Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

skarabeus 21.03.2024 20:45

Masz fatalne podejscie do tematu. Wzrost dlugow wynika z tego jakie transfery robil klub w ostatnich 2 latach i jakie wydatki bral na siebie (rezerwy i pare innych rzeczy).

To sa decyzje krolewskiego, nie poprzednikow.

Manhunt. 21.03.2024 21:29

10k miesięcznie na omraniego, 20k na bashe, 20k na Żyro, Colley zapewne z ektraklasowym kontraktem (którego mogliśmy sprzedać), junca 20k, Sapały Łasickie, ile czasu Uryga siedział na ławce(pomijam jego obecną słabą formę) takich przypadków naszej drużynie jest niestety za dużo. Często wiele osób w tym temacie zapomina o jednej ważnej rzeczy, że Królewski nie jest tutaj od dwóch lat, tylko od prawie 5 lat. Był w klubie jak podpisywaliśmy te kontrakty, które obrecnie nam ciążą. Stać nas tylko i wyłącznie na szrot bo klub jest od dawna źle zarządzany. Ciągle zwalanie winy na czynniki zewnętrzne, tu jakieś stare trupy, tu inflacja, tu wysoki czynsz, ale zero winy we własnej osobie. Manipulowanie liczbami na prawo i lewo(tak jak ktoś wyżej pisał) byleby zgadzała się własna narracja i oblężona twierdza. No właśnie Drozd kluczowy w tej sprawie był spadek i co zrobiły osoby, które wtedy zarządzały? Chcieli szturmować awans szklanym Bashą, szklanym Żyro... Ile wydaliśmy od spadku kasy na pensje i jaki jest tego efekt? Jak to jest, że biedniejsze kluby potrafiły awansować, znaleźć solidniejszych piłkarzy i trenera tylko nie my? Dlaczego odrzucaliśmy oferty za piłkarzy? Ludzie bez doświadczenia na kluczowych stołkach tj. prezes, trener, dyrektor sportowy gdzie w tym była i jest jakaś wizja? Przecież nam sam awans do eklapy nic nie da(może jedynie przedłużenie wegetacji) z obecnym zarządzaniem bo kase z eklapy znowu przejemy na szrot i pewnie pójdą na premie za awans.

Karherop 21.03.2024 21:43

Te liczby to tam sobie pomnóż spokojnie x2.

Wydajemy milion na 1 drużynę. Tak, milion miesięcznie. Żeby sztab z tego zgarniał 100k to byłbym zaskoczony.

Co do reszty to trafne wnioski.

wierność83 21.03.2024 21:49

Wisła pochwaliła się dziś przelewem od Socios. Nie oceniam, klub pewnie w krytycznym momencie to się nie patrzy tylko pomaga, sam bym pewnie zagłosował na "tak". Dziwi mnie jedynie brak jakichkolwiek postulatów tej organizacji względem właściciela. I nie mam tu na myśli domagania się decyzyjności, wglądów itp., ale przeważnie jak sponsor wspiera, to oczekuje przedstawienia jakiegoś planu. I wydaje mi się, że dając 1,5 bańki bez żadnej umowy (bo takiej nie było przecież przed sezonem) można przynajmniej poprosić o nakreślenie jakiś perspektyw dla klubu w kilkumiesięcznej perspektywie.


Mignęła mi też dziś na X wycena zawodników z ESA i 1 ligi, w naszej lidze głównie piłkarze Lechii czemu trudno się dziwić (młodzi, dobre umiejętności). Czyli ten inwestor zna się na rzeczy, wie jak robić ten biznes, pewnie zaraz po awansie będą zarabiać. I znów mi to zgrzyta z zapowiedziami jacy to mieli być niepewni i nie inwestować w drużynę.


Mam wrażenie coraz większe, że Królewskiemu było wygodnie ich odrzucić i po prostu na rękę był mu pretekst, że coś tam w reputacji wyszło (tak oceniając to pewnie z 70% właścicieli klubów na całym świecie miałoby coś za uszami).

Drozd 21.03.2024 22:03

Wszystko to racja. Trzeba jednak mieć świadomość kto był kim w czasach Trio. Za sznurki od momentu zwolnienia Obidzińskiego pociągał Błaszczykowski Jakub. Królewski był żółtodziobem który patrzył w legendę jak w obrazek. Wystarczy przypomnieć sobie jak bredził, że na wyniki przyjdzie czas, jak po 5:0 z Lechem twierdził, że nic się nie stało. Zwyczajnie był bez pojęcia i został wykorzystany do przejęcia sterów przez rodzinkę. Nawet jak po spadku było ustalone, że TJ będzie szefem, dał się przekabacić i zagłosował na słupa Błaszczykowskich. I nastąpił zaciąg który wywalczył 10 miejsce w 1 lidze i ciąży nam do dzisiaj. Przełom był wtedy kiedy prezio Nowak zaczął zwalać winę za problemy na Królewskiego. Myślę, że wtedy Jaro pojął jaką naiwną .... był przez wcześniejsze lata. Dogadał się z TJ i wziął na siebie ciężar i odpowiedzialność. Te ostatnie 1,5 roku wyglądają lepiej niż wcześniejsze, gdyby jeszcze miał w lecie tą odwagę którą miał w zimie to bylibyśmy w innym miejscu.


Nie mam zamiaru stawiać Królewskiemu pomnika, bo jeszcze długo będzie musiał odkupywać winy, które doprowadziły nas do 1 ligi. Ale jeżeli widzę pozytywną zmianę to ją chwalę, a nie szukam cały czas do czego by się tu przypieprzyć. Jeżeli pojawiają się takie kwiatki jak wybiórcze rozliczenie Widzewa to domagam się wyjaśnień. Ale czepianie się o 40 000 dla chłopa, który może się przydać kiedy wydajemy w tym samym czasie 160 000 na Sapałę który wiadomo że się nie przyda, jest głupawe.

Może ktoś wymieni ten szrot który sprowadzał Kiko i Królewski. Porównując go do elity którą sprowadziła rodzinka. Która grupa więcej daje na boisku i która więcej kosztuje.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1618672)
Masz fatalne podejscie do tematu. Wzrost dlugow wynika z tego jakie transfery robil klub w ostatnich 2 latach i jakie wydatki bral na siebie (rezerwy i pare innych rzeczy).

To sa decyzje krolewskiego, nie poprzednikow.

Rezerwy to bardzo dobry pomysł, brak rezerw to była patologia. Długi to efekt "ratowania Ekstraklasy" przez Brzęczka na wiosnę i zrobienie z niego Menagera już w 1 lidze. Większość tamtych zakupów ciąży nam do dzisiaj. Wymień mi jeden kontrakt podpisany już za Królewskiego który jest bezproduktywny.

nero 22.03.2024 00:13

Cytat:

Dogadał się z TJ i wziął na siebie ciężar i odpowiedzialność.
Mówisz to co Ci wygodne. Jakie dogadał? On wszystkich perfidnie oszukał, ale pomału się przyzwyczajam, że macie to wszystko w d.pie. Dostał udziały od TJ bo miał sprzedać klub, nie sprzedał - zatem oszukał kibiców i TJ.

Kolejna kwestia mówił, że nie weźmie kasy od Socios, a wziął - kolejne oszustwo. Naprawdę jestem w głębokim szoku, jak można brać takiego człowieka na poważnie, a jeszcze w dodatku mówić jaki jest zajebisty.

pepe72 22.03.2024 01:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1618664)
Nie no, zachowajmy pewien umiar w wymyślaniu uzasadnień. To jednak jest klub piłkarski, a nie przechowalnia bezrobotnych piłkarzy z listy agenta po to, żeby inny piłkarz czuł się usatysfakcjonowany. Chyba że właśnie usiłujesz nas przekonać, że ani Rodado, ani jego agent nie są profesjonalistami. Ani nasz klub. Nikt nie załatwia interesów w ten sposób....

Bardzo odważne stwierdzenie
Cała sportowa prasa pisała, że zostało to załatwione dokładnie w ten sposób. Ale jak rozumiem masz wiadomości z pierwszej ręki bo siedziałeś przy negocjacji transferu.

https://www.meczyki.pl/newsy/byly-za...-news/233353-n

Cytat:

Pierwotnie napisane przez S.Szczygielski
Sam piłkarz jest zainteresowany przeprowadzką do Krakowa, gdzie mógłby się odbudować. "Biała Gwiazda" może być otwarta na współpracę, pod warunkiem, że pensja 30-latka w znikomy sposób wpłynie na klubowy budżet. Napastnik ma tego samego agenta, co wspomniany już Rodado.

Było jasno powiedziane, że to jest piłkarz po przejściach i nie wejdzie do składu od razu. Co więcej Wisła zgodziła się na to tylko pod warunkiem, że żądania finansowe będą niewielkie.
Jedynym logicznym wnioskiem jest to, że ze względu na agenta Rodado zgodzono się na ten deal. Z drugiej strony przeszedł badania medyczne u nas więc nie do końca jest to aż taki szrot.

wolfy 22.03.2024 01:38

@skarabeus - Ty jesteś głupi czy uważasz nas wszystkich tutaj za idiotów? Wyjaśnij mi, na jakiej podstawie porównujesz Brożków, gwiazdy młodego pokolenia ściągniętę do Wisły za kasę, absolutny top młodzieżowców wówczas z Sargą, generalnie nikim, który dostał minuty od Jopa w ramach żałosnego łapania punktów u kibiców i dziennikarzy?

Znowu - konkrety proszę. W ilu meczach go widziałeś, jakie są jego silne strony, czemu skoro podobno ma możliwości na pierwszą ligę nie dostał od Rude ani minuty? Od tego samego Rude u którego Duda, Krzyżanowski i Kutwa zrobili gigantyczne postępy w dwa miesiące.

Chyba że - tak jak pisałem - była to tylko żałosna demagogia z Twojej strony, bo nawet Tobie wrzucenie "mamy Żyro!" wydało się kiepskim żartem.

pepe72 22.03.2024 01:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Piknik1906 (Post 1618668)
(...)
A to oczywiście nie koniec. Na tak krótkim kontrakcie klub prawie zawsze zapewnia mieszkanie/hotel. Kolejny tysiąc EUR na miesiąc. Plus koszty biletów lotniczych i badań, koszty rehabilitantów, wyżywienai, odżywek, zabiegów itp itd - powiedzmy kolejne 3-5 tys. EUR.
(...)

Kawalerka na Zarabiu w Myślenicach chodzi na OLXie po 1800 PLN, a i za 1600 coś się znajdzie.

wierność83 22.03.2024 09:15

Czyli dziwnym zbiegiem okoliczności, akurat jak ogłoszono przelew od Socios, p. Królewski postanowił zorganizować PR-owy event na stadionie, prezentujący skalę klubu i ilość sekcji.. Tak jakby koniecznie chciał uzasadnić i pokazać, że z tym przelewem to tak warto i potrzeba.
Tylko czy na pewno o to w tym chodzi?

Bo ja znów to mam wrażenie, że wpisuje się w jakąś ideę w ramach, której "realizujemy misję/ideę, pokazujemy jacy to jesteśmy lepsi, inni, ponad ten brudny, wstrętny kapitalistyczny futbol", a olewamy to co najważniejsze czyli wynik. Tak jakby Królewski jarał się takim realizowaniem misji, a olewał sport.
Problem jest taki, że to klub jest dla pana, a nie pan dla klubu.

nero 22.03.2024 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wierność83 (Post 1618686)
Czyli dziwnym zbiegiem okoliczności, akurat jak ogłoszono przelew od Socios, p. Królewski postanowił zorganizować PR-owy event na stadionie, prezentujący skalę klubu i ilość sekcji.. Tak jakby koniecznie chciał uzasadnić i pokazać, że z tym przelewem to tak warto i potrzeba.
Tylko czy na pewno o to w tym chodzi?

Bo ja znów to mam wrażenie, że wpisuje się w jakąś ideę w ramach, której "realizujemy misję/ideę, pokazujemy jacy to jesteśmy lepsi, inni, ponad ten brudny, wstrętny kapitalistyczny futbol", a olewamy to co najważniejsze czyli wynik. Tak jakby Królewski jarał się takim realizowaniem misji, a olewał sport.
Problem jest taki, że to klub jest dla pana, a nie pan dla klubu.

Warto byłoby sprawdzić kiedy było info od JK "daj kasę bo mam chory klub", potem kiedy było wiadomo w jaki dzień będzie głosowanie, a na koniec kiedy osoby uczestniczące w tym wydarzeniu się o tym dowiedziały. Mogę się mylić, ale niewykluczone, że takie "spotkanie" nie robi się z dnia na dzień i całość była zaplanowana miesiąc wcześniej co oznaczałoby, że Twoje wnioski są chybione.

wierność83 22.03.2024 09:50

Być może, ale koincydencja znamienna i działania prezesa socjotechniczne niestety zmuszają do ograniczonego zaufania.

Jaroo1 22.03.2024 10:06

To, że coś zaplanował wcześniej to tez nie oznacza, że nie było to robione zgodnie z całym planem działania jego pt. "Jak mamić kibiców". Nie mówię, że w tym przypadku tak było ale przecież widać po nim, że ma zawsze przekminione wszystko o x ruchów do przodu. Chyba nikt nie myśli że na początku marca się obudził o kasę do Socios, bo na 31 marca musi mieć.
On już wiedział wcześniej że nie będzie tej kasy miał i że będzie prosił. Mimo to od początku roku mówił że on to kasy od Socios nie brał - a może właśnie po to to mówił żeby pokazać, że nie chciał więc raz, teraz poprosić może.

To jest dziwny człowiek, straszny kombinator i manipulant więc ja tam nie wierzę mu w żadne słowo czy jakieś zamiary bo on po prostu ciągle gra w swoją grę.

azor 22.03.2024 10:14

A to dalej ktoś wierzy, ze Królewski podejmuje autonomiczne i samodzielne decyzje?

wierność83 22.03.2024 10:27

Dokładnie, myślę, że nieprzypadkowo głosowanie akurat w przerwie na kadrę, żeby żaden wynik nie wpłynął na decyzję jak głosować itp. Można powiedzieć, ok planuje różne rzeczy, ale ja mam cały czas wrażenie, że bardzo w tym dużo takiego sterowania emocjami, kreowania zewnętrznego wroga itp., żeby jednoczyć sobie poparcie. + traktowanie tego głosowania jako wyrazu poparcia dla własnej osoby, to już mocna przeginka. Takie wpisy się pojawiły.

Z innego wątku na forum:

Cytat:

Jedyne ryzyko, że ktoś kumaty może ogarnąć, że podziękowanie zaczęto organizować w tym samym czasie gdy ustawiano głosowanie. Ale to jest do obejścia. Najwyżej się powie, że to niezwiązane i planowane od miesięcy a potem zapowie przedstawienie twardych dowodów na specjalnym spotkaniu za kilka tygodni. A za kilka tygodni co? Jak to co. Zapomną.

krysztal 22.03.2024 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1618664)
Nie no, zachowajmy pewien umiar w wymyślaniu uzasadnień. To jednak jest klub piłkarski, a nie przechowalnia bezrobotnych piłkarzy z listy agenta po to, żeby inny piłkarz czuł się usatysfakcjonowany. Chyba że właśnie usiłujesz nas przekonać, że ani Rodado, ani jego agent nie są profesjonalistami. Ani nasz klub. Nikt nie załatwia interesów w ten sposób.

Uzasadnienie zatrudnienia Omraniego jest powszechnie znane. Chłop coś tam kiedyś potrafił, potem przestał grać i stał się bezrobotny. Jest "okazja" zatrudnić go za stosunkowo małe pieniądze licząc na to, że się odbuduje (bo od dawna nie grał w piłkę, ma już swój wiek i nie wiadomo czy kiedykolwiek wróci do grania na sensownym poziomie) i coś tam wniesie do gry zespołu. Jeśli już, to raczej w maju. Dorabianie do tego jakiejś wymyślonej ideologii zakładającej cholera wie jakie transakcje wiązane jest kompletnie z d*py.

Generalnie prawdą jest, że albo się uda, albo się nie uda (złośliwy statystyk powiedziałby zatem, że prawdopodobieństwo wynosi 50%). Poprzedni przykład tego typu filozofii zatrudniania na odbudowanie - Beciraj - okazał się kompletnym niewypałem. Inni przez nas zatrudniani na ratowanie sezonu pod koniec okienka zimowego leciwi zadaniowcy po przejściach też nie za bardzo się nam sprawdzili. Z drugiej strony byli w historii piłkarze, którzy na tej zasadzie odpalili, choćby najsłynniejszy: Vadis w Legii. Oczywiście - przypadek Vadisa był robiony na ryzyku, ale z zachowaniem elementów racjonalności - gość był młodszy, sprowadzany na początku lata i wiadomo było, że jest sensowny czas i na odbudowanie, i na skorzystanie z odbudowanego piłkarza, i na potencjalny transfer (kontrakt podpisywał na 2 lata).

My, abstrahując już od ryzyka tego czy odpali, czy nie, podpisujemy Omraniego już po okresie przygotowawczym i praktycznie na 3 miesiące, z czego z góry wiadomo, że przez pierwszy miesiąc nie będzie grał wcale, w drugim zacznie powoli wchodzić, a na poważnie może stanowić o sile zespołu dopiero w trzecim miesiącu.

Zakładając, że kwota 2 tys. euro jest zgodna z rzeczywistością musimy już dokonać rekalkulacji ekonomicznej. Realnie więc płacimy ok. 6 tys. euro za piłkarza, który realnie do prawdziwej dyspozycji trenera będzie miesiąc - półtora miesiąca. Wychodzi już zatem na to, że - patrząc z perspektywy ekwiwalentności świadczeń, tak naprawdę płacimy mu raczej w okolicach 4-6 tys. euro na miesiąc rzeczywistej, pełnej dostępności. Nie wiedząc, czy odpali. A to już nie jest wcale takie zaje*isty deal, jak się na początku wydawało, bo to są koszty porównywalne z drugim zaciągiem hiszpańskim.

Oczywiście - krótka umowa ma swój plus sprowadzający się do tego, że jak nie odpali, to żegnamy bez żalu i bez kosztów. Z drugiej strony - jak chłop się odbuduje, to praktycznie nie mamy szansy tego zdyskontować inaczej niż w tych kilku meczach końcówki sezonu, bo będzie sobie mógł iść gdzie chce za free.

Pytanie też jaką będzie miał motywację do tego, żeby w trakcie tego miesiąca traktować swoją obecność w Wiśle inaczej niż jako obóz przygotowawczy do letniego okienka, kiedy będzie szukał normalnego pracodawcy. Miesiąc gry u nas nie będzie dla żadnego potencjalnego nabywcy stanowił jakiegoś wyznacznika, jeśli już ktoś go będzie chciał zatrudnić, to przez pryzmat historii poprzednich dokonań i rzeczywiście sprawdzanej formy na testach.

I teraz, omówiwszy istotę tego transferu, wracamy do tego, co się rzeczywiście liczy. Może chłop odpali, może nie. Daj Boże, żeby odpalił. Daj boże, żeby przeprowadził nawet tylko tę jedną jedyną skuteczną akcję w meczu decydując o naszym awansie. Wtedy okaże się, że był warty grubo więcej niż pensja, którą zarobił, bo sam awans to jakieś +10 mln zł dla klubu.

Dyskusja dotyczy jednak tego, czy stać nas na takie wydatki. Tak jak kiedyś dyskutowaliśmy o tym, czy transfer Fazlagicia był rozsądny czy nie, tak samo teraz - nie chodzi o to czy w typowej sytuacji taka inwestycja jest OK. Chodzi o to, że my nie jesteśmy w typowej sytuacji i każdy grosz powinniśmy oglądać z czterech stron przed jego wydaniem. Coś, co w normalnej sytuacji przeszłoby bez jakiegokolwiek echa, w klubie, który nie ma kasy zyskuje zupełnie inny wymiar. Coś, co byłoby pojedynczym zdarzeniem też pewnie przeszłoby niezauważone. Ale umiejscawiamy to wszystko w kontekście klubu - my, zadłużony po uszy klub z problemami z płynnością, zobowiązaniami licencyjnymi na już, super drogą (en masse) kadrą i ciągle niepotrafiącą grać na miarę już posiadanego potencjału sportowego kadrą, takich piłkarzy do odbudowania mamy w kadrze już (chyba) kilkunastu, co sprawia, że niedługo pula wynagrodzeń piłkarzy niezdatnych do gry będzie większa od puli płaconej tym, którzy są rzeczywiście zdolni do gry.

I już nagle wychodzi, że tutaj nie chodzi o 2 tys. euro na miesiąc, tylko - ziarnko do ziarnka - jakieś (strzelam) 50 tys. euro w ramach dodatkowych kosztów całej takiej polityki transferowej. Tyle, ile z ogromnym trudem zarabiamy (wg wyliczeń JK) na topowym meczu z Widzewem.

Wracając do Twojego porównania, żeby sobie kupić te, dziesiąte z kolei, frytki niby za drobną kasę, nie płacimy za inne, potrzebniejsze wydatki. A frytki kupujemy w jakiejś obskurnej przydrożnej budzie, nie mając zielonego pojęcia czy w ogóle będą się nadawały do jedzenia. Poprzednie trzeba było wyrzucić do kosza.

Ja bym też takiej możliwości o jakiejś transakcji wiązane nie odrzucał tylko że to jak ja to widzę może spowodować że kontrakt Omraniego może być znacznie droższy niż się nam wszystkim tutaj wydaje.Ponoć w zimie były jakieś oferty za milion euro na jednego z piłkarzy.Załóżmy że to prawda i że tym piłkarzem był Rodado.Jestem sobie w stanie wyobrazić że menadżer Angela podsunął deal że on nam podsyła zawodnika z niezłym CV za grosze ale w lecie mamy nie robić problemu nawet jak awansujemy, jak przyjdzie oferta za Rodado.Resztę już łatwo sobie dopowiedzieć gdzie agent kontaktuje się z potencjalnym kupcem i cześć pieniędzy zamiast trafić do Wisły trafia na konto agenta czy samego Angela.

krysztal 22.03.2024 14:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1618644)
Napisz, że trolujesz. Bo nie wierzę, że można taką bzdurę napisać na trzeźwo.

Omrani dostanie za cały kontrakt tyle co Rodado za 1-2 miesiące. Wystarczy, że przy następnej umowie dostaniemy deczko lepsze warunki (np. agent weźmie mniej) i wyjdziemy na swoje!

Nie wiem skąd nadzieje w tym że agent odejmie sobie od ust byle Wiśle żyło się lepiej.Myślę że będzie wręcz odwrotnie i ten transfer Omraniego to nam bokiem wyjdzie.
Co ciekawe jak już znowu poruszyliście ten temat to przypomniałem sobie jak Zaskrońca wałkowali w meczykach o ten transfer a on jak zwykle pewnie najpierw gadał a potem myślał.
No i sprawdziłem.Według słów szanownego miłościwie panującego prezesa z 29 lutego Omrani w ciągu 2 tygodni miał być gotowy na końcówki meczów a po przerwie reprezentacyjnej miał być w formie która pozwoli go wystawić w wyjściowym składzie.Minęły 3 tygodnie,Omrani siada na ławce w sparingu gdzie gra praktycznie drugi skład i dostaje szanse dopiero w 60 minucie(podejrzewam na siłę żeby nie wqurwiać bardziej kibiców)
Tak jak ktoś tam już pisał,wyżej w hierarchii jest Żyro a to wiele mówi.

MaLk 22.03.2024 14:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1618683)
Bardzo odważne stwierdzenie
Cała sportowa prasa pisała, że zostało to załatwione dokładnie w ten sposób. Ale jak rozumiem masz wiadomości z pierwszej ręki bo siedziałeś przy negocjacji transferu.

https://www.meczyki.pl/newsy/byly-za...-news/233353-n


Było jasno powiedziane, że to jest piłkarz po przejściach i nie wejdzie do składu od razu. Co więcej Wisła zgodziła się na to tylko pod warunkiem, że żądania finansowe będą niewielkie.
Jedynym logicznym wnioskiem jest to, że ze względu na agenta Rodado zgodzono się na ten deal. Z drugiej strony przeszedł badania medyczne u nas więc nie do końca jest to aż taki szrot.

Czekaj, moment, bo głębia Twoje argumentacji trochę przerosła moje możliwości intelektualne.

Czyli tak - ja twierdzę, że dorobiłeś do transferu ideologię o tym, że transfer jest dokonywany po to, żeby mieć dobre relacje z agentem Rodado, podczas gdy to, co rzeczywiście powszechnie wiemy o powodach tego transferu to to, że bierzemy go za stosunkowo małe pieniądze do odbudowania po to, żeby coś nam dał po odbudowaniu.

Postanowiłeś zatem polemizować z tym, co napisałem upierając się, że odbyło się to dokładnie w opisany sposób (żeby ktoś inny poczuł się usatysfakcjonowany) pokazując mi cytaty, z których wynika... tylko i wyłącznie to, że bierzemy piłkarza do odbudowania za stosunkowo małe pieniądze po to, żeby coś nam dał po odbudowaniu, a nie ma nic na temat tego, żeby w jakikolwiek sposób było to motywowane jakimiś celami dotyczącymi współpracy z agentem Rodado (jest tylko stwierdzenie, że obaj piłkarze mają tego samego agenta).

Co jeszcze ciekawsze, postawiłeś mi jakiś domyślny zarzut, że nie mogę wiedzieć, bo nie siedziałem przy transferze, jednocześnie w tym samym poście snując niczym niepoparte spekulacje (bez odwołania do jakiejkolwiek "wiedzy z pierwszej ręki" ani "siedzenia przy negocjacji transferu"), w zakresie tego, jaka musiała być rola tego, że to ten sam agent.

Nie zauważasz w tej argumentacji, pewnej... hmmm... słabości?

Oczywiście - nigdy nie można wykluczyć takiego scenariusza, nasz klub robił już tyle dziwnych rzeczy, że i to by mnie strasznie nie zdziwiło, choć prawdopodobieństwo nie wydaje się być specjalnie duże, pozostając raczej w kategorii miłośników doszukiwania się wszędzie spisków i intryg. Ale nie ulega przy tym żadnej wątpliwości, że takie ewentualne "wiązanie" transferów świadczyłoby o kompletnym braku profesjonalizmu we wszystkich zaangażowanych stron. Agent nie ma prawa wiązać w ten sposób interesów różnych zawodników (nie może wykorzystywać jednego piłkarza do realizowania interesów innego piłkarza lub swoich), a klub zdecydowanie nie powinien się godzić na tego typu deal, w którym zatrudnia innego piłkarza nie ze względu na swój interes, ale po to, żeby zrobić dobrze agentowi piłkarza już zatrudnionego.

Jedynym zatem racjonalnym wytłumaczeniem dla tej transakcji byłoby to, że uznaliśmy, że proporcja ryzyka i kosztów zatrudnienia Omraniego w kontekście tego, co może nam on dać na boisku w kluczowych meczach sprawiają, ze deal wygląda mimo wszystko atrakcyjnie. Wersja, w której w naszej sytuacji finansowej dodatkowo bierzemy sobie na listę płac piłkarza, który realnie może grać dla nas przez miesiąc tylko po to, żeby lepiej się poczuł nawet nie sam Rodado, ale jego agent, byłaby wersją kompromitującą nasz klub. Naprawdę chcesz w ten sposób bronić "głównego udziałowca Wisły" przed krytykantami? Przecież tworząc takie teorie tylko dajesz im paliwo...

Jaroo1 22.03.2024 15:58

Cytat:

No i sprawdziłem.Według słów szanownego miłościwie panującego prezesa z 29 lutego Omrani w ciągu 2 tygodni miał być gotowy na końcówki meczów a po przerwie reprezentacyjnej miał być w formie która pozwoli go wystawić w wyjściowym składzie.Minęły 3 tygodnie,Omrani siada na ławce w sparingu gdzie gra praktycznie drugi skład i dostaje szanse dopiero w 60 minucie(podejrzewam na siłę żeby nie wqurwiać bardziej kibiców)
W tym wywiadzie jeszcze było, że Omrani odrzucił jakąś dobrą ofertę z Kazachstanu (ona trwała 3 dni i nie zdecydował się na nią). To bym argument Zaskrońca, ze Omrani to nie jakiś odpad, bo oferty (może jednak tylko jedna oferte?) miał, a wybrał Wisłę.
Pozostaje pytanie kolejne, jak mial takie zajebiste oferty to tu przyszedł za 2 tys euro jeść, przepraszam grać?

Także mysle, ze to jest grubymi nićmi szyte wszystko. To ile on zarabia, po co tu jest, kto nalegał aby go brać itp.

nero 23.03.2024 09:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1618703)
Czekaj, moment, bo głębia Twoje argumentacji trochę przerosła moje możliwości intelektualne.

Czyli tak - ja twierdzę, że dorobiłeś do transferu ideologię o tym, że transfer jest dokonywany po to, żeby mieć dobre relacje z agentem Rodado, podczas gdy to, co rzeczywiście powszechnie wiemy o powodach tego transferu to to, że bierzemy go za stosunkowo małe pieniądze do odbudowania po to, żeby coś nam dał po odbudowaniu.

Oczywiście to zbieg okoliczności, że mają tego samego agenta, tak samo jak zbiegiem okoliczności było, że Al wytypowała kolegę Kiko u nas na trenera. Błagam Cię, wiadomo że wzięliśmy ten odpad z powodu agenta.

fresh.cie 25.03.2024 21:04

Panowie mam takie głupie pytanie ale strasznie nurtujące - skąd wzięła się ksywa Zaskroniec? ��

krysztal 25.03.2024 22:18

Na forum sąsiadki ochrzczono go Kobrą spod Gorlic,tu jego ksywa ewoluowała do pasującej do jego charakteru.
Kobra jednak brzmi dość grożnie

Drozd 25.03.2024 22:25

Zaskroniec zwyczajny to gatunek niejadowitego węża, podlegający ochronie. Zaskrońce są zwierzętami pożytecznymi – żywią się małymi gryzoniami (myszy, nornice), a także płazami i rybami. Polują wyłącznie na zwierzęta w ruchu.

Pozytywna ksywka.

Jagul 26.03.2024 09:39

Zaskroniec bo jest pocieszny i niegroźny ale nasz POLSKI.

MMTS 26.03.2024 10:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1618713)
W tym wywiadzie jeszcze było, że Omrani odrzucił jakąś dobrą ofertę z Kazachstanu (ona trwała 3 dni i nie zdecydował się na nią). To bym argument Zaskrońca, ze Omrani to nie jakiś odpad, bo oferty (może jednak tylko jedna oferte?) miał, a wybrał Wisłę.
Pozostaje pytanie kolejne, jak mial takie zajebiste oferty to tu przyszedł za 2 tys euro jeść, przepraszam grać?

Także mysle, ze to jest grubymi nićmi szyte wszystko. To ile on zarabia, po co tu jest, kto nalegał aby go brać itp.

Może tak być, żę pozostanie Angela w drużynie zostało przez agenta uwarunkowane przechowaniem Omraniego. Czyli: Angek pomoże Wam w walce o Esę, ale Omrani w tym czasie zwiedzi Kraków. Niemożliwe?

Jaroo1 26.03.2024 10:49

No to elegancko jeśli tak to u nas w klubie działa i jesteśmy zakładnikami Kiko czy agentów.

KOALIK 26.03.2024 10:52

Ale przecież to się dzieje od lat w Ekstraklasie, a w Wiśle w szczególności.

Kiko i Albercik to koledzy.

A tyle było bajeczek o wykorzystaniu najnowszych technologii przy wyborze nowego trenera Wisły.

O układach menedżerskich piszę od lat, bo one zrujnowały Wisłę od ery holenderskiej po dzień dzisiejszy.

Arkadiusz.Czerepach 26.03.2024 15:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1618794)
Zaskroniec bo jest pocieszny i niegroźny ale nasz POLSKI.

a ja myślałem że to taki ciąg myślowy:

kosmita -> reptilianin -> gad -> zaskroniec

wiesniak842 26.03.2024 16:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1618800)
a ja myślałem że to taki ciąg myślowy:

kosmita -> reptilianin -> gad -> zaskroniec


* gadzina, nie gad:D

Markus 26.03.2024 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1618797)
Ale przecież to się dzieje od lat w Ekstraklasie, a w Wiśle w szczególności.

Kiko i Albercik to koledzy.

A tyle było bajeczek o wykorzystaniu najnowszych technologii przy wyborze nowego trenera Wisły.

O układach menedżerskich piszę od lat, bo one zrujnowały Wisłę od ery holenderskiej po dzień dzisiejszy.

Wisłę najbardziej rujnowali polscy managerowie, wciskając jej swoje piłkarskie półprodukty. To oni zmuszali ją do przepłacania za zawodników, kasowali od niej horrendalne prowizje.

Madziara i spółka - mówi ci coś to nazwisko Koaliczku?

To nie był żaden Holender czy Hiszpan. To jemu Wisła musiała oddawać miliony ze swojego budżetu. I wielu innych polskim menadżerom takim jak on.

Bardzo dobrze, że dzięki temu, iż Kiko był kolegą Rude ten ostatni mógł zostać dzisiaj trenerem Wisły. Na razie to świetny ruch i duży krok do przodu w porównaniu z czasami Sobolewskiego.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:11.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl