Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [21 kolejka] Wisła Kraków - Lechia Gdańsk , Sobota 20 marca godz. 16 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7071)

Jaroo1 21.03.2010 21:21

Cytat:

dokładnie Kasperczak niewiele zmienił jest chu... i za to odpowiada Skorża ze sztabem, Kasperczaka tak naprawdę bedzie można rozliczać dopiero w przyszłym sezonie ale nie wiem czy z taka gra Wisły dotrwa bo może być MP a równie dobrze moze nawet nie być pucharów

Kasperczak to jest bardzo dobry fachowiec ale nie jakiś wielki motywator że przychodzi i od razu robi rewolucje w grze to raczej bedze ewolucja krok po kroku z treningu na trening będzie lepiej tylko czasu nie ma
ja troszke inne spojrzenie mam na to. Moze juz efekty pracy Kasperczaka bedzie widac niedlugo, moze "naprawi" pilkarzy psychike. Bo jesli cos sie popsuło na lini Skorza- zawodnicy to teraz trzeba im psychologa ktory z nimi pogada i wszystko wroci do normy. Tylko wiecie o co chodzi. Tak gdybac jak my to sobie mozemy do usranej smierci, jak sie nie jest z ta druzyna od srodka, jak sie nie zna mysli pilkarzy i trenera to mozna swoje scenariusze mnozyc do woli i cholera wie czy ktorys bedzie trafny

1q2 21.03.2010 21:25

Jasne że tu żadne hokus pokus nie pomogą.Ta runda to bazowanie na Skorży + jakieś tam niewielkie ewolucyjne zmiany.
Mnie ciekawi to ile rezerw tkwi w ich psychice, bo z każdą minutą dłużej bez gola, oni grali z coraz większą bojaźnią.Teraz przypomnieli sobie jak to jest jak się umieści piłkę w bramce przeciwnika, więc mam nadzieje że będą grali pewniej i odważniej

ps z tym golem to tak jak ze spalonymi - jeśli nie ma opcji powtórek to zawsze będę za tym by puścić minimalny spalony niż odgwizdać spalonego którego nie było.Tu tak samo - lepiej że uznał gola choć może i brakło tego centymetra czy 2 ,niż by miał nie uznać gola który został zdobyty prawidłowo.

tofik 21.03.2010 21:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 874232)
dokładnie Kasperczak niewiele zmienił jest chu... i za to odpowiada Skorża ze sztabem, Kasperczaka tak naprawdę bedzie można rozliczać dopiero w przyszłym sezonie ale nie wiem czy z taka gra Wisły dotrwa bo może być MP a równie dobrze moze nawet nie być pucharów

Kasperczak to jest bardzo dobry fachowiec ale nie jakiś wielki motywator że przychodzi i od razu robi rewolucje w grze to raczej bedze ewolucja krok po kroku z treningu na trening będzie lepiej tylko czasu nie ma

Na szczęście nie ma się na dobrą sprawę kogo w tej lidze bać. Mecz z Lechem 17 kwietnia. Do tego czasu może się podciągniemy odrobinę z formą. Wystarczy nam remis by zachować status quo. A w między czasie robić to co nam dawało mistrza w poprzednich sezonach, czyli punktować tych z dołu tabeli.

grogoriogreg 21.03.2010 21:30

Jeżeli piłkarze faktycznie są zajechani to jestem dobrej myśli, bo gorzej być już nie może. Teraz też Kasperczak nie musiałby tak dużej uwagi zwracać na przygotowanie fizyczne, mógłby skupić się na taktyce.
We wtorek czeka nas bardzo ciężki mecz, ciekawe kto zagra z Diazem na środku obrony (jeżeli Diaz tam zagra). Póki co trzeba liczyć na jakieś przebłyski niektórych piłkarzy.


P.S. My gramy beznadziejnie, ale tak na prawdę Lech nie jest o wiele lepszy, różnimy sie tym, że oni mają piłkarzy, którzy potrafią zdobywać bramki, bo dziś Jaga była równorzędną drużyną, a w 1 połowie, powiedziałbym, że była o klasę lepsza. Niestety, teraz musimy też liczyć na potknięcia innych, nie możemy tylko patrzeć na swoją grę. Trzeba trzymać kciuki za Mauro aby w następny weekend pomógł Wisełce : )

andalemono 21.03.2010 21:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 873771)
Znajomy, ktory obraca sie w srodowisku pilkarzy rozmawial ostatnio z jednym z bylych pilkarzy Wisly i ten powiedzial, ze zawodnicy przyznaja prywatnie, ze sa zajechani. I nie ma co ukrywac, ze bylo to widac dzis, tak jak i w poprzednich meczach. Sa wolniejsi, mniej dynamiczni, nie ma tego blysku. Stad tez pozorna przewaga Lechii w technicznej grze. Po prostu byli swiezsi i majac taka podstawe mogli pokazac momentami dobra pilke. Wisla w swojej formie, w swoim wlasciwym, dobrym przygotowaniu skonczylaby ten mecz bez wiekszych problemow. Skorza popelnil chyba ten sam blad co przed meczami z Levadia i do tego troche "zepsul" Marcelo.

Powiedziec w polskiej lidze, ze jest sie zajechanym to dopiero trzeba miec tupet.

WISŁAZWE 21.03.2010 21:44

Ja uważam, że teraz może być tylko lepiej w końcu strzeliliśmy bramkę a moje odczucie jest takie że po tej bramce zaczęliśmy grać, wiadomo że to jeszcze nie to na co nas stać ale o następne mecze jestem spokojny.

Trafione zmiany przede wszystkich czy w końcu możemy powiedzieć, że mamy więcej niż 11 zawodników i Ci którzy wejdą z ławki mogą w jakiś sposób podnieść poziom gry lub wnieść więcej ożywienia do naszej gry, zobaczymy oby było właśnie tak. Ja uważam, że jak Łobodziński i Jirsak nie zaczną grać tak jak powinni to w lecie mogą się pożegnać z Wisłą, ale to jest tylko moje zdanie.

Co do tej bramki, nie warto się kłócić czy była czy nie bo i tak się skończyło 3-0 i ta sytuacja zbytnio nie wpłynęła na końcowy wynik spotkania i w żadnym wypadku nie wypatrzyła ona wyniku. Tak w moim odczuciu.

Lemoniadowy Joe 21.03.2010 21:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 874236)
Tylko wiecie o co chodzi. Tak gdybac jak my to sobie mozemy do usranej smierci, jak sie nie jest z ta druzyna od srodka, jak sie nie zna mysli pilkarzy i trenera to mozna swoje scenariusze mnozyc do woli i cholera wie czy ktorys bedzie trafny

dokładnie to jest takie gdybanie, Skorzy nie pozwolono dokończyć pracy wiec trudno tak do końca Go rozliczać Kasperczak zaczął w trakcie sezonu wiec i trudno za ewentualne niepowodzenia i oby sukcesy winić lub chwalic jedynie Kaspra, a najważniejsza jest Wisła a nie Skorza czy Kasperczak.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 874241)
Na szczęście nie ma się na dobrą sprawę kogo w tej lidze bać.

w sumie tak a do końca może sie jeszcze wiele zmienić tak jak mówię każdy scenariusz jest możliwy albo sukces albo totalna klapa , liga na pewno będzie ciekawsza

kolumb 21.03.2010 22:50

http://krak.tv/kategoria-9,film-1220.html

relacja z meczyku :)

Wojtas 21.03.2010 23:42

Ja nie wiem jak w polskiej lidze mozna byc zajechanym..

gramy tak malo ze to wstyd jak pilkarz powie ze nie ma sil na gre itd.
maja tyle czasu,takie warunki ze moga spokojnie robic forme bo meczow jest jeszce raptem 10.

kolumb 21.03.2010 23:51

Na zachodzie liga zdecydowanie wcześniej się zaczęła i każdy gra jeszcze puchary. Tam piłkarze nie narzekają. Może dlatego, że mają mniej wolnego czasu żeby marudzić ;)

funkykoval 22.03.2010 10:18

Cała pierwsza połowa to dalszy ciąg gry górną piłką. Issa Ba chcąc rozegrać piłkę po ziemi , nie miał do kogo podać, bo nasi mistrzowie skutecznie chowali się za przeciwnikami, aby walczyć o górną piłkę.....
Widać wyraźnie, że Żirsak predyspozycji do gry górą nie miał, nie ma i mieć nie będzie, wobec czego gra w Skorżowo-Janasową piłkę na wysokiego napastnika raczej mu nie leżała.....
Widać, że chłopak zwietrzył swoją szansę - u Kasperczaka gramy dołem, gdzie trzeba być ruchliwym i niezłym technicznie, a to akurat Żirsak ma. Ze względu na słabszą postawę Sobola, ciekawy byłbym ustawienia w środku pomocy obok siebie Żirsaka i Ba - na lewym Piotrek/Diaz/Kirm a na prawym Łobo/Kirm/Boguski. Widać, że powroty po kontuzjach zawodników podnoszą rywalizację w zespole.
Co zaś do zajechania zawodników - ja rozumiem, można być zajechanym i nie mieć szybkości, świeżości, ale do kur... nędzy - jeżeli przez całą pierwszą połowę ba nie ma do kogo podać po ziemi, (cała druga linia gra dramatycznie), to nie mówmy, że nie ma się w tym momencie sił, tylko nie ma sie pojęcia jak ustawiać się na boisku.
PS Do czego to doszło, że poza Issa Ba jedynie Łobo nie bał sie pojednynków jeden na jeden i jeszcze je wygrywał !!!!!!!

s1mone 22.03.2010 10:49

Apropo zajechania. Każdy organizm ma swoje limity. Można w przygotowaniach do rundy zajechać każdego piłkarza z każdej ligi. I to nie jest tak, że piłkarzowi nie chce się formy robić, ale jak wychodzisz na mecz i jeszcze czujesz w mięśniach poprzednie treningi to coś chyba jest nie tak. I tak szczerze tu nie chodzi o ilość treningu tylko o to w jaki sposób się trenuje. Jeśli faktycznie piłkarze są zajechani (bo tego nie wiem) to Heniu pewnie zrobi lżejsze, techniczno - taktyczne treningi i to powinno jakoś ruszyć miejmy nadzieję.

Jeżeli piłkarz rusza się jak mucha w smole to albo ma za słabą wytrzymałość albo został zajechany (czytaj : przetrenowany) albo jedno i drugie. Ale coś mi się nie chce wierzyć, że mamy CAŁY SKŁAD, który wogóle nie ma tej wytrzymałości. Tak naprawdę można tak gdybać do przysłowiowej usranej śmierci, a jak jest naprawdę nikt z nas nie wie.


ps. Ktoś napisał, że piłkarzy są niedotrenowani. Uwierz mi, jakby byli niedotrenowani to by w pierwszych 2 meczach roznieśli przeciwnika samą dynamiką i świeżością, tylko teraz by się właśnie zaczynały schody.

staszek2309 22.03.2010 10:58

Z tym zajechaniem piłkarzy to zdecydowanie przesadzacie. Byli zajechani w czterech kolejnych meczach? I w ilu jeszcze będą dalej? Większość z Was grała w piłkę i powinna sobie zdawać sprawę, że po ciężkich treningach można mieć problemy ze świeżością, ale to się zdarza w jednym, góra dwóch meczach. Nie powiecie mi chyba, że bezpośrednio przed ligą i po rozpoczęciu rozgrywek nasze gwiazdki biegały po górach z obciążnikami i się zajechały. Przypomina mi to tłumaczenie jak za Dana. Jak nie idzie, albo nie chce się pracować, to zawsze winny jest trener. A przecież nikt im nie broni grać piłką i biegać po boisku. Jedyną sensowną akcją w pierwszej połowie była wymiana piłki przez Brożków i Małego. A tak grali długą piłką. Zero gry bez piłki. Zero pokazywania się na pozycji.
Nie bronię Skorży, ale na pewno nie jest jego winą całe zło, jakie dzieje się w Wiśle. Po prostu nasi piłkarze mieli zbyt dobrze z nim. Nie potrafią zapier.... na boisku jak inne drużyny, które zobaczyły, że Wisła nie jest taka mocna. Że jak się siądzie na niej pressingiem to zaczynają się gubić, cofać nogi. Że pod pressingiem nie potrafią przyjąć i utrzymać się przy piłce i kopią ją byle gdzie, najczęściej po autach.Że pod naciskiem nie potrafią nawet przyjąć piłki. Po poprzedniej rundzie za bardzo uwierzyli, że wszystkie mecze się same wygrają..
Mam wrażenie, że najbardziej na wyniku zależało Skorży... Potem Głowie, Małemu, może Brożkom, Sobolowi, a reszta niezbyt się przejmowała się porażkami...

Galonek 22.03.2010 11:03

Skoro piłkarze sami przyznają, że są zajechani, to coś w tym musi być. Staszku, po zajechaniu w okresie przygotowawczym można mieć problemy nie tylko przez kilka spotkań, ale nawet połowę rundy. Nie chodzi tylko o to, że piłkarze są zmęczeni. Chodzi także o to, że nie są przygotowani odpowiednio pod kątem szybkościowym, ogólnie pojętej dynamiki.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:57.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl