Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Kurz 28.08.2011 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4fan_player (Post 1157080)
Pytanie jest raczej takie czy owa koncepcja w ogóle jest. Bo ciężko nakreślić jakiś styl Wisły.. Jeśli ktoś rzuci hasło "Wisła Kasperczaka" (oczywiście ten pierwszy okres) to od razu nam się przypomina ofensywna gra. A jak ktoś napiszę "Wisła Maaskanta"? To co napisze o tej drużynie?

Napiszesz, że większość zawodników obecnej drużyny nie miałaby szansy grać w Wiśle Kasperczaka?

Pablo84 28.08.2011 11:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1157076)
Bo kolega pewnie zadowolony? Że dostajemy w cycki u siebie z drużyną mającą po 4 kolejkach 1 pkt. Nie strzelając nawet jednej bramki. Nic się nie stało ?

Stabilizowć to można po osiągnięciu jakiegoś poziomu.

Nie jestem zadowolony.Powiem, że jestem wręcz wkurviony.Ale co mogę zrobić, musze zacisnąć zęby i wierzyć, że wkońcu Wisła odpali.Jak nie odpali?Cóżi tak ją kocham.

Lemoniadowy Joe 28.08.2011 11:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1157061)

Jeszcze jedno - z taką grą jak teraz Karabach ograłby nas znowu.

ale nie popadajmy w skrajności oba mecze z Liteksem i pierwszy z Apoelem to były niezłe mecze krytykuje sie mecz w Łoweczu ale co my mieliśmy tam grac majac caly czas korzystny wynik to rolą Liteksu było prowdzenie gry i szukanie swoich szans

w Nikozji owszem zagraliśmy pod wieloma względami źle ale tak naprawdę ten wielki Apoel ruszył dopiero po mega farcie przy 1 bramce

Mistrz Yoda 28.08.2011 12:04

Ja myślę dajmy dograć Maasakntowi do końca sezonu. Kiedy kończy mu się kontrakt a wtedy będzie można podjąć decyzję zostaje bądź nie. Nie ma co wieszać trenera za wczasu bo po co dawać mu jeszcze odprawy z 300K Euro.

Osobiście uweażam że każda drużyna łapie wcześniej lub później zadyszkę ale za jeden może dwa mecze ten trend się odwróci.

Jeżeli Robertowi nie wyjdzie ten sezon to wtedy w czerwcu Boguś wróci Franka Smudę przez starą znajomość który po Euro będzie w końcu chciał coś wygrać.

serek.c2 28.08.2011 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 1157097)
ale nie popadajmy w skrajności oba mecze z Liteksem i pierwszy z Apoelem to były niezłe mecze krytykuje sie mecz w Łoweczu ale co my mieliśmy tam grac majac caly czas korzystny wynik to rolą Liteksu było prowdzenie gry i szukanie swoich szans

w Nikozji owszem zagraliśmy pod wieloma względami źle ale tak naprawdę ten wielki Apoel ruszył dopiero po mega farcie przy 1 bramce

Ale to nie popadanie w skrajność - ja naprawdę uważam, że z tym co obecnie prezentujemy na boisku Karabach znowu złoiłby nam dupsko!

Piszesz o dobrym meczu w Bułgarii... To nie był dobry mecz - to był właśnie mega fart, że osiągneliśmy tam dobry wynik. Dobry mecz z Litexem zagraliśmy u siebie.

Na wyjazdach Wisła powinna grać tak jak z APOEL-em. To była bardzo rozsądna gra obronna. Szkoda tylko, że ten mecz o którym piszę był rozgrywany na Reymonta ;)

Lemoniadowy Joe 28.08.2011 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1157110)

Piszesz o dobrym meczu w Bułgarii... To nie był dobry mecz - to był właśnie mega fart, że osiągneliśmy tam dobry wynik. Dobry mecz z Litexem zagraliśmy u siebie.

nie było w Bułgarii żadnego mega fartu no chyba ze zakładasz że Mistrz Bułgarii nie ma prawa z nami stworzyć sobie tych kilku sytuacji do strzelania bramki przez 90 minut a my mieliśmy korzystny albo bardzo korzystny wynik i to dość spokojnie kontrolowaliśmy grę.


faktem jest że w lidze gramy żenująco słabo i tego nie podważam i moim zdaniem jeśli jest za co to juz dziś odstrzeliłbym nawet z minimalnym zyskiem (albo stratą) 3-4 piłkarzy i ściągną 2 nawet wiekowych graczy do ofensywy ale takich którym pilka nie przeszkadza w grze

tofik 28.08.2011 12:18

Słuchajcie ile razy już przerabiamy ten sam scenariusz. Nie wolno wszystkiego burzyć bo przegrywamy mecz. Jest słabo bo powinno być słabo. Drużyna nie ma na razie takich zawodników by koncepcję trenera spełnić do konca na boisku. Musi być dalej budowana i systematycznie zgrywana. Trener powinien zostać do końca kontraktu i skończcie płakać. Nie zauważacie, że sytuacja się powtarza co roku maks co 2 lata ? Zmiana trenera działa na chwilę i za rok jest znowu to samo a wy płaczecie. I tak było za Petrescu również któego teraz sporo osób jęczyy, żeby wrócił. Za 2 lata będzie " Maaskant wróć!" jak facet gdzieś osiągnie sukces bo będzie miał materiał i pozwola mu pracowac. A my znowu będziemy się krecić w kółko i odpadniemy z jakimś zakaukaziem.

Mam nadzieje, że Cupiał już ma w dupie jęki podpowiadaczy i nie będzie się tym kierował. Ile razy można powtarzać te same błędy.

serek.c2 28.08.2011 12:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 1157116)
nie było w Bułgarii żadnego mega fartu no chyba ze zakładasz że Mistrz Bułgarii nie ma prawa z nami stworzyć sobie tych kilku sytuacji do strzelania bramki przez 90 minut a my mieliśmy korzystny albo bardzo korzystny wynik i to dość spokojnie kontrolowaliśmy grę.

Szanuję Twoje zdanie - patrzę jednak na mecz z Litexem w Łoweczu inaczej. Nie uważam, że spokojnie go kontrolowaliśmy. Broniliśmy się bardzo chaotycznie i osiągnęliśmy tam bardzo dobry wynik tylko ze względu na indolencję strzelecką Bułgarów. Dopuściliśmy do bardzo wielu groźnych sytuacji pod naszą bramką, dwa razy ratowała nas poprzeczka... Gdyby ten mecz zakończył się wynikiem 3-1 dla Litexu nikt zdziwiony być nie powinien.

ps. Kończąc wątek trenera uważam, że mimo bardzo słabej postawy zespołu nie powinno być w ogóle tematu zmiany Roberta na kogoś innego. Nie widzę w takim ruchu sensu.

bonawentura 28.08.2011 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1157121)
Szanuję Twoje zdanie - patrzę jednak na mecz z Litexem w Łoweczu inaczej. Nie uważam, że spokojnie go kontrolowaliśmy. Broniliśmy się bardzo chaotycznie i osiągnęliśmy tam bardzo dobry wynik tylko ze względu na indolencję strzelecką Bułgarów. Dopuściliśmy do bardzo wielu groźnych sytuacji pod naszą bramką, dwa razy ratowała nas poprzeczka... Gdyby ten mecz zakończył się wynikiem 3-1 dla Litexu nikt zdziwiony być nie powinien.

ps. Kończąc wątek trenera uważam, że mimo bardzo słabej postawy zespołu nie powinno być w ogóle tematu zmiany Roberta na kogoś innego. Nie widzę w takim ruchu sensu.

Meczu z Litexem nie kontrolowaliśmy, bo nie było kogoś, kto mógłby poustawiać tą naszą obronę. Pareiko jest o niebo lepszym bramkarzem od Jovanica, bo ten drugi za słabo radzi sobie na przedpolu - moim zdaniem jest zbyt mało żywiołowy, a bramkarz powinien wręcz "kipieć" na bramce...

Widać jeszcze braki, zwłaszcza w srodku pola - nie mamy niestety zawodników, którzy mogliby poukładać grę w srodku. Maaskant z pewoscią będzie lobbował na rzecz sprowadzenia jeszcze kogos do srodka. Moim zdaniem czas Sobolewskiego powoli dobiega konca, a sam Wilk nam nie wystarczy - potrzeba kogos doswiadczonego, kto bedzie miał siłę i dobrą dynamikę by podrygować srodkiem pola - to nam zwiększy przewagę nad rywalami.

Maaskant i jego styl gry bardzo mi się podoba - często robi dobre zmiany - jednak w meczu z APOELem na wyjeździe irytowało mnie usilne bronienie wyniku, zbyt duże cofnięcie się do obrony - nie wiem czy zawodnicy byli aż tak zestresowani, że nie potrafili zagrać tak rozważnie jak w Krakowie, czy co?

Mecz z Lechią Wiśle kompletnie nie wyszedł - nie ma co zwalać winy na Maaskanta i go od razu zwalniać. Zawodnicy mają w głowach mecz z APOELEM - widać było po niektórych jak bardzo chcieli, a im bardziej się chce, tym głupsze decyzje podejmuje się na boisku. Czekam jednak na zwycięstwo za tydzień - przyszła pora na to, by Wisła się obudziła!

adam_09 28.08.2011 12:41

No dobra ale za takiego Petrescu było wiadomo chociaż jak on chce żeby grała Wisła ( ciągły pressing i szybka piła ). Za Maaskanta w ogóle nie wiemy jaką on ma filozofię gry a przynajmniej ja nie pamiętam żadnego wywiadu w którym o tym by opowiadał. Cały czas tylko słodkie pierdzenie jak u Jurka Endżela. W jednym z wywiadów mówił, że "jego" Wisłę poznamy po 5-6 tygodniach pracy. Minęło już niemalże 56 tygodni a tutaj dalej nie ma stylu, nie ma jakości, nie ma kompletnie żadnej wizji, żadnych schematów rozegrania akcji, jak byliśmy chujowi w ataku pozycyjnym tak jesteśmy nadal, jak nie umieliśmy wykonywać stałych fragmentów gry tak nie umiemy nadal, jak nie umieliśmy grać z pierwszej piły tak nie umiemy nadal... masakra. Mamy za zajebiście słodki PR naszego trenejro od którego już zaczyna chcieć mi się rzygać.

pawelo84 28.08.2011 12:42

Głównym błędem Maaskanta jest moim zdaniem ustawienie taktyczne drużyny. Jak można tą ofermę Diaza non stop wystawiać do składu na boku obrony, skoro już za Skorży widać było że znacznie lepiej czuje się gość jako defensywny pomocnik niż jako obrońca. Mamy jednego lewego obrońcę Nuneza i to on powinien tam grać, a nie Paljic ( i tak sporo lepszy niż Diaz) czy Junior. Druga sprawa to środek pola. Nunez się tam nie nadaje, nie ma dobrych nawyków. Podaje piłkę często wszerz, do rywala. Dużo lepszy jest od niego Garguła, który potrafi zagrać do przodu, strzelić z dystansu i jest dobry technicznie. Na skrzydła można dać Melixa i Iljeva, a do ataku Genkowa i taka gra będzie fajniej wyglądać.

JrQ- 28.08.2011 13:03

Skończcie pisać o pozycji Maaskanta, która jest i tak bardzo mocna.
Dlaczego? ano głównie dlatego, że jesteśmy 3 bańki na plus.
Co prawda, za LM byłoby więcej, ale jeśli kasa się zgadza, problemu nie ma.
To jasne dla zarządu, dla Was też powinno.
Tylko stabilizacja. Ufam Robertowi. (choć bardzo się niepokoję...)

Manson33 28.08.2011 13:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawelo84 (Post 1157137)
Głównym błędem Maaskanta jest moim zdaniem ustawienie taktyczne drużyny. Jak można tą ofermę Diaza non stop wystawiać do składu na boku obrony, skoro już za Skorży widać było że znacznie lepiej czuje się gość jako defensywny pomocnik niż jako obrońca. Mamy jednego lewego obrońcę Nuneza i to on powinien tam grać, a nie Paljic ( i tak sporo lepszy niż Diaz) czy Junior. Druga sprawa to środek pola. Nunez się tam nie nadaje, nie ma dobrych nawyków. Podaje piłkę często wszerz, do rywala. Dużo lepszy jest od niego Garguła, który potrafi zagrać do przodu, strzelić z dystansu i jest dobry technicznie. Na skrzydła można dać Melixa i Iljeva, a do ataku Genkowa i taka gra będzie fajniej wyglądać.

Dużo lepszy był od niego Garguła, który potrafił zagrać do przodu, strzelić z dystansu i był dobry technicznie.

To tak gwoli ścisłości.

Teraz to raczej replay z Dawidowskiego niestety i trener też to widzi.

pawelo84 28.08.2011 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Manson33 (Post 1157162)
Dużo lepszy był od niego Garguła, który potrafił zagrać do przodu, strzelić z dystansu i był dobry technicznie.

To tak gwoli ścisłości.

Teraz to raczej replay z Dawidowskiego niestety i trener też to widzi.

Na pewno dojdzie do formy grzejąc non stop ławę ... Łukasz nie miał od roku kontuzji, teraz wcale nie jest z nim tak najgorzej, co pokazał chociażby w meczu z Zagłębiem. Zamiast grać jakimś dziwnym ustawieniem w środku pomocy, na miejscu Roberta dałbym mu kilka meczy szansy.
Rok temu zdarzały mu się dobre mecze chociażby z Górniekiem, Legią, teraz przepracował cały okres przygotowawczy. Wcale nie musi być z nim źle.

wolfy 28.08.2011 13:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawelo84 (Post 1157208)
Na pewno dojdzie do formy grzejąc non stop ławę ... Łukasz nie miał od roku kontuzji, teraz wcale nie jest z nim tak najgorzej, co pokazał chociażby w meczu z Zagłębiem. Zamiast grać jakimś dziwnym ustawieniem w środku pomocy, na miejscu Roberta dałbym mu kilka meczy szansy.

Swoją formę pokazał w meczach z Podbeskidziem i Koroną.

pawelo84 28.08.2011 13:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1157210)
Swoją formę pokazał w meczach z Podbeskidziem i Koroną.

Jakbyś zdążył zaobserwować trochę przebieg jego kariery chociażby w Bełchatowie, to zauważyłbyś że jest to zawodnik który potrzebuje kilku czy nawet kilkunastu meczów by dojść do dobrej formy. Tak było chociażby po sezonie 2006/2007 gdzie miał poważną kontuzję i cały okres przygotowawczy zmarnował. Sezon 07/08 miał słaby ale grając regularnie w pierwszej połowie sezonu 08/09 był najlepszym pomocnikiem w lidze. Dlatego też Wisła go kupiła. Możemy to popełnić podobny błąd jak z Niedzielanem, że nie dano chłopakowi szansy, a np. sezon czy dwa sezony temu będą w takiej formie jak w Ruchu czy w Koronie jesienią byłby naszym podstawowym napastnikiem.
Ani Nunez ani Wilk nie potrafią rozgrywać, a tego Wiśle bardzo brakuje. Garguła przynajmniej byłby nadzieją na to że może coś się zmienić. Ja na miejscu Roberta dałbym mu pograć z 5-6 meczy, załapie dobrze nie, to nie ma już potem tematu i tyle.

wolfy 28.08.2011 13:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawelo84 (Post 1157217)
Jakbyś zdążył zaobserwować trochę przebieg jego kariery chociażby w Bełchatowie, to zauważyłbyś że jest to zawodnik który potrzebuje kilku czy nawet kilkunastu meczów by dojść do dobrej formy.
(...)
Ani Nunez ani Wilk nie potrafią rozgrywać, a tego Wiśle bardzo brakuje. Garguła przynajmniej byłby nadzieją na to że może coś się zmienić. Ja na miejscu Roberta dałbym mu pograć z 5-6 meczy, załapie dobrze nie, to nie ma już potem tematu i tyle.

To jest Wisła, tu liczy się wynik i nie ma czasu na wpuszczanie leszcza w nadziei, że w końcu przestanie się kopać po czole. Zwłaszcza, że ewidentnie brakuje mu charakteru do walki. Nunez i Wilk przynajmniej coś dają drużynie, a Łukasz w obronie nie powalczy (bo to primabalerina), w ofensywie prochu nie wymyśli - jeżeli on ma być naszą ostatnią nadzieją to znaczy, że sezon trzeba spisać na straty.

Garguła jest mierny, udowadnia to kolejnymi występami. Proponuję przestać żyć przeszłością.

fcb4 28.08.2011 14:09

Czasami lepeij wynik odłożyć na 2 sezony by mieć go potem przez 10 nie lepeij.

Markus 28.08.2011 14:18

Garguła nie jest najsłabszym ogniwem w kadrze pomocników Wisły. Na pewno stać go na więcej, niż pokazuje. W pierwszej kolejności "czyszczenie" kadry pomocników należałoby zacząć od Jirsaka, a nie od niego. Chyba, że Valckx jest w stanie ściągnąć kolejnego Meliksona.

A jeśli chodzi o Maaskanta - bardzo martwi słabość "jego" Wisły w ofensywie. Nie mamy tam wyćwiczonych żadnych schematów rozgrywania akcji, gry bez piłki, drużyna się nie rozumie w ataku pozycyjnym, akcjach oskrzydlających. I kompromitująco wykonuje stałe fragmenty. Piłkarze bezmyślnie dublują swoje pozycje. Lista kuriozalnych braków jest niestety bardzo długa.

pawelo84 28.08.2011 14:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1157219)
To jest Wisła, tu liczy się wynik i nie ma czasu na wpuszczanie leszcza w nadziei, że w końcu przestanie się kopać po czole. Zwłaszcza, że ewidentnie brakuje mu charakteru do walki. Nunez i Wilk przynajmniej coś dają drużynie, a Łukasz w obronie nie powalczy (bo to primabalerina), w ofensywie prochu nie wymyśli - jeżeli on ma być naszą ostatnią nadzieją to znaczy, że sezon trzeba spisać na straty.

Garguła jest mierny, udowadnia to kolejnymi występami. Proponuję przestać żyć przeszłością.

Może to jest Wisła i nie ma w niej czasu na odbudowywanie się jak to mówił kiedyś Brożek w wywiadzie, ale trzeba coś zrobić z tą drużyną, bo każdy chyba widzi że w pomocy mamy jednego zawodnika który sensownie gra do przodu - Maora. Pozostali, czy to Wilk czy Sobol to są piłkarze defensywni którzy mają może serce do walki ale nie mają techniki ani szybkości, a jak się przyjmuje niedokładnie piłkę, czy ma problemy z grą na jeden kontakt to nawet w ekstraklasie nic nie zrobimy.
Dodając do tego Nuneza który dopiero uczy się grać na swojej pozycji oraz dwóch chaotycznych skrzydłowych Małego i Iljeva, którym wyjdzie jedna akcja na mecz to naprawdę w pomocy jest mizeria. Tonący brzytwy się chwyta i można spróbować tego Gargułę czy nawet Bruda, żeby ta pomoc coś się ruzruszała.
Przecież widziałeś mecze z APOELEM gdzie Cypryjczycy mieli cały czas piłkę, a nasi gonili za nią jak dzieci we mgle. Co z tego że Wilk czy Sobol są waleczni, do tego trzeba też mieć UMIEJĘTNOŚCI.

kot 28.08.2011 14:29

To co napewno powinno zostać uczynione przez Maaskanta, to powrót do treningów 2 razy dziennie. Rozpoczęcie egzekwowania poleceń boiskowych oraz karanie ławką lub trybunami tych piłkarzy, którzy niechlujstwo boiskowe, uważają za swoją normę. Ja bym poszedł jeszcze dalej i po każdych treningach, obowiązkowo kazał grać w dziada z pierwszej klepki, przez godzinę non-stop. Komu nie pasuje, fora ze dwora. A komu pasuje, integracja rowerowa lub inna. Ponadtto, Maaskant musi określić styl Wisły na bardziej ofensywny raczej, z lekką modyfikacją pucharową na wyjazdach. W lidze nie widzę sensu gry defensywnej, obliczonej na minimalny wynik. Liczę jeszcze na jaklś transfer oraz na szansę w meczach ligowych lub PP dla Czekaja czy innych młodych, zamiast dla niereformowalnych Bunoz lub Diazów lub grających na pograniczu sił Sobola czy innych wiekowych graczy.

Ogryzek 28.08.2011 16:06

Tyle Robert opowiadał o tym żeby nie powielać błędów Lecha z poprzedniego sezonu o gramy jeszcze gorzej w lidze niż Amica.

Niby liga miała się zacząć po meczu o "wszystko" z Apoelem, a tutaj jest jeszcze gorzej niż było. Mentalne dno! Maaskant chyba sam nie wierzy w to co mówi, albo stracił (oby chwilową) kontrolę nad zespołem.
(pomijam że zespół wygląda na bardzo słabo przygotowany fizycznie i szybkościowo)

Nie oszukujmy się, skoro gramy w LE to trzeba odbębnić te mecze w pucharach, (unikając spektakularnych porażek) nie silić się na awans, a jedynie tylko ściągnąć na trybuny trochę pikników coby mogli sobie pogwizdać do woli za kasę którą wydali. Pieniądze w LE są marne (150 tysięcy za zwycięstwo....) Nie warto się wg mnie spinać na LE.

Podstawa to MP i kolejna próba gry o LM. To jest teraz ważniejsze finansowo. A nie jakieś popisy w Europie.

Tymczasem jak to wygląda u nas? Amica gubi punkty a my zamiast skrzętnie to wykorzystać i dobić do czołówki to pogrążamy się w środku tabeli!

Nie mam do Maaskanta żadnych pretensji o mecz na Cyprze - najważniejszy dwumecz rozegraliśmy bowiem z Litexem. LM mogła być tylko miłą niespodzianką bo LE była obowiązkiem.

Natomiast mam pretensje o to że nie potrafił dobrze ustawić i zmotywować zespołu na mecz z Lechią. To już jest dramat! Maaskant stracił sporo w moich oczach.

Panie Maaskant - teraz liga jest najważniejsza, a nie puchary i Pan musi przekonać o tym piłkarzy. Bo inaczej stracimy to co Lech w tym sezonie nie grając w pucharach.

BTW
W nagrodę za taką marną grę z Lechią w 1 meczu pucharowym z Odense nie wpuściłbym poza Pareiko nikogo z pierwszej 11. Niech gra Brud, Czekaj, Jirsak i inni. Nie potraficie ograć słabej Lechii w lidze to nie dla was puchary!
(Niech gwiazdory zobaczą jakie są priorytety - najpierw MP a potem LE)

Kurz 28.08.2011 16:17

Myślę, że na styl Wisły wpływ ma sytuacja kadrowa, która nie jest tak dobra, jak się wszystkim wydaje. Wszystko zaczyna się i kończy na niepewnej obronie. Nie jesteśmy w stanie grać z dwoma ofensywnymi pomocnikami w środku, bo wtedy co prawda zyskujemy z przodu, ale zaczyna się tragedia z tyłu. W sytuacji, gdy na boisku jest Meleks, Mały, Iliev, jeden z napastników i Garguła, defensywny pomocnik i obrońcy są zdani na siebie, a przecież wiemy jak to wygląda, szczególnie, gdy jesteśmy skazani na prowadzenie gry.

Nasza gra ofensywna jest z kolei pokłosiem powyższej sytuacji oraz kilku innych czynników. Po pierwsze, zaczynając od obrony, nasi boczni obrońcy w niewystarczającym stopniu angażują się w akcje ofensywne drużyny, a jeśli już nawet, zaczyna się tragedia z tyłu. Po drugie, ani Wilk, ani Sobol, ani na razie Nunez nie jest typem zawodnika, jakiego szuka Maaskant, dlatego z konieczności gra Sobol z Wilkiem albo Nunezem, to jednak tylko prowizorka. Po trzecie, i Iliev i Mały i w pewnym sensie Meleks to typ holowników-egoistów (Melikson ewoluuje, ale reszta nie), z których gry drużyna nie ma dużo korzyści, jeśli nie wychodzą im indywidualne akcje. Poza tym wszyscy, tak jak wczoraj, grają bardzo często wysoko w linii, w związku z czym przy indolencji bocznych obrońców i niemocy defensywnych, nie ma kto kreować gry. Dodatkowym grzechem i Ilieva i Małego jest bardzo statyczna gra bez piłki, co dopełnia tylko obrazu nędzy i rozpaczy. Wiele osób może mieć pretensje do trenera, że nie potrafi tego zmienić, ale... tak jak nie da się zrobić z Zidane Makalele i vice versa, tak z piłkarzy, którzy lubią dostawać piłkę do nogi i ją holować, trudno zrobić kogoś w stylu tych, z którymi mieliśmy okazję się zmierzyć w 4 rundzie eliminacji do LM. W zamożnym zachodnim klubie, dyrektor sprowadziłby na ich miejsce błyskawicznie innych o odpowiednich cechach, w Wiśle będziemy niestety musieli się z nimi męczyć. W tym aspekcie ostatecznie pewnie da się coś poprawić, ale będzie to tylko półśrodek, bo my potrzebujemy piłkarzy o innych cechach. Po czwarte, napastnicy. Z jednej strony trudno ich ganić, bo drużyna nie wypracowuje im zbyt wiele sytuacji, z drugiej może przerażać długie dochodzenie po każdej przerwie Genkova do dyspozycji i słaba gra bez piłki Bitona (mimo trzech strzelonych bramek). Mam wrażenie, że żaden z nich nie zostanie gwiazdą na tej pozycji w Polsce, nie mówiąc o europejskich pucharach. Obym się mylił.

lorddavy 28.08.2011 18:10

Mnie najbardziej martwi brak stylu. W ofensywie drużyna Maaskanta bazuje jedynie na indywidualnych popisach bądź ewentualnie jakiejś dwójkowej akcji (rzadziej). Stałe fragmenty w naszym wykonaniu są cały czas kiepskie. Niestety ale obawiam się, że na wyjeździe z Amiką znów zagramy bardzo defensywnie i stracimy kolejne punkty. Niepokoi mnie brak postępów w grze drużyny. Trener mówił, że ma szeroką i silną kadrę ale jak na razie nie przekłada się to na jakość gry. Mam nadzieję, że się mylę i w Poznaniu zobaczymy inną Wisłę.

ppin 28.08.2011 18:52

Tragedia to 3 bramki w 5 meczach (1 karny). ŁKS i Lubin tylko gorsze.

wolfy 28.08.2011 19:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawelo84 (Post 1157251)
Może to jest Wisła i nie ma w niej czasu na odbudowywanie się jak to mówił kiedyś Brożek w wywiadzie, ale trzeba coś zrobić z tą drużyną, bo każdy chyba widzi że w pomocy mamy jednego zawodnika który sensownie gra do przodu - Maora. Pozostali, czy to Wilk czy Sobol to są piłkarze defensywni którzy mają może serce do walki ale nie mają techniki ani szybkości, a jak się przyjmuje niedokładnie piłkę, czy ma problemy z grą na jeden kontakt to nawet w ekstraklasie nic nie zrobimy.
Dodając do tego Nuneza który dopiero uczy się grać na swojej pozycji oraz dwóch chaotycznych skrzydłowych Małego i Iljeva, którym wyjdzie jedna akcja na mecz to naprawdę w pomocy jest mizeria. Tonący brzytwy się chwyta i można spróbować tego Gargułę czy nawet Bruda, żeby ta pomoc coś się ruzruszała.
Przecież widziałeś mecze z APOELEM gdzie Cypryjczycy mieli cały czas piłkę, a nasi gonili za nią jak dzieci we mgle. Co z tego że Wilk czy Sobol są waleczni, do tego trzeba też mieć UMIEJĘTNOŚCI.

OK. Ale Garguła:
  • Nigdy tych umiejętności tak wiele nie miał (w sam raz na gwiazdę prowincjonalnego Bełchatowa)
  • Obecnie gra momentami gorzej niż Brud
I tu nie chodzi o to, że ja mam do niego żal, bo to nie jego wina, że dostał za wysoki kontrakt, złapał pechową kontuzję a na koniec spieprzono mu operację i rehabilitację.

To, że potrzebujemy pomocnika nie znaczy, że trzeba wpuszczać na boisko żenująco słabych piłkarzy i liczyć na cud. Nie zbawi nas ani Garguła, ani Jirsak, tak jak nie zbawiły nas asy ME: Rios i Łobodziński.
Nunez może na razie nie błyszczy, ale co z tego, skoro realnej alternatywy brak?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1157243)
Garguła nie jest najsłabszym ogniwem w kadrze pomocników Wisły. Na pewno stać go na więcej, niż pokazuje. W pierwszej kolejności "czyszczenie" kadry pomocników należałoby zacząć od Jirsaka, a nie od niego. Chyba, że Valckx jest w stanie ściągnąć kolejnego Meliksona.

Jasne, jest jeszcze Jirsak. No i może Brud, ale na razie praktyka boiskowa tego nie pokazuje.
Na pewno stać go na więcej? Jakieś przyczyny tej pewności? Bo to że trzy lata temu rozegrał kilka dobrych meczy... Cóż, Żurawski też, w lepszej lidze.

Obawiam się, że wszelkie nadzieje związane z Gargułą zostaną brutalnie zweryfikowane w momencie, kiedy faktycznie będzie musiał zagrać. Co prawda nawiedzeni będą twierdzić, że to Maaskant go zniszczył, ale - cóż.
Proponuję przyjąć, że Łukasz słusznie nie gra. Na razie sam swoją grą nie daje za bardzo powodów, żeby uważać inaczej...

Można udawać, że mamy środkowego ofensywnego pomocnika Łukasza Gargułę, ale wszystko i tak pokaże boisko. Na razie ta weryfikacja jest negatywna...

kot 28.08.2011 19:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1157311)


BTW
W nagrodę za taką marną grę z Lechią w 1 meczu pucharowym z Odense nie wpuściłbym poza Pareiko nikogo z pierwszej 11. Niech gra Brud, Czekaj, Jirsak i inni. Nie potraficie ograć słabej Lechii w lidze to nie dla was puchary!
(Niech gwiazdory zobaczą jakie są priorytety - najpierw MP a potem LE)

To bardzo trafiona sugestia. Dobrze by było dotrzeć z tym przesłaniem do Basałaja i przekonać do niego Maaskanta. Wysyłajcie tą sentencje na adres klubowy, może zdołamy jeszcze uratować ligę.

tsw biała gwiazda 28.08.2011 19:49

Przejdźmy do stylu gry Wisły, a właściwie jego braku. Gra Wisły opiera się na czekaniu na 30 metrze i patrzeniu, czy rywal strzeli bramkę. Rywalowi nie udało strzelić się bramk zawodnicy podają do Meliksona i liczą na jego błysk lub podadzą na skrzydło a tam holowanie piłki. Wisła z taką grą może wygrywać z trudnością mecze w 1 lidze, u nas zawodnicy stoją w miejscu nawet na pozycje nie chcą się pokazać i to jest największą naszą bolączką. Najbardziej wkurzające w grze naszej drużyny jest podawanie piłki między naszymi obrońcami. Maaskantowi brakuje chyba zawodnika przypominającego stylem gry Sahina, defensywny pomocnik potrafiący rozegrać akcje. Wielu pewnie będzie śmiało, ale jako takiego zawodnika można wypróbować Jirsaka. Maaskant mógłby też spróbować zagrać z Ilievem i Paljiciem na skrzydłach oraz ustawić Nuneza na boku obrony, na pewno gorzej od Diaza nie zagra.

Posada Maaskanta będzie zależeć od dwóch najbliższych spotkań, bądź od tego jakim wynikiem zakończy się mecz z Lechem(moje przypuszczenia).Jeśli Wisła przegra je różnicą 3 bramek (odpukać) to Maaskant może wylecieć.

sniadecki 28.08.2011 19:52

Analiza porównawcza Wisły Kasperczaka i Wisły Maaskanta, w poszukiwaniu odpowiedzi, czy tamta Wisła pokonałaby APOEL: http://www.taktycznie.net/2011/08/fo...2002-wisa.html

Kurz 28.08.2011 20:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tsw biała gwiazda (Post 1157457)

Posada Maaskanta będzie zależeć od dwóch najbliższych spotkań, bądź od tego jakim wynikiem zakończy się mecz z Lechem(moje przypuszczenia).Jeśli Wisła przegra je różnicą 3 bramek (odpukać) to Maaskant może wylecieć.

Na pewno nie. Jedyna rzecz, która ewentualnie może mu zaszkodzić, to sytuacja, gdy po zakończeniu rundy będziemy mieli już tylko matematyczne szanse na zdobycie Mistrzostwa, co nie nastąpi.

Fugiel 28.08.2011 20:08

Maaskant powinien zostac. Moim zdaniem, jesli teraz zostanie zwolniony to powtorzymy bledy z przeslosci - chodzby zwolnienie Dana.

Wydaje mi sie, ze na koniec rundy bedzie mozna zrobic jakies podsumowanie, ja osobiscie skonczylbym z karuzela trenerska.

Skoro Skorza nie zostal zwolniony po Lewadii to nie rozumiem czemu teraz zwalniac Maaskanta ?

Pozatym jak ktos juz tutaj powiedzial. Po pierwsze liczy sie kasa. A ze kasa sie zgadza to dla klubu jest OK.

Fugiel 28.08.2011 20:13

Jedynym elementem ktorego nierozumiem to jest pomysl wystawiania Diaza na boisku :|

ociec Ciemka 28.08.2011 20:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1157254)
To co napewno powinno zostać uczynione przez Maaskanta, to powrót do treningów 2 razy dziennie. Rozpoczęcie egzekwowania poleceń boiskowych oraz karanie ławką lub trybunami tych piłkarzy, którzy niechlujstwo boiskowe, uważają za swoją normę. Ja bym poszedł jeszcze dalej i po każdych treningach, obowiązkowo kazał grać w dziada z pierwszej klepki, przez godzinę non-stop. Komu nie pasuje, fora ze dwora. A komu pasuje, integracja rowerowa lub inna. Ponadtto, Maaskant musi określić styl Wisły na bardziej ofensywny raczej, z lekką modyfikacją pucharową na wyjazdach. W lidze nie widzę sensu gry defensywnej, obliczonej na minimalny wynik. Liczę jeszcze na jaklś transfer oraz na szansę w meczach ligowych lub PP dla Czekaja czy innych młodych, zamiast dla niereformowalnych Bunoz lub Diazów lub grających na pograniczu sił Sobola czy innych wiekowych graczy.

Może nie pamiętasz ale Maaskant zaczął od ofensywy, od gry po ziemi i do przodu no i efekty były podobne do efektów ostatniego meczu z Lechią - duże posiadanie piłki, wymiana sporej ilości podań i niewielka ilość sytuacji 100%. Na Legię na szczęście zdążył zmienić taktykę. Zresztą w porownaniu z późnym Skorżą i Kasperczakiem gra była i jest o niebo lepsza.

Generalnie od roku Maaskant uczy naszych piłkarzy zasadniczych dwóch podejść - na mocniejszego przeciwnika zagęszczona obrona, pełna asekuracja i kontry - kapitalnie wyszło to z Litexem i nieźle w pierwszym meczu z Apoelem. W drugim albo piłkarze mieli za ciężką psychę (tak mi się wydawało) albo (i) Apoel grał bardzo fajną piłkę z dużą ilością podań z pierwszej i z częstą zmianą skrzydeł.

To podejście na słabszego przeciwnika wychodzi nam kiepsko. Może gra z pierwszej piłki jest ponad umiejętności naszych zawodników, a może jeszcze czegoś brakuje - np. zgrania ale żadnego meczu dobrego grając piłką sobie nie przypominam (z Bełchatowem, ktory grał w 10 się nie liczy). Zresztą zawsze w takich sytuacjach naszym przeciwnikom wychodzą kontry a naszym obrońcom babole jak w meczu z Lechią.

Mimo to grając kiepskawo i tak sobie z przebłyskami zdobyliśy MP a potem LE - to są sukcesy! Ilu spodziewalo się takich osiągnięć rok temu? Wieszczono brak pucharów przecież.
Rozdmuchane oczekiwania i brak realnej oceny spowodowaly, że wielu oślepionych miało LM w kieszeni. Stąd rozczarowanie i krytyka bezmyślna trochę - na zasadzie "miało być tak pięknie".

Myślę, że gdy będzie taka potrzeba Maaskant wróci do dwóch treningów dziennie, a na razie potrzebny jest reset umysłów i uzupełnienie składu o lewego obrońcę (chyba, że Diaz dojdzie do wysokiej formy fizycznej - dla tego piłkarza to jest kluczowe!). Akurat ani Lamey ani Jovanović nie mogli grać, nie było też Kew i obrona grała jak grała.
Potrzebne też jest strzelanie bramek, bo tutaj coś nam się zacięło. Latanie z batem i pobrzękiwanie szabelką niewiele daje. Naprawdę Wolfy ma rację - oni chcą!

Kurz 28.08.2011 20:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ociec Ciemka (Post 1157511)
To podejście na słabszego przeciwnika wychodzi nam kiepsko.


Jak wszystkim pretendentom do tytułu.

atomek21 28.08.2011 20:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ociec Ciemka (Post 1157511)
Może nie pamiętasz ale Maaskant zaczął od ofensywy, od gry po ziemi i do przodu no i efekty były podobne do efektów ostatniego meczu z Lechią - duże posiadanie piłki, wymiana sporej ilości podań i niewielka ilość sytuacji 100%. Na Legię na szczęście zdążył zmienić taktykę. Zresztą w porownaniu z późnym Skorżą i Kasperczakiem gra była i jest o niebo lepsza.

Generalnie od roku Maaskant uczy naszych piłkarzy zasadniczych dwóch podejść - na mocniejszego przeciwnika zagęszczona obrona, pełna asekuracja i kontry - kapitalnie wyszło to z Litexem i nieźle w pierwszym meczu z Apoelem. W drugim albo piłkarze mieli za ciężką psychę (tak mi się wydawało) albo (i) Apoel grał bardzo fajną piłkę z dużą ilością podań z pierwszej i z częstą zmianą skrzydeł.

Dokładnie! Miałem napisać to samo, co napisałeś w pierwszym akapicie, ale teraz ograniczę się do jednego zdania: jesteśmy w nieco podobnym położeniu jak rok temu - zagraliśmy wtedy słabo z Polonią Bytom w debiucie Maasaknta (28 sierpnia, 2-1 dla nas), a potem była przerwa reprezentacyjna i 10 września mecz z Jagiellonią - w którym mimo porażki zobaczyliśmy odmienioną Wisłę, grającą kombinacyjnie po ziemi. Czego zwieńczeniem była bramka Brożka po pięknej akcji Riosa i Żurawia i porażka po błędach w obronie. W tamtym meczu Wisłę wreszcie dało się oglądać. Oby teraz 2-tygodniowa przerwa zadziałała tak samo.

Wiślak-1990 28.08.2011 21:37

Dobrze że jest teraz przerwa na kadrę, myślę że chłopaki się pozbierają i pokażą na co ich stać, a stać ich na wiele, Maaskantowi też przyda się ten czas, coś mam przeczucie że teraz wszystko pójdzie w dobrym kierunku, nie raz Wisła się podnosiła i teraz będzie tak samo!

Titto 28.08.2011 22:33

Dla mnie dwa najbliższe mecze (ligowy z Lechem i pucharowy z Odense) pokażą w jakim miejscu stoimy.
Myślę, że po części zweryfikują też trenerskie możliwości Maaskanta, czy będzie w stanie wyciągnąć zespół z dołka. Jestem ciekawy jak nasz trener wykorzysta przerwę spowodowaną meczami reprezentacyjnymi.

Mam nadzieje, że dojdzie do zmian w pierwszym składzie na spotkanie z Lechem w pierwszym składzie na lewej obronie zagra Paljić, nie Diaz na prawej obronie zagra ktoś z dwójki Lamey, Jovanović (nie wiem dokładnie kiedy kończy mu się dyskwalifikacja) na stoperze Bunoze zamieni Kew Jaliens a Andraż Kirm wejdzie w miejsce Małeckiego. Słoweniec dla mnie przez 25 minut zrobił dużo więcej, niż Małecki przez 65, grał z większym zaangażowaniem, stwarzał większe zagrożenie pod bramką Lechii, aniżeli Mały.

dj_ibutti 28.08.2011 23:36

Rzadko sie zgadzam z Weszło, ale tu trafili w sedno:

Cytat:

Komentatorzy przez moment zastanawiali się, jaka jest optymalna pozycja dla Juniora Diaza. Chętnie podpowiemy - optymalna dla Juniora Diaza jest pozycja siedząca.

mitmichael 29.08.2011 06:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fugiel (Post 1157492)
Jedynym elementem ktorego nierozumiem to jest pomysl wystawiania Diaza na boisku :|

Brak mozliwosci wystawienia kogos innego. Nie mogł grac Lamey to musial zagrac za niego Dragan. Teraz wraca Jovanovic wiec nie powinno byc problemu zeby od razu powedrował na lewa strone obrony. Tylko czy Maaskant widzi, ze Diaz jest slaby i lepiej go nie wystawiac.

maxipiter 29.08.2011 06:52

Panie Maaskant: "Kończ Waść, wstydu oszczędź".


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:07.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl