![]() |
A ja z innej beczki.
Czy ktoś z UJ może mi potwierdzić taką informację, o sławnej pracy magisterskiej, że został w momencie zlożenia, zastrzeżony dostep do niej? I miałby on być ograniczony do autora, recenzenta i promotora tylko? Tak mi się obiło o uszy. |
Cytat:
pisałeś różne rzeczy facet i jesli chodzi o kwestię Unii Europejskiej masz niezłą wiedzę - masz kłopot "tylko" z interpretowaniem faktów i zapamietywaniem co bardziej niewygodnych - ale tym oto wpisem jestem naprawdę obrażony. Jestem obrażony, bo zakładasz, że jestem totalnym głupkiem. Wystarczy poczytać historię dokładnie - a ta historia zaczyna się w 1991, całkiem niedawno i można dokładnie prześledzić kto stał i stoi na czele pomysłów, bo prawdziwe oblicze roku 1991 - to nie jest ów rok. Prawdziwe oblicze Unii Europejskiej właśnie sie staje - bo to jest nowy projekt można powiedziec bez historii a poczęty był właśnie wtedy. A prawda jest taka, że stoi za nim lewacko - marksistowska grupa oszołomów walczących z wszelką wiarą i tradycją oraz porządkiem świata - sterowana przez tych, którym jest to na rękę. O ile o tym drugim można dyskutować i sie zgadzać lub nie - o tyle część pierwsza zdania to FAKT. I nie rżnij głupa Marqu |
Cytat:
|
Cytat:
bo mi się wydaje, że od paru lat dostęp do magisterek wcale taki łatwy nie jest :-) |
Cytat:
To raczej kwestia dosyć ugrutowanych przekonań i pełnej odproności na inne argumenty w związku z tym , że bardo pewny jesteś tych pierwszych. Po pierwsze literek UE użyłem jako skrótu myślowego , nie mając na myśli konkretnego faktu pod postacią powstania Unii Europejskiej w 1993 , tylko chodziło mi o ogólny impuls integracji europejskiej Otóż implus ten nie pochodził ani od marksistów ani od komunistów . Nie zgodze się , że projekt był bez historii ponieważ powstanie Unii Europejskiej , jest tylko jedym z etapów ,,coraz ściślejszego'' związku między narodami Europy , etapem rozwoju a nie nagłym wymysłem jakiejś lewacko-markstisowskiej grupy oszołomów walczących ze światowym porządzkiem Myślisz , że Schuman miał na celu jedynie uregulowanie handlu węglem i stalą między Niemcami a Francją ? To miała być tylko pierwsza kulka śniegu zrzucona w dół , która miała spodować lawinę . Co prawda chcieli to zrobić szybckiej , bo EWO i EWP powstały już niedługo po Traktatacie Paryskim , ale ten pierwszy został uwalony przez francuskich gaulistów i komunistów , co spowodowalo faktyczny upadek również drugiego projektu . Po wojnie w Europie panwowała euforia dla projektu zjednoczenia , ale w związku z pojawianiem się innych problemów euforia szybko opadła i po upadku tych ambitnych projektów , postanowiono skupić się na funkcjonalistycznym aspekcje integracji czego owocem było EWG w żadnym jednak wypadku nie zarzucając procesu integracji , tylko stopniujac go i odraczając na później. Traktat z Maastricht (poprzedzony Jednolitym Aktem Europejskim) jest koontytunacją tych projektów , niczym nienturalnym . To że nie do końca spełniają założenia chociażby Schumana o bardzo istotnej roli chrześcijańtwa w zjednoczniu w żadnym wypadku nie może upoważniać do pisania , że Unia Europejska jest czymś nienaturalnym i czymś wmyślonym pod koniec lat 80 przez komunistów , marksistów itp Jest jednym z etapów , przewidzianym etapem. Nowoczesna historia zamysłu integracji nie zaczeła się się w 1991 r , tylko w 1923 r . A komuniści są przeciwko zjednoczonej Europie. Są przeciwko takiej wizji Europy jest planowana , co pokazały głosowania w sprawie Traktatu Konstytucyjneo czy Traktatu Lizbońskiego . Natomiast szeroko rozumiana europejska chadecja jest pozytywnie nastawiona na proces integracji europejskiej. Czy ich uważasz za lewicowych oszołomów walczących z wszelką wiarą , tradycją i porządkiem świata ? Nawet jeżeli istnieją jakieś zbyt lewicowe naleciałości , to wszystko można korygować . Zresztą teraz np. korygowana jest polityka prze-reguowania prowadzona na przełomie lat 80 i 90 i początku 90 kiedy socjaliści w KE czy w PE mieli sporo do powiedzenia . Ważne żeby nie naurszać ogólnej idei , reszte można korygować . |
Cytat:
Z drugiej strony rozumiem potrzebę zastrzegania prac, które zawierają dane naukowe, których ujawnienie może uderzyć w ludzi będących "przedmiotem badań". Jak w psychologii czy też tutaj ze względu na obawy "badanych". Dlatego nie wydaje mi się, żeby zastrzeganie było automatyczne. A pytałem, bo wydaje mi się, że tradycyjnie, zarówno "karły reakcji" atakujące jak i "Rejtany" własną piersią broniące kompletnie nie mają pojęcia o czym mówią. Ba, nie są nawet w stanie powiedzieć na ile książka się opiera na pracy. |
różne są prace i pewnie różna do nich dostępność,
wiem jak jest z moją (choć to nic wielkiego, a nic odkrywczego tam nie ma), w obawie przed kopiowaniem nie ma możliwości, przyjścia i powiedzenia: "chce zobaczyć prace pana X"... parę lat temu były ogólnodostępne. sam chciałem kiedyś dostać pracę na maila z interesującego mnie tematu, tylko do poczytania... nie chcą dać :) |
Cytat:
|
Jest przejebane, Mareq "podważa argumenty" !
Najbardziej cie lubie wlasnie za to Marqu ze nawet nie wiesz kiedy i czym sprawiasz czytelnikom najwiekszy ubaw :lol: ps- Cytat:
|
Cytat:
Wytłumaczę: w przypadku zastrzeżenia uważam wszelkie wypowiedzi na temat pracy magisterskiej Zyzaka za bicie piany, typowe dla polskiej "dyskusji" politycznej - z obu stron. Wszystkie wypowiedzi z wyjątkiem opinii prof. Nowaka i dr. Zbylewskiego bo tutaj mam pewność, że oni tę pracę chociaż przeczytali, a ja nie mam im powodu nie wierzyć. I podkreślam - mowa tu o pracy nie o książce. I w zasadzie, majac na uwadze czas całej tej akcji, też o naukowym aspekcie tej książki - czyli poprawności przeprowadzonych badań (opinie w obie strony). Ogólnie - tak, czepiam się. To raz. Dwa - skoro chcesz o kontroli. Wedlug mnie zarówno powód tejże kontroli jak i czas jej zapowiedzenia jest czysto polityczny, nie ma nic wspólnego z nauką. Nie widzę też powodu aby przechodzić nad takimi sprawami (kontroli) do porządku dziennego. Zadowolony? |
Cytat:
Twoje zaczepki nie różnią się niczym od tych ktore dotyczyły tego , że prezydent założył zgarek ,,do góry nogami'' . Przyczepiłeś się o to , że niby z mojego posta wynika iż Berlusconi jest lewicowcem . Szczerze napisawszy , nie mam pojęcia z którego fragumentu mojej wypowiedzi może tak wynikać:) Przyczepiłeś się do wzmianki o tym , że zapytałem wolfyego o to dlaczego napisał nazwe własna z małej litery . Po pierwsze zapytanie to było na marginesie , po przedstawieniu moich wszystkich argumentów i w odniesieniu do samej problematyki dyskusji nie miało żadnego znaczenia . A teraz przyczepiłeś się o to ... Co z tego , że napisałem słówko ,,w internecie'' ? Chodziło mi o to , że moge znaleźć inne opinie i działania dotyczące tego filmu i to pochodzące od osób , które mają realny wpływ na kształt Europy. Czy to ma jakieś znaczenie gdzie ta wypowiedź jest zamieszczona ? Ty wogóle nie czaisz o czym się dyskutuje , skoro czepiasz się takich pierdół . Czy Tobie zawsze trzeba wszystko tak bezpośrednio przedstawiać ? Zresztą nie wysiliłeś się specjlanie z odpowiedzią . |
Sluchaj no gosciu. Smieszysz mnie regularnie swoimi tekstami, "argumentacja" i naiwnym podejsciem do wspolrozmowcow, a najbardziej przekonaniem ze to ty masz argument, myslisz logicznie i przedstawiasz innym oczywiste sprawy - gdy jest dokladnie odwrotnie :lol:
To ze krece z ciebie regularnie beke nie czyni z ciebie mojego rozmowcy dlatego nie dziw sie ze na wiekszosc twoich zaczepek (zadajesz pytania na poziomie gimnazjalisty, naprawde uwazasz ze pytania z ostatniego posta to dobra metoda zeby kogos zachecic do rozmowy?) nie odpowiadam, zreszta nie ja jeden. Jestes takim klasowym ofermą, ktory mysli ze jest madry i fajny a na plecach ma kartke z napisem "kopnij mnie" i leje z niego cala klasa. To wszystko co chcialem ci powiedziec, nie licz na jakakolwiek polemike z mojej strony. Od czasu do czasu cos sobie skomentuje albo cie zacytuje ale nie po to zeby nawiazywac z toba rozmowe bo nie warto, szkoda czasu, nie ma sensu i nie mam takiej potrzeby. |
Cytat:
To już są jaja :shock: Cytat:
Cytat:
Dobra orzeu ja bez polemiki z Tobą też prowadzić nie muszę , nawet mi to na zdrowie wyjdzie . Tylko nie wchodź w dyskusje kiedy ja odpowiadam komuś personalnie z jakimiś z dupy wziętymi zaczepkami , które bynajmniej nie maja na celu dołączenie się do polemiki . Bo wtedy sam prowokujesz do tego , żebym Ci na to odpowiedział. Ja szczerze napisawszy beki z Ciebie nie mam , bo śmiesznego nic nie piszesz . Raczej mi ręce opadają , jak raz po raz muszę rozkładać swoje wypowiedzi na czynniki pierwsze . Cytat:
|
Cytat:
a to jest rodzaj argumentacji, który mnie rozbawia najbardziej - tak Mareczqu - Schumanowi śnił się Traktat Lizboński - tak samo jak śniła mu się Konstytucja europejska. Słowem lewactwo wypełnia testament Schumana. Najłatwiej jest sobie wycierać nogawki trupem - i to jeszcze w jaki sposób!!! Gdyby Schuman żył, to na pewno by Cię poparł Mareq. Sorry- ale obecne UE to początek roku 1991 i niestety jedyne co Ci i Tobie podobnym zostało, to wycieranie swojej argumentacji w szmatkę bezpotomnych ojców założycieli, którzy jako trupki wypowiedzieć się nie mogą a których to dokonania ZNACZNIE różnią się od tego co sie dzieje - nie ten kierunek, nie te sprawy. To jest kolejny rodzaj argumentacji, który wyjmujesz z rękawa - w zależności od potrzeb. Najważniejsze, że to co od UE pochodzi jest cacy - gdyby na ten przykład Traktat Lizboński zawierał nie podwójną większość a pierwiastek, to broniłbyś tego pierwiastka w taki sam sposób w jaki bronisz podwójnej większości - mało podejrzewam, że znalazłbyś tyle samo argumentów aby przekonać ciemny lud, że pierwiastek jest lepszy od podwójnej większości. To jest Twój cel istnienia. posiadasz 0 - słownie ZERO - krytycyzmu wobec tej instytucji a na argumenty potrafisz wykopać nawet trupa. PS: Ja tam mam do Marqa szacun za pojedynczą walkę z ciemnogrodem. |
Sambo
Schumanowi nie śniły się konkretnie ani Tratat z Lizbony ani Konstytucja Europejska , tylko śniła mu się zjednoczona Europa . Zarówno traktat z Lizbony jak i wcześniej Konstytucja Europejska są kolejnymi dokumentami , które ten proces(even closer union) cementują . Poprzez włączenie pod jeden dach II i III filara (wspomniana przezemnie wcześniej EWP i EWO) , zwiększenie roli instytucji ponadnarodowych , umożliwienie Unii realnego udziału w scenie globalnej itp itd ,,O to więc pierwsze rzeczywiste kroki na drodze do zjednoczenia Europy . Wyłom został zrobiony i będzie sie nieuchronnie rozszerzał . Było to naszym zamiarem . Oświadczyliśmy to 9 maja , niczego nie ukrywając " Robert Schuman o swoim planie(tzw plan zacieśniania współpracy) , który stał się podstawą EWWiS Ty Sambo masz w dupie samą idee zjednoczenia Europy , więc prosze Cię nie wypominaj mi tego na jakie osoby ja się powołuje a nia jakie nie . Tego najbardziej nie znoszę , kiedy antagoniści procesu zjednoczenia używają(te słowo tutuj najbardziej pasuje) Schumana do krytyki(ojcowie założyciele przewracali by się w grobie itp) Unii , chociaż ich wizja Europy jest zupełnie inna od tej prezentowanej przez niego . Wydaje mi się , że to by go raziło a nie odwoływanie się do niego w celu obalenia markistowsko-komunistycznych korzonków Unii . Cytat:
Konkretnie Sambo , to 1983 a nie 1991 r a ogólnie , to jak już wspomniałem próby unifikacji politycznej , czyli wczesne lata 50 . Cytat:
Wobec idei , nie wobec instytucji . Natomiast to , że tutaj staram się unikać krytyki Unii Europejskiej jako przyjmijmy ,,instytucji w działaniu'' jest spowodowane dosyć prostą przyczyną. Po pierwsze krytyka Unii jest tutaj masowa a ktoś kto ma na ten temat inne zdanie dostaje automatycznie w czape od krucjaty , jak pozkazała ostatnia strona . Po drugie bardzo częśto jest to mitokrytyka a nie faktokrytyka Po trzecie równie często jest emocjonalna a nie racjonalna . Jeżeli i ja bym się przyłączył do tego głosu przyklepywaczy , to sam bym sobie strzelił w kolano. Ja mogę jak najbardziej krytykować pewne rzeczy , które mi się nie podobają , ale tylko przy założeniu , że dyskutujemy na płaszczyźnie , która nie podważa samego sensu procesu zjednoczenia Europy i zachowuje się pewien racjonalizm a nie argumenty w stylu ,,Berlin chce nas wyruchać o to jest podstawa egzystencjonalna wszelkich praw unijnych'' Uważam , że jeżeli mój pogląd jest w mniejszośći a wasz ogląd sytacji w większości , to tak zwanym świętym prawem opozycji staram się jak najbardziej przekonać do swojego stanowiska . Czy Ty w tym temacie napisałeś chociaż jedno pozytywne słowo o Tusku lub o PO ? Wydaje mi się jednak , że staram się używać racjonalnych i przemyślanym argumentów a nie skupiać się na jakichś furiackich atakach . Nie przypomniam sobie , żebym pisał iż pierwiastek jest gorszy a podwójnej większośći broniłem właśnie w kontekście nieracjonalnych argumetancji , które ją podważały . Ogólnie nie uważam , że pierwiastek mógły być gorszy od podwójnej większości , tyle że ja raczej sposób głosowania traktuje marginalnie i w żadnym wypadku nie poświęcał był całego traktatu , bo jest w nim ,,podwójna większość'' Jeżeli już miałbym się skupić na Radzie Unii , to raczej w kwestiach rozdziału między tym co jest głosowane kwal a jednomyślnością. Dlatego przykład podałeś raczej zły :P [quote]PS: Ja tam mam do Marqa szacun za pojedynczą walkę z ciemnogrodem.[/quot] Inni walczący już są banitami ;) |
Cytat:
Cytat:
Dowpcip polega że to utopia, i ja jej nie daje prawa do tego aby dysponowała w ten sposób przyszłoscia moja czy moich wnuków. Moje wnuki nie będa von tylko -ski, a jezyk którym sie posługiwac bedzie na litere p.., mało tego - decyzje tyczacych się ich beda zapadały w polskim miescie, nie w dawnej słowańskiej wsi na terenie dawnego lenna Polski Księtwa Kopanickiego, znanej dzisiaj pod nazwą Berlina. Co do Habsurgów - choc linia zywiecka ładnie zachował w czasie II wś... Habsurgii przy Kapetyngach (obecnie znanych pod nazwą Burbonów), Piastach (niestety wymarli), Rurykowiczach, Olgierdowiczach (m.in. Jagielloni), nawet Mechlinczykach (von Meklenburg) to zwykła szlachta szwabska... nie dziwię się że mając imprerium i po jego roztwonieniu, starają się jakoś wypłynąć.. Cytat:
Litwa lub Słowacja (jedni przed inni po) niech będą przykładem dobrodziejstwa ojro. Cytat:
I mam w d... czy to bank czy stocznia. To są takie same podmioty. I tak - jestem sobie wstanie wyobrazic kapitalizm bez banków czy giełdy, gdzie liczy się praca i rzeczy realne (materialne) a nie elektroniczne zapisy na kontach. Cytat:
Hmmm wiesz właściwie jestem za ojro, ale na takiej zasadzie tak jak Prusacy w wieku XVIII po zdobyciu naszej mennicy... Cytat:
Cytat:
Tak jak jesteś wolny - dopóki nie przystawi Ci ktos lufy, nie zaszantazuje (np. zagłodze twoje dzieci). I niesstety Ty proponujesz im i chcesz abysmy zawsze byli przynajmniej w tej drugiej opcji. Cytat:
Cytat:
Jeden warunek - ZUS i inne przymusy idą na smietnik historii. reszta (poza wojskiem itd.) mnie nie interesuje. Cytat:
Cytat:
A ile lat trwa wojna przeciwko małej stacyjce z Torunia? :lol: Cytat:
A czym sie różni ich władzuchna od naszej... a nie wycieraja cudzych dywanów na kolanach. Jakies kołchozy, wspolne np. telewizory czy cuś? ps. Echh.. sie mnie zapomniało. Habsurgii to tak naprawdę obecnie Lataryńczycy, czyli nie szlachta szwabska, a ksiązęta z Frankonii... ale skoro bardziej ich rajcuje "magia" nazwiska... |
Cytat:
Ale trzeba przyznac ze dla tego kogos widac co jest sukcesem, fikcyjnie utworozna na sile unia narodow i pseudointegracja. Niewazne ze w co drugim kraju sa ruchy separatystyczne albo wojenki religijne, wazne ze sie leja pod wspolnym parasolem :lol: |
Orzeu post Marqa nr 19777
|
Cytat:
Wiesz co jest twoim problemem ? To ze zbyt duza wage przywiazujesz nazwom, regulkom, regulaminom, a za mala rzeczywistosci. Co innego uchwaly, statuty partii a co innego zwykle zycie. Ty masz w glowie jakis wyidealizowany swiat, reszta w tym swiecie zyje naprawde. |
Cytat:
UE nie jest doskonała ale według mnie, szczególnie patrząc na całą historie Europy ,jest to najlepszy produkt jaki wydała ta śmieszna rasa ludzka ,którą przez wieki stać było jedynie na nieustanne rzezie swoich przeciwników. Ja rozumiem że Ciebie (i większości przeciwników zresztą) chyba najbardziej boli, że ze swoimi poglądami jesteście na marginesie tworu zwanego UE, w sensie że Wasz bardziej konserwatywny punkt widzenia jest słabo reprezentowany ale imo to nie jest powód by nie dostrzegać plusów jakie ta cała integracja nam daje. |
Cytat:
Mojego pracodawce nie interesuje czy jestem komunista, faszysta czy zoofilem, tylko czy dobrze wykonuje swoja robote. Podobnie jak mnie .......i czy moj poglad na swiat podziela 1 eurodeputowany czy 10 000 eurodeputowanych. A te wszystkie "dyskusje na argumenty" przypominaja mi konsylium lekarskie zlozone z wybitnych chirurgow i psychiatrow rozprawiajacych nt kataru. Nawet nie siennego. *********** NOWY POST *********** http://ft.onet.pl/10,25717,celtycki_...y,artykul.html To zdanie jest sympomatyczne: "...Irlandzcy wyborcy nie chcą być dłużej postrzegani jako ostatni szaniec, uniemożliwiający reformy, w sytuacji kiedy potrzebna im cała gospodarcza pomoc, jaką może dać Bruksela." Nie od dzis wiadomo, ze z glodu sie nawet gowno zje :) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Mielismy już cywilizację grecką, Rzym, chrześcijaństwo ostatnio chociażby powstanie USA a tu okazuje się że najlepszym produktem rasy ludzkiej jest UE?? Z tak daleko posuniętym zachwytem to jeszcze się do tej pory nie spotkałem... |
Glupio mu bylo napisac ze ZSRR to podciagnal cos podobnego :lol:
|
Cytat:
napewno niejeden chlop Tracki siedzac sobie przy deptaku i saczac z sasiadem wino z amfory nawalal ile wlezie na imperium rzymskie. Albo zachwalal. **** ich wie, zreszta. Tych z Tracji. :/ |
|
Dobra,dobra panowie, tak w skrócie, bo nie mam czasu teraz się rozpisywać - trochę zabrnąłem ale chodziło mi generalnie o konstrukcje Europy po 2wś. Militarna - Nato- ekonomiczna , której aktualnym spadkobiercą jest UE.
I to ogólnie uważam za wielkie osiągnięcie bo po wiekach wzajemnego wyżynania się,w końcu udało się stworzyć się organizacje które dają nam względny ład i porządek tak w kwestii militarnej jak i gospodarczo-ekonomicznej. |
Ład w kwestii ekonomicznej. Nie ma to jak odgórne sterowanie rynkiem. Doplaty,teraz ile ma kosztować sms,sobie wymyslili. Taka jakaś gospodarka nakazowa:). Pozostawiam to bez komentarza. Ponize coś ciekawego.
ak wielu dziennikarzy, o „operacji Hasbara” usłyszałem pierwszy raz w czasie izraelskiej inwazji Libanu w 2006 roku. Izraelskie MSZ ogłaszało wtedy nabór do programu PR, który miałby wpływ na opinie o konflikcie na Bliskim Wschodzie, wyrażane w Internecie. W brytyjskim Guardianie Richard Silverstein pisze, że wraz z ofensywą izraelską w Gazie Hasbara nasila swoją działalność i wznawia rekrutację. Przedstawia nawet tekst e-maila, wysyłanego do potencjalnych kandydatów… Cytat: Drodzy przyjaciele, Mamy przewagę militarną, ale przegrywamy walkę w międzynarodowych mediach. Musimy zyskać na czasie, by wojsko odniosło sukces. Możemy mu pomóc pozostając kilka minut więcej w Internecie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych podejmuje wysiłki, by zrównoważyć media, ale wszyscy wiemy, że ta bitwa rozgrywa się na poziomie ilości. Im bardziej angażujemy się w komentarzach, blogach, odpowiedziach i sondażach, tym więcej zdobywamy opinii przychylnych naszej sprawie. Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poprosiło mnie o zorganizowanie sieci ochotników, którzy chcieliby uczestniczyć w tym wspólnym wysiłku. Jeśli się zgodzicie, będziecie codziennie dostawać odpowiednie informacje, programy komputerowe i listę celów. Jeśli się zgodzicie, prosimy o odpowiedź na tę wiadomość. Według Silversteina osoba, która na początku stycznia przystąpiła do Hasbary, dostała na początek argumentariusz na rzecz wyrobienia pozytywnej opinii o akcji w Gazie, a potem listę mediów. Hasbara jest nastawiona głównie na media europejskie. Zadaniem uczestników jest odpowiednie reagowanie na artykuły czy wypowiedzi dotyczące konfliktu. Każdy z nich dostaje oprogramowanie o nazwie Megaphone, które wyświetla argumenty dostosowane do aktualnej chwili i wyznacza media, na które należy właśnie zwrócić większą uwagę. W tamtym momencie były to Times, Guardian, Sky News, BBC, Yahoo!News, Huffington Post i Dutch Telegraaf. Uczestnicy, rekrutowani w Izraelu i krajach diaspory, mają pełną swobodę formy i treści oddziaływania, ale dla tych, którzy mają mniej czasu, przewidziano gotowce, które da się wkleić wszędzie jednym kliknięciem. Czasem to rozbudowane wypowiedzi, czasem pojedyncze, te same zdania w różnych wersjach, do wyboru w kilku językach. 7 zasad Hasbara Handbook Hasbara jest starsza niż wojna w Libanie. Pierwszy podręcznik Hasbary był przeznaczony dla Światowego Związku Studentów Żydowskich. Wydano go w 2002, jednak chodziło wówczas głównie o walkę z tzw. witrynami alternatywnymi, przeważnie lewicowymi, jeśli krytykowały politykę izraelską. Hasbara Handbook – Promoting Israel on Campus krótko, na 130 stronach, wyjaśnia pozytywne znaczenie propagandy i omawia jej „7 zasad”, trochę jakby niechlujną mieszaninę starych sposobów politycznej retoryki (erystyki) ze współczesnymi metodami sprzedaży proszków do prania i szczyptą „czarnego PR”. Wszyscy to znają. Pierwsza to name calling - próba trwałego przypisania jakiejś osobie lub idei pozytywnego lub negatywnego symbolu czy atrybutu. Podręcznik radzi np. nazywać wszystkie palestyńskie partie polityczne „organizacjami terrorystycznymi”, a żydowskie kolonie na terytoriach okupowanych „społecznościami”, „wsiami” lub „osiedlami”. Name calling jest bardzo trudny do skontrowania – zapewniają autorzy i przypominają, że najważniejsze w nim jest powtarzanie dokładnie tych samych słów (np. przymiotników) w odniesieniu do konkretnych celów. Druga, glittering generality („lśniący ogólnik”), polega na trwałym łączeniu opisu działań rządu izraelskiego z pojęciami cenionymi przez audytorium (np. „wolność”, „cywilizacja”, „demokracja” itd.). Podręcznik przypomina też techniki zwalczania „błyszczącego ogólnika”, gdyby stosował go przeciwnik. Transfer, trzecia zasada, to przypisanie prestiżu jakiegoś autorytetu bądź idei czemuś innemu (nam – jeśli jest pozytywny, przeciwnikom - jeśli negatywny). Na czwartym miejscu jest testimonial (świadectwo szacunku), czyli wciąganie popularnych gwiazd czy osobistości do publicznego poparcia odpowiedniego stanowiska. Osoba, która nas popiera, wcale nie musi popierać Izraela we wszystkim. Jej słowa mogą służyć za testimonial, nawet jeśli są pozbawione aktualnego kontekstu. Podręcznik radzi, by nie zadowalać się Britney Spears, tylko szukać wśród środowisk inteligenckich. Większość sławnych osób bardziej kłopocze się własnym wizerunkiem niż tym, co mogą zrobić dla Palestyńczyków. Groźba zabrudzenia tego wizerunku może ich przekonać do porzucenia kontrowersyjnych opinii politycznych. Piąta, plain folks, to prezentowanie odpowiednich poglądów jako ogólnie przyjętych, wychodzących prosto „z uczciwego ludu”. Podręcznik radzi jednak – z powodów etycznych - ostrożnie obchodzić się ze stosowaniem wypowiedzi populistycznych o charakterze rasistowskim (np. „Arabowie to…”). Szósta to zwykły strach, metoda „jeśli mnie nie posłuchasz stanie się coś strasznego”. Strach jest łatwy do manipulowania w klimacie zagrożenia terroryzmem, może być z sukcesem stosowany do wzmocnienia odpowiedniego przekazu. Podręcznik podaje przykłady technik, które mogą rozbroić tę metodę, jeśli jest stosowana przez przeciwnika. Ostatnia to bandwagon, tworzenie sztucznej większości. Zwolennicy Izraela mogą np. zamawiać sondaże opinii wśród grup przychylnych Izraelowi i wykorzystać je dla wzmocnienia poparcia. Według podręcznika krytykom Izraela udało się stworzyć wrażenie, że mają przewagę w Internecie – jako antidotum radzi stosować przede wszystkim plain folks. Dla wielu Hasbara jest przykładem profesjonalnej, dobrze skoordynowanej akcji PR (według Guardiana w „operacji” bierze aktywny udział kilkadziesiąt tysięcy osób). Działa inspirująco i stosuje się do zwykłych kampanii politycznych. Dla innych to próba zniekształcenia czy sfałszowania debaty publicznej. W każdym razie Izraelczycy podkreślają, że w europejskim Internecie przegrywają, a to by znaczyło, że „operacja Hasbara” natrafia tu na pewne ograniczenia. Jedni to tłumaczą europejskim indywidualizmem, inni zakorzenionym antysemityzmem. Nie wykluczone też, że popełniono jakiś błąd, o którym nie da się mówić przez megafon. |
http://www.middle-east-info.org/take/wujshasbara.pdf
Ciekawe. pamietam, ze w czasch studenckich Moderator Orzeu nosil koszulke z napisem WUJS. Twierdzil ze to klub pilkarski z Ameryki Pld. Dziwne to wszystko :( |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:11. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl