Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [5.Kolejka] Wisła Kraków - Lech Poznań 14.09.2008 godz. 17 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4793)

JohnnyH 15.09.2008 11:22

Przyznam ze trudno sie pozbierac po takim lomocie......My nie przegraliśmy tego meczu, to był blowout !!

Lech pokzał Wiśle miejsce w szeregu a najbardziej boli że zrobił to na Reymonta. W największym szoku są pewnie ci którzy kompletnie bagatelizowali oznaki kiepskiej jakości gry naszej drużyny. **** ze stylem, ważne że wygrywamy po męczarniach 1 - 0 z jakimiś ogórami z Bytomia czy Sosnowca i mamy kolejne 3 punkty. Później ochy i achy z jaką to przewagą zrobilismy mistrza ale to nic że wiosna to była w naszym wykonaniu padaka do kwadratu. Każdy przejaw konstruktywnej krytyki to płakanie bo najważniejsze że wygraliśmy 1-0 z Barceloną i jesteśmy zajebiści ale **** z tym że mogli nam na spokoju walnąć 4 bramki bo sytuacji mieli co nie miara. I żyją sobie tak niektórzy w błogiej nieświadomości aż tu nagle przyjeżdża mocna drużyna z polskiej ligi :) i wali bramę za bramą - szok. Mam nadzieję że to twarde lądowanie na dupie jakim był wczorajszy mecz z przyjaciółmi koszernych uświadomi niektórym że symptomów choroby nie należy lekceważyć.

Zgadzam sie że każdy piłkarz Wisły powinien być wspierany przez kibiców. Trzeba to jednak robić w granicach rozsądku bo wszystko ma swoje granice. Każdy piłkarz powinien zdawać sobie sprawę ze jego gra podlega ocenie kibicow i mediów. To nie jest przedszkole żeby wszystkich klepać po ramieniu tylko Wisła Kraków, klub z ponad 100 letnią tradycją i jeśli sie cos partaczy to trzeba miec swiadomosc ze spotka sie to z krytyką bo bramkarz Mariusz Pawełek skończy kiedyś karierę ale na kartach historii naszego klubu pozostanie klęska z Lechem Poznan i to jest dla mnie najwazniejsze. Jak ktoś jest słaby ale przywiązany do klubu to niech idzie grać do Kmity albo Niedźwiedzia a na Reymonta przyjeżdża w charakterze kibica wspierać swoją ukochaną drużynę tak jak inni kibice. Nie widzę powodów żeby teraz klepać Mariusza po plecach i mówić, nic się nie stało. Otóż stało się, zapieprzył chłopak 2 bramki i trzeba to powiedzieć głośno a on powinien posypać głowę popiołem a nie pokazywać środkowy palec kibicom. Czego on się spodziewał, oklasków?? Może mu powinniśmy pomnik strzelić za to że nie zachował się jak ten buc z Rumunii?? Żeby była jasność, nie on jeden jest winowajcą wczorajszej porażki ale duża część odpowiedzialności spada na jego barki.

Myślę że wczorajszy mecz może być największą lekcją dla Maćka Skorży. Pokazał on dobitnie że pewne zestawienie personalne z mocnym przeciwnikiem po prostu się nie sprawdza. Mauro Cantoro nie ma już tej motoryki co kiedyś by grać defensywnego pomocnika. Na tej pozycji trzeba zapierdalać tak jak Radek Sobolewski (wielkie brawa za ambicję, serce do gry – najlepszy Wiślak na boisku) a nie człapać po boisku. Mauro należał do moich ulubieńców ale na chwilę obecną nie prezentuje takiej klasy jak kilka lat temu i jest najnormalniej w świecie za słaby. Jest znacznie lepiej gdy na jego pozycji gra Tomas Jirsak. W odbiorze jest lepszy od Mauro i potrafi zagrać dobrą piłkę do skrzydła albo na Pawła Brożka. Można to było zobaczyć już w kilku meczach wiosennych i dziwie się że Maciek Skorża z uporem maniaka wystawia Mauro do gry. O Łobodzińskim nie chce mi się nawet pisać. To że ten chłopak gra w Wiśle to największa wtopa transferowa w erze Cupiała. Lantame Ouadja był od niego lepszy bo był za darmo!! Panie Maćku jakim cudem on wychodzi w pierwszej jedenastce?? Czy na prawym skrzydle nie może grać Rafał Boguski który świetnie się czuje w grze kombinacyjnej?? Mając obok siebie takich zawodników jak Jirsak i Baszczyński (lub Singlar który widać że wie o co chodzi w grze do przodu) rozruszałby naszą prawą stronę. Czy Niedzielan nie może grać w ataku razem z Pawłem Brożkiem??Rok temu przed kontuzją ich współpraca wyglądała bardzo dobrze więc dlaczego teraz nie może tak być? Żeby gra w ataku się dobrze układała muszą być wypracowane pewne schematy a Niedzielan siedząc na ławie nie zgra się z resztą drużyny (stąd nie dziwota że nie zachwyca). Myślę że trzepanie dupy jakie zafundował nam Lech otworzy oczy również naszemu trenerowi który w poszukiwaniu optymalnego zestawienia pierwszej 11 poszedł w złą stronę. Wierzę w Macieja Skorżę i mam nadzieję że wyciągnie wnioski z tej kompromitacji.

Na koniec kilka słów do RN. Jest takie powiedzenie, jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Dlatego niniejszym składam moje serdeczne gratulacje Panom z Rady Nadzorczej za wzorową reinwestycję środków ze sprzedaży Dariusza Dudki w letnim okienku transferowym. Brawo Panowie, od razu widać że właściwi ludzie na właściwym miejscu.


BRAWO BRACIA WIŚLACY ZA DOPING. MIAZGA !!!!!!!!

Pozdrawiam

P.S. Co do Lewandowskiego. Przy transferach zawodników o których bije się kilka klubów kluczowe znaczenie ma determinacja klubu. U nas takowej nie było więc nie dziwie się że Lewandowski CHCIAŁ grać dla Lecha.

kohprzem'68 15.09.2008 11:35

Po takim meczu wielu krytykuje lub wypłakuje sie w ekran swojego kompa szukając racjonanego wyjaśnienia przyczyn porażki , a tego się nie da zrobic bo to jest sport i czasem szybko straconych dwóch bramek (pierwsza połówka) nie da sie odrobić po mimo tego że statystyka przemawia na naszą korzyść - posiadanie piłki w drugiej części jesli dobrze pamietam 64 % - 36 % i przewaga w strzałach na bramkę lechitów , dlatego czasem przychodzi takie spotkanie że trzeba przełknąć gorycz porażki na własnym stadionie i przyjąć to do wiadomości . Być może już tak załamanych min pilkarzy po meczu jakie mieli Singlar i Sobol nie bedzie nam dane oglądać w tym sezonie .

gigant 15.09.2008 11:44

Czas zapomnieć o wygranej z Barceloną, zejść na ziemię i zabrać się do roboty na treningach. Wydaje się że ta wygrana z Barceloną trochę poprzestawiała system wartości u naszych piłkarzy.

Lech zagrał tak jak my zawsze graliśmy i zasłużenie wygrał.

szarkoz 15.09.2008 11:54

Ja zostaje przy tym, że mecz ułożył się nam po prostu do dupy. Pierwsza bramka to był niemal strzał życia, a ile w tym było błędu Pawełka ciężko powiedzieć, na pewno był źle ustawiony. Druga bramka to farciarski rykoszet i tak naprawdę wtedy było już po sprawie. Nasi grajkowie byli w szoku i ten szok siedział w ich głowach przez resztę czasu. W połączeniu z dobrą grą obronną Lecha, niewiele mogło z tego wyjść, mimo, że momentami rozgrywaliśmy piłkę naprawdę długo i poprawnie.

Szkoda mi Mario. Oglądałem dzisiaj powtórkę w C+ i Laskowski, zdaje się, powiedział, że tak jak rok temu przy Reymonta czarny dzień miał Dolha, tak wczoraj miał go Pawełek.

Eustachy 15.09.2008 11:55

Zgadzam sie z JohnnyH co do oceny meczu z Barcelona. Niektorzy stawiaja wynik meczu rewanzowego z Hiszpanami, jako wyznacznik prawdziwej sily naszego zespolu. A prawda jest taka, ze ktos kto choc raz obejrzal na spokojnie powtorke tego meczu, musi byc swiadom, iz Barcelona miala taka ilosc groznych okazji podbramkowych, ze przy mniejszej dozie szczescia, spokojnie moglo zakonczyc sie powtorka wyniku z wczorajszego meczu.

Podobnie rzecz ma sie z rewanzem z Beitarem. Wynik 5:0 oczywiscie na kazdym robi ogromne wrazenie. Szkopul tkwi w tym, ze to Beitar znacznie bardziej rozczarowal, nizli Wisla oczarowala (aczkolwiek zagrala calkiem niezle).
W Jerozolimie mecz byl zupelnie inny, bowiem starly sie w nim dwa rownorzedne zespoly, natomiast w rewanzu Zydzi wygladali niemal jak dzieci we mgle, odpuszczajac momentami zupelnie krycie w obronie.
Troche przypominali mi Omonie Nikozje sprzed 5 lat, czyli u siebie calkiem grozni, a na wyjezdzie slabsi co najmniej o polowe.

Teraz z innej beczki. Tak jak poprzednio chwalilem Singlara za przyzwoite wystepy, tak teraz musze dorzucic szczypte soli do tej beczki miodu. Peterowi niestety dosc wyraznie brakuje szybkosci. Baszczynskiemu mozna wytykac wiele rzeczy, ale w tym konkretnym aspekcie bije Singlara na glowe i nawet jesli w jednej czy drugiej akcji, pozwoli sie wyprzedzic przeciwnkowi, to istnieje spore prawdopodobienstwo, ze zdola go na czas dogonic i dalej uprzykrzac zycie. Singlar raz miniety, na cos takiego po prostu nie ma wiekszych szans i pozostaje mu jedynie liczyc na dobra asekuracje ze strony kolegow.

_ukoL 15.09.2008 12:05

Szkoda, wielka szkoda, bo w bardzo prestiżowym meczu Wisła przegrywa u siebie i to aż 1-4. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że podopieczni Macieja Skorży wyciągną wnioski z tego blamażu i w meczu z Tottenhamem całkowicie zrekompensują Nam kibicom wczorajszy powód do wstydu.

kaelowiec 15.09.2008 12:08

powiedzmy sobie szczerze Lech powalczy o mistrza , Smuda pracował na to kilka lat i juz mozna powiedziec ze zrobił drużyne

JohnnyH 15.09.2008 12:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 603101)
Teraz z innej beczki. Tak jak poprzednio chwalilem Singlara za przyzwoite wystepy, tak teraz musze dorzucic szczypte soli do tej beczki miodu. Peterowi niestety dosc wyraznie brakuje szybkosci. Baszczynskiemu mozna wytykac wiele rzeczy, ale w tym konkretnym aspekcie bije Singlara na glowe i nawet jesli w jednej czy drugiej akcji, pozwoli sie wyprzedzic przeciwnkowi, to istnieje spore prawdopodobienstwo, ze zdola go na czas dogonic i dalej uprzykrzac zycie. Singlar raz miniety, na cos takiego po prostu nie ma wiekszych szans i pozostaje mu jedynie liczyc na dobra asekuracje ze strony kolegow.

Racja, więc może by go Skorża spróbował na prawym skrzydle w Pucharze Śmietnika. Singlar przy Łobodzińskim jest demonem szybkości i w odróżnieniu od niego wie co to znaczy zagrać piłkę i wyjść na pozycję. W dodatku umie grać w defensywie więc zakładanie wysokiego presingu z nim na skrzydle wyglądałoby o niebo lepiej. W meczu z Lechem po jego wejściu na prawej stronie działo się naprawdę dużo. Widać że facet grał w Czeskiej lidze i wie o co chodzi w grze na boku. Mecz z Bełchatowem pokazał że potrafi też nieźle wrzucić piłę więc myślę że warto spróbowac. Niestety jesteśmy skazani na takie kombinacje jednak wolę Singlara na nie swojej pozycji niż skrzydłowego za 400 tys Euro.

Pozdrawiam

Eustachy 15.09.2008 12:22

Pelna zgoda Johnny :) Zreszta sam juz to samo pisalem kiedys tam (niedawno).
Singlar ma moze mankament w postaci braku szybkosci, ale to go od Wojtka akurat nie odroznia. Odrozniaja go za to dwie inne sprawy - nie unika gry i potrafi zaserwowac pilke tam, gdzie sobie to uprzednio zaplanowal. Chocby mial rzucic tylko dwie takie pilki na mecz, to jest to dokladnie o dwa razy wiecej niz teraz.

PS. mecz z Belchatowem pokazal, ze strzelac tez raczej potrafi lepiej.

vilgefortis 15.09.2008 12:49

Powiem tak - Lecha już wszyscy koronują, zachwyty i peany na jego cześć. Smuda - geniusz, taktyk (już nie alkoholik). Nie mówię tu o tym forum, choć i tu zdarzały się podobne osądy. Tramwajarze zagrali mecz życia z pokaźną domieszką szczęścia. Wisła, co by nie mówić o pechu potwierdziła jedną rzecz, chodzi mi mianowicie o psychikę. Nie wiem czy kiedykolwiek był u nas zatrudniony psycholog, ale nie jest to pierwszy taki przypadek gdzie ( w tym przypadku po 2 szybkich bramkach ) wiara w zwycięstwo przechodzi w trwogę. Z gówniarzami z Legii w zeszłym sezonie poradzić sobie nie mogliśmy bo chyba nie do końca ( po tym co pokazali ) wierzyliśmy, że można ich złoić. Z Beitarem na wyjeździe przegraliśmy, mimo że u siebie wybiliśmy im z głowy grę w piłkę. O Barcy na Camp Nou nie mówię, bo tam połowa europejskich zespołów trzęsie portkami. Zwróćcie uwagę co działo się w meczu z Lechem w pierwszej połowie po 2 bramce.Paraliż. Przyjęcie piłki, celne podanie były wyżynami umiejętności naszych zawodników. Od Łobodzińskiego piłka się odbijała, Diaz kilka raz w idiotyczny sposób podawał do przeciwnika. Pawełek... nom, Pawełek. Mauro? ... Dalej będę twierdzić, że nasi piłkarze są najlepsi w Polsce ale niestety zdarzają im się mecze, które przegrywają bo ze stresu zapominają jak się gra w piłkę. Skautów nie mamy, więc czemu mielibyśmy mieć psychologa? A no właśnie temu, żeby takie sytuacje odeszły do przeszłości

RALFO 15.09.2008 12:59

koniec z lamentami .teraz trzeba pozbierać tę drużynę "do kupy" bo w czwartek przed nami kolejna "wielka pardubicka"

Ksiaze75 15.09.2008 12:59

3 błedy ...
 
moim zdaniem niedzielny mecz z lechem nalezy skomentowac nastepujaco :
po 1. Wszystko mozna zrozumiec i zaakceptowac : braki transferowe, kontuzje, przypadki, brak szczescia itd ale KIBICY WISŁY NIGDY NIE ZAAKCEPTOWALI I NIE ZAAKCEPTUJĄ boiskowej ignorancji i lenistwa wpadającego w gwiazdorstowo. tak zawsze było i bedzie w Krakowie. Jak powiedzialem - mozna przegrac i zapewne 1-4 z Lechem (choc to bolesne) ale po meczu w którym na boisku zostawilo sie zdrowie i litry wylanego potu. i tu musze powiedziec ze po niedzielnym meczu nie moge sie pod tym podpisac...
po 2. Lech zaczyna zbierac owoce swojej "transfeowej polityki" zarowno w ilosci zawodników tzw "dluga ławka" jak i ich jakosci. Przykład : w pierwszym skladzie nie wychodza Bosacki i Rengifo a jakosc gry nic a nic na tym nie traci. A u nas : kontuzja Pawła Brożka i nie 50% wartosci druzyny.
Po 3. strategia ... i to chyba najbardziej przykry wniosek z wszystkich trzech... Lech a mysle ze za chwile i Legia beda nas doganiac i niestety chyba nas przegonia. U nas sie duzo mowi i pisze o Wisle... a to bedzie grał u nas taki a to taki gwiazdor... a to mamy takie plany a to takie... a nasi "sasiedzi" poprostu robia swoje. maja plan i startegie które konsekwentnie realizuja i co wazne maja srodki na jej realizacje. w naszej sytuacji gdzie (jak zakladam) po kazde powazniejsze pieniadze trzeba "latac" do Pana Cupiała (z całym dla niego szacunkiem) to nas zaraz zjedza i bedzimy ligowym sredniakiem remisujacym z zespołami takimi jak Cracovia lub bedziemy sie obawiac wyjazdów do "twierdzy Wodzisław"...
nie mniej jednak - kibice - zostają z Wisełka - ale moim zdaniem nie mogą akceptować :
1. przechodzenia koło meczu i gwiazdorstwa
2. złego zarzadzania
3. drogi do nikad jaka prezentuja wladze i wlodarze klubu

arth_ur 15.09.2008 13:11

http://www.lechpoznan.pl/pliki/galeria/86/43488.jpg - w Poznaniu takie obyczaje są ...

kozimtsw 15.09.2008 13:22

Wypowiem się tak.. to był taki jeden mecz na 1000, gdybyśmy mieli się zmierzyć z nimi za tydzień to wyglądałoby to całkiem inaczej. Wisła miała plan- zaatakować od pierwszej minuty i zdobyć szybko bramkę. Jednak w 6 minucie ni stąd i zowąd Murawski oddaje strzał życia i zdobywa bramkę przy pomocy Pawełka, nie minęły dwie minuty i bach, 2:0 po fartownym rykoszecie. W tym momencie nasi stanęli, wszystko się posypało a Lech psychicznie był bardzo podbudowany i wszystko im wychodziło. Szkoda, teraz trzeba się podnieść i zwyciężać w lidze do końca rundy WSZYSTKO! i mamy zapewnionego lidera przez jesień. A w czwartek należy ambitnie powalczyć z anglikami.

Mariusz ! trzymaj się chłopie, w czwartek się zrehabilitujesz. SOBOL- piłkarz meczu dla mnie, jedyny który walczył!! No i Boguski, na prawej pomocy to on powinien zawsze grać:)

studio 15.09.2008 13:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arth_ur (Post 603140)
http://www.lechpoznan.pl/pliki/galeria/86/43488.jpg - w Poznaniu takie obyczaje są ...

A tak konkretniej to co masz na mysli myslicielu?

Tiramisu 15.09.2008 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szarkoz (Post 603099)
Ja zostaje przy tym, że mecz ułożył się nam po prostu do dupy. Pierwsza bramka to był niemal strzał życia, a ile w tym było błędu Pawełka ciężko powiedzieć, na pewno był źle ustawiony. Druga bramka to farciarski rykoszet i tak naprawdę wtedy było już po sprawie. Nasi grajkowie byli w szoku i ten szok siedział w ich głowach przez resztę czasu. W połączeniu z dobrą grą obronną Lecha, niewiele mogło z tego wyjść, mimo, że momentami rozgrywaliśmy piłkę naprawdę długo i poprawnie.

Szkoda mi Mario. Oglądałem dzisiaj powtórkę w C+ i Laskowski, zdaje się, powiedział, że tak jak rok temu przy Reymonta czarny dzień miał Dolha, tak wczoraj miał go Pawełek.

Umówmy się,, Mario jako Mariusz Pawełek to świetny gość. Ale bramkarzem jakiego potrzebuje Wisła to nie jest,,,, On ma dość często czarne, może nie dni, ale akcje na pewno. Incydent z fuckiem nie powinien się zdarzyć. Niech się nie bawi w Boruca i zachowa klasę.

hoho 15.09.2008 13:50

Pawelek to profesjonalista,zarabia duzo kasy itd.ale to jest tez czlowiek. Rok temu Dolha tez nerwowo nie wytrzymal ,dzis Pawelek, i zamiast mimo zlego wyniku i puszczonych goli wesprzec ,ktos z trybun mu ubliza to jest to zenada a po drugie niech sobie stanie sam na bramce i ciekawe czy tak bedzie kozaczyl.

Tiramisu 15.09.2008 14:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 603162)
Pawelek to profesjonalista,zarabia duzo kasy itd.ale to jest tez czlowiek. Rok temu Dolha tez nerwowo nie wytrzymal ,dzis Pawelek, i zamiast mimo zlego wyniku i puszczonych goli wesprzec ,ktos z trybun mu ubliza to jest to zenada a po drugie niech sobie stanie sam na bramce i ciekawe czy tak bedzie kozaczyl.

Dolha miał więcej powodów do tego, by się zestresować. Nie proównuj tych dwóch sytuacji. Koleś z trybun to koleś z trybun. Nie pisał pracy dyplomowej na temat "Jak motywować bramkarza". A Mariusz, jak sam napisałeś, to PROFESJONALISTA. Nie powinien reagować. Rozumiem nerwy,, Ale u kibiców też one były. Natomiast w pełni popieram: Gość z E, do którego był fuck to frajer.

Kończąc temat Mario,,, ŚWIETNA OPRAWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mistrzostwo świata!!

luke1906 napisał(a):
Jak Łobodziński wyjdzie w 1 jedenastce w następnym meczu to wychodzę ze stadionu.
Weź ze sobą Łobodzińskiego :D

Borinho 15.09.2008 14:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Borinho (Post 592866)
Chciałbym poruszyć temat Mariusza Pawełka. Jak wam się wydaje czy to jest bramkarz na Wisłę, jego interwencje momentami są tragiczne wczoraj 2 krotnie minął się piłką przy dośrodkowaniach co zdąża się chyba tylko w lidze afrykańskiej takie kiksy, innym razem coś efektownie odbije i jest to świetna parada. Trzeba jednak przyznać że przy tylu kiksach co robi to nie kończy się to bramkami , bo sami rywale chyba głupieją od tych baboli . Wydaje mi się jednak że nie można cały czas opierać gry na jego szczęściu , kiedyś się to zemści i wszyscy będziemy płakać. Nie chcę już oglądać 2 sytuacji gdzie mecze przegrali nam bramkarze : Hugues 2003 vs Lazio , Majdan 2005 vs Panata . Jeśli Wisła chcę zaistnieć w Europie trzeba pomyśleć o pozycji numer 1 , która jest piętą achillesową Wisły od lat. Dolha to naprawdę był rodzynek i szkoda że tak się stało jak się stało bo.... i on cofnął się w rozwoju i Wisła straciła świetnego bramkarza ..

Co do Pawełka przywołam swój post po meczu z Barceloną w Krakowie... wtedy pozwoliłem sobie na lekką ocenę jego postawy. Jeśli idzie o ubliżanie to parunastu kiboli nie może być pretekstem dla bramkarza by pokazać im taki gest. Znaczy to że nie szanuje on swojego klubu i kibiców którzy wielokrotnie go wspierali. Dostał naprawdę duży kredyt zaufania i wiele osób wierzyło w niego wbrew logice !!!! . hoho proszę o jakim profesjonaliście ty mówisz , daje się prowokować , puszcza farfocle , to jest bramkarz na Odrę Wodzisław a nie Wisłe Kraków . Ten facet nie radzi sobie z presją i prezentuje mizerny poziom umiejętności bramkarskich .
Jeśli nie będzie porządnego bramkarza to dalej będziemy się modlić czy Pawełek nie puści dziś babola .... oby tylko nie zdarzyło się to w takim meczu gdzie decydować będzie zdobycie tytułu czy awans do ligi mistrzów !!!!!

Skawa Wadowice 15.09.2008 14:13

Jestescie niektorzy P******i. teraz wychodzi prawdziwa wierność itp. Zdarzylo sie Wisle przegrac u siebie i juz placzecie bo Skorza jest zlym trenerem itp. ale jak wszystko wygrywali to bylo dobrze. Kibice sa od tego by wspierac grajków(mowa tu o prawdziwych kibicach) a wy robicie na odwrót. Ja bym na miejscu Pawełka zrobil tak samo bo zasluzylo sie wam. Nie wyszlo mu wczoraj to wy go jeszcze dolowaliscie to wiadomo ze bedzie gorzej. Wogole E to takie pikniki ze hejjj. Wczoraj moze nie ale we wczesniejszych meczach.....to tyle dziekuje.

Pozdro dla wiernych kibiców!!! Bylo wczoraj extra!!!

non2 15.09.2008 14:19

Nie mogę czytać tekstów typu „Lech pokazał Wiśle miejsce w szeregu”

Jednym meczem? Albo przekreślanie wartości wygranych meczów z Beitarem czy z Barceloną.

Żaden psycholog nie pomoże, jeśli kibice będą tak oceniać drużynę.

To że Pawełek nie zagrał tak jak z Barceloną to wiedzą wszyscy co oglądają mecze Wisły, jak i to że Głowacki zagrał pierwszy raz po przerwie, że Łobodziński nie spłaca godnie 400tys.euro, że Brożek nie zagrał tak jak zwykle. Że Zieńczuk nie jest w formie z przed sezonu.

Ale wszyscy dobrze wiedzą że to piłka nożna – sport który kochamy za emocje.

Co do Lecha to widać że to towar, który dobrze się sprzedaje(marketingowo) a piłkarsko robią postępy.

Kibice? no cóż… Jesteśmy najlepsi!

Samoth 15.09.2008 14:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wujor (Post 603073)
Wszystko super, można przegrać 0:1 , 1:2 ale nie kur... 1:4 u siebie. To jest zajebisty brak honoru!! Niech mi ktoś przypomni kiedy Legia albo Lech dostały takie baty od Wisły u siebie???? A Wisła , z Lechem pogrom, Groclin 0:4 doskonale pamiętamy, Bełchatów też lał nas po pyskach ile wlezie. To zajebiście boli.

Doskonale się z Tobą zgadzam. Prawda jest taka, że jest to nasz czwarty z rzędu beznadziejny mecz (w tym, trzeci w prawie najmocniejszym składzie). Jestem w stanie zrozumieć kłopoty zdrowotne niektórych zawodników, jestem w stanie zrozumieć, że komuś w danym dniu nie wyszedł mecz, politykę transferową (a raczej jej brak) również. Ale do jasnej cholery mistrzowi kraju, na jego własnym boisku, przed kompletem publiczności za s....na nie przystoi dostawać takiego oklepu !
Sporo z Was pisze, że o sukcesie Pyrów zadecydowały pierwsze minuty i szybko strzelone bramki. To ja się do cholery pytam: co nasi galacticos nie spodziewali się tego ?! Trener na odprawie nie walił do łba o koncentracji ?! Nikt z nimi nie ustalał założeń taktycznych ?!
Za przeproszeniem, to zwykłe pieprzenie małoletnich kibiców !
Można przegrać po meczu wyrównanym, pełnym walki ale nie po takiej pycie, jaka miała wczoraj miejsce !
I powiem wprost. Osobiście będę się czuł usatysfakcjonowany faktem, jak KTOŚ wyciągnie konsekwencje w stosunku do drużyny za ten blamaż a nie skończy się tylko (i jak zawsze zresztą) na wyciąganiu wniosków i pieprzeniu farmazonów o wyczerpanych limitach nieszczęść w sezonie !
Panowie piłkarze to nie są czasy, gdy obowiązywało hasło: "czy się stoi, czy się leży..."
Pzdr

WISŁAZWE 15.09.2008 14:25

czytaliście wypowiedź Pawełka
http://wisla.krakow.pl/art.php?id=&news_id=4537

Baala 15.09.2008 14:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez non2 (Post 603183)
To że Pawełek nie zagrał tak jak z Barceloną to wiedzą wszyscy co oglądają mecze Wisły

Właśnie szkopuł w tym że zagrał dokładnie tak jak z Barcelona tylko, że szczęście przy jego kiksach go tym razem opuściło. Przecierz w meczu u siebie z Barca gość przy wrzutkach minał sie tak fatalnie z piłka że do dzis nie wiem jak Barca nie strzeliła po dwóch takich błędach dwóch bramek. Pawełek zagrał dokładnie na swoim poziomie.

Samoth 15.09.2008 14:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISLAZWE (Post 603186)
czytaliście wypowiedź Pawełka
http://wisla.krakow.pl/art.php?id=&news_id=4537

A spodziewałeś się czegoś innego ?!

Skawa Wadowice 15.09.2008 14:48

Brawo Mario za ta wypowiedz....Najlepsze jest pod koniec XD ......------>Dla mnie prawdziwi kibice sa na sektorze D<-----....... Milo mi :)

AVE WISŁA!!

Tiramisu 15.09.2008 14:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Skawa Wadowice (Post 603180)
Jestescie niektorzy P******i. teraz wychodzi prawdziwa wierność itp. Zdarzylo sie Wisle przegrac u siebie i juz placzecie bo Skorza jest zlym trenerem itp. ale jak wszystko wygrywali to bylo dobrze. Kibice sa od tego by wspierac grajków(mowa tu o prawdziwych kibicach) a wy robicie na odwrót. Ja bym na miejscu Pawełka zrobil tak samo bo zasluzylo sie wam. Nie wyszlo mu wczoraj to wy go jeszcze dolowaliscie to wiadomo ze bedzie gorzej. Wogole E to takie pikniki ze hejjj. Wczoraj moze nie ale we wczesniejszych meczach.....to tyle dziekuje.

Pozdro dla wiernych kibiców!!! Bylo wczoraj extra!!!

Piszesz jakby poza E to już całkowita sielanka była. A prawda jest taka, że poda D (i to bez brzegów) dopingu prawie nie ma. Do rzeczy: trochę boli jak się wszystkich wrzuca się do jednego worka. Ja np wczoraj stałam na E z gorączką 39 stopni i głucha na jedno ucho, bo mam zapalenie. Dziwne, żebym w takim stanie szła na D, chyba bym tam umarła (choć to nie takie złe miejsce na śmierć;)). Ale pomijając takie przypadki,,,, Naprawdę odmówicie bycia prawdziwym kibicem gościowi, który siada na A czy B czy E i przeżywa po cichu każde złe czy dobre podanie, każdą akcję po akcji,,?????? Który chodzi na Wisłę nieprzerwanie 5, 10, 15, 20 lat,,,, Tylko inaczej wyraża swoją miłość...? Nie dla każdego doping jest ważniejszy od meczu. A w duchu na pewno się cieszy, że "są Ci z D. bez nich to nie byłoby to samo. szacunek za to co robią". Ja znam takich kibiców. Znam też chłopaków z D. Uwierzcie, ta miłość jest taka sama. Wracając do mnie,, Teraz chodzę na D, ale wątpie bym chodziła tam też za 10 czy 15 lat,, Ludzie się starzeją :).
Najbardziej widać tych antypawełkowych i innych, dziadków dla których parę bluzg na sędziego to sens bycia i panów z telefonami komórkowymi i kuponami do stsa w gronie "pikników", ale są tam też PRAWDZIWI kibice! A na D myślę, że też jest paru takich, którym bez różnicy by było czy śpiewają wiślackie czy inne słowa,,,,

Ps. Przepraszam z góry tych, których zaraziłam, ale obiecałam sobie, że jak będę mogła wstać, to na mecz przyjadę :). Wstałam.

JohnnyH 15.09.2008 14:54

Ja to widzę tak. W pierwszej połowie gdy za bramką Wisły jest trybuna E broni Juszczyk a w drugiej Pawełek i jest git :lol:

Mariusz, nie bądź baba i nie obrażaj się na ludzi że im puściły nerwy. To nie im tylko Tobie piłka przynajmniej raz w meczu wypada z rąk więc nie dziw się że jak wpuszczasz babole to Ci się obrywa. Nikt Cie nie obwinia że zrobiłeś to celowo ale pamiętaj że grasz w Wiśle Kraków a nie Odrze Wodzisław. Tutaj wymaga się od piłkarzy odpowiedniego poziomu sportowego.

Skawa Wadowice 15.09.2008 14:59

Tira.Mi.Su Głownie chodzi mi o Pawełka i wogole o kopaczy i trenera. Tak nie powinni sie zachowywac kibice. Pozdro

P.S zawiodlem sie wczoraj na kibicach lecha myslalem ze beda lepsi a to zwykli krzykacze. Lepsi o nieboo byli kibice z Chorzowa. no ale oczywiscie udowodnilismy sobie ze JESTESMY NAJLEPSI!!!

Borinho 15.09.2008 15:04

Niektórzy pomylili chyba tematy .... co ma kibicowanie i wspieranie graczy z realną oceną ich potencjału i możliwości. Na meczu wszyscy krzyczymy Jazda Jazda .... do Boju Wiselka itd .... Natomiast mamy prawo do krytyki jeśli pewni gracze już od dawna nas zawodzą lub po prostu ich możliwości są za słabe na Wisłę . Przecież my mamy drużynę o potencjale na Mistrza tak ?????? w to mierzymy ...... jeśli część z was zadowoli się 3-4 miejscem to ok akceptujmy kiksy Pawełka ..... Spacerki Łobo.... Chyba nie tego oczekuje trener , większość kibiców , właściciel ....bo jak mierzymy nisko to w ogóle można napisać że Pawełek jest cacy .

AYALA 15.09.2008 15:05

nie ma co płakać, pamietam jak za Kaspra Wisła przegrywała na Legii (4-1) czy we Wronkach a mimo to wygrywała lige bo nie gubiła punktów z zespołami środka tabeli.Wierze że i tym razem bedzie podobnie chociaż uważam że konkurencja jest teraz znacznie mocniejsza niż 5-6 lat temu.

Tiramisu 15.09.2008 15:07

[quote=Skawa Wadowice;603215]Tira.Mi.Su Głownie chodzi mi o Pawełka i wogole o kopaczy i trenera. Tak nie powinni sie zachowywac kibice. Pozdro

Kibice się tak nie zachowują :). To jakieś przypadkowe frajerstwo zabłąkane na Reymonta. Tym bardziej Mariusz nie powinien reagować. Robić swoje. Nie zwojuje fuckiem całej trybuny, a spokojem na pewno.
Już sie nie czepiam, bo zrozumiałe, że jest tylko człowiekiem. Tak czy siak dla mnie zrobił błąd. A widać lepiej skupić się na tym epizodzie niż wspominać cały mecz :).
Żeby było jasne powtarzam: Pawełka bardzo lubię. A po akcji z kundelkiem, którego na boisku złapał to już wogóle jest moim idolem ;P.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Borinho (Post 603220)
Niektórzy pomylili chyba tematy .... co ma kibicowanie i wspieranie graczy z realną oceną ich potencjału i możliwości. Na meczu wszyscy krzyczymy Jazda Jazda .... do Boju Wiselka itd .... Natomiast mamy prawo do krytyki jeśli pewni gracze już od dawna nas zawodzą lub po prostu ich możliwości są za słabe na Wisłę . Przecież my mamy drużynę o potencjale na Mistrza tak ?????? w to mierzymy ...... jeśli część z was zadowoli się 3-4 miejscem to ok akceptujmy kiksy Pawełka ..... Spacerki Łobo.... Chyba nie tego oczekuje trener , większość kibiców , właściciel ....bo jak mierzymy nisko to w ogóle można napisać że Pawełek jest cacy .

Ale tu chodzi właśnie o to, że na meczu niektórzy ludzie nie krzyczą Jazda Jazda i Do Boju Wisełka tylko Pawełek ciota jesteś,,,,,, O tym chyba jest w temacie,,,,,

Maćko 15.09.2008 15:15

Proszę o pozostawienie tego posta...

Powiedzieć Wam coś szczerze?
Naprawdę, cieszę się, że zdarzył nam się taki mecz(tak, wiem, zaraz KS pojadą po mnie, jak po łysej kobyle).
Wiadomo, szkoda, że z kuchenkami, ale dla mnie mecz naszych grajków z tymi od nich to nic w porównaniu do derbów czy...Nawet meczu z Legią. Lepiej, że teraz niż kolejkę wstecz.

A dlaczego mnie to cieszy?
Po tym meczu widać, kto jest kibic, a kto ****a. Tylko tyle. Sezon bez porządnej porażki to sezon "bez przerzedzenia"(czyt. pełen dziwnych ludzi na trybunach).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez luke1906
Jak Łobodziński wyjdzie w 1 jedenastce w następnym meczu to wychodzę ze stadionu.

Proszę Cię, nie przychodź na niego w ogóle. WISŁA NIE POTRZEBUJE TAKICH "kibiców"!

Szacunek dla wszystkich wiernych, pieprzyć chorągiewki.

fan01 15.09.2008 15:22

a ja ciagle mam nadzieje, ze z Łobodzińskim bedzie dokładnie jak z Zieńczukiem.. czyli dużo nieudanych meczów, tysiące obraźliwych postów na forum ludzi którzy sami nic dla Wisły nie zrobili, po czym przyjdzie rok formy, ktora da Wiśle kolejnego majstra.
pozdro

ps. a co do Pawełka - ci którzy wczoraj gwizdali - moga sie obrażac za fucka, ich za dwa lata ich tutaj i tak nie bedzie.. a mezczyzna trzeba byc, kazdy po swojemu reaguje na obrazanie.

Raporter 15.09.2008 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maćko (Post 603232)
Proszę o pozostawienie tego posta...

Powiedzieć Wam coś szczerze?
Naprawdę, cieszę się, że zdarzył nam się taki mecz(tak, wiem, zaraz KS pojadą po mnie, jak po łysej kobyle).
Wiadomo, szkoda, że z kuchenkami, ale dla mnie mecz naszych grajków z tymi od nich to nic w porównaniu do derbów czy...Nawet meczu z Legią. Lepiej, że teraz niż kolejkę wstecz.

A dlaczego mnie to cieszy?
Po tym meczu widać, kto jest kibic, a kto ****a. Tylko tyle. Sezon bez porządnej porażki to sezon "bez przerzedzenia"(czyt. pełen dziwnych ludzi na trybunach).



Proszę Cię, nie przychodź na niego w ogóle. WISŁA NIE POTRZEBUJE TAKICH "kibiców"!

Szacunek dla wszystkich wiernych, pieprzyć chorągiewki.

Co się tak burzysz. Łobodziński wyraźnie olewa grę. Nie wiem jak wogóle Skorża mógł wystawić takiego leniwca na tak ambitny, waleczny, wybiegany zespół. To co zrobił wczoraj Lech z Łobodzińskim to było po prostu zdeptanie. Koleś nawet piłki nie dotknął. Dopóki nie nauczy się ambicji, nie nauczy się zabiegania rywala nie zasługuje na grę w Wiśle.

Również Diaz na lewej obronie to masakra. Jedyna pozycja na której ten chłopak jest dobry to stoper. Ile trzeba przekonywać o tym Skorżę. Moim zdaniem powinniśmy wczoraj zagrać Zieńczukiem na obronie.

Przeraża że Skorża przestał się uczyć na błędach. Cały czas stosuje uparcie te same założenia dotyczące wyjściowego składu. Może to człowieka denerwować że pozwala na tyle gwiazdom typu Łobodziński czy Cantoro, a właściwie dobija jego bezgraniczne zaufanie do tych piłkarzy.
To że Skorża że nie przewidział że Diaz na lewej obronie to będzie woda na młyn Lecha(Peszko, a i Stilic specjalnie ustawiał się na wolnego Diaza, w zasadzie cały Lech było ustawiony asymetrycznie na stronę Diaza). To jest skandal co wczoraj zrobił Maciek wystawiając ślimaka do wyścigu z antylopami.


Skorża to Skorża tamto.... ale najbardziej dobija fakt że w Wisła już nie ściąga najlepszych piłkarzy w kraju. Że właściwie nawet nie ściąga piłkarzy najbardziej utalentowanych.

Tiramisu 15.09.2008 15:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maćko (Post 603232)
Proszę o pozostawienie tego posta...

Powiedzieć Wam coś szczerze?
Naprawdę, cieszę się, że zdarzył nam się taki mecz(tak, wiem, zaraz KS pojadą po mnie, jak po łysej kobyle).
Wiadomo, szkoda, że z kuchenkami, ale dla mnie mecz naszych grajków z tymi od nich to nic w porównaniu do derbów czy...Nawet meczu z Legią. Lepiej, że teraz niż kolejkę wstecz.

A dlaczego mnie to cieszy?
Po tym meczu widać, kto jest kibic, a kto ****a. Tylko tyle. Sezon bez porządnej porażki to sezon "bez przerzedzenia"(czyt. pełen dziwnych ludzi na trybunach).



Proszę Cię, nie przychodź na niego w ogóle. WISŁA NIE POTRZEBUJE TAKICH "kibiców"!

Szacunek dla wszystkich wiernych, pieprzyć chorągiewki.

Śmieszny jesteś jeśli wierzysz, że taki mecz to przerzedzenie. I śmieszny jesteś dyskredytując chłopaka, który humorystycznym myslę zdaniem wyraził swoją złość czy smutek,,, Nie sądzę, by naprawdę wyszedł. Tak jak D nie wyszło na meczu z Widzewem. Niektórzy widzę szukają tylko napinki do wystąpienia ze swoimi tezami i zachowują się jakby chcieli mieć Wisłę na wyłączność, a reszta jest be.

Kochajmy Łobodzińskiego! Przecież nie chodzi o to, żeby Wisła była mistrzem! Najlepiej nie wymagajmy niczego od naszych piłkarzy. Przecież to święte krowy. IRONIA jakby ktoś nie wychwycił.

Powtarzam: NA MECZU "Czy wygrywasz czy nie,,,,,,". Poza boiskiem każdy ma prawo wyrazić to co mysli. Jak w małżeństwie. Trzeba rozmawiać. Nawet jeśli czasem słowa bolą!

fan01 15.09.2008 15:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tira.mi.su (Post 603239)
Poza boiskiem każdy ma prawo wyrazić to co mysli.

Tylko po co na forum? I po co jak zawsze biadolicie jakbyśmy własnie spadali do drugiej ligi po porazce z Cracovia... rece opadaja

SpoXsteR 15.09.2008 15:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Borinho (Post 603220)
Niektórzy pomylili chyba tematy .... co ma kibicowanie i wspieranie graczy z realną oceną ich potencjału i możliwości. Na meczu wszyscy krzyczymy Jazda Jazda .... do Boju Wiselka itd .... Natomiast mamy prawo do krytyki jeśli pewni gracze już od dawna nas zawodzą lub po prostu ich możliwości są za słabe na Wisłę .


Można krytykować, oczywiście, ale w sposób normalny.

A nie po zwycięstwie pisać "jesteśce zajebiści" a po przegranej "jesteście ****ami"

Po ostatnich meczach w których Pawełek często ratował nam dupsko na forum wszyscy wniebowzięci, po wpadce i paru błędach w jednym meczu (KAŻDEMU SIĘ ZDARZA, poza tym było widać że wszystkich piłkarzom nie szło w tym meczu, po prostu im nie wyszedł) "wypier...!"

Czujesz tą jeba*ą róznicę? bo ja tak i szczerze powiedziawszy mam wylane na tych którzy w ten sposób się właśnie zachowują.

No właśnie Wy "krzyczycie", ale nawet nie wiecie co.
Tym bardziej podczas przyśpiewki "Czy wygrywasz czy nie..."
Fajnie się śpiewa po 3-0 do przodu "Czy wygrywasz..." ale jak jest odwrotny przebieg meczu to już nie bardzo, nie ?

Też chciałem wygranej wczoraj, myślicie że nie? że nie jestem w****iony? jestem, ale porażka zawsze jest wkalkulowana i to się zdarza nawet najlepszym. Też mnie w****iło paru grajków ale nigdy w życiu na nich złego słowa nie powiem, wręcz przeciwnie poklepię po plecach i wesprzę, by się podniesli i wiedzieli że KIBICE WISŁY SĄ Z NIMI I W NICH WIERZĄ!
Postaw się jeden z drugim na miejscu takiego piłkarza, fajnie by Wam było gdyby choćby kilkadziesiąt osób Was zwyzywało i obrażało?
Pawełek cholernie żle się czuł po tym meczu, wie że mu nie wyszedł, że popełnił błędy i się do tego przyznał!
I jak on ma się teraz podnieść skoro wielu go wyzywało i szydziło z niego? pamiętacie co się stało z Dolhą po praniu mózgu? Chcecie żeby to spotkało Pawełka?
Emilanowi się należało, bo to człowiek Amici, zdrajca. Ale nie Pawełkowi który chcę dla Wisły jak najlepiej i daje z siebie w meczach najwięcej ile może, ale czasami popełni błędy jak każdy piłkarz na świecie. nie ma na świecie człowieka nieomylnego!

A co mnie śmieszy to ta cała afera jakbyśmy conajmniej do 2 ligi spadli. A najwięcej do powiedzenia mają oczywiście jak zawsze osoby które nigdy w życiu na meczu Wisły nie byli tylko pierdzą na tym forum podczas każdego meczu i bawią się w trenerów, krytyków i specjalistów od wszystkiego.

14 lat na Wisłę jeżdzę i gdy zaczynałem w najpiękniejszych snach bym nie pomyślał że kochana Wisła dojdzie do takiego poziomu sportowego jak dziś. TO WIELKI KLUB Z TRADYCJAMI, TO KLUB LEGENDA, TO KLUB POTĘGA, WISŁA BEZ WZGLĘDU NA TAKIE WPADKI JAK WCZORAJ BYŁA JEST I WIELKA POZOSTANIE!!
Niektórym się w dupach po prostu poprzewracało, 99% Polskich ekip pocieło by się by być taką drugą Wisłą.

dziękuje za uwagę

TYLKO WISŁA!

Raporter 15.09.2008 15:33

PS ta porażka będzie długo śmierdzieć i mam nadzieję że piłkarze zdają sobie z tego sprawę. Nie wiem co oznaczały gesty po 1 straconej bramce(czego wyrazem była następna i kolejne sytuacje). Lech zdobył bramkę dość przypadkowo a nasi zachowywali się jakby nagle zobaczyli że doznają pogromu. Może jeszcze pamiętali Barcelonę i wiedzieli ze kolejne bramki to kwestia czasu? Może nauczyli się nadstawiania drugiego policzka.

Do następnej rundy mistrzem Lech, a powiem więcej. Nie sądzę żebyśmy w tym składzie w Poznaniu wygrali więc być może do końca roku pyry będą patrzeć na nas z góry.
Pyry które mają szczęście w losowaniu UEFA, które chcą nas zdetronizować, które są miłośnikami Cracovii.
A nasi piłkarze położyli się przed nimi na kolanach. BRAWO!!!!

Borinho 15.09.2008 15:34

Po ostatnich meczach w których Pawełek często ratował nam dupsko na forum wszyscy wniebowzięci, po wpadce i paru błędach w jednym meczu (KAŻDEMU SIĘ ZDARZA, poza tym było widać że wszystkich piłkarzom nie szło w tym meczu, po prostu im nie wyszedł) "wypier...!"- cytuje spoxstera


Niestetyy Panie Spoxster , błedy to on robi w każdym meczu , tylko że ma szczęście że inni tego nie wykorzystują... niestety coraz więcej osób zauważa brutalną prawdę. Mariusz Pawełek to nie jest bramkarz na taki klub jak Wisła .... , i niestety ale z każdym meczem gdzie będzie powielał swoje kiksy nie będzie mu przybywać zwolenników.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:34.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl