Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Błaszczykowski, Jażdżyński, Królewski - właściciele Wisły Kraków S.A. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10278)

FraMat 23.09.2022 12:26

Jak to mówią, można grać z gołębiem w szachy, nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, nasra na szachownicę i będzie dumny z wygranej.

bridgeburner 23.09.2022 13:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1592017)
wygibasy , wygibasami, ale fakty są takie że finansowo klub jest zarządzany ŹLE

A co tu jest zarządzane dobrze ?
Sklep stacjonarny wygląda dobrze ale jak sobie przez internet zamówiłem niebieska koszulkę meczowa to przysłali czerwona
Skautingu nie ma
Obowiązki trenera pełni człowiek który przez 15 lat w każdym ( poza jednym jednosezonowym wyskokiem) miejscu pracy okazywał się być trenerskim przegrywem
Sztab lekarski się kompromituje regularnie od niepamiętnych czasów
Ostatni wychowanek akademii/ szkółki na poziom ekstraklasy wyszedł chyba 10 lat temu (Stolarski?)
Marketing kuleje
PR irytuje ewentualnie wydaje durne oświadczenia
Rzeczniczka prasowa unika wypowiedzi
3 osobowy sklad właścicielski urządza sobie zawody pod tytułem kto bardziej wkvrwi kibiców:
- jeden debilnym tweetem
- drugi zatrudnienie kolejnego członka rodziny ( zostali jacyś niezagospodarowani?)
- trzeci kolejnym odkryciem historycznym

s1mone 23.09.2022 13:42

Żadnego szachu matu nie było.


Jedyne czego można się przyczepić do mnie to niedoprecyzowania, bo rzuciłem niedoprecyzowane hasło, więc wyjaśnię moje rozumowanie (które jest poprawne).



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Malk
Heh, to nie działa tak, że dochód powiększa magicznie przychód, tylko się w nim zawiera. Innymi słowy, niezależnie od tego czy ktoś pokaże zysk czy stratę, pula pod tytułem "przychody" zostaje taka sama.


To sprostuję, bo nigdzie takiej głupoty nie napisałem. Oczywiście, że jeżeli klub da dochód to zwiększa pulę pieniędzy, którą można przeznaczyć na spłatę długów, bo nie trzeba z tej puli płacić bieżących kosztów.

Jeśli nie da dochodu, też można spłacić stare długi, ale powstają nowe, więc ciężko tu mówić o zmniejszaniu długu w tej sytuacji.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Malk
Dochód z danego roku oczywiście można przeznaczyć na spłatę zobowiązań. Można go też przeznaczyć na pełno różnych innych rzeczy, mniej lub bardziej logicznych. Oprócz wspomnianych dywidendy i kiszenia na koncie można go rozpieprzyć na wynagrodzenia I drużyny. Można pomyśleć trochę bardziej i kupić za to zawodnika, który pozwoli się utrzymać. Można pokombinować i kupić talent młodzieżowej reprezentacji Burkina Faso z nadzieją, że za rok się sprzeda (...)


Oczywiście, że można tylko jeśli się to zrobi to... dochodu nie ma wyobraź sobie.
Bo zakup piłkarzy czy opłacanie kontraktu.... to koszt. Także może zostańmy przy mojej wersji.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Malk
Z samego faktu, że klub wygenerował w danym momencie zysk albo stratę nie wynika jeszcze także żaden wielki wniosek (w tym w zakresie jakości zarządzania klubem, o czym pisałeś wcześniej). Ogarnięta osoba te wnioski może wyciągać dopiero analizując to dlaczego i jak osiągnięte zostały takie wyniki.


Znowu piszesz prawdę, ale ja chciałem widzieć zysk za okres, a nie w danym momencie.
Po nim można snuć tak samo nieprecyzyjne wnioski (moim zdaniem ciut precyzyjniejsze) niż po samym przychodzie.
Duży dochód za dany okres może oznaczać, że klub niedoinwestował drużyny i robił oszczędności.
Pokaźna strata natomiast, że przeinwestował w drużynę.
Pytanie czy nasza składana na szybko drużyna do ratowania ESA była robiona po kosztach, czy solidnie przepłacona.

Uważam, że to drugie, ale to jest tylko odczucie, pokazanie wyniku dochodowego za cały sezon mogłoby dać mocną poszlakę.



No i co, mylę się? Można wysnuć wnioski (oczywiście nieprecyzyjne), tak samo jak można wysnuwać je po samym przychodzie (równie nieprecyzyjne). Oczywiście zgadzam się, że dopiero wgląd w strukturę kosztów pokazuje prawdę. Tego niestety nie ma. Także nadal podtrzymuje, że widząc dochód / stratę można wysuwać wnioski czy zarząd przeinwestował w drużynę czy jej niedoinwestował.

aNouc 23.09.2022 16:58

Budżety klubów w 1. lidze:

Cytat:

1. Wisła - 18 mln złotych
2. Arka, Podbeskidzie, ŁKS, Zagłębie Sosnowiec - 10 mln złotych
3. Nieciecza, Górnik Łęczna - 9 mln złotych
4. GKS Tychy, Odra Opole, GKS Katowice - 8 mln złotych
5. Resovia - 7 mln złotych
6. Sandecja, Stal Rzeszów, 6 mln złotych
7. Chrobry, - 5,5 mln złotych
8. Chojniczanka, Puszcza, 5 mln złotych
9. Ruch Chorzów - 4 mln złotych
10. Skra Częstochowa - 3 mln złotych

Źródło: Dziennik Zachodni / ASNews

Jaroo1 23.09.2022 17:33

Piniondze nie grajom :D

Arkadiusz.Czerepach 23.09.2022 17:59

odpalam excela

Arkadiusz.Czerepach 23.09.2022 18:08

ciekawostka miejsca w tabeli a budżet
po lewej posortowane wg miejsca w tabeli , po prawej wg budżetów

https://i.imgur.com/VnyfMGq.png

Drozd 23.09.2022 18:35

To na co ta kasa idzie? Jebani marnotrawcy...

Nawet zerwanego mięśnia nie potrafią rozpoznać...

Zaczynam dochodzić do wniosku, że całe to ratowanie odbije się nam czkawką...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1592040)
Piniondze nie grajom :D

Ale jeden pajac z drugim będzie pieprzył, że huja gramy bo nie ma pieniędzy na dobrych zawodników... a nie dlatego, że klub od lat sra na wyniki i nikt już nie pamięta co to znaczy trenować i grać...

MaLk 23.09.2022 18:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1592033)
Jedyne czego można się przyczepić do mnie to niedoprecyzowania, bo rzuciłem niedoprecyzowane hasło, więc wyjaśnię moje rozumowanie (które jest poprawne).

Tak właśnie myślałem. Wprawdzie napisałeś coś, co nie jest prawdą, ale przez najbliższe parę dni będziesz "precyzował", tak, żeby wyszło, że napisałeś coś innego.

Cytat:

To sprostuję, bo nigdzie takiej głupoty nie napisałem. Oczywiście, że jeżeli klub da dochód to zwiększa pulę pieniędzy, którą można przeznaczyć na spłatę długów, bo nie trzeba z tej puli płacić bieżących kosztów.
A ja Ci tłumaczę, że przeznaczając tę samą pulę dochodu na spłatę długów możesz sprawić, że dług się zmniejszy lub zwiększy, zależy jak to będziesz robił. Możesz też tę samą pulę reinwestować, co sprawi (jeśli zrobisz to mądrze), że w przyszłości zwiększysz sobie pulę, którą będzie można przeznaczyć na spłatę długów. Nawet jeśli powiększysz teraz dług czy zwiększysz poziom bieżących kosztów. I tak dalej. Wycinkowe istnienie dochodu bez dociekania jak i dlaczego jest zabawką dla ludzi, którzy nie rozumieją jak to działa.

Cytat:

Jeśli nie da dochodu, też można spłacić stare długi, ale powstają nowe, więc ciężko tu mówić o zmniejszaniu długu w tej sytuacji.
Może też być tak, że nie ma dochodu właśnie dlatego, że zmieniona została polityka zarządzania cyklem należności czy zobowiązań i nowe długi są spłacane szybciej, zmieniają się też koszty obsługi długi itp. w związku z czym... ogólna suma zobowiązań spada. Taka magia.

Cytat:

Oczywiście, że można tylko jeśli się to zrobi to... dochodu nie ma wyobraź sobie.
Bo zakup piłkarzy czy opłacanie kontraktu.... to koszt. Także może zostańmy przy mojej wersji.
Zdajesz sobie sprawę, że właśnie wyśmiewasz swoje podejście, które sam zaproponowałeś, polegające na rozpatrywaniu dochodu z danego okresu dopiero w okresie następnym?

Cytat:

Znowu piszesz prawdę, ale ja chciałem widzieć zysk za okres, a nie w danym momencie.
Ano właśnie. Chcesz jedno, piszesz drugie. Więc jeśli chcesz zostawić zysk za okres, a nie w danym momencie, to wyobraź sobie, że jeśli przeznaczysz dochód z roku poprzedzającego na zakup piłkarzy czy opłacenie kontraktu, to... dochód jest. To będzie koszt nowego okresu. Spróbuj więc przynajmniej określić w jakich kategoriach to wszystko omawiasz, będę wiedział na jakim poziomie mam z Tobą dyskutować.

Cytat:

Duży dochód za dany okres może oznaczać, że klub niedoinwestował drużyny i robił oszczędności.
Pokaźna strata natomiast, że przeinwestował w drużynę.
Brawo, zaczynasz rozumieć. Tylko, żeby była jasność - średni dochód i średnia strata oraz mały dochód i mała strata mogą oznaczać dokładnie to samo.

Innymi słowy - to, co usiłuję Ci tłumaczyć od początku - z samego faktu takiego a nie innego wyniku finansowego w wybranym okresie rozliczeniowym nie wypływają żadne bezpośrednie konsekwencje ani dla jakości zarządzania, ani dla potencjału spłaty długu. Musisz się najpierw pochylić nad oceną przyczyn danego wyniku finansowego i skutków na kolejne okresy obrotowe.

Cytat:

Pytanie czy nasza składana na szybko drużyna do ratowania ESA była robiona po kosztach, czy solidnie przepłacona.
No i widzisz, na to pytanie pomaga odpowiedzieć właśnie odwołanie się do wielkości przychodów, a nie dochodu. Jeśli wiesz jaki rząd wielkości kasy do wydania miał zarząd, możesz oceniać czy płacił piłkarzom grosze, czy raczej kokosy.

Oczywiście możesz wierzyć, że mając do dyspozycji przychody na poziomie ok. 50 mln zł (jakby wynikało z danych Deloitte, uwzględniając z naddatkiem wtopy ze ściągnięciem pieniędzy transferowych) budował drużynę po kosztach żeby wygenerować większy dochód, żeby potem z niego spłacić zobowiązania (chociaż od początku mówili, że nie planują spłacać z dodatkowych pieniędzy nic ponad to, co wynikało z harmonogramu). W końcu Twoim zdaniem byłoby to... racjonalne.

Cytat:

No i co, mylę się? Można wysnuć wnioski (oczywiście nieprecyzyjne), tak samo jak można wysnuwać je po samym przychodzie (równie nieprecyzyjne). Oczywiście zgadzam się, że dopiero wgląd w strukturę kosztów pokazuje prawdę. Tego niestety nie ma.
Nie musisz widzieć struktury kosztów żeby wiedzieć, że klub w nic trwałego w tym czasie nie zainwestował ani niczego większego nie spłacił. To wiadomo z samej tylko obserwacji klubu czy przekazów medialnych. Bazy nie zbudowali, stadionu nie kupili, kadry nie zbudowali, trenera na lata nie wybrali, dział sportowego nie zbudowali, akademii nie rozwinęli, ligi nie uratowali, długów ponadmiarowo nie spłacili. Wszystkie zwiększone wydatki poszły w błoto, bo nie zostało po nich NIC namacalnego na kolejny sezon, a nawet jeśli coś "zarobili", to przez spadek stracą teraz o wiele więcej i długi się pewnie jedynie zwiększą. To czy wygenerowali w tym czasie jakiś dochód (a całkiem możliwe, że na papierze wygenerowali dzięki transferom) jest właściwie bez znaczenia czy to dla potencjału generowania zysków czy spłaty zobowiązań w tym i kolejnym sezonie, bo - uwaga, ten potencjał nie wynika z tego czy koszty w sezonie 21/22 były duże czy małe, ale z tego, że... spadliśmy sportowo z ligi, a transfery zrobiliśmy tak, że nie wiadomo czy i kiedy coś z nich dostaniemy.

Cytat:

Także nadal podtrzymuje, że widząc dochód / stratę można wysuwać wnioski czy zarząd przeinwestował w drużynę czy jej niedoinwestował.
Można to też ocenić po danych na temat skali przychodów, kosztów wynagrodzeń na jeden punkt (podanych do Deloitte przez sam klub) oraz rozpaczliwego czyszczenia kadry i wynagrodzeń po sezonie, z historią z Hugim na czele.

Można to ocenić po tym, że nowa kadra, po pozbyciu się wszystkich piłkarzy, którzy mieli decydować o obliczu drużyny albo uratować przed spadkiem w zeszłym sezonie oraz renegocjowaniu kontraktów z tymi, którzy zostali, wywaleniu części sztabu, obniżkach dla trenera itp. - po tych wszystkich cięciach budżet I drużyny zakładano (aż) na 12-13 mln zł. To wszystko daje obraz, że ten zaje*iście duży przychód (z podstawowej) został przerąbany w całości lub w ogromnej części.

Papierowy w większości dochód niczego tu nie zmieni. Jeśli w ogóle, to dużo lepszy obraz dadzą same koszty podstawowej działalności operacyjnej i rachunek przepływów pieniężnych. Ale jak chcesz, czekaj sobie na dochód.

s1mone 23.09.2022 19:36

Mnie interesował dochód za sezon, nie za rok obrotowy, a takiego raczej nie zobaczę.
I nie zaczynam rozumieć, tylko od początku takie było moje rozumowanie i podstawa tego co pisałem. Skończmy już tą dyskusję, bo ja nigdzie nie broniłem zarządzania klubem. Byłem ciekaw czy wypchnięcie kluczowych piłkarzy i zatrudnienie na szybko następców, którzy spadli z ligi było w jakimś stopniu uzasadnione ekonomicznie w przypadku utrzymania, czy też srogo przepłaciliśmy za wzmocnienia mające uratować ESA. W jakimś stopniu ten papierowy dochód by to zobrazował, bo oczywistym jest, że nikt w klubie nie planował spadku, ani nie przewidział problemów z egzekwowaniem należności.

MaLk 23.09.2022 19:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1592051)
Mnie interesował dochód za sezon, nie za rok obrotowy, a takiego raczej nie zobaczę.

Jeśli potrafisz interpretować sprawozdania, to w pewnym sensie dostaniesz przy okazji następnego sprawozdania (tego na walne). Podpowiedź: klub zmienił rok obrotowy. Nałożysz na siebie dwa sprawozdania i zobaczysz.

Cytat:

Skończmy już tą dyskusję, bo ja nigdzie nie broniłem zarządzania klubem. Byłem ciekaw czy wypchnięcie kluczowych piłkarzy i zatrudnienie na szybko następców, którzy spadli z ligi było w jakimś stopniu uzasadnione ekonomicznie w przypadku utrzymania, czy też srogo przepłaciliśmy za wzmocnienia mające uratować ESA.
Gdybym miał strzelać, to srogo przepłaciliśmy piłkarzy, którzy byli od początku sezonu i mieli przywracać świetność Wiśle, a jeszcze się dobiliśmy przepłaconymi piłkarzami, którzy mieli ratować ekstraklasę.

Pamiętaj o jednym - w klubie nie było świadomości ryzyka spadku do ostatniej chwili, tak naprawdę "ratunkowe" były ostatnie 2, góra 3 transfery. Wcześniej było przekonanie, że ta kadra utrzyma się z palcem w... a dostępna kadra "zaraz się rozkręci. Czy pensje Poletanovicia i Gio mogły aż tak zrujnować finanse, żeby wszystko wywrócić przy takich przychodach? Tylko jeśli inne koszty były już wcześniej rozdmuchane ponad miarę.

Cytat:

W jakimś stopniu ten papierowy dochód by to zobrazował, bo oczywistym jest, że nikt w klubie nie planował spadku, ani nie przewidział problemów z egzekwowaniem należności.
Tragedią będzie jeśli okaże się, że nawet papierowo nie ma dochodu.

azor 25.09.2022 20:04

nie ma tematu o byłych właścicielach...jakieś pozdrowienia na następnym meczu, życzenia powrotu do zdrowia?

Karherop 27.09.2022 08:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1592043)
ciekawostka miejsca w tabeli a budżet
po lewej posortowane wg miejsca w tabeli , po prawej wg budżetów

https://i.imgur.com/VnyfMGq.png

Może zamiast porównywać budżet klubu warto zweryfikować place na 1 drużynę.. Nikt takich danych nie podaje.

Tu Termalika na 6 miejscu a w rzeczywistości są na 1-2 miejscu rowno z nami w wydatkach na 1 drużynę

Przyznał to trener Podbeskidzia że finansowo ta dwójka odjechała i z 7 zawodników których mieli na celowniku wszyscy trafili do obu klubów.

krysztal 27.09.2022 12:30

A gdzie masz takie dane?Chętnie bym to przeglądnął. Z raportu za zeszły sezon wynika że na wynagrodzenia poszło prawie 31 mln.I tutaj najlepiej oddaje sytuację koszt 1 punktu w sezonie 21/22 gdzie każdy punkt kosztował nas prawie 1 mln zł

Jagul 27.09.2022 12:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1592109)
Może zamiast porównywać budżet klubu warto zweryfikować place na 1 drużynę.. Nikt takich danych nie podaje.

Tu Termalika na 6 miejscu a w rzeczywistości są na 1-2 miejscu rowno z nami w wydatkach na 1 drużynę

Przyznał to trener Podbeskidzia że finansowo ta dwójka odjechała i z 7 zawodników których mieli na celowniku wszyscy trafili do obu klubów.

Jazdzynski przed sezonem deklarował że budżet na 1 zespół wyniesie około 12 mln. To dalej więcej niż calosciowy budżet kolejnego na liście klubu.

doktor granat 29.09.2022 16:52

Czy i kiedy przyjdzie komuś w klubie do głowy wydanie komunikatu o czym rozmawiali i co wczoraj wymyślili nasi najwyżsi? Czy może po raz kolejny okaże się, że kibice są tylko od przynoszenia w zębach kasy do kas biletowych, sklepiku itp., a na informację co się dzieje w klubie już nie zasługują.

ciacho 29.09.2022 16:56

Myślę, że gdyby wszystko było cacy to już by się pochwalili.

majkelson777 29.09.2022 17:51

Cytat:

Właściciele podczas środowego spotkania zobligowali się do dokapitalizowania klubu w celu pokrycia luki finansowej w trwającym sezonie. Przyszły kształt akcjonariatu Spółki - zakładający także zmiany w strukturze współwłaścicielskiej - uzależniony zostanie od kwoty dofinansowania zgodnie z zaproponowanym algorytmem powiedział Nowak.

Priorytetem dla klubu pozostają: zapewnienie stabilnego, ale i rozwojowego funkcjonowania w perspektywie trzech lat, walka o awans do Ekstraklasy w obecnym sezonie, jak i również wykupienie bazy treningowej w Myślenicach w najbliższym możliwym czasie. Więcej będziemy mogli powiedzieć po następnym z planowanych spotkań dodał prezes.

Jest to zapowiedź pewnych zmian w układzie, które będą wynikały od finansowego zaangażowania poszczególnych współwłaścicieli.




Dlatego pieniądze potrzebne są tu i teraz. Nowak i Adamczyk wyglądają na ludzi, którzy bardzo chętnie zwiększyliby swoje udziały, płacąc za nie żywą gotówką. Spotkamy się w gronie właścicieli i będziemy musieli podjąć decyzję o uzupełnieniu tej luki w budżecie. Jeśli ktoś nie będzie się chciał dalej angażować, to my, wraz z Adamem Adamczykiem możemy swoje udziały zwiększyć mówił Nowak wkrótce po nominacji na stanowisko prezesa.

Błaszczykowski, Jażdżyński i Królewski mają wspólnie ponad 80 procent udziałów, ale już od dawna nie mówią jednym głosem. Błaszczykowski z Królewskim to jeden obóz, osamotniony Jażdżyński tworzy drugi. Samotnie ma mniej do powiedzenia, więc ostatnio był odsunięty na boczny tor, kwestionował niektóre decyzje klubu, m.in. zatrudnienie Jerzego Brzęczka.





https://sport.tvp.pl/63016615/wspolw...izowania-klubu

aNouc 29.09.2022 18:39

Jażdżyński przed chwilą zaprzeczył, żeby kwestionował zatrudnienie Jerzego Brzęczka. I nic w tym dziwnego, bo o ile samo zatrudnienie Brzęczka nie spotkało się z falą krytyki wśród kibiców Wisły (zdecydowana większość w miarę pozytywnie / neutralnie przyjęło ów wiadomość), o tyle - przedłużenie umowy z Jerzym Brzęczkiem już jest trudne do zrozumienia.


I to, że odejdzie tylko Brzęczek niewiele zmieni. Zauważcie, że przed Brzęczkiem było 5 trenerów w ostatnich latach, a poziom sportowy był w zasadzie identyczny. Dlatego bo cały czas gnijemy w starym układzie. Ja bym odsunął od Wisły cały sztab szkoleniowy (z Kmiecikiem i Sobolem na czele), cały sztab medyczny, całe biuro prasowe klubu, rzeczniczkę klubu, jej męża, który jest fizjoteprautą drużyny, kierownika drużyny Jarka Krzoskę, skautów, dyrektora akademii Wisły, itd. I zastąpił ich nowymi ludźmi. Wisła potrzebuje nowego otwarcia, nowej świeżości, a widać, że większość pracowników w Wiśle jest zmęczonych tym wszystkim, że im się nie chce, nie mają zapału, nie mają motywacji, są przymuleni. Ostatni przykład to kamera klubowa Ruchu Chorzów skierowana na rzeczniczkę Wisły Karolinę Biedrzyckę i pozostałe osoby z biura prasowego Wisły i gość z Chorzowa się ich pyta - a co Wy jesteście tacy smutni? - A rzeczniczka Wisły Karolina Biedrzycka z taką krzywą miną odpowiada, że są.. zmęczeni, i siedzieli na jakimś krawężniku, całkowicie zrezygnowani. I taka zgniła atmosfera panuje we wszystkich działach w Wiśle, bo wszyscy pracownicy są już wypaleni i nie mają niczego do zaoferowania klubowi. My tkwimy w tym zgniłym układzie, który już nic dobrego Wiśle nie przyniesie, dlatego jeżeli ktoś myśli, że wymiana jednego Brzęczka coś zmieni, ten się myli, bo to nie wystarczy. Potrzeba nowego otwarcia, nowych, świeżych ludzi, którzy mają chęci, pomysły i pozytywne nastawienie. Bo czym dłużej będziemy tkwić w tym zgniłym układzie i otaczać się smutnymi i zrezygnowanymi pracownikami, tym trudniej będzie nam wygrzebać się z tego bagna.

doktor granat 29.09.2022 18:42

Dziękuję. Widzę, że także gk wrzuciła kilkadziesiąt minut temu bardzo podobny tekst tylko bez tej kilkunastomilionowej dziury.

Jaroo1 29.09.2022 19:52

Cytat:

I to, że odejdzie tylko Brzęczek niewiele zmieni. Zauważcie, że przed Brzęczkiem było 5 trenerów w ostatnich latach, a poziom sportowy był w zasadzie identyczny. Dlatego bo cały czas gnijemy w starym układzie. Ja bym odsunął od Wisły cały sztab szkoleniowy (z Kmiecikiem i Sobolem na czele), cały sztab medyczny, całe biuro prasowe klubu, rzeczniczkę klubu, jej męża, który jest fizjoteprautą drużyny, kierownika drużyny Jarka Krzoskę, skautów, dyrektora akademii Wisły, itd. I zastąpił ich nowymi ludźmi. Wisła potrzebuje nowego otwarcia, nowej świeżości, a widać, że większość pracowników w Wiśle jest zmęczonych tym wszystkim, że im się nie chce, nie mają zapału, nie mają motywacji, są przymuleni. Ostatni przykład to kamera klubowa Ruchu Chorzów skierowana na rzeczniczkę Wisły Karolinę Biedrzyckę i pozostałe osoby z biura prasowego Wisły i gość z Chorzowa się ich pyta - a co Wy jesteście tacy smutni? - A rzeczniczka Wisły Karolina Biedrzycka z taką krzywą miną odpowiada, że są.. zmęczeni, i siedzieli na jakimś krawężniku, całkowicie zrezygnowani. I taka zgniła atmosfera panuje we wszystkich działach w Wiśle, bo wszyscy pracownicy są już wypaleni i nie mają niczego do zaoferowania klubowi. My tkwimy w tym zgniłym układzie, który już nic dobrego Wiśle nie przyniesie, dlatego jeżeli ktoś myśli, że wymiana jednego Brzęczka coś zmieni, ten się myli, bo to nie wystarczy. Potrzeba nowego otwarcia, nowych, świeżych ludzi, którzy mają chęci, pomysły i pozytywne nastawienie. Bo czym dłużej będziemy tkwić w tym zgniłym układzie i otaczać się smutnymi i zrezygnowanymi pracownikami, tym trudniej będzie nam wygrzebać się z tego bagna.
Podstawowe pytanie, co takiego dają Wiśle ludzie, którzy tutaj byli za czasów największych sukcesów, jak Sobol, Kmiecik czy Krzoska. Obniżyliśmy loty sportowo i organizacyjnie o kilka lig więc wypadałoby aby osoby, które tę wielką piłkę w Wiśle widziały i tworzyły już nawet ponad dekadę temu, coś sobą wnosiły i pchały ten upadający klub do przodu. Jako ludzie, którzy coś w piłce widzieli i teoretycznie (wtedy) zrobili, dokładali swoją cegiełkę.

Wydaje mi się, że ci ludzie nie wnoszą wiele wartości do obecnej, słabiutkiej Wisły, że ich ekstraklasowa, pucharowa, europejska przeszłość oraz doświadczenie niewiele albo nic nie dają do kolorytu Wisły nawet w tej pierwszoligowej biedzie.

I tak to się właśnie toczy. Piłkarze co raz gorsi, właścicieli biedniejsi i bez doświadczenia i nawet starzy pracownicy bez pomysłów i nie ciągnący tego wózka do przodu. Na dokładkę oczywiście skompromitowany Brzęczek bez ambicji, który świetnie wpasowuje się w towarzystwo, stąd ta średnia niższa od Guli i innych poprzedników...

PS U nas ten marazm umysłowy świetnie uzupełnia się nawet z kontuzjami. Ciągle mamy za ciężko, pod górkę, trudno mamy no to z takim optymistycznym podejściem łapiemy jeszcze kontuzje, żeby mieć jeszcze ciężej. Nic w tym klubie nie rokuje dobrze.

enzo 29.09.2022 20:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez aNouc (Post 1592162)

I to, że odejdzie tylko Brzęczek niewiele zmieni. Zauważcie, że przed Brzęczkiem było 5 trenerów w ostatnich latach, a poziom sportowy był w zasadzie identyczny.

Nie do końca ten poziom sportowy był identyczny. Za poprzednich trenerów - mimo że też wyglądaliśmy marnie - cały czas graliśmy jednak w najwyższej klasie rozgrywkowej. To Brzęczek jest odpowiedzialny za nasz spadek. W nagrodę przedłużono z nim kontrakt i poszerzono kompetencje.

Natomiast z resztą się jak najbardziej zgadzam. Nawet po nastrojach na forum widać po ludziach zmęczenie i coraz mniej emocji. Dominują rezygnacja, niedowierzanie i ewentualnie sarkazm.

ital 29.09.2022 21:13

Krzoska chyba jako jedyny z wyżej wymienionych się zna na swojej robocie i on by mógł zostać ale reszta jak najbardziej do zmiany . medycy (ilość kontuzji złe diagnozy) karolina i jej świta powinni pojechać na staż do innych klubów fortuna liga i popatrzeć jak się robi kulisy w ruchu za owiele mniejszy budżet, ktoś niedawno pisał że miejsce legend jest na trybunie honorowej jako ambasador klubu bo co taki 70 letni Kazimierz Kmiecik może nauczyć takiego Rado lub innego młodego napadziora .

Arkadiusz.Czerepach 29.09.2022 21:37

majgorsze to sa takie mendy jak sobolewski

ReMix 29.09.2022 21:59

Sobolewski menda?

wolfy 29.09.2022 22:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez enzo (Post 1592165)
Nie do końca ten poziom sportowy był identyczny. Za poprzednich trenerów - mimo że też wyglądaliśmy marnie - cały czas graliśmy jednak w najwyższej klasie rozgrywkowej. To Brzęczek jest odpowiedzialny za nasz spadek. W nagrodę przedłużono z nim kontrakt i poszerzono kompetencje.

Natomiast z resztą się jak najbardziej zgadzam. Nawet po nastrojach na forum widać po ludziach zmęczenie i coraz mniej emocji. Dominują rezygnacja, niedowierzanie i ewentualnie sarkazm.

Uwielbiam taki bełkot bazujący na tym że może ludzie nie pamiętają jak było. A było tak że kolejni trenerzy byli zwalniani gdy spadek był już bardzo realny, następowały transfery last minute i jakimś cudem unikało się spadku. .......enie że to Brzęczek ni z gruchy ni z pietruchy spuścił Wisłę pokazuje tylko że jesteś zakłamany: otóż nie, Gula jak stąd odchodził to mówił dziennikarzom po konferencji że dobrze, bo on nic już z tą drużyną nie zrobi.

Wisła co sezon wymieniała kadrę, potem zatrudniała ratownika i robiła jakieś rozpaczliwe transfery - w końcu to musiało się tak skończyć. Brzęczek przyszedł m.in. dlatego że nikt poważny nie chciał przyjść po tym jak Gula zawalił przygotowania, kilku sondowanych trenerów spuściło nas na drzewo (np. Brosz).

Brzęczek nie sprawdził się jako ratownik, pytanie czy ktokolwiek by się sprawdził na tym etapie. Zmiany powinny były być robione maks w okienku zimowym. A tak sprzedano jedynych sensownych piłkarzy (Yeboaha, Aschrafa a potem Forbesa), zrobiono gówniane przygotowania, sprowadzono ....y, gości do odbudowy i wynalazki typu Fazlagić zamiast potrzebnych piłkarzy i do końca rżnięto głupa że wszystko jest OK.

Każdy debil będzie zwalał wszystko na trenera, podczas gdy Brzęczek nie tyle wówczas spalił co nie dał rady ugasić. Był sezon żeby spokojnie zbudować zespół - spadała jedna drużyna, to zwolniono Skowronka, zatrudniono Hybalę żeby na koniec sezonu zwolnić jego i większość piłkarzy, bo nagle kretyni doznali wizji że będą grali "krakowską piłkę".

Brzęczek został bo ma zaufanie właścicieli, zna realia polskiej piłki - również pierwszoligowej. To jest pierwsza liga, Giardiola tutaj nie przyjdzie, a kibice - debile każdego trenera i tak po dwóch-trzech porażkach będą chcieli zwolnić. Więc może i dobrze że tym razem jest taki który ma mocne plecy, bo budowa od zera w pierwszej lidze pod awans to jest projekt który statystycznie bardzo rzadko się udaje. Czyli jednak to chyba niełatwe.

jedenzero 29.09.2022 23:14

Cytat:

Brzęczek przyszedł m.in. dlatego że nikt poważny nie chciał przyjść po tym jak Gula zawalił przygotowania, kilku sondowanych trenerów spuściło nas na drzewo (np. Brosz).

:haha:A Brzęczek mieści się w jakiej kategorii? Półpoważny? Może chociaż ćwierćpoważny? Trafił do nas trenerski parodysta, który selekcjonerem kadry został głównie dlatego, że chlał wódę z Koźmińskim, a o trenerce nie ma pojęcia.

KOALIK 29.09.2022 23:42

Ten wywód nie ma racji bytu z jednego prostego powodu. Po niezliczonej liczbie poważnych (przynajmniej w teorii zapowiadanych przez licznych klakierów) należało oczekiwać w sezonie 2021/2022 walki o puchary - biorąc pod uwagę realia ligi polskiej, gdzie nie trzeba wiele, aby wygrywać, bo to słabiutka liga.

Jurek zna realia polskiej to fakt, bo tak - druga liga go przerosła, pierwsza liga po przerosla, w Ekstraklasie nie miał sukcesów. Nigdy nie był MP, nigdy nie był medalistą MP.

O reprezentacji nie ma co mówić. Awans był, ale w fatalnym stylu i z najłatwiejszej grupy w historii.

O ,,pracy" w Wiśle też nie wspominać. Jurek dokonał cudu, a w pierwszej lidze zalicza ciągle kompromitacje.

Jurek na mocne plecy, bo nikt normalny nie zatrudniłby go w Wiśle ani tym bardziej w reprezentacji. Układy, układziki.

Znalazłbym kilkudziesięciu lepszych trenerów czy ,,trenerów" w Polsce.

Elefant 30.09.2022 07:43

No to Władysław powiedział sprawdzam.:p
Jeśli się nie mylę to dwóch z trzech właścicieli nie posiada żadnych istotnych firm, czytaj bieżących dochodów. Trzeci ma, ale to góra reklama gdzieś na koszulce.
Ugrupowanie Kuby zapewne nerwowo przeszukuje zaskórniaki.



Klub był samograjem. Pomimo długów, wrogiej postawy miasta i wszystkich zaszłości mógł spokojnie egzystować w ekstraklasie.

W wyniku nepotyzmu i nieudolności w zarządzaniu został zniszczony sportowo i mentalnie. W sumie można powiedzieć, że właściciele sami strzelili sobie w kolano, bo przecież stracili swoje pieniądze.


Trudno powiedzieć, co jest gorsze czy upadek sportowy czy wygaszenie entuzjazmu tysięcy kibiców bez których akcja ratunkowa nie byłaby możliwa.


Bez nowego otwarcia nic dobrego nas nie spotka. A nowe otwarcie to przegrupowanie sił w układzie właścicielskim a nie wymiana składu drużyny.


i na koniec. Odbyło się zebranie akcjonariuszy. Towarzyskie jak rozumiem. Bo przecież gdyby dotyczyło istotnych spraw Spółki, wypadało by przynajmniej oficjalnie powiadomić w ten czy inny sposób pozostałych akcjonariuszy o jego rezultatach.

Karherop 30.09.2022 08:37

@aNOUC

Wszystkich zaorać mówisz?

Nie wiem czy zauważyłeś, ale po spadku nasz klub dotknęły duze cięcia. Także personalne, tylko fakt że zostało jeszcze wielu pracowników administracyjnych związanych z Wisłą sprawia że... Jeszcze się to jakoś trzyma.

Nie jest tajemnicą że ciecia były duże, a pracy jest tyle samo. Nie wiem kto nowy zgodzi się na obowiązki które w esa wykonywały 3 osoby. Starzy pracownicy jeszcze się godzą.

I jakich skautów chcesz zwalniać? Sami się zwolnili. Jest Brożek zatrudniony 3 miesiące temu więc jest to jeszcze świeży, młody talent pełen energii :>

To samo akademia. Kazdy rocznik sobie świetnie radzi, praktycznie wszyscy są w top 3 w kraju w swojej kategorii wiekowej. Ją też chcesz zaorać?

Główny problem to kasa i boiska do treningu. Wszystkie dziwne decyzje są tym podyktowane

O sztabie się nie będę wypowiadał, bo jeśli ocena kwalifikacji ma być że jest przymulony, za długo jest w klubie lub jest czyimś mężem (abstrahując że Biedrzyccy się poznali w klubie i koneksje nie miały nic do rzeczy przy zatrudnieniu kogokolwiek) to.sprowadzamy to do Smudowego " źle chodzi po schodach więc się nie nadaje na piłkarza".

Jeszcze 4 miesiące temu przyklasikwano temu że Wisła spłaca długi, zdobywa nowych, wielkich sponsorów, jest obrendowana w pełnej ekspozycji, sprzedaje wszystkie sky boxy, zaczęła się dogadywać z miastem a teraz...Wynik sportowy się nie zgadza to cały klub do zaorania?

PS. A euforia wróci, tak samo jak była już kilka kolejek temu gdy we wtorek przychodziło więcej ludzi na mecz niż bywało w przeszłości na esa w weekendy. Trzeba tylko znowu wrócić do punktowania i wygranych.

Nie wiem czy to będzie jeszcze z Brzeczkiem. Życie pokaże.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:08.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl