w fazie grupowej na pewno są małe, Wisła ma na pewno większe szansena wyjście z grupy LE i zarobienie dalej większej kasy. Poza tym argumenty o finansach jakoś mało mnie przekonują, na Lechu będzie w październiku gotowy stadion i na pewno będzie na nim więcej ludzi niż na Wiśle (swoją drogą pewnie będziemy wtedy rozgrywać mecze przy imponującej widowni w okolicach 12 000 ludzi). Nie podoba mi się to, że wszyscy sie tak wzajemnie napinają na siebie. w wypadku awansu Lecha do LM zawsze będzie szansa aby utrzeć im nos w lidze. Swoją drogą najprawdopodobniej jeżeli wszystko potoczy się dobrze Lech wyląduje tak samo jak Wisła w grupie LE i będą startowały z tego samego poziomu.

O rankingu już nie wspomnę, ale każde zwycięstwo się liczy, za 2 sezony przy dobrej grze już możemy mieć zagwarantowane 1 pewne miejsce w LM.

bloodraven 25.07.2010 17:27

Panowie mam krótkie pytanie? Czy obecne zasady kwalifikacji do LM są na stałe, czy zostały wprowadzone na pewien okres czasu w celu wyrównania poziomu sportowego w krajach piłkarskiego trzeciego świata? Z góry dzięki za odpowiedź :)

rozarian 25.07.2010 17:35

Nie wierzę,że prawdziwi kibice Wisły mogliby cieszyć się z awansu klubu Rutkowskiego do LM.Chyba tylko ktoś podszywający się pod sympatyka naszego klubu byłby zdolny do czegoś takiego...ewentualnie ktoś kto nie zna relacji między Amiką a Wisłą w przeszłości.Chcecie by ten pan sobie kabzę napchał na tym awansie?Rok 1995,mecz Ślęza-Wisła w drugiej lidze i sędzia Jacek Kasierski w roli głównej,a do tego"fryzjerskie"klimaty.Mówi wam to coś???Rok z życia Wisły wyrzucony na śmietnik!Bracia Czesi liczę na Was.

Kordel_Walker 25.07.2010 17:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 943955)

Ale są 2 kwestie:
1. Jest kilka sieci handlowych w Polsce, czy sukces jednej z nich to sukces pozostałych? Niekoniecznie. Czy Tesco się cieszy jak Real wygrywa walkę o klientów? Nie sądzę. Chyba ze prezes Tesco jest kibicem "handlu"

Załóżmy, że twoi sąsiedzi (załóżmy z jednej dzielnicy) dużo zarobili..(awansowali do LM)...(ty nie, bo jedyne co robisz to narzekasz i rzucasz im kłody pod nogi tzn. nie kibicujesz:P) i zobacz co się dzieje? Wszyscy dookoła maja trochę kasy, podnosi się automatycznie poziom życia, kupują sobie lepsze jedzenie, jakieś gadżety, wycieczki, itp. Firmy(sponsorzy) widzą, że jest tam jakiś poziom życia, jest potencjał, otwierają się nowe sklepy, hurtownie, usługi. Towaru mają już na dzielnicy nad stan. Tak dobrze żyją, że nie potrzebny im jednoroczny 42" TV. Wyrzucają go na śmieci. I zobacz teraz co robi taki gośc jak ty. Nie osiągnął niczego(czyt. nie awansował do LM), ale coś mu skapło. Bierze ten tv i sprzedaje lub zostawia sobie.Także jego poziom życia się podniósł! Buja się, obraca, żyje w tej dzielnicy (gra w tej lidze) i także on zyskał! Normalna kolej rzeczy. Nie ma próżni. Tobie się wydaje w tym przypadku, że jesteś biedniejszy ( bo jest kontrast i się z nimi porównujesz - odskoczyli, czujesz nienawiść), ale de facto siłą rzeczy jesteś zamożniejszy, bogatszy...co nie oznacza, że szczęśliwszy, bo to oni są górą (mają majstra) i patrzą na ciebie z góry, ale ty jesteś także wyżej nad innymi (np. wyżej od Austrii Wiedeń w rankingu). Oni kupują sobie wycieczki do Argentyny( kupuję Verona) a ty "niby biedniejszy śmigasz tylko do Nigerii(Kanu) i nie pamiętasz jak klepała cała dzielnica biede i jako "Mistrz Polski" testowałeś z trzeciej ligi pulpeta...



VVVV
Ogryzek dokladnie o Ciebie mi chodziło. Nie przemawiąją do mnie twoje argumenty o Tesco, to, że nie rozumiesz sytuacji z Makinwą, nie rozumiesz sytuacji z transferami z naszej ligi, że jak nas będą klepać Azery i Maltańczycy to tytuł "Mistrza Polski" dla drużyn z zachodu będzie tyle wart co tytuł mistrza Watykanu.

Do wyboru przedstawiłem dwie opcja kibicowania...czyli pierwszą odrzuciłeś. Brawo. Jesteś w drugiej? Jak tak to zaraz cię przekonam i będziesz kibicował polskim klubom:D

vvvv

Ogryzek 25.07.2010 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kordel_Walker (Post 943957)


Ogryzek ja nie mogę pojąć tych rzeczy o których ty piszesz, bo te argumenty do mnie nie przemawiają. Ja rozumiem twój pkt. widzenia, ty rozumiesz mój, wiesz teraz, ze ja mam rację, ale głupio ci się przyznać, ze tyle lat się myliłeś w tej kwestii i ciężko tobie teraz zmienić zdnie i przyznać się do błędu...
Sprawy mają się tak:
1. Jak masz naście lat i żyjesz sprawami kibicowskimi typu palenie szalików itp, rażą cię zachowanie typu przyklejony karton na plecach z przekreśloną gwiazdą czy race to pałasz nienawiścią i jesteś zaślepiony. Zmyj ze swojego umysłu ta infantylną dziecinadę i zobacz co tak na prawdę jest ważne. Czy ważne są okrzyki Amiki w stronę Wisły czy prestiż Wisły i polskiej ligi?
2. Chodzisz na stadion, żeby pooglądać ciekawe widowisko, wysoki poziom, dobrych piłkarzy i wiesz co trzeba osiągnąć, żeby na stadionie była w końcu Europa a nie zoo. Trzeba podnieść poziom ligi! Jak to zrobić? Wygrywać z każdym jak się da w Europie...

PS. Ciebie obchodzi Makinwa tyle co polska liga jego...
Pojmij wreszcie, że jak zyskają polskie kluby zyska także polska liga. Bedzie bogatsza, lepsza..
...Tak oczywiste sprawy, wy sobie jaja ze mnie robicie:D

Ty się dobrze czujesz? Megalomania wypływa z Ciebie.... pomijam fakt że pomyliłeś mnie (i moje argumenty z kolegą Buziek_LG) Popraw to bo bździny piszesz! Ja NIC O SPRAWACH KIBICOWSKICH NIE PISZE!
(Świadomie nie piszę i nie pisałem)

Skoro mylisz ludzi i ich argumenty to już nie mam pytań! Wszystko mieszasz i piszesz że "głupio mi przyznać".... ale co, że nie wiesz co czytasz?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kordel_Walker (Post 943989)
Załóżmy, że twoi sąsiedzi (załóżmy z jednej dzielnicy) dużo zarobili..(awansowali do LM)...(ty nie, bo jedyne co robisz to narzekasz i rzucasz im kłody pod nogi tzn. nie kibicujesz:P) i zobacz co się dzieje? Wszyscy dookoła maja trochę kasy, podnosi się automatycznie poziom życia, kupują sobie lepsze jedzenie, jakieś gadżety, wycieczki, itp. Firmy(sponsorzy) widzą, że jest tam jakiś poziom życia, jest potencjał, otwierają się nowe sklepy, hurtownie, usługi. Towaru mają już na dzielnicy nad stan. Tak dobrze żyją, że nie potrzebny im jednoroczny 42" TV. Wyrzucają go na śmieci. I zobacz teraz co robi taki gośc jak ty. Nie osiągnął niczego(czyt. nie awansował do LM), ale coś mu skapło. Bierze ten tv i sprzedaje lub zostawia sobie.Także jego poziom życia się podniósł! Buja się, obraca, żyje w tej dzielnicy (gra w tej lidze) i także on zyskał! Normalna kolej rzeczy. Nie ma próżni. Tobie się wydaje w tym przypadku, że jesteś biedniejszy ( bo jest kontrast i się z nimi porównujesz - odskoczyli, czujesz nienawiść), ale de facto siłą rzeczy jesteś zamożniejszy, bogatszy...co nie oznacza, że szczęśliwszy, bo to oni są górą (mają majstra) i patrzą na ciebie z góry, ale ty jesteś także wyżej nad innymi (np. wyżej od Austrii Wiedeń w rankingu). Oni kupują sobie wycieczki do Argentyny( kupuję Verona) a ty "niby biedniejszy śmigasz tylko do Nigerii(Kanu) i nie pamiętasz jak klepała cała dzielnica biede i jako "Mistrz Polski" testowałeś z trzeciej ligi pulpeta...

Taki przykład ma sens ale nie w sporcie. Bo wygraną w sporcie nie jest to ze dajmy na to 10 klubów w Polsce ma budżety po 10 milionów euro tylko że Twój klub jest najlepszy! Bo co mnie ich dobro obchodzi jak będę wiecznie vice mistrzem, nawet z 5 razy większym budżetem niż jako mistrz?

Ogryzek 25.07.2010 17:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 943977)
Złe przykłady dajesz. Jeśli Tesco miałoby cokolwiek z tego, że ogólnie zwiększy się marka sklepów w Polsce to by się z tego cieszyli, a moze nie tyle cieszyli co nie martwili się tym. Tyle, że Tesco ma jedno wielkie gówno z zysku Realu.

A co Cie obchodzi, że Makinwa nie chce do polskiej ligi... A to Cie obchodzi, że ten Makinwa miał grać w Wiśle, a nie w Lechu. Wielu graczy przechodzi do gorszych klubów niż Wisła tylko po to, aby co tydzień grać w lepszej lidze i gówno ich obchodzi, że Wisła wygrałaby dajmy z Almeria skoro w Almerii wypromuje się 100 razy lepiej.

Idealny przykład ligi szkockiej - czy tam Celtic i Rangersi zyskali na monopolu na zwycięstwa w lidze? Nie. Po pierwsze - piłkarze nie chcą iść do klubu, który co tydzień kopie się po czole z ogórami i ma co najwyżej kilka ważnych meczów w roku, taki Boruc tam mógł sobie na spotkania organizować kumpli, żeby pograć w karty, bo miał jedną interwencje w meczu, napewno posłużyło to jego formie. Po drugie - kibice (vel pikniki) nie przyjdą na rywalizację, w której wynik jest z góry znany, a jedna z drużyn gra katastrofalnie, czyli oznacza to mniejsze pieniądze. Kolejna sprawa: transfery z klubu, jeśli liga jest słaba to nawet z ekipy, która ma monopol na wygrywanie w niej dużych kwot za graczy się nie płaci. Przykład: grazce Celticu czy Rangersów odchodzili za mniejsze pieniądze niż piłkarze z Premiership, nawet jeśli byli gorsi, gdyż rywalizacje z Hibernianem czy Aberdeen nie były tak miarodajne jak rywalizacja z Chelsea, Man United itd.

Widząc to można stwierdzić, że rozwój polskiej ligi jest po myśli Wisły Kraków. Oczywiście jeśli za tym pójdzie rozwój Białej Gwiazdy. Teraz trzeba jeszcze rozsądzić czy awans Lecha nie da im zbyt szybkiego rozwoju. Ja uważam, że nie. Gadki o profesjonalnym komitecie czy marketingu są śmieszne i są mitami i ta kasa nie zagawarantuje im monopolu, choćby z prostego powodu: jeśli graliby w LM to sezon ligowy musieliby odpuścić, przynajmniej w pierwszej części. Od nas zalezałoby czy sięgniemy po mistrza czy nie, jeśli udałoby się to nam to stanęlibyśmy przed taką samą szansą.

Oczywiście jeśli bierzemy to emocjonalnie od strony kibicowskiej to jasne są dla mnie Wasze pobudki. Ich kibice są żałośni i zwaśnieni z naszymi, jednak ja potrafie oddzielic te dwie sfery, gdyż pewnie wśrod Wiślaków są c*je którym bym ręki nie podał. Ja nikogo nie chce przekonać, po prostu niech obie "grupy" wśród kibiców Wisły szanują się, jedni potrafią się zmusić do kibicowania polskim ekipom w europejskich pucharach, inni nie i niech tak zostanie w dobie wzajemnego szacunku.

OK trzeba się szanować,

Co do reszty mam inne zdanie, ale szkoda czasu na wzajemne "przekopywanie" się.

Kordel_Walker 25.07.2010 18:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 943990)



Taki przykład ma sens ale nie w sporcie. Bo wygraną w sporcie nie jest to ze dajmy na to 10 klubów w Polsce ma budżety po 10 milionów euro tylko że Twój klub jest najlepszy! Bo co mnie ich dobro obchodzi jak będę wiecznie vice mistrzem, nawet z 5 razy większym budżetem niż jako mistrz?

To właśnie pisałem na początku wolfiemu...
Wolisz byc Królem na wsi niz Księciem w mieście. Ja bym wolał przez kilka lat być wice, ale mieć jako Polska dwa kluby w LM, oglądać Wisłę w grupie LM, niech nawet Amika czy Legia sobie awansują do półfinałów..Po czasie strony sie mogą odwrócić. Ktoś poleci za korupcje?:>...Byli byśmy średniakami wśród elity, a teraz jesteśmy mocarzami wśród pionków(Malta, Azery..)..do czasu. Tylką w którą stronę?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 943964)

O ku*wa. Panowie, jesteśmy pseudokibicami.
Jakie zoo?!

Łapie za słówka i ma podniete...
Wysuń chłopie jakieś ciekawe argumenty to podyskutujemy, albo się nie udzielaj, bo zaniżasz poziom forum.

Zienczuk8 25.07.2010 18:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kordel_Walker (Post 944002)
To właśnie pisałem na początku wolfiemu...
Wolisz byc Królem na wsi niz Księciem w mieście. Ja bym wolał przez kilka lat być wice, ale mieć jako Polska dwa kluby w LM, oglądać Wisłę w grupie LM, niech nawet Amika czy Legia sobie awansują do półfinałów..Po czasie strony sie mogą odwrócić. Ktoś poleci za korupcje?:>...Byli byśmy średniakami wśród elity, a teraz jesteśmy mocarzami wśród pionków(Malta, Azery..)..do czasu. Tylką w którą stronę?




ja tam wole chodzic z podniesiona glowa w mojej wiosce niz byc gnojonym przez cwaniakow w miesice. kibicowanie Amice w pucharach to niedorzeczność... kibicujecie tym, ktorzy nazywaja was psami? ubekami? po***ło Was? awans lecha do lm nie spowoduje podniesienia poziomu naszej ligi, co najwyzej podniesieniu poziomu Poznaniakow.

Kamson 25.07.2010 18:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kordel_Walker (Post 944002)
Wysuń chłopie jakieś ciekawe argumenty to podyskutujemy, albo się nie udzielaj, bo zaniżasz poziom forum.

To co napisałem we wcześniejszym poście zupełnie mi wystarcza. Jeśli tobie nie to cóż moge zrobić.
W głowie mi się to nie mieści, że można kibicować Amice.
Dużą porcją argumentów poczęstował cie Ogryzek, ale ty i tak będziesz twardo stał przy swoich pseudo teoriach, więc po co w ogóle z tobą dyskutować?

Moge ci zadać kilka pytań nie dotyczących tematu? :> Pewnie nie odpiszesz, ale jeśli jednak się skusisz to licze na szczere odpowiedzi.

1. Chodzisz/chodziłeś na mecze w Krakowie? Jeśli tak to na który sektor?
2. Byłeś kiedykolwiek na wyjeździe?
3. Kibicujesz Wiśle od dziecka czy np. od przejęcia klubu przez Cupiała?

1q2 25.07.2010 18:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 944015)
To co napisałem we wcześniejszym poście zupełnie mi wystarcza. Jeśli tobie nie to cóż moge zrobić.
W głowie mi się to nie mieści, że można kibicować Amice.
Dużą porcją argumentów poczęstował cie Ogryzek, ale ty i tak będziesz twardo stał przy swoich pseudo teoriach, więc po co w ogóle z tobą dyskutować?

Moge ci zadać kilka pytań nie dotyczących tematu? :> Pewnie nie odpiszesz, ale jeśli jednak się skusisz to licze na szczere odpowiedzi.

1. Chodzisz/chodziłeś na mecze w Krakowie? Jeśli tak to na który sektor?
2. Byłeś kiedykolwiek na wyjeździe?
3. Kibicujesz Wiśle od dziecka czy np. od przejęcia klubu przez Cupiała?

4. Gdzie mieszkasz.

Mam takie wrażenie że duża część z tych pragną awansu Amiki to kibice z odległych rejonów Polski, którzy zaczęli kibicować Wiśle ze względu na sukcesy które odnosiła - Teraz pałeczkę sukcesu przejmuje Amica więc nie widzą niczego złego by im kibicować, szkoda tylko że dorzucają do tego teorie o wspólnych korzyściach który ten awans ma przynieść.

_ukoL 25.07.2010 19:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 944020)
4. Gdzie mieszkasz.

Mam takie wrażenie że duża część z tych pragną awansu Amiki to kibice z odległych rejonów Polski, którzy zaczęli kibicować Wiśle ze względu na sukcesy które odnosiła - Teraz pałeczkę sukcesu przejmuje Amica więc nie widzą niczego złego by im kibicować, szkoda tylko że dorzucają do tego teorie o wspólnych korzyściach który ten awans ma przynieść.

Nie wszyscy! Wierzę, że nie większość lecz wąskie, forumowe grono. Przyznam szczerze, że z niepokojem oglądałbym zwycięskie boje Poznaniaków w el. LM. Ja głęboko wierzę, że tym pierwszym polskim zespołem, który przełamie ten kilkunastoletni impas będzie Wisła Kraków w przyszłym roku. Nie wyobrażam sobie w obecnej chwili oglądać jakiejkolwiek innej ekipy z Polski grającej w Lidze Mistrzów.

Ktoś tu podał świetny przykład X stron wstecz, że kibice np. Manchesteru United mają kibicować Arsenalowi Londyn w europejskich drużynach, bo to takie patriotyczne i poprawne, bo w końcu kibicujemy wszystkim swoim zespołom? Gówno prawda.

Kibicuje się albo Wiśle albo Lechowi czy innym zespołom. Trzeba wybrać, a nie być taką chorągiewką.

Takie moje zdanie, oficjalnego i totalnego piknika.

AZS_Lublin 25.07.2010 19:41

Dołożę jeszcze swoje 3 grosze do tego tematu. Otuz w czasie 1 meczu II rundy Szwale-Wisła przebywałem u kuzynów w Wawce. Oni nie są zbytnio piłkarscy, wiec mi nastawili TV sami zaś poszli na balkon gadać. Gdy padł gol Brozia na 1:0, z kilku balkonów obok poleciał głos: :"jesst". Zrobiło mi się dziwnie, ale jednocześnie miło.
Wątpie, że za scianą byli kibice Wisły z krwi i kosci, domnieniam że byli to albo legioniści albo poloniści, jednak primo oglądali występ polskiej ekipy w Europie duo, ucieszyli się po zdobytym przez Wisłę gola.
Reasumując: problem kibicowania "obcym" w pucharach to jest kwestia indywidualna. Jestem przekonany, że identycznie zjawisko jak u sąsiadów kuzyna wystąpiło w Gdyni, Poznaniu, Kielcach i innych mniej nam przyjaznych środowiskach.
Kazdy ma swój rozum i sam decyduje o czy ma cos oglądać czy nie.
Ja oglądam występy Lechów, Ruchów i iinych w TV, jednak w zadnych z tych meczów serducho nie bije tak mocno gdy gra Wisła. Również nie jestem fanem kompromitacji polskich ekip i nie życzę Austrii czy Arisowi wygrania w Polsce po 5:0.

Kordel_Walker 25.07.2010 19:46

Skończy się w waszej głowie etap buntu, fascynacja głupotą czyt. kto komu bardziej doj*bał na stadionie ten lepszy, zaczniecie patrzeć z politowaniem, zamiast z nienawiścią czy z szacunkiem na kolesi z tekturą na plecach to pogadamy. No chyba, że ja pierwszy zafascynuję się
racami i przyśpiewkami wronieckich słowików i przestaną mi oni
latać koło ch*ja to także pogadamy i się dogadamy:D.
Sory za offtop:
1.nie
2.nie byłem
3.nie
4.w Poznaniu.

Powiem tyle, wg.mnie są dwa punkty patrzenia na tą sytuację, dwa rodzaje kibiców:
1. Wisła to dla kibica bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść). Ten typ kibiców wywoła zadyme na meczu(jak Legia na Litwie) i nie interesuje ich
konsekwencja jaką poniesie klub jak, np. mozliwa degradacja z ligi czy zakaz gry w pucharach przez pięć lat. Ważne, że oni:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zienczuk8 (Post 944011)
chodzą z podniesiona glowa w swojej wiosce

2. Wisła to dla kibica bardziej atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, ich kultura, doping, oraz sprawy sportowe klubu. Dla tego typu kibiców liczy się zdrowy doping, oraz w przeciwieństwie do pkt.1 sytuacja sportowa klubu, jego finanse, rozwój, perspektywy. Kibic ten pragnie, żeby jego klub rywalizował w silnej lidze, z silnymi ekipami, bo to podniesie jego poziom. Chce także, żeby jego drużyna liczyła się w Europie i ma świadomość, że żeby to osiągnąć potrzebne są pkt. rankingowe, potrzebna jest konkurencja, oraz jak najlepsza gra polskich klubów w pucharach. Kibica tego śmieszy krasnal typu kartonowy gość z fotki kilka postów wyżej, bo ma świadomość, że to tylko młodzieńcza fantazja...

Ja jestem typem 2, wy raczej typem 1...wy macie swoje racje, ja swoje. Kiedyś także miałem dylemat jeśli chodzi o tą sprawę i po prostu przedstawiłem argumenty, które mnie przekonują, żeby przy tej opcji pozostać.
Wy natomiast chcecie być "lepsi" od kartonowego typka i sie na nim odegrać, poprzez np. zdobycie mistrzostwa i odpadnięcie z Levadią. Ja wolę odstawić takich typków na bok, wszystkie antypatie także, by uświadomić sobie, że lepiej jak te pkt.( są one dla Wisły ważniejsze niż typek z kartonem na plecach) zdobędzie Amika, Legia, Ruch niż ekipy z Malty czy innej Litwy.
Jeśli tego nie pojmujecie, że Wisła lepiej na tym wyjdzie to ok. Mi to nie przeszkadza, bo na szczęście nie mamy wpływu na takie sprawy kto z kim kiedy odpadnie.
EOT z mojej strony, bo nic już raczej konstruktywnego nie wniosę. Dziękuję za dyskusję, bo mimo tego, że jak to mówił Skorża "biłem się z myślami" jeśli chodzi o tę sprawę to dzięki tej dyskusji uporządkowałem myśli i utwierdziłem się w 100% przekonaniu, żeby jednak polskie kluby zdobywały pkt.
Dziękuję i pozdrawiam.

Donki 25.07.2010 19:52

Takie pytanie do tych co kibicują Amice w pucharach, przypuscmy że Amica ma super skad i grają super pilke wiec wtedy bedziecie im w lidze kibicować aby zdobyli mistrza?? bo moze w pucharach cos osiagną i bedzie to z korzyścią dla polskiej pilki czyli i Wisly??

Jaroo1 25.07.2010 20:18

Cytat:

Jak przegrywają polskie kluby przegrywa polska piłka. A polska piłka to także Wisła - więc i ona przegrywa! Chcesz się z tym faktem kłócić?


Atam glupoty gadasz. Wszystkie poslkie kluby moga przegrywac, odpadac w pierwszych rundach kwalifikacji a Wisla moze byc zajebistym zespolem, zdobywac LE i LM. Czy tak nie moze byc? To jest pilka klubowa, tu sie licza indywidualne kluby, wystarczy ze Wisla bedzie dobra i zaden klub nie musi jej w tym pomagac. Oczywiscie rywalizacja zwieksza poziom ale nie na takiej zasadzie ze raz fartem awansuje jakis Lech do fazy grupowej LE, a za 5 lat Legi awansuje. Jesli poziom ma sie zwiekszac to polskie kluby musza w liczbie powiedzmy 3 wystrzelic jednoczesnie w gore.
I nie przesadzaj, nie mow ze jak Lech odpadnie to przegra Wisla. Bo Lecha moze w pucharach nie byc za miesiac a my mozemy grac do wiosny i co wtedy? Przegraly polskie kluby i Wisla tez przegrala? Nie! Wisla to Wisla, sami mamy zapierdalac na swoj sukces a nie sie oszukiwac ze nam ktos mpomoze, jakies punkty nazbiera w rankingach czy kupi 5 pilkarzy to i my kupimy zeby go gonic...

Cytat:

najbardziej chore jest to, że wielu tutaj bardziej nienawidzi inny klub niż kocha swój...patologia
Ale jak to zmierzyles? Moze sie pytaj tych ktorych osadzasz o takie czyny w skali od 1 do 10 jak kocha Wisle i jak nienawidzi Lecha. Co maja CI ludzie pisac? Je.. Lecha, Kocham Wisle, bardzo kocham Wisle- wtedy bedziesz uwazal ze bardziej kochaja naszych niz nienawidza innych.
Cytat:

Dlaczego swoją opinię o klubie (drużynie, która reprezentuje Polskę w europejskich pucharach) mam kształtować na podstawie zachowań fanatyków, dla których szczytem pomysłowości na wyrażenie swoich poglądów jest pokazanie się na 20-tysięcznym stadionie z tekturową plakietką z przekreśloną gwiazdą? Mnie to guzik obchodzi, ludziom różne pomysły strzelają do głowy. Takie zachowania świadczą przede wszystkim o tym człowieku, daleko do osądzania klubu, któremu on kibicuje. Naprawdę dużo zdrowiej jest budować swoje sympatie i antypatie na bardziej zdrowych fundamentach (choć wiem, że to może trudniejsze i wymagające wiecej wysiłku niż "pójście za tłumem").
Takim sposobem mozesz sobie wszystko wytlumaczyc. A co powiesz na to ze Lech sie sprzedal, zrobil fuzje z Amica. I jeszcze bezczelnie mowi ze raz jest Amica (jesli chca ich sadzic za czyny korupcyjne Lecha), a raz Lechem (jesli chca sadzic za czyny korupcyjne Amici). Na to tez znalazles sobie jakies wytlumaczenie? Poza tym juz Ci pisalem, niektorzy widza swiat w trojkolorowych barwach i wlasnie te klimaty kibicowskie sa dla nich wazne. Dla Ciebie moze Wisla to 5 liter, a Lech to 4 litery i tyle. Ale niektorzy patrza szerzej, uznaja takie zasady jak honor, patrza na kibicow i stac moze ta niechec do Lecha?
Cytat:

Dla mnie jak przegrywamy z Azerami cczy Maltańczykami - a coraz więcej takich wtop, to jesteśmy dla klubów z zachodu na ich poziomie lub gorsi. Co za tym idzie?
-nikt nie chce u nas grać(Makinwa)
-nie ściągniemy żadnych sponsorów zagranicznych
-drogo nie sprzedamy nikogo za granicę (tylko za taką kasę jak sprzedają na Malcie czy w Azerbejdżanie) Jeszcze do was to nie dociera, ale jak tak dalej będziemy grać to zapomnijcie, że ktoś z naszej ligi odejdzie za więcej niż 500,000 e. Poziom Malty i tyle w temacie.
Ahas, czyli dzieki Lechowi jesli te wejdzie do LM Wisla sprzeda Brozka za 4 mln Euro. Widzew sprzeda pilkarza za 2 mln Euro? Ludzie zrozumcie ze kazdy dziala na swoj rachunek! To jest dyscyplina indywidualna kazdego klubu, nikt na nas nie bedzie pracowal. Jesli Wisla nie bedzie grac dobrze to wielki **** nam bedzie z tego ze Lech bedzie gral dobrze. Wzamian za to Lech bedzie sie bogacil i zdobywal prestiz i nam ucieknie. Jesli juz tak mowicie o tym podnoszeniu poziomu polskiej pilki to powtarzam po raz enty. Zeby tak bylo to musi kilka klubow na raz isc w gore a nie sie ludzicie ze jeden klub wyciagnie cala Polska pige z zapasci.
Ogolnie mowiac pytanie do tych co twierdza ze dobra gra Lecha wyniesie na wyzyny Wisle. Czy jesli Lech wygralby LM 5 razy z rzedu to dzieki temu Odra Wodizslaw rozwinie sie, wroci do Ekstraklasy i bedzie walczyla o Mistrza? Zrozumcie ze zeby cos poszlo do przodu to samemu trzeba sie wziac za budowanie klubu, niczyje sukcesy nam nie pomoga. Owszem moga byc bodzcem do dzialania ale istnieje wieksze prawdopodobienstwo ze owy klub ucieknie nam i calej lidze finansowo i sportowo. To ja juz wole poczekac rok czy piec i zeby tym bodzcem dla polskich klubow byla Wisla. Wtedy bede sobie obserwowal spokojnie sukcesy naszego klubu i patrzyl czy to sie przelozy na reszte klubow.

Jaroo1 25.07.2010 20:39

Cytat:

Załóżmy, że twoi sąsiedzi (załóżmy z jednej dzielnicy) dużo zarobili..(awansowali do LM)...(ty nie, bo jedyne co robisz to narzekasz i rzucasz im kłody pod nogi tzn. nie kibicujesz:P) i zobacz co się dzieje? Wszyscy dookoła maja trochę kasy, podnosi się automatycznie poziom życia, kupują sobie lepsze jedzenie, jakieś gadżety, wycieczki, itp. Firmy(sponsorzy) widzą, że jest tam jakiś poziom życia, jest potencjał, otwierają się nowe sklepy, hurtownie, usługi. Towaru mają już na dzielnicy nad stan. Tak dobrze żyją, że nie potrzebny im jednoroczny 42" TV. Wyrzucają go na śmieci. I zobacz teraz co robi taki gośc jak ty. Nie osiągnął niczego(czyt. nie awansował do LM), ale coś mu skapło. Bierze ten tv i sprzedaje lub zostawia sobie.Także jego poziom życia się podniósł! Buja się, obraca, żyje w tej dzielnicy (gra w tej lidze) i także on zyskał! Normalna kolej rzeczy. Nie ma próżni. Tobie się wydaje w tym przypadku, że jesteś biedniejszy ( bo jest kontrast i się z nimi porównujesz - odskoczyli, czujesz nienawiść), ale de facto siłą rzeczy jesteś zamożniejszy, bogatszy...co nie oznacza, że szczęśliwszy, bo to oni są górą (mają majstra) i patrzą na ciebie z góry, ale ty jesteś także wyżej nad innymi (np. wyżej od Austrii Wiedeń w rankingu). Oni kupują sobie wycieczki do Argentyny( kupuję Verona) a ty "niby biedniejszy śmigasz tylko do Nigerii(Kanu) i nie pamiętasz jak klepała cała dzielnica biede i jako "Mistrz Polski" testowałeś z trzeciej ligi pulpeta...
I tego bys wlasnie chcial? Zeby do Wisly przyszedl Makinwa czy inny 40 letni Carlos, zeby Wisla grala troche lepiej ale nie miala szans na Mistrza bo bedzie nim Lech?

W ogole Was nie rozumiem. Ja wlasnie jestem takim chlopakiem ktory sam sie wychowal na Wislaka z dala od Krakowa. I jak bylem mlody to nawet kibicowalem Lechowi jak grali z Terekiem czy innej Legii jak grala z Szachtarem hehe Ale pozniej zaczalem wchodzic w ten swiat kibicowski, zaczalem czuc co to znaczy byc Wislakiem. Udalo mi sie zjawic na meczu w Krakowie i wtedy juz poczulem ze jestem 100% Wislakiem, ze jebie inne kluby bo mam ten swoj jeden. Ze nie potrzebuje do szczescia tego ze Polska bedzie 1 w rankingu krajowym tylko tego zeby Wisla byla jak najwyzej. Poczulem taki patriotyzm lokalny, przywiazanie do swojej druzyny. A Wy niby miejscowi i tego nie czujecie ;/ Po prostu nie wypada beda kibicem Wisly kibicowac jej wrogom! Koniec kropka, na tym sie zmyka temat! Nie wypada bo Wisla to Wisla a Lech lezy na przeciwleglym biegunie razem z Cracovia! Tak samo jak nie wypada byc katolikiem i nmawiac ludzi na bycie swiadkiem jechowym. Nie mozna zjesc ciastka i miec ciastka a Wy byscie chcieli raz kibicowac Wisle, a raz to niech wygra Lech, co tam ze to nai wrogowie, dla dobra Polskiej pilki to nawet beda za nich sciskal kciuki i sie pomodle zeby w puchaach zaszli jak najdalej.

EDIT
A ja mysle ze glowny problem Kordela Wolkera jest taki ze nigdy nie byl na meczu. Nie wie co to kibicowanie normalne tylko takie przez tv zna. Do tego widze ze jest w potrzasku bo zaczal kibicowac Wisle a jest z Poznania i w sumie glupio kibicowac Wisle skoro ma sie za plotem Majstra. Pewnie niedlugo dojdzie do wniosku ze w sumie moze i w lidze kibicowac Lechowi a i przejsc na mecz sie nie zaszkodzi...
Nie mam nic do Ciebie kolego ale sam nie siedzis w klimatach kibicowskich a probojesz pouczac osoby ktore sa prawdziwymi Wislakami (nie mowie o sobie bo sam jestem zoltodziobem jesli chodzi o chodzenie na mecze). Wymysliles sobie jakas teorie i chcesz jej bronic nie poznajac jej od strony praktycznej.

harthausen 25.07.2010 20:43

ehh Walker, dobry z Ciebie chłop, ale w dziwnym kierunku teoretyzujesz. Chyba nawet nie rozumiesz, po co normalnemu chłopu klub, wspólna atmosfera na trybunie czy parę piw wypitych z kumplami przed czy po meczu.



Od rozwoju polskiej piłki jest Ministerstwo Sportu i PZPN, co zresztą tragicznie im wychodzi.

Od rozwoju klubu jest właściciel i zarząd, oni są od myślenia jak wyjść na swoje i ugrać jak najwięcej. Tu już naszym wychodzi ciut lepiej niż tym do rozwoju polskiej piłki.

My jesteśmy od cieszenia się , jak naszym idzie, martwienia się gdy nie idzie i wspierania na meczu, by lepiej szło.
Jesteśmy plemieniem, stopień szerzej niż rodzina. I nic nas więcej nie obchodzi ponad to by nasze plemię było jak najlepsze, a na pewno lepsze od rywali.

Ci z innych plemion myślą dokładnie to samo. Każdy myśli przede wszystkim o sobie , dobrze życząc zaprzyjaźnionym. A rywalom życząc jak najgorzej. Innych nie spotkałem a znam naprawdę wielu, nie tylko w Polsce.
Tak to funkcjonuje w skrócie, inaczej nie będzie. Albo się z tym pogódź albo zmień dyscyplinę. Bo ludzi nie zmienisz, szkoda fatygi.

palikot 25.07.2010 20:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kordel_Walker (Post 944061)
Skończy się w waszej głowie etap buntu, fascynacja głupotą czyt. kto komu bardziej doj*bał na stadionie ten lepszy, zaczniecie patrzeć z politowaniem, zamiast z nienawiścią czy z szacunkiem na kolesi z tekturą na plecach to pogadamy. No chyba, że ja pierwszy zafascynuję się
racami i przyśpiewkami wronieckich słowików i przestaną mi oni
latać koło ch*ja to także pogadamy i się dogadamy:D.
Sory za offtop:
1.nie
2.nie byłem
3.nie
4.w Poznaniu.

Powiem tyle, wg.mnie są dwa punkty patrzenia na tą sytuację, dwa rodzaje kibiców:
1. Wisła to dla kibica bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść). Ten typ kibiców wywoła zadyme na meczu(jak Legia na Litwie) i nie interesuje ich
konsekwencja jaką poniesie klub jak, np. mozliwa degradacja z ligi czy zakaz gry w pucharach przez pięć lat. Ważne, że oni:


2. Wisła to dla kibica bardziej atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, ich kultura, doping, oraz sprawy sportowe klubu. Dla tego typu kibiców liczy się zdrowy doping, oraz w przeciwieństwie do pkt.1 sytuacja sportowa klubu, jego finanse, rozwój, perspektywy. Kibic ten pragnie, żeby jego klub rywalizował w silnej lidze, z silnymi ekipami, bo to podniesie jego poziom. Chce także, żeby jego drużyna liczyła się w Europie i ma świadomość, że żeby to osiągnąć potrzebne są pkt. rankingowe, potrzebna jest konkurencja, oraz jak najlepsza gra polskich klubów w pucharach. Kibica tego śmieszy krasnal typu kartonowy gość z fotki kilka postów wyżej, bo ma świadomość, że to tylko młodzieńcza fantazja...

Ja jestem typem 2, wy raczej typem 1...wy macie swoje racje, ja swoje. Kiedyś także miałem dylemat jeśli chodzi o tą sprawę i po prostu przedstawiłem argumenty, które mnie przekonują, żeby przy tej opcji pozostać.
Wy natomiast chcecie być "lepsi" od kartonowego typka i sie na nim odegrać, poprzez np. zdobycie mistrzostwa i odpadnięcie z Levadią. Ja wolę odstawić takich typków na bok, wszystkie antypatie także, by uświadomić sobie, że lepiej jak te pkt.( są one dla Wisły ważniejsze niż typek z kartonem na plecach) zdobędzie Amika, Legia, Ruch niż ekipy z Malty czy innej Litwy.
Jeśli tego nie pojmujecie, że Wisła lepiej na tym wyjdzie to ok. Mi to nie przeszkadza, bo na szczęście nie mamy wpływu na takie sprawy kto z kim kiedy odpadnie.
EOT z mojej strony, bo nic już raczej konstruktywnego nie wniosę. Dziękuję za dyskusję, bo mimo tego, że jak to mówił Skorża "biłem się z myślami" jeśli chodzi o tę sprawę to dzięki tej dyskusji uporządkowałem myśli i utwierdziłem się w 100% przekonaniu, żeby jednak polskie kluby zdobywały pkt.
Dziękuję i pozdrawiam.

1) Nie no gościu nie pouczaj ludzi czym mają się jarać, bo to, ze jedni lubią rywalizacje na trybunach to nie oznacza, ze to są ci gorsi... :lol: Chłopie antypatie i agresja i adrenalina na meczach bedzie zawsze, i czy to ci się podoba czy nie, bo gdyby tam jej nie było, nie było by ruchu kibicowskiego i niepisalibyśmy tutaj, tylko spotykali się na meczach jak w mulitkinie i nikt nie bedzie dorastał, bo każdy ma swoje kręcioły w życiu i stadion jest takim miejscem, gdzie się je wyraża... ciekaw jestem czy ty w zyciu nie masz odpałów, pasji i innych z punktu widzenia drugiej osoby dziwnych zachowań... Ja znam takich, co uważają ze na stadionach jest dzicz, chamstwo, i zadymy, ale jakby tak zejsć na tematy np polityki, to te same chamstwo agresje i ciemnote widze w tych ludziach jak o tym mówią, którzy tak "obiektywnie" czuja się dowartościowani, jak popatrzą z pogardą na ludzi krzyczących jebać... itd. więc różnicy w zachowaniu nie ma... jest tylko w poglądach... ty masz takie poglądy, ze przychodzisz na mecz jak "dobrze grają", "jak kupią zawodników" -- to jest uważasz dobra forma kibicowania? Jak się kocha klub, to się go kocha, jak matka niemowle, nie za coś, tylko już... ty "kochasz" ale ale jak zrobią dobre transfery i jak wygrają w pucharach z kimś tak... Tak naprawde twoje kibicowanie ogranicza sie do oglądania meczu piłkarskiego, i z formą "kibica" nie ma nic wspólnego.

2) A powiedz mi drogi kolego, jak ja jestem na stadionie, z meczu prawie nic nie pamietam(musze oglądność powtórke, w TV, ineteresują mnie "bardziej sprawy stadionowe (zwraca on uwage na trzode chlewną(kibiców) Amiki, Legii.. jej przyśpiewki, race, tektury, robią na nim wrażenie, wzbudzają emocje niskiej wibracji typu nienawiść)." oraz interesuje mnie "atmosfera na własnym stadionie, sprawy własnych kibiców, doping, oraz sprawy sportowe klubu." Czy ja jak śpiewam Jebać kogos tam, to odrazu znaczy, ze nie ineteresuje mnie poziom sportowy Wisły? :O WOW Wytłumacz mi czemu krzycząc Jebać Ruch nie przeszkadza mi w ich awansie do grupy lige europejskiej, a krzycząc jebać Amike mi to przeszkadza? Jak wytłumaczysz to się dowiesz czemu wszyscy mają podobne poglądy jak ja i odmienne od twoich...

p.s a własnie piszesz o zdrowym dopingu w punkcie 2 twojego "podziału pożal się Boze kibica" a dobrze wiesz, takiego czegoś nie ma na żadanym stadionie na świecie! Nikt kto dopinguje nie ogranicza się do kulturalnego dopingu czy samych wyzwisk... Ci co nie dopingują to niedopingują wcale i z twoich teoroi wynika ze ty niedopingujesz wcale, żadna atmosfera się dla ciebie nie liczy...

snyrting 25.07.2010 21:16

Nie wiem czy ten argument się pojawił w dyskusji, ale jest dla mnie był on bardzo istotny.

Wszystkim na tym forum zależy na tym, żeby Wisła była jak najsilniejszym klubem. Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie w jaki sposób to osiągnąć. Doświadczenie wskazuje, że istnieja dwie drogi by to osiągnąć.
Pierwsza- stawianie na wychowanków, rozwijanie bazy treningowej, gruntowne badanie rynków krajowych i zagranicznych w poszukiwaniu obiecujących piłkarzy. Metoda ta ma wiele plusów, nie będę ich tu wymieniał, bo nie o tym przecież toczy się rozmowa. Wspomnę natomiast o minusach, bo one są kluczowe dla zrozumienia mojej argumentacji. Budowanie siły klubu w oparciu o wychowanków jest bardzo długotrwałym procesem, zależnym od wielu czynników- kompetencji trenerów, jakości infrastruktury, umiejętności skautów i wreszcie szczęscia.

Druga droga- ściąganie niezłych, już rozwiniętych piłkarzy z zagranicy. Każdy z Was zgodzi się, że jest to metoda, która szybciej przynosi rezultaty. Oczywiscie nie można tutaj pominąc czynników ryzyka, podobnych do tych, które wymieniłem powyżej. Można natomiast je znacznie zredukować poprzez stawianie na piłkarzy, którzy już zdążyli potwierdzić swoje umiejętności, choćby poprzez dobrą grę w lidze lub liczne i udane występy w reprezentacji.


Sukces klub osiąga wtedy kiedy umiejętnie łączy obie metody- szkolenie młodzieży plus udane transfery zagraniczne.


Niestety brak sukcesów polskich klubów w Europie mocno ogranicza Wiśle korzystanie z drugiej drogi rozwoju. Żaden z ciekawych zawodników, którymi możemy się interesować nie będzie chciał przyjść do klubu grajcemu w tak słabej lidze. Dalej, nawet gdy uda nam się takiego zawodnika ściągnąc, to po kilku sezonach uzna, że w Polsce osiągnał wszystko co było do osiągnięcia i zechce spróbowac gry w silniejszej lidze.
Nie możemy zapominać także, że z siła ligi (jakościa widowiska) powiązana jest także ilość pieniędzy, która zarabiają piłkarze.

Dlaczego Szymkowiak, Żurawski, Kosowski, Uche, Frankowski chcieli odejść z Wisły? Z dwóch wymienionych przeze mnie wyżej przyczyn- niskich kontraktów i znudzenia pozycją, która osiągneli w Polsce. Byli oni po prostu za dobrzi, żeby co tydzien mierzyć się z kopaczami z Odry, Arki czy innego Piasta.


Przepraszam za styl w jaki napisałem tego posta. Pewnie jest sporo błedów, ale nie mam już ochoty tego poprawiać. Mam nadzieje, że mimo tych braków uda wam się zrozumieć, to co wam chciałem przekazac ;]


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:17.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl