![]() |
Do tego bardzo ciekawego opracowania dodałbym dramatyczny bilans punktów zdobywanych u siebie.
|
Cytat:
|
Cytat:
Z punktu widzenia drużyny, dwa spotkania u siebie to dwa mecze na autobus przeciwnika, bo raczej nikt nie przyjedzie tu zagrać otwartego meczu. Powtórzenie scenariusza z meczu z taką np. Wartą jest realny. Pytanie czy do maja Jop przygotuje jakiś schemat rozegrania spotkania pod rywala stojącego w 10-ciu za linią piłki. |
Cytat:
- zdrowia i formy Poletanovicia - zdrowia i formy Rodado, Duarte i Zwolińskiego - czy Colley wróci do gry. Bez kogoś kto umie wrzucić piłkę z SFG w punkt (a Duda który pod nieobecność Poletanovicia to u nas robi jest w tym dramatyczny) mecze będą wyglądały tak jak ze Zniczem. Potrzeba tu też kogoś kto strzeli gola, ale wybór jest większy. Wbrew temu co pisze AS nie potrzebujemy wysokiego napastnika, bardziej kogoś z dośrodkowaniem. Drugi aspekt to obrona - z takimi parodystami jak Jaroch, Biedrzycki czy Uryga jest niemal pewne że gola stracimy po ich babolu. To od razu zmniejsza nasze szanse na zwycięstwo. Jeżeli wystąpimy osobowo ze składem jak na Znicz, to na 90% przegramy. Duda jest słaby w ofensywie, słaby w destrukcji i nie umie dośrodkować, z obrony tylko Mikulec i Kutwa ogarniają, Alfaro jest już raczej po drugiej stronie rzeki. Wejścia Sukiennickiego to osłabianie zespołu. Bez solidnej gry w obronie i dośrodkowań nadal będziemy w takich meczach ofiarami. |
Ach ta słynna defensywa Wisły. Problem polega na tym, że mamy w tej chwili trzecią najlepszą obronę w lidze.
Czy Nieciecza ma 14pkt więcej bo straciła 2 bramki mniej? No chyba nie. Gdynia ma 11pkt więcej bo straciła 5 bramek mniej? Tu nawet można zrobić matematycznego fikoła, ale z punktu widzenia statystyki to się nie zepnie. Tym bardziej, że dalej jest jeszcze dziwniej. Miedź ma 8pkt przewagi mimo, że straciła 2 bramki więcej. Płock 6 pkt przewagi, 6 bramek więcej straconych i 2 mniej strzelone. Polonia tak samo jak my 34pkt, 2 więcej stracone i 14 mniej strzelonych. Tu już się robi mega dziwnie. Może jednak powinniśmy przyjrzeć się na ofensywę? I tu pojawia się pewien problem. Wisła jebła w sezonie 3 manity, które statystycznie dość mocno zakłamują naszą ofensywę. Jak wywalimy je ze stosunku bramkowego, to nagle robi się z tego 25-21 zamiast 40-22. Diametralna różnica. Problem dotyczy też Gdyni, BBT i Miedzi, ale jak zrobimy mały eksperyment i wysokie wygrane 4-5 bramkami zredukujemy do jednobramkowych to top3 ciągle będzie miało najlepsze ofensywy w lidze. Z wiślackiej zrobi się dziesiąta. I wtedy wychodzi realny wpływ ofensywy na punktowanie. Nasza czwarta ofensywa w lidze z punktu widzenia zdobytych bramek jest wydmuszką, która kompletnie nie przekłada się na punktowanie. Teoretycznie drużyna z trzecią obroną i czwartym atakiem powinna być w okolicach 3-4 miejsca, w praktyce to 6-7, ale nie z powodu defensywy. Można też podejść do tego od innej strony, bardziej metodycznie i wyliczyć średnie bramkowe z topką, środkiem i dołem. top6 2,57-1,00 środek 0,55-1,22 dolne6 2,83-0,66 Widzicie to? Owszem, obrona ze środkiem wypada najsłabiej, ale to ociera się o statystyczny błąd. Przekładając to 0,22 na boisko. Z topką w każdym meczu tracimy jedną bramkę. Ze środkiem tabeli w 12 spotkaniach 2x stracimy dwie, albo raz trzy. Gdybyśmy strzelali w granicach 2,6 jak nakazuje logika, to z perspektywy boiska naprzemiennie zdobywamy 2/3 bramki i mamy około 25% szans, że dwa mecze, w których stracimy dwa gole i tak zakończą się naszym zwycięstwem i nie będą skutkować stratą punktów, ale ze środkiem tabeli nie strzelamy 2,6/mecz. I tu dochodzimy do sedna. Jak świat piłkarski długi i szeroki jeszcze nikt, nigdy, nic nie wygrał jeśli ze środkiem tabeli w 12 spotkaniach na 34 w sezonie strzela jedną bramkę w co drugim meczu. Nawet jeśli wstawimy tam obronę idealną, która w 12 meczach straci 0 goli to punktowo zrobimy 2,0/mecz, czyli i tak gorzej niż obecnie wyciągamy z topką i dołem. Dlatego dajcie spokój z tym pierd0lolo o obronie, wozach z węglem i ględzeniem na Biedrzyckiego, Jarocha i kogo tam jeszcze. Ze środkiem tabeli gramy z przodu niewyobrażalną pytę i już globalnie nie chcę mi się tego liczyć, ale nie byłbym naprawdę zaskoczony gdyby nasza ofensywa okazała się pod tym względem najgorsza w lidze. |
@Cymes - niestety, ale nasze statystyki odwierciedlają to co napisałem wyżej. Mamy może jednego piłkarza który umie wrzucić ze stojącej piłki tak że 8 na 10 prób wyląduje tam gdzie planował. To jest Poletanović.
Reszta ładuje 8 na 10 w pierwszego obrońcę. Do tego nasi skrzydłowi (może poza Duarte) nadają się głównie do pojedynków biegowych i gry 1 na 1, przy zmasowanej niskiej obronie nie istnieją. Nasze Wunderkidy Duda i Sukiennicki, z beznadziejną techniką użytkową przy takiej grze rywali w ogóle przestają istnieć. Nie wrzucą, nie strzelą z dystansu, co najwyżej piłkę bez sensu poholują. Gogół coś tam strzelał z dystansu między kontuzjami, ale u niego to są krótkie przerwy w leczeniu kolejnych kontuzji. Dlatego Poletanović jest gamechangerem. Z Ruchem strzeliliśmy 2 gole z rzutów rożnych, wcześniej, przez resztę sezonu - tyle samo? Tak przynajmniej twierdzili w "Studio Reymonta". Dołóż do tego cienką obronę walącą co mecz babole i masz efekt jak wyżej. Środek tabeli i jej dół grają z nami totalną murarkę. Środek jak widać - robi to bardzo kompetentnie. To jest bardzo źle zbudowana kadra. Graliśmy całą rundę bez jednego piłkarza który umie dośrodkować, teraz mamy - jednego. Twoje statystyki nie biorą też pod uwagę ile razy graliśmy w osłabieniu. Tak, klocek Biedrzycki. Wtedy trudniej coś strzelić i wykreować. |
Nie chodzi tylko o dośrodkowanie, ale przyspieszanie gry. I w tym elemencie Poletanović jest jeszcze bardziej kluczowy, bo to nawet lepszy sposób niż dośrodkowania z SFG. Ja nie pamiętam kiedy ostatnio wisła dała tyle prostopadłych przeszywających podań co w meczu z ruchem - i słabość Ruchu tego nie wyjaśnia do końca. Graliśmy dużo szybciej i precyzyjniej. Tylko w ten sposób (ewentualnie przez SFG) możemy rozklepywać defensywy tych średniaków. Nasza gra musi być szybsza, bardziej precyzyjna i mniej przewidywalna. Poletanović pokazał, może nam to dać. Oby wrócił na koniec rundy zasadniczej kiedy jest sporo młócki i koniecznie na baraże.
Na Jarocha, Cymes, wybacz ciężko nie narzekać bo o ile w grze do przodu czasem coś wniesie o tyle zawalał nam naprawdę dużo (wykazywałem punkt po punkcie sam swojego czasu). Nie chodzi o to by po zawodniku jechać i mieszać go z błotem, ale trzeba twardo stwierdzić że potrzebujemy kogoś lepszego. Gracz pokroju Mikulca na tej pozycji i Colley z Kutwą w środku to byłaby najlepszą obroną tej ligi, wystarczająca pewnie na środek ekstraklasy.Jakby nie zawalone indywidualnie przez Jarocha bramki mielibyśmy kilka punktów tabeli więcej i top defensywę. |
Obcokrajowcy to kluczowi zawodnicy Wisły. Brak Carbo, a teraz Poletanovica, będą kluczowe.
|
@Cymes - po chwili zastanowienia: moim zdaniem bardzo źle oceniasz statystyki obrony z drużynami środka tabeli.
Zwykle drużyny te większość meczy spędzają we własnym polu karnym i okolicach, przeprowadzają mało ataków - a i tak wystarczy to do strzelania nam goli. Zwykle gdy tylko strzelą gola - zamykają się, wyprowadzając sporadyczne ataki małą ilością piłkarzy. Biorąc powyższe pod uwagę - te statystyki pokazują jak słaba jest nasza obrona, jak niewiele wysiłku potrzeba żeby nas ukłuć. O ile utrzymujemy się długo przy piłce, to niewiele potrzeba żeby strzelić nam gola. To nie świadczy dobrze o naszej obronie. Przy przyzwoitej obronie powinniśmy tracić o wiele mniej goli niż reszta zespołów z uwagi na posiadanie piłki/ małą liczbę ataków przeciwnika. W praktyce - Jaroch kryje na radar, Biedrzycki albo nie reaguje, albo fauluje na kartkę, Uryga zwykle obserwuje gole rywali z bezpiecznej odległości na którą pozwala mu jego szybkość i zwrotność wozu z węglem. |
Cytat:
Pamiętamy, co pisałeś w twoich ostatnich postach z 22 lutego 2025, 14:30 jak to nikt tutaj nie zna się na piłce wierząc w korzystny dla nas wynik w Chorzowie. Jedenaście dni się chowałeś, a po powrocie mógłbyś chociaż przyznać się do błędu. Może lepiej już w żadnej sprawie nie wyrokuj. Także, co do tego, co jest kluczowe, a co nie? |
Cytat:
Jak ktoś cię złapie, ze nie masz racji, lub zruga za zachowanie, to udajesz skruchę na swoje zachowanie lub wcielasz się w pana arbitra, strażnika kultury i poprawnosci słowa. A jak już nie masz argumentów na słuszne tezy, tak jak niedawno ktoś ci wygarnał, to potrafisz jedynie napisać "zieeew". Hipokryzja rozgryziona do końca. |
Cytat:
Tyle twojej pracy na marne. No i czekamy na twoją "bekę". Nie wstydź się. Pośmiejemy się razem. |
O kur.a pan chorągiewka wypełzł z nory po prawie dwóch tygodniach otrzepał się z gówna i zaczyna mędrkować.
Ale to ma smutne życie.... |
Mecz horror ale są 3 punkty i pierwsze zwycięstwo na R22 w 2025 roku.
Kod:
razem dom wyjazd2. Polonia (#7, -2) remisuje w Warszawie mimo prowadzenia 2:0 z Kotwicą! 3. Płock (#4, +3) gra w poniedziałek z Termaliką 4. Wracamy na 5 miejsce 5. Znicz (#8, -3) wygrał |
Jop ze swoja obecna srednia 2.05 byłby liderem 1 ligi.
Cieszy że w końcu jesteśmy w strefie barażowej i mamy jakąkolwiek przewagę (2 okt). 11 spotkań do końca ligi to duzo i mało. Na pewno jednak wystarczająco dużo aby każda nastepna kolejka mogła zmienić bardzo duzo w układzie tabeli |
Ciekawy mecz jutro w Płocku. Dla nas chyba lepiej, żeby Termalica wygrała, bo ich już raczej ciężko będzie wyrzucić z miejsc 1-2.
|
Cytat:
|
Dokładnie. Niech remisuja ile wlezie.
W naszym interesie jest aby do barazy przeszla druzyna w gorszej formie i nawet nie wyobrażam sobie co by siedzialo w glowach pilkarzy termaliki gdyby na finiszu taki Plock ich zepchnal na 3 miejsce. Po jesieni ekstraklasa byla tam odmieniana na wszystkie przypadki. My na tyle pokazujemy dobra formę na wyjazdach, wiec finalnie drugorzedna sprawą może być 3 czy 5 miejsce barażowe. Oczywiście mozemy ogarnąć sie grając w domu, ale na ten moment niewiele na to wskazuje |
@Karherop - to jest dokładnie scenariusz, na który powinniśmy liczyć. BrudPet zdemotywowany wypadnięciem z baraży jak świnia rok temu i mecz z nami na ich estadio rolnikeu, nasi w pełnym składzie z Poletanoviciem, Kutwą i Carbo ładują im pięć bramek w stylu takim jak z Ruchem.
Dogonić ich w tabeli będzie ciężko, ale grając padlinę i z podłamanym mentalem mogą być najłatwiejsi do łyknięcia |
W dalszym ciągu radziłbym jednak patrzeć na siebie, niż na przeciwników. Teraz przed nami wyjazd na Miedź i tutaj najważniejsze będzie nie przegrać, a potem kolejno Kotwica (14 miejsce), Warta (15), Chrobry (13), Odrą (16), Siedlce (17). Zrobić fajną serię w tych 5 meczach a potem dwóch bezpośrednich kandydatów do awansu czyli Płock i Terma. Kalendarz nam sprzyja i trzeba to wykorzystać. Wiele się jeszcze w tabeli moze zmienić, ale dla mnie priorytet to patrzenie na samych siebie i zrobienie w tych 5 meczach z dołem tabeli minimum 12 punktów.
|
Już kiedyś przejechaliśmy się patrzeniem na terminarz, który miał nam sprzyjać, a przeszkadzać naszym bezpośrednim rywalom.
Robić swoje - piłkarze musza dawać z siebie 100%, trener ustalać odpowiednio skład i taktykę, właściciel płacić na czas i nagradzać za postępy. Tak, wiem... ten ostatni punkt może być najtrudniejszy. |
Cytat:
Optymistyczny jest nasz bilans z drużynami, które aktualnie znajdują się w strefie barażowej. Ruch 3-1 i 5-0 Płock 3-1 Miedź 1-1. Kiepskie punktowanie ze słabeuszami i dobre z czołówką dają nadzieję, że jeżeli dostaniemy się do meczów barażowych będzie spora szansa na awans. |
Osobiście uważam, że powinniśmy w tych 5 meczach oczekiwać MINIMUM 12pkt, ale realnie spodziewam się w okolicach 8-9pkt. Niestety, nie mamy żadnego pomysłu na głęboko cofnięte zespoły i zazwyczaj przez 90 minut walimy głową w mur.
|
Popieram zdanie kolegow wyżej. Pozycja najbliższego rywala nas kompletnie nie interesuje - najwazniejszym punktem jest jaka przyjmie taktyke (a przeważnie będzie to zabunkrowanie) i jaka Wisła sie wylosuje danego dnia.
Chocby w poprzednim sezonie bylo widać że byly zespoly zdecydowanie lepsze (Lechia, Gieksa), ktore potrafily nas kompletnie zdominować swoja grą. Po 65% sezonu widac zespoły albo do bolu pragmatyczne, albo do bolu chaotyczne. Mozna bylo chwalić taka Polonię - żeby zaraz odwalic z Kotwica to co nie mieściło sie w glowie. Patrz tez taka Łeczna 6 zespol po jesieni, a ich plan na mecz posypal sie kompletnie w momencie w ktorym grają w przewadze, maja korzystny wynik i muszą atakować. |
Arka u siebie w meczu z nami praktycznie nie istniała. Dwie bramki zdobyte po SFG, z gry praktycznie nic. Główny kandydat do awansu bezpośredniego.
TBB zniszczona 2:0 przy R22, nawet nie pierdnęła. Główny kandydat do awansu bezpośredniego. Niezależnie od ligowej pozycji najbliższego rywala, nikt już raczej nie zdecyduje się grać z nami otwartego meczu. Trzeba się przygotować na bicie głową w mur w każdym nadchodzącym meczu, bo po prostu to jest najskuteczniejsza metoda na Wisłę. Nie zdziwię się, jeśli zespoły pokroju Kotwicy wyjdą na nas jakimś koślawym ustawieniem typu 6-3-1 (4 obrońców + 2 wahadłowych, którzy będą podwajać boki obrony). Oczywiście cały zespół za linią piłki, z przodu jakiś 2 metrowy kołek, którego może się uda nastrzelić po jakimś szczęśliwym rożnym. |
Cytat:
Będzie ciężko. |
Cytat:
Wiadomo że prawie wszystko zależy od postawy Wisły w kolejnych meczach. |
Sposobem na autobus jest nieszablonowość. Przy każdym naszym rogu czy akcji od skrzydła przeciwnik stoi praktycznie we własnej piątce w sześciu czy siedmiu. Mikolec miał sytuację że minął chłopa z boku wszedł w pole karne i zamiast wycofać na 16 gdzie stał zupełnie sam Igbepeme to wali na siłę w ten kocioł pod bramką. Bez zachowań "innych" niż standardowe zawsze będzie trudno. Ale praktycznie w każdym meczu tworzymy 200% sytuacje, może wreszcie zacznie wpadać więcej.
|
Cytat:
Zeby grac tiki-take w 16tce pomiedzy jedenastoma zawodnikami przeciwnika trzeba miec zawodnikow, ktorzy podaja z chirurgiczna precyzja, przyjmuja pilke jakby mieli klej na butach i potrafia okiwac jednego lub dwoch zawodnikow. My nie mamy ani jednego zawodnika, ktory potrafilby by to uczynic. Z reszta szkoda strzepic ryja bo z uporem maniaka probowane jest to od trzech lat i efekty sa dla wszystkich bolesnie ewidentne. |
Cytat:
Tak naprawdę brakuje nam przede wszystkim Poletanovicia - kogoś kto zagra szybką piłkę oraz umie mocno i celnie wrzucić. Jeżeli marnujemy wszystkie albo prawie wszystkie SFG (z Łęczną bodaj jeden został przez Dudę przyzwoicie wykonany, na kilkanaście) i wrzutki to bardzo ułatwiamy rywalom zadanie. W niedzielę gdyby nie idealnie bita piłka Mikulca (w biegu!) to byłby podział punktów i inne nastroje. Generalnie, jak Duda wykonuje te SFG to chyba lepiej piłkę od razu oddać bramkarzowi rywali, przynajmniej kontry nie będzie. To że w całej kadrze jest jeden Poletanović który umie dośrodkować to największy błąd jaki został popełniony. |
Z tą idealnie bitą piłką przez Mikulca to rozumiem, że jakiś żart jest?
Nie ujmując niczego ogólnej postawie Mikulca to akurat była zawiesinka, która każdy rozgarnięty bramkarz wyłapałby, albo wypiąstkował narażając się co najwyżej na atak takiego Biedrzyckiego. Jednak Pindroch chciał okazać się cwańszy i przykryć upadkiem swoje spóźnienie do piłki, w wyniku czego Biedrzycki był przy niej pierwszy i jako pierwszy ją dotknął. Nadal upieram się, że jesteś uczulony na Dudę. Może dla zakończenia sporu podaj proszę po ilu SFG Dudy była kontra i czy po tym jednym wynikała ona ze słabego wykonania przez Dudę, czy z postawy atakujących piłkę graczy Wisły? Tak, wiem, przeczytałem że (z Łęczną bodaj jeden został przez Dudę przyzwoicie wykonany, na kilkanaście) :haha: Możesz nawet posłużyć się danymi Skuchy czy innego Markusa. :-/ |
Cytat:
Na szczescie dla nas po SFG Lecznianin zle wybil i moglismy od razu przejac pilke i zrobic akcje zanim nasi stoperzy sie wrocili. Dlatego uwazam i bede sie przy tym upieral ze potrzebny nam jest napastnik wzrostu Biedrzyckiego zeby stwarzac zagrozenie w kazdej akcji ofensywnej a nie tylko wtedy gdy zawodnik przeciwnikow slamazarnie wybije pilke i akurat przypadkowo bedziemy mieli stopera z przodu. Edit: z drugfiej strony to dobrze ze Mikulec poslal farfoclowatego krossa bo bramkarz to zlekcewazyl. Gdyby kross byl porzadny to pewnie bramkarz wyszedlby do tego z wieksza determinacja. |
Cytat:
|
Cytat:
Zdecydowanie robi to częściej i z wieksza jakością niz nasi skrzydlowi czyli Duarte i Baena, choc mam wrażenie że i obaj robia to lepiej i szybciej niż na jesien. |
Cytat:
Jesli chcemy klepac tiki-take w polu karnym miedzy jedenastoma zawodnikami przeciwnika to "zwod" Baeny czyli wypusc pilke na 5 metrow do przodu i ja dogon jest kompletnie bezuzyteczny. Dlatego powiedzialem ze nie mamy ani jednego zawodnika ktory na malej przestrzeni potrafi ograc jednego lub dwoch przeciwnikow. Baena ze swoim zwodem to by mial 20 asyst w sezponie gdybysmy mieli napastnika wzrostu Biedrzyckiego, ktorego moznaby kilka razy w meczu trafic w leb. To by sie Baena urywal i dorzucal ale do tiki taki to sie chłop z tym "zwodem" totalnie nie nadaje. |
Cytat:
Pojawił się Poletanović na boisku i nagle strzeliliśmy z rożnych w jednym meczu tyle co w poprzednich 20-tu meczach, a nikt nie urósł. Spójrzmy na mecz z Łęczną. Baena regularnie wygrywał pojedynki na skrzydle, kręcił rywalami jak chciał. Co z tego skoro przełożyło się to na okrągłe zero sytuacji bramkowych? Duda miał 10+ SFG, z czego może jedenvda się zakwalifikować jako dobry. Może. @FraMat - częściowo Ci Karherop odpowiedział, a ja nie będę tracił czasu na analizę o jaką prosisz. Zwłaszcza że jesteś tu chyba jedyny który uważa że Duda dobrze dośrodkowuje. Pomijam głupotę argumentacji że wrzutka Mikulca się nie liczy bo stoperzy zostali. Jak Duda wrzucał z SFG to też byli. |
Cytat:
No, ale w gruncie spodziewałem się takiej odpowiedzi, lub raczej jej braku |
Cytat:
A co do asysty Mikulca - chłop wrzucił w biegu, idealnie ma głowę Biedrzyckiego. Nie za wysoko, nie za nisko. Pindroch nie wiadomo kiedy tę piłkę w ogóle zauważył, spóźnił się i przegrał pozycję. Żeby złapać piłkę musiałby uderzyć Biedrzyckiego (który wcześniej wyskoczył) ręką w głowę, czyli karny i żółta. To że niby zlekceważył to jest takie głupie pitolenie żeby umniejszyć Mikulcowi dobrze bitej piłki, bo nasz wunderkid ewidentnie sobie nie radzi. I dichodzimy do absurdów że Mikulec ma asystę po złym dośrodkowaniu, a Duda wszystko dobrze zrobił i jak krew w piach... |
Nie.
To ty postawiłeś tezę: Cytat:
Wykaż przynajmniej 51% SFG wykonywanych przez Dudę, po których idzie kontra. W sensie - bezpośrednio po jego wrzutce, a nie po złym odbiciu/przyjęciu/strzale kogoś z naszych. Oczywiście, nie spodziewam się żadnego dowodu. |
Cytat:
Mogę Ci podać statystykę skuteczności SFG w wykonaniu Dudy w ostatnich trzech sezonach: 0% konwersji na gole (albo coś koło). Statystyka ile razy pilka trafiła do naszego piłkarza będzie pewnie podobna, kilka procent. To znaczyła moja wypowiedź - że jeśli SFG ma wykonywać Duda tak jak do tej pory, to nie ma sensu ryzykować kontry, nawet jednej na 20 wrzutek, a nie że każda wrzutka kończy się kontrą. Możesz sobie twierdzić cokolwiek na temat dośrodkowań Dudy - liczby tego nie potwierdzają, oglądanie meczy tego nie potwierdza. Serio, mamy kolesia z żenującymi statystykami, wręcz synonim nieudolności w ofensywie i ja teraz mam Ci pracowicie udowadniać że tak jest w istocie? Dzięki, postoję. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:12. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl