![]() |
Arapaho: Nie próbuj mnie uczyć prawa międzynarodowego prywatnego, bo go najzwyczajniej w świecie nie rozumiesz. Widzę jeden zasadniczy problem: nie masz pojęcia o czym piszesz. Cytujesz rozmowy i wycinki, które w ogóle nie potwierdzają Twojej tezy i jesteś z tego niebywale dumny. Nie odnosisz się do faktów, starasz się złapać mnie na jakieś szczegóły, ale troszkę nie wychodzi. Minimum pilota- 120 metrów. Wyryj na blachę, a jak znajdziesz jakieś nowe dowody, że tak nie było, to napisz coś z sensem.
Framat: kontrolerzy zrobili bardzo dużo, aby nasz samolot nie podchodził do lądowania. Zrobili nawet więcej, niż powinni, bo zaczęli szukać lotniska zapasowego. Żadna mityczna "Moskwa" nie zachęcała naszych pilotów do podejścia. Mieli oni bardzo jasno postawione fakty i sami zdecydowali się podchodzić. Teza o zamachu jest strasznie karkołomna, pozwolisz, że trochę ją odwrócę. Jak kiepskim organizatorem zamachu musiałby być ktoś, kto wyładowuje samolot trotylem, wydaje miliony euro na przygotowania i utajnienie całej sprawy, a potem mówi pilotom, że warunków do lądowania, w miejscu planowanego zamachu, nie ma? |
Cytat:
|
Cytat:
Jeszcze odnośnie zachęcania czy nie do podejścia przez "mityczną Moskwę".Nikt w Polsce nie ma zapisów rozmów wieży z dowództwem rosyjskim - z tego prostego powodu że nam tych rozmów nie ujawniono. Więc i ty za proroka nie rób twierdzać że wiesz coś czego nikt (może poza spec słuzbami) nie wie. Natomiast pierwsze zeznania kontrolerów to sugerujące (rozkazy sprowadzania) a później tajemnicze awarie kamer na wieży filmujących radary sugerują że KTOŚ im kazał sprowadzać mimo że sami uważali że powinni tego nie robić.Tyle.Śnij dalej o błędach pilotow i pozdrów wujka Millera p.s. "prawa międzynarodowego prywatnego"????? Już naprawdę się pogubiłeś, na zbyt wielu forach chyba pisujesz i robisz za eksperta :) |
Cytat:
Cytat:
Owszem, zapis rozmów "Moskwa" - kontrola lotu mógłby wyjaśnić genezę i intencję niektórych komend i zachowań kontroli lotu. Ale nic poza tym. |
Arapaho: Nie "robię się na eksperta", tylko jestem prawnikiem. Dalej nie masz pojęcia, o czym piszesz, a nie chce mi się już Ci wyjaśniać, gdzie robisz podstawowe błędy w rozumowaniu. Przykro mi, naprawdę mógłbym godzinami rozprawiać, ale z kimś, kto chociaż rozumie, to, co czyta. Pozdrawiam.
|
Cytat:
Nie wiem jak było teraz, ale w październiku ci naukowcy- zadawali pytania. (http://smolenskcrash.com/index.php/2...rganizingTeam] ) Dodatkowo, na następny dzien(23.10) zorganizowano spotkanie ze 3,4 naukowcami współpracującymi z zespolem parlamentarnym gdzie każdy z ulucy mógł przyjśc i zadać pytanie. Ostatnio w Krakowie 5.02 (ptg sokół)? Też byli najważniejsi naukowcy zespolu parlamentarnego jak i ludzie z ulicy i pytania zadawać mogli. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie będę odbijał piłeczki co się stało z Niesiołowskim, bo żenująca ta przepychanka. Jedno trzeb przyznać. Jedna strona jest absolutnie otwarta na dyskusję |
Nie popłacz się AS-ie - ten "młody człowiek" dobrze wiedział jaką wywoła reakcję starszych ludzi takimi pytaniami... A takie reakcje masz z każdej strony sceny politycznej. Lepiej napisz jak w tej sytuacji zachował się Macierewicz.
|
Nie napisze, bo zepsuje mu to koncepcję.
|
Cytat:
Macierewicz go musiał osłaniać ,bo by go mohery zlinczowały :) |
No ale zobacz, ostatnio z tymi naukowcami dało się.- nawet zapraszali naukowców z wersji Millerowskiej, ale niestety nie pojawili się- ŻĄDEN. Przecież tak strasznie im zależało na tym by skończyć z podziałami w Polsce.
|
Cytat:
|
Cytat:
Odpowiedz mi jeszcze - bo zawsze tu bezstronnego chcesz grać - dlaczego takich zachowań nie komentujesz jeśli coś takiego ma miejsce np. u Palikota albo PO? |
Cytat:
|
|
Kiedyś (przed 2008/2009 rokiem) na konferencje z Palikotem przychodzili ludzie z naprawdę różnych opcji, od wolnościowych po konserwatywne (sic!), politycy z wielu partii, a spotkania przypominały te obecne z Rybińskim, czy Wiplerem. Palikot kończył udział w dyskusji i sale pustoszały. Śmiesznie to teraz brzmi, ale tak było.
|
Cytat:
|
Cytat:
Już więc na zupełny koniec zacytuję opracowanie prof.Żylicza dot.katastrofy Smoleńskiej członka komisji M. i prawnika który jest osobą bardzo przychylną (co oczywiste) swojej komisji .Mimo to pisze (nie cytuje prawników np.komisji Macierewicza jak sobie będziesz chciał to znajdz wypowiedzi np.prof.Pszczółkowskiego) : Cytat:
|
Ciekawy fragment wywiadu z ppłk Stroińskim:
W Smoleńsku musiało zdarzyć się coś ekstremalnego http://fakty.interia.pl/raport/lech-...36#pst58769931 |
Cytat:
Cytat:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Przy okazji ostatniego skandalu z Jakubem Śpiewakiem, kradnącym pieniądze z fundacji Kidprotect, dla przypomnienia jego "słynny" wpis o Smoleńsku. Cytat:
Cytat:
|
To ten sam Śpiewak z Kinderprotect?
|
Autorytety się sypią.
|
Arapaho: Znowu to robisz. Cytujesz i pogrubiasz wypowiedzi, nie świadczące o potwierdzeniu Twojej tezy. Pozwól, że wytłumaczę.
Tak, na terenie rosyjskim obowiązuje rosyjskie prawo, tak samo jak w Polsce- prawo polskie. W podanej sytuacji jest to jednak trochę bardziej skomplikowane, niż Ci się wydaje. Cieszy mnie, że przeczytałeś opracowanie prof. Żylicza, ale zaznaczyłeś dwa fragmenty: "Jeżeli wiążąca państwa umowa międzynarodowa nie normuje danych spraw, może powstać kolizja przepisów i jurysdykcji różnych państw. Wówczas – mimo suwerennej ich równości – decyduje na ogół prawo państwa sprawującego zwierzchnictwo terytorialne w danej przestrzeni" Rozbierając logicznie to zdanie: 1. Pierwszy warunek: nie ma umowy międzynarodowej. Prof. Żylicz w dalszej części opracowania nie wykluczył, że można stosować umowę między Polską a Rosją z 1993 r. 2. Warunek- kolizja przepisów i jurysdykcji dwóch państw. Ja nie widzę tutaj kolizji przepisów, tylko zastosowanie zasady lex specialis derogat legi generali. Przepisem szczegółowym jest minimum pilota, które jest bardziej restrykcyjne, niż minimum lotniska. 3. Decyduje na ogół prawo państwa (...) Drugi pogrubiony przez Ciebie fragment: Nakłada też na państwa obowiązek zapewnienia, że każdy statek powietrzny w granicach ich terytorium i każdy statek powietrzny mający ich przynależność państwową znajdujący się w granicach innego państwa musi stosować się do przepisów obowiązujących w danym miejscu (art. 12). Tak, tylko oprócz praw miejscowych, stosować mają się również do innych regulacji, gdy nie ma kolizji praw. To nie chodzi tylko o status prawny lotu, o którym traktuje opracowanie, lecz także osobne regulacje, którym podlega załoga samolotu. Po raz kolejny powtórzę, gdybyś przeczytał raport Millera, pod którym podpisany jest również prof. Żylicz, wiedziałbyś, że polskich wojskowych w trakcie lotu do Smoleńska obowiązywał np. Regulamin Sił Zbrojnych Lotnictwa RP (RL-2006). Czytaj wnioski. Nie jestem ekspertem od prawa lotniczego, tak jak prof. Żylicz, ale on na końcu podsumowuje: Jak widać, prawo międzynarodowe zawiera istotne luki nie tylko w kwestiach statusu statku powietrznego, lecz również w przedmiocie zasad ruchu, którym podlegają statki powietrzne państwowe. Jest to naprawdę skomplikowane zagadnienie, które starczyłoby pewnie na niejeden artykuł, więc proszę, nie obrażaj mojej inteligencji zdaniami typu: w Rosji stosuje się prawo rosyjskie. Czytaj całość, nie wybieraj zdań z kontekstu, a przede wszystkim: czytaj ze zrozumieniem. Dwa albo trzy razy. |
Mówi ppłk. Stroiński:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/47389...wali-dalej-lot Źródło: http://www.wprost.pl/ar/388608/W-Smo...ekstremalnego/ |
yarow przepraszam, ale niestety kougar napisał już, że winni piloc- zresztą, wiedzieliśy to już 15 min po katastrofie od Ś.P Pana gen. Petelickiego, któremu przysłano sms`a z wiadomością.
Ppłk Stroiński musi być zwyczajnie niedouczony lub jest wyznawcą "Kaczyzmu" Ewentualnie słucha radia Maryja.... |
Cytat:
P.S. Nie wyzywam nikogo od "Kaczystów", ani nie dyskwalifikuję rozmówcy tylko dlatego, że miałby słuchać jakiejś rozgłośni. Dla równowagi wrzucam wywiad z byłym dowódcą pułku, płk. Robertem Latkowskim. http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/a...la-sie-na-pulk |
Cytat:
Wina pilotów musi więc być bardzo "wiarygodną" wersją, bo ja ją usłyszałem tuż po Katastrofie od pana ministra Radosława Sikorskiego. (I to był ostatni mój raz, gdy oglądałem polską telewizję. Polecam :)). Są więc dwa źródła, czyli standard dziennikarski dotyczący wiarygodności informacji. Inna rzecz, że śp. gen. Petelicki otrzymał info o winie pilotów wprost z ministerstwa zarządzanego przez Radosława Sikorskiego :). |
Cytat:
Wszedłem jednak na Twój grunt i cytuje opracowania które skonstruowali ludzie wielokrotnie skompromitowani - nie przeze mnie a przez ludzi z wysokomi stopniami naukowymi . Raczysz tego nie dostrzegać stosując z lubością zagrywki typu " Przepisem szczegółowym jest minimum pilota, które jest bardziej restrykcyjne, niż minimum lotniska. " nie podpierajac się ani szczegółowym cytatem opracowania na ktore się powołujesz ani linkiem przepisu szczegółowego prawnego chocby po to aby uwiarygodnić swoje wywody . Ty jako prawnik piszesz że Regulamin Lotów RP jest ważniejszy od Przepisów Lotniczych Federacji Rosyjskiej (w przypadku kolizji przepisów lub gradacji ważności- rzecz jasna) . Zadaje ci więc pytanie jaki wg.polskich jak i międzynarodowych przepisów lotniczych jest język komunikacji pilotów i kontrolerów?a jaki język wg.ciebie był używany w korespondencji piloci TU 154M-kontrolerzy Smoleńsk Północny i dlaczego? W razie problemów z odpwiedzią ponawiam zaproszenie na wieżę w Balicach - jestem w stanie załatwić żebyś uwierzył że nie jest to język rosyjski;). Nie zmienia to wszystko faktu że toczymy spór o rzecz błahą- zejście nawet poniżej 50 m nie powinno spowodować katastrofy samolotu gdyż: 1. samolot powinien być w innym miejscu w którym brak jest drzew co spowodowało błedne naprowadzenie 2. nawet będąc w miejscu w którym był nie mial prawa się rozlecieć na tysiące kawałków co potwierdzają: a) symulacje których nikt z "fachowców" komisji Millera nie umie podważyć b) inne katastrofy podobnych samolotów tym bliźniaczego Boeninga 727 c) obliczenia sił działających na samolot w ostatnich sekundach lotu |
Cytat:
Przed chwilą udowadniałeś mi, że lecieli wg. przepisów rosyjskich, a teraz pytasz się mnie, jakie są międzynarodowe przepisy lotnicze? Zastanów się nad spójnością wypowiedzi. Błąd popełnili czytając RW, można go używać dopiero od 60 metrów, gdy jest wzrokowy kontakt z ziemią. Powinni czytać z barycznego nastawionego na próg lotniska. Nigdzie nie napisałem, że Regulamin RL 2006 jest ważniejszy od czegokolwiek. Raport Macierewicza czytałem. Dość śmieszny. Co tam jest takiego ważnego wg. Ciebie? Tutaj nie ma niedopowiedzeń. Udowodnionym faktem jest, że piloci popełnili błędy. Postaraj się więc wykazać, że tego nie zrobili, zamiast mówić, że samolot rozleciał się na "tysiące kawałków". |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:24. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl