Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Tomasz Frankowski - Fakty i Mity : ) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5563)

Kubi 28.03.2009 14:06

Twoje 3 grosze pomogły. Mozesz byc zadowolony

glob 28.03.2009 15:40

Uff przeczytałem wszystko....
Nasuwają się 2 wnioski z tej dyskusji

1 Opcja "antyFranek" - kto nie z nami ten nie jest kibicem Wisły Kraków a co najwyżej sympatykiem - "Wisła to My"
2 Opcja "Franek" - nie jesteście ( SKWK i ich sympatycy) głosem wszystkich kibiców

Brakuje tej 3 - ch.j z tym wszystkim .... Jazda jazda jazda Biała Gwiazda...

Kopacze przychodzą i odchodzą a MY WSZYSCY tu zostaniemy na dobre i na złe. Pozdrawiam opcję 1 i 2 , mam swoje zdanie w temacie ale jest prywatne i nie będę prezentował. Dla mnie liczy się Wisła i roztrząsanie tego tematu po tylu latach to jakieś trochę dziwne no ale pokazuje jaki jest rozdźwięk wśród Wiślackiej Braci

cortezz 28.03.2009 15:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lucekj (Post 700057)
miałem nie pisać, ale

również podzielam zdanie poprzedników, temat do zamknięcia, tylko nerwy można stracić.

nic to nie da i tak nikt nikogo nie przekona...

każdy ma swoje zdanie i tyle.

Pozdrawiam i pamiętajcie, że jesteśmy kibicami WISŁY.

Nie wszyscy sa kibicami Wisly niektorzy sa tylko sympatykami, inni parobkami Franka, a jeszcze inni parobkami osob decyzyjnych z SKWK, Czlowieku tak mozna bez konca!!! Mialem juz nie pisac w tym temacie, ale nie wytrzymalem. Sami zaczeliscie te klótnie tak jak juz ktos napisal wczesniej. Po kiego ch... wywieszaliscie szmate z Judaszem i po kiego bylo to oświadczenie. Wrzuciliscie nas wszystkich kibicow Wisly i nie wazne czy piknika czy ultrasa czy zwyklego sympatyka do jednego wora! Sam teraz sie rzucasz ze ktos bedzie klaskal i krzyczal Franek Franek na stadionie bo sie boisz ze ktos kto bedzie ogladal mecz w TV pomysli ze Ty tez klaszcesz a wy co zrobiliscie nie pytajac nikogo o zdanie? Ciagle zadajesz pytanie co ktos tam zrobil dla Wisly, a ja to odwroce i powiedz co Ty zrobiles bardzo mnie to ciekwi!!!!!!!

lucekj 28.03.2009 18:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cortezz (Post 700107)
Nie wszyscy sa kibicami Wisly niektorzy sa tylko sympatykami, inni parobkami Franka, a jeszcze inni parobkami osob decyzyjnych z SKWK, Czlowieku tak mozna bez konca!!! Mialem juz nie pisac w tym temacie, ale nie wytrzymalem. Sami zaczeliscie te klótnie tak jak juz ktos napisal wczesniej. Po kiego ch... wywieszaliscie szmate z Judaszem i po kiego bylo to oświadczenie. Wrzuciliscie nas wszystkich kibicow Wisly i nie wazne czy piknika czy ultrasa czy zwyklego sympatyka do jednego wora! Sam teraz sie rzucasz ze ktos bedzie klaskal i krzyczal Franek Franek na stadionie bo sie boisz ze ktos kto bedzie ogladal mecz w TV pomysli ze Ty tez klaszcesz a wy co zrobiliscie nie pytajac nikogo o zdanie? Ciagle zadajesz pytanie co ktos tam zrobil dla Wisly, a ja to odwroce i powiedz co Ty zrobiles bardzo mnie to ciekwi!!!!!!!

Człowieku, nie wiem skąd masz takie informacje, ale ja nie jestem sympatykiem ani wrogiem SKWK.

Nie wiem co Ty mi przypisujesz, ale skoro już to zrobiłeś to należy stwierdzić, iz jesteś ciężko chory.

Z wywieszeniem transparentu o Franku miałem tyle wspólnego co z kibicowaniem icką, więc doinformuj się lepiej na raz następny zanim zaczniesz pisać bzdury, kompletnie nie trzymające się rzeczywistości.

btw.
Zacytuj gdzie pisałem "co Ty zrobiłeś dla Wisły"

darotsok73 28.03.2009 19:15

Przyznam, że czyta się to wszystko jak scenariusz niezłej tragikomedii. ..Kibice , sympatycy , fachowcy od legend , itd....:D wierni i wierniejsi.
Panowie , poziom dyskusji (niby o Franku) zaczyna przeczyć teorii ewolucji .
I może by zmienić temat na : "Fakty i mity o wzajemnym szanowaniu się przez kibiców Wielkiego Klubu "
Zamiast rzeczowej polemiki festiwal obelg i pożywka dla Fuck-tu. Wnosi to coś ?? tak,pogardę, agresję i podziały.
W temacie pisze ok. setki osób , na mecz przyjdzie 12 tys. , ale temat "poszedł w Polskę" .Trzeba z tego wybrnąć . Na pewno wymyślicie coś MĄDREGO , wierzę w Was.

Ps. Czy zaistniała sytuacja kogoś czegoś nauczy dowiemy się w Wielką Sobotę na meczu z Jagą .
Jak na razie nie wyczytałem tu jakiejś sensownej recepty.

Robert_wislak 28.03.2009 20:00

Macie tu krytykanci. Chyba coś o was

http://www.weszlo.com/news/2685

Bati_NS_TSW 28.03.2009 20:05

bo weszło jest wyrocznią...

E: jakby napisali że podział wśród nas jest chory to bym sie zgodził że mają racje;
A tak nie mają racji :)

Norek28 28.03.2009 20:36

Ale tu ma rację...

element 28.03.2009 20:39

Dla mnie nie ma racji, i dla wielu innych osób też nie.
Dla Ciebie tak, i dla wielu innych też.
Także trzymajmy się tego że każdy ma swoje zdanie na temat Frankowskiego.


PS. A promowanie strony która miesza Wisłę z gównem między innymi zarzucając jej jakąś korupcję nie jest chyba najlepszym pomysłem.
To tak na przyszłość jakby komuś znów przyszło do głowy promowanie najbardziej prowokującej i fałszywej strony ze wszystkich.

bonawentura 28.03.2009 20:53

Prawda jest jedna - Frankowski to jeden z najlepszych piłkarzy Wisły ostatnich lat. Można śmiało powiedzieć, że jego gra w decydującym stopniu przyczyniła się do tych Mistrzostw Polski, które mamy. A to co wygadują tutaj ludzie, którzy śmią się uznawać za Bogów i stwierdzają - jesteś kibicem Wisły, to nie lubisz Frankowskiego. Dla mnie to jakaś totalna pomhylka, żeby nazywać Frankowskiego Judaszem. Jest to po prostu chamstwo ze strony kibiców i tyle.

jurukuru 28.03.2009 20:56

przychylam się do matthewG. dodam tylko, że kibice mieli prawo pod wpływem emocji nazywać Franka tak jak nazywali,.... ale nie ma co rozkopywać teraz tej sprawy. Franek git

palikot 28.03.2009 21:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez matthewG (Post 700328)
jesteś kibicem Wisły, to nie lubisz Frankowskiego. .

I na odwrót, kto nie lubi Frankowskiego nie jest kibicem... moze by tak zastanowić się czasem co piszecie, bo poziom niektorych komentarzy to wczesne gimnazjum. Od kiedy to Frankowski i stosunek do niego jest wyznacznikiem Wiślackości?Z tego co wiem, Wisła to my, a nie piłkarze działacze itp.

matthewG- Fajnie by było jakbys też widział druga strone medalu, a nie fanatycznie był zwolennikiem Frankowskiego i widział tylko tych " pomyleńców", bo ja widziałem tez sporo komentarzy w drugą strone...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez glob (Post 700104)
Uff przeczytałem wszystko....
Nasuwają się 2 wnioski z tej dyskusji

1 Opcja "antyFranek" - kto nie z nami ten nie jest kibicem Wisły Kraków a co najwyżej sympatykiem - "Wisła to My"
2 Opcja "Franek" - nie jesteście ( SKWK i ich sympatycy) głosem wszystkich kibiców

Brakuje tej 3 - ch.j z tym wszystkim .... Jazda jazda jazda Biała Gwiazda...

Kopacze przychodzą i odchodzą a MY WSZYSCY tu zostaniemy na dobre i na złe. Pozdrawiam opcję 1 i 2 , mam swoje zdanie w temacie ale jest prywatne i nie będę prezentował. Dla mnie liczy się Wisła i roztrząsanie tego tematu po tylu latach to jakieś trochę dziwne no ale pokazuje jaki jest rozdźwięk wśród Wiślackiej Braci

Wszystko w temacie... :-)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Boba_Fett (Post 700041)
Rozumiem, ze szanowny kolega Pablo pragnie mnie naciągnąć na wspomnienia kombatanckie? Napisałbym Panu na priv, gdyby była taka możliwość. Czy "84" to Pański rok urodzenia? Jeżeli tak, to uprzejmie informuję, że kiedy jeździłem na wiślackie drugoligowe wyjazdy, Pan wchodził wyprostowany pod stół, ciągnął koty za ogony, na księdza wołał "zorro", na chleb "bep", a na muchy "tapty".

Mam nadzieje, że spotykaliśmy się ostatnio na meczu w Barcelonie, Nancy lub tez szliśmy obok siebie przez Seven Sisters w drodze na White Hart Line...

co ja zrobiłem dla Wisły? Jestem jej wierny od 37 lat, kiedy tylko zacząłem "czaić bazę" i nikt nie będzie mi mówił, kto jest kibicem, a kto sympatykiem. Pozdrawiam zresztą serdecznie wszystkich - kibiców, sympatyków, pikników, ultrasów (poza "kibolstwem", bo tym się od 15 lat brzydzę)

Jak jestes taki kumaty jak piszesz, to powiedz mi czemu ty mieszasz pewne pojęcia. Czemu gdzies na stronie głównej wyczytalem w twoim poscie ze ty juz do puszki SKWK nie wrzucisz? Z twojej kumatosci mozna wyciagnąć jedynie ze na wyjazdy to jeździles w temacie "Historia prowadzących doping" bo po pierwsze SKWK nie zbiera do puszki na oprawe, tylko UW, a to jest oddzielna grupa kibicowska i wielka różnica. Nie wiem jak taki stary kibic wyjazdowicz mógł to pomylić i nadodatek połowa jeszcze obarcza SKWK za zerwanie zgody z Jagą. Czasami te argumenty są na poziomie tych teorii spiskowych o pobiciu Frankowskiego przez Sobola i całej tej sprawy z akademią piłkarską i jej patronem

michel 28.03.2009 22:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 699731)
Chłopie opanuj się jak można uznać za legendę klubu człowieka, który uciekł tylko dlatego, że zaczynało się dziać gorzej. Do tego okłamuje kibiców mówiąc, że nie wiedział co dla nich znaczy. Frankowskiego można uznać za zawodnika zasłużonego, a nie za legendę !
Zresztą cieszę się że sam Tomasz odcina się od tego określenia.

Jeśli w Juventusie legendą jest Del Piero który nie uciekł kiedy klub leciał do 2 ligi mimo tego że miał wolną rękę a ty chcesz uznać Frankowskiego za legendę to kim on jest w porównaniu do gościa która wypruwał sobie płuca aby Juve wróciło na swoje miejsce.
Dla mnie zawodnik legenda oznaczana piłkarza który ma następujące cechy: oddanie, miłość do klubu, utożsamianie się z klubem i jego kibicami.... w każdym razie liczba strzelonych goli jest kryterium które nie znajduje się u mnie nawet w pierwszej 5.

Ale róbcie jak chcecie nadawajcie zawodnikom określenia legendy patrząc na liczbę strzelonych goli a nie przez to jakimi byli ludźmi.

Wstyd mu za Ciebie i za wszystkich dla których Frankowski uzyskał miano legendy.


Chłopie sam się opanuj !!! Już nie mogę słuchać powtarzania, że w klub tonął, albo, że zaczęło dziać się gorzej. Średnio co dwa lata odpadaliśmy w el.LM. Gratuluję Ci, że kolejne odpadnięcie z LM to katastrofa. I jeszcze porównujesz to z 2 ligą. Chyba faktycznie nie pamiętasz jak Wisła grała w II lidze.
Powiedział, że nie wiedział, że aż tyle znaczy dla kibiców Wisły, a nie że w ogóle nie widział. Miał prawo tak myśleć widząc jak odchodzi np Żuraw.
Przypominam, że Franek utożsamiał się z Wisłą i utożsamia się także teraz chociażby w wywiadach czy obecnością na stadionie. Frankowski wiele razy był nie elegancko traktowany w Wiśle (odsunięcie od I zespołu, chęć sprzedaży, gdy był po kontuzji), a jednak długo nie chciał odchodzić z Wisły.
Nie namawiam nikogo, żeby robić z Franka legendy, ponieważ różny można mieć pogląd na tą sprawę, ale temu piłkarzowi należy się przynajmniej SZACUNEK i PODZIĘKOWANIA za wiele lat gry chwałę WISŁY !!!

Bati_NS_TSW 28.03.2009 22:53

Jedno jest pewne. To nie było byle jakie odpadnięcie, tylko odpadnięcie przez cholernego pecha.
Legendą jest osoba oddana klubowi całkowicie, co do tego że nie można Franka nazwać takową nie ma chyba wątpliwości NIKT! Włącznie z zainteresowanym i jego zwolennikami.
To że nie chciał odchodzić z Wisełki, co to jest za argument ?? Dawidowski też ma być legendą Wisły ?
Strzelił wiele bramek dla Naszego Ukochanego Klubu i za to mu chwała, tak jak Kuźbie, Żurawiowi i wielu innym !
Nie róbmy sztucznych podziałów ze względów personalnych wśród kopaczy, bo to jest chore!

bulik 28.03.2009 23:47

Podziwiam Was, że Wam się jeszcze chce.. czy Wy nie macie prywatnego życia?

palikot 28.03.2009 23:57

Przypomnijcie sobie dzien, znaczy tydzien po 120 minucie dogrywki, albo chociaz od 87 jak nam nie uznał prawdidłowego gola... Od tamtej pory zadne wyniki mnie ruszają, to był jeden z najgorszych okresów odkąd kibicuje Wisle... to było tak blisko... a tak daleko... wiec nie mowmy ze odpadlismy sobie tak jak zawsze. Druzyna przez miesiąc była rozbita... porazki z ostatnią ekipa portugalską jest tego dowodem, czy choćby odrobienie Legii do nas 8 ponktowej straty. Wy ciągle chcecie przeforsować zdanie, ze legędą Frankowski jest bo strzelił 100 bramek. Kolega westersyl posłużył się dobrym stwierdzeniem: Frankowski to osoba zasłużona, a legędą on nie jest

L-R 29.03.2009 00:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lucekj (Post 700031)
ALE styl jego odejścia definitywnie pozbawił go miana LEGENDY!!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lucekj (Post 700031)
Gdzie ja decyduje?

bez komentarza

a jeśli zestawiasz Franka z Dawidowskim, to tym bardziej gratuluję Ci logiki i spójności w przeprowadzaniu procesów myślowych...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lucekj (Post 699977)
Na pewno człowiek, który zasługuje na miano legendy nie odszedłby w ten sposób co Franek!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bati_NS_TSW (Post 700428)
Legendą jest osoba oddana klubowi całkowicie

możecie mi podać namiary na słownik z jakiego korzystacie?? Bo te cytowane przez Was definicje brzmią trochę jak własne wymysły...

a prawda jest taka, że Franek będzie legendą naszego klubu, natomiast mówiąc o Was ludzie będą się pukali w czoła i dziwili jak można w taki sposób postępować z własną legendą. Piszę to bez żadnej złośliwości. Z troski, bo już się z Nas śmieje cała Polska...

Lucku, piszesz że nie potrafisz przejść obojętnie obok kogoś kto ma inne poglądy niż Ty w kwestii Franka. Jeśli chcesz wspólnie ze mną dopingować Wisłę to to może być problem i to problem leżący po Twojej stronie, bo ja się nie pienię z powodu Twoich odmiennych poglądów. Więcej szacunku. Nieco opanowania i kultury w dyskusji też nie zaszkodzi.

pozdrawiam

michel 29.03.2009 00:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 700459)
Przypomnijcie sobie dzien, znaczy tydzien po 120 minucie dogrywki, albo chociaz od 87 jak nam nie uznał prawdidłowego gola... Od tamtej pory zadne wyniki mnie ruszają, to był jeden z najgorszych okresów odkąd kibicuje Wisle... to było tak blisko... a tak daleko... wiec nie mowmy ze odpadlismy sobie tak jak zawsze. Druzyna przez miesiąc była rozbita... porazki z ostatnią ekipa portugalską jest tego dowodem, czy choćby odrobienie Legii do nas 8 ponktowej straty. Wy ciągle chcecie przeforsować zdanie, ze legędą Frankowski jest bo strzelił 100 bramek. Kolega westersyl posłużył się dobrym stwierdzeniem: Frankowski to osoba zasłużona, a legędą on nie jest

Legendą może i nie jest, ale historia i tak to osądzi. Apeluje o jedno, przestańcie obrażać Frankowskiego, bo to przynosi wstyd kibicom Wisły. Można się spierać czy jest legendą czy nie, ale nie zasłużył na oczernianie,

Masz rację, to był niesamowity mecz, najdramtyczniejszy w moim życiu, szkoda, że nie zakończony szczęśliwie.... Ale pomyśl, że nie tylko nam kibicom zrył on psychikę. Frankowski się po tym meczu załamał totalnie. Nie widziałem go nigdy w takim stanie. Mogę się założyć, że gdyby nie odszedłby w przeciągu tych kliku dni po meczu z PAO, to nie odszedł by już z Wisły nigdy. Zaważyły emocje. Myślę, że każdy po tym meczu zachowywał się w dziwny sposób. Ja np nie rozmawiałem z nikim przez prawie 2 tygodnie.
Dlatego też nie można podważać całego dorobku piłkarza( 7 lat), jednym czynem, wywołanym w stanie skrajnych emocji po przegranym meczu.

Wojtas 29.03.2009 00:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michel (Post 700465)
Legendą może i nie jest, ale historia i tak to osądzi. Apeluje o jedno, przestańcie obrażać Frankowskiego, bo to przynosi wstyd kibicom Wisły. Można się spierać czy jest legendą czy nie, ale nie zasłużył na oczernianie,

.





Mam pytanie, sa kibice Wisly tacy jak::::


a)Józek - ktory uważa ze Franek to zdrajca bo opuscil druzyne w kryzysie

b)Kazek- ktory uważa ze Franek to legedna Wisly bo strzeli ponad 100 bramek

c)Staszek- ktory uwaza ze choc opuscil Wisle to nalezy mu sie szacunek

d)Zenek-ktory uważa ze zrobil co zrobił ,i generalnie Franek jest mu juz obojetny



-- teraz przyporzadkujcie swoje zdanie o Tomaszu Frankowskim do poszczególnej postaci



-co wam wychodzi???

Ze kazdy moze miec SWOJ POGLAD ,ale w zadnym wypadku nie moze miec miejsce tworzenie jakichs podziałow z tego powodu bo KIBICE WISLY to JEDNOSC bez wzgledu na wszystko.

MY tworzymy historie ,nie bawmy sie jak dzieci ze dla was co lubice Franka to beee a co go nielubia to sa fajni.

Bylo jak bylo,kazdy ma swoj poglad ,ale niemoze to wplynac na lepszych,gorszych bo jedni lubia Franka a inni nie.

palikot 29.03.2009 00:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez L-R (Post 700462)

a prawda jest taka, że Franek będzie legendą naszego klubu,

pozdrawiam

konkretny argument prosze. Czy może to tylko prawda objawiona?

L-R 29.03.2009 09:27

moje argumenty przedstawialem wczesniej, ale dla Ciebie palikocie pozwolę sobie je zacytowac:D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez L-R (Post 699990)
problem w tym, że legendarność to nie jest decyzja jednej czy kilku osób. Legendy powstaną np. poprzez opowiadanie z ust do ust przez kolejne pokolenia historii o takich meczach jak np. z Saragossą, gdzie udział Franka był bardzo znaczący, jak o meczach z Polonią - gdzie w debiucie strzelił gola w Warszawie czy gdy rozbiliśmy ich u siebie 4:0 a Szczęsny potem opowiadał, że jedynym sposobem dla niego jako bramkarza, na to by przestał być upokarzany przez Franka było przejście do Wisły.

Takich historii opowiadanych na chwałę Wisły w których Franek gra kluczowe role jest tak wiele, że ten jeden epizod z jego odejściem, a raczej ze sposobem jego odejścia, za kilka, kilkanaście lat, będzie bardzo wyblakły, zwłaszcza że negatywne zapatrywanie się na Franka z tego powodu bazuje na domysłach wąskiej grupy osób. Natomiast historie budujące legendę Franka będą stale żywe, bo nikt nie będzie chciał o nich zapomnieć, ani nikt nie będzie w stanie wymazać z nich obecności Frankowskiego, bo to są fakty!

Praktycznie nikt z nas nie oglądał na żywo Reymana w akcji, a tym co wzmacnia nasze uznawanie go za legendę są statystyki, które za kilkadziesiąt lat będą działały w podobny sposób w przypadku Franka. Czy tego część kibiców chce czy też nie.

Na Ślasku przed wojną grał legendarny Wilimowski, potem grał w reprezentacji Niemiec, co niewątpliwie możnaby uznać za zdradę i to o niewyobrażalnie większym kalibrze niż przejście Franka do hiszpańskiego Elche. Ale dziś już przejście Wilimowskiego na stronę hitlerowskich NIemiec nie budzi takich emocji, a niewątpliwie jest on postacią legendarną, nie tylko na Śląsku...

Siedzę trochę w antropologii historycznej i kulturowej i możecie mi wierzyć, że obok legendy o Wielkim Wiślaku Tomaszu Frankowskim, nad którą za kilkadziesiat lat będą kibice ronić łzy z racji tego, jak odwdzięczyli mu się kibice, urośnie druga legenda - o kibicach, którzy w taki a nie inny sposób traktują piłkarzy swojej drużyny. Uwierzcie mi, że wasze obecne racje nie będą zrozumiałe. Dziś nikt specjalnie nie pluje na Szczęsnego, którego karierę wszyscy dobrze znamy, więc nie wydaje mi się by ktoś przejmował się tym, w jakiej sytuacji i jakimi motywami kierował się Franek odchodząc z Wisły do jakiegoś Elche...

konkludując, legenda Franka będzie należała do tych o bohaterach, którzy nie odeszli w wielkim blasku chwały. Ale będzie to legenda.

uważam też że w sumie dyskusja na ten temat trochę mija się z celem, bo ani ja nie wpłynę specjalnie na budowanie legendy Franka, ani Ty raczej nie zdołasz zniwelować jego zasług dla Wisły. To dopiero czas pokaże i obecnie kruszenie kopii przez nas w tej kwestii jest czymś czego większość z nas po latach będzie się wstydzić.

Niektórzy historycy przyjmują, że aby rzetelnie oceniać wydarzenia historii dobrze żeby upłynęlo nawet 50 lat - opadają emocje i można rzeczowo podjąć dyskusję o wydarzeniach.

Praktycznie rzecz biorąc to nie wiemy jak to będzie z tą legendą Franka, ja mam swoje prognozy a Ty swoje. Pytanie czy musimy się o to kłócić? Mój udział w dyskusji podytkowany jest pragnieniem by nie pluto i nie wyrażano się obelżywie o kimś kto będzie moim zdaniem jednym z symboli Wielkiej Wisły, bo to jak sranie we własne gniazdo...

Ty palikocie masz swój pogląd w tej sprawie i potrafisz kulturalnie podyskutować w tej kwestii nie obrażając nikogo, a przede wszystkim tego o którym rozmawiamy, no i w porządku. Jeśli Cię nie przekonam do moich to uszanuję że masz odmienne i gitara, pójde na mecz i będę kibicował Wiśle, tak jak i Ty.

Ale wielu strasznie się pieni i oburza na to, że ktoś może mieć inne poglądy niż oni. A to nie jest w porządku. A gdy dochodzi już do szyderstw pod adresem Franka, i to publicznych, to to już jest skandal, i tu będę głośno się przeciwił.

Niestety scenariusz z tym, że ktoś nie wytrzyma na meczu z Jagą ze swoimi emocjami i zacznie manifestować swój którykolwiek stosunek do Franka, może w efekcie doprowadzić do sporej bójki, a wtedy będziemy już wielkim pośmiewiskiem. A przyczyną wszystkiego będzie brak wzajemnego szacunku

pozdrawiam

Nat_alia 29.03.2009 09:41

Mnie się wydaje, że Franek wyjechał za granicę (chodzi mi o Hiszpanię po przegranym meczy z PAO) dlatego że wyjazdy do innej ligi niż polska leżą w mentalność polskich kopaczy. Dla nich liga polska jest tylko przystankiem w karierze, mówią sobie, że 'muszę jak najszybciej wyjechać na zachód, tam jest dopiero poziom grania'.

AS82 29.03.2009 09:55

Co post w tym topicu to inne zdanie,ale uważam ,że nazywanie Tomasza Frankowskiego "judaszem" jest przesada.Oczywiscie styl odejscia z klubu ,mogl byc o wiele lepszy (tak jak np. zrobil to Zurawski ,"zegnajac sie" podczas towarzyskiego meczu z Celticiem),ale nie bylo to przejscie stylu Dolhy do Lecha Poznan,gdzie ewidentnie zawodnik mowil co innego a pozniej tylko ze wzgledow ekonomicznych przeszedl do jednego z naszych przeciwników.Sadze ,ze Franek mial poprostu dosc po tym meczu z PAO ,jak chyba wszyscy kibice Wisły wowczas mieli.Po tak idiotycznie przegranej szansie,to odechciewa sie wszystkiego ,zapewne przyjscia na drugi dzien i na kolejny sezon trenowania w druzynie z tymi samymi zawodnikami.Oczywiscie niektorzy moga to nazwac ucieczka z tonacego statku,ale byc moze poza aspektami sportowymi ,Franek mial tez jakies problemy w zyciu prywatnym i rzeczywiscie potrzebowal jakis zmian i nowych bodzców(pewnie zwiekszenie zarobkow tez bylo kuszace).Reasumujac status legendy ,po tym odejsciu do Elche minal bezpowrotnie,ale duzy szacunek dla dokonan Tomasza Frankowskiego dla naszego klubu to bezsprzeczny fakt, i na kartach historii Wisly Kraków ,Tomasz Frankowski to postac bardzo,bardzo wyrozniajaca sie

#**SnaKe**# 29.03.2009 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez L-R (Post 700509)
.

Ty palikocie masz swój pogląd w tej sprawie i potrafisz kulturalnie podyskutować w tej kwestii nie obrażając nikogo, a przede wszystkim tego o którym rozmawiamy, no i w porządku. Jeśli Cię nie przekonam do moich to uszanuję że masz odmienne i gitara, pójde na mecz i będę kibicował Wiśle, tak jak i Ty.

Ale wielu strasznie się pieni i oburza na to, że ktoś może mieć inne poglądy niż oni. A to nie jest w porządku. A gdy dochodzi już do szyderstw pod adresem Franka, i to publicznych, to to już jest skandal, i tu będę głośno się sprzeciwiał.

Cytuje tylko ten fragment chociaż cała wypowiedź jest bardzo dobra, mądra i nie obraża nikogo (zwolenników jak i przeciwników), to co będzie za kilkanaście, kilkadziesiąt lat... zobaczymy.
Ludzie "trochę" szacunku przede wszystkim do siebie, jesteśmy Armią Białej Gwiazdy...a to do czegoś( choć to małe słowo) zobowiązuję!
Cytat:

Niestety scenariusz z tym, że ktoś nie wytrzyma na meczu z Jagą ze swoimi emocjami i zacznie manifestować swój którykolwiek stosunek do Franka, może w efekcie doprowadzić do sporej bójki, a wtedy będziemy już wielkim pośmiewiskiem. A przyczyną wszystkiego będzie brak wzajemnego szacunku
Tutaj raczej powinniśmy skupić się na dopingu dla Wisły, dla Naszych kopaczy (obecnych), co najwyżej na początku, brawami lub ciszą- jak kto woli, przywitać/pożegnać Franka.

judasz-nie, legenda- czas pokaże, szacunek-TAK!!
Pozdrawiam

#**SnaKe**# 29.03.2009 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kucharz_77 (Post 700572)
Żałosne wytłumaczenie ucieczki Frankowskiego... Wymyśl coś lepszego!!!

każdy ma swoje zdanie i tu nie chodzi o to żeby się przekabacać, bo porównywanie jak już wyżej zostało to napisane Franka do Dolhy, Nowaka, czy teraz do Gizy gdzie zawodnicy odchodzą do klubów znienawidzonych jest co najmniej śmieszne!
Nie mam zamiaru już wypowiadać się bo to nie ma sensu, każdy ma własne zdanie... dojść do porozumienia z niektórymi się da, a reszta nawet nie chce spróbować...
Szacunek...

7 kotów 29.03.2009 12:59

Czy Frankowski bedzie czy nie legenda Wisly, to nie bedzie o tym decydowal pieniacz palikot czy pieniacz lucekj.
O tym beda decydowac przyszle pokolenia, dla ktorych Frankowski bedzie legendarnym pilkarzem.
Bo nieczesto sie trafia napastnik takiego kalibru.
I nikt nie bedzie naszczescie pamietal sposobu odejscia Franka, za to wszyscy beda wiedziec i pamietac o jego 115 golach.
Gdy tylko takie palikoty czy lucki podorastaja.


\i przestancie pisac o @pozaboiskowym zyciu@ legend Wisly, bo gowno na ten temat wiecie.

AYALA 29.03.2009 13:28

za komuny byłoby łatwiej zostac legendą danego klubu bo zawodnicy nie mogli wyjeżdzac do zagranicznych drużyn, na ostatnie 2-3 lata kariery pozwalano czasem wyjechac.Teraz, w dobie ogólnej globalizacji przywiązanie do barw klubowych i nazwanie kogoś legendą to rzadkośc.Do głowy przychodzi mi tylko Maldini z Milanu.

Oress 29.03.2009 13:33

nie napinajcie się, Frankowski to też człowiek, robi błędy, ciekawe czy wy ich nie robicie? Fakt odszedł w głupi sposób, ale żeby go judaszem nazywać?
Tomek jest był i będzie legendą Wisły, można go lubić bądź nie za to co zrobił ale zasług jakich dokonał dla naszego klubu nikt mu nie odbierze, bo piłkarzem na nasze polskie warunki był wybitnym.To że nie wytrzymał psychicznie i chciał odejśc to jego prywatna sprawa, chyba nikt nie oczekiwał że będzie grał cały czas dla Wisły, to już są inne realia Panowie i Panie niż kilkadziesiąt lat temu gdzie to piłkarz grał całe życie w jednym bądź dwóch klubach. Ciekawi mnie to dlaczego gloryfikuje się Kubę który odszedł w na prawdę dużo gorszym momencie a wiesza się psy na Frankowskim?

Markus 29.03.2009 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 700592)
Czy Frankowski bedzie czy nie legenda Wisly, to nie bedzie o tym decydowal pieniacz palikot czy pieniacz lucekj.
O tym beda decydowac przyszle pokolenia, dla ktorych Frankowski bedzie legendarnym pilkarzem.
Bo nieczesto sie trafia napastnik takiego kalibru.
I nikt nie bedzie naszczescie pamietal sposobu odejscia Franka, za to wszyscy beda wiedziec i pamietac o jego 115 golach.
Gdy tylko takie palikoty czy lucki podorastaja.


\i przestancie pisac o @pozaboiskowym zyciu@ legend Wisly, bo gowno na ten temat wiecie.

Bardzo dobre podsumowanie Planktonie. Dodam jeszcze tylko, że o wielkości i legendzie piłkarza zawsze decyduje jego sportowy dorobek - a dorobek Frankowskiego jest jednym z największych i najbardziej znaczących w całej dotychczasowej historii Wisły Kraków.

O znaczeniu i "legendarności" piłkarzy nigdy nie decydują emocje takiego przykładowego Palikota, czy Luckaj, tylko właśnie sportowe dokonania. To one przetrwają upływ czasu i będą istniały w klubowych annałach jeszcze na długo po tym, jak dzisiejsze pokolenie kibiców odejdzie z tego świata. Dlatego ja o "legendę" Frankowskiego jestem zupełnie spokojny, a całą dyskusję na ten temat uważam za niepotrzebną i po prostu szkodliwą dla Wisły.

Zwłaszcza, że Frankowski to ciągle jest jeszcze młody człowiek, ktory swój dorobek w Wiśle nadal może dodatkowo pomnożyć, np: w roli trenerskiej. Czego zresztą serdecznie mu życzę.

Pozdrawiam

MrÓwA_1906 29.03.2009 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 700616)
za komuny byłoby łatwiej zostac legendą danego klubu bo zawodnicy nie mogli wyjeżdzac do zagranicznych drużyn, na ostatnie 2-3 lata kariery pozwalano czasem wyjechac.Teraz, w dobie ogólnej globalizacji przywiązanie do barw klubowych i nazwanie kogoś legendą to rzadkośc.Do głowy przychodzi mi tylko Maldini z Milanu.


Maldini, Totti, Raul, Giggs, Gerrard, Xavi i jeszcze mozna wymieniac..

darotsok73 29.03.2009 13:38

Taa , rzeczywiście kibice na forum zdecydują kto jest legendą albo nie . GENIALNE . Ciąg dalszy absurdu . Myślicie wogóle co piszecie ? Poczytajcie sobie biografie byłych Wiślaków , pewnie połowa gwiazd byłaby przez Was napiętnowana za różne większe czy mniejsze grzeszki .
Przypomina się historia Kazia Deyny, którego też bezrozumni kibice wygwizdywali za wyimaginowane lub drugorzędne grzeszki .

Jak napisał 7 kotów pieniactwo i tyle.

edit
Mrówa: o Raulu coraz częściej mówią że go wystawią na sprzedaż , a Gerard sam postawił klub pod ścianą wymuszając wielką podwyżkę , reszta z grubsza się zgadza ,z tym że do polskich realiów ma się to nijak..

7 kotów 29.03.2009 13:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MrÓwA_1906 (Post 700625)
Maldini, Totti, Raul, Giggs, Gerrard, Xavi i jeszcze mozna wymieniac..



Widzisz, to sa pilkarze z klubow, tak obrzydliwie bogatych, ze te sa im w stanie zaoferowac doslownie WSZYSTKO za pozostanie w nim.
To jest kompletnie inna rzeczywistosc.

Czy Frankowski by odszedl, gdyby zamiast oferty z Hispanii dostal podwyzke, np jak Giggs dy tylko zapragnal go Inter ? Nie wiem.
Podobnie jak nie wiem, czy Brozek by przedluzyl ostatnio kontrakt, gdybysmy nagle mieli budzet na poziomie Polonii Bytom.

ps.
To sa legendy ktore zostaly, a legendy ktore odeszly ? Tez ich bylo sporo.
Z tego Milanu, Romy, MU, Liverpoolu, i Barcelony.

lucekj 29.03.2009 13:57

Dla mnie rzeczą niezrozumiałą jest beatyfikacja Franka przez niektorych ludzi, a pisanie, ze ktos cieszyl sie bardziej z goli Franka niz ze zwyciestwa Wisły jest najwiekszym absurdem jesli ten ktos nazywa sie kibicem Wisly.

Nie rozumiem jeszcze jednego, skoro 7 kotów jest tak wszystko wiedzący i nieomylny, to dlaczego nie zamknie tego tematu, ktory prowadzi do nikąd.

bulbasek 29.03.2009 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MrÓwA_1906 (Post 700625)
Maldini, Totti, Raul, Giggs, Gerrard, Xavi i jeszcze mozna wymieniac..

OK, z dziesieciu we wspolczesnej pilce wymienisz. Tylko z dbalosci o prawde dodaj, ze np. taki Gerrard raczyl zostac w swoim ukochanym Liverpoolu po wielomiesiecznych negocjacjach z zarzadem i rownolegle z Chelsea oraz dluzej z Realem w 2005 roku. W wielu wywiadach w tym czasie krytykowal klub, i to w niewybredny sposob. Walczyl jak lew, szantazowal, blagal, by pozwolono mu odejsc, robil sobie prowokujace wypady do Madrytu, ogladal tam domy itd. Wreszcie postanowil zostac na Anfield, gdy zgodnie z jego wymaganiami podniesiono mu zarobki do ok. 110 tys. funtow tygodniowo.

jurukuru 29.03.2009 14:26

lucekj znów się powtarzasz

mikolaj99 29.03.2009 14:35

Franek – już jesteś legendą !!! i nikt tego nie zmieni. Historii nie da się wykreślić.
Każdy kolejny napastnik który przyjdzie do naszej ukochanej Wisły, przez najbliższe 50 lat (nasze pokolenie), będzie porównywany do Ciebie i prawie każdy kibic któremu Wisła jest bliska i który miał okazje widzieć Cię w akcji nie jest w stanie zapomnieć twojego geniuszu. Franek, może Bozia nie obdarzyła cię dobrymi warunkami fizycznymi, ale właśnie Ty udowodniłeś wszystkim niedowiarkom że mecz wygrywa się głową, a nie tylko nogami. Trzymaj Się !!!

ToTylkoJa 29.03.2009 14:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bulbasek (Post 700670)
OK, z dziesieciu we wspolczesnej pilce wymienisz. Tylko z dbalosci o prawde dodaj, ze np. taki Gerrard raczyl zostac w swoim ukochanym Liverpoolu po wielomiesiecznych negocjacjach z zarzadem i rownolegle z Chelsea oraz dluzej z Realem w 2005 roku. W wielu wywiadach w tym czasie krytykowal klub, i to w niewybredny sposob. Walczyl jak lew, szantazowal, blagal, by pozwolono mu odejsc, robil sobie prowokujace wypady do Madrytu, ogladal tam domy itd. Wreszcie postanowil zostac na Anfield, gdy zgodnie z jego wymaganiami podniesiono mu zarobki do ok. 110 tys. funtow tygodniowo.

sorry, że zapytam. Skąd to wiesz? Z informacji z onetu który opierał się na bulwarowych pismakach, czy widziałeś jakieś wywiady (telewizyjne) Gerrarda? Xavi też już był blisko MU, tyle, że był to wymysł prasy. Cristiano R już od 2 lat gra w Realu, tylko, że nadal nosi czerwoną koszulkę. I tak można wymieniać i wymieniać. Gdyby rzeczywiście Gerrard robił tak jak napisałeś, to kibice by go aż tak bardzo nie kochali i nie nosili na rękach.

Wojtas 29.03.2009 14:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bulbasek (Post 700670)
OK, z dziesieciu we wspolczesnej pilce wymienisz. Tylko z dbalosci o prawde dodaj, ze np. taki Gerrard raczyl zostac w swoim ukochanym Liverpoolu po wielomiesiecznych negocjacjach z zarzadem i rownolegle z Chelsea oraz dluzej z Realem w 2005 roku. W wielu wywiadach w tym czasie krytykowal klub, i to w niewybredny sposob. Walczyl jak lew, szantazowal, blagal, by pozwolono mu odejsc, robil sobie prowokujace wypady do Madrytu, ogladal tam domy itd. Wreszcie postanowil zostac na Anfield, gdy zgodnie z jego wymaganiami podniesiono mu zarobki do ok. 110 tys. funtow tygodniowo.





Anglicy sa "wyczuleni" na fałszywe lisy ,niby to kochajace swoj klub.

Ja tam nieznam szczegółow ale watpie zeby sytuacje ktore opisujesz z Gerardem byly prawdziwe.
Bardziej to zagrywki byle "cos napisac" Angielskich taboilidow ,niz prawda.




Co do Franka ,to dyskusja niebedzie miala konca...,kazdy ma swoje racje i ich nie zmieni.

Tylko po co robic do tego jakies podzialy na tych co go lubia i na tych co nie.Niewarto.

Macioos45 29.03.2009 14:59

...Panowie i Panie...Ta dyskusja jest kompletnie jałowa...mamy 21 wiek mienimy się jako kulturalny naród , mieszkamy w prastarym grodzie Kraka i to zobowiązuje do rzeczowej i kulturalnej dyskusji...Natomiast co się dzieje tu...?? Stado małoletnich chłopców którzy jak to ładnie opisał jeden z forumowiczów...wchodzili wyprostowani pod stół gdy Franek strzelał gole dla Naszej Wisełki, teraz nagle uzurpują sobie prawo wydawania obelżywych i ostatecznych sądów na temat Pana Tomka...zupełnie bezpodstawnie...
...Zajmując głos w tej sprawie, chciałbym zwrócić uwagę : że nikt ale to nikt z "broniących" Franka ani razu nie stwierdził , że jest On Legendą Naszego Klubu...Bo oczywiście nie ma do tego Prawa... Bo To , czy rzeczywiście będzie On legendą czy nie , rozstrzygnie przyszłość... A nie subiektywne opinie jednostki...
...Niewątpliwie Franek piłkarsko Wielkim Człowiekiem był...jest... Natomiast jeżeli za 50 lat będziemy swoim wnukom opowiadać o takim jednym Lisie pola karnego... będzie to oznaczać coo...?? już sami sobie na to pytanie odpowiedzcie...

p.s
Nie śmiem tu nikogo pouczać...ale Młodzi Panowie którzy bardzo często myślą , że obelga jest najlepszym sposobem krytyki czy obrażenia drugiej osoby...jest jeszcze coś takiego jak inteligentna ironiczna krytyka... która czasem może bardziej zaboleć niż Tysiąc wulgaryzmów razem wziętych...
...Upraszam wręcz!! przed najbliższym meczem z Jagą...przemyślcie moje słowa dokładnie...żeby nie było kompromitacji...nie muszę chyba dodawać że będziemy mieć wtedy okres świąteczny...

bulbasek 29.03.2009 15:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 700687)
sorry, że zapytam. Skąd to wiesz? Z informacji z onetu który opierał się na bulwarowych pismakach, czy widziałeś jakieś wywiady (telewizyjne) Gerrarda? Xavi też już był blisko MU, tyle, że był to wymysł prasy. Cristiano R już od 2 lat gra w Realu, tylko, że nadal nosi czerwoną koszulkę. I tak można wymieniać i wymieniać. Gdyby rzeczywiście Gerrard robił tak jak napisałeś, to kibice by go aż tak bardzo nie kochali i nie nosili na rękach.

Rick Parry tlumaczyl w tv, ze wg przyjetej polityki klubu, zawodnicy w Liverpoolu nie moga zarabiac wiecej niz 85 tys. tygodniowo a Steven domagal sie 120 tysiecy. Dlatego trwalo to tak dlugo, musieli zmienic calą polityke budzetowa, bylo kilka glosowan. Wszyscy chcieli, by zostal, ale bez robienia niebezpiecznych precedensow. Stevena poparli kibice, zgadzajac sie, ze jego pensja ze wzgledu na jego zaslugi powinna dorownac najwyzszym w lidze. Zarzad sie ugial.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:08.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl