![]() |
Cytat:
I w różnych meczach ten hiszpański szrot pokazywał, że piłkarsko indywidualnie zwykle potrafi znacznie więcej niż inni polscy pierwszoligowcy na tych pozycjach. Za to, że nie dało to awansu, podziękuj genialnemu trenerowi Sobolewskiemu i sztabowi, którzy tak prowadzili Wisłę przez ten rok, że każdy piłkarz, nie tylko Hiszpan, notował jedynie zauważalny regres, drużyna jako zespół nie istniała, a piłkarze byli rzucani po różnych egzotycznych dla siebie pozycjach. Nasz wspaniały sztab przerastało nawet takie piłkarskie abecadło jak ustawienie zespołu przy stałych fragmentach gry! Dlatego to nie wyszło i nie miało prawa wyjść przy takich trenerach. A teraz zamiast wyciągnąć z tego wnioski, niektórzy chcą zatrudnienia na stałe kolejnego polskiego "młodego" szkoleniowca na dorobku. Po ostatnim, który dodatkowo był także legendą, jeszcze długo nie będziemy się mogli pewnie pozbierać. Ilu tych polskich szkoleniowców będących obecnie w zasięgu Wisły odniosło w swej karierze jakikolwiek poważny sukces, niebędący tylko jednostkowym awansem do ekstraklasy? Ilu z nich posiada warsztat, który w profesjonalnym klubie na zachodzie nie budziłby jedynie uśmiechu politowania? Ilu z nich daje gwarancję dobrej współpracy i dogadania się z Hiszpanami, którzy są obecnie najcenniejszymi elementami naszej kadry i na barkach których głównie będzie spoczywał los Wisły w obecnym sezonie? Warto się trochę nad tym zastanowić. |
Fajnie (skoro już na poważnie rozważana jest opcja Hiszpana), jakbyśmy może w końcu zatrudnili TRENERA. Czyli kogoś kto ma jakieś doświadczenie w tym zawodzie, bo jak widzę te doniesienia to mnie krew zalewa.
Najpierw kisiliśmy się (w sumie dalej to robimy - oby tymczasowo) w legendarnym sosie ludzi bez krzty doświadczenia i co gorsza umiejętności, a teraz czytam o gościu, który był dyrektorem, a teraz nagle ma u nas zostać trenerem. |
Cytat:
tymczasem mentalna polka na erasmusie życzy sobie koniecznie typa jeśli nie z III ligi w Hiszpanii, to takiego który na ławce siedział ostatnio w Indiach 6 lat temu, bo jest szansa że "nie budziłby uśmiechu politowania na zachodzie" (ja nawet nie wiem czy ludzie wschodu znad Gangesu się uśmiechali, z politowaniem czy bez, jeśli tak to oby to nie była kurtuazja). kogo to obchodzi? w skali od 1 do 10, jak bardzo cię boli że Hiszpanów z ŁKS-u ogarnął nawet Kazek Moskal, który w I lidze grał skuteczną, ofensywną i ładną piłkę mając i tak większość Polaków w składzie? |
Cytat:
Nie pamiętamy też już jak szło Moskalowi w ŁKS po awansie do tej Ekstraklasy i ile zostało z jego filozofii gry, jak wspaniale dziś sobie tam radzą zawodnicy, których trenował? Za chwilę wrócą do pierwszej ligi. To ma być ten wzór do kopiowania i naśladowania? :lol: A może tym wzorem ma być dalej wedle niektórych droga Puszczy czy Ruchu, których prawdopodobnie czeka to samo? :-D Szkoleniowiec z Hiszpanii, którym nie musi być żaden Molina, nie będzie musiał od zera poznawać ligi, bo będzie miał do pomocy Kiko, który już doskonale ją zna, co każdemu niezwykle ułatwi aklimatyzację. Dla Wisły egzystencjalnie ważne jest, aby nowy trener potrafił wydobyć maksimum z jej najważniejszych zawodników, którymi obecnie są w Hiszpanie, bo w oparciu o nich będziemy dalej bić się o awans. |
Cytat:
Moskal (tak jak Carrillo którego tutaj mitologizujesz, ale nie da się go nijak porównać do anonima z III ligi na którego czekasz) był trenerem w zupełnie innych okolicznościach czuję się trolowany gdy muszę tłumaczyć oczywistości, że wielu trenerów (a piłkarzy?) którymi wtedy słusznie można było wzgardzić, dzisiaj pasowałby do spłukanego średniaka Fortuna I ligi, nie tylko dlatego że ludzie się rozwijają, nabierają doświadczenia i zmieniają, ale trudno żebyś to zrozumiał skoro 12 lat temu dokładnie to samo pisałeś o Holendrach (tych samych którzy od tamtej pory zaliczyli spory zjazd jako reprezentacja i liga, dlatego wymieniłeś plakaty na ścianie w pokoju) po których zostały jedynie długi napisałem wyraźnie jaki jest nasz cel i miło by było, gdyby spróbował go zrealizować ktoś, kto już to zrobił. gwoli ścisłości, Moskal awansował do ekstraklasy z ŁKS-em dwa razy (nie raz, dziwne że tego akurat nie wygooglowałeś na poczekaniu jak to robisz z innymi argumenami) w dobrym stylu, ale dobrze że ustaliliśmy że to już nie jest żadna kwalifikacja w porównaniu do dwojga imion i hiszpańskiego nazwiska. jestem przekonany że Karcz czyta to forum, bo powielił prawie 1:1 tezy które tutaj padały i trzymam kciuki, że wrzucił tego Molinę po to żeby pokręcić z ciebie bekę bo rzucisz się na to z oczami jak pięciozłotówki (ja czuję jedynie w....ienie z polemizowania z kimś z gwoździem w głowie, ale mam mocne poczucie misji) napisałem też czarno na białym, że Moskal nie miał żadnego problemu z wyciśnięciem maksa z Ramireza albo Pirulo, co jest jeszcze śmieszniejsze, bo ekipa i tak złożona w jakimś 90% z Polaków awansowała do ekstraklasy 2x w stylu do którego Wisła jest w stanie doszlusować tylko jak przyjeżdża jakaś Chojniczanka albo inny Chrobry |
Jeśli ktoś uważa, że José Francisco Molina przyjdzie, a tym bardziej awansuje do eklapy to jest po prostu naiwny...
Pokazuje tez jak bardzo lekceważona jest I liga, jej trenerzy, piłkarze... Według mnie jest to zgubne podejście... I liga jest siermiężna ale bądźmy poważni... Dlaczego niby dyrektor sportowy miałby zrobić awans do eklapy. Tylko dlatego, że jest obcokrajowcem, i to jeszcze Hiszpanem?! Szkoda tylko, że od 2018 roku nie trenował nikogo i był tylko dyrektorem sportowym... Pod ręką mamy Janusza Niedźwiedzia, który robił awanse z III ligi do II ligi (Stal Rzeszów), z II ligi do I ligi (Górnik Polkowice) oraz co najważniejsze z I ligi do eklapy (Widzew Łódź). Co ważne trenował Widzew Łódź, a więc rozumie co to jest presja trybun, wyniku itd... Zamiast bajdurzyć o Molinie lepiej zatrudnić gościa który zna ligę i się w niej sprawdził... Za zaoszczędzone pieniądze lepiej byłoby zatrudnić napastnika lub/i skrzydłowego... Zejdźcie na ziemie marzyciele... mamy problemy z płatnościami, a chcemy zatrudniać byłego dyrektora sportowego reprezentacji Hiszpanii. Litości... |
Awans może zrobić każdy. Bo wystarczy jeden sezon konia. Nam potrzebny jest człowiek, który jest fachowcem, też nie taki, który miał raz czy dwa razy farta, tylko chłop, który gdy przejmuje drużynę to widać efekty pracy.
Tyle. Tu wielkiej filozofii nie ma. Tak jak jest potrzebny dobry piłkarz na boisku, tak na ławce jest potrzebny dobry trener. I to jest jedyny wyznacznik, który powinien decydować o zatrudnieniu. Nawet niekoniecznie to musi być chłop co robił awanse, ale własnie taki, który wyciągał swoje drużyny o jeden czy dwa poziomy do góry. Jeśli ciągle chcemy stawiać na jakichś czarnych koni, wynalazki itd to się nie dziwmy, że efektów nie będzie. Jeśli ktoś myśli, że przyjdzie Hiszpan i będzie zajebiście, bo przecież to nie Polak, więc musi być zajebiście - to sieczka w głowie dobra. Królewski po raz kolejny sam sobie piwa naważył i stworzył kolejny problem w problemie. Teraz już się przy dupie pali, a była szansa mieć trenera porządnego na cały okres przygotowawczy przed tym sezonem, to wolał postawić na Sobola. Także sam sobie jebany pod górkę robi i na prawdę stawia się pod ścianą. Zatrudnienie teraz kogoś ogarniętego też nie gwarantuje awansu bo czasu i kolejek do końca wiele nie zostało. Może mieć trener słabszy start, może zaliczyć gorszy okres. Także w tym całym imbecylstwie Królewskiego, to mu trochę współczuję mimo wszystko. |
Nie, dla Moskala. Był w Wiśle, nie sprawdził się i wątpię by się sprawdził.
|
Cytat:
|
Cytat:
Czuję się zażenowany, że muszę przypominać to komuś, kto nie pamięta nawet tego, że Wisła potężne długi miała jeszcze przed Holendrami, którzy zostawili po sobie Mistrzostwo Polski, a teraz potrafił jedynie bajdurzyć zaprawiając swój tekst personalnymi wstawkami na poziomie dzieciaka z przedszkola, myślącego zapewne, że dodają mu one elokwencji. I milion tego typu wstawek nie zatrze kompromitacji tego wspaniałego Moskala w Zagłębiu Sosnowiec, GKS Katowice, Sandecji, czy w Termalice, gdzie też jako trener niegdyś pracował, choć wiem, że będziesz dalej dzielnie próbował robić z niego idealnego dla Wisły trenera, a z siebie tradycyjnie błazna jak i przed laty. Ale jak ktoś to lubi, cóż, jego sprawa.:-D Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
cała reszta z mojej strony to po prostu rozwalanie się w fotelu i patrzenie, jak próbujesz to nieudolnie obalić i ośmieszyć, po drugiej stronie stawiając jakiegoś typa który ostatni raz trenował kogoś w Indiach 6 lat temu, i nie wiedziałeś o jego istnieniu do wczorajszego tekstu Karcza |
Cytat:
Ale tutaj człowiek widzi jakie było Twoje podejście do domniemanej kandydatury Moliny... powiedz nam, jakie to czynniki - oprócz narodowości oczywiście - sprawiają, że J.F. Molina, człowiek bez faktycznego doświadczenia trenerskiego, który ostatni raz na ławce trenerskiej siedział 6 lat temu, który (poza jednym przypadkiem, klubem w niezwykle prestiżowej lidze Hong-Kongu) w pozostałych klubach nigdy nie wyciągał średniej większej niż 1,6 pkt/mecz, który (poza przywołanym klubem) nie był w stanie w żadnym klubie utrzymać się nawet roku, zwykle kręcąc się około kilkumiesięcznego zatrudnienia - a nawet, z grozo, prawdopodobnie bez licencji UEFA PRO, którą w Hiszpanii zdobyć może praktycznie każdy, który chce, czyli nie przeszedł nawet tego kluczowego szkolenia trenerskiego, jakie jest dedykowane ludziom chcącym trenować na tym poziomie... ...no jakie do jasnej cholery w porównaniu z takim Moskalem czynniki sprawiają, że on miałby dawać rękojmię dopasowania go do dzisiejszej Wisły i wydobycia z obecnej kadry 100% możliwości...? |
Napisze troszeczkę inaczej: jeżeli faktycznie Ramirez proponuje kandydaturę Moliny to oznacza, że powinien zostać jak najszybciej pogoniony z klubu.
Ta kandydatura jest tak absurdalna, że nawet szkoda ją komentować. |
Cytat:
Przypomnę więc: ŁKS miał rozpisany "długofalowy" projekt budowy klubu. ŁKS miał w nim rozpisany cel awansu, tyle że... miało to nastąpić rok później. Zgodnie z tym planem ŁKS awansował "za wcześnie", kiedy jeszcze nie był gotowy do rywalizacji na poziomie ekstraklasy, ani sportowo, ani finansowo. I działacze to akceptowali, podobnie jak to, że w związku z tym bez ewentualnych wzmocnień klub spadnie. Mieli być tym światłym przykładem klubu, który nie zmienia filozofii z dnia na dzień i podąża ustaloną ścieżką. Jasno na początku deklarowali, że w związku z tym oczekują od drużyny, że będzie się dalej rozwijała organicznie, na bazie zespołu który awansował, kontynuując filozofię fajnej piłki, bez wzmocnień i bez walki o utrzymanie za wszelką cenę. I tak grali jesienią, zawodnikami, którzy wywalczyli awans z I, a czasem nawet II ligi, fajnie dla oka, ale bez jakiegokolwiek wyrachowania, wszystko zgodnie z założonym planem. I takie mieli wyniki, bo w decydujących momentach zawsze zabrakło czegoś, żeby zdobywać punkty, czyli pełnili rolę czerwonej latarni. Dopiero w połowie sezonu działacze uznali, że w sumie to jednak im się to nie podoba i wywrócili wszystko do góry nogami, sprowadzając zaciąg ludzi ostatniej szansy za w cholerę kasy (której de facto nie mieli) i domagając się, żeby nawiązali walkę o utrzymanie za wszelką cenę, odrabiając straty, które powstały przez połowę sezonu i które praktycznie były nie do odrobienia (tutaj uważnemu czytelnikowi zaczyna się świecić lampka ostrzegawcza czy gdzieś już przypadkiem nie zauważyli podobnych ruchów). I tu nastąpiła niesamowita niespodzianka - niby nastąpiła poprawa, ale nie udało się utrzymać. Zgadnijcie kto był winny? Aha, no i drobnostka, Moskal wtedy sam odszedł, nie wyleciał. I nie, nie piszę tego po to, aby stwierdzić, że Moskal jest idealnym dla nas trenerem. Pewnie nie jest. Ale litości - nie przedstawiajmy tak tendencyjnie tego, co się wtedy działo i jaka była w tym zasługa samego Moskala. |
Z tym Moliną ktoś ewidentnie podpuścił Karcza, a ten łyknął jak pelikan. Ta kandydatura jest tak absurdalna, że to po prostu nie może być prawda. Jeśli zaproponował go Kiko, to po prostu za mocno towar siadł i tyle. To jest trenerski ogór, z którym nawet nie powinny być podejmowane jakiekolwiek rozmowy.
|
Cytat:
|
Cytat:
Bardziej absurdalne nie jest przypadkiem: - po spadku z eklapy, proszenie się Wuja żeby został w Wiśle, danie mu więcej obowiązków i uprawnień w nagrodę za spadek? - po braku awansu z I ligi, proszenie się Sobola żeby został i wmawianie sobie i jemu, ze w kolejnym sezonie się uda awansować? Także akurat z tych 3 zdarzeń ten Molina, to by było takie 3 miejsce na podium :D I idealnie ten pomysł się wpasowuje w ideologie zarządzania Wisłą przez Jarka. U nas się liczą legendy. Teraz jest też kurs mocno n Hiszpanów obrany więc na również legendami stoją Hiszpanie, Kiko i wszystko co hiszpańskie, bo wiadomo, że to lepsze niż to co polskie i sukces murowany z nimi, a do tego legendy w sztabie więc już w ogóle czadowo jest. |
Cytat:
Problem jest taki, że dobrego trenera zapewne ciężko znaleźć w ich III lidze. Dobry trener z Hiszpanii nie przyjdzie do I ligi w Polsce za 10-15k euro miesięcznie. Desperat typu Molina z praktycznie zerowym doświadczeniem może by tu przyszedł, żeby spróbować zaistnieć, ale czy to nie byłoby przypadkiem jak stawianie wszystkiego na czarne w ruletce? |
Cytat:
Ci sami kibice niegdyś w większości wyśmiewali transfer Carlitosa i pukali się w głowę, kogo to Kiko stamtąd ściąga, bo wedle dostępnych im danych był to ogór nad ogóry, jak niegdyś jeden z drugim pisał na forum. Moje podejście opiera się na zaufaniu do naszego Dyrektora Sportowego, którego wybory personalne w większości były dobre i który z pewnością zna lepiej od nas wszystkich każdego potencjalnego kandydata na trenera z Hiszpanii. Opiera się też na uznaniu, że w obecnej sytuacji Wisły trener z Hiszpani byłby najbardziej optymalnym i potrzebnym rozwiązaniem dla klubu, kompatybilnym ze strategią kadrową realizowaną w ostatnim czasie. Wymieniłem wcześniej argumenty, które uważam za ważne i przemawiające za kandydaturą trenera stamtąd starannie wybranego przez Kiko wraz z całym nowym sztabem. To nie tylko potrzeba znalezienia osoby, która będzie umiała najlepiej dotrzeć, ustawić i wykorzystać znajdujących się w kadrze Hiszpanów, na których musimy bazować, ale też prosty pogląd, który podziela na przykład jak widzę Patryko, że hiszpański system szkolenia produkuje wielu trenerów znacznie przewyższających wiedzą i możliwościami tych, których mamy w Polsce, bo tam ogólnie poziom piłki nożnej i wszystkich jej składowych jest znacznie wyższy niż u nas. Nie wiem czy Kiko rzeczywiście podjął rozmowy z tym Moliną, czy Karcz sobie czegoś nie wymyślił lub nie pokręcił. Osobiście uważam, że to plotka i bzdura, zwłaszcza jeśli rzeczywiście jak ktoś napisał nie ma on licencji Pro. Nie znaczy to, że w Hiszpanii nie ma nikogo innego, kto mógłby z powodzeniem objąć dzisiejszą Wisłę spełniając opisane wcześniej warunki. Zresztą nawet ten Karcz w tym samym artykule (załóżmy na chwilę, że nie był on w całości wymysłem) pisze o większej ilości kandydatów przedstawionej przez Kiko. |
Cytat:
Z Hiszpanią na tym tle jest jeden problem, który może być jednocześnie zaletą - tam UEFA PRO wydają na ilość, nie na jakość. To znaczy o ile w większości krajów kursy UEFA PRO są ściśle reglamentowane i w zasadzie gwarantują, że osoba, która je ukończyła prezentuje określony poziom (co oczywiście nie oznacza, że się sprawdzi, a już na pewno nie to, że się sprawdzi zawsze i wszędzie), o tyle w Hiszpanii niekoniecznie. Inna sprawa, że Polska na tym tle jawi się szczególnie - u nas jest ścisła reglamentacja dostępu do UEFA PRO, ale taka, która niczego nie gwarantuje, bo po pierwsze uczą tam osoby, które okazały się przeraźliwie słabe w tym fachu, po drugie ludzie dostają się tam po znajomości i po uważaniu, po trzecie zresztą, nikt specjalnie nie kryje się z tym, że forma kursu i dostępu do niego służy głównie do tego, żeby słabi trenerzy, którzy już są na rynku nie byli bezrobotni, bo karuzela musi się kręcić. Wracając do tematu - tego trenera w Hiszpanii trzeba odpowiedniego wyszukać. Pytanie brzmi kto to ma zrobić. Oczywiście można liczyć na to, że Kiko ogarnie to równie dobrze, jak w przypadku piłkarzy, bo co by nie mówić, udowodnił, że do oceny przydatności piłkarzy ma dobre oko. Ale nieśmiało należy przy tym zauważyć, że wybór piłkarza a wybór trenera to zupełnie inna bajka, a akurat w zakresie wyboru trenera nie ma żadnego doświadczenia. |
Cytat:
Możesz uzasadnić tezę, że się nie sprawdził? Czy jego następcy poszło lepiej? To że w klubie decydowali debile nie jest winą Moskala. Moskal wyszedł z grupy LE. Dobrze zaprezentował się w pucharach na wiosnę. Ale jakiś debil namówił Cupiała żeby zastąpić go Probierzem. |
Cytat:
:D Widzę, że cały czas nie zauważasz śmieszności swojego podejścia. Cytat:
- negatywnie zweryfikować kandydaturę Jopa (mimo iż decyzją naszych władz, a więc zapewne za zgodą dyrektora sportowego, Jop został wybrany trenerem tymczasowym; - negatywnie zweryfikować kandydaturę Moskala, chociaż nie masz pojęcia czy przypadkiem nie prowadzimy z nim rozmów w temacie zatrudnienia na wiosnę albo czy przypadkiem nie znajduje się on na "liście Kiko" gdzieś na wysokim miejscu; - zajarałeś się kandydaturą Moliny, który może się okazać tylko kaczką dziennikarską. Więc jak to jest w rzeczywistości? Cytat:
Innymi słowy, stosujesz zupełnie inne kryteria do Hiszpanów i do Polaków, Niemców, Słowaków, Francuzów, Japończyków, Arabów i wszystkich innych nacji, bo dla Ciebie sam fakt określonego paszportu jest jakimiś magicznym hokus-pokus, które sprawia, że na starcie nie liczą się wszystkie inne wady. To samo zresztą niedawno zrobiłeś w przypadku ocen piłkarzy po meczu, gdzie (jak ktoś słusznie zauważył), chociaż wszyscy zagrali tragicznie, "zupełnie przypadkowo", wymieniłeś tylko piłkarzy polskich i ani jednego piłkarza hiszpańskiego. Po prostu masz pier*olca na punkcie Hiszpanii, który sprawia, że stosujesz zupełnie inne miary do wszystkiego, co związane z Hiszpanią. Ani to uczciwe, ani sensowne. Ale jek chcesz Cytat:
I całkowicie olałeś wszystkie te argumenty, które podnosiłeś w stosunku do polskich kandydatur. |
Cytat:
A i w gwoli ścisłości nasz dyrektor sportowy stanął murem za Sobolem co powinno dać Ci do myślenia, chyba że jednak podwazasz jego kompetencje |
Cytat:
Kto tak naprawdę stał za humbugiem p.t. "awans z Sobolewskim" tak naprawdę nie wiadomo. Kiko częściowo dawał temu twarz, na ile z przekonania, na ile z musu - tego w najbliższym czasie się nie dowiemy. To co wiadomo z wywiadów Królewskiego i wypowiedzi krakowskich dziennikarzy, to że Królewski uważał że trener jest mało ważny i "Sobolewski się nauczy", co wtóruje zresztą bełkotowi jaki Ty, MaLk, FraMat czy pepe tutaj masowo wrzucaliście jakoby Sobolewski był "średnim trenerem, na pierwszą ligę starczy". Obawiam się że cały pomysł wyszedł od Królewskiego, co może oznaczać kolejne eksperymenty na tym - kluczowym przecież - stanowisku. Niestety, o tym czy trener jest dobry czy nie do danego zadania decyduje ogólnie pojęty warsztat, na który składają się wiedza, doświadczenie, odporność psychiczna, umiejętności miękkie itp., itd. Do bycia średnim trenerem nie wystarczy dobra kariera piłkarska czy wdzięczna pamięć kibiców, a Wy mu to od czapy przyznaliście. Także zbastuj trochę z tonem, bo większego klauna tutaj ze świecą szukać... |
@MaLk
Możesz udawać, że tak nie jest, ale Moskal to trener dobrze znany na polskim rynku. Jego dokonania i porażki, których miał sporo, nie są żadną tajemnicą dla osób interesujących się w Polsce piłką nożną. To co sobą prezentują jego zespoły również. Oczywiście to samo można powiedzieć o jakichkolwiek kandydatach Kiko z Hiszpanii, prawda? :-D Ramirez kiedykolwiek wypowiedział się na jego temat ostatnio i zaproponował mu posadę? Jeśli tak, oświeć nas. Na razie słyszymy, że proponuje ją komuś innemu. Dla Ciebie oznacza to, że Moskal jest równie wysoko na jego liście i to tylko przypadek, że o rozmowach z nim jest cicho, a wypływają inne nazwiska? Aha. No cóż, każdy może wierzyć w co chce. A co do Jopa: Czego nie rozumiesz w zdaniu, że jego warsztat jest "nieweryfikowalny" na poziomie jakiegokolwiek innego klubu grającego wyżej niż rezerwy Wisły? Więc zweryfikowałem jego warsztat pisząc, że jest nieweryfikowalny? :-D Też dobre. Twoja kreatywność robi wrażenie.:evil: Ty możesz uznawać to za atut, albo udawać, że napisałem coś innego, przykładać do tego taką samą miarę jak do prowadzenia na przykład rezerw Villarreal, ja uznaję to za jeden z minusów. Kiedy Kiko zaproponował mu posadę stałego, a nie tymczasowego trenera Wisły? Może i tu nas oświecisz? Teraz Hiszpania...Sedno sprawy, którego albo nie rozumiesz, albo mało sprytnie próbujesz je zdyskredytować, polega nie ma paszporcie, ale obecnej sytuacji Wisły, której kadra bazuje na Hiszpanach. W związku z tym każdy ogarnięty i starannie wybrany, podkreślam: "ogarnięty i starannie wybrany" trener stamtąd (a nie dowolny trener, byle posiadał hiszpański paszport jak próbujesz wmawiać, lecz ktoś z warsztatem i odpowiednim zestawem cech - odpowiada za to Kiko) będzie miał już na wstępie dużą przewagę nad jakimkolwiek polskim szkoleniowcem polegającą na możliwości łatwiejszej współpracy i skomunikowania się z zawodnikami z tamtego kraju. Oni dziś u nas po prostu są najważniejsi, bo najwięcej potrafią, a nie taki przykładowy Szot, Sobczak, Łasicki czy wiecznie kontuzjowany Żyro. A to już na tym wstępie ułatwi mu optymalne ich ustawienie, szybkie dobranie adekwatnej taktyki, doprowadzenie do ich progresu i wydobycie z nich wszystkiego, co najlepsze. Po drugie hiszpański system i poziom szkolenia (w ogóle całej hiszpańskiej piłki), w tym także poziom trenerów pomimo jego masowości, uchodzi za lepszy od tego, co mamy w Polsce. To rodzi swoje konsekwencje. Tak jak zawodnik, któremu tam się nie udało i który pałętał się gdzieś tam po trzecich ligach często jest lepszy od tych, którzy dostępni są w Polsce dla pierwszoligowego poziomu, tak samo trenerzy, którzy obecnie nie pracują tam w najwyższych klasach rozgrywkowych, często będą posiadali większą piłkarską wiedzę o prawidłowym szkoleniu zawodników i prowadzeniu drużyny oraz większe możliwości od takiego Niedźwiedzia czy Moskala. Inną wagę dla warsztatu szkoleniowca ma praca w zdrowym systemie szkolenia, rozwijającym nie tylko cechy motoryczne ale i technikę - oraz pod okiem fachowców, których kompetencji nikt nie podważa w tamtejszych klubach (zwłaszcza tych największych, nawet jeśli to są tylko drugie drużyny) - a inną praca w polskiej lidze. Możesz to nazywać stosowaniem podwójnych standardów oceny, ja będę mówił o tym jako o oczywistości. Skoro tak zażarcie bronisz Moskala i kontestujesz ideę sprowadzenia trenera z Hiszpanii, odpowiedz łaskawie na te proste pytania: Dlaczego Moskalowi w Wiśle (o Niedźwiedziu już nawet nie wspominam) miałoby być łatwiej porozumieć się z Hiszpanami i wydobyć z nich 100%, niż trenerowi stamtąd wybranemu przez Kiko? Co w sferze taktycznej i wolicjonalnej zapewnia Moskal i jego ewentualny sztab, czego nie mógłby zapewnić kandydat wskazany przez Kiko z Hiszpanii, bardzo możliwe, że na dużo wyższym poziomie? Kto dla Hiszpanów będzie większym autorytetem: Moskal, Niedźwiedź czy może jednak jakiś rodak, w którego metody szkoleniowe będą ufać? Na jakiej podstawie zakładamy, że kolejna przygoda Moskala z Wisłą nie skończyłaby się tak jak te wcześniejsze, czy jak te w Zagłębiu Sosnowiec, Katowicach, lub nawet w tym sezonie w ŁKS? Bo zdobył nowe doświadczenia, które rzekomo go ubogaciły, ale nie sprawiły, że zdołał dokończyć choć jeden długofalowy projekt budowy jakiegokolwiek silnego klubu? Na jakiej podstawie zakładasz, że Kiko nie umie wartościować trenerów zgodnie z ich kompetencjami, jeśli tak jak słyszymy w pierwszej kolejności wolał zwrócić się ku kandydatom z Hiszpanii, a nie do Moskala? W Wiśle jest już teraz ponad rok, nie wie, że istnieje taki ktoś jak Moskal i nie ma o nim własnego zdania? Na koniec zagadka. Kto to napisał w temacie meczu z Chrobrym? Wszyscy grają poniżej możliwości. Najlepiej widać to na przykładzie Junci: jak grał i prezentował się wiosną, a jak gra teraz. No bo przecież ja nie mogłem, ja nie piszę negatywnie o Hiszpanach. Więc kto, Ty czy krasnoludki? :-D |
Zatrudnienie Moskala to kolejna seria remisów a za rok wymienianie na kolejnego trenera. Koniec ciepłego kółeczka legendarnego.
|
Zatrudnienie Moskala byłoby katastrofą i końcem tego klubu. Trenerem jest tak samo przeciętnym jak klaskacz sobolenka. Fartowny awans z łks, który gdyby nie słaba Wisła, miał szańce wywalić się na ryj metr przed kiblem - nic w tej materii nie zmienia. Pierwszym kryterium - warsztat, drugim - brak wcześniejszych powiązań z Wisła. Żadnych byłych piłkarzy uczących się trenerki, przeciętnych wyrobników i zamierzchłych legend.
Jestem totalnym przeciwnikiem zatrudniania tu kolejnego bezrobotnego Hiszpana z erasmua, ale nawet taka postać ma większe szanse niż Pan Kazimierz. Dlaczego ? Powód jest prozaiczny. Nie mial okazji spieprzyc. Moskal już w polskiej lidze (na różnych poziomach) swoje przerżnął i prochu nie wymyślił i nie wymyśli. |
Papszun - nierealny,
Skorża - nieralny, dodatkowo może sam zawinąć wrotki po pół roku, Nawałka - bezrobotny kilka lat, raczej za stary - 66 lat, zweryfikowany w Amice, zabobonny, dziwne nawyki - za duże ryzyko Niedźwiedź - podobny parodysta do Sobola, bez języka, Brosz - długo bez roboty, ale to chyba byłby najlepszy wybór, mimo, że również mało realny. And the winner is: URBAN - z wiadomych względów (pół Hiszpan), szkoda, że w Górniku. Edit: Aha jeszcze Kaziu Moskal.... wydaje mi się, że w każdym klubie dałby rade i zrobiłby awans, np: Arka, Płock, Miedź, ale nie u nas... Edit2. Molina - nieśmieszny żart i strzał w tarczę z zamkniętymi oczami. Może strzeli w dyche, może nie trafi nawet w tarcze. Edit3. Jedne z pierwszych słów Mariusza : " bo myślę, że wielu doceniało pracę tego sztabu, który był tutaj przez dłuższy czas" - nie napawa to optymizmem :/ |
Cytat:
Które sprowadza się do tego, że użyłeś zupełnie innej miary do oceny kandydatów z Polski i oceny jednego, nikt nawet nie wie czy prawdziwego, kandydata z Hiszpanii. Moskal pojawia się tutaj tylko dlatego, że Moskala (i Jopa) tutaj też "weryfikowałeś", a nie dlatego, że są dla mnie wymarzonymi kandydatami do czegokolwiek. Cytat:
W ogóle cała Twoja argumentacja sprowadzająca się do tego, że jak Kiko uznał kogoś za dobrego kandydata, to jest dobrym kandydatem, bo Kiko uznał go za dobrego kandydata, oznacza - pomijając naiwność takiego podejścia - że możemy zamknąć ten wątek, bo dyskusja w nim nie ma sensu. Chyba że strategię tę wybrałeś tylko z tego powodu, żeby nie przyznać, że może trochę się pospieszyłeś za bardzo z oceną Moliny, bo jego warsztatu właściwie nie da się zweryfikować, bo nie pracuje w zawodzie, a z tego, co da się zweryfikować na podstawie jego CV wynika, że ma większość z tych wad, które w Twojej opinii dyskredytowały innych kandydatów. Można i tak. Cytat:
Cytat:
Mogę co najwyżej zapytać - co się stanie, jeśli Kiko jakimś cudem spośród wszystkich kandydatów ostatecznie wskaże kogoś z Polski? :D W każdym razie, wątek możemy zamykać. Nie ma sensu. Najlepszym kandydatem jest ten, kogo wskaże Kiko. Koniec, kropka. A więc odpowiedź na pytanie tytułowe brzmi: za Sobolewskiego tymczasowo Jop, a potem ten, z kim Wisła podpisze umowę na trenowanie I drużyny. Możemy się rozejść. |
Oj Panowie Markus i MaLk- macie zdrowie do tych obszernych postów i każdy z Was musi mieć ostatnie słowo. Już oczy bolą od tych długich tekstów a flaki się przewracają. No niestety.
|
Obszernego mojego postu chyba nie widziałeś :D
Ale spoko, EOT. |
Jak czytanie boli to sie flaki przewracaja... po to powstalo forum, a nie zeby napisac 2 zdania jak ja teraz :D
|
Dwa, trzy najlepiej a nie wywody w których i tak jeden drugiego nie przekona.
|
MaLk,
W poprzednim poście zadałem konkretne pytania dotyczące tego tematu. Skoro chcesz dyskutować i to merytorycznie, miałeś okazję, no ale Ty zamiast tego chcesz dyskutować o mnie. :lol: Znamienne. Byłoby to może dość zabawne, gdyby nie było w sumie żałosne. Boisz się, że trener ze sztabem z Hiszpanii wybrany przez Kiko mógłby dać Wiśle znacznie więcej niż jakiś trener z Polski wskazywany przez niektórych kibiców, blogerów czy krajowych menadżerów, że unikasz tamtego tematu? Że więcej można byłoby się spodziewać po tym pierwszym niż po tym drugim? Ale najlepszy jest ten wątek stosowania innej miary :-D Napiszę obrazowo: Odkąd to należy stosować tą samą miarę przykładowo do ucznia Harvardu i ucznia liceum czy zwykłej uczelni? Odkąd to, choć jeden i drugi się uczy, ewentualne niepowodzenia i wiedza zdobyta w Harvardzie są tym samym, co niepowodzenia i wiedza zdobyta w liceum czy takiej Wszechnicy Warmińskiej w Lidzbarku? :-D :evil: Pewnie, że wszędzie mogą trafić się tumany, albo osoby, które ostatecznie przegrają (których trzeba się wystrzegać), ale jednak zwykle więcej można wymagać i oczekiwać innego poziomu wiedzy po tych po Harvardzie. Oczywiście, że trzeba stosować inną miarę do doświadczeń i warsztatu szkoleniowca wyprodukowanego przez zachodni czy właśnie hiszpański system szkoleniowy i tamtejszy poziom piłki, mającego do tego jeszcze rekomendację dyrektora sportowego, a inną miarę do doświadczeń i warsztatu szkoleniowca wyprodukowanego przez polski system szkolenia, który na przykład prawie kompletnie nie potrafi nauczyć piłkarza techniki użytkowej i nie posiadającego tej rekomendacji. Bo cały czas dyskutujemy w kontekście artykułu, z którego wynika, że Kiko w pierwszej kolejności zwrócił się do trenerów z Hiszpanii. Czy jest on nieomylny? Nie. Czy kierunek ten ma swoje głębokie uzasadnienie? Jak najbardziej tak, i to tak naprawdę bez względu na to, co Karcz napisał lub co sobie wymyślił. Wisła potrzebuje bowiem trenera, który będzie umiał najlepiej dotrzeć do znajdujących się obecnie w klubie Hiszpanów i maksymalnie wykorzystać. Kogoś, kto to zapewni w największym stopniu. Jeśli Ty tak prostej sprawy nie ogarniasz, usiłując sprowadzić ją do mojego rzekomego "a bo Kiko powiedział i już" czy "masz bzika na punkcie Hiszpanii", faktycznie dyskusja jest bez sensu. Kończę, za długie są te posty, Leszek ma rację. |
Michał Trela rozważa możliwe opcje trenerów dla Wisły:
https://weszlo.com/2023/12/07/waznie...asciwie-szuka/ Zostaje K. Moskal ;) |
To juz wole Jopa
|
Cytat:
Ludzka głupota mnie poraża. |
Moskal - bez względu jak mu poszło w ekstraklasie - na I ligę prezentuje duży poziom. 2 awanse itd. Być może nie jest to trener "docelowy", ale jesli nie ma w tym momencie kogos lepszego to brać i tyle. Z nim myslę gra wyglądałaby sporo lepiej i awans byłby realny.
Btw Tak jak wielu kolegów pewnie wolałbym Brosza ale to nie jest lista życzeń. Przyjdzie ten na kogo na stać i kto będzie sam chciał tu przyjść. |
Wiadomo - Brosz to najlepsza opcja, ale może być poza zasięgiem. Moskal jest blisko za nim.
Tekst Treli dobry, dobrze też że w ogóle nie rozpatruje kandydatury Jopa. Starczy już tego wizjonerstwa, pora wrócić do rzeczywistości. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:11. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl