Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

Eustachy 02.01.2010 19:53

Jeszcze przed przyjsciem Skorzy, w mojej wizji Wisly, nie bylo miejsca dla Piotra Brozka, ktory jako bardzo przecietny pomocnik charakteryzowal sie bezradnoscia i bezmyslnoscia. Bywaly mecze, kiedy 9 na 10 podan adresowal do brata, bez wzgledu na ustawienie Pawla, czy reszty kolegow z zespolu. Pozniej kiedy Skorza zaczal wcielac w zycie pomysl z przekwalifikowaniem go na obronce, patrzylem na to spod byka pelen niepokoju. Tym bardziej, ze poczatkowo bylo co najwyzej srednio. Brozek popelnial zdecydowanie najwiecej bledow sposrod wszystkich obroncow, a mimo to jakims dziwnym trafem i dzieki dobrej asekuracji ze strony Clebera czy Glowy, po jego indywidualnych bledach Wisla nie tracila za duzo goli. Pamietam, ze szczytem bylo spotkanie w Zabrzu, gdzie trudno bylo sie dopatrzyc jakiejs udanej interwencji z jego strony i chyba tylko cud nas uratowal przed zainkasowaniem wiekszej ilosci goli.
W jego grze bylo cos takiego, ze kiedy juz ktos ze dwa razy nim pokrecil, to w nastepstwie Brozek zaczynal sie poruszac troche jak mucha w smole, co moim zdaniem bylo konsekwencja nieradzenia sobie z presja i cisnieniem meczowym. Jeszcze wczesniej za czasow Kasperczaka, mowilo sie w zaratch, ze Piotr wychodzi na mecze przestraszony i gdyby ktos nagle zgasil swiatlo, to moglby dostac zawalu. Heniek dal mu kiedys szanse gry w pierwszym skladzie w waznym pucharowym meczu z NEC na wyjezdzie, po czym musial go sciagnac w przerwie z bosika, bo chlopak calkowicie sie spalil. I tak bywalo z nim przez dosyc dlugi okres.
Na szczescie z biegiem czasu i w miare nabierania ligowej rutyny, zaczal sobie z tym radzic, az w koncu spojrzalem na niego przychylnym okiem i uwierzylem, ze jego obecnosc w zespole ma sens i uzasadnienie. Dodatkowo bodaj Lemoniadowy Joe zwrocil mi kiedys uwage na jeden fakt, tj. na zarobki jakie Piotr pobiera. A one bez watpienia nie zaliczaja sie do wysokich w skali calej druzyny, co stanowi dodatkowy atut. Po prostu zadnego zespolu nie stac na utrzymywanie samych suto zarabiajacych gwiazd. Czesc kadry musza stanowic ligowi wyrobnicy, ale za to solidni, ambitni i najlepiej jeszcze uniwersalni (np. Diaz).

Moje obawy budzi zapowiedz ponownego przekwalifikowania Brozka przez Skorze na pomocnika. Jesli ma to byc cos o charakterze incydentalnym, np. w naglych wypadkach, to OK - katastrofy byc nie powinno, szczegolnie ze Wisla niestety nie dysponuje super skrzydlowymi, ktorych nie sposob zastapic. Jednak jesli mialoby to byc rozwiazanie na dluzsza mete, to jako pomny jego nieudanego epizodu na dawnej pozycji, raczej nie wroze temu manewrowi powodzenia. Glupota byloby stracic przyzwoitego obronce na rzecz przecietnego, czy wrecz kiepskiego pomocnika.
Lepiej poszukac rozwiazania z zewnatrz i rozejrzec sie za nowym skrzydlowym.

IncognitoTSW 02.01.2010 20:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tasio1906 (Post 836819)

*Incognito2192 - znajdź mi lepszego prawoskrzydłowego niż Łobo w naszej lidze. Peszko i może Pawłowski przed kontuzją. Co do Ćwielonga masz racje całkowity brak skuteczności, dlatego ja go widze na skrzydle. W ocenie Piotrka Brożka kompetnie się z Tobą nie zgadzam, bo trzeba pamiętać, że on jeszcze uczy się grać na tej pozycji.

Piotrek Brożek ma 27 lat i nie róbcie sobie jaj, że jeszcze się uczy lub że ma potencjał. On już lepszy nie będzie.

Co do prawoskrzydłowego - marny poziom ligi to i marni zawodnicy, niestety jeszcze kilka lat temu każdy przeciętny zespół miał lepszych zawodników na tej pozycji niż my.
Lepsi ? Peszko, Radovic, Wróbel, Marcin Zając, Małecki, Kirm. Więcej mi się nie chce zastanawiać.

HEDu 02.01.2010 20:05

dlatego mowie że problem w zawodnikach jest taki, że nie robią to co umieją. jesli Piotrek umie dosrodkowac i ma bdb podanie, to niech korzysta, po co jest taki anemiczny ? a że mu sie nie chce ? po co wy gracie, jak ambicji nie macie ? prawie cała druzyna.

a co do tych asyst to PS liczy to inaczej. PS nie liczy wywalczonych karnych czy wolnych zaliczonych na bramke bezposrednio ze strzału, no ale nie o tym mowa. bo Alvarez z Lubinem dośrodkował, a Jasiski wpakował piłe do bramy. Kiedys np Boguskiemu czy Brozkowi liczyli takie zagrania (po ktorych padały samoboje) jako asysty.

Wasiu 02.01.2010 21:03

Asysta to zagranie otwierające drogę do bramki zawodnikowi SWOJEGO zespolu. Bramka z Zaglebiem nie ma prawa byc liczona jako asysta. Zwlaszcza, ze ostatni pilki dotknal Brozek. Meczu z Odra nie ma co nawet komentowac. Malecki przebiegl sam 50 metrow i po okiwaniu 3 zawodnikow strzelil bramke. To nie jest polasysta. To nawet jedno-setno asysta nie jest. Lubie Alvareza, podoba mi sie sposob jego gry w defensywie ale w ataku jest zupelnie bezproduktywny, a dosrodkowania to chyba w Fifie widzial.

Edit. Literowka. Przekrecenia nazwiska naszego pilkarza nie bylo specjalne. Moze wydawac sie, ze M i P leza od siebie daleko na klawie, ale wczoraj byl sylwester. pysiu wracaj do kompociku.

fanfan 02.01.2010 22:37

Takie ocenianie naszych piłkarzy i wytykanie im błędów nie ma sensu. Obaj w tej rundzie i Pietia ,i Alvarez zagrali dobrze. Pablo była to dopiero pierwsza runda, nie mógł się czuć jeszcze za pewnie i dlatego przytrafiły mu się nieraz błędy ale teraz powinno być już zdecydowanie lepiej- na wiosnę się okaże ale wierzę że jest to zawodnik na pierwszą 11 bo widać że ma potencjał tylko trzeba my więcej doświadczenia i ogrania. Co do Piotrka on jest najlepszym lewym obrońcą w ekstraklasie , czasami ma słabsze występy ale taka jest piłka nożna i k.... nie mówcie że mu się nie chce bo poniżacie go tymi słowami a on jest piłkarzem naszego klubu a ich powinniśmy zawsze wspierać nawet wtedy kiedy nie idzie a ten kto zarzuca jemu czy komuś innemu brak ambicji sam tej ambicji nie ma i nie powinien nazywać się kibicem Wisły. Nie zawsze idzie , zresztą Lechowi czy Legii też się zdarza tracić punkty -czy im też brakuje ambicji, Real czy Barca też czasem stracą punkty ze słabszym rywalem i czy im wtedy też brakuje ambicji? Więc skończmy już to gadanie i róbmy to co do nas należy czyli kibicujmy( do sosnowca jakoś wielu nie jeździło nas a na kilka kar finansowych nasz klub naciągnęliśmy). Z jednym się zgodzę Piotrkowi potrzebny jest konkurent ale z tym że Pietia już nie będzie lepszym piłkarzem zgodzić się nie mogę. Ma w prawdzie 27 lat ale jeszcze ładnych parę lat w piłkę pogra i teraz otwiera się przed nim perspektywa gra w reprezentacji i stać go na pierwszą 11 a wtedy będzie grał z najlepszymi i naprzeciwko najlepszym bo podobno nasza kadra ma mieć mocnych przeciwników w trakcie przygotowań do Euro. Dzięki meczom w reprze może się jeszcze rozwinąć , ograć z najlepszymi , nabrać więcej pewności i byś naprawdę solidnym lewym obrońcą na skale europejską. Co do Ćwielonga to przesunięcie jego na skrzydło nie ma sensu ponieważ Pepe nie potrafi dośrodkować,najlepiej wypożyczyć go.

s1mone 03.01.2010 03:18

Fajna tabelka Szarny.

W sumie ja nadal nie rozumiem, dlaczego tylu ludzi się wkurza na Ćwielonga i wyje, żeby go sprzedać. Koleś jest nieskuteczny jak cholera, ale ja zawsze mam wrażenie, że ma to coś, zawsze wnosi sporo ożywienia. Wiatr robi straszny, na zmiennika póki nie dojrzeje w sam raz. A z tabelki widać wyraźnie, że jest lepszy od chaotyka Diaza i bezproduktywnego Łobodzińskiego. Jakby zaczął w bramkę trafiać, to byłby to jeden z najlepszych piłkarzy naszej ligi i sądzę, że prędzej czy później to zrobi. Przypomnijcie sobie chociażby Brożka z przed 3 sezonów, to co on napsuł to 'cenka opada' -.-

Charlie 03.01.2010 09:57

Jak dla mnie Ćwielong to typowy przeciętny ligowiec, który nadaje się do klubów typu Polonia Bytom, Piast, czy Arka - potrafi w miare szybko biegać, czasem wyjdzie mu jakieś zagranie, czy nawet coś strzeli, ale tak to prezentuje poziom niegodny piłkarza mistrza Polski. Więcej ożywienia to już wnosił Paulista, bijący Pepe na głowe pod względem techniki, ale oczywiście musiano się go pozbyć...

Ogryzek 03.01.2010 12:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Charlie_ (Post 837041)
Jak dla mnie Ćwielong to typowy przeciętny ligowiec, który nadaje się do klubów typu Polonia Bytom, Piast, czy Arka - potrafi w miare szybko biegać, czasem wyjdzie mu jakieś zagranie, czy nawet coś strzeli, ale tak to prezentuje poziom niegodny piłkarza mistrza Polski. Więcej ożywienia to już wnosił Paulista, bijący Pepe na głowe pod względem techniki, ale oczywiście musiano się go pozbyć...

Taki zmiennik jak Paulista przydałby się bez dwóch zdań - ale już nie mitologizuj jego gry - nie wiem czy z 10 bramek w lidze strzelił dla Wisły. Ile to razy po meczu były narzekania że biega bezproduktywnie z piłką. Jak mu jakiś mecz wyszedł to był to 1 na 5. Tyle samo co Ćwielongowi. Obaj byli/są bardzo nieskuteczni. Dla mnie to raczej problem że i Paulista i Ćwielong powinni być w kadrze żeby była większa rywalizacja. A nie pustki na ławce niż narzekanie że jest jeden a nie ma drugiego.

Wasiu 03.01.2010 12:32

Paulisa przez 3 sezony gry w Wiśle strzelil 12 bramek w lidze i mial pewnie drugie tyle asyst. Do tego ladna bramka z Basel i kilka punktow do klasyfikacji kanadyjskiej w polskich pucharach. A jesli chodzi o czas gry to gral jak Cwielong. Przewaznie jako zmiennik, czasem jak kontuzje byly to w podstawowym skladzie. Trzeba do tego dodac swietna gre jak walczyl o nowy kontrakt. Mimo wszystko Pepe nie osciagnie nigdy jego poziomu chociaz ciagle w niego wierze. W tamtym sezonie jak Wisla grala do konca to byl bardzo przydatny w koncowkach. Teraz jak strzelimy szybko 2 bramki i pelny luzik to sam nic nie ugra. Jean mimo wszystko potrafil sam pociagnac gre, glownie dzieki swojej dynamice stwarzal rywalom wiecej problemow niz Cwielong.

Lechista69 03.01.2010 12:32

We wczorajszym śniadaniu mistrzów na Tvn 24 piękną rzecz powiedział Pan Hołdys, że fiskus powinien sprawdzać wiarygodność informacji dziennikarzy bo oni kłamią a potem biorą od tego prowizję, niejednokrotnie niszcząc przy tym człowieka! Marzę o Polsce gdzie dziennikarze dają tylko wiarygodne newsy!

:)

AYALA 03.01.2010 13:34

Cleber w Tereku często grywał z powodzeniem na środku pomocy.Ciekawe czy Skorża go będzie chciał wystawiac na tej pozycji skoro Guła i Sobol to rekonwalescenci a Jirsak jakoś nie może do siebie przekonac.

HEDu 03.01.2010 13:48

Paulista to zawsze koło 5 bramek na sezon miał, do tego 2x więcej asyst i był czołowym wlasnie zawodnikiem w klasyfikacji kanadyjskiej wiec dawał bardzo duzo dla zespołu, ale był POMOCNIKIEM a nie napastnikiem. Stawiano go na roznych pozycjach i dla mnie wszędzie spisywał sie bardzo dobrze, środek, bok pomocy, cofniety napastnik, szło mu rozgrywanie, miał ładne dośrodkowania, dobre podania, choc duzo strat, ale to wynikało z ryzyka jakie podejmuje, mial chyba najlepszy drybling, moze tylko Błaszczu był od niego w tym lepszy. Takiego zawodnika zawsze bede żalować, Cwielonga nie, bo prawie nic nam do gry nie wnosi, oprocz czasem jakiejs szybciej szarży. a Paulista (mecz z GKSem chyba w 2006) potrafił przebiec pół boiska na pełnej parze i skonczyc to ładnym golem.

Bardzo lubie takich ofensywnych graczy.

Tasio1906 03.01.2010 14:02

A jeszcze moja opinia o graczach, którzy dołączyli do nas na runde wiosenna:
Krzysztof Mączyński - w barwach ŁKS rozegrał 13 meczy strzelił 1 bramkę przy kilku innych asystował, myślę że coś z niego może być z niego pociecha. Gra jako środkowy pomocnik.
Mateusz Kowalski - jesienią w barwach Piasta rozegrał 13 spotkań strzelił jedną bramkę, dobry stoper, napewno lepszy od Jopa.
Cleber - środkowy obrońca bądź defensywny pomocnik. Rozegrał 18 meczy w barwach rosyjskiego Tiereka Grozny, strzelił jedną bramkę.

Żmijka 03.01.2010 14:05

Nie róbcie z Clebera pomocnika! To jest obrońca, przede wszystkim STOPER!

Ogryzek 03.01.2010 14:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Żmijka (Post 837134)
Nie róbcie z Clebera pomocnika! To jest obrońca, przede wszystkim STOPER!

Ale w Tereku podobno grał jako pomocnik. Kto wie czy jako właśnie defensywny pomocnik zamiast Cantoro nie byłby lepszy? Na tej pozycji nie widać aż tak bardzo upływu lat i braków szybkościowych. (Niewiele byłoby sytuacji pojedynku biegowego sam na sam np. z Dudzicem... )

Gerard Pique z Barcelony też grywa jako defensywny pomocnik (mimo że środkowy obrońca), czemu Cleber by nie mógł? Na środku jest Głowacki i Marcelo przecież:)

westersyl 03.01.2010 14:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 837147)
Ale w Tereku podobno grał jako pomocnik. Kto wie czy jako właśnie defensywny pomocnik zamiast Cantoro nie byłby lepszy? Na tej pozycji nie widać aż tak bardzo upływu lat i braków szybkościowych. (Niewiele byłoby sytuacji pojedynku biegowego sam na sam np. z Dudzicem... )

Gerard Pique z Barcelony też grywa jako defensywny pomocnik (mimo że środkowy obrońca), czemu Cleber by nie mógł? Na środku jest Głowacki i Marcelo przecież:)

W Tereku grał jako ofensywny. Dla mnie osobiście to bardzo dziwne... całe życie grał w defensywie a tu nagle jest wystawiany całkowicie w innej roli. Nie wiem co Ruscy w nim widzieli ale jest to zawodnik za mało zwrotny aby grał w środku pomocy. Jak na stopera jest to zawodnik perfekcyjny techniczne ale widać, że on cierpi nie grając na stoperze. Przypomnijcie sobie mecze na lewej obronie. Starał się robił co mógł ale to nie był ten sam Cleber.

Dodam że Cleber gra dobrze wtedy kiedy ma "chłodną głowę" kiedy jest zdenerwowany to robi głupie rzeczy, łatwo popełnia błędy etc. Niestety łatwo ulega emocją.

ToTylkoJa 03.01.2010 14:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 837147)
Gerard Pique z Barcelony też grywa jako defensywny pomocnik (mimo że środkowy obrońca), czemu Cleber by nie mógł? Na środku jest Głowacki i Marcelo przecież:)

Pique nie grywa w Barcelonie na DM-ie. Już częściej 'gra' w ataku, gdy Barca ma niekorzystny wynik(lub bardzo korzystny) i trzeba atakować w ostatnich minutach ( odpowiednio Chelsea na SB i Real na Santiago)

HEDu 03.01.2010 14:54

Cleber na ofensywnym ? tu bardziej chodziło o rozgrywającego czyli coś ala Lass. Ciut nad obroncami. dzieli piłe w przód i tył, ale nie wychodzi za często poza środek pola. Wymarły gatunek ludzie na tej pozycji. Choc nie powiem Clebi ma dobre długie podania.

Ogryzek 03.01.2010 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 837153)
Pique nie grywa w Barcelonie na DM-ie. Już częściej 'gra' w ataku, gdy Barca ma niekorzystny wynik(lub bardzo korzystny) i trzeba atakować w ostatnich minutach ( odpowiednio Chelsea na SB i Real na Santiago)

Wczoraj w meczu Barcelona - Villareal - komentator z C+ stwierdził ze grywa....
(Stąd wziąłem ten przykład - chyba że coś pokręciłem)

wislak68 03.01.2010 18:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 837152)
W Tereku grał jako ofensywny.... .

Skąd masz tę informację? Nie oglądałem co prawda żadnego meczu Tereka ale w gazetach znalazłem informację że Clebi grywał w środku ale jako defensywny pomocnik. Wydaje mi się że do tego od biedy się nadaje (jeśli będzie chciał grać to zakładająć że zdrowy bedzie Głowa i pozostanie Marcelo to będzie pozycja gdzie najłatwiej będzie mu załapać sie do 11). Żeby ustawić go jako ofensywnego pomocnika to naprawdę trzeba być chyba Czeczenem.

westersyl 03.01.2010 18:36

Gdy Adam Nawałka wystawiał go na lewej obronie, to specjalnie przyjechał do klubu z tłumaczem, by jasno dać do zrozumienia, że na tej pozycji nie zamierza grać. Zdania na ten temat nie zmienił, choć w Tiereku występował jako... ofensywny pomocnik.

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,358..._na_lata_.html

Osobiscie nie wiem czy to prawda nie widziałem jego meczów w Tereku.

<Crasch> 03.01.2010 21:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Żmijka (Post 837134)
Nie róbcie z Clebera pomocnika! To jest obrońca, przede wszystkim STOPER!

Zaczynał jako napastnik :D

Wojtas 03.01.2010 23:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez HEDu (Post 837126)
Paulista to zawsze koło 5 bramek na sezon miał, do tego 2x więcej asyst i był czołowym wlasnie zawodnikiem w klasyfikacji kanadyjskiej wiec dawał bardzo duzo dla zespołu, ale był POMOCNIKIEM a nie napastnikiem. Stawiano go na roznych pozycjach i dla mnie wszędzie spisywał sie bardzo dobrze, środek, bok pomocy, cofniety napastnik, szło mu rozgrywanie, miał ładne dośrodkowania, dobre podania, choc duzo strat, ale to wynikało z ryzyka jakie podejmuje, mial chyba najlepszy drybling, moze tylko Błaszczu był od niego w tym lepszy. Takiego zawodnika zawsze bede żalować, Cwielonga nie, bo prawie nic nam do gry nie wnosi, oprocz czasem jakiejs szybciej szarży. a Paulista (mecz z GKSem chyba w 2006) potrafił przebiec pół boiska na pełnej parze i skonczyc to ładnym golem.

Bardzo lubie takich ofensywnych graczy.



hehe tez zapamiatałem ten super rajd Jasia ,i bramki z Bazylea i Amiką.

Tacy "jezdzcy" bez glowy sa potrzebni w zespole bo robią gre do przodu i zawsze cos sie dzieje.przynajmniej jest bardziej widowskowo.

Natomiast porowanac Jaśka do Cwielonga troche trudno,Jasiu w kazdym elemencie byl lepszy ,i nie mial tylu flustrukacych strat i pudeł gdzie pownien strzelic gola.

tomasz_19 04.01.2010 10:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 837233)
Gdy Adam Nawałka wystawiał go na lewej obronie, to specjalnie przyjechał do klubu z tłumaczem, by jasno dać do zrozumienia, że na tej pozycji nie zamierza grać. Zdania na ten temat nie zmienił, choć w Tiereku występował jako... ofensywny pomocnik.

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,358..._na_lata_.html

Osobiscie nie wiem czy to prawda nie widziałem jego meczów w Tereku.

z tego co pamiętam to na początku swojej przygody w Rosji, grywał na pozycji ofensywnego pomocnika czego owocem była bramka i asysta :)

Griszka30KR 04.01.2010 11:25

Moze przestawmy cały system na odwrót....
Cleber ofensywny pomocnik,Marcelo z Głową atak,skrzydła Piotr Brozek i Alvares.....
Takim tokiem myslenia to Pawełek w podstawówce grał na skrzydle ,moze by tak spróbował :))
Z pustego Salomon nie naleje..

damian755 05.01.2010 09:11

mam dla was prośbe pomóżcie Marcelo w głosowaniu na najlepszego stopera ligi na stronie goool.pl.

tomaso 05.01.2010 14:22

"Łukasz Garguła przeszedł w Łodzi kolejną operację kolana. Teraz zawodnika "Białej Gwiazdy" czeka rehabilitacja. Najważniejsze będą w niej najbliższe dwa tygodnie. Po nich piłkarz dowie się, kiedy będzie mógł wrócić na boisko. Być może już wiosną." cytat z 23.12
te dwa tygodnie to jakos do dwoch dni sie koncza wie ktos moze cos wiecej jak wyglada z nim sprawa?

tofik 05.01.2010 17:05

Czy uda się Gargułę postawić na nogi już w nadchodzącej rundzie ?
Z tego co pamiętam nie było ingerencji w więzadła...
Może na końcówkę sezonu ?

MCX 05.01.2010 20:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez damian755 (Post 837934)
mam dla was prośbe pomóżcie Marcelo w głosowaniu na najlepszego stopera ligi na stronie goool.pl

W głosowaniu, w którym najlepszym bramkarzem ligi został Burić, a aktualnie najwięcej głosów na środkowego obrońcę zgarnął... Pietrasiak? :D Dla Marcelo to ujma, że jest porównywany z kimś takim. Śmiechu warta ta cała sonda z takimi wynikami.

Krzysiek 07.01.2010 17:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wisla.krakow.pl
Choć do pierwszego dnia treningów pozostało jeszcze trochę czasu, to już teraz przy Reymonta pojawiają się kolejni piłkarze, którzy na razie indywidualnie przygotowują się do rozpoczęcia rundy wiosennej. Cieszy, że jest wśród nich także Łukasz Garguła.

Pomocnik Wisły, który pod koniec grudnia przeszedł operację kolana, intensywnie rehabilituje się z Filipem Piętą. Sam spędza też sporo czasu na basenie i siłowni. „To jest okres pozabiegowy. Pracujemy nad zakresem ruchu w kolanie, czyli wyprostem i zgięciem. Pracujemy też nad tym, żeby zmniejszyć utrzymujący się jeszcze na kolanie delikatny obrzęk” – powiada o swoich codziennych ćwiczeniach „Guła”. „Na pewno pocieszające jest to, że każdego dnia widzimy postęp” – dodaje.

Zawodnik na razie nie chce określać żadnych terminów przejścia do kolejnego etapu rehabilitacji, a tym bardziej do treningów piłkarskich. „W kolanie jest jeszcze lekkie zapalenie i w związku z tym nie da się jeszcze obiektywnie dokładnie ocenić jego stanu. Gdy zapalenie zniknie, myślę, że będziemy mogli trochę wybiec w przyszłość i ustalić, jak to będzie wyglądało. Na tą chwilę jednak unikamy konkretnych deklaracji i terminów” – powiedział Garguła.


Garguła wraca do zdrowia

M89 07.01.2010 17:16

Z reguły jestem optymistą, ale tym swoim "wracaniem do zdrowia" zaczyna mi kogoś przypominać...:-/

Wojtas 07.01.2010 18:51

Cytat:

Na tą chwilę jednak unikamy konkretnych deklaracji i terminów”
– powiedział Garguła.


skoro nie ma konkretow ,to to tylko jakis promyczek nadzieji.

dzis lepiej ,jutro gorzej...pojutrze ,,,kto wie

nie ma co sie podpalac

tomasz_19 07.01.2010 18:58

myślałem, że uwolniliśmy się od tego pecha który nas ostatnio prześladował(czyt. Dawidowski), ale niestety Garguła rozwiał moje nadzieje na lepsze jutro :P

brylant17 08.01.2010 12:29

Wasilewski i Garguła idą do sądu
Cytat:

Adwokat Marcina Wasilewskiego (30 l.) kompletuje dokumentację, aby podać do sądu Axela Witsela, którego brutalny faul zahamował karierę Polaka. Menedżer Łukasza Garguły już wysłał do niemieckiej kancelarii prawnej papiery przeciw doktorowi Volkerowi Fassowi, bo ten zostawił w trakcie operacji kawałek igły w kolanie piłkarza Wisły - czytamy w "Super Expressie".
Już wkrótce możemy być świadkami polskich piłkarskich procesów stulecia.


Super Express/onet.pl


P.s wiem, że Wasyl nie jest naszym piłkarzem ale razem napisali to :P

pan Dudi 08.01.2010 12:44

No i dalej nie wiadomo po co była druga operacja Garguły i co ona zmieniła, skoro pozostawiono igłę i nie ingerowano w więzadła. Bo, żeby zrobić punkcję to chyba nie trzeba jechać do mistrza świata w operacjach nóg+ rehabilitować się Bóg wie ile...

eye63 08.01.2010 13:18

Ta druga operacja była po to, na moje oko, żeby sprawdzić co dolega Gargule. On narzekał, że wciąż go boli noga i zachodziło podejrzenie, że Fass coś źle zrobił na operacji z więzadłami i piłkarz przez to nie mógł swobodnie zginać kolana. Do tego doszły informacje o igle itd.

Więc zrobiono mu drugi zabieg w Łodzi, po którym stwierdzono, że jeśli chodzi o sprawę dotyczącą więzadeł właściwie wszystko jest tak jak należy, a igła zostawiona w nodze nie przeszkadza, ani nie zagraża w niczym. Więc tak naprawdę okazało się, że ten drugi zabieg był w praktyce niepotrzebny, ale tego przed nim nikt nie wiedział. Trochę mu chyba tylko podczyszczono to kolano - a teraz pozostaje czekać co to z Gargułą będzie, boje się, że co jakiś czas będzie się nam rozkładał, aż mu po raz kolejny to kolano pójdzie na amen.

Zwierze 08.01.2010 16:29

Panie Dudi ile można pisać że to nie była operacja bo nie musiała być tylko zabieg celem którego było pozbycie się płynu zalegającego w kolanie. Dodatkowo coś tam porobili żeby wyprost kolana poprawić...

pan Dudi 08.01.2010 16:48

Tak, słyszałem takie tłumaczenia. Pozbycie się płynu w kolanie można wykonać sobie u pierwszego lepszego wiejskiego znachora bez konieczności przechodzenia później wielomiesięcznej rehabilitacji. No i skoro wyszło na Fassa (bo chyba tak należy finał tej sprawy rozumieć- igła niczemu nie przeszkadza, więzadła całe), to dlaczego Garguła rzekomo podaje go do sądu i oskarża o zjebanie tej operacji? Jak dla mnie cała ta sprawa śmierdzi.

Żmijka 08.01.2010 17:24

Bo chyba nie uważasz, że igła w kolanie to normalny "efekt" operacji ?! Obojętne czy w efekcie pozostawienia tej igły ona czemuś przeszkadza czy nie ... Nie miała prawa tam zostać.

węgorz2 08.01.2010 18:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 839056)
Tak, słyszałem takie tłumaczenia. Pozbycie się płynu w kolanie można wykonać sobie u pierwszego lepszego wiejskiego znachora bez konieczności przechodzenia później wielomiesięcznej rehabilitacji. No i skoro wyszło na Fassa (bo chyba tak należy finał tej sprawy rozumieć- igła niczemu nie przeszkadza, więzadła całe), to dlaczego Garguła rzekomo podaje go do sądu i oskarża o zjebanie tej operacji? Jak dla mnie cała ta sprawa śmierdzi.

To że tak twierdzi ten lekarz którego reputacja bardzo sie zachwiała nie znaczy że igła w kolanie a naprawde kawałek tej igły w niczym nie przeszkadza. Igła to igła ciało obce i napewno zagraża ,moze okazało sie po przeswietleniach że nie dotyka mięsni i scięgien w trakcie ruchu ale jak on sobie to wyobrażal że zostanie tam na zawsze? A może wyciagnie ją jak mówił za dwa lata? Za dwa lata igła będzie musiała byc wyciągnieta operacyjnie bo napewno zarosnie tkanką ,jesli oczywiście wczesniej nie stanie sie coś gorszego bo organizm nie trawi ciał obcych.Pewnie nie obejdzie sie bez artroskopii.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:10.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl