Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Skipper 10.04.2011 18:15

No i dziś zapłaciliśmy za brak zmian (nie)robionych przez naszego trenera. Nie jestem chyba jedyny który w przerwie czuł nadchodzące czerwo Radka Sobolewskiego. Mnóstwo sygnałów (regularne bycie objeżdżanym, głupie faule, charakter zawodnika) wysyłanych przez Sobola, może i do kogoś dotarło, ale na pewno nie do trenera Maaskanta. Czekał, czekał, i nagle PUFF i gramy sobie w osłabieniu.
Czasem jest tak że czerwo spada jak grom z nieba i nie da się go przewidzieć, a tutaj niestety było dokładnie na odwrót.

Inna sprawa to jeszcze zejście Małeckiego (najciężej pracującego w obronie z naszych graczy ofensywnych), gdy o zmianę aż prosi się Kirm, który tradycyjnie ok.60-70 stracił siły i od tej pory truchtał po boisku kiedy Korona raz za razem sunęła na naszą bramkę. A nie muszę chyba mówić że grając w osłabieniu gracze ofensywni też się muszą przynajmniej na 70% zaangażować w grę obronną, zwłaszcza że wynik był korzystny.

Zadanie dla Maaskanta --> obejrzeć DVD "wszystkie czerwone kartki Radosława Sobolewskiego i jak do nich doszło".

royalmichael 10.04.2011 18:25

Według mnie największym błędem było wprowadzenie Łobodzińskiego za Meliksona. Melikson potrafi minąć dwóch rywali, przetrzymać piłkę.. w zamian za to dostaliśmy Łobodzińskiego, wystarczyło mu 5min żeby koncertowo s.......ić kontrę. Paljic minął dwóch rywali, podał do Łobodzińskiego a ten po prostu ODDAŁ piłkę rywalom i poszła akcja po której był wolny. dramat

luke1906 10.04.2011 18:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez royalmichael (Post 1075611)
Według mnie największym błędem było wprowadzenie Łobodzińskiego za Meliksona. Melikson potrafi minąć dwóch rywali, przetrzymać piłkę.. w zamian za to dostaliśmy Łobodzińskiego, wystarczyło mu 5min żeby koncertowo s.......ić kontrę. Paljic minął dwóch rywali, podał do Łobodzińskiego a ten po prostu ODDAŁ piłkę rywalom i poszła akcja po której był wolny. dramat

Otóż to. Tyle kurew ile rzuciłem gdy Łobo oddał piłkę to się mi dawno nie zdarzyło.
Jeśli już Maaskant chciał tej zmiany, to należało poczekać do 92-93 min. 3 pkt pojechałyby do Krakowa.

Uran235 10.04.2011 18:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Skipper (Post 1075580)
No i dziś zapłaciliśmy za brak zmian (nie)robionych przez naszego trenera. Nie jestem chyba jedyny który w przerwie czuł nadchodzące czerwo Radka Sobolewskiego. Mnóstwo sygnałów (regularne bycie objeżdżanym, głupie faule, charakter zawodnika) wysyłanych przez Sobola, może i do kogoś dotarło, ale na pewno nie do trenera Maaskanta. Czekał, czekał, i nagle PUFF i gramy sobie w osłabieniu.
Czasem jest tak że czerwo spada jak grom z nieba i nie da się go przewidzieć, a tutaj niestety było dokładnie na odwrót.

Inna sprawa to jeszcze zejście Małeckiego (najciężej pracującego w obronie z naszych graczy ofensywnych), gdy o zmianę aż prosi się Kirm, który tradycyjnie ok.60-70 stracił siły i od tej pory truchtał po boisku kiedy Korona raz za razem sunęła na naszą bramkę. A nie muszę chyba mówić że grając w osłabieniu gracze ofensywni też się muszą przynajmniej na 70% zaangażować w grę obronną, zwłaszcza że wynik był korzystny.

Zadanie dla Maaskanta --> obejrzeć DVD "wszystkie czerwone kartki Radosława Sobolewskiego i jak do nich doszło".

Co do Sobolewskiego pełna zgoda. Choć bardziej boli mnie to, że nikt ze sztabu nie powiedział Maaskantowi jak z Radkiem jest. Szkoda, że trener musi uczyć się na własnych błędach, skoro wielu przed nim te błędy już popełniło.

Co do Małeckiego nie zgodzę. Kirm jest o wiele bardziej uniwersalny. Małecki to gracz stricte do szybkich ataków, ograniczają go też warunki fizyczne. Kirm po zejściu Genkowa przejął jego rolę. Poza tym Kirm potrafi przytrzymać piłkę, nie tylko indywidualnie, ale też kolektywnie, a Mały nie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez royalmichael (Post 1075611)
Według mnie największym błędem było wprowadzenie Łobodzińskiego za Meliksona. Melikson potrafi minąć dwóch rywali, przetrzymać piłkę.. w zamian za to dostaliśmy Łobodzińskiego, wystarczyło mu 5min żeby koncertowo s.......ić kontrę. Paljic minął dwóch rywali, podał do Łobodzińskiego a ten po prostu ODDAŁ piłkę rywalom i poszła akcja po której był wolny. dramat

Tu też się zgodzę, choć nie chcę się czepiać Łobodzińskiego. Po prostu nie ten typ zawodnika. Jeśli miał wejść Łobo, to za Kirma, jeśli miał zejść Melikson, to za niego Rios, który też umie indywidualnie przytrzymać piłkę.

murray 10.04.2011 18:43

Właśnie to Rios powinien wejść na boisko. To typ piłkarza, który potrafi przytrzymać piłkę pod polem karnym rywala i nie straci jej frajersko. Łobo tego nie umie, a to było nam potrzebne do wywiezienia trzech punktów.

Jeremi 10.04.2011 18:44

Według mnie największym błędem, Według mnie największym błędem, Według mnie największym błędem bla bal bla.
A według mnie mieliśmy słupek i poprzeczkę i nie strzeliliśmy karnego czyli to są 3 bramy.

Hives4 10.04.2011 18:46

Przestańcie z tym Riosem. Jest wolny i odpuszcza defensywę.

tofik 10.04.2011 18:48

Po raz drugi Maaskant zmienia Gienka i Meliksona i z 0:2 robi się 2:2. Nie wiem, czy to była jego wina, czy nie, ale na wszelki wypadek niech tego już nie robi:D

Zienczuk8 10.04.2011 18:49

dopóki Maaskant będzie grał tak zachowawczo to takie mecze będą się przytrafiać.. parę lat temu prowadząc jedną, dwoma bramkami cisnęliśmy do końca i pakowaliśmy jeszcze ze 2.. teraz? trener ściąga jedynego napastnika, potem jedynego kreatywnego gracza, więc nie mamy się czemu dziwić.. wystarczy popatrzeć na większość meczy w tej rundzie.. gramy dobrze, ale gdy już prowadzimy niepotrzebnie się cofamy tak bardzo.. często daje to zwycięstwa, ale jak widać nie zawsze.. Jeśli ten element poprawimy to może być naprawdę dobrze.

fanfan 10.04.2011 19:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zienczuk8 (Post 1075684)
dopóki Maaskant będzie grał tak zachowawczo to takie mecze będą się przytrafiać.. parę lat temu prowadząc jedną, dwoma bramkami cisnęliśmy do końca i pakowaliśmy jeszcze ze 2.. teraz? trener ściąga jedynego napastnika, potem jedynego kreatywnego gracza, więc nie mamy się czemu dziwić.. wystarczy popatrzeć na większość meczy w tej rundzie.. gramy dobrze, ale gdy już prowadzimy niepotrzebnie się cofamy tak bardzo.. często daje to zwycięstwa, ale jak widać nie zawsze.. Jeśli ten element poprawimy to może być naprawdę dobrze.

Przypomnę Ci tylko że graliśmy 10 na 11 kiedy trener ściągnął Genkova . Co do zmiany Meliksona zrobiłbym tak samo , chyba nikt nie chciałby tego gdyby jakiś frustrat z Korony w końcówce złamał mu nogę ... Ale my nie straciliśmy punktów przez zmiany tylko przez :
1. Pracę sędziego który zabrał nam Mistrzostwo w poprzednim sezonie .
2. Nieskuteczność Małego , Cwetana i Wilka .
3. Odrobinę pechu w ostatniej sytuacji .

prezes85 10.04.2011 20:15

Tracimy punkty przez całą rundę z powodu jednoczesnej sprzedaży Głowackiego i Marcelo.

Jeremi 10.04.2011 20:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez prezes85 (Post 1075776)
Tracimy punkty przez całą rundę z powodu jednoczesnej sprzedaży Głowackiego i Marcelo.

Święte słowa.

tarantulaw2 10.04.2011 20:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez prezes85 (Post 1075776)
Tracimy punkty przez całą rundę z powodu jednoczesnej sprzedaży Głowackiego i Marcelo.

Oraz jakby nie patrząc Diaza.

Jagul 10.04.2011 21:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tarantulaw2 (Post 1075800)
Oraz jakby nie patrząc Diaza.

Bez przesady. Akurat Diaz wprowadzał niepewność w naszej defensywie. Szczególnie kiedy grał na lewej obronie. A Paljić moim zdaniem nie jest takich zły i prezentuje się najlepiej z całej tej "obrony".

koniak 10.04.2011 21:28

Niepewność to wprowadzali Paszulewicz, Jop, Zające, ale na pewno nie Diaz.

Filippo 11.04.2011 17:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1075811)
A Paljić moim zdaniem nie jest takich zły i prezentuje się najlepiej z całej tej "obrony".

Jak to się mówi, jesteś na tyle dobry na ile cie sprawdzono. Diaz grał i w pucharach i w kadrze, kupiło go potem FC Brugge, bynajmniej nie za ładne oczy. A Dragan? Gdzie miał okazje się wykazać?Puchary?Kadra? Czy w meczach z rywalami pokroju Polonia Bytom? Dla mnie niewiadoma.

Jeśli chodzi o zmiany Maaskanta, to nie jest przecież tajemnicą, że po strzeleniu bramki lubi grać na utrzymanie wyniku. Sam to przyznał w wywiadach. Robi więc zmiany zgodnie z własnym tokiem myslenia, dlatego w koncówce meczu, grajac 10 na 10, zamiast szukac 3 bramki cofnelismy sie na wlasna polowe w zalozeniu by wytrwac do koncowego gwizdka z 2:1...Jakie daje to efekty widzielismy z Podbeskidziem i Koroną. Najlepsza obroną jest atak, a zwlasza gdy obrona kuleje... Przed laty założenie było proste, atakować od 1 do 90 minuty i strzelic wiecej bramek od rywala, czasami nadzialismy sie na kontre ale zazwyczaj konczylo sie wygraną, wysoką wygraną.

bridgeburner 11.04.2011 17:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1075811)
Bez przesady. Akurat Diaz wprowadzał niepewność w naszej defensywie. Szczególnie kiedy grał na lewej obronie. A Paljić moim zdaniem nie jest takich zły i prezentuje się najlepiej z całej tej "obrony".

Może i najlepiej ale to wciaz jest momentami bardzo źle
Wczoraj w koncówce szczególnie ustawiał sie wprost koszmarnie, on nie ma i nigdy nie bedzie miec nawyków obroncy
Ja z jednej strony sie ciesze, ze wreszcie mamy w składzie walczaków, ambitnych zawodników ale umiejetnosci niektórych sa za małe na gre w Wiśle

ziz99 11.04.2011 22:19

W kwestii oceny pracy trenera.

Indywidualnie widać, że niektórzy grają z czasem lepiej. Fizycznie i motorycznie też jest wszystko w porządku. Jako zespól wygląda to czasami tragicznie.

Pytanie jest więc następujące, czy nasi piłkarze są niereformowalni, czy może Maaskant nie wie co z nimi zrobić...

Grzadq 11.04.2011 22:29

Cytat:

Jako zespól wygląda to czasami tragicznie.
Tu się nie zgodzę. Ofensywnie wyglądamy naprawdę dobrze, cały czas obrona kuleje ale nie sądzę żeby to była bezpośrednio wina Maskanta. Ma takich zawodników jakich ma, jedynie Pareiko to klasa światowa. I moim zdaniem mówiąc o nowych siłach w letnim okienku transferowym miał na myśli głównie nowych obrońców.

Cikos to mnie doprowadza do spazmów. Zgadzam się na to, żeby ściągać zawodników zagranicznych o ile SĄ LEPSI od polaków (vide Melikson). Za Cikosa można wstawić dziesiątki chłopaków z niższych lig, którzy będą grali lepiej niż ten gość.

Co do całego bloku obronnego, to rzeczywiście najlepiej, mimo pewnych błędów, gra z nich wszytkich Palić. Z oceną Chaveza i Jaliena wstrzymuję się do końca sezonu.

W ataku mam wrażenie gramy naprawdę fajnie. Kilka kombinacyjnych akcji, gra skrzydłami. Jasne że nie wszystko wychodzi, ale z meczu na mecz widać że jest coraz lepiej z przodu. Tylko znowu pytanie - na ile to zasługa Maskanta a na ile samych zawodników gwarantujących okresloną jakość?

Kurz 12.04.2011 09:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ziz99 (Post 1076458)
Pytanie jest więc następujące, czy nasi piłkarze są niereformowalni, czy może Maaskant nie wie co z nimi zrobić...

W jakim czasie według ciebie drużyna, która przestawiła się na inny system, z 9 nowymi zawodnikami w podstawowym składzie i zdecydowanie słabszymi personalnie (szczególnie na środku) obrońcami powinna grać jak paczka, która zgrywała się przez lata?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grzadq (Post 1076465)
Za Cikosa można wstawić dziesiątki chłopaków z niższych lig, którzy będą grali lepiej niż ten gość.

Rewelacyjnie. Od razu trzeba polecić ich Smudzie, bo brakuje mu zmiennika dla Piszczka. Zastanawiam się czasami, czy podobne opinie traktować jako żart czy na poważnie? Trochę przypomina mi to teksty sprzed kilku miesięcy o wprowadzeniu do pierwszej drużyny zawodników z MESY, kiedy to nasz cudowny team gromił wszystkich przeciwników. Po kilku porażkach, jednak, temat się skończył... Wracając do myśli przewodniej, wielu kibiców Wisły zarzuca często dziennikarzom i komentatorom brak obiektywizmu, ale większego braku obiektywizmu niż w przypadku wielu uczestników tego forum nigdzie indziej nie widziałem. Cikos nie jest geniuszem, ma wiele wad, popełnia sporo błędów, ale i tak jest lepszy od 99% krajowych prawych obrońców (co nie jest wielkim wyczynem). Koniec. Kropka.

Tenzen 14.04.2011 15:24

Nie podoba mi się podejście trenera gdzie przy 2:0 każe murować bramkę i wyczekiwać końca.

Bo to jest pozwalanie na oddawanie wielu strzałów na zamurowaną bramkę i liczenie, że będzie szczęście i nic nie wpadnie jak w meczu z Jagiellonią czy będziemy mieli pecha i te strzały będą wpadać (Podbeskidzie, Korona)

Zwłaszcza z Koroną to było dziwne bo przy pierwszej bramce widać było z jaką łatwością dostawaliśmy się w ich pole karne. Patrząc optymistycznie to zapowiadało to pogrom.

Gdybyśmy się nie cofali całą drużyną do obrony to nie trzeba byłoby liczyć na szczęście.

joshi 14.04.2011 15:35

co Ty piszesz, jakie murować bramkę? Przecież Wisła w obu przytoczonych przez Ciebie meczach miała dogodne sytuacje, w PP Rios, a z Koroną Genkov i Wilk.

art 14.04.2011 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tenzen (Post 1077340)
Nie podoba mi się podejście trenera gdzie przy 2:0 każe murować bramkę i wyczekiwać końca.

Bo to jest pozwalanie na oddawanie wielu strzałów na zamurowaną bramkę i liczenie, że będzie szczęście i nic nie wpadnie jak w meczu z Jagiellonią czy będziemy mieli pecha i te strzały będą wpadać (Podbeskidzie, Korona)

Zwłaszcza z Koroną to było dziwne bo przy pierwszej bramce widać było z jaką łatwością dostawaliśmy się w ich pole karne. Patrząc optymistycznie to zapowiadało to pogrom.

Gdybyśmy się nie cofali całą drużyną do obrony to nie trzeba byłoby liczyć na szczęście.

Mourinho z poprzednimi klubami bronił wyniku i zaszedł gdzie zaszedł, wiem, że za porównanie troche na wyrost, ale taki jest teraz futbol. Czasy kiedy jak jak walec można było po kimś przejachać już się skończyły.


Markus:
Ja odnosze wrażenie, że Maskant poprostu wpaja swoja filozofie piłkarzą licząc, że z każdym kolejnym okienkiem będzie sukcesywnie wymieniał słabe elementy drużyny (zaczynając od obrony).

Markus 14.04.2011 19:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez art (Post 1077457)
Mourinho z poprzednimi klubami bronił wyniku i zaszedł gdzie zaszedł, wiem, że za porównanie troche na wyrost, ale taki jest teraz futbol. Czasy kiedy jak jak walec można było po kimś przejachać już się skończyły.

Nawet przy najgłębszej defensywie ów Mourinho pozostawiał jednak swoim drużynom jakieś argumenty z przodu, poza tym on mógł liczyć na sprawna defensywę. Tymczasem u nas każda wrzutka oznacza poważne zagrożenie bramkowe, więc Twoje argumenty są nietrafione.

fanfan 14.04.2011 20:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tenzen (Post 1077340)
Nie podoba mi się podejście trenera gdzie przy 2:0 każe murować bramkę i wyczekiwać końca.

Bo to jest pozwalanie na oddawanie wielu strzałów na zamurowaną bramkę i liczenie, że będzie szczęście i nic nie wpadnie jak w meczu z Jagiellonią czy będziemy mieli pecha i te strzały będą wpadać (Podbeskidzie, Korona)

Zwłaszcza z Koroną to było dziwne bo przy pierwszej bramce widać było z jaką łatwością dostawaliśmy się w ich pole karne. Patrząc optymistycznie to zapowiadało to pogrom.

Gdybyśmy się nie cofali całą drużyną do obrony to nie trzeba byłoby liczyć na szczęście.

Zostań najlepiej trenerem i wtedy będziesz ustawiał drużynę jak Ci się podoba albo najlepiej zagraj w FM-a i spełnisz się jako menedżer .
A tak na serio to jeśli uważasz że trener kazał przy wyniku 2 : 0 " murować bramkę i wyczekiwać końca " to jesteś głupi . Murowanie bramki od lekkiej defensywy z nastawieniem na kontry które nam dosyć dobrze wychodzą różni się znacznie ale skoro tego nie dostrzegasz to widocznie za mało meczów jeszcze obejrzałeś . Co do tego wg Ciebie " pozwalania na oddawanie wielu strzałów " - naprawdę śmieszny argument .Można zaatakować prowadząc 2 - 0 i dostać niepotrzebną bramkę z kontry i mecz od razu staje się nerwowy a także można bronić się i dostać bramkę , na to nie ma reguły. Jednego jestem pewny - nasz zespół w meczu z Koroną nie " murował bramki " , a biorąc pod uwagę że przez pewien czas graliśmy w osłabieniu taka taktyka była w pełni trafiona . Po czerwieni dla Malarczyka powinniśmy oddalić zagrożenie spod własnej bramki a to nie do końca się udało co było błędem i przy ostatniej sytuacji mieliśmy trochę pecha co nie zmienia faktu że gdybyśmy wykorzystali którąś z tych sytuacji co mieli Genkov bądź Wilk ,albo wcześniej karny Małego w tym meczu nie stracilibyśmy punktów i do taktyki nikt by się nie przyczepiał .
Czasami śmieszą mnie takie pouczania przez anonimowych gości na forum trenera co do doboru taktyki jakby nasz trener kompletnie się na tym nie znał i po raz pierwszy prowadził zespół. On ma swoją wizję budowy tej drużyny i sposobu w jakim ta drużyna ma grać i tego będzie się trzymać, oczywiście nie wszystkim to będzie się podobać i zawsze będą jakieś narzekania ale Jego koncepcji to nie zmieni. Mi osobiście odpowiada system gry oraz pomysł Maskanta na tą drużynę , choć gra nie jest jeszcze taka jaka powinna być ale wszystko w swoim czasie. Jak to mówił Leo " step by step" .

Filippo 14.04.2011 20:25

Nie oszukujmy sie, po strzeleniu bramki na 1:0 Wisła przestała grać. Cofnąc sie na własną połowę i liczyć na kontry można będąc absolutnie pewnym wartosci własnej obrony, w innym przypadku dostaje sie bramke na 1:1 i wtedy to rywal jest na fali wznoszącej. To ze Korona nie strzeliła bramki na 1:1 w 1 polowie to tylko i wyłącznie zasługa Pareiki, wiec nie mowmy o murowaniu przy grze 10 na 11.

Zazwyczaj takie minimalistyczne granie konczy sie stracona bramka w 90 minucie..Nie wiem co jest dla niektorych lepsze, ogladanie meczu gdzie wlasna druzyna oczekuje na wlasnej polowie na rywala i w koncu na wlasne zyczenie dostaje w dupe, czy ogladanie jak atakuje i czasem nadzieje sie na kontre tracac bramke. Ja osobiscie wolę drugie rozwiązanie.

pawelo84 14.04.2011 20:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grzadq (Post 1076465)
W ataku mam wrażenie gramy naprawdę fajnie. Kilka kombinacyjnych akcji, gra skrzydłami. Jasne że nie wszystko wychodzi, ale z meczu na mecz widać że jest coraz lepiej z przodu. Tylko znowu pytanie - na ile to zasługa Maskanta a na ile samych zawodników gwarantujących okresloną jakość?

Zdecydowanie zasługa Maskanta. Zawodnicy owszem gwarantuję jakość w momencie gdy są dobrze przygotowani. A to Robertowi się udało, prawie wogóle nie było kontuzji w okresie przygotowawczym. Nasi piłkarze wyglądają dobrze kondycyjnie i są w stanie grać na 90 % swoich możliwości albo i więcej.
Wszyscy widzieliśmy jak grała Wisła za Heńka w tamtej rundzie i tamtym sezonie.

Filippo 14.04.2011 21:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawelo84 (Post 1077504)
Zdecydowanie zasługa Maskanta. Zawodnicy owszem gwarantuję jakość w momencie gdy są dobrze przygotowani. A to Robertowi się udało, prawie wogóle nie było kontuzji w okresie przygotowawczym. Nasi piłkarze wyglądają dobrze kondycyjnie i są w stanie grać na 90 % swoich możliwości albo i więcej.
Wszyscy widzieliśmy jak grała Wisła za Heńka w tamtej rundzie i tamtym sezonie.

Z tym się zgodze w 100%. Maaskant chyba znalazł złoty środek, skoro z jednej strony zawodnicy przyznają ze treningi są cięzkie a z drugiej nie pędzą do dyrekcji wypłakać się w rękaw jak za Petrescu..no i na boisku widać, ze sił im nie brakuje.

murray 14.04.2011 21:42

Za Petrescu piłkarze narzekali na ciężkie treningi, teraz sobie takie chwalą.

Filippo 14.04.2011 21:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez murray (Post 1077563)
Za Petrescu piłkarze narzekali na ciężkie treningi, teraz sobie takie chwalą.

Bo sztuką jest nie przesadzić w zadna ze stron..


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:10.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl