Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [25. kolejka] WISŁA Kraków - LECH Poznań, 24.04.2010 sobota 16:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7205)

grogoriogreg 25.04.2010 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 888397)
Łobo tylko dostawał więcej piłek - bo Małecki spał po drugiej stronie. A Wojtuś kaleczył jak zwykle - co zresztą było słychać z trybun.

znowu piszesz od rzeczy, to że nie lubisz Wojtka nie znaczy, że po każdym meczu musisz pisać swoje fachowe sądy, szczególnie, gdy był to najaktywniejszy/najlepszy w ofensywie gracz

tofik 25.04.2010 11:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 888407)
Dokladnie. Tak czytam te komentarze i zastanawiam sie o jaki mecz chodzi. Wczoraj w tlumie wychodzacym ze stadionu tez podnieta, ze niby najlepszy mecz w rundzie - bla bla bla.
Ostatni dobry mecz Wisly jaki pamietam to z Lechem na jesieni we Wronkach (notabene przegrany 0:1)

Zrozumcie, że bez kreatywnych zawodników w pomocy i z napastnikami bez formy nie stać nas było na lepszy wynik. Trzeba sie cieszyć, bo ten wynik daje nam dobrą pozycję przed ostatnimi meczami.
Więc nie wiem o co płacz.
Będzie w pomocy grał Ba, Sobol i Garguła, może do formy wróci Kirm, Brożek, Boguski. Wtedy może być lepiej. Ale na razie to był max na co stać tę drużynę w takim defensywnym ustawieniu.

szczepanwislak 25.04.2010 11:27

no i wcale ta najsilniejsza ofensywa w lidze Lecha nic wielkiego wczoraj nie pokazała. Ta wielka czwórka jakoś wczoraj na tle Wisły wypadła słabo. To głownie zasługa również naszych defensorów. In plus wypadł musze przyznać Jop. A byłem wręcz pewny ,że zagra znów bardzo słaby mecz. Jak widać myliłem się . Na pewno spełnił wczoraj oczekiwania i godnie zastąpił nam Arka. A kto by się tego spodziewał. Bardzo fajnie , że tak się stało i Mariusz zagrał tak jak za dawnych czasów w Wiśle

Galonek 25.04.2010 11:43

Moim zdaniem mecz był niezły, ale jak na warunki Ekstraklasy. Trudno, żeby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nasze drużyny zaczęły nagle grać na poziomie np. Bundesligi. Nie ma umiejętności, jest walka. Tak było w "hicie wiosny". I tylko pytanie, dlaczego takiego "gazu" w wykonaniu Wisły nie widzimy w każdym meczu? Gdyby tak było, to z całym szacunkiem dla drużyny Piasta, tego pokroju drużyny wozilibyśmy po 3:0.

Markus 25.04.2010 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 888161)
Kirm, który wszedł na podmęczonego przeciwnika, nie był w stanie minąć Gancarczyka, najsłabszego ogniwa Amiki. Nie bez powodu siedzi na ławce.

Problem od dawna polega na tym, że Kirm nigdy jeszcze w Wiśle nie zagrał choćby 50% tego, co pokazuje regularnie w reprezentacji Słowenii. A teraz, nie gra choćby nawet 20% tego.

To jest problem który trzeba i warto rozwiązać - "pełny" Kirm byłby dla Wisły ogromnym wzmocnieniem i bardzo pożytecznym zawodnikiem. Te możliwości trzeba jakoś w nim obudzić, wyciągnąć, bo zapewne nie znajdziemy nikogo innego, kto za podobną cenę mógłby równie wiele zaoferować Wiśle. Skoro Kasperczakowi udaje się z Łobodzińskim, grającym obecnie dużo lepiej niż kiedykolwiek wcześniej w Wiśle za Skorży, wierzę, że uda się i z Kirmem. Musi się jednak znaleźć sposób.

Kłopot z ofensywą w Wiśle koncentruje się dziś na braku zawodników kreatywnych i w formie. Tak jak piszesz, jeden Małecki to za mało. Brożek z Boguskim nie dają niezbędnej jakości (obaj mogą grać lepiej, ale śmiem wątpić, czy Boguski nawet w najlepszej dyspozycji byłby naprawdę klasowym napastnikiem), Łobodziński jest "za miękki", zbyt wolny i chaotyczny, by być "drugim Uche", Sobol i Diaz to piłkarze defensywni, Jirsak za mało potrafi. Nadzieja tkwi w Ba i Gargule, ale ich zdrowie czyni ją bardzo niepewną. Senegalczyk coś za często łapie urazy. Nasz "sztab medyczny" jak pokazuje historia i dokonania, najwyżej może ten stan pogłębić. A myśląc o ofensywie, Wisła musi mieć w środku pola "drugiego Szymkowiaka", piłkarza kreatywnego, bo bez niego jak widzimy nie ma ataku pozycyjnego, akcji kombinacyjnych, niekonwencjonalnych podań i rozwiązań dających paliwo napastnikom.

Dobro słowo trzeba powiedzieć tez o Alvarezie, który sprawdza się w naszym klubie. Oczywiście, nie jest żadną wybitną gwiazdą, ale ładnie odnajduje się w kryciu strefowym, wspiera Łobodzińskiego, asekuruje kolegów, jest szybki, robi mało błędów. Ciężko będzie Wiśle znaleźć kogoś równie wartościowego Wiśle na tą pozycję.

Myśląc już o nowym sezonie, bardzo potrzebujemy poważnych wzmocnień, na czele z bramkarzem (Pawełek wcześniej czy później znów zacznie bronić niepewnie i popełniać tradycyjne klopsy), napastnikiem, jeszcze jednym kreatywnym pomocnikiem.

IncognitoTSW 25.04.2010 12:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 888408)
znowu piszesz od rzeczy, to że nie lubisz Wojtka nie znaczy, że po każdym meczu musisz pisać swoje fachowe sądy, szczególnie, gdy był to najaktywniejszy/najlepszy w ofensywie gracz

Masz jakiś problem człowieku?
Najaktywniejszy nie równa się najlepszy.
Podniecacie się meczem w którym nawet 100% sytuacji nie potrafiliśmy sobie stworzyć, najlepiej zarabiający skrzydłowy w lidze ani razu wczoraj nie dośrodkował w taki sposób, żeby ktoś mógł z tego coś strzelić. Tylko miotał się i wrzeszczał symulując faule.

harthausen 25.04.2010 12:41

Postawie Kirma na boisku nie dziwię się specjalnie , naszą Wisełkę traktuje jako etap przejściowy, na głowie Mistrzostwa Świata i występ w swojej reprze. Liczy na to, że się pokaże z dobrej strony i jakiś tłusty kontrakt podpisze. Unika więc jak ognia wszelkiego zaangażowania i wysiłku by go kontuzja z tych meczy nie wykluczyła.

Ani ani mi się to nie podoba, wnerwia mnie to asekuranctwo i olewactwo ale tak niestety to działa.
Najlepiej niech od od razu do ME przeniosą, bo i tak pożytku z niego nie będzie.
A jak dostanie po pieniądzach, to może przemyśli , że poniżej pewnego minimum zaangażowania się nie schodzi

prober 25.04.2010 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 888437)
(Pawełek wcześniej czy później znów zacznie bronić niepewnie i popełniać tradycyjne klopsy)

Te klopsy zwykło się nazywać... pawełkami ;)

tofik 25.04.2010 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 888442)
Postawie Kirma na boisku nie dziwię się specjalnie , naszą Wisełkę traktuje jako etap przejściowy, na głowie Mistrzostwa Świata i występ w swojej reprze. Liczy na to, że się pokaże z dobrej strony i jakiś tłusty kontrakt podpisze. Unika więc jak ognia wszelkiego zaangażowania i wysiłku by go kontuzja z tych meczy nie wykluczyła.

Ani ani mi się to nie podoba, wnerwia mnie to asekuranctwo i olewactwo ale tak niestety to działa.
Najlepiej niech od od razu do ME przeniosą, bo i tak pożytku z niego nie będzie.
A jak dostanie po pieniądzach, to może przemyśli , że poniżej pewnego minimum zaangażowania się nie schodzi

Nie wiem skąd to przekonanie. Nie każdy ma takie cyniczne podejście jak TY :D Chyba nigdy nie graleś w piłkę, jeśli ci się wydaje, ze w sytuacji boiskowej on ma czas na rozmyślanie w stylu " tu nie pobiegnę, bo jadę na mistrzostwa", " o nie, to zbyt ryzykowne zagranie, lepiej przed mś tego nie robić". Nie popadaj w paranoję.
Może nie potrafi się odnaleźć i zaakliamtyzować w nowym otoczeniu ? Bo chęci do biegania raczej mu nie można odmówić. A, że nie wymiata wślizgami i nie walczy jak Sobol to chyba jasne. Inny typ piłkarza.

kolend 25.04.2010 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 888442)
Postawie Kirma na boisku nie dziwię się specjalnie , naszą Wisełkę traktuje jako etap przejściowy, na głowie Mistrzostwa Świata i występ w swojej reprze. Liczy na to, że się pokaże z dobrej strony i jakiś tłusty kontrakt podpisze. Unika więc jak ognia wszelkiego zaangażowania i wysiłku by go kontuzja z tych meczy nie wykluczyła.

Ani ani mi się to nie podoba, wnerwia mnie to asekuranctwo i olewactwo ale tak niestety to działa.
Najlepiej niech od od razu do ME przeniosą, bo i tak pożytku z niego nie będzie.
A jak dostanie po pieniądzach, to może przemyśli , że poniżej pewnego minimum zaangażowania się nie schodzi

łomatko ale bzdury
1 - przez swoją sytuację w klubie maleją jego szanse na wyjazd - myślisz, że jest taki głupi, że z premedytacja by swoje szanse osłabiał?
2 - to może Brożek też na Mistrzostwa Świata jedzie?

wykrakałem - kilka stron wczesniej, przed meczem pisałem, że obawiam się kopaniny na 0:0 :/

harthausen 25.04.2010 13:43

może macie rację. Może jest i jakaś inna przyczyna , że Kirm mniej pokazuje, niż oczekujemy.
Weryfikacja tezy już niedługo, Mistrzostwa tuż tuż. Chętnie odszczekam.

michu-k 25.04.2010 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 888474)
Weryfikacja tezy już niedługo, Mistrzostwa tuż tuż. Chętnie odszczekam.

Jeśli w ogóle pojedzie na te Mistrzostwa, albowiem na chwilę obecną się na to nie zanosi.

JohnyTS 25.04.2010 13:55

http://www.wisla-online.pl/news/trzy...ego-meczu-1039

MatMario 25.04.2010 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 888441)
Masz jakiś problem człowieku?
Najaktywniejszy nie równa się najlepszy.
Podniecacie się meczem w którym nawet 100% sytuacji nie potrafiliśmy sobie stworzyć, najlepiej zarabiający skrzydłowy w lidze ani razu wczoraj nie dośrodkował w taki sposób, żeby ktoś mógł z tego coś strzelić. Tylko miotał się i wrzeszczał symulując faule.

W 44 prostopadła do Brożka od Łobodzińskiego była piłką na strzelenie gola, bez dwóch zdań. Inna sprawa jest że Łobodziński gra ostatnio swoje najlepsze mecze w Wiśle, aczkolwiek jest to postawa i tak co najwyżej mocno średnia, w stosunku do tego czego się oczekuje.

Co do jego aktorzenia, to ogladając mecz z trybun, również sądziłem że to co robi to kabaret, lecz w większości sytuacji on naprawdę był faulowany o czym przekonałem się oglądając później mecz w tv. Dodaje od siebie ale go wycinają.

SpoXsteR 25.04.2010 14:13

3 kontuzje po meczu
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...eczu_z_lechem/

IncognitoTSW 25.04.2010 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 888485)
W 44 prostopadła do Brożka od Łobodzińskiego była piłką na strzelenie gola, bez dwóch zdań. Inna sprawa jest że Łobodziński gra ostatnio swoje najlepsze mecze w Wiśle, aczkolwiek jest to postawa i tak co najwyżej mocno średnia, w stosunku do tego czego się oczekuje.

Co do jego aktorzenia, to ogladając mecz z trybun, również sądziłem że to co robi to kabaret, lecz w większości sytuacji on naprawdę był faulowany o czym przekonałem się oglądając później mecz w tv. Dodaje od siebie ale go wycinają.

Ok, była. Ale to jedna. I na cały mecz, tyle kontaktów z piłką?

Faulowali ale wiele razy wrzeszczał jak opętany, a i komentatorzy C+ i Szymek stojący obok nie raz zwracali uwagę, że taki kawał chłopa jak Łobo powinien się trzymać na nogach.

prober 25.04.2010 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SpoXsteR (Post 888486)

Cytat:

W trakcie udzielania pomocy Mariuszowi Pawełkowi po zderzeniu z Krivetsem, mięsień dwugłowy naderwał masażysta krakowskiej Wisły, Zbigniew Woźniak.
Niespotykane :shock:

Orson 25.04.2010 14:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez prober (Post 888490)
Niespotykane :shock:

dlaczego?
naderwania i inne urazy mięsnia dwugłowego to częsta dolegliwość masażystów.

bebeto 25.04.2010 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez morgenes (Post 888087)
Czy to forum jest przeznaczone tylko dla tych, co się spuszczają nad grą Wisły, czy od czasu do czasu można powiedzieć prawdę?

A Ty to co, z gatunku tych, że jak Ci pluną w twarz to mówisz, że deszcz pada?

Lech był lepszy a ja się cieszę z remisu. To jest moje zdanie i mam do tego prawo. A nienawidzę hipokryzji i zakłamania. I tyle w temacie.

Z tego co czytam opinie po meczu to jakieś 80% (jak nie więcej) jest zgodna że Wisła była lepsza,więc zastanów się kto "jak plują to mówi że pada"... Do własnego zdania masz jak najbardziej prawo,ale jak już napisałem permanentne powtarzanie przez Ciebie "lech lepszy,lech lepszy" raczej nie jest zbyt poważne.Ja z perspektywy czasu widzę że mogliśmy 3 pkt zainkasować (z tym wielkim wychwalanym kolejorzem:-)), niestety Kotorowski był dobrze dysponowany, i dlatego ja widzę tylko 1 punkt (nie zauważyłem żebym się "spuścił" :-P) z którego Ty się tak bardzo cieszysz (do czego masz prawo,ale się chyba nie spuściłeś...??):shock:.

chetnyxl 25.04.2010 15:05

Wiślacy oddali w I połowie dwa mocne strzały na bramkę Lecha: oba obronił bramkarz. Nie miałby szans ich złapać, gdyby strzały szły po ziemi. Nie wystarczy mocno kopnąć w bramę, trzeba jeszcze wiedzieć jak. I byłoby 2:0...

Griszka30KR 25.04.2010 15:20

Cytat:

Lech był lepszy a ja się cieszę z remisu. To jest moje zdanie i mam do tego prawo. A nienawidzę hipokryzji i zakłamania. I tyle w temacie.
To chyba Twoje i kibiców Lecha(zdanie).Mecz obiektywnie parzyąc był na remis.Jedną 100% sytuacje miał Lech,za to Wisa miała więcej z ktrórych mogły paśc gole.Jeżeli tacy zawodnicy jak Stilic,Lewandowski,Peszko,Kriviec byli nie widoczni,a wyrózniali się tacy jak Łobodziński,to mozna miec odczucie,ze Wisła była lepsza.Tak naprawdę to mogło byc 2:1.Lecha urotował Kotorowski i Arboleda,nas Pawełek ,który wystraszył Krivca

MatMario 25.04.2010 15:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 888487)
Ok, była. Ale to jedna. I na cały mecz, tyle kontaktów z piłką?

Faulowali ale wiele razy wrzeszczał jak opętany, a i komentatorzy C+ i Szymek stojący obok nie raz zwracali uwagę, że taki kawał chłopa jak Łobo powinien się trzymać na nogach.

Jasne że nietyle, prostuje tylko to co napisałeś że nie zagrał takiej piłki.

Żeby była janość, zauważam jakąś zmianę na plus u tego zawodnika. Nie na tyle aby go chwalić pod niebiosa ale nie będę aklinał rzeczywistości, że nic nie zagrał i powtarza mecze np z poprzedniej rundy.

Tak samo wrzeszczą piłkarze na wszystkich stadionach tej ekstralkasy, czemu nie mówisz że Gancarczyk też płakał po każdym starciu, że Peszko umiera jak go lekko dotkną, Lewandowski to samo? Sebuś Mila primadonna.

Mielcarskiego ten mecz bolał :) Słychać było to w tv, nad wyraz dobrze. Tutaj Wisła powinna grać, gramy dalej, faulu nie było męska gra, a amicowiec leży to tak faul był, tu go zachaczył, pociągnął Peszke za koszulke. :)

Tą ko(s)miczną Amicę powstrzymałą ta cały czas zawodząca Wisła, cóż za szkoda :)

IncognitoTSW 25.04.2010 16:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bebeto (Post 888497)
Z tego co czytam opinie po meczu to jakieś 80% (jak nie więcej) jest zgodna że Wisła była lepsza,więc zastanów się kto "jak plują to mówi że pada"... Do własnego zdania masz jak najbardziej prawo,ale jak już napisałem permanentne powtarzanie przez Ciebie "lech lepszy,lech lepszy" raczej nie jest zbyt poważne.Ja z perspektywy czasu widzę że mogliśmy 3 pkt zainkasować (z tym wielkim wychwalanym kolejorzem:-)), niestety Kotorowski był dobrze dysponowany, i dlatego ja widzę tylko 1 punkt (nie zauważyłem żebym się "spuścił" :-P) z którego Ty się tak bardzo cieszysz (do czego masz prawo,ale się chyba nie spuściłeś...??):shock:.

Lepszy jest ten kto strzela więcej bramek.

Jazon 25.04.2010 17:17

Bardzo podobała mi się u Wisły nieustępliwość, zajadłość, z jaką nasi piłkarze dopadali Amikorzy, tak, że ci nie skonstruowali w zasadzie żadnej ładnej akcji poza ta z Krivcem. Ta nieustępliwość, pressing, widoczne były zwłaszcza w 1 połowie, bo w drugiej siadły już Wiślakom siły i od którejś minuty zaczęło się w defensywie niezbyt składne wykopywanie piłek. W każdym razie ta postawa Wiślaków (nieustępliwość) była dla mnie dowodem, że ten mecz potraktowali bardzo poważnie. I chwała im za to. Szkoda, że nie byliśmy tacy dobrzy w ataku jak w defensywie, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że z ofensywą mamy poważny problem - Brożek i Boguski są cieniami samych siebie. To Amika miała grać ofensywnie, mają gwiazdorów w wielkiej ponoć formie, również w drugiej linii, a bardziej atakującym zespołem byliśmy o dziwo my. Dlatego mecz generalnie na plus, choć szkoda, że nie udało się tego wygrać. Wiadomo patrząc na tabelę, że ten remis był taką małą porażką Amiki a naszym małym zwycięstwem.

Szkoda że nie graliśmy w przewadze, bo ten idiota z Amiki powinien był zobaczyć czerwony kartonik.

Rob_Zombie 25.04.2010 18:56

Z całego meczu - Sobol na plus, reszta do przemilczenia. Słaby mecz, można spokojnie o nim zapomnieć. Cieszy jeszcze utrzymanie dystansu nad Amiką.

Billy 25.04.2010 18:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rob_Zombie (Post 888557)
Z całego meczu - Sobol na plus, reszta do przemilczenia. Słaby mecz, można spokojnie o nim zapomnieć. Cieszy jeszcze utrzymanie dystansu nad Amiką.

Jop? Pawełek ? Ci zawodnicy na prawdę miło zaskoczyli. Łobodziński też nie zagrał złego spotkania. Marcelo na swoim wysokim poziomie. Szkoda, że Małecki troszkę zawiódł, bo po meczu ze Śląskiem spodziewaliśmy się "nieco" więcej.

bebeto 25.04.2010 19:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 888523)
Lepszy jest ten kto strzela więcej bramek.

Brawa za złotą myśl...

prober 25.04.2010 19:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rob_Zombie (Post 888557)
Z całego meczu - Sobol na plus, reszta do przemilczenia. Słaby mecz, można spokojnie o nim zapomnieć. Cieszy jeszcze utrzymanie dystansu nad Amiką.

To znaczy chciałeś zakomunikować, że nie masz kompletnie nic ciekawego do powiedzenia w kwestii jednego z najważniejszych meczów Wisły w tym sezonie...

westersyl 25.04.2010 20:01

Cytat:

Ważniejsze ogrywanie Kirma wg Ciebie żeby był w formie na MŚ niż dobro Wisły! Ty jesteś kibicem Wisły czy reprezentacji Słowenii] Nie gniewaj się ale wg mnie ośmieszasz się takimi tekstami.
To ty się ośmieszasz wmawiając mi rzeczy których nie napisałem. Uważam że jedynie że mając na rezerwie tak wartościowego zawodnika jak Andraż nie należy go trzymać 80 minut. Należy go odbudować do takiej dyspozycji jak z pierwszych meczów tej rundy, nawet jesli teraz jest bez formy takie zmiany należny robić szybciej. Gówno mnie obchodzi reprezentacja Słowenii..

Ogryzek 25.04.2010 20:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 888574)
To ty się ośmieszasz wmawiając mi rzeczy których nie napisałem. Uważam że jedynie że mając na rezerwie tak wartościowego zawodnika jak Andraż nie należy go trzymać 80 minut. Należy go odbudować do takiej dyspozycji jak z pierwszych meczów tej rundy, nawet jesli teraz jest bez formy takie zmiany należny robić szybciej. Gówno mnie obchodzi reprezentacja Słowenii..

Długo myślałeś nad odpowiedzią która tylko przedłuża jałowość dyskusji?

Nawet gdyby był Messi na ławce a był w fatalnej formie to dobry trener nie zaryzykowałby ogrywanie go w takim meczu kosztem drużyny! Jeśli tego nie rozumiesz to świadczy to tylko o zwykłej upartości i chęci postawienia na swoim pomimo braku argumentów.
(Ważny Kirm nie Wisła - jest to logiczna konsekwencja tego co pisałeś, chyba że nie wiesz co piszesz?)
Dla mnie koniec dyskusji z Tobą w tej sprawie.

Żeby niepotrzebnie nie konfrontować - bo szkoda czasu, teraz są 2 mecze w których Heniek będzie mógł dać szansę Andrażowi. Zamiast Małeckiego na lewej pomocy (który powinien grac w ataku zamiast Boguskiego lub Brożka) powinien zagrać na lewej pomocy. Jak nie Piast to Korona. Niektórzy piłkarze mogą być zmęczeni i teraz właśnie kilku zmienników (w tym Kirm) może zabłysnąć. Teraz tak a nie w meczy z Lechem.

tofik 25.04.2010 20:44

Może ustawić go jako ofensywnego pomocnika. Lubi być pod grą, dobre uderzenie z dystansu no i dobrze się czuje w grze kombinacyjnej. A jak nie to na lewej pomocy.
Na prawej stronie brakuje mu argumentów, nie potrafi zrobić przewagi. Na lewej chociaż schodzi do środka jak Messi :lol:

crapmaster 25.04.2010 20:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 888505)
To chyba Twoje i kibiców Lecha(zdanie).Mecz obiektywnie parzyąc był na remis.Jedną 100% sytuacje miał Lech,za to Wisa miała więcej z ktrórych mogły paśc gole.Jeżeli tacy zawodnicy jak Stilic,Lewandowski,Peszko,Kriviec byli nie widoczni,a wyrózniali się tacy jak Łobodziński,to mozna miec odczucie,ze Wisła była lepsza.Tak naprawdę to mogło byc 2:1.Lecha urotował Kotorowski i Arboleda,nas Pawełek ,który wystraszył Krivca


Racja
Pawelek mi ta interwencja bardzo zaimponowal Byle tak dalej Mariusz
A paluszek w kieszeni

IncognitoTSW 25.04.2010 21:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bebeto (Post 888562)
Brawa za złotą myśl...

Nie byliśmy lepsi.

Oldpara 25.04.2010 21:30

Niektórzy mówią, że nie zawsze wygrywają lepsi.

IncognitoTSW 25.04.2010 21:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 888624)
Niektórzy mówią, że nie zawsze wygrywają lepsi.

Mimo wszystko - mecz był wyrównany i stał na niskim poziomie.

Skipper 25.04.2010 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 888279)
Prawda jest taka, że Lech ma najlepszy skład od lat... "Wielka Czwórka" Stilic-Peszko-Kriwiec-Lewandowski jest w gazie, gra efoktownie i efektywnie aż......nie trafiła na defensywę Wisły Kraków :)
"Wielka czwórka" zmienia się w wielkie zero.

Co ten Lewandowski chce zdziałać np. we Włoszech, skoro całkowicie pacyfikuje go Mariusz Jop?

Pisałem już dawno...Pyry mają skład na mistrza, a mistrzem i tak bedzie Wisła.... nawet bez ataku (Brożek i Boguski to cienie zawodników) i bez playmakera.

A za rok? Lech bez Lewandowskiego, bez Peszki, po kolejnej przegranej batalii o "majstra" z przylepioną łatką "wiecznego przegranego" a Wisła z Gargułą i powracającymi do formy napastnikami, z stadionem na 33 tys. Będzie dobrze, tylko dowieźć te 4 pkt przewagi do końca.


P.S Mecz mi się podobał. Jak się nie ma ataku, to czasem cieszy perfekcyjna defensywa. Tym bardziej, że nie graliśmy przeciw ogórkom.

Podzielam zaprezentowane powyżej zdanie. U nas najlepszy na placu Sobol (w końcu bo dotychczas miał niewyraźną rundę), na pewno na plus Dżopik który po meczu pewnie trafił do niejednego notesu. Jopa Lewandowski może z raz ograł w środku pola (i tak było jeszcze daleko do bramki), a poza tym żadnego klopsa nie było.
I trzeci na plus Pawełek, zwłaszcza z wybronienie tej sytuacji z Kriwcem, albo nie tyle wybronienie acz spowodowanie że Kriwiec strzelił bardziej na aut niż w kierunku bramki.


A patrząc na graczy Lecha, Stilic kompletnie niewidoczny (Sobol go zjadł na śniadanie), Peszko walczył w 1 połowie ale później się zniechęcił jak zobaczył że nie ma wsparcia z strony kolegów, Lewy słabo, dobry mecz na pewno Arboledy.
No i trener Zieliński na pewno na minus, bo wyraźnie "przegrał" rywalizację z Kasperczakiem.

Oldpara 25.04.2010 21:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 888627)
Mimo wszystko - mecz był wyrównany i stał na niskim poziomie.

Zgadzam się. I bardzo dobrze.
Na jesieni z Lechem był wspaniały mecz, niepodytkowany karny dla Wisły i pechowe 0:1 w tyłek. Cieszę się, że zmieniliśmy scenariusz.

dj_ibutti 25.04.2010 22:35

Oglądałem jeszcze raz tą sytuacje Krivca i powiem Wam, że tak obiektywnie to karniak im się należał...

krzywy 25.04.2010 22:46

te dj lepiej sie nie ośmieszaj tak obiektywnie to jesteś wstrętnym prowokatorem

Billy 25.04.2010 22:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 888646)
Oglądałem jeszcze raz tą sytuacje Krivca i powiem Wam, że tak obiektywnie to karniak im się należał...

Tak, nie ma wątpliwości, że rzut karny powinien być dla Lecha. Sędzia jednak mylił się nietylko na naszą korzyść. Gancarczyk powinien czerwoną dostać jak nic. Gdyby "Łobo" nie cofnął nogi to by mu ją złamał..


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:21.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl