![]() |
Cytat:
to co powiedziec o naszej gwiazdce Pawle "Fulham" Brożku ? po dzisiejszym meczu, frajersko przegranym i oddanym bez wali Brozek,Kirm na ławe a Łobodzinski do mlodej ekstraklasy do konca sezonu... |
Wiosną wrócą Boguski, Garguła i będzie lepiej.
Umówmy się że Jirsak nie jest zawodnikiem, który pociągnie środek Wisły do zwycięztwa w takich meczach. Umówmy się że Małecki nie jest przynajmniej jeszcze zawodnikiem na którym można w całości oprzeć siłę ofensywną. Spokojnie. Wierzę w naszych ale potrzeba nam jeszcze 2 dobrych, trafionych wzmocnien w zimie. PS. Jak dla mnie jedynym jasnym punktem meczu był ALVAREZ. Zdecydowanie wygrał rywalizację na tej pozycji z Kikutem. Reszta zawodników była porównywalna, ale przewagę Lechowi zrobił Lewadnowski i dzień konia/szczęście Burica. Potrzebujemy typowego napastnika z ciągiem na bramkę i dobrego pomocnika. Kirm straszna padaka. |
odezwalo sie po tym meczu kilku kibicow sukcesu;/ jeden mecz przegrywamy i juz sie zaczyna;/
|
Cytat:
A Wisła Skorży przegrywająca ważne mecze ale zdobywająca równą grą MP czy też np. B Wisła jak Lech Smudy - sprężająca się na 5-8 meczy w sezonie ale zajmująca 3 miejsce na koniec? Jest prosta alternatywa z tym składem ludzkim albo A albo B:) Masz rację że można było dać szansę Leszczakowi, może Burlidze zamiast Łobodzińskiego, ale my mamy trenera kunktatora, który zbiera punkty ze słabszymi (wariant A) i boi się ryzyka PS Ja wolę MP jeśli już muszę wybierać, wiadomo wolałbym oba ale jak widać nikomu w lidze się to nie udaje:) |
Chcesz konstruktywnej krytyki, proszę bardzo.
Od początku powtarzam, że największym rywalem Wisły jest...Wisła. Nasi grajkowie słyną z miękkiej psychiki. Jak pierwsi strzelą bramkę, to potrafią wygrać mecz, jak stracą, po prostu uchodzi z nich para. Poza tym wystarczy, że ktoś niepotrzebnie nadmucha balon (kibice, media) i już wychodzimy na boisko w przeświadczeniu, że rywal położy się przed nami. Ważne mecze przegrywamy w głowie. Niestety tak było i jest. Nic a nic pod tym względem się nie zmieniło i to jest najbardziej niepokojące. Nie wiem, kto ponosi za to winę. Może trener, może nie. Ale jedno jest pewne. Jeśli rywal nie da nam pograć i ma większą wolę walki, siadamy psychicznie. Zauważcie, że po straconej bramce Wisła przestała de facto grać. Nie było żadnych przesłanek, że możemy ten mecz zremisować. A właśnie wtedy powinniśmy przycisnąć Lecha, rzucić się na nich. A my sprawialiśmy wrażenie totalnie zagubionych, graliśmy na aferę, nie mogliśmy rozegrać jakiejś sensownej, logicznej akcji. I na prawdę nie w tym rzecz, czy zdobędziemy majstra czy nie, bo podejrzewam, że zdobędziemy. Ale chodzi o naszą postawę mentalną w rozgrywkach europejskich. Na chwilę obecną uważam, że nie jesteśmy w stanie przeskoczyć pewnego poziomu, poziomu polskiej ligi, notabene coraz gorszej. Amen. |
Nie wiem co chcecie od DIaza razem z Tomkiem Jirsakiem zagrali super mecz. Przegraliśmy przed skrzydła i napad. Szczególe Pawel Brożek, jeśli porównujemy go do Lewadowskiego to na dzisiaj przegrał pod KAŻDYM względem. Od fizyczności pod technikie, psychike, walke etc.
I po jakiego ch*** było pchać się na Gancarczyka ! Ten koleś ośmieszył dzisiaj każdego zawodnika z którym się pojedynkował. Może jedynie Alvarez podjął walkę który dla mnie był najlepszy na boisku. Łobodziński wszedl i nie miał ani jednego dobrego zagrania. Zamiast jego powinno się stawiać na takich zawodników jak Leszczak czy Koziel który pokazujze się z dobrej strony w ME. |
Cytat:
|
No teraz ja.
Do Skorży bym się nie przyczepiał, facet ma swój poziom i dalej nic nie wymyśli. Grajki są bez ambicji. Widzieliście co kopacze robili po stracie bramki, co robili w doliczonym czasie? Nic nie robili, stali, mieli wyjeb***. Przypomniała mi się Amica od razu z tamtego sezonu, co u nich się działo w ostatnich minutach przy niekorzystnym wyniku. Tu się pisało że fart, a to jest najzwyklejsza walka. Jeden Małecki to za mało. Ta drużyna nie ma charakteru, dlatego w Europie nigdy nic nie ugramy. Ci co teraz wyzywają trenera, do wczoraj zapowiadali pojechanie kuchenek do zera, pompujcie dalej, tylko nie śmiejcie się z kibiców Amiki. Ja mam wątpliwą przyjemność wytypowania wyniku w typerze i u buka. PS. Wolę te 4 porażki w sezonie (no 3, bo u siebie Legię zawsze jedziemy :) ) i mistrza niż zwycięstwa z Amiką i Legią i brak mistrza. Aczkolwiek ten 'kompleks' Legii i Lecha na wyjazdach i neutralnych boiskach robi się ciut irytujący :) PS2. W kontekście walki o mistrza żadnej tragedii nie ma, jest wręcz i tak bardzo dobrze. Jednak progresu nie ma żadnego i Europy nie zwojujemy. |
kondzio 100% poparcia!!!!
|
większośc z Was ma pretensje do Diaza ale zapominacie że On przyszedł do Wisły jako LEWY OBROŃCA i Skorża troche z konieczności zrobił z niego pomocnika.
Jirsak to z taka siła strzału to mógłby zaskoczyc bramkarza ale w okręgówce.W ekstraklasie to trzeba silniej strzelac a nie podawac do bramkarza |
Burić bardzo dobrze bronił.
Mecz można było wygrać, i to wysoko,karny ewidentny na Małym.Widać brak w środku Sobola.No i Brożek kolejny raz nie porozumienie,jeździ po wszystkich na boisku a sam jest beznadziejny.Dziwie się trenerowi że go do pierwszego składu wstawia. |
Lobodzinski mam nadzieje ze twoj czas w Wisle sie konczy, moze Franciszek cie do zaglebia sciagnie bo jestes 5 kolem u wozu kaleko...
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
mistrzostwa nie wygrywa sie z takim zespolami jak lech czy legia spinajac sie na 2-3 mecze! misttrzostwo zdobywa sie grajac caly sezon rowno, ogrywajac slabszych przeciwnikow i nie tracac glupich punktow!
|
Brak skuteczności raził w oczy. Nie pierwszy raz, i pewnie nie ostatni. Ponadto często traciliśmy piłkę po niedokładnych zagraniach. A wszyscy, którzy narzekają - wyluzujcie; przegrać raz na 10 kolejek można - no chyba, że nastawialiście się na sezon bez porażki :P
|
Cytat:
|
Pawałek : zasluguje dzis na slowa uznania bo byl jednym z najlepszych zawodnikow Wisły
Marcelo : Kilkakrotnie uratował zespol , dobrze ze jego fauli w polu karnym nie gwizdal wiec nie ma sie co podniecac ze nam nie uznal ewidentnego karnego !!! Diaz : zalamuje rece, patrzylem tylko kiedy dostanie zolta albo czerwona Kirm : zasluguje na to zeby go wrzucili pod prysznic i zlali woda , bo to Polska a nie... Lobo: nie rozumiem jego gry, boi sie , wolny. jego dobra gra jest - dniem szczesliwym w jego zyciu Jirsak : Bez rewelacji Brozek : Nie blyszczal nie wiadomo jak , ale byl jednym z lepszych za mialo mial niestety Piłek , czuje jakby mial wiecej sytuacji jak Lewandowski strzelil by napewno. Małecki: Brak mu zmyslu napastnika jeszcze, sprytu , tego co powinien miec napastnik Glowacki : Na przyzwoitym dobrym poziomie Piotr Brozek: Nie wyroznil sie ani zla ani dobra gra. Alvarez: Po Pawelku albo przed nim wyrozniajacy sie gracz BRAWO I wiecie co ?? Mamy sklad bardzo waska okrojony Bez : SOBOLEWSKIEGO , BOGUSKIEGO , GARGUŁY nie wydala chlopaki przez caly sezon A co do Poznaniakow , smieszny dla mnie jest ten cały klub , jego kibiece ktorzy nie wiadomo skad sie urwali , fanatycy ktorzy maja najwiecej do powiedzenia , dzieci internetu ktorzy po meczu pojda do toalety sie masturbowac , bo mamusia usneła. Zal mi was. Z Wronek powstales , w Wronki powrocisz. A do nas taka uwaga . Na nastepnym meczu zmobilizujcie ludzi , czy to u siebie na osiedlu , czy na prowincji i wkoncu dajcie z siebie cos , zamiast popijac piwko przed TV. Do moderatorów : jesli z banujesz bede sie smiał , wolność słowa bez kompleksów powinna byc, i jesli tylko klikniesz guziczek BAN i poczujesz sie wielki , spojrz pod brzuch- przemilcze. |
W tej nędznej lidze nie powinny się zdarzać porażki! A co do meczu to wyszło szydło z worka,
jak tylko przychodzi grać w przeciwnikiem który choć odrobinę umie grać w piłkę to padaka, żadnego pomysłu na grę. Potem strzelą dwie może cztery bramki potężnemu Piastowi Gliwice i będziemy wysłuchiwać słodkiego pi*rdolenia o wypadku przy pracy, rehabilitacji itp Tylko jak przychodzi na egzamin który sie nazywa Lech albo Legia to jest pyta. Edit: taa a co do tych "kibiców" we Wronkach co strzelili focha to smutne. Ale to tylko świadczy o jednym. Niech sobie każdy odpowie sam. |
Cytat:
Tymczasem od Levadii nie zmieniło się praktycznie nic! Katastrofa z przodu, lekceważenie rywala, indolencja... |
"Z Wronek powstales , w Wronki powrocisz."
dobre oskara za powyzszy cytat |
Wpadła jedna bramka i to akurat do naszej bramki. Równie dobrze mógł być karny, bramka dla nas i mecz wygrać mogliśmy my. Graliśmy dobrze, szczególnie w I połowie, pierwsza porażka w sezonie, nie ma co jeździć po zawodnikach. To było 1:0 a nie 1:4 panowie.
|
jestem tak zbulwersowany postawą naszych grajków i trenera Macieja Skorży, że apeluję wszem i wobec, że zawieszam swoją działalność na forum WisłaKrakow.com na czas nieokreślony.
Żegnam panowie, pewnie jak wrócę to wielu z Was już tutaj udzielać się nie będzie. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
A idźcie się powiesić bo Wisła przegrała w słabym stylu.
Przynajmniej nie będziecie .......ić na forum jak stare baby. Ciekawe do kiedy dostane bana?:> |
Chyba nie sądzicie, że faktycznie jesteśmy lepsi od Lecha o 14 punktów. Mecz jak to mecz na szczycie - w tych meczach trzeba też mieć trochę szczęścia, tak jak mieliśmy np. z Legią u nas w zeszłym roku. Nie ulega wątpliwości, że dla Lecha była to ostatnia szansa i stanęli na głowie żeby nie zaprzepaścić sezonu już na tym etapie. Wydaje się (w kontekście ilości sytuacji i niepodyktowanego karnego), że remis byłby sprawiedliwszym wynikiem.
Nie ulega jednak wątpliowści, że jeśli nie odjedziemy zdecydowanie poziomem od innych polskich drużyn to nasze szanse w Pucharach (LM lub LE) będą zerowe. Liczę na zdecydowaną poprawę gry po powrocie Sobola i Bogusia i przede wszystkim wprowadzeniu do gry Garguły - oby tylko nie powtórzyła się tu sytuacja z Wtorkiem, oby był czas i komfort dużej przewagi punktowej, tak aby Łukasz miał czas na wprowadzenie się do zespołu bez zbytniej presji. Na obecnym etapie niektórzy z zawodników nie są w stanie przeskoczyć pewnego poziomu: Diaz, Łobo, Ćwielong, Jirsak. Sadzę, że dzisiejsze problemy w obronie wynikały ze strat i zbytniej "miękkości" środka pomocy. Nie ulega wątpliwości, że Lech wchodził w nas jak w masło i vice versa. Jeśli chodzi o psychikę to niestety pewne schematy będą powtarzać się bez względu na to jaki będzie trener oraz system motywacyjny. I tak uważam, że Wiślacy charakteryzują się jak na nasze warunki wyjątkową twardością i chrakterem - jakże łatwo poczuć się gwiazdą bedąc w zespole, który seryjnie zdobywa Mistrzostwo Polski, jakże trudno zachować zimną głowę, skromność i profesjonalizm przy totalnie nieobiektywnych, przesadzających w każdym kierunku mediach, kreujących rzekome gwiazdy, dołujące innych, skądinąd solidnych zawodników. Zobaczcie co stało się Lechem, który przerabia od jakiegoś czasu scenariusz napompowanego balonika i rozpuszczonych gwiazdeczek. Wkurzające jest przegrywanie prestiżowych meczów ale najważniejsza jest końcowa skuteczność - sezon ma skończyć się zdobyciem MP i skuteczną walką przynajmniej o fazę grupową Ligi Europejskiej. Jesli tak się nie stanie, wtedy można będzie powiedzieć, że po raz kolejny Skorża się nie sprawdził. Chyba, że w międzyczasie drużyna znowu zostanie znacząco osłabiona. |
no to jeszcze przejebać z Legią i tradycji stanie się zadość.
|
Porażka na własne życzenie,pierwsza połowa i sytuacje Małeckiego i Ćwielonga i wynik mógłby być całkiem inny.
Dobrze ze mamy zapas punktow nad konkurentami i co ważne przed nami jeszcze bezposrednbie mecze Ruchu z Polonia,Ruchu z Lechem,wiec na pewno bedzie możno ucieknać grupie pościgowej. A co kibiców kuchenek to żenada w meczu na szczycie z 4000 ludzi,to jakaś katastrofa,tym bardziej że ponoć cala wielkopolska kibicuje tylko im. Sliczne te banerki Amici :) pasuja jak ulał to rodowodu Kuchenek |
te sytuacje co miał Broziu i Mały to nawet dziś by Franek na bosaka wykorzystał.
|
Cytat:
A z tych dwoch przez Ciebie zaproponowanych, ja tez wybieram A. I widocznie trzeba sie juz pogodzic z tym, ze tak jak tutaj masa osob przewiduje, czeka nas kolejna Levadia w pucharach. Jednak odnosnie kunktatorstwa, nalezy pamietac, ze nie zawsze ono poplaca, a w przypadku Lobodzinskiego to juz praktycznie nigdy. Dlatego w tym konkretnym przypadku mowimy raczej o sabotazu. |
Cytat:
|
Jak na mecz na szczycie polskiej ligi było bardzo słabo. Owszem, fajnie się to oglądało, masę akcji ofensywnych ale pod względem taktycznym, ustawienia formacji i umiejętności poszczególnych zawodników wyglądało to koszmarnie.
W pierwszej połowie spotkanie wyrównane, choć powinno być co najmniej 2-2, skuteczność zatrważająca. Etatowemu skrzydłowemu reprezentacji (Peszko) i piłkarzowi aspirującemu do tego miejsca (Małecki) nie wypada marnować takich sytuacji. Niestety, błąd sędziego Borskiego koszmarny, absolutnie dyskwalifikujący z sędziowania na poziomie ekstraklasy. Karny podręcznikowy, Mały (?) staranowany przez obrońcę, w momencie gdy wychodził na czystą pozycję. Ciężko powiedzieć, jak mecz potoczyłby się po przyznaniu karnego i ew. czerwonej kartce. Możne tylko gdybać. W drugiej połowie Wisła zagrała dziwnie ospale, a Amika na poziomie z pierwszej połowy. Wykorzystała jedną z wielu szans i zasłużenie (pomijając kwestię karnego) wygrała. Jeśli chodzi o naszą taktykę, mam jednak zastrzeżenia do Skorży. Zamiast zagrać agresywnym pressingiem, ale gęsto zestawionymi formacjami i z nastawieniem na kontry, zagraliśmy utraofensywnie, po husarsku. To była woda na młyn dla Amiki, która potrzebuje miejsca na boisku by grać swoje. Trzeba było zagrać bardziej kunktatorsko, przeczekać pierwsze 30 minut wytrącając przeciwnika z rytmu i dopiero wtedy ruszyć. Dobre zawody zagrał Mariusz Pawełek - warto o tym wspomnieć, bo może pochwały wpłyną pozytywnie na naszego bramkarza. Również Cebanu który wszedł w drugiej połowie był przyzwoity. Bardzo słabo - po raz kolejny z Amiką - zagrał Junior Diaz. Ale na Miły Bóg - przecież to było do przewidzenia! W zeszłym sezonie tez przystąpił niemal z marszu do meczu i grał fatalnie. Organizmu się nie oszuka. Ja po podróży samolotem z Brazylii miałem jetlaga przez 2 dni, a tu mówimy o zawodowym piłkarzu który ma zagrać na pełnych obrotach przez 90 minut. Należało dać szansę Cantoro, bo ten choć normalnie słabszy niż Diaz nie miał problemu z aklimatyzacją. Brożek nadal bez formy, co widać było jak na dłoni. Nie radził sobie z Bosackim, który bardzo często go ogrywał. Dwa zgrania piłki do Małego to trochę za mało, gdy mówimy o najlepszym napastniku w lidze. Ja z tej porażki tragedii bym nie robił. Przewagę nad Legią i Amiką nadal mamy sporą, wszystko zależy od nas. Może taki zimny kubeł wody był potrzebny, teraz trzeba się wziąć w garść i znowu wygrywać. |
Ludzie zluzujcie ocenimy ten mecz podstawie tego czy Malecki strzeli centymetr w prawo czy w lewo. Niektórzy zachowują się jakbyśmy przegrali po jakiejś katastrofie.
|
W najważniejszym meczu 10 kolejki ligi polskiej Lech Poznań wygrał we Wronkach z Wisłą 1-0. Tym
samym przewaga Wisły nad piątym w tabeli Lechem spadła z 11 do 8 punktów. Legia zremisowała w Gliwicach i traci punktów 7, a w tej rundzie spotka się z liderem w Sosnowcu, czyli na wyjeździe. Nieoczekiwanie drugi jest Ruch (7 wygranych w 10 meczach), a za nim Polonia Bytom. Mecz wicelidera z 3 drużyną tabeli już w przyszłej kolejce. W poprzednich dwóch sezonach bilans meczów Wisły i Lecha to: 2007/08 Wisła - Lech 4-2 (kompromitacja Emiliana Dolhy) Lech - Wisła 1-2 2008/09 Wisła - Lech 1-4 Lech - Wisła 1-1 2009/10 Lech - Wisła 1-0 Wisła - Lech ?-? Lech, zwany też przez wielu "Amiką Poznań" jest więc lepszy, jeśli do tego dodamy wyeliminowanie Wisły z Pucharu Polski w poprzednim sezonie oraz wygraną w karnych w meczu o Superpuchar. Dzisiejszy mecz poprowadził podobno "najlepszy sędzia" ubiegłego sezonu, Warszawiak Marcin Borski. W pierwszej połowie obie drużyny miały bardzo dobre sytuacje na zdobycie bramek. Ze strony Wisły 2 razy sam na sam z Buricem wychodził Małecki, raz Ćwielong, groźnie z dystansu strzelał Jirsak. Szanse Lecha to 1 minuta i kiks Peszki przed praktycznie pustą bramką oraz dobre interwencje Pawełka po strzałach Stilica i Lewandowskiego. Borski popełnił fatalny błąd nie przyznając Wiśle karnego po faulu Wojtkowiaka na Małeckim, pomylił się też kilka razy w obie strony w mniej istotnych sytuacjach. Przed rozpoczęciem 2 połowy wyrzucił na trybuny trenera Skorżę, który nie bez powodu miał do niego ogromne pretensje przez większość pierwszej części gry. Druga połowa to decydująca bramka meczu autorstwa Lewandowskiego. Wisła mogła odpowiedzieć główką Głowackiego i strzałem Małeckiego. Wychodzący sam na sam Brożek także mógł pokonać Burića, ale nie trafił nawet w piłkę. W końcówce meczu z powodu kontuzji zszedł z boiska Pawełek, który tym razem nie skompromitował się, a wręcz przeciwnie - bronił bardzo dobrze. Ogólnie Wisła przegrała z Lechem 4 z ostatnich 6 meczów. I żadnego z ostatnich sześciu nie wygrała. Aktualna sytuacja to wciąż bezpieczna przewaga w tabeli i perspektywa wiosennego meczu, oby w składzie z najbardziej kreatywnymi Gargułą i Boguskim. Oni powinni odmienić grę Wisły, bo przyznajmy uczciwie: Paweł Brożek w polskiej lidze nie pokaże nam już nic ciekawego, Małecki jest za mało doświadczony, żeby samemu decydować o obliczu gry Wisły, a Łobodziński to jedno wielkie nieporozumienie, dno. Człowiek, którego nie powinniśmy oglądać w takiej drużynie jak Wisła. Więcej charakteru i więcej zawodników, którzy wniosą jakość do gry naszego ukochanego lidera - wtedy Wisła będzie w stanie wygrywać nie tylko z ligowymi ogórkami. |
brawo ziomeczku... dobre podsumowanie!
PANOWIE NIC SIE NIE STALO PAMIETACIE SŁOWA HENRYKA REYMANA ?? " NIKT NIE WYMAGA OD WAS SAMYCH ZWYCIESTW , CZASAMI I PRZEGRAĆ PRZYCHODZI !" spokojnie to ze mamy nad Lechem 8 pkt a nie 14\ to nie znaczy ze zawalilismy caly sezon czy cos :D hahah 13 Mistrzostwo jest coraz blizej!! Mistrzostwa nie zdobywa sie z tymi najlepszymi druzynami tylko..z tymi slabymi bo 3 pkt sa takie same jak zdobyte z Lechem czy Legia i takie same jak z Arka czy Odra Wodzislaw WIARA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
Cóż, mamy 8 punktów przewagi nad Lechem i 7 nad Legią. Niby dużo, ale dzisiejszy mecz pokazał, że przed nami dużo pracy i że na chodząco sezonu nie wygramy. Ten mecz obie drużyny powinny kończyć w dziesiątkę. Z Lecha w pierwszych minutach powinien wylecieć debiutant za faul na Głowackim. Atakował tylko Arka, a nie piłkę. U nas Diaz, bo nieźle kosił pyry. Zobaczymy za tydzień, co pokażemy z Piastem. Musimy teraz, do meczu z Legią mocno pocisnąć i czekać na powrót Garguły i Bogusia. Ciekawa sprawa to to, na ile tego zwycięstwa starczy Lechowi. Za tydzień jadą do Gdańska.Są faworytem, ale przeciw sobie będą mieli 12000 kibiców ( przeciw 612 marianom z Lecha:lol: ). Ten mecz to kubeł zimnej wody.
Borski u nas wszystko widział, skubany. Pytanie: Skorża będzie chyba musiał pauzować za czerwień na trybunach? I jeszcze jedno. Czemu Janas nie zaryzykował wpuszczenia Leszczaka? |
Cytat:
Już od ostatniego gwizka w dwumeczu z Levadią uważam, że Wisła ze sztabem trenerskim Skorży, bez zmian w mentalności, gruntownej weryfikacji przydatności zawodników, ustalenia klarownych celów na przyszłość, sposobów motywowania i wyciągania wniosków z porażek nie osiągnie nic wartościowego w Europie. I nie zmienia tego pierwsza pozycja w tabeli z wielopunktową przewagą nad Legią i nad Lechem. Nie zmieni tego nawet Mistrzostwo Polski. Chciałbym się mylić, ale sukcesy na krajowym podwórku to absolutne maksimum możliwości tego zespołu w obecnym kształcie. Niestety, ale mecz z Lechem umocnił mnie w tym przekonaniu... Chciałbym się mylić, może zima przyniesie odmianę. W każdym razie jestem pewny, iż bez zasadniczych zmian w klubie Wiślacy w pucharach europejskich 2010/2011 mają nie więcej niż 5% szans na sukces. A Lechowi Poznań wypada pogratulować zwycięstwa w prestiżowym meczu i przemilczeć posty tych forumowych małolatów, którzy nie potrafią przeżyć, że ich ukochana drużyna przegrywa mecz w lidze i w niecenzuralny sposób obrażają rywala, kibiców, sędziego i innych. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl