![]() |
a catering jak był chujowy tak dalej jest tak Bednarz dba o fanatycznego piknika
|
Cytat:
|
Cytat:
Jak i nie mnie, Twojej. |
No to troszkę prawa...
Wisła Kraków SSA to sportowa spółka akcyjna, KTÓRA JEST WŁASNOŚCIĄ AKCJONARIUSZY A NIE KIBICÓW. Kibice są tylko i wyłącznie klientami spółki. Jeśli ktoś krzyczy "Wisła to My" to znaczy, że nie wie gdzie Jego miejsce i role mu się pomyliły... Czy prywatna firma ma obowiązek każdego wpuszczać na swój teren ? Czy prywatna firma, może sama wybrać sobie profil klienta, do którego chce adresować swoją ofertę ? Czy prywatna firma, może odmówić jakiemuś klientowi sprzedaży swojego produktu lub wykonania dla niego usługi ? Otóż może i dobrze zarządzana firma doskonale wie, że nie opłaca się psuć sobie wizerunku sprzedając swoją usługę każdemu... Oczywiście jest kwestia stylu w jakim się odmawia klientowi, który jest persona non grata i tu do Bednarza można mieć zastrzeżenia. Jeśli jednak Cupiał do któego należy TELE FONIKA jedyny akcjonariusz Wisły Kraków zaakceptował propozycje by JEGO KLUB OFEROWAŁ BILETY JEDYNIE PIKNIKOM I RODZINOM, którzy za bilet będą za kilka lat płacić takie pieniądze, że gotów jest finansować straty to niestety... Nic tu nie pomoże okrzyk "Wisła to MY" bo prawo jest brutalne - Wisła to Cupiał i osoby wyznaczone do Zarządu by zarządzały CUPIAŁA KLUBEM. |
Niby taki kibic, a nawet nie wie, że już nie ma SSA tylko jest SA.
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Różnica jest prosta kamery na klatce schodowej naruszają twoją prywatność, natomiast w banku znajdują się w miejscu publicznym. Napisałem ci wyraźnie przykład do którego takie nagrania mogą zostać wykorzystane, więc powstrzymaj wodze fantazji. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Nudzi mnie polemika na zasadzie "gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ni razu", dlatego z mojej strony koniec tej bezproduktywnej polemiki. Wykazałem już wielokrotnie bezprawność zarówno ukarania tych 430 osób, jak również bezpodstawność żądania od nich podpisania tejże lojalki. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
każda spółka, nawet Wisła Kraków SA musi jednak działać w oparciu o przepisy prawa. Nie tylko prawa korporacyjnego i KSH ale również powszechnie obowiązujące przepisy prawa (kc, kk itp) I tu pojawia się problem, czy aby napewno choćby zapisy Regulaminu w zakresie zwrotu karnetów są z tymi przepisami zgodne. Czy zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych Bednarz mógł zablokować 400 karnetów na podstawie domniemania możliwości dokonania przez te osoby czynów zabronionych ustawą (prewencja). Wątpliwości w tej materii jest wiele. |
I jeszcze jedna rzecz odnośnie umowy z UFO - przydałoby się, żeby pseudoprezes powiedział na jaki okres czasu została podpisana umowa, bo jakoś mu się o tym zapomniało. Bo nie wiem czy to milowy czy wręcz siedmiomilowy krok w przepaść... znaczy w przyszłość
|
Cytat:
1) Karnety - ktoś kogoś zmuszał do kupna? Trzeba było czytać regulamin. Czy jak kupujecie buty, spodnie czy samochód to też was walą zasady gwarancji? 2) Zakazy - można dyskutować o podstawie blokady tych 400 ale każdemu dał możliwość odblokowania. Nie oceniając tu kwestii moralnych - kto czuł się pokrzywdzony mógł iść i to powiedzieć. Kwestie ambicjonalne nie maja tu nic do rzeczy - liczy się zasada. Nie oceniam tu żadnej ze stron tylko stwierdzam fakty. |
rafkur napisał
2) Zakazy - można dyskutować o podstawie blokady tych 400 ale każdemu dał możliwość odblokowania. Nie oceniając tu kwestii moralnych - kto czuł się pokrzywdzony mógł iść i to powiedzieć. Kwestie ambicjonalne nie maja tu nic do rzeczy - liczy się zasada. Ale czemu ktoś ma sie tłumaczyc ? Wykupiłem karnet czyli usługe i nagle usługodawca odmawia mi wykonania tej usługi poniewaz byłem na piwie? Usługodawca nie chce tez oddac kasy którą zapłaciłem. Panowie badzmy poważni i nie pozwólmy się traktowac jak dzieci. |
Cytat:
Zresztą jakbyś użył choćby google wiedziałbyś jak w większości przypadków jest postrzegane uzasadnione podejrzenie i ten przepis. Cytat:
http://kibicezabezpieczenstwem.pl/ Cytat:
http://www.kibice.net.pl/news/561-Za...konieczne.html Tamże: Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Obawiam się, że Twoja wiedza na ten temat jest zbyt mała, żebyśmy mogli w ogóle prowadzić dyskusję (pytanie z cyklu - czy pracujesz dla jednej z firmy dystrybuujących licencje BI lub coś w tym stylu), ale istnieje mnóstwo czynników wpływających na legalność wykorzystywania aplikacji. Niektórym dostawcom płacisz od rdzenia, innym od gigabajtów. Są licencje płynne (floating), od stanowiska, od liczby aktualnie zarejestrowanych użytkowników. Są licencje OEM, licencje wiążące z kontem internetowym. Co więcej - zachodzą interakcje pomiędzy licencjami elementów składowych, takich jak sterowniki, kontenery aplikacyjne, serwery czy biblioteki. Wszystko to wiem z doświadczenia, co więcej - sam również muszę brać pod uwagę kwestie licencjonowania aplikacji które projektuję/utrzymuję. Najlepszym przykładem chaosu wynikłego z konfrontacji licencja/prawo/rzeczywistość jest pewna olbrzymia firma, która w pewnym momencie udzielała nieprawdziwych informacji odnośnie uprawnionego wykorzystywania swojego produktu - chodziło konkretnie o udostępnianie raportów klientowi. Nie można było tego legalnie zrobić za pomocą servletu aplikacji, ale przesłanie informacji na maila było już OK (nie pamiętam już dokładnie, czy nie trzeba było go przekierować na własny serwer SMTP). Kwestia definicji "użytkownika" aplikacji. Co to ma wspólnego z sytuacją do jakiej doprowadził Bednarz? Nic. Metoda - najpierw karać, potem pozwalać się odwołać (przy okazji wymagając podpisywania jakiejś lojalki) jest niedopuszczalna w żadnym państwie prawa. I to jest sedno sprawy. Nie rozumiesz tego, nie zgadzasz się - Twoja sprawa. Nie akceptuję ani takich metod, ani ludzi próbujących je usprawiedliwiać. Cytat:
To co podałeś nie ma dla tej konkretnej sprawy zastosowania. Możesz udawać, że nie widzisz różnicy między niewpuszczeniem kibiców gości na mecz Polonia-Legia a zakazem klubowym dla losowych kibiców własnego klubu (mających karnety, karty klubowe etc.). Tylko widzisz - ja nie będę też udawał że traktuję Cię poważnie. Ani tracił więcej na Ciebie czasu. Zwykle w takich sytuacjach kończę tak: napisałem już dość, żeby każdy kto to przeczytał mógł wyrobić sobie opinię. Cytat:
Istnieje coś takiego jak UOKiK, m. in. z tego powodu. |
Cytat:
Ta spółka bez klientów nie żyje. Klienci to niestety kibice, ludzie honoru a nie spółek handlowych więc problem jest taki, że żaden kibic na Cracovia2 nie przyjdzie, dlatego mówienie, że to klub ma pełnie władzy a klienci mają się podporządkować nawet nie jest zgodnym z ogólnym prawem gospodarczym, gdzie to popyt kreuje podaż. Przedsiębiorstwo jest ukierunkowane na zaspokajanie potrzeb swoich klientów- z tego, żyje. W Polsce nie ma ciągotek chodzić na stadiony. Sorry Polacy piłki nie czują. Nie są .......nięci na tym punkcie jak Niemcy czy Anglicy. Nie mamy Barcelony i Realu, gdzie turyści zrobią frekwe i nigdy nie będziemy mieć. Polacy wolą TV a nie zimny listopadowy wieczór na stadionie. Na stadionie są "po.......eńcy" którzy będą moknąć marznąć, żeby "popatrzeć sobie jak paru kopie gałe".Sorry spółka akcyjna jest skazana na kibiców Wisły Kraków, czy jej się to podoba czy nie. Więc radze jej nie kombinować tylko się dogadać, bo wyjdzie jej to bokiem i bokiem całej Wisły. Tak w ogóle jak słyszę takie myślenie, to jakbym słuchał świeżo upieczonego studenta I roku, który chwycił byka za rogi, bo uważa, że jak był na jednym wykładzie ze spółek handlowych i stwierdził, że już wszystko pojął. Bożee Klub kupując sekcje piłkarską kupił nie tylko wartość materialną ale i wiele zasobów NIEMATERIALNYCH- czyli historię, barwy, tradycję rzeszę oddanych ludzi, kibiców, panujące zwyczaje, olbrzymią spuściznę przodków i wiele innych niematerialnych rzeczy. I ta wartość niematerialna jest o wiele wiele wiele cenniejsza niż paru grajków i klub powinien być zobowiązany do pielęgnowania tych wartości, a nie robić co mu się podoba, dlatego od weryfikacji czy robi to dobrze, są jego klienci/"Wisła To My"(jak wolisz) więc nie twierdzę, że klub jest czyjąkolwiek prywatą kapiszi? |
Taka refleksja.
Marketing juz mamy w outsorcingu, jest opcja zeby kibicow tez tak wyoutsorrcowac? Moze to kolejny etap genialnej strategi klubu XXI wieku? |
Bednarz wyoutsource`ował nam już:
1) dział marketingu 2) szkółkę 3) bazę treningową 4) siedzibę klubu ( wynajem stadionu wyłącznie na dzień meczowy) Co nam jeszcze pozostało ? Jakiś magazyn na obuwie i sprzęt zawodników ? Ciekawe gdzie będziemy za 3 lata przy takim modelu zarządzania... Ja .......ę! |
Bednarz wyoutsource`ował kibiców do Restauracji "U Wiślaków" i Hali TS, kolejnym etapem rewolucji XXI w. będzie wyoutsource`owanie piłkarzy do ŻKS Kauflandia...tak może się skończyć działanie tego "Pana" oraz przyzwolenie części kibiców na Jego działania.
Bednarz zetnie koszty do 0 i nie będzie niczego... |
Teraz oprawy będą tak jak bodajże na Arenalu przez zew firmę. Dzień wcześniej będzie wiadomo co i jak :)
|
Cytat:
1. "Jacku jesteśmy z Tobą" 2. "Wygraj mecz życia" ale najbardziej pasuje: Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu, niech żyje nam! |
Cytat:
Prezes Bednarz twierdzi, że oczekuje kibiców na stadionie, przychodzących na dobre widowisko. W świetle tego, co na dzień dzisiejszy oferuje klub pod względem "widowiskowości organizowanego meczu" to ciężko mu będzie zapełnić stadion choćby w połowie...... Co zaś do obliczania frekwencji: Na Ruchu byłem - Zawiszę oglądałem już w TV - na stadionie widać było znaczącą różnicę pomiędzy ilością ludzi na Ruchu i Zawiszy. Dlatego uważam, że liczby widzów podane na jednym i drugim meczu nie zawierały kibiców z C. Czyli jednak 10 tys z hakiem do 7 tys z hakiem to wg mnie jednak spadek liczby kibiców a nie jej wzrost.... |
Cytat:
Po pierwsze. To "oczywista oczywistość", że każdą spółkę jak i każdą osobę obowiązuje prawo i to nie tylko tak jak napisałeś KSH itd ale prawo jako całość. Może w świetle Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych postąpiono niezgodnie z jej zapisami ale prawda brutalna jest taka, że klub może odmówić sprzedaży swoich biletów bez podawania powodów. Oczywiście może to wymagać zmiany Regulaminów sprzedaży biletów/karnetów ale jeśli Bednarz ma zgodę Cupiała dla swoich działań to nawet jak uzyskacie satysfakcje z wykazania niezgodności z prawem decyzji w świetle ustawy o bezpieczeńśtwie to sorry kwestią czasu jest by Bedarz postawił na swoim. Cytat:
Cytat:
Uświadomcie sobie to !!! Więc Palikocie sorry ale klienci, którzy też mają swoje prawa jeśli kupują bilet to zawierają umowę z klubem godząc się na warunki oferty sprzedaży biletu i do tych warunków muszą się podporządkować. Sorry taki mamy klimat albo mówiąc inaczej prawo gospodarcze. Owszem ludzie nie mają ciągotek chodzić na stadiony ale skoro Bednarz mówi, że są na to przygotowani to sorry ale przy wsparciu mediów, które zachęcają rodziny bo" Kiboli już nie ma stadionie" to kwestią czasu jest "rozbudzenie potrzeby". To trwa ale to możliwe tym bardziej, że dzięki bojkotowi Bednarz może powiedzieć "nowej grupie klienta, której chce sprzedawać usługi", że przyjdźcie z rodzinami na kiełbaski bo "Kiboli ze względu na bojkto u nas nie ma". Kapiszi ? Cytat:
|
Cytat:
Jak to się ma do prowadzenia restauracji,knajpy czy jakiegoś klubu? Pamiętam że gdzieś w Polsce była sprawa właściciela restauracji który wywiesił informację że cyganie mają zakaz wstępu i miał z tego kłopoty chyba karne. Pozdrawiam |
Cytat:
Cytat:
Bednarz swoim postępowaniem jako prezes klubu narusza art. 30 Konstytucji RP - przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela, art. 73 Konstytucji RP - każdemu zapewnia się wolność korzystania z dóbr kultury. ( Prawo do korzystania z dóbr kultury, jako przejaw autonomii jednostki i jej prawa do samorealizacji, uzyskuje więc ochronę również na poziomie Konstytucji.) oraz art. 23 Kodeksu cywilnego mówiący o dobrach osobistych każdego człowieka. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Co do zarzutów na temat tego, że kibice kupując karnety mieli szansę zapoznać się z regulaminem i powinien być on dla nich wiążący to nie są one trafne. Jeśli są tam klauzule abuzywne to można domagać się ich uchylenia. Zwłaszcza, że klub jako przedsiębiorca występuje przed kibicem jako podmiot silniejszy. Podsumowując. Miłościwie nam panujący prezes działa nieudolnie, a w stosunku do ogromnej większości osób nawet bezprawnie ... |
Greegu
Miło się czyta to co piszesz ale nie przywołując żadnych podstaw prawnych nie przekonales mnie i obstaje przy swoim zdaniu. Na prowadzenie polemiki prawnej na forum nie mam czasu więc nie będę pisał wypracowania z przywolywaniem podstaw prawnych dla tego co napisałem. Mimo tego co napisales obawiam się że mimo niedoskonałości w postępowaniu Bednarza w świetle prawa to jest on w korzystniejszej sytuacji prawnej niż SKWK |
Greeg - przytaczasz konstytucję, tyle że bezzasadnie.
Konstytucja określ m.in. prawa i wolności obywatelskie, które mogą być ograniczone ustawą. Taką jak ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych. I to jest podstawowy akt prawny w tej sprawie - ta ustawa. Kodeks cywilny, kodeks handlowy nie mają prawie wcale zastosowania. Z kolei zasady wejścia na stadion piłkarski określa regulamin. Regulamin MUSI być ustalony, w oparciu o ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych. Oczywiście zasadne jest pytanie, czy zakazy stadionowe (a ściślej - blokada kont przypisanych do karty kibica) wobec znaczącej części osób zostały wydane zgodnie z tym regulaminem i przepisami ustawy. Zawsze można się sądzić, ewentualnie zgłosić sprawę na policję... ale czy przypadkiem nie byłby to przykład konfidencji? :] |
Spokoju mi Twój post nie daje. Może bez podstaw prawnych ale jednak coś napiszę...
Cytat:
Cytat:
Wisła ma prawo decydować kto wejdzie a kto nie na mecz, którego jest organizatorem. Sprzedawanie usług nie jest obowiązkiem a odmowa sprzedaży biletu co do zasady nie jest naruszeniem godności ani tym bardziej konstytucji. Bez jaj. Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Natomiast zupełnie inaczej podchodzisz do interpretacji prawa jeśli Ci owa interpretacja nie leży. Przekonujesz że kontr-interpretacja którą przedstawiasz jest klarowna i inni się mylą. Postulujesz że ustawa o imprezach masowych (w przeciwieństwie do śliskich licencji) jest prosta, spójna z resztą prawa i może być interpretowana przez laika z pominięciem sądu. Jako argument w dyskusji podajesz pewne ogólne zasady a dobrze wiesz (na przykładzie licencji) że produkt pracy prawnika to jedno a zgodność z zasadami prawa to drugie i takie wątpliwości rozstrzyga sąd. Retorycznie zapytam - skąd ten rozdźwięk? Nie chcesz przyjąć rzeczywistości takiej jaka jest i potraktować kroku Bednarza jako zgodnego z prawem i w sukurs prawodawcy, to nie traktuj. Wolisz w Bednarzu widzieć chama czy dyletanta prawnego - proszę bardzo. Natomiast nie twierdź że niezgodnie z przeznaczeniem użył przepisu który zapewne został specjalnie stworzony do obsługi takich 'beznadziejnych prawnie' przypadków, by zabezpieczyć interes organizatora. Tak na prawdę wiec myślę że więcej niż doskonale zdajesz sobie sprawę że bez wyroku sądu nie da się nikomu zabronić działania na granicy prawa, ale zgodnego z intencjami 'licencjodawcy'. Podałem dodatkowo przykład przed meczem L jak jest interpretowane owo 'uzasadnione podejrzenie' (na korzyść organizatora) a Ty nadal i z premedytacją kwestionujesz fakty. Klub zagrał tą samą kartą którą grają od lat kibice - skorzystał z przepisu prawnego pod siebie. Niemoralnie i krzywdząco ale zgodnie z prawem. Trafił swój na swego i jest raban. Cytat:
Cytat:
|
it oraz Wit.Ek. może nie będę Wam cytował orzeczenia SA w Warszawie w dosyć podobnej sytuacji :). Niestety nie analogicznej, jest to jakiś mankament, ale da się tym uargumentować wiele kwestii odnoszących się do naszej sytuacji. Nie mam zamiaru też się kłócić.
Dlatego wkleję artykuł w dosyć przyswajalnej formie: Cytat:
Żeby jednak nie pozostać gołosłownym wkleję też kilka tez z uzasadnienia Sądu Apelacyjnego. Sygn. Akt I ACa 987/12, jeśli ktoś będzie chciał łatwo znajdzie cały wyrok wraz z uzasadnieniem i może przez niego przebrnie. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Greeg - ależ pisałem, że można iść do sądu. Można nawet wygrać (choć wyrok sądu w Warszawie wcale nie musi oznaczać, że taki sam zapadnie w Krakowie, nawet w bardzo podobnym stanie faktycznym).
To kwestia podejścia do art. 15 i kilku innych ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Mam wrażenie, że po ostrzale racowym stadionu, powszechne nastawienie tzw. "opinii publicznej" (w tym sądów) raczej sprzyja działaniom Bednarza, choćby rykoszetem uderzały w niewinnych kibiców/konsumentów/klientów. |
Nie za bardzo rozumiem, co wam te prawne rozkminki (czy klub ma prawo ograniczyć wstep czy sprzedaż biletów wobec osob, co do ktorych klub przypuszcza, że moga stanowić zagrożenie) dadzą?
Jeśli nawet pokrzywdzone osoby znajdujace się po meczu z Ruchem w okolicach stadionu, a przede wszystkim "U Wiślaków" zgłoszą sprawę do sądu i sąd przyzna im rację, przyznając, ze klub nie miał prawa wydac im zakazu wejścia na stadion, to czy SKWK wykorzysta takie orzeczenie i zacznie przychodzić na mecze? SKWK będzie wolało bić pianę krzycząc jakie to Bednarz popełnił wykroczenie, ale nie będzie mu zależało na cofnięciu zakazów, które de facto są SKWK na rękę gdyż uzasadniają bojkot mający na celu pozbycie się Bednarza. A Bednarz dobrowolnie nie odpuści gdyż na rękę jest mu w chwili obecnej ten bojkot. Kto wie, może pozbycie się (pod byle pretekstem) SKWK było częścią warunków współpracy z UFA Sports, która (przypadkowo) rozpoczyna się wraz z rozpoczęciem bojkotu? |
@Lukasz
My zostaliśmy zatrzymani za "udział w nielegalnym zbiegowisku o charakterze chuligańskim"(z czym jednak od 5 lat żaden sędzia nie może się zgodzić, i prokuratura przegrywa sprawę za sprawą), a nie dlatego, że organizator miał prawo nas nie wpuścić. Organizator dzień przed meczem na swojej stronie internetowej podał, że do wejścia na mecz nie są potrzebne żadne karty kibica, i bilety będą w wolnej sprzedaży. |
it - sądy są niezawisłe a w Polsce, odmiennie niż w systemie common law nie istnieje instytucja precedensu. Ale w momencie kiedy wyroki sądów zaczęłyby sprzyjać działaniom Bednarza ze względu na "opinię społeczną" to byłaby tragedia. Bo sądy tym kierować się nie mogą i nie mają prawa. Podstawa systemu państwa prawnego w jakim podobno żyjemy ...
FraMat - akademicka dyskusja mająca udowodnić, że prezes jest niekompetentny (nie przewidział tej sytuacji) oraz działa bezprawnie. Co zrobi SKWK to się dopiero okaże. Miejmy nadzieję, że decyzja ta będzie podejmowana już po fakcie odwołania miłościwie nam panującego ... oby jak najprędzej. Swoją drogą mimo, że szanuję Cię za wielokrotne tłumaczenie tekstów na temat Dana Petrescu z rumuńskich mediów i twardą obronę trenera nie wiem czy wchodzenie z Tobą w polemikę na tematy stricte kibicowskie ma sens. Bez urazy. |
Cytat:
Że każdy sędzia nie podlega naciskom, ale orzeka w oparciu o przepisy, kierując się doświadczeniem życiowym i własnym sumieniem. A jak myślisz, co kształtuje doświadczenie życiowe i sumienie? Czy na orzeczenie nie będzie mieć żadnego wpływu usłyszana np. po raz dwudziesty w tym roku historia dotycząca maczetników, racowników i różnej maści zadymiarzy stadionowych? Jeśli przepis jest nieostry (jak art. 15 wspomnianej ustawy), to trzeba go zinterpretować. A ta interpretacja będzie w dużej mierze zależeć od tego, jaki pogląd ma sędzia na daną sytuację. |
it - chyba nie chodzi o to żebym nagle zaczął Ci opisywać i tłumaczyć aspekty metodyki pracy sędziego :) a do tego przywoływał orzeczenia SN o tym, że tak zwaną "opinią publiczną" to sobie można podetrzeć ... a nie kierować się nią podczas orzekania ...
Możemy mówić ewentualnie o prewencji generalnej ... ale to bardzo rozwlekły temat i już chyba wystarczająco odbiegliśmy od właściwego. |
Odbiegliśmy, więc możemy uznać dyskusję w tym wątku za zakończoną, pozostać przy swoich zdaniach i spokojnie wrócić do swoich obowiązków :].
|
Cytat:
Jednak wychodzi na to, że spółka zarządzając sekcją nie może sobie zrobić tego na co ma ochotę. Jednak te wartości niematerialne jak widzisz mają większe znaczenie, niż ci się wydaje ;) Cytat:
Do niczego nikt nie musi się podporządkowywać, ani klub ani kibice. Klub ma zarabiać, kibic być zadowolony. Jeśli jedno z tych dwóch nie gra, znaczy, że coś jest robione źle i ktoś musi zmienić postępowanie. No właśnie potrzeby bada się stosując odpowiednie narzędzia socjologiczne. A u nas problem jest taki, że utwierdza się jakąś myśl, przekonanie które nie ma odniesienia do rzeczywistości. Konkretnie chodzi o te słynne rodziny co mają chodzić na mecze. Tą myśl, kreują media i organy państwowe/sportowe/kluby/milicja bo mają w tym interes, chcą mieć zysk, to logiczne, ale nie mają żadnych badań i charakterystyki potrzeb klienta, nic co wskazywałoby na zainteresowanie społeczeństwa regularnym chodzeniem na mecze piłkarskie. Jedyne co potrafią zrobić, to kierować się złudnym stwierdzeniem, powołując się na przykłady zachodnie, gdzie sorry ale klimat jest inny. [metafora] u nich pada deszcz, u nas pada śnieg[/metafora] I to jest błąd!! Takie myślenie doprowadzi ich do tragedii, za co zapłaciła już Legia(słynny protest ITI), zaraz zapłaci Zawisza i zaraz zapłacimy my. Zamiast skupić się co przyciąga te 10 000 ludzi na stadion stale, zrobić badania jakościowe, dowiedzieć się co, jak kiedy, gdzie dlaczego? np co kieruje ludźmi do regularnego przychodzenia na stadion a co kieruje tymi, co przychodzą od święta, a co kieruje tymi co w ogóle nie chodzą a niby tam jakoś się deklarują że sympatyzują, następnie przeanalizować, wyciągnąć wnioski i lansować, lobbować, reklamować taki styl taki model kibica, który w przeciągu tam kilku lat powiększy liczebność stadionu regularnie a nie od święta. To, że mecze chodzą ludzie, to tak naprawdę my sami kibice namawiamy znajomych, starsze pokolenia wciągają młodsze, tak tak, wciągamy ich w "ten świat" promujemy jakieś wartości, które oni przejmują i frekwencja przez tam 5-10 lat zwiększyła się nawet o 1/3. Tylko dzięki temu, że propagujemy model kibica w szkołach wśród znajomych, rodziny etc. Ja też tak zostałem zarażony i wiele wiele innych moich znajomych i waszych. Nie filmik i reklama na banerze w centrum miasta zachęciła kibiców do bycia klientami S.A. Żadna kampania internetowa ani rozdane bilety. Łysy węgorz tego nie pojmuje, bo głupi jest, zresztą nie tylko on, ale wielu prezesów klubów(bo od policji czy rządu mediów, nie oczekuje, że będą w interesie klubów występować) Cytat:
Klub nie ma alternatywy! Jest skazany na kibiców! Uświadom sobie to ;) Dlatego podsumowując Witku wyznajesz błędną strategię, że to przedsiębiorstwo prywatne ma sobie podporządkowywać klientów, szukać ich... nie wiadomo gdzie, tworzyć coś dla ludzi, którzy nie mają pewnych potrzeb :shock:- efekt przewidywana szybka upadłość. Niestety prawo rynku jest bardzo proste. Jeśli chcesz na czymś zarobić, to ty musisz dostosować się do potrzeb swoich potencjalnych odbiorców. I tyle w temacie. Więcej już nie napisze o tym słowa ;) |
@legion18
Całkowicie Cie rozumiem ale niestety tak prawo jest zbudowane że klub realnie nie ponosi konsekwencji za takie działania. Dlatego jak zechce robić, tak będzie robił, dopóki go sąd nie ustawi do pionu (za jakiś czas). Nic tu nie da powoływanie się na rozsadek i krzywdę. Nawet jak Bednarz działa bezprawnie, patrząc na to co się dzieje, konsekwencje dla kibica i klubu wydają się być bardzo podobne do przypadku jakby jego interpretacja była całkowicie zgodna z prawem. Dopóki sąd tego nie zabroni tak będzie, a pewnie wtedy wymyśli coś innego w oparciu o te same mechanizmy, bo kary obawiać się na razie nie musi. Cytat:
|
Cytat:
Mam swoje zdanie, którego się trzymam. Jak niezawisły sędzia... :> |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:53. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl