![]() |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Na moje niewprawne oko widać że drużyna robi postępy, bo rozklepanie rywala mieli w paru sytuacjach bardzo ładne (np. akcja zakończona strzałem Ilieva pod koniec meczu...) A na koniec życzę trochę dystansu wszystkim zacietrzewionym dyskutantom... |
Cytat:
hmm :D , a może żeby podzielić cenę na pół :D ? |
To był tylko sparing - fakt. Faktem jest również, że był to ostatni poważny sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu. Wypadliśmy bardzo słabo i coś czuję, że nasz zryw i całkiem niezła gra w ostatnich dwudziestu minutach był spowodowany odpuszczeniem pressingu przez zawodników Rapidu.
Czy nasza gra była jednak dla kogoś zaskoczeniem? Ja widziałem dokładnie taką samą Wisłę jak w lidze, tyle tylko, że na tle zdecydowanie silniejszego rywala niż nasi ekstraklasowi przeciwnicy. Obrona jak była słaba tak jest słaba (na lewej obronie ofensywny pomcnik, środkowi, którzy nie wygrywają główkowych pojedynków do tego przeraźliwie wolni). W pomocy dokładnie to samo co w lidze - jeden Melikson umiejący wyjść spod presji, zagrać 1 na 1 a obok niego kompletnie nie radzący sobie z pressingiem Wilk (może ten mecz uświadomił niektórym jak przeciętny jest to zawodnik) i Sobol, który choć nadal waleczny coraz mniej pożyteczny (choć wczoraj nie było najgorzej). Dodajmy do tego skrzydłowego Kirma i z drugiej strony Małeckiego. Pierwszy przecież nie nauczy się w przerwie między rozgrywkami jak wygrywać pojedynki z obrońcami (więc jak znikł w cieniu w pierwszej połowie tak zobaczyłem go dopiero w drugiej jak z niego wyszedł). Drugi jak pchał się bezsensownie na czterech rywali tak pcha się nadal (ale tu niespodzianka, w tej czwórce nie było ani jednego ligowego ogóra i Małecki nie zanotował w tym meczu chyba żadnego dobrego zagrania). Mnie zastanawia szczególnie mierna postawa Kirma i Małego - tak naprawdę to Oni mają teraz najmocniejszego konkurenta do skłądu - Ilieva (byłem zdziwiony, że nie gra od pierwszych minut - to piłkarz zdecydowanie lepszy od obu naszych bocznych pomocników). Skoro jednak Oni rozpoczęli mecz w podstawowym składzie spodziewałem się, że będą chcieli pokazać trenerowi słuszność jego wyboru. Widzieliście coś takiego? Ja widziałem tylko jedno - wszedł Iliev i swoim krótkim występem posadził na ławie jednego z dwójki Kirm/Małecki. Mimo tak słabego meczu spokojnie przejdziemy Skonto. W kolejnych rundach - mimo wczorajszego meczu - też może być dobrze. Liczę na nowych, którzy jeszcze nie mogli zagrać. W obronie dojdą Diaz i Jovanovic - wg mnie obaj do pierwszego składu. Diaz mimo wszystkich jego wad jest lepszym lewym obrońcą niż Paljic a Jovanovic wyrzuci ze składu jednego z dwójki Jaliens/Chavez (polecam mecze Partizana jeśli ktoś ocenia go przez pryzmat błędów jakie zrobił w spraingach u nas). W pomocy Iliev już chyba nie opuści pierwszego składu i Melikson wreszcie będzie miał z kim pograć. Do tego spodziewam się, że Wilk powędruje na ławkę a do gry wejdzie Nunez (tu muszę opierać się tylko na nosie Stana i słowach Maaskanta, że widzi go w środku pomocy). W ataku wreszcie będziemy mieć alternatywę w postaci Bitona. Wczorajszy sparing tylko potwierdził słabość naszej drużyny z zeszłego sezonu - graliśmy jednak tym samym składem, więc inaczej być nie mogło. Dojdą nowi i powinno być dużo lepiej. Szkoda tylko, że pomimo szumnych zapowiedzi skład nadal nie jest skompletowany a zbliża się przecież 10 lipca... |
Ostatni poważny, bo z poważnym przeciwnikiem. Maaskant już zapowiedział, że z Florą zagrają rezerwowi
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Bo zgodnie z Twoim mniemaniem Genkov grzał by lawę a my mistrza widzielibyśmy jak świnia niebo. On udowodnili się że znają się na robocie na ocenę przyjdzie czas po meczu ze skonto. |
Cytat:
"Trener już teraz informuje, że w obu meczach zagrają dwa różne składy. „Może nie będziemy grali dwoma totalnie różnymi jedenastkami, ale trzeba pamiętać o tym, że wszystkie badania mówią, że dwa dni po meczu to najgorszy czas dla mięśni” – przypomina trener. W związku z tym zawodnicy, którzy zagrają w pierwszym meczu przez 90 minut, na pewno nie zaczną drugiego spotkania. „Właśnie dlatego zabieramy do Tallina 24 piłkarzy. Będziemy więc mieli możliwość zmian. Może niektórzy zawodnicy zagrają w dwóch meczach, żebym mógł zobaczyć ich na różnych pozycjach” – mówi szkoleniowiec." Co do samego wczorajszego sparingu. Sam mecz był jaki był. Stare mankamenty dają o sobie nadal znać (czyli nie umiejętność wyprowadzenia piłki z obrony przy pressingu, brak podań do Genkova) i to trzeba szybko naprawić. Kilka osób tu pisało, że pierwsze 45 minut to pod względem taktyki była tragedia i że niby co było ćwiczone. A więc dla tych osób cytat z trenera Maaskanta: "„Wykonaliśmy już całą pracę nad naszą kondycją fizyczną, którą chcieliśmy wykonać. W Estonii będziemy pracować nad utrzymaniem tych parametrów i oczywiście nad taktyką, stałymi fragmentami gry” – zdradza szkoleniowiec. Trener nie chce jednak ćwiczyć nowych zagrań w trakcie sparingów, a tylko podczas treningów. Dlaczego? „Wiadomo przecież, że te spotkania na pewno będą oglądali wysłannicy Skonto, tym meczom będą się przyglądać zapewne także osoby z Genk, z którym przecież mamy szansę zagrać. Nie będziemy więc pokazywać nic w grach, ale na pewno będziemy pracować nad pewnymi elementami” – odpowiada Robert Maaskant." Z tego wynika, że nad taktyką tak naprawdę jeszcze nie pracowali na dotychczasowych zgrupowaniach i dopiero teraz ten element będzie ćwiczony. Nie wiem czy to nie za późno ale skoro trener tak chce, to zobaczymy co z tego będzie. |
Według mnie największą bolączką Wisły jest organizacja gry. Uważam, że w największym stopniu odpowiada za to linia pomocy na czele z Wilkiem i Sobolewskim.
Dam przykład - piłkę ma Jaliens albo Chavez i co robią? Albo grają do Kirma/Małeckiego na skrzydło którzy pod pressingiem albo ją tracą albo odrywają z powrotem do obrońców. Gdy zdarzy się, że środek pomocy podejdzie pod obrońców sytuacja się powtarza. Szybka klepka (na dodatek często z problemami) i piłka w przód na Genkova albo świeca na skrzydło... W naszym zespole jest jeden, może dwóch zawodników którzy potrafią z obrońcą na plecach przyjąć piłkę i od razu wymanewrować przeciwnika. Skoro zatem nie mamy wielu dobrze wyszkolonych technicznie piłkarzy musimy więcej grać podaniami - szybkimi, mocnymi, a przede wszystkim po ziemi, które gubią obronę przeciwnika. Niestety Sobol i Wilk nie nadają się do takiej gry ale liczę na to, że Nunez może się okazać bardzo pożyteczny jeśli chodzi o taką grę. A tak w ogóle to nasz trener powinien zauważyć, że ani Kirm ani Małecki nie nadają się do gry na skrzydłach... Andraż według mnie powinien zająć pozycję środkowego pomocnika a Patry to typowy drugi napastnik. Mimo wszystko wierzę, że czas który drużyna poświęci na szlifowanie taktyki pozwoli jej na skuteczną walkę o LM :) |
Rozumiem, że był to sparing ale na kilka dnia przed startem w europejskich pucharach. Rapid jako drużyna prezentował się tak jak my powinniśmy mając w perspektywie zaraz spotkanie o dużą stawkę - to nie jest kwestia mobilizacji drużyny ale umiejętności piłkarskich, organizacji gry, wychodzenia spod pressingu a tego wszystkiego Wiśle brakowało - Skonto fakt jest słabe ale my nie jesteśmy wcale od nich zdecydowanie lepsi - tak samo mówiliśmy rok temu czy dwa lata temu a skończyło się kompromitacją. Dla przypomnienia również graliśmy wtenczas tak samo źle w sparingach - bez ładu i składu i to przełożyło się na puchary. To że przegraliśmy to jedno z 4 drużyną ligi rumuńskiej ale ważniejsze jest to że jakość gry jako całości jest na poziomie podobnym do zeszłorocznego - nie widziałem w tym spotkaniu postępu o którym wspominał RM. Z uwagi na nasze mierne dokonania w ostatnich latach w Europie dla nas przejście takiego zespołu jak Skonto jest krokiem do przodu i niech nikt nie pierniczy, że będzie łatwo i przyjemnie - że powieziemy ich kilkoma bramkami - kiedy ostatni raz Wisła wygrała na wyjeździe w Europie - z Litwinami w zeszłym roku grając piach by w następnej rundzie dostać baty.
Wszyscy podniecali się jako to silną linią pomocy dysponujemy - na tle pierwszego lepszego przeciwnika, któremu chciało się pobiegać - naszych pomocników nie było widać przez co Genkov nie miał żadnej praktycznie dogranej na nos piłki. To że zaprezentowaliśmy się w drugiej połowie trochę lepiej było wynikiem rezultatu pierwszej odsłony a Rapid nie grał już wtedy tak wysoko pressingiem, nie mają przy tym większego problemu z wyjściem spod niego gdy Wisła atakowała - taka subtelna różnica. |
Cytat:
Data publikacji: 06-07-2011 11:06 |
Cytat:
Owszem gra zespołu we wczorajszym meczu nie podniosła nikogo na duchu- o wyniku nie wspomnę, ale wystarczy wrócić sobie do lutego i naszych dramatycznych porażek z "tuzami piłki norweskiej" z którymi dostaliśmy baty - w lidze było wszystko OK. NIe piszę tego ku pokrzepieniu serc, ale stiwerdzam fakty, poza tym może prysznic zimny i pokazanie naszym graczom, że wygrana z Litexem w sparingu nie świadczy o możliwości awansu do LM, w sparingu spowoduje, że mecze ze Skonto potraktują z większą starannością. Pieprzenie o przykryciu formy przed obserwatorami Skonto itp. traktuję jako śmieszne..... |
martwi przemęczenie meczami w kadrze Chaveza,potrzebuje czasu aby wrócic do formy z ubiegłego sezonu a Jovanovic nie jest jeszcze tak zgrany z Jaliensem.
Jak Skonto postawi autobus w bramce to będziemy sie męczyc. |
Żeby uciec z pod pressingu trzeba grać bez piłki i to nie jeden tylko cała drużyna. Jak już jest gra bez piłki czyli pokazywanie się partnerowi z piłką do gry, to potrzeba dokładnego i inteligentnego podania, zwanego uwalniającym ;). Wtedy ci wszyscy przeciwnicy którzy podeszli pod obrońców zostaja za plecami i można jechać jak z furą gnoju. Wbrew pozorom dużo łatwiej jest uciec pressingowi niż go umiejętnie założyć. Dlatego to co wczoraj widziałem to jakaś ściema mam nadzieję. Żeby się Skonto rozochociło i postanowiło usiąść na nas od początku:). Czyli zagrać otwarcie zamiast murować i czekać na kontrę.
|
Ja w żadną zasłonę dymną nie wierzę - przeciwko przeciwnikowi, który jest z całym szacunkiem pół-amatorską drużyną robić takie cyrki. To tak ja z kompletowaniem kadry do 12 czerwca w naszym wykonaniu. Naprawdę śmiesznie to wygląda tym bardziej w dobie internetu i możliwości oglądania spotkań w każdym niemal zakątku naszego globu.
Wielka ściema - gra pozorów, niepokrywająca się z rzeczywistym stanem. |
Cytat:
W sparingu z Rapidem (drużyną, która zapewne ligę w naszym kraju wygrałaby ze sporą przewagą) pokazaliśmy dokładnie to samo, co pokazywaliśmy w lidze. I nie przekonują mnie słowa o zasłonach dymnych, braku zgrania (grał tylko jeden nowy zawodnik) - podczas tego meczu wyszły wszystkie nasze stare grzechy. Dziurawa, wolna obrona, pomocnicy nie potrafiący grać pod presją i w związku z tym osamotniony Genkow. Na szczęście po wejściu na boisko Ilieva widać, że nasz jedyny gracz na dobrym poziomie (Melikson) będzie miał z kim pograć w piłkę. Na szczęście dojdzie Diaz (którego nie uważam za wspaniałego gracza, jednak jest on na lewej obronie po prostu lepszy niż Paljic). Dużo dobrego da tej drużynie Jovanovic. Jeśli wypali transfer Nuneza i zastąpi On w składzie Wilka powinno być naprawdę dobrze. Może nie na Ligę Mistrzów, ale 4 runda kwalifikacji i grupa LE jest spokojnie w naszym zasięgu. |
ale przecież staraliśmy sie wychodzić spod pressingu, tyle ze trzecie podanie szło do Sobola który wczoraj tracił prawie każdą piłke. W pierwszej połowie był cieniem samego siebie, ktoś tam pisał w trakcie realcji ze jedynie On i Mały walczyli. Kpina
Ile okazji miał ten Rapid który nas tak kasował tym pressingiem, bo skoro nie moglismy wyjsc z połowy to Oni musieli miec mega duzo sytuacji.A ja pamiętam raptem 3. W każdej swój udział miał Pareiko który stał w miejscu 2 razy jak mu wpakowali bramke i raz źle wyszedł przy wrzutce to piłke przeszła nad poprzeczką. ale w II połowie widziałem skuteczne wyjścia z pod pressingu, Lamey z Jaliensem widać ze sie rozumieją, Iliev powinien grac w kazdym meczu. Kirm przez cały mecz raptem RAZ dobrze wrócił przerywając akcje przeciwnika, Małego jakoś nie pamiętam prócz tego ze standardowo starał sie okiwac 4 na raz. Obrone mamy słabą, niestety. oglądam cała Copa Americe we wczorajszej gierce mielismy wiecej podań z klepki niż każda druzyna na tym turnieju. no ale płaczmy,wynik poszedł w świat. Szkoda ze nikt nie ma statystyk tego spotkania. |
Cytat:
|
Dokładnie , wysłannicy innych europejskich klubów pewnie nie mogli zasnąć z wrażenia po zobaczeniu gry Wisły . Spodziewajmy się odejścia Kirma i Małeckiego , ponoć już przychodzą dla nich oferty z kwotami jakich nasza liga nie widziała.
|
Gdyby to Wisła wczoraj wygrała 2-0 po takiej grze jaką pokazał Rapid to na forum byłoby jeszcze więcej narzekania. Że farciarski wynik, że rywal lepiej grał piłką, że zamiast się przy niej utrzymywać to co drugie akcja to długa piła od obrońcy do napastnika, że to tylko zamazuje rzeczywisty obraz, bo powinnien być remis albo nawet w dupe.
Rapid grał agresywniej, faulowali dużo częściej niż Wiślacy, bardziej zależało im na wyniku niż na prowadzeniu gry. Swoje osiągnęli, byli skuteczni w tych jedynych sytuacjach jakie stworzyli, ale piłkarsko moim zdaniem odstawali od nas, czego się nie spodziewałem. Rzadko potrafili wymienić więcej niż 4, 5 podań, większość to były przerzuty od bocznych obrońców do skrzydłowych albo dzidy na napastnika. Wisła pokazała dużo więcej ciekawych, składnych kombinacji, brakowało jedynie szczęścia w decydujących fragmentach (setki Sobola, Ivicy, Genkov i Kirm też mieli świetne okazje). Wiele razy potrafiliśmy fajnie poklepać piłką w środku pola, czy pod bramką Rapidu. Było kilka efektownych wyjść spod presingu, gdzie większość podań grana była na pierwszy kontakt. Przegraliśmy. Trenerzy i piłkarze muszą teraz wyciągnąć wnioski dlaczego tak się stało mimo że rywal stworzył mniej sytuacji i ogólnie sprawiał wrażenie (przynajmniej dla mnie) zespołu klase gorszego od nas. To tylko sparing, z takiej porażki może wyniknąć tylko coś dobrego, więc nie wiem na cholere tu się ludzie tną... PS. A ten meczowy shoutbox to pokemonom w prezencie na wakacje od adminów forum tak? Żal było to czytać, szczególnie podjazdy w kierunku Lameya. |
Cytat:
W drugiej połowie już nikt w środku nie wychodził do gry, tylko była szybka zmiana strony i zagranie po linii. Kilka razy Lamey poszedł z drugiej strony tez. Były dwie 200, Genkow i Kirm mogli strzelić więc takiego dramatu nie było jednak kilka razy zamiast wykorzystać przewagę pojawiało się zwalniające podanie do tyłu. Jakbyśmy wygrywali 3:0, ale to może dlatego że sparing. Dobrze że mamy długą ławe i lesery będa miały gdzie odpoczywać. |
Cytat:
Lamey którego tak wszyscy jechali,pozostawił na mnie dobre wrażenie w grze ofensywnej. W defensywnej..bardziej przypomina Jaliensa który dobrze sie ustawia i łapie na spalone, jest obronca od ktorego zaczyna sie atak i wyprowadzanie piłki a nie jak Osaman któego zaletą jest bycie ścianą. No i co do Radka. Sobol dla mnie jest ikoną Wisły ale to nie powód by oceniać go inaczej. Strzał z dystansu z lewej, nieżle niedaleko od bramki pomyślałem ze może w koncu zacznei walić swoje bomby, niestety. Masa strat, i to nie była wina kolegów tylko i wyłącznie jego, bo jak inaczej wytłumaczysz rzut wolny przyznany Wiśle, który Radek chce rozegrać szybko i będąc plecami do bramki przeciwnika podaje lekko na 5 metrów do piłkarza Rapidu, dokadnie pod nogi. Kilka podań wzdłuż tak samo. Naprawde, dla mnie to był wczoraj najsłabszy nasz piłkarz nie licząc Pareiki i Paljica. To był sparing, nie bede oceniał druzyny po takiej gierce bo nie wiem jakie polecenia mieli od trenera. Tyle ze my wsyscy jestesmy krótkowidze, chcemy sukcesu natychmiast bez zadnych przeszkód. Ja w tym spotkaniu widziałem wiele pozytywnych rzeczy, ale i negatywnych , ale niebyło to spotkanie z typu :podetnijmy żyly bo jesteśmy tacy słabi. po za tym odnośnie Radka, nie zapominajmy ze ma swój wiek. Żeby tylko nie było jak z Żurawiem który wyzionął ducha a Roberto dalej na niego stawiał. Nie panie trenerze, nie przywiązujmy sie do nazwisk. Jedyny problem to taki czy Patryk usiadzie czy Kirm bo i ten i ten byli beznadziejni. |
Cytat:
co do oceny postawy Radka się nie zgodzę absolutnie, jeden z lepszych na boisku u nas, który coś próbował, a że koledzy się nie dostosowali, to miał dużo strat |
Już myślałem, że miałem omamy wzrokowe i tylko ja widziałem całkiem niezłą grę Sobolewskiego. Szczególnie Wilk nie pomagał mu w tym meczu.
Swoją drogą jakoś się do chłopaka (Czarka) przekonać nie mogę, nie widzę u niego - dostrzeganego przez wielu forumowiczów - potencjału. Jak dla mnie jest to co najwyżej dobry ligowiec, od Sobola dzielą go jednak lata świetlne. Wielu widzi w nim następcę Radka i zawsze mnie zastanawia na jakiej podstawie są głoszone takie teorie. |
Zasłona dymna Maaskantowi chyba udała sie z powodzeniem - jakos mi sie nie wydaje, ze np. Patryk obnizył loty zwłaszcza, ze z Litexem z tego co było w relacji wygladało, ze gral dobrze.
|
Dziwi mnie dlaczego Maskant nie wystawił Nuneza ani raz na lewej obronie a przecież to jego nominalna pozycja na boisku,przynajmniej w poprzednim sezonie grał cały czas na lewej obronie ,sporadycznie występował też na lewym skrzydle,a Maskant wpycha go do środka..poczekam z ocenianiem jego gry przynajmniej do pierwszych oficjalnych meczów Wisły,ale moim zdaniem grając w środku traci Swoje największe atuty czyli szybkość i grę 1 na 1 a środkowych pomocników w naszym klubie jest nadmiar[nie koniecznie dobrych ;)ale jest. ] Oby też Mały w nastepnym meczu posiedział chwile na lawie i popatrzył na gre kolegów z boku,bo te jego holowanie piłki zaczyna mnie delikatnie mówiąc wkur..,fajnie czasami jak pójdzie na czterech,pilka sie gdzies odbije,tam kogos kiwnie[vide mecz z Legią u siebie wygrany wysoko] ale nie może tego robić nagminnie ;/ Iliev wszedł na 20 min i zrobił więcej niz Małecki w 70 tym swoim kiwaniem. Nie wiem czy pamiętacie mecz z GKS Bełchatów u Nas,jak klepaliśmy ich w polu karnym ,że aż nie dowierzałem w to co widze,Małecki wtedy nie grał a gra zespołowa wyglądała jak dla mnie imponująco,a podłączający sie Cikosz który dostawał te piłki od prawego pomocnika w koncu mógł coś pokazać w ofensywie,bo z Małeckim w pomocy to było tak ze Cikosz zadupczał od pola karnego do pola karnego co akcje,włączał się non stop a Małecki głowa w ziemie i wszystko na hura..nie mówie ze wszystko robi zle,bo czasem mu sie uda minąć,jednego drugiego..ale gdyby tak zapierniczał Baszczyński a Mały by mu nie podał raz,drugi czy trzeci to skończyło by sie pewnie na o.......u i taki o....... mam nadzieje,że Patryk dostał od Maskanta,bo jak chlopak jest pod scianą to gra rewelacyjnie..
|
Z Małeckim to jest tak - strzela z dystansu, chociaż nie pamiętam, żeby takiego gola strzelił w Wiśle. Za rzadko dostrzega lepiej ustawionych kolegów, chce sam minąć trzech rywali i strzelić gola. Jest ambitny, stara się, biega, ale jak już ma zrobić coś mądrego, to robi coś głupiego. Jeżeli to się nie zmieni to zostanie tylko bardzo dobrym ligowcem. Grając w pucharach nie może sobie pozwolić na egoistyczną grę, bo fakt, że w Ekstraklasie gra przeciwko "drewniakom", nie znaczy, że każdego obrońcę minie z taką samą łatwością. Daleki jestem od sprzedawania Patryka, w końcu to wychowanek, utożsamia się z Wisłą i ma zadatki na dobrego piłkarza. Bo do takiego miana mu jeszcze trochę brakuje.
|
Nunez nie zagrał, bo dopiero wczoraj wieczorem pojawił się na zgrupowaniu
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...l_do_wislakow/ Mnie podczas wczorajszego sparingu szczególnie interesowała gra Lameya, człowieka - zagadki. No i całkiem nieźle to wyglądało, widać jeszcze brak zgrania z zespołem ale piłkarsko dobrze się zaprezentował. |
Cytat:
I po co trener miałby zmieniać zawodników. To był sparing, jednostka treningowa, widać mieli ugrać się na maksa. Generalnie sugerujesz, że zagraliśmy z niesamowitym rywalem, bo potrafiącym grać bardzo agresywnym presingiem przez pełne 90 minut, tylko akurat mieliśmy pecha bo po 60 minutach się rywalom "odechciało" i przez to nie zobaczyliśmy tego fenomenu? P.S. i pisanie o "jechaniu" z nami też uważam jak parę osób za spore nadużycie, piłkarsko to raczej żadnych cudów nie było widać w grze Rapidu, zbyt wielu sytuacji poza tym co wpadło to też nie stworzyli. |
Dla mnie serce i sile włożył Sobol zdecydowanie.. Genkov? nieobecny na boisku.. Czarek? Słabiej się nie da.. samą walką nic się nie zdziała.. Maor widać,że szybkościowo dobrze przygotowany,kilka fajnych zagrań,jednak niecelnych. Pareiko? Nawiększe dla mnie rozczarowanie w tym meczu.. W sumie solidna gra Kew i Chaveza (Jovanović-pokazał,że wzmocnieniem to on nie jest..) Dragan? aktywny choć słaby mecz,Lamey? Nieporozumienie,że ktoś taki gra w Mistrzu Polski. Boki pomocy? Nie istniały.. Kirm niewidoczny,a Mały rękawy.. nie miał siły co przełożyło się na liczbe zepsutych zagrań tudzież dryblingów... Miejmy nadzieje,że kolejnym meczu będzie o wiele lepiej i wyciągną jakieś wnioski..
|
Wiadomo ze bledy nowych zawodnikow moge wynikac tez z braku zgrania, malej ilosci minut spedzonych na boisku z nowymi kolegami ale wiadomo ze czasu nie ma jesli chodzi o puchary i ja komentuje przedewszystkim w tym kontekscie. Poza tym wlasnie z taka Levadia odpadlismy takze dzieki eksperymenta w ostatniej chwili z Jopem czy Lobodzinskim na bocznej obronie (pomijac ze zespol w ogole nie byl przygotowany przez Skorze) teraz sklad jest odrobine szerszy wiec mam nadzieje bedzie lepiej. Niech sie zawodnicy zgrywaja w tych sparingach. Jestem ciekaw czy Gargula sie wreszcie przebudzi bo nic nie pokazywal w ostatnim czasie, myslalem nawet ze sie go pozbeda.
|
Cytat:
|
|
a ja tak na marginesie.. będzie jakaś transmisja z dzisiejszego meczu?
|
Sadzac po ich urodzie to chyba jakis niemiecki team, a my gramy zdajsie z Estonczykami,i to plci męskiej :P
|
Cytat:
|
Ciekawy jestem jak poradzi sobie dzisiejsza obrona :) ,no i oczywiscie nasz atak nowy .
|
Kowalski na prawej obronie, to niech lepiej Kazik Moskal zagra ...
|
Będzie transmisja gdzieś w necie??
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl