![]() |
Cytat:
|
To będzie runda Małego ,Co ten chłopak robi na boisko to jest szok dla mnie , owszem te jego Holowanie piłki wkurza , ale dzięki temu Holowaniu są bramki są akcje :D Pewnych rzeczy się go nie od uczy.
Kiedyś nam obrońcy strzelali , teraz pomoc , ciekawe kiedy atak ruszy :D Co do meczu , mamy taki jeden zajebisty problem , jest nim to że jak się przeciwnik zamuruję to jesteśmy prawie bezsilni , na 30 metrze od bramki przeciwnika ,zamiast się wystawiać to oni stoją i nic , zero ruchu bez piłki , to mnie wkurza.Maaskant powinien ich uczyć gry beż piłki , wystawianie się na pozycje ,tego w meczu z Ruchem nie było nie wiem czemu , z Arką był ruch beż piłki. Nasza gra kuleje jak przeciwnik nie gra otwartej piłki , z atakiem pozycyjnym nie jest tak źle , ale jak widzę tych Drwali co kosza Meliksona lub Genkova z trawą to nóż otwiera się w ręce. A i popatrzcie co się stało jak przeciwnik zaczął grać otwartą piłkę , od razu mamy akcje , szybszą grę , według mnie to jest nasza siła , Jeśli przeciwnik będzie grał otwarta piłkę to będziemy kosić każdego. edit: Cytat:
Jeliens jest starszy i bardziej doświadczona od Bunozy , a grał tak jak Bunoza przez pierwsze mecze w rundzie jesiennej. |
Mały w lidze+extra w niedzielę.
Będzie ciekawie :) |
druzyna napewno nie jest jeszcze zgrana, duzo jest w poczynaniach chaosu, ale pilka slucha pilkarzy, nie ma kopania po trybunach, jest chec stworzenia akcji, jak na zupelnie nowy zespol gramy conajmniej poprawnie, a indywidualne wyszkolenie pilkarzy jest na dosyc wysokim poziomie, co sprawia ze nawet sredni mecz oglada sie z ciekawoscia...W mojej ocenie wszystko jest na dobrych torach teraz tylko kontynuowac ta prace...na wszytkich szczeblach...
pozytwnie jestem zaskoczony bramkarzem...gdyby nie kilka interwencji wyniki mogly by byc rozne...bardzo solidny bramkarz na duzy plus... wkoncu jest porzadek i poaczetek dobrej profesjonalnej polityki... zapelnic choc w polowie stadion na kazdy mecz bedzie duuuuuża sztuką... |
Cytat:
P.S. Ktoś, kto nisko ocenia wczorajszy występ Małeckiego, powinien udać się do lekarza... |
http://www.youtube.com/watch?v=49BPSUj6G-E
Maaskant po meczu. W końcówce filmiku powiedział kilka ciekawych słów. |
Małecki nawet nie ocenia sytuacji czy lepiej podać czy próbować się przebić, obojętnie ilu obrońców jest przed nim. lepsi przeciwnicy go od razu podwoją. Wątpię by np. z Lechem Mały mógł w ten sposób coś ugrać. Będzie jednak musiał częściej szybciej oddawać piłkę kolegom, zwłaszcza gdy rusza na niego dwóch lub więcej przeciwników.
|
Cytat:
W takim wypadku Barcelona nam niestraszna. Naaaaaa nich! |
Obejrzałem mecz wczoraj na stadionie i dziś w telewizji. Przykro, ale nie wyglądało to dobrze. Graliśmy w końcu chyba najłatwiejszy mecz w rundzie: z drużyną 3. od końca i u siebie. A niestety Ruch chwilami miał przewagę: naprawdę mieli dużo za dużo możliwości strzelenia bramki; w pierwszej połowie mieli więcej sytuacji niż my. W ataku też nie było rewelacji: strzeliliśmy co prawda 3 bramki, ale akcje jakoś się tak nie za bardzo układały: 2 bramki padły po indywidualnych przepychankach Małeckiego, a jedna po błędzie (asyście) Bronowickiego.
Na dziś mamy dwie duże luki: napastnik i lewa obrona. O ile z Genkowem można jeszcze wiązać nadzieje – bo jest nowy w drużynie, musi się z nią zgrać itp., a papiery na grę na tej pozycji ma – to Pajlić nie zbyt się nadaje na obrońcę. Ma takie zagrania, które byłyby do przyjęcia dla pomocnika, ale dla obrońcy są po prostu okropne. No i to się nie zmieniło od jesieni. Przed Maaskantem jeszcze dużo pracy i dobrze, że mecze z czołówką gramy stosunkowo późno – przed meczem z Jagą są jeszcze dwa spotkania, w których drużyna może się lepiej zgrać – mam tu na myśli zwłaszcza dopasowanie się Genkowa do stylu gry i reszty drużyny. |
Cytat:
|
Cytat:
Kiedy dostal kartke, ba, kiedy ostatnio klocil sie z sedzia ? Propaganda rusza na nowo.... |
Cytat:
|
Myślę, że mało kto mówi o tym jak Ruch był ustawiony w tym meczu, szczególnie w pierwszej połowie. Jasne, nasza gra nie było super i było za mało ruchu i wyjścia do piłki, ale gdy nasi obrońcy rozpoczynali akcje to dosłownia cała drużyna Ruchu była na własnej połowie...Przy niezgranej drużynie mogło to stanowić spory problem. W drugiej połówce zrobiło się wiecej miejsca, Ruch atakował nas na naszej połowie i od razu gra ofensywna wygłądała zdecydowanie lepiej :) co do Genkova to naprawdę dajmy mu trochę czasu bo zagrał raptem 2 spotkania i przez te 180 minut(no niecałe) ile on dostał porządnych piłek? jedną? dwie? Dlatego spokojnie, zgrają się wszyscy i będzie wspaniale :D
|
Cytat:
|
Cytat:
Czy na tym forum można mieć w ogóle odmienne zdanie? |
Cytat:
A teoretycznie to Kirm powinien mijac kazdego jak tyczki, a Jaliens byc wieza nie do przejscia. A jest inaczej |
|
Obejrzałem sobie rano powtórkę tego meczu i taka refleksja na temat Małego.
Patryk ma jakiś dziwny syndrom "bohatera japońskiej kreskówki", który objawiał się też np. w grze Krysi Ronaldo w 1 sezonie w Realu. Podobnie jak wtedy Ronaldo, Mały chce robić wszystko sam, mimo że jeszcze więcej dałby dobrego dla drużyny, gdyby jednak z siebie takiego hiroła nie robił. Kilka sytuacji na szybko z 1 połowy: - 2-krotnie Wisła przejmowała piłke na połowie Ruchu i była okazja na szybkie rozegranie akcji, tyle że Mały zamiast podawać do niekrytego w środku Meliksona zbiegał do skrzydła i kiwał się z 3 obrońcami. Akcja jak z podwórka. - Kirm wyprowadza kontrę, mija 2 rywali w środku i rzuca piłkę Patrykowi na wolne pole, który powinien od razu, z pierwszej grać w pole karne do kompletnie nie krytego Genkova. Mały woli zabrać się z piłką do końcowej linii i ją traci. - Rzut wolny przed polem karnym po faulu na Meliksonie. Podchodzi Kirm, który pokazywał już że z wolnego potrafi groźnie uderzyć, ale piłke zabiera mu Patryk i wykłuca się że to on będzie strzelał. Kurde. Gdyby nie ta jego chora ambicja, "syndrom Tzubasy Ozory" to Mały byłby dziś najbardziej wartościowym polskim piłkarzem. A tak... wykorzystuje swój potencjał w jakiś 1/5 bo mniej więcej taki jest stosunek jego udanych zagrań i głupich decyzji. Ubzdurał sobie chłopak, że bez niego Wisła nie jest w stanie strzelać bramek (poniekąd ma rację :D) i jestem pewien że przynajmniej 1 gola na mecz strzelalibyśmy więcej, gdyby rzadziej chciał być tym MVP na boisku i częściej dostrzegał kolegów z drużyny. Ale i tak wielkie brawa dla Małego bo bez niego wiosną najprawdopodobniej nie byłoby tych 6 punktów. |
[QUOTE=Teqcontroller;1060198]To będzie runda Małego ,Co ten chłopak robi na boisko to jest szok dla mnie , owszem te jego Holowanie piłki wkurza , ale dzięki temu Holowaniu są bramki są akcje :D Pewnych rzeczy się go nie od uczy.
Kiedyś nam obrońcy strzelali , teraz pomoc , ciekawe kiedy atak ruszy :D Co do meczu , mamy taki jeden zajebisty problem , jest nim to że jak się przeciwnik zamuruję to jesteśmy prawie bezsilni , na 30 metrze od bramki przeciwnika ,zamiast się wystawiać to oni stoją i nic , zero ruchu bez piłki , to mnie wkurza.Maaskant powinien ich uczyć gry beż piłki , wystawianie się na pozycje ,tego w meczu z Ruchem nie było nie wiem czemu , z Arką był ruch beż piłki. Nasza gra kuleje jak przeciwnik nie gra otwartej piłki , z atakiem pozycyjnym nie jest tak źle , ale jak widzę tych Drwali co kosza Meliksona lub Genkova z trawą to nóż otwiera się w ręce. A i popatrzcie co się stało jak przeciwnik zaczął grać otwartą piłkę , od razu mamy akcje , szybszą grę , według mnie to jest nasza siła , Jeśli przeciwnik będzie grał otwarta piłkę to będziemy kosić każdego. Co do wypowiedzi szanownego przedmówcy to zgadzam się z wieloma jego przemyśleniami jeśli chodzi o wczorajszy mecz. "MAŁY" - widać u niego, że chce być liderem, który tworzy oblicze drużyny...i chwała mu za to "GENKOW" - dużo pracy przed nim jak i przed innymi, którzy mają go wspomóc jako napastnika "MELIKSON" - bardzo dobre opanowanie piłki, świetny przegląd sytuacji, duże zagrożenie dla przeciwnika "PAREIKO" - jak na razie niewątpliwie numer jeden w bramce... co do reszty, którzy tworzą oblicze drużyny która ma walczyć o najwyższy cel jakim jest mistrzostwo Polski to musimy być cierpliwi bo trzeba nam czasu (którego nie jest za wiele ) aby pokazać, że jesteśmy tą siła, która rozdaje i będzie rozdawać karty w tym i następnym sezonie. |
Gdyby nie Małecki i jego dryblingi 3 na 1, a za tym idzie nieustępliwość, nie byłoby teraz tych sześciu punktów.
Silny jest w formie i mu wychodzi. Gdyby miał słabszy okres, Maaskant by go nie wystawiał. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Jeszcze raz obejrzałem tą sytuacje i szkoda tu Genkova. Mały podnosi głowę, widzi go w polu karnym, widzi że obrońcy są spóźnieni i że nie będzie spalonego, ale zamiast dośrodkować do zupełnie nie krytego Bułgara to wypuszcza sobie piłke i idzie na przebój. Później w wywiadzie w przerwie meczu mówi, że nieważne kto strzela, ważne że drużyna wygrywa. :D Ta akcja i kilka innych świadczą raczej o tym, że kolejność wg. Małego jest nieco inna. Oczywiście nie mówię o tym, że Mały ma Wisłę gdzieś i skupia się tylko na sobie bo wiemy, że jest inaczej. Po prostu kocha Wisłę i dla kibiców chce być zawsze tym numerem 1, ale z mocniejszym przeciwnikiem może się to nie udać tak jak wczoraj (chociażby ostatni mecz w Poznaniu). Chce strzelać jak najwięcej bramek, zawsze być w centrum uwagi, ale życzyłbym mu, żeby w takich jak w.w sytuacjach jednak zagrywał do kolegi, który po podaniu od Małego ma przed sobą tylko bramkarza. |
Szczerze mówiąc byłem swego czasu za pozbyciem się Małeckiego z klubu - przyznaję się do błędu, to byłby samobój. Małecki to połowa wartoście obecnego zespołu.
Mecz z Ruchem taki sobie, nadal gramy kiszkę. Jedynymi zawodnikami którym piłka przy nodze nie przeszkadza są Małecki i Melikson. Bardzo dobrym ruchem wydaje się Pereiko - wstrzymam się jednak z oceną nowych, niech jeszcze z pół rundy pograją i będzie można zrobić pierwsze podsumowania. Najgorzej wygląda nasza obrona - Jaliensowi dałbym jeszcze czas (choć od zawodnika tak rutynowanego oczekiwałem dużo lepszej gry od samego początku jego pobytu w Wiśle). To co prezentują Cikos i Bunoza w defensywie (Paljicovi dam spokój, chłopak się stara a że obrońcą nie jest i nie ma o defensywie bladego pojęcia widać niestety w każdym meczu) nie wystarczałoby kilka lat temu na podstawowy skład rezerw Wisły. Przepraszam, że piszę tak o zawodniku Wisły - Gordan to największy paralityk w Wiśle od wielu lat. Za transferem Bośniaka stoi jednak Zdzisiu K., więc cudów po chłopaku od początku się nie spodziewałem. |
Bunoza w obronie jest dobrym zawodnikiem akurat gorzej w wyprowadzaniu piłek do ofensywy u niego.. gorzej czyści pole wg mnie Jaliens..
|
brawo Mały, brawo cała drużyna
ale ale... Po meczu z Arka po ktorym myslalem ze w obronie jest spokoj, znowu dzieci we mgle.Z wszystkich bramek najładnijszą strzelił Ruch, po dobrej wymianie podan i wejscu Grzyba z drugiej linii (powinien go kryć Sobol) Ten mecz mógł sie roznie potoczyc,przy 2-1 Ruch miał wysmienita okazje by wyrównac, dobrze ze szczęcie było po naszej stronie. Dobrze ze Mały ma nowych kolegów, dojrzał jego gra wyglada coraz lepiej, a przede wszytskich gra dla druzyny nie dla Siebie. Na razie to on jest motorem napędowym Wisły,oby tak dalej. Ruch oddał wiecej strzałow niż My,u Siebie na boisku. Niby głupia statystyka ale z Lechią oddali z 2 strzały z nami ponad 10. Takie glupie cyferki, ale ten mecz mógł wyglądać naprawde róznie, mi osobiscie przez chwile przypominał mecz z Lechią. Niepokojące jest to ze bojdaze od 60minuty przez jakies 10 panował chaos i kopanie przed siebie kazdego z naszych graczy. To "Think" które krzyczał Maaskant,kierowane było do Erika. Ogólnie,bardzo sie ciesze, 3punkty tylko to sie liczy jednak mimo tego nie czuje sie super pewnym naszego zwycięstwa w następnym meczu. Oby było tak jak Jirsak mowil, druzyna sie zgrywa i jak sie zgra bedzie śmigało. ale zeby nie bylo ze same minusy to z plusów :Messi Melikson najepiej operuje pięta w lidze, Genkow jest do gry kombinacyjnym na małym obszarze a nie na dzidy Bunozy(po raz kolejny walił swoje jebane wykopki) Jirsak super zmiana,moze w koncu ruszy,a moze po prostu to jego mecze w tym sezonie i reszta kicha. Największy spokoj, daje mi Nasz bramkarz. Przez kilka lat drżałem jak piłka szybowała w Nasze pole karne,a tutaj Pareiko wyglada naprawde na kota. I Ci co sie smiali ze Estonczyk,ze z Rosji....Roznica pomiedzy nim a Mariuszem jest ogromna.Zaczynając od jego spokoju, kończąc na grze nogami. Ktos tam pisał ze kilka wykopów niecelnych - a nikt nie przypomina sobie ze kilka razy zagrano mu piłke gdzie atakowalo go 3 piłkarzy Ruchu. Jaliens słabiej,ale ok. Maaskant mowil ze stawia na Bunoze zamiast Chaviego gdyż Bośniak potrafi lepiej wyprowadzać piłke.(z tym trzeba sie zgodzic,bo Osman świetnie udaje żelbetonowy słup :) I tak najgorszym chamem był Stawarczyk.To przez niego Tsvetanowi odechciało sie grać,powinien od razu ujrzeć żółty kartonik, wieśniak .......ony harpagan.. uff. WISŁA PANY! |
Cytat:
|
Cytat:
|
|
Bardzo cieszy zwycięstwo, ale martwią "stare problemy". Czyli obrona i atak. W pomocy bowiem dzięki transferom i większej konkurencji sytuacja drgnęła na plus.
Genkow znów zagrał na poziomie Żurawskiego z Podbeskidziem. Napastnik nie jest tylko od skakania do górnych piłek i wygrywania jakiejś od czasu do czasu, a do tego właśnie sprowadza się gra Bułgara. Na razie w dwóch meczach ligowych nie oddał ani jednego strzału na bramkę rywala, nie stworzył ani jednej bramkowej okazji dla zespołu. To nie może nie martwić. Obrona - bardzo rozczarowuje mnie Jaliens, który popełnia mnóstwo poważnych błędów, podobnie jak Bunoza. A można było oczekiwać, że będzie przewyższał Bośniaka znacznie w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Niestety, nie gra pewniej. Dlatego Chavez powinien szybko wrócić do składu, bo w defensywie nadal jest najlepszym zawodnikiem Wisły. Boczni obrońcy też jak nie zabezpieczali, tak nadal nie zabezpieczają właściwie skrzydeł. Bardzo ławo dośrodkować w nasze pole karne. Szalenie wymowne są tu okrzyki Maaskanta do Cikosa: "Think!". On faktycznie momentami ewidentnie ma problem z myśleniem. Dobrze, że w życiowej formie i sile fizycznej jest Małecki, nasz najlepszy obecnie piłkarz. A także, że Melikson faktycznie jest jak na polskie warunki wybitnym zawodnikiem. Głównie dzięki nim i wreszcie pewnemu bramkarzowi wygrywamy w lidze. Ale to za mało, by wygrywać bez końca. Mogą cieszyć jeszcze dwie sprawy: że Jirsakowi powoli kończy się kontrakt i w związku z tym zależy mu znacznie bardziej na pokazaniu się niż wcześniej. "Syndrom Pawełka" znów działa. I zależy mu o wiele bardziej niż Gargule. Dlatego gra i wreszcie jest przydatny zespołowi. A druga sprawa, że zawodnicy, którym "brakło serducha" i w kompromitujący sposób zaprzepaścili szansę dobrego pokazania się z Podbeskidziem nie powąchali nawet murawy. To prawidłowa decyzja Maaskanta, w każdym normalnym klubie tacy delikwenci na długo lądują na ławie. |
Panowie, a znacie stronę gdzie można pobrać meczy, lub go obejrzeć, bo ja wczoraj wieczorem w robocie byłem i nie mogłem oglądać:/
|
Bramkarz : Od razu widać po nim , że grał w lepszej lidze i reprezentacji swojego kraju.
Obrona : Cikos - Szukać lepszego do pierwszej 11 Bunoza - Hej dzida wprzód , bo może komuś spadnie przed oczyma i popędzi z nią do bramki Jaliens - hmm... Liga holenderska , europejskie puchary , reprezentacja czy na pewno to ten sam zawodnik z AZ Alkmaar ? Paljić - Nasz etatowy lewy pomocnik , który nie ma bladego pojęcia o grze defensywnej , ale wygląda w tym elemencie lepiej od Cikosa Pomocnicy: Małecki - Czapki z głów bez niego byłoby o wiele trudniej wywalczyć te 6 punktów , które mamy na koncie na starcie ligi. Sivakov - Typowy zawodnik , który myśli jak to zrobić ,żeby zatrzymać rywala przynajmniej takie wrażenie mam po tym spotkaniu Sobolewski - To samo co wyżej , ale to EL Capitano ma poważniejszą fuchę na boisku niż tylko hamowanie zapędów niebieskich Melikson - Miodzio , cud idę się zapytać kto go znalazł ? Jirsak - Z Meliksonem + jakiś defensywny pomocnik ( Sobol , Wilk , Sivakov ) + dużo miejsca i sposobność biegania pomiędzy liniami przeciwnika to biorą każdego na ring i go odprawiają po 90 minutach z KO Kirm - Bramka , bieganie i oczywiście jego wbieganie w pole karne z lewej do zamknięcia akcji , do których nasz napastnik nie dobiega Napastnicy: Genkov - Kilka razy się zastawił , odegrał piłkę raz skiksował i ogólnie musi przemyśleć dlaczego jest na szpicy. |
Mały owszem robi wiatr ale wg mnie dalej gra bardzo pod siebie dużo nie potrzebnych kiwek zamiast prostego podania na wyjście parę razy załatwił tak Genkova że mi by się grać odechciało niestety musi nauczyć się myśleć na boisku od piłki szybszy nigdy nie będzie jak się nauczy porządnych podań to będzie pełnowartościowym zawodnikiem inna sprawa jego wrzutki to dalej kalectwo. Dla mnie Mały gra na poziomie 50% swojego potencjału jak naprawdę zacznie grać pod drużynę to będzie robił kolosalną różnicę. Wpuszczania Łobodzińskiego nie rozumiem. Paljic wczoraj fatalnie po prostu dramat. Cikos robi duży progres i myślę że będą z niego ludzie. Ogólnie niezły mecz ale potrzeba więcej spokoju i ogrania ale idziemy ku lepszemu. I jedna absolutna nie do podważenia sprawa Pereiko i Maor to są zawodnicy robiący różnicę.
|
Cytat:
Cikos nie stanowi zapory nawet dla naszych ligowych rzemieślników. Nasi przeciwnicy nie mają problemów ze stwarzaniem sytuacji po jego stronie, dośrodkowują bezkarnie. Gdyby Erik nadrabiał chociaż dobrą grą ofensywną... Słowak jest elementem, który trzeba wymienić. Zresztą kogo w tej chwili nie trzeba byłoby wymienić z naszej obrony? |
Pareiko , nie wiadomo skąd się wziął , za darmo , i co najważniejsze Pewny punkt w bramce w końcu.
Kasa za Jovanicia poszła w błoto. |
dokladnie.Malecki gdyby mial wieksza inteligencje boiskowa bylby juz dawno na zachodzie.przy lepszym przeciwniku te jego samolubne kiwki beda strasznie wnerwiajace.teraz jeszcze ratuja go bramki i asysty ale na tle slabego przeciwnika.z kims o 2 klasy lepszym najwazniejsza jest taktyka i dobro druzyny a nie tsubasowanie i wtedy zacznie to byc bardziej widoczne, bo z lepszym przeciwnikem sytuacji klarownych bedzie mniej i wtedy Maly znow zamiast podac zacznie sie kiwac a matematyki nie oszukasz jak przy tobie jest 2och albo 3ech to znaczy ze nie ma ich gdzies nasz 1en lub 2och jest wolnych i jesli sa lepiej ustawieni to trzeba podac.niestety Maly jak ma pilke to glowa mu sie grzeje, zapala czerwona lampka i sunie na bramke nie patrzac co sie dzieje wokolo.a pilka jest jak szachy, jest wiele rozwiazan danej sytuacji i wybitny pilkarz (a Maly ma predyspozycje, zeby takim sie stac) powinien znajdowac ten najlepszy ruch w danej sytuacji.Ja rozumiem, ze tu i tam mu sie uda raz na jakis czas kogos przejsc, ale na tle lepszej druzyny to dyscyplina taktyczna jest najwazniejsza moim zdaniem
|
Cytat:
2. Bunoza oczywiście, jest winny, ale moim zdaniem masę piłek nasi środkowi pomocnicy wycofują do obrony, obrona widzi, że sobol i siva nie dają rady to leci "dzida". Nie mamy super fizycznie piłkarzy z przodu i takie piły kończą się od razu stratami. |
Póki co to Genkov sprawia wrazenie wywalonych pieniedzy w błoto, i znakomitego kontynuatora chlubnej tradycji zatrudniania pierdół do ataku Wisly. Matusiak, Beto, Christov i Genkov.
To mial byc facet ktory wchodzi do zespolu i zastepuje Brozka. Nie zastapil. Ja od napastnika oczekuje czegos wiecej niz “zastawiania sie”. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl