Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Tomasz Kulawik byłym trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8884)

arti 06.10.2012 14:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1280968)
Tez mam takie wrazenie, ze obecny kryzys to nie kwestia trenera i mogl byc nim Probierz, moze byc pan X czy Y. Sprawa jest bardziej prozaiczna. Chodzi o $$$ i dopoki z tym nie bedzie porzadku bedzie taki burdel na boisku niezaleznie czy prowadzi ich Probierz, Kulawik czy pani Frania.
I to nawet nie chodzi o premedytacje, zlosliwosc czy te straszne materialistyczne charaktery. Moga sobie mowic, ze nie zwracaja na to uwagi, ale w glowie to siedziec bedzie i sila rzeczy nie bedzie wtedy dobrej atmosfery i chemi w druzynie.

Zgadzam się z Tobą aczkolwiek w tej sytuacji ew. praca z szefem (trenerem czy Bednarzem) z którym się nie dogadujesz i nie ma Twojego szacunku to jeszcze jeden kamyczek żeby mieć kompletnie w d.pie (albo jak się dogadujesz to np. od czasu od czasu chcieć coś zrobić).
Jak poważna jest sytuacja z kasą i co się da zrobić do zimy?
Co zdecydują się zrobić w tej sytuacji piłkarze - wyciągną nas do środka - na 8 czy 10 miejsce czy dojedziemy do zimy na 14 (jeśli GKS i PBB będą równie nędzne jak dotąd) albo niżej?

FraMat 06.10.2012 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Griszka30KR (Post 1280954)
Cytat:

Wystarczy przypatrzeć sie kilku elementom gry z wczoraj:
w pierwszej części meczy wysoki presing, podwajanie krycia, stanie zawodników w środkowej linii bardzo blisko siebie, agresywny odbiór w tej strefie, czego w ogóle nie było w meczach za Probierza.
Rozgrywanie piłki w środku kilkoma krótki podaniami po ziemi, kilkoma szybkimi klepkami bez zbednego podnoszenia piłki, zawodnik otrzymujący piłkę w środku pola, pod presją stojąc tyłem oddaje szybko piłkę koledze bliżej bramki, ale stojącemu o 3-4 metry od niego i wychodzi na pozycję, by zagrać w trójkącie, a jednocześnie trzeci zawodnik stwarza okazje do podania.
Było to męczące i wystarczyło na niecałe pół godziny, ale to wprowadzaliśmy za Moskala
I to wszystko w dwa dni....

Nie.
Nie w dwa dni.
Ta drużyna grała już dobrze taką pilkę za Moskala, a wczesniej w niektórych spotkaniach za Maaskanta.
Problem w tym, że Probierz chciał zrobic rewolucję w grze a jak któś nie realizował jego poleceń wylatywał poza 18 meczową.
Teraz Kulawik, ktory z pewnością widział co się dzieje, postanowił wrócić do takiej krótkiej piłki.
Nie cwiczyli jej tylko Głowacki, Frederiksen, Sikorski, Quioto.
Z tymi dwoma ostatnimi nie problem: Sikorskiego można pomijac bo jest Genkow i Boguski, a Quioto i tak leczy swoje nerwy.
Frederiksona nie da sie pominąć, choć sądzę, że nawet Jaliens mogłby go zastąpić.

Co do twojej tezy o kasie.... tez na pewno coś jest na rzeczy. :mysli:
Cos jest też pewnie na rzeczy z motywowaniem piłkarzy przez grupe wyjazdową z Gliwic
:drapanie:

Rob_Zombie 06.10.2012 15:09

Hmm... w tych 15-20 minutach było więcej gry w piłkę niż we wszystkich meczach Probierza razem wziętych. I uważam że nie jest to ani trochę przesadzona opinia. Zastanawiające...

wolfy 06.10.2012 15:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rob_Zombie (Post 1280996)
Hmm... w tych 15-20 minutach było więcej gry w piłkę niż we wszystkich meczach Probierza razem wziętych. I uważam że nie jest to ani trochę przesadzona opinia. Zastanawiające...

Probierz kazał grać dzidę i wrzutki na Genkova. Co jest niby zastanawiającego w fakcie, że nie graliśmy u niego w piłkę?


__________________________________
*Co samo w sobie świadczy o tym, jakim jest dyletantem. Nie można wygrać główki leżąc...

brylant17 06.10.2012 15:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1281000)
Probierz kazał grać dzidę i wrzutki na Genkova. Co jest niby zastanawiającego w fakcie, że nie graliśmy u niego w piłkę?


__________________________________
*Co samo w sobie świadczy o tym, jakim jest dyletantem. Nie można wygrać główki leżąc...

A wczoraj przypadkiem Pareiko nie grał na Genkova?

wolfy 06.10.2012 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1281002)
A wczoraj przypadkiem Pareiko nie grał na Genkova?

Grał. I radzę się przyzwyczajać, bo minie trochę czasu zanim nasi chłopcy pozbędą się nawyków wpojonych przez Probejro.

Fakt, są daremni, ale taki akurat "styl" gry to dzieło naszego trenerskiego geniusza. Za Moskala to się jakoś nie zdarzało zbyt często.

westersyl 06.10.2012 15:59

Cytat:

Probierz kazał grać dzidę i wrzutki na Genkova. Co jest niby zastanawiającego w fakcie, że nie graliśmy u niego w piłkę?
Mógłbym przeboleć to granie długi piłki na napastnika... tylko właśnie na napastnika, a nie na goscia która wywraca się jak zawieje wiatr. Panowie znawcy z C+ nie znali go tej strony mimo, że robi to już od początku swojego pobytu w naszym klubie. Brożek chłop mniejszy, leciutki potrafił wywiązywać się u nas z roli bycia tym na którego grana jest dzida zdecydowanie lepiej bo dzięki swojej inteligencji potrafił oderwać się od obrońców przyjąć piłki i obrócić się nawet w kierunku bramki, czasami zgrać w dobre miejsce w najgorszym wypadku można było powalczyć o zbieranie odbitej piłki.
Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że chłop wygląda jak typowa 9, wysoki, dobrze zbudowany itd a nie potrafi skorzystać ze swoich warunków.

Nie ma ludzi z charakterem na boisku, brakuje kogoś kto pokrzyczałby na kolegów bo na twarzach tych zawodników nie widać oznak w....ienia.

Mam nadzieję że Kulawik będzie konsekwentne stawiał na Michała Chrapka. Jego przykład jest wskazówką dla włodarzom klubu jaką drogą opłaca się iść, wcale nie trzeba wydawac setek tysięcy euro na piłkarzy z Izraela, Bułgarii tylko znaleźć chłopków z regionu i z nimi popracować, o akadami nawet nie marzę. Obcokrajowcy powinni być dla nas jedynie dodatkiem powinni by wyselekcjonowani tak aby zniwelować możliwość popełnienia błędu do minimum.

Dariook 06.10.2012 16:09

Tak na OT.

Nie wiem czy ktoś zauważył, gdy jest podsumowanie spotkania i są strzały celne / nie celne to zawsze w naszej kopanej ilość tych niecelnych strzałów wielokrotnie przekracza sumę tych w światło bramki.
A w Angli te proporcje są dokładnie odwrotne!

brylant17 06.10.2012 17:18

wolfy A widziałeś, że praktycznie Siergiej podając piłkę do Genkova ta lądowała albo na aucie albo gienek tracił piłkę.Nie lepiej jest tą piłkę wyprowadzać od bramki poprzez obrońców do pomocników a ci dalej ją rozgrywając?

wolfy 06.10.2012 17:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1281018)
wolfy A widziałeś, że praktycznie Siergiej podając piłkę do Genkova ta lądowała albo na aucie albo gienek tracił piłkę.Nie lepiej jest tą piłkę wyprowadzać od bramki poprzez obrońców do pomocników a ci dalej ją rozgrywając?

Jasne, że lepiej. Ale "myśl" szkoleniowa Fastera zakładała m.in. takie zagrania i wykonywanie ich egzekwował.

FraMat 06.10.2012 17:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1281023)
Jasne, że lepiej. Ale "myśl" szkoleniowa Fastera zakładała m.in. takie zagrania i wykonywanie ich egzekwował.

Tylko szkoda, że już pod Kulawikiem

serek.c2 06.10.2012 17:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1281023)
Jasne, że lepiej. Ale "myśl" szkoleniowa Fastera zakładała m.in. takie zagrania i wykonywanie ich egzekwował.

A tu trochę przesadzasz - o ile mnie pamięć nie myli takie zagrania były już za czasów Maaskanta i Moskala (zresztą po jednym z takich wyprowadzen piłki Genkov strzelił gola Twente). Inna sprawa, że Probierz to chyba traktował jako "główne danie" swojej taktyki:)

Ajax 06.10.2012 18:04

Co ciekawe jeśli mnie pamięć nie myli w meczu z Legią na bramkę częściej niż Genkov strzelał... Pareiko.

W tym sezonie zdobyliśmy:
3 punkty z GKS - jeden punkt.
1 punkt z Podbeskidziem - 50% ich dorobku punktowego

No i fartowny przypadek przy pracy z Lechią. Nasi piłkarze muszą się otrząsnąć z myślenia my jesteśmy Wisła to w końcu zaczniemy wygrywać. Nic takiego się nie przydarzy. Jak czytam bzdury o odbudowaniu się w te 2 tygodnie to mi się słabo robi.

Błagam los o trenera realistę który zobaczy jak niski mamy potencjał i ustawi drużynę po ich (brak) umiejętności.
Niestety obawiam się, że Kulawik to kolejny przedstawiciel "krakowskiej piłki" Moskalowi jeszcze szło bo Wisła jechała na opinii i wszyscy się cofali przy grze z nami dziś straciliśmy ten atut.

dulli78 06.10.2012 19:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1281027)
A tu trochę przesadzasz - o ile mnie pamięć nie myli takie zagrania były już za czasów Maaskanta i Moskala (zresztą po jednym z takich wyprowadzen piłki Genkov strzelił gola Twente). Inna sprawa, że Probierz to chyba traktował jako "główne danie" swojej taktyki:)

Przypominam sobie jeszcze bramkę strzeloną Jadze przez Genkova za Maaskanta - Probierz wtedy trenował Białostocczan i chyba mu to wtedy zryło beret.

Najważniejsze zadanie dla Tomka Kulawika w najbliższych dniach to praca nad zgraniem poszczególnych formacji, grą bez piłki, zaufaniem poszczególnych piłkarzy do kolegów z boiska. To ewidentnie szwankuje i z tego bierze się gonienie za piłką jak w amoku, w rezultacie też kondycyjne zdychanie w 60 minucie meczu.

A jeszcze co do tych "dzid" do Genkova - to też kamyczek (źle napisane - to ogromny kamulec) do ogródka naszej drugiej linii i ich gry przy pressingu rywala, kłania się gra na jeden kontakt i wychodzenie na pozycje.

1q2 06.10.2012 20:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ajax (Post 1281028)

Błagam los o trenera realistę który zobaczy jak niski mamy potencjał i ustawi drużynę po ich (brak) umiejętności.

No tak, tylko jakie to ustawienie i taktyka ma być.?
Jak dla mnie oni są za słabi technicznie na klepe i za słabi fizycznie na dzidę.
Ja wiem że to pierwszy mecz po dość drastycznej zmianie taktyki ale jakoś wierzyć mi się nie chce by oni postępy robili.
Wiadomo że lepiej już patrzeć na Wisłę grającą jak w Warszawie, niż w Gliwicach czy Szczecinie ale niestety efekty są takie same - przegrywamy do tego nie tworząc żadnego zagrożenia pod bramką rywali.

Przecież nie za styl wyleciał Maaskant czy Moskal a za wyniki.Pomijam że zwolnienie tego drugiego i zatrudnienie Probierza to idiotyzm porównywalny tylko ze zwolnieniem Petrescu a zatrudnieniem Okuki

Ale żeby nie było tylko narzekania.Na pewno gorzej za Kulawika niż za Probierza nie będzie.
Moim zdaniem , Kula powinien taktykę układać pod Meliksona jako plejmejkera.Większość pił musi przechodzić przez niego.Nie mamy skrzydłowych więc może wyjściem było by przesunięcie Duńczyka na skrzydło a Bunozę na bok obrony.Jasne że prowizorka ale powinno to dać lepsze efekty niż obecnie.

Ogromny problem jest z napastnikami których właściwie nie mamy.Sikorski to wynalazek Łysego w stylu Beto, Genkow więcej leży niż biega - może już lepiej Boguskiego tam dać - też waga piórkowa ale przynajmniej jest szybszy od słonia Genkowa.

2 bardzo ważne mecze czekają Kule - jeżeli nie zdobędziemy minimum 4 punktów, realnie można zacząć się martwić o utrzymanie.

Drozd 06.10.2012 21:38

Wynik słaby, ale obraz gry o niebo lepszy niż ostatnimi czasy. Nareszcie były próby pogrania trochę piłką, spokojnego rozegrania od tyłu. Gdyby Iliev dwa razy nie odpuścił krycia i to nie dlatego ze nie zdążył tylko dlatego że mu sie nie chciało za Koseckim biegać, to bramek byśmy nie stracili. Ogólnie wyrównany mecz, wiec biorąc pod uwagę że graliśmy na Legii, mamy dowód że jak się chce i wie jak to się da. A biadolenia ze mamy potencjał na poziomie Piasta wywołują tylko pusty śmiech.

Wczoraj graliśmy pierwszy mecz od pół roku i zanim wrócą odruchy potrzeba trochę czasu, oby przerwa na kadrę wystarczyła. Jedyna uwaga do Kulawika to trzymanie na boisku Wilka. To że Boguski nie wszedł za niego uważam za blad bo czerwień wisiała na włosku. No i Alan Uryga czyż on nie ma sylwetki rugbisty? Bo uda ma jak ciężarowiec co powoduje że dysponuje dynamiką walca drogowego. Może debiut spowodował że ruszał sie tak ospale ale jeżeli tak ma, to przyszłosci mu nie wróżę. Reszta młodych poprawnie jak sie ograją to na naszą ligę bedziemy mieć "szeroką ławę".

Wojtas 06.10.2012 23:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1281041)
No tak, tylko jakie to ustawienie i taktyka ma być.?
Jak dla mnie oni są za słabi technicznie na klepe i za słabi fizycznie na dzidę.
Ja wiem że to pierwszy mecz po dość drastycznej zmianie taktyki ale jakoś wierzyć mi się nie chce by oni postępy robili.
Wiadomo że lepiej już patrzeć na Wisłę grającą jak w Warszawie, niż w Gliwicach czy Szczecinie ale niestety efekty są takie same - przegrywamy do tego nie tworząc żadnego zagrożenia pod bramką rywali.



2 bardzo ważne mecze czekają Kule - jeżeli nie zdobędziemy minimum 4 punktów, realnie można zacząć się martwić o utrzymanie.



Kula jest w beznadziejnej sytuacjii niestety.Dostal propozycje ale coz on moze zrobic?Nie oduczy nagle Genkova lezec,Sikorskiego nie nauczy biegac a z Czekaja nie zrobi Marcelo/

jak dla mnie to jest to niestety tonący okręt,i trzeba szykowac sie na nerwówke w postaci walki o utrzymanie.Chociaz k***wa jak to brzmi,i kto do tego dopuscil,to mi sie w glowie nie miesci.

JrQ- 07.10.2012 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1281027)
A tu trochę przesadzasz - o ile mnie pamięć nie myli takie zagrania były już za czasów Maaskanta i Moskala (zresztą po jednym z takich wyprowadzen piłki Genkov strzelił gola Twente). Inna sprawa, że Probierz to chyba traktował jako "główne danie" swojej taktyki:)

Z Twente, potem z Jagiellonią w lidze i jeszcze Melikson z Ruchem, akurat to jest raczej firmowe zagranie Sergeia.

FraMat 07.10.2012 11:55

widzę, że na forum narodził się nowy mit: "leżący Genkow".
Każdy kto chce zabłysnąć pisze, że Genkow leży, albo jeszcze się nie podniosł, czy cos takiego.
Nikt nie widział, ze Cwetan naprawdę jest ostro atakowany, przewracany, sprytnie kopany, popychany tak żeby sędzia nie widział.

To nie ważne. Ważne żeby zabłysnąć frazą: oduczyc Genkowa leżenia.
Swoja drogą, Meliksn też często leży i jakos nikt z tych madrali sie nie czepia.
Pewnie dlatego ze nie czepiał się Rosłoń, bóg i wyrocznia dla juzerów z wislakrakow.com

syryls 07.10.2012 12:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1281087)
widzę, że na forum narodził się nowy mit: "leżący Genkow".
Każdy kto chce zabłysnąć pisze, że Genkow leży, albo jeszcze się nie podniosł, czy cos takiego.
Nikt nie widział, ze Cwetan naprawdę jest ostro atakowany, przewracany, sprytnie kopany, popychany tak żeby sędzia nie widział.

To nie ważne. Ważne żeby zabłysnąć frazą: oduczyc Genkowa leżenia.
Swoja drogą, Meliksn też często leży i jakos nikt z tych madrali sie nie czepia.
Pewnie dlatego ze nie czepiał się Rosłoń, bóg i wyrocznia dla juzerów z wislakrakow.com

Leży bo nie ma formy jak i cała drużyna, nikt sobie chyba nie przypomina Genkova z wiosny 2011, tam był zwinny, szybki a teraz kompletnie nie przygotowany

szprotson 07.10.2012 12:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1281087)
widzę, że na forum narodził się nowy mit: "leżący Genkow".
Każdy kto chce zabłysnąć pisze, że Genkow leży, albo jeszcze się nie podniosł, czy cos takiego.
Nikt nie widział, ze Cwetan naprawdę jest ostro atakowany, przewracany, sprytnie kopany, popychany tak żeby sędzia nie widział.

To nie ważne. Ważne żeby zabłysnąć frazą: oduczyc Genkowa leżenia.
Swoja drogą, Meliksn też często leży i jakos nikt z tych madrali sie nie czepia.
Pewnie dlatego ze nie czepiał się Rosłoń, bóg i wyrocznia dla juzerów z wislakrakow.com

Mit?
A to nie jest tak, że każdy widzi że nasz napastnik zamiast np. strzelać woli leżeć? FraMacie widzisz u Genkowa typowy dla napastnika "jad"? Bo ja go za cholere nie dostrzegam. Zresztą, wystarczy spojrzeć jakie bramki strzela Bułgar by go jakoś sklasyfikować.

Melikson często leży i za to mamy np. faule, a Genkow z reguły lezy po tym jak dotknie piłke,i 90% sytuaci faulu nie ma, bo nie ma podstaw do odgwiazdania. Może i masz racje ze jest sprytanie szykanowany, ale bez jaj, patrząc na biegnącego Genkowa widze chłopa na lodowisku bez łyżew. Po za tym za te ostre ataki przeciwnicy by zbierali kartki, a czy tak jest ?
Wysłać go trzeba na pół roku do 2 ligi angielskiej, to może by nauczył sie stać bo ileż te jego kolana wytrzymają...

Karherop 07.10.2012 12:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1281087)
widzę, że na forum narodził się nowy mit: "leżący Genkow".
Każdy kto chce zabłysnąć pisze, że Genkow leży, albo jeszcze się nie podniosł, czy cos takiego.
Nikt nie widział, ze Cwetan naprawdę jest ostro atakowany, przewracany, sprytnie kopany, popychany tak żeby sędzia nie widział.

To nie ważne. Ważne żeby zabłysnąć frazą: oduczyc Genkowa leżenia.
Swoja drogą, Meliksn też często leży i jakos nikt z tych madrali sie nie czepia.
Pewnie dlatego ze nie czepiał się Rosłoń, bóg i wyrocznia dla juzerów z wislakrakow.com


radzę ponowne obejrzeć w całości to spotkanie , ja to zrobiłem i odczucia co do gry Genkova tylko się pogłebiły

1) Nawet Brożek tak nie machał rękami jak Genkov , tyle że Paweł robił to na kolegów , a Cwetan na sędziego . Naliczyłem przynajmniej 10 prób wymuszenia faulu w okolicach pola karnego ,

2) brutralnie to grają gracze Korony , piłkarze Legii to przy nich aniołki

3) niestety , ale większość tych ' szczupaków " Genkova wynikała w piątek z jednego - z niemocy . Nie umiesz powalczyć o pikę ? wywróć się , a nuż ze stałego fragmentu gry uda się cos ugrać . Jasne , że Genkov walczył sam w ofensywie , ale popatrz sobie chociaz na to co robił Lewandowski z City . Również walczył sam z obrońcami , ale mimo iż kilka razy został powalony , miał 100% skuteczność podań do partnerów ( 25 takich zagrań ) , pewnie że mógł tak jak Cwetan wywracac się i dyskutować z sędzią , ale narażałby się w większości przypadków na śmieszność . A i żeby nie było - Lewandowski bodajże w spotkaniu z Eintrachtem zachowywał sie bardzo podobnie jak wczoraj Cwetan z jedną - bardzo subtelną różnicą . W starciu z obroncami to on faulował rywali i machał rękami do sędziego , a nie odwrotnie - i to sprawia że jeden gra u nas a drugi w bvb .

FraMat , nie wierzę że nie dostrzegasz róznicy pomięczy 'leżeniem " Meliksona a Genkova . Dla lepszego zobrazowania ' Melikson zawsze kładzie się z piłką , Genkov najczęściej bez . Jeden robi to przez swoją skłonność do przetrzymywania piłki w celu rozegrania akcji , drugi w celu wymuszenia stałego fragmentu gry .

Wystarczy przypomnieć sobie mecz z Pogonią . Sędzia podyktował karnego dla rywali , a 5 minut później Genkov chciał wymusić karnego - choć w tej sytuacji napastnik który ma w głowie " muszę twardo stąpać na nogac i oddać precyzyjny strzał " nie zrobiłby tego . Niestety Genkov w 80% sytuacji w polu karnym nie szuka strzału .

pikey 07.10.2012 13:10

,,Leżący Genkov"to nie mit tylko niestety smutna rzeczywistość. Jakoś nie widzę tych sprytnych fauli przeciwników. Genkov kładzie się w każdym sektorze boiska i przy każdej nadarzającej się okazji. Nie wiem czy trener Kulawik ma jakiś pomysł żeby go tego wreszcie oduczyć - inaczej zacznie się przewracać od podmuchów wiatru.... Z wszystkich naszych graczy - to jego gra wyglądała najbardziej frustrująco wczoraj niestety.

gypsy 07.10.2012 13:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1281045)
No i Alan Uryga czyż on nie ma sylwetki rugbisty? Bo uda ma jak ciężarowiec co powoduje że dysponuje dynamiką walca drogowego. Może debiut spowodował że ruszał sie tak ospale ale jeżeli tak ma, to przyszłosci mu nie wróżę. Reszta młodych poprawnie jak sie ograją to na naszą ligę bedziemy mieć "szeroką ławę".

To nie był debiut Alana w zespole Wisły, więc po pierwsze nie była to kwestia tremy (Uryga przecież grywał w poprzednim sezonie i nie odstawał od doświadczonych kolegów, później przytrafiła mu się kontuzja), a po drugie trochę głupio oceniać zawodnika po 3 minutach gry.

A co do leżenia Cwetana, to powiem tak: każdy kij ma dwa końce. Owszem, większość tych sytuacji nie nadawała się do gwizdania, ale było też kilka takich, które sędzia powinien odgwizdać. Nie uważam, żeby Genkov na siłę symulował, co sugerowali komentatorzy (prosząc się o żółtą kartkę dla Bułgara). Widział, że arbiter tak łatwo nie gwiżdże, więc po dwóch czy trzech takich próbach dałby sobie spokój. To, że Ceco co chwilę leżał na boisku to głównie zasługa tego, że dobrze się zastawia.

FraMat 07.10.2012 14:11

I właśnie o to mi chodzi. Nie twórzcie bezsensownych mitow.
Genkow padal, bo czasami rywale atakowali go w zgodzie z przepisami doprowadzajac do upadku, czego sedzia słusznie nie gwizdał a czasami przekraczali te przepisy, czego sędzia nie widział.
Jednak robienie z Cwetana ofiary domagającej się rzutów wolnych czy karnych to spora przesada.
Cwetan moze nie jest super napastnikiem, ale nie jest też totalnym symulantem jak chciał to widziec Rosłoń.
Wyrządzacie mu krzywdę takim powtarzaniem po Rosłoniu i jechaniem po Cwetanie jak po burej suce.
Prosze tylko o odrobinę refleksji i wsparcia dla piłkarza Wisły a nie o popieranie komentatora z Warszawy

Karherop 07.10.2012 14:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gypsy (Post 1281106)
To nie był debiut Alana w zespole Wisły, więc po pierwsze nie była to kwestia tremy (Uryga przecież grywał w poprzednim sezonie i nie odstawał od doświadczonych kolegów, później przytrafiła mu się kontuzja), a po drugie trochę głupio oceniać zawodnika po 3 minutach gry.

przyłączam się do tego , akurat Uryga jako jeden z niewielu naszych "młodzieżowców " w wieku 18 lat ma warunki fizyczne takie , które pozwalają mu na płynne przejście z juniora do seniora . Gdyby była to Premier League to taka muskulatura nie robiła by na nikim wrażenia , tutaj się wyróżnia , natomiast jakoś jestem spokojny o jego dynamikę .

nie spodziewajmy się od defensywnego pomocnika , wchodzącego na ostatnei 10 minut gry , że pokaże cokolwiek sensownego poza kilkoma przechwytami , podanami do tyłu , akurat w tej fazie meczu piłka ląduje to w jednym , to w drugim polu karnym , środek pola praktycznie nie bierze udziału w grze .

Uryga zdobył sobie uznanie w zeszłym roku w meczu z Jagą i Ruchem, myślę że błąd natomiast błąd popełniono w tym sezonie nie wysyłając go na wypożyczenie . Oczywistym było że w środku z defensywnych mamy Sobola , Wilka , doszedł Jaliens . Uryga mógł się spokojnie ogrywać jak Chrapek w sezonie 11/12 .

szprotson 07.10.2012 14:29

FraMat a skad w ogole pomysł że ktoś słuchał jakiegoś Rosłonia? Ja ogladałem spotkanie w barze w towarzystwie kibiców m.in eLki , i sami sie smiali ze chłop non stop leży. ja swojej opinii nie krade od jakiegoś Rosłonia którego nie słuchałem tylko oceniam gre napasnika.a to że go czesciej widziałem klęczącego/leżącego niż biegnącego z piłka to przeciez fakt.
A teoria ze ktoś ciągle leży bo DOBRZE zastawia piłke to już abstrakcja. Jak ktoś dobrze zastawia piłke to ...ją posiada. A Genkow może i zastawi piłke, ale czując jakikolwiek kontakt przeciwnika od razu jest na kolanach. Jak masz czas i siłe, to włacz mecz jeszcze raz, pod koniec meczu piłke przy nodze ma warzywniak, chce mu ją zabrać Ivica, ale warzywniak sie odwraca do niego bokiem (czyli zastawia piłke) i biegnący Ivica odbija sie od nogi warzywniaka,a legionista ma dalej piłke. W identycznej sytuacji u nas - Genkow leży.
No ale załóżmy że teoria "on leży bo go faulują" jest prawdziwa (ja widze to inaczej). W takim przypadku oczekuje dziś w L+Extra analizy tych sytuacji. Oczywiście jeśli ich nie bedzie to powiesz,ze warszawka jest przeciwko Nam itp itd,tak samo jak sędziowie. I to jest najlepsze, zamiast przyznać ze chłop ma wady, to będziemy wine zwalać na innych. Tak samo jak zwalaliśmy winę w koncówce sezonu na sędziów zapominając jak w 1 cześci sezonu nam pomagali.

było smianie z Beto, ale włączcie sobie skróty z jego spotkań, chłop był słaby jak cholera ale jak piłke dostał to sie przy niej utrzymywał, a Genkow nie. Brożek przy nim to był wirutoz

Rob_Zombie 07.10.2012 15:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1281111)
...

Muszę się zgodzić. Genkov kawał chłopa ale wystarczy że zawieje a on leży z łapami w górze i pretensjami do arbitra. Kompletnie nie walczy ciałem, ewentualnie walczy lądując zawsze na dupie. Nie wiem FraMacie jak tego można nie dostrzegać. Irytuje mnie to u niego już od dłuższego czasu. Ale fakt że nie ma co się sugerować Rosłoniem bo ten zasugerował że akurat w tym konkretnym meczu Cvetan się kładł, podczas gdy on to robi notorycznie co kolejkę!

Drozd 07.10.2012 17:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gypsy (Post 1281106)
To nie był debiut Alana w zespole Wisły, więc po pierwsze nie była to kwestia tremy (Uryga przecież grywał w poprzednim sezonie i nie odstawał od doświadczonych kolegów, później przytrafiła mu się kontuzja), a po drugie trochę głupio oceniać zawodnika po 3 minutach gry.

A co do leżenia Cwetana, to powiem tak: każdy kij ma dwa końce. Owszem, większość tych sytuacji nie nadawała się do gwizdania, ale było też kilka takich, które sędzia powinien odgwizdać. Nie uważam, żeby Genkov na siłę symulował, co sugerowali komentatorzy (prosząc się o żółtą kartkę dla Bułgara). Widział, że arbiter tak łatwo nie gwiżdże, więc po dwóch czy trzech takich próbach dałby sobie spokój. To, że Ceco co chwilę leżał na boisku to głównie zasługa tego, że dobrze się zastawia.

Wiem ze to nie był debiut, ale jak młody wchodzi na 10 min przy niekorzystnym wyniku do osłabionej drużyny i to jeszcze na Legii, ma prawo poczuć tremę. No i ja nie oceniam jego gry tylko przedstawiam swoje wrażenie, które było takie że Kosecki obiegłby go trzy razy zanim Alan by się odwrócił. Wiadomo że warunków fizycznych się nie wybiera i trudno z tego powodu stawiać zarzuty, jednak bez zwrotności na tej pozycji będzie mu ciężko.

Genkov mam wrażenie był faulowany w 90% swoich prób dojścia do piłki, kiedy jest sam na kilku obrońców nie trzeba kosić zeby uniemożliwić przejecie długiego zagrania. Wystarczy popchnąć w odpowiedniej chwili. Raz drugi i Cwetan przewracając się chciał niewidomemu sędziemu "ułatwić".

kot 07.10.2012 17:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1281108)
I właśnie o to mi chodzi. Nie twórzcie bezsensownych mitow.
Genkow padal, bo czasami rywale atakowali go w zgodzie z przepisami doprowadzajac do upadku, czego sedzia słusznie nie gwizdał a czasami przekraczali te przepisy, czego sędzia nie widział.
Jednak robienie z Cwetana ofiary domagającej się rzutów wolnych czy karnych to spora przesada.
Cwetan moze nie jest super napastnikiem, ale nie jest też totalnym symulantem jak chciał to widziec Rosłoń.
Wyrządzacie mu krzywdę takim powtarzaniem po Rosłoniu i jechaniem po Cwetanie jak po burej suce.
Prosze tylko o odrobinę refleksji i wsparcia dla piłkarza Wisły a nie o popieranie komentatora z Warszawy

Kolego FraMat, czyś Ty oszalał :), przecież od czasu, gdy Cupiał publicznie przyznał się do błędu z Petrescu, ani on sam, ani nikt inny w Wiśle, a co najgorsza , kibice zwłaszcza - nie wyciągnęli żadnych pozytywnych wniosków z lekcji przeszłości. Gdy po latach ruletki z trenerami, pojawił się Basałaj z planem ratunku Wielkiej Wisły Cupiala, natychmiast armia polskich działaczy, dziennikarzy i piłkarzy rzucila się na nich. Ale co najgorsze to Armia Białej Gwiazdy ( czytaj w zrozumieniu - armia kibiców ) rozpoczęła kolejną o-błędną rewolucję, pod bezmyślnym i samolubnym hasłem - " Basałaj spie...j" a Maaskant po derbach. Cupiał natychmiast zareagował, czy to na żale Piechniczka, czy to na dziennikarzy szydzących z Holendrów po Apoelu lub pasach, czy to na kibiców, papugujących zew polskości w Wiśle. Poświęcono nawet Moskala, reagującego na "gniazdowego" Małeckiego. Zobacz hipokryzje kibiców na przykładzie Głowy i Jaliensa. Uwierz mi, że grupa kibiców Wisły, pokrzywdzonych przez Cupiała - Wielką Wisła Mistrzowską - jest ogromna, a gdy Wisła jest jeszcze zagraniczna, tak na boisku, jak i na ławce trenerskiej, to grupa ta powiększa się zgodnie z rosnącą propagandą, czy to nacjonalistyczną, jak i nostalgiczną za dawną Wisłą niemistrzowską, czy to życzeniową, że Szewczyk i jego koledzy, zastąpią Meliksona czy Genkowa, co raczej dotyczy młodych i naiwnych kibiców, bo Ci tęskniący za dawną biedną Wisłą, mają Wielką Wisłę Cupiała głęboko w poważaniu i świadomie dążą do "samookaleczenia" Wisły mlodzieżą piłkarską, której nie chciały nawet takie tuzy klubowe w Polsce, jak wszystkie kluby ekstraklasy i 1 ligi a nawet dalej. Dlatego nadal będziesz słyszał i czytał - czy się stoi, czy się leży, ekstraklasa i Wisła Polakom się należy, natomiast kadra narodowa dla przykładu, jak kto chce.:-/ . Nie dziw się, gdy znowu zaapelujesz o rozsądek, to spotka Cię jeszcze większy, nagły atak spawaczy. W Gliwicach był początek eksodusu zagranicznych piłkarzy, w ramach akcji " kibice, ramię w ramię z Bednarzem ". To tyle w temacie prawdziwego interesu czy honoru Wisły ( Probierz i Gargula ) .

Ps. dzisiaj komentarz na meczu z Frankfurtem, mocno mnie rozbawił, bowiem nasze "autorytety" stwierdziły słuszną rzecz :

" mają kłopoty finansowe, o których klub i dyrektor sportowy nie mogą rozpowiadać, gdyż to natychmiast zachwiałoby klubem i wynikami drużyny. Robi się wszystko, aby tego uniknąć ".

Mam pytanie, jakim cudem, nie stać ich na odpowiedni komentarz w sprawie postępowania Bednarza ??


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:13.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl