Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [18 kolejka] Wisła Kraków - Widzew Łódź 12 marca sobota godz. 18:15 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7953)

Titto 13.03.2011 00:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez konaar (Post 1063983)
na kogo wskoczył Małecki po strzelonej bramce?

Na naszego trenera - Roberta Maaskanta.

konaar 13.03.2011 01:03

to bardzo fajnie, że mają dobry kontakt. Patryk od razu pobiegł w jego kierunku po bramce

Nosalka 13.03.2011 02:05

Ma ktoś linki do bramek z dzisiejszego meczu?
Ściągnąłem z allgoals, ale tam pierwsza bramka jest źle nagrana a druga nie pokazuje całej akcji

paczuś 13.03.2011 02:14

http://wislakrakow.com/forum/showpos...&postcount=309

s1mone 13.03.2011 02:17

Nosalka : www.ekstraklasa.tv
Tam są wszystkie bramki i skróty z meczów naszej kopanej. W dodatku jest to oficjalna witryna i nie ma żadnych zabaw z wygasającymi linkami czy usuwanymi materiałami ze względu na zastrzeganie sobie praw czy cuś.

Co do meczu, z jednej strony graliśmy dużo piłką i to mogło się podobać, bo jakby nie było mieliśmy 65% posiadania piłki. Widzew w drugiej połowie praktycznie nie istniał, bo w pierwszej przez cały mecz gonili za piłką. Z drugiej strony dawno nie widziałem tylu kiksów w naszym wykonaniu w jednym meczu w czym wyraźnie przodował Bunoza... Wtórowali mu momentami Chavez, Cikos i Małecki. Mimo wszystko parę bardzo ładnych akcji. Bramka nr.1 = miodzio, rajd Meliksona przez całe boisko, też miodzio :D

Ogólnie to mam bardzo dobry nastrój, bo nawet w moich najbardziej optymistycznych wizjach nie spodziewałem się, że po 3 pierwszych kolejkach odskoczymy innym zespołom na 4-5 punktów. Liczyłem na podium na koniec sezonu i grę w europejskich pucharach. Teraz tylko czekam kiedy Wolfy odszczeka ten środek tabeli i obronę przed spadkiem :D oraz te wszystkie wrzuty m.in. pod moim adresem ;-)

nbp 13.03.2011 02:36

kiks Genkova....no powiem Wam że....coś takiego spieprzyć to trzeba umieć :D

Poza tym Małecki kolejny wielki mecz w jego wykonaniu.

PanPlamka 13.03.2011 02:40

Chcialem tylko niesmiale wtracic, ze ogladalem dzisiejszy mecz przez internet i zapachnialo zachodem. Stadion jaki by nie byl, to naprawde w telewizji robi pozytywne wrazenie, a doping Wislakow slyszano chyba w calym wschodnim Londynie. Teraz tylko czekac, az wyniki sportowe na arenie miedzynarodowej zaczna pachniec zachodem.

Jeszcze jedno - pomijajac gre i dzisiejszy wynik, strasznie spodobalo mi sie to jak Patryk Malecki cieszyl sie z Maaskantem po koncowym gwizdku. Wyglada na to, ze atmosfera w druzynie jest bardzo dobra. Tak trzymac!

gianbuffon 13.03.2011 03:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fan01 (Post 1063980)
Liczba goli przez nas strzelanych jest niesamowita, biorac pod uwage, ze mamy chyba najgorszych napastnikow w lidze ;)
Genkov albo potrzebuje dlugiego czasu na aklimatyzacje, albo jest kolejnym niewypalem transferowym.
O formie Żurawskiego nie wypada pisac przez pamiec o dawnych czasach...
1.2 mln euro za Riosa? Milion za narodowosc i za to, skad sie wywodzi, 200 tys to opłaty, podatek i marża dla menadżera ;)
już chyba lepiej by bylo wziac kogos z ME i wpuszczac na ostatni kwadrans jak dzisiaj, przy stanie 2:0 z przewagą liczebna..
dobrze, ze pomocnicy zaczeli grac podejrzanie za dobrze ;)

Wybacz, ale głupoty piszesz.
Nasi napastnicy w każdym meczu strzelają bramki. Kirm i Małecki maja po 2 gole na wiosnę. Kto może pochwalić się lepszymi napastnikami po tych trzech kolejkach?
Genkov? Była o nim mowa we wcześniejszych postach. Jesteś kolejną osobą, która napastników rozlicza tylko z bramek. Owszem to jest ważne. Ale wg mnie to przyjdzie z czasem. Tak jak napisałeś, ten piłkarz ma problemy z aklimatyzacją, nie przygotował się w pełni z zespołem na obozach przedsezonowych. Dajmy mu czas, a zacznie strzelać.
Zauważ, że przy tym systemie środkowy napastnik ma też inne cele. Ma walczyć z obrońcami, wygrywać pojedynki główkowe, przytrzymywać piłkę, odgrywać do wchodzących pomocników, absorbować uwagę obrońców (bramka Małego)... Z tych wszystkich zadań wywiązuje się co najmniej dobrze. Z meczu na mecz gra coraz lepiej, do szczęścia brakuje bramki...
Dotrwajmy do końca rundy i wtedy się oceni, czy jest przydatny, czy nie.

Co do Żurawskiego to nie ma co komentować.
Odnośnie Riosa, to nie wiem za bardzo o co Ci chodzi. Wisła za niego nie zapłaciła 1,2 mln. On jest wypożyczony za jakieś tam grosze z opcją pierwokupu za 1,2 mln euro. Tych pieniędzy Wisła na pewno nie da, myślę, ze River co najmniej połowę opuściłby z ceny. Co do jego gry, to ciężko oceniać. Z Widzewem zagrał 5 minut i pokazał kilka ciekawych zagrań. Na pewno bardziej widoczny niż Łobo. Niektórzy piszą, że jest wolny, nie bierze udziału w defensywie. Po pierwsze na wiosnę nie mieliśmy okazji tego zobaczyć, bo zagrał niewiele, po drugie nie od każdego piłkarza wymaga się szybkości (są od niego wolniejsi w Wiśle, a nawet jeśli jest wolny, to nadrabia techniką - patrz taki Alex Del Piero, kto by go nie chciał w Wiśle? Pewnie nikt, bo jest wolny).

MatMario 13.03.2011 04:24

To jak bardzo na dziś dzień zależymy od Małeckiego to jest niesamowite. Chłopak robi nam 70% gry, reszta stanowi tło. Ładnie w ten pejzaż wpisuje się Genkov, skacze, szarpie się tam ale to jest mocno bezproduktywne.

Chavez obronę jakoś stara się trzymać, ale musimy poprawić powrót z ataku, był taki moment w pierwszej połowie że szła kontra i na prawej stronie na Erika wyszło 3 graczy, dobrze że był albo blok, albo zły przerzut bo by było słabo.

Pereiko wyrasta na mocny punkt. Kilka razy taka piłka do niego że z Pawełkiem to bym się zagotował a tam spokój.

Wiele do poprawienia, ale jedziemy ogórków i do przodu :)

jova 13.03.2011 08:00

Czy w lidze dałoby się znaleźć trzy zespoły, które mają wyraźnie gorsze defensywy niż Wisła? Nie oglądam wszystkich spotkań Ekstraklasy, ale mimo wszystko szczerze w to wątpię. To co wyprawiają nasi obrońcy, to dramat. O ile do momentu odbioru piłki jakoś to wygląda, to gdy już przejmą futbolówkę zmieniają się w bezgłowe kurczaki i nawet nie potrafią spokojnie wymienić podań między sobą. Umieją za to podać do rywali ustawionych na 30 metrze, potrafią skiksować, zawalić spalonego i wybijać piłkę na aut. Najbardziej przerażające jest to, że nasz nowy super nabytek, facet który ponoć grał w reprezentacji Holandii i walczył o mistrzostwo Eredivisie, nie potrafi wzmocnić naszej obrony i posadzić Bunozy na ławie.

Dobrze, że Pareiko jest lepszy od Pawełka i Jovanicia, a pomocnicy głęboko się cofają i pomagają niezdarnym obrońcom rozbijać ataki rywali. Pomoc to nasza zdecydowanie najsilniejsza formacja, złożona z dobrych, fajnie uzupełniających się zawodników. Trio Małecki - Melikson - Kirm znów stanowiło o sile zespołu. Na dobrą sprawę jedyny słaby punkt pomocy to pozycja środkowego. Sivakov i Jirsak nie zachwycają i postawianie na jednego z nich, to raczej wybór mniejszego zła, niż problem bogactwa porównywalny z sytuacją na defensywnej pomocy.

Genkovowi należy się osobny akapit. Zupełnie nie przekonują mnie osoby twierdzące, że zespół nie stwarza mu sytuacji. To on nie potrafi do nich dochodzić. Fajnie zgrywa głową, zastawia się i utrzymuje przy piłce, ale to przecież nie są jego jedyne obowiązki. Po zgraniu do pomocnika powinien ruszyć do przodu oczekując prostopadłej piłki. Zamiast tego najczęściej gra statycznie, jakby był ofensywnym pomocnikiem, a nie środkowym napastnikiem. Do tego brak mu przyspieszenia i przez to nie potrafi wychodzić przed obrońców. Dwie okazje w końcówce meczu, gdy najpierw po podaniu Małeckiego nie trafił w światło i gdy po zagraniu Kirma zabił się o własne nogi najlepiej podsumowują wypowiedzi twierdzące, że drużyna nie stwarza mu sytuacji. Dotychczasowy przebieg kariery Genkova sugeruje, że ten zawodnik potrafi strzelać gole. Niestety jak dotąd gra jak bułgarski Mariusz Ujek.

Acapelo 13.03.2011 08:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1064017)
Czy w lidze dałoby się znaleźć trzy zespoły, które mają wyraźnie gorsze defensywy niż Wisła? Nie oglądam wszystkich spotkań Ekstraklasy, ale mimo wszystko szczerze w to wątpię. To co wyprawiają nasi obrońcy, to dramat. O ile do momentu odbioru piłki jakoś to wygląda, to gdy już przejmą futbolówkę zmieniają się w bezgłowe kurczaki i nawet nie potrafią spokojnie wymienić podań między sobą. Umieją za to podać do rywali ustawionych na 30 metrze, potrafią skiksować, zawalić spalonego i wybijać piłkę na aut. Najbardziej przerażające jest to, że nasz nowy super nabytek, facet który ponoć grał w reprezentacji Holandii i walczył o mistrzostwo Eredivisie, nie potrafi wzmocnić naszej obrony i posadzić Bunozy na ławie.

Dobrze, że Pareiko jest lepszy od Pawełka i Jovanicia, a pomocnicy głęboko się cofają i pomagają niezdarnym obrońcom rozbijać ataki rywali. Pomoc to nasza zdecydowanie najsilniejsza formacja, złożona z dobrych, fajnie uzupełniających się zawodników. Trio Małecki - Melikson - Kirm znów stanowiło o sile zespołu. Na dobrą sprawę jedyny słaby punkt pomocy to pozycja środkowego. Sivakov i Jirsak nie zachwycają i postawianie na jednego z nich, to raczej wybór mniejszego zła, niż problem bogactwa porównywalny z sytuacją na defensywnej pomocy.

Genkovowi należy się osobny akapit. Zupełnie nie przekonują mnie osoby twierdzące, że zespół nie stwarza mu sytuacji. To on nie potrafi do nich dochodzić. Fajnie zgrywa głową, zastawia się i utrzymuje przy piłce, ale to przecież nie są jego jedyne obowiązki. Po zgraniu do pomocnika powinien ruszyć do przodu oczekując prostopadłej piłki. Zamiast tego najczęściej gra statycznie, jakby był ofensywnym pomocnikiem, a nie środkowym napastnikiem. Do tego brak mu przyspieszenia i przez to nie potrafi wychodzić przed obrońców. Dwie okazje w końcówce meczu, gdy najpierw po podaniu Małeckiego nie trafił w światło i gdy po zagraniu Kirma zabił się o własne nogi najlepiej podsumowują wypowiedzi twierdzące, że drużyna nie stwarza mu sytuacji. Dotychczasowy przebieg kariery Genkova sugeruje, że ten zawodnik potrafi strzelać gole. Niestety jak dotąd gra jak bułgarski Mariusz Ujek.

pocieszające tylko, że Berbatov też miał taki okres w Man Utd:) kiedy grał zupełnie bezbarwnie

Nie będę wam mówił jak ważne jest zwycięztwo za tydzien w Bytomiu. Jaga jedzie do Poznania na pożarcie, Legia jedzie do Bełchatowa. Jeżeli wygramy to będziemy mieć fantastyczną sytuację być może przed meczem z Jagą.

Hudy 13.03.2011 08:31

Na pewno ta rotacja środkowymi obrońcami nie pomaga stabilizacji w obronie ale jak widać po tej rundzie da się przy niej wygrywać. To chyba ewenement na skalę światową i w dodatku mamy lidera.
Przy tym karnym liczyłem na Gienka ale, że Mały pozwolił strzelać Kirmowi to było małe zaskoczenie.
Mam nadzieję, że nasz napastnik odblokuje się szybko bo zaraz padnie nam psychicznie i wyląduje na ławce a wtedy będzie kłopot.

JrQ- 13.03.2011 08:51

Mały wcale znów nie grał dobrego meczu, jednak znów potrafił dać nam zwycięstwo, coś czuję, że to nie jest wszystko na co Patryka stać. Ważne punkty ;]

Oldpara 13.03.2011 08:54

Fajnie, że wróciliśmy do ustawienia Bunoza - Chavez. Z Jaliensem w ostatnich dwóch meczach straciliśmy bramki, a w starym ustawieniu nie tracimy. I nie ma tu znaczenia, że czasami np. Bunzoa robi dziwne rzeczy - generalnie elegancko czyszczą przedpole i Widzew, poza pierwszymi 20 minutami, i jakimś rogiem dużo nie ugrał z przodu.

WIELKI_CZŁOWIEK 13.03.2011 09:20

Alee sie u czepili tej obrony. Jak do tej pory ta obrona jest druga w lidze, fakt srodkowi obroncy nie sa mistrzami w wyprowadzaniu pilki ale z odbiorem radza sobie przynajmniej dobrze. Podobno ten Czelamidze(czy jakos tak) mialbyc bardzo szybki, ani z Chavezem ani z Bunoza pojedynku biegowego nie wygral, swiadczy to jednak o tym ze obaj swoja prace wykonali sumiennie, jest wiec postep. A teraz pytanie, dlaczego skoro Bunoza nie umie wprowadzic pilki to nie robi tego Chavez? Wiem, dlaczego nie robi tego Kew, rowniez nie potrafi. Podoba mi sie ze zespol jest dobrze przygotowany fizycznie, nie podoba mi sie to, ze mamy az trzy mega wielkie nie wypaly transferowe: Boukhari, Branco i Kew. Genkova nie licze, do tej pory dziala jak magnes na obroncow przeciwnika.

Kluvi 13.03.2011 09:31

Oldpara to że nie straciliśmy bramki trzeba zawdzięczać nie naszej obronie tylko nieporadności graczy Widzewa bo w takich sytuacjach robić takie dziecinne błędy to chyba trampkarze tak mogą robić.. No i Pareiko co było do wybronienia wybronił. Nie byłem przekonany do niego jak przychodził ale teraz się cieszę że go mamy:)

a co do kiksa Genkova to zapomnieliście jakie Brożek miał? Nie będę go usprawiedliwiał ale tak jak w przypadku Brożka było poczekajmy chociaż do końca rundy i dopiero oceniajmy..

jova 13.03.2011 09:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WIELKI_CZŁOWIEK (Post 1064028)
Alee sie u czepili tej obrony. Jak do tej pory ta obrona jest druga w lidze

Nie, nie jest. Zespół jest drugim najlepiej broniącym w lidze. Na takiej samej zasadzie zespół, a nie napastnicy, zdobył największą ilość goli w lidze.

grogoriogreg 13.03.2011 09:46

Kto wybił piłkę z linii bramkowej?



P.S. To pytanie retoryczne, skoro chcecie oceniać Bunozę za to, że wybijał piłkę z główki wzwyż a nie do przodu, czy, że wybił piłkę na aut, a nie zwracacie uwagi na kluczowe, świetne interwencje.

No i mam pytanie, czy Wisła grająca parą stoperów Chavez - Bunoza straciła gola? (tu już chciałbym poznać odpowiedź, bo pewny nie jestem ;) )

_ukoL 13.03.2011 09:51

Mnie osobiście jedyną rzeczą która przeszkadza jest postawa Cikosa. Nie uparłem się na chłopaka, bo jest sympatyczny i na pewno ma potencjał ale dla mnie gra bardzo niepewnie. Już nawet po stronie Dragana nie ma takich nerwówek jak po stronie Erika.

Kluvi 13.03.2011 09:53

Wczoraj przede wszystkim zagraliśmy bardzo chaotycznie, szczególnie na początku. W pewnym momencie to zaczęliśmy podawać do Widzewiaków... tak nie można grać na WŁASNYM stadionie. I te podania z klepki tak silne że piłka odskakiwała od nogi.. Dobrze że z czasem to się uspokoiło trochę i że jeszcze w pierwszej połowie padła bramka dla nas.
A i najważniejsze że ten Dżamaladze nie błysnął wczoraj ale nasz Meleks i jego akcja po której był karny miodzio :D
Z resztą jak Mały powiedział ważne zwycięstwo i 3 ptk.

Ps słyszeliście jak komentatorzy mówili jak rozmawiali z naszym trenerem o rywalach Wisły do tytułu mistrza.. Jak Maaskant powiedział że nasz zespół stać na MP jak najbardziej a na pytanie czy ten zespół stać na awans do LM powiedział że nie.. fajnie że koleś ma świadomość jaki ma zespół

filemon 13.03.2011 10:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kluvi (Post 1064044)
Ps słyszeliście jak komentatorzy mówili jak rozmawiali z naszym trenerem o rywalach Wisły do tytułu mistrza.. Jak Maaskant powiedział że nasz zespół stać na MP jak najbardziej a na pytanie czy ten zespół stać na awans do LM powiedział że nie.. fajnie że koleś ma świadomość jaki ma zespół

To było w dzień wcześniej robionym wywiadzie dla Przeglądu Sportowego. :)

dadek 13.03.2011 10:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1064017)
Czy w lidze dałoby się znaleźć trzy zespoły, które mają wyraźnie gorsze defensywy niż Wisła?

i to pisze kibic zespołu który w ostatnich 7 meczach stracił 1 bramkę :rotfl::rotfl::rotfl:

filemon 13.03.2011 10:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dadek (Post 1064051)
i to pisze kibic zespołu który w ostatnich 7 meczach stracił 1 bramkę :rotfl::rotfl::rotfl:

Dokładnie. Pamiętajmy też, że defensywa to też Sobol, Wilk i Pareiko, nie sama linia obrony.

Maciuś 13.03.2011 10:28

Wszystko mi sie podoba. Oprocz Genkowa.

pawelwislak 13.03.2011 10:30

Mecz może nie na najwyższym poziomie ale wreszcie mamy dwie indywidualności którzy spokojnie sami mogą przyszaleć pare razy w ciągu meczu i stworzyć duże zagrożenie. Mały i Maor ostro dają radę.

Druga sprawa Chavez gra jak profesor naprawdę koleś robi porządną różnicę w obronie. I pozytywnie jak patrze na Genkova szkoda jego setki ale to że koleś wygrywa wszystkie długie piłki w powietrzu potrafi przepchnąć wszystkich jest niesamowite. Problem tylko że na razie jeszcze zespół tak jakby nie rozumie jego roli i też nie ma odpowiednich podań na niego ale wierzę że to przyjdzie z czasem.

jova 13.03.2011 10:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1064040)
Kto wybił piłkę z linii bramkowej? P.S. To pytanie retoryczne, skoro chcecie oceniać Bunozę za to, że wybijał piłkę z główki wzwyż a nie do przodu, czy, że wybił piłkę na aut, a nie zwracacie uwagi na kluczowe, świetne interwencje.

Jakie kluczowe, świetne interwencje? Bunoza powinien być chwalony za to, że czasami wypełnia swoje obowiązki? To on bezmyślnie sfaulował w niegroźnej sytuacji, po której Dudu strzelał z wolnego. Gordan nie tyle uratował zespół, co zrehabilitował się za swój błąd.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez dadek (Post 1064051)
i to pisze kibic zespołu który w ostatnich 7 meczach stracił 1 bramkę

W tych siedmiu spotkaniach graliśmy tylko 2 mecze z zespołami z pierwszej ligowej dziesiątki. Tą ładną statystykę nabiliśmy sobie spotkaniami z drużynami, które bronią się przed spadkiem.

fan01 13.03.2011 10:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1064058)
To on bezmyślnie sfaulował w niegroźnej sytuacji, po której Dudu strzelał z wolnego.

Na żywo to nie wygladalo na faul, tylko kolejne magiczne zachowanie Małka (btw to jest niesamowite, ze on ciagle ekstraklase sedziuje.....), powtorki nie moge znalesc

Edson 13.03.2011 10:35

Mel Gibson udowodnił, że nawet w nienajlepszym meczu w jego wykonaniu potrafi przeprowadzić taką akcję dzięki której będzie traktowany jak bohater. Oby tak dalej. Genkow nie ma szybkości i brak mu spokoju w polu karnym. Ale narazie wygrywa dużo indywidualnych pojedynków i z pewnością wolę jego niż Żurawia na szpicy.

witeq 13.03.2011 10:44

Chavez bardzo dobrze gra ciałem, kapitalnie wślizgiem. Dobrze zastawia piłkę, jest bardzo silny, w bezpośrednim kontakcie z nim napastnik raczej nie ma szans na skuteczną akcję. Jest za to bardzo słaby piłkarsko - niepotrzebnie pozwala piłce wpaść w kozioł, nie ma pewności przy wyprowadzeniu piłki, ma bardzo niecelne wybicia. W parze ze stoperem lepszym niż Bunoza wypadłby znacznie lepiej, tak tworzą nieprzewidywalny duet, potrafiący stworzyć zagrożenie dla naszej bramki z niczego. Zadziwiające że były reprezentant Holandii nie potrafi pokazać swej wyższości nad którymś z tego duetu.


Wisła zagrała bardzo słaby mecz - nie potrafiła grać piłką, w pomocy była wielka dziura, i było to winą Sobolewskiego i Jirsaka, bo to na nich spoczywa ciężar operowania piłką - tymczasem znów przez prawie całą pierwszą połowę Wisła grała długą piłką i próbowała zbierać piłki po przebitkach Widzewa.
Przy całym szacunku dla Sobolewskiego - ale gra Wisły w Gdyni z Wilkiem i Sivakovem wyglądała dużo lepiej w drugiej linii i konstruowaniu ataku. Wisła w składzie z Sobolewskim niejako odejmuje sobie jednego piłkarza do konstruowania akcji - bo niestety Sobol nie wychodzi obrońcom do piłki, nie kreuje gry od tyłu. Tyle że z drugiej strony kapitalnie zabezpiecza duet niepewnych stoperów - więc pytanie co jest mniejszym złem. Gracz pewniejszy w defensywie ale gorszy w konstruowaniu czy lepszy w ataku ale nie ganiający jak chart za rywalem.

Jirsak słaby - nie bierze ciężaru gry, szybko pozbywa sie piłki, nie wygrywa pojedynków indywidualnych. Motorem tej drużyny jak każdy widzi są Maor i Małecki - i to nasze największe skarby, wokoł nich trzeba budować w lecie drużynę na puchary. Mimo asysty i bramki Kirm gra przeciętnie, nie potrafi stworzyć przewagi, nie szafuje prostopadłą piłką po ziemi, ma słaby strzał z dystansu, nie potrafi wygrać bezpośredniego pojedynku jeden na jeden. Jestem bardzo ciekawy czy przy bramce Maleckiego nie próbował dośrodkować czasem do Genkova a nie do Małeckiego - ewidentnie patrzy przed dośrodkowaniem w pole karne - a Małecki byl wtedy daleko daleko z tyłu.

Genkov jest silny, dobrze zgrywa piki, walczy. Przy bramce Maleckiego zachował się kapitalnie - gdyby nie on, Ben Radhia by ta piłkę wybił bo byłby przy niej pierwszy od Małego. Z drugiej strony miał kapitalną okazję na gola i nie wykorzystał - a takie piłki muszą znaleźć się w sieci.

Z tym składem szans na ligę mistrzów raczej nie ma - jak słusznie zauważyl trener. Mamy dwóch piłkarzy robiących różnicę, w miarę pewnego Pareikę, Chaveza i Wilka. Reszta tak naprawdę mogłaby śmiało zostać zastąpiona.

W porównaniu z zeszłą rundą gramy trochę lepiej - ale wciąż potrzeba nam nowych piłkarzy i czasu na zgranie. Marzy mi się sprowadzenie Traore z Lechii oraz Soboty i Kazmierczaka ze Śląska. Traore to bardziej techniczny napastnik od Genkova, taki też potrzebny, Sobota to taka wersja Maora i Małego, a Kazmierczak byłby dobrym następcą Sobola, i do tego jest groźny przy stałych fragmentach, ma dość dobre uderzenie.

A no i wejście Riosa jak na pięć minut imponujące. Tylko na ile to efekt zmęczenia Widzewa, braku presji wyniku i gry z przewagą zawodnika, a na ile umiejętności?

filemon 13.03.2011 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fan01 (Post 1064059)
Na żywo to nie wygladalo na faul, tylko kolejne magiczne zachowanie Małka (btw to jest niesamowite, ze on ciagle ekstraklase sedziuje.....), powtorki nie moge znalesc

To było zagranie niezgodne z przepisami. Nie może wbiegnąć przed kogoś rozpędzonego i zatrzymać się.

Natomiast do wszystkich mających problem z Genkovem, o jedną, max. dwie sytuacje w przeciagu tego spotkania. Okej, skiksował ale on też:
- rozegrał klepke z Jirsakiem w I poł, po której Tomas znalazł się w polu karnym (to była chyba nasza pierwsza groźna syt)
- wziął na siebie obrońcę, zostawiając wolne pole Małeckiemu przy bramce
- biegał do każdej dzidy Bunozy czy Chaveza i w większości przypadków celnie zgrywal.
- brał na plecy obrońców i odgrywał Kirmowi, Meliksonowi czy Maleckiemu
- to za dyskusje po faulu na nim Mielcarz dostał 1 żółtą kartkę

oprócz tego przypominam o tym, iż inaczej bysmy go oceniali, gdyby w meczu z Arką sędzia podyktował rzut karny po faulu na nim, a i dodam iż mówienie, że w pierwszych dwóch spotkaniach nie oddał strzału jest bzdurą - vide strzał barkiem po rzucie wolnym.
Gość notuje progres co spotkanie, bezsensem byłoby sciąganie go teraz, gdy widać, że gra coraz lepiej, tylko brakuje szczęścia i koncentracji momentami.

Grzadq 13.03.2011 11:05

Z moich uwag co do meczu:

- Genkov mimo spieprzonych sytuacji jest naprawdę fajnym grajkiem. Ktoś to już napisał, żeby sobie przypomnieć jakie akcje pieprzył Brożek na początku w Wiśle, trudno sie z tym nie zgodzić, no chyba że ktoś ma krótką i wybiórczą pamięć. Jasne, że napastnika powinno się rozliczać przede wszystkim ze strzelonych bramek. Ale piłka nożna to gra zespołowa, ważne jest co ten zawodnik daje drużynie. a moim zdaniem daje dużo. Większość główek wygrana, rozpycha się, robi miejsce innym, dobrze się wystawia. Zupełnie inny obraz, niż Hristova. Myślę, że z czasem się rozkręci.

- Małecki.

Chodzi mi o to, że coraz bardziej w....ia mnie ten siwy (...) zwany selekcjonerem reprezentacji Polski. NIE MA w tym momencie w polskiej lidze piłkarza, który by bardziej zasługiwał na powołanie niż Małecki. Mały - respekt.

- Mellikson

Cóż tu dużo mówić :) Brawo.

serek.c2 13.03.2011 11:08

Na spokojnie oglądnąłem sobie raz jeszcze mecz, tym razem w tv.
Nadal gramy bardzo przeciętnie, bardzo chaotycznie. Ta nasza seria zwycięstw niestety zaciemnia obraz sytuacji. Jeśli chodzi o ofensywne poczynania Wisły jeszcze jakoś to wygląda (a wygląda jako tako ze względu na przebłyski Małeckiego czy indywidualne umiejętności Meliksona). Gra defensywna to jednak dramat. Naprawdę niepojęte jest dla mnie, że przy takiej ilości błędów jakie potrafi zrobić w jednym tylko meczu Bunoza (czy On zaliczy choć jeden mecz bez "kiksu"?) od siedmiu meczów nikt z przeciwników nie potrafił tego wykorzystać. Do czasu... Jeśli tak radośnie zagramy z kimś z czuba tabeli (a te mecze dopiero przed nami) boję się myśleć jaki będzie wynik. Na szczęście czas działa na naszą korzyść, może do czasu meczów decydujących drużyna w pełni się zgra a Jaliens zacznie odgrywać większą rolę w drużynie i poukłada naszą grę defensywną (choć będzie o to ciężko mając na bokach obrony Paljica czy Cikosa...).

Tenzen 13.03.2011 11:11

Meliksona trzeba podwajać albo potrajać, Małeckiego trzeba podwajać albo potrajać. Kirm ładnie kilka razy potrafił wykorzystać to że miał więcej miejsca Genkov nie.
Cwentan miał dwie "setki", raz się potknął na piłce, a raz nie trafił w bramkę z trzech metrów.
Gość się broni rękami i nogami by nie realizować założeń taktycznych i grać na szpicy. On woli grać to co lubi. Przynajmniej zmniejsza tym ilość setek do ewentualnego zmarnowania.

Może Riosa wystawić na szpice? Wiadomo nie jest to zawodnik na szpicę, ale kurde Genkov też nie.

Także jak ze zdrowiem Boguskiego? Kiedy mógłby wrócić?

Bunioza - najgłupszy faul jaki w życiu widziałem.

flamengista 13.03.2011 11:17

Nawiązując do dyskusji nt. Chaveza i Bunozy.

Mi gra tej dwójki wczoraj się nie podobała. Zarzutów do obu mam kilka:
1. złe rozgrywanie piłki i wyprowadzanie ataku pozycyjnego. Zdecydowanie brakowało podłączania się do akcji ofensywnych. Środkowy obrońca ma nie tylko grać "dzidę" do przodu, czasem powinien zagrać szybciej, przejść połowę boiska i oddać piłkę pomocnikom.
2. złe ustawiania się - kilka nieudanych pułapek ofsajdowych, błędy Chaveza przy stałych fragmentach gry (przy główce Madery mogło się to skończyć katastrofą)
3. zła współpraca z Pareiko - jeśli nawet Szymkowiak słyszy krzyk "moja", a Chavez mimo to główkuje na 20 metr, zamiast zostawić piłkę bramkarzowi to nie jest dobrze.
4. Nonszalancja - wiele błędnych, niewymuszonych podań do rywala. Ryzyko to podejmowane nie było w ofensywie, ale na 30-40 metrze od naszej bramki, co narażało nas na groźne akcje rywala. Do tego należy wliczyć niepotrzebne "zabawy" z piłką, gdy stoperzy byli pod presją rywala. W takiej sytuacji Cleber walił piłki w trybuny - to lepsze rozwiązanie, bo daje szanse na lepsze ustawienie się w defensywie.

Osobno Bunozie należą się słowa krytyki za zupełnie bezsensowny faul na Dzalamidze, po którym mogliśmy stracić bramkę. Dobrze, że zrehabilitował się wybiciem piłki z linii bramkowej, ale po co w ogóle dopuszczać do takich sytuacji?

W grze naszych stoperów brakowało umiejętności rozpoczynania akcji, wyprowadzania umiejętnie piłki, co świetnie robi Kew Jaliens. Wczoraj było wyraźnie widać brak Holendra na boisku. Mimo, że do tej pory on nie zachwycał swoją postawą, to uważam że powinien wrócić do podstawowego składu.

No i ogólniejsza uwaga dotycząca naszej gry. Brakowało gry na jeden-dwa kontakty. Z szybkiej piłki. W drugiej połowie parę razy tego próbowaliśmy i od razu Widzew się gubił. Owszem, wymaga to ruchliwości ale nasi potrafią to robić. Wczoraj najwyraźniej nie za bardzo im się chciało. Zastanawiam się, czy nie było to związane z nieobecnością Sziwakowa, który zawsze wykazywał dużą ruchliwość w środkowej strefie i można było z nim pograć piłką. Również i ten zawodnik powinien wrócić do pierwszego składu w miejsce Jirsaka, który nadaje się wyłącznie na zmiennika w II połowie.

Na stojąco nie będziemy zawsze wygrywać nawet w polskiej lidze, co dopiero w europejskich pucharach.

IncognitoTSW 13.03.2011 11:30

Mi się podoba, że Genkow zaczyna grać coraz lepiej i być coraz bardziej widocznym. W końcu miał jakieś sytuacje strzeleckie, ale zmarnował je chyba tylko dlatego, że za bardzo chciał. Bez obaw, w poprzednich meczach nawet go widać nie było więc jest postęp - zaczyna rozumieć grę zespołu.
Co do Kew to podejrzewam, że zagra z Podbeskidziem, wczoraj nie zagrał, bo trener chciał pokazać pewnie, że nie przywiązuje się do nazwisk i żeby mu nikt nie zarzucił, że Kew jest ulubieńcem jak Boukhari czy Żuraw jesienią. Słaby mecz - ławka, dobry mecz z ławki - szansa w pierwszej jedenastce (Jirsak).
Bez obaw, powinno być dobrze. Drużyna się zgrywa, ale mmo to mamy świetną passę kilku zwycięstw pod rząd.

Przybyszewski 13.03.2011 11:30

Jak czytam co tutaj ludzie wypisują to się zastanawiam czy przypadkiem nie wszedłem na forum parchatków. Lidera mamy, co kolejkę powiększamy przewagę nad konkurencja a tutaj jak nie Genkov za wysoki to Malecki za szybki. Jak Melikson błyśnie indywidualnie to zle bo nie potrafimy strzelić bramki z gry zespołowej (a co ma powiedzieć Barca, oni wszystkie bramki strzelają po indywidualnym błysku). Nie mowie ze gramy cudownie i LM nasza ale już nie można czytać tego narzekania i narzekania. Jak obrona zła (1 bramka stracona w 7 meczach) to gdzie w lidze jest dobra obrona ? Piszecie ze jak przyjedzie czołówka to nas rozjedzie, w poprzedniej rundzie już była tutaj Legia i jakoś mieli problemy z ta najsłabszą obrona (o przepraszam wtedy Mario nas ratował przed sromotna porażką). Przed sezonem wielu przewidywalo walkę przed spadkiem wiec skoro jest tak dobrze nieoczekiwanie to trzeba się cieszyć. Pozdrawiam

Kurz 13.03.2011 11:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1064089)
Na stojąco nie będziemy zawsze wygrywać nawet w polskiej lidze, co dopiero w europejskich pucharach.

Nasza drużyna to na razie "prowizorka". Nie ma stylu, nie ma rytmu, nie ma gry zespołowej, zarówno w ofensywie jak i defensywie. Są tylko "indywidualności"... Nie chciałbym, żeby ktoś potraktował to jako zarzut, po prostu stwierdzam fakt. Przypuszczam, że żaden trener po tylu zmianach w składzie nie ułożyłby tego lepiej w tak krótkim czasie. Problem polega na tym, że w lecie, nawet, jeśli będziemy zadowoleni z kolejnych transferów, czeka nas kolejna rewolucja. Znowu więc trzeba będzie myśleć o zgraniu zespołu, znowu kolejni zawodnicy będą musieli się zaaklimatyzować. Trudno więc w takiej perspektywie myśleć ze spokojem o pucharach.

serek.c2 13.03.2011 11:54

Przybyszewski - ja się strasznie cieszę, że jesteśmy liderem. Radość nie zasłania mi jednak oczu - mecze, które oglądam są po prostu w naszym wykonaniu przeciętne, wygrywamy z trudem a ilość błędów w obronie jest przerażająca. Nikt nie pisze, że jak zagramy z czołówką zostaniemy rozjechani - po prostu obawiam się, że lepsze piłkarsko ekipy skorzystają z prezentów naszej obrony i możemy mieć nie lada kłopot. Już nawet nie będę pisał czego możemy spodziewać się w pucharach jeśli obrona nie zostanie wzmocniona...

Szczerze mówiąc w erze Cupiała nie widziałem w Wiśle słabszej obrony.

Kurz 13.03.2011 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1064108)
Już nawet nie będę pisał czego możemy spodziewać się w pucharach jeśli obrona nie zostanie wzmocniona...

Zostanie pewnie kupiony ktoś na bok obrony (nie sądzę, żebyśmy kupili 2 bocznych obrońców, ale może się mylę). A na środku... pewnie nie dojdzie do żadnych zmian, jeśli nikt nie odejdzie (ciekaw jestem jakie są nasze plany względem Chaveza).

anthony09 13.03.2011 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1064089)
Nawiązując do dyskusji nt. Chaveza i Bunozy.

Mi gra tej dwójki wczoraj się nie podobała. Zarzutów do obu mam kilka:
1. złe rozgrywanie piłki i wyprowadzanie ataku pozycyjnego. Zdecydowanie brakowało podłączania się do akcji ofensywnych. Środkowy obrońca ma nie tylko grać "dzidę" do przodu, czasem powinien zagrać szybciej, przejść połowę boiska i oddać piłkę pomocnikom.
2. złe ustawiania się - kilka nieudanych pułapek ofsajdowych, błędy Chaveza przy stałych fragmentach gry (przy główce Madery mogło się to skończyć katastrofą)
3. zła współpraca z Pareiko - jeśli nawet Szymkowiak słyszy krzyk "moja", a Chavez mimo to główkuje na 20 metr, zamiast zostawić piłkę bramkarzowi to nie jest dobrze.
4. Nonszalancja - wiele błędnych, niewymuszonych podań do rywala.

W grze naszych stoperów brakowało umiejętności rozpoczynania akcji, wyprowadzania umiejętnie piłki, co świetnie robi Kew Jaliens. Wczoraj było wyraźnie widać brak Holendra na boisku. Mimo, że do tej pory on nie zachwycał swoją postawą, to uważam że powinien wrócić do podstawowego składu.

No i ogólniejsza uwaga dotycząca naszej gry. Brakowało gry na jeden-dwa kontakty. Z szybkiej piłki. W drugiej połowie parę razy tego próbowaliśmy i od razu Widzew się gubił. Owszem, wymaga to ruchliwości ale nasi potrafią to robić. Wczoraj najwyraźniej nie za bardzo im się chciało. Zastanawiam się, czy nie było to związane z nieobecnością Sziwakowa, który zawsze wykazywał dużą ruchliwość w środkowej strefie i można było z nim pograć piłką. Również i ten zawodnik powinien wrócić do pierwszego składu w miejsce Jirsaka, który nadaje się wyłącznie na zmiennika w II połowie.

Na stojąco nie będziemy zawsze wygrywać nawet w polskiej lidze, co dopiero w europejskich pucharach.

ad 1. Oglądając mecz z góry widać było, że rozprowadzenie akcji to nie błąd Chaveza i Bunozy ale pomocników, którzy po prostu stali zamiast wyjść pod piłkę. Mający piłkę Chavez czy Bunoza nie wiedzieli co z nią zrobić, bo nie było zawodnika do którego można byłoby podać, wiec piła do przodu i tyle ;/

ad.2.
Ustawiali się według mnie poprawnie, chociaż faktycznie to było kilka groźnych kontr gdy ustawieni na połowie boiska zostają rozbrojeni przerzutami, no ale to wymaga trochę czasu.

ad.3 racja duży błąd Chaveza przy tej główce, bo z niczego mogła paść bramka dla Widzewa, trzeba to tępić.

ad. 4 nonszalancją trzeba nazwać podanie z I połowy Cikosa idealnie do zawodnika Widzewa!!
To była parodia! Nie wiem ? pomylił koszulki ? to była nonszalancja ...

Nie wiem też czy ktoś zauważył ale kolejnym błędem Chavi- Buno było granie cały czas jedną stroną jak lewa to lewa jak prawa to prawa, nie potrafili przenieść ciężaru gry na II stronę, Cikos z prawej machał rękami stojąc sam a piłki i tak nie dostał ...

Ta obrona Bunoza- Chavez mi się podoba i myślę, że gdy zgrają się jeszcze z rok to możemy mieć dobry duet, bo nawet Głowacki, Marcelo popełniali błędy. Trudność w przejściu Chaveza będzie nam się bardzo przydawać w przyszłości, bo trudno go przepchać, ograć, Bunoza z czasem się tego nauczy, ma tylko 23 lata! na stopera to bardzo mało. Jeszcze zobaczycie jak będzie grał w kadrze Bośni
Osobiście cieszę się, że nie grał Jaliens bo straciliśmy bramkę z Podbeskidziem przez niego, a trzeba zauważyć że bramki tracimy rzadko, raz na ok. 5 ostatnich meczy.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:25.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl