Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

orzeu 15.01.2011 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jagoda (Post 1035756)

Jak było naprawdę nigdy się nie dowiemy.

To jedno zdanie pokazuje slabosc panstwa Polskiego. W najwiekszej katastrofie w historii Polski (z uwagi na range osob ktore zginely) w XXI wieku mozliwe jest zeby ktos swiadomie klamal aby przykryc wlasne uchybienia i Polska nic z tym nie robi. Nie robi bo albo nie jest w stanie albo nie chce.
A osobna tragedia przy tym jest taka ze polski narod w duzej swojej czesci ma to w dupie.

yarow 15.01.2011 10:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1035808)
[...]
A osobna tragedia przy tym jest taka ze polski narod w duzej swojej czesci ma to w dupie.

Tak.
Ponieważ nie posiadamy elit.
Wyginęły w Powstaniach i na zsyłkach. Na Syberii, Kazachstanie, w otmętach lodowatego Morza Białego. W katowniach NKWD i UB. I w takich miejscach jak Katyń.

Po wojnie nastapiła "dyltatura ciemniaków". Nie kończyła się ona co prawda czymś tak nieracjonalnym i strasznym jak tzw. Rewolucja Kulturalna w Chinach ale miło nie było :(

Nie usprawiedliwia to oczywiście w 100% obecnych generacji. Nie zwalnia nas od myślenia. Nawet, jeśli niektórzy spośród nas mają mentalność popegeerowską.

jagoda 15.01.2011 10:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1035808)
To jedno zdanie pokazuje slabosc panstwa Polskiego. W najwiekszej katastrofie w historii Polski (z uwagi na range osob ktore zginely) w XXI wieku mozliwe jest zeby ktos swiadomie klamal aby przykryc wlasne uchybienia i Polska nic z tym nie robi. Nie robi bo albo nie jest w stanie albo nie chce.
A osobna tragedia przy tym jest taka ze polski narod w duzej swojej czesci ma to w dupie.

Raczej odzwierciedla stan faktyczny. Nie jesteśmy mocarzami jak za czasów Jagiełły więc Moskale mogą robić co chcą, taka prawda, szansę zdeptania Moskwy mieliśmy za czasów Piłsudskiego, ale bierność tamtejszych ludzi doprowadziła do tego, że jeszcze BARDZO długo będziemy pod ich butem, a podlizywanie USA nic nie da, bo jak Rosja tupnie to USA będzie udawać, że nas nie zna.

sambo 15.01.2011 15:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kwader (Post 1035730)
Sambo po czym tak wnioskujesz ?

http://fakty.interia.pl/raport/lech-...0-proc,1582973

Z tego wywiadu wychodzi na to, że dostali zgodę na zejście na określoną wysokość

ok. Prostuję - dostali warunkową zgodę na lądowanie. Sam samolot również nie lądował

majson 15.01.2011 15:38

Jagoda : akurat jeśli chodzi o te osoby ,to one bardzo dobrze wiedzą ,jak było na prawdę. Powiem tylko tyle: nie wierzę w przypadki w polityce na tak wysokim poziomie i w zbiegi okoliczności. Rosja pokazała naszym rządzącym marionetkom miejsce w szeregu.

Arapaho 15.01.2011 16:30

Dla rozluźnienia : http://blog.rp.pl/mazurek/2011/01/14...-grigoriewnej/

jagoda 15.01.2011 17:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez majson (Post 1035914)
Jagoda : akurat jeśli chodzi o te osoby ,to one bardzo dobrze wiedzą ,jak było na prawdę. Powiem tylko tyle: nie wierzę w przypadki w polityce na tak wysokim poziomie i w zbiegi okoliczności. Rosja pokazała naszym rządzącym marionetkom miejsce w szeregu.

Małe sprostowanie dot. moich nocnych przemyśleń zniekształconych przez zmęczenie. Ruscy wiedzą lepiej niż Polacy jak było co jest oczywiste bo mieli dostęp do wszystkich źródel informacji o katastrofie.

Chodziło mi bardziej o to, że sam odczyt ze skrzynek i penetracja miejsca katastrofy nigdy nie będzie 100% wyznacznikiem tego co miało miejsce, bo zawsze są jakieś odchylenia informatyczne. (przy założeniu, że wszystko było pechowym zbiegiem okoliczności połączonym z niecelowymi błędami dwu stron)

Tak czy owak Ruskie dobrze sobie zrobiły historię pod siebie co było naturalną rzeczą i choćby skały sr. to tego nie naprostujemy.

Zgadzam się, iż ruscy pokazali miejsce naszym w szerego, zapewnu nie raz jeszcze tego doświadczymy.

Jest rzeczą oczywistą i naturalną, że większy bije mniejszego, wielkie mocarstwo zawsze będzie nas poniewierać, trzeba sobie to uświadomić, jesteśmy malutcy jak nigdy w naszej bogatej historii.

Bolszewik zawsze był, jest i będzie WROGIEM nr 1 Rzeczpospolitej.

Odnośnie zachowania Tuska i naszego rządu. czego się spodziewaliście, że zrobią 4 wonę światową i będą się zasłaniac sojusznikami bo sami nie możemy pierdnąć???

Można sprawę nagłośnić, robić wszystko co w polityce możliwe, aby coś poszło w dobrym kierunku, ale Ruskim to zwisa i nic tego nie zmieni, to trzeba zrozumieć.

Zresztą świat pewnie wie, że to wszystko ściema i tak nie jest to ich sprawą i moga Ruskim NASKOCZYĆ tyle.

Zakodujcie raz na zawsze- na dzień dzisiejszy jesteśmy popychadłem USA i niewygodnym pryszczem na mapie Europy dla bolszewików i żadne gadania orzeu tego nie zmieni.

Mahazel888 15.01.2011 19:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jagoda (Post 1035756)

Jak było naprawdę nigdy się nie dowiemy, MAK, Putin Tusk i Kaczor tego też nie wiedzą i mogą jedynie snuć domysły i składać puzzle, których nikt nie złoży.

I dlatego ręce opadają przy tym całym burdelu, dlatego ludzie snuja najbardziej fantastyczne teorie.Wogole sie im nie dziwie. W dobie lotów na marsa, trzech czarnych skrzynek, nasłuchów i zdjęć satelitarnych, obecności polskiego Jaka który nagrywał co się dziej w eterze,mało, podobno ruska wieża kontrola tez nagrywa swoje rozmowy i parametry radaru, wywiadu i kontrwywiadu w wawie mającego nasłuch z tutki, całym tym detektywistycznym doświadczeniu współczesnego świata, sprzęcie dzięki, któremu można odtworzyć jak wygadał zgon Tutenchamona ,MY dostajemy rapot : samolot .......nął o ziemie i się rozbił.
Zakpiono sobie pięknie. Takim ekspertem lotniczym to i ja jestem, a po piwie nawet lepszym.

IncognitoTSW 15.01.2011 20:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jagoda (Post 1035947)

Bolszewik zawsze był, jest i będzie WROGIEM nr 1 Rzeczpospolitej.

To nie jest jakaś prawda historyczna uznana przez ogół historyków, więc zluzuj z takimi tekstami. Wrogiem na pewno ale nie zawsze i niekoniecznie nr 1

yarow 16.01.2011 04:12

Kpt. Protasiuk nie chciał lądować. Tak wynika z oficjalnej polskiej ekspertyzy [z uwag Polski do raportu MAK]:

http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/...osjanie-klamali

Rosjanie kłamali.

Drozd 16.01.2011 11:14

A Tusk na nartach. I mam wrażenie ze nie przypadkowo. Kiedy trzeba działać cudak ma wytłumaczenie. "Nie było mnie". Młodym wykształconym to w zupełności wystarczy. A jak jeszcze powie że "poleciał po rodzinę" to już prawdziwy bohater. Tylko się mu kłaniać. Założę sie że wszystko miał z ruskimi dogadane bo przecie dla niego od dawna "polskość to nienormalność" takiego mamy tfu..ska premiera.

Tym którzy nie mogą wymyślić na czym mógł polegać zamach polecam "Szklaną pułapkę II" ;) tam jest wszystko jak na dłoni.

Gwiaździsty 16.01.2011 11:35

A tu kolejne jaja. Taki spec może napisać raport na specjalne zamówienie, nawet to że prez. Kaczyński wpadł do kokpitu z karabinem maszynowym i kazał lądować :
Cytat:

Katastrofę smoleńską bada kryminalista?








http://adv.wp.pl/RM/ads/adstream_lx....,616;78;276058

Członek komisji ministra Millera, badającej katastrofę smoleńską, który wcześniej był pilotem 36. specpułku, brał udział w fałszowaniu dokumentów i wyłudzaniu pieniędzy z armii - wynika z ustaleń "Wprost". Został za to prawomocnie skazany, ale wyrok się zatarł.

Jak informuje gazeta, proceder w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego trwał przez przez wiele lat i brało w nim udział kilkudziesięciu żołnierzy. Bilans jest porażający. 33 żołnierzy zostało prawomocnie skazanych (większość wyroków się pozacierała), blisko 50 miała postawione zarzuty, ale prokuratura umorzyła ich śledztwa. Do winy przyznali się prawie wszyscy.

Oficerowie zamieszani w sprawę mówią o sobie: klub z Ostroroga. Nazwa pochodzi od ulicy Ostroroga w Warszawie, przy której mieści się siedziba Żandarmerii Wojskowej. To tam wszczęto pierwsze śledztwo.


Jak się okazuje, członkowie klubu mają się bardzo dobrze. Jeden z żołnierzy zamieszanych w tę sprawę zasiada bowiem... w komisji badającej katastrofę smoleńską ministra Jerzego Millera.

W wyniku eskapad z jego udziałem z pułku wyprowadzono ok. 25 tysięcy złotych. Sąd skazał go za posługiwanie się dziewięcioma fałszywymi fakturami, ale odstąpił od wymierzenia kary. Kazał mu wpłacić 3,5 tys. zł na cele charytatywne. - Za coś takiego zwykły Kowalski dostałby wyrok w zawieszeniu albo nawet poszedłby siedzieć. To oburzający i demoralizujący wyrok - uważa karnista prof. Piotr Kruszyński.

Skazanie dziś jest już zatarte, ale położenie pilota i tak jest dwuznaczne. Kiedyś wyprowadzał pieniądze z pułku, a dziś bada przestrzeganie panujących w nim procedur. - Nie widzi pan w tym niezręczności? - zapytał żołnierza "Wprost". - Widzę, ale sprawa jest już zamknięta i nie ma sensu do niej wracać. Zresztą może to i lepiej, że to akurat ja jestem w tej komisji - mówi.

W specpułku zostało kilkunastu pilotów z Ostroroga. Nadal wożą VIP-ów. Dwóch z nich zginęło w Smoleńsku.


Arapaho 16.01.2011 14:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1036187)
A Tusk na nartach. I mam wrażenie ze nie przypadkowo. Kiedy trzeba działać cudak ma wytłumaczenie. "Nie było mnie". Młodym wykształconym to w zupełności wystarczy. A jak jeszcze powie że "poleciał po rodzinę" to już prawdziwy bohater. Tylko się mu kłaniać. Założę sie że wszystko miał z ruskimi dogadane bo przecie dla niego od dawna "polskość to nienormalność" takiego mamy tfu..ska premiera.

Tym którzy nie mogą wymyślić na czym mógł polegać zamach polecam "Szklaną pułapkę II" ;) tam jest wszystko jak na dłoni.


Trzeba dodać że woźny Graś stwierdził że ma rodzinę przywieść samochodem. Można być idoiotą ale być idiotą który nie wyciąga wnioskow to już dramat. Polski premier pomykający z Włoch prywatnym samochodem to juz nawet nie jest śmieszne. Jakby rodzina nie mogła wsiąć w rejsowy samolot i sama przylecieć
P.S.Choć w sumie to jemu pewnie nic nie grozi może dlatego tak sobie pozwala.Kaczyński miałby pewnie wypadek na drodze.Koło by sie urwało bo kierowca za szybko jechał a do tego był pijany

tentrak 16.01.2011 20:38

straszne jest to wszystko , Ruscy się śmieją u nas wojna DOMOWA , jebać polityke Tuska którego jebie w dupe Putin a temu pierwszemu sie to podoba , czerwony rok nas czeka i smuto mi , a najgorsze jest ze ludzie patrzą mu na ręce i sami je myją , komuna mentalna i niestety huj nasze wywody pomogą , marsz pod konsulat i pluć w okna, innego pocieszenia na ten stan nie widze

Drozd 16.01.2011 23:36

Tusk może sobie robić jaja dowolne i tak będą one przedstawiane jako w najgorszym wypadku przykra konieczność. Bo wszyscy wiemy ze grozi nam powrót do władzy PiS a to jest gorsze niż przebiegunowanie :)). Teraz "Kaczyński "rządzi na Węgrzech i już TVN pomstuje że łamie wolność prasy bo zabezpiecza się przed tym co było jak rządził u nas. Czyli nieustanna medialną połajanką bez jakichkolwiek podstaw.

yarow 16.01.2011 23:59

"Tu-154 nie lądował! Pilot wydał komendę "odchodzimy"!

[...]w grudniu polskim ekspertom z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego udało się odczytać kolejny zapis z czarnych skrzynek. W tym samym momencie, gdy w kabinie pilotów pada pierwszy komunikat "pull up", czyli na 22 sekundy przed katastrofą, kapitan Protasiuk mówi "odchodzimy". [...] Komenda padła z ust i dowódcy, i drugiego pilota. Nie padła ona w otwartej przestrzeni, nie słyszała jej wieża w smoleńsku. Ten odczyt oznacza, że piloci usiłowali odejść na drugi krąg i wyprowadzić maszynę. To jest stwierdzone. Jest to kluczowa sprawa dla ustalenia przyczyn katastrofy ? powiedział "Faktowi" płk Mirosław Grochowski."

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarz...dchodzimy.html

yarow 17.01.2011 01:25

Artur Wosztyl, pilot lądującego wcześniej Jaka - 40 jest żyjącym świadkiem nasłuchu Tupolewa i nie ma wątpliwości, że Tupolew nie lądował a tylko podchodził do lądowania i jest to duża różnica. Artur Wosztyl nie ma wątpliwości, że padła komenda "Odchodzimy" i strona polska wie o tym przecież od momentu przesłuchania tego pilota.

Można znaleźć info, wpisując w wyszukiwarkę jego nazwisko.

-------------

Sorry za posta pod samym sobą.

Drozd 17.01.2011 07:38

Ciekawe co na to Tusk. Pewnie pojedzie na nurkowanie do Egiptu :). Juz miał nadzieje że sprawa zamknięta, a tu taka niemiła niespodzianka. Przecież nie zapyta sie ruskich dlaczego kłamali, to by mogło nadszarpnąć tak mozolnie wypracowywaną "poprawę stosunków" :). Doradca Nałęcz jasno powiedział, że Putin w Katyniu wart jest każdej ceny, więc o co im wszystkim chodzi. Mamy zbliżenie, powinniśmy sie cieszyć

Kaan 17.01.2011 08:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez yarow (Post 1036727)
Artur Wosztyl nie ma wątpliwości, że padła komenda "Odchodzimy" i strona polska wie o tym przecież od momentu przesłuchania tego pilota.

Ale o tej komendzie już wiadomo było od samego poczatku, jak czytałem pierwsze publikowane zapisy z czarnych skrzynek i to to stwierdzenie rzucało sie mocno w oczy. II pilot tak miał powiedziec. Pytanie tylko dlaczego nie odeszli na drugi krąg...

Arapaho 17.01.2011 10:11

O komendzie II pilota bylo wiadomo .Tyle że sugerowano że Protasiuk " się zawiesił" i nie wykonał manewru (znaczy wykonal ale za późno) Teraz wychodzi na to ze II stwierdził"odchodzimy , Protasiuk TO POTWIERDZIŁ, ale nadal lecieli w dół.
są 3 warianty :
a) chcieli odejść w automacie ale jakimś cudem nie wiedzieli że to nie jest możliwe bo żeby tak odejść musi PONOĆ być ILS (wiedzieli że ILS-u nie ma).Wcisnęli auto- nie poszedł - mineło kilka sekund ktore zaważyło
b) pociągneli wolant żeby odejść ręcznie - ale samolot nie zareagował, albo zareagowal z opóźnieniem
c) najbardziej spiskowa- powiedzieli odchodzimy po czym zobaczyli światła APM-ów pod sobą (lub coś co im zasugerowalo że są na ścieżce) i jednak zniżali się do momentu kiedy nie nie zawadzili o drzewa

yarow 17.01.2011 19:47

Nowe słowa z kokpitu: "Nic nie widać"

http://fakty.interia.pl/raport/lech-...-widac,1584248

AS82 17.01.2011 20:54

Wiceprzewodniczący polskiej komisji badającej wypadek Tu-154, płk Mirosław Grochowski, mówił dzisiaj, że ustalono, że w wieży były trzy osoby. Tygodnik "Wprost" dotarł do zapisów z rozmów z wieży. Wynika z nich, że obsługa wieży była przeciwna lądowaniu Tu-154. - Gdzie tu, do ch..., się Polacy pchają - takie m.in. padają tam słowa.

Według relacji "Wprost" z fragmentów zapisów rozmów ze smoleńskiej wieży wynika, że jej obsługa nie chciała lądowania polskiego samolotu, a zdanie kontrolerów zmieniły dopiero konsultacje z moskiewską centralą

Tygodnik zwraca uwagę, że atmosfera na wieży była bardzo nerwowa, o czym świadczy duża liczba przekleństw. - Trzeba Polakom powiedzieć: jaki dla nich, k..., wylot - mówił płk Nikołaj Krasnokutski do kierownika lotów Pawła Plusnina. Słowa padły po tym, jak rosyjski transportowiec Ił-76 po raz pierwszy podchodził do lądowania. Prawdopodobnie oznaczało to niezadowolenie związane z wylotem Tu-154 z Warszawy. Wtórował mu kierownik lotów Paweł Plusnin: "Gdzie tu, do ch..., się Polacy pchają". Płk Kransokutski, zobaczywszy nieudaną próbę lądowania iła, mówił też: "Job twoju mać, o k..., ale jaja!"

Drozd 17.01.2011 21:02

Czyli jasne jest, że tych na wieży ktoś pilnował żeby w odpowiednim momencie powiedzieli "na kursie i na ścieżce". Kto ma jeszcze wątpliwości czy zrobili to celowo? Chyba tylko totalny kretyn. A Wprost na pewno ujawniło tylko te najmniej mówiące fragmenty.

AS82 17.01.2011 21:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1037059)
Czyli jasne jest, że tych na wieży ktoś pilnował żeby w odpowiednim momencie powiedzieli "na kursie i na ścieżce". Kto ma jeszcze wątpliwości czy zrobili to celowo? Chyba tylko totalny kretyn. A Wprost na pewno ujawniło tylko te najmniej mówiące fragmenty.

Powyzej masz dowody ,jesli mozna je tak nazwac, ,bo to informacje z Wprost, że wieża nie chciała lądowania samolotu , a ty dalej swoje ,pod z góry obraną teze..

Coglin 17.01.2011 21:11

a moze wynika z tego, ze my sie pchalismy na lotnisko za wszelka cene i ci w Moskwie nie chcac robic zadymy, kazali wiezy zezwolic na ladowanie?
tak, tak, zapewne jestem totalnym kretynem, bo nie lykam prawdy objawionej Drozda.

AS82 17.01.2011 21:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Coglin (Post 1037067)
a moze wynika z tego, ze my sie pchalismy na lotnisko za wszelka cene i ci w Moskwie nie chcac robic zadymy, kazali wiezy zezwolic na ladowanie?
tak, tak, zapewne jestem totalnym kretynem, bo nie lykam prawdy objawionej Drozda.

Mogło tak być ,bo przecież co by sie działo gdyby Ruscy odmówili lądowania,byłaby kolejna burza w szklance wody ,że Rosja nie pozowolila prezydentowi uczcić rocznicy Katynia i celowo go wysłala na inne lotnisko ,żeby go zdyskredytowac.

picasso 17.01.2011 21:27

i byloby tak


http://vader.joemonster.org/upload/z...ebcobybylo.jpg

yarow 17.01.2011 21:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1037076)


Przepraszam, że nie bezpośrednio w odniesieniu do Katastrofy ale w odniesieniu do wspomnianej osoby Pana Premiera Tuska.
Już chyba niedługo Pan Tusk będzie ulubieńcem mediów mainstreamowych :)


Poniżej, może nie a propos wprost, ale teza Ziemkiewicza [powołuje się on. m.in. na teksty A. Smolara czyli osoby o zupełnie innych niż Ziemkiewicz poglądach], że Tusk jako polityk jest wyrazicielem "[...] kompleksów prowincji wobec elity warszawsko-krakowskiej[...]".
Aby zachować władzę, jak każdy populista Tusk "[...] generuje napięcie między własną partią a elitami [...]"

W artykule pojawia się teza, że salon "warszawsko - krakowski" postawi teraz być może na Komorowskiego jako "faworyta" smile.gif

http://www.rp.pl/artykul/595430_Ziem...sc-salonu.html

sambo 17.01.2011 23:21

no wiadomo. Przeciez polityczni siepacze typu As 82 albo coglin sa o krok od wiekopomnego odkrycia. Zapisy z wiezy wskazuja iz winny jest kaczyński bo sie uparl zeby 10 kwietnia leciec do katynia- kurdupel pardon kartofel jeden. ↲

A jak sie politruki zapatrujecie na reakcke ICAO ze zadnego arbitrazu nie bedzie bo lot nie byl cywilny tylko państwowy. Zaznaczam że tego newsa na onecie nie znajdzie zwykły wykształcony bo tam tej wiadomości nie ma . No i co teraz młodzieżowko po? Jakie wytyczne w tym zakresie. Po mojemu w tym momencie Tusk jest zwyczajnym zerem

pirat.z.karaibow 17.01.2011 23:55

Tu nie chodzi czy Tusk jest zerem czy nie. Tu chodzi o to że mit o zamachu najzwyczajniej upada.

No i co teraz młodzieżówko PiS?

Drozd 18.01.2011 00:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1037076)

Jak Tusk i jego przydupasy nie przygotował odpowiednio wizyty, o której było wiadomo od lat to do kogo pretensje? Dlaczego od razu nie było lotu do Witebska? Dlaczego nie było transportu z lotnisk zapasowych. Od czego jest Tusk? Od wycieczek w dolomity? W stenogramach najbardziej niezadowolony z problemów z lądowaniem jest Kazana czyli koleś od Tuska.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Coglin (Post 1037067)
a moze wynika z tego, ze my sie pchalismy na lotnisko za wszelka cene i ci w Moskwie nie chcac robic zadymy, kazali wiezy zezwolic na ladowanie?
tak, tak, zapewne jestem totalnym kretynem, bo nie lykam prawdy objawionej Drozda.

Gdzieżby, ten kto łyka prawdę objawioną z Moskwy nie może być kretynem. To dowód otwartości i bratniego zaufania. :)
Tak przykładnie zaprezentowanego przez Tuska chwilę po katastrofie.

Na kursie i ścieżce też kazali im powiedzieć? Bo jak się "pchają za wszelką cenę" to niech mają ...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 1037145)
Tu nie chodzi czy Tusk jest zerem czy nie. Tu chodzi o to że mit o zamachu najzwyczajniej upada.

No i co teraz młodzieżówko PiS?

A to bardzo ciekawy wniosek. Co Cię o tym przekonuje? Raport "niezależnej " komisji MAK czy niedawno odczytane, a przemilczane przez ów raport komendy pierwszego pilota. Świadczące że nie ma zamiaru lądować.

Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie moskiewska młodzieżówko.

legol 18.01.2011 00:26

Odnosnie na kursie i sciezce to dzis slyszalem wypowiedz Klicha ktory mowil ze zgodnie z mozliwosciami technicznym ten komunikat wogole nie jest brany pod uwage jako kontrowersyjny. Rosjanie mogli znac tylko pozycje i kat schodzenia (jakos tak nie wiem czy dokladnie mowie), ale nie mogli znac wysokosci bo nie pilot nie podawal wysokosci samolotu.

Nie wiem ale jakos wole wierzyc Klichowi niz tobie bo chlop jednak siedzi w tym i wie co mowi. Wiec nie koncz kazdego posta slowami "szkoda komentowac" bo to nie dodaje twojej wypowiedzi ani sensu ani madrosci.

A jezeli chcesz mnie nazwac kretynem bo wierze klichowi to prosze bardzo zwisa mi kolo dupy co o mnie myslisz.

Drozd 18.01.2011 00:54

Radar to oni mieli? Więc jak mogli nie znać wysokości. :) Czyli gdyby nasi im podali wysokość to by znali? To po h... tam była ta "wieża"? Po co w ogóle kontrolerzy lotów na lotniskach? Radary pokazujące wysokość nadlatujących samolotów mieli brytyjczycy podczas bitwy o Anglię w 44' :). Wierz dalej Klichowi, będziesz w zimie w sandałach chodził. Takie bedziesz miał możliwości techniczne.

legol 18.01.2011 00:57

Tak myslalem ze wiesz lepiej... takze nie pisze nic wiecej.. nie ma sensu... kazda wypowiedz jakiejs waznej persony nie mowiaca ze to byl zamach i ze tusk nie powinien jechac na narty jest przez ciebie dyskredytowana z miejsca tym ze ta osoba podlega ruskim...

gl&hf

Jeszcze jedno poszukałem troche info o wyposazeniu na lotnisku w Smolensku i oto co znalazlem:

Według przepisów rosyjskich na lotnisku wyposażonym w przyrządy radiolokacyjne, takie jak w Smoleńsku, pilot zobowiązany jest kwitować wysokością podawane przez kontrolera odległości od progu pasa. Załoga złamała przepisy. Kontroler korzystając z radaru RSP 6M2 bez informacji ze strony pilota nie ma możliwości sprawdzenia na jakiej wysokości znajduje się w danym momencie maszyna.

Zgodnie z wiki: Lotnisko posiadało radar RSP-6/M2[1] (rosyjski radar wojskowy wykorzystywany w trudnych warunkach meteorologicznych[14]); radar ten podawał wysokość nadlatujących samolotów z dokładnością do 300 m. Jak latwo zauwazyc margines bledu jest dosc duzy dlatego wczesniejsza opinia wydaje sie byc wiarygodna zwlaszcza jesli mowimy o ladowaniu gdzie wyokosc samolotu jest ponizej granicy bledu...

Jak widac panie Drozd nic pan nie wie na konkretny temat ale rzuca pan idiotycznymi tekstami. Nie mam w takim razie dluzej zamiaru z panem dysktuowac....

kwader 18.01.2011 07:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1037149)
Jak Tusk i jego przydupasy nie przygotował odpowiednio wizyty, o której było wiadomo od lat to do kogo pretensje? Dlaczego od razu nie było lotu do Witebska? Dlaczego nie było transportu z lotnisk zapasowych. Od czego jest Tusk? Od wycieczek w dolomity? W stenogramach najbardziej niezadowolony z problemów z lądowaniem jest Kazana czyli koleś od Tuska.

Premier nie jest od organizowania wyjazdów dla prezydenta. Od tego prezydent ma swoją kancelarię. I na te pytania to właśnie jak to określiłeś "przydupasy" prezydenta powinni odpowiedzieć.

Ela 18.01.2011 07:37

Wczoraj Zuzanna Kurtyka wspominała o sprawie jako gość TVN24 :

http://wpolityce.pl/view/6200/Kto_po..._alarmuje.html


Cytat:

O książce pt. "Katastrofa smoleńska. Dzień po dniu, godzina po godzinie" już pisaliśmy na naszym portalu. Problem jest jednak poważniejszy, niż nam się wówczas wydawało.
Przypomnijmy, że jako wydawca i wyłączny dystrybutor wskazane jest na karcie redakcyjnej wydawnictwo "Sfinks". Nie byłoby pewnie w całej sprawie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jako "redakcja" na karcie tytułowej widnieje ojciec Henryk Pietraszewicz.
Problem książki zauważyła Zuzanna Kurtyka, wdowa po śp. Prezesie Instytutu Pamięci Narodowej. W rozmowie z naszym portalem opowiada, że zadzwoniła - pod przybranym nazwiskiem - do wydawnictwa "Sfinks", wydawcy książki, i poprosiła o rozmowę z o. Henrykiem Pietraszewiczem.
W sekretariacie powiedziano jej, że po pierwsze, nie jest to żaden ojciec, tylko osoba świecka, a po drugie to nie jest imię i nazwisko tylko pseudonim. Po prośbie o kontakt, wdowę po Januszu Kurtyce przełączono do tzw. "osoby kompetentnej", która dokładnie wypytawszy o tożsamość i cel telefonu, potwierdziła fakt, że to nie jest o. Henryk Pietraszewicz, lecz osoba całkowicie świecka. Odmówiono jednocześnie podania nazwiska autora, udostępniając jedynie adres e-mailowy wydawnictwa.
Co więcej, na stronie redakcyjnej książki pojawia się informacja pt. "tekst" ze wskazaniem dwumiesięcznika "Jasna Góra". Sugeruje to czytelnikowi w sposób jednoznaczny, że autorem tekstu jest redakcja dwumiesięcznika "Jasna Góra", a redaktorem jest o. Henryk Pietrasiewicz.
Z ojcem Jasiulewiczem, redaktorem naczelnym dwumiesięcznika "Jasna Góra" rozmawiała wskazana przeze mnie osoba. O. Jasiulewicz powiedział, że redakcja nie ma nic wspólnego z autorstwem tej książki, i w sobotę, podczas apelu jasnogórskiego, transmitowanego przez media, ojcowie paulini poinformowali o tej manipulacji - opowiada nam Zuzanna Kurtyka.
Ojcowie przyznają się tylko do tego, że motto tejże książki, które stanowi fragment kazania przeora Jasnej Góry ojca Romana Majewskiego, ukazało się się w dwumiesięczniku Jasna Góra. Pytanie, czy wydawnictwo lub "redakcja" tej książki uzgodniły z dwumiesięcznikiem Jasna Góra przedruk owego motta.
Książka "Katastrofa smoleńska. Dzień po dniu, godzina po godzinie" ukazała się przed świętami, i nie jest publikacją grubą, jest pięknie wydana, w twardej okładce, na papierze bardzo dobrej jakości, z pięknymi zdjęciami. Sprzedawana jest w folii, i zalała kraj.
Co gorsza, ofiarą manipulacji padł też tygodnik katolicki "Niedziela", który zareklamował książkę, nie sprawdzając, kim jest autor i wydawnictwo. Po interwencji Zuzanny Kurtyki, tygodnik "Niedziela" zapowiedział zamieszczenie w najbliższym numerze obszernej informacji z wyjaśnieniem sprawy i opisem całej manipulacji.
Książka została więc nagłośniona bardzo sprytnie i sprawnie. W tygodniku "Niedziela" podano jeszcze informację, że od każdego sprzedanego egzemplarza książki złotówka zostanie przekazana na rzecz Fundacji 10 kwietnia, "która wspiera rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, a szczególnie osierocone dzieci zmarłych".
Chciałabym nadmienić, że nie znam takiego dziecka, wśród rodzin ofiar katastrofy, które byłoby wspierane przez Fundację 10 Kwietnia, dlatego że tak opisano przepisy regulujące tę pomoc, że żadne dziecko się nie kwalifikuje do tej pomocy. A Fundacja 10 Kwietnia na naszej tragedii zarobiła ogromne pieniądze - mówi Zuzanna Kurtyka.
Odnosząc się do treści samej książki, Zuzanna Kurtyka ocenia:
Podczas przeglądania tej książki pomyślałam, że czas wybrany na jej wydanie był idealny, bo stanowi ona jakby wstępną zapowiedź ogłoszonego nie tak dawno raportu MAK-u. Wszystkie treści, które pojawiły się w tym raporcie, wszystkie dwuznaczności, sugestie, interpretacje, właśnie w tej książce znalazły swoje miejsce. Książka napisana jest bardzo spokojnie, nie ma otwartych oszczerstw czy kalumnii w stylu Palikota; są natomiast bardzo liczne dwuznaczności, jednoznacznie sugerujące, co autor miał na myśli i jak należy je interpretować.
Jest to więc książka, zauważa wdowa po Prezesie IPN, skierowana do tej części społeczeństwa, które do tej pory opierało się medialnej manipulacji, tzn. do społeczeństwa, które wyznaje wartości religijne, dla którego autorytet Jasnej Góry jest albo niepodważalny, albo trudny do podważenia, i które jak dotąd bardzo zabiega o prawdę i wyjaśnienie katastrofy 10 kwietnia.
Teraz wiele z tych osób, które kupiło książkę wydaną "pod opieką" Jasnej Góry nie wie zapewne, co o całej sprawie myśleć.
Jest to manipulacja na poziomie myślę że wyższym niż nasze, polskie służby specjalne, raczej wyżej to poszło. Powstaje też pytanie, kto za to zapłacił, bo książka w takim nakładzie i w takiej formie musiała kosztować bardzo, bardzo wiele. Pytanie o sponsora jest pytaniem, które rozwiązałoby tę zagadkę - mówi naszemu portalowi Zuzanna Kurtyka.
Prawda, że ciekawe? Sprawę będziemy śledzić dalej.
Ktoś się bardzo stara... :]

AYALA 18.01.2011 09:16

zarzuca sie Tuskowi że oddał śledztwo Rosjanom a ja podejrzewam że nasz premier nie miał nic do gadania w tej materii.Rosjanie je przejeli natychmiast i tyle.

O 14 mają ma dziś Miller ujawnic rozmowy jakie były na wieży na lotnisku.

Mahazel888 18.01.2011 09:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1037199)
zarzuca sie Tuskowi że oddał śledztwo Rosjanom a ja podejrzewam że nasz premier nie miał nic do gadania w tej materii.Rosjanie je przejeli natychmiast i tyle.

O 14 mają ma dziś Miller ujawnić rozmowy jakie były na wieży na lotnisku.

No to fantastycznie, samolot polskich sił zbrojnych z naczelnym dowództwem,a płemieł nie ma nic do gadania.

Co do wypowiedzi kwader: Lemingu obudziłeś się z dziewięcio miesięcznej hibernacji? Kogo jakie kompetencje są , było wałkowane od 10 kwietnia, dowiedz się czegoś, a nie rozpieprzaj tematu bredniami.

picasso,AS82,Coglin :
Czyli rozumiem, że Rosjanie uniknęli "burzy w szklance wody", lepiej na tym wyszli czy gorzej? Jaki jest dla nich bilans zysków i strat? Jaki jest jest bilans zysków i strat dla płemieła?

Arapaho 18.01.2011 09:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1037162)
Jeszcze jedno poszukałem troche info o wyposazeniu na lotnisku w Smolensku i oto co znalazlem:

Według przepisów rosyjskich na lotnisku wyposażonym w przyrządy radiolokacyjne, takie jak w Smoleńsku, pilot zobowiązany jest kwitować wysokością podawane przez kontrolera odległości od progu pasa. Załoga złamała przepisy. Kontroler korzystając z radaru RSP 6M2 bez informacji ze strony pilota nie ma możliwości sprawdzenia na jakiej wysokości znajduje się w danym momencie maszyna.

Zgodnie z wiki: Lotnisko posiadało radar RSP-6/M2[1] (rosyjski radar wojskowy wykorzystywany w trudnych warunkach meteorologicznych[14]); radar ten podawał wysokość nadlatujących samolotów z dokładnością do 300 m. Jak latwo zauwazyc margines bledu jest dosc duzy dlatego wczesniejsza opinia wydaje sie byc wiarygodna zwlaszcza jesli mowimy o ladowaniu gdzie wyokosc samolotu jest ponizej granicy bledu...

Jak widac panie Drozd nic pan nie wie na konkretny temat ale rzuca pan idiotycznymi tekstami. Nie mam w takim razie dluzej zamiaru z panem dysktuowac....

To jesteś prze-kozak bo Miller i Klich twierdzą że nie wiedza jakie są przepisy na tym lotnisku. Więc jak nasi mogli coś złamać czego nie wiedzieli?
Po co są kontrolerzy na lotnisku ? Tak żeby sobie pogadać przez radio z pilotami o gołych babkach?
Na lotniskach wojskowych i w czasie wojskowych/państwowych lotów to kontroler decyduje o lądowaniu co w kontekście słów klicha :
" Moim zdaniem, presja wywierana na kontrolerów była większa niż na pilotów. To jest jednak zadanie dla psychologów, którzy są w stanie to dokładnie ocenić - stwierdził były akredytowany przy MAK."
"Klich jednoznacznie wykluczył teorię zamachu, o której mówił w poniedziałek m.in. pełnomocnik Marty Kaczyńskiej - Marcin Dubieniecki. - Nie było nic takiego, chociaż jak się czyta stenogramy, to te naciski są dziwne – tłumaczył. -"
"Według "Wprost" z zapisu rozmów wynika, że na kontrolerów na wieży była wywierana presja, aby tupolew wylądował, choć bezpośredniego rozkazu nie ma. Ale słowa padające na wieży, "Nie trzęś się, ni ch..., nie trzęś się", świadczą, że panowała tam atmosfera strachu."

Czego tak się bali skoro oni za nic nie odpowiadali?
Może wogóle zlikwidujmy wieże kontroli lotów , na większości lotnisk są ILS-y, oszczędzimy kase ?

Arapaho 18.01.2011 09:39

Tak to jest jak się ma stróża za rzecznika rządu :Rzecznik rządu zaskoczony stanowiskiem ICAO



Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:11.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl