Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

JEDREK76 26.10.2013 09:40

Chodzi ci o autora tego tekstu z Wybiórczej? Nie tylko kłamczuszek ale i manipulant.
wis.la/jw21m

http://niezalezna.pl/uploads/foto201...1382773783.jpg

BBudowniczy 26.10.2013 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1336887)
kolejny kłamczuszek ...

Dawno tu nie byłem i widzę że Szpen w formie :-)

Kłamczuszkiem to jest redaktor Imielski, a nie prof Cieszewski. Specjalnie dla Ciebie:

http://bbudowniczy.salon24.pl/543655...of-cieszewskim

PS. Ciekawe co o takim "kłamczuszku" myśli "zawsze była mowa o przejezdności" Szpen:

Cytat:

"Najmniejszy skrawek, który został przebadany, najmniejszy szczątek, który został znaleziony na miejscu katastrofy, kiedy przekopywano z całą starannością ziemię na miejscu tego wypadku, na głębokości ponad jednego metra, i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny - każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie".

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/new...campaign=other

Szpen 26.10.2013 11:51

http://www.konferencja.home.pl/aktua.../programii.pdf

10:20 – 10:40 Chris Cieszewski, Arun Kumar, Deepak Mishra, Roger Lowe, Pete
Bettinger, - Spatio-temporal analysis of high resolution satellite imagery


manipuluje czy nie?

Cytat:

Tymczasem "Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że nazwisko Mishry pojawiło się w programie II konferencji smoleńskiej przy zapowiedzi referatu prof. Cieszewskiego, ale sam Cieszewski miał uprzedzić, że doszło do zmiany uczonych uczestniczących w analizie zdjęcia. - Autorstwo jest inne niż było oryginalne. Głównie ze względu na to, że wyniki były tak drastyczne, żeśmy po prostu postanowili, że musimy mieć najlepszych na świecie ekspertów. W związku z tym zaczęliśmy szukać innych - mówił .
czyli po PiSowsku. Znajdziemy frajerów, którzy poświadczą moje gówno warte badania i poświadczą to swoim nazwiskiem ... jak Binienda czy Rońda ...


za stroną uniwersytetu Georgia:
Cytat:

Micro-detail comparative forest site analysis using high-resolution satellite imagery

Chris J. Cieszewski, Roger C Lowe, Pete Bettinger, Arun Kumar

This study presents comparative analysis of high-resolution satellite imagery taken on different dates around a detected incident of interest. Under an assumption of a micro-detail land monitoring and disturbance detection interests we compared the patterns of image captured disturbances on the analyzed site and leveraged their interpretation with knowledge base published on relevant subjects. The incident of interest was the Polish Air Force One TU-154M plane destruction on Apr. 10, 2010. We analyzed the image changes on micro-detail level tracked over time and considered with respect to the patterns of destruction and the plane debris size distribution in space against a broad engineering literature describing destruction patterns of thin walled structures, such as planes and cars. Then, we compared the spatial distribution of the debris between the pictures taken on different dates. Finally, we also considered on ground changes in soil moisture and landscape features between different images. The main conclusions from the study were that: (i) the pattern of the plane destruction debris and their spatial distribution found on the ground following the catastrophe was not consistent with expectations associated with a plane crash but rather was suggestive of a plane explosion; (ii) the scene and the plane debris were manipulated over time during the very initial period after the destruction; (iii) surprisingly the numerous heavy equipment vehicles present on the site , which were much larger than the image spatial resolution, were not recorded on any of the satellite images from Apr. 11, 12, or 14, 2010; (iv) the frequency of the high resolution satellite imagery captured around this airport on the dates of Apr. 5, 9, 11, 12, and 14, 2010, is intriguing given that the last captured image of this type prior to April 5, 2010, took place only in 2007; and (v) a large amount of snow-like high reflectivity coverage in the middle of the crash scene was followed by low reflectivity (suggestive of dry ground) areas following the crash despite generally swampy surroundings of the site and no reported explosion of the plane, which could imply a fast drying out of the melting snow large amounts of water.
wystarczy przelecieć się przez wielką wodę, by zmienić główne konkluzje ze swojego raportu ;) Ciekawe czy koledzy amerykańscy, wiedzą jak Cieszewski manipuluje w Polsce ...

DonaltTSSk 26.10.2013 15:35

Wyśmienita analiza blogerki. Z zestawienia czasów różnych czynności wynika w sposób oczywisty, że słynna ostatnia rozmowa Kaczyńskich (nawiasem mówiąc, trwająca... 33 sekundy...!) nie mogła w żaden sposób mieć jakiegokolwiek wpływu na katastrofę.
Ale wyznawców sekty "Ląduj, dziadu!!!" to oczywiście nie przekona i dalej będą powtarzać swoją mantrę. http://wpolityce.pl/artykuly/65597-o...-w-tej-sprawie

Cytat:

Jestem w szoku. Z wywiadu Wiktor Bater dla Teresy Torańskiej w książce „Smoleńsk”:

Wieczorem telewizyjne „Wiadomości” odstawiły spektakl światło-dźwięk, zapalając pod murem lotniska setki zniczy wykupionych przez kilkudziesięcioosobową ekipę TVP w całym Smoleńsku i okolicach. Że to niby światełka zapalane przez współczujących mieszkańców miasta. To było żenujące.
A ludzie rzeczywiście przychodzili na miejsce katastrofy, tylko tam, gdzie my staliśmy, nie mieli wstępu. I zniczy nie palili bo te wykupiła wcześniej ekipa Piotra Kraśki


Jeśli sprawą Kraśki nie zajmie się komisja etyki TVP to będzie SKANDAL
https://www.facebook.com/cezary.gmyz

Kraśko kazał swojej ekipie wykupić znicze w całym Smoleńsku by pokazać jak Rosjanie współczują Polakom

Gwiaździsty 26.10.2013 17:23

W normalnym demokratycznym kraju z cywilizowanymi mediami wyleciał by za te kłamstwa z TV z hukiem, ale w PRL-u bis, Tuskowi potrzebny jest ten nadworny propagandzista. Jak widzę jego kłamliwą mordę w TV to odrazu zmieniam kanał.

DonaltTSSk 26.10.2013 18:37

Prawda, że "ładne". Z 10 IV 2010 :
https://pbs.twimg.com/media/BXhP5_ZCQAA1Lj3.jpg https://twitter.com/St_Janecki/statu...52825250271232

Arapaho 26.10.2013 22:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1336815)
Szukałem danych, aby pokazać, że dokonano przekłamań na tej konferencji. Nie mam czasu na głupoty (oglądanie jakiś tam konferencji), ale miałem czas, aby poświęcić tym głupotom chwilę i dowieść, że z wiarygodnością nie mają nic wspólnego. Jeśli masz inne źródło, które podaje liczbę ofiar inną o 17 to faktycznie dokonałem przekłamań :D

Liczba katastrof Airbusa 300 to właśnie12, a nie 8 jak podaje wikipedia. Inne zdarzenia (łącznie 31) zaliczane są do wypadków.

Także jeśli masz zamiar pokazać jakieś rzetelne obliczenia to pokaż, a tak to tracę tylko czas na bzdurne przepychanki. Jak dla mnie Jacek Gieras to zwykły oszust skoro na podstawie dostępnych wszystkim danych wyniki są zupełnie odwrotne.



PS. Jakbyś nie miał jednak czasu szukać (a kilkanaście godzin w czasie pracy na konferencję poświęciłeś), więc wrzucam opisy wydarzeń, których doktorek widocznie nie uznał za katastrofy. Google translate ewentualnie służy pomocą.

PS. 2

Wracam jeszcze do liczby ofiar w katastrofach Airbusa A300, gdyż oskarżyłeś mnie o przekłamanie, a co zaraz udowodnię każde źródło pokazuje trochę inne liczby. Rozpiętość sięga jednak 29 ofiar co przy ponad 1400 ofiarach nie robi żadnej różnicy. Błąd dotyczy liczby katastrof, a dokładnie wzięcia pod uwagę jedynie tych, w których ginęli prawie wszyscy pasażerowie na pokładzie.

1416 ofiar policzyłem na podstawie tej bazy, którą wcześniej wklejałem -> wis.la/j22co
1433 ofiar podałeś Ty, jak rozumiem na podstawie strony, na której bazował Jacek Gieras
1436 ofiar podaje angielska wersja wikipedii -> wis.la/jygic
1445 ofiar podaje polska wersja wikipedii -> wis.la/hqitq



Jak się okazało nie jest to jakaś stronka, a portal genewskiej instytucji, która od ponad 20 lat archiwizuje wszystkie wypadki lotnicze.
Jaką liczbę ofiar tam podano? 1444.

Każde źródło podaje inną wartość. Moja wina?


PS. 3

Na koniec jeszcze ciekawostka, o której dowiedziałem się podczas szukania informacji o ofiarach katastrof Airbusa A300. W sierpniu tego roku miała miejsca katastrofa Airbusa A300 pracującego jako samolot pocztowy UPS. Zginęły 2 osoby znajdujące się na pokładzie, a katastrofa do złudzenia przypominała tą ze Smoleńska.


Albo ja pisze nie wyraźnie albo Ty czytasz z niezrozumieniem treści.
Podajesz swoje obliczenia w stosunku do całkowitej liczby katastrof a nie do liczby katastrof z ofiarami śmiertelnymi.
Nastepnie podajesz zdjęcia samolotu z katastrofy która JEST NIE ZBADANA co do przyczyn. Z premedytacją lub nie pomijasz w cytacie :
Cytat:

Federalna komisja ekspertów powołana przez National Transportation Safety Board wszczęła dochodzenie, próbując ustalić przyczynę katastrofy. Wstępnie wykluczono zamach, lecz mógł zaistnieć problem techniczny, błąd pilota, niekorzystne warunki atmosferyczne lub kombinacja przyczyn.
JA wkleiłem zdjęcia katastrof samolotów w których przyczyny zostały określone jasno że wybuchu nie bylo i ZDJĘCIA TO POTWIERDZAJĄ. W przypadku twojego przykladu cos takiego nie zostało wykluczone.Przypomnę jeśli nie znasz przypadku z Lockerbie że początkowo tam także zamach był WSTĘPNIE WYKLUCZONY

Co obliczeń: żeby z mojej strony były rzetelne musialbym znac ilośc osób które były na pokładzie każdej z nich a powiem szczerze co strona to podaje co innego ale za Wikipedią :
A300 - 8 katastrof - pełna obsada samolotu 260 pasażerów - łącznie 2128 osób. Ofiar śmiertelnych 1445. Współczynnik śmiertelnośc : 67%
Tu 154 - 68 katastrof - pełna obsada samolotu 180 pasażerów - łącznie 12 240 osób.Ofiar śmiertelnych 2741. Współczynnik śmiertelności 22%

Wachnięcia mogą być +/- kilka procent z uwagi na to że niektóre byly nie pełne ale zapewne tak w A300 jak i TU154 (jak w prezydenckim).
Dane w pełni potwierdzaja że TU 154 jest bardziej awaryjny a zarazem bardziej bezpieczny.Jak myślałeś że nikt nie będzie skory sprawdzić twoich obliczeń to chyba ci się nie udało :)
ps. współczynnik katastrof do liczby wyprodukowanych samolotów : A300 co 70ty samolot miał katatrofę z ofiarami (561/8), TU 154- co 15 samolot (1025/68)

Arapaho 26.10.2013 22:51

A teraz co mówi Seremet a co "mówią" dokumenty

Cytat:

Monika Olejnik: Wczoraj na konferencji smoleńskiej prezentowano zdjęcia, dosyć drastyczne zdjęcia i jeden z prelegentów mówił, że te zdjęcia świadczą o tym, że ciała były nadpalone.


Andrzej Seremet: Nic takiego prokuratorzy, a właściwie biegli powołani przez prokuratorów nie stwierdzili.


MO: Czyli to jest po prostu kłamstwo, że ciała były nadpalone?


AS: Ja nie komentuję poczynań ekspertów zespołu pana Macierewicza.
a dokumenty swoje
Cytat:

Oto fragment dokumentu:

Obok zwłok nr 18 ujawniono zwłoki nr 19 (...) Zwłoki całkowicie opalone. Na głowie powłoki skórne całkowicie opalone (wypalone). (...) Obok zwłok nr 19 ujawniono zwłoki nr 20. Zwłoki całkowicie opalone z odsłonięciem zwęglonych tkanek miękkich.
Jeśli to nie jest opis "nadpalenia" zwłok ofiar katastrofy, to kim jest prokurator Andrzej Seremet? :)http://wpolityce.pl/artykuly/65575-k...mi-prokuratora

Miej honor prokuratorze , przynajmniej taki jak prof Rońda

JEDREK76 27.10.2013 00:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336950)
A teraz co mówi Seremet a co "mówią" dokumenty



a dokumenty swoje


Jeśli to nie jest opis "nadpalenia" zwłok ofiar katastrofy, to kim jest prokurator Andrzej Seremet? :)wis.la/yqe0z

Miej honor prokuratorze , przynajmniej taki jak prof Rońda

Daj spokój, do kogo Ty apelujesz??
Ten typ z mównicy sejmowej oskarżył Walentynowiczów (wbrew zeznaniom kilku świadków), że to Oni dokonali błędnej identyfikacji Anny Walentynowicz. To ścierwo za grosz honoru nie ma tak jak i większość jego podwładnych. Trzęsie d..ą o swój stołek i za pozostanie na nim zrobi wszystko.

DonaltTSSk 27.10.2013 12:45

wczorajsza fotka w całości:
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.n...98287418_o.jpg

emj10 27.10.2013 14:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336942)
Albo ja pisze nie wyraźnie albo Ty czytasz z niezrozumieniem treści.
Podajesz swoje obliczenia w stosunku do całkowitej liczby katastrof a nie do liczby katastrof z ofiarami śmiertelnymi.
Nastepnie podajesz zdjęcia samolotu z katastrofy która JEST NIE ZBADANA co do przyczyn. Z premedytacją lub nie pomijasz w cytacie :
JA wkleiłem zdjęcia katastrof samolotów w których przyczyny zostały określone jasno że wybuchu nie bylo i ZDJĘCIA TO POTWIERDZAJĄ. W przypadku twojego przykladu cos takiego nie zostało wykluczone.Przypomnę jeśli nie znasz przypadku z Lockerbie że początkowo tam także zamach był WSTĘPNIE WYKLUCZONY

Co obliczeń: żeby z mojej strony były rzetelne musialbym znac ilośc osób które były na pokładzie każdej z nich a powiem szczerze co strona to podaje co innego ale za Wikipedią :
A300 - 8 katastrof - pełna obsada samolotu 260 pasażerów - łącznie 2128 osób. Ofiar śmiertelnych 1445. Współczynnik śmiertelnośc : 67%
Tu 154 - 68 katastrof - pełna obsada samolotu 180 pasażerów - łącznie 12 240 osób.Ofiar śmiertelnych 2741. Współczynnik śmiertelności 22%

Wachnięcia mogą być +/- kilka procent z uwagi na to że niektóre byly nie pełne ale zapewne tak w A300 jak i TU154 (jak w prezydenckim).
Dane w pełni potwierdzaja że TU 154 jest bardziej awaryjny a zarazem bardziej bezpieczny.Jak myślałeś że nikt nie będzie skory sprawdzić twoich obliczeń to chyba ci się nie udało :)
ps. współczynnik katastrof do liczby wyprodukowanych samolotów : A300 co 70ty samolot miał katatrofę z ofiarami (561/8), TU 154- co 15 samolot (1025/68)

Piszesz niewyraźnie, albo dla siebie, a do tego dokonujesz każdorazowo interpretacji faktów na swoją korzyść.

Zacznijmy na początku od sukcesów, interpretacji i kłamstw.


Sukces 1.

Na samym początku chciałem pogratulować, że udało się Tobie obalić statystyki Jacka Gierasa wskazując, że współczynnik śmiertelności w przypadku Airbusa A300 wynosi 67%, a nie 99 koma 4% jak obliczył to ów Pan. Pokrywa się to również z tym co prezentowałem dwa posty powyżej, gdzie określiłem śmiertelność na podstawie bazy danych na poziomie 69,6%. Odchylenie na poziomie 2,6% punktów procentowych, bądź w okolicach 3,7% procenta względem moich 69,6% jest jak najbardziej do przyjęcia, gdyż standardowy poziom istotności to 0,05, czyli właśnie 5%.

Cytat:

Śmiertelność
78,4% vs 69,6%

Przeżywalność
21,6% vs 30,4%

Interpretacja 1.

Ciepło. Ciepło. Blisko. Blisko. Niestety nie jest do końca to prawda. Nie przyjmowałem tutaj żadnego kryterium, gdyż tak jak wspominałem brałem dane żywcem z bazy, do której wielokrotnie podawałem link. Faktycznie tak się składa, że w niej w 5 na 12 przypadków wszyscy pasażerowie przeżyli katastrofy Airbusa A300, a nie mieliśmy żadnego takiego przypadku na 31 katastrof Tu-154. Czemu akurat te, a nie inne katastrofy trafiły do bazy tego nie wiem (nie mnie to ustalać, bo nie jestem w żadnym stopniu ekspertem od lotnictwa, a tylko z zamiłowania lubię statystykę i pobawiłem się w obliczenia).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336942)
Podajesz swoje obliczenia w stosunku do całkowitej liczby katastrof a nie do liczby katastrof z ofiarami śmiertelnymi.


Kłamstwo 1.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336942)
Nastepnie podajesz zdjęcia samolotu z katastrofy która JEST NIE ZBADANA co do przyczyn. Z premedytacją lub nie pomijasz w cytacie :

Podałem zdjęcia z katastrofy Airbusa A300 z jednej strony jako ciekawostkę, a z drugiej jako kontrę na zdjęcie zaprezentowane powyżej. Chciałem pokazać, że jednowymiarowe myślenie, a takie panuje w tym temacie szybko zostaje sprowadzone na ziemię w zetknięciu z rzeczywistością. Cytat jaki podałem był pełny (nie wyciąłem z niego ani słowa) i dotyczył przebiegu katastrofy. Cytat wklejony przez Ciebie dotyczy natomiast pierwszych ustaleń ze śledztwa w sprawie katastrofy.


Kompletnie też nie rozumiem tego masła maślanego jakie tu zaprezentowałeś.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336942)
JA wkleiłem zdjęcia katastrof samolotów w których przyczyny zostały określone jasno że wybuchu nie bylo i ZDJĘCIA TO POTWIERDZAJĄ. W przypadku twojego przykladu cos takiego nie zostało wykluczone.Przypomnę jeśli nie znasz przypadku z Lockerbie że początkowo tam także zamach był WSTĘPNIE WYKLUCZONY

A co to ma do rzeczy? W śledztwie smoleńskim również szybko wykluczono zamach i w związku z tym idą należy mieć skojarzenia z Lockerbie? Rozumiem, że nie można pokazywać zdjęć, gdzie zniszczenia samolotu są podobne do tych w Smoleńsku, a wybuch nie jest taki oczywisty, bo to nie będzie pasowało do tezy?

Poza tym wciąż nie wiemy, czy był to zamach (czytaj wybuch), usterka samolotu, błąd pilotów, czy jeszcze zaistniały tam inne przyczyny co w żadne sposób nie pozwala nam postawić kategorycznych sądów. Katastrofa tego Airbusa wydała mi się podobna ze względu na opis wydarzeń (czytałem również amerykańskie relacje, ale wstawiłem opis po polsku), podobne miejsce katastrofy, zahaczenie samolotu o drzewa (nie mówię o żadnej brzozie, a o drzewach, o które Tu-154 na pewno zahaczyło nawet wg. komisji Macierewicza podczas upadku), podobne zniszczenia samolotu, podobne rozłożenie elementów samolotu, a także podobny opis przyczyn śmierci pilotów. Różnica był na pewno w ukształtowaniu terenu, gdyż z tego co widzimy w przypadku amerykańskiej katastrofy tam przed lotniskiem teren się obniża, a w Smoleńsku było odwrotnie. Dodatkowo na zdjęciach amerykańskich widzimy łysą polanę, a w Smoleńsku cały teren był raczej lesisty, a na pewno nie tak przejrzysty jak w Stanach.

Wklejając te zdjęcia nie pomyślałem ani przez chwilę o zamachu, pożarze, wybuchu, czy czymkolwiek innym, a tylko kierowałem się tym co napisałem powyżej.


Sukces 2.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336942)
ps. współczynnik katastrof do liczby wyprodukowanych samolotów : A300 co 70ty samolot miał katatrofę z ofiarami (561/8), TU 154- co 15 samolot (1025/68)

Gratuluję. Obliczenia pokryły się prawie idealnie z moimi. Trudno żeby było inaczej skoro robiliśmy to na tych samych danych.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1336722)

Tu-154 vs Airbus 300

68/1025 v 8/561 => co 15 samolot ulegał katastrofie v co 71 samolot ulegał katastrofie

Przyznaję się bez bicia, że powinno być faktycznie 70, a nie 71 mimo, że jest to 70 z hakiem.


Interpretacja 2.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336942)
Co obliczeń: żeby z mojej strony były rzetelne musialbym znac ilośc osób które były na pokładzie każdej z nich a powiem szczerze co strona to podaje co innego ale za Wikipedią :[/B]
A300 - 8 katastrof - pełna obsada samolotu 260 pasażerów - łącznie 2128 osób. Ofiar śmiertelnych 1445. Współczynnik śmiertelnośc : 67%
Tu 154 - 68 katastrof - pełna obsada samolotu 180 pasażerów - łącznie 12 240 osób.Ofiar śmiertelnych 2741. Współczynnik śmiertelności 22%

Muszę się zgodzić z pogrubionym przeze mnie fragmentem. Wspominałem już w poprzednim wpisie, że co źródło to dane minimalnie się różnią i to nie pozwala precyzyjnie ustalić wszystkiego do końca (chociażby mówię tutaj o łącznej liczbie ofiar katastrof Airbusa A300, a także o wypadkach/katastrofach Tu-154 w ZSRS, gdzie nie można odnaleźć nie tylko precyzyjnych danych, ale nawet opisów wydarzeń).

Kolejna kwestia omawiana już przeze mnie jako Sukces 1. Nasze obliczenia mniej więcej pokryły się, gdyż mała liczba katastrof (wg. polskiej wiki 8, a wg. innych źródeł od 12 do 17) w przypadku Airbusa A300 powodowała, że nie było dużych różnic gdy wzięło się jako dzielnik inną liczbę.

Dla przypomnienia.

Moje obliczenia.
Cytat:

Airbus 300 - 12 katastrof, w których zginęło łącznie 1416 z 2033 pasażerów co daje odsetek śmiertelności w katastrofie na poziomie 69,6%.
Twoje obliczenia.
Cytat:

A300 - 8 katastrof - pełna obsada samolotu 260 pasażerów - łącznie 2128 osób. Ofiar śmiertelnych 1445. Współczynnik śmiertelnośc : 67%
Jacek Gieras - 99,4%


Jeszcze jedna mała uwaga dotycząca pełnej obsady samolotu Airbus A300. Nie jest prawdą, że jest to liczba 260 pasażerów. Wersji A300 i A300-600R mieliśmy kilka i różne z nich miały katastrofy.

A300B4 A300-600R A300-600F Typical capacity 220 passengers (three-class)
266 passengers (two-class)
375 passengers (one-class)


Została mi teraz ostatnia, ale jakże ważna sprawa do podniesienia, a konkretnie ten cytat i Twoje obliczenia dotyczące Tu-154. Jak zapewne dobrze wiesz wikipedia to taka strona, gdzie ja, albo Ty możesz sobie wejść napisać artykuł, bądź dwa i jeśli nikt tego nie zakwestionuje będzie to wisiało jako ogólnie dostępna wiedza dla każdego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336942)
Tu 154 - 68 katastrof - pełna obsada samolotu 180 pasażerów - łącznie 12 240 osób.Ofiar śmiertelnych 2741. Współczynnik śmiertelności 22%

Dla porównania moje wcześniejsze obliczenia z innego źródła.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1336722)
TU-154 - 31 katastrof, w których zginęło łącznie 2946 z 3755 pasażerów co daje odsetek śmiertelności w katastrofie na poziomie 78,4%.

Rozumiem, że posłużyłeś się wikipedią angielską i dokładnie tym artykułem?
wis.la/ioqbg

Tak więc wczytuję się jeszcze raz w ten artykuł, gdzie określono, że doszło do 110 incydentów z udziałem Tu-154 z czego 69 określono mianem hull losses. Twoje obliczenia uwzględniły 68 katastrof (rozumiem, że odjąłeś wypadek z 1992 w Kabulu, gdzie widniały liczby 0/0?)

Skąd jednak wzięła się liczba 68 katastrof? Jacek Gieras również umieścił tam taką liczbę, tylko że robił to na liczbę 68 dla holl losses i 58 dla hull losses accidents.

Co ciekawe przy tej samej liczbie 68 holl losses uzyskał on taki wynik śmiertelności.

Jacek Gieras - 68,7% (przeżywalność 31,3%)

Dużo bliższy moim obliczeniom, które wskazują jest na poziomie o 10 punktów procentowych wyższy.



Zatem kto w tej całej łamigłówce ma rację, ile katastrof należy policzyć i jaki jest wskaźnik śmiertelności? Nie wiem, ale chciałbym wiedzieć.

Od razu nasunęło mi się żeby sprawdzić Twoje obliczenia. Odjąłem oczywiście lot do Kabulu.

Liczba pasażerów - 6506
Liczba ofiar- 2985

Nie trudno zauważyć, że na oko nie wychodzi tutaj 22%. Skąd zatem wyszedł Tobie taki wyniki?

Obliczyłeś liczbę pasażerów 68x180 co zupełnie nie odzwierciedla stanu faktycznego.
W połowie lotów w tej tabelce jest kilku, albo kilkudziesięciu pasażerów.
W ilu lotach było na pokładzie minimum 180 pasażerów? Dokładnie w jednym (200 pasażerów w ZSRS).

Czyli z góry wiemy, że w ten sposób za Chiny ludowe nie obliczymy śmiertelności, a jedynie możemy wprowadzić kogoś w błąd.

W jaki inny sposób można określić bardziej poprawny wskaźnik śmiertelności? Na pewno trzeba wziąć pod uwagę prawdziwe katastrofy, a nie informacje wpisane do wikipedii. W kilku przypadkach mamy wpisane chociażby, że było twarde lądowanie (rough landing i nic więcej). Do tego opisy typu (Burned out during refueling, czy Destroyed in the airport by mortar fire) nie pasują kompletnie do miana katastrofa lotnicza, a zostały ujęte w liczbie 69 hull losses.

Nie mam zamiaru poprawiać tamtych danych z wikipedii, ani analizować poszczególnych przypadków, więc pozostają przy swoich obliczeniach z innego źródła. Wynik Jacka Gieresa również mógłbym uznać za poprawny, gdyby zostały podane do tego jakieś obliczenia. Na pewno jednak śmiertelność jaka występowała w przypadku Tu-154 nie była na poziomie 20%, a właśnie na poziomie ok. 70, albo blisko 80%.



Kłamstwo 2.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1336942)
Jak myślałeś że nikt nie będzie skory sprawdzić twoich obliczeń to chyba ci się nie udało :)

Przyznam się szczerze, że takiego wistu po Tobie nie spodziewałem się na koniec. Gdybym spojrzał, że to napisał Drozd, albo Gwiaździsty to przeszedłbym do porządku dziennego z powodu generalnej mizerii ich wpisów, ale tutaj muszę zainterweniować.

Czyż moja wspaniałomyślność, podawanie przypisów i linków do każdego wpisu były spowodowana tym, że nie chciałem aby ktokolwiek sprawdził moje obliczenia? Doskonale wiesz, że było odwrotnie, gdyż prowokowałem w ten sposób podając źródła innych do dyskusji oraz sprawdzenia poprawności moich obliczeń. Nigdzie nie deklarowałem, że nie dopuściłem się jakiejkolwiek pomyłki. Natomiast wydaje mi się, że przyjęta przeze mnie metodologia była słuszna o czym świadczy fakt, że również Tobie udało pokazać, że Jacek Gieras się pomylił, albo specjalnie dopuścił błędu.

Cieszę się, że podjąłeś rękawicę, ale zarazem smucę ze względu na to, że musiałeś dopuścić się łącznie 4 przewin. Możesz jednak spać spokojnie. Takie grzechy z pewnością zostaną odpuszczone.

Arapaho 28.10.2013 11:00

Nie wiem czemu szukasz po angielskich wiki - wzialem dane z wikipedi: ... polskiej :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Tu-154 .Tabelka po prawej- 68 katastrof i liczba ofiar 2741.Nie mi wnikać czy podają źle czy dobrze.
Pokaż mi gdzie w przypadku A300 były takie sytuacje (ilości pasażerow którzy przeżyli) jak przy TU154: 09.01.2006 Iran Air Tour Tupolev TU-154M (ofiary/obsada) 29:147,05.23.1991 Aeroflot Tupolev TU-154 13:178,01.18.1988 Aeroflot Tupolev TU-154B 11:143, 11.16.1981 Aeroflot Tupolev TU-154B 99:167,12.02.1977 Balkan Bulgarian Airlines Tupolev TU-154B 59:165. W przypadku A300 w większości przypadków - ginęli wszyscy.

Drozd 28.10.2013 11:55

Propagandzista ma chyba więcej czasu :rotfl:

A o mówiącym wszystko zdjęciu się nie zająknął. Arapaho nie dyskutuj z nim bo koleś nie potrafi czytać i nie manipulować. W każdym zdaniu drzemie fałsz. Potrafi nawet porównać wirtualne plany zniszczenia sejmu do śmierci prezydenta i wszystkich głównych generałów. Nie przegadasz. A o desperacji świadczy rozmiar postów :rotfl:

Dariook 28.10.2013 14:34

Ok. Jeśli jakimś cudem uda się dotrzeć do prawdy, jeśli okaże się że był to zamach... co wtedy?

Jak naród Polski będzie musiał zareagować? Wojna? Zerwanie stosunków? Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić, przecież to by rozdupcyło cały ład jaki się ukształtował po 1989r.

martin_6 28.10.2013 15:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1337159)
A o mówiącym wszystko zdjęciu się nie zająknął. Arapaho nie dyskutuj z nim bo koleś nie potrafi czytać i nie manipulować.

No jeśli uważasz, że jedno zdjęcie (świadczące moim zdaniem jedynie o wieśniactwie i moralnym zerostwie Tuska) znaczy więcej w kontekście wyjaśnienia katastrofy, niż choćby te cyferki (też niewiele znaczące moim zdaniem), którymi się przerzucają Arapaho i emj10, to nie mam pytań.
Cytat:

A o desperacji świadczy rozmiar postów :rotfl:
No faktycznie, skoro odpowiada po kolei na wszystkie kierowane pod jego adresem posty, to jest desperatem => nie ma racji. Pokrętna logika.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1337182)
Ok. Jeśli jakimś cudem uda się dotrzeć do prawdy, jeśli okaże się że był to zamach... co wtedy?

Jak naród Polski będzie musiał zareagować? Wojna? Zerwanie stosunków? Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić, przecież to by rozdupcyło cały ład jaki się ukształtował po 1989r.

Sto razy podnoszony argument (debilny). A jakie to ma k**a znaczenie? To znaczy, że należy sprawę zakopać pod ziemię, bo nawet jak się coś okaże, to nie wypowiemy wojny Rosji?

DonaltTSSk 28.10.2013 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1337182)
Ok. Jeśli jakimś cudem uda się dotrzeć do prawdy, jeśli okaże się że był to zamach... co wtedy?

Jak naród Polski będzie musiał zareagować? Wojna? Zerwanie stosunków? Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić, przecież to by rozdupcyło cały ład jaki się ukształtował po 1989r.

Jeśli był zamach to nie koniecznie musieli to zrobić Rosjanie, WSI jeszcze w POlsce ma sporo do powiedzenia http://tupolew.blog.onet.pl/2010/04/...ybrane-punkty/

Drozd 28.10.2013 15:51

A co widzisz na zdjęciu?

Natomiast wpis na pół strony tematu? :) Proszę Cię...

Dariook 28.10.2013 16:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1337190)


Sto razy podnoszony argument (debilny). A jakie to ma k**a znaczenie? To znaczy, że należy sprawę zakopać pod ziemię, bo nawet jak się coś okaże, to nie wypowiemy wojny Rosji?

Wręcz przeciwnie. Zastanawia mnie w jaki sposób miało by to wyglądać tzn ktoś by chyba musiał poprowadzić naszą armie na czerwonych, dycyzję musiał by podjąć prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych?

Helikopterami czy piechotą? W dzisiejszych czasach trudno prowadzić taką tradycyjną wojnę. Co na to USA i całe sojusznicze NATO? Według partnerskich umów musieli by nas wspomóc choć Bóg jeden wie jakie tajne umowy mają amerykańce z ruskimi.

heoij 28.10.2013 16:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1337182)
Ok. Jeśli jakimś cudem uda się dotrzeć do prawdy, jeśli okaże się że był to zamach... co wtedy?

Jak naród Polski będzie musiał zareagować? Wojna? Zerwanie stosunków? Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić, przecież to by rozdupcyło cały ład jaki się ukształtował po 1989r.

Nic by się nie stało. Niektórych ludzi nawet dowodami czy faktami nie przekonasz bo oni nadal ślepo będą wierzyli słowom Tuska i temu co napiszą w Gazecie Wyborczej. Naród jest już za bardzo podzielony i nawet prawda tego nie zmieni, każdy zostanie przy swoim zdaniu i nic z tego by nie było, tym bardziej dopóki przy władzy będą obecnie rządzący to nawet nie kiwnęliby palcem w tej sprawie tylko olali jak nadal olewają ...

Kocur 28.10.2013 16:46

Ej Pany ... przecież nikt nie będzie wojował w tej części świata ponownie - na szczęście zresztą.

Chodzi o oficjalne, publiczne upokorzenie ruskich na arenie międzynarodowej. Nie siedzę w temacie, na pewno nie można wycenić ludzkiego życia - ale zakładając że wina jest w 100% na wschodzie - kwestie odszkodowań - moralnych na pewno by się podniosły.

Tyle że tak długo jak ekipa rządząca kocha gaz ze wschodu - tak długo możemy tylko pomachać szabelką zza płotu i pomarzyć. Kwestia bezpieczeństwa energetycznego jest wyjątkowa i jest to straszak w 100% skuteczny.

Dariook 28.10.2013 16:54

Ale że niby jak? Mieli byśmy odpuścić zamordowanie naszej głowy państwa? Większego chyba ataku na naszą niepodległość trudno by szukać.

Istny Brak reakcji i wypowiedzenia wojny byłby przez historyków w przyszłości odebrany jako nowoczesna kapitulacja.

Kocur 28.10.2013 16:57

Wypowiedzenie wojny Rosji w obecnym stanie naszej armii można porównać do ataku Kuby na USA.

domin_czyzyny 28.10.2013 16:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1337182)
Ok. Jeśli jakimś cudem uda się dotrzeć do prawdy, jeśli okaże się że był to zamach... co wtedy?

Jak naród Polski będzie musiał zareagować? Wojna? Zerwanie stosunków? Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić, przecież to by rozdupcyło cały ład jaki się ukształtował po 1989r.

najpierw dojdźmy do prawdy...hipotetycznie to nawet nie Rosjanie muszą tutaj grać pierwsze skrzypce, a "ktoś" od nas.
Po kolejne nikt rozsądny nie wypowiedziałby wojny Federacji Rosyjskiej, chociaż u nas głupich polityków jest bardzo dużo i nawet swój kraj i naród potrafią wystawić na zagładę (np. J. Beck).

Co do zdjęcia Tuska, wydaje się być jednoznaczne, ale może ono być "wyrwane" w kontekstu.

heoij 28.10.2013 17:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1337215)
Ale że niby jak? Mieli byśmy odpuścić zamordowanie naszej głowy państwa? Większego chyba ataku na naszą niepodległość trudno by szukać.

Istny Brak reakcji i wypowiedzenia wojny byłby przez historyków w przyszłości odebrany jako nowoczesna kapitulacja.

Czym Ty ich chcesz atakować, pomyśl racjonalnie ...

Rosja by się tak nie przyznała nawet gdyby była to ich sprawa.

Do Katynia do dzisiaj nie chcą się przyznać i co możemy im zrobić ? Nawet w Strasburgu się ich boją po wydaniu niekorzystnego dla nas wyroku ...

Dariook 28.10.2013 17:09

Tak myślałem...zero ducha w narodzie.

Najpierw roz....imy obwód Kalingradzki... i zaczekamy na reakcję Usa i sojuszników z Nato.:-)

heoij 28.10.2013 17:11

Duch jest w narodzie, ale jest tłumiony przez obecną władze -> patrz ostatnie Marsze Niepodległości i nagonka na narodowców.

Polecam kupić dzisiejsze wydanie tygodnika wSieci, bardzo dobry film dodany do gazety który warto sobie oglądnąć. (w niektórych kioskach już brakuje) :-)

martin_6 28.10.2013 19:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1337223)
Tak myślałem...zero ducha w narodzie.

Najpierw roz....imy obwód Kalingradzki... i zaczekamy na reakcję Usa i sojuszników z Nato.:-)

Prowadź wodzu na barykady! Za tobą choćby i na Kamczatkę!

A tak na serio, to powiedz, co w takim razie proponujesz? Powiedz wprost "przestańmy badać Smoleńsk, bo wynik śledztwa może być niewygodny i będzie problem".

Arapaho 28.10.2013 19:37

Kolejny news - prokuratura wskazuje ekspera który w firmie która wykonuje analizy GIS ma wykonac dla nich badanie i którego ta firma ma zatrudnić....
Jakieś jaja
Cytat:

Analiza została wykonana przez eksperta, którego myśmy zatrudnili. On został wskazany nam przez prokuraturę, musiał być przez nią zaakceptowany. Postawiono nam warunki dot. zatrudnionego eksperta.
..Okazuje się, że prokuratura zlecając konkretne badania, czy, jak to brzmi w prawniczym żargonie, wywołując opinie biegłych, bynajmniej nie opierała się na niezależnych ekspertach, których zapewne nie brakuje w firmie SmallGis, ale narzuciła swojego, uprzednio przez nią wytypowanego. To właśnie wskazany przez PW człowiek miał wykonać ekspertyzę, jednak pod szyldem niezależnej firmy
.

Dariook 28.10.2013 23:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1337243)
Prowadź wodzu na barykady! Za tobą choćby i na Kamczatkę!

A tak na serio, to powiedz, co w takim razie proponujesz? Powiedz wprost "przestańmy badać Smoleńsk, bo wynik śledztwa może być niewygodny i będzie problem".

Dlaczego mam tak powiedzieć?

Arapaho 29.10.2013 08:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1336960)
Daj spokój, do kogo Ty apelujesz??
Ten typ z mównicy sejmowej oskarżył Walentynowiczów (wbrew zeznaniom kilku świadków), że to Oni dokonali błędnej identyfikacji Anny Walentynowicz. To ścierwo za grosz honoru nie ma tak jak i większość jego podwładnych. Trzęsie d..ą o swój stołek i za pozostanie na nim zrobi wszystko.

No tak czekam, czekam i nie mogę się doczekać. Jak wyszła sprawa kłamstwa Rońdy to mieliśmy wysyp komentarzy ASów,Szpeniów i innych - a TERAZ ? Seremet wysoki funkcjonariusz państwa wprowadza w błąd i co? Cisza.Zero oburzenia.

Gwiaździsty 29.10.2013 08:47

To zdjęcie mówi wszystko. W takim dniu i w takim miejscu porozumiewawczy uśmiech, radość, łapki zaciśnięte w geście "udało się". Dlatego to zdjęcie szokuje bo reżimowe przekaziory pokazały przedstawienie odegrane nam przez nich obu, gdzie aktorska gra Tuska miała pokazać czerni jak bardzo jest załamany i wzruszony. A tu nagle w kuluarach inny stan ducha, ten sam kiedy do Warszawy na lotnisko przywożono ciała z katastrofy. Wtedy Tusk i Komorowski byli w wyśmienitych humorach, wprost tarzali się ze śmiechu. Jakoś nie widzę komentarza tego zdjęcia przez forumowych prorządowych specjalistów. No chyba, że się dowiemy, że to co pokazuje Tusk to tylko niewinne "w której ręce ?".

Drozd 29.10.2013 09:29

Bo jeszcze nie ma pomysłu jak lemingom to zdjęcie tłumaczyć. Najlepsze są miny cara i jego przybocznego. Nie mogą uwierzyć, że ktoś może być takim pajacem.

Kolumbus 29.10.2013 10:00

ja obstawiam takie wytłumaczenie - Pan Premier jakiś czas temu nabawił się tropikalnej choroby, niestety nie wziął Espumisanu i ma wzdęcia...lemingi bankowo to łykną

emj10 29.10.2013 10:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1337142)
Nie wiem czemu szukasz po angielskich wiki - wzialem dane z wikipedi: ... polskiej :) wis.la/lto0r .Tabelka po prawej- 68 katastrof i liczba ofiar 2741.Nie mi wnikać czy podają źle czy dobrze.
Pokaż mi gdzie w przypadku A300 były takie sytuacje (ilości pasażerow którzy przeżyli) jak przy TU154: 09.01.2006 Iran Air Tour Tupolev TU-154M (ofiary/obsada) 29:147,05.23.1991 Aeroflot Tupolev TU-154 13:178,01.18.1988 Aeroflot Tupolev TU-154B 11:143, 11.16.1981 Aeroflot Tupolev TU-154B 99:167,12.02.1977 Balkan Bulgarian Airlines Tupolev TU-154B 59:165. W przypadku A300 w większości przypadków - ginęli wszyscy.

Nie będę ściemniał, ale takich sytuacji nie było za wiele. Jedynie w Japonii przeżyło kilku pasażerów. Nie wiem z jakich powodów ich nie było, ale wśród 8-12 katastrof Airbusa A300 (8 moich, bądź 12 podanych przez Ciebie) w 6 dochodziło do śmierci wszystkich pasażerów, gdzie było to od 167 do 290 ofiar. Czyli w tych 6-7 katastrofach zginęli wszyscy pasażerowie, którzy zginęli w katastrofach Airbusa A300 łącznie.

W żaden sposób nie zmienia to jednak sposobu obliczania śmiertelności, ani przeżywalności. Skoro mamy do czynienia z taką ilością katastrof w przypadku Tu-154 to spojrzałem na to jak przedstawia się liczba podobnych przypadków, gdzie przeżyła część z pasażerów w przypadku Boeinga 727, który również był podawany przez Jacka Gierasa w jego statystykach.

Wychodzi na to, że Boeing 727 miał ok. 20 takich przypadków, gdzie ginęło kilka osób ze wszystkich pasażerów, połowa obsady, bądź przeżywało kilka osób. Czy cokolwiek zmienia to w statystykach śmiertelności/przeżywalności i nie stawia Boeinga 727 wraz z Tu-154 w czołówce najbardziej niebezpiecznych samolotów pasażerskich w historii?
wis.la/xq5wx


Spójrzmy jednak na to z innej perspektywy. Podałeś przykłady katastrof Tu-154, gdzie przeżyła połowa, bądź zdecydowana większość pasażerów. Jakiego rodzaju to były katastrofy?

Z tego co czytam, albo były to twarde lądowania zakończone pożarem, bądź uszkodzeniem maszyny, albo tak jak w przypadku najstarszej katastrofy bułgarskich linii lotniczych próba zawrócenia do pierwotnego celu, ale z braku paliwa konieczność lądowania na lotnisku zapasowym. Nieudana w związku z mgłą.

09.01.2006 Iran Air Tour Tupolev TU-154M (ofiary/obsada) 29:147,

Cytat:

Maszyna Tu-154M wystartowała z portu lotniczego Bandar-e Abbas. Lot przebiegał bez przeszkód, do momentu lądowania samolotu na lotnisku w Meszhed. Samolot zboczył z pasa startowego, po czym stanął w płomieniach. Przyczyną zjechania samolotu z pasa okazała się opona, która pękła podczas przyziemienia. Ze 137 pasażerów i 11 członków załogi, 28 osób zginęło w pożarze.
05.23.1991 Aeroflot Tupolev TU-154 13:178,

01.18.1988 Aeroflot Tupolev TU-154B 11:143,
11.16.1981 Aeroflot Tupolev TU-154B 99:167,
12.02.1977 Balkan Bulgarian Airlines Tupolev TU-154B 59:165.


Jak to wygląda w przypadku Airbusa A300?

07.03.1988 Iran Air Airbus A300B2 290:290 -> trafiony przez pocisk wystrzelony z amerykańskiego statku marynarki wojennej U.S.S. Vincennes

09.28.1992
Pakistan International Airlines Airbus A300B4-203 167:167 -> uderzył w szczyt w górach Nepalu nieopodal Kathmandu na 9 mil przed pasem startowym

04.26.1994
China Airlines Airbus A300B4-622R 264:271

Cytat:

O 20:04 załoga została poinstruowana przez wieżę kontroli, aby wykonać zakręt w lewo na kurs 010°. 3 minuty później piloci zgłosili gotowość do podejścia ILS na pas 34 i zostali poproszeni o nawiązanie kontaktu z wieżą lotniska Nagoja.

O godzinie 20:14 drugi pilot nieuważnie włączył tryb przejścia na drugie okrążenie, który poskutkował zwiększeniem ciągu. Kapitan ostrzegł drugiego pilota, że ten włączył tryb go around i nakazał jego wyłączenie. Samolot wyrównał na około 15 sekund. Następnie kapitan nakazał skorygowanie ścieżki schodzenia, która znajdowała się za wysoko.

Samolot kontynuował zniżanie, kiedy jeden z pilotów pchnął dwukrotnie dźwignie ciągu, co spowodowało uniesienie nosa maszyny i gwałtowne wznoszenie. Prędkość szybko spadała, doszło do przeciągnięcia. Kapitan próbował naprawić błąd, ale było za późno, maszyna znajdowała się na zbyt małej wysokości.

O godzinie 20:15 nastąpiło (poprzedzone alarmami GPWS) uderzenie maszyny o ziemię.

09.26.1997
Airbus A300B4-220 234:234

Cytat:

W trakcie naprowadzania systemem ILS na kierunek 05, korytarzem powietrznym 585/W12, piloci kierowali maszyną w niesprzyjających warunkach pogodowych: pokrywający okolicę smog, powstały z pożarów okolicznego buszu, spowodował ograniczenie widoczności do 600-800 m. Toteż lądowanie wspomagane było urządzeniami ILS-u.

O godzinie 13.28, załodze polecono kontynuowanie podejścia na drogę startową pod kątem 215 stopni i dalsze schodzenie do sześciuset metrów. W dwie minuty później, kontrola ruchu lotniczego z Medan nakazała pilotom skręt w prawo i zawiadomić o ustaleniu tzw. "localizera" - nadajnika kierunku podejścia - wspomagającego naprowadzanie samolotu na środek pasa.

W dziesięć sekund po potwierdzeniu ostatniego komunikatu, samolot runął na zalesione okolice w pobliżu wioski Pancur Batu, na wysokości dziewięciuset metrów nad poziomem morza. Siły uderzenia rozrzuciły szczątki maszyny na przestrzeni 11 250 m˛. Natychmiastową śmierć ponieśli wszyscy na pokładzie - 234 ludzi. Od drogi startowej 05 dzieliło ich trzydzieści kilometrów.

Ostatnie słowa, zarejestrowane przez rejestrator rozmów w kokpicie (ang.: Cockpit Voice Recorder, CVR), brzmiały: "Allah-Akbar!" (ang. "God Is Great!", pol. "Bóg jest wielki!)

Katastrofa lotu Garuda Indonesia 152 jest przykładem dość częstego i niebezpiecznego zjawiska, zwanego "kontrolowanym lotem ku ziemi" (ang.: controlled flight into terrain, CFIT). Ma on miejsce wówczas, gdy załoga – z różnych powodów - powoduje rozbicie się całkowicie sprawnego technicznie samolotu.

W tym przypadku można sądzić, iż o rozbiciu się maszyny o wzgórze zadecydowały: ograniczona widoczność i problemy językowe pomiędzy wieżą kontrolną w Medan, a załogą. W ostatnich chwilach przed katastrofą, piloci nie mogli się upewnić, jaki właściwie mają wykonać skręt: w prawo, czy w lewo. Jak stwierdza oficjalny raport, winę za tragedię ponoszą kontrolerzy, którzy polecili pilotom wykonać skręt w niewłaściwą, prawą stronę.
02.16.1998 China Airlines Airbus A300-622R 196:196

Cytat:

Samolot wystartował z portu lotniczego Denpasar do Taiwan Taoyuan Airport. Samolot podchodził do lądowania w deszczu i mgle na pas 05L. Po wyłączeniu autopilota załoga straciła kontrolę nad maszyną w wyniku czego rozbiła się ona w dzielnicy mieszkalnej. W następstwie katastrofy, wrak samolotu i najbliższe zabudowania stanęły w płomieniach. Śmierć poniosło 196 osób na pokładzie maszyny i 6 osób na ziemi.
11.12.2001 American Airlines Airbus A300B4-605R 260:260+5

Cytat:

O 09:13:27 załoga rejsu nr 587 otrzymała pozwolenie na start. Minutę i 45 sekund po starcie Boeinga 747 do Tokio, Airbus zaczął się rozpędzać. O 09:14:34 piloci schowali koła podwozia. Chwilę później załoga otrzymała dalsze wskazówki dotyczące wznoszenia i kwadrans po dziewiątej przekazali kontrolerowi ARTCC (Air Route Traffic Center Controller), że wznoszą się z wysokości 400 metrów na 1500 metrów. W odpowiedzi otrzymali pozwolenie na wznoszenie do 3950 m ze skrętem w lewo.
Katastrofa

W tym momencie pojawiły się pierwsze kłopoty. Uwagę pilotów zwrócił krótki pisk, a następnie klekotanie. Były to najprawdopodobniej skutki turbulencji, o których ostrzegali kontrolerzy. Piętnaście sekund później maszyna zaczęła schodzić z kursu w prawo. Załoga podjęla działania, aby temu przeciwdziałać.

Doszło jednak do niekontrolowanego zejścia samolotu z wysokości 760 m. Zaistniałe podczas katastrofy przeciążenia wyrwały w locie statecznik pionowy oraz oba silniki, które płonąc upadły w odległości 30 metrów od siebie. Jeden runął na skrzyżowanie przy zbiegu ulic: Beach 129 i Alei Newport; drugi spadł do przybrzeżnych wód. Samolot runął na kwartały domków jednorodzinnych Belle Harbor, w dzielnicy Queens, rujnując pięć domów przy Beach 131th Street. Rejestratory danych lotu zatrzymały się w godzinie 09:16:15. Zginęli wszyscy pasażerowie samolotu i załoga. Na ziemi zginęło 5 osób.

W momencie uderzenia o ziemię wybuchł pożar ogarniający okolicę. W samym punkcie uderzenia powstało płonące rumowisko. Większość dróg do rejonu katastrofy zablokowano. Na miejsce przybyło kilkadziesiąt wozów straży pożarnej.

Niemalże natychmiast pojawiły się pogłoski o kolejnym akcie terroryzmu. Zamknięto tunele, mosty i wstrzymano ruch lotniczy nad metropolią.
Przyczyny

Śledztwo było prowadzone przez Narodową Radę Bezpieczeństwa Transportu. Pierwsze podejrzenia padły na zamach bombowy, jednak po odnalezieniu rejestratorów mowy i lotu stwierdzono, że pilot samolotu na krótko przed niekontrolowanym opadaniem wykonał pięć przeciwległych ruchów sterem kierunku skutkiem czego doszło do oderwania całego statecznika pionowego (odnaleziono go w oceanie).

Śledztwo ustaliło, że pilot postępował zgodnie z jedną z symulacji szkoleniowych. Zalecano w niej zdecydowane używanie sterów w celu złagodzenia skutków turbulencji, nawet tych niegroźnych. Planując takie szkolenie nie zwrócono uwagi na przeciążenia konstrukcji samolotu wywołane zdecydowanymi manewrami, mogące doprowadzić do nadwyrężenia mocowania statecznika i steru w powietrzu, a w konsekwencji do katastrofy samolotu.
Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie nie są to porównywalne sytuacje.

AYALA 29.10.2013 11:18

Emj10

to wszytsko niewątpliwie ciekawe co piszesz ale jak wytłumaczysz że 9 kwietnia 2010 r. o godz. 22 Dyżurna Służba Operacji Sił Zbrojnych RP przekazała do Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie informacje o zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej.Czy to też jest przypadek ? Coś za dużo tych przypadków...

http://i1011.photobucket.com/albums/...em_9042010.gif

emj10 29.10.2013 11:27

Ale co ma być przypadkiem? Ja nie walczę przecież z tezą zamachu, ani nie wspieram tezy o katastrofie.

Polemika tyczyła się wyłącznie statystyk dotyczących katastrof/wypadków samolotów co wg. mnie zostało błędnie przedstawione na prezentacji Jacka Gierasa. Nie dowiedziałbym się o tym, gdyby nie... Apraho, który poinformował o tym fakcie. Sam wcześniej napisałem jedynie o tym, że Tu-154 należy do najbardziej awaryjnych samolotów w historii bez wdawania się w szczegóły.

Co do informacji o ataku terrorystycznym to może być jedynie kamyczek do ogródka służb specjalnych, które funkcjonowały przecież w formie powołanej przez Macierewicza. Likwidacja WSI oraz podział na SKW i SWW. Jeśli była taka informacja, a nie zrobioną z nią należytych działań to tylko jak najgorzej o nich świadczy. Gdyby było jakieś potwierdzenie tego alarmu to przecież mogli wpłynąć na odwołanie lotu najważniejszych osób w państwie.

DonaltTSSk 29.10.2013 11:30

Cytat:

Prosta prawda jest brutalna, czyli o pewnym zdjęciu ze Smoleńska, które zabolało Grasia, Sikorskiego i Wielowieyską. Kogo jeszcze?

Straszą, krzyczą, przeklinają. Wyzywają Karnowskich od najgorszych. Zarzucają podłość (minister Graś) i prowokowanie do przemocy (red. Wielowieyska). Ba, zarzucają nam nawet prowokowanie wojny z Rosją (to wymysł ministra Sikorskiego). Ale nikt poważny i bezpośrednio zainteresowany sprawą nie mówi, że zdjęcie ujawnione na okładce „wSieci” jest nieprawdziwe. Dlaczego? Bo jest prawdziwe.

Skąd zatem to ujadanie? Bo zabolało? Pewnie tak. Piszę to bez satysfakcji, bo zabolało także mnie. Przypomniało mi coś, o czym w ferworze posmoleńskiego sporu niewielu już pamięta, a co było właściwie praprzyczyną tragedii. Wystarczy popatrzeć i od razu przypomina się, w jakiej atmosferze przyszło „współpracować” prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu z premierem Donaldem Tuskiem. Myślę, że przypomniał sobie to też i Donald Tusk, i ministrowie Graś i Sikorski, i redaktor Wielowiejska musi to pamiętać. Że Donald Tusk Lecha Kaczyńskiego nie cierpiał, temu chyba nie zaprzeczy? Śmiał się z niego na Westerplatte w towarzystwie Putina, prawił mu złośliwości ośmielając mainstreamowe media do rozkręcania przemysłu pogardy wobec prezydenta. No i wreszcie ustalił z Putinem rozdzielenie wizyt w Katyniu w kwietniu 2010 roku.

To zdjęcie jest jak otrzeźwiający policzek. Przypomina, że przy pomocy Millera i Laska udało się sprowadzić dyskusję o tragedii smoleńskiej do punktu absolutnego zapętlenia. Że jesteśmy na poziomie rozmawiania o tym, dlaczego nie możemy o tej sprawie rozmawiać. A sedno sprawy już dawno zagrzebane jest w jakichś mało istotnych szczegółach. Zostało ubabrane w emocjach, które często każą odwracać głowę na samo hasło „Smoleńsk”. To się salonowi prawie udało. Prawie.

Prawda tego zdjęcia nie ulega niuansom, w jakie można wmanewrować ustalenia najwybitniejszych nawet naukowców. Bo ze skomplikowanymi wykresami i teoriami można dyskutować i w oczach laików nawet łatwo jest je ośmieszyć i zdyskredytować. A tu widać to, co widać. Prosta sprawa. Właśnie dlatego to zdjęcie tak wkurza i Sikorskiego i Grasia i Wielowieyską i cały salon.

Trzy i pół roku ciężkiej dezinformacyjnej roboty poszło w cholerę...
http://wpolityce.pl/dzienniki/dzienn...a-kogo-jeszcze

Arked 29.10.2013 14:32

Ludzie, nie kompromitujcie się wyciąganiem daleko idących wniosków z jednego zdjęcia. Proszę was. Dopisywanie całej misternej historii do wyrwanego z kontekstu zdjęcia to jest poziom prasy plotkarskiej. Robicie sobie jaja z poważnego tematu.

JEDREK76 29.10.2013 15:51

Rzecz jasna najlepiej przejść obok tego zdjęcia beznamiętnie i stwierdzić, że w tym ułamku sekundy zostało uchwycone, jak na pogrążonej w bólu twarzy premiera Tuska pojawia się wyraz wściekłości nad którym próbuje zapanować siląc się na sztuczny uśmiech, a ręce tego "męża stanu" same zaciskają się w pięści, które już prawie kierują się, aby dać w mordę Putinowi - być może za to, że doprowadził (rzecz jasna wbrew miłościwemu Donaldu) do rozdzielenia wizyt, być może za to, że opóźniał przyjazd kolumny Jarosława Kaczyńskiego do Smoleńska, być może za coś jeszcze... tak się zastanawiam wobec ilu jeszcze sytuacji (jak kłamstwa minister Kopacz, prokuratorów, przekazów dnia przesyłanych przez ministra Sikorskiego parę godzin po katastrofie etc. etc.), zdjęć, analiz mamy "nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków"? Bo jak tak patrzę na to zdjęcie, to mi się przypomina i tak jakoś współgra rechoczący na lotnisku Komorowski uchwycony przez kamerę podczas oczekiwania na przylot trumien ze zwłokami ofiar tej katastrofy.

GrzegorzTS 29.10.2013 16:06

Zdjęcie najpewniej fałszywe ,nie ma szans aby Tusk zachował się w ten sposób (zaznaczam,że nie jestem jego wyznawcą)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:54.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl