Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

Pablo84 04.08.2008 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 578519)


No i widzisz, jak to z Tobą jest? Skoro nawet nie pamiętasz tak prostych i niedawnych błędów Cupiała, jak możesz wyciągać z przeszłości jakieś konstruktywne wnioski?
1. Bezpośrednio przed meczami z PAO odeszedł Żurawski. Wcześniej także Szymkowiak, Gorawski. W ich miejsce nie przyszedł nikt wartościowy na te pozycje. Wystarczyło, że wypadł jeszcze tylko rewelacyjny Błaszczykowski (kontuzja) i wystarczyło tylko na jedno zwycięstwo. Polityka taka jak dzisiaj „brak wzmocnień” na kluczowe pozycje (Engel chciał jeszcze np.: Sauso, Gladsona) podłożyła grunt pod tragedię w Atenach.

Nie rozumiem twojeogo rozumowania. Pierwszy mecz wygraliśmy a w drugim, do 87 minuty byliśmy w fazie grupowej rozgrywek, to znaczy, że Wisła była równorzędnym przeciwnikiem- mimo to przegraliśmy.To wina piłkarzy,bo połowa drużyny protestowała gdy sędzia nie uznal gola (słusznego) Penksy(to samo padł goł w meczu z Beitarem)( i trenera(obrona Częstochowy) że odpadliśmy a nie Cupiała, czy RN
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 578519)
2. Porażka z Vitorią była konsekwencja tej samej polityki i sprzedania jeszcze dwóch kluczowych zawodników: Frankowskiego i Uche. Latem 2005 roku drużyna Wisły została całkowicie rozbita.

Sprzedania?Oni po prostu s.......ili.Jeden jak szczur z tonącego okrętu, a drugi w znany już nam wsystkich sposób- recydywista.Z niewolnika nie ma pracownika.A to, że przegraliśmy, to nie tyle wina skladu co morali zespołu i wcale się temu nie dziwię....
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 578519)
3. Przed Valenrengą i Anderlechtem Cupiał sprzedał Kosowskiego, pozwolił odejść Kuźbie i nie wydał żadnych pieniędzy na uzupełnienie luki po strajkującym Uche. Wprowadził dogmat „tylko darmowe transfery” (oficjalnie mówił o tym Kapka i Kasperczak), który skutkowal np.: zastąpienie Kosowskiego Brasilią. Nie zgodził się też na żadne wzmocnienia po kontuzjach Głowackiego i Cantoro. Z drużyny, która jeszcze rok wcześniej pięknie walczyła z Parmą i Schalke, nie zostąło prawie nic, tylko "niedobitki". Zarządzanie klubem pięknie ją rozpieprzyło. Nic dziwnego, że przyszedł kryzys, który kosztował nas odpadnięcie z Valeregną i utratę szans na rozstawienie w III rundzie kw. LM.

Masz rację, co do sytuacji kadrowej w meczu z Anderlechtem.Zajebiscie mi było, żal, tego wszystkiego.W Brukseli Wisła była o wiele słabsza, jednak mecz z walczącą o utrzymanie drużyną Norweską powinniśmy wygrać. A co ujrzeliśmy?Antyfutbol.Albo naszym gwiazdom nie chciało się grać, albo nie wiedzieli co zrobić- bo kto widział wczesniej system 1-10 -0-0?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 578519)
To, jakimi piłkarzami dysponował Kasperczak, Petrescu. Liczka, dysponuje Skorża, itd. , każdy trener Wisły, zawsze zależało do Cupiała. Nie słuchał trenerów, którzy pokazywali na braki w drużynie (szczególnie głośno robił to Petrescu) i kto jest wartościowy, a kto nie, myślał, że jest mądrzejszy od nich, to kończyło się, jak wszyscy doskonale wiemy.

No i przyszedł rok 2004, najwyższy w historii budżet i dream team.Przyszło losowanie, a tu ....Real Madryt.Ryzyko się nie opłaciło, a zostały jedynie (napewno nie kurtuazyjne) słowa Camacho, że jest pewien, że gdybyśmy wylosowali inny zespół, mielibyśmy ogromne szanse awansu jak i drużyna z ogromnymi kontraktami i skłądem o klasę wyższą niż reszta ligi.

Najlepiej zwalić wszystko na złego Cupiała- bo za mało daje , za to skórokopy i treneiro zawsze są nie omylni.Konczę tą dyskusję, bo jest ona jałowa.

Bronex 04.08.2008 09:57

Moim zdaniem Cupiał traktuje Wisłę w sposób folwarczny (i to jeszcze jest taki folwark jak Obłomowka w powieści Iwana Gonczarowa). Możemy się w tym temacie przerzucać argumentami. Jedni próbują Cupiała krytykować i inni jego brak polityki bronić i doszukiwać się plusów. Pocieszające jest to ,że wszystkich nas łączy wątpliwość (mająca różne natężenie), że coś jednak z tą Wisłą po 10 lata jest nie w porządku. W tym roku kolejny raz zdobyliśmy mistrzostwo i kolejny raz przystępujemy do walki w pucharach zupełnie nie przygotowani. Maciej Skorża o transferach może co najwyżej pomarzyć. Pytanie czy rzeczywiście wymaga ,aż tak wiele. Wiadomo, że na transferach polityka klubu się nie kończy ale wskażcie mi chociaż jeden aspekt piłkarski w którym zarządzanie klubem piłkarskim Wisła Kraków jest właściwe. Nie szkolimy skutecznie młodzieży, nie potrafimy pozyskiwać sponsorów ba nawet znajdą się tacy ,którzy powiedzą ,że i o kibiców klub nie potrafi należycie zadbać. Jeżeli spojrzymy na aspekt biznesowy to pozyskiwanie nowych sympatyków również powinno być celem władz. Przecież to nie sztuka skupić się na grupie kilku tysięcy fanatyków dla których chodzenie na mecze nie jest równoznaczne z chęcią obejrzenia w kulturalnych warunkach dobrej piłki. Teraz stajemy przed widmem zupełnego odpadnięcia z pucharów. Ta porażka dla nas kibiców nie powinna być zaskoczeniem , raczej smutną prawidłowością i potwierdzeniem chronicznego braku gotowości właściciela na sukces. Jedynym usprawiedliwieniem wstrzemięźliwości Cupiała w kwestii transferów może być mogiła jaką jest poziom polskiej ligi. Myślę ,że pora sobie jedną rzecz uświadomić. Głównym czynnikiem wymuszającym pozyskiwanie graczy o coraz wyższym poziomie i kosztujących odpowiednio więcej nie powinny być puchary europejskie , a liga krajowa. Tylko zachowując tę kolejność nie będziemy drżeć co roku o rezultat występów naszego klubu w pucharach.

eye63 04.08.2008 11:34

Bronex, bardzo rozsądny i przemyślany post, trafiający w sedno wielu rzeczy. Ja odniosę się do ostatniego zdania, bo uważam to za ciekawy prognostyk. Liga już w tym roku powinna mieć lepszy poziom, za sprawą takich drużyn jak Lech, Górnik - no i niezmiennie Wisła i Legia. Z tym, że niestety w Ekstraklasie dzieją się takie, a nie inne rzeczy, co powoduje paradoksalny krok w tył. Dopóki nie będzie 100% czystej sytuacji z korupcją, nowym sponsorem rozgrywek, do tego momentu liga będzie cierpieć, a szkoda, bo widać, że pieniędzy zaczyna się robić coraz więcej (i to tylko dzięki gospodarce oraz kibicom, bo poziom rok w rok leciał w dół) i teraz, jeśli udałoby się to wszystko poukładać, nasza liga mogłaby się stać naprawdę średnia - tzn. gdzieś na granicy powiedzmy austriackiej. Mamy wielki potencjał kibicowski, którego brakuje np. w Czechach, mamy coraz więcej pieniędzy i wystarczy spojrzeć, jak dobre zarządzanie klubem, może sprawić, że drużyna wiążąca koniec z końcem - zaczyna być krajowym potentatem - czyt. Lech Poznań. Co to ma do Wisły? Ano to, że przez takie, a nie inne postępowanie w zarządzaniu klubem, zadowalanie się minimalizmem, w końcu przyjdzie taki okres, że zmarnujemy przewagę wypracowaną na przestrzeni ostatnich lat. Wystarczy popatrzyć na klubowe budżety, na dokonane wzmocnienia, na pozycje, jakie nasz klub ostatnio zajmował w OE. To już nie chodzi o to, że inne kluby nas doganiają, bo większość się sama eliminuje (Korona, Legia), ale np. tak jak Lech idzie małymi kroczkami, a dogania nas dlatego, że my stoimy w miejscu. Już o tym pisałem nie raz, jeśli nie zbuduje się porządnego systemu zarządzania klubem i nie da pracować takim ludziom jak Bednarz, Skorża - w zarządach, dopóty największym sukcesem wiślackiego futbolu może okazać się wyeliminowanie po wielkich trudach Beitaru Jerozolima. Nie wiem jak Wy, ale odkąd pamiętam występy w pucharach za Cupiała, zawsze byłem pewny, że przejście takiego średniaka nie będzie stanowić wielkiego problemu, wiadomo trzeba się trochę natrudzić, ale po takich meczach, niezależnie od tego czy był to Anderlecht, Barcelona, PAO, Real - wiedziałem, że można powalczyć i postarać się o niespodziankę, teraz przed Barcą nie mam żadnych złudzeń i jedyne co mnie martwi, żeby "wysoko" się nie skompromitowali nasi piłkarze.

Arturas 04.08.2008 11:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 579086)
Już o tym pisałem nie raz, jeśli nie zbuduje się porządnego systemu zarządzania klubem i nie da pracować takim ludziom jak Bednarz, Skorża - w zarządach, dopóty największym sukcesem wiślackiego futbolu może okazać się wyeliminowanie po wielkich trudach Beitaru Jerozolima. Nie wiem jak Wy, ale odkąd pamiętam występy w pucharach za Cupiała, zawsze byłem pewny, że przejście takiego średniaka nie będzie stanowić wielkiego problemu, wiadomo trzeba się trochę natrudzić, ale po takich meczach, niezależnie od tego czy był to Anderlecht, Barcelona, PAO, Real - wiedziałem, że można powalczyć i postarać się o niespodziankę, teraz przed Barcą nie mam żadnych złudzeń i jedyne co mnie martwi, żeby "wysoko" się nie skompromitowali nasi piłkarze.

Pewność to pewnie mieli wszyscy niestety z piłkarzami na czele, a potem pukało nas np. Tbilisi i Norwegowie. Oj jak nie przejdziemy tego Beitaru to będzie nieciekawie...

funkykoval 04.08.2008 11:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Heban (Post 578985)
I to jest przykład niezrozumienia Wisły i piłki nożnej, przez menagerów z TF. Myślenie sambo, idealnie oddaje sposób myślenia tych ludzi. Na całym świecie, biznes piłkarski, nie jest porównywalny z biznesem standardowo rozumianym. Nawet kluby topowe, nie są przedmiotem inwestowania dla maksymalnych zysków, o czym świadczą ich wyniki finansowe, gdzie ich bieżące bilanse, częściej są ujemne, niż dodatnie. Ważne, że ostatecznie, przy zmianie właścicielskiej, poprzednik nie traci na swojej inwestycji.

I tu mamy jasny obraz nieporozumienia na lini - Cupiał/ TF/Wisła. Czy jest ktoś tutaj zdolny udowodnić, że Cupiał oczekuje tego, co jego zarządcy z TF, czyli maksymalnie zwielokrotnionych zysków z poniesionych nakładów ? Przecież Cupiał oczekuje czegoś innego . Sam to deklarował wielokrotnie, że jego intencją jest doprowadzenie klubu do samowytstarczalności na poziomie mistrzowsko-europejskim a poprzez to, nie poniesienie strat przez Cupiała i TF. Fortuna Cupiała, nie zmusza go do szukania dodatkowych źródeł dochodów, bo choćby lokata bankowa, przynosiłaby mu stały, pewny i chyba większy dochód, niż Wisła. To czasami jest potrzeba społeczna, ludzi nadmiernie bogatych, w połączeniu z żyłką sportową, innym rodzajem emocji, niż typowy hazard.

Ale taki sambo, wiernie oddający myślenie RN Wisły i TF, nie rozumieją Cupiała. Stąd takie rozdwojenie jaźni w polityce Wisły, gdzie ludzie TF nie akceptują woli i hobby Cupiała i bezczelnie uzurpują sobie prawo, do podważania tego jego prawa do hobby. Chcą go za wszelką cenę, odsunąć od Wisły i stąd, systematycznie, nie dopuszczają Wisły na szerokie wody europejskie, w obawie o zbyt duże ryzyko utraty większych środków finansowych. Tłumaczą Cupiałowi, że takiej to a takiej bariery, przekroczyć się nie da i on nie powinien tego próbować także.. Dopiero, gdy następuje zagrożenie niemożnosci odebrania nakładów, wskutek nazbyt rygorystycznego drenażu środkow z Wisły, następuje konieczna i logiczna reinwestycja minimalnie niezbędnych środków, pozwalających na przywrócenie zdolności dalszego drenażu nakładów z Wisły.

Gdyby ci ludzie chcieli spełnić wolę Cupiała , to powierzyliby to zadanie, potwierdzonym profesjonalistom piłkarskim, przy pozwoleniu im na samoistne decyzje klubowe, w ramach środków generowanych przez klub, oczywiście pod subtelną kontrolą TF. Ale oni tego nie chcą i dlatego samodzielnie decydują przed rozgrywkami UEFA o osłabianiu Wisły, zgodnie z planem i to kosztem znacznych strat własnych z tytułu zaniechań reinwestycyjnych, wykonywanych z premedytacją. Bowiem w/g nich, w ogólnym rozrachunku, lepszym rozwiązaniem jest zniechęcić Cupiała jak najszybciej do Wisły na stałe, niż narazić się na jego wzrost zaangażowania się w Wisłę, poprzez jej sukcesy europejskie ( bo znowu by zaszalał i stawiał pólmilionowe namioty, jak na Lazio ). To przecież oczywiste, że dla cerberów TF, Wisła jest niechcianym benkartem Cupiała.


Sambo znowu marnie manipuluje pod publikę. Na Ukrainie czy w Rosji, to są pasjonaci, ale od płukania w piłce, brudnych pieniędzy raczej. Kto tutaj z dyskutujących, stawia ambicje równania do tego rodzaju inwestowania, poza jego pomówieniem. Wisła, to nawet nie równa obecnie do Lecha i Legii, a nie do Rosji, które to polskie kluby, już zainwestowały po ok. 2 miliony euro, nie sprzedając nikogo i jeszcze chcą dalej inwestować. A co zrobiła RN Wisły Kraków ?. Skasowała za Dudkę 2,5 miliona i nie reinwestowała nawet złotówki, stawiając Skorżę w sytuacji, gdzie nie ma w kadrze stopera na mecz z Beitarem, którego stawką są nie mniej niż 3 miliony euro w kolejnych etapach gry o LM i UEFA i za utratę których to, należy do bólu, żądać od Cupiała, ukarania prawdziwych winnych z RN Wisły Kraków. Wisła powinna grać w UEFA a jak się przypadkiem trafi, to dlaczego nie w LM. Kibice Wisły, jej zarząd oraz Cupiał, wiedzą czego chcą i nie uda się im wmówić , że pragną Ukrainy i Rosji albo finału LM, gdyż oni realnie stoją na ziemi a oszołomstwo ludzi nie rozumiejących piłki i manipulujących Wisłą i Cupiałem, wychodzi wreszcie na jaw i odkrywa przyczyny dotychczasowych kłopotów Wisły.
I dziwić się tu, gdy Cupiał potem mówi, że jeśli kibice chcą kupować piłkarzy topowych z zachodu i grać o finał LM, to niech sami na to wyłożą kasę.

Cupiał powinien powierzyć klub w zarządzanie profesjonalnemu menagerowi, który wystarczy, że nie będzie przeszkadzał obecnym fachowcom Wisły, ale jako drugi w hierarchii po Cupiale ,odsunie od sabotażu Wisły, tych ludzi TF, którzy Wisły nie zakceptują nigdy. Oby tak się stało, gdyż ludzie ci są już bardzo blisko oiągnięcia swojego planu, aby Cupiał wreszcie poddał się z Wisłą. Mam nadzieję, że pan Cupiał jednak przetrwa ten sabotaż Wisły ze strony własnych pracowników z TF oraz innych doradców, typu Rogala, którzy pod pozorem umiejętności zbilansowania nakładów Cupiała, czerpią własne korzyści i mamią Cupiała mirażami osiągania sukcesów, bez jakichkolwiek inwestycji. Ktoś już kiedyś proponował hasło na stadionie, typu " Wisła Cupiała=Wisła Profesjonalna" i chyba warto by się o takie hasło pokusić, zanim źle życzący Wiśle, ludzie Cupiała, zniszczą jego chęci do takiej właśnie Wisły. Rogala z profesjonalizmem, nie ma nic wspólnego a jego doświadczenia w zadłużaniu klubu piłkarskiego, powinny wystarczyć aby bramy Cupiała, były przed nim zamknięte. Jakim prawem, jacyś nieformalni różdżkarze, psują z tylnego fotela RN Wisły, robotę takich fachowców i oddanych uczciwych ludzi, jak Skorża z Bednarzem i Wilczkiem. To nie przystoi panu Cupiałowi takie rzeczy tolerować. Uszanujmy fakt znalezienia po długich latach, ludzi godnych naszych oczekiwań i nie pozwólmy ludziom z RN WK, aby ich z klubu usunęli za winy własne RN i to jeszcze rękami Cupiała, który jak najszybciej powinien podjąć decyzję o profesjonalizacji Wisły i tym samym, odsunięcoiu niekompetentnych ludzi z RN Wisły.

Ps. PvD ma rację, że kibice powinni zareagować na ponowną destabilizację klubu ze strony RN Wisły Kraków. Zanim będzie za późno i ludzie ci skutecznie dokończą dzieła zniechęcenia ostatecznego, Cupiała do Wisły. Warto spróbować dogadać się co do jakiejś formy próby dotarcia do Cupiała, opinii kibiców w sprawie profesjonalizacji Wisły i nieuniknionego ukarania winnych ostatnich zaniechań RN Wisły, narażających klub i Cupiała, na ogromne straty finansowe. Zero tolerencji dla sabotażu Wisły przez RN WK, w obronie idei pozostania Cupiała z nami. Musimy zrozumieć, że odsuwanie Wisły od UEFA poprzez systematyczne od lat, osłabianie jej przed pucharami, to nie oszczędzanie lecz odbieranie nam Cupiała, dla którego Wisła europejska nie powinna być urojonym marzeniem w rozumieniu ludzi z RN Wisły a realnym planem biznesowo-sportowym w wykonaniu prawdziwych fachowców.

Praktycznie bez specjalnej korekty, mogę się pod Twoim wywodem podpisać.......
W zarządzie nie ma już (chyba?) niejakiego TW Zdzisława, więc można poluzować trochę cugle w postaci Rady Nadzorczej..... Fajnie jest ograniczać możliwość działania Zarządu - nie ponosząc żadnych konsekwencji. W końcu to Zarząd firmuje swoimi personaliami działalność klubu, a Rada Nadzorcza - któż tych panów ocenia, jak coś złego się dzieje - to wina Zarządu, spada poziom sportowy - to zarząd, brak ławki rezerwowych - też winny zarząd, ale jak się nie ma kasy na transfery to....
A Panowie: Ryszard Pilch, Zbigniew Zawartka, Michał Pawłowski, Piotr Bębenek i Michał Róg - z wiedzą o prowadzeniu profesjonalnego klubu mają niewiele wspólnego.....

Co do zadłużania klubu - przypomnę, że Real Madryt swego czasu miał ponad 100 mln euro długów, pomimo ogromnych wpływów z TV, od sponsorów i rzeszy kibiców.....

Cozaś do twierdzenia, że liga polska jest w tragicznym stanie - jest coraz lepiej - coraz mniej prowizorki - poza zamieszaniami w PZPN. Kontrakt z Canal + to porównywalna kasa z tą jaką otrzymują w Austrii czy Belgii. Przy dobrych reklamodawcach - można spory budżet wygospodarować. Tylko, że na naszych koszulkach jest TF wobec czego nie wiadomo jakie pieniądze z tego tytułu przekazuje.... ERA czy Tyskie dawały po 3-4 mln zł rocznie.....

Pablo84 04.08.2008 12:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 579095)
A Panowie: Ryszard Pilch, Zbigniew Zawartka, Michał Pawłowski, Piotr Bębenek i Michał Róg - z wiedzą o prowadzeniu profesjonalnego klubu mają niewiele wspólnego.....

Brakuje jeszcze Rogali, którego Pan Cupiał zatrudnił tylko z wiadomych dla sobie powodów.Jest w radzie ale go oficjalnie nie ma.Nie rozumiem.

Co do twojego wypowiedzi, przytoczę Ci pewien fragment wywiadu z Cupiałem.

Cytat:

Michał Białoński: W internetowych forach popularna jest taka wersja: piłkarze i kibice bronią Kasperczaka, a pod nieobecność Cupiała jego ludzie chcą zwolnić trenera.
Bogusław Cupiał: Jeśli komuś się wydaje, że wszystko się dzieje bez mojej wiedzy i akceptacji, jest w grubym błędzie. Zresztą to nie ja, lecz piłkarze zwalniają Henryka Kasperczaka, którego bardzo szanuję tak jak i jego rodzinę. Zamiast teraz składać ustne deklaracje poparcia dla szkoleniowca, nasi zawodnicy mogli skuteczniej biegać po boisku w meczu z Dinamem Tbilisi. Niech nie zapominają, że pracują u mnie jako piłkarze! Powinni grać, a nie filozofować
Cały wywiad dla przypomnienia:
http://www.wislasoccer.com/news_item_2653.htm

funkykoval 04.08.2008 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 579101)
Brakuje jeszcze Rogali, którego Pan Cupiał zatrudnił tylko z wiadomych dla sobie powodów.Jest w radzie ale go oficjalnie nie ma.Nie rozumiem.

Co do twojego wypowiedzi, przytoczę Ci pewien fragment wywiadu z Cupiałem.

Rogali nie ma w RN - zgodnie z wpisem do KRS.

Co do tego wywiadu - pamiętajmy, że to był schyłek ery Kasperczaka, biorąc pod uwagę posiadaną wiedzę co się wydarzyło 3 lata później - wiemy, że to co twierdził wówczas Boss nie było zgodne z rzeczywistością. W końcu skoro tak ufał niejakiemu Hubertowi Praskiemu, to dlaczego poleciał on z hukiem z Wisły ??

Dzisiejsi członkowie RN to osoby, które z tego głównie żyją, że są członkami, mają sprawować kontrolę nad zarządem klubu, a to najłatwiej zrobić - nie akceptując wydatków.....NIe ma wydatków = nie ma problemów = pilnowaliśmy, żeby szef nie stracił........ A idąc inną drogą: nie ma wydatków = brak wyników = brak sponsorów = brak następców na przyzwoitym poziomie = możemy zwinąć ten byznes......

1q2 04.08.2008 15:05

No ale o braku wydatkow to chyba jednak Boss decyduje a RN wypelnia tylko jego wole.
Zreszta nie czarujmy sie ze Cupial jest na dzien dzisiejszy tak zaangazowany w Wisle jak w czasach przed i Kasprowych.
Sparzyl sie okrutnie i efekty sa widoczne.Klub zostal wyslany na boczny to i jakos sie to kreci.
Plus jest taki ze jako taki budzet jest zachowany i skok w przepasc raczej nam nie grozi a czas dziala na nasza korzysc, bo z duzym stadionem to po euro ,Wisla moze byc na prawde smacznym kaskiem dla ludzi z kasa i ambicjami wykraczajacymi poza lige.Moze tez ten smrod korupcyjny jakos w miare uleci.

bravelukas 04.08.2008 15:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 579205)
No ale o braku wydatkow to chyba jednak Boss decyduje a RN wypelnia tylko jego wole.
Zreszta nie czarujmy sie ze Cupial jest na dzien dzisiejszy tak zaangazowany w Wisle jak w czasach przed i Kasprowych.
Sparzyl sie okrutnie i efekty sa widoczne.Klub zostal wyslany na boczny to i jakos sie to kreci.
Plus jest taki ze jako taki budzet jest zachowany i skok w przepasc raczej nam nie grozi a czas dziala na nasza korzysc, bo z duzym stadionem to po euro ,Wisla moze byc na prawde smacznym kaskiem dla ludzi z kasa i ambicjami wykraczajacymi poza lige.Moze tez ten smrod korupcyjny jakos w miare uleci.

Jakby ktoś chciał w Wisłę zainwestować to już by dawno się o nią starał, a co im dać może większy stadion, czy będzie miał 20-30 czy 50tys. to bez różnicy. Wisła jest od lat w Polskiej piłce jako jeden z czołowych klubów więc to jednak coś znaczy. Nie bronie Cupiała ani nie popieram, prawda, że ze swojego miliardowego majątku mógłby wyłożyć więcej kasy. Jeżeli nie chciał wykładać kasy od "dawna" to w jaki sposób istnieje jeszcze Wisełka.

Raporter 04.08.2008 15:28

Mam pytanie? Czy chcecie żeby przedstawić wam sytuację spółki w obrazowy sposób? Są to bardzo ciekawe wnioski i dane. Ale podam je tylko jeżeli nie będzie marudzenia beblania i to dodatkowo zmobilizuje was do dopingu w meczu z Beitarem!! Nie wiem czy to odpowiedni moment. Ale coś mi się wydaje że za dużo tu pretensji do Cupiała, a może to by trochę oczyściło atmosferę!! Przed bardzo ważnym momentem dla nas bo brak awansu będzie niestety oznaczał brak wzmocnień. I tego możecie być pewni. Nas poprostu nie stać. I taka prawda.

Dobra nikt nie zgłasza sprzeciwu więc puszczam sensacyjną analizę w eter:) Mam nadzieję że wyciągniecie tylko optymistyczne wnioski i to uzdrowi nieco atmosferę "spłacania długu Telefonice" bo defacto dług ten kosztuje nas 2mln złotych rocznie, tyle że Tf i tak pokrywa to z nawiązką. Oto sensacyjny raport Raportera opracowany na podstawie danych z KRSu:

Cytat:

Nie wiem czy to odpowiedni moment do przeprowadzenia analizy spółki. Powiem wam jednak że dotarłem do tak ciekawego raportu, że aż muszę się z wami podzielić wnioskami. Nie ma tu nic kontrowersyjnego, więc chyba mogę to uczynić, zwłaszcza że finansowy status spółki w zasadzie się nie zmienia od lat podobnie jak wysokość i struktura budżetu. Przedstawię suche dane aczkolwiek nieco tłumaczone(przez laika więc czekam na poprawki).

Najpierw udział Bogusia na który wszyscy zrzędzą:
Tf sponsoruje Wisełkę conajmniej:
2005- 5mln
2006- 7mln
2007- 7mln

Nie wiem czy w to wliczone jest jeszcze podniesienie kapitału spółki poprzez 2 krotną emisję 50tys akcji w 2005 i 2006 roku łącznie o 10mln złotych.

Budżet Wisły niezmiennie wynosi ok. 36 mln złotych.

Wydatki:
1 Pensje: 2007 16,5 mln złotych!! 2006 15,5 2005 13mln 2004 16mln(jak widać powróciliśmy do poziomu z 2004)
2 odsetki 2mln zł a było 3,5 w 2004
3 8mln usługi obce(nie wiem co tutaj wchodzi, podejżewam że wynajem stadionu, chartery, hotele, zgrupowania)
4 1,5mln ubezpieczenia
5 2mln prąd woda sprzęt
6 2mln podatki

Dochody!!!:
Przychody: 18 mln (7 od Tf) w 2007 a w poprzednich latach regularnie 27 mln z mniejszym udziałem kasy z Tf! (to jak rozumię kontrakty reklamowe, wpływy z biletów)
+ 13 mln za sprzdaże (za Kubę chyba ok 10mln)


Obecnie spółka od początku działalności zanotowała stratę 58 mln złotych. Mamy 81 mln zobowiązań krótkoterminowych, z czego 67 wobec Tf.
Co roku spłacamy jedynie odsetki. A z tego domniemanego długu spłaciliśmy jedynie ok 15 mln w 2004 roku i to nie dzięki temu że sprzedaliśmy piłkarzy, ale głw dzięki temu że sprzedaliśmy jakieś aktywa za sporą kasę(sprzedanie Żurawia itp. wystarczyło tylko na domknięcie budżetu bez pomocy Tf, co już w kolejnych latach nie było możliwe).

Ogólnie:
odsetki spadły do 2 mln
dług nie zleciał od 2004 roku
sprzedaż piłkarzy idzie na domknięcie budżetu i zakup nowych(nawet tych odpadów)
Nie dziwmy się że Wisła nie szaleje na rynku transferowym. Jest to możliwe na kilka sposobów: kasa z telefoniki(która już dokłada co roku 2 mln Euro), kasa od sponsora, kasa z europejskich pucharów.
8 miejsce w lidze kosztowało nas conajmniej 8 mln złotych!!

Cupiał nie jest wcale Bee ludziska.
Teraz już wiecie dlaczego Nei uzależniony jest od Beitaru(bo to pewnie 5 mln złotych jeżeli nie zagramy w grupie UEFA).
Szczęście że sprzedaliśmy Dudkę bo to oznacza zamknięcie budżetu na ten rok nawet przy odpadnięciu z pucharów. Ale jeżeli:
1 nie będzie sukcesu w pucharach
2 nie będzie strategicznego sponsora
Za rok będzie trzeba sprzedać Brożka żeby zamknąć budżet.

Nie dziwcie się Cupiałowi. Daje ok 2mln Euro rocznie, a z tego praktycznie nic nie idzie na transfery tylko na bierzącą działalność. Może na transfery te 2mln dawałby bardziej ochoczo.

Pozdrawiam. Teraz wiecie o Wiśle już chyba wszystko. A jak ktoś chce zobaczyć cały raport to podam linka do strony skąd za 10 złotych można sobie pobrać. Pocieszające jest to że 5 mln więcej bedzie dawać Canal+ a to oznacza że w przypadku samego tylko mistrzostwa Polski Cupiał nic nie będzie musiał dokładać jeżeli sprzedamy Brożka:)
Mam nadzieje że po tym raporcie jeszcze bardziej będziecie dopingować Wisełkę, bo właśnie mamy szansę zarobić na to żeby nasza drużyna była silniejsza a nie słabsza w przyszłym roku. A Telefonica może nie będzie musiała dawać 2 mln Euro tylko po to żeby domknąć budżet.

Ciekawe na jakim poziomie obecnie kształtuje się budżet płacowy. Nie pamiętam kogo utrzymywaliśmy drogiego w 2007 a kto teraz nowy jest na liście płac w kontekście budżetu 2008.
Odszedł na początku roku Kosowski co pokryło się z zatrudnieniem Matusiaka. Więc tu na 0.
Doszedł Diaz i Łobodziński.
Natomiast zyski możemy mieć bo już nie opłacamy Błaszczykowskiego(50tys Euro), Dudki(100tys Euro), Kokoszki(40tys Euro), Paulisty(50tys Euro), Dudu(30tys Euro), Stolarczyk(70tys Euro), Penksa(50tys), Burns(150tys), Thwaite(100tys), Svitlica(50tys), Mijailovic(60tys), Radovanovic(50tys). Kwoty w nawiasach to nie ich pensje tylko zysk dla budżetu w porównaniu z poprzednim rokiem.

Ok. 1,5 mln złotych może mamy mniejszy budżet dzięki tym zmianom tak mi wychodzi z obliczeń, więc pewnie wynosi on obecnie ok 15mln złotych.

Pewnie więc jest jeszcze z 2 mln Złotych na opłacanie nowych piłkarzy. Budżet płacowy raczej nie powinien rosnąć, a raczej przy tym samym budżecie mamy szansę na zatrudnienie lepszych piłkarzy. Przede wszystkim kontrakty niedługo kończą się Baszczyńskiemu i Cantoro. Zapewne ta 2 pójdzie w odstawkę, albo dostanie połowę niższy kontrakt.

1q2 04.08.2008 15:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bravelukas (Post 579214)
Jakby ktoś chciał w Wisłę zainwestować to już by dawno się o nią starał, a co im dać może większy stadion, czy będzie miał 20-30 czy 50tys. to bez różnicy. Wisła jest od lat w Polskiej piłce jako jeden z czołowych klubów więc to jednak coś znaczy. Nie bronie Cupiała ani nie popieram, prawda, że ze swojego miliardowego majątku mógłby wyłożyć więcej kasy. Jeżeli nie chciał wykładać kasy od "dawna" to w jaki sposób istnieje jeszcze Wisełka.

Wd mnie nowoczesny, (oczywiscie z lekkim cudzyslowiem ,moze lepiej napisac - spelniajacy wszystkie europejskie standardy) stadion, to juz cos.
Wlasciciel nie musi sie juz o nic martwic(a gdzie grac w LM, co zroic gdy na niektore mecze jest 2 krotnie wieksze zainteresowanie niz pojemnosc itp)
Solidna inwestycja gwarantuje mu pelny stadion w zasadzie przez caly rok, co za tym idzie wieksze wplywy z reklam , od innych sponsorow itp. - generalnie w sposob znaczacy wzmacnia to prestiz klubu a co tym idzie wlasciciela.

Ja problem braku duzych pieniedzy w polskim futbolu widze inaczej niz sambo , dla mnie podstawa jest nie brak regulacji na szczeblu rzadowo/administracyjnym, tylko ogolnie rzecz biorac -fatalny odbior pilki ligowej w Polsce.

Smieszne zespoly , mafia dziadkow w pzpn ,coraz to nowe skandale korupcyjne, w wiekszosci ligi brak przyzwoitych warunkow do rozgrywania meczy ='wiejskie stadiony' ,wyolbrzymiony problem chuliganstwa, rasizmu itp.

Nikt nie chce w to wchodzic bo moze tylko stracic i to nie tylko finansowo.
W Polsce musi nastapic 'bum' na pilke taki jak w Niemczech i Anglii - wtedy wd mnie znajada sie 'stracency' ,typu Abramowicza - zachowujac proporcje oczywiscie ,ktorzy beda mieli ochote sypnac grubym groszem bez myslenia 'a czy mi sie to za rok zwroci'

A Cupial oczywiscie ze moglby wylozyc ale to jego pieniadze i nie mam zamiaru mu zagladac do kieszeni , ITI tez moglo by wylozyc a nie robi tego - pewnie przez to o czym pisalem powyzej.

Oczywiscie problem nie lezy tylko w wylozeniu kasy na transfery , o czym pisal PvD ale o calym nowoczesnym systemie zarzadzania klubem ale do tego musi byc kasa ,checi, klimat i myslenie na 10 lat naprzod.

Raporter 04.08.2008 16:16

I jeszcze jedno. Obecnie prokurentem w Wiśle SA jest pan Jacek Bednarz, jego uprawnienia są więc naprawdę duże. Nie wiem czy jako prokurenta nawet nie większe niż Wilczka.

1q2 04.08.2008 16:23

Raporter - wszytko pieknie, ale to nawet bez szczegolowych danych(choc super ze je wkleiles) wiadomo ze futbol w pl sie malo kalkuluje - szczeoglnie jak brakiem nakladow , ograniczamy mozliwosci przychodow, tylko do polskiej ligi, ewentualnie sprzedazy zawodnikow.

Ja juz nic do Cupiala nie mam - wychodze z zalozenia ze jak sie nie ma co sie lubi , to sie lubi co sie ma( a ze doskonale pamietam cale lata 90te, to jestem sklonny twierdzic ze bez niego bylo by dzis o wiele gorzej) , ale nie pogardze wlascicielem(a w Europie jest takich sporo) ,ktory bedzie chcial łożyć na klub a nie skazywac go na samowystarczalnosc i jeszcze pobierac od niego odsetki od pieniedzy ktore jak sie okazuje pozyczyl a nie zainwestowal.

Jasne jest ze taki system uniemozliwia wydzwigniecia klubu na wyzszy poziom niz walka w lidze + pojedyncze wystepy w pucharach, ktore bardziej sa kara dla klubu niz nagroda, badz szansa na zarobek.

Raporter 04.08.2008 16:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 579246)
Raporter - wszytko pieknie, ale to nawet bez szczegolowych danych(choc super ze je wkleiles) wiadomo ze futbol w pl sie malo kalkuluje - szczeoglnie jak brakiem nakladow , ograniczamy mozliwosci przychodow, tylko do polskiej ligi, ewentualnie sprzedazy zawodnikow.

Ja juz nic do Cupiala nie mam - wychodze z zalozenia ze jak sie nie ma co sie lubi , to sie lubi co sie ma( a ze doskonale pamietam cale lata 90te, to jestem sklonny twierdzic ze bez niego bylo by dzis o wiele gorzej) , ale nie pogardze wlascicielem(a w Europie jest takich sporo) ,ktory bedzie chcial łożyć na klub a nie skazywac go na samowystarczalnosc i jeszcze pobierac od niego odsetki od pieniedzy ktore jak sie okazuje pozyczyl a nie zainwestowal.

Jasne jest ze taki system uniemozliwia wydzwigniecia klubu na wyzszy poziom niz walka w lidze + pojedyncze wystepy w pucharach, ktore bardziej sa kara dla klubu niz nagroda, badz szansa na zarobek.

Dobra ale Cupiał obecnie łoży 2 mln Euro. Sądzisz że znajdziesz takiego co odkupi udziały a potem będzie łożył jeszcze więcej w polskiej lidze?
Musi się do nas wreszcie uśmiechnąć los i wtedy nawet wobec tych 2 mln Euro(a to nie są grosze) damy radę odbić się od dna.
W zasadzie długu jakby nie było. Tf wychodzi na prostą, jak widać nie ma przymusu żeby go spłacać. Odsetki są minimalne.

Poza tym co bardziej optymistyczne. W tym roku przychody będą raczej większe. Mamy już przecież kasę za mistrzostwo, czego nie było rok temu. Mamy 1mln od sponsora. Wiec już raczej przychody na 20 mln się kształtują. Następnie sprzedaliśmy Dudkę. Jeszcze jest jakaś kasa za występ na Euro, Chicago Trophy, 250tys Euro za Kubę itp. Więc generalnie powinniśmy być do przodu w porównaniu z poprzednim rokiem o jakiś 1-1,5 mln Euro.

Więc nawet przy odpadnięciu z pucharów może się zdażyć że jednak 1 mln-1,5mln Euro jednak wyskrobiemy na transfery. Tyle że nie więcej. I że trzeba podpisać dobre kontrakty żeby znowu 16,5 mln nie szło na gwiazdy typu Radovanovic.

Wierzę że nie popełnimy błędów, bo Bednarz działa bardzo ostrożnie i liczy kasę.

Problem pojawia się za rok. Jeżeli nie pojawi się jakaś nadwyżka z tego roku, albo sponsor co da z 10mln to znowu będzie trzeba sprzedać. Następny w kolejce jest PB.:(
Ale ponieważ Paweł i tak będzie pewnie chciał odejść jak przyjdzie oferta to jestem za tym zeby jednak kupić tego Neia jeżeli mamy na niego kasę. 3 lata z nim w napadzie przetrwamy a potem się będziemy martwić:)

Potem jest parę rzeczy które da nam kopa:
1 Euro
2 stadion
3 baza treningowa
4 lepszy klimat po korupcji
5 ogólnie lepsze stadiony w Polsce
6 no i rosnący poziom polskiej piłki w zdrowej rywalizacji
To musi być bo w każdym demokratycznym kraju bez patologii tak jest. A Unia w końcu zlikwiduje u nas te patologie. A jak nie to sami dziadów wykopiemy.

Musimy tylko oszczędnością zachować prymat w lidze. A przecież jest jeszcze Cupiał, który jeszcze z raz nas ew. podratuje więc pewnie te suche lata uda się przetrwać i stać sie stabilnym, samowystarczalnym klubem.

A przecież o to chodzi żeby powstało coś wiecznego a nie tylko 10 letnia przygoda Wisły.
Nie wiem jak was ale mnie pociesza że Cupiał nie spłaca długu, łoży miej więcej tyle samo. Bo to oznacza że jeżeli wypracujemy jakikolwiek zysk to Tf tego nie pochłonie tylko będziemy mogli za to kupować piłkarzy. A to lepsze niż widmo spłacania długu które nam tutaj uparcie rysowało parę osób na forum.

Dług był spłacony raz, kiedy Wisła coś sprzedała(najprawdopodobniej jakąś działkę).

No i na koniec. Podziękowania dla Adasia Kokoszki. Jak już się zrobiło w miarę czysto. Bednarz i Wilczek zaczęli liczyć kasę, to jak zwykle los podsunął nam wspaniałego Adasia, który nie tylko odszedł pozbawiając nas zysku z transferów które dopinają budżet, ale jeszcze do tego zostawił za sobą kawał smrodu, który być może odstraszył sponsora(co to za klub z którego uciekają najzdolniejsi piłkarze), zniechęcił Cupiała i jeszcze do tego osłabił nasz zapał na udane transfery. Jak widać zawsze coś musi wyskoczyć. A potem Beitar. Najtrudniejszy rywal w 2 rundzie którą jako rozstawiony zespół powinniśmy przejść jak burza i tak zawsze było. Generalnie los nam nie sprzyja, ale wierzę że klub jest teraz nareszcie zarządzany przez odpowiednie osoby i że Cupiał to wytrzyma. I że będzie dobrze, czyli.... Wreszcie Normalnie. Czyli że nie będzie trzeba umierać za Wisłę, tylko cieszyć się jej wspaniałą grą i odpoczywać po pracy oglądając jej porywające mecze.

Po prostu Wiślak 04.08.2008 19:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 578926)
zabrałem głos w dyskusji, żeby pokazać, że to nie jest tak, że piłka, sport jest jakimś innym biznesem niż cała reszta. Nie udało mi się - trudno.

W tym momencie ręce mi już opadły. Sambo, ty naprawdę jesteś niereformowalny. Ale, ok., spokojnie, bez wycieczek osobistych.

Zacytowałem Ci słowa Guya Rouxa, że jest dokładnie inaczej, a do Ciebie dalej to nie dociera. Ok., skoro Ci mało, i uważasz, że rozumiesz sport i zarządzanie piłkarskim biznesem lepiej od niego, to jeszcze specjalnie dla Ciebie wyszukałem słowa Bekenbauera dla Kickera. Pasują tu jak ulał:

„Źródłem wszelkich sukcesów i dążenia do opłacalności w świecie piłki nożnej i sportu jako takiego, jest zrozumienie, że to nie jest taki sam biznes jak inne. Rządzi się swoimi własnymi, odrębnymi prawami, dlatego nie można zrobić nic gorszego, niż kalkulować jedynie według ekonomicznych zasad postępowania, którymi standardowo kierowalibyśmy się w pozostałych branżach. I myśleć krótkofalowo, pod kątem doraźnego zysku lub straty, bilansu najbliższego roku budżetowego. To będzie zawsze gol samobójczy, zabijemy wówczas szanse na wszelkie pozytywne osiągnięcia jeszcze zanim się narodzą. Między innymi dlatego dyrektorami wielkich klubów są zwykle osoby z wybitną piłkarską przeszłością, a nie zwykli ekonomiści, którym ciężko jest zrozumieć na czym powinno opierać się dobre zarządzanie drużyną sportową – aby mogłą utrzymywać nie tylko płynność finansową, ale też odnosiła zwycięstwa i cieszyła kibiców. Tak naprawdę, jedno bez drugiego nie jest możliwe. Bayernem nigdy nie rządzili sami ekonomiści, dlatego jest tak wielki”.

Z przykrością widzę Sambo, że Ty również jesteś modelowym potwierdzeniem słów Bekenbauera. Dlatego chciałbym, byś trzymał się ze swoim myśleniem jak najdalej od Wisły i Cupiała, bo te Twoje „analizy opłacalności”, które przywołujesz, a które torpedują np.: wpompowanie pieniędzy na poprawę bazy, są po prostu nic nie warte w świecie sportu. Co widzimy po tych ostatnich 10 latach. Niestety, karmicie nimi Cupiała dalej, ze szkodą dla Wisły i niego samego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sambo
Jeszcze jedno, apropo Wiślak - jedno pytanie - jeśli wykładajac na scouting i boiska treningowe X zł - można zebrać po 5 latach 5 X - z prawdopodobieństwem sukcesu 50%

To jest bezprzedmiotowe gadanie. Bo hola, obudź się, ale przed laty Cupiał już decyzję podjął: wkładam pieniądze w klub sportowy,a nie w złoto, zakład porcelany, bank, czy nową fabrykę skarpetek. A to pociąga za sobą konieczność finansowania takiego działania w sposób adekwatny do specyfiki branży, w którą wszedł. Wam ekonomistom oczywiście się to nie podoba, bo zawsze można znaleźć wiele bardziej dochodowych i pewniejszych źródeł inwestycji niż kluby sportowe, ale miał do tego prawo, a Wy obowiązek tak mu doradzać, aby swoje cele mógł zrealizować, a nie aby jedynie obrzydzać wadliwymi „analizami sytuacji” wszystkie niezbędne dla ich spełnienia inwestycje, bo pieniądze zawsze można lepiej wydać.

Po prostu Wiślak 04.08.2008 19:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
Nie rozumiem twojeogo rozumowania. Pierwszy mecz wygraliśmy a w drugim, do 87 minuty byliśmy w fazie grupowej rozgrywek, to znaczy, że Wisła była równorzędnym przeciwnikiem- mimo to przegraliśmy.To wina piłkarzy,bo połowa drużyny protestowała gdy sędzia nie uznal gola (słusznego) Penksy(to samo padł goł w meczu z Beitarem)( i trenera(obrona Częstochowy) że odpadliśmy a nie Cupiała, czy RN

Widzę, że nie rozumiesz i jest coraz bardziej zabawne. To tylko i wyłącznie Cupiał wraz z RN wówczas sprawili, że drużynie brakło zawodników mogących nawet mimo błędu sędziego zatrzymać PAO. To, kim trenerzy graja i jakich mają zawodników w kadrze zależy od zarządu i Cupiała. Kilka dni wcześniej rozbili zespół sprzedając najlepszego napastnika (Zurawskiego), a jeszcze wcześniej mózg drużyny (Szymkowiaka), w żaden sposób nie zapełniając tych i innych luk. Nie słuchali tez próśb trenerów o lepsze wzmocnienia w obornie. Tak osłabili drużynę, że w decydującym momencie zabrakło jej środków na awans. Odrobinę silniejsza Wisła nie musiałaby znaleźć się na kolanach po jednej decyzji sędziego.

Cytat:

Sprzedania?Oni po prostu s.......ili.Jeden jak szczur z tonącego okrętu, a drugi w znany już nam wsystkich sposób- recydywista.Z niewolnika nie ma pracownika.A to, że przegraliśmy, to nie tyle wina skladu co morali zespołu i wcale się temu nie dziwię....
S.......ili? Co takiego? A przed czym? Dlaczego mieli odrzucać wszelkie oferty transferowe? Ktoś nie zgodził się ich sprzedać? Cupiał zablokował te transfery, czy zgodzil się na nie? Zresztą, w tym momencie nie ma to znaczenia - istotne jest, że polityka klubu sprawiła, iż odeszli, a władze Wisły nie uznały za stosowne uzupełnić tego braku wartościowymi zawodnikami – choć znów nie odeszli za darmo. Drużyna została kolejny raz rozpieprzona, co naturalną koleją rzeczy zaowocowało katastrofą z Vitorią.

To nie trenerzy sprzedaja zawodników i decydują o pieniądzach, które zostaną przeznaczone na nowych, tylko RN i Cupiał.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
jednak mecz z walczącą o utrzymanie drużyną Norweską powinniśmy wygrać.

Co znaczy, powinni? Czym to zmierzyłeś? Najwyżej mogli. Valerenga tez jakoś w tej fazie pucharu się znalazła, nikt jej tego miejsca nie podarował, co znaczy, ze nie była aż tak słaba, jak kibicom się wydawało. Patrząc po stadionach i bazie, prezentowała się nawet lepiej od nas. Mieliśmy za słabą kadrę, osłabioną latem przez Cupiała, by oprzeć się wahaniom formy zawodników i kontuzjom (skąd to dziś znamy? :) ), wiec pod koniec jesieni przyszedł kryzys i zabrakło na Valerengę. Myślisz, że skórkopy nie chciały wygrać?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
No i przyszedł rok 2004, najwyższy w historii budżet i dream team.

Kiedy to mieliśmy dream team? Ta drużyna, z budżetem +- 4 mln Euro i jednorazowymi wydatkami na zawodników rzędu ok. 1 mln Euro miała zawojować Europę? To był ten „Dream team”? Kto go tak w ogóle nazwał, idiotycznie pompując balonik?

Wiesz ile wynosi budżet Realu, o którym wspominasz? Wiesz ile wynoszą budżety większości klubów europejskich walczących o LM lub w PUEFA? Ten „największy budżet w historii” Wisły i tak był mniejszy, niż dzisiejszy budżet Beitaru…

Raporter 05.08.2008 06:20

Odpowiem ci krótko bo idę do pracy, a potem po pracy z chęcią z tobą podyskutuję. Podoba mi się że widzisz błędy, ale tego nie cofniemy. W rubryce wpływy od spółki powiązanej jest 7 mln złotych. Więc masz racje że Tf przekazuje obecnie 5 mln złotych netto na Wisełkę. Czy to dużo czy mało? Robi to co roku więc mało nie jest. W każdym razie gdyby nie zła polityka ZARZĄDU i RADY NADZORCZEJ z raportu wynika że Cupiał naprawdę tylko raz spłacił dług!! Dokładnie około 12 mln złotych. Ta nadwyżka pochodziła najprawdopodobniej z jakiejś nieruchomości. Może były plany spłaty, w każdym razie nigdy już więcej nadwyżki takiej nie wypracowano.

funkykoval 05.08.2008 09:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Raporter (Post 579243)
"Nie wiem czy w to wliczone jest jeszcze podniesienie kapitału spółki poprzez 2 krotną emisję 50tys akcji w 2005 i 2006 roku łącznie o 10mln złotych."

To troszczkę mijanie się z prawdą - kapitał akcyjnby Wisła Kraków S.A. to kwota 6.540.000,00 zł - było jedno podwyższenie o 5 mln. Skąd więc masz to drugie podwyższenie kapitału ????

Skoro rzucasz takimi danymi z KRS - wystarczy spojrzeć tylko w jedną rubrykę i okazuje się, że już coś nie gra w Twoich informacjach....... Mam nadzieję, że jedyna, bo reszty nie sprawdzałem....

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Raporter (Post 579243)
I jeszcze jedno. Obecnie prokurentem w Wiśle SA jest pan Jacek Bednarz, jego uprawnienia są więc naprawdę duże. Nie wiem czy jako prokurenta nawet nie większe niż Wilczka.

prokura łączna, więc z jednym członkiem zarządu a Prezes w przypadku jednoosobowego zarządu działa samodzielnie...... więc kolejne "minięcie się z prawdą".

Pablo84 05.08.2008 11:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 579335)
Widzę, że nie rozumiesz i jest coraz bardziej zabawne. To tylko i wyłącznie Cupiał wraz z RN wówczas sprawili, że drużynie brakło zawodników mogących nawet mimo błędu sędziego zatrzymać PAO

Czlowieku ****a mieliśmy lepszą drużynę w tym dwumeczu do 87 a i tak kopacze przejebali w Atenach.Winić to np trzeba Zienczuka,ktory kopal się czoło na polu karnym Ateńczyków/Gdyby drużyna zamiast patrzeć sie i kłócić z sędzią, poszła za akcją, Wisła miała by już jedną edycję LM za sobą !Czy to wina Cupiała, że nasi pilkarze nie wiedzieli, że od podejmowania decyzji jest sędzia (nawet jak się myli) a nie oni sami?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 579335)
. To, kim trenerzy graja i jakich mają zawodników w kadrze zależy od zarządu i Cupiała. Kilka dni wcześniej rozbili zespół sprzedając najlepszego napastnika (Zurawskiego), a jeszcze wcześniej mózg drużyny (Szymkowiaka), w żaden sposób nie zapełniając tych i innych luk. Nie słuchali tez próśb trenerów o lepsze wzmocnienia w obornie. Tak osłabili drużynę, że w decydującym momencie zabrakło jej środków na awans. Odrobinę silniejsza Wisła nie musiałaby znaleźć się na kolanach po jednej decyzji sędziego.

Ale gdzie ty chłopie widziałeś w meczu z PAO Żurawskiego czy Szymkowiaka? W Krakowie ich nie było, wygraliśmy 3:1 a w Atenach graliśmy tym samym składem i było stać nas na awans gdyby nasi piłkarze mieli więcej oleju w głowie.Ale tak, zawsze można powiedzieć, że zły Cupiał, bo nikogo nie kupił :lol:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 579335)
S.......ili? Co takiego? A przed czym? Dlaczego mieli odrzucać wszelkie oferty transferowe? Ktoś nie zgodził się ich sprzedać? Cupiał zablokował te transfery, czy zgodzil się na nie? Zresztą, w tym momencie nie ma to znaczenia - istotne jest, że polityka klubu sprawiła, iż odeszli, a władze Wisły nie uznały za stosowne uzupełnić tego braku wartościowymi zawodnikami – choć znów nie odeszli za darmo. Drużyna została kolejny raz rozpieprzona, co naturalną koleją rzeczy zaowocowało katastrofą z Vitorią.

Tak s.......ili!Uche zaczal strajkować wiec chcieli się go w klubie pozbyć, póki był coś wart, a Franek?
Myślisz, że za co dostał od Stolarczyka po mordzie w szatni?? Słów nie chce nawet cytować, bo mam nadzieję, że nie są one prawdziwe.W każdym bądź razie sytuacja w szatni byłą bardzo napięta, mimo to Franek mówił, że jeszcze z Wisłą powalczy, by ostatecznie ucieć za większymi pieniędzmi do II Elche ..A to wsyzstko się działoi na na 10 przed meczem z Vitorią.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 579335)
Co znaczy, powinni? Czym to zmierzyłeś? Najwyżej mogli. Valerenga tez jakoś w tej fazie pucharu się znalazła, nikt jej tego miejsca nie podarował, co znaczy, ze nie była aż tak słaba, jak kibicom się wydawało. Patrząc po stadionach i bazie, prezentowała się nawet lepiej od nas. Mieliśmy za słabą kadrę, osłabioną latem przez Cupiała, by oprzeć się wahaniom formy zawodników i kontuzjom (skąd to dziś znamy? :) ), wiec pod koniec jesieni przyszedł kryzys i zabrakło na Valerengę. Myślisz, że skórkopy nie chciały wygrać?

Patrząc na baze, to prezentują się od nas lepiej prawie wszystkie zespoły ekstraklasy, nie mówiąc już o europejskich pucharach.W meczu z Valerengą Oslo nie było Kosowskiego i Ucze, reszta grała- ta reszta, która ma swoim boisku miała śrędnia 3,6 gola na mecz!!!! Valeranga to drużyna, któa w ostatniej kolejce unikneła barażów a przed meczem, piłkarze z włąsnej pieniędzy płącili sobie obiad bo w klubie bida piszczała.!!To też, wina Cupiała, że Frankowski z Szymkowiakiem nie potrafili z 11 trafić do bramki, nie?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 579335)
Kiedy to mieliśmy dream team? Ta drużyna, z budżetem +- 4 mln Euro i jednorazowymi wydatkami na zawodników rzędu ok. 1 mln Euro miała zawojować Europę? To był ten „Dream team”? Kto go tak w ogóle nazwał, idiotycznie pompując balonik?
Wiesz ile wynosi budżet Realu, o którym wspominasz? Wiesz ile wynoszą budżety większości klubów europejskich walczących o LM lub w PUEFA? Ten „największy budżet w historii” Wisły i tak był mniejszy, niż dzisiejszy budżet Beitaru…

NO WŁASNIE!!!Ale czy to wina Cupiała?Czego ty chłopie od niego wymagasz?By konkurował Wisłą z krezusami europejskiej piłki?Realem, Barcą- do kogo ty w ogóle nasz porównujesz!!!Polska jest jaka jest i prędko się nie zmieni- do tego trzeba stopniowych zmian i pomocy Państwa(ułatwienie inwestowania w sport, jak i kolejne działania prokuratury we Wrocławiu).

Można wiele zarzucić Cupiałowi, ale napewno nie przegraną z Dinamo, Valerengą czy PAO, bo to ****a szczyt chamstwa.

Dobra, kończe tą dyskusje stojącą na jakże wysokim poziomie :lol:. Pozostawiam cie samego z jakże straszną i smutną rzeczywistością :lol:

funkykoval 05.08.2008 11:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 579501)



Patrząc na baze, to prezentują się od nas lepiej prawie wszystkie zespoły ekstraklasy, nie mówiąc już o europejskich pucharach.W meczu z Valerengą Oslo nie było Kosowskiego i Ucze, reszta grała- ta reszta, która ma swoim boisku miała śrędnia 3,6 gola na mecz!!!! Valeranga to drużyna, któa w ostatniej kolejce unikneła barażów a przed meczem, piłkarze z włąsnej pieniędzy płącili sobie obiad bo w klubie bida piszczała.!!To też, wina Cupiała, że Frankowski z Szymkowiakiem nie potrafili z 11 trafić do bramki, nie?

:lol:

Tylko Valerenga w kolejnym sezonie zdobyła wicemistrzostwo Norwegii (sezon 2004) przegrywając mistrza nie różnicą bramek czy wynikiem dwumeczu (2:2 i 4:1) ale mniejszą ilością bramek strzelonych z Rosenborgiem, a w następnym roku zdobuli już mistrzostwo...... Czyli nie tacy cieńcy oni wtedy byli jak się nam wydawało.

Uprzedzając Dinamo Tblisi w 2 rundzie wstępnej wygrało dwumecz z Slavią Praga (1:3 na wyjeździe i 2:0 u siebie) a w grupie u siebie przegrali z Sochaux i Sportnigiem a na wyjeździe z Newcastle i Panioniosem (2:5 przyczym 2 bramki stracili w doliczonym czasie).
Sochaux - odpadło w 1/16 z Olympiakosem, Newcastle w 1/4 finału ze Sportnigniem, a Sportnig w finale uległ CSKA Moskwa......

To, że Franek strzelił w bramkarza a Szymek nie trafił w bramkę nie jest winą Pana Cupiała. Natomiast pozbycie się 2 skrzydłowych nadających ton zespołowi w jego najpiękniejszej przygodzie z pucharami (Kosa i Uche) w jakimś tam stopniu jest winą zarządu, który mógł zatrzymać Kosowskiego - dając mu podwyżkę kontraktu, a wówczas Uche nie uciekałby do Ajaxu i nie musiałby mówić psieprasiam.....
A tak w meczu z Valerengą na skrzydłach "szaleli" - Gorawski (czerwień w Oslo) Grześ Pater, Piotrek Brożek i Brasilia......

Nie można twierdzić, że osłabienie składu to nie jest wina P. Cupiała zwłaszcza biorąc pod uwagę artykuł, który powyżej przypomniałeś - o rok późniejszy.

Prowadzenie dyskusji "a Was to murzynów biją" nie ma sensu - to tylko przekrzykiwanie się.
Pozdrawiam obie strony debaty ;-)

ventum 05.08.2008 13:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Raporter (Post 579216)

Budżet Wisły niezmiennie wynosi ok. 36 mln złotych.

Wydatki:
1 Pensje: 2007 16,5 mln złotych!! 2006 15,5 2005 13mln 2004 16mln(jak widać powróciliśmy do poziomu z 2004)
2 odsetki 2mln zł a było 3,5 w 2004
3 8mln usługi obce(nie wiem co tutaj wchodzi, podejżewam że wynajem stadionu, chartery, hotele, zgrupowania)
4 1,5mln ubezpieczenia
5 2mln prąd woda sprzęt
6 2mln podatki

Dochody!!!:
Przychody: 18 mln (7 od Tf) w 2007 a w poprzednich latach regularnie 27 mln z mniejszym udziałem kasy z Tf! (to jak rozumię kontrakty reklamowe, wpływy z biletów)
+ 13 mln za sprzdaże (za Kubę chyba ok 10mln)

Raporter

Zapodałeś bardzo interesujące dane. Dobrze by było gdybyś je uwiarygodnił podając link o którym wspomniałeś do materiału zródłowego tak żebyśmy sami mogli zweryfikować te dane i wyciągnąć wnioski.Najlepiej jakby ktoś wstawił same suche dane z KRS. Heban wytkął Ci już błąd w analizie a funkykoval kwestionuje kwotę podwyzszenia kapitału spółki o 10 mln zł. Ja widzę następną nieścisłość - piszesz że "budżet Wisły niezmiennie wynosi ok. 36 mln złotych " po czym wymieniasz poszczególne pozycje po stronie rozchodów za rok 2007 których suma wynosi 32 mln zł a następnie wyszczególniasz przychody o łącznej sumie 31 mln zł. Coś tu niegra...I czy jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie kiedy w Wiśle SA rozpoczyna sie rok bilansowy ?

sambo 05.08.2008 13:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Po prostu Wiślak (Post 579329)
W tym momencie ręce mi już opadły. Sambo, ty naprawdę jesteś niereformowalny. Ale, ok., spokojnie, bez wycieczek osobistych.

Zacytowałem Ci słowa Guya Rouxa, że jest dokładnie inaczej, a do Ciebie dalej to nie dociera. Ok., skoro Ci mało, i uważasz, że rozumiesz sport i zarządzanie piłkarskim biznesem lepiej od niego, to jeszcze specjalnie dla Ciebie wyszukałem słowa Bekenbauera dla Kickera. Pasują tu jak ulał:

„Źródłem wszelkich sukcesów i dążenia do opłacalności w świecie piłki nożnej i sportu jako takiego, jest zrozumienie, że to nie jest taki sam biznes jak inne. Rządzi się swoimi własnymi, odrębnymi prawami, dlatego nie można zrobić nic gorszego, niż kalkulować jedynie według ekonomicznych zasad postępowania, którymi standardowo kierowalibyśmy się w pozostałych branżach. I myśleć krótkofalowo, pod kątem doraźnego zysku lub straty, bilansu najbliższego roku budżetowego. To będzie zawsze gol samobójczy, zabijemy wówczas szanse na wszelkie pozytywne osiągnięcia jeszcze zanim się narodzą. Między innymi dlatego dyrektorami wielkich klubów są zwykle osoby z wybitną piłkarską przeszłością, a nie zwykli ekonomiści, którym ciężko jest zrozumieć na czym powinno opierać się dobre zarządzanie drużyną sportową – aby mogłą utrzymywać nie tylko płynność finansową, ale też odnosiła zwycięstwa i cieszyła kibiców. Tak naprawdę, jedno bez drugiego nie jest możliwe. Bayernem nigdy nie rządzili sami ekonomiści, dlatego jest tak wielki”.

Z przykrością widzę Sambo, że Ty również jesteś modelowym potwierdzeniem słów Bekenbauera. Dlatego chciałbym, byś trzymał się ze swoim myśleniem jak najdalej od Wisły i Cupiała, bo te Twoje „analizy opłacalności”, które przywołujesz, a które torpedują np.: wpompowanie pieniędzy na poprawę bazy, są po prostu nic nie warte w świecie sportu. Co widzimy po tych ostatnich 10 latach. Niestety, karmicie nimi Cupiała dalej, ze szkodą dla Wisły i niego samego.



To jest bezprzedmiotowe gadanie. Bo hola, obudź się, ale przed laty Cupiał już decyzję podjął: wkładam pieniądze w klub sportowy,a nie w złoto, zakład porcelany, bank, czy nową fabrykę skarpetek. A to pociąga za sobą konieczność finansowania takiego działania w sposób adekwatny do specyfiki branży, w którą wszedł. Wam ekonomistom oczywiście się to nie podoba, bo zawsze można znaleźć wiele bardziej dochodowych i pewniejszych źródeł inwestycji niż kluby sportowe, ale miał do tego prawo, a Wy obowiązek tak mu doradzać, aby swoje cele mógł zrealizować, a nie aby jedynie obrzydzać wadliwymi „analizami sytuacji” wszystkie niezbędne dla ich spełnienia inwestycje, bo pieniądze zawsze można lepiej wydać.




a ja Ci powiem Wiślak , że ja Ciebie rozumiem i myślę, że Ty też mnie zrozumiałbyś.

Chodzi o jedną rzecz- oczywistą sprawą jest, że każda branża rządzi sie swoimi prawami.

Zarządzanie prywatnym szpitalem nie jest tym samym co zarządzaniem fabryką chrupek czy opon.

Zarządzanie fabryką majtek nie jest tym samym co zarządzanie klubem piłkarskim. Pełna zgoda.

Ale -

- polskie prawodawstwo zrównało biznes pod tytułem fabryka majtek z klubem piłkarskim to raz.

- czy tego chcesz czy nie - jeśli ktoś wykłada pieniądze, to po to, żeby na nich zarobić. Doprawdy, jeśli są wyjatki to one potwierdzają regułę. Możesz oczywiście zatkać uszy, tupnąć nogą i powiedzieć: nieprawda - Twój wybór.

I teraz dochodzi do tego o czym pisałem - są warunki wejścia i warunki wyjścia - i są to rzeczy zmienne w zależności od " wagi " towaru.

Inne są warunki w Niemczech, Hiszpanii, Czechach, Ukrainie a inne są w Polsce. To jest element, którego nie bierzesz pod uwagę i który nie jest uniwersalny. Zacytowałeś z duma Guy Roxa - tylko, że on mówi o jednym elemencie - nie biorąc pod uwagę całej reszty. Albo też bierze on to pod uwagę ale fałszywie zakłada, że to co on uważa za normalność jest normą na całym świecie i nie warto o tym wspominać, bo to tak jakby pisać o tym, że niebo jest niebieskie - otóż tak nie jest. Wartosc towaru pod tytułem piłka nożna jest inna w Niemczaech inna w Hiszpanii a inna w Polsce. To determinuje wiele różnych poczynań inwestorskich i różnych strategii.

I do czego zmierzam - gdybyśmy byli kibicami jakiejś niemieckiej drużyny - to podejrzewam, że nie napisałbym ani jednego postu w tym temacie, ponieważ zgodziłbym sie z Toba w każdym calu.

Zwracam uwagę na post ostatni post Bronexa - jest to post z którym się zgadzam i który jest głosem diagnozującym dobrze stan rzeczy.

NIe oczekuje żadnej aprobaty - piszeo dlatego, że wydaje mi się, że wasza jazda po mojej osobie bierze sie ze zwyczajnego niezrozumienia tego co piszę.

Raporter 05.08.2008 13:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 579470)
To troszczkę mijanie się z prawdą - kapitał akcyjnby Wisła Kraków S.A. to kwota 6.540.000,00 zł - było jedno podwyższenie o 5 mln. Skąd więc masz to drugie podwyższenie kapitału ????

Skoro rzucasz takimi danymi z KRS - wystarczy spojrzeć tylko w jedną rubrykę i okazuje się, że już coś nie gra w Twoich informacjach....... Mam nadzieję, że jedyna, bo reszty nie sprawdzałem....


prokura łączna, więc z jednym członkiem zarządu a Prezes w przypadku jednoosobowego zarządu działa samodzielnie...... więc kolejne "minięcie się z prawdą".

Kapitał akcyjny wynosi 11mln. 1 podwyższenie z 2005 i drugie w 2006. 2 razy po 5 mln i jestem tego niemal pewien.

http://www.infoveriti.pl/index.html
oto źródło 10 złotych i masz zestawienie

ventum 05.08.2008 23:48

Raporter

Dzięki za linka. Co do podwyższenia kapitału akcyjnego to z raportu wynika że masz na 100 % rację. Wyemitowano 2 nowe serie akcji w grudniu 2005 i ponownie w grudniu 2006 roku w ilości po 50 000 sztuk na łączną kwotę 10 mln zł. Narazie dotarłem do raportu bezpłatnego. Za pełny trzeba zapłacić - tu sprostowanie 19 zł + VAT.


Swoją drogą to potwierdza informacje że są wokół Cupiała doradcy którzy rozumują inaczej niż sambo który twierdzi że nie ma innej metody finansowania polskiego futbolu jak pożyczka od spółki-matki do klubu i kŧóremu udowodniłem że tak nie jest. I to napawa nutką optymizmu. Nigdy więcej pożyczek ! Ten słynny "dług wewnętrzny" jest skutkiem jednorazowej pożyczki z roku 2003 lub 2004. Poroniony ów pomysł pochodzi najprawdopodobniej od pewnego znanego mecenasa który już nie pracuje dla Wisły. Naszczęscie jak widać nie był on powielany ale i tak poziom zadłużenia jest ogromny i niebezpieczny dla Wisły SA. Można to naprawić w sposób kŧóry przedstawiłem we wcześniejszych wpisach. Potrzeba tylko zmienić sposób myślenia i dopuścić do głosu profesjonalistów znających specyfikę biznesu futbolowego a którzy niewątpliwie są w otoczeniu Cupiała i pozwolić im działać. Doradcy ekonomiczni których filozofię odzwierciedla sambo traktują Wisłę jak kram na bazarze który w każdej chwili można zwinąć i sobie pójść "w sziną dal" i dlatego odradzają Cupiałowi mocniejsze zakotwiczenie w piłkarskiej branzy i umożliwiające to działania obliczone na dłuższy horyzont czasowy jak budowa bazy treningowej, inwestycje w skauting i szkółki młodzieżowe czy przedewszystkim oddłużenie spółki. I efektem takiego rozumowania jest też wieczna prowizorka i improwizacja w klubie.


Cieszę się że potwierdzasz że najprawdopodobniej są srodki na reinwestycje w wysokości wg. Twojej analizy rzędu 1-1,5 mln ojro nawet w przypadku odpadnięcia dzisiaj z pucharów (trudno mi sie do tej kwoty odnieść nie znając pełnych danych finansowych). Obysmy awansowali do III rundy eliminacji LM ! To oznacza oprócz wielu emocji i satysfakcji także spory zastrzyk gotówki dzięki czemu byłaby możliwość (tylko czy wola ?) poszalenia na rynku transferowym. Ale jakoś w te chęci reinwestycji ze strony "grupy trzymającej władzę" w Wiśle ciężko uwierzyć...

Raporter 06.08.2008 05:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ventum (Post 579837)
Raporter

Dzięki za linka. Co do podwyższenia kapitału akcyjnego to z raportu wynika że masz na 100 % rację. Wyemitowano 2 nowe serie akcji w grudniu 2005 i ponownie w grudniu 2006 roku w ilości po 50 000 sztuk na łączną kwotę 10 mln zł. Narazie dotarłem do raportu bezpłatnego. Za pełny trzeba zapłacić - tu sprostowanie 19 zł + VAT.


Swoją drogą to potwierdza informacje że są wokół Cupiała doradcy którzy rozumują inaczej niż sambo który twierdzi że nie ma innej metody finansowania polskiego futbolu jak pożyczka od spółki-matki do klubu i kŧóremu udowodniłem że tak nie jest. I to napawa nutką optymizmu. Nigdy więcej pożyczek ! Ten słynny "dług wewnętrzny" jest skutkiem jednorazowej pożyczki z roku 2003 lub 2004. Poroniony ów pomysł pochodzi najprawdopodobniej od pewnego znanego mecenasa który już nie pracuje dla Wisły. Naszczęscie jak widać nie był on powielany ale i tak poziom zadłużenia jest ogromny i niebezpieczny dla Wisły SA. Można to naprawić w sposób kŧóry przedstawiłem we wcześniejszych wpisach. Potrzeba tylko zmienić sposób myślenia i dopuścić do głosu profesjonalistów znających specyfikę biznesu futbolowego a którzy niewątpliwie są w otoczeniu Cupiała i pozwolić im działać. Doradcy ekonomiczni których filozofię odzwierciedla sambo traktują Wisłę jak kram na bazarze który w każdej chwili można zwinąć i sobie pójść "w sziną dal" i dlatego odradzają Cupiałowi mocniejsze zakotwiczenie w piłkarskiej branzy i umożliwiające to działania obliczone na dłuższy horyzont czasowy jak budowa bazy treningowej, inwestycje w skauting i szkółki młodzieżowe czy przedewszystkim oddłużenie spółki. I efektem takiego rozumowania jest też wieczna prowizorka i improwizacja w klubie.


Cieszę się że potwierdzasz że najprawdopodobniej są srodki na reinwestycje w wysokości wg. Twojej analizy rzędu 1-1,5 mln ojro nawet w przypadku odpadnięcia dzisiaj z pucharów (trudno mi sie do tej kwoty odnieść nie znając pełnych danych finansowych). Obysmy awansowali do III rundy eliminacji LM ! To oznacza oprócz wielu emocji i satysfakcji także spory zastrzyk gotówki dzięki czemu byłaby możliwość (tylko czy wola ?) poszalenia na rynku transferowym. Ale jakoś w te chęci reinwestycji ze strony "grupy trzymającej władzę" w Wiśle ciężko uwierzyć...

kurcze tam jest napisane 9,9zł + vat. Taki bogaty nie jestem:)

funkykoval 06.08.2008 09:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Raporter (Post 579602)
Kapitał akcyjny wynosi 11mln. 1 podwyższenie z 2005 i drugie w 2006. 2 razy po 5 mln i jestem tego niemal pewien.

http://www.infoveriti.pl/index.html
oto źródło 10 złotych i masz zestawienie

Sorry - masz rację - jest 11.540.000 zł kapitału zakładowego. Mój bład i to w stylu Mauro Cantoro z ostatniego meczu.
Zwracam honor

Po prostu Wiślak 06.08.2008 16:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 579592)
Inne są warunki w Niemczech, Hiszpanii, Czechach, Ukrainie a inne są w Polsce. To jest element, którego nie bierzesz pod uwagę i który nie jest uniwersalny. (...) Wartosc towaru pod tytułem piłka nożna jest inna w Niemczaech inna w Hiszpanii a inna w Polsce. To determinuje wiele różnych poczynań inwestorskich i różnych strategii.

Sambo,

Nadal myślisz pod złym kątem, źle. Bo inna wartość „towaru piłkarskiego” w Polsce niż np.:
w Niemczech nie powoduje, że w polskich uwarunkowaniach np.: brak boisk treningowych, scoutingu, długofalowej polityki transferowej, nie spełnianie próśb trenerów, masowe przyjmowanie i wywalanie ich czy dyrektorów sportowych – itd. itp. - staje się nagle słuszne i uzasadnione. Albo że odpuszczanie europejskich pucharów w imię jakichś absurdalnych tłumaczeń i złudnych oszczędności oraz kalkulowanie tylko w kontekście najbliższego sezonu nabiera sensu. No wybacz. Dlatego może i starasz się logicznie myśleć, ale to nie ta optyka mój drogi, nie ten biznes i nie ten wektor słuszności. Całe ostatnie 10 lat to wam już tak dobitnie pokazuje, że bardziej nie można.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
Czlowieku ****a mieliśmy lepszą drużynę w tym dwumeczu do 87 a i tak kopacze przejebali w Atenach.Winić to np trzeba Zienczuka,ktory kopal się czoło na polu karnym

Człowieku, o czym Ty piszesz i do czego wszystko porównujesz? Jaki Ty masz punkt odniesienia? Mieliśmy lepszą drużynę, bo do 87 minuty nie było źle? :rotfl: Nie ważne, co się dzieie w trakcie gry, liczy się końcowy wynik i on pokazuje, jaka była wartość zespołu. Idąc Twoim torem rozumowania, na takiej samej zasadzie moglibyśmy napisać, że w 2001 roku Wisła była lepszą drużyną niż Barcelona, bo do 57 minuty na Reymonta prowadziliśmy 3-2 :rotfl: Albo że Odra miała w poprzednim sezonie równie dobrą drużynę jak Wisła, bo w bezpośrednim „dwumeczu” w lidze z nią nie przegrała.

Ależ Wasze myślenie i oceniania rzeczywistości potrafi być zabawne…

Błędy są wpisane w piłkę nożną. Wiadomo, że druzyna która ma gorszych zawodników z reguły popełni tych poważnych więcej. Ta prawda potwierdziła się w Atenach i w całym tym dwumeczu.

A za to, że tamtej drużynie brakło lepszych zawodników, którzy mogliby zrobić lepszy wynik, odpowiada tylko i wyłącznie Cupiał i RN. To dzięki ich decyzjom i złej ocenie możliwości zespołu, na lewej pomocy musieliśmy oglądać w Atenach partaczącego setki Zieńczuka, a nie np.: Kosowskiego, a w ataku sikającego w spodnie ze strachu Brożka, a nie ogranego i doświadczonego Żurawia.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
W każdym bądź razie sytuacja w szatni byłą bardzo napięta, mimo to Franek mówił, że jeszcze z Wisłą powalczy, by ostatecznie ucieć za większymi pieniędzmi do II Elche ..A to wsyzstko się działoi na na 10 przed meczem z Vitorią.

O czym ty piszesz? A wiec piłkarze przegrali z Vitorią nie dlatego, że byli słabsi i to w każdym elemencie gry, a dlatego, że Stolarczyk 10 dni wcześniej rzekomo bił kogoś po mordzie? :lol: I to właśnie przez to, a nie przez np.: słabsze wyszkolenie techniczne, byle Portugalczyk kręcił nim jak małym dzieckiem?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
Patrząc na baze, to prezentują się od nas lepiej prawie wszystkie zespoły ekstraklasy, nie mówiąc już o europejskich pucharach.W meczu z Valerengą Oslo nie było Kosowskiego i Ucze, reszta grała- ta reszta

Nieprawda – w meczu z Valerengą grało jedynie 5 zawodników, którzy wcześniejs stanowili o sile drużyny w meczach z Lazio, Schalke itd. To była zupełnie nowa druzyna, znacznie slabsza od tamtej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
reszta, która ma swoim boisku miała śrędnia 3,6 gola na mecz!!!! Valeranga to drużyna, któa w ostatniej kolejce unikneła barażów a przed meczem, piłkarze z włąsnej pieniędzy płącili sobie obiad bo w klubie bida piszczała

A jakie znaczenie ma jakakolwiek średnia w naszej lidze wobec europejskich pucharów? O czym wyniki osiągane w tak słabej lidze mają świadczyć, bo nie wiem? O tym, że zespół ma doskonałych napastników? To jakaś wykładnia jakości ma być? W takim razie najlepsi atakujący grają w Nowej Gwineii, bo tam średnie strzelanych bramek najlepszych zespołów sięgają nie 3,6, a 5,9 bramek na mecz ligowy! :rotfl: Oni to dopiero „powinni” byliby roznieść Valeregnę!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
To też, wina Cupiała, że Frankowski z Szymkowiakiem nie potrafili z 11 trafić do bramki, nie?

Tak jest, to wina Cupiała, że zapewnił trenerom takich zawodników, iż w efekcie Frankowski z Szymkowiakiem musieli strzelać 11-stki na Reymonta..

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
NO WŁASNIE!!!Ale czy to wina Cupiała?Czego ty chłopie od niego wymagasz?By konkurował Wisłą z krezusami europejskiej piłki?Realem, Barcą- do kogo ty w ogóle nasz porównujesz!!!

Przecież to Ty piszesz o jakimś dream teamie – ja pokazuje, że Wisła nigdy żadnego dream teamu nie miała. Do czego i kogo Ty tamtą drużynę porównujesz, zastanów się!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84
Można wiele zarzucić Cupiałowi, ale napewno nie przegraną z Dinamo, Valerengą czy PAO, bo to ****a szczyt chamstwa.

Kto decydował ostatecznie o zawodnikach, jakich mieli wówczas do dyspozycji trenerzy? RN i Bogusław Cupiał. Kto nie akceptował słów trenerów, że wzmocnienia są niezbędne? RN i Bogusław Cupiał. Kto podjął decyzję, o wcześniejszej sprzedaży kluczowych filarów zespolu? RN i Bogusław Cupiał. Kto uznał, że można obejść się np.: bez nowych boisk treningowych? RN i Bogusław Cupial.

To tylko i wyłącznie polityka Bogusława Cupiała doprowadziła do rozbicia drużyn Wisły w najważniejszych momentach ostatnich lat i bolesnych porażek przekreślających szans na rozstawienie w III rundzie kw. LM.

Pozostawiam cie samego z jakże straszną i smutną prawdą. :evil:

Szary007 06.08.2008 23:10

Najezdzacie na tego Cupiała jak on Wisłe na szczyt zaprowadził..

Przyszedl,szastal kasa i byly sukcesy..

A taki Filipiak ma do sukcesu droge trudniejsza bo boi sie zaryzykowac!!

Poza tym Cupiał wyda jeszcze pieniadze..

W tym oknie ;P

Zobaczycie..

AYALA 07.08.2008 13:45

po tak udanym meczu jak wczoraj z Beitarem może do klubu zawita kolejny sponsor tak jak to było po udanym sezonie 2002-03 kiedy weszła w Wisłe Era a potem Tyskie.Zawsze kilka baniek w roku wpadało do kasy klubowej.

Lemur 09.08.2008 14:08

Pragnę zauważyć jedną rzecz: Sam system "zarządzania" w którym to Rada Nadzorcza decyduje o każdym, nawet najdrobniejszym transferze jest chory.

W żadnym normalnie działającym klubie świata nie ma czegoś takiego w statucie spółki, by jakikolwiek ruch pionu sportowego musiałby być "klepnięty" przez RN!

Rada Nadzorcza powinna jak sama nazwa mówi "nadzorować" działania klubu, zarządu i trenerów, a nie wtrącać się w każdą ich decyzje i prawie wszystkie "uwalać" - tak nie ma naprawdę nigdzie na świecie. Ale oczywiście, jeśli gdzieś ma funkcjonować jakiś chory i patologiczny system, to tylko u nas :evil:

Jego efektem jest paraliż pionu sportowego, który obserwujemy od dawna.

Żal mi Skorży - chyba obecnie żaden trener na świecie nie jest tak pozbawiony wsparcia ze strony Rady Nadzorczej jak on w Wiśle i żaden dyrektor sportowy nie jest aż tak bardzo ubezwłasnowolniony w swoich decyzjach jak Bednarz.

I my chcemy mówić o jakimkolwiek profesjonaliźmie...

Rob_Zombie 09.08.2008 15:19

A ja mam trochę laickie pytanie (i nie wiem czy temat odpowiedni, ale w sumie o finansach, a meritum jest bezpośrednio związane z transferami): kto daje pieniądze na przebudowę stadionu? Wiem że 1/3 daje rząd, a resztę? Czy przypadkiem nie klub, czyli w gruncie rzeczy Cupiał? Jeśli tak (podkreślam - jeśli - bo nie wiem) to ciężko oczekiwać jeszcze milionów na transfery.

Dive Pirate 09.08.2008 15:30

Stadion jest miejski więc TF nic do tego, budowę finansuje miasto.

Raporter 09.08.2008 15:39

Natomiast Cupiał ma finansować centrum treningowe. Swoją drogą kiedy przetarg na budowę bo ciągnie się i ciągnie to...?

vorsiak 12.08.2008 09:42

Taka ciekawostka :D

Mariusz Walter

http://100najbogatszych.wprost.pl/images/ludzie/29.jpg Pozycja (2008):27 Majątek (2008):1 200 mln



Mało kto wie, że twórca i współwłaściciel telewizji TVN próbował kariery jako piłkarz. Był juniorem krakowskiej Wisły, ale trenerzy uznali, że nie ma zadatków na zawodowego sportowca. Prawie pół wieku później Walter wrócił do swojego marzenia, kupując klub piłkarski Legia Warszawa (do którego, jak twierdzi, co miesiąc dokłada milion złotych). W 1982 r. odszedł z pracy w TVP i w 1984 r. założył razem z Janem Wejchertem firmę ITI (więcej na ten temat w biogramie Jana Wejcherta). W 1997 r. założył telewizję TVN. Dzisiaj TVN ma czternaście kanałów, m.in. TVN Style i TVN Turbo. Walter był również pomysłodawcą TVN 24, pierwszej całodobowej telewizji informacyjnej w Europie Środkowo Wschodniej. Ostatnio ITI zaangażowało się w tworzenie trzeciej w Polsce (po Cyfrze+ i Cyfrowym Polsacie) telewizyjnej platformy cyfrowej – „n”. Kosztowała 150 mln zł i na koniec 2007 r. miała 300 tys. abonentów. (AP)

kaelowiec 12.08.2008 09:51

buehehe to raczej do 'byłych Wiślaków' :)))

Joe Cole 12.08.2008 15:50

Cytat:

Wisła Kraków przygotowuje się do operacji „Barcelona”. Konfrontacja mistrza Polski z legendarnym klubem z Katalonii to nie tylko wydarzenie sportowe, ale i medialne.


Jednak mimo ogromnego zainteresowania spotkaniem, Wisła nie zarobi na dwumeczu z takim rywalem więcej niż 3 miliony złotych. Co i tak byłoby sporym zastrzykiem finansowym dla klubowego budżetu. Prezes Wisły, Marek Wilczek potwierdza: - Prawdziwe pieniądze to są dopiero w Lidze Mistrzów. Wynika to głównie z tego, że nie możemy negocjować odrębnej umowy do praw telewizyjnych na to spotkanie. Obowiązuje nas umowa sprzed kilku lat, dotycząca praw do transmisji z pucharów i niestety na mecz z Barceloną nie możemy wynegocjować odrębnych warunków. Próbowałem to zmienić, ale się nie udało. Wpływy z biletów również mogłyby być większe, gdyby cały stadion był już przebudowany. Tymczasem brakuje nam jednej trybuny, która jest w remoncie – wyjaśnia.


Jaka dokładnie kwota wpłynie do klubowego budżetu po tym dwumeczu, dowiemy się po podliczeniu wszystkich wpływów za kontrakty reklamowe, które również stanowią część dochodu klubu w przypadku spotkania z tak popularnym klubem, jak FC Barcelona.


Rozumię że prawa zostały sprzedane jakiejś firmie medialnej która teraz zarabia na tym że przyjeżdża Barcelona a my dostajemy pieniądze jak za Valarengę Oslo:) Niezłe jaja były w tym klubie.

Joe Cole 12.08.2008 18:51

Pamiętacie tę nadwyżkę z 2004 roku za którą spłacono dług? Chyba ok 12 mln złotych. To musiało być chyba właśnie z tamtego okresu. Ciekawe kiedy końćzy się ta umowa...

Lemur 12.08.2008 18:55

To, co od dawna wyprawia Rada Nadzorcza Wisły Kraków jest po prostu straszne.

Ce..... ją niestety skrajna nieodpowiedzialność i bezmyślność - na każdym kroku, od kwestii sprzedaży praw telewizyjnych (gdy Wisła podpisywała dawniej ten kontrakt ze SportFive, RN też istniała), aż po politykę transferową. I to od lat.

Ale tak to jest, jak się kalkuluje w całkowitym oderwaniu od sportowej sytuacji i działalności klubu. Analizy opłacalności danego działania dokonywane przez ekonomistów z RN, jak były, tak dalej są za przeproszeniem "gó....o" warte.

"Stratedzy" są z nich jak cholera :rotfl:

A winnych, jak mówisz Hebanie, nie ma, nikt ich nie potrafi wskazać oraz napiętnować rażącej niekompetencji i braku wyobraźni. Kibice wolą udawać, że problemów nie widzą, lub że wierzą w pseudo fachowe i pseudo ekonomiczne tłumaczenia tych Panów.

Pablo84 12.08.2008 20:38

Nie zamierzam bronić w żadnym wypadku RN ale ****a, skąd wy w ogóle macie w ogóle pojęcie jakie Wisła podpisała umowy sponsorskie, telewizyjne itp?Macie wgląd do papierów?

W artykule jest napisane, że Wisła nie zarobi więcej niż 3 mln złotych a Heban głośno się zastanawia się, dlaczego Wisła traci kolejne 3 mln złotych.
Pytam się, czy wy macie wgląd do finansów Wisły?Bo wydaje mi się, że trzeba mieć jakieś podstawy by kocokolwiek oskarżać.No chyba, że trzeba się o cokolwiek do.......ić- byle by coś napisać i zyskać poklask tłumu.Nie po raz pierwszy gramy w EL.LM i wczesniej tego typu kwoty nikomu nie przeszkadzały, teraz kiedy modne jest napierdalanie na wszystko i wszystkich raj mają Fani footbal menadżera..Szkoda, że nie bierzecie tego pod uwagę, że Euro "troszkę" staniało do złotówki.No ale pewnie to też wina rady nadzorczej.

it 13.08.2008 06:50

W temacie polityki płacowej, działań RN, rekomendacji 17 zawodników przez Bednarza - warto zwrócić uwagę na tekst "z drugiej stroy barykady", czyi z punktu widzenia menadżerów reprezentujących piłkarzy:

http://www.weszlo.com/blog/9

Cytat:

A przecież nie ma co obrażać się na rynek, nikt nie chce podpisywać nielogicznych, długich umów i mało zarabiać
To ostatnie zdanie Kołakowskiego wiele mówi.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:05.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl