Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Skorża byłym menedżerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=3085)

wolfy 06.03.2010 23:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 865376)
Zmiana trenera tylko na kogoś, kto ma charyzmę i autorytet i który przekona piłkarzy, że warto i do tego dam im wiarę, że potrafią, bo patrząc na mecz z Arką to oni boją się i wziąć odpowiedzialność i strzelać i zagrać w jakiś niekonwencjonalny sposób. Z tej mąki raczej nie będzie już chleba, ale jak przyjdzie jakiś Bobo czy Michniewicz czy nie daj Bóg Stawowy o Stefani już nie wspomnę to znowu 8 miejsce zaliczymy.

W obecnej sytuacji nie ma dobrych rozwiązań. Zmiana trenera już teraz ma sens w kontekście europejskich pucharów - w lidze raczej cudów nie będzie, ale do czasu pierwszej konfrontacji w eliminacjach do eliminacji LM lub PE może zdąży coś wypracować.

Przy czym rozumiem, że mówimy o jakimś zagranicznym szkoleniowcu - kimś na poziomie drugiej Bundesligi, Ligue 2 lub 3. Kimś, kto nie pobierał lekcji od takich znakomitości jak Janas, tylko porządnych trenerów z nowoczesnym warsztatem. To, co prezentuje Skorża jest jakieś dwadzieścia lat za obecnymi trendami - w szczególności te brednie o wysokim napastniku zbijającym piłki.
Tu nawet nie chodzi o to, że Skorża jest słabym trenerem - on po prostu miał pecha szkolić się w Polsce. Od kogo miał się niby uczyć nowoczesnych wariantów taktycznych? Od Janasa, Wójcika, Engela? Tyle, że to jego problem - Wiśle potrzeba fachowców, a nie miejscowych samouków.

pawelo84 06.03.2010 23:12

Problem jest taki że jak w Wiśle zatrudniony zostanie jakiś dobry szkoleniowiec co będzie wymagać, to go piłkarze zaraz zwolnią, bo będzie za ciężko. Dobry szkoleniowiec to zazwyczaj nie jest przyjaciel piłkarzy.

0 22 06.03.2010 23:40

Narzekacie na tego Skorże i gwiazdeczki. Nie bierzecie paru rzeczy pod uwagę (mi wydaja sie one kluczowe):

[przed wyliczanka, ludzie on zdobyl dla Was dwa mistrzostwa chyba - w lidze jest jeszcze Lenczyk z jednym mistrzostwem i tyle, ostatni klub przed Wami ktory wygral lige 2 razy byl Widzew w 97]

Tyle tytulem wstepu.

1. Poziom ligi dramatycznie sie obniza. Z roku na rok. Na przelomie wieków bylo roznie. U Was tylko lepiej, bo Cupial płacił. Cupiał przestał płacić to macie taki 'progres' jak cała liga.
2. Wszyscy powazni piłkarze wyjechali. Zostali tylko beznadziejni i mniej beznadziejni. Zostali tylko tacy, ktorzy sa w stanie grac na europejskim poziomie runde, dwie rundy. A potem dwa sezony przerwy. Albo emeryckie odpady. Jest jeden Lewandowski (nie wiem jak te białoruskomołdawskie nowosci - watpie). Ale tez nie wiadomo. Teraz znowu jest w gazie, ale to bedzie raptem trzecia runda. Wezmy takiego Brożka. Koniec. Trzeba to sobie brutalnie powiedziec. Zadna smieszna Anglia, zadna inna bundesliga. Facet moze i jeszcze dwa gole strzeli, moze 22 ale prochu w pucharach juz nigdy nie wymysli. To samo Arboleda, Radovic - chociaz oni sa w ogolnym rozrachunku jeszcze slabsi. Duzo slabsi.

To nie jest tak, ze to wina Skorży. Przyjdzie Petrescu i gówno zrobi. Przyjdzie Urban, Apostel, Engel czy inna pomylka i bedzie to samo. Sobolewski juz nie bedzie szybciej biegał. Brożek juz nie bedzie mial 22 lat i super formy w pucharach.

Bardziej martwi to, ze taki Małecki czy Rybus robia takie samo wrazenie. Kompletnej beznadziei. Jak Smoliński kiedys. Jedna runda, dwie brameczki, nagroda i sodóweczka i tyle go widzieli. Potem raz lepiej, raz gorzej, ale juz nigdy naprawde swietnie.

To nie jest kwestia braku zgrania, braku ambicji, braku dobrego trenera. To jest kwestia braku rywalizacji w druzynie, wypalenia sie glownych ogniw. To sa naprawde slabiutcy pilkarze. Nikt ich nie chce w Europie. Trudno o lepszy wyznacznik. Niedzieln umarl w lidze holenderskiej, tutaj jest swietny. Grzyb nie trenowal cala zime, w meczu WKS - Jaga byl jednym z lepszych. Ale i jemu przejdzie. I bedzie jechal na opini 3 lata w lidze. I potem znowu bedzie mial jedna runde dobra. I znowu trzy lata. Tak tu sie funkcjonuje.

Brak kasy=brak transferów
brak transferów = brak rywalizacji
brak rywalizacji = wypalenie sie zawodników
wypalenie sie zawodników = wrazenie, ze trener do dupy

EDIT: Jeszcze co do piłkarzy 'dwie rundy, jazda na nazwisku'. Lobodziński, Stilic, Grzelak, Komorowski, Boguski, pewnie juz niedlugo Kirm albo Astiz, pewnie niedlugo Peszko - i mnostwo innych w pozostalych klubach - tylko, ze tamci nie byli swietni nawet runde.

Oczywiscie, czlowiek sie moze wsciec jak widzi Lobodzinskiego, ktory 3 razy nie umie opanowac pilki w kluczowym momencie dla druzyny, ale zarabia miliony. Ale to jest zbyt proste.

szczebrzeszcz 06.03.2010 23:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 865408)
Bardziej martwi to, ze taki Małecki czy Rybus robia takie samo wrazenie. Kompletnej beznadziei. Jak Smoliński kiedys. Jedna runda, dwie brameczki, nagroda i sodóweczka i tyle go widzieli. Potem raz lepiej, raz gorzej, ale juz nigdy naprawde swietnie.

możnaby wymieniać bracia Burkhardt, Mila, czy okrzyknięty drugim Lubańskim M.Bukowiec piłkrarz obecnie tułający się po 4 lidze - LZS Leśnica, słyszał ktoś?

fajnie ze będą stadion, ale nie bazy treningowej nie ma ludzi ich szkolących, nadzieja w zapaleńca, którzy co nieco łyknęli futbolu za granicą

co do zarobków piłkarzy, to chyba czołwe drużyny musiałby wspólnie ustalić jakąś górną granicę, bo w osoatnich latach to płace rosły ze sie licytowali kto da wiecej

darotsok73 07.03.2010 01:00

Przeczytałem sporo postów i widzę że dla wielu Skorża jest winien większości plag i nieszczęść .Pewnie nawet odpowiada za brak pogody. :D
Przyczyna naszych (całej ligi ) problemów tkwi niestety gdzie indziej. Po prostu polscy kopacze to totalne miernoty. TOTALNE.
Najlepszym przykładem jest to że Łobo przyszedł do nas jako gwiazda i kadrowicz. A zagrał we Wiśle może ze 4 niezłe mecze. A wiadomo ile kasuje.Porządne boiska trningowe można by za to wybudować i utrzymać.
Jeśli wyrobnik nie umie grać to powinien przynajmiej biegać , chciałbym widzieć że się stara i daje z siebie ile może. Wczorajsze nieudolne dreptanie to była jedna z większych padak , coraz trudniej na to patrzyć. A takich meczów jest kilka w kolejce.

Wywalić Skorżę ? A kto za niego przyjdzie , znowu jakiś "Dyzma" z polską myślą trenerską , albo dyżurny strażak ? Kasy na nic nie ma to i na nowego trenera skąd mamy wziąć. Niech wypełni kontrakt , wiele go nie zostało.

1q2 07.03.2010 01:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 865428)
Przyczyna naszych (całej ligi ) problemów tkwi niestety gdzie indziej. Po prostu polscy kopacze to totalne miernoty. TOTALNE.
.

Ale każdy sobie z tego zdaje sprawę i to nie jest żadne usprawiedliwienie dla odpierdalania kaszany właśnie w lidze , nie mówiąc już o pucharach
Nikt nawet nie myśli o LM , o pokonywaniu choćby średniaków europejskich a że nasza liga nie jest aż tak słaba, pokazuje choćby Amika od 2 lat w Europie - ogrywa cieniasów i walczy jak równy z równym ze średniakami(Brugge z którymi przegrali w karnych - przeszedł fazę grupową zostawiając w tyle Francuzów i Chorwatów - odpadli dopiero na Valencji)

Co ma wspólnego ogólna bryndza ligowa, z tym że od 1.5 roku dostajemy seryjnie baty od Legii i Amiki, dostajemy w pucharach, dostaliśmy w derbach a teraz dostajemy od przeciętniaków i słabeuszy i jesteśmy na najlepszej drodze by zajebistą passe z w/w drużynami podtrzymać i dostać jeszcze na deser znów w Derbach.

Ok - teraz jest racjonalna wymówka pt. kontuzje ale były czasy gdzie kontuzji było o wiele mniej a i tak z drużynami cokolwiek grającymii zupełnie sobie nie radziliśmy.

WILU TS 07.03.2010 01:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez darotsok73 (Post 865428)
problemów tkwi niestety gdzie indziej. Po prostu polscy kopacze to totalne miernoty. TOTALNE.


To wytłumacz mi jakim cudem te miernoty wygrywają z ogórami już drugi mecz i to strzelając 6 bramek tracąc jedną ? bo ja tego nie rozumiem,skoro to takie same miernoty ?

nesta 07.03.2010 04:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 865408)
Narzekacie na tego Skorże i gwiazdeczki. Nie bierzecie paru rzeczy pod uwagę (mi wydaja sie one kluczowe):

[przed wyliczanka, ludzie on zdobyl dla Was dwa mistrzostwa chyba - w lidze jest jeszcze Lenczyk z jednym mistrzostwem i tyle, ostatni klub przed Wami ktory wygral lige 2 razy byl Widzew w 97]

Tyle tytulem wstepu.

1. Poziom ligi dramatycznie sie obniza. Z roku na rok. Na przelomie wieków bylo roznie. U Was tylko lepiej, bo Cupial płacił. Cupiał przestał płacić to macie taki 'progres' jak cała liga.
2. Wszyscy powazni piłkarze wyjechali. Zostali tylko beznadziejni i mniej beznadziejni. Zostali tylko tacy, ktorzy sa w stanie grac na europejskim poziomie runde, dwie rundy. A potem dwa sezony przerwy. Albo emeryckie odpady. Jest jeden Lewandowski (nie wiem jak te białoruskomołdawskie nowosci - watpie). Ale tez nie wiadomo. Teraz znowu jest w gazie, ale to bedzie raptem trzecia runda. Wezmy takiego Brożka. Koniec. Trzeba to sobie brutalnie powiedziec. Zadna smieszna Anglia, zadna inna bundesliga. Facet moze i jeszcze dwa gole strzeli, moze 22 ale prochu w pucharach juz nigdy nie wymysli. To samo Arboleda, Radovic - chociaz oni sa w ogolnym rozrachunku jeszcze slabsi. Duzo slabsi.

To nie jest tak, ze to wina Skorży. Przyjdzie Petrescu i gówno zrobi. Przyjdzie Urban, Apostel, Engel czy inna pomylka i bedzie to samo. Sobolewski juz nie bedzie szybciej biegał. Brożek juz nie bedzie mial 22 lat i super formy w pucharach.

Bardziej martwi to, ze taki Małecki czy Rybus robia takie samo wrazenie. Kompletnej beznadziei. Jak Smoliński kiedys. Jedna runda, dwie brameczki, nagroda i sodóweczka i tyle go widzieli. Potem raz lepiej, raz gorzej, ale juz nigdy naprawde swietnie.

To nie jest kwestia braku zgrania, braku ambicji, braku dobrego trenera. To jest kwestia braku rywalizacji w druzynie, wypalenia sie glownych ogniw. To sa naprawde slabiutcy pilkarze. Nikt ich nie chce w Europie. Trudno o lepszy wyznacznik. Niedzieln umarl w lidze holenderskiej, tutaj jest swietny. Grzyb nie trenowal cala zime, w meczu WKS - Jaga byl jednym z lepszych. Ale i jemu przejdzie. I bedzie jechal na opini 3 lata w lidze. I potem znowu bedzie mial jedna runde dobra. I znowu trzy lata. Tak tu sie funkcjonuje.

Brak kasy=brak transferów
brak transferów = brak rywalizacji
brak rywalizacji = wypalenie sie zawodników
wypalenie sie zawodników = wrazenie, ze trener do dupy

EDIT: Jeszcze co do piłkarzy 'dwie rundy, jazda na nazwisku'. Lobodziński, Stilic, Grzelak, Komorowski, Boguski, pewnie juz niedlugo Kirm albo Astiz, pewnie niedlugo Peszko - i mnostwo innych w pozostalych klubach - tylko, ze tamci nie byli swietni nawet runde.

Oczywiscie, czlowiek sie moze wsciec jak widzi Lobodzinskiego, ktory 3 razy nie umie opanowac pilki w kluczowym momencie dla druzyny, ale zarabia miliony. Ale to jest zbyt proste.

Ja bym sie dopatrywal winy glownie w szkoleniu mlodziezy. Od tego sie wszystko zaczyna. Hiszpanie nie graja w pilke tak jak graja, bo maja inne geny. Trenuja na rownych jak stol boiskach, w doskonale opracowanym treningu, non stop z pilkami. I to pozniej widac. U nas sa zaniedbania. Kondycje, sile wyrobisz zawsze, jak zaniedbasz technike nie dogonisz tego nidgy. I pozniej masz Lobodzinskiego, ktory nie umie przyjac prostej pilki (to przyklad oczywiscie, tu historia jest dluzsza, bo on rok temu byl wyrozniajacym sie pilkarzem w kadrze, wiec tu kolejny kamyczyek do ogrodka Skorzy). Owszem, dodasz rywalizacje, ale oni, w tych nerwach, jeszcze wiekszych z powodu braku umiejetnosci, a co za tym idzie pewnosci w grze, spokoju na boisku, beda jeszcze bardziej, sry, posrani. Tak jak Pawelek. Totalnie chybionym jest dla mnie argument, ze on potrzebuje konkurenta, skoro on wlasnie gra jak gra, bo jest totalnie zaszczuty (inna sprawa czy slusznie czy nie). Dojdzie konkurent, bedzie jeszcze gorzej.

Pan Jotka 07.03.2010 07:36

W Argentynie i Brazylii nie mają czesto rónych boisk a też grają. Ale dlatego, że ktoś robi turnieje dla chłopaków,ktoś ich obserwuje, ktoś potrafi ich wysłąć do szkólek piłkarskich( takie kluby jak River czy Boca mają parenascie grup piłkarzy!) Tylko u nas nic sie zawsze nie da. Boisk nie ma, a grać na trawie kolo bloku nie wolno. Ich pilkarze wwieku 16-17 lat sa gotowi do gry na najwyzszym poziomie, Nasi w wieku 22-23 lat sa nadziejami. Raczej winno sie mówić-beznadziejami.

Sancezz 07.03.2010 10:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 865376)
Zmiana trenera tylko na kogoś, kto ma charyzmę i autorytet i który przekona piłkarzy, że warto i do tego dam im wiarę, że potrafią, bo patrząc na mecz z Arką to oni boją się i wziąć odpowiedzialność i strzelać i zagrać w jakiś niekonwencjonalny sposób. Z tej mąki raczej nie będzie już chleba, ale jak przyjdzie jakiś Bobo czy Michniewicz czy nie daj Bóg Stawowy o Stefani już nie wspomnę to znowu 8 miejsce zaliczymy.

Po co to pisać jak przecież już był taki trener a nawet i dwóch. Z tym że jednemu dali więcej czasu na zbudowanie dobrej drużyny i mu się to udało a drugiemu czasu nie dali... A szkoda, bo podobało mi się jego podejście do sprawy. poźniej wyszło jak wyszło... nieznana rumuńska drużyna zagrała w LM a my.. ehhh. Jedno jest pewne.. już nigdy do Wisły nie wróci a o takich ludzi jest ciężko...

A co do Macieja Skorży, to radzę się cofnąć na 1. stronę tego wątku i poczytać komentarze.. Pamiętajcie, że to cały czas ten sam Maciek Skorża a sezon się jeszcze nie skończył...

JAN ZEMBRZYCKI 07.03.2010 10:47

Trenera nie zwolnią,bo w tym meczu nie miał nic do gadania.
W piątek Wisła,wczoraj Ruch a dziś pewnie Legia zrobi swoje.
Lech to kwestia 2-3 kolejek i status "Quo" będzie zachowany.

ToTylkoJa 07.03.2010 10:52

a jak dla mnie oprócz warunków do gry (bazy treningowe, zaplecza itp) potrzebne są również 'geny'. Polacy chyba ich nie mają, bo to aż dziwne, żeby żaden nasz zawodnik przez wiele wiele lat nie zaistniał na arenie europejskiej (zaistniał w sensie dosłownym, jako gwiazda jakiegoś topowego klubu). Czy taka Białoruś ma lepsze boiska i zaplecze niż my? A taki A.Hleb z powodzeniem grał w Arsenalu. A może Ukraina ma super warunki do treningów(może teraz się coś u nich zmieniło, odkąd w kluby zaczeli inwestować magnaci). Za czasów gdy w Dynamo Kijów grał Szewczenko(jego pierwsza przygoda z tym klubem) warunki treningowe ukrainców na pewno nie odbiegały od tych dzisiejszych naszych. I jakoś Ukraina miała Szewczenke, Rebrova którzy grali z powodzeniem w Europie. U nas taki E.Smolarek wychował się na zachodzie i pewnego poziomu i tak nie przeskoczył. A miał wszystko- bazy treningowe, dobrych trenerów i ojca, któy świetnie grał w piłkę(więc powinien coś po nim odziedziczyć). Serbia czy Chorwacja również nie posiadają jakiś super boisk (często widziałem nawet jak Partizan grał na kartoflisku)
Zaplecze jest ważne, ale to chyba nie tylko o to się rozchodzi. Taki Ronaldinho przecież opowiadał swoją historię jak to z nim było. Pochodził z biednej rodziny, na któreś urodziny dostał szmacianą piłkę i całe dnie ganiał po plaży z psem, kiwając się z nim. I nie potrzebował do tego równych boisk czy nawet trenera. Sam w sobie odkrył pasję i talent.

RAFi89 07.03.2010 10:59

Problemami nie są tylko boiska, w Polsce jest mnóstwo chłopaków którzy w piłkę grać potrafią. Problem jest w ich wyszukiwaniu. Do takiej Wisły dostanie się chłopak którego tata przywiezie na trening chociaż w piłkę grać nie umie. A jest mnóstwo chłopaków których niestety rodzic nie był w stanie zaprowadzić na trening a wypatrzeć go nie miał kto.

the_blues 07.03.2010 11:01

wg mnie jedynym trenerem z polski który MÓGŁBY zastąpić M.S przy ewentualnym zwolnieniu jest Paweł Janas. Chłop ma jaja

rozarian 07.03.2010 11:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sancezz (Post 865474)
A co do Macieja Skorży, to radzę się cofnąć na 1. stronę tego wątku i poczytać komentarze.. Pamiętajcie, że to cały czas ten sam Maciek Skorża a sezon się jeszcze nie skończył...

Na wskazanej przez Ciebie stronie,jeden z forumowiczów(lipiec 2008)radził wszystkim by modlili się za Benhakkera,bo jak jego wyrzucą,to leśne dziadki zabiorą nam Maciusia.Może gdyby się tak wtedy niektórzy gorliwie nie modlili,to uniknęlibyśmy hańby Levadii.

_KRIS_ 07.03.2010 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAFi89 (Post 865480)
Problemami nie są tylko boiska, w Polsce jest mnóstwo chłopaków którzy w piłkę grać potrafią. Problem jest w ich wyszukiwaniu. Do takiej Wisły dostanie się chłopak którego tata przywiezie na trening chociaż w piłkę grać nie umie. A jest mnóstwo chłopaków których niestety rodzic nie był w stanie zaprowadzić na trening a wypatrzeć go nie miał kto.

Do takiej Wisly dostanie sie chlopak ktorego tata ktory (jest bogaty tzn jest wlascicielem jakies firmy etc wiem cos o tym bo z mojego osiedla gra tam w tramkarzach chlapaczek ktory nie umie kopnac pilki jak tylko z "kazka" ale tatus jest wlascicielem firmy i chlopaczek gra w Wisle) nie tylko przywiezie na mecz /trening bo Wisła nie organizuje trampkarzom busów jakiegokolwiek transportu na mecz jeśli przykładowo tramkarz X jest z zadupia jakiegos i rodzice nie maja samochodu a mecz odbywa sie daleko od jego miejscowości i nawet gdyby ten tramkarz byl wschodzaca gwiazda Polskiego footballu to nikt go nie podwiezie. I tak jest od lat! wiec na szkolke pilkarska Wisly naprawde nie ma co liczcyc. Lepsza jest juz w Strzelcach badz Krakusie Nowa Huta.

Proud 07.03.2010 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 865477)
Serbia czy Chorwacja również nie posiadają jakiś super boisk (często widziałem nawet jak Partizan grał na kartoflisku)

w przypadku Serbii czy Chorwacji oraz Brazylii czynnikiem decydującym jest klimat. Cały rok można w piłkę grać.
Jeśli chodzi o Ukrainę czy Białoruś możliwe że bieda ma znaczenie. Chłopaki chcą się po prostu wyrwać z tego życia. U nas już poziom życia jest lepszy...nie wiem, takie mam odczucia.

Nie ma czegoś takiego jak geny do piłki w narodzie...w pojedynczych przypadkach owszem, ale nie w senie ogólnym. Dlaczego te geny mamy np do siatkówki, a do piłki mielibyśmy nie mieć? Ktoś po prostu gra więcej, przez co jest lepszy, a jeśli ten sport jest w miarę szeroko dostępny, to jeden chłopak na tysiąc przejawi talent do tego sportu i zostanie gwiazdą.

Borinho 07.03.2010 11:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pan Jotka (Post 865445)
W Argentynie i Brazylii nie mają czesto rónych boisk a też grają. Ale dlatego, że ktoś robi turnieje dla chłopaków,ktoś ich obserwuje, ktoś potrafi ich wysłąć do szkólek piłkarskich( takie kluby jak River czy Boca mają parenascie grup piłkarzy!) Tylko u nas nic sie zawsze nie da. Boisk nie ma, a grać na trawie kolo bloku nie wolno. Ich pilkarze wwieku 16-17 lat sa gotowi do gry na najwyzszym poziomie, Nasi w wieku 22-23 lat sa nadziejami. Raczej winno sie mówić-beznadziejami.


Tylko nie widzisz jednej podstawowej rzeczy kolego ...
U nas po 1 nie ma plaż takich jak w Brazylii gdzie ludzie całymi dniami grają w Piłkę . W Argentynie też warunki pozwalają na grę w piłkę Nożną cały rok . Za tymi idzie świetne przygotowanie motoryczne i techniczne już na starcie czego nasze dzieci nie mają. Poza tymi tam każdy na początku swojego życia myśli by zostać piłkarzem . U nas już nie !!!.
Zamiast tego u nas młodzi grają na Playstation. U nas młodzi wolą palić i zgrywać dorosłych i myśleć o panienkach zamiast zebrać się codziennie i grać w Piłkę Nożną choćby w śniegu czy wynająć sobie salę do gry.
Dlatego w Argentynie i Brazylii co moment rodzą się talenty na każdą pozycje a u nas nie rodzi się żaden talent . U nas się rodzą tylko kopacze na Polską ligę . Bo już nawet na zachodzie nas nie chcą .
Za to pociesze was że przez to że nie mamy sukcesów w Piłce Nożnej to dzięki temu że na Zachodzie nie inwestuje się tyle w Siatkówkę czy Ręczną . Możemy zaistnieć w tych sportach w mniejszym lub większym stopniu . Choć nie da się ukryć że z takiej siatkówki to robi się powoli sport Świetlicowy poza kilkoma wyjątkami Polska, Serbia, Brazylia Włochy , Francja i Azja niestety .....
Ja tam osobiście z Polskiej Piłki Nożnej dawno się wyleczyłem za 15 lat nie doczekałem się w tym kraju talentu na miarę choćby takiego Nedveda ..... . Czyż ten Nedved był wielkiem technikiem ?? nie ale miał duszę serce do gry i wielkie Płuca i niesamowity ciąg na bramkę co dawało mu być świetnym ofensywnym pomocnikiem i to przez wiele lat.

Borinho 07.03.2010 11:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez the_blues (Post 865482)
wg mnie jedynym trenerem z polski który MÓGŁBY zastąpić M.S przy ewentualnym zwolnieniu jest Paweł Janas. Chłop ma jaja


To chyba żart roku , może odrazu postawmy na Młodego Janasa

1q2 07.03.2010 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Borinho (Post 865503)
Tylko nie widzisz jednej podstawowej rzeczy kolego ...
U nas po 1 nie ma plaż takich jak w Brazylii gdzie ludzie całymi dniami grają w Piłkę . W Argentynie też warunki pozwalają na grę w piłkę Nożną cały rok . Za tymi idzie świetne przygotowanie motoryczne i techniczne już na starcie czego nasze dzieci nie mają. Poza tymi tam każdy na początku swojego życia myśli by zostać piłkarzem . U nas już nie !!!.
Zamiast tego u nas młodzi grają na Playstation. U nas młodzi wolą palić i zgrywać dorosłych i myśleć o panienkach zamiast zebrać się codziennie i grać w Piłkę Nożną choćby w śniegu czy wynająć sobie salę do gry.
Dlatego w Argentynie i Brazylii co moment rodzą się talenty na każdą pozycje a u nas nie rodzi się żaden talent . U nas się rodzą tylko kopacze na Polską ligę . Bo już nawet na zachodzie nas nie chcą .
.

Dokładnie - tam piłka to religia i najczęściej jedyny sposób by wyjść ze slamsów - inaczej czeka 'kariera' bandziora.U nas biedota zazwyczaj zaczyna od chlania i ćpania a bogatszym się nie chce przemęczać -'bo po co'.

tofik 07.03.2010 11:53

Jestem za młodym Janasem. Tańszy w utrzymaniu, a jakby czegoś nie wiedział to zawsze może do starego zadzwonić.

ToTylkoJa 07.03.2010 11:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 865490)
w przypadku Serbii czy Chorwacji oraz Brazylii czynnikiem decydującym jest klimat. Cały rok można w piłkę grać.
Jeśli chodzi o Ukrainę czy Białoruś możliwe że bieda ma znaczenie. Chłopaki chcą się po prostu wyrwać z tego życia. U nas już poziom życia jest lepszy...nie wiem, takie mam odczucia.

Nie ma czegoś takiego jak geny do piłki w narodzie...w pojedynczych przypadkach owszem, ale nie w senie ogólnym. Dlaczego te geny mamy np do siatkówki, a do piłki mielibyśmy nie mieć? Ktoś po prostu gra więcej, przez co jest lepszy, a jeśli ten sport jest w miarę szeroko dostępny, to jeden chłopak na tysiąc przejawi talent do tego sportu i zostanie gwiazdą.

a jak wytłumaczysz fenomen Zlatana Ibrahimovica? Przecież Szwecja ma jeszcze gorsze warunki atmosferyczne niż Polska. To samo Risse z Norwegii czy nawet Litmanem z Finlandii. Odpada argument zarówno biedy jak i złych warunków atmosferycznych. W Rosjii np Arszavin.

Brazylia, Argentyna, Włochy, Anglia itp dla mnie są to narody, które posiadają właśnie ten 'gen'. My niestety go nie mamy. Niemożliwe, żeby przez 20 lat wszyscy nasi piłkarze byli leniami i i żadnemu nie udało się zaistnieć na arenie europejskiej. Po prostu, Polacy nie mają smykałki do piłki nożnej i tyle. I nie zanosi się na to, żebysmy mieli ją w najbliższej przyszłości mieć.
Co do siatkówki- Niemcy są bogatym krajem, mają hale, bazy treningowe dla siatkarzy a jakoś wielkich sukcesów nie odnoszą. Bazy pomagają, ale nie decydują o sukcesie. Gdyby tak było, to Otylia Jędrzejczak, Adam Małysz czy też Justyna Kowalczyk nie święciliby triumfów.

Maciuś 07.03.2010 12:00

Poza tym taki maly biedny brazylijczyk ma wielka motywacje do gry gdy spojrzy jakie gwiazdy wyhodowaly sie w jego ojczyznie: Pele, Dunga, Ronaldo i dziesiatki innych obecnych super zawodnikow.
A w Polsce z kogo brac przyklad? Z Dudka co piaty rok siedzi na lawce?
PS W Brazylii tez chleja, cpaja i graja na PS3, to nie jest problem tylko naszego kraju.

Jaroo1 07.03.2010 12:06

1. Wyrasta pokolenie pilkarzy ktorzy wychowali sie na korupcji
2. Nie mamy dobrych trenerow, nie ma kto poprowadzic mlodego chłopaka ku rozwojowi. Ba, od kilkudizesieciu lat zakladam ze trenerzy wychodzili z zalozenia "co mam chlopakow szkolic jak i tak wszystkie meczyki beda ustawione"
3. W Polsce jakjestes pilkarzem to jestes super star. Prosto kopniesz pilke i jestes gwiazdorek. W innych sportach jakos zawodnicy maja ambicje ale nie w pilce noznej.
4. Jak ktos wyzej napisal nie mamy mozliwosci grania przez cały rok. Zima nawet jak sparalizuje nas na 3 miesiace to to jest szmat czasu ;/
5. Polska mentalnosc. Po co mam grac, zapierdlac bardziej jak zarabiam 100 tys rocznie i mi to starczy- nie znam szczegolowych zarobkow ale smiem twierdzic ze taki Małysz, taka Kowalczyk, tacy siatkarze gdyby nie osiagneli swoich sukcesow to by wielkiej kasy na oczy nigdy nie zobaczyli. Wielkiej czyli takiej jaka maja kopacze za kopanie pilki w naszej ekstraklasie
6 Nie mamy kasy. Poziom ligi spada, nie mamy nawet 1 mln euro na kupno jakiegos grajka z zza granicy. Sprowadzamy do naszej ligi jakies smiecie ;/ Raz na 100 transferow wsrod tych smieci trafi sie ktos wartosciowy kto podniesie poziom ligi ale to za mało
7 Nie umiemy grac zespolowo i przerasta nas presja. Taki Brozek, Mały itp sami ch..a graja bardzo czesto ale jak kolega z druzyny zle poda to od razu sapy. Zamiast samemu zapieprzac to sie pastwia nad kolegami. Presja jest wielka, cisnienie na pilke w tym kraju jest wielkie, wyobrazacie sobie co czuje podczas meczu Pawełek i Łobo. Przeciez oni czytaja prase i komentarze ludzi. Jak pilka do nich leci to sa tak obsrani jak sa i mamy w efekcie kiksy Pawełka i klopsy Łobo
8 Jesli juz mowimy o jakims skzoleniu to jest ono złe. Zero techniki. Malo ktory pilkarz ma tak ulozona noge jak Ci ktorzy wyfruwali 10 lat temu z polskiej ekstraklasy za granice ;/
9 PZPN - nie robia nic aby cos poprawic. Ciagle tylko skandale i afery i wez tu teraz skup sie na pilce, ciesz sie gra jak gora sobie w ch.. leci i zamiast cos zrobic z pilka to sie laszczy na kase

Przyczyn jeszcze pewnie by wymienil ze 100. Jest tyle czynnikow ze naprawde my nie mamy prawa miec dobrych pilkarzy. Jakos w siate potrafimy, w reczna potrafimy nawet w kosza cos zagramy ale nie w noge. Wszystko sie posrało, od lat 90 staczamy sie w mega tempie i mamy teraz to co mamy, kompletna ruina. Aby to odbudowac to trzeba wypisac te 100 czynnikow przez ktore jest zle i zaczac je zmieniac. Minusow mozna wypisac setke a ktos ma pomysl na jakies 5 pozytywow? ;/

troche odbiegamy od tematu ale mysle ze dobrze bo to pokazuje ze zaden trener nic nie zmieni. Jak sie poprawi 1 punkt z tych stu to to nic nie da

Szyman423 07.03.2010 12:27

Oby zaczęli grac jak ta Wisła kiedyś już w piątek z Jagąą.
W następny weekend Lech jedzie na GKS nie bedzie mial latwo a Legia na Polonie .
Skorza musi wstrząsnąc drużyną i przmówic grajkom po co grają w piłkę.

kot 07.03.2010 12:39

Jest jeden czynnik, który być może przyspieszyłby zmiany na lepsze, przynajmniej by zmusił naszych kopaczy, trenerków i działaczy do jakiś słusznych reakcji.

Gdyby pojawił się inwestor na jeden choć polski klub, który byłby całkowicie poza ukladami w Polsce. Dla przykładu, nie byłby w zmowie z właścicielami innych klubów co do pułapu inwestycji w klub , w tym między innymi wysokości kontraktów. Inwestycja np. teraz w przykładową Wisłę budżetu 50 mil Euro byłaby przy nowym stadionie oraz rosnących płatnościach z TV i Ekstraklasy w miarę bezpieczna, przy założeniu, że klub rok rocznie gra przynajmniej w grupach LM. Przy takim budżecie pojawiliby się profesjonalni piłkarze ze średniej półki światowej i może jakiś polski bramkarz z zachodniej ławki rezerwowych dla statystyki. Klub taki byłby skazany na wieczne mistrzostwo w Polsce oraz gdyby powołał swoją szkólkę piłkarską z zachodnimi trenerami od szkolenia młodzieży, byłby też lekarzem na zły genotyp naszej młodzieży, która zasilałaby niewątpliwie większość kadry pozostałych klubów polskich a najlepsi Wisłę lub kluby zachodnie.

Wtedy reszta klubów a zwłaszcza tych ambitnych, musiałaby się sprężyć aby w miarę dorównywać kroku takiej Wiśle a ich piłkarze musieliby rywalizować na codzień z zespołem z zachodniej półki średniej, co podnosiłoby ich umiejętności oraz pozytywnie zmieniałoby ich mentalność i czynnik "posrania" by się systematycznie zmniejszał. Dzięki takiemu klubowi, może wicemistrz kraju łapałby się do LM także a inni coś ugrywali w LE i dzięki temu jakość naszej piłki by rosła szybciej. Piłkarze polscy musieliby zmienić swoje podejście do zawodu aby marzyć o konkurencji z piłkarzami takiej Wisły lub o awansie w swoich karierach piłkarskich.

Wiem, że byłaby to sztuczna ingerencja w naszą endemiczną piłkę, ale przyspieszyłoby to rozwój naszej piłki a w tym młodzieży o kilka pokoleń wręcz, gdyż samoczynnie nasza piłka potrzebować będzie dziesięcioleci aby nadrobić stracone wcześniej 70 lat w rozwoju. Bowiem u początku naszej piłki, przed wojną, nie było pojęcia genetycznych przeciwskazań u Polaków do wykonywania zawodu piłkarza i nasi piłkarze niczym nie różnili się od innych.

darotsok73 07.03.2010 12:49

To , że ktoś wygrał 2 mecze jeszcze nie dowodzi że jest super , naj i zdobędzie mistrza.

Fakt że przegraliśmy 2 mecze też jeszcze nie jest katastrofą. Już się to zdarzało a w dawniejszych czasach , przed -Cupiałowych nawet dość często . Nie tylko Legia i Lech nas lały , tak samo Katowice i KSG.
Nikt włosów nie rwał i trenerów nie wyrzucał , znaliśmy niestety swoje miejsce w szeregu. :D

Czasy naszej hegemonii się skończyły , Cupiał kasą nie szasta , wręcz przeciwnie , zaczęło jej brakować.
Wszyscy to wiemy. Problemem są umiejętności i mentalność kopaczy.
Kadra drużyny ?? Tragifarsa , Pawełek i jego wirtualni konkurenci to dobitny przykład.
Brożek , mega gwiazda , żadnych ofert transferowych z zachodu. Dla czego ? Zawodowi (podobno) , świetnie opłacani piłkarze Mistrza , kadrowicze po 2 miesiącach przygotowań do sezonu wyglądają jakby wczoraj ze szpitala wyszli.
Osłabiają wypowiedzi po meczowe . Po wtopie z Bełchatowem , "damy z siebie wszystko , o stracie punktów nie ma mowy , wypadek przy pracy , pierwsze śliwki robaczywki" i inne frazesy.
Jeżeli w meczu z Arką "dali z siebie wszystko " to ja nie mam pytań.

I jeszcze jedno , drodzy kopacze , gdzie jest ta Wisła choćby z przegranego sparingu z Dynamem Kijów ?? co się z Wami dzieje ? Skorżę wywalą , przyjdzie Czesio , Jureczek czy inny Waldzio , czy to coś zmieni ? Tego chcecie ?

WILDLIFE 07.03.2010 12:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 865535)
Jest jeden czynnik, który być może przyspieszyłby zmiany na lepsze, przynajmniej by zmusił naszych kopaczy, trenerków i działaczy do jakiś słusznych reakcji.

Gdyby pojawił się inwestor na jeden choć polski klub, który byłby całkowicie poza ukladami w Polsce. Dla przykładu, nie byłby w zmowie z właścicielami innych klubów co do pułapu inwestycji w klub , w tym między innymi wysokości kontraktów. Inwestycja np. teraz w przykładową Wisłę budżetu 50 mil Euro byłaby przy nowym stadionie oraz rosnących płatnościach z TV i Ekstraklasy w miarę bezpieczna, przy założeniu, że klub rok rocznie gra przynajmniej w grupach LM. Przy takim budżecie pojawiliby się profesjonalni piłkarze ze średniej półki światowej i może jakiś polski bramkarz z zachodniej ławki rezerwowych dla statystyki. Klub taki byłby skazany na wieczne mistrzostwo w Polsce oraz gdyby powołał swoją szkólkę piłkarską z zachodnimi trenerami od szkolenia młodzieży, byłby też lekarzem na zły genotyp naszej młodzieży, która zasilałaby niewątpliwie większość kadry pozostałych klubów polskich a najlepsi Wisłę lub kluby zachodnie.

Wtedy reszta klubów a zwłaszcza tych ambitnych, musiałaby się sprężyć aby w miarę dorównywać kroku takiej Wiśle a ich piłkarze musieliby rywalizować na codzień z zespołem z zachodniej półki średniej, co podnosiłoby ich umiejętności oraz pozytywnie zmieniałoby ich mentalność i czynnik "posrania" by się systematycznie zmniejszał. Dzięki takiemu klubowi, może wicemistrz kraju łapałby się do LM także a inni coś ugrywali w LE i dzięki temu jakość naszej piłki by rosła szybciej. Piłkarze polscy musieliby zmienić swoje podejście do zawodu aby marzyć o konkurencji z piłkarzami takiej Wisły lub o awansie w swoich karierach piłkarskich.

Wiem, że byłaby to sztuczna ingerencja w naszą endemiczną piłkę, ale przyspieszyłoby to rozwój naszej piłki a w tym młodzieży o kilka pokoleń wręcz, gdyż samoczynnie nasza piłka potrzebować będzie dziesięcioleci aby nadrobić stracone wcześniej 70 lat w rozwoju. Bowiem u początku naszej piłki, przed wojną, nie było pojęcia genetycznych przeciwskazań u Polaków do wykonywania zawodu piłkarza i nasi piłkarze niczym nie różnili się od innych.

popieram Kota, tylko dużo czasu minęłoby gdyby coś takiego zrobić, to mogłoby wpłynąć pozytywnie na naszą polską piłkę

koyoot 07.03.2010 12:55

Do czego to dochodzi by innowierca pisal bardziej do rzeczy niz wiekszosc uzytkownikow tego forum.

EOT.

nesta 07.03.2010 13:17

Ja pod pojeciem tego "genu", bo chyba zgadzamy sie wszyscy, ze Polacy nie sa biologicznie ulomniejsi od innych nacji, rozumialbym pewna mentalnosc, taka narodowa gruboskornosc (ktora zreszta widac w wielu dziedzinach zycia wymagajacych nieco wyczucia, smaku, poczucia gustu), ktora bedzie stawiala sile ponad technika, kontekst kulturowy - okreslony model wychowania, spedzania wolnego czasu, priorytetow jakie stawia przed mlodymi ludzmi rodzina, spoleczenstwo, podejscia do wykonywanych obowiazkow. Mysle, ze liczy sie nawet tak prozaiczny czynnik jak pogoda.
To moga byc te roznice o ktorych piszecie.

Ale jak juz napisalem dla mnie zdecydowanie najwazniejsza kwestia tkwi w szkoleniu mlodziezy. Rowne boiska w sensie takim, ze mlody pilkarz musi sie nauczyc techniki, do pewnego wieku musi wypracowac schematy, pewne nawyki w przyjeciu, podaniu. Kosecki kiedys opowiadal, ze na treningu na zachodzie mlody zawodnik wymienia kilkaset podan, non stop ma pilke przy nodze. A u nas trener wezmie go w gory, a nawet jak sie zdarzy jakis pasjonat, ktory wie o co w tym chodzi i bedzie staral sie nauczyc ich GRAC w pilke juz od malego, to raz, ze bedzie taki 1 na 10, a dwa, ze bedzie mial marne warunki jesli chodzi o infrastrukture. Wiec zeby wszystkie te czynniki rownoczesnie zadzialaly nie ma wielkich szans. Tymczasem w innych krajach mamy rozwiniete struktury, boiska, system wyszukiwania talentow, prowadzenia ich. Przeczytajcie co opowiadali mlodzi polscy pilkarze z Bordeaux. Tego sie nie da porownac czesto z sytuacja w seniorach w niektorych naszych slabszych klubach. Przelozenie jest proste i naprawde dziwi mnie czasem zaskoczenie ludzi, mediow, ze polska pilka wyglada jak wyglada, a pilkarze maja takie a nie inne umiejetnosci... Wystarczy zobaczyc PZPN i przekonac sie jacy ludzie odpowiadaja za stworzenie calego systemu, za organizacje tych wszystkich czynnikow. Jakie tu zaskoczenie ? Nie pracujemy nad tym to nie ma pilkarzy, inni pracuja to ich maja. Tu nie ma zadnej metafizyki.

tofik 07.03.2010 13:24

Pieprzenie. Mogliby mieć i La Masię pod domem, a jak nie będą brać na poważnie swoich obowiązków to nic nie osiągną. Bo wolą chlać imprezować i "świrować". A ten, co nie pije i się stara, to jakiś frajer! Grupa go odrzuca. I co poradzi nawet najlepszy trener ?
A już szczególnie to się odnosi do piłki. W dalszym ciągu jest ona traktowana hobbystycznie, ot ide sobie na trening pokopię. Coś mi tam wychodzi więc może spróbuję tej piłki "Bo kasa dobra i lans"
Musi się zmienić mentalność. Ludzie nie rozumieją, że sukces rodzi się w bólach i trzeba na owy zapracować.

AYALA 07.03.2010 13:27

Nasi zawodnicy odstają technicznie od całej już niemal Europy bo za szkolenie trampkarzy biorą sie u nas ludzie którzy są tylko teoretykami piłk, nigdy w nią nie grali albo na poziomie drużyny zakładoweji i jak ktoś taki może przekazac takiemu dziecikowi jak ułożyc noge podczas strzału ? Były trener Wisły Wojchiech Łazarek nażekał że za szkolenie narybku piłkarskiego nie biora sie byli piłkarze co grali w zachodnich klubach jak np. Mielcarski czy Kowalczyk tylko wolą gwiazdowac w mediach.

Ogryzek 07.03.2010 13:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 865551)
Ja pod pojeciem tego "genu", bo chyba zgadzamy sie wszyscy, ze Polacy nie sa biologicznie ulomniejsi od innych nacji, rozumialbym pewna mentalnosc, taka narodowa gruboskornosc (ktora zreszta widac w wielu dziedzinach zycia wymagajacych nieco wyczucia, smaku, poczucia gustu), ktora bedzie stawiala sile ponad technika, kontekst kulturowy - okreslony model wychowania, spedzania wolnego czasu, priorytetow jakie stawia przed mlodymi ludzmi rodzina, spoleczenstwo, podejscia do wykonywanych obowiazkow. Mysle, ze liczy sie nawet tak prozaiczny czynnik jak pogoda.
To moga byc te roznice o ktorych piszecie.

Ale jak juz napisalem dla mnie zdecydowanie najwazniejsza kwestia tkwi w szkoleniu mlodziezy. Rowne boiska w sensie takim, ze mlody pilkarz musi sie nauczyc techniki, do pewnego wieku musi wypracowac schematy, pewne nawyki w przyjeciu, podaniu. Kosecki kiedys opowiadal, ze na treningu na zachodzie mlody zawodnik wymienia kilkaset podan, non stop ma pilke przy nodze. A u nas trener wezmie go w gory, a nawet jak sie zdarzy jakis pasjonat, ktory wie o co w tym chodzi i bedzie staral sie nauczyc ich GRAC w pilke juz od malego, to raz, ze bedzie taki 1 na 10, a dwa, ze bedzie mial marne warunki jesli chodzi o infrastrukture. Wiec zeby wszystkie te czynniki rownoczesnie zadzialaly nie ma wielkich szans. Tymczasem w innych krajach mamy rozwiniete struktury, boiska, system wyszukiwania talentow, prowadzenia ich. Przeczytajcie co opowiadali mlodzi polscy pilkarze z Bordeaux. Tego sie nie da porownac czesto z sytuacja w seniorach w niektorych naszych slabszych klubach. Przelozenie jest proste i naprawde dziwi mnie czasem zaskoczenie ludzi, mediow, ze polska pilka wyglada jak wyglada, a pilkarze maja takie a nie inne umiejetnosci... Wystarczy zobaczyc PZPN i przekonac sie jacy ludzie odpowiadaja za stworzenie calego systemu, za organizacje tych wszystkich czynnikow. Jakie tu zaskoczenie ? Nie pracujemy nad tym to nie ma pilkarzy, inni pracuja to ich maja. Tu nie ma zadnej metafizyki.

Afrykańczycy i nacje południowe mają lepszą koordynacje ruchową. Dodatkowo murzyni są bardziej skoczni i silniejsi. (statystycznie). Dlaczego większość Norwegów czy Szwedów nie gra jak Brazylijczycy czy Nigeryjczycy? (Pomijam importowanych kopaczy - dzieci imigrantów) Skończmy z jakąś naiwną polityczną poprawnością:D My jesteśmy tak samo utalentowani jak Rosjanie czy Niemcy (słabo) ale już nie Chorwaci, Rumunii czy Serbowie (Ci lepiej). Tylko siermiężnym szkoleniem i pracą (jak Niemcy) możemy cokolwiek osiągnąć. W Brazylii dzieciaki z Faweli wychodzą grać na ulicę i szybciej osiągają wyższy poziom niż młody Jasiek czy Hans szkolony przez profesjonalistów... pomijam i jeszcze jeden aspekt. W Brazylii (i nie tylko) to jeden z nielicznych sposobów na wyrwanie się z biedy. Te dwa czynniki są najważniejsze - talent(biologiczne cechy) i motywacja... boiska to sprawa wtórna.

(Wystarczy popatrzeć na NBA albo na sprinterów, sami murzyni. Nawet sama wybiórcza cytowała artykuł o jakimś genie który mają murzyni na Jamajce a który poprawia szybkość biegaczy)

IncognitoTSW 07.03.2010 13:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 865562)
Nasi zawodnicy odstają technicznie od całej już niemal Europy bo za szkolenie trampkarzy biorą sie u nas ludzie którzy są tylko teoretykami piłki i jak ktoś taki może przekazac takiemu dziecikowi jak ułożyc noge podczas strzału ? Wiele nauczy trener co był zawodnikiem B-klasowym takiego trampkarza albo wogóle nie skalał sie kopaniem piłki .Były trener Wisły Wojchiech Łazarek nażekał że za szkolenie narybku piłkarskiego nie biora sie byli piłkarze co grali w zachodnich klubach jak np. Mielcarski czy Kowalczyk tylko wolą gwiazdowac w mediach.

Niby i masz rację, ale zauważ że nie każdy piłkarz potrafi być trenerem. Można podać wiele przykładów, że piłkarz został trenerem - nawet w niższej lidze.

Proud 07.03.2010 13:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 865509)
a jak wytłumaczysz fenomen Zlatana Ibrahimovica? Przecież Szwecja ma jeszcze gorsze warunki atmosferyczne niż Polska. To samo Risse z Norwegii czy nawet Litmanem z Finlandii. Odpada argument zarówno biedy jak i złych warunków atmosferycznych. W Rosjii np Arszavin.

Ja rozumiem o co Ci chodzi.
To nie jest tak, że o umiejętnościach decyduje jeden czynnik...znaczenie ma zamożność kraju, mentalność ludzi, klimat, zainteresowanie społeczeństwa, liczba ludności.
Polska jest takim krajem, że ludzie nie żyją w skrajnej nędzy z której chcieliby się wyrwać, a z drugiej strony nie możemy zapewnić odpowiednich warunków wszystkim garnącym się do sportu dzieciom.

Szwecja, Norwegia, Finlandia są to bardzo bogate kraje, w których trenującym chłopcom niczego nie brakuje. Mieszkańcy tych krajów mają również inną mentalność od Polaków. Zresztą, zwróć uwagę na piłkarzy z tych krajów. Są to bardzo solidni, wybiegani, wystarczająco techniczni zawodnicy. Ibra jest tutaj wyjątkiem, bo jest geniuszem. Ale reszta? nie są to gwiazdy topowe. Są to zawodnicy nie schodzący z pewnego wysokiego poziomu. I w tych krajach znacząca jest kasa.

Rosja natomiast jest 140 mln krajem. Ogólnie panuje bieda, ale istnieją ośrodki gdzie mają lepsze zaplecze niż na zachodzie. I może akurat trafiło im się ostatnio kilku niezłych piłkarzy. Ale nie powiesz mi że są oni potęgą od lat. Mają Arshavina, Żirkowa...ale już taki Pavluczenko jest średnim piłkarzem europejskim.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 865509)
Brazylia, Argentyna, Włochy, Anglia itp dla mnie są to narody, które posiadają właśnie ten 'gen'. My niestety go nie mamy. Niemożliwe, żeby przez 20 lat wszyscy nasi piłkarze byli leniami i i żadnemu nie udało się zaistnieć na arenie europejskiej. Po prostu, Polacy nie mają smykałki do piłki nożnej i tyle. I nie zanosi się na to, żebysmy mieli ją w najbliższej przyszłości mieć.
Co do siatkówki- Niemcy są bogatym krajem, mają hale, bazy treningowe dla siatkarzy a jakoś wielkich sukcesów nie odnoszą.

Niemcy nie odnoszą takich sukcesów w siatkówce bo to dla nich jest sport niszowy w porównaniu z piłką nożną czy ręczną. Nie ma takiego zainteresowania siatkówką jak u nas.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 865509)
Bazy pomagają, ale nie decydują o sukcesie. Gdyby tak było, to Otylia Jędrzejczak, Adam Małysz czy też Justyna Kowalczyk nie święciliby triumfów.

Pewnie że baza nie decyduje, ale tak jak napisałeś pomaga. Małysz przestanie skakać to nasze skoki przestaną istnieć. Dlaczego? Bo Małysz trafił się nam jak ślepej kurze ziarno. Szkolenie nie istnieje, dlatego nie ma zastępców. Tak samo wygląda sprawa z Kowalczyk.
Przypadek Jędrzejczak potwierdza że w Polsce nie ma szkolenia...na basen trafiła przez przypadek, i stąd wykryto jej talent. W ostatnich latach mieliśmy kilku pływaków...ale wcześniej nie istnieliśmy w tym sporcie. A taka Australia (warunki geograficzne) czy Holandia (warunki ale i tradycje oraz kasa) zawsze będą w czołówce pływaków. My nie koniecznie.

Nie przekonasz mnie o istnieniu genu odpowiadającego za grę w piłkę. Geny mogą decydować o szybkości, skoczności, zwinności...jak np w Kenii (długodystansowcy) czy na Jamajce (sprinterzy). Ale piłka jest bardziej złożona. Decydują: szybkość, wytrzymałość, sprawność, gibkość, siła ale również taktyka, inteligencja, spryt, technika, mentalność.

Nie ma tak że jeden kraj ma to wszystko a inny nie ma... Każdy biolog Ci to powie.

Zresztą jak to jest...w latach 70 czy 80 nie tak odległych mieliśmy to "coś" a teraz nie mamy? nie rozumiem...
Albo Portugalia, kiedyś słaba piłkarsko, a teraz nagle mają geny do piłki? Nie, mają klimat dobry, szkolenie i zainteresowanie społeczeństwa. I tyle.

jachting 07.03.2010 14:01

Właśnie ,przed napisaniem czegokolwiek, miejcie na uwadze 2 mistrzostwa za czasów Skorży ( a podobno mamy takich słabych piłkarzy ? ,w takim wypadku trzeba to uznać za wielki sukces ) a po drugie jesteśmy nadal w grze .
Nie raz czy dwa sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie , przecież już w tym sezonie Skorże też "mieli" wyrzucić .
Warto ostudzić głowy , bo takie poddawanie się emocjom prowadzi jedynie do zmieszania , ewentualnie frustracji a to nikomu nie pomoże . Choć wiadomo że wieszać psy jest najłatwiej .

A co do genów i naszej piłki :
W takim razie jak to jest że w latach 70 czy 80 Polacy byli w czołówce światowej ?
Moim zdaniem , licząc od tamtych czasów rozwój piłki nabrał dużego przyśpieszenia,szczególnie infrastruktury za którą to wszystko poszło; trzeba było się dopasować a do tego doszli sposorzy .(głównie w europie zachodniej) . Gdy my akurat byliśmy nieco odcięci od świata (nowinki ,metodologia ) , po czasach komuny zaś , myślano raczej a innych rzeczach niż piłka , nie było pieniędzy , infrastuktury a w władzach Pzpn została tkzw. stara myśl szkoleniowa .

Można wyszkolić Polaka - niech przykładem będą choćby Podolski czy Klose .
Ja ogólnie jestem optymistą i moim zdaniem nasza piłka teraz będzie miała długą fazę zwyszkową , będzie już tylko lepiej .

WILU TS 07.03.2010 14:05

Tylko co te niesamowite osiągnięcia jakim są mistrzostwa nam dały poza kompromitacją w pucharach i chwilą darcia ryja na rynku ?

Ogryzek 07.03.2010 14:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WILU TS (Post 865578)
Tylko co te niesamowite osiągnięcia jakim są mistrzostwa nam dały poza kompromitacją w pucharach i chwilą darcia ryja na rynku ?

Mistrzostwa są wartościami samymi w sobie więc nie neguj ich wartości. Co nie zmienia faktu że nie przełożyły się na dobre wyniki w pucharach i tym samym na finanse klubu.

Jaroo1 07.03.2010 14:09

Cytat:

Dlaczego większość Norwegów czy Szwedów nie gra jak Brazylijczycy czy Nigeryjczycy?
A dlaczego Argentynczycy czy Brazylijczycy sa gorsi w sportach zimowych od nas czy Skandynawow :P Nie wiem dokladnie ale zapewne w Skandynawii sportem numer jeden nie jest pilka nozna a raczej sporty zimowe. Sporty zimowe dajmy na to uprawia tam zawodowo badz amatorsko 50% ludnosci i mozna z tego wylawiac talenty. Sa tez tam warunki do uprawiania tych sportow. W Brazylii nie ma warunkow i nie bedzie zainteresowania. Tak samo jak Brazylia nie bedzie potega w krykieta ani Rugby :)
Mysle ze doszlismy do jednego wniosku. To jest tak jak z teoria ewolucji. Tam gdzie masz warunki do uprawiania danego sportu, gdzie wiekszosci spoleczenstwa ma dostep do tego sportu (Polska- siatkowka, teraz piłka reczna, pilka nozna, Skandynawia- sporty ziomowe, Brazylia- piłka nozna, reczna, siatkowa, Afryka- biegi długodystansowe) to tak ludzie wyewouluja ze bedzie sie tam rodzic wiele talentow a ciezka praca beda wygladali na ulepszonych genetycznie od innych reprezentantow kraju. I dlatego nie przez przypadek najlepszymi pilkarzami swiata beda Brazylijczycy, Argentynczycy, Hiszpanie, najlepszymi biegaczami Afrykanczycy, oni tez moga grac dobrze w pilke bo jesli dostana warunki do rozwoju w tym kierunku (kolonie francuskie) to tez w pilce rzadza, kraje ktore leza w zimnym klimacie zawsze beda rzadzily w sportach zimowych mimo to ze np u nas w umiarkowanej strefie tez lizniemy troche zimy (ale tam maja ją non stop). Oczywiscie wazne tez sa warunki jakie stwarzamy sportowcom, np u nas taki zwiazek nie stwarza warunkow tylko patologie. Jesli w naszym kraju pozbedziemy sie patologii to jestesmy w stanie miec solidne kluby i reprezentacje pod wzgledem sportowym.

1q2 07.03.2010 14:24

Jest jeszcze jedna sprawa(jedna z najważniejszych) = ilość ludzi uprawiających zawodowo piłkę.U nas mniej osób trenuje niż w Czechach które są 4 razy mniejsze.Do tego dochodzi to wszystko o czym pisaliście i efekty możemy podziwiać na co dzień.

ps zresztą **** z Czechami - Niemcy - ponad 3 mln zarejestrowanych grajków - u nas ponad 300 tyś , Holandia , chyba ponad milion ,reszta krajów gdzie futbol grubo się liczy musi mieć podobne liczby, oczywiście zachowując proporcje co do liczby mieszkańców - to jest przepaść


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl